Dodaj do ulubionych

co raz wiecej ciekawych raportow

12.03.05, 10:36
3,9 zł za euro do końca marca

Skutki za kilka miesięcy

Kurs euro-złoty na poziomie 3,90 zł do końca miesiąca oraz spadek zyskowności
eksportu - taką prognozę stawiają ekonomiści BPH PBK w najnowszym raporcie
"Nawigator".

Nasza waluta znalazła się pod presją dwóch przeciwstawnych czynników. Pierwszy
ją osłabia, drugi podbija kurs w stosunku do euro i dolara. Ostatnio do głosu
doszedł właśnie czynnik zbijający cenę złotego - polityka. W związku
przetasowaniami na scenie politycznej, niepewnością co do terminu wyborów,
niektórzy inwestorzy zaczęli wyprzedawać złotówkę.

Przed głębszą korektą naszą walutę chronią transfery z Unii Europejskiej oraz
napływ inwestycji portfelowych. Dość powiedzieć, że wkrótce do Polski powinno
trafić 3 mld euro z unijnej kasy.

"W tym kontekście sądzimy, iż nadal istnieje potencjał do dalszego wzmocnienia
złotego, choć zapewne w mniejszym tempie" - piszą ekonomiści banku BHP PBK w
najnowszym raporcie "Nawigatora".

Zakładają oni, że w tym miesiącu średni kurs euro-złoty utrzyma się na
poziomie 3,90 zł, nie wykluczają jednak i takiej możliwości, że zejdzie on na
jakiś czas poniżej tego poziomu.

Autorzy raportu zwracają uwagę na gospodarcze konsekwencje niskiej ceny
dolara. Kurs USD-PLN od dłuższego czasu pozostaje nie tylko poniżej poziomu
wzmacniającego konkurencyjność produktów importowanych (3,40 zł), ale także
poniżej średniego poziomu opłacalności eksportu (3,25 zł).

Jeszcze donioślejsze znaczenie dla rynku ma spadek wartości euro, bo aż 70
proc. wymiany handlowej rozliczamy właśnie w tej walucie. Poziom opłacalności
eksportu już dawno został za nami w tyle. Przyjmuje się, że wynosi on 4,03
PLN/EUR.

Skutki ruchów cen na rynku walutowym poznamy jednak z opóźnieniem, za kilka
miesięcy.

(ET)

dzis.dziennik.krakow.pl/nr1a/?Gospodarka/a02/a02.html
--
"Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
I.F. Stone

Polityka iGospodarka
Obserwuj wątek
    • robisc najwazniejsze 12.03.05, 21:33
      sa podane w raporcie srednie kursy oplacalnosci eksportu:

      PLN/USD - 3,25
      PLN/EUR - 4,03

      Sa to kursy srednie wyliczone najprawdopodobniej na podstawie danych gusowskich.
      Szkoda, ze nie ma rokladu decylowego, mozna by sie wowczas zorientowac ile firm
      faktycznie juz jest pod kreska.
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
      • przycinek.usa Re: o prosze jest i Nawigator 13.03.05, 04:14
        strasznie plytka analiza.
        zdecydowanie lepsze sa twoje analizy, wiesz od kogo.
        ten caly navigator, to stek poboznych zyczen, nie poparty w zasadzie zadnymi
        analizami ani argumentami. Najlepszy jest argument za dalszym spadkiem dolara.
        Skroce te ich wypociny: "Poniewaz Chinczycy nie zamierzaja uwolnic Juana, wiec
        dolar bedzie spadal dalej a deficyt na rachunku obrotow biezacym bedzie sie
        poglebial"!

        Zaraz, czy to nie WTO nakazalo Chinczykom czesciowo uwolnic Juana do 2007?

        Jak to jest? Bo mnie sie wydaje, czego navigator nie podaje, ze wzrost Juana
        spowoduje skutek kursowy do dolara w postaci jego umocniania.
        Czyli Juan stoi - dolar troche spada i tez stoi. Juan idzie w gore, dollar
        bankowo idzie w gore!

        Z pewnym zazenowaniem przeczytalem ten tekst do polowy. Strona 7 jest dla mnie
        niezrozumiala. Chetnie wymienilbym opinie z osoba, ktora te "analize" lepiej
        zrozumie. Co za strata czasu.
      • robisc prognozy a realia - analiza porownawcza (polecam) 13.03.05, 09:37
        Pamietajmy, ze mam raport ze stycznia tego roku. A teraz pouczajce porownanie.

        Stopy procentowe

        N - „Nie zmienił się również przyjęty przez nas scenariusz posunięć Rady
        Polityki Pieniężnej. W dalszym ciągu oczekujemy zmiany nastawienia na neutralne
        nie wcześniej niż w Q2’05 oraz nie przewidujemy zmian stóp procentowych w tym roku”

        RPP jednak zaskoczyła
        25.02.2005 17:04 (aktualizacja 17:07)
        Rada Polityki Pieniężnej jednak zaskoczyła. Zmianie uległo nastawienie w
        polityce pieniężnej z "restrykcyjnego” na "łagodne”, zamiast na "neutralne” jak
        oczekiwano. Sugeruje to, że obniżki stóp powinny nastąpić szybciej niż sądzono.

        Obniżka stóp możliwa już w marcu
        07.03.2005 18:22
        Według Mirosława Pietrewicza z Rady Polityki Pieniężnej, dane makroekonomiczne
        za luty mogą skłonić Radę do obniżenia stóp procentowych już w marcu. Jego
        zdaniem możliwe są większe obniżki stóp niż łącznie 0,5-0,75 pkt proc. w tym roku.

        Waluty i ich wplyw na koniunkture

        N - „W dalszym ciągu utrzymuje się wysoka dynamika wydajności pracy, istotnie
        przekraczająca dynamikę nominalnych wynagrodzeń, co oznacza dalszy spadek
        jednostkowych kosztów pracy, sprzyjający wzrostowi rentowności przedsiębiorstw.
        To z kolei w dużym stopniu zabezpiecza polskie przedsiębiorstwa przed
        negatywnymi skutkami aprecjacji złotego,
        pomimo tego iż złoty znalazł się na progu opłacalności eksportu w przypadku
        kursu EUR/USD (4.10/EUR) i istotnie poniżej niego w przypadku kursu USD/PLN
        (3.5/USD) – jak wynika z badań NBP. Z tego powodu nie zakładamy istotnego,
        negatywnego wpływu
        umocnienia złotego na wzrost gospodarczy w dłuższym okresie, chociaż substytucja
        produkcji krajowej importem pozostaje istotnym ryzykiem.”

        „Najbardziej niepokoi spadek tempa napływu zamówień w przedsiębiorstwach
        produkcyjnych. Dotyczy to zamówień na rynek wewnętrzny oraz - w znacznie
        większym stopniu - eksportowych. Umacniający się złoty zaczyna być wyraźną
        przeszkodą dla eksporterów. Dotychczasowa lokomotywa wzrostu gospodarczego, jaką
        był eksport, może w najbliższym czasie ostro zahamować.
        Nie kupujemy więcej
        Niewiele wskazuje natomiast na odbudowę popytu wewnętrznego, który mógłby
        ewentualnie podtrzymywać dotychczasowe tempo rozwoju gospodarki. Nadal nie widać
        wzrostu płac. Wprawdzie w końcówce 2004 roku wzrosły one nieznacznie, ale już w
        styczniu tego roku znowu zmalały. Obecnie płace w ujęciu realnym są o ponad 2
        procent mniejsze niż przed rokiem. Bezrobocie jest nadal bardzo duże, tak więc
        popyt globalny na razie się nie zwiększa.
        Maria Drozdowicz, Bureau for Investments and Economic Cycles”

        Produkcja przemyslowa

        N - W grudniu oczekujemy utrzymania pozytywnych tendencji. Oczkujemy wzrostu
        produkcji przemysłowej na poziomie 12,6%r/r (9,8%m/m), co po odsezonowaniu daje
        dynamikę 9.4% r/r (1.1% m/m). Należy bowiem zwrócić uwagę, że ostatni grudzień
        był rekordowy pod względem liczby dni roboczych, których było 23, w porównaniu z
        21 dniami pracy w 2003 roku oraz 20 w listopadzie 2004. Utrzymanie dynamiki
        produkcji przemysłowej na takim poziomie wskazywałoby, że możemy liczyć na
        dynamikę wzrostu
        gospodarczego rzędu 4.9%. W styczniu oczekujemy dalszego utrzymania się wysokiej
        dynamiki produkcji przemysłowej na poziomie 9.0% r/r (-10,4% m/m) co przekładać
        się będzie na odsezonowaną dynamikę 7.2% r/r (2.7% m/m).”
        GUS: PKB niższy od prognozowanego
        (ISB, pr/11.03.2005, godz. 17:36)
        Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w IV kwartale 2004 roku o 3,9% wobec 4,8% w
        III kw., 6,1% r/r w II kwartale i 6,9% r/r w I kwartale 2004 roku, podał w
        piątek Główny Urząd Statystyczny (GUS).”

        „GUS: Produkcja traci impet
        20.01.2005 16:31 (aktualizacja 17:49)
        Produkcja przemysłowa w grudniu 2004 roku wzrosła o 6,4 proc. licząc rok do
        roku, po wzroście o 11,4 proc. w listopadzie, a w porównaniu z poprzednim
        miesiącem spadła o 2,7 proc. - poinformował w czwartek Główny Urząd Statystyczny.”

        „Produkcja przemysłowa w styczniu 2005 r. wzrosła o 4,7 proc. licząc rok do
        roku, a w porównaniu z grudniem 2004 r. spadła o 8,2 proc. (PAP)”

        Bezrobocie
        N - „Na rynku pracy nie oczekujemy poprawy. Jak co miesiąc ministerstwo
        gospodarki wyręczyło nas z prognozowania wskaźnika bezrobocia – w grudniu
        oczekujemy więc bezrobocia na poziomie 19%, a w styczniu spadku do poziomu 18,7%.”

        „Bezrobocie bez zmian
        07.03.2005 17:07
        Stopa bezrobocia w lutym nie zmieniła się w porównaniu ze styczniem i nadal
        wynosi 19,5 proc. - poinformował w poniedziałek wicepremier Jerzy Hausner.”

        Dynamika plac

        N - „W przypadku dynamiki płac, mając na uwadze dotychczasową niską ich dynamikę
        w ostatnim okresie, przy jednoczesnym uwzględnieniu sezonowego efektu grudnia,
        szacujemy ich wzrost w grudniu na poziomie 2.9%r/r. Nieco wyższego wzrostu
        oczekujemy w styczniu
        (3.9%r/r), aczkolwiek nic nie wskazuje na to aby mogła mieć miejsce w
        najbliższym czasie eksplozja płac. Dlatego też szacujemy wzrost wynagrodzeń na
        cały rok 2005 na poziomie 3.2%.”

        „Zarówno LB, jak i Citigroup przewidują, że nominalna dynamika płac w sektorze
        prywatnym w lutym była niska. LB ocenia ją na 2,5 proc. licząc w skali roku,
        wobec 2,6 proc. w styczniu. Dane na ten temat NBP ogłosi we wtorek.
        "Odpowiadałoby to realnemu spadkowi wynagrodzeń o ok. 1,5 proc. rok do roku i
        oznaczałoby, że realne płace były pod kreską przez szósty miesiąc z rzędu" -
        uważają eksperci LB.”



        --
        "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
        I.F. Stone

        Polityka i Gospodarka
    • robisc inne prognozy 13.03.05, 09:39
      Analitycy o gospodarce
      11.03.2005 18:15 (aktualizacja 12.03.2005 10:14)
      / INTERIA.PL
      W lutym inflacja w Polsce liczona rok do roku wyniesie 4 proc., podobnie jak w
      styczniu - prognozują analitycy banku Lehman Brothers.

      W lutym inflacja w Polsce liczona rok do roku wyniesie 4 proc., podobnie jak w
      styczniu - prognozują analitycy banku Lehman Brothers. Eksperci z Citigroup nie
      wykluczają zaś, że inflacja może być nawet poniżej tego progu i wyniesie 3,9
      proc., jeśli styczniowe dane o inflacji zostaną skorygowane w dół do 3,8- 3,9 proc.

      Oficjalne dane o inflacji w lutym GUS ogłosi w poniedziałek. Analitycy z Lehman
      Brothers dla swojej prognozy dostrzegają dwa rodzaje ryzyka. "Styczniowe dane o
      inflacji towarów i usług konsumpcyjnych były niższe od oczekiwań rynku głównie z
      powodu znacznie niższego wzrostu cen żywności i braku przełożenia pomiędzy
      inflacją, a zwyżką akcyzy. Nasza hipoteza, że stopa inflacji liczona rok do roku
      pozostanie taka, jak w styczniu, opiera się na założeniu, że żaden z tych
      czynników nie uległ w lutym odwróceniu" - zastrzegli. Ich zdaniem, stopy
      procentowe w Polsce osiągnęły już swój najwyższy punkt w ramach obecnego cyklu z
      uwagi na obniżkę tempa wzrostu i malejącą inflację.

      LB oczekuje, że do końca tego roku Rada Polityki Pieniężnej (RPP) obniży
      oprocentowanie stóp o 75 pkt bazowych, a pierwsza redukcja nastąpi w kwietniu.
      Analitycy prognozują spadek stopy inflacji do ok. 2,5 proc. (licząc w skali
      roku) do połowy tego roku, a na koniec roku przewidują, że utrzyma się poniżej 3
      proc. Jak podkreślają, na rzecz obniżki inflacji działają mocna waluta, wysokie
      bezrobocie i niekorzystny efekt bazowy związany z przedakcesyjnym boomem.

      Z kolei analitycy Citigroup wskazują na mocnego złotego i niską dynamikę płac,
      jako na czynniki działające na rzecz obniżki inflacji sektora konsumpcyjnego.
      Według nich, największy spadek inflacji w skali roku nastąpi w maju. "Niska
      inflacja w sektorze towarów i usług konsumpcyjnych w maju wzmocni argumenty za
      obniżką stóp procentowych w krótkim czasie po tym, jak w lutym RPP przestawiła
      się z nastawienia restrykcyjnego na ekspansywne" - napisali w komentarzu.

      Zarówno LB, jak i Citigroup przewidują, że nominalna dynamika płac w sektorze
      prywatnym w lutym była niska. LB ocenia ją na 2,5 proc. licząc w skali roku,
      wobec 2,6 proc. w styczniu. Dane na ten temat NBP ogłosi we wtorek.
      "Odpowiadałoby to realnemu spadkowi wynagrodzeń o ok. 1,5 proc. rok do roku i
      oznaczałoby, że realne płace były pod kreską przez szósty miesiąc z rzędu" -
      uważają eksperci LB. Jeśli chodzi o wzrost produkcji przemysłowej w lutym, LB w
      ujęciu miesięcznym prognozuje "poziom bliski zera", wskazując na silną walutę i
      to, że luty w porównaniu ze styczniem miał o 1 dzień roboczy mniej.

      Według nich, produkcja przemysłowa wzrośnie w lutym w skali roku o 2 proc. wobec
      4,7 proc. w styczniu i 18 proc. wzrostu w lutym 2004 roku. Citigroup przewiduje
      wzrost produkcji w ujęciu rocznym w lutym na 2,7 proc., wskazując na wyniki
      indeksów zamówień w przemyśle i klimatu w biznesie opracowywanego przez NBP, a
      także oczekując w najbliższych miesiącach spóźnionego przełożenia się efektu
      umocnienia złotego na najważniejsze wskaźniki koniunktury. Największego spadku
      produkcji, poniżej kreski, LB oczekuje w marcu. Analitycy tego banku, sądzą też,
      że inflacja w przemyśle (te dane GUS ogłosi w czwartek) jest w spadkowym
      trendzie i wyniesie w lutym 3,4 proc. w skali roku wobec 4,4 proc. w styczniu. Z
      miesiąca na miesiąc spadek wyniesie 0,4 proc. W kwietniu, ich zdaniem, inflacja
      w przemyśle spadnie poniżej zera.


      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
      • doradca1 ...inne prognozy/Złoty będzie mocny... ale tylko 14.03.05, 01:29
        Złoty będzie mocny... ale tylko do czasu


        Obecnie wiele wskazuje na to, że złoty będzie dalej się wzmacniał. Ostatnie
        wydarzenia na krajowej scenie politycznej oraz perspektywa kształtowania się
        poziomu stóp procentowych w Polsce pokazują jednak, że druga połowa br.
        przyniesie osłabienie naszej waluty. I to niemałe.
        Zagranica źle patrzy na radykalizm

        Opublikowany w środę przez PBS sondaż pokazał, że gdyby wybory parlamentarne
        odbyły się w marcu to, na tworzoną obecnie Partię Demokratyczną (choć biorąc
        pod uwagę czynniki natury prawnej nie jest pewne czy nazwa ta zostanie
        utrzymana) zagłosowałoby 6 proc. ankietowanych. Wyraźnie widać, że nowa,
        centrowa formacja odebrała głosy nie tylko SLD (-1 pkt proc. w stosunku do
        lutego) i SdPl (-1), ale przede wszystkim PO (-5). To bardzo niepokojąca
        informacja. Nie da się ukryć, że szanse na utworzenie większościowej koalicji
        rządzącej PO-PiS (partii i tak różniących się programowo) maleją. Co gorsza w
        marcu dodatkowo wyraźnie zyskał LPR (+5). Do góry poszło także poparcie dla
        Samoobrony (+1). Te dwa radykalne ugrupowania w nowym Sejmie mogłyby liczyć na
        173 mandaty. PO-PiS miałby ich nadal więcej, bo 207, ale różnica pomiędzy
        populistami, a liberało-socjalistami wyraźnie się zmniejsza.

        Gdyby trwający obecnie trend przesuwania się głosów został utrzymany do
        przedterminowych wyborów (wszystko wskazuje na to, że odbędą się one 19
        czerwca) może się okazać, że w ciągu 3 miesięcy poparcie dla PD, PO i PiS
        ulegnie wyrównaniu. Dodatkowo zamieszanie w sejmowych komisjach, przede
        wszystkim wokół osoby Aleksandra Kwaśniewskiego, to woda na młyn dla ugrupowań
        radykalnych. Oznacza to, że przynajmniej jak na razie nie ma co liczyć na
        spadek poparcia względem tych partii.
        Nie jest zatem wykluczone, że czerwcowe wybory wygrają z podobnym poparciem
        cztery ugrupowania PO, PiS, LPR i PD, a Samoobrona uplasuje się ze swoim
        wynikiem tylko ciut za nimi.
        Ogromny udział w nowym Sejmie przedstawicieli LPR i Samoobrony oraz małe
        prawdopodobieństwo utworzenia stabilnego, prorynkowego rządu na pewno nie
        spodoba się bardzo mocno przecież zaangażowanym w polskie aktywa zagranicznym
        inwestorom.

        RPP: szybko i do czasu

        8 marca Mirosław Gronicki, minister finansów powiedział, że inflacja „w połowie
        roku może się zbliżyć do niższego progu celu banku centralnego, czyli 1,5
        procent”. Dziś tj. 10 marca o możliwości zejścia w III kwartale wskaźnika CPI
        poniżej celu RPP (2,5 proc.) mówił także Wiesław Szczuka, wiceminister
        finansów. Trudno się z nimi nie zgodzić. W naszej opinii prawdopodobieństwo
        spadku inflacji do 1,5-2,0 proc. w wakacje rzeczywiście jest duże.
        Wszystko wskazuje na to, że RPP, kierując się w swoich działaniach niczym innym
        jak przyszłą inflacją będzie obniżała poziom stóp procentowych w Polsce w
        szybkim i zdecydowanym tempie. Pierwszego, 50 pkt „cięcia” należy oczekiwać już
        w marcu. Do czerwca należy oczekiwać kolejnych 50-75 pkt. W takich warunkach
        dalsza aprecjacja wartości złotego i cen obligacji w najbliższych 2 miesiącach
        jest nieuchronna.

        W drugiej połowie roku, po wyborach parlamentarnych, dalsze poluzowywanie
        polityki pieniężnej przez Radę Polityki Pieniężnej wydaje się być jednak mało
        prawdopodobne. Liczyć można jedynie jeszcze na jakieś 25 pkt. RPP nie będzie
        mogła pozwolić sobie na „cięcia” przy: po pierwsze bardzo luźnej polityce
        fiskalnej, a po drugie przy niestabilnej sytuacji w Sejmie i rządzie. Główny
        impuls dla wzrostów złotego w postaci: wcześniej wysokich stóp procentowych, a
        obecnie nadziei na ich obniżki wygaśnie. Zagraniczni inwestorzy poszukają sobie
        innych rynków, z lepszą stopą zwrotu.

        Złoty: Jak na razie mocno

        Dzisiaj byliśmy świadkami nieznacznego osłabienia złotego. Kurs EUR/PLN
        poszybował w okolice kluczowej linii długoterminowego trendu w okolicach 3,97
        zł. To ona w ostatnich miesiącach skutecznie powstrzymywała lokalne korekty i
        wiele wskazuje na to, że teraz też tak się stanie. Kolejna fala spadkowa
        EUR/PLN, która nadejdzie w najbliższych tygodniach powinna doprowadzić do
        przełamania ostatniego minimum w okolicach 3,87 zł. Otworzy to drogę do spadków
        w okolice 3,80 zł. Z kolei za dolara możemy płacić tylko 2,75 zł, na co główny
        wpływ będzie miała pogarszająca się sytuacja „zielonego” na rynkach światowych.
        Nie wykluczalibyśmy wzrostu EUR/USD na nowe maksima w okolicach figury 1,38.

        ...od czerwca możliwe jednak wyraźne osłabienie

        Czerwiec może się jednak okazać kluczowym dla trwającego od połowy ubiegłego
        roku trendu na silną złotówkę. Analiza techniczna szeregów czasowych wskazuje,
        iż najniższe poziomy kursów możemy zanotować w maju, a przełom czerwca i lipca
        powinien przynieść już wyższe poziomy. Naszym zdaniem za jedno euro możemy
        wtedy zapłacić około 3,90 zł, a za dolara 2,87 zł. Zapoczątkowana wtedy
        tendencja na słabszą złotówkę mogłaby potrwać w kolejnych miesiącach. Wtedy to
        na koniec roku jedno euro może już kosztować 4,15 zł, a jeden dolar 3,10 zł.
        Sugeruje to tym samym, że dobra passa dla importerów dobiega pomału końca i
        powinni oni zacząć pomału zastanawiać się nad budową najbardziej optymalnej dla
        siebie strategii zabezpieczającej.
        Marek Nienałtowski, Marek Rogalski
        źródło: www.money.pl/pieniadze/wiadomosci/20050311/90832/?p=newsl

        ps. Szczególnie polecam komentarze internautów na tej stroniesmile
        --
        Gazecie gratuluje pomysłu z obowiązkowym logowaniem. Współczuje głupoty tego
        pomysłu.

        www.andfil.wizytowka.pl
    • robisc zadluzenie Skarbu Panstwa 19.03.05, 18:02
      www.mofnet.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/publikacje/zsp_2004_12.pdf
      Przy okazji moj post z Gospodarki.

      ekspert od siedmiu bolesci
      Autor: robisc
      Data: 19.03.2005 17:58

      komentator napisała:


      > Hehe ale ignorant jestes, takie buractwo tylko w USA jest mozliwe. Polski dlug
      > w stosunku do PKB SPADL i to w zlotowkach.

      Wlasnie z powodu silnej zlotowki.
      Zadluzenie zagraniczne wynosilo na koniec 2004 r. 27,3 mld EUR, co stanowi 27,6%
      dlugu ogolem. Gdyby je przeliczyc po kursie EUR/PLN z konca 2003 r., to okazuje
      sie , ze dlug SP wynioslby ca 420 mld PLN (wzrost o 11,3% r/r), w realcji do PKB
      47,5%, co daje wzrost o 1 punkt procentowy wiecej w porownaniu z wynikiem roku
      2003.

      www.mofnet.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/publikacje/zsp_2004_12.pdf
      Wszytko to jednak i tak jest kreatywna ksiegowscia wynikajaca z zastosowania
      metodologii ESA 95 oraz zamiecenia pod dywan dlugow sluzby zdrowia i ZUS-u.

      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • doradca1 Pogrom złotego, możliwe dalsze spadki w ciągu 21.03.05, 15:05
      Pogrom złotego, możliwe dalsze spadki w ciągu tygodnia.
      Złoty rozpoczął tydzień od znaczących strat. Inwestorzy zagraniczni zniechęceni
      do złotego zamykają pozycje, a złoty podąża w kierunku 4,15 zł za euro.
      Po godz. 14.00 za euro płacono 4,13 zł, a za dolara 3,122 zł, podczas gdy rano
      było to 4,063 zł, a za dolara 3,075 zł.
      "Widzimy odwrót zagranicznych inwestorów. W poniedziałek myślę, że spadek
      osiągnął już szczyty i powinniśmy zobaczyć łagodne umocnienie do 4,11 zł za
      euro" - powiedział diler BPH Andrzej Krzemiński.
      Zagraniczni inwestorzy, przekonani o nieuchronności obniżki stóp na marcowym
      posiedzeniu RPP wycofują swoje aktywa z krajów regionu, aby lokować je na
      bardziej atrakcyjnych rynkach.
      "Myślę, że w perspektywie tygodnia możemy zobaczyć 4,15 zł za euro, a po
      przełamaniu - nawet 4,20" - powiedział Krzemiński.
      Czarny dzień przeżywa również rynek długu, gdzie rentowności w ciągu sesji
      rosną o kilkanaście pkt bazowych.
      Rentowność obligacji dwuletnich wzrosła do 5,53 proc. z 5,41 proc.,
      pięcioletnich do 5,72 proc. z 5,61 proc., a dziesięcioletnich do 5,70 proc. z
      5,63 proc. (PAP)
      zródło:
      wiadomosci.o2.pl/?s=260&t=51355

      --
      Gazecie gratuluje pomysłu z obowiązkowym logowaniem. Współczuje głupoty tego
      pomysłu.

      www.andfil.wizytowka.pl
    • robisc bezrobocie 21.03.05, 21:03

      GUS: Blisko 4 mln bezrobotnych
      21.03.2005 16:12 (aktualizacja 19:31)
      / RMF FM
      W urzędach pracy na terenie Polski zarejestrowanych było na początku lutego
      niemal 3 mln 95 tys. bezrobotnych, czyli prawie 100 tys. więcej niż w końcu 2004
      roku - wynika z danych, przedstawionych w poniedziałek dziennikarzom przez
      Ministerstwo Gospodarki i Pracy.

      Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wzrost liczby bezrobotnych
      odnotowano we wszystkich województwach; największy w lubuskim, podlaskim,
      lubelskim, opolskim.

      Najwyższe bezrobocie jest w województwach: warmińsko-mazurskim (29,8 proc.),
      zachodniopomorskim (27,9 proc.) i lubuskim (26,4 proc.). Najniższe w mazowieckim
      (15,2 proc.), małopolskim (15,3 proc.) oraz podlaskim (16,4 proc.) i
      wielkopolskim (16,6 proc.).

      Jaka praca na obczyźnie?
      Ponad 400 tys. Polaków pracowało w ubiegłym roku w krajach Unii Europejskiej;
      najwięcej w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Włoszech - wynika z danych
      Ministerstwa Gospodarki i Pracy (MGiP). Większość z nich to pracownicy sezonowi,
      którzy nie zamierzają na stałe emigrować z Polski.
      W pierwszym miesiącu 2005 roku do urzędów pracy zgłosiło się 276 tys. osób
      bezrobotnych. Pracodawcy zgłosili 56,3 tys. ofert. Zatrudnienie, w tym sezonowe,
      i prace interwencyjne znalazło 88 tys. ludzi. Reszta została wyrejestrowana;
      10,3 tys. osób podjęło staże i szkolenia, 59,4 tys. straciło status
      bezrobotnego, gdyż nie potwierdziło gotowości podjęcia pracy, 8,6 tys.
      dobrowolnie zrezygnowało, a ponad 2 tys. osób nabyło uprawnienia emerytalne.

      Zdaniem wiceministra gospodarki i pracy Piotra Kulpy, trudno będzie na trwałe
      przełamać tak wysokie bezrobocie bez zmiany systemu opodatkowania pracy. W
      Polsce - jak powiedział wiceminister - praca opodatkowana jest na poziomie 41-47
      proc., podczas gdy kapitał - na poziomie 19 proc.

      Zobacz ostatnie wydanie naszego biuletynu.

      (PAP)
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • robisc BIEC raz jeszcze czyli staly kurs na poludnie 29.03.05, 21:08
      2005.03.29 10:17
      BIEC: Tempo rozwoju gospodarki w najbliższych miesiącach znacznie poniżej oczekiwań

      Wskaźnik Wyprzedzający Koniunktury, informujący z wyprzedzeniem o przyszłej
      sytuacji w gospodarce wzrósł w lutym o 1,2 punkta - poinformowało Bureau for
      Investments and Economic Cycles (BIEC)

      "Przebieg wskaźnika w ostatnich miesiącach informuje o utrwalaniu się
      umiarkowanego trendu wzrostowego w gospodarce. Tak więc tempo rozwoju gospodarki
      w najbliższych miesiącach będzie znacznie poniżej oczekiwań rozbudzonych pod
      wpływem sukcesów pierwszej połowy ubiegłego roku. Ciągle jednak istnieją szanse
      na przyspieszenie tego wzrostu w drugiej połowie roku" - napisała Maria
      Drozdowicz z BIEC.

      Spośród ośmiu składowych wskaźnika, pięć poprawiło się w ostatnim miesiącu, dwie
      pozostały na niezmienionym poziomie zaś jedna uległa pogorszeniu.

      "Pomimo, że znacząca ilość składowych wskaźnika uległa ostatnio poprawie, to w
      żadnym z przypadków nie jest to poprawa świadcząca o zdecydowanym utrwalaniu lub
      nasilaniu się pozytywnych tendencji" - dodał BIEC.

      Zdaniem Drozdowicz pewne szanse na utrzymanie dotychczasowego tempa produkcji w
      przemyśle dają kurczące się zapasy wyrobów gotowych w magazynach
      przedsiębiorstw. Po raz pierwszy od lata ubiegłego roku zapasy uległy znacznemu
      ograniczeniu.

      "Jednak z drugiej strony jednocześnie obserwujemy bardzo silny odpływ zamówień.
      Przede wszystkim ubywa zamówień eksportowych, co związane jest z umacniającą się
      w ostatnim czasie wartością złotego. Ubywa również zamówień przeznaczonych na
      kraj, co można tłumaczyć zarówno słabym popytem wewnętrznym, jak i większą
      konkurencyjnością importu konsumpcyjnego. Tak więc spadek zapasów w magazynach
      przedsiębiorstw należy raczej traktować jako sposób na redukcję kosztów
      funkcjonowania firm" - uważa Drozdowicz.

      "Przedsiębiorstwa bowiem już od połowy ubiegłego roku informowały o
      pogarszającym się stanie swych finansów. Dopiero w ostatnich dwóch miesiącach
      sytuacja uległa stabilizacji. O tym, że przedsiębiorstwa intensywnie redukują
      koszty świadczy analiza ostatnich danych na temat sytuacji finansowej
      przedsiębiorstw, opublikowanych przez GUS" - dodaje.

      Zysk krańcowy przedsiębiorstw wzrastał dynamicznie w pierwszej połowie ubiegłego
      roku, trzeci kwartał był już znacznie gorszy. Ponowna poprawa, ale głównie zysku
      z całokształtu działalności nastąpiła w ostatnim kwartale 2004.

      Według BIEC znacznie gorzej relacja przyrostu przychodów do kosztów kształtowała
      się w przypadku działalności związanej z produkcją. Praktycznie oznacza to, że
      źródłem poprawy wyników finansowych firm były przychody z innej działalności niż
      produkcja a najprawdopodobniej głównie wynikały z redukcji kosztów.

      W opinii Drozdowicz o słabym popycie krajowym informuje nie tylko słabnące tempo
      napływu nowych zamówień, ale również brak poprawy nastrojów konsumenckich.

      "Skłonność konsumentów do dokonywania zakupów już od późnej jesieni ubiegłego
      roku nie nabiera dynamiki. Nawet znaczny spadek inflacji, przy jednoczesnym
      wyhamowaniu redukcji realnych płac w ostatnich miesiącach i stabilizacji
      wielkości zatrudnienia nie wpływa na poprawę zamierzeń konsumentów co do
      zakupów" - napisała.

      Dane dostarcza:
      Polska Agencja Prasowa

      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20050329/92057/
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • robisc dlug publiczny na koniec lutego 22.04.05, 07:48
      www.mofnet.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/publikacje/zsp_2005_02.pdf

      Zad􀃡u􀄪enie Skarbu Pa􀄔stwa1 2/2005
      I. ZAD􀃠U􀄩ENIE SKARBU PA􀄓STWA OGÓ􀃠EM.
      Na koniec lutego 2005 roku zad􀃡u􀄪enie Skarbu Pa􀄔stwa (SP)
      wynios􀃡o 421 823,4 mln z􀃡 (tj. ok. 107,8 mld EUR lub ok.
      143,0 mld USD – w przeliczeniu po kursach z dnia
      28.02.2005 r.: 1EUR = 3,9119 PLN, 1USD = 2,9501 PLN).
      W porównaniu z ko􀄔cem stycznia 2005 roku zad􀃡u􀄪enie to
      wzros􀃡o o 265,0 mln z􀃡, tj. o 0,1%.

      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • robisc prognoza wzrosu PKB 23.04.05, 13:10
      Madrale - w koncu kwietnia prognozuja to, o czym pisalismy na forum kilka
      misiecy temu.

      2005.04.22 12:56
      W I połowie roku słabsze tempo wzrostu gospodarczego

      Instytut Nauk Ekonomicznych PAN prognozuje, że w I połowie roku dynamika wzrostu
      gospodarczego spadnie poniżej 3 proc., by w II połowie roku przyspieszyć do 4,4
      proc.

      "W 2005 roku dominującą siłą napędzającą gospodarkę powinny być inwestycje" -
      napisał INE PAN we wstępnym raporcie oceniającym polską gospodarkę.

      Według prognoz INE PAN po niewielkim osłabieniu tempa wzrostu w I półroczu,
      inwestycje osiągną pod koniec roku dynamikę rzędu 9 proc.

      Eksperci INE PAN nie przewidują istotnych zmian na rynku pracy.

      "Prognozowany wzrost gospodarczy jest zbyt słaby, aby bezrobocie zaczęło
      radykalnie maleć. Prognozy INE PAN przewidują jedynie niewielki spadek
      bezrobocia; pod koniec 2005 roku bezrobocie rejestrowane osiągnie poziom 18,5
      proc." - napisano w raporcie.

      Pozytywnym zjawiskiem będzie wygaśnięcie impulsu inflacyjnego wywołanego
      wejściem Polski do Unii Europejskiej.

      "Po notowanym w 2004 roku wzroście cen (do 4,4 proc. w IV kwartale), bieżący rok
      przyniesie w kolejnych kwartałach sukcesywny spadek tempa wzrostu cen" - napisano.

      Inflacja w IV kwartale 2005 roku powinna spaść do ok. 1 proc.

      "Tendencja ta daje powód dla RPP do dalszych obniżek stóp procentowych" - napisano.

      Szacunki eksperckie INE PAN przewidują, że stopa referencyjna NBP powinna pod
      koniec roku kształtować się na poziomie 5,25 proc.

      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20050422/94454/
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka
    • przycinek.usa Możemy stracić ok. 380 tys. małych firm 30.04.05, 00:10
      I co na to budzet panstwa i wplywy podatkowe?

      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/20050429/95180/
      Prawie 9 proc. właścicieli polskich małych i średnich przedsiębiorstw (MSP),
      czyli ok. 380 tys., rozważa możliwość przeniesienia swojej działalności do
      krajów Unii Europejskiej. To zaskakująco wysoki odsetek - uznała ekspert
      Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" Małgorzata Krzysztoszek.

      Krzysztoszek powiedziała w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie, że
      zdecydowana większość (91 proc.) pytanych przedstawicieli małego i średniego
      biznesu nie ma zamiaru przenosić swej działalności do UE. Fakt, że z takiej
      możliwości chce skorzystać 9 proc. świadczy o tym, że już po roku bytności w UE
      jest w Polsce grupa przedsiębiorców, którzy pokonali obawy i wiedzą, w jaki
      sposób można prowadzić działalność gospodarczą w krajach UE.

      Najbardziej entuzjastycznie - według Krzysztoszek, która przeprowadziła badania
      na reprezentatywnej próbie właścicieli 1 tys. 100 małych i średnich
      przedsiębiorstw - wypowiadają się o możliwości działania w UE reprezentanci
      branży budowlanej.

      Jej zdaniem, niebawem może dojść do sytuacji, że w Polsce będzie trudno o
      rodzime firmy tej branży. Z podobnymi przypadkami mają już do czynienia niektóre
      samorządy, które ze względu na unijne dotacje rozpoczęły inwestycje.

      Wśród branż, które najwięcej skorzystały na akcesji do UE jest - zdaniem
      Krzysztoszek - branża rolno-spożywcza; branża ta zarobiła relatywnie najwięcej w
      stosunku do środków, jakie przeznaczyła na rozwój.

      Choć w okresie poprzedzającym akcesję aż 68,5 proc. MSP upatrywało swą szansę na
      rozwój dzięki środkom unijnym, to jednak po 1 maja 2004 r. tylko 2,8 proc. z
      nich złożyło wnioski o dotacje.

      Jak podkreśliła Krzysztoszek, optymizmem napawa jednak fakt, że na pytanie o
      chęć złożenia wniosku o dotację w 2005 r., pozytywnej odpowiedzi udzieliło 25
      proc. respondentów. "To oznacza, że z unijnych dotacji chce w 2005 r. skorzystać
      ok. 800 tys. małych i średnich przedsiębiorców" - powiedziała Krzysztoszek.

      Przedsiębiorcy z sektora MSP chcieliby, aby środki unijne miały postać
      bezpośredniego dofinansowania inwestycji oraz tanich kredytów. Najmniej chętnie
      widzą przeznaczanie ich na finansowanie szkoleń i usług doradczych.
    • robisc Spadają wpływy budżetowe z podatków 02.05.05, 18:57

      Spadają wpływy budżetowe z podatków

      Artykuł pochodzi z "Podatkowego przeglądu prasy" przygotowanego przez
      PricewaterhouseCoopers

      Puls Biznesu

      W marcu budżet uzyskał z VAT i akcyzy tylko 7,4 mld zł. To jeszcze mniej niż w
      słabiutkim lutym. Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Finansów wynika, że
      marzec 2005 r. był drugim miesiącem spadku dochodów budżetu. To najgorszy wynik
      od dziewięciu miesięcy.

      Marcowy wynik jest o tyle zaskakujący, że jeszcze w styczniu notowano rekord -
      13 mld zł. Dużo gorzej było w lutym - 7,6 mld zł. Trend spadkowy utrwala się.

      (...) Czego spodziewać się w najbliższych miesiącach?


      - Dochody z VAT i akcyzy nie powinny dalej spadać. Uważam, że zaczną rosnąć od
      kwietnia. Przecież zaczęła się wiosna, a podatki posrednie są podatkami
      sezonowymi - mówi prof. Witold Modzelewski, były wiceminister finansów.

      (...) Trochę lepiej jest z wpływami z podatku dochodowego od firm (CIT). Po
      trzech pierwszych miesiącach 2005 r. wykonanie rocznego planu CIT wynosi 34
      proc. (5 mld zł, założono - 14,6 mld zł).

      Jarosław Królak

      www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1284736&type_id=1&order=priority&priority=2-20
      --
      "Every government is run by liars, and nothing they say should be believed." -
      I.F. Stone

      Polityka i Gospodarka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka