Dodaj do ulubionych

Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskiej?

12.01.20, 00:41
Pytanie z pozoru dziwne, ale uzasadniam: do cenzury późnego PRL jednak porównywać się jej nie da. Bo wyraźnie gorsza. W późnym PRL kto napisał coś mało prawomyślnego - musiał iść do pana cenzora i tam z nim targi prowadzić o konkretne sformułowania. Usunął, zmienił - tekst puszczano. No i co najważniejsze - cenzor mu wyjaśniał, do czego ma obiekcje. No więc FB działa bardziej jak NKWD czy Gestapo. Wystarczy mu donos. Życzliwego. A jak wiemy z historii: zawsze było takich życzliwych mnóstwo. A urok organów na tym polegał, że często w ogóle nie sprawdzano, czy donos jest czy nie jest zasadny. Zamykali i już. No i tak samo czyni Facebook. Mamy dyskusję, ktoś się z kimś w Polsce nie zgadza, więc go podkablowuje - i ten, na którego doniesiono ma konto zablokowane na tyle to a tyle. Dlaczego? Ano, nie dowie się. To znaczy niby coś tam automat odpisze. Ale bez żadnych konkretów. Taki paragraf 22, gdyby do innej patologii porównywać, bardziej zachodniej. I nie byłoby z tym problemu, bo ostatecznie można z FB nie korzystać. Tyle że praktycznie większość polskich portali tam i tylko tam umożliwia zamieszczanie jakichś komentarzy. Oddając obywateli niby suwerennego państwa w łapy cenzorów z państwa całkiem innego - co też jest stanem gorszym niż w epoce stalinowskiej, bo wówczas jednak cenzorzy od Bieruta naszych dziadków kontrolowali, a nie bezpośrednio Moskwa.
Tak że moim zdaniem - jest źle a będzie jeszcze gorzej o ile ktoś nie oprzytomnieje i nie upomni się o prawa Polaków do uprawiania w Polsce polskiej demokracji. Na którą wolność wypowiedzi wyraźnie się składa.
Obserwuj wątek
    • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 00:58
      najezyn napisał(a):

      No więc FB działa bardziej jak NKWD czy Ges
      > tapo. Wystarczy mu donos.

      Nie wiem skad czerpiesz informacje o Gestapo, natomiast co do NKWD to twoja wiedza sprowadza sie do miejskiej legendy tak jak te o krokodylach w kanalizacji.


      I nie byłoby z tym problemu, bo ostatecznie można z FB nie korzyst
      > ać. Tyle że praktycznie większość polskich portali tam i tylko tam umożliwia za
      > mieszczanie jakichś komentarzy. Oddając obywateli niby suwerennego państwa w ła
      > py cenzorów z państwa całkiem innego - co też jest stanem gorszym niż w epoce s
      > talinowskiej, bo wówczas jednak cenzorzy od Bieruta naszych dziadków kontrolowa
      > li, a nie bezpośrednio Moskwa.

      Juz slysze jak ta stara wiedźma - Historia - sie rechocze.

      Juz bez zlosliwosci. Mily czlowieku, ty po prostu nie znasz historii. Ani tej USA, ani tej ZSRR. Znasz kilka hasel ktore ci wtluczono do glowy abys reagowal jak pies Pawlowa gdy zrobia z ciebie mieso armatnie albo przemyslowe. Gdybys wyszedl z prawicowego kokonu samozadowolenia okreslonego tymi kilkoma haslami doznalbys szoku poznawczego jak owa viktorianska dziewica w noc poslubna. Ale dobra strona bedzie ze wreszcie sie dowiesz skad naprawde sie biora dzieci i polityka.




      • najezyn Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 12:26
        Dodaj jeszcze parę miłych słów na temat gestapo. I też mi napisz, że z prawicowych bajek się uczyłem historii. No więc, kolego, nie - o masowym donosicielstwie do gestapo (informowanego ochoczo przez dziesiątki jak nie setki tysięcy Polaków) wspomni albo szeroko się rozpisze każda uczciwa książka historyczna o okupacji. Donosy, donosy, donosy. Jeśli o tym nie słyszałeś, to raczej ty padasz ofiarą prawicowej propagandy, która czyni z naszej nacji jeden wielki zbiór osobników szlachetnych. A jak NKWD i inne podobne organa działały za Stalina - to z kolei w wielu opowieściach o jego kraju znajdziemy. Jest wytyczna z Moskwy, by złapać 30 szpiegów - to się ich łapie, choć wytyczna przyszła do wsi na Czukotce gdzie ludność w ogóle nie zna pojęcia "szpieg" bo to prości niepiśmienni pasterze reniferów. Więc nie wybielaj organów naszych sąsiadów czy to ze wschodu czy zachodu, bo były takie właśnie jak opisuję. Łykały donosy i masowo na ich podstawie karały ludzi, nie za bardzo wnikając, czy i na ile są faktycznie winni. Choć jedno przyznam: chyba jednak panowie od Berii i Himmlera ciut bardziej się starali, jakoś tam wypytali wskazaną donosem ofiarę o szczegóły, gdy mieli trochę czasu i chęci. FB się w to nie bawi. Dostajesz po łbie i potem się głowisz - za co właściwie.
        • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 13:44
          najezyn napisał(a):

          A jak NKWD i inne podobne organa działały za Stalina - to z
          > kolei w wielu opowieściach o jego kraju znajdziemy.

          Alez oczywiscie. Takimi opowiesciami mozna zapelnic cale biblioteki. Produkowane przemyslowo przez przeroznych bialych emigrantow, ktorym przez swoja pasozytnicza i prozniacza nature bardziej odpowiadalo zycie z plucia na swoj kraj niz z jakiejkolwiek pozytecznej pracy. Kazdy marzyl by zostac kolejnym So-łże-nicynem, autorytetem, noblista i w ogole, wiec przescigali sie w produkcji coraz mniej prawdopodobnych bajek, tak jak pisarze fantasy, ktorych wiedźminy i smoki sa w kazdej edycji coraz grozniejsze.

          Prawda natomiast byla bardziej banalna. Ostatnio napotkany przyklad. Kosmonauta Leonow, ten ktory pierwszy wyszedl w skafandrze w przestrzen kosmiczna, opowiada jak to represjonowali jego ojca i zeslali na Kolyme. Po siegnieciu do akt okazuje sie ze w istocie tata kosmonauty zarąbał siekiera szefa kołchozu, bo poklocili sie kto ma opiekowac sie nowym, podobno wyjatkowo dorodnym, źrebakiem. Na szczescie szef przezyl wiec skonczylo sie na 10 latach. Oczywiscie tata Leonowa zostal zrehabilitywany jako niewinna ofiara komunizmu.

          Poczekamy az wam zrehabilituja Trynkiewicza jako niewinnej ofiary swobodnie wyrazanej wolnosci seksualnej.

          • najezyn Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 14:05
            I twoim zdaniem te miliony łagierników, o których mówią i piszą wszyscy w zasadzie, łącznie z opozycjonistami rosyjskimi (nie białymi, obecnymi bardziej) to fantazja? Żona pana Sikorskiego - wodę leje w swoich książkach o Rosji Radzieckiej? No to niech ci będzie - wymyślili. Ale wiem jedno, bo miałem w rodzinie świadka naocznego któremu absolutnie ufam, bo mnie nigdy nie okłamał. Otóż ci dzielni i szlachetni panowie z NKWD rozwalili latem 1941 roku całe więzienie w mieście Oszmianie, w tym jakiegoś mojego, jeśli dobrze liczę, stryjecznego dziadka czy jak to zwać. A w dokumentach, które Niemcy pokazali dziadkom (bo Polaków mocno zachęcano, by sobie obejrzeli miejsce kaźni) dziadkowie znaleźli swój "bilet" na Syberię - ot, za kilka tygodni. Cholera wie, czy bym żył, gdyby mi maleńkiego wówczas rodzica wywieźli do tajgi, bo jak wiemy (pewnie tez to nazwiesz wymysłem) wielu słabszych, czyli dzieci i staruszkowie, nie przeżywali takiej podróży i pobytu w ziemiankach. Aha - mam też znajomka w wieku lat 94 bodajże, który o tej Syberii i wywózce opowiada. Więc kolejny świadek, któremu mogę ufać. I tylko ty jeden nagle się pojawiasz (no, poza Putinem) z tych co twierdzą, że NKWD tylko morderców ścigało i generalnie było niczym norweska policja - bez cienia zarzutu.
            Chłopie - masz jakąś paranoję, tak dalece nie ufając całej reszcie świata. Te dwie policje, o których pisałem, czyli Hitlera i Stalina, to naprawdę były organizacje mocno zbrodnicze i są tysiące świadectw które to potwierdzają. Poczytaj sobie. Chociaż naturalnie nic nie da milion książek, jeśli ktoś ma jakąś manię prześladowczą i w nic nie wierzy, wietrząc jeden wielki spisek. Więc jeśli to aż tak u ciebie wygląda - to faktycznie, nie czytaj. Nie pomoże.
            • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 15:20
              najezyn napisał(a):

              > I twoim zdaniem te miliony łagierników, o których mówią i piszą wszyscy w zasad
              > zie, łącznie z opozycjonistami rosyjskimi (nie białymi, obecnymi bardziej) to f
              > antazja? Żona pana Sikorskiego - wodę leje w swoich książkach o Rosji Radziecki
              > ej?

              Tak, czytalem dwie: o Gulagu i o glodzie i stwierdzam ze przedstawia tylko te fragmenty ktore pasuja do narracji o okrutnej komunie. Danymi posluguje sie w sposob, nazwijmy delikatnie, kreatywny, a bierze je ze źródeł, powiedzmy delikatnie jednej narracji historycznej.

              Nie rozstrzygne twojego konkretnego przypadku. Moze w istocie tak bylo a moze nie.

              Te wszystkie opowiesci opieraja sie na kilku metodach wpuszczania sluchacza lub czytelnika w kanal:

              1. Falszywa pamiec. Opowiesci starych ludzi o mlodosci włóżmy miedzy bajki. Dodam ze mam juz swoje lata i sam sie wiele razy na tym przylapalem. Ale publicznie sie nie przyznam big_grin
              2. Fragmentarycznosc wiedzy. Widzac samemu na przyklad wypadek samochodowy wcale nie jestem w stanie powiedziec co sie stalo, to dopiero moze zrobic sad badajac wszyskich i wszystkie aspekty. Poniewaz nie jestem sadem sam sobie wymyslam jak to byc prawdopodobnie moglo. A bylo inaczej.
              3. Wyrywanie sytuacji z kontekstu historycznego oraz emocjonalnosci, wiedzy i poziomu edukacji osob ktore wtedy braly udzial w danym wydarzeniu - dotyczny to obu stron. Jak ja nie zabije to mnie zabija.
              4. Pokazywanie jednostkowych naduzyc i jednostkowych zdarzen jako reguly dzialania.
              5. Ocena wydarzen wg regul wspolczesnych czyli ahistoryzm. Ocen tak nabijanie Azji na pal, albo procesy o czary, albo wojne trzydziestolenia.


              > Stalina, to naprawdę były organ
              > izacje mocno zbrodnicze i są tysiące świadectw które to potwierdzają.

              Z tego wynika ze choc Stalin byl wielkim zbrodniarzem to udalo mu sie stworzyc spoleczenstwo idealne. Nie bylo w nim Trynkiewiczow, poslanek Sawickich, agentow Tomkow, Banasiow, Bagsikow, Peatzow, kiboli z bejzbolami, przeroznych Rympalkow, Mas, Kapustow, przekretow na wnuczka, kuratorow 140 letnich spadkobiercow i tak dalej. To wszystko niewinne ofiary falszywie oskarzone. Dodac nalezy za caly budzet takich firm jak CIA i sanacyjnej 2, nie mowiac o wywiadzie brytyjskim, francuskim, japonski i innych byl wydawany na lizaki i wate cukrowa wiec opowiesci o szpiegach i dywersantach to tylko robota komunistycznej propagandy. Pilsudki w Kijowie byl przejechac sie tramwajem, a Kolczak byl demokrata, car Mikolaj tez demokrata i dalej mi sie nie chce wymieniac bo to sie robi tani kabaret.

              Oczywiscie czasy stalinowskie byly czasami autorytaryzmu i oczywiscie mialy miejsca naduzycia. Idzie jednak o proporcje i kontekst. Podobnie czasy Dzikiego Zachodu w USA. Wez perspektywe Indian i wyobraz sobie ze w ZSRR wlasnie Indianie wygrali.

              A tu na przyklad jest bardziej wiarygodnie zrodlo:

              Getty, Arch; Rittersporn, Gábor; Zemskov, Viktor (October 1993). "Victims of the Soviet penal system in the pre-war years: a first approach on the basis of archival evidence" (PDF). American Historical Review. 98 (4): 1017–1049. doi:10.2307/2166597. JSTOR 2166597.

              Szczegolnie mozesz zaczac od strony 1022 gdzie autor porownuje dane roznych "historykow" z tym co da sie udokumentowac.

              en.wikipedia.org/wiki/Viktor_Zemskov

              Jest jeszcze popularna ksiazka tego aurora (ale po rosyjsku) pod tytulem "Dlaczego naród sie nie zbuntował" gdzie pokazuje on na podstawie danych ze sie nie buntowal bo nie bylo powodow. Te opowiesci o masowych represjach i terrorze to wlasnie tylko opowiesci.

              • lastboyscout Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 15:28
                Ty musisz bardzo wierzyc w wolnosc obywatelska w USA skoro nie boisz sie, ze za takie antysystemowe i komunistyczne gadanie nie pozbawia rzadowej pracy, obywatelstwa i nie deportuja na Gulag skoro bedzie ci tam tak klawo wink

                --
                Babcia i Dziadzia na wakacjach ! smile smile
                ibb.co/nD2mfbS
                www.tax-freedom.com/TaxYourAss.htm
              • najezyn Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 19:46
                Po to ci podałem konkretne przykłady z dziejów mojej rodziny - nie zmyślone, opowiadane przy iluś tam kolacjach wspominkowych - by wykazać, że są tysiące i miliony rodzin, które mają podobne. Nie wierzysz - to po prostu posłuchaj. Nie jakiejś historii oficjalnej pisanej, twoim zdaniem, przez gromady oszustów. Pogadaj z sąsiadami i znajomymi, tymi co mieli bliskich na Kresach - a sporo ich jest, zwłaszcza na tzw Ziemiach Odzyskanych. Negowanie tych wszystkich opowieści dziadków i ojców to głupota - nie wiem jak to inaczej nazwać. Idąc tokiem twojego rozumowania w ogóle można wszystko podważyć - że w ogóle wojna jakaś była. No bo ci sami historycy o tym piszą i ci sami dziadkowie o niej mówili. Jak szaleć to szaleć: skoro uważasz, że to wszystko wymysły, idź ten krok dalej i powiedz, że w ogóle do wojny i okupacji nie doszło, to wszytko są wrogie propagandy i wymysły określonych ośrodków.
                Wiesz, trochę ręce opadają i człowiek się bezradny robi wobec takiego podejścia. Płaska ziemia, nieistnienie grawitacji albo w ogóle świata - wszystko da się wykazać, wychodząc z takich jak ty założeń. Czyli że wszyscy wokół kłamią i to na potęgę. Ja wiem, że trochę każdy ściemnia po stronie oponenta i wybiela po swojej. Jasne. Ale w jakichś granicach.
                • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 21:34
                  najezyn napisał(a):

                  Negowanie tych wszystkich opowieści d
                  > ziadków i ojców to głupota - nie wiem jak to inaczej nazwać.

                  Jestem ojcem i dziadkiem wiec mowie z reka na sercu ze dzieciom sie nie mowi wszystkiego. Przekonasz sie o tym gdy 1. sam bedziesz mial dzieci 2. twoi rodzice umra i zobaczysz ich rodzinne dokumenty.


                  Idąc tokiem twojeg
                  > o rozumowania w ogóle można wszystko podważyć - że w ogóle wojna jakaś była. No
                  > bo ci sami historycy o tym piszą i ci sami dziadkowie o niej mówili.

                  Problem w tym ze mieszasz dziadkow i historykow. A co do historykow to tez potrzeba bezstronnych badan nie skazonych polityka. Jak widac w sprawach ZSRR jak i II WW jest po prostu za wczesnie na to. Wiec jest naparzanka a nie obiektywna wiedza. Ostatnio Putin.

                  Bo obiektywna wiedza jest zbyt banalna aby sluzyla biezacej polityce. Owszem, NKWD walilo po pysku, ale nie kazdego. Ale wtedy rownie mocno walila policja francuska w Algierze, amerykanska w Chicago (szczegolnie Murzynow) i wszelkie inne. Owszem NKWD skazywalo niewinnych na smierc ale nie inaczej sady w Alabamie, czy Kalkucie. Owszem, warunki w Gulagu byly ciezkie ale nie lepsze byly w Gujanie Francuskiej, Kongo, czy nieslawnym SIng-Singu. Owszem, byla katastrofa humanitarna na Ukrainie w 31, tak jak w brytyjskich Indiach czy wczesniej w Irlandii, ale miala zlozone przyczyny wsrod ktorych byl przede wszystkim chaos. I tak dalej.

                  Zapomnialem wiec dodac jeszcze jedna metode robienia wody z mózgu.

                  6. Oskarżanie przeciwnikow o to co bylo w owych czasach przyjete i powszechne i co robili wszyscy.

                  Szczegolna odmiana ahistoryzmu. Widac to na przykladzie paktu R-M. Oceny wspolczesnych takich jak Churchill czy Roosevelt byly zupelnie inne niż obecnie twierdzi parlament EU. Z tego powodu bardziej mnie przekonuja ci pierwsi niż ci co po latach szukaja powodu do politycznej hucpy.

                  Wracajac do "stalinowskiej" cenzury. Cenzura jest od czasow Rzymskich, a nawet greckich o czym sie przekonal niejaki Sokrates (skazany przez lewaków, of course) potem jest koscielna i krolewska. Byla w II RP i w USA. Czemu wiec "stalinowska"? Zmieniaja sie tylko metody tak jak zmienia sie technologia.

                  I tyle w temacie. Ale jest dobry njus. Na stosie jak Giordano Bruno cie nie spala. (no chyba że cię jakiś dron trafi...)
                  • najezyn Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 14.01.20, 14:27
                    Nie obrażaj proszę mojego dziadka i ojca, którzy o tej rzezi w więzieniu NKWD nie do mnie mówili, a między sobą, w czasach, gdy byłem jeszcze małym gówniarzem i tylko jednym uchem słuchałem, jak się mój staruszek, generalnie sympatyk PRL, kłóci nie wiadomo czemu z dziadkiem, który Ruskich nie wiadomo czemu (wtedy tego nie ogarniałem) nie lubił. No i potem przez ileś lat, przy okazji zjazdów rodzinnych i popijania wódki (która czyni ludzi szczerymi - jak nie wiesz, doradzam sprawdzić) to samo, to samo, to samo... Stąd moja pewność, że opowiadali o realnym kawałku swego życia a nie uprawiali taką chytrą propagandę ówczesnej chyba Wolnej Europy - by mi, bawiącemu się obok żołnierzykami, zohydzić szlachetny Związek Radziecki.
                    No a tobie bym doradzał użyć liczydła, jeśli zestawiasz więźnia w Gujanie z więźniem Gułagu. Bo do Gujany Francuzi posłali pewnie kilka tysięcy przestępców, ale takich konkretnych, głównie kryminalnych, natomiast do łagru powędrowały miliony, w dużo krótszym czasie i głownie za "politykę" - pod co podlegała kradzież kartofli z kołchozowego pola, bo kołchoźnicy głodni chodzili. Można oczywiście powiedzieć, że to tam Auschwitz, w byle lochu miejskim grodu Pcim robili gorsze rzeczy więźniom w wieku XV - tylko że znów skala jest kompletnie inna. Zamęczyć w lochu dwóch pechowców rocznie, bo jeden kradł a drugi bzyknął córkę burmistrza, to jedno, a zlikwidować gazem metodami przemysłowymi milion ludzi - coś kompletnie innego. A co do cenzury starogreckiej - nic mi o tym nie wiadomo. Ukarano owszem nielubianego filozofa - ale PO TYM jak latami wygadywał rozmaite paskudne zdaniem współobywateli rzeczy. Nikt go nie cenzurował, bo niby jak cenzurować faceta, który stoi i gada? Toż oni nie mieli internetu, ba, gazet nie mieli i samo pojęcie cenzury pewnie byłoby dla nich trudne do zrozumienia.
                    Zgadzam się natomiast z tym, że porównywanie ZSRR epoki Stalina z Ameryką wieku XXI to łajdackie nadużycie. Ale ja tego nie czynię. Nie porównuję tak. Nigdzie nie napisałem, że ten ZSRR był okropny podczas gdy kolonialna Anglia i Francja - świetne. "U was biją Murzynów" to bardzo dobry argument a nie coś do śmiania się. Bo bili. Ale gdy za Roosevelta czasem takiego Murzyna nawet powiesili, bo białą po tyłku klepnął, w Rosji ludzie w łagrach siedzieli całymi milionami.
                    I pewnie się w tym momencie musimy zgodzić z tym, że się nie zgodzimy, bo ty jak widzę podważasz wszystko, co napisano czy to o komunizmie, czy o faszyzmie i uważasz, że to propaganda. A ja uważam, że nie dało się aż tak zakłamać doświadczeń naprawdę milionów ludzi - w tym i takich, których znam i nie mam powodu im nie ufać. Ot, klasyczna pułapka wierzących w teorie spiskowe. Nie da się z tego wyleźć. Jeśli ktoś uwierzy, że reszta świata sprytnie się zmówiła, by kłamać i robi to genialnie - to nie ma dla niego ratunku. Mogę się z tobą zatem zgodzić, że w Indiach strzelano do podludzi Hindusów, gdy tylko podskakiwali, że Niemcy w Namibii wybili całe plemiona a kolonialiści z Zachodu Europy to były wredne skurczybyki, traktujące kolorowych jak bydło. Bo to prawda. Ale że NKWD wykończyło mi jakiegoś stryjecznego dziadka - to taka sama prawda. I że mojego dziadka, już rodzonego, mieli latem 41 wywieźć na Sybir za "bolszuju swiaz` z pomieszczikami" (tak stało w papierach) po tym jak babkę wywalili z roboty - a wszystko dlatego, że dziadek jak frajer na 1 maja, skoro kazali iść, poszedł w krawacie. Takie było to twoje sympatyczne NKWD. Zesłanie, bo gość chciał się ubrać na uroczystość w sposób uroczysty, skoro już miał obowiązek uczestniczyć. Historia z życia, nie jakieś tam statystyki, w które nie wierzysz.
                    Uwierz może, bo nie mam powodu kłamać. Jak byłem mały, to w wypracowaniu napisałem, że największym bohaterem był Lenin. I mi trochę tej sympatii do ZSRR zostało. Widzę pozytywy, wkurzyło mnie, gdy nam w mieście wyburzali pomnik czerwonoarmistów. Ale to nie znaczy, że mam być ślepy na fakty i uprawiać chciejstwo. Też bym wolał, by wyglądał ten ZSRR tak jak w czytankach i był fajny, a źli byli tylko jego wrogowie. Niestety, choć oni byli źli, to miejscami on był wprawdzie lepszy, ale miejscami dużo gorszy. I nie ma co tego zakłamywać, bo się po prostu traci wiarygodność.
                    • cojestdoktorku Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 14.01.20, 17:01
                      >No a tobie bym doradzał użyć liczydła, jeśli zestawiasz więźnia w Gujanie z więźniem >Gułagu. Bo do Gujany Francuzi posłali pewnie kilka tysięcy przestępców,
                      .....
                      >Zgadzam się natomiast z tym, że porównywanie ZSRR epoki Stalina z Ameryką wieku >XXI to łajdackie nadużycie.

                      w zwiazku z tym ciekawostki:
                      o stalinowskim ZSRR
                      "W marcu 1953 GUŁag podporządkowano Ministerstwu Sprawiedliwości ZSRR, a następnie Ministerstwu Spraw Wewnętrznych ZSRR. W styczniu 1935 roku system obejmował milion więźniów, w 1938 przekroczył 2 miliony, a najwyższą liczebność osiągnął w 1950 roku: 2,6 miliona."
                      ...
                      a teraz o USA:
                      "Stany Zjednoczone są światowym liderem, jeśli chodzi o trzymanie własnych obywateli w więzieniach. Chociaż jednym z symboli Stanów Zjednoczonych jest Statua Wolności, według bazy danych World Prison Brief USA mają najwyższy wskaźnik inkarceracji na świecie. Zgodnie z informacjami Prison Policy Initiative w więzieniach przebywa 2,3 miliona Amerykanów"
                      magazynkontakt.pl/ameryka-kraina-wiezien/

                      "Więźniowie są oddawani za grosze w „dzierżawę” sektorowi prywatnemu, obniżając pensje wszystkim innym pracownikom. To powinno się skończyć - pisze w felietonie dla Bloomberga Noah Smith."
                      forsal.pl/artykuly/1048404,usa-praca-wiezniow-jako-niewolnictwo-opinia-bloomberg.html

                      "Szacuje się, że każdego roku w USA za różne przestępstwa skazanych zostaje prawie 10 tysięcy niewinnych osób.
                      wiadomosci.onet.pl/swiat/10-tysiecy-nieslusznie-skazanych-w-usa-rocznie-w-duzo-mniejszej-polsce-400-jednym-z/48g16ej

                      "Według danych zgromadzonych przez gazetę w 2017 roku aż 987 osób zginęło od kul wystrzelonych przez amerykańskich funkcjonariuszy. To liczba porównywalna z danymi z poprzednich dwóch lat, kiedy zginęło odpowiednio 963 i 995 osób."
                      www.newsweek.pl/swiat/spoleczenstwo/usa-prawie-tysiac-ofiar-amerykanskiej-policji/sjpcj3s

                      no i ciekawostka na podsumowanie: w USA nie ma komunizmu, NKWD ani Stalina





                      --
                      diabeł w swych metodach kuszenia do grzechu używa przede wszystkim wizji przyszłości. Nigdy nie skupia się na teraźniejszości, na opisie tego co jest, bo opisując to co będzie, jest mu najłatwiej kłamać i oszukiwać. Ma wolność w kreowaniu sądów, bo jakże można zaprzeczyć czemuś, co się jeszcze nie wydarzyło?
                      • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 15.01.20, 14:01
                        cojestdoktorku napisał:

                        Chociaż jednym z symboli Stanów Zjednoczonych jest Statua
                        > Wolności, według bazy danych World Prison Brief USA mają najwyższy wskaźnik ink
                        > arceracji na świecie. Zgodnie z informacjami Prison Policy Initiative w więzien
                        > iach przebywa 2,3 miliona Amerykanów"

                        Sprawy sie maja jeszcze gorzej niz opisano. Nie ma zadnych centralnie dostepnych danych. Przynajmniej publicznie. Ze wzgledu na strukturę kraju wiezienia maja rozny status: powiatowe, stanowe, federalne. Oddzielnie jest sektor tych co naruszyli tylko prawo imigracyjne, wiezienia dla nieletnich sa w innych departamentach, wiezienia polotwarte tez roznie sie licza. Do tego dzienny "utarg" jest roznie licznony, a jest co liczyc bo rocznie policja (czytaj wszystkie rozne policje) aresztuje 15-16 milionow ludzi. Zastrzelonych przez policje jest ponad 1000 rocznie. W wiezieniach jest rocznie (oficjalnie) zgloszonych 100 tys. samych gwaltow i kilkaset morderstw.

                        A nie wspomniales jeszcze o Guantanamo, Abu Ghraib i innych.

                        TAK! TAK! moi kochani pogromcy komuny i stalinizmu. Komu tu potrzebne sa liczydla?

                        Orgranizacje humanitrarne probuja to wszystko liczyc i agregowac ale same przyznaja ze sa tu duze bledy. Gorne szacunki daja ponad 3 mln czyli incanceration rate ok 1050, dolne daja. ok 850. Ale jesli nawet to sa to rekordy swiata. Nikt jednak nie pisze o represjach reganowskich tylko o stalinowskich. Regan ma nawet pomnik w Warszawie. No i co?

                        Coz, jedno trzeba przyznac. W USA te wymienione organizacje sa biedne i zyja z datkow. W glownym nurcie mediow o nich nic nie uslyszysz. Gdy takie same organizacje zajmujace sie blokiem wschodnim byly hojnie oplacane przez zachodnie rzady. Podczas gdy w USA dzialacz takiej organizacji moze liczyc na najwyzej na administracyjne szykany, wywalenie z posady rzadowej i wilczy bilet to w Europie wschodniej na slodkie zycie, status celebryty, automatyczny azyl polityczny i posadke na uniwersytecie bo odkryl "prawde". To spowodowalo wytrworzenie calej kultury sołżenicynowszczyzny. Swietnie sie wpisuje to IPN. Nagle kazdy sobie przypomina "represje" albo dramatyzuje banalne wydarzenia a jak jest za mlody to wmawia dziadkom co im sie zdarzylo i jak walczyli z komuna. Niektóre żenujace nieuki zrobiły na tym calkiem dochodową karierę. Ten punkt widzenia zostal przyjety przez glowne sily polityczne, ktore tez oczywiscie ustawily edukacje.

                        Sprawa jest moim zdaniem przegrana. Pare spraw z tej lekcji wynika. Po pierwsze ze prawda historyczna to towar jak kazdy inny. Kto da wiecej ten kupi. Drugi wniosek ze nie warto walczyc z rynkiem wiara w wyzsze wartosci i moralnosc. Lepiej wymyslec swoje klamstwa i sprzedawac je jeszcze drozej.


                        > no i ciekawostka na podsumowanie: w USA nie ma komunizmu, NKWD ani Stalina

                        Pracujemy nad tym.

                    • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 14.01.20, 19:45
                      najezyn napisał(a):

                      > Nie obrażaj proszę mojego dziadka i ojca, którzy o tej rzezi w więzieniu NKWD n
                      > ie do mnie mówili,

                      Nie da sie dyskutowac w warunkach szantażu moralnego gdy kazde przywolanie argumentow spotyka sie z emocjonalna reakcja. Powiedzialem powyzej ze nie bede rostrzygal co bylo w tej konkretnej sprawie bo nie mam do tego narzedzi.


                      > No a tobie bym doradzał użyć liczydła, jeśli zestawiasz więźnia w Gujanie z wię
                      > źniem Gułagu. Bo do Gujany Francuzi posłali pewnie kilka tysięcy przestępców, a
                      > le takich konkretnych, głównie kryminalnych, natomiast do łagru powędrowały mil
                      > iony,

                      Podaje przyklady pierwsze z brzegu ktore mi przychodza do glowy. Jesli chcesz milionow trupow zapoznaj sie z kolonizacja Ameryki, Afryki, Chin itd. Poza tym w duzym kraju na przestrzeni wielu lat wszystkie cyfry staja sie milionami. Patrzac na proporcje populacji to Cromwell wyrżnal wiecej niz Dzierżyński, Henryk VIII tez ma swietne zaslugi w morzeniu glodem, po nim przyszla Maria I nie bez kozery nazywana krwawa. Jesli chcesz bardziej wspolczesnie to prosze bardzo: w 67 gdy na Kremlu siedzial fajtłapa Brezniew a o Gułagu dawno zapomniano w Indonezji marionetka CIA wyciela w pień 500 tys do 1 mln "lewakow".

                      Prowadzilem juz na tym forum takie dyskusje i mowie ci ze w licytacji na trupy komuna nie lapie sie na pudło ani nawet na miejsce punktowane,, co nie oznacza ze nic nie bylo.

                      Absolutnie nie zgadzam sie z argumentem ze komuna, czy ruch wyzwolenia spolecznego to musza byc tacy "non-violence" ekologo-vegano-buddysci. Walka klasowa byla ostra, wiec odpowiadala przemoca na przemoc. Spartakus tez sie nie patyczkowal, za co Crassus mu hojnie wyplacil. Tak juz ida dzieje cywilizacji. Tymczasem w prawicowej narracji wszyscy byli "biali i puszyści", sami szlachetni gentlemeni a jedynie komuna to horror.

                      w dużo krótszym czasie i głownie za "politykę" - pod co podlegała kradzie
                      > ż kartofli z kołchozowego pola, bo kołchoźnicy głodni chodzili.

                      Z ta polityka to jest czysta kazuistyka czyli formalizm. Gdy ktos ukradl rower sasiadowi to byl kryminalny gdy ukradl z kolchozu to byl "polityczny". Tak to rozumiano i tak bylo w owczesnym kodeksie karnym Sojuza (slynny art. 58, ktory mial kilkanascie podpunktow w tym szpiegostwo, ktore tez bylo polityczne), co powodowalo że aż tyle bylo wiezniow "poliycznych" co nie zmienia faktu ze kradziez jest kradzieza. I po latach ci pospolici zlodzieje chodza w aureoli "represjonowanych politycznie".

                      Zwroc tez uwage ze jak ukradl z kołchozowego pola bo byl glodny to znaczylo też że glodny bedzie robotnik w Czelabinsku. Zrób sobie taki test. Gdy idziesz ulica lub jedziesz pociagiem i chodzi żebrak, lub cyganskie dziecko i wyciaga reke bo mowi ze jest glodne to dajesz mu pieniadze? Odpowiedz sobie sam przed soba a potem sie zastanow.

                      Jezeli zas chodzi o opowiesci jak to sadzano za opowiadanie politycznych dowcipow (antysowiecka propaganda art. 58 par. 10) to policzono ze takich bylo przez cale czasy stalinowskie ok. 30 tys. czyli tyle co nic jak na rozmiary kraju i tez interpretuje sie to ze byly to przypadki jak z Al Capone, ktorego nie dalo sie wsadzic za zlecane morderstwa wiec wsadzono go za podatki. Tak na marginesie, w ZSRR nikogo za podatki nie wsadzono. A dzisiaj?

                      I nie ma co tego zakłamywać, bo się po pros
                      > tu traci wiarygodność.

                      Nikt nic nie zaklamuje, chodzi o to ze wahadlo propagandy przegielo sie w druga strone. Opowiada sie zupelnie niestworzone historie. Tymczasem ja pamietam PRL i zaden masowy terror ani represje mi nie przychodza do glowy. Bylo kilka incydentalnych starc z policja (milicja) tak jak we wszystkich innych krajach Europy czy Stanow.
    • lastboyscout Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 14:25
      To niesamowite ja do tego forum kleja sie bolszewicy ! smile

      Pewnie nie jestes w stanie pojac co to jest wlasnosc prywatna ale Facebook jest prywatny.

      Jezeli ktokolwiek narusza cudza wlasnosc prywatna to wtedy wlasciciel moze go usunac ze swojej wlasnosci prywatnej. Tak jak wikidajlo usuwa awanturujacego sie moczymorde z prywatnego baru.
      Decyduje o tym wlasciciel wedlug swojego wlasnego widzimisie.
      Wlasciciel nikomu nie musi sie tlumaczyc, ani bolszewikom ani policjantowi ani rzadowi ani Panu Bogu.

      Tutaj zreszta wszystko zalatwia sie w taki sposob: nie traci sie czasu na naprawde tylko sie sprawy pozbywa.

      Nie mowi sie sasiadce witam tylko dlatego, ze jest stara i moherowa.
      Nie negocjuje z terrorystami tylko sie ich zabija, nie bawi sie z niewygodnymi generalami ale sie ich zabija.
      Nie slucha sie bolszewikow, tylko nie wpuszcza sie bolszewizmu do kraju.
      Wykancza sie nieuzyteczna czesc spoleczenstwa, kazda, chocby wlasna ...
      Czyli dokladnie tak samo jak ... komunizmie ... nie mylic z bolszewizmem ! wink

      --
      Babcia i Dziadzia na wakacjach ! smile smile
      ibb.co/nD2mfbS
      www.tax-freedom.com/TaxYourAss.htm
      • najezyn Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 19:39
        Pojmuję, czym jest własność prywatna. Ale też nie pisałem,że FB nie jest prywatny - pisałem, że cenzuruje gorzej niż Stalin. Co jest faktem. I z tym ewentualnie polemizuj a nie z tezami, których nie wygłaszam, np że to ja mam pisać regulamin prywatnego FB. Z tym że ten FB działa w Polsce i patologią jest, że mu się polskim prawem pozwala prowadzić tak dyskryminacyjną politykę. W analogii zakazu dysyryminowania np gejów czy Murzynów - FB, skoro chce zarabiać na naszym rynku, powinien podlegać ogólnej zasadzie, że nie dyskryminuje inaczej niż Zuckerberg myślących i nie pozbawia ich prawa do uslug na zasadzie "a bo tak". Bo na podobnej zasadzie właściciel knajpy mógłby zawsze podejść do geja czy Murzyna i ich wyprosić, powołując się na jakieś ogólnikowe stwierdzenia regulaminu - ale nie racząc wyjaśniać, co konkretnie złego zrobili przeciw temu regulaminowi.
        • lastboyscout Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 20:13
          Jestes pewny, ze to wina Zuckenberbrrga, ze prawo mu zezwala na co zezwala?
          Nie mozna miec rowniez za zle Zuckerbergowi i jego nacji, ze korumpuja kazdy rzad na swiecie, w tym polski aby tworzyl prawo dla korporacji a nie faktycznych platnikow = podatnikow.
          Ale i to byloby bez sensu bo jezeli ktos wierzy w ha ha demokracje to demokracja jest od tego aby madra wiekszosc eliminowala pasozytnicza mniejszosc. Jezeli jednak nie eliminuje to znaczy, demokracja jest po to aby dac wladze zlych nad glupimi.

          Aha! W Ameryce wlasciciel moze wyrzucic z pracy, baru, sklepu itp. kazdego kogo chce a wyrzucony moze go sadzic ile chce. Czasem nawet sad cos przyznaje aby stworzyc iluzje praworzadnosci i sprawiedliwosci (PiS) ale czy nie lepiej grac w totolotka? Szansa na wygrana wieksza i natychmiastowa i papuga nie zabiera polowy.! wink

          --
          Babcia i Dziadzia na wakacjach ! smile smile
          ibb.co/nD2mfbS
          www.tax-freedom.com/TaxYourAss.htm
    • dorota_333 Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 20:35
      Sendi konsekwentnie i ze znawstwem podszywa się pod komunistę. Ponieważ wykazuje sporą wiedzę, to jest interesujące. Ale taka kreacja ma swoje ograniczenia - w niektórych tematach jak terror czy głód na Ukrainie zaczyna gadać bzdury. Więc nie bierz tego poważnie.

      A tak w ogóle - na czym polega Twój problem z Facebookiem? MUSISZ być częścią biznesu Zuckerberga? Nie lepiej zbojkotować takie miejsca?
      • sendivigius Re: Cenzura na Facebooku - gorsza od stalinowskie 12.01.20, 22:32
        dorota_333 napisała:

        > A tak w ogóle - na czym polega Twój problem z Facebookiem? MUSISZ być częścią
        > biznesu Zuckerberga? Nie lepiej zbojkotować takie miejsca?

        Autor ma racje. Na tym polega panstwo ze daje prawa ale tez obowiazki. Panstwo chroni biznes, w tym Fejsbuk, wiec nie ma sie co dziwic ze nie za darmo. To znaczy naklada ograniczenia. W Polsce juz o tym zapomniano (dzieki PRLowi wlasnie jest to demokratyczne podejscie) ale w takich USA wciaz pamietaja "white only". Fejsbuk prezentuje podobnie; mianowicie "left only"

        Jezeli sie dziwisz ze tak mowie to nieslusznie. Nic tak nie kompromituje prawicy jak ona sama.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka