Zawsze mnie zastanawiało: dlaczego, do ciężkiej cholery, oni pozwalają tym wszystkim przybyszom kręcić się po statku? Może i załoga była cywilizowana, ale goście często nie i potem było wielkie zdziwko, że ktoś wlazł im na mostek, do ładowni, kradnie prom, czy robi burdel w maszynowni.
Nie musieli zamykać ich od razu w celi, ale mogli zrobić na statku jakąś wydzieloną strefę, a przynajmniej poblokować dostęp do ważniejszych części.
Highly illogical!
--
77/105 (70H)
Too big, too small, size does matter after all...
It's dead, Jim