Gazeta.pl   Forum   Kultura   Star Trek   Star Trek: wątek krytyczny

Star Trek: wątek krytyczny

Autor: jedzoslaw 07.06.11, 21:32
Co Was denerwuje w Star Trek'u? Mnie osobiście przeszkadza, że nie dba się o pewne szczegóły. Mogę zrozumieć, że DNA jest związkiem pospolitym w naszej galaktyce i humanoidów jest jak psów, z czego 3/4 prawie się od ludzi nie różni. Tylko, że kompletnie zapomina się o barierach językowych i nikt tego dokładniej nie wyjaśnia. Gdy rzecz dotyczy rozmów na pokładzie statków to mogę to sobie wytłumaczyć, że używają automatycznego translatora. Ale gdy dialogi rozgrywają się na jakichś planetach, zamieszkanych przez rasy wcześniej ludziom nieznane to już zaczyna być denerwujące. Gdzieś czytałem wyjaśnienie, że translatory są też zamontowane w komunikatorach załogi, ale przecież, choć Federacyjni rozumieją mowę Obcych, to jednak urządzenia te nie mogą spowodować, że Obcy zrozumieją, co się do nich mówi. Nie wspominam już o sytuacji, w której bohaterowie są pozbawieni swoich komunikatorów a mimo to potrafią swobodnie rozmawiać z przedstawicielami ras, których wcześniej nie znali.
Poza tym, wielbiony i szanowany z racji siwych włosów TOS jest w dużej mierze przyczyną pewnych słabości następnych serii. Musiały one bowiem jakoś wyjaśnić niedorzeczności i niedoróbki TOS-u, który przecież nie miał jeszcze takich ambicji, jak TNG czy DS 9. Stąd np. przypadek Klingonów, którzy w TOS przypominali średniowiecznych Tatarów, a dopiero w TNG, kiedy to wreszcie zadbano o ich charakteryzację wymyślono historię o jakimś wirusie, który był odpowiedzialny za to, iż w TOS Klingoni nie mieli bruzd na czołach.
W kwestii charakteryzacji denerwuje mnie ponadto przypadek Tuvoka z VOY, który jest przedstawicielem... czarnoskórej odmiany Wolkan. Politpoprawność strzeliła tej serii w stopę. Mogę przyjąć, że Wolkanie mają różne kolory skóry, a Tuvok pochodził z gorętszych regionów Wolkana. Ale, do jasnej choinki, czemu ma on ziemskie rysy negroidalne, skoro jego rodacy mają kształt czaszki zupełnie odmienny od ludzkiego? I dlaczego ma kręcone włosy, skoro wszyscy Wolkanie mają włosy proste? Trudno mi doprawdy przyjąć, że na innej planecie czarnoskórzy humanoidzi są niemal identyczni jak ziemscy Afrykanie. Już lepiej byłoby, gdyby w rolę Tuvoka wcielił się jakiś Aborygen czy Hindus pochodzenia drawidyjskiego: oni mają proste włosy i zupełnie nieafrykańską fizjonomię, dzięki czemu byliby zdecydowanie bardziej podobni do Wolkan, a nie przypominaliby czarnoskórych ludzi. Obcy powinni być po prostu Obcymi i w najmniejszym stopniu nie powinni kojarzyć się "swojsko". Mogą mieć podobne kształty, ale nie powinni posiadać szczegółów, które dla Ziemian są znajome.

--
Smells like 90s
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.