Dodaj do ulubionych

Strach się bać.

08.09.19, 14:04
Bo prezes obiecał. Ciekaw jestem kto mu doradzał.
Najpierw coś śmiesznego - dogonimy Niemcy za 20 lat. Albo wcześniej a to wcześniej zadeklarował Matouszek. Nie wiem co ma być miernikiem dogonienia ale nic lepszego od PKB p.c. nie widzę.
A tu proste rachunki wskazują, że przy dynamice niemieckiego PKB rzędu 1,5% rocznie nasza powinna wynieść 6,9%. Rok w rok przez 20 lat. A jeszcze najbliższe lata będą zmarnowane bo nikt nawet w pijanym widzie nie przewiduje aż takiego sukcesu. Prezesa rozumiem bo nie sądzę żeby jego wiedza matematyczna wykraczała poza tabliczkę mnożenia. Ale Matouszek, ekonomista?

Powiedzmy że to tylko pijar dla ubogich wiedzą i duchem. Ale gorsza jest minimalna płaca - 3K od zaraz, 4K niedługo. To akurat można zrobić bo wystarczy ustawa. No i daje się nie ze swojego.
Dynamika najniższej płacy 2019/2018 wyniosła ca 7% i została wytargowana po dużych bojach z pracodawcami. A tu sam Prezes obiecuje 33% 2020/2019 i 2023/2020 takie same 33%. czyli 10% rok do roku. Owszem, to nie oznacza, że w takim tempie będą rosły wszystkie płace - nastąpi ich spłaszczenie. Budżet dostanie więcej i ZUS też. Nominalnie.
A co będzie realnie? Na rynek wywali się ogromna ilość pieniądza. Koszty pracy wzrosną prawie dwukrotnie. Koszty żarcia wzrosną także dlatego, że wcześniej obiecano minimalne ceny skupu.
Pierwszy efekt może być taki, że przestaniem być montownią. VW, Opel czy Fiat zwiną swoje fabryki w Polsce bo przestanie im się opłacać. Potem ta produkcja, która jeszcze jest realizowana w Polsce ucieknie do Chin, na Madagaskar albo gdziekolwiek. Załamie się cały eksport.
Oczywiście ta hekatomba nie musi nastąpić. Wystarczy zrealizować "postulat kadiego" - 1USD = 8 PLN. Ale to politycznie nie do przyjęcia. NBP będzie bronił kursu do ostatniego banknotu w skarbcu. Stopy procentowe nie mogą wzrosnąć bo przywali się kredytobiorcom - tym starym od dawnego boomu mieszkaniowego i tym nowym - od obecnego.

Co dalej? Wygląda na to, że po nas nawet potopu nię będzie. Będzie najwyżej czarna dziura.

A teraz na wesoło. Niedawno, na tym forum, podsumowałem entuzjazm doktorka maksymą "im więcej wydajesz tym więcej masz". Ni cholery nie przypuszczałem, że PiG jest czytany przez najwyższe czynniki partyjne i państwowe a tym bardziej że wezmą moje wynurzenia na serio. A tu masz pan....
Zostałem, wbrew własnej woli, doradcą Prezesa. Kurwa mać.

PS. Inne pierdoły typu 100000 mieszkań, Heathrow pod Radomiem, mierzeja, samochody elektryczne czy dobudowanie czegokolwiek do sławetnej stępki pomijam. Także ostatnie 100 obwodnic w nieokreślonym miejscu i czasie. Ale co będzie jak to zacznie być realizowane? Bo możliwe jest już wszystko.
--
pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
Edytor zaawansowany
  • tacx 08.09.19, 15:31
    Przecież te ameby potrafią tylko pkb konsumpcja napędzać. Co by się nie działo sypia tanim pieniądzem. PKB rośnie sypiemy kasa, spada? Sypiemy jeszcze wiecej. od tego sypania tylko konsumpcja rośnie i sztucznie dmuchane PKB. Nie rosnie od tego core PKB czyli rozwój firm, technologii , przemysłu . przeciez konsumpcja padnie prędzej czy później jak tylko kryzys przyjdzie. Generalnie wszystko wtedy padnie bo przy tych wydatkach nie ma możliwosci utrzymania tego w tym kształcie.
    Ameby wiedzą że OPEL czy LG nie wyniosa się z dnia na dzień bo to niemożliwe. FIat wynosil się przez jakieś 5 lat bo już w 2008 były pierwsze przymiarki, ale nie zdziwiłbym się gdyby jakies niepokoje na zachodzie spowodowały konieczność ratowania pkb gwałtowną stymulacją fiskalną która miałaby byc ograniczona tylko do np terytorium Niemiec i wtedy firmy mogłyby się tam ponownie przenosić majac przecież tanią siłę roboczą w postaci uchodźców i emigrantów + dotacje rządowe. BUndesRegirung nie dofinansuje fabryki w Polsce bo to ni ejest w jego interesie przecież. Mogę sobie jednak wyobrazić bardziej realny scenariusz w którym ta banda piaskownicowych napojlonów daje ulgi podatkowe zachodnim koncernom. Resztę dołożą samozatrudnieni, mikroprzedsiębiorcy i tym podobni. przecież to scenariusz znany od lat.
    OCzywiscie że wszystkie projekty infrastrukturalne w wykonaniu ameb to pisanie palcem po wodzie na Mierzei. nie zrealizowali nic, ani mieszkania+, ani dodatkowych autostrad, stoczni, ani nie podnieśli Polski z ruin bo ich nie bylo. Jedyne co potrafią to kraść pieniądze i rozdawać neipracującej masie która lezie do urn jak stado baranów za bacą.
    Wykręcą inflację, skokowy wzrost cen nieruchomosci dopóki nie zaczną podnosić stóp. A że nie podniosa póki na liczniku nie wybije cyfra 5 to raczej pewne. następną implikacją będzie wzrost rentowności skarbówek który zacznie się prawdopodobniej już jutro z racji tego że rząd nie przedstawił zadnej informacji jak ma zamiar finansować to wszystko. Rynek zapewne założy (i słusznie) ze zobaczymy wkrótce duży deficyt i podaż długu więc rentowności mają jeden kierunek i dołek juz był. To samo dotyczy akcji. Dokladanie obciążeń firmom zabije wyceny MIŚ. i oni chca PPK na ta giełde wprowadzać? przecież to kosmiczny pomysł.
    No nie wiem. Na razie mam obligacje indeksowane inflacją. Choć tyle ograniczę straty bo każdy widzi co te cyferki Gusowskie mają wspólnego z rzeczywistościa. Teraz musze przemeblować portfel funduszy bo od wczoraj żyjemy w innej rzeczywistosci. Z polską giełda na jakiś czas można się pożegnać i zwrócić oczy w kierunku zachodu. Zresztą poza obligacjami do tej pory i tak w portfelu miałem głównie akcje amerykańskie. Wynik? YTD ameryańskiego fundu +10% (to fund stabilnego wzrostu). POlskie odpowiedniki 1-2%. GŁównie zarobiły na obligacjach bo zarobiły więcej niz czysto akcyjne smile Przecież to jest dramat. Warto też patrzeć w kierunku wszystkiego denominowanego w Euro i dolarze. Czasy silnego PLN już sie kończą. Tak mówiono od czasu pińcetplus, ale teraz to już pojechali po bandzie bo jesli zrealizują te durne postulaty to część firm padnie (zwłaszcza produkcyjnych o niskich nakładach technologicznych) a reszta straci znacznie rentowność. Handlówka obroni się bo jednak naród bedzie miał więcej kasy do wydania na konsumpcję choć podwyżki płac i podatków dokończą dzieł.
  • cojestdoktorku 08.09.19, 16:41
    >Przecież te ameby potrafią tylko pkb konsumpcja napędzać.

    a czym napędzali PKB poprzednicy? niczym, gdzie są te Orleny czy KGHM-y zbudowane przez ostatnie 30 lat? przecież zsrr już nas nie okradał
    to już lepiej PKB napędzac konsumpcją niż "niczym"
    a sama konsumpcja wbrew pozorom wciąz jest nie za wysoka:
    https://www.stat.si/StatWeb/en/File/NewsImage/18034


    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • zimna-wodka 08.09.19, 16:49
    cojestdoktorku napisał:

    > a czym napędzali PKB poprzednicy? niczym, gdzie są te Orleny czy KGHM-y zbudowa
    > ne przez ostatnie 30 lat? przecież zsrr już nas nie okradał
    > to już lepiej PKB napędzac konsumpcją niż "niczym"

    I w tym przypadku nie wiem co z tego wynika.
    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • cojestdoktorku 08.09.19, 17:07
    za komuny ludzie narzekali ze PKB moze i rosło ale to były szyny, lokomotywy, fabryki i cementownie
    teraz jak jest "władza" która daje to czego tak bardzo ludzie chcieli (konsumpcji) to nagle też źle
    to ja już nie wiem jak ma być
    nagle konsumpcjonizm sie przestał podobać i ludzie chcą by państwo zabrało kolorowe sklepy i zaczęło inwestować w tory, lokomotywy i wagony?





    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • cojestdoktorku 08.09.19, 16:56
    https://www.ceicdata.com/datapage/charts/ipc_poland_private-consumption--of-nominal-gdp.svg
    https://i.pinimg.com/originals/3d/f3/5a/3df35aa34d50c93f1c674294bfa2cd91.jpg


    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • tacx 08.09.19, 17:13
    Sorry, ale czy ty wiesz co wkleiłeś i o czym w ogóle mowa? na marginesie - konsumujemy ledwie 30% mniej na głowę niż bogaci niemcy.
  • cojestdoktorku 08.09.19, 17:15
    ale też mnie niż srednio bogaci grecy, czesi czy litwini
    wiec chyba wciaz taka bardzo rozpasana konsumpcja to nie jest

    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • sendivigius 09.09.19, 00:02
    cojestdoktorku napisał:

    > >Przecież te ameby potrafią tylko pkb konsumpcja napędzać.
    >
    > a czym napędzali PKB poprzednicy? niczym, gdzie są te Orleny czy KGHM-y zbudowa
    > ne przez ostatnie 30 lat? przecież zsrr już nas nie okradał

    Nieladnie nie sluchac Prezesa.

    1. Okreslil lata 39-89 jako "straszne piedziesieciolecie". Nie bylo istotnej roznicy miedzy budowa KGHMu a budowa Auschwitz - ot, takie tam detale.

    2. Dalej tez trwala "postkomuna"

    To dlatego.
  • zimna-wodka 08.09.19, 17:49
    Dokładnie - tylko konsumpcja. Kto nie wierzy niech przyjrzy się hecy z zakupem F-35. Mieliśmy oferty na myśliwiec 4 generacji + mocne wejście w cały ciąg technologiczny łącznie z fazą projektowania kolejnych wersji a w przyszłości także nowych maszyn.
    I co? 5 generacja jest nam potrzebna jak dziura w moście. Ale będzie. My nadal skupimy się na jabłkach.
    Myślę, że nie podniosą stop póki inflacja będzie jednocyfrowa. A to może potrwać bo GUS będzie emitował informacje pod dyktando Prezesa. No iPLN może nie polecieć zbyt ostro póki NBP ma rezerwy.
    Fajnie będzie w bankach jak inflacja (oficjalna) < 2%, stopy NBP jak teraz, a na depozytach trzeba będzie przywalić 10% lub więcej a na kredytach 15%. I nie będą to chwilówki. W końcu wszystko opiera się na WIBOR a tu wystarczy parę kontrolowanych transakcji.

    W ogóle to wszystko się kupy nie trzyma. Ale jak Prezes obiecał coś co kuma nawet debil no to trzeba dać. A jakie będą skutki i jak rozłożą się w czasie? Cholera wie. Przy monowładzy można długo pudrować rzeczywistość ale nie w nieskończoność. Moim zdaniem nie będzie erozji bo to za długo trwa. Raczej jebnie pewnego pięknego dnia.

    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • pigeon_shit_dust 08.09.19, 15:36
    zimna-wodka napisał:

    ucieknie do Chin, na Madagaskar albo gdz
    > iekolwiek. Załamie się cały eksport.


    Na dluuuga mete wyjdzie to wam na plus . Zaraz napisze dlaczego ....


    > Oczywiście ta hekatomba nie musi nastąpić. Wystarczy zrealizować "postulat kadi
    > ego" - 1USD = 8 PLN.


    Beda bronic ale nie obronia. Drozeja kartofle, pietrzuszka, podrozeja i waluty.
    Kwestia czasu i utrzymania "wlasciwego" kierunku.

    > Co dalej? Wygląda na to, że po nas nawet potopu nię będzie. Będzie najwyżej cza
    > rna dziura.
    >
    > A teraz na wesoło.

    Nie, to teraz bedzie na wesolo. Kilkanascie lat kasy z unii a przede wszystkim sluzby jako montownie i call center wyciagnelo was niezle do gory. Bo wczesniej byl po prostu syf i to wyjscie bylo niejako oczywiste. Tylko ze te lata, pracy dla obcych a an obcych techologiach to byl czas, kiedy inni szli technologicznie do przodu a wy szliscie technologicznie w dupe.
    Teraz tego ciagle nei widac. Kiedy bedzie widac? Jak sie zacznie Wielki Kryzys i cut throat competition o wyjscie z szamba. Kto wyjdzie, kto zostanie ?

    --
    www.youtube.com/watch?v=l9EzK-719aE
    www.youtube.com/watch?v=LYcNa2w-HYI
  • cojestdoktorku 08.09.19, 16:32
    młody bardzo byłem ale pamietam jak dziś (dzieci świetnie pamiętaja) ze Balcerowicz obiecał nam dogonienie niemiec w 20 lat w roku 1990
    w necie sie tego ie znajdzie, bo nie było wtedy neta

    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • zimna-wodka 08.09.19, 16:47
    cojestdoktorku napisał:

    > młody bardzo byłem ale pamietam jak dziś (dzieci świetnie pamiętaja) ze Balcero
    > wicz obiecał nam dogonienie niemiec w 20 lat w roku 1990
    > w necie sie tego ie znajdzie, bo nie było wtedy neta

    Wierzę ci . Naprawdę. Ale nie wiem co z tego wynika.




    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • cojestdoktorku 08.09.19, 17:02
    nie ma powodów bić na alarm skoro przez 30 lat rządzący składają te same obietnice
    dzień jak codzień


    --
    diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
  • zimna-wodka 08.09.19, 18:18
    Jest powód. Bo akurat teraz bardzo prawdopodobna jest realizacja obietnic.

    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • tacx 08.09.19, 17:09
    Wynika to samo co wynikło wtedy smile Chyba. Pamietam jak przez mgłę że coś takiego padło ale kontekstu nie pamietam. To dobrze że teraz gonimy Niemcy. niemcy sa na progu recesji to jak dogonimy to wyparuja durniom z głowy durne pomysły. bardzo byłbym ciekaw ile podwyżek stóp wytrzyma i gospodarka i społeczeństwo? Zwłaszcza frankowicze? Albo złotowi zostaną skasowani podwyżkami stóp albo frankowicze dobici wzrostem kursu franka. Już o kosztach kredytu dla firm nie wspomne. Frankowicze chyba bedą jednak najwiekszymi przegranymi jako że waadza i Glapa zechce tanim złotym rekompensować eksporterom kłopoty placowe, ale po prostu nie widzę wysokiej inflacji na dłuższą metę bez reakcji RPP. Jeśłi jej nie bedzie to znaczy że kroczymy drogą turecką. Tam dokladnie, w ten sam sposób zaczął się kryzys. Przez 4 lata dokładali do pieca i machali ręką na świat który gadał jakies kocopoły. skończyło się jak skończyło. Tak samo jak Turcja z USA wojowała tak my wojujemy z UE. Rezultat prosty do przewidzenia.
    Ja osobiście po pierwsze nie wierzę że oni te postulaty wprowadzą. Pińcetplus było proste bo byl to bezpośredni transfer który firmom generalnie pomagał jak się okazało bez większego wpływu na kondycje budżetu. Skokowe podwyżki płac minimalnych to już nie jest zabawa w transfery socjalne tylko powazny problem gospodarczy. Otóz nie bedzie tak że tylko wzrosną płace minimalne. przecież to pociągnie wzrost płac w całej gospodarce. Pytanie kto to wytrzyma przy tak ciasnym rynku pracy i spowolnieniu gospodarczym? Tego Kaczyński nie zechciał powiedziać podobnie jak tego z czego sfinansuje ten złoty deszcz. PO prostu wsiedliśmy do rollercoastera i motorniczy moze nas z wielką prędkościa wypieprzyć z foteli. No ale kaczyński to kaczyński to inny poziom swiadomości więc gotów kraj podpalić zeby wyszło na jego.
  • zimna-wodka 08.09.19, 18:30
    tacx napisał:

    Skokowe podwyżki płac min
    > imalnych to już nie jest zabawa w transfery socjalne tylko powazny problem gosp
    > odarczy. Otóz nie bedzie tak że tylko wzrosną płace minimalne. przecież to poci
    > ągnie wzrost płac w całej gospodarce. Pytanie kto to wytrzyma przy tak ciasnym
    > rynku pracy i spowolnieniu gospodarczym? Tego Kaczyński nie zechciał powiedziać
    > podobnie jak tego z czego sfinansuje ten złoty deszcz. PO prostu wsiedliśmy do
    > rollercoastera i motorniczy moze nas z wielką prędkościa wypieprzyć z foteli.
    > No ale kaczyński to kaczyński to inny poziom swiadomości więc gotów kraj podpal
    > ić zeby wyszło na jego.

    Ale właśnie o to chodzi. Obiecywać mogą wszyscy i to nie boli. Ale teraz obiecuje sam umiłowany przywódca a jego podwładni mają realizować bez pytania. A co najgorsze - te wice są łatwe do zapamiętania nawet dla ameby i ameba ma żywotny interes żeby o nich pamiętać. Z tego nie da się wykpić winą Tuska ani teksem, że przez łostatnie łosiem lat.
    A przecież za 4 lata znów będą wybory. Jak dzisiaj to towarzystwo nawywijało na trybunał stanu to co będzie potem?
    Ja wiem, że to co wyżej nijak się ma do ekonomii. Ale dożyliśmy czasów gdy ekonomia stała się zakładnikiem polityki a raczej pijaru.
    Kaczyński założył pętlę na szyje i nasze i swoją. Widzę tylko jedno wyjście - za 4 lata nie będzie wyborów, opozycja zostanie zdelegalizowana, media znacjonalizowane a przewodnia rola partii (słusznej) wpisana do konstytucji.
    Wtedy nikt nie będzie waadzy rozliczał ani z obietnic ani w ogóle z niczego.


    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • ziomekfrompoland 08.09.19, 18:37
    >A tu proste rachunki wskazują, że przy dynamice niemieckiego PKB rzędu 1,5% rocznie nasza powinna wynieść 6,9%. Rok w >rok przez 20 lat. A jeszcze najbliższe lata będą zmarnowane bo nikt nawet w pijanym widzie nie przewiduje aż takiego >
    >sukcesu
    Proste może tak, ale bardziej skomplikowane wyliczające parytet siły nabywczej pokazują że jeśli Niemcy będą się rozwijać 1,5 % rocznie a my między 3-4% to za ok. 20-25 lat poziom życia będzie porównywalny.
  • zimna-wodka 08.09.19, 19:17
    ziomekfrompoland napisał(a):

    > Proste może tak, ale bardziej skomplikowane wyliczające parytet siły nabywczej
    > pokazują że jeśli Niemcy będą się rozwijać 1,5 % rocznie a my między 3-4% to za
    > ok. 20-25 lat poziom życia będzie porównywalny.

    Prawie racja. Excel zeznaje, że w takim przypadku nasza dynamika powinna ciut wyższa niż 4% (na podstawie danych za 2018). To wygląda znacznie mniej efektownie ale budzi kolejne wątpliwości.
    Np:
    - czy proporcje pomiędzy PKB tak liczonym utrzymają się przez 20 lat?
    - czy utrzymamy proporcje w takiej dynamice przy kolejnej rewolucji technologicznej jaka zapewne się wydarzy w ciągu tych 20 lat?
    - jak chcemy zrobić te 4% dynamiki? Nie ma pomysłu alternatywnego dla pompowania socjalu; na ten socjal trzeba mieć; na mieć nie ma innego pomysłu niż drenaż przedsiębiorców (szczególnie tych najmniejszych). Moim zdaniem po dwudziestu latach takiej polityki dzisiejsza luka technologiczna zmieni się w przepaść.
    Ale kiedyś był taki polityk, nazywał się Krzaklewski, który twierdził, że nie musimy się martwić o technologie bo robimy doskonałe wyroby z wikliny. Można wrócić do tej teorii.



    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • ziomekfrompoland 08.09.19, 21:00
    >- jak chcemy zrobić te 4% dynamiki? Nie ma pomysłu alternatywnego dla pompowania socjalu; na ten socjal trzeba mieć; >na mieć nie ma innego pomysłu niż drenaż przedsiębiorców (szczególnie tych najmniejszych). Moim zdaniem po dwudziestu >latach takiej polityki dzisiejsza luka technologiczna zmieni się w przepaść.
    Nie wiem, pozwoliłem sobie tylko uwypuklić ,że ważniejszy jest parytet siły nabywczej niż dochód per capita. Myślę, że nie ma mądrych na wyjście z pułapki średniego dochodu. Jesteśmy za bliskim krajem do zachodu i za bardzo powiązanym systemami prawnymi, żebyśmy mogli wyskoczyć wyżej za pomocą kradzieży technologii jak to zrobiły np. chiny a przedtem korea południowa. Im na to pozwolono, nam nie. My mamy być gospodarką podwykonawczą i prostą montownią (zresztą jak cały region środkowo-wschodniej europy) oraz rynkiem zbytu. Ja nie widzę tutaj wyjścia z sytuacji.
  • zimna-wodka 09.09.19, 00:25
    Piszesz rozsądnie. Posługiwanie się parytetem w bieżących analizach jest jak najbardziej OK. Ale założenie, że za 20 lat za 1 eur będzie można kupić więcej w Polsce niż w Niemczech (tak jak jest dzisiaj) wydaje się mocno ryzykowne. Moim zdaniem poziom cen wyrówna się znacznie szybciej.
    Na pułapkę średniego rozwoju nie ma mocnych. Ale pisałem o F-35. Wybierając coś 4 generacji dostawaliśmy faktyczny dostęp do technologii na najwyższym poziomie. Mogliśmy dostać od ręki coś, na co sami musielibyśmy pracować 20 lat albo i lepiej. Już nie offset typu "wy nam kesz, my wam Mc Donalda" ale faktyczny transfer myśli technicznej. Już nie pamiętam czyja to była propozycja - chyba Francuzów (Rafale). Takie rozegranie tematu dałoby impuls dla wszystkich następnych dużych przetargów. Jak byś dołożył inwestycje w naukę to może.... W końcu europa nie widzi nas w roli poważnej konkurencji na polu techniki i takie transfery, przy dużych kontraktach nikomu by nie wadziły. A jeszcze "donator" zyskiwałby współpracownikow za psie pieniądze. To opłacałoby się wszystkim, może poza Wujem Samem.
    Bo, widzisz, ja nie sądzę żeby wredni kapitaliści chcieli nas widzieć tylko w roli tanich zapierdalaczy. Ale jak mają inwestować nad Wisłą? Wyobrażasz sobie żeby Airbus przeniósł tu biura konstrukcyjne i zatrudnił w nich miejscowych? Ile to samolotów opracowaliśmy we własnym zakresie i wdrożyliśmy do produkcji? Jakie mamy doświadczenia i wiedzę, zaplecze naukowo-badawcze? Wiem, opracowaliśmy Łosia a kiedyś byliśmy bezkonkurencyjni w szybowcach. Ale to ciut za mało, żeby porywać się na transatlantyki. Fajnie byłoby robić coś od a do z. Tylko, że do tego potrzeba tysięcy sprawdzonych kooperantów i skutecznej logistyki. A nawet o logistykę ciężko w kraju co to do niedawna nie miał dróg. A w ogóle to nie da się uzyskać nowoczesnego, złożonego wyrobu przez punktowe inwestycje.
    Tyle że sporo możemy dostać w formie inteligentnego offsetu. Może nie aż tyle, żeby mieć szanse na wypchnięcie z rynku VW czy Dessault ale na tyle żeby przesunąć się o 20 lat do przodu w technologiach. A jakby się udało to i tak nie dogonimy zachodu ale złapimy się za brzeg "pułapki średniego rozwoju" i będziemy mieli realne szanse z niej wyleźć.

    A na pewno nie popchnie nas w kierunku "państwa dobrobytu" drenowanie kieszeni przedsiębiorców tylko dla nośnego politycznie rozdawnictwa. Można dać 4K najniższej pensji nominalnie ale ma ludzkiej siły żeby to było 4K realnie. Raczej te 4K nominalnie będzie realnie mniej niż dzisiejsze 2250. Tyle, że doprowadzi się do dwucyfrowej (miejmy nadzieję, że nie większej) inflacji, bankructw mniejszych firm, potężnej deprecjacji złotówki, rozrostu szarej strefy i powrotu bezrobocia. Budowa "państwa dobrobytu" w trybie ekspresowym da tyle, że cofniemy się w rozwoju o 15 lat. Fakt - wyjdziemy wtedy z tej "pułapki" ale od spodu i będziemy musieli ostro zapierdalać, żeeby się w niej z powrotem znaleźć. Zapierdalać za miskę ryżu jakby ktoś się pytał.


    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • sendivigius 09.09.19, 00:59
    zimna-wodka napisał:

    Budowa "państwa dobrobytu" w trybie ekspresowym da tyle, że cofniemy się
    > w rozwoju o 15 lat. Fakt - wyjdziemy wtedy z tej "pułapki" ale od spodu i będzi
    > emy musieli ostro zapierdalać, żeeby się w niej z powrotem znaleźć. Zapierdalać
    > za miskę ryżu jakby ktoś się pytał.

    Towarzysz Kao-Cze-Tung proponuje wielki skok. Wszak kulturalna rewolucja juz idzie.
  • zimna-wodka 09.09.19, 01:09
    sendivigius napisał:


    > Towarzysz Kao-Cze-Tung proponuje wielki skok. Wszak kulturalna rewolucja juz id
    > zie.

    To ważne odkrycie. Wszyscy pisali o inspiracji Najwyższego Adolfem H. czy Josipem Wissarionowiczem a faktycznie udowodniłeś, że natchnienie płynie z innego kierunku.


    --
    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
  • pigeon_shit_dust 09.09.19, 14:17
    zimna-wodka napisał:


    > PS. Inne pierdoły typu 100000 mieszkań, Heathrow pod Radomiem,


    Zupelnie niezuwazny przesmignal to raporcik o LOT. Zagrzebany pod innymi radosnymi newsami.
    No I nic dziwnego, jak im Partia skasowala kosmiczne dlugi, to se wykazali 400% wzrost profit w latach 16-17.
    Takie firmowe 400 Miljonow + : )
    Dziwne ze Partia nie dolozyla glupich kilku setek milionow w zeszlym roku.
    Ale zycie , drodzy, predzej czy pozniej krzyknie “sprawdzam”.

    wyborcza.pl/7,155287,25164085,zysk-lot-u-za-rok-2018-kilkakrotnie-nizszy-w-dol-wyniki-pociagna.html
    Pocieszenie ( dla Was) ze to mzoze jak z budowlanka. Im maja wiecej roboty, ty km mnie zarabiaja, siermiegi pierdolone.

    PS.
    Czy w Polsce zakup najnowoczesnijszych echnologii uwaza sie za technologiczny postep I rozwoj kraju? Bo mo tu taka teoria gdzies zdaje sie mignela jak na komorce w kiblu czytalem wpisy pod tym postem.,


    --
    www.youtube.com/watch?v=l9EzK-719aE
    www.youtube.com/watch?v=LYcNa2w-HYI
  • pigeon_shit_dust 11.09.19, 14:48
    Slyszelista juz ?

    "Zwłaszcza że wydatki na obietnice są olbrzymie, a budżet ma być - jak zapowiedział premier - zrównoważony."

    Obietnica to pozycja w narodowym budzecie. Ciekawe czemy nie napisano "glosy"?
    Np: Glosy wyborcow znacznie podrozaly w latach 2016-2019?

    wyborcza.biz/biznes/7,147584,25179216,wzrost-pensji-minimalnej-spowoduje-wzrost-o-300-zl-skladek-dla.html?disableRedirects=true#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka