Dodaj do ulubionych

Prosze mnie opierdolic.

11.07.19, 18:17

Od razu prosze z mety, bo co sie bede czail?
Dorota? Zimny? Cojestdoktorku?
Jazda. Bo znow musze napisac ze wam, Polakom, odbija szajbucha.
Samej sprawy i sedna nie komentuje bo by mnie rence opadli.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24340646,jesli-bezdomny-nie-jest-pijany-albo-nie-awanturuje-sie-to-nie.html#sortBy:Time-Desc
--
Donosimy że podporucznik Galiński, jako instruktor po linii bojowej powiada, że jak „chłopa z rana nie uderzyć w mordę to cały dzień chodzi jak pijany”.
Edytor zaawansowany
  • sendivigius 11.07.19, 22:09
    pigeon_shit_dust napisał:

    >
    > Od razu prosze z mety, bo co sie bede czail?
    > Dorota? Zimny? Cojestdoktorku?

    A ja to co? Teraz juz przynajmniej wiesz po co jest metro w NYC.

    Choc przyznam uczciwie ze bezdomnych w wielkim jablku nie tak duzo. Pojedz do SF, ale nawet banalne Indy. Kiedys tam bedac, idac z hotelu do centrum konferencyjnego bralem kieszen quarterow i kazdy ode mnie cos dostal. Kazdemu mowilem "z pozdrowieniem od ministra Urbana". Jeden odpowiedzial ze nie rozumie ale God bless you anyway.
  • pigeon_shit_dust 12.07.19, 14:11
    Dawno nie byles w NY. Od czasu burmistrza-komucha liczba bezdobnych sie popietnila albo i lepiej, bo policja ich nie wywala z subwayu, ulic etc. Nie wolno zamykac ani odwozic do shelters.
    Moga nawet siedzeic w Starbucksie i tez nei wolno ich wywalac, bo tych jajcach w Filadelfii. Za to w Arizonie policje wyproszono ze Starbucksa i bojkot gotowy.

    --
    Donosimy że podporucznik Galiński, jako instruktor po linii bojowej powiada, że jak „chłopa z rana nie uderzyć w mordę to cały dzień chodzi jak pijany”.
  • zimna-wodka 11.07.19, 23:01
    pigeon_shit_dust napisał:

    >
    > Od razu prosze z mety, bo co sie bede czail?
    > Dorota? Zimny? Cojestdoktorku?
    > Jazda. Bo znow musze napisac ze wam, Polakom, odbija szajbucha.
    > Samej sprawy i sedna nie komentuje bo by mnie rence opadli.
    > warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,24340646,jesli-bezdomny-nie-jest-pijany-albo-nie-awanturuje-sie-to-nie.html#sortBy:Time-Desc

    A co cię będę opierdalał. Waaadza znalazła pomysł na rozwiązanie problemu bezdomnych. Możecie skopiować bo śpiwory od Urbana chyba się skończyły.
    A, jak będziecie kopiować to pomyślcie, że nawet miły i kulturalny bezdomny coś je i coś wydala. Zwłaszcza wydala.


    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • pigeon_shit_dust 12.07.19, 04:53
    zimna-wodka napisał:

    > pigeon_shit_dust napisał:
    >
    > A co cię będę opierdalał. Waaadza znalazła pomysł na rozwiązanie problemu bezdo
    > mnych. Możecie skopiować bo śpiwory od Urbana chyba się skończyły.
    > A, jak będziecie kopiować to pomyślcie, że nawet miły i kulturalny bezdomny coś
    > je i coś wydala. Zwłaszcza wydala.


    No dobraa ale tam nie ma liability? Jak bezomny pusci z dymem kamienice? Okradnie, zabije?
    Umrze? Komfort mieszkancow zostawaim na koncu bo widocznie j
    uz tak jaja wam urwalo, ze nie dbacie o to ze ktos wam kolki ciosa na glowie.....moze to daletgo tak latwo Partii wami manipulowac? Cholera wie ....
    I mnie w bloku matka nie wpuscila wlasnego gnojka do domu, spal na schodach , zadzwonilem na kulsony , jeszcze nie wrocil. Ladne pol roku minelo. Okazalazo sie ze ma outstanding warrant za iakies gowno i siedzi do dzis. Buahahaha.
    Psiarnia byla po 3 minutach na takie blahe wezwanie btw.


    --
    Donosimy że podporucznik Galiński, jako instruktor po linii bojowej powiada, że jak „chłopa z rana nie uderzyć w mordę to cały dzień chodzi jak pijany”.
  • dorota_333 12.07.19, 11:45
    Po pierwsze: trzeba by ustalić, jakie uprawnienia ma straż miejska do wydawania prawnie wiążącej wykładni obowiązujących przepisów. Odpowiedź: nie ma żadnych. Na stwierdzenie straży miejskiej, że bezdomny coś może lub nie należy się głośno, radośnie roześmiać.

    Po drugie: miejsce bezdomnego jest w placówce zapewnionej mu przez władze samorządowe/publiczne. Jeśli nie chce udać się do noclegowni (bo woli spożywać), to jego problem. Dzwonimy na straż miejską lub pogotowie, w zależności od stanu zdrowia bezdomnego.

    Po trzecie: wyłania się tu ciekawy problem, jakie są uprawnienia poszczególnych członków wspólnoty mieszkaniowej czy spółdzielni. Czy pojedyncze osoby mogą działać wbrew woli innych członków wspólnoty/spółdzielni. Tutaj należałoby zajrzeć do konkretnych przepisów - ale tak na chłopski rozum, takie działania powinny być uzgadniane ze wszystkimi.
    Powiedziałabym raczej, że pojedynczy lokator może zablokować wpuszczenie, a nie że może wpuścić.

    No i sprawa podstawowa: zakres prawa własności. Dokładniej: kolizja prawa własności i ratowania życia ludzkiego (zagrożonego jak rozumiem przez mróz). Tutaj jak wyżej: są odpowiednie służby samorządowe/państwowe, które się tym zajmują. Nie może to spadać na obywateli.

    Problem w tym, że doraźnie nie możemy odmówić pomocy (w sytuacji zagrożenia życia, w innej oczywiście możemy), ale alarmujemy aż do skutku odpowiednie służby.

    Aha, co do pojedynczych osób, które wpuszczają. Załozyć monitoring na klatce i sprawdzić, kto wpuszcza. Ta konkretna osoba odpowiada później za bezpieczeństwo pożarowe i sprzątanie.
  • pigeon_shit_dust 12.07.19, 14:07
    dorota_333 napisała:

    > Po pierwsze: trzeba by ustalić, jakie uprawnienia ma straż miejska do wydawania
    > prawnie wiążącej wykładni obowiązujących przepisów. Odpowiedź: nie ma żadnych.
    > Na stwierdzenie straży miejskiej, że bezdomny coś może lub nie należy się głoś
    > no, radośnie roześmiać.
    >
    Nasuwa sie pytanie, gdzie w polskim kodeksie karnym/ wykroczen odpowiednik Trespassing? Albo Disorderly Conduct? Wszystko mozna pod to podsunac.
    No i policja, czy SM. U nas 3-4 minuty. Czy to dlaego grodzicie osiedla plotem? W USA plot to raczyj wyjatek, moze taki plotek zeby psy nie sikaly na trawniki.
    Znow wrcamy do slabego panstwa. Na razie to jest OK, bo kasy sie nie kradnie, nie rabuje. Ba, kase sie gubi i rozdaje, tyle tego jest.
    Pytanie czy tak samo bedzie jak Polska bedzie sie podnosic po bombie atomowej rzuconej na nia przez Partie.
    A na razie to powinna obowiazywac zasada, ze jak kto chce do wspolnoty zaprosic bedomnego, to prosze, ale do wlaasnego domu i tyle.

    --
    Donosimy że podporucznik Galiński, jako instruktor po linii bojowej powiada, że jak „chłopa z rana nie uderzyć w mordę to cały dzień chodzi jak pijany”.
  • dorota_333 12.07.19, 15:38
    > odpowiednik Trespassing? Albo Disorderly Conduct?

    Opisz mi te konstrukcje po polsku, to Ci powiem, czy mają odpowiedniki. Polskie prawo jest całkowicie wystarczające (w II RP mieliśmy ekstra nowoczesne prawo cywilne), trzeba je tylko stosować.

    I tak sobie myślę znowu z okazji takiej sprawy: jak dobrze by było zamiast jakichś indoktrynacji religijnych w szkole wprowadzić przedmiot (maks godzina tygodniowo) o prawie. Taka edukacja obywatelska zamiast niepokalanego poczęcia.
  • pigeon_shit_dust 12.07.19, 16:01
    dorota_333 napisała:

    > > odpowiednik Trespassing? Albo Disorderly Conduct?
    W najprostrzym znaczeniu:


    1. Wejscie na teren prywatny bez powzwolenia wlascicela.

    2. Zaklocanie porzadku publicznego w bardzo szerokim znaczeniu: Opilstwo, halas, smiecenie, darcie mordy przez Murzyna na ulicy, rzyganie po nogawkach przechodniow, rzyganie na klatce schdowej , proba rozgonienia pedalskiej manifestacji, oblanie kogos woda, kawa, herbata, etc, itd. Na oglo jak nie wiadomo co komu przypierdolic to sie daje DC. Powiedzmy, jak opoj siadze na schodkach do mojego bloku I zwymiotuje , to mu nie wsadza trespassing, bo ciagle jest w przestrzeni publicznej. Ale DC jak najbardziej.
  • dorota_333 12.07.19, 22:08
    1. Prawo własności jako podstawowe prawo rzeczowe w kc i jego ochrona. Cała biblioteka jest na ten temat. Nauka i orzecznictwo.

    2. Kodeks wykroczeń. Rozdział VIII Wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu:
    Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
    § 2. Jeżeli czyn określony w § 1 ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu,podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
    § 3. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

  • pigeon_shit_dust 23.07.19, 16:57
    Zostalo z 15 z nienaruszonym rozumem ?
    trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,25020742,tragedia-w-suszku-zarzuty-dla-meteorologow-imigw.html
    Chcoaz w sumie Pan Bog wiiny przeca nie jest? No to kto ?
    Buahahahahaha
    DEBILE.
    --
    Donosimy że podporucznik Galiński, jako instruktor po linii bojowej powiada, że jak „chłopa z rana nie uderzyć w mordę to cały dzień chodzi jak pijany”.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka