Dodaj do ulubionych

Złoto po 2000$

27.11.08, 07:44
Złoto po 2000$ wg citi
www.telegraph.co.uk/finance/comment/ambroseevans_pritchard/3526645/Citigroup-says-gold-could-rise-above-2000-next-year-as-world-unravels.html
I bardzo ciekawa rzecz która nie jest napisana wprost: albo będzie szok
inflacyjny albo depresja tj brak rozwoju. Proszę zauważyć że to kolejny
analityk który nie bierze pod uwagę wogóle możliwości umiarkowanej inflacji
(np. 2%) i małego wzrostu czyli powrotu do normalności. Interesujące.
Edytor zaawansowany
  • 27.11.08, 14:00
    Citigroup: Tracimy płynność, będziemy sprzedawać złoto
    Albo Citigroup: Nieźle umoczyliśmy na rynku commodities, a
    najbardziej na złocie.
    Ale moim prywatnym niczym nie uzasadnionym zdaniem raczej to
    pierwsze. Zatem w związku ze zwiększoną podażą w najbliższych
    tygodniach spodziewałbym się powrotu złota z okolice 700 USD/oz.
    Shortował nie będę, ale jeśli mam rację i spadnie, to dokupię.
    Bo generalnie mają rację.
  • 27.11.08, 17:47
    > Zatem w związku ze zwiększoną podażą w najbliższych
    > tygodniach spodziewałbym się powrotu złota z okolice 700 USD/oz.

    Podaż owszem jest, ale pożyczek złota.
    Stopa GOFO dla pożyczek 1 mies. trzy dni pod rząd była ujemna. Czyli banki bulionowe dopłacały do tego, żebyś pozyczył od nich złoto i sprzedał na rynku.
    www.lbma.org.uk/?area=stats&page=gofo/2008gofo
    W ciągu ostatnich 10 lat taka sytuacja zdarzyła się dwukrotnie:
    1) Dwa dni po CBGA agreement:29 i 30 IX 1999
    www.reserveasset.gold.org/central_bank_agreements/cbga1/
    Do końca 1999 złoto skoczyło o 40%

    2) W marcu 2001 - “….. that was stage-setting for gold’s current bull market”

    Czyli nikt nie chce być krótki w złocie fizycznym mimo że 1 mies carry trade (LIBOR minus GOFO) daje 1,9%. Ciekawe.
  • 27.11.08, 19:20
    ciekawe jest to co napisałeś. wynikałoby z tego że przed nami wzrosty zlota
    (albo wielkie ich prawdopodobieństwo).
    Zastanawiający jest fakt dopłaty to pożyczek. Jeśli bowiem założyć że banki
    chciałby abyś sprzedał na rynku to wynika z tego że banki zaniżają cenę złota.
  • 27.11.08, 19:41
    Ale może być też tak że ktoś nie ma kasy na pożyczenie tego złota (nawet po to
    aby je sprzedać)
  • 27.11.08, 14:21
    > I bardzo ciekawa rzecz która nie jest napisana wprost: albo będzie
    > szok inflacyjny albo depresja tj brak rozwoju.

    Jak kura na grzędzie siędzie, to będzie padać albo i nie będzie.
    Pytia i Kassandra w jednym.
    Vice_versa nic nie rozumieć.

    > Proszę zauważyć że to kolejny analityk który nie bierze pod uwagę
    > wogóle możliwości umiarkowanej inflacji(np. 2%) i małego wzrostu
    > czyli powrotu do normalności. Interesujące.

    To bardzo ciekawe spostrzeżenie.
    Pokusiłbyś się o wnioski?
    --
    "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership."
    Aristotle
  • 27.11.08, 15:43
    >pokusił byś się o wnioski?

    Wniosek prosty - będzie źlesmile I deflacja i hiperinflacja jest zła. Przed nami
    dwa lata które powinny wiele wyjaśnić, pełne zawirowań.

    Z obecnych danych FED nie wynika jeszcze hiperinflacja ani deflacja. JA ciągle
    czekam na rozwój wydarzeń i uważam że jest zawsześnie na określenie w jakim
    kierunku będzie się to wszystko toczyć. Obstawiam że dolar, po obecnej fazie
    umocnienia, z powrotem będzie się osłabiał, co m.in. spowoduje wzrost cen złota.
  • 27.11.08, 15:52
    >>>> Proszę zauważyć że to kolejny analityk który nie bierze pod uwagę wogóle
    możliwości umiarkowanej inflacji (np. 2%) i małego wzrostu czyli powrotu do
    normalności. Interesujące. <<<

    Jak moze byc powrot do normalnosci kiedy FED i Treasury wyczarowywuja z
    powietrza 1/2 roku produktu narodowego stanow i rozrzucaja to dokola wybranym
    grupom? W dodatki twierdza ze jesli za malo, wyczaruja wiecej! To przeciez jasne
    ze nie wezma tego z powrotem ani nie uda im sie kontrolowac w jaki sopsob ten
    ich elikser rozleje sie po swiecie.

    Czarna dziura ktora sie otworzyla jak dotyczas pochlonela prawie wszystko co
    wrzucali wczesniej (juz astonomiczne sumy), wiec sa szanse na to ze te objecane
    $26,000 na glowe kazdego obywatela amerykanskiego nic nie zrobi. Niektrore ceny
    nadal beda spadaly a kolosy biznesu zamykaly drzwi. Natomiast jezeli operacja
    sie uda, dziure da sie zakneblowab gotowka, a reszta tej gotowki trafi w rece
    rozrzutnych -- pomysl, jakie sznse bedziesz mial na "normalne" ceny ktore byly
    ustalone przez pieniadze na ktore trzeba bylo pracowac?

    Co do zlota -- niedlugo glowna funkcja zlota bedzie przywracanie wiarygodnosci
    rzadom i bankom centralnym na ktorych bluffy nikt nie bedzie reagowal. Wowczas
    ich wrogosc zamieni sie w milosc i dadza kazda wydrukowana sume za najmniejszy
    kawalek -- w koncu jakiekolwiek zachamowania co do uzycia drukarki juz sa
    historia...
  • 27.11.08, 19:10
    "Opoznienia w dostawach złota"
    Sprzedaż złotych monet oraz sztabek w trzecim kwartale tego roku osiągnęła najwyższy poziom od co najmniej dekady. Ma to związek z przesunięciem zainteresowania inwestorów giełdowych w kierunku kruszców, m.in. po upadku banku Lehman Brothers.

    Nadzwyczajność tej „gorączki złota” została ujawniona w raporcie na temat popytu na złoto opublikowanym przez przez World Gold Council.

    W trzecim kwartale konsumenci wydali ponad 6,5 miliarda dolarów kupując 232,1 ton złota w postaci sztabek oraz monet, co stanowi wzrost o 121% w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim.

    W Europie sprzedaż złota osiągnęła w sumie 51 ton, osiągając najwyższy poziom od 18,5 roku.

    Jednocześnie banki zrzeszone w LBMA uzgodniły nowe limity sprzedaży rocznej, związane m.in. z trudnościami w dostawach kruszcu.

    Jednocześnie również mamy sygnały – zarówno z mediów jak i z bezpośrednich kontaktów z mennicami, iż występują przejściowe trudności w dostawach cennego kruszcu. Nasz główny dostawca – Mennica w Perth z Australii, również cierpi na nadmiar zamówień, których nie nadąża realizować na bieżąco. W związku z tym przepraszamy naszych Klientów za niedogodności związane z opóźnieniami.

    Nie ma natomiast żadnych powodów do obaw – wszystkie zamówienia zostaną zrealizowane, ponieważ wszystkie dostawy są gwarantowane – zarówno przez emonety.pl jak i naszych dostawców. Dostawy, których termin upływa w tym tygodniu mogą być opóźnione o około 14 dni.

    www.emonety.pl/page/opoznienia-w-dostawach-zlota-p713.html
    z.
  • 15.08.13, 13:06
    Polecam skup monet w www.moneynow.pl
  • 13.12.08, 16:10
    www.mineweb.com/mineweb/view/mineweb/en/page34?oid=75048&sn=Detail
    GLOBAL ECONOMY WORRIES
    Goldman raises gold and silver forecasts on anticipated dollar weakening

    Goldman Sachs is raising its gold and silver price forecasts in line with its
    economists' expectations on weaker dollar outlook and as havens from risk.
    Posted: Friday , 12 Dec 2008

    LONDON (Reuters) -
    Goldman Sachs (GS.N) said it is raising its near-term gold and silver forecasts
    on expectations for a weaker dollar, and as interest in the precious metal as a
    haven from risk continues to underpin prices.

    The bank said it has raised its three-month gold forecast to $700 an ounce from
    $690, its six-month price view to $785 from $730 and its 12-month forecast to
    $795 from $710.

    It sees silver at $10.04 an ounce in three months, up from a previous forecast
    of $9.90, at $11.08 an ounce in six months, against $10.30, and at $10.30 in 12
    months, against $9.20.

    "We are raising our gold price forecasts in line with Goldman Sachs economists'
    currency revisions toward a weaker U.S. dollar outlook," the bank said in a
    research note.

    "We have long held that gold trades inversely with the U.S. dollar, which
    historically has explained over 90 percent of gold price movements," it said.

    Gold, which is often bought as a currency hedge, often benefits from weakness in
    the dollar.

    The current turmoil in the financial markets and worries over the outlook for
    the global economy are also likely to boost the precious metals' appeal as a
    haven from risk, Goldmans added.

    "We believe that the pervasive negative sentiment surrounding most financial
    assets may continue to support gold prices at the margin," it said.

    Spot gold <XAU=> was quoted at $817.20/819.20 an ounce at 0925 GMT, while silver
    <XAG=> was at $10.19/10.27 an ounce. (Reporting by Jan Harvey; Editing by James
    Jukwey)
  • 13.12.08, 18:58
    Trzeba wreszcie nauczyć się czytać Goldmana Sachsa!!!
    W końcu ICH interes w tym żeby tak pisać polega na tym, że 90%
    uczestników rynku potraktuje ich prognozy poważnie.

    Sztuka czytania prognoz Wielkich Instytucji jest prosta- wierzyć,
    ufać, czytać odwrotnie, czyli vice_versa smile
    Nie wierzycie?
    Tu dość świeża historia i analiza cynika9 traktującego raporty GS at
    face value:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=88141977&a=88155026
    W skrócie: cynik9 z dwagrosze.blog we wrześniu podał analizę wzrostu
    cen złota, opierając się na danych GS czytanych wprost, i analizach
    Adriana Douglasa, mówiących że GS mocno skrócił pozycję shortów.
    Oczywiście ceny miały rosnąć jak na polskiego goldbuga przystało.
    Ceny złota spadły razem z całą resztą. A ja mam wierzyć, że GS nie
    wiedział nic o trupie w amerykańskiej szafie, specjalnie wyprzedawał
    shorty bo w ogóle się nie spodziewał krachu, tak?
    Cynik9 ma bardzo zdrowe podejście, ale ponieważ jest goldbugiem, to
    każdą wiadomość o złocie odczytuje wprost na korzyść złota,
    niezależnie od kogo pochodzi. Jeśli wtedy zastosował się do swoich
    analiz, krytycznych wobec GS, ale mimo to traktujących pozycje GS w
    shortach jako pewne, to tej jesieni ostro wtopił.

    --
    "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership."
    Aristotle
  • 13.12.08, 20:38
    Od prawie dwóch lat śledze ruch złota , a ze szczególna uwagą to co
    pisze GS. Od dwóch lat chłopcy się nie pomylili, pod warunkiem żeby
    czytać na odwrót. Raz mieli wtope , kiedy jakiś nierozsądny
    analityk niechcący się wychylił i trafił , ale szybko go
    skorygowali smile
  • 15.12.08, 19:53
    finance.yahoo.com/expert/article/richricher/124339
    W ógole gośc nieźle napisał, i dziw że poszło to w yahoo. Link od Ahoy! na blogu PK.

    Ale jest inna sprawa - czy nie czeka nas deflacja a wtedy wszystko leci w dół.
    Na razie złoto się niexle trzyma (w porównaniu do innych surowców) ale tylko
    dlatego że ludzie boją się jakiegoś mega krachu i upadku systemu finansowego.
    Ciekawe co by było gdyby te wierzenia się skończyły, tj do ilu greenbacks
    zjechało by złoto.

    Nie da się zapomnieć że FED zrobi co tylko będzie mógł aby zapobiec deflacji i
    uratować USA przed długami poprzez duży dodruk pieniądza. Innego wyjścia po
    prostu nie widzę dla USA. Macie jakiś inny pomysł jak z tego wyjść?
  • 15.12.08, 20:37
    Moim zdaniem nie ma innych możliwości w obecnej sytuacji. Druk, druk
    i jeszcze raz druk. To jest trochę tak, że tego pociągu nie da się
    inaczej zatrzymać, już za późno. Dlatego dolar i aktywa w dolarach
    są kompletnie nie warte trzymania. Swoją drogą właśnie dzisiaj pada
    6-o miesięczna spadkowa linia trendu na EUR/USD - są to niezwykle
    silne sygnały opuszczenia dolara. Cel krótkoterminowy: 1,39, cel
    średnioterminowy: testowanie oporu na 1,60 (niewykluczone, że
    pomyślne). Dzisiejsze dane na temat przepływów kapitałowych (1,5 mld
    USD do USA, oczekiwania 40 mld!!!) potwierdzają słuszność poglądu,
    że świat przejrzał na oczy i nie chce już aktywów USA, a dziura
    deflacyjna powoli zostaje załatana dzięki helikopterowi-Benowi.
    Morfina pieniężna zaczyna działać. Zatem hulaj dusza piekła nie ma.
    A co potem? A po nas to choćby i wojna.
  • 15.12.08, 20:43
    Przyznam szczerze, ze zaczynaja mnie bawic te ostatnie prognozy fachowcow w
    temacie zloto. A juz najbardziej zabawna jest prognoza GS. Wyprodukowali
    jakiegos takiego dziwolaga z ktorego nic nie wynika, ot przeszacowali sobie
    tabelki w excelu. smile I to jakos tak skormnie o wartosc inflacji czy nie wiem czego.

    Citi za to pojechalo na 2000, co chyba samych ludzi w Citi zdziwilo.
    Student-stazysta (nie obrazajac nikogo) to robil czy co? A w ogole kto raport
    kazal pokazac publicznie? Citi, najwiekszy bank detaliczny, w ktorym miliony
    Amerykanow ma konto namawia do zlota? Oj bo zaraz zobaczymy Bena i Obame, ktorzy
    tak samo beda mowic. smile

    Wszyscy wiedza, ze zaden z tych bankow nie ma za co tego zlota ani kupic ani tym
    bardziej nie posiada do sprzedazy.
    Tyle tylko z tych analiz ostatnio pozytku, ze jest ich duzo i kazdy pisze
    "kupuj". To znaczy co? Krótkie otwierają i licza na spadek? Widocznie nie maja
    jeszcze dosc spekulacji. smile
    Coz, moze na krotka mete uda im sie podreperowac budzet (choc nie sadze) ale na
    dluzsza nie maja szans.

    A tego pana yahoo nie znam. Widze tylko ze sie usmiecha. smile Ale kto wie moze i
    ma racje.

    Na powaznie, to chyba te prognozy nie maja wielkiego znaczenia teraz. Rynek
    złota jest jakby w fazie zabawy analitykami, czyli wszyscy nagle zobaczyli:
    Ooooooooooooooooooooo jest cos takiego jak zloto, ooooooooo. Ano jest tylko
    dostac go trudno. Nawet w NBP sie bieliki skonczyly i "w tym roku nie bedzie, a
    w przyszlym nie wiadomo kiedy".
    www.nbp.pl/bielik.aspx
    Co do "wyjscia" to sa mysle dwa: pierwsze poprosic Chinczykow i Arabow o pomoc i
    dalej pograzac sie w meczarniach (miesiac po miesiacu i rok po roku), i drugie
    najlepsze z mozliwych, oglosic bankructwo i powiedziec prawde, tak jak Madoff. smile
    Jak tego co juz wydrukowali i przecieklo nie maja zamiaru zebrac z rynku, to
    drugie rozwiazanie jest najlpesze z mozliwych. Inaczej rzeczywiscie spelnic sie
    moga najczarniejsze wizje prorokow apokalipsy czego nikomu nie zycze.
  • 15.12.08, 20:45
    Kiyosaki - REWELACJA!
    Najbardziej podobało mi się, jak przekonywał audytorium, że nie jest anarchistą smile
    Dla mnie jako anglojęzycznego nie-ekonomisty jego opis sytuacji jest rewelacyjny smile
    stoje_i_patrze wielkie dzięki za linka!
  • 14.01.09, 18:04
    Ja nie bardzo rozumiem ? Czemu on pisze ze złoto będzie kosztować 450
    $ uwzględniając inflację? Czyli nominalnie ile?
  • 14.01.09, 18:25
    tak z grubsza licząc i przy obecnej inflacji 3 x tyle co dzisiaj.
    Skoro jest deflacja to może mniej. To juz jest zadanie dla AT w
    horyzoncie średnioterminowym. Sama koncepcja wydała mi się ciekawa
    ale chetnie usłysze argumenty oponentów.
  • 14.01.09, 18:36
    Nie martw się pawstone, nie wiem czy ktokolwiek to rozumie.
    Też nie pojmuję, że ktoś liczy wartość wg USD z lat 1970, nie
    rozumiem jak robi te wykresy i co uwzglednia "inflacja", tylko CPI?

    Z rzeczonej analizy zrozumiałem, że złoto liczone w USD ma wzrosnąć,
    tymczasem samo umocnienie USD wobec innych walut oznacza, że złoto
    będzie rosło wolniej. Takie podejście oznacza, że Ożóg jest:
    a) inflacjonistą (czyli że nie widzi deflacji, natomiast widzi
    inflacyjny wzrost złota),
    b) posługującym się AT i wybierającym akurat 38 letni okres
    porównawczy. Nie tłumaczy dlaczego, po prostu wziął bo było wygodnie.

    "Utworzenie tej formacji dałoby bardzo wyraźny sygnał, że kryzys
    o którym obecnie tak dużo się mówi, potrwa nie kilka, ale raczej
    kilkanaście lat i będzie bardzo głęboki."

    To stwierdzenie zasługuje na Nobla z logiki. Utworzenie bowiem
    takiej formacji byłoby WYNIKIEM głębokiego kryzysu, a nie "sygnałem".

    --
    "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership."
    Aristotle
  • 23.01.09, 19:53
    www.rp.pl/artykul/2,252723_Szalenstwo_monet.html
    Potrzebuję monet, czy może pan rozmienić? - pytamy łamanym hiszpańskim. - No hay
    - słyszymy w kiosku, „no” w supermarkecie, „no“ od człowieka na ulicy. Wszyscy
    odmawiają. Dlaczego tak trudno zdobyć monety w Buenos Aires?

    cd w linku
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 23.01.09, 19:58
    smile

    a ja myslam ze to bardziej nacjonalistycznie nastawiona gazeta.
  • 24.01.09, 12:57
    Zgadza się. Klasyczny przykład prawa Kopernika.

    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 28.10.09, 13:57
    Złoto fajnie rosło od wielu wielu miesięcy szkoda , że przegapiłem
    dobry moment , a namawiali mnie namawiali smile
  • 11.02.09, 18:29
    dzisiaj niezłe ruchy na metalach:

    komentarz z forum capitalstool:
    "Interesting action in metals today....

    Gold appears to be breaking out, while Silver is up against what should be solid
    resistance, meeting the conjunction of 200 and 900 as the 200 comes over the top.

    Maybe we get the great decoupling here, where Gold is perceived as safety type
    of "money", and silver joins in on the defaltionary collapse as non-monetary
    vehicle....just as it did in the Great Depression, hitting it's all time low of
    24 cents in 1932..."
  • 11.02.09, 19:13
    wszyscy boja sie dodruku pieniadza i zapasci gospodarek - patrz problemy strefy
    euro i tajne artykuly. patrz coraz wieksze bailouty w usa..


    to metal na czasy kryzysu a takie mamy
  • 12.02.09, 18:48
    Chyba niezrozumiałeś mojego wpisu.
    W czasie każdej recesji i depresji ludzie się czegoś boją. (zresztą hossa to też strach przed uciekającymi zyskami ).
    Jeśli w Polsce ludzie wykupują monety z NBP i złoto z kantorów to też jest objaw szczytu zainteresowania, a nie początku hossy.
    W każdej książce o analizie technicznej jest ilustracja cyklu akcji, bondów i złota. Szczyt na rynku złota najczęściej występuje PO szczycie na rynku akcji.
    Recesja jest ZAWSZE antyinflacyjna (deflacyjna)
    A ludzie zawsze się boją nie tego co trzeba...
  • 12.02.09, 19:19
    > Szczyt na rynku złota najczęściej występuje PO szczycie na rynku akcji.
    Może najczęściej, ale dane pokazują, że teraz jest trochę inaczej.
    Przynajmniej Kowalskiemu opłacało się trzymać złoto do teraz.
    Dziś cena przekroczyła 3400 złotych.
  • 12.02.09, 19:52
    Ja bym sugerowal troche sceptycyzmu co do statystyk ktore maja tylko kilka
    danych -- mamy odpiero niecale 40 lat od czasow gdy caly swiat odcial system
    monetarny od (w miare) sztywnego uwiazania ze zlotem poprzez dolar. (System
    monetarny ciagle jest powiazany ze zlotem poprez rynek futures w Londynie i
    Stanach, ale jest to tym razem powiaznie gumowe.)

    Ja sie zgadzam z przemyslawo2, ze po prostu nie ma zadnych historycznych
    precedensow do do obecnej sytuacji -- To jest pierwszy powazny kryzys swiatowego
    systemu monetarnego opatego na przymusach roznorodnych rzadow, ktore bardzo
    latwo skacza sobie do gardel. Wyglada na to ze juz tocza wojne partyzancka
    miedzy tymi rzadami a ich waluty sa bronia. Informacje ktore do nas docieraja
    zazwyczaj sa za pozno zeby podjac jakiekolwiek dzialanie.

    Co do Kowalskich i Smithow z Londynu -- jezeli nie sluchali propagandy i
    kupowali zloto, (chocby od czasu gdy ja zaczalem o tym piac na tym forum) udalo
    im sie uniknac "deflacji" tej czesci swojego majatku ktory zamienili na zloto.
    Ja nadal namamwiam do zalania sobie uszu woskiem i nie sluchania piosenek syren
    o cudnych wlasciwosciach papierowego dolara... Oczywiscie zloto jest dobre tylko
    dla kogos kto jest w stanie przetrwac skurcz -- kogos kto nie ma zadnych dlugow
    i wystarczajaco duzo oszczednosci zeby przetrwac rok czy dwa bez dochodu. Drzewo
    ze zlotymi jabluszkami jest trzesiane bardzo czesto zeby cos z niego spadlo!

    Jesli chodzi o powiazanie serbra do zlota, to obecne zachowanie srebra jest dosc
    typowe raczej niz wyjatkiem -- proponuje nalozyc dlugo-terminowe wykresy zlota i
    srebra na siebie i od razu widac ze srebro zawsze sie spoznia, a pozniej
    nadrabia... (moze ta przenosnia o powiazaniu guma jest stosowna tutaj rowniez...)
  • 14.02.09, 21:55
    ten link jedynie prowadzi jakiegos forum -- tam nie ma zadnych informacji...
  • 14.02.09, 22:25
    To musi byc jakis refren ktory sie slyszy za kazdym razem gdy amerykanskie banki
    buduja pozycje short zlota. Albo gdy zloto idzie w gore. To jest zwykle
    szczekanie psow. Jedyne co to znacza to to ze cana idzie w gore i jakis maly
    short panikuje na jakims forum.

    Jezeli chesz przestraszyc kogos przed kupowaniem zlota, sa lepsze metody.
    Ostatnio bylo sporo gadania na temat "zlota po $2000" -- Sporo tego wychodzilo
    wlasnie z analiz Amerykanskich bankow. Popatrz jednac co robia w tym samym
    momencie te same banki ktore trabia na caly swiat "kupuj zloto"...

    Obecne statystyki otwartych kontraktow:

    _______________________________

    02/03/09 Comex Zloto - Udzial bankow:

    Amerykanskich:
    Long: 3,629 -- 1%
    Short: 111,190 -- 32.1%

    Nie-Amerykanskich:
    Long: 33,434 -- 9.7%
    Short: 42,335 -- 12.2%

    __________________________________

    02/03/09 Comex Srebro -- Udzial bankow:

    Amerykanskich:
    Long: 0
    Short: 27,189 -- 29%

    Nie-Amerykanskich:
    Long: 8,416 -- 9%
    Short: 1,871 -- 2%
    ________________________________________

    www.cftc.gov/dea/bank/deafeb09f.htm

  • 15.02.09, 06:17
    W przypadku takich danych zawsze pojawia się pytanie na ile taki wysoki procent krótkich jest "manipulacją" w celu zbicia ceny, a na ile te banki występują jako "proxies" tych klientów którzy sporo na ostatnim rajdzie zarobili (dotyczy to też akcji kopalni Au/Ag) i chcą te zarobki zabezpieczyć teraz krótką pozycją. Tzn.na ile te "shorts" są "naked" a na ile "covered".

    Ale coś pewnie na rzeczy jest, a CFTC jak zwykle smacznie śpi.

    d.
  • 15.02.09, 16:45
    Ja osobiscie naleze do tych ktorzy twierdza ze to nie sa "nacked" shorts. Moim
    zdaniem papierowa pozycja short na Comex jest tylko widoczym odbiciem lustranym
    ukrytej fizycznej pozycji. Ludzi z duzymi doniczkami, ktorzy ruszaja
    marionetkami JPM, GS i innych bankow. Ich fizyczne zloto nie pokazuje sie w
    zadnych statystykach (tak jak ponad 80% istniejacego zlota na swiecie) --
    Poniewaz ci ludzie maja tak poteznie zasoby, latwo sa w stanie odwrocic kierunek
    cen gdy kupowanie usycha.

    Jedyne pytanie, to to czy sie dogadali z Chinczykami, Arabami i Ruskimi zeby
    siedzieli na boku kiedy znow zaatakuja swoich wlasnych klijentow z roznego
    rodzaju funds, ktorych pozycje sa dla nich otwarta ksiega... "Zlota wojna" toczy
    sie o to kto bedzie mial zloto a nie tytuly do niego.
  • 15.02.09, 17:23
    Jeśli trochę cena spadnie to super - będzie okazja do zrobienia
    zakupów.

    Mam pytanko - w innym poście piszesz ze ztoto jest dobre tylko dla
    tych którzy nie mają długu. A czy nie jest dobrym
    pomysłem "zabezpieczenie" kredytu złotem? Jeśli wszystko pójdzie w
    miarę spokojnie to złoto wiele nie zyska ale też nie wiele straci.
    Ale jeśli naprawdę ma być kolaps systemu to w krytycznym momencie
    będzie można dziesięcioma uncjami spłacić hipotekę.

    Pozdrawiam
  • 15.02.09, 23:35
    >>>>> Mam pytanko - w innym poście piszesz ze ztoto jest dobre tylko dla tych
    którzy nie mają długu. A czy nie jest dobrym pomysłem "zabezpieczenie" kredytu
    złotem? Jeśli wszystko pójdzie w miarę spokojnie to złoto wiele nie zyska ale
    też nie wiele straci. Ale jeśli naprawdę ma być kolaps systemu to w krytycznym
    momencie będzie można dziesięcioma uncjami spłacić hipotekę. <<<<

    Co mialem na mysli to to ze wywiazywanie sie z zobowiazan kredytowych moze cieie
    zmusic do sprzedanaia zlota w najbardziej niewygodnym momencie. Przyklad: Bear
    Stearns mial spore zasoby zlota, -- kto wie moze dlatego ich przycisneli ci
    ktorzy byli po krotkiej stronie zlota (jak JPM) -- zeby przejac ich zloto. A
    byli to w stanie zrobic gdyz BS mimo zlota byl netto w dlugach... Na mniejsza
    skale jest to mozliwe z kazdym...
  • 18.02.09, 11:22

    Gold hits record against euro on fear of Zimbabwean-style response to bank
    crisis

    Gold has surged to an all-time high against the euro, sterling, and a string of
    Asian currencies on mounting concerns that global authorities are embarking
    on a "Zimbabwe-style" debasement of the international monetary system
    .
    [url="http://www.telegraph Cytat.co.uk/finance/4682554/Gold-hits-record-against-euro-on-fear-of-Zimbabwean-style-response-to-bank-crisis.html"]http://www.telegraph.co.uk/finance/4682554...ank-crisis.html[/url]
    CytatJewellery demand – usually the mainstay of the industry – has almost
    entirely dried up and the price is now being driven by investors. They range
    from the billionaires stashing boxes of krugerrands under the floors of their
    Swiss chalets (as an emergency fund for total disorder) to the small savers
    buying the exchange traded funds (ETFs). SPDR Gold Trust has added 200 metric
    tonnes in the last six weeks. ETF Securities added 62,000 ounces last week
    alone.


    CytatCrucially, gold has decoupled from oil and base metals, finding once
    again its ancient role as a store of wealth in dangerous times.


    CytatPeople can see that the only solution to the credit crisis is to devalue
    all fiat currencies," said Peter Hambro, chairman of the Anglo-Russian mining
    group Peter Hambro Gold. "The job of central bankers is to allow this to happen
    in an orderly fashion through inflation. I'm afraid it is the only way to avoid
    disaster, but naturally investors are turning to gold as a form of wealth
    insurance."


    Cytat"We are buying gold," said Alexei Ulyukayev, deputy head of Russia's
    central bank. The bank is under orders from the Kremlin to raise the gold share
    of foreign reserves to 10pc.

    --
    --
    Trole forumowe szczekają a karawana idzie dalej
  • 18.02.09, 11:54
    "billionaires stashing boxes of krugerrands under the floors of
    their Swiss chalets"
    Ambrożego wena twórcza poniosła wink Z takim piórem marnuje się w
    gazecie.

    ""We are buying gold," said Alexei Ulyukayev, deputy head of
    Russia's central bank"
    Pierwszy raz widzę kogoś kto kupuje mówiącego, że kupuje. No chyba,
    że już skończył...

    Generalnie - zauważyliście, jak nieprzeciętnie aktywny jest Ambroży?

    "Even Poland – a pillar of stability in the region – may ultimately
    need a bail-out by the International Monetary Fund"
    A za to, to bym mu d... skopała. Doskonale ten facet wie, że na
    rynkach finansowych to słowa tworzą rzeczywistość.

    Na co gra Ambroży? Wyskoczyliście już ze wszystkich akcji, baranki?


  • 18.02.09, 12:12
    Ambroży gra na upadek Euro.

    Ceterum censeo Euro esse delendam.

    Zaczyna już być z tym nudny.
  • 18.02.09, 19:55
    >>> Doskonale ten facet wie, że na rynkach finansowych to słowa tworzą
    rzeczywistość. <<<

    Jesli tak jest to dlaczego ani "ropaganda sukcesu" PRLu and "goldi lucks" MSNBC
    nie byly w stanie powstrzymac "marszu histori"?

    Moze ma to cos wspolnago z obserwacja Buffeta o trendach: "Na krotka mete rynek
    to urna wyborcza -- na dluga mete rynek jest waga"
  • 18.02.09, 20:26
    Wiesz,że PRL to nie jest dobry przykład. Chodzi mi o kapitalistyczne
    rynki finansowe. Doskonale wiesz, że nastawienie graczy decyduje o
    rozwoju wydarzeń. Duży gracz mówi, że jakaś waluta spadnie, bo ma
    słabe fundamenty i....spada wink
    Moody's opublikował alarmujący raport, poszła fala wyprzedaży,
    dzisiaj UBS uspokoił (również publicznie) swoich klientów, że nie
    jest tak źle.
    No i nic się niby nie stało, ale np. na naszej giełdzie sporo akcji
    w ciągu dwóch dni zmieniło właściciela... Ktoś został - hm,jakby to
    powiedzieć - prawda?
  • 18.02.09, 20:05
    >>>> "Even Poland – a pillar of stability in the region – may ultimately
    need a bail-out by the International Monetary Fund"

    A za to, to bym mu d... skopała. <<<<

    Polska "filarem stabilnosci" regionu jest odwrotnoscia historycznie popularnej
    opini o naszym kraju jako "chorego czlowieka Europy". Ja biore slowa tego Pana
    jako komplement...
  • 17.03.09, 00:46
    Im wiecej tym lepiej. Potanieje bedzie latwiej kupic.
  • 17.03.09, 09:00
    tak sobie myslę że złoto nie powinno mozno zdrozeć mimo że mu sie
    jak najbardziej nalezy
    w takiej sytuacji stratnym będzie FED nawet jesli tuz przed
    puszczeniem kursu złota załóżmy na 10 000$ skupi całe jakie jest na
    swiecie...
    po prostu z czasem by je wydał, zasoby sa przeciez ograniczone
    lepiej więc utrzymac pozycje dolara których jak wiadomo FED może
    posiadac tyle ile zachce (ze złotem tak sie nie da)
    dlatego wysoce prawdopodobne jest że banki (siepacze FED-u) zajma
    każdą potrzebną ilośc krótkich pozycji po to by nie pozolic na
    niekontrolowany wzrost cen złota gdyz to odebrałoby władzę FED-owi a
    przekazało ja w ręce tych co posiadaja złoto a w konsekwencji
    predzej czy później tak zwanemu "wolnemu rynkowi"

    myślę więc że FED z chęcia zamordowałby złoto (tak jak JFK) gdyby
    tylko to mozna było zrobić
    skoro nie mozna musi je "izolować" bo jego istnienie zagraża władzy
    FED-u (tak jak zagrażał JFK)
  • 24.03.09, 12:04
    Takie pytanie zadaje Market Skeptics :
    www.marketskeptics.com/2009/03/who-shorted-gold-after-feds.html

    No własnie, jak wyjaśnić dziwne zachowanie złota po zapowiedziach
    takiego masowego dodruku? Czyżby Vice_versa i Hermes mieli rację w
    ich niekoszernej teorii dolara? wink
  • 24.03.09, 15:27
    Kto?

    To przeciez oczywiste: Bernanke, Geitner, ich wlasciciele i agenci. Tylko kots
    kto ma immunitet moze zachowywac sie na rynku w ten spososb.
    Przeciez takiej decyzji jak dodruk trilliona $ nie podejmuje sie bez wiedzy ze
    trzeba bedzie polozyc pokrywke na zlocie.

    Jedyne lekarstwo, kupowac zloto nie na konto ale na doniczke...
  • 26.03.09, 22:26
    Na srebrze podobnie.

    --
    Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.
  • 26.03.09, 23:07
    i na platynie takze, wiec prawdopodobnie problem jest natury html?
  • 27.03.09, 19:49
    Złoto w górę czy surowce w dół ?

    http://financialsense.com/fsu/editorials/gnazzo/2009/images/0326_clip_image012.gif
  • 27.03.09, 20:20
    A może: 3. surowce w górę?
    Przynajmniej jako ruch korekcyjny po spadkach dużych.
  • 27.03.09, 20:49
    Przecez z tego wykresu jasno widac ze zloto juz nie jest surowcem ale waluta...
  • 27.03.09, 20:56
    No właśnie ,może wiecie dlaczego nie ma na złoto vat? Dziwny
    to "surowiec" bez podatku...
  • 27.03.09, 22:58
    W stanach nie ma rowniez podatku na srebro...
  • 03.09.09, 19:38
    Im bliżej tysiączka , tym ciekawsze niusy
    "HONG KONG (MarketWatch) -- Hong Kong is pulling all its physical
    gold holdings from depositories in London, transferring them to a
    high-security depository newly built at the city's airport, in a
    move that won praise from local traders Thursday"
    http://www.marketwatch.com/story/hong-kong-recalls-gold-reserves-
    from-london-2009-09-03
  • 03.09.09, 22:26
    Wcale bym sie nie zdziwil gdyby to wlasnie bylo powodem ostatniej sily zlota...
    W koncu od dawna wiadomo, ze na zachodzie "pakuja coraz wiecej roszczen wobec
    tej samych bryl zlota"... Wprawdzie w glownej mierze odnosi sie to do Comexu, a
    przeciez i w Londynie gdzie niby ma sie odbywac "fizyczny rynek", tak naprawde
    to ruszaja sie tylko kwity do magazynow...

    "Przeprowadzka" to swojego rodzaju szach z Mission Impossible: "Show me
    your money!"
  • 03.09.09, 22:33
    To jeszcze jeden dowód na to, że świat się zmienia na naszych oczach. I to mocno. Kluczem jest Rosja.
    --
    Jestem kompletnym ignorantem we wszystkich sprawach jakich tyczy się to forum. Nie inwestuję. Moja pisanina nie może być podstawą do czegokolwiek, w szczególności do wydawania na coś własnej kasy.
  • 08.09.09, 13:50
    Chinski rzad przyznaje sie ze kupuja zloto przy kazdej okazji... Probuja jedanak
    robic to ostraoznie, gdyz "za kazdym razem gdy kupuja cena idzie w gore".

    Ambrose Evans-Pritchard nazwal to "China put" -- Ci ktorzy maja dobra pamiec
    wiedza, ze tego rodzaju "sponsorship" latwo moze spowodowac manie gdyz przy
    kazdej obnizce ceny ktos z duza kasa na to czeka.

    blogs.telegraph.co.uk/finance/ambroseevans-pritchard/100000821/china-bernanke-and-the-price-of-gold/


    Urojony czy prawdziwy "Greenspan Put" byl stalym elementem spekulacji podczas
    balona na gieldzie w Stanach. Obecnie to samo mozna zaobserwowac patrzac na
    astronomiczne p/e -- wiara ze PPT podtzyma rynek gdzyz bez tego rzad bedzie
    musial przejac emerytury.
  • 15.09.09, 14:09
    No właśnie, szanowne Goldbugi (licznie tutaj reprezentowane), jak
    byście zinterpretowali takie info? Kapitulacja podaży na złocie? Sky
    is the limit?
  • 15.09.09, 15:18
    Wiesz z jakim slowem w jezyku wegierskim rymuje sie ta nazwa? (Po zngielsku
    zaczyna sie na "F") Zalozycielem tej firmy byl wegierski Zyd, i tak sobie
    zrymowal nazwe...

    Ale to tylko dygresja na temat roli jaka ta firma pelnila na rynku zlota. To byl
    kon trojanski bankow centralnych (Szczegolnei FEDu). Pod pokrywka "rownowazenia
    ryzyka" (hedging) Barrick sprzedawal swoje zloto w ziemi po obecnych ceanach.
    Czyli od poczatku bull market zlota, tracil ogrome pieniadze udzialowcow. Za to
    dostawal poparcie banksterow na akwizycje innych kopalni. Barrick nigdy nie
    kupowal zlota kiedy bylo tanie, zawsze sprzedawal. (To bylby prawdziwy hedging).
    Teraz jest w pozycji innych hedge funds zlapanych po krotkiej stronie czegos
    czego ceny ida w gore...

    Jak interpretowac decyzje Barricka? Ja to widze jako sygnal pierwszego kroku w
    kierunku bankructwa. Za dwa, trzy lata, gdy Barrick nie bedzie w stanie wywiazac
    sie z kontraktow, przejma go banksterzy. (Barrick "wisi" im ponad rok wydobycia,
    a przy rosnacych cenach nie ma szans na zakup zlota na otwartym rynku -- Po
    prostu nie ma takiego szmalu, a ich proby wypuszczenia nowych akcji obnizaja
    ceny tych akcji, co moze spowodowac obnizenie mozliwosci kredytu. Nawet nie mogo
    uzyc w zastaw zlota pod ziemia gdzy juz to sprzedali...

    Druga mozliwosc ktora trzeba wziasc pod uwage to to ze Barrick stracil juz
    uzytecznosc wsrod "sponsorow" spowodowana pojawieniem sie nowych sil na rynku
    zlota -- bankow centralnych Rosji, Chin i innych panstw... Innymi slowy ten
    tajniak juz przestal byc uzyteczny i trzeba sie go pozbyc...
  • 15.09.09, 16:43
    Powodow jest wiele. Jasne ze jest tak jak powiedzial Greenspan ostatnio:
    "Rosnaca cena zlota to zjawisko bezposrednio monetrarne".

    Co do artykulu z Reuters: Czego innego nalezaloby sie spodziewac z wypowiedzi
    menadzerow firmy? Czy oni kiedykolwiek powiedza cos na temat co znajduje sie na
    drugiej czy trzeciej ksiegowosci?
  • 15.09.09, 18:53
    Moje złote misie,
    99% pieniędzy siedzi w bondach oprocentowanych na 3.5% i niżej.
    Być może się mylą, ale o wiele bardziej prawdopodobne jest że myli się ten 1% który siedzi w złocie.
    Chińczycy nakupili już surowców i złota, siedzą sobie na tych kupkach i co dalej ?
    Jako ostatni mieli pieniądze na takie zakupy ?
  • 15.09.09, 20:45
    Zloto to pieniadze a nie zakupy.
  • 16.09.09, 09:39
    To inaczej. Skoro Chińscy bankowcy jak ostatni durnie nakupili
    amerykańskich bondów za 1500 mld$ to jak teraz kupują złoto to o
    czym to świadczy ?

    Też jestem za złotem, ale za jakieś 10 lat...
  • 16.09.09, 15:58
    "Inaczej" rowniez z niczym nie da sie zjesc. Nadal nie rozumiesz dlaczego zloto rosnie od 2001 -- Dokladnie jak reszta zakochanych w dwu wymiarowych falach (z Pretcherem na czele) ktorzy od poczatku twierdza ze "Widza przyszlosc" i przy kazdej okazji krzycza: to juz szczyt, teraz bedzie szlo do "230 za uncje"... Jedyne co sie zmienia to wlasnie dno na ktore zloto ma spasc w miare jak sie wspina -- 400 -- 500 -- 700...

    Ty teraz widzisz w swojej krysztalowej kuli co bedzie sie dzialo za 10 lat. To jest zupelnie smiechu warte!

    Co do Chin: wcale nie byli "ostatnimi durniami" -- popatrz ich spektakularny wzrost w ciagu ostatnich 20 lat... Ameryka placila im nowoczesnycmi fabrykami i technologia za to "ciulanie dolarow" i pozyczki.

    Jezeli teraz zamieniaja objetnice bankruta z drukarka na "prawdziwe pieniadze" to robia to z tych samych durnych powodow dla ktorych sie bogacili w fabryki i tehnologie: nie sa uczuleni na zachowanie bogactwa ktore juz zdobyli.


  • 16.09.09, 18:39
    Cena złota wzrosła 4 krotnie w ciągu ostatnich 5 lat. Dlaczego ludzie mieliby płacić więcej ? To tylko panika.

    Chiński wzrost był spektakularny mimoże chomikowali zarobione pieniądze z eksportu zamiast je wydać na budowę nowoczesnych fabryk i infrastruktury.
  • 16.09.09, 19:10
    CytatChiński wzrost był spektakularny mimoże chomikowali zarobione
    pieniądze z eksportu zamiast je wydać na budowę nowoczesnych fabryk i
    infrastruktury.


    Chomikowanie jak widac sie oplacalo -- teraz trzymaja Bernanke za jaja i sa w
    pozycji wierzycieli a nie zebrakow. Oprocz tego maja fabryki, technologie i swoj
    ograomy wlasny rynek do nasycenia. Teraz rowniez beda mieli zloto, ktore wkrotce
    bedzie podstawa kapitalu na jakakolwiek dzilalnos ekonomiczna.

    Dlatego zloto nadal bedzie roslo... Panika kupowania nadal przed nami, czego
    dowodem sa posty takie jak twoje. Gdy panika sie zacznie, one zupelnie znikna.
    Na szczescie indoktrynacja "papierowego bogactwa" przez ostatnie 100 lat zrobila
    swoje i jeszcze dlugo potrwa zamim wszywscy zmienia zdanie i beda pod
    mikroskopem ogladali okruszki zlota...
  • 17.09.09, 08:04
    Ja byłem za złotem przez poprzednie 5 lat, teraz czas na dłuższą
    korektę. ...zobaczymy za jakiś czas kto miał rację...

    Swoją drogą to niesamowite. Gołym okiem widać korelację, jak rośnie
    giełda to i rośnie cena złota. Czyżbyście byli bykami na rynkach
    akcji ?
  • 17.09.09, 15:16
    CytatGołym okiem widać korelację, jak rośnie giełda to i rośnie cena złota.


    Czasami ida w tym samym kierunku, innym razem w innych...

    Obecnie wielkim pragnieniem wsrod "managerow ekonomi" (jak zostalo przedstawione
    przez Krugmana) jest stworzenie jakiegos balona. Gielda jest najlatwieszym
    miejscem na pompowanie.

    Pry takim pompowaniu, troche "wycieka" na zloto i to mozna zauwazyc na krotkich
    wykresach. Mozna to uproscid do dwoch punktow. (Jak zwykle niebezpieczne zajecie
    w wielo-punktowej rzeczywistosci).

    1) Gielda roznie poniewaz jest juz wyceniana w nowo dodrukowanej ilosci papieru
    (stad niebotyczne, rzeczywiste p/e)

    2) Zloto rosnie poniewaz jest swiadome jak destabilitujace sa takie dzialania.
  • 17.09.09, 08:46
    Hubercie, na punkcie złota to ty masz chyba bzika ?

    Ja Bonnera czytam od dziesięciu lat i go lubię. Ale sam się ostatnio
    przyznał, że był idiotą w latach 80-tych kupując wtedy złoto. Utopił
    masę kasy. Ma rację że złoto nie wyparuje do zera jak większość
    papierowych pieniędzy, ale jeszcze nie teraz. Czeka nas dalszy ciąg
    depresji i deflacji i to nie jest czas na kupowanie złota...
  • 17.09.09, 15:02
    Zlota 20 dolarowka jest warta teraz ponad $1000 a banknot 20 dolarowy z przed
    100 lat dalej 20 dolarow.Mam stare 500 rubli. Napisane jest na nim ze w kazdym
    banku carskim dadza ci za niego tyle i tyle zlota. Niestety nie wymienili w
    czasie i zostal mnie tylko papier...

    iraqwar.mirror-world.ru/article/120605
  • 17.09.09, 15:04
    {quote]Ma rację że złoto nie wyparuje do zera jak większość
    papierowych pieniędzy, ale jeszcze nie teraz. [/quote]

    To znaczy teraz ci wyparowalo? wink
  • 21.09.09, 18:52
    Juz od kilku miesiecy bylo jasne, ze glowny powod dla ktorego ta sprzedaz ma
    miejsce sa Chiny. Bloomberg nagle sie obudzil.

    Chiny postawily sprawe jasno: albo nam sprzedacie zloto w jednym kawalku albo
    sami je kupimy na otwartym rynku po trochu, powodujac reakcje cen -- bankrutujac
    przy okazji JPM, GS, Comex i Londyn poprzez rynek derywatywow zlota...

    Dlatego nagle po wszystkich latach grozb za kazdym razem gdy zloto szlo w gore,
    w koncu Kongres USA zgodzil sie na sprzedaz.

    Co na to wszystko rynek zlota? Ziewa... To zloto przechodzi z reki do reki poza
    rynkiem.
  • 21.09.09, 20:27
    Może dojdziemy do porozumienia (Bonner raz jeszcze)?

    Is gold going up or down?

    The answer to that is simpler: gold is going up…then down…then up again. It is going up because the feds – including the feds in China – are encouraging speculation. Then, it is going down when the next phase of the bear market reasserts itself and the speculators run for cover. Then, it is going back up…much farther and faster…when the Fed becomes desperate and finally throw caution – and dollars – to the wind. We’re confident this last stage will arrive. Our hesitation is that it will take much longer than we expect. Gold may rise in a deflation…but it soars in a period of inflation. That period could be a long way off.
  • 21.09.09, 20:47
    zawsze jest lepsze niz "wiem" gdy sie zgaduje...

    smile

  • 27.09.09, 00:00
    polarbeer - Dziwne spojrzenie na rzeczywistość - teoretyczne. Wielu
    tu takich? Myślałem, że to forum myślących realnie liberałów, a nie
    teoretyków. Ale trafiają się nawet rozsądni, jak Paweł-I, który ma
    zresztą rację.
    Żeby nie być gołosłownym rozbiorę ten tekst na elementy.
    Cytat: „Chomikowanie jak widac sie oplacalo -- teraz trzymaja
    Bernanke za jaja i sa w pozycji wierzycieli a nie zebrakow.”
    Tylko że :
    1.Bondy, jak tylko Kitajce się wychylą, będą g... warte.
    2.Jaja za które trzymają to dzbuki. Których nawet nie mogą pomacać.
    Bo senat nie pozwala zamienić ani bondów, ani $ na kapitał
    namacalny - np. wykup infrastruktury.
    3.Wierzyciel w stosunku do US-iaków to żebrak, bo przecież bondy, w
    razie co, są g... warte.
    Cytat :
    „maja fabryki, technologie i swoj ograomy wlasny rynek do nasycenia.”
    Owszem mają - gratuluję użytkownikowi tych wytworów technologii
    chińskiej. Nie zapominaj także, że wraz ze wzrostem stopy życia w
    Chinach wymagania będą rosły, a wyższa jakość nie kojarzy mi się
    inaczej niż z wytworem zachodnim i w rękach zachodnich, a nie
    chińskich.
    Cytat :
    „Teraz rowniez beda mieli zloto”
    I sobie je schowają do pończochy i pod łóżko. Złoto kiedyś może było
    pieniądzem, a teraz to tylko surowiec głównie do wyrobów
    jubilerskich i elektroniki.
    Cytat:
    „Panika kupowania nadal przed nami”
    To już było i to „se ne wrati”. A Prechter ma rację, patrzy chłodno -
    już po hossie na złocie, jak i na giełdach. Hossa na złocie
    skończyła się przy poprzednim szczycie, jak była panika kupowania.
    Teraz to tylko korekta po spadku, taka jak na Cu, ropie i innych
    surowcach. Złoto nie zdrożeje już wiecej niż do 1100 - 1300$ siła
    rozpedu tylko, za baryłkę – jak to napisał jeden z anali
    wieszczących hossę na WIG20 do min. 6000 punktów.
    Gospodarka "siada", a surowce, których nikt nie potrzebuje rosną! To
    jest panika chciwości i spekulacja. Spekulacja, która, mam wrażenie,
    zdążyła się po raz ostatni w tej dekadzie, a może i w przyszłej.
    Cytat:
    „indoktrynacja "papierowego bogactwa"”
    Myślałeś pewnie o neoliberalnych bankowcach emitujących
    to "papierowe bogactwo"” i ich kredytach z lewarem 30:1, czy nawet
    70:1 jak w CHwajcarii.
    Cytat:
    „beda pod mikroskopem ogladali okruszki zlota...”
    Mam trochę biżuterii i sztabkę - chętnie odstąpię po obecnych
    cenach – nie będziesz musiał kiedyś szukać okruszków!
    Wiecej nie będę pisał - już starczy. Myślenie nie boli, naprawdę.
  • 27.09.09, 09:47
    Ale sie ze mna rozprawiles! Myslenie boli, he? wink

    Pare pytan do ciebie lj-3:

    Cytat1.Bondy, jak tylko Kitajce się wychylą, będą g... warte.

    Co bedzie jadla polowa zatrudnionych w USA ktora pracuje pracuje w sektorzy
    publicznym? Albo ci ktorzy sa pod opieka panstwowa? Spodziewasz sie wydrukowane
    dania na talerzach wystarcza gdy zabraknie Kitajcow i ich prawdziwych
    wyrobow/oszczednosci ktore pozwalaja na zakupy warosci dietetycznych?

    CytatWierzyciel w stosunku do US-iaków to żebrak, bo przecież bondy, w razie
    co, są g... warte.


    Wierzyciel nigdy nie jest zebrakiem. Moze jedynie byc oszukany co hanbi dluznika
    i odcina mu jakikolwiek dalszy kretyt od kogokolwiek. Owszem Chiny maja "dylemat
    bankowca" dlatego bardzo sie spiesza w hedgingu swoich zasobow papierow
    amerykanskich.

    Gdyby uklad sil bylby taki jak sobie wyobrazasz -- ze Amerykanscy dluznicy sa
    gora w stosunku do Chinskich wierzycieli -- wyjasnij dlaczego wlasnie
    zdecydowali w Pittsburgu, ze G-8 przestaje sie liczyc a G-20 bedzie glownym
    forum ekonomicznym swiata? Hint: jak sadzisz kto sie tego domagal, a kto byl
    temu przeciwny? Ktora strona zwyciezyla?

    CytatZłoto kiedyś może było pieniądzem, a teraz to tylko surowiec głównie do
    wyrobów jubilerskich i elektroniki.


    1) "Moze bylo"? Nie jestes pewien?!
    2) A jako surowiec do sztabek i monet, wiekszosc ktorych natychmiast znika w
    podziemie? (Hm... jak wyjasnic sztabke w twoich rekach? Znalazles na ulicy?)
    3) Jak to jest, ze po 5 tysiacach lat kiedy zlota zaczelo przechodzic z reki do
    reki nadal o tym dyskutujemy i nadal mozna zloto uplynnic w wiekszosci miejsc na
    swiecie? (Duzo latwiej niz powiedzmy zlotowke -- O PRL-owskiej zlotowce nie
    wspomne -- to przeciez juz starozytna historia!)

    Cytato już było i to „se ne wrati”. A Prechter ma rację, patrzy chłodno - już
    po hossie na złocie, jak i na giełdach. Hossa na złocie skończyła się przy
    poprzednim szczycie, jak była panika kupowania. Teraz to tylko korekta po
    spadku, taka jak na Cu, ropie i innychsurowcach. Złoto nie zdrożeje już wiecej
    niż do 1100 - 1300$ siła rozpedu tylko, za baryłkę – jak to napisał jeden z anali
    wieszczących hossę na WIG20 do min. 6000 punktów. Gospodarka "siada", a
    surowce, których nikt nie potrzebuje rosną! To
    jest panika chciwości i spekulacja. Spekulacja, która, mam wrażenie,
    zdążyła się po raz ostatni w tej dekadzie, a może i w przyszłej.


    Gdy gospodarka "siada" panstwa opiekuncze sie "opiekuja" gospodarka drukujac
    papierowe pieniadze po czym "zrzucaja je z helikopterow", albo "chowaja w calym
    miescie zeby mali chlopcy mogli je znalesc" -- Czym innym jest
    cash-for-clunkers, rzeczywiste P/E ratio powyzej 100 na gieldzie i inne
    niesmiale jak na razie "prgogramy"? Nie martw sie "opiekuncy" dopiero sie
    rozgrzewaja...


    _____________________

    Na inny temat: Jezeli jestes nowy na forum to witaj! Znajdziesz tutaj wiecej
    "dziwnych spojrzen", ktore byc moze dodadza wiekszej troj-wymiarowosci twojemu
    wlasnemu widzeniu swiata. Jedyne co jest cenzorwane tutaj to ublizanie innym i
    glupie pyskowki.
  • 27.09.09, 13:08
    Szanowny Polarny, czy możesz mi powiedzieć gdzie można upłynnić złoto,
    fizyczne złoto? Chodzi mi o Polskę , ale niekoniecznie. W PL w NBP nie
    chcą przyjąć na 100%, proponują 95.
    pozdrawiam
    Kriz
  • 27.09.09, 15:32
    95-100% -- te procenty dotycza ceny w stosunku do spot? Jezeli tak to jest to
    normalne -- ceny sie wahaja wiec posrednicy musza miec poduszke na zarobek...
    Mozna jednak sprzedawac bez posrednikow, przez Allegro czy eBay...

    Ja na Polskim ryku zupelnie sie nie znam... Moze ktos inny cos napisze na ten
    temat. W stanach sa dealerzy prowadzacy "coin shops" w wiekszosci miast, ktorzy
    zawsze kupuja...
  • 27.09.09, 17:38
    Tak, to jest w stosunku do ceny spot. Twierdza ze za nieuszkodzone,
    oryginalnie zapakowane, ceryfikat, jest 100, ale zeby stwierdzic czy
    jest nieuszkodzona, powiedzmy sztabka, muszą rozpakować, ale bez
    oryginalnego opakowania juz jest - 95% ceny spot. Tak wiec po ich
    rozpakowaniu jestesmy zdani na laske/nielaske "eksperta" skupu NBP.
    Tak czy inaczej dzieki za odzew. Jesli ktos zna jeszcze jakies
    rozwiazania, napiszcie,
    pozdrawiam.
    Kriz
  • 27.09.09, 17:46
    Gdzieś widziałem taką analizę z której wynikało, że w różnych czasach za uncję złota można było kupić dobry garnitur. Skoro złoto jest miernikiem wartości i najlepszym pieniądzem to ma sens.
    I teraz jeśli mówicie, że cena złota wzrośnie do 5 garniturów tzn że będzie przewartościowana. Może się to utrzymać jakiś czas jak to w każdej hossie, ale to nadal będzie odchyłka od normy. Nie ma sensu kupować przewartościowanego towaru. Może po 500$ miało to sens, ale po 1000 to już nie.

  • 27.09.09, 21:46
    Taka "analize" mozna sobie podarowac. Pierwsze miejsce na sprawdzenie
    rzetelnosci byloby "urbanlegends.com" -- To wyglada na taka sama "madrosc" jak
    kultowe "zlota nie da sie jesc".
  • 24.09.09, 18:29
    finance.yahoo.com/tech-ticker/article/342802/Peter-Schiff-U.S.-Rally-Is-Doomed-Gold-Will-Hit-5000?tickers=%
    5EDJI,GLD,EPHCX,FXI,EEM,GDX,%
    5EGSPC&sec=topStories&pos=8&asset=&ccode=

    Spokojnie, to tylko Shiff smile)))

    "The first thing to point out is that gold did not make a nickel of
    U.S. money for anyone in any of the recessions and depressions from
    1792, when the gold-based dollar was adopted, through 1969, a
    period of 177 years. Well, to be precise, there was a change in the
    valuation in 1900, when Congress changed the dollar’s value from
    24.75 grains of gold, the amount established in 1792, to 23.22
    grains, a devaluation of just six percent total over 108 years. The
    government did raise the fixed price from $20.67/oz. to $35/oz. in
    1934, but that action occurred during an economic expansion, not
    during the Depression. In 1968, gold finally began trading away
    from the government’s fixed price. Even then, it slipped to a lower
    price of $34.95 on January 16 and 19, 1970. So the idea that gold
    always goes up in recessions and depressions is already shown to be
    wrong. It did not go up in terms of dollars in any of the
    (estimated) 35 recessions or three depressions during that period.

    What almost always does happen during economic contractions is that
    the value of whatever people use as money goes up as prices for
    goods and services fall. When gold is used as money, its value in
    terms of goods and services goes up. But gold can’t go up in dollar
    terms when gold and dollars are equated. So no one “makes money”
    holding gold under these conditions. It is a fine point: What tends
    to go up relative to goods and services during economic
    contractions is money, and when gold is officially money, that’s
    how it behaves. What we want to know is how gold behaves in
    recessions and depressions when it is not officially accepted as
    money.

    Many gold bugs say that because gold was a good investment during
    the Great Depression, it is a “deflation hedge.” We addressed this
    topic in At the Crest of a Tidal Wave (1995, p.357) and Conquer the
    Crash (2002, pp. 208-209). At the time, government fixed gold’s
    price, so it didn’t go up or down relative to dollars. Gold was a
    haven during that time, the same as the dollar was, since they were
    equated by law. But gold served as a haven because its price was
    fixed while everything else was crashing in price during the period
    of deflation. Gold bugs like to claim that gold would have gone up
    during that period had it not been fixed, but the crashing dollar
    prices for all other things suggest that in a free market gold,
    too, would have fallen. It would have fallen, however, from a
    higher level given the inflation of 1914-1929 following the
    creation of the Fed. So gold became worth more in dollar terms than
    it was in 1913, which is why it began flowing out of the country.
    In 1934, the government finally recognized the new reality by
    raising gold’s fixed price. Since 1970, markets have been in a
    large version of 1914-1930, except that gold has been allowed to
    float, so we can clearly see its inflation-related, pre-depression
    gains.



    --
    Michnik jest manipulatorem. To jest człowiek złej woli, kłamca.
    Oszust intelektualny. Ideologia tych panów, to jest to, żeby w
    Polsce zapanował 'socjalizm z ludzką twarzą' . To jest widmo dla
    mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć
    twarz potwora. Ja nie wytrzymuję takich hybryd, ja uciekam przez
    okno z krzykiem. Autor: Zbigniew Herbert
    Michnik to cyniczny, instrumentalny krętacz. Prawdziwy „homo
    sovieticus”, który nigdy faktycznie nie wyzwolił się spod ducha
    skrajnej komunistycznej nietolerancji wobec wszystkich inaczej
    myślących. Autor: prof. Jerzy Robert Nowak
  • 24.09.09, 19:21
    Link nie działa, ale daję głowę, że to napisał R.Prechter

    www.elliottwave.com/club/protected/pdf/GoldSilverEbook

  • 24.09.09, 19:24
    http://www.elliottwave.com/club/protected/pdf/GoldSilverEbook.pdf

    (gazeta, forum)
  • 24.09.09, 21:21
    Problem z dlugimi linkami polega na tym ze forum je skraca i nie dzialaja... (Chyba ze sie poskleja ponownie)

    Rzeczywiscie to co wstawil Kadi nie jest tym samym artykulem co w linku. Tam jest video w ktorym Shiff glosi swoja zdanie, ze sie spodziewa parytetu zlota i Dow (1:1) Obydwa 5000 albo wyzej gdy obecne trendy osiagna maximum...

    Co zas do Prechera (jezeli to jego artykul wkleil Kadi), to jego poglady niewiele sie zmienily od 5 lat, mimo tego ze cena zlota sie zmienila dramatycznie. Facet po prostu nie sprawdza czy jego teorie maja jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistosci czy nie. Moze one sa po prostu "zbyt piekne" zeby je porzucic...

    Zachowuje sie tak jak gdyby upadek jakies papierowej waluty nigdy nie zdarzyl sie w histori,w zwiazku z tym nie bierze tego pod uwage -- a tymczasem odwrotnosc jest prawda: papierowe waluty zawsze padaly i zostawialy po sobie gruzy zniszczen.

    To mi zupelnie przypomina "teorie" keynesistow przed obcienciem powiazania dolara ze zlotem w latach 60tych. Twierdzili oni wowczas ze zloto bez oficjalnego statusu monetarnego by blyskawicznie zostalo zdewaluowane w stosunku do dolara. Jego cena wedlug nich miala byc 2 dolary za uncje... Co sie stalo gdy mieli okazje sprawdzic swoje teorie w zyciu i kilkanascie lat pozniej zloto chwilowo osiagnelo $850 za uncje, spowodowane obcienciem oficjalnego statusu? Zaczeli pewnie bekotac o tym ze "zlota nie da sie jesc", albo ze "nie przynosi dochodu".

    Ten wklejony artykul mozna podsumowac starym truizmem: "Nie wiedzial nic, w zwiazku z tym niczego nie zapomnial"...



  • 25.09.09, 08:08
    Nie było tak źle. Gdzieś do 400$ nadążał, potem było gorzej...

    Zauważ, że teraz spekulanci mają carry trade na dolarze. I kupują
    złoto. Co będzie jak stopy% wzrosną ?
  • 25.09.09, 12:28
    papierowe waluty zawsze padaly i zostawialy po sobie gruzy
    zniszczen.


    Boomy kredytowe zawsze najpierw prowadzą do deflacji i depresji.
    Dopiero po bankructwie systemu kredytowego możemy mówić o inflacji i
    upadku systemu papierowego
  • 25.09.09, 13:19
    CytatBoomy kredytowe zawsze najpierw prowadzą do deflacji i depresji.
    Dopiero po bankructwie systemu kredytowego możemy mówić o inflacji i
    upadku systemu papierowego


    Alez oczywiscie! Dlatego wlasnie zloto jest absolutnie niezbedne w systemie
    monetarnym: bardzo ogranicza "boomy kredytowe". Kredyt z definicji jest papierem
    (kontraktem napisanym na kawalku papieru). To wlasnie odejscie od zlota przez
    Nixona jest glowna przyczyna obecnego kryzysu. Stare przyslowie mowi "co sie
    odwlecze to nie uciecze" -- Kapalo przez kilka dziesiecioleci, teraz uzbieralo
    sie i sie przelewa...

    Nie zgadzam sie rowniez z twierdzeniem ze "dopiero po bankructwie" mozemy mowic
    o upadku systemu... Wrecz przeciwnie, im wczesniej zaczniesz rozumiec ,ze jezeli
    nie zostanie odwrocony proces ktory prowadzi w kierunku upadku (poprzez jakis
    nowy parytet zlota i papierowych walut), tym lepiej. Masz szanse przynajmniej
    probowac sie bronic. Inflacje, czy deflacje roznych galezi gospodarki to tylko
    drgawki przedsmiertelne umierajacego systemu... Czego Precher nigdy nie
    zrozumial, to to ze funkcja zlota zawsze jest fundamentalna a nie peryferialna
    do systemu monetarnego -- niezaleznie od tego czy jest oficjalnie sankcjonowana
    czy ze pojawiaja sie spontanicznie.

    http://www.gold-eagle.com/editorials_08/images/salinas092309a.gif

    Artykul Salinas
    Price
  • 26.09.09, 10:04
    Zarówno Prechter jak i ja (smile) jesteśmy libertarianami i wyznawcami austriackich ekonomistów. Więc rozumiemy czym jest złoto.
    Rozumiemy też że sytuacja jest o wiele bardziej złożona niż się to wydaje hiperinflacjonistom.
    Ta góra papierowych rezerw może wyparować, a cena złota może też spaść ! Te zgadywanki typu 2000 albo 5000$ za uncję to fikcja.
    O wiele bardziej prawdopodobne jest, że tak jak do tej pory ceny domów, pensji, towarów, usług, surowców i złota będą malały, a nie rosły. Złoto może w mniejszym stopniu, ale też.
    Chwilowo mamy korektę w tym trendzie, ale wrócimy do spadków.
  • 26.09.09, 15:37
    Nic nie rozumiecie jezeli tak rozumiecie zloto.

    Cofnij sie o dwa posty i spojrz na ten wykres Hugo Salinas Price -- widzis tam
    jakas deflacje?! NIMA! To jest wykres inflacji.

    Wedlug ciebie i Prechera
    piramida
    Extera
    to bledna: tylko FED jest absolutnym fundamentem materialnych
    ludzkich wartosci calego swiata, nie zloto. Gdy FED przestanie istniec. Zycie na
    ziemi pewnie zniknie. A juz na pewno nie przetrwa zadny dorobek. Fajni z was
    'austiacy"!

    Gdy gdzies kurczy sie kredyt i mnoza sie bankructwa (w tym nawet panstw jak
    Islandi), nikt z bogatych nigdy nie kwestionuje wyplacalnosci obligacji
    panstwowych, a szczegolnie ich najbardziej powszechnej formy produkowanej w USA?
    Wszyscy bogaci maja absoulutna wiare? Nikt nigdy nie kwestionuje innych
    papierow: municipal, akcji firm, czy corporate bonds. A wszyscy ci ktorzy
    kwestionuja, uciekaja do "bezpieczenstwa tlumu" i US treasury?

    To wlasnie jest fikcja zaprzeczona wykresem zlota ostatnich lat.

    Oprocz tego; jezeli takie panstwo jak Chiny poleca 1500 milionowej populacji
    kupowac zloto "na starosc", albo samo decyduje zamienic troche z gory
    papierowych dolarow ktore zzeraja korniki na cos bardziej trwalego, to to
    zupelnie nie ma znaczenia na cene zlota?


    CytatO wiele bardziej prawdopodobne jest, że tak jak do tej pory ceny domów,
    pensji, towarów, usług, surowców i złota będą malały, a nie rosły.


    Spojrz na wykres zlota ostatnich lat -- Gdzie jest tam jakies "malenie"?

    Mieszasz fikcje z rzeczywistoscia...
  • 26.09.09, 16:31
    Cena złota spadała od 1980 do 2000r. Czy w tym czasie nie rosła góra papierowych zobowiązań ?

    W Chinach ciągle trwa boom kredytowy. Czy jesteś pewny, że jak się skończy to będą kupować złoto ?

    Czy Islandczycy, Hiszpanie, Estończycy myślą o kupowaniu złota ?

    Popatrz na cenę złota w euro. Stagnacja. Mimo kryzysu, pompowania banków itd.
  • 26.09.09, 17:32
    [...]
    > Popatrz na cenę złota w euro. Stagnacja. Mimo kryzysu,
    > pompowania banków itd.

    http://stooq.pl/c/?s=xaueur&d=20090925&c=10y&t=c&a=ln

    No ja przepraszam, ale co ja tu widzę w perspektywie dziesięcioletniej?... Poproszę o następne dziesięć lat takiej stagnacji.

    C.
  • 26.09.09, 21:28
    Wiedziałem...

    Z tego wykresu też widać, jak rosną giełdy to i rośnie cena złota. Jak jest recesja to w złocie stagnacja. A jak będzie depresja ?

    Jak Dow był po 12000 to wszyscy przepowiadali 36000. Jak ropa była po 130 to miała rosnąć do 200.

  • 27.09.09, 00:40
    > Z tego wykresu też widać, jak rosną giełdy to i rośnie cena złota.
    > Jak jest recesja to w złocie stagnacja. A jak będzie depresja ?

    Chyba oglądamy notowania innych giełd. Dla przypomnienia, w skali dziesięcioletniej:

    http://stooq.pl/c/?s=s%26p500&d=20090925&c=10y&t=c&a=ln

    http://stooq.pl/c/?s=djia&d=20090925&c=10y&t=c&a=ln

    http://stooq.pl/c/?s=nasdaq100&d=20090925&c=10y&t=c&a=ln

    I jeszcze raz złoto, tym razem w dolarach USA
    http://stooq.pl/c/?s=xauusd&d=20090925&c=10y&t=c&a=ln

    Podobnie, albo gorzej wyglądają wyniki giełd europejskich. Jedynie indeksy giełd wschodzących rynków wyszły lepiej.
  • 27.09.09, 09:05
    coondelboory napisał:

    > > Z tego wykresu też widać, jak rosną giełdy to i rośnie cena złota.
    > > Jak jest recesja to w złocie stagnacja. A jak będzie depresja ?
    >
    > Chyba oglądamy notowania innych giełd. Dla przypomnienia, w skali dziesięcioletniej:

    Naprawdę nie widzisz co się działo ze złotem w 2002 i 2008r ?
  • 27.09.09, 14:13
    Ależ wręcz przeciwnie, i doskonale rozumiem, co masz na myśli - usilnie chcesz wykazać, że na zwijającym się rynku wartość ma tylko gotówka. I to jest prawda, i być może w przypadku zawału systemu będzie okres potanienia złota, kiedy instytucje będą wyprzedawały wszelkie aktywa dla ratowania skóry. Ale, po pierwsze, nie spodziewaj się, że wtedy kupisz to przecenione złoto, a po drugie spadek na złocie będzie mniejszy i skończy się szybciej, a późniejszy wzrost będzie bardziej gwałtowny niż na innych (w szczególności papierowych) aktywach. Dokładnie tak, jak to się działo w ciągu ostatnich 10 lat, co widać na przywołanych wcześniej wykresach.

    C.
  • 26.09.09, 17:33
    Oczywiście że 'tłum' nie będzie kupował złota w czasie tęgiego
    kryzysu, gdy nie będzie miał na chleb. Niemniej cała 'klasa
    posiadająca' siedząca na górach papierów 'bezwartościowych' będzie
    kupować złoto gdy wiara w owe papiery zostanie podważona.
  • 26.09.09, 19:04
    CytatCena złota spadała od 1980 do 2000r. Czy w tym czasie nie rosła góra
    papierowych zobowiązań ?


    Dokladnie. Szalala inflacja a ceny zlota spadaly. Czy to nie zaprzecza twojej i
    Prechera tezie ze deflacja spowoduje spadek cen zlota? -- Jezeli inflacja nie
    spowodowala wzrostu, dlaczego deflacja mialaby spowodowac spadek?

    Hint: Moze cena zlota i deflacja/inflacja nie maja takiego powiazania przy
    ktorym ty i Precher sie upieracie? Moze jednak wartosciowanie zlota jest
    bardziej zwiazane z poczuciem stabilnosci albo niepewnoscia co przyszlosci - tak
    twierdzi Martin Armstrong i wielu innnych, wlaczajac John'a Extera, ktory na tej
    tezie zbudowal swoj model odwroconej piramidy roznych form "pieniedzy"
    kilkadziesiat lat temu...

    CytatW Chinach ciągle trwa boom kredytowy. Czy jesteś pewny, że jak się
    skończy to będą kupować złoto ?


    Wielu z tych ktorzy nadal cos maja nadal bedzie kupowalo jezeli beda sie bali
    niewyplacalnosci organow wypuszczajacych papier. Jestes pewien, ze taki krach
    "Chinskiego boomu kredytowego" spowoduje wzrost zaufania do bankow i rzadow?
    Wyglada na to ze wedlug was jest rzecza naturalna ze ogolne poczucie zaufania
    rosnie w miare bakrutctw...

    CytatCzy Islandczycy, Hiszpanie, Estończycy myślą o kupowaniu złota ?

    Masz jakies informacje na ten temat, czy tylko pusty argument?

    CytatPopatrz na cenę złota w euro. Stagnacja. Mimo kryzysu, pompowania banków
    itd.


    Trawienie wczesniejszej uczty...

    _______________________________________________________________


    http://www.the-privateer.com/chart/g-multi.gif
  • 26.09.09, 21:43
    Ciągle nie odróżniasz okresu inflacji pieniądza od inflacji kredytów. to kolosalna różnica.

    Okres utraty zaufania do pieniądza papierowego jeszcze nie prędko. Trochę to potrwa...
  • 26.09.09, 22:15
    System papierowego pieniądza oraz wiara w rządowe góry długów zwane
    obligacjami padnie na mur beton, gdy na skutek starzenia się
    społeczeńśtw fundusze emerytalne za kilkanaście lat będą musiały
    wyprzedawać te długi. To będzie definitywny koniec. Niemniej
    efektywnie działające rynki, które przecież zgodnie z teorią
    dyskontują doskonale przyszłość powinny wyprzedzić to zdarzenie i
    zbankrutować system wcześniej...Właśnie, zbankrutować system który
    je żywi...co oznacza że tego raczej nie zrobią do samego końca. Nie
    wiem na ile decyzje podejmowane przez rynek będą dyktowane
    racjonalnym myśleniem a na ile strachem o samego siebie uczestników
    tego rynku. Wszelkie guru i'eksperci' owszem mówią np że odejście od
    dolara tak, ale w perspektywie wielu wielu lat...
  • 26.09.09, 23:11
    ...niezaleznie od tego czy bedzie to trwalo kilkanascie lat czy nie. Wcale nie
    jest rowniez gwarancja, ze "papierowy system" zniknie zupelnie. Sa przeciez inne
    mozliwosci jak zamordyzm, czy masowe mordy i trwajaca wieki "zaloba
    niewolnikow". To nie "rynki" obecnie sa glownym driverem, ale dzialania silowe
    politykow i masowe falszerstwa wszystkiego co nie "przybite gwozdziami".
    Politycy niczego nie dyskontuja, jedynie walcza o wladze i czas...

    Rynek umarl i zostal zastapiony kasynem z ustawionymi maszynami, jak 'high
    frequency trading', 2-3 firmy odpowiedzialne za polowe trafiku na Wall Street,
    oraz surrealizm jak Wells Fargo ciagajacy siebie samego po sadach... To jest
    wlasnie przejawem upadku systemu, gdyz ci ktorzy posiadaja prawdziwa wladze juz
    nie ukrywaja niczego zbyt starannie. System Ponzi to ostatni etap wedlug
    Minskiego, gdy juz nawet nie stac na splate procentow... -- Masz jakiekolwiek
    watpliwosci, ze juz tu jestesmy skoro juz FED drukuje polowe nowych obligacji USA?

    Jedyna kwestia jak dlugo potrwaja drgawki smiertelne tego giganta.
    Ja nie mam krysztalowj kuli -- ale nie wierze rowniez ze Precher, Pawel, Szutnik
    czy ktokolwiek inny ja posiadaja skoro tyle razy sie mylili w przeszlosci...

    Co do "niszczenia systemu ktory je zywi", zacytuje Milosza: "Nowy pierwiastek
    dodawany, nieraz pracwni burzy sciany" ...
  • 26.09.09, 23:33
    CytatCiągle nie odróżniasz okresu inflacji pieniądza od inflacji kredytów. to
    kolosalna różnica.


    To ty widzisz "kolosalna" roznice w malej: papierowy pieniadz jest kredytem. W
    dodatku kredytem nieograniczonym dla wybranych, niezalezym od ich honoru czy
    zhanbienia...

    Co do trwania procesu upadku zaufania, nie bede sie klucil -- Klucil sie jednak
    bede co do nienapisanej sugesti, ze wszyscy "traca wiare" w tym samym momencie,
    albo ze to "przebudzenie" nie moze nastepowac stopniowo, czy w fazach wsrod
    spoleczenstw -- w fazach majacych swoje odzwiercielenie w byku zlota.
  • 26.09.09, 03:07
    Polecam strony dedykowane skracaniu linków, np.: Tiny.pl. Wklejasz w pole
    adresowe skopiowany link i klikasz, a wtedy to jest generowany krótki i łatwy do
    zapisania czy zapamiętania link naszej pierwotnej strony.
  • 25.09.09, 10:42
    Złoto kiedyś będzie po 2000. Jednak te wszystkie spekulacje z poziomami to sf.

  • 02.10.09, 10:53
    Już dziś spadło i wczoraj. jest teraz po 997$ choc bylo ponad 1020$.

    Już przestańcie straszyć. Może za 20 lat, ale nie teraz.
    Albo inaczej. Podajcie jakiś termin kiedy ma być po te 2000$ Albo jeśli cena
    obligacji będzie taka to coś tam. Inaczej to jest śmieszne. Prawie jak bym
    widział dzieci w piaskownicy lub klub s-f
  • 02.10.09, 21:27
    hubert100 napisał:

    > A co ci to mowi? Zloto jest liczone w dolarach (jeszcze)....

    Nudny jestes. To zobacz sobie w euro lub nawet zlotowkach (choc skacze mocno
    sama zlotowka)

    NIGDZIE NIE IDZIE W GORE

    duzo osob pisalo (np. Kuczynski) ze jak przebije 1000 to pojdzie na 1300 i co? i
    guzik. po prostu banka i tyle.
  • 03.10.09, 17:24
    Nigdy nic nie idzie w prostej linji. Tu chodzi o trend. Trzeba bylo kupowac
    zloto w 2002. Chyba z tym sie zgodzisz?????Moze za 5 lat powiedza trzeba bylo
    kupowac zloto jak bylo po $1000. Zloto nie idzie w gore, papierowe pieniadze ida
    w dol. Chyba proste.Zlota 20 dolarowka byka warta 20 dolarow, teraz jest 1000.
  • 06.10.09, 14:32
    Strasznie niemrawo jak na katastrofę wink

    stooq.pl/n/?f=278875
    Dolar silnie osłabił się w nocy pod wpływem artykułu bardzo znanego
    korespondenta brytyjskiej gazety The Independent Roberta Fiska. Według Fiska
    kraje arabskie, Chiny, Rosja, Japonia oraz Francja opracowują plan odejścia od
    handlu ropą w systemie czysto dolarowym. W perspektywie 9 lat dolar ma być
    zastąpiony koszykiem walut w postaci japońskiego jena, chińskiego yuana, euro,
    złota oraz nowej wspólnej waluty utworzonej dla państw arabskich. Podobno w tej
    sprawie odbyły się już tajne spotkania ministrów finansów oraz bankowców
    centralnych. The Independent znany jest z kontrowersyjnych artykułów i
    postrzegany jest w świecie prasowym jako gazeta z akcentem postawionym na
    poglądy. W stosunkowo niedługim czasie po publikacji prezes saudyjskiego banku
    centralnego Muhammad al-Jasser zdecydowanie zaprzeczył, że miały miejsce rozmowy
    w tej sprawie. Drugim wydarzeniem, które zaskoczyło dziś rynki była
    niespodziewana podwyżka stóp procentowych przez Bank Australii. Pod wpływem tych
    wiadomości zapoczątkowany w piątek ruch osłabiający dolara jest kontynuowany.
    Dolar traci w szczególności do dolara australijskiego. Słabość amerykańskiej
    waluty przekłada się na wzrost notowań surowców - złoto powróciło w okolice
    maksimów trendu wzrostowego i ma szansę przyśpieszyć wzrosty. Na giełdach
    kontynuowane jest odbicie z dnia wczorajszego.
  • 07.10.09, 03:43
    Możnaby na bazie tego wielce prowokacyjnego artykułu wysnuć kilka wniosków
    będących w gruncie rzeczy pytaniami retorycznymi...

    1. Sprawa wspólnej, panarabskiej petrowaluty. Pamiętam, że ta kwestia jest
    omawiania tam od dobrych kilku lat. Lecz i tak zainteresowane strony
    uspokajająco wykluczały odrzucenie systemu petrodollarowego. Na ten temat ukazał
    się nawet kiedyś spory artykuł(analiza polityczno-gosp.) w Rzepie.

    2. Rozbrajająco zabawne są również uspokajające zapewnienia tego Saudyjczyka
    względem dollara. Czyżby odczuwał obawę, że nagle jego kraj może okazać się
    krajem wymagającym misji stabilizacyjnej tożsamej z misjami w Iraku i Afganistanie?

    3. Nie wiem jak Wy, lecz ja zwróciłem uwagę na pewien drobny, acz fundamentalny
    szczegół. Otóż wymieniając waluty mające wejść w skład owego parytetowego
    koszyka walutowego, wymieniono również... tak, tak, złoto!

    4. Uwzględniając poprzednie punkty, chciałbym zapytać o "rzeczywistość" owego
    koszyka walutowego. Czy będzie on wyłącznie wirtualnym, bankowo-księgowym
    rozliczeniem kredytowo-pieniężnym za ropę(a w przyszłości być może i za inne
    paliwa energetyczne i surowce), czy w jakiś sposób się on wyemancypuje ewoluując
    w jakąś parawalutę, będąco do dyspozycji również dla osób prywatnych. To by
    wymagało jakiejś formy - choćby i tylko elektronicznej - emisji pieniądza oraz
    międzynarodowego nadzoru nad tym. Czyli utworzenia pseudo-banku centralnego.
    Zatem bliżej do SDRów czy ECU/euro?
  • 29.09.10, 13:22
    Kiedy ulica mówi złoto, to trza uciekać bo banka peknie
    ulica nie mówi złoto
    www.google.com/trends?q=gold+,+silver&ctab=0&geo=all&date=all&sort=0
  • 29.09.10, 15:19
    Interesujace dane

    ...Niemniej jednak -- zloto nie moze byc w "bance" w zadnym innym sensie niz jego ceny w przymusowych walutach -- Powinno byc oczywistym ze jezeli przymus przestanie byc skuteczny to zniknie "banka" papierowych walut... (Przymus moze sie skonczyc z roznych powodow -- zarowno rebeli jak i apati wsrod rzadzacych z powodu zbyt wysokich kosztow utrzymywania przymusu -- czy kombinacj obydwu jak w przypadku upadku komuny). Oczywistym rowniez powinno byc, ze w takim momencie zloto przestanie byc wyceniane w numerach z symbolem $ a zaczne byc wyceniane nowa miara...

    Moim zdaniem dopiero wtedy nalezy wymieniac zloto na cos innego gdzyz bedzie przewartosciowane. Na co wymieniac je wowczas nie jest jeszcze jasne -- Czas pokaze.
  • 02.10.10, 12:30
    stooq.pl/q/?s=hg.f&d=20101001&c=3m&t=c&a=ln&b=0&r=gc.f
    ja tam nie widze żadnej rewelacji w cenie złota

    trick jak zawsze polega na skali czasowej smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.