Dodaj do ulubionych

Jak wypełnić żołądek

21.08.06, 14:56
wiem, że podobne posty pojawiały się, ale ..... najpier się przywitam, od
dłuższego czasu podczytuje forum zdązyłam już zaliczyć dwa podejścia, ale
niezbyt skutecznie:D
w każdym razie moje któreś podejście wstecz skorzystałam z wizyty u jednej
pani nie dietetyczki, ale takiej co prowadzi gabinet dla odchudzających się i
jest lekarzem rodzinnym. Na jej diecie schudłam sporo, ale niestey nie udało
mi się utrzymać wagi bo wróciłam do złych nawyków, nie o tym jednak chcę napisać.
dostałam ( czyt. kupiłam) u niej mieszankę, która miała za zadanie wypełnić
mój zołądek nieco rozciągnięty, żebym go skurczyła a przy okazji nie była
głodna. podzielę się przepisem, nie dostałam go co prawda od niej ale nie
trudno było się domyślić co w niej jest a ponadto poszłam z tym do sklepu
zielarskiego i wypytałam czy może znają coś takiego.
mieszanka:
siemię lniane
otręby przenne
płatki owsiane
mięta pieprzowa
skrzyp
żelatyna spozywcza
miód
woda
wszystkie skłądniki mieszamy w proporcjach 1:1, skrzypu dodajemy 1/10 a
żelatyny szczypte
mięte i skrzyp przed zmieszaniem najlepiej zmielić
zamiast kolacji wsypać do kubka czubata łyżkę lub dwie ( w zalezności od tego
jaki rozepchany jest żołądek) zalać dwoma/trzema łyżkami przegotowanej wody i
dodać łyżeczkę miodu, wymieszać, spożyć i popić dwoma szklankami wody

po pierwsze działa bo pęcznieje w żołądku i nie czuje się głodu, po drugie
zdrowe, wpływa na poprawę trawienia ( nie mylić z przeczyszczjącymi
specyfikami) i jest tanie. tabletki wypełniające żołądki kosztują z
kilkadziesiąt złotych na miesiąc a tu za max 10zł jest tego na cały rok:d

co do diety to żadnych węglowodanów poza kromką czy dwoma pieczywa, żadko
kasza czy coś podobnego, zero smażenia, zero wieprzowiny tylko chudy drób
( bez skóry) i chude ryby, z owoców jabłka i kiwi, zero cytrusów, ogromna
ilość warzyw, ograniczać nabiał ale np. 10 chudego białego serka na śniadanie
może być a syci do obiadu - obiad najlepiej zjadać do 16, 17 nie poźniej. jak
najwięcej warzyw gotowanych a owoców dziennie do 0,5 kg. żadnych słodyczy.
jak się wam spodoba to moge podesłć parę swoich przepisów używanych w trakcie
tej diety i nie tylko tej
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 21.08.06, 16:37
    Witam!!!! Przeczytałam Twój post mężowi i on to co piszesz raczej stosuje,
    tyle, że zjada czasem sporo więcej owoców i czasami przesadza z pełnoziarnistym
    pieczywem bo strasznie je lubi
    zapychacz żołądka wymaga składników, po które musiałabym wybrać się do sklepu a
    właśnie jestem po większych zakupach. Pewnie go zrobię ale jak skończę obecną
    dietę (na razie miodu mi nie wolno) albo jak ją przerwę bo nie wytrzymam
  • 22.08.06, 10:43
    miód tu jest potrzebny jako glukoza żeby nie osłabiać za bardzo organizmu, poza
    tym podczas diety wolałam zjeść łyżkę miodu zamiast batonika:d
  • 22.08.06, 11:04
    jeszcze jedno, przeczytałam twój post i chyba powinnaś ograniczyć ten ser zółty
    ma ogromną ilość kalorii. a co do obawy o wytrwanie, trzymam kciuki. dla mnie
    najtrudniejsze było pozbycie sie z jadlospisu slodyczy ale jak juz bylo bardzo
    kiepsko to znajdywalam sposoby zastepcze mniej zabojcze od batonikow, w czasie
    tej diety moglam pic pol szklanki mleka dziennie nie wiecej, wiec raczej tego
    mleka nie pilam choc lubie, dopiero jak mnie ogarniala straszna ochota na
    slodycze robilam sobie kawe zbozowa na mleku i dodawalam lyzeczke, dwie miodu.
    he mialam w miare czyste sumienie, nie duzo kalorii, zdrowo i spokoj z
    zachiankami na dwa, trzy dni. nie pisze tego zeby cie podkusic, raczej po to
    zebys w razie czego miala lepsze wyjscie jak cie cos podkusi, poza tym wyznaje
    pewna zasade przy odchudzaniu, ktora zawsze mi pomagala. oczywiscie staralam sie
    pilnowac , nie podjadac, nie oszukiwac samej siebie z tym co zjadlam, ale kiedy
    nachodzila mnie ochota na cos to czasem pozwalalam sobie na skubniecie czegos
    niedozwolonego bo wiedzialam ze jak nie zjem to za kilka dni najem sie jak
    prosie. kilka zlych kesow latwiej odpracowac niz caly dzien niezdrowego
    jedzenia. a teraz......... od kilku dni probuje zabrac sie za diete ale co rano
    zapominam :( glownie chodzi o sniadania, jak nie jestem na diecie to wolami
    mnie nikt nie zmusi do jedzenia rano a jak wracam z pracy to juz nie moge
    wytrzymac zeby przyzadzic sobie cos odpowiedniego. moze wybiore sie dzis do
    sklepu i kupie jakies warzywka.
    a co do ćwiczeń o których piszeszw swoim poście. mi też trudno zabrać sie do
    cwiczen choc ma pokazna kolekcjie:d, skakanka, takie cos do obracania sie
    dzialajace na talie, ciezarki, orbitreka, urzadzenie do brzuszkow, plyte do
    cwiczen z lektorem. tez po kilku minutach mialam dosyc. staralam sie za to
    cwiczyc kiedy lecial moj ulubiony serial lub jakis dobry program, wtedy czas
    szybko leci bo wiecej uwagi skupiasz na filmie/programie niz na tym ze dopiero
    minela jedna dluga minuta. he juz jak to pisze to sie nakrecam, zeby jednak dzis
    zaczca chocby po poludniu albo i wieczorem:) na szczescie skonczylam z
    zaczynaniem od nowego miesiaca, poniedzialkow i od rana:D
    pozdrawiam
  • 23.08.06, 19:08
    Ach..ja tez bardzo żołty ser lubie i zjadam nawet 6cienkich plasterków dziennie.
  • 24.08.06, 23:35
    Lukrecja, mnie cienkie plasterki wprawiają w depresję więc kupuję częściej ser
    w kawałku, kroję sobie taki gruuuby plaster i dalej kroję go w takie fajne
    centymetrowe słupki,plus chrupiąca sałata.
    Po cieniutkim plasterku czegokolwiek, wędliny czy sera to w ogóle nie czuję, że
    cos zjadłam i nie mam przyjemności z jedzenia
    Gargamelcia, fajny pomysł z tymi kęsami niedozwolonych smakołyków, rzeczywiscie
    łatwiej powstrzymaś sie później od niekontrolowanego ataku apetytu :))
  • 25.08.06, 13:58
    Igge masz rację.
    Jem te plassterki o natychmiast w duchu na siebie krzyczę,że to już np.6 w
    ciągu dnia.
    Wogóle nie czuję,ze jadam tyle sera.

    Od dziś plasterkom mówię nie;)
  • 27.08.06, 14:27
    Bita smietana light(ale naprawdę light-bo w sprzedazy są tez takie niby light)
    skutecznie wypełnia żołądek a cała misa(ok 5 porcji) po przyżądzeniu matylko
    150 kcal.

  • 28.08.06, 11:18
    chyba najważniejsze jest, żeby zdrowo wypełniać żołądek, jakoś nie wierzę w 150
    kal bitej smietany a po drugie nie widzę tam żadnych wartości odżywczych, co
    więcej w diecie raczej powinno nam zależeć nie tyle na ograniczeniu kalorii co
    na zmianie nawyków żywieniowych :)
  • 28.08.06, 12:51
    Ja tez znam taką smietanę:)
    I uważam,że owszem zdrowie najwazniejsze.Ale czasami(ja TAK MAM)dopada jakieś
    dietowe zniechęcenie i człowiek pragni rzucic się na lodówkę.
    Wtedy przewaznie chce mi się słodkiego.Taka śmietana sprawia że ochota na
    obzarstwo mi przechodzi.Tak więc wilk jest syty i owca cała.
    W moim przypadku się sprawdza.Przynajmniej nie mam potem ataku na lodówę.
  • 17.06.07, 18:42
    Hej,
    najlepiej żołądek wypełnia zielona sałata. To genialne warzywo, ma wiele odmian. Moja ulubiona to liść dębu, ale zwykłą masłową też nie gardzę :)

    Moja dieta - a raczej styl odżywiania - polega na tym, że do każdego posiłku jem surowe warzywa w proporcji znacznie więcej warzyw niż czegoś innego :) szybko kurczy się żołądek, człowiek najada się mniejszymi porcjami, odchodzi ochota na słodycze.

    --
    ________________
    <><><><><><><><>
    www.pajacyk.pl

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.