Dodaj do ulubionych

Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekawości

23.10.19, 10:19
… jak to ujawnił marszałek Terlecki. Bo to ciekawi świata ludzie som.

Ponieważ najwyraźniej żaden z nowo wybranych senatorów nie dał się skorumpować, to Kaczyński postanowił użyć broni atomowej. Ponowne liczenie głosów w sześciu okręgach, gdzie PiS przegrało wybory do Senatu RP.

Tutaj te okręgi i liczba głosów (mapa interaktywna):
sonar.wyborcza.pl/sonar/7,156422,25332278,dziesiec-spornych-okregow-w-senacie-gdzie-szykuja-sie-protesty.html#S.DT-K.C-B.2-L.1.duzy

Tutaj procedura działania:
wyborcza.pl/7,75398,25335572,krok-po-kroku-po-senat-tak-moga-zmienic-wynik-wyborow.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.maly


Kilka uwag.
1. Wnioski PiS nie są uzasadnione. Z tego, że różnica głosów jest mała, nic nie wynika. Na jakiej podstawie PiS zakłada, że głosy nieważne powinny być zaliczone dla kandydata PiS?

2. Stankiewicz pisze, że w 70% przypadkach nieważność głosów polega na oddaniu czystej kartki. Czy tam po prostu zostaną dopisane krzyżyki?:
wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-oboz-wladzy-ma-racje-skarzac-wyniki-do-senatu-sprawdzamy-zarzuty-politykow-pis/b8cvy1h

3. No i wreszcie kontekst europejski, na który mało zwraca się uwagę. Izba Kontroli nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (która rozpatrzy protesty) została wyłoniona przez nielegalnie wybraną KRS. Jeśli TSUE stwierdzi ten fakt, to co dalej?

Wygląda więc na to, że nie posiadająca umocowania prawnego nowa izba SN podważy wynik demokratycznych wyborów. Strzelba zawieszona na ścianie w pierwszym akcie musi przecież kiedyś wypalić. Po to towarzysze zmieniali SN po nocach i nielegalnie.
A Kaczyński nie przewiduje przegranej w żadnym obszarze.

Szykuje się większa zadyma.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 12:42
      No nie wiem. Taki myk to na Białorusi czy w Rosji. W cywilizowanym świecie to się nie zdarza. Może Terlecki żartował tak jak z "najlepszą służbą zdrowia w Europie" i PIS ma jakieś rozsądne argumenty. Bo jeśli nie to włazimy tak głęboko w gówno jak jeszcze nigdy.
      SN nie ma dobrego wyjścia, w brydżu to się nazywa impas. Co by nie zrobił zawsze dla kogoś będzie niewiarygodny jak słusznie zauważył wczoraj Stępień. Uwali PIS to rozpocznie się gwałt, że "reforma" była za płytka. Bo nikt już nie ukrywa celów "reformy".
      Zrobi to czego oczekuje waaadza - będzie afera na cały świat, a przynajmniej jego część, którą uważamy za cywilizowaną.

      Strzelba zawieszona na ścianie może wypalić ale w sposób niekontrolowany.

      A dalej - nie rozumiem, po co PIS się w to pcha. Albo nic nie zarobi albo straty będą większe od zysków. Ktoś tam zdurniał na amen.
      A przejawów zdurnienia jest więcej. Najwyższe czynniki partyjne i państwowe ogłosiły, że niejaki ksiądz Tymoteusz Szydło NIE został ojcem. Teraz czekam na oświadczenie tych samych czynników, że Jarosław Kaczyński NIE sypiał z Piotrem Polaszczykiem.
      Co się tam, kurwa, dzieje?!



      --
      pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

      kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
      • dorota_333 Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 14:43
        Po co PiS się w to pcha? Jest bardzo źle: akcja z liczeniem głosów świadczy o tym, że Kaczyński uznał, że nie można już wyhamować rewolucji. Zbyt wiele traciłby osobiście już na tym etapie, łącznie z możliwym aresztowaniem w sprawie afery z wieżami (ta łapówka dla księdza). Taka ocena sytuacji przez prezesa zwiastuje mocne przyspieszenie zmian. Naprawdę może być niedobrze.

        A co do dementowania plotek obyczajowych na temat władzy: skąd biedny naród miałby wiedzieć, co się dzieje, gdyby nie dementowano? smile Oczekuję na info, gdzie i kiedy nie odbył się chrzest dzieciaka księżowskiego. No i nie Polaszczyk, powiadasz? Słyszałam o młodym Rabieju, o tamtym panu nie.
        • zimna-wodka Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 15:16
          Nie wiem czy jest bardzo źle. Sam senat może tylko zablokować szybką ścieżkę. To utrudni życie ale kataklizmu raczej nie wywoła. Chyba, że bardzo dużo dzieje się za kulisami czyli na Nowogrodzkiej.
          Fakt - jeśli Najwybitniejszy próbuje zrobić jakiś blitzkrieg np. z mediami, to może być problem.

          Dziecko księdza Tymoteusza krążyło gdzieś na marginesie głównego obiegu i nikogo za bardzo nie podniecało. W końcu jest (czy może być) świadectwem głębokiej wiary i oddania kościołowi tegoż. W końcu bzyknął bez gumki. Teraz już weszło w główny obieg i jest komentowane głównie dzięki wypowiedziom Matouszka, którego prawdomówność jest powszechnie znana.

          A tu masz porucznika Polaszczyka:

          thefad.pl/aktualnosci/maz-kaczynskiego-oficer-wsi-w-liscie-do-zbigniewa-stonogi/

          --
          pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

          kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
          • zimna-wodka Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 20:07
            Stare ale może ktoś nie zna:

            "W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik KW PiS napisał dalej, że "ustalenie, iż około 10 procent głosów zostało nieprawidłowo uznanych za nieważne, zaś w rzeczywistości powinny być one uznane jako głosy poparcia dla kandydata Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość decyduje o tym, że najwięcej głosów uzyskał kandydat Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość". (www.tvn24.pl)"

            "W związku z tym Sobolewski wnioskował o: oględziny kart wyborczych na rozprawie, porównanie kart wyborczych z protokołami poszczególnych komisji, ponowne przeliczenie głosów na rozprawie i umożliwienie wnioskodawcy wypowiedzenia się na rozprawie w szczególności co do kart, które zostały zakwalifikowane jako głosy nieważne. (www.tvn24.pl)"

            Prosta sprawa. Głosy nieważne to głosy na PIS. PIS wygrał chociaż przegrał. A jakby co to p. Sobolewski sam policzy głosy.

            Ale pomysł nie jest nowy. W czasach słusznie minionych było tak, że jak sie wrzuciło pustą kartkę (bez żadnych skreśleń czy dopisków) to głos szedł na pierwszego na liście. W dobrym tonie było wziąć kartkę, ostentacyjnie złożyć i wrzucić do urny bez ukrywania się za jakąkolwiek kotarą. Co więcej, według ludowych mądrości, samo wejście za taką kotarę było uważane za działania antysocjalistyczne i groziło konsekwencjami.

            --
            pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

            kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
            • sendivigius Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 22:15
              zimna-wodka napisał:


              > Ale pomysł nie jest nowy. W czasach słusznie minionych było tak, że jak sie wrz
              > uciło pustą kartkę (bez żadnych skreśleń czy dopisków) to głos szedł na pierwsz
              > ego na liście. W dobrym tonie było wziąć kartkę, ostentacyjnie złożyć i wrzucić
              > do urny bez ukrywania się za jakąkolwiek kotarą. Co więcej, według ludowych mą
              > drości, samo wejście za taką kotarę było uważane za działania antysocjalistyczn
              > e i groziło konsekwencjami.

              To wcale tak nie wygladalo ani tak nie znaczylo. Kolejny przyklad "patioty" ktory uwaza ze jak napluje na PRL to juz ma racje.

              1. Do urny nie wrzucalo sie kartki tylko kartke w kopercie! Lista byla wydrukowana na sztywnym karto niku (jak widokowka) ktory sie miescil do koperty.
              2. Glosowanie bez skreslen nie dawalo glosu pierwszemu na liscie ale calej liscie FJN, czyli wszystkim tzw. miejcom mandatowym. Bylo ich na przyklad 11, a na kartce bylo nazwisk np. 18. Oczywiscie, nie bylo tego typu konkurencji jak teraz gdyz wszystkie postepowe sily byly skupione w FJN (nie tylko PZPR ale tez rozne inne organizacje).
              3. A jakie to "konsekwencje" grozily, troche konkretow. Choc, fakt, skreslanie listy FJN mialo cechy antysocjalistyczne, tyle o konsekwencjach nie slyszalem.

              Istota jest jednak gdzie indziej. Sejm to byla administracja raczej a nie przywodztwo polityczne. Wazne faktycznie byly wybory w PZPR. Istota tamtego systemu byl wiec ograniczony sufraz do czlonkow partii i stronnictw z FJN, czego zalety i wady mozna dyskutowac. Wszak byl to system dyktatury proletariatu.
          • sendivigius Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 21:22
            dorota_333 napisała:

            > Towarzyszu Sendi, znalezienie tego linka zajęło mi 15 sekund:

            To kiepsko, obywatelko Doroto. U mnie wujek google na haslo "electoral fraud in usa" dal ponad 6 milionow linkow i to w 0.31 sekundy.


            > wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/570922,tak-falszuje-sie-wybory-w-rosji.html


            Jesli chodzi o konkrety to racz przeczytac co tam napisane:

            1. Artykul nie ma autora
            2. Artykul jest w polskiej prasie ktora slynie z rusofobii, mnie chodzilo o link do czegos wiarygodnego
            3. W artykule nie ma zadnego konkretu - tylko insynuacje "gdzies w Rosji"
            4. Kamery umiescila i material udostepnila szerokiej publice kontrolowana przez Kreml panstwowa komisja - samo w sobie przeczy
            5. Na wyswietlanym kawalku filmu nic nie ma, facet wrzuca dwie kartki, no i co z tego, skad je wzial. Moze sfalszowal co bedzie widac bo kartki maja numerki w Rosjii, a moze wzial przy okazji od kolegi ktory kiepsko chodzi - i to ma byc dowod na masowe falszerstwa? I tak w ogole to jest jakis archaiczny przyklad bo juz od dawna jest tam system automatycznego liczenia glosow, kartka wchodzi do skanera ktory wszystko rejestruje i raportuje bezposrednio.
            6. Jakie to "źródła opozycyjne" - tajne sa? Czy moze finansowane przez kogos tajnie. A moze po prostu "jedna baba drugiej babie powiedziala w maglu" Gdy prosilem o linki to o linki udowodnione a nie oparte na pierwotnym zalozeniu: "wiadomo ze w Rosji sie falszuje" to po co dowod.

            W swojej zartobliwej ksiazeczce "Erystyka" Artur Schopenhauer podal 38 sposobow argumentowania. Bylo to jednak dawno i pisal to wyksztalcony czlowiek do innych wyksztalconych ludzi. Nie przewidzial ze w przyszlosci pojawia sie "patioci" ktorzy wszyskie swoje racje wykladaja i dowodza jednym i tym samym arguementem. Czas na nowe "poprawione" wydanie.

            I najciekawsze. Zainteresuj sie kiedys wyborami w USA.
            • zimna-wodka Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 22:24
              sendivigius napisał:

              Więc wyobraźmy sobie demokratyczne wybory na Ukrainie, Łukaszenko przegrywa, grzecznie oddaje władzę a jego następca rozpoczyna serię procesów wymierzonych w exdyktatora. Po czym Łukaszenko grzecznie idzie do pierdla na 20. To samo w Rosji z Putinem w roli głównej. z tym, że tam chyba jest kara śmierci.
              Nierealne? A czemu to, tow. sendi?

              --
              pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

              kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
              • sendivigius Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 22:39
                zimna-wodka napisał:

                > Nierealne? A czemu to, tow. sendi?

                A dlatego ze swiat jest parszywy. Clintonowa tez nie siedzi, nie poszedl siedziec Nixon. Jaruzel umarl we wlasnym lozku. Tak jak Jelcyn. Na zadnego bylego papierza nie nalozyli anatemy.

                Kiedys jakby bylo lepiej. Sztylet, trucizna, gilotyna albo pluton egzekucyjny. Wladze brali tylko ludzie odwazni. I swiat szedl do przodu.
                • zimna-wodka Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 23:02
                  sendivigius napisał:
                  > Wladze brali tylko ludzie odwazni. I swiat szedl do przodu.

                  I trwali przy tej władzy. Który z nich stracił władzę w wyniku demokratycznych wyborów? Stalin, Gomółka, Mao, Kim, a może ktoś inny z naszego bloku? Znasz choć jeden przypadek, zeby Umiłowany Przywódca oddał władzę w wyniku wyborów?
                  Pewno nie. Nie mogło tak się stać. Bo lud ZAWSZE kochał Umiłowanego aż do śmierci (dosłownie). Tylko u nas było ciut inaczej - lud kochał Umiłowanego doprzewrotowo.

                  I pewnie aktualny Najwyższy Autorytet chce tak samo.



                  --
                  pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

                  kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
                  • sendivigius Re: Policzymy se od nowa głosy... a tak, z ciekaw 23.10.19, 23:31
                    zimna-wodka napisał:

                    > sendivigius napisał:
                    > > Wladze brali tylko ludzie odwazni. I swiat szedl do przodu.
                    >
                    > I trwali przy tej władzy. Który z nich stracił władzę w wyniku demokratycznych
                    > wyborów? Stalin, Gomółka, Mao, Kim, a może ktoś inny z naszego bloku? Znasz cho
                    > ć jeden przypadek, zeby Umiłowany Przywódca oddał władzę w wyniku wyborów?

                    No wlasnie: Cezar, Oktawian, Tyberiusz, Kaligula, Klaudiusz... Ludwik XVI, Karol I, Bolesław II... nazbieraloby sie. Piłsudski ?

      • dorota_333 Re: Dmucha na zimne 23.10.19, 21:20
        Wic polega na tym, że najwyraźniej jednak prezes uznał, że opozycyjny Senat pomiesza mu szyki. Do tego stopnia się tego przestraszył, że jest gotów wszcząć większą awanturę w kraju. Bo fałszerstwo wyborcze nie przejdzie bez masowych demonstracji.
        • zimna-wodka Re: Dmucha na zimne 23.10.19, 22:18
          dorota_333 napisała:

          > Wic polega na tym, że najwyraźniej jednak prezes uznał, że opozycyjny Senat pom
          > iesza mu szyki. Do tego stopnia się tego przestraszył, że jest gotów wszcząć wi
          > ększą awanturę w kraju. Bo fałszerstwo wyborcze nie przejdzie bez masowych demo
          > nstracji.

          Demonstracje to pryszcz. Zawsze robią je te same siły, już dawno zidentyfikowane. Komuniści, postkomuniści, zdrajcy, esbecy, no i polakożercy w stylu Tokarczuk. Zawsze ta samo hołota a raczej bydło.

          Ale reperkusje międzynarodowe to inna bajka. Przesrane będzie nawet u Trumpa.


          --
          pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

          kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
          • zimna-wodka Re: Dmucha na zimne 23.10.19, 22:32
            Kolejny smaczek:

            "- Myślę, że pan też byłby zainteresowany pewnością i wiedzą 100-procentową, że rzeczywiście wygrał ten senator, który powinien był wygrać - tłumaczył Jarosław Sellin w "Popołudniowej rozmowie w RMF FM".

            Prowadzący program Marcin Zaborski zwrócił uwagę, że PiS nie domaga się ponownego przeliczenia głosów w okręgach, w których analogiczna sytuacja kończyła się zwycięstwem kandydata PiS.

            - Sprawdzamy tam, gdzie mamy ochotę sprawdzać - odpowiedział polityk. "

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25340890,jaroslaw-sellin-tlumaczy-protesty-wyborcze-pis-sprawdzamy-tam.html#s=BoxOpMT
            Ponawiam pytanie: co się tam , kurwa, dzieje? Ci ludzie do końca ochujeli? Bo mnie wygląda na to, że Niedoścignionemu zamarzył się stan wojenny i szuka pretekstu.

            --
            pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

            kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka