Dodaj do ulubionych

Tolerancja i nowoczesnosc to nie to samo

12.04.19, 14:14
Ciekawy artykul:
www.rp.pl/Plus-Minus/301319953-Uprzedzony-jak-liberal.html
ktory przypomnial mi jak juz dawno temu staralem sie wytlumaczyc jednej dziewczynie z Indii czym jest prawdziwa tolerancja.
To tak tez troche do przemyslenia, da wszystkich ktorzy sie obrzucaja inwektywami na tym forum. Juz dawno zdalem sprawe, ze wiecej sie ucze od ludzi z ktorymi sie nie zgadzam, od tych, ktorzy sa podobni do mnie i w zwiazku z tym przestalem odbierac odmienne poglady innych tak emocjonalnie. Fakt, ze czytajac wypowiedzi czasem lapie sie za glowe, czasem ogarnia mnie pesymizn, ze wszystko idzie w zlym kierunku, czasem wydaje mi sie ze jestem jak Kasandra, ktora widzi upadek i (prawie)nikt jej nie wierzy, ale mimo wszystko lepiej jest probowac zrozumiec druga strone niz odrzucac wszystko co soba prezentuja.
Siedze na tym forum juz chyba 10 lat i nie podobaja/podobaly mi sie ani proby wykluczenia doroty z dyskusji ani inwektywy w strone pepe. Ale paradoksalnie przyznaje tez innym prawo do tego by sami decydowali z kim i w jaki sposob prowadza dyskusje, wiec nie zamierzam w zaden sposob na to reagowac - to moja pierwsza i pewnie ostatnia wypowiedz na ten temat. smile
--
www.e-subversion.eu

"Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
Edytor zaawansowany
  • dorota_333 12.04.19, 14:25
    > Juz dawno zdalem sprawe, ze wiecej sie ucze od ludzi z ktorymi
    > sie nie zgadzam, od tych, ktorzy sa podobni do mnie

    To jest bardziej złożona sprawa. Bo ta niezgodność poglądów, która jest tak w istocie budująca, musi istnieć jednak na pewnym wspólnym podłożu wartości. Wartości, których obie strony przestrzegają. Musimy się obopólnie zgadzać, że druga strona ma prawo do wyrażania swoich poglądów. I te poglady muszą się mieścić w granicach dopuszczalnego dialogu. Wtedy tylko możliwa jest dyskusja, a nie walka maczetami.

    U nas w kraju już tego nie ma - i nie było wtedy na Forum (w czasie, o którym piszesz). Przedwczoraj pewien […] powiedział publicznie: "Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".

    Tutaj nie ma pola do dyskusji. Jest zapowiedź czystek. Taka różnica poglądów nic nie zbuduje. On wskazał ludzi do zabicia. Tak, wiem, to jeszcze nie nastapi teraz. Ale cel wskazany.


  • bieda_inwestor 12.04.19, 14:55
    Wlasnie z takimi osobami nalezy rozmawiac. Ja bym zaczal od spytania go o to co swiadczy o tej godnosci i dlaczego.

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • dorota_333 12.04.19, 15:32
    Nie uzyskasz żadnej jasnej odpowiedzi, tylko jakieś mętne banały. To nie uprzedzenie przeze mnie przemawia: Bierecki nawet nie chciał się zdystansować od swoich słów, uważa je za całkowicie w porządku.

    Gdyby chciał odpowiedzieć rzetelnie, to musiałby przyznać, że to kierownictwo jego partii określi kryteria i będzie oddzielało "godnych" od "niegodnych". Na ogół w państwach totalitarnych dzieje się tak, że kierownictwo oznacza niegodną grupę ogólnie. A w czasie pogromu już każdy sam sobie decyduje, kto konkretnie niegodny.

    Nie, ja nie przesadzam używając słowa "pogrom". W tej chwili władza bardzo silnie naszczuła Polaków przeciwko sobie. Tylko od naszej zbiorowej mądrości i zdrowego rozsądku zależy, czy przemoc wyeskaluje czy nie.
  • pigeon_shit_dust 12.04.19, 15:43
    dorota_333 napisała:

    Tylko od naszej zbiorowej mądrości i zdro
    > wego rozsądku zależy, czy przemoc wyeskaluje czy nie.

    Good luck with that.




    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • dorota_333 12.04.19, 16:18
    Myślę, że jednak naród jest mądrzejszy od tej władzy: mój optymizm bierze się z wyniku wyborów samorządowych, które były ewidentnym plebiscytem. I które PiS przegrał w dużych, średnich i części mniejszych miast.

    W zasadzie trudno o tym mówić, bo to jest czynnik niemierzalny. Zdecyduje to, czy Polacy mają mentalność europejską czy nie. Jak się spojrzy, co władza zrobiła np. z Wenezuelczykami, to ogarnia zgroza. Ale my jednak mamy inną mentalność, aspiracje, kulturę szeroko pojętą. Do tego Polacy są już na zachodzie Europy zadomowieni: każdy ma tam rodzinę, znajomych, sam jeździ. Wzorce się wchłaniają przez skórę smile
    Może to złudzenie, ale liczę na to.

    Kaczyński nas prowadzi do ciemności, do lądowania we mgle. Naród jednak tego nie kupi.
  • pigeon_shit_dust 12.04.19, 16:39
    dorota_333 napisała:

    > Myślę, że jednak naród jest mądrzejszy od tej władzy:

    No to nie swiadczy o tej wladzy za dobrze, tu sie moge zgodzic.

    > W zasadzie trudno o tym mówić, bo to jest czynnik niemierzalny. Zdecyduje to, c
    > zy Polacy mają mentalność europejską czy nie.

    Nie maja. Chyba ze europejska drastycznie rozni sie od szeroko pojetej mentalnosci rozwinietego, wpsolczesnego swiata.

    Jak się spojrzy, co władza zrobił
    > a np. z Wenezuelczykami, to ogarnia zgroza. Ale my jednak mamy inną mentalność,
    > aspiracje, kulturę szeroko pojętą. Do tego Polacy są już na zachodzie Europy z
    > adomowieni: każdy ma tam rodzinę, znajomych, sam jeździ. Wzorce się wchłaniają
    > przez skórę smile

    Nie sa. Setki razy pidsalem w postach "niby juz globalan wioska , a ...." i tu co tam pasowalo do tematu. Krzywo gonicie ten zachod. Zarobki, ceny, tym podobne pozory. Tyczasem zycie gowno warte, za VAT mozna trafic do pudla na 25 lat a za zabojstow- na 2-3.
    Macie gowniane prawo, macie calkowity brak powazania dla zdrowia i zyca, SORy- horrory.
    Zawal, wylew=smierc
    Mnostow rzeczy na blichtr i pokaz a za tym parawanem wielkie g..o.

    > Może to złudzenie, ale liczę na to.
    >
    > Kaczyński nas prowadzi do ciemności, do lądowania we mgle. Naród jednak tego ni
    > e kupi.




    --
    Aby uczynić z ludzi niewolników, należy dać im pieniądze, których nie zarobili
  • sendivigius 13.04.19, 23:30
    dorota_333 napisała:

    Jak się spojrzy, co władza zrobił
    > a np. z Wenezuelczykami, to ogarnia zgroza. Ale my jednak mamy inną mentalność,
    > aspiracje, kulturę szeroko pojętą.

    I to jest przyklad na to co ponizej to znaczy ze kupi. Mowisz o Wenezueli a nie wiesz nic na ten temat oprocz hasel podawanych przez osrodki oczywiscie i ostentacyjnie jej wrogie. Nie zadajesz sobie trudu aby zapoznac sie sama. Tak jak wiekszosc, nie masz czasu - spraw jest tyle a doba ma 24h, a poglad na kazda sprawe trzeba miec. Wiec bierzesz pierwsze to co ci podsuna. I juz wygrali.

    Dlatego uwazam tak jak wszyscy komunisci, ze demokracja w wykonaniu liberalno-zachodnim nie ma sensu. Bo ludzie, nie przez to ze sa zli czy glupi, ale po prostu przez to ze maja tylko okreslona moc przetwarzania informacji o rzeczywistosci nie sa w stanie decydowac rozsadnie o sprawach o ktore w demokracji ich sie pyta. Tu przytacza sie argument ze ze wszystkich zlych ustrojow i tak jest najlepszym, ale juz na przyklad JKM uwaza inaczej. Jak widzisz osoby stojace na tak roznym gruncie sie zgadzaja wiec moze tego nie lekcewazyc.

    > Kaczyński nas prowadzi do ciemności, do lądowania we mgle. Naród jednak tego ni
    > e kupi.

    Juz kupil.
  • cojestdoktorku 14.04.19, 17:22
    >I to jest przyklad na to co ponizej to znaczy ze kupi. Mowisz o Wenezueli a nie wiesz nic na ten temat oprocz hasel >podawanych przez osrodki oczywiscie i ostentacyjnie jej wrogie. Nie zadajesz sobie trudu aby zapoznac sie sama. Tak jak >wiekszosc, nie masz czasu - spraw jest tyle a doba ma 24h, a poglad na kazda sprawe trzeba miec. Wiec bierzesz pierwsze >to co ci podsuna. I juz wygrali.

    już to wklejałem, ale wkleję jeszcze raz, teledysk z roku 2005, wystarczy obejrzec 15 sekund
    www.youtube.com/watch?v=zZeRwuN68VQ&t=151

    skad w 2005 roku jacyś tam muzycy wiedzieli ze do golenia będzie szła syria, iran i wenezuela
    skad wiedziano "co władza zrobi z wenezuelczykami", jakim cudem muzycy przewidzieli przyszłość tak dokładnie
    moim zdaniem nie przewidzieli jej, mieli dobre źródło i przyszłosć poznali od tego kto ją planował
    i w żadnym wypadku nie były to władze wenezueli

    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • dorota_333 15.04.19, 09:44
    Trafna uwaga na temat tego, jak pobieżnie wyrabia sobie zdanie opinia publiczna.
    Jednak mojej opinii o Wenezueli broniłabym, ponieważ została urobiona w inny sposób. Wyszłam z założenia, że naród, który tak bardzo pozwolił się zniewolić daje tym samym świadectwo swojego niezwykłego prymitywizmu. Polska to jednak nieco inne miejsce. Choćby dzięki doświadczeniom historycznym jesteśmy na innym etapie budowy społeczeństwa obywatelskiego. W Wenezueli nie ma go zupełnie, jak widać (lub są tylko zaczątki).

    Drugi akapit - tak, znowu trafnie: możliwości przetwarzania informacji przez ludzi są ograniczone. Ale dokładnie z tego powodu demokracja jest lepsza od innych ustrojów. Ponieważ wytwarza się coś w rodzaju mądrości zbiorowej - wystarczy, ze jest to tylko zwykły zdrowy rozsądek. Po prostu: w populacji wielu milionów zdanie na każdy temat "uśrednia" się. Wychodzi z tego tzw. chłopski rozum, ale to wystarczy, żeby uniknąć decyzji ekstremalnych smile

    W dyktaturze (także dyktaturze proletariatu) masz natomiast fobie i dewiacje jednego człowieka jako drogowskaz dla całego kraju. Te fobie i dewiacje bywają lekko tłumione koniecznością uzgadniania pewnych rzeczy z towarzyszami z KC, ale tylko lekko tłumione. I tutaj każdy deficyt poznawczy przełożony na obowiązujące prawo zmienia się w katastrofę. To dlatego dyktatury upadają.
  • bieda_inwestor 13.04.19, 15:03
    No ale to wlasnie z tego powodu nalezy go o to pytac. Bo owszem mozliwe, ze nie przekonasz Biereckiego, ale to tez nie tylko o niego chodzi. Chodzi o tych, ktorzy to uslysza i uznaja ze to moze miec sens. Chodzi o to by zrozumieli, ze takie slowa to glupota. Bo kryteria tych, ktorzy to uslysza, na pewno sa inne od kryterii Biereckiego i jesli nie sprowadzisz tych slow do rzeczowych przykladow, ci ludzie ktorzy go sluchaja nie zdadza sobie sprawy jak bezsensowny to jest pomysl. Bo ja moge np. powiedziec, ze niegodne jest lamanie prawa i nie znajde chyba nikogo kto sie ze mna nie zgodzi. Ale jak powiem, ze to oznacza tez, ze miliony tych, ktorzy przekroczyli ulice na czerwonym swietle badz jechali z niedozwolona predkoscia maja sie wynosic na Madagaskar, to nie znajde zadnego poparcia dla tego pomyslu, prawda?

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • deluc 14.04.19, 13:27

    "Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, którzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".

    Moja prywatna definicja patrioty jest z gruntu bardzo prosta - jest nim, każdy kto dba o Polskę i stawia jej dobro wyżej niż każdego innego kraju ... co całkowicie z tego grona ruguje postać Donalda Tuska, który będąc premierem RP nie podjął, żadnej strategicznej decyzji - powtarzam żadnej - która by była wbrew interesom Niemiec...


  • sendivigius 14.04.19, 16:04
    deluc napisał:


    > Moja prywatna definicja patrioty jest z gruntu bardzo prosta - jest nim, każdy
    > kto dba o Polskę i stawia jej dobro wyżej niż każdego innego kraju ...

    Dobro Polski to znaczy dobro czyje? Jest to definicja balamutna ale sprytna jak i inne burzuazyjne metody urabiania swiadomosci spolecznej. Dobrobyt moze odczwac jedynie istota zywa, Polska to abstrakt. Umowmy sie ze ograniczymy sie do ludzi w Polsce, a nie wiewiorek na przyklad.

    Zacznijmy materialnie. Skad wiec wiadomo co to jest dobro Polski? Czy moje dobro sie sumuje z dobrem sasiada? Czy gdy ja mam 1000 a sasiad 9000 to jest to samo gdy ja mam 5000 i sasiad 5000, czy tez nie? Wszak srednia, suma i mediana takie same. A moze nalezy mnozyc? A moze potegowac, logarytmowac, sumowac harmonicznie lub jeszcze innym wzorem obliczac dobrobyt. Kto zna wzor? A moze dodac dlugosc zycia, a moze przestepczosc, a moze smog, a moze jeszcze inaczej. Jak wiec dbac o dobrobyt gdy nie wiadomo czym jest i jak to obliczyc?

    Patriota jest to wiec taki co dba o Polske? Nie da sie dbac o abstrakt. Abstrakt nie czuje. O kogo wiec dba patriota? O dobro Polski, to znaczy dobro czyje? Krola Poniatowskiego? A moze Wladyslawa Gomulki? A moze szlachty kresowej. Czy moze raczej chlopow panszczyznianych co na nia robili? Dobro Polski zdefiniuje urzednik Urzedu Bezpieczenstwa czy urzednik Urzedu Skarbowego zabezpieczajacy dochody "fiskusa" czyli klasy prozniaczej? A moze polityk co wygra wybory, gdy TV, media, sady i cenzura sa w jednych rekach i przekaz jest wszedzie ten sam i taki sam. A moze odczyta je internetowy medrzec z ksiag dawnych i tajemnych?

    Moze wiec po prostu zapytac ludzi? Czy oni maja dobrze? Bardzo ryzykowne. Wpiew mozna zapytac o pare innych spraw aby ustalic kontakt z rzeczywistoscia rzeczywista. Ale znow, kontakt jest niepotrzebny bo jest to opinia prywatna. Idzie jednak o to ze szczescie osobiste to nie to samo co dobrobyt a takie pytanie zmierzy glownie to ostatnie. Gdyby bylo inaczej to pomiary w krajach o drastycznie roznych warunkach ekonomicznych by sie roznily rownie drastycznie w odpowiedzi na takie pytanie ale tak nie jest. Ale wtedy znow czy opinie sie sumuja, mnoza czy logarytmuja?

    Twoja definicja prowadzi cie na manowce. Na tym polega tzw. burzuazyjny patriotyzm.
  • bieda_inwestor 15.04.19, 08:41
    Ja bym tylko jeszcze dodal, ze nawet jesli zdefiniujesz dobro, to definicja deluca jest jeszcze z jednego powodu ulomna - porownuje z dbaniem wylacznie o dobro innego kraju, a nie z dbaniem o inne rzeczy. Bo uzywajac argumentu ad absurdum, moge np. stawiac na pierwszym miejscu przede wszystkim moje wlasne dobro, potem mojej rodziny, potem mojego samochodu, potem moich kolegow od wodki, potem dobro kota sasiadki, potem dlugo dlugo nic i jesli tylko w meczu pilkarskim miedzy Polska a Niemcami sprzyjam nieco bardziej Polakom niz Niemcom, to nadal wpisuje sie w defincje deluca i moge uwazac sie za patriote.

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • deluc 15.04.19, 20:59
    Mówimy przede wszystkim o tzw decydentach.
    Oczywiście jest to definicja rozmyta, gdyż użyte w niej pojęcia są rozmyte(1) - więc nie da się często określić które działania są w interesie(1) a które wbrew(1) interesom Polski(1).

    Jeżeli jednak Waldemar Pawlak podpisuje kontrakt gazowy na warunkach lepszych niż oczekuje strona rosyjska to jednak nawet stosując taką rozmytą definicję widać, że ta decyzja jest wbrew interesom Polski.

    Oczywiście jest mnóstwo decyzji/działań ludzi na różnym szczeblu, co do których nie da się określić za/przeciw.
    Zakładam też, że są ludzie którzy kreują własny wizerunek działaniami "za" po to by po zdobyciu odpowiednio wysokiej pozycji działać "przeciw".
  • bieda_inwestor 16.04.19, 09:13
    Widzisz, ja jestem wielkim zwolennikiem logiki rozmytej (vide: e-subversion.eu/node/24?language=pl ), ale problem jest taki, ze jest duza roznica miedzy spytaniem sie 38 milionow ludzi o konkretny przypadek a spytaniem sie wylacznie Biereckiego badz Ciebie o wasze subiektywne i ogolne odczucia.
    Podales 2 konkretne przyklady. Pawlak juz nie dziala w polityce, ale Tusk nadal tak. Biorac pod uwage opinie calego spoleczenstwa, to Tusk od dawna cieszy sie wiekszym zaufaniem niz np. Jaroslaw Kaczynski:
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24556633,sondaz-ibris-zaufanie-do-tuska-spada-na-szczycie-rankingu.html
    Czyli jakbys poddal pod opinie calego narodu, ktory z nich dwoch powinien wyjechac na Madagaskar, to okazaloby sie ze wiekszosc z nas odpowiedzialaby ze Jaroslaw. I wtedy znow masz pulapke logiczna. Mozesz albo uznac, ze okej, to ty sie myliles, albo uznac, ze ta czesc, ktora jest za pozostaniem Tuska jest tak samo w Twoim mniemaniu niepatriotyczna jak Tusk. I co zrobisz? Zaczniesz tworzyc ideologie o "genetycznym patriotyzmie", o "gorszym sorcie" i wyslesz ich tez na Madagaskar czy nie? A co jesli to wlasnie oni stwierdza, ze poniewaz Ty opowiedziales sie przeciwko Tuskowi, to musisz wyjechac z Polski?

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • deluc 16.04.19, 21:51
    Umiejętność oceny bez emocji jest bardzo rzadka pośród ludzi - inaczej, ludzie są w większości podatni na przekaz i jeśli go akceptują te decyduje on ich ocenie - czyli jak się komuś wbije do łba, ze Kaczyński jest be, to taki ktoś będzie oceniał każdą jego decyzję jako be, a jak się komuś wbije do łba że Tusk jest cacy, to będzie oceniał wszystkie jego decyzje na cacy - taka jest większość społeczeństwa. Dla tej większości merytoryka oceny jest na drugim, trzecim miejscu - liczą się emocje jakie wiążą się z osobą ...
  • bieda_inwestor 16.04.19, 22:31
    No dobrze, ale jak chcesz obiektywna ocene to musisz jednak odejsc od logiki rozmytej i ustanowic jasne zasady oceny i punktowania zachowan. Bo logika rozmyta bazuje jednak na odczuciach. To po pierwsze, bo po drugie to nawet Twoja ocena powodu dlaczego ludzie wola Tuska od Kaczynskiego, jest tylko wlasnie tym - Twoja ocena. Uznales, ze oceniaja te same rzeczy tylko, ze sa glupi/zmanipulowani. A co jesli sa rzeczowi i merytoryczni, tylko uznali, ze wazniejsze dla nich sa inne rzeczy i po prostu przypisali inna wage do tych samych zagadnien niz Ty? Moze na przyklad uznali ze najwazniejsza wartoscia u przywodcy nie jest jego stosunek do Niemiec, tylko umiejetnosc laczenia ludzi i odrzucili Kaczynskiego, za jego klotnie na arenie krajowej i miedzynarodowej i ogolna nienawisc do swiata?

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • varken 16.04.19, 16:16
    deluc napisał:

    >
    > "Nie ustaniemy, aż nie doprowadzimy do pełnego oczyszczenia Polski z ludzi, któ
    > rzy nie są godni należeć do naszej wspólnoty narodowej".
    >
    > Moja prywatna definicja patrioty jest z gruntu bardzo prosta - jest nim, każdy
    > kto dba o Polskę i stawia jej dobro wyżej niż każdego innego kraju ... co całko
    > wicie z tego grona ruguje postać Donalda Tuska, który będąc premierem RP nie po
    > djął, żadnej strategicznej decyzji - powtarzam żadnej - która by była wbrew int
    > eresom Niemiec...
    >

    Ale jakich decyzji wbrew interesom Niemiec?? Chodzi ci o jakiekolwiek działania Tuska byleby były wbrew interesom Niemiec??? Tyle tylko, że Niemcy generalnie to nasz sojusznik i w UE i w NATO, . . . . więc co wbrew interesom Niemiec, skoro często one pokrywają się z naszymi?
    Niemcy są potęgą gospodarczą i faktycznie sporo dyktują w UE ale Polska głównie korzysta na współpracy z Niemcami więc dlaczego mamy być przeciwko Niemcom?
    Ciekawi mnie jakie to decyzje wbrew Niemcom powinien podjąć twoim zdaniem Tusk?? Mógłbyś coś wymienić?
  • deluc 16.04.19, 21:29
    Drogi maturzysto odpowiedz na pytanie:
    - 'Za co "cenimy" Donalda Tuska?'
    Odpowiedź:
    - Bo Donald Tusk wielkim Europejczykiem jest

    Może byś tak spróbował varken coś od siebie, co ?

    Mój podstawowy zarzut to kontynuacja wyprzedaży majątku - co w praktyce oznacza niszczenie potencjału gospodarczego Polski - przy jednoczesnym tolerowaniu (albo wręcz hodowaniu) oszustw VAT-owskich na ogromną skalę.

    Taka np sprzedaż Ciechu - coś jak sprzedaż kury znoszącej złote jajka za parę jajek - kretyni czy złodzieje ?

    Albo planowana prywatyzacja LOT - cytat z Tuska (RMF24 2013)
    "Prywatyzacja jest jedyną realną alternatywą dla ciągłych kłopotów PLL LOT" - uważa premier Donald Tusk. Dodał, że podjęta dziś przez rząd decyzja dotycząca zmiany ustawy powinna umożliwić prywatyzację tej spółki."
    www.rmf24.pl/ekonomia/news-tusk-lot-wymaga-specjalnej-troski-prywatyzacja-jedyna-altern,nId,950886
    Jak to jest możliwe, że ta firma (niesprywatyzowana) przynosi teraz zyski ?


  • bieda_inwestor 16.04.19, 22:36
    deluc napisał:

    > Albo planowana prywatyzacja LOT - cytat z Tuska (RMF24 2013)
    >crying...)
    > Jak to jest możliwe, że ta firma (niesprywatyzowana) przynosi teraz zyski ?

    Osobiscie obstawiam spadek cen ropy. Co wiecej - obstawiam, ze w tym roku LOT przyniesie straty. Lufthansa wlasnie podala, ze poniosla straty w pierwszym kwartale, wiec nie sadze by LOT wyszedl na zero.

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"
  • varken 17.04.19, 13:48
    deluc napisał:


    >
    > Może byś tak spróbował varken coś od siebie, co ?

    To pytanie było do siebie. Więc jeszcze raz od siebie - jakich to decyzji wbrew Niemcom nie podjął D. Tusk, które to twoim zdaniem powinien był podjąć?


  • dorota_333 12.04.19, 20:31
    > Siedze na tym forum juz chyba 10 lat i nie podobaja/podobaly mi sie ani proby w
    > ykluczenia doroty z dyskusji ani inwektywy w strone pepe.

    Zastanawiałam się, czy o tym w ogóle pisać, ale jednak pozwolę sobie na pewną uwagę. Skoro miałeś wątpliwości co do - jak to ująłeś - "prób wykluczenia" mnie z dyskusji, to może należało cokolwiek powiedzieć na ten temat. Nic by nie zmieniło, ale mnie byłoby dużo przyjemniej, gdybym miała jakiekolwiek poparcie.

    Siedzenie z boku i spokojne przyglądanie się, jak gnębią człowieka jest zachowaniem […]. Może lepiej nie przyznawać się do tego smile

    Nie odpowiadaj.
  • bieda_inwestor 13.04.19, 14:49
    Alez moge odpowiedziec. Wielu rzeczom sie przygladam z boku, ale niekoniecznie wszystkim sie dziele. Tak, czasem sobie przypominam o slowach Martina Niemöllera i zastanawiam czy nie lepiej byloby reagowac. Tyle tylko, ze juz dawno temu zdalem sobie sprawe, ze nie zmienie swiata - moge zmienic tylko siebie. Dlatego tez w pierwszym rzedzie staram sie zaczynac od siebie i wole przekonywac wlasnym przykladem. A troche niezrecznie by mi bylo krytykowac innych, gdy do tej pory chyba mam Twoj stary nick dorota_3 na liscie nieprzyjaciol w ustawieniach. I nie ma to zwiazku z lubieniem Cie badz nie czy tez z Twoimi pogladami, tylko z tym, ze piszesz glownie na temat polityki a w poczatkowych latach na tym forum interesowaly mnie glownie gospodarka i teorie ekonomiczne.

    --
    www.e-subversion.eu

    "Jakos tak bywa, ze zwykle najtrafniejsze dlugoterminowe prognozy wychodza Ci jesli w dowolnym modelu ekonomicznym zalozysz glupote, niekompetencje i zla wole politykow"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.