Dodaj do ulubionych

Zatrzymać przeludnienie !

22.11.19, 12:59
Przyzwyczailiśmy się cieszyć tzw. wzrostem, który wyraża sie przez wzrost PKB. To szaleństwo.
Światowa społeczność inwestycyjna, tzw. rynki, analitycy gospodarczy, politycy, dziennikarze i społeczeństwo musi odzwyczaić się od uzależnienia od wzrostu PKB, który jest wynikiem wzrostu populacji. Szczególnie gdy populacja świata zwiększyła się z 3 do 8 miliardów w ciągu 60 lat i przekracza zdolności ziemi do jej utrzymania. Szczególnie wówczas, gdy wszyscy obywatele aspirują do osiągnięcia poziomu życia takiego jak w Szwajcarii i Luksemburgu. Przypomnijmy sobie te wszystkie kryzysy - klimat, woda, smog, wyginięcie gatunków i poważnie zmniejszona różnorodność biologiczna, 30 lat redukcji zasobów rybnych, niepokoje polityczne z powodu migracji zubożałych spragnionych i głodnych przeludnionych i pozbawionych szans krajów, obniżenia realnych płac i poziomu życia, obniżonych zasobów naturalnych i przestrzeni rekreacyjnych - wszystko wynika z przeludnienia. A jednak wzrost gospodarczy i wzrost nakładów inwestycyjnych nadal zależą od powiększającej się populacji, a nie od jakości życia, w czasach, gdy produkcja jest tak zautomatyzowana, że ​​wyrzucamy więcej „rzeczy” niż ktokolwiek naprawdę potrzebuje, a demograficznie kurczące się i starzejące się populacje starają się pozbyć rzeczy bardziej, niż można je wchłonąć. Rośnie góra śmieci na ziemi i w oceanach. Konieczne jest fundamentalne oderwanie się od wadliwego ekonomicznego myślenia w ciągu tysiącletniego uzależnienia od wzrostu gospodarczego dla uratowania ziemi, która osiągnęła granicę zdolności ludzkich i ich żarłocznej i marnotrawnej degradacji środowiska.
Trzeba wzywać do ograniczenia dzietności, rozdawać za darmo środki antykoncepcyjne rozpowszechnić edukację seksualną i społeczną, wstrzymać 500+ jeśli urodzi się kolejne dziecko. Ludzie opamiętajcie się.
Obserwuj wątek
      • pigeon_shit_dust Ale jest 22.11.19, 15:16
        dorota_333 napisała:

        > W Polsce nie ma przeludnienia.


        "żarłoczna i marnotrawna degradacja środowiska."

        Cio, nie ma ??


        --
        www.youtube.com/watch?v=l9EzK-719aE
        www.youtube.com/watch?v=LYcNa2w-HYI
        • dorota_333 Re: Ale jest 22.11.19, 15:25
          Ale w żaden sposób nie można degradacji środowiska w Polsce powiązać z przeludnieniem. I nie jest ona tak drastyczna jak w krajach, które naprawdę przeludnione są (np. Indie).

          Tytuł wątku brzmi "Zatrzymać przeludnienie !". Taki postulat w Polsce to czysty debilizm.

          Szkoda czasu na tę dyskusję. Powinna się odbyć w krajach i regionach, które wymieniłam.
          • dorota_333 Re: Ale jest 22.11.19, 15:27
            Dodam na koniec: my raczej powinniśmy się zastanowić co zrobimy, kiedy z przeludnionych krajów zacznie napływać coraz więcej imigrantów.

            Trzeba zacząć dyskusję o skutecznej obronie granic. Skutecznej, podkreślam.
            • pigeon_shit_dust Sama dobrze wiesz ze to niemozliwe 22.11.19, 17:43
              dorota_333 napisała:

              >
              > Trzeba zacząć dyskusję o skutecznej obronie granic. Skutecznej, podkreślam.



              Skutecznie bronic sie nie mozecie.
              Jesli kontynuowac bedziecie polityke Partii I Prezesa to w koncu was odetna od koryta. To wprawdzie pomoze zatrzymac ew naplyw holoty, ale I wami pizgnie o glebe. Wiec trudno dzis spekulowac, co lepsze.
              Tragiczna alternatywa moze byc dojscie do wladzy skrajnego lewactwa, co dzis zagraza np USA. Wtedy nic nie powstrzyma naplywu z zewnatrz, bo lewaka bedzie chcial za wszelka cene pokazac, jaki jest do przodu, progresywny. Zaprosi Somalijczyka I zalegalizuje sluby ludzi z kozami. I wyda ostatni grosz na to, nawet odbierajac od gab tym co dzis kosza Pincet.
              No, to sama sie zastanow co wybierasz.

              --
              www.youtube.com/watch?v=l9EzK-719aE
              www.youtube.com/watch?v=LYcNa2w-HYI
          • majka_monacka debilizm polega na tym, ze się niczego nie rozumie 22.11.19, 21:26
            dorota_333 napisała:
            > .......
            > Tytuł wątku brzmi "Zatrzymać przeludnienie!".
            > Taki postulat w Polsce to czysty debilizm.
            > Szkoda czasu na tę dyskusję. Powinna się odbyć w
            > krajach i regionach, które wymieniłam.

            ..... Nic się z niczym nie kojarzy...
            Mamy globalizację.
            Nie mogą kościoły i politycy nawoływać do przyrostu w Polsce, a we wszystkich pozostałych krajach tama.
            Nie mogą banki i fundusze oceniać krajów po wzroście PKB.
            Zresztą te miliardy z Indonezji na 100% znajdą się tutaj. Prędzej, czy później. Ale raczej prędzej. I żadne płoty tu nie pomogą
            Wszystkie problemy świata wynikają z tego zaściankowego myślenia. Dlatego napisałam ten post.
            Zaczynamy coś jarzyć?
            • sendivigius Re: debilizm polega na tym, ze się niczego nie ro 22.11.19, 21:40
              majka_monacka napisała:


              > Zresztą te miliardy z Indonezji na 100% znajdą się tutaj. Prędzej, czy później.
              > Ale raczej prędzej. I żadne płoty tu nie pomogą

              Owszem, beda potrzebowali Lebensraum. Ale Majko sie nie martw. Rzad spieprzy przez Zaleszczyki a potem ciebie posle na barykady bez broni. Za trzy pokolenia postawia ci pomnik.

              No chyba ze te Ruskie sie wmieszaja.
              • dorota_333 Krówka-lewicówka 23.11.19, 09:16
                Sądząc po tym, co pisze, to nawiedził nas jakiś lewicowy troll. Z pełnym i nieco agresywnym przekonaniem do marksistowskiego determinizmu historycznego.

                Towarzyszu Sendi, tylko Wy zrozumiecie tę argumentację.
                • cojestdoktorku Re: Krówka-lewicówka 23.11.19, 11:16
                  majka jest naukowcem

                  --
                  diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                • majka_monacka Re: Krówka-lewicówka 23.11.19, 13:42
                  dorota_333 napisała:

                  > Sądząc po tym, co pisze, to nawiedził nas jakiś lewicowy troll. Z pełnym i niec
                  > o agresywnym przekonaniem do marksistowskiego determinizmu historycznego.
                  ...
                  Zagrożenie przeludnieniem jest realne i nie ma nic wspólnego z lewicowością ani marksizmem.
                  Oczekuję na argumenty merytoryczne, a nie na komentarze i oceny polityczne, bo to jest zwykle geneza trollowania.
                  • frusto Re: Krówka-lewicówka 05.12.19, 16:40
                    No więc argument merytoryczny jest taki, że w Polsce TFR jest bardzo niski i w związku z tym apele tutaj są kompletnie bez sensu. W Polsce ludność spada. Rośnie tylko i wyłącznie w krajach trzeciego świata. Te miliardy wcale nie muszą się tutaj znaleźć. A jeżeli miliony stamtąd będą przyjeżdżały tutaj, i tutja im (jak to zwykle bywa) po trzsech pokoleniach dopiero spadnie TFR do poziomu europejskiego, to nic to nie zmieni, skoro TAM wciąż będzie się ludność podwajała co pokolenie.

                    W związku z tym Pani post jest kompletnie pozbawiony sensu. Polska wymiera. A Pani chce, by wymierała szybciej, bo co - bo dzięki temu będzie miejsce na imigrantów z Afryki? Bez sensu. Gorzej, niż bez sensu, bo przecież ludzie to nie roboty, są różni, nie da się zastąpić Polaka imigrantem z Afryki i oczekiwać, że ten z Afryki będzie w 100% identyczny.
            • najezyn Re: debilizm polega na tym, ze się niczego nie ro 14.01.20, 13:53
              To nie debilizm, to racjonalne podejście. Próbujesz dać jedną receptę CAŁEMU światu - i to jest właśnie myślenie głupiego. W Polsce dzieci brakuje. W Afryce - jest ich za dużo. W jednym miejscu bywa powódź i bagna zalegają, w innym jest pustynia. Zakładanie, że jedną decyzją "osuszać" albo "nawadniać" zbawisz cały świat - jest irracjonalna. U nas dzieci potrzeba (byle naszych, polskich) a wszelka pomoc dla Afryki powinna się sprowadzać do rozdawania prezerwatyw. A jeszcze lepiej fundowania sterylizacji tym, co już po dwoje dzieci mają.
    • cojestdoktorku Re: Zatrzymać przeludnienie ! 22.11.19, 22:54
      >30 lat redukcji zasobów rybnych, niepokoje polityczne z powodu migracji zubożałych spragnionych i głodnych >przeludnionych i pozbawionych szans krajów, obniżenia realnych płac i poziomu życia

      poziom życia ludzkosci nigdy nie rósł tak szybko jak przez ostatnie 30 lat


      --
      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
      • sendivigius Re: Zatrzymać przeludnienie ! 23.11.19, 02:50
        cojestdoktorku napisał:

        > >30 lat redukcji zasobów rybnych, niepokoje polityczne z powodu migracji zu
        > bożałych spragnionych i głodnych >przeludnionych i pozbawionych szans krajó
        > w, obniżenia realnych płac i poziomu życia
        >
        > poziom życia ludzkosci nigdy nie rósł tak szybko jak przez ostatnie 30 lat

        A to zalezy gdzie kto mieszka.

        Makroekonomiczne dane sa dosc mylne gdy chodzi o kraje malo rozwiniete, zreszta te rozwiniete tez. Po 89 sie niby w Polsce poprawilo ale czy dla tych w PGR tez? Gdy elita zgarnia caly rozwoj to choc w statystykach jest rozwoj dla wiekszosci jest regres. Na przykladzie Polski mozna pokazac ze calym duzym grupom sie pogorszylo, choc mozna argumentowac ze juz ich dzieci ktore zaczely w innej ekonomii maja lepiej, przez to wspomagaja rodzicow i tak dalej. To jest jednak balamutne, cos tak jak typowa rodzina premiera Morawieckiego ktory nie zauwaza ze rodzina to tez nieslubne dzieci albo rozwiedzeni rodzice i inne rekonstrukcje. Choc typowych rodzin jest wiecej niz jakichkolwiek innych to jednak tych wszystkich innych razem wzietych jest wiecej niz tych typowych. Z podobnego zludzenia bierze sie przekonanie o wzroscie poziomu zycia. Typowej grupie rzeczywiscie sie poprawilo ale kosztem wszystkich innych, ktorych w sumie jest wiecej. Pojedz na przyklad do Argentyny, choc tu 30 letnia perspektywa jest za krotka. Ostatnio rozmawialem z ludzmi z Chile. Ich poglady w Polsce by uznano za betonowy stalinizm. Z tym ze Chile nie ma unijnej kasy ani ciotki Merkel za miedza i to wszytko zmienia.
        • cojestdoktorku Re: Zatrzymać przeludnienie ! 23.11.19, 11:14
          chiny załatwiaja wiekszosc tego wzrostu

          --
          diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
          • zimna-wodka Ale fajnie 24.11.19, 13:26
            się zagotowało. A już dorota piętnująca lewactwo przejdzie do historii tego forum.
            Ale spójrzmy na wpis majki nieco szerzej i potraktujmy test "jest nas za dużo" jako skrót myślowy. Bo jest tak:

            Wszystko co żyje wpływa na środowisko; ludzie, bobry czy pasikoniki. Ale w przypadku bobrów jest to wpływ ograniczony ich potrzebami, w miarę stałymi i zależy wyłącznie od ich populacji.
            Ale człowiek nie bóbr i potrzebuje nie tylko jeść i budować żeremia. Czlowiek potrzebuje dużo więcej. I określanie wpływu ludzi na środowisko tylko poprzez ich populację jest błędne. Tu należałoby zastosować sumę iloczynów: populacja x jednostkowe potrzeby x stopień zaspokojenia tych potrzeb rozpatrywaną dla różnych populacji. A wtedy może być ciekawie.
            Weźmy na przykład moją żonę a raczej jej buty. Nie wiem ile ma więc wszedłem do garderoby i policzyłem to co widać. Wyszło mi 25 par. Wiem, że część czytelników, szczególnie pań, uzna mnie za sukinsyna co to kobiecie skąpi i każe żyć w ubóstwie. Ale co bardziej wrażliwych uspokajam - pewnie jest jeszcze sporo tego co nie zauważyłem albo jest przechowywane poza garderobą.
            Tak czy inaczej zapewne moja żona ma większy wpływ na środowisko niż cała wioska papuasów. A co będzie jeśli weźmiemy kobietę naprawdę zamożną a jej wpływ na środowisko zmierzymy ilością wody potrzebną do wyprodukowania tego co ma? Jaka wyjdzie prognoza jeśli zamiast "to co ma" zmienimy na "to co ma + to co chciałaby mieć"?
            No i pytanie jak z tego ambarasu wybrnąć. Wielkość iloczynu można zmniejszać poprzez zmniejszenie każdego z czynników. Tylko co jest realnie możliwe do zmniejszenia? Populacja, potrzeby tej populacji czy stopień zaspokojenia tych potrzeb? Potrzeb nie da się zmniejszyć. Można od biedy zmniejszyć stopień zaspokojenia tych potrzeb poprzez ograniczenie produkcji i wprowadzenie tak lubianego systemu kartkowego. Ale faktycznie jedyną realną możliwością jest zmniejszenie populacji, a przynajmniej ograniczenie radykalne ograniczenie wzrostu jej liczebności. Inne rozwiązania - np. odkrycie znanych z literatury s-f tuneli czasoprzestrzennych i kolonizację odległych planet chwilowo pomińmy.



            --
            pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

            kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
            • dorota_333 Re: Ale fajnie 24.11.19, 15:17
              To oczywiste oczywistości. Moja reakcja miała dwa powody. Po pierwsze: teksty o konieczności redukcji przeludnienia wygłaszane w kraju takim jak Polska świadczą o zidioceniu całkowitym. Chyba nie musze tłumaczyć dlaczego.

              Po drugie: mamy tu do czynienia z tekstem (propagowanym zapewne metodą kopiuj-wklej), który jest niczym innym jak bełkot lewicowej nowomowy. A kiedy troll wypowiada się ponownie, to ponownie leci zwiędłymi sloganami. Wytartymi i zaśmierdłymi.

              Aktywistom serdecznie doradzałabym udanie się do krajów takich jak Afganistan czy Bangladesz czy Indie i tam głoszenie swojej ewangelii przeludnienia. To byłoby coś wartego obserwacji a może nawet i pochwały. Amen.
              • majka_monacka Re: Ale fajnie 24.11.19, 16:09
                dorota_333 napisała:

                > ..... Amen.

                Jedyne sensowne słowo w wypowiedzi Doroty.
                Pora się pomodlić i puknąć się w głowę.
                Wygłaszanie nawoływań do analfabetów lub biedaków w najbardziej przeludnionych krajach, ma niewielki sens. Dlatego też nie zwracam się do Ciebie Dorotko, przepraszam.
                To tu, u nas (nie mam na myśli zaścianka nad Wisłą) tworzą się nowe ideologie. Tu kształtują się dogmaty głównych religii, Tu produkuje się i ustala strategie marketingowe dystrybucji środków antykoncepcyjnych, planu wydawnicze publikacji i książek popularnonaukowych. Tu decyduje się o środkach pomocowych dla przeludnionych krajów. Dlatego to stąd musi się zacząć nowe myślenie i presja na resztę populacji.
                W Kolumbii wycięto 96% lasów deszczowych. Nieliczne pozostałe gatunki egzotycznych zwierząt gnieżdżą się w niewielkich enklawach odseparowane od reszty populacji. Wkrótce cały świat będzie wyglądał tak pięknie, jak gęsto zaludnione obszary krajów Beneluxu, zagłębia Ruhry czy Śląska.
                Czy w tym jest coś złego? Czy ludzkości grozi zguba?
                Być może nie. Człowiek jest także częścią przyrody. Może w toku dalszej ewolucji podzieli sie na liczne nowe gatunki i korzystając ze zdobyczy technologii, będzie się tłoczył w liczbie 100 - 200 miliardów w każdym zakątku globu.
                Ale po co? Czy chcemy żyć w takim świecie? Czy to nie spowoduje niestabilności politycznej, która zaowocuje kataklizmami klimatycznymi, wojnami, epidemiami na nieprzewidywalną skalę?
                Chyba pora zacząć myśleć i działać w kierunku ograniczenia tych groźnych procesów.

                PS
                Mój tekst można kopiować i wklejać...
                • sendivigius Re: Ale fajnie 24.11.19, 18:32
                  majka_monacka napisała:


                  > W Kolumbii wycięto 96% lasów deszczowych.

                  Bylas tam? Pojedz i zobacz. Ale wpierw do szkoly Greto. To co jest w Kolumbii to lasy tropikalne, o czym uczyli w VI klasie komunistycznej szkoly podstawowej.


                  Nieliczne pozostałe gatunki egzotyczn
                  > ych zwierząt gnieżdżą się w niewielkich enklawach odseparowane od reszty populacji.

                  Na przyklad na skutek globalnego ocieplenia niedzwiedzi polarnych jest wiecej niz kiedykolwiek od czasow gdy zaczeli je liczyc.


                  Wkrótce cały świat będzie wyglądał tak pięknie, jak gęsto zaludnione obsza
                  > ry krajów Beneluxu, zagłębia Ruhry czy Śląska.

                  Na matematyce tez bylas na wagarach. Wezmy Ruhry zaglebie.

                  Metro density 1,469/km2
                  In mid-2019, the United Nations estimated that the world population had reached 7,713,468,000

                  jak podaje Wiki

                  Teraz troche arytmetyki, klasa IV szkola postawowa (ale znow zastrzegam ze komunistyczna, IPN liczy inaczej)

                  Dzielimy i dostajemy ze caly swiat gdyby mial zaludnienie jak w Zaglebiu Ruhry mialby powierzchnie: 5,25 mln km2 czyli sporo mniej niz sama tylko UE ktora ma 4,3 mln. A Chiny, Indie, Stany, Afryka, Rosja bylyby calkowicie ale to calkowicie puste.


                  > Człowiek jest także częścią przyrody.

                  Nie, nie jest i tu jest pies pogrzebany. Pszenica, krowa, kura to nie sa czesci zadnej przyrody. To sztucznie wychodowane organizmy zyjace w sztucznych warunkach stworzonych przez czlowieka. Bez przyrody czlowiek moze sie obyc, a i tak zaspokoi wszystkie potrzeby.

                  Może w toku dalszej ewolucj
                  > i podzieli sie na liczne nowe gatunki i korzystając ze zdobyczy technologii, bę
                  > dzie się tłoczył w liczbie 100 - 200 miliardów w każdym zakątku globu.

                  Ja proponuje gatunek lewicowy i prawicowy. O te 100-200 mld nie bede cie meczyl bo tu juz material liceum (komunistycznego). Wiec proponuje podzial swiata na prawicowy gdzie histeryczne nieuki beda glosic swoje urojenia i lewicowy oparty na nauce.


              • zimna-wodka Re: Ale fajnie 24.11.19, 17:07
                dorota_333 napisała:

                > To oczywiste oczywistości. Moja reakcja miała dwa powody. Po pierwsze: teksty o
                > konieczności redukcji przeludnienia wygłaszane w kraju takim jak Polska świadc
                > zą o zidioceniu całkowitym. Chyba nie musze tłumaczyć dlaczego.

                Gówno prawda. Przeludnienie rozpatrywane w przekroju państw czy regionów może i nie jest problemem. Polska jako taka przeludniona nie jest. A Grenlandia tym bardziej. Tylko że Polska nie leży na innej planecie niż Bangladesz. Planeta jest nie dość że jedna to jeszcze jedyna i nie ma zmiłuj. Egoistyczny punkt widzenia takiego czy innego kraju nic nie zmieni. Apele o opamiętanie w rozmnażaniu będą tak samo nieskuteczne w Polsce jak i w Indiach. Każdy uważa, że nie dotyczą go problemy globalne a jeśli nawet to nie jego wina.

                Wszyscy widzą , że Titanic tonie ale nikomu to nie przeszkadza. Bo dziura jest w maszynowni. Niby to serce statku ale jeszcze woda nie wlewa się do jednej czy drugiej kajuty. Więc problemu nie ma a jakby i był to nie mój.

                Masz lepszy, realny sposób na ograniczenie konsumpcji? Bo ja nie. Łatwiej będzie podwiązać nasieniowody miliardowi facetów niż zmusić jedną babę do rezygnacji z zakupu kolejnej kiecki.
                --
                pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

                kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
                • dorota_333 Re: Ale fajnie 24.11.19, 18:57
                  Wiesz, co mnie najbardziej wkurza w tym lewicowym (przykro mi, Sendi, nie bierz tego do siebie) bełkocie? twarde deterministyczne przekonanie że ten "miliard z Indonezji" znajdzie się u nas i nic z tym nie można - i nawet nie należy - robić. Na takie dictum nie tyle otwiera mi się nóż w kieszeni co biegnę do kuchni po tasak. Dlatego się tak zagotowałam.

                  > Polska jako taka przeludniona nie jest. A Grenlandia tym bardziej. Tylko że Polska nie
                  > leży na innej planecie niż Bangladesz.

                  Tylko że mnie to guzik obchodzi. Problemem planety jest po pierwsze przeludnienie, a dopiero potem nadmierna konsumpcja. I z tym przeludnieniem w Bangladeszu walczyć nie możemy, ale możemy zostawić tych ludzi z problemem, który sami sobie zgotowali. Jak? Określając liczbę uchodźców klimatycznych, których Europa przyjmie na okrągłe zero. ZERO. Żadnego przyjmowania do Europy.

                  Przeludniona część świata nie ma innego wyjścia jak wyroić się na bogatą Północ: Europę i Amerykę Płn (USA i Kanadę). Jeśli odetniemy im tę możliwość, to głód i wojny o wodę zmuszą ich do zmiany modelu rodziny. Inaczej się tego nie da zrobić. Dlatego bajdurzenie lewaków o świecie bez granic mnie tak wpienia.

                  > Łatwiej będzie podwiązać nasieniowody miliardowi facetów niż zmusić jedną
                  > babę do rezygnacji z zakupu kolejnej kiecki.

                  No chyba żartujesz. To zdanie to zupełny absurd. Jesteśmy w trakcie eksplozji demograficznej.

                  Taka ciekawostka: Mahatma Gandhi mówił o konieczności ograniczenia przyrostu w Indiach w czasie, gdy Hindusów było około 400 mln. Potem Indira Gandhi wdrożyła bardzo kontrowersyjny program rzeczywistego ograniczania liczby urodzeń. Po jej śmierci zarzucono go. Teraz Indie są 3 i pół raza liczniejsze. A New Delhi dusi się od smogu.
                  • zimna-wodka Re: Ale fajnie 24.11.19, 22:19
                    dorota_333 napisała:


                    > Tylko że mnie to guzik obchodzi. Problemem planety jest po pierwsze przeludnien
                    > ie, a dopiero potem nadmierna konsumpcja. I z tym przeludnieniem w Bangladeszu
                    > walczyć nie możemy, ale możemy zostawić tych ludzi z problemem, który sami sobi
                    > e zgotowali. Jak? Określając liczbę uchodźców klimatycznych, których Europa prz
                    > yjmie na okrągłe zero. ZERO. Żadnego przyjmowania do Europy.

                    No to raz twierdzisz, że problemem jest przeludnienie a innym razem, że go nie ma. Nawet jak na niewiastę to sporo.
                    Jeśli uważasz , że jakiekolwiek prawo, stworzone na dowolnym szczeblu, sprawi, że ludzie grzecznie będą umierać z głodu, braku wody czy chorób (brak wody to doskonała pożywka) mając na wyciągnięcie ręki te elementarne dobra to cię podziwiam.
                    Miliarda takich ludzi, walczących o życie nie powstrzyma żaden mur ani nawet broń konwencjonalna a co dopiero akt strzelisty wydalony przez UE czy nawet NajwspanialszegoPrezesa.

                    > Przeludniona część świata nie ma innego wyjścia jak wyroić się na bogatą Północ
                    > : Europę i Amerykę Płn (USA i Kanadę). Jeśli odetniemy im tę możliwość, to głód
                    > i wojny o wodę zmuszą ich do zmiany modelu rodziny. Inaczej się tego nie da zr
                    > obić. Dlatego bajdurzenie lewaków o świecie bez granic mnie tak wpienia.

                    No to przeludniona część świata się wyroi. Nie ma siły żeby to powstrzymać (patrz wyżej).

                    > > Łatwiej będzie podwiązać nasieniowody miliardowi facetów niż zmusić jedną
                    >
                    > > babę do rezygnacji z zakupu kolejnej kiecki.
                    >
                    > No chyba żartujesz. To zdanie to zupełny absurd. Jesteśmy w trakcie eksplozji d
                    > emograficznej.

                    Próbowałem żone odwieźć od takiego zakupu i ni cholery nie przekonał jej wykład o eksplozji demograficznej.

                    Nie upieraj się bez sensu. Przy rozsądnej konsumpcji Planeta Ziemia jest w stanie utrzymać drugie tyle. Myślę, że połowę głodujących można by wykarmić tylko tym co bogata północ wyrzuca. Problemem jest konsumpcja rosnąca jak wściekła. To wszystko czego chcemy trzeba wytworzyć - zużyć wodę, powietrze, energię, surowce. Zatruć ziemię odpadami z produkcji ale i efektami produkcji (wyrobami) które wyszły z mody. A konsumpcja to prosta funkcja liczby osobników i indywidualnego spożycia. Póki co rośnie jedno i drugie.

                    W Polsce jęczy się, że dzietność niska, społeczeństwo się starzeje i nie będzie miał kto pracować. Owszem to prawda ale tylko dlatego, że oparta jest na dzisiejszym modelu ekonomicznym, który właśnie przestaje się sprawdzać. W krajach północy góra 60% społeczeństwa pracuje. Z tego góra 40% cokolwiek wytwarza. W miarę postępu automatyzacji te liczby będą maleć. I musi powstać problem co zrobić z "nawisem inflacyjnym" ludzi zupełnie zbędnych.
                    Nie wiem ilu ludzi pracuje przy produkcji coli i pepsi ale na pewno mniej niż ludzi, którzy kombinują jak to sprzedać i przekonać tłuszczę żeby żłopała jedno a nie drugie. A wystarczy podzielić rynek na pół, produkcję dostosować i całą rzeszę marketingowców i innych wysłać w PIS-du. Zyski koncernów powinny wzrosnąć a konsument i tak nie odróżnia co żłopie. Ktoś kiedyś na to wpadnie.
                    Zatrudnienie w sferze produkcji już się kurczy a w sferze usług niedługo będzie. Komputery zastąpią lekarzy i księgowych, samochody zaczną prowadzić się same (już zaczynają) a nauczycieli zastąpi hipnoza.
                    I dzisiejszą ekonomię trafi jasny szlag i nikt nie będzie po niej płakał.

                    > Taka ciekawostka: Mahatma Gandhi mówił o konieczności ograniczenia przyrostu w
                    > Indiach w czasie, gdy Hindusów było około 400 mln. Potem Indira Gandhi wdrożyła
                    > bardzo kontrowersyjny program rzeczywistego ograniczania liczby urodzeń. Po je
                    > j śmierci zarzucono go. Teraz Indie są 3 i pół raza liczniejsze. A New Delhi du
                    > si się od smogu.




                    --
                    pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

                    kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
                    • sendivigius Re: Ale fajnie 25.11.19, 00:11
                      zimna-wodka napisał:


                      > W Polsce jęczy się, że dzietność niska, społeczeństwo się starzeje i nie będzie
                      > miał kto pracować. Owszem to prawda ale tylko dlatego, że oparta jest na dzisi
                      > ejszym modelu ekonomicznym, który właśnie przestaje się sprawdzać.


                      Oj, kolego, uwazaj na jakie pozycje schodzisz.

                      W krajach pó
                      > łnocy góra 60% społeczeństwa pracuje. Z tego góra 40% cokolwiek wytwarza.

                      Nawet mniej, chyba 30 - 35 jesli doliczyc uslugi produkcyjne do przemyslu. Wiele dziedzin ma beznadziejnie niewydajny model biznesowy, ale tylko taki moze sie utrzymac na rynku. I tu jest krok w przepasc czyli w gospodarke planowa czyli..... ah, to wyklete slowo.



                      Zyski koncernów powinny wzrosnąć
                      > a konsument i tak nie odróżnia co żłopie. Ktoś kiedyś na to wpadnie.

                      Spozniles sie. Byl juz taki. Podpowiem ze napisal "Kapitał"


                      > I dzisiejszą ekonomię trafi jasny szlag i nikt nie będzie po niej płakał.

                      Hm,.... Owszem bedzie i tu jest zasadniczy problem. Sprowadza sie do pytania czy ludzie sa w stanie zaakceptowac rownosc (w miare, typu 1:10). Otoz zdaniem wielu nie sa i tu tkwila zasadnicza przyczyna upadku projektu ZSRR. Przejecie przez aparat panstwowy i partyjny wartosci burzuazyjnych. W PRLu to bylo jeszcze bardziej widoczne, bo Polska tradycja jest nawet nie burzuazyjna ale szlachecka czyli feudalna. Marks okazuje sie mial racje choc ze zlych powodow i nie zdawal sobie z tego sprawy. Rewolucja proletariacka aby byla trwala musi zwyciezyc wpierw w kraju najbardziej zaawansowanym. To zarazenie amerykanskim stylem korporacjonizmu i konsumpcjonizmu ktory objal wpierw warstwy wyzsze w bloku wschodnim (bo te mialy najwiecej kontaktow) a potem reszte spowodowalo upadek socjalizmu. Cala reszta czesto podawanych powodow, jak zbrojenia, czy "dazenie do wolnosci" miala znaczenie jedynie przypadkowe.

                      Czyli aby bylo tak jak mowisz szlag musi wpierw trafic Ameryke. A moze nie musi to miec fomuly trafiania szlagu ale powolnego uwiadu starczego. To zalezy od tego w co ostatecznie przeobraza sie Chiny ale tu przewidywac nam europejczykom jest beznadziejnie trudno bo to zupelnie inna kultura i inni ludzie.

                      • dorota_333 Re: Ale fajnie 25.11.19, 09:31
                        Komunizm nie jest odpowiedzią na żadne wyzwanie, bo jest tylko kolejną formą tyranii. A Chiny pójdą drogą świata zachodniego: młodzi w Hongkongu nie mają innych marzeń niż młodzi w Chinach kontynentalnych. Jedynowładza partii nie rozwiązuje żadnych problemów więc w końcu upadnie lub zwiędnie.
                    • dorota_333 Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 09:27
                      … przeludnienia i nadmiernej konsumpcji. Bo tylko częściowo się zazebiają.

                      > No to raz twierdzisz, że problemem jest przeludnienie a innym razem, że go nie ma.

                      W Europie, w tym w Polsce, na pewno nie ma. W krajach, które wymieniam w jednym z postów wyżej - jest i to w dramatycznej skali. Dlatego uwagi lewicowców o "globalnym" przeludnieniu są tak głupie. Tworzą całkowicie fałszywy obraz świata.

                      > Miliarda takich ludzi, walczących o życie nie powstrzyma żaden mur ani nawet broń konwencjonalna
                      > No to przeludniona część świata się wyroi. Nie ma siły żeby to powstrzymać (patrz wyżej).

                      To jest sedno sprawy i dlatego w ogóle o tym warto dyskutować. Właśnie taki przekaz forsuje lewica: nie brońcie się, to nie ma sensu. Europa multikulturowa (i muzułmańska) jest naszym przeznaczeniem. Trzeba tylko pomyśleć, jak te setki milionów przybyszów dobrze przyjąć i zintegrować (jakby to było możliwe).

                      Otóż takie postawienie sprawy powoduje, że chwytam za tasak. Ponieważ wtedy całe nasze życie pójdzie do piachu. Prawa człowieka, wolność słowa i demokracja zdechną najpierw (tak zupełnie najpierw to zdechną prawa kobiet).

                      I dlatego takie gadki, jakie tutaj lewicowy troll uprawia są tak szkodliwe i warte skontrowania. Bo powinniśmy się zastanowić, JAK powstrzymać kolejne fale, które prędzej czy później przyjdą. Powinniśmy się zacząć mentalnie oswajać z koniecznością strzelania na granicach. A jeśli to nie pomoże, to są inne sposoby - technicznie są możliwe. Tylko mentalnie jeszcze są opory. No więc trzeba to przemyśleć i przygotować społeczeństwa do samoobrony. Jeśli elity europejskie tego nie zrozumieją (coś zaczyna świtać), to faszyści nas zorganizują, niestety.


                      > Problemem jest konsumpcja rosnąca jak wściekła.
                      > dzisiejszym modelu ekonomicznym, który właśnie przestaje się sprawdzać.
                      > I dzisiejszą ekonomię trafi jasny szlag i nikt nie będzie po niej płakał.

                      To jest temat tak ciekawy, że zrobiłam osobny wątek. Jest tu pewien problem: z rozpasanej konsumpcji zejść dobrowolnie się nie da. Mała Greta nie odda swojego nowego smartfona. Konieczny będzie większy kryzys gospodarczy. Ale to temat odrębny i duży.
                      • zimna-wodka Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 11:45
                        dorota_333 napisała:


                        > To jest sedno sprawy i dlatego w ogóle o tym warto dyskutować. Właśnie taki prz
                        > ekaz forsuje lewica: nie brońcie się, to nie ma sensu. Europa multikulturowa (i
                        > muzułmańska) jest naszym przeznaczeniem. Trzeba tylko pomyśleć, jak te setki m
                        > ilionów przybyszów dobrze przyjąć i zintegrować (jakby to było możliwe).

                        Przekaz lewicy to pomysł na dzisiaj i oparty raczej na przesłankach humanitarnych i trochę na akceptacji stanu rzeczywistego. Bo nikt z "rozsądnych nielewaków" jednak nie wypalił z pomysłem żeby strzelać do ludzi (także kobiet i dzieci) uciekających spod bomb. A oni po prostu przyszli czy raczej przypłynęli bez wsłuchiwania się e deklaracje urzędników w krawatach.

                        Ale jednak dzisiaj nie masz inwazji setek milionów czy miliardów. Gdzieś czytałem , że kwota odpowiadająca rocznym wydatkom na zbrojenia wystarczyłaby na likwidację problemu głodu na świecie. Technicznie to jest możliwe już dawno. Pozostaje problem polityczny w zasadzie sprowadzający się do lokalnych konfliktów i nieciekawych rzadów przeróżnych kacyków.
                        I może tu jest rozwiązanie problemu na jutro. Jednak bardziej realne i skuteczne niż budowa murów czy akty strzeliste. Bo ta choroba to nie katar - sama nie przejdzie.
                        --
                        pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

                        kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
                        • dorota_333 Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 13:09
                          Nikt z imigrantów nie ucieka spod bomb. Wszyscy przybywają z krajów, gdzie wojny nie ma. Jedyną ich motywacją jest poprawienie swojego losu.

                          "kwota odpowiadająca rocznym wydatkom na zbrojenia wystarczyłaby na likwidację problemu głodu na świecie"

                          Ale PO CO likwidować problem głodu na świecie? Żeby eksplozja demograficzna była jeszcze bardziej dotkliwa? Żeby zwiększyć przeludnienie? Niestety, Malthus miał rację.

                          Budowa murów jest jednak bardziej skuteczna. Jeśli to nie wystarczy: patrz wyżej.

                          Tak nawiasem mówiąc: Australia rozwiązuje problem.
                          • zimna-wodka Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 13:58
                            dorota_333 napisała:


                            > Ale PO CO likwidować problem głodu na świecie? Żeby eksplozja demograficzna był
                            > a jeszcze bardziej dotkliwa? Żeby zwiększyć przeludnienie? Niestety, Malthus mi
                            > ał rację.

                            No i potwierdzasz mój wzorek: konsumpcja = populacja x potrzeby x stopień ich zaspokojenia. I jak konsumpcja niszczy planetę, jedyną jaką mamy) to trzeba podziałać na czynniku tego mnożenia.

                            I nawet masz propozycję:
                            1. Zmniejszamy stopień zaspokojenia potrzeb
                            2. Pkt 1 działa też na zmniejszenie populacji (z głodu wymrą)
                            3. Jak populacja będzie oporna, niechętna wymieraniu a stopnia zaspokojenia potrzeb nie da się już zmniejszyć to pozostaje ostra amunicja.

                            W efekcie proponujesz eksterminację paru miliardów ludzi, najpierw metodami ekonomicznymi a potem, jak te zawiodą, metodami siłowymi. Kiedyś i gdzieś nazywano to ludobójstwem. Mnie to słowo nie przeraża tylko nie protestuj przeciw brunatnym marszom. To w końcu czciciele prekursora takich działań.
                            --
                            pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

                            kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
                            • dorota_333 Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 14:16
                              Opowiadasz bzdury. Nie proponuję eksterminacji, tylko zmniejszenie tempa przyrostu naturalnego w krajach, gdzie to tempo jest dramatycznie wysokie.

                              Popatrz na Somalię np.:
                              www.populationof.net/pl/somalia/
                              Zmniejszenie tempa przyrostu zapobiegnie klęskom głodu. Żaden ekosystem nie wytrzyma tego.
                      • sendivigius Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 12:36
                        dorota_333 napisała:


                        > I dlatego takie gadki, jakie tutaj lewicowy troll uprawia są tak szkodliwe i wa
                        > rte skontrowania.

                        Czemu lewicowy? Jedyna partia komunistyczna ktora sie zajmowala takim problemem byla Chinska i wprowadzila polityke jednego dziecka. Jak wynika z moich rozmow z Chinczykami byla to w wiekszosci propagandowa fikcja a nie rzeczywistosc. Ale byla. Od tej polityki odstapiono juz ponad 10 lat temu. Zwroc tez uwage ze prawicowe i burzuazyjne partie tzw. Zachodu (a nie lewacy) gromko przyklasnely tej polityce.


                        Bo powinniśmy się zastanowić, JAK powstrzymać kolejne fale, k
                        > tóre prędzej czy później przyjdą. Powinniśmy się zacząć mentalnie oswajać z kon
                        > iecznością strzelania na granicach. A jeśli to nie pomoże, to są inne sposoby -
                        > technicznie są możliwe. Tylko mentalnie jeszcze są opory. No więc trzeba to pr
                        > zemyśleć i przygotować społeczeństwa do samoobrony. Jeśli elity europejskie teg
                        > o nie zrozumieją (coś zaczyna świtać), to faszyści nas zorganizują, niestety.

                        Nie rozumiesz problemu imigracji. Stany to dobre poletko do obserwacji. Po pierwsze wiekszosc imigracji to wcale nie nielegalne przekroczenia granicy. To przedluzanie pobytu i imigracja kuchennymi drzwiami czyli tzw. specjalisci (tak jak nizej podpisany to zrobil) lub wprost gastarbajterzy. Wiele dziedzin potrzebuje rak do pracy w ktorej relacja potrzebnego wyksztalcenia i zamozaparcia do wynagrodzenia jest kiepska (w kraju bowiem jako tako juz rozwinietym kazdy chce byc lojerem i menadżerem lub aktorem i dziennikarzem a nie jakies belki stropowe liczyc). Biznesy wiec znajduja droge do legalizacji takich ludzi, bo "brak fachowcow". Robi sie to znana w demokracji metoda lobbingu i przekupstwa. Skrajnym przykladem takiej sytuacji sa naftowe kraje Zatoki Perskiej gdzie w niektorych rdzenna ludnosc jest mniejszoscia juz dawno ale kazdy jest Szejkiem.

                        Nielegalne przedluzanie pobytu wydaje sie prostym problemem do rozwiazania gdy takich ludzi jest garstka. gdy zaczyna byc ich miliony to musisz zorganizowac i utrzymywac olbrzymia administracje i policje oraz ja oplacac. Trzeba ich tropic i deportowac, po drodze ich karmic i procesowac sie w sadach. Jezeli po prostu nie bedziesz wpuszczac to zdaj sobie sprawe ze to zadziala w obie strony. Koniec wygrzewania sie pod palmami, nie mowiac o imporcie surowcow. Drugim jest tzw. łączenie rodzin, co prowadzi do tzw. chain migration. Tu sa miedzynarodowe konwencje i trzeba by je wypowiedziec. Kto ma to zrobic? Demokracje? Bedziesz miala w TV placzace dzieci do mamy albo taty. Pamietasz to zdjecie jakiegos Araba z wylowionym niezywym chlopczykiem?

                        Strzelanie na granicy i budowa murow niewiele daje. Na granicy z Meksykiem trup pada gesto, sa ploty jakich nie widziala niby to żelazna kurtyna.

                        Mowiac o strzelaniu sadzisz tez ze w ostatecznosci ci ludzie przyjda bez broni. Zmien to. Przyjada na czolgu. Jesli dzis wydaje ci sie ze technologiczna przewaga to zatrzyma, to sie mylisz bo ona znika. Czolg i rakiety to nie takie cudo, nawet w strefie Gazy to maja.

                        Co to mialaby byc samoobrona spoleczenstwa. Kazdy ma pistolet? I ksiadz Miedlar tez? I bedziesz strzlac do kazdego kto wyglada obco? A jak sie pomylisz to co? Bedzie kara? A potem zmieni sie opcja i bedzie amnestia? A potem zmini sie opcja i tych co kazali strzalac sie "zdekomunizuje" i zabierze emerytury albo cos takiego. Proponujesz wojne domowa i liczysz ze ktos bedzie inwestowal w chalupe ktora zaraz moze sie spalic bo byli tam imigranci a "patrioci" ja slusznie podpalili? Szalenstwo.

                        Jesli juz koniecznie chcesz miec demokracje to musisz szukac rozwiazan ktore ta wasza demokracja wytrzyma. Podopowiem ze takich nie ma. Za wyjatkiem jednego. Rekolonizacja tych krajow. Ale w formule klasycznej nie neokolonialnej stosowanej przez amerykanskie korporacje. Tu demokracja ma duze sukcesy tyle ze dzis moze byc klopot. Nikt przed Sahibem nie ukleknie. szybciej mu posle kulke w leb. Pogadaj na przyklad z Hindusami co mysla o Anglikach. Kiedys pracowalem z Algierczykiem, co myslal o Francuzach to tez sie nie nadaje do druku.

                        Jedynym sposobem jest Miedzynarodowe Braterstwo Ludzi Pracy czyli Miedzynarodowka. Tylko ustanowienie wolnych od wplywow obcych, miedzynarodowej finansjery i podżegaczy wojennych rzadow robotniczych i chlopskich w krajach ktore sa źródłem migracji pozwoli na harmonijny rozwoj wszystkich.

                        Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
                        • dorota_333 Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 13:22
                          Bardzo ciekawy post, chociaż pod koniec odleciałeś smile

                          1. Imigracja zarobkowa.
                          Będzie mniej potrzebna w miarę automatyzacji produkcji. A to jest już za progiem. Będzie potrzeba raczej inżynierów do programowania robotów. pewną ich ilość przyjmie się bez problemu.

                          Kwestia legalizacji pobytu, łączenia rodzin: bezwzględnie trzeba odejść od prawa ziemi (tam, gdzie jest, czyli w USA np.). Imigranci nie powinni nigdy nabywać prawa do obywatelstwa. Tak jak to rozwiązują choćby bogate kraje arabskie.

                          2. Przyjadą na czołgach? Jak to sobie wyobrażasz? Poza tym, to byłaby po prostu agresja zbrojna na kraj i bardzo łatwo sobie z czymś takim poradzić.

                          Gorzej walczyć z agresją propagandową w rodzaju fake newsów z Alanem Kurdim. Na to powinniśmy być bardziej odporni.

                          3. Tak, zadziała w obie strony i koniec wygrzewania się pod palmami. Jakoś to przeżyjemy. Surowce i tak sprzedadzą, bo nic innego nie mają, żeby nie zdechnąć z głodu.

                          4. Rekolonizacja w formule klasycznej? Niewykonalne, nawet gdyby było skuteczne w powstrzymaniu napływu ludzi.

                          Pozostaje pomysł muru. Fizycznego i w przenośni (prawnego). Nic lepszego się nie wdroży (nawet jeśli coś lepszego się wymyśli).

                          Tutaj uwaga na marginesie: może Trump jest idiotą, ale niektóre jego pomysły są dobre.
                          • sendivigius Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 14:02
                            dorota_333 napisała:

                            > Bardzo ciekawy post, chociaż pod koniec odleciałeś smile
                            >
                            > 1. Imigracja zarobkowa.
                            > Będzie mniej potrzebna w miarę automatyzacji produkcji. A to jest już za progie
                            > m. Będzie potrzeba raczej inżynierów do programowania robotów. pewną ich ilość
                            > przyjmie się bez problemu.

                            Kiedy nie. To co bylo do zautomatyzowania jest juz zautomatyzowane. Obejrzyj filmy z tasmy montazowej samochodow kiedys i dzis. Zwroc uwage ze gdy patrzysz na typowy zaklad produkcyjny jako calosc to widzisz ze malo jest na hali fabrycznej a duzo w biurze, liczac proces do konca cyklu to znaczy do sprzedazy ostatecznemu konsumentowi. Jakis czas temu slyszalem swietne powiedzenie ze General Motors to w zasadzie bank ktory przy okazji robi troche samochodow.

                            Wiekszosc obecnej ekonomii to uslugi ktore w perspektywie nie poddaja sie automatyzacji, tez w duzej mierze z powodow mentalnosciowych. Chcesz isc do lokalu gdzie gotuje maszyna? Robotom wciaz daleko aby zastapic kelnerke, nie mowiac o hydrauliku. Prawda ze to bedzie postepowac ale nie az tak i nie az tak szybko.

                            Zauwaz tez ze po wprowadzeniu komputerow, xerografow i sieci do urzedow urzednikow przybylo wielokrotnie. Jest w systemie jakis niezrozumialy paradoks powodujacy ze ulatwienia w jednej czynnosci powoduja znacznie wiekszy wzrost pracy w czynnosciach obslugujacych ta czynnosc.


                            >
                            > Kwestia legalizacji pobytu, łączenia rodzin: bezwzględnie trzeba odejść od praw
                            > a ziemi (tam, gdzie jest, czyli w USA np.). Imigranci nie powinni nigdy nabywać
                            > prawa do obywatelstwa. Tak jak to rozwiązują choćby bogate kraje arabskie.

                            Bo kraje arabskie to monarchie. W demokracji tak sie nie da. Tak to dziala.
                            >
                            > 2. Przyjadą na czołgach? Jak to sobie wyobrażasz? Poza tym, to byłaby po prostu
                            > agresja zbrojna na kraj i bardzo łatwo sobie z czymś takim poradzić.

                            Zupelnie zwyczajnie. najpierw przyczolek po drugiej stronie Bosforu, albo na Giblartarze i dalej jazda. Byle jakie rakiety maja 400 km zasiegu, popatrz na mape gdzie doleca. Bedziesz chciala zyc pod obstrzalem. Uciekniesz pierwsza. Tu juz pada ekonomia. Pozostaje wyludniona i spalona ziemia. A walic w nich masowymi bombardowaniami tez nie tak prosto bo jest ich duzo i bardzo duzo na zapleczu. Skad ty to wojsko wezmiesz. Pierwsza bedziesz "zalatwiac" aby twojego syna wyreklamowac. A biedni co sie nie wyreklamuja moga nie miec ochoty walczyc o cudzy dobrobyt. Wojna to najlepsza okazja do rewolucji co zauwazyl Lenin i wykorzystal swietnie.


                            > 3. Tak, zadziała w obie strony i koniec wygrzewania się pod palmami. Jakoś to p
                            > rzeżyjemy. Surowce i tak sprzedadzą, bo nic innego nie mają, żeby nie zdechnąć
                            > z głodu.

                            A jednak; Arabowie w 1973 tez nic innego nie mieli ale sprzedawac nie chcieli.

                            >
                            > Pozostaje pomysł muru. Fizycznego i w przenośni (prawnego). Nic lepszego się ni
                            > e wdroży (nawet jeśli coś lepszego się wymyśli).

                            Nikt takiego nie wymyslil. Ta woda nie przecieka przez tame dziura tylko sie przesacza.


                            > Tutaj uwaga na marginesie: może Trump jest idiotą, ale niektóre jego pomysły są
                            > dobre.

                            Nie, nie sa. To czysty PR.
                            • dorota_333 Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 14:21
                              Czysty imposybilizm smile Ale migracji popartej rakietami to naprawę sobie nie mogę wyobrazić. To zwykła ekspansja zbrojna. Z pełnymi konsekwencjami w postaci odwetu.

                              Zobacz, jak sobie radzi Izrael z wrzodem w postaci Strefy Gazy. Można odeprzeć. A tam sytuacja jest ekstremalna.
                              • sendivigius Re: Oddzieliłabym oba problemy 25.11.19, 14:33
                                dorota_333 napisała:

                                > Zobacz, jak sobie radzi Izrael z wrzodem w postaci Strefy Gazy. Można odeprzeć.
                                > A tam sytuacja jest ekstremalna.

                                Nie radzi sobie. Zarzadza tym bagnem jak sie da, ale to wszystko. Izrael to dobry przyklad do obserwacji. Mimo ze jest wspomagany przez caly Zachod to jednak obawiam sie ze pozostanie z niego tylko muzeum. To znaczy za 2-3 pokolenia Zydzi tam beda juz tylko czyms w rodzaju monarchii brytyjskiej, albo patriarchy (papieża) Konstantynopola - ot taka dekoracja i atrakcja dla turystow. Arabska bron masowego razenia to ich kobiety co rodza co 3 miesiace.
                                  • majka_monacka Rozwiązanie problemu według Doroty 26.11.19, 00:36
                                    dorota_333 napisała:

                                    > Jeśli pozwolimy, żeby ta strategia była skuteczna w Europie
                                    > (i w okolicach Europy) to zginiemy.

                                    .... i wcześniej:
                                    "Nie proponuję eksterminacji, tylko zmniejszenie tempa przyrostu
                                    naturalnego w krajach, gdzie to tempo jest dramatycznie wysokie.
                                    Popatrz na Somalię np.:
                                    www.populationof.net/pl/somalia/
                                    Zmniejszenie tempa przyrostu zapobiegnie klęskom głodu.
                                    Żaden ekosystem nie wytrzyma tego. ....

                                    Dzięki Dorota, że przejrzałaś na oczy. Nie wiedziałam, ze az taki wpływ będę miała na Ciebie.
                                    Tak, jedyny sposób, to powstrzymanie przyrostu naturalnego ludzkości.
                                    Jakimi sposobami tego dokonać napisałam wcześniej.
                                    Zgadzam się, z Tobą, że wysyłanie żywności, żeby wyżywić głodnych i pomoc gospodarcza to droga donikąd, bo tylko zwiększy przyrost naturalny.
                                    Ta pomoc powinna być warunkowa, za politykę ograniczania urodzin.
                                    To skuteczna i przy tym humanitarna metoda.

                                    Ja nie chciałabym, żeby Twoje i moje dzieci musiały się specjalizować w zrzucaniu bomb wodorowych na miliardy ludzi w przeludnionych krajach. Na ostatnią, lewacką propozycję nie musisz reagować ...
                                    • pepe49 rozwiązanie problemu: zmienić założenie 29.11.19, 01:40
                                      Pan Maltuz założył, że znana jest ilość produkowanej żywności, znane są też sposoby produkcji i ilość zasobów (areał ziemi uprawnej, produkcja nawozów, ilość koni potrzebnych do orki itd.).
                                      Pomylił się. Areał powiększono, wprowadzono nawozy sztuczne, maszyny.
                                      Produkcja żywności wzrosła.

                                      Tą pomyłkę zignorowano. Po półtora wieku raport Klubu Rzymskiego ustalił koniec zasobów kuli ziemskiej na 2000 r.

                                      Pan Paweł Simon założył się z panem Pawłem Erlichem, że to nie nastąpi, ponieważ ludzie wynajdą nowe sposoby uzyskiwania surowców, albo skompensują ich brak robiąc coś innego.
                                      Wygrał butelkę wina.

                                      Proszę odrzucić pesymizm. Ludzie wynajdą coś nowego. Zawsze tak robili.

                                      Problemem jest podejście pesymistów, którzy, na wzór pana Maltuza, zliczają dzisiejsze sposoby na jutrzejsze potrzeby.

                                      *

                                      P. S.

                                      Zawsze tak się składa, że bojący się wymyślają dwa punkty zawierające rozwiązanie:
                                      1. Wprowadzić rząd globalny.
                                      2. Zabić dużo ludzi.

                                      Zawsze tak myślącym ludziom przychodzą te same rozwiązania do głów, niezależnie od czasu, w którym żyją.

                                      A rzeczywistość?

                                      Z czarnej strony: zaczynając od U.S.A., pani Margarecie Sanger udało się zabić dużo Murzynów.
                                      W tym czasie rząd proletarjacki S.S.S.R. zdecydował zabić głodem kilka miljonów chłopów ukraińskich.
                                      Oba państwa zbiedniały.

                                      Szwajcarja, Japonja. Dwa państwa nieomal pozbawione bogactw naturalnych. Bardzo bogate. Ich bogactwem są ludzie.
                                      Nie przeszły socjalizmu. Mało wojen (japońskie wojny toczyły się za granicami). Mało imigracji (bodajże 2 lata temu Japonja przyjęła jednego imigranta w ciągu roku. Szwajcarzy są bardziej gościnni ale nie poddają się U. E.).
                                      Są przykładami jak należy postępować.

                                      Obecnie należy zacząć od zignorowania tzw. kłamstwa klimatycznego.
                                      Klimat się zmienia. Wraca ten z XII wieku. Potrzebny będzie silny przemysł i rozwijająca się szybko gospodarka, żeby zaspokoić potrzeby ludzi żyjących w takim czasie.

                                      *

                                      U. E. musi zostać zakończona.
                                      Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.




                                      majka_monacka napisała:

                                      > dorota_333 napisała:
                                      >
                                      > > Jeśli pozwolimy, żeby ta strategia była skuteczna w Europie
                                      > > (i w okolicach Europy) to zginiemy.
                                      >
                                      > .... i wcześniej:
                                      > "Nie proponuję eksterminacji, tylko zmniejszenie tempa przyrostu
                                      > naturalnego w krajach, gdzie to tempo jest dramatycznie wysokie.
                                      > Popatrz na Somalię np.:
                                      > www.populationof.net/pl/somalia/
                                      > Zmniejszenie tempa przyrostu zapobiegnie klęskom głodu.
                                      > Żaden ekosystem nie wytrzyma tego. ....
                                      >
                                      > Dzięki Dorota, że przejrzałaś na oczy. Nie wiedziałam, ze az taki wpływ będę mi
                                      > ała na Ciebie.
                                      > Tak, jedyny sposób, to powstrzymanie przyrostu naturalnego ludzkości.
                                      > Jakimi sposobami tego dokonać napisałam wcześniej.
                                      > Zgadzam się, z Tobą, że wysyłanie żywności, żeby wyżywić głodnych i pomoc gospo
                                      > darcza to droga donikąd, bo tylko zwiększy przyrost naturalny.
                                      > Ta pomoc powinna być warunkowa, za politykę ograniczania urodzin.
                                      > To skuteczna i przy tym humanitarna metoda.
                                      >
                                      > Ja nie chciałabym, żeby Twoje i moje dzieci musiały się specjalizować w zrzucan
                                      > iu bomb wodorowych na miliardy ludzi w przeludnionych krajach. Na ostatnią, lew
                                      > acką propozycję nie musisz reagować ...
                                        • pepe49 pepe dziękuje sendivigiusovi 29.11.19, 10:45
                                          Dzięki Panu kupiłem i czytam książkę pana Siergieja Pietrowicza Mielgunowa, "Czerwony terror w Rosji 1918-1923".

                                          Trzeba było po jedyny egzemplarz jechać kawał drogi, ale warto.
                                          Pisał człowiek, który trochę sam widział i zbierał relacje od świadków jeszcze świeżo po mordach, dokonanych na rozkaz "proletarjackiego" rządu. Który to rząd miał tyle wspólnego z robotnikami, że kazał ich również zabijać. Bardzo okrutnie.

                                          10 lat przed Wielkim Głodem, chociaż, jak pisze pan Aleksander (Aleksandr) Gogun w "Mówią wieki" z października, decyzje zapadły wcześniej, na tzw. Zjednoczonym Plenum Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komnistycznej Partji (bolszewików), czyli w gangu Czerwonych terroryzujących Rosję i narody podbite, w kwietniu 1929 r.

                                          Jeżeli ma Pan rację i komuniści wygrają, wiele miljonów ludzi umrze, z głodu czy od kuli.
                                          Albo...
                                          w Chinach komuniści kontrolują ludzi za pomocą kamer i komputerów.
                                          Da się.

                                          Tylko po co?
                                          Pana to raduje, czy Pan ostrzega?

                                          A wracając do tematu dyskusji, w czasie II w. św. "proletaryacki" rząd niemiecki zarządził zaplanowanie zabicia ok. 20 miljonów Polaków i zamienienie w niewolników resztę, ponieważ naród niemiecki potrzebował przestrzeni.
                                          Pan Maltuz (Malthus) w sumie pisał o bsku przestrzeni. Ludzie bojący się też o tym piszą.
                                          Bo tłok za duży.
                                          Bo zupa za słona..

                                          I proszę nie obrażać ludzi pana Adolfa Hitlera nazwą "prawicowcy". Oni wzięli "kapitalistyczny" przemysł niemiecki za mordę, wdrożyli plany 6-letnie i byli z tego dumni.
                                          - Z komunisty zrobię dobrego narodowego socjalistę, z konserwatysty nigdy - p. Adolf H.
                                          - Jestem rewolucjonistą.

                                          I tak sobie piszemy na stronie gazety wydawanej przez człowieka, który pana Władysława Gomułkę uważał za zdrajcę ideałów rewolucji.

                                          Wśród morderców o mordercach.
                                          Albo
                                          wśród marzących o zbrodniach


                                          Trzeba próbować zapobiec.
                                          Póki jeszcze pisać można.

                                          *

                                          U. E.
                                          Jak zwykle.

                                          P. S.

                                          ksiazkihistoryczne.pl/czerwony-terror-w-rosji-1918-1923/p,406382

                                          sendivigius napisał:

                                          > pepe49 napisał:
                                          >
                                          >
                                          > > W tym czasie rząd proletarjacki S.S.S.R. zdecydował zabić głodem kilka mi
                                          > ljonów
                                          > > chłopów ukraińskich.
                                          >
                                          > Historia stala sie dzialem teologii. Kto nie wierzy - na stos! (w dzisiejszej w
                                          > ersji "zdekomunizowac").
                                          • cojestdoktorku Re: pepe dziękuje sendivigiusovi 29.11.19, 12:20

                                            u nas jest tak ze ksiazki które popiera władza i mainstream maja rozgłos, te ktore są wbrew oczekiwaniom rozgłosu nie maja, dlatego w prl były na topie inne ksiązki i teraz sa inne

                                            więc proponuję przeczytać teraz "wojne o pieniadz 2"
                                            to jest książka napisana przez kogoś obiektywnego bo żółtego i w zupełnie inny przedstawia historię europy niż tego jesteśmy uczeni




                                            --
                                            diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                                          • sendivigius Re: pepe dziękuje sendivigiusovi 29.11.19, 12:50
                                            pepe49 napisał:

                                            > Dzięki Panu kupiłem i czytam książkę pana Siergieja Pietrowicza Mielgunowa, "Cz
                                            > erwony terror w Rosji 1918-1923".

                                            Takimi ksiazkami mozna zapelnic cala biblioteke. Podobnie jak ksiazkami fantasy gdzie lataja smoki i sa inne cudowne czary.

                                            Gdyby o PRLu zbierac relacje u grypsery, dewizowych dziwek lub Trynkiewiczow co uciekli spod krawata obraz bylyby jeszcze gorszy.

                                            Gdy pojdziesz do dowolnego wiezienia to sie dowiesz ze wszyscy (albo przyjajmniej 95%) jest niewinna i siedzi "za nic" albo przynajmniej że kara jest duzo przesadna. Sprawdz sam.

                                            Jest takie sądowe powiedzenie: "nikt nie kłamie tak jak naoczny świadek".

                                            Te wszyskie rewelacje nie znajduja potwierdzenia w bardziej obiektywnych badaniach. Sa jedynie impresja, podobna do wrazen kosmity ktory patrzylby na mecz pilki noznej nie mogl pojac czemu jedenaście Ziemian goni pilke ktora tanio mozna kupic w sklepie.

                                            Wydano i wydaje sie ogromne pieniadze na produkcje tzw. antysowietczyny. Sam IPN ma budzet kilkusetmilionowy, podobe firmy sa w Rosji, nie mowiac o tych na Ukrainie, w Pribałtyce. Oczywiscie CIA o niczym nie wie i nie slyszalo.

                                            Temu sponsorowanemu zalewowi bredni ubranych jako "historia" lub "prawda" trudno sie po amatorsku przeciwstawic. Tym niemniej niektorzy to robia.

                                            Tu sa linki do dwoch filmikow na youtubie. Niestety sa wylacznie po rosyjsku. Sergiej Korolew to byl szef radzieckiego programu kosmicznego. Oczywiscie spotkaly go "represje". Napisano o tym wiele ksiazek i nawet cale filmy o okrucienstwach. Prym tu wiedzie corka Korolewa ktora go widziala raz w zyciu gdy miala cztery lata i nic nie moze wiedziec ale wypowiada sie o wszystkich i na wszystkie tematy, bo powiedziala jej o tym mama ktora miala oczywisty żal za to że ja zostawil. Przy dokladnym przyjrzeniu sie okazuje sie ze nic sie nie zgadza. Ani daty ani osoby ani sytuacje, a to co niewygodne jest umiejetnie pominiete. Facet poszedl siedziec za sprzeniewierzenie sporych pieniedzy. Mowiac dzisiejszym jezykiem dostal granty naukowe a roboty nawet nie zaczął mimo ze pisal piekne sprawozdania. Tak robil caly instytut, ktory zamiast rozwijac nauke zajmowal sie podjazdami biurowymi, donosami, niszczeniem wzajemnych wynikow i lewymi zakupami. Akta sprawy sa pelne ekspertyz pisanych scislym technicznym jezykiem o ktorego istnieniu nie mial nawet pojecia zaden nkwdzista. I tak dalej. Pod koniec tych represji okazuje sie ze cudownie mu odrosly zeby ktore mu wczesniej wedlug zeznan wybito na przesluchaniu, a to tylko po to aby pokazac ze umyslnie go zamordowali kierowani przez NKWD lekarze robiacy operacje.

                                            Jest to bardzo dobra lekcja o tym jak produkuje sie mity i bajki. A potem powtarza i juz jest "historia".

                                            Плохой сигнал. Дудь, Колыма и арест Королёва
                                            www.youtube.com/watch?v=XElAGjTHB0g

                                            Плохой сигнал. Дудь, Колыма и челюсти Королёва
                                            www.youtube.com/watch?v=L3VgIXOPgs0

                                            • pepe49 Szkoda 30.11.19, 05:26
                                              sendivigius napisał:

                                              > pepe49 napisał:
                                              >
                                              > > Dzięki Panu kupiłem i czytam książkę pana Siergieja Pietrowicza Mielgunow
                                              > a, "Cz
                                              > > erwony terror w Rosji 1918-1923".
                                              >
                                              > Takimi ksiazkami mozna zapelnic cala biblioteke. Podobnie jak ksiazkami fantasy
                                              > gdzie lataja smoki i sa inne cudowne czary.
                                              >


                                              Nie będzie Pan czytał. Nie życzy sobie Pan przyjmować tych wiadomości.
                                              Dobrze.


                                              > Gdyby o PRLu zbierac relacje u grypsery, dewizowych dziwek lub Trynkiewiczow co
                                              > uciekli spod krawata obraz bylyby jeszcze gorszy.
                                              >

                                              Poezja.


                                              > Gdy pojdziesz do dowolnego wiezienia to sie dowiesz ze wszyscy (albo przyjajmni
                                              > ej 95%) jest niewinna i siedzi "za nic" albo przynajmniej że kara jest duzo prz
                                              > esadna. Sprawdz sam.
                                              >

                                              Poezja.


                                              > Jest takie sądowe powiedzenie: "nikt nie kłamie tak jak naoczny świadek".
                                              >

                                              I poezja.


                                              > Te wszyskie rewelacje nie znajduja potwierdzenia w bardziej obiektywnych badani
                                              > ach.


                                              Na pewno Sowdepja zasponsorowała jakieś badania, raczej w E.ropie Zachodniej, ale też w USA.
                                              Pan się postara, Pan poszuka i zaprezentuje.


                                              Sa jedynie impresja, podobna do wrazen kosmity ktory patrzylby na mecz pil
                                              > ki noznej nie mogl pojac czemu jedenaście Ziemian goni pilke ktora tanio mozna
                                              > kupic w sklepie.
                                              >


                                              Poezja.


                                              > Wydano i wydaje sie ogromne pieniadze na produkcje tzw. antysowietczyny. Sam IP
                                              > N ma budzet kilkusetmilionowy, podobe firmy sa w Rosji, nie mowiac o tych na Uk
                                              > rainie, w Pribałtyce. Oczywiscie CIA o niczym nie wie i nie slyszalo.


                                              W 1923 r. CIA nie istniało. Nawet USA nie miały wtedy wywiadu.


                                              >
                                              > Temu sponsorowanemu zalewowi bredni ubranych jako "historia" lub "prawda" trudn
                                              > o sie po amatorsku przeciwstawic. Tym niemniej niektorzy to robia.
                                              >
                                              > Tu sa linki do dwoch filmikow na youtubie. Niestety sa wylacznie po rosyjsku. S
                                              > ergiej Korolew to byl szef radzieckiego programu kosmicznego. Oczywiscie spotka
                                              > ly go "represje". Napisano o tym wiele ksiazek i nawet cale filmy o okrucienstw
                                              > ach. Prym tu wiedzie corka Korolewa ktora go widziala raz w zyciu gdy miala czt
                                              > ery lata i nic nie moze wiedziec ale wypowiada sie o wszystkich i na wszystkie
                                              > tematy, bo powiedziala jej o tym mama ktora miala oczywisty żal za to że ja zos
                                              > tawil. Przy dokladnym przyjrzeniu sie okazuje sie ze nic sie nie zgadza. Ani da
                                              > ty ani osoby ani sytuacje, a to co niewygodne jest umiejetnie pominiete. Facet
                                              > poszedl siedziec za sprzeniewierzenie sporych pieniedzy. Mowiac dzisiejszym jez
                                              > ykiem dostal granty naukowe a roboty nawet nie zaczął mimo ze pisal piekne spra
                                              > wozdania. Tak robil caly instytut, ktory zamiast rozwijac nauke zajmowal sie po
                                              > djazdami biurowymi, donosami, niszczeniem wzajemnych wynikow i lewymi zakupami.
                                              > Akta sprawy sa pelne ekspertyz pisanych scislym technicznym jezykiem o ktorego
                                              > istnieniu nie mial nawet pojecia zaden nkwdzista. I tak dalej. Pod koniec tych
                                              > represji okazuje sie ze cudownie mu odrosly zeby ktore mu wczesniej wedlug zez
                                              > nan wybito na przesluchaniu, a to tylko po to aby pokazac ze umyslnie go zamord
                                              > owali kierowani przez NKWD lekarze robiacy operacje.
                                              >
                                              > Jest to bardzo dobra lekcja o tym jak produkuje sie mity i bajki. A potem powta
                                              > rza i juz jest "historia".
                                              >
                                              > Плохой сигнал. Дудь, Колыма и арест Королёва
                                              > www.youtube.com/watch?v=XElAGjTHB0g
                                              >
                                              > Плохой сигнал. Дудь, Колыма и челюсти Королёва
                                              > www.youtube.com/watch?v=L3VgIXOPgs0
                                              >

                                              Wygrał Pan. Historja pana Korolewa, prawdziwa czy nie, przeważa parę miljonów zabitych. Czy paręnaście. Czy więcej.

                                              Szkoda tych ludzi, którzy przeczytają, Panu uwierzą, pójdą w komunizm. Szkoda ich ofiar. Ale co zrobisz?


                                              *

                                              U. E. musi zostać zakończona.
                                              Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                                      • majka_monacka Re: rozwiązanie problemu: uczyć się myśleć 29.11.19, 12:00
                                        pepe49 napisał:
                                        >
                                        > Proszę odrzucić pesymizm. Ludzie wynajdą coś nowego. Zawsze tak robili.
                                        >
                                        To się nigdy, nigdzie nie udało.
                                        Pomijając Wyspy Wielkanocne, Interior australijski nie nadaje się do zasiedlenia. Japonia i Szwajcaria funkcjonują dzięki importowaniu zasobów z terytoriów wielokrotnie przekraczających wielkość ich krajów. Floty japońskich wielorybników nie mogą znaleźć żywych wielorybów. Polscy rybacy nie są w stanie łowić dorsza w Bałtyku. Itp. Itd.
                                        Pisałam wyraźnie (proszę przeczytać wcześniejsze posty), że niewątpliwie ziemia może wyżywić jeszcze kilkadziesiąt miliardów ludzi. Pytanie, które może i mały Pepe pojmie: Czy potrafi wyżywić 100 miliardów, a może bilion ludzi? Okazuje się, że Malthus miał rację. Tu może żyć tylko ograniczona liczba ludzi. Dlatego proponowane działania są absolutną koniecznością.
                                        Ja mam wyższe wymagania. Ja bym chciała, żeby obok ludzi zmieściły się na tej ziemi, ptaki, ryby, tygrysy i wieloryby. Oczywiście Pepe tego nie będzie wiedział, ale pytam pozostałych: Jak to zrobić? Ile maksymalnie może żyć na ziemi ludzi, żeby tygrysy też się zmieściły? Po co ma tu żyć więcej ludzi? Czy życie w biedzie w zatrutym środowisku da szczęście tym żyjącym?
                                        A może by tak puknąć się w czoło?
                                        • pepe49 Re: rozwiązanie problemu: uczyć się myśleć. - Tak! 29.11.19, 20:31
                                          majka_monacka napisała:

                                          > pepe49 napisał:
                                          > >
                                          > > Proszę odrzucić pesymizm. Ludzie wynajdą coś nowego. Zawsze tak robili.
                                          > >
                                          > To się nigdy, nigdzie nie udało.

                                          Udało się. Dowodem jesteśmy my, ponieważ żyjemy.
                                          Pan Maltuz się mylił.
                                          Ludzie z Klubu Rzymskiego się mylili.


                                          > Pomijając Wyspy Wielkanocne, Interior australijski nie nadaje się do zasiedleni
                                          > a.

                                          Według dzisiejszego stanu wiedzy.
                                          Powtórzę:
                                          - proszę nie stosować dzisiejszych rozwiązań do przyszłych problemów.


                                          Poza tym: dlaczego australijski interjor? Jako przykład? Powtórzę więc - ludzie wynajdą sposoby.

                                          Proszę ufać. Optymizm!

                                          To działa.


                                          Japonia i Szwajcaria funkcjonują dzięki importowaniu zasobów z terytoriów w
                                          > ielokrotnie przekraczających wielkość ich krajów.

                                          Jednak czymś się odwdzięczają. Wie Pani, żeby coś kupić z jakiegoś państwa, trzeba zapłacić. Płaci się wytworami pracy. Pan sendivigus, komunista, który tu pisze, wytłumaczy Pani co to są wytwory pracy.
                                          Być może wytłumaczy też, że takie rzeczy trzeba szanować. Ktoś pracował i to raczej ciężko, żeby wytworzyć coś wartego kupienia.

                                          Floty japońskich wielorybnikó
                                          > w nie mogą znaleźć żywych wielorybów. Polscy rybacy nie są w stanie łowić dorsz
                                          > a w Bałtyku.

                                          Nie są. Zastanawiam się, czy państwa nie zakazują hodowli wielorybów i dorsza. Zwykle brak czegoś pojawia się gdy urzędnicy zakazują to produkować, lub nakładają wysokie podatki, lub ograniczają ludzką pracę w jakiś sposób.

                                          Itp. Itd.


                                          > Pisałam wyraźnie (proszę przeczytać wcześniejsze posty), że niewątpliwie ziemia
                                          > może wyżywić jeszcze kilkadziesiąt miliardów ludzi.

                                          To dobrze.

                                          Pytanie, które może i mały
                                          > Pepe pojmie: Czy potrafi wyżywić 100 miliardów, a może bilion ludzi? Okazuje s
                                          > ię, że Malthus miał rację. Tu może żyć tylko ograniczona liczba ludzi.

                                          To niedobrze.
                                          Pani wie, że może wyżywić kilkadziesiąt miljardów, a nie biljon.
                                          Mądra Pani jest.
                                          To może lepszy sprzężaj zastosować?
                                          Może zmodernizować traktory?
                                          Może popracować nad informatycznymi systememami kontroli nawodnienia?

                                          Pytania dostosowane do sytuacyj oddzielonych od siebie kilkudziesięcioma latami.
                                          Co będzie jutro? Co wymyślą ludzie?
                                          Nie wiemy, proszę Pani. Nie przychodzi nam to do głowy. Tak samo jak człowiekowi z epoki konia samochód, z epoki samochodu komputer.


                                          Dlatego
                                          > proponowane działania są absolutną koniecznością.
                                          > Ja mam wyższe wymagania. Ja bym chciała, żeby obok ludzi zmieściły się na tej z
                                          > iemi, ptaki, ryby, tygrysy i wieloryby. Oczywiście Pepe tego nie będzie wiedzia
                                          > ł, ale pytam pozostałych: Jak to zrobić?

                                          Pepemu oprócz ogrodów zoologicznych nic nie przychodzi do głowy.
                                          Ale po chwili coś jednak przyszło.
                                          Proszę pozwolić ludziom zarabiać na żyjących na swobodzie tygrysach.
                                          Wtedy okaże się, że australijski interjor świetnie nadaje się na miejsce do pobytu tygrysów.

                                          Cała masa ludzi będzie gotowa za możliwość popatrzenia na te tygrysy i inne dzikie zwierzęta zapłacić.
                                          Proszę tylko nie współdziałać w tworzeniu sytuacji, w której rządy nakładają na ludzi ograniczenia sprawiające, że dostosowanie np. australijskiego interjoru do tygrysów jest nieopłacalne. Niech będzie opłacalne.


                                          Ile maksymalnie może żyć na ziemi ludz
                                          > i, żeby tygrysy też się zmieściły?

                                          Co to za związek ma być? Historja nas uczy, że najwyżej kilka miljonów Polaków wystarczy, z punktu widzenia troskliwego o potrzeby przestrzenne swojego narodu rządu niemieckiego.

                                          > Po co ma tu żyć więcej ludzi?

                                          Z takim pytaniem do pp Czyngiza, Lenina, Hitlera, Mao Tse Tunga, Pol Pota.

                                          Po co żyć. Filozofja swoje miejsce na forum znalazła.

                                          A po co żyć w kawalerce 18 m2?
                                          Po co żyć za 1300 zł miesięcznie?
                                          Po co żyć gdy wszyscy bliscy umarli?
                                          W depresji, z cukrzycą, ze ślepotą, w więzieniu.


                                          Czy życie w bi
                                          > edzie w zatrutym środowisku da szczęście tym żyjącym?

                                          Wie Pani co? Może i nie da. Ale człowiek lubi żyć, skoro już żyje.
                                          Niech Pani tej możliwości nie odbiera.


                                          > A może by tak puknąć się w czoło?


                                          Owszem, uważam, że ma Pani rację. To jest pożyteczna czynność. Puknijmy się w swoje własne.
                                          Krytykujmy swoje założenia.
                                          I cudze, oczywiście.

                                          *

                                          U. E. musi zostać zakończona.
                                          Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
                                        • frusto Re: rozwiązanie problemu: uczyć się myśleć 05.12.19, 16:46
                                          TO ja Pani powtórzę: pani apeluje do ludzi na Saharze o powstrzymanie powodzi w Bangladeszu. POLSKA WYMIERA. Gdyby wszyscy Polacy nagle postanowili przsestać się rozmnażać, to NIJAK to nei wpłynie na przyszłość świata, bo w Afryce w ciągu roku urodzi się około 30 milionów dzieci (albo i więcej). Gorzej. Gdy osoby, które dbają o środowisko przestaną się rozmnażać, to rozmnażać się będą jełopy nie dbające o nic i to oni doprowadzą świat do zagłądy.

                                          Future belongs to those who show up.
                                          • majka_monacka Re: rozwiązanie problemu: uczyć się myśleć 11.12.19, 21:42
                                            frusto napisał:

                                            > TO ja Pani powtórzę: ..... POLSKA WYMIERA. Gdyby wszyscy
                                            > Polacy nagle postanowili przsestać się rozmnażać, to NIJAK
                                            > to nie wpłynie na przyszłość świata, bo w Afryce w ciągu
                                            > roku urodzi się około 30 milionów dzieci (albo i więcej).

                                            Kompletne nieporozumienie.

                                            Ja nie odnoszę sie do naszego zaścianka. To zupełnie nieistotne, czy Polska wymrze, czy nie wymrze.
                                            Kto będzie chciał się rozmnożyć, to niech sie rozmnaża. Ja wzywam do tego, żeby główne ideologie ( w tym religie) świata położyły nacisk na standard życia, zachowanie resztek przyrody, sensowny klimat i wymagały tego od przeludnionych krajów, uzależniając od tego pomoc ekonomiczną.
                                            Czy to nie lepszy program niż dostarczanie żywności i lekarstw w celu zwiększenia zaludnienia do absurdalnego rozmiaru?

    • cojestdoktorku Re: Zatrzymać przeludnienie ! 25.11.19, 12:03
      forsal.pl/gospodarka/aktualnosci/artykuly/1440867,chiny-elektrownie-weglowe-zagrozenie-dla-klimatu.html
      --
      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
    • felusiak1 Nie ma problemu przeludnienia 30.11.19, 04:50
      Ludność Ziemi najprawdopodobniej nie przekroczy 11 miliardow a być może nie dojdzie nawet do 10 mld. A potem zacznie spadać.
      W 2100 Chiny bedą mialy 1 mld ludzi a Polska tylko 22 miliony
      www.populationpyramid.net/world/2050/
      • pepe49 Re: Nie ma problemu przeludnienia 30.11.19, 05:38
        felusiak1 napisał:

        > Ludność Ziemi najprawdopodobniej nie przekroczy 11 miliardow a być może nie doj
        > dzie nawet do 10 mld. A potem zacznie spadać.
        > W 2100 Chiny bedą mialy 1 mld ludzi a Polska tylko 22 miliony
        > www.populationpyramid.net/world/2050/


        Problem z prostą arytmetyką w takich prezentacjach-ekstrapolacjach polega na tym, że gdy warunki życia ludzi się zmienią, czasami fizycznie, czasami tylko w psychikach ludzkich, "dzietność" się zmienia.

        W tym pokładają nadzieje ludzie z obecnego polskiego rządu, licząc na to, że gdy Polki zrozumieją, że państwo polskie je wspiera w utrzymaniu dzieci, będą miały ich więcej. I Polacy.
        Na razie kalkulacja się sprawdza, Polki mają trochę więcej dzieci, tyle tylko, że tych Polek coraz mniej, przez jeszcze parę lat.

        W ChRL rząd może nakazać posiadanie np. pięciorga dzieci. Jeżeli towarzysze z KC dojdą do wniosku, że tak należy. Tamtejsi poddani nakaz wykonają.


        *

        U. E.
        .
        • sendivigius Re: Nie ma problemu przeludnienia 30.11.19, 14:05
          pepe49 napisał:


          > W ChRL rząd może nakazać posiadanie np. pięciorga dzieci. Jeżeli towarzysze z K
          > C dojdą do wniosku, że tak należy. Tamtejsi poddani nakaz wykonają.

          I trudno powiedziec czy przemawia przez ciebie zazdrosc czy tesknota, że w panstwie komunistycznym partia podejmuje decyzje zgodnie z wola ludu pracujacego miast i wsi podczas gdy w "kapitalizmie" i "demokracji" musicie sie meczyc z "dyrektywami" Bruskeli i "dobrymi radami" komunikowanym przez gubernatorke z ulicy Pięknej.


          • felusiak1 Re: Nie ma problemu przeludnienia 01.12.19, 04:02
            Towarzysz skrócił i wyszedl bohomaz. Towarzysz powinien był wyrazić się jaśniej: w panstwie komunistycznym partia okresla co jest wolą ludu i potem podejmuje decyzje zgodnie z wcześniej okresloną wola ludu pracujacego miast i wsi
            • sendivigius Re: Nie ma problemu przeludnienia 01.12.19, 12:28
              felusiak1 napisał:

              > Towarzysz skrócił i wyszedl bohomaz. Towarzysz powinien był wyrazić się jaśniej
              > : w panstwie komunistycznym partia okresla co jest wolą ludu i
              > potem podejmuje decyzje zgodnie z wcześniej okresloną wola ludu
              > pracujacego miast i wsi


              A skad ta partia sie bierze? Z Marsa? Partia jest awangarda klasy robotniczej. Do PZPR nalezalo w szczycie ponad 3 mln ludzi, co stanowilo prawie 20% pracujacych na etatach, czyli w zasadzie wszyscy bardziej ogarnieci politycznie.

              W tzw. "demokracji burzuazyjnej" partia to jest pasozytnicza korporacja zaspokajajac wylacznie potrzeby swoich dzialaczy. Mozesz sobie wybrac miedzy Pepsi a Coca cola, zdrowego mleka sie nie podaje a oba koncerny maja sie swietnie.

              Wyobraz sobie dzis, w np. Amazonie 20 tys ludzi idzie na strajk, okupuja ich paczkownie przez 2 tygodnie, żądają po 2 tys podwyzki, stawiaja polityczne postulaty, solidarnosciowo z nimi strajkuje Biedronka, Lidl i Castorama a jeszcze przyjezdza premier z nimi negocjowac. Wyobraziles sobie? To juz nie pij wiecej.
                • sendivigius Re: Nie ma problemu przeludnienia 01.12.19, 20:14
                  felusiak1 napisał:

                  > Faktycznie moge wybrać a tego pod PZPR-em w PeeRLu nie mogłem.

                  Wciaz ignorujesz ze wybrac moze tez twoj sasiad i 20 mln innych przeciw tobie i twoim interesom. Ja bym sie na to nie wystawial. Juz wole gdy rzadzi I Sekretarz niz glos mojej sasiadki. Co do Sekretarza moge miec zludzenia bo widziec go moge tylko w TV, natomiast sasiadke znam dobrze i dlatego wiem co mowie.

                  Tzw. "demokracja burzuazyjna" konczy sie tyrania motlochu czyli faszyzmem. Klasowo uprzywielejowane rzady burzuazji staja sie coraz trudniejsze wlasnie ze wzgledu na rozwoj technologii dostepu do informacji. Klasa rzadzaca odpowiada wzrostem inwigilacji i represjami ale nie moze zapobiec coraz mniej rozsadnym żadaniom tlumu. Slysze chichot historii.


                  > Oprócz tego mam całą gamę róznych gatunkow mleka i mlecznych produktów i nie mu
                  > szę stać w kolejkach bo coś "rzucili".

                  Braki lat 80 to efekt "walki o wolnosc" + "wsparcia" Regana w tej walce.

                  A mleko jest jedno i to samo bo daje je ta sama krowa. Ta twoja "gama" to jedno i to samo w roznych opakowaniach. Podobnie jak na tzw. "wyborach".
                  • felusiak1 Re: Nie ma problemu przeludnienia 04.01.20, 20:47
                    Panie towarzyszu kolego, ja zyję juz długo na tym swiecie i braki były zawsze. W latach 80-tych były pustki (oprocz octu i musztardy ale z czasem i to zniklo).

                    A czy przyszło towarzyszowi koledze do glowy, ze sasiadka zna dobrze kolege towarzysza i tez wie co mowi.
      • frusto Re: Nie ma problemu przeludnienia 05.12.19, 16:43
        Niestety, te prognozy jak do tej pory myliły się co do Afryki. Afrykanie dalej się mnożą na potęgi i do ich kontynentu wszystkie prognozy trzseba weryfikować w górę. I do nich, i tylko do nich należy kierować apele do powstrzymania rozmnażania na potęgę.
        • meritumek Re: Nie ma problemu przeludnienia 02.01.20, 16:41
          frusto napisał:

          > Niestety, te prognozy jak do tej pory myliły się co do Afryki. Afrykanie dalej
          > się mnożą na potęgi .....

          Nie tylko Afrykanie, ale i Arabowie i Azjaci.
          Przybywa nas ok 90 mln. rocznie. Gorzej, że wszyscy chcą żyć jak Holendrzy i Dunczycy, czyli tyle samo jeść zużywać energii, latać samolotami itp. Amerykanie zużywają tyle produktów, ze musi je produkować 5 Ameryk pod względem terytorialnym. Gdyby reszta chciała tak samo, to potrzebne jest nam ze 20 Ziem. Skąd je brać? Czy na pewno wystarczy nam bomb termojądrowych, żeby wyplenić nadmiar domagający się tyle dóbr, energii, wody i przyjaznych gruntów? (Bo na pustyni nikt nie będzie chciał żyć).
          Czy naprawdę nie ma lepszego sposobu, niż aprobowane przez święte księgi plagi (włączając w to napalm, bomby termojądrowe i bakteriologiczne), zamiast nieaprobowanego ograniczania rozrodczości?
          Doradźcie coś, proszę
          • pepe49 skąd są te dane? 03.01.20, 21:48
            meritumek napisał:

            > frusto napisał:
            >
            > > Niestety, te prognozy jak do tej pory myliły się co do Afryki. Afrykanie
            > dalej
            > > się mnożą na potęgi .....
            >
            > Nie tylko Afrykanie, ale i Arabowie i Azjaci.
            > Przybywa nas ok 90 mln. rocznie. Gorzej, że wszyscy chcą żyć jak Holendrzy i Du
            > nczycy, czyli tyle samo jeść zużywać energii, latać samolotami itp. Amerykanie
            > zużywają tyle produktów, ze musi je produkować 5 Ameryk pod względem terytorial
            > nym



            Skąd wziął Pan te dane? Nauczyłem się, że bardzo często dane są zafałszowane.
            Spróbujmy przeprowadzić weryfikację.

            Po drugie:
            ludzie z wielu państw nie mogą wyłożyć produktów swojej pracy na światowym targu, bo ich państwa toczą wojny, wojny domowe, lub są źle zarządzane.
            Sama Ukraina ze swoim czarnoziemiem mogłaby wyżywić... dużo ludzi.
            Ma wojnę.
            I korupcję.
            Korea Północna - zamiast coś robić jej mieszkańcy muszą udawać kukiełki.
            Francja - do sterty odbierających ochotę do pracy zarządzeń doszły podwyżki podatków "na klimat". Francuzi włożyli żółte kamizelki...
            Itd. itp.

            USA?
            USA mogłoby wyżywić sporą część ludności Ziemi. A, że importują. Mają za co, to importują.
            My też lubimy banany i komputerki kieszonkowe (metal z Konga).

            . Gdyby reszta chciała tak samo, to potrzebne jest nam ze 20 Ziem. Skąd je b
            > rać? Czy na pewno wystarczy nam bomb termojądrowych, żeby wyplenić nadmiar doma
            > gający się tyle dóbr, energii, wody i przyjaznych gruntów? (Bo na pustyni nikt
            > nie będzie chciał żyć).
            > Czy naprawdę nie ma lepszego sposobu, niż aprobowane przez święte księgi plagi
            > (włączając w to napalm, bomby termojądrowe i bakteriologiczne), zamiast nieapro
            > bowanego ograniczania rozrodczości?
            > Doradźcie coś, proszę


            Bogaci Murzyni, Arabowie, Hindusi nie są czymś złym. Też chcę być bogaty. Niech tylko żyją u siebie. W dowolnej liczbie. To nie szkodzi. Jeżeli tylko wojna, socjalizm, etatyzm i inne izmy ich nie opadną, poradzą sobie.

            Być może nie zauważyłem innego problemu, podniesionego przez Pana. Pan odczuwa niewygodę, myśląc o tym, że Murzynów itd. będzie za dużo. Czy to dlatego, że będą biedni?
            Więc to współczucie?
            Czy dlatego, że uważa Pan, że uruchamiając przemysł na dużą skalę podniosa temperaturę powietrza i wtedy my również umrzemy z głodu i pragnienia?
            Więc to zapobiegliwość?

            Jeżeli współczucie:
            nie warto. Niech im Pan pozwoli żyć. Dużo nie chcą. Tylko żyć

            Jeżeli zapobiegliwość:
            na spokojnie. Kłamcy klimatyczni nie wspominają, że wyższe temperatury Ziemia przetrwała i ludzie też. Nawet dobrze żyli.
            To w czasach, kiedy Grenlandja otrzymała swoją nazwę od wikińskich odkrywców. Zielony Ląd. Kiedy w Polsce uprawiano winnice.
            Teraz to wraca. Proszę się cieszyć.

            I głosować na tych polityków, którzy deklarują nie przeszkadzanie rozwojowi gospodarki. Rozwinięta będzie potrzebna, bo do nowego klimatu trzeba się przygotować.
            Wielkie inwestycje w rolnictwie przed nami. W "gospodarkę wodną". Itd.
            A i wygospodarować pieniądze dla ludzi z zatopionych ziem, gdy oceany się podniosą.
            Ci, ktorzy ruszą na nowe ziemie odlodzone, w północnej Syberji czy w Kanadzie, czy gdzie indziej, zapłacą za siebie sami.
            XXI wiek to już nie XIII.


            *


            U. E. musi zostać zakończona.
            Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
            • frusto Re: skąd są te dane? 16.01.20, 15:12
              Pepe, no offense, ale Grenlandia otrzymała nazwę marketingowo. Zielone skrawki tam bywały dość częśto, a obecnie rozwijają prężnie rolnictwo.

              Zwróć proszę uwagę, że o teoriach naukowych na 100% dowiadujesz się od aktywistów i z prasy popularnej. To mniej więcej tak samo rozsądne, jak dowiadywać się o poglądach Korwina z sensacyjnych blurbów na onecie, albo jakby dywagować o reformach PiS tylko na podstawie ich opisów w GW.
    • cojestdoktorku Re: Zatrzymać przeludnienie ! 13.01.20, 20:31
      www.youtube.com/watch?v=3-qRhHCi710
      --
      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka