Smród w Emisiu Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Byliście może dziś rano w Emisiu na Żymierskiego??? Czuliście ten smród zepsutych ryb.
    Wydaje mi się, że zawsze wyłączają lodówki na noce ale żeby na cały dzień? Ponieważ wczoraj było zamknięte to przez cały dzień zepsuły się ryby. Śmierdziało w całym sklepie. Nie dało się wejść jak byłam o 7.
    Więc uważajcie, bo znając Emisia to już jutro będą te rozmrożone dziś ryby w sprzedaży.
    • Z tego Emiś słynie,na Ręczajskiej ,jest podobnie.Drogo i jeszcze raz drogo ,a towar budzi wielkie kontrowersje !
      • Może i kiepscy z nich handlarze, trudno jednak odmówić im skuteczności w walce z konkurencją. Z tego co wiem przepłoszyli skutecznie Tesco spod kościoła i będziemy musieli u nich kupować.
        • Oj nie przesadzajmy do dyspozycji mamy i Panoramę i Api, Biedronkę, zaraz Lidl (?) przy trasie na Stefanówce.
          Kiedyś Emiś był rzeczywiście "porządnym" sklepem (Ale był tylko jeden na okolicę). Szczególnie lubiłam kupować tam warzywa i mięso. Ale od kilku lat niestety widać, że towar mają stary i już nie to co kiedyś. Ale ilość sklepów powstałych w okolicy swoje zrobiła i spora grupa klientów robi zakupy w innych miejscach.

    • i koniecznie uważać na przeterminowane produkty, sprawdzać datę ważności!!!
    • A który sklep w okolicy preferują ci którzy piszą takie rzeczy na Emiś? Coś mi śmierdzi nie rybą a czymś innym u założyciela i kontynuatorów wątku :)
      Nie wiem na ile każdy ma skalibrowany nos ale ja np. czułem owszem smród jednak jego pochodzenia upatrywałbym w problemach kanalizacyjnych.
      Zresztą w ostatnim czasie wybór zrobił się dość spory, każdy może znaleźć w okolicy coś dla siebie. Nie jest tak jak ktoś napisał, że jak nie będzie Tesco to jesteśmy skazani na Emisia.
    • To jest najgorszy sklep jaki widziałam jak się wchodzi to czuć smród na całej linii ryby są porozmrażane wędliny są widać że myte bo się świecą mięso jest stare zielone a na serach widać pleśń
      • A o którym Emisiu piszesz?
        Jaki sklep polecasz w Kobyle?
        • sklep na żymirskiego a fuj gleba
          • Nie wiem w jakim innym sklepie robisz zakupy albo którą z konkurencji reprezentujesz ale moim zdaniem akurat to m-ce o którym piszesz do najgorszych w tej okolicy nie należy.
            • jak weszlem to polowa cen sie nie zgadzala z cena ktora widniala na afiszu i od kiedy personel na dziale moze jesc rogaliki popijac kawe to sie tylko nadaje do sanepidu
              • no tutaj to już trochę przesadziłaś...
                przecież tam pracują ludzie a nie roboty
                tak cię boli, że ktoś pił herbatę?

                rozumiem, że ty nie jesz i nie pijesz przez 8h w pracy?
                a sikasz?
                • zdarzało się że stare mięso sprzedawali tu przy Żymirskiego , przy Ręczajskiej jeszcze się z tym nie spotkałam .
                  • poszlam do emisia i podeszlam do lady gdzie byly gotowe salatki, pani obok myla podlode mopem ,kiedy skonczyla machac brudnym mopem podeszla do mnie, obtarla rece w kiecke czy tam fartuch i spytala- co podac, nie umyla rak , ja spytalam czy dobra jest ta salatka a sprzedawczyni na to ze nie wie bo jej nie probowala, po czym nabrala na lyzke i sprubowala. nastepnie powiedziala ze dobra i wlozyla oblizana lyzke do owej salatki . spytala ile wlozyc . mnie zamurowalo odwrocilam sie i wyszlam . zrobilo mi sie niedobrze. od tamtej pory omijam ten sklep. smacznego.
                    • poszlam do emisia i podeszlam do lady gdzie byly gotowe salatki, pani obok myla
                      > podlode mopem ,kiedy skonczyla machac brudnym mopem podeszla do mnie, obtarla
                      > rece w kiecke czy tam fartuch i spytala- co podac, nie umyla rak , ja spytalam
                      > czy dobra jest ta salatka a sprzedawczyni na to ze nie wie bo jej nie probowala
                      > , po czym nabrala na lyzke i sprubowala. nastepnie powiedziala ze dobra i wlozy
                      > la oblizana lyzke do owej salatki . spytala ile wlozyc . mnie zamurowalo odwroc
                      > ilam sie i wyszlam . zrobilo mi sie niedobrze. od tamtej pory omijam ten sklep.
                      > smacznego. to sie nadaje naslalania sanepidu na nich i zamkniecia tego sklepu bo tam jest jeden wielki balagan na zapleczu nawet w chlodniach przypuszczam gdyz pracownicy zamiast byc na stoisku to obrzeraja sie na zapleczu a pozniej po sobie rak nie myja
                      • ęmiś to jedno wielkie g....o. wszędzie syf. A jak się bierze nabiał z lodówki ?... widać pleśń na półkach i na ścianach. Czy ktos to kiedykolwiek mył.?Wędliny nie świeże. widać, że zamawiane w dużych ilościach. Skrzydełka z kurczaka wielokrotnie przymrożone.
                        Najbardziej czego mi żal to pań sprzedawczyń, które tyrają na okrągło. Niektóre jakby tam zamieszkały na zawsze. czy one mają kiedykolwiek wolne?
                        A gdzie są zasady higieny? Obsługa powinna pracować w rękawiczkach jednorazowych, np. kroić ser.
                        szefostwo powinno najpierw zainwestować w sprzęt dla pracowników, np. noże do krojenia sera, oddzielne do krojenia fileta z łososia. A nie wszystko tym samym kroić.
                        • O którym Emisiu mówisz? Na Ręczajskiej nic takiego nie zauważyłem.
                        • Na Żymirskiego kupuję od lat i jakoś wspomniane sytuacje nie zwróciły mojej uwagi. Sklep jak sklep. Może gdybym był z sanepidu lub z konkurencji to tak, zwykłe zboczenie zawodowe, zawsze można się do czegoś przyczepić.
                          • Nie kupuję w Emisiu na żymierskiego już od dłuższego czasu - wiele rzeczy mnie wkurzało.
                            1. zamrażalki są wyłączane na noc i dni wolne, co widać rano. Strach kupić tam mrożonki - o rybach w foliowych torebkach nawet nie myślę.
                            2. nawet w sezonie owoce są marne - chyba najgorszego sortu (kupione najtaniej jak się da) a cena nie jest niższa niż gdzie indziej.
                            3. kupiłam serek dla dziecka z jeszcze długim terminem ważności (zawsze sięgałam po te ukryte z tyłu) - w środku była pleśń. Dlatego mam pewność że żywność nie jest przechowywana w lodówkach nonstop.
                            4. Wędliny są marnej jakości dzień po zakupie nie da się ich jeść - ale ciężko jest kupić dobre wędliny teraz.
                            5. ekspedientki są niemiłe, zdufane, nie umieją powiedzieć "dzień dobry' , nie znają słowa "dziękuję" i "przepraszam" i zachowują się jakby były conajmniej 100x lepsze od klientów.
                            6. Panie na kasie oszukują - szczególnie jedna z nich jest "strasznie zapominalska" jak dasz 100 to wydaje do 50 itp. Kilka razy miałam lub widziałam taką akcję.
                            7. Gazeta rano nigdy nie jest wpisana na paragonie tylko Pani dolicza w pamięci - to niezrozumiałe dla mnie, tym bardziej że Panie słabo liczą :).
                            8. Jest brudno. Mnie odrzuca nóż do krojenia chleba który chyba nigdy nie był myty. Ale chyba tylko mnie bo używa go wielu ludzi, różnych ludzi. W gołym ręku trzymają połowę chleba który zabiera następny chętny na "połówkę". Przy chlebie nie widziałam jednorazowych rękawiczek za to wielu namiętnych "macaczy" bułeczek.

                            Dla pana zarzucających że z konkurencji są krytycy.
                            Otóż nie! Po prostu zwracam uwagę na rzeczy powyżej. Lubię czystość i kulturę. Emiś był jedynym dobrze zaopatrzonym sklepem w okolicy i tam chodziłam. Teraz jest ich więcej i można wybierać chociaż zakupy są bardziej uciązliwe.
                            Był super sklepik na Zagańczka z bio żywnością. Nie było tanio ale wędliny, ciasta, wyroby były przepyszne. Jednak jakość się nie broni w Kobyłce, gdzie ludzie bez wyobraźni nt. chorób "brudnych rąk" i zagrożeń płynących z niewłaściwego przechowywania i sprzedaży żywności oraz braku podstawowej higieny, bezmyślnie konsumują to co najbliżej i (o zgrozo) pasą tym swoje dzieci.
                            Z sanepidu też nie jestem - gdybym była to pewnie w Emisiu spędzałabym całe dnie :) wybrałam zły zawód.
                            • no to ja już nie wiem, czy jestem ślepy, czy po prostu facetem ...
                            • 1)Nigdy nawet jak, przyjeżdżam o 6 rano nie widziałem wyłączonych lodówek,chyba że przypadek brak prądu lub tp.
                              3)Jeżeli serek był nie świeży to pretensja do producenta bo sklep na pewno by wymienił na inny bo to koszt za 1,29.
                              5)Kultura wymaga że nawet jak jesteś klientem to osoba wchodząca mówi Dzień dobry (podstawy wychowania rodziców ).
                              7)Trudno żeby nie liczyły w pamięci jak ktoś z kierownictwa nie wprowadził cen do systemu -a wiem o czym pisze gdyż prowadzę 3 małe sklepiki
                              PS-bardziej przeraża mnie kierownictwo nie dbające o wygląd własny ,włosy i uzębienie
                              • Często robię zakupy w Emisiu na Żymirskiego- jeden z fajniejszych sklepów w okolicy. Nigdy nie miałam żadnego problemu z towarem a jeśli coś budziło moje wątpliwości to personel pomógł mi je rozwiązać. Uważam , że obsługa jest dobra, bardzo pozytywnie ją odbieram. Zawsze uważałam że Emiś ma swój styl, swój oryginalny wizerunek. Jednak ostatnio trochę zdziwiłam się. Panie przy kasie (które zawsze pozytywnie odbieram-miłe i pomocne ) zaczęły odbiegać od oryginalnego Emisia . Cytowanie formułek zapożyczonych z innego sklepu (Biedronka ), który nie zawsze dobrze się kojarzy to chyba kiepski pomysł. Wolałam poprzednią formę obsługi, która moim zdaniem była jak najbardziej w porządku- to był oryginalny Emiś.
                                Wspomnę jeszcze o wizerunku sklepu , widzę że właściciele postanowili trochę zmodernizować sklep. Popieram, przyda się trochę świeżości w wystroju.
                                Pozdrawiam wszystkich pracowników Emisia- Marta B
                                • Ja również bardzo często tam robię zakupy :) czytając niektóre komentarze to dziwne, że jeszcze żyję a w najlepszym wypadku nie wylądowałem na ostrym dyżurze :)) Ostatnio mnie też zaskoczyła formułka przy kasie: "Dziękujemy i zapraszamy ponownie" ;-) Co do wystroju, to chyba coś się niedługo zmieni. Pod sufitem pojawiły się już stelaże pod jakiś sufit podwieszany.
                            • Kochana Pani,

                              w Kobyłce nie ma ulicy "ŻymiErskiego" jak to Pani pisze, tylko Żymirskiego.
                              i nie ma "zamrażaLki" tylko są zamrażarki …

                              nie chodzi Pani do Emisia i na lekcje polskiego chyba też Pani nie chodziła :)
                    • Mniej alkoholu a wyobraźnia ustąpi.
              • Za ceny nie odpowiada personel tylko informatyk który wprowadził blednę ceny,a propos jedzenia podczas pracy to bym się przyczepił do kierownictwa i właścicieli że nie zapewniają ustawowych 20 min. na przerwę śniadaniową
    • Czasami jest tak,że śmierdzi to z kanalizacji MIEJSKIEJ (czyżby była źle wykonana)?
    • kolejny pieniacz wyciagajacy zakurzony temat albo chora konkurencja ,mi nic nie smierdzi a nie pale i nie pije i na wech nie narzekam
      • Co sądzicie o ,,nowym ,, wyglądzie Emisia na Żymirskiego? Warzywa spoko , ale mięsny, hmmm zostawia wiele do życzenia . Delikatnie mówiąc porażka .
        Poza tym zauważyłam , że coś nie tak jest z personelem. Ostatnio chyba kierowniczka ,nie wiem, bo to jakaś nowa osoba w średnim wieku , strasznie wydzierała się na personel (na panie na dziale mięsnym. Jakaś chora kobieta. W ogóle jak ona odzywa się do klientów, nic nie można jej powiedzieć. Zero pomocy z jej strony. Delikatesy chyba nie wiedzą co robią. Nie tędy droga.
        • czytajac te wpisy nabralem przekonania ze to konkurencja z okolicznych sklepow ,powinniscie sie wstdzic
          • Konkurencja? Bez przesady, człowiek po prostu wyraża swoją opinię i mówi o swoich spostrzeżeniach żeby Emiś zaczął funkcjonować ,,normalnie,,.Osobiście lubię robić tam zakupy i nie chciałabym zmieniać swoich przyzwyczajeń a to co się tam zaczyna dziać to tak średnio pozytywnie wpływa na wizerunek sklepu.Naburmuszone kierownictwo to kiepska wizytówka dla sklepu. Nie są to tylko moje spostrzeżenia ale moich znajomych również.
            • Byłam dziś na zakupach na Żymirskiego. Kiedyś tam chodziłam, potem przeszłam do Panoramy. Ale dziś zajechał po drodze i zauważyłam, że niektóre produkty są o wiele droższe niż w innych sklepach i to spore różnice... Dziwna polityka...
              banany 5,59
              karkówka 19,49
              to lekka przesada
    • jak ci smierdzi to przed wyjdciem umyj sie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.