Wszystkim wieszczacym upadek USA do przemyslenia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Najgorsze okresy wzrostu PKB USA od 1971:

    [kwartal, wartosc pkb [%] ]:
    rok 1974 :
    [1974 q2, -0.1],
    [1974 q3, -0.8],
    [1974 q4, -2.1],
    [1975 q1, -2.7],
    [1975 q2, -2.1],
    sumarycznie : -7.8%

    rok 1982 :
    [1982 q1, -2.3],
    [1982 q2, -1.2],
    [1982 q3, -2.9],
    [1982 q4, -1.6],
    sumarycznie : -8%

    Od konca 1991 az do teraz nieprzerwany wzrost pkb (tzn. pkb w kazdym
    kw dodatni). Od roku 2000 do teraz : sredni wzrost kwartalny 2.8%,
    sumaryczny = 91.7% (35 kwartalow).

    Nawet przy zalozeniu tak zlego pkb jak w 1982 z tych 91% trzeba
    odjac 8% co da 82%. Pesymisci moga powiedziec ze bedzie 2 razy
    gorzej tzn. bedzie -16% (8 kwartalow po -2%) co da 74% wzrostu za
    10lat (2000- 2010).

    Podsumowujac : w skrajnie zlym przypadku USA w 2010 wychodzac z
    recesji beda mialy sredni wzrost kwartalny o wartosci 1.7% ( 74% /
    43kw ) od roku 2000. Nie chce mi sie liczyc ale mysle ze EU ma teraz
    taki sredni wzrost jak beda mialy stany po obecnej wielkiej
    depresji. Moze ktos zrobi przeliczenia.

    --
    Od czasu gdy mój znajomy matematyk-statystyk utopił się w jeziorze o
    średniej głębokości 50cm, nie ufam żadnym statystykom.
    • Propnuje obliczenia przedstawic na tle zadluzenia USA.
    • Moim zdaniem stało się kilka rzeczy od których nie ma odwrotu.
      1. Amerykańskie firmy wyniosły swoje moce produkcyjne do Azji,
      przedewszystkim do Chin. Tak US sfinansowało ich rozwój przez
      ostatnie 20 lat.
      2. Amerykanie stali się zakładnikami Chin. Nawet jeżeli dokonają
      znaczącej dewaluacji USD nie będą w stanie konkurować z chińskim
      importem. Będą cały czas drożsi.
      3. Chiny mają ogromny nienasycony rynek wewnętrzny oraz podatną na
      ekspansję towarową Chin Rosję. Obecnie biegają po całym świecie i
      zawierają pakty handlowe wszędzie gdzie się da. Nawet nie
      przewidujecie jak bardzo są ekspansywni i efektywni w swoich
      działaniach.
      4. Nawet jeżeli US zastosują sankcje wobec chińskiego importu Chiny
      przetrwają dzięki policyjnej strukturze swojego państwa.
      Po prostu zginie kilka może kilkadziesiąt tysięcy ludzi w obozach
      pracy.
      5. Ameryka ma demokrację. Rząd musi zapewnić chleb i igrzyska.

      A teraz zastanów się nad szansami US
    • tuskmenistan napisała:

      > Najgorsze okresy wzrostu PKB USA od 1971:
      >
      > [kwartal, wartosc pkb [%] ]:
      > rok 1974 :
      > [1974 q2, -0.1],
      > [1974 q3, -0.8],
      > [1974 q4, -2.1],
      > [1975 q1, -2.7],
      > [1975 q2, -2.1],
      > sumarycznie : -7.8%
      >
      > rok 1982 :
      > [1982 q1, -2.3],
      > [1982 q2, -1.2],
      > [1982 q3, -2.9],
      > [1982 q4, -1.6],
      > sumarycznie : -8%
      >
      > Od konca 1991 az do teraz nieprzerwany wzrost pkb (tzn. pkb w kazdym
      > kw dodatni). Od roku 2000 do teraz : sredni wzrost kwartalny 2.8%,
      > sumaryczny = 91.7% (35 kwartalow).
      >

      o ile wiem to amerykanskie instytuje statystycze (ooops!) maja zwyczaj podawac
      wzrost pkb kwartalnie ale w stosunku rocznym
      wiec sumowaie trzeba zastapic srdniowaniem

      > Nawet przy zalozeniu tak zlego pkb jak w 1982 z tych 91% trzeba
      > odjac 8% co da 82%. Pesymisci moga powiedziec ze bedzie 2 razy
      > gorzej tzn. bedzie -16% (8 kwartalow po -2%) co da 74% wzrostu za
      > 10lat (2000- 2010).

      kilka uwag:

      1) jesli liczysz zmiany pkb w dlugi okresie to sumowanie wzrostow rocznych
      istotnie zaniza wynik. np po 33 latach wzrostu o 3% rocznie pkb nie rosnie o 99%
      tylko o cos okolo 175%

      2) pamietaj ze populacja usa dosyc szybko rosnie (glownie wskuek imigracji).
      wiec wzrost pkb na osobe jest wolniejszy niz wzrost pkb

      3) jesli to co mamy przed soba to jest wielka depresja to spadek pkb o 30%-50% w
      ciagu kilku lat jest realny. a to - przy obecnej stukturze spoleczenstw zachodu
      (emeryci!!!) oznacza sajgon

      4) przypadek usa jest szczegolny - bo usa ma jeszcze spory dlug zewnetrzny

      5) tak. jesli usa upadnie to na pewno nie samo. i nie rozpadnie sie. co najwyzej
      straci pozycje absolutnego lidera. duzo to czy malo?


      --
      "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
      observed."

      "The mind cannot foresee its own advance."
      • uwagi dotyczące wyprowadzenia środków produkcji za USA są słuszne.
        Chinom nic się nie da zrobić dewaluując walutę, bo zabezpieczyli się
        przed tym wiążąc Juana z USD. Czyli mamy nierozłączny układ, od
        partnerów tylko zależy czy symbioza czy układ posożyt żywiciel. To
        żadna rewelacja stwierdzenie, że USA próbowało na Chinach
        pasożytować. Teraz czas się z nimi zaprzyjaźnić, bo pomijając
        słuszne, ale koninkturalnie rozreklamowywane prawa cżłowieka w
        Chinach dla człowieka wiele w ciągu 20 lat się zrobiło i dalej robi,
        za to w USA wiele spraw przemilcza, np. to, że co 100 Amerykanin
        siedzi w więzieniu, że blokuje się napływ imigrantów, że w głębokim
        poważaniu miało się kwestie ekologiczne. Nie wchodzę w dywagacje,
        czy taki postęp w Chinach byłby możliwy w warunkach pełnej
        demokracji bo to robota socjologów i politologów chociaż ciekawa. na
        pewno przed Chinami jeszcze długa droga. Uwazam że Polska ma szansę
        zostać takim regionalnym, oczywiście na skalę naszych możliwości,
        Chińczykiem. Mamy oszczędnośi i to na naszą skalę niemałe (OFE),
        które różni życzliwcy próbują nam uszczuplić, Chińczycy USTbills.
        Mamy RYNEK WEWNĘTRZNY! Mamy mądrą i całkiem zasobną emigrację
        utrzymującą kontakt z krajem jak Chiny. Mamy fabryki i banki (choć
        tych ostatnich mało ale zamieszanie jest okazją na odkupienie kilku
        z nich np. BZWBK) i ani jednego ani drugiego nie możemy dać sobie
        wyrwać. Kto uwierzył Żydom ze św. pamięci banków inwestycyjnych i
        FEDu w globalny bazar loco, żyro, weksel itd dał się sprowadzić na
        manowce. nie wiem co tam jeszcze wykombinują
        Nasuwa mi się analogia gospodarki do żywego organizmu, fabryki to
        narządy i ciało, finanse to krew a rząd i instytucje demokratyczne
        to układa nerwowy i mózg. Amerykanie chcieli być bankiem krwi a
        część narządów przeszczepili za ocean. widziałem takie monstra na
        bloku operacyjnym ale to zawsze protezy a celem jest przywrócenie
        harmonii. nie bez powodu przyroda wymyśliła to tak a nie inaczej.
        Ergo kryzys wszystkim wyjdzie na dobre. Zracjoanlizujemy konsumpcję
        (pamiętacie zabawę z surowcami rok temu i protesty głodowe biedaków,
        których przestalo być stać na ryż?, wóczas bawili się surowcami ci,
        przez których świat zbankrutował) z korzyścią dla siebie i
        przyszłych pokoleń. Trzeba trochę przestawić myślenie i będzie
        lepiej niż się ktokolwiek spodziewa. I najważniejsze, NIE MA NIKOGO
        KTO Z KRYZYSEM JEST W STANIE PORADZIĆ SOBIE SAM. ZNACZY ŻE WSZYSCY
        JESTEŚMY SOBIE POTRZEBNI BEZ WZGLĘDU NA DZIELĄCE NAS ODLEGŁOŚCI I
        GRANICE. Dokonuje się zatem pełna integracja świata, kto tego nie
        zrozumie będzie karany jak ci cwaniacy z Wall Street, którzy już nie
        mają czym grać czy kremlowska rasa panów, która wystawiła gospodarce
        swojego kraju rachunek za wojnę z Gruzją. Wojna przestała się
        opłacać. Czas współpracować.
        • Astrofin pamiętasdz hasło Proletariusze wszystkich krajów łączcie
          się. Kto był chorążym pokoju jeżeli nie tow. Stalin? Liczba ofiar w
          SU? A teraz zerknij na Tybet. Kilka milionów ludzi jest spychanych
          na pustkowia i pozbawianych prawa do życia!!!!(Nawiasem mówiąc
          przypomina to trochę kolonizację dzikiego Zachodu). Przepraszam,
          wybacz ale Chińczycy to naród który przeżył piekło nieporównywalne z
          rewolucją w Rosji.... Nie oczekuj od nich zbyt wiele....

          • baldazar napisał:

            "Kto był chorążym pokoju jeżeli nie tow. Stalin?"

            Chorazy pokoju nikogo nie najezdzal. Na pewno nie mial tez Green
            Zone w Warszawie i z cala pewnoscia nie pacyfikowal wiosek w
            rzeszowskim, nie wysylal samolotow szpiegowskich i nie zrzucal
            defoliantow na puszcze Kampinowska, nie traktowal pobliskich krajow
            jak podrecznych burdeli ani jak prywatnych plantacji pewnych firm
            itd itp.

            "Liczba ofiar w SU?"

            Czy masz na mysli Stany United? To nie chorazy pokoju tworzyl w
            Stanach United obozy koncentracyjne. A wiesz jak wyglada amerykanski
            kryminal? Wiesz ile ludzi siedzi? A wiesz ilu za "stawianie oporu
            policji"? a ilu za "prowadzenie samochodu w stanie wskazujacym na
            bycie czarnym?" Wiesz w ilu miastach jest normalna godzina
            policyjna? Wiesz jak wyglada lapanka na ulicy po amerykansku? A
            Guantanamo? Bez sadu ani wyroku, bez statusu jakiegokolwiek, z
            pelnym lekcewazeniem ustaw Genewskich i pokazujac tylna czesc ciala
            IRC.

            > Astrofin pamiętasdz hasło Proletariusze wszystkich krajów łączcie
            > się.

            Jesze to haslo uslyszycie nie raz!!!


            • Sendivigius masz rację. Twoje argumenty przekonają każdego.
              Pozdrawiam Cię. Trzymaj tak dalej. Cześć
            • sendivigius napisał:

              > baldazar napisał:
              > "Kto był chorążym pokoju jeżeli nie tow. Stalin?"
              >
              > Chorazy pokoju nikogo nie najezdzal.

              Koba był w Polsce osobiście razem ze swoimi sołdatami w 1920 roku. Potem jesienią 1939 r. jego niedomyci krasnoarmiejcy wbili nam nóż w plecy. Rok później na rozkaz Koby wchłonięte zostały Litwa, Łotwa i Estonia, napadnięto na Finlandię w której sowieciarze dostali tęgie baty od Mannerheima.

              Mało ?




              > Na pewno nie mial tez Green Zone w Warszawie i z cala
              > pewnoscia nie pacyfikowal wiosek w rzeszowskim, [...]

              Stalin nie bawił się w pacyfikację wsi, tylko pacyfikował całe narody, np. morzył głodem Ukrainę przez dwa lata, aż doszło do kanibalizmu i wyginięcia 1/4 populacji.

              Doprawdy zabawnie wygląda porównywanie systemu który ma swoje rózne grzechy z bolszewizmem zbudowanym wyłącznie na zbrodni, strachu, grabieży i upodleniu.


              > Wiesz ile ludzi siedzi?

              W USA za kratkami siedzi co setny obywatel. W Sowieckim Sojuzie w łagrach przebywała permanentnie 1/3 narodu, bo system potrzebował taniej siły roboczej. Nie ten rząd wielkości. Nie można tego porównać ze sobą, bez względu na stopień własnej nienawiści do USA.

        • ...lecz moze trzeba troszke doprecyzowac i wyjasnic

          ewentualny gleboki upadek ekonomiczny usa jest perspektywa fatalna. bo to
          oznacza zalamanie sie systemu - chaos i straty. a to oznacza agresje i
          konflikty. zalamanie handlu. spadek produktywnosci. wojny choroby i glod. wiec
          ja - zyczac dobrze sobie - na pewno nie zycze zle usa

          dlatego wlasnie do bialej goraczki mnie doprowadza to co zrobila administracja
          busha. to jest narazanie kwestii fundamentalnych dla doraznych korzysci.
          chlopaki postanowili spieniezyc swoj monopol - a raczej kraju ktorym przyszlo im
          zarzadzac. tak w sferze politycznej jak i monetarnej (gospodarczej) - i
          pslugujac sie tym monopolem wycisnac z otoczenia ile sie da. no i [...] przesadzili


          no ale oprocz tego czego by sie chcialo: uczciwosc pokoj wspolpraca itp - jest
          jeszcze to co naprawde jest. a jest niezbyt wesolo niestety. zyczenia i
          przewidywania to dwie rozne sprawy o ile sie nie uprawia wishful thinking

          pzdr


          --
          "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
          observed."

          "The mind cannot foresee its own advance."
          • "chlopaki postanowili spieniezyc swoj monopol - a raczej kraju ktorym przyszlo
            im zarzadzac. tak w sferze politycznej jak i monetarnej (gospodarczej) - "

            Czy moglbys doprecyzowac o co Ci chodzi?


            Ja tylko wtrace swoje 2 grosze w zakresie perspektyw rynkowych USA.
            Martwi mnie spadek aktywnosci handlowej i popytu konsumpcyjnego.
            Wyglada na to, ze wszystko nagle stanelo w miejscu. Polecam nastepujace wykresy
            bezrobocia U6:

            www.bls.gov/webapps/legacy/cpsatab12.htm
            Trzeba zaznaczyc ostatnie dwie kratki i kliknac w Retrieve Data.
            Potam, jak sie to otworzy, to na gorze jest kwadracik do zaznaczenia "include
            graphs". Najlepiej tez zmienic zakres czasowy na od 1994.
            Trzeba tez kliknac w "go" po prawej stronie od tych lat.
            Wykres bezrobocia z danych seasonaly adjusted (Dolny wykres) jest dosyc
            przerazajacy.

            To rowniez koresponduje z danymi z FRED.
            UEMP27OV, Civilians Unemployed for 27 Weeks and Over
            research.stlouisfed.org/fred2/series/UEMP27OV?cid=12
            Mozna ten wykres zmodyfikowac:
            research.stlouisfed.org/fred2/fredgraph?chart_type=line&s[1][id]=UEMP27OV&s[1][transformation]=ch1
            Niestety pierwszy wykres posiada cos w rodzaju trendu wzrostowego i technicznie
            wyglada to na fale impulsu wzrostowego, ktora moze osiagnac nawet 2800. Przy tej
            dynamice moze sie to stac w styczniu.
            I teraz kluczowym pytaniem jest co dalej, bo jezeli ten trend ma sie odwrocic,
            to powinnismy obserwowac poprawe juz od 1Q 2009. Tak przynajmiej wynika z
            wykresu. Po prostu nie ma juz wiecej marginesu czasowego na wykresie, jezeli
            zalozymy wzrost bezrobocia 27 weeks and over na maksimum 3000 osob. Jednakze
            jezeli zakladamy, ze ta recesja bedzie trwac dalej i popyt nie ruszy w 2Q, to
            wtedy bedziemy mieli sytuacje cyklicznie wyjatkowa, bezrobocie ulegnie dalszemu
            zwiekszeniu i bedzie niedobrze, bo nie da sie przewidziec na ile to bezrobocie
            wzrosnie. Obecnie sa osrodki, ktore oceniaja rzeczywiste, aktualne bezrobocie w
            USA na 16%. Dobrze jest uswiadomic sobie znaczenie tych danych. W Polsce
            bezrobocie oficjalnie jest na poziomie okolo 9%. Bezrobocie Californi jest
            wyzsze od sredniej dla USA.
            www.edd.ca.gov/About_EDD/pdf/urate200810.pdf
            www.calmis.ca.gov/file/lfmonth/countyur-400c.pdf
            Te wszystkie wskazniki sa w zasadzie orientacyjne, trudno porownywac rozne
            metody. Jednak porownanie danych do samych siebie powoduje pewien dyskomfort.
            Gdyby mialo nastapic polepszenie sytuacji, to rynek akcji nie spadalby tak, jak
            spada. Niestety niektore sektory przemyslu praktycznie upadly, co nie rokuje
            dobrze na najblizsze kwartaly. W takiej sytuacji wycena akcji na poziomie zero
            moze byc sluszna, bo w perspektywie 2Q bedzie fala bankructw. No, ale moze
            zdarzy sie cud i to sie wszystko poprawi.
            • To o czym pisze PRzycinek seasonally adjusted:
              img227.imageshack.us/my.php?image=lns13327709208188122720yp5.gif
            • dzieki za update wskaznikowy. zero zdziwien nie?


              przycinek.usa napisał:

              > "chlopaki postanowili spieniezyc swoj monopol - a raczej kraju ktorym przyszlo
              > im zarzadzac. tak w sferze politycznej jak i monetarnej (gospodarczej) - "
              >
              > Czy moglbys doprecyzowac o co Ci chodzi?
              >

              o kilka spraw:

              po pierwsze ten kanoniczny argument ze - dzieki swojemu monopolowi monetarnemu
              (usd jest wciaz kluczowa waluta rezerwowa waluta handlu i rozliczania transakcji
              surowcowych) - dlug usa jest klopotem swiata a nie usa. o dlugookresowa polityke
              podwojnych deficytow jeszcze stymulowana fiskalnie i monetarnie - w konsekwencji
              deformujacac mikro- i makroekonomie w usa. spieniezeniem nazywam doprowadzenie
              systemu na krawedz rozpadu po to zeby podkrecic konsumpcje i wygrac wybory (a
              moze i zarobic na ropie i zbrojeniach). jesli system sie zalamie to moze sie
              okazac ze w new world order ktory z tego wyniknie usa nie beda juz pelnily tej
              roli co dzis. zwlaszcza ze tym razem najwieksze napiecia: stare mocarstwo -
              powstajace (emerging) mocarstwo wydaja sie koncentrowac w basenie pacyfiku


              po drugie: wojna w iraku pzygotowana w sposob niezwykle arogancki. wojna ktora
              podzielila kluczowych sojusznikow a motywacja ataku okazala sie oparta na
              falszywych dowodach! a to wszystko podlane sosikiem new world order torturami w
              bagdadzie i bezprawiem w guantanamo. a do tego instrumentalne wykorzystanie
              krajow europy srodkowej i wschodniej (new europe). na calej imprezie skorzystaly
              rosja i iran a usa stracily (czasowo) zaufanie krajow sojuszniczych i zdolnosc
              zbrojnej interwencji gdziekolwiek





              --
              "A state is better governed which has few laws, and those laws are strictly
              observed."

              "The mind cannot foresee its own advance."
              • Panowie - moze troche przewrotnie: 20 lat po upadku ZSRR z powodow
                ekonomicznych, runely wlasnie USA z powodow ekonomicznych. Ktory system byl
                lepszy? Ktory system dawal ludziom wiecej szczescia? Ten naszych rodzicow czy
                ten nasz, w ktorym zylismy od niedawna?

                Spodziewam sie w 2009 roku jakiejs spektakularnej wojskowej akcji, pewno Rosji
                (za Putina) zrobionej tylko po to, by pokazac niemoc USA. Stawiam na Ukraine i
                Sewastopol, zreszta juz dzis zaczeli (zwrot dlugu gazpromowi tu i teraz...)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.