Dodaj do ulubionych

Pretorianin prezesa

12.08.19, 19:42
… czyli władzy raz zdobytej nie oddamy.

W tle dyskusji (potrzebnej!) o bizantyjskich nawykach obecnej władzy dzieje się coś naprawdę ciekawego, coś, co może przesądzić ustrój Polski na wiele lat.

Nominacja Witek nie była tylko realizacją leninowskiej myśli o kucharce, co rządzić może państwem (choć oczywiście może). Tam jest coś ciekawszego, co zauważył Żakowski - skupienie wszystkich służb w jednym ręku. Tak się zabawnie składa, że w ręku człowieka skazanego (nieprawomocnie, bo go ułaskawił prezydent "wyręczając wymiar sprawiedliwości") za nadużycie władzy.

"Kamiński – mający pod kontrolą niemal wszystkie siłowe formacje, których władza ma w Polsce prawo użyć bez wypowiadania wojny – może uchodzić za niezawodny przemocowy wytrych do przyszłości zamachu na ustrój konstytucyjny RP. Już się w tej roli sprawdził, był za to skazany i ułaskawiony bezprawnie, ma więc solidne doświadczenie – konieczne, by w chwili próby się nie zawahać i nie zawieść prezesa, gdy znów trzeba będzie w interesie PiS łamać prawo, nadużywać władzy, preparować dowody, fałszować dokumenty itp."

wyborcza.pl/7,75968,25078212,kiszczak-prezesa.html#s=BoxWyboImg2

Dodajmy do tego zmiany w kodeksie wyborczym - obecnie ważność wyborów stwierdza nowa izba SN całkowicie obsadzona przez PiS.

Prezes jak widać, nie zostawi niczego przypadkowi. Narzędzia do ustalenia wyniku wyborczego są na stole. Imponuje mi ta zaradność. Prezes jest prezesem przez duże "ch".
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka