Dodaj do ulubionych

Rocznica haniebnej ucieczki władz sanacyjnych1939

18.09.11, 11:41
17 września 1939

pamiętajmy
Edytor zaawansowany
  • 18.09.11, 11:43
    GaPa Sakiewicza niechce pamiętac?
  • 18.09.11, 12:06
    zostawili naród na pastwę losu
  • 18.09.11, 12:10
    z obecnej perspektywy cała II WS to wojna radzieckiej Rosji przeciwko Polsce.
    Takie ma się wrażenie czytajac w ostatnich dwudziestu latach pisaną historię najnowszą. Też w podręcznikach szkolnych.
  • 18.09.11, 12:13
    pisanie historii na nowo
  • 18.09.11, 12:40
    Ale popatrzmy logicznie. Ruscy mieli czekać i patrzeć jak Niemcy dorzynaj Polskę,
    spokojnie im pozwolić na zbliżenie się do ówczesnych granic zachodnich Rosji i przyjęcie
    tam wygodnych miejsc do ewentualnego ataku?
  • 18.09.11, 12:45
    Grażyński i jego polenkulturtregry zabrali dupy w troki jeszcze w sierpniu. Warto pamiętać!!!
    Melduję wykonanie zadania! Nie uwierzyłem tym ruskim łgarzom!!!
  • 18.09.11, 13:10
    No cóż - Stalin głupi nie był i musiał zając ziemie polskie bo by mu Niemcy wleźli pod sam nos --- i tak zreszta wleźli bo w końcu wykazał sie głupota podobna do władz polskich i nie wierzył w możliwośc zaatakowania Rosji .. czym sie skończyło to wiemy .

    Władze polskie tez głupie nie były i jak zobaczyli , że wszystko sie wali to uciekli normalne każdy ucieka jak się wali dach nad głową
  • 18.09.11, 13:14
    deoand napisał:

    /.../
    > Władze polskie tez głupie nie były i jak zobaczyli , że wszystko sie wali to uciekli normalne
    > każdy ucieka jak się wali dach nad głową

    Znaczy Urban nie był pierwszym, który doszedł do tego, że rząd się sam wyżywi,
    a naród niech się buja. :)

    --
    Forum dla Wszystkich, którym się chce :)
  • 18.09.11, 13:27
    Stalin dysponując najlepszym wywiadem wiedział o planach Niemców. Niestety nie mógł się
    im przeciwstawić bo Rosja w sensie militarnym podnosiła się z ruin. Mógł więc robić dobra minę do złej gry. I robił. Ponadto obawiał się sojuszu państw zachodnich i Hitlera przeciwko Rossji. Sojuszu bardzo realnego. Więc grał na kilka frontów i w sumie wygrał. A że wielkim kosztem? Ten kraj wyniszczony przez I wojnę, potem rewolucję koszt taki liczył zupełnie inaczej niż Europa.
  • 18.09.11, 13:41
    A jaki rząd obchodzi los zwykłych ludzi ważne aby nam było dobrze - co napoleona obchodził los żołnierzy , którzy bezdurnie szli z Francji do Moskwy a po cholerę , co kogo obchodził los warszawiaków w powstaniu warszawskim których zgineło 160 tysiecy -zgineli to zgineli wazne że teraz można otworzyc muzeum i krzyczeć o bohaterstwie narodu i brac za to kase .
    A kogo obchodził los zwykłych ludzi którzy w ramach Solidarności zniszczyli swoje wszystkie prawa ludzkie i zostali pozbawieni miejsc pracy i zarobku ....
    ale liderzy sa nadal przy złobie !!

    To nie mów mi o Urbanie i nie rób maślanych oczu zdziwienia chyba , że jesteś nastolatką - to zreszta stara prawda rząd się wyżywi kwestia tylko taka kiedy uciec jak się zrobi krucho ... ciekawe czy Kadafii jednak ucieknie czy niestety za późno ..
    Na razie uciekł ale kto wie kiedy go dorwą ???
  • 18.09.11, 13:57
    Urban robi to ,co dziś wszsycy rzecznciy rządów
  • 23.09.11, 15:43
    ekmat napisała:

    > Stalin dysponując najlepszym wywiadem wiedział o planach Niemców. Niestety nie
    > mógł się
    > im przeciwstawić bo Rosja w sensie militarnym podnosiła się z ruin.

    ZSRR w sensie militarnym w 1939 przewyższał III Rzeszę kilkakrotnie praktycznie pod każdym względem.

    > MPonadto obawiał się sojuszu państw zachod
    > nich i Hitlera przeciwko Rossji. Sojuszu bardzo realnego.

    Abstrahując od trochę nietypowego uzasadnienia moralnego paktu R-M (boję się, że Wiśniewski mnie pobije, więc na wszelki wypadek wspólnie z nim pobiję Kwiatkowskiego...), to nazwanie pomysłu sojuszu Polski z III Rzeszą "bardzo realnym" jest kuriozalne. Przecież to właśnie kategoryczne (i publiczne) odrzucenie przez Warszawę propozycji zawarcia takiego sojuszu wiosną 1939 było główną przyczyną decyzji Hitklera o najeździe na Polskę.
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • 18.09.11, 14:16
    to była hańba
  • 23.09.11, 15:36
    Przed wrześniem 1939 ZSRR nie miał nawet wspólnej granicy z Niemcami. Czy nie zauważasz, że zmniejszanie groźby napaści ze strony Hitlera poprzez zniszczenie kraju oddzielającego ZSRR od III Rzeszy i stworzenie długiej wspólnej granicy, to pomysł cokolwiek surrealistyczny???
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • 23.09.11, 15:58
    kapitan.kirk napisał:

    > Przed wrześniem 1939 ZSRR nie miał nawet wspólnej granicy z Niemcami. Czy nie z
    > auważasz, że zmniejszanie groźby napaści ze strony Hitlera poprzez znisz
    > czenie kraju oddzielającego ZSRR od III Rzeszy i stworzenie długiej wspólnej gr
    > anicy, to pomysł cokolwiek surrealistyczny???
    > Pzdr
    >
    Właśnie to jest najlepszy punkt programu! Gdyby Stalin i wierchuszka ZSRR rzeczywiście tak bardzo obawiały się agresji Niemiec, to 1. najlepszym sposobem było utrzymanie jak najdłużej strefy buforowej w postaci małych państw: Polski, Rumunii, Litwy itd., a w każdym razie powstrzymanie się od przykładania ręki do jej demontażu. 2. Gdyby w sierpniu '39 Stalin, pod jakimkolwiek pozorem, przeciągnął rokowania z Hitlerem o 3-4 tygodnie, to ZA DARMO zyskałby prawie rok czasu na przygotowania do wojny, której - rzekomo - tak bardzo się obawiał; Hitler nie ryzykowałby wojny z Polską pod koniec września ani w październiku '39, w polskim błocie i szarudze. Ale nie, Stalin maksymalnie wygodził Hitlerowi i szybciutko zawarł traktat, bo Hitlerowi już się kurzyło spod tyłka.

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 07.09.12, 17:25
    Mieli dąć sie zarżnąć jak świnie ?
  • 18.09.11, 13:27
    ... a teraz takich zdrajców i tchórzy nazywa się bohaterami.
    Skandal.
    --
    Nie oddawaj średniowieczu swojego głosu walkowerem !
  • 18.09.11, 13:42
    IPN tym się nie zajmie
  • 19.09.11, 14:00
    Łatwo szczekać, nie próbując poznać wszstkich przesłanek przekroczenia granicy!
    Pmiętaj granicę zaczęto przekraczać gdy siły sowieckie zadały zdradziecki cios. I trudno było przewidzieć jak szybko zajmą bardzo słabo przygotowany "Przyczułek Rumunski". Na Polskę parł dotakowy milon żołnierzy, którym opór stawiały oddziały czwartego rzutu i to nie w pełni zmobilizowane! Samoloty, czołgi moze i były, ale bez czołowek technicznych ot gotowe na jedną dwie walki!
    Kto mógł przewidzieć jak w takiej sytuacji zachowa się Rumunia i Wegry, Anglia i Francja? Nie było minister Fotygi która by to wszstko załatwiła jak należy!
    Walczące oddziały polskie spływające w kierunku przyczułka, dość silne, ale po ataku sowietów znajdowały się w kleszczach nacisane od zachodu i wschodu i dodatkowo przez Niemców od południa / walki o Lwów/.
    Wzięcie do niewoli rządu mogło skutkować postaniem marionetkowego rządu, zresztą casus Sikorskiego, jest w tej sprawie wystarczającym argumentem! Przyjaciele, sojusznicy, i tak zmienili rząd na lepiej im odpowiadajacy, co w takim przypadku zrobili by agresorzy!
    Decyzja była trudna, bardzo trudna! Ja bym powiedział okrutna. Zdawali sobie sprawę , że różni gdybacze i historycy z bożej łaski ich wyklną, bo byli ludżmi inteligentnymi, a jednk ją podjeli. Zapewne była to najtrudniejsza ich decyzja w życiu! W mojej ocenie nie mieli innej mozliwości.
  • 19.09.11, 14:54
    znaczy że co?
    że rząd sikorskiego był marionetkowy?
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 21.09.11, 21:26
    billy.the.kid napisał:

    > znaczy że co?
    > że rząd sikorskiego był marionetkowy?

    Jak najbardziej! Powiązania Sikorskiego z Francuzami i ich ambasadą w Warszawie już od początków lat 20-ych XX w. nie są w tej chwili żadną tajemnicą. Zresztą to właśnie on, do spółki z Francuzami, zaaranżował internowanie polskiego rządu, prezydenta i naczelnego wodza w Rumunii. Po co? Można się domyślać.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 02.10.12, 11:21
    Takie informacje masz chyba zasłyszane u cioci Felci na imieninach od wuja Cesia.



  • 19.09.11, 21:05
    Nie zapominajmy o najważniejszym - miała nam pomóc największa flota i druga armia w europie. A wyszło na to że lepiej było zawrzeć sojusz z Japonią...
  • 20.09.11, 05:02
    woynowski1 napisał:

    > Łatwo szczekać, nie próbując poznać wszstkich przesłanek .....
    >"Przyczułek Rumunski".

    Te ykspert od strategii - naucz sie najpierw po polsku - a potem - jak pukniesz sie w czolko (ty przyczulku), to skrobaj te twoje yntelektualne wytryski!

    Pozdrawljaju!
  • 20.09.11, 16:22
    Artjoka dysgrafem to ja jestem i owszem, nie oznacza to że piszę bzdury! Możesz się wyśmiewać z mych błędów tak jak pewnie się śmiejesz z każdego kto ma inny rodzaj skóry. Ja zapewne mógł bym się śmiać z Twej matołkowaci w zakresie nauk ścisłych!
    billy.the.kid
    trzeba czytać i rozumieć, by wyciągać wnioski. Jakim cudem cudownym Rydz Sikorskiemu dodał pełnie władzy, jak to się odbyło? Jeżeli nie znasz tej sprawy to poczytaj, poczytaj!
    tanebo
    Z Japonią ówczesna Polska był w doskonałych stosunkach, czy to był sojusz nie wiem, ale mówiło się o współdziałaniu. Czytałem niegdyś książkę Rok 1974 Żarnowieckiego z lat 30-tych fantazje o wojnie z Niemcami i Rosja. Tam sojusznikiem Polski była Japonia! Nie znam natomiast na tyle historii dyplomacji by odpowiedzieć na pytania o sojusz.
    Sojusznicy byli, tylko jakim cudem mogli udzielić nam natychmiastowej pomocy. Armia francuska z jej doktryną powolnego marszu która mimo upływu roku czasu nie potrafiła zmienić się na tyle by odeprzeć najazd niemiecki dysponując równorzędną technika i siła zbrojną, Brytyjczycy z flota która nie mogła wejść na Bałtyk/ Oczywiście są to stwierdzenia uproszczone/ i jej armia która dopiero pod El Alamein uczyła się walczyć! pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_El_Alamein
  • 20.09.11, 17:41
    W sumie to jedynym państwem który był w stanie pomóc RP (nie mówię że wygrać wojnę) była właśnie Japonia. Miała doświadczenia w walce z ZSRR. I zdaję się że w tym mniej więcej Japończycy rozważali czy zająć się ekspansją na północ czy na południe. Co wybrała - wiemy.
  • 20.09.11, 18:04
    Dobrze by bylo gdyby ktos wrucil do tematu,a nie pisali co by bylo gdyby.
    Jedno jest pewne .Niemcy w 39tym przelecieli Polske w pare dni,na ten temat sie od czasu wojny nic nie mowi. To na pewno bylo powodem brak wladz,koordynacii,i co tam jeszcze.
    Wlasciwie podczas pokoju rzadu nie potrzeba,tych pare ustaw i podnoszenie sobie zarobkow
    jednoglosnie i z entuzjazmem.Podczas wojny rzad ma stac na posterunku,tak jak Kapitan swojego okretu.Reszta to sa usprawiedliwienia i wykrety.Nie chcieli wpasc w rece Ruskich czy Niemcow to mogli zrobic tak jak Hitler.Tchurzliwa i sprzedajna banda.
  • 20.09.11, 18:26
    Zważ że piszesz to z dzisiejszej perspektywy. Oni byli pewni że flota brytyjska już pali w kotłach a armia francuska bierze rozbieg. To że była to iluzja to wiemy my. Skoro mieli pomóc to liczyła się ciągłość władzy.
  • 20.09.11, 18:40
    tanebo napisał:

    > Zważ że piszesz to z dzisiejszej perspektywy. Oni byli pewni że flota brytyjska
    > już pali w kotłach a armia francuska bierze rozbieg. To że była to iluzja to w
    > iemy my. Skoro mieli pomóc to liczyła się ciągłość władzy.

    Nie nie pisze z dzisiejszej perspektywy. Chelpliwi byli ftenczas jeszcze bardziej jak dzis.
    Prowokowali niepotrzebnie, a potem pierwsi uciekli.
  • 20.09.11, 19:44
    Cierpliwość ma swe granice! Jak może ktoś mający taką mikro wiedze na ten temat wydawać tak kategoryczne sądy? Doprawdy głupota frazesów jest niezgłębiona, i dziwi tylko, że nadal to jeszcze mówią moi rodacy!
    Skrótowo:
    Stosunek sił był mniej więcej jak 1:2 - spytaj się pierwszego lepszego z brzegu wojskowego co to oznacza. Dodatkową przewagę mieli Niemcy bo opracowali nową doktrynę wojny.
    Niemcy dysponowali doskonale zorganizowanym krajem, acz w latach 20 wyczerpanym przez wojnę. Mieli nienaruszony przemysł, doświadczenie zarówno w dziedzinie wojskowości, strategii, jak tez podstawy materialne do tworzenia nowych projektów.
    Polska roku 20
    Ograbiona z większości przemysłu i wyeksploatowana rabunkowo przez przechodzące fronty.
    Dodatkowe cięgi zarówno w sile żywej jak i materialnej w wyniku wojny bolszewickiej.
    Składała się z trzech obszarów /rozbiorów/o różnych systemach i często pojęciach związanych z państwem, a nawet bytem codziennym, na przykład systemy komunikacyjne kolejowe i drogowe.
    Była państwem wielonarodowościowym.
    Brak kadry we wszystkich dziedzinach.
    I takie dwa nierówne państwa zderzyły się ze sobą w 1939. Przy czym Polska wiedziała że niemiecki sztab generalny założył pełne przygotowanie Niemiec do wojny to rok 41. /Afera szpiegowska polaków z tym związana to istna perełka/ Zrabowania w Austrii i Czechach broń pozwoliła ten proces przyspieszyć, a ponadto Hitler nie słuchał sztabowców. Polska mobilizacja przebiegała prawidłowo i w sposób który wzbudził podziw zarówno przeciwników jak i przeciwników. Dla przykładu na lotniskach macierzystych Polska straciła 0 samolotów, bo trzy utracone podczas międzylądowania trudno uznać za straty wynikające z nieprzygotowania. POPATRZ JAK BYŁO U INNYCH, NAJLEPIEJ U ROSJAN! Wszystkie dywizje w dniu 1 września do zajęcia pierwszej linii obrony miały pełne stany/PATRZ ZSSR, FRANCJA/, i znajdowały się w przewidzianych miejscach! Żołnierze byli dobrze przygotowani do boju i wyekwipowani. (Niemcy w Polsce posuwali się z prędkością rzędu 19 km dziennie, we Francji rzędu 32 km – przeciwniku o równym o ile nie większym potencjale wojskowym i mającej blisko rok czasu na wyciągnięcie wniosków z wojny Polskiej! ) Niestety atak pancerno – lotniczy zniszczył wszystkie kalkulacje sztabów. Trzeba było czekać na pomoc aliantów. Liczył się każdy dzień. A mieli uderzyć z pełnym rozmachem w 15 dniu mobilizacji, czyli 18 września! Tymczasem 17, gdy armie Polskie w ciężkich walkach kierowały się ku przyczółkowi Rumuńskiemu dowalił nam z boku drugi nieprzyjaciel, z którym mieliśmy podpisany traktat pokojowy. Nadal pod broniom było około miliona żołnierzy, nadal były rezerwy, ale cios z drugiej strony rozrywał resztki szlaków komunikacyjnych i łączności. Na Rosyjskiej granicy stały jednostki czwartego rzutu, nie będące się w stanie bronic przed kolejnym miliomem nieprzyjaciół. Można było się poddać, zginąć lub ewakuować rząd za granicę by z stamtąd kierować walką przeciw agresorom. Zdaję sobie sprawę ze ty byś wybrał walkę z pistoletem marszałkowskim na czołgi. Życzę pomyślności z takim pomyślunkiem!
  • 20.09.11, 20:07
    To jest wszystko prawda co Ty piszesz woynowski1.
    Ale to sa tylko usprawiedliwienia.Marionetkami zostali i tak, tylko ze anglikow.Wiec jak Ty to sobie wyobrazasz.Jak zwykly zolnierz ucieknie z kraju bo musialby isc walczyc.To kula wleb bo dezercja.A co twoim zdaniem maja zrobic z tymi kturych ten wlasnie zolnierz wybieral.Kturzy maja dac przyklad.Przysiegali na Biblie na Konstytucje.Ty woynowski powinienes sie zastanowic
    i nie wierzyc byle bzdurom kture prubuja usprawiedliwiac czysta chaniebnosc i tchuzliwosc.
  • 21.09.11, 10:04
    Może troszkę lepiej sprawdzaj to co piszesz. Błędy aż rażą.
    Merytorycznie też pala, bo z treści wynika że nie wiesz co piszesz! Obrona z punktu wojskowego jest możliwa do pewnych granic. Ja wiem, że wychowany na wzorach sowieckich uważasz że bronić należy się do ostatniej kropli krwi. Czyli Westerplate należało by bronić jeszcze pzrez miesiące, tak jak Helu, Modlina czy Warszawy.I Leningrad się bronił skazując na głodową śmierć miliony cywilów. A do kierownictwa kraju należy podjęcie decyzji. Taka trudną i kontrowersyjna decyzje podjęli. Dzięki czemu tacy jak ty niedouczeni kandydaci na samobójców, mogą ich krytykować. Jeżeli to cię bawi, to pisz dalej swe głupotki nie wytrzymujące elementarnej krytyki! Tylko po co? By udowodnić że 20-sto letni wysiłek poprzednich pokoleń poszedł na marne z winy dowódców wrześniowych? A może z winy ich rodaków bo nie chcieli zacisnąć pasa i mieć armie na poziomie 5 milionów żołnierzy, nowocześnie wyposażoną i żyć tak jak współcześni Koreańczycy z północy?
    Baw się, z twą celową lub nieumyślną dysgrafią i brakiem podstawowej wiedzy historycznej, albo wróć do studiów na tematem, by poważnie podyskutować. A do sprawdzania bykow użyj edytora tekstów.
  • 21.09.11, 12:39
    A polaczki znów ujadają na ruskich od 1990 roku a to Katyn a to smoleńsk a to Gazprom a to to a to tamto
    A tymczasem Ruskie z Niemcami zbudowali gazociag z pominięciem Polaków bo szczekali jak stado kundli zamiast sie do gazociągu przyłaczyc co ponoC Rosjanie chcieli bo zamierzali ukarac Ukraine a nie Polske . Ale jak ktos sie drze zamiast kalkulowac to ma co ma .

    A Armia polska niedługo zmieści sie na jednym stadionie i módlmy sie , że w Rosji panuje Putin bo jestesmy bezpieczni ale jeśli na tron rosyjski wejdzie nowy car to Poskę przeleca w pięc minut i znowu będzie usprawiedliwiajaca mowa , że Nato , ze to i tamto tak jak w 39 .

  • 21.09.11, 13:55
    A ile procent swych zarobków oddasz na ten cel, tak by realizacja miała jakikolwiek sens? Myślę ze trzeba by było oddać ze 300%!
  • 21.09.11, 14:12
    Ano nie oddam niczego z własnej nieprzymuszonej woli tzn oddaje to co mi zabieraja chocby na Afganistan.
    I tak to juz z biednymi jest - zawsze pod góre i pod wiatr

    A Polakom to nawet Litwini pluja w twarz ale może i maja rację !
  • 26.11.11, 23:25
    Radzę Putina jeszcze całowac po stopach. To by pasowało do takiego rusofila i polakożercy jak ty rabie . Masz duszę niewolnika. Wyrazy szczerego współczucia!!! Żałosna z Ciebie kreatura.

    deoand napisał:

    > A polaczki znów ujadają na ruskich od 1990 roku a to Katyn a to smoleńsk a to G
    > azprom a to to a to tamto
    > A tymczasem Ruskie z Niemcami zbudowali gazociag z pominięciem Polaków bo szcze
    > kali jak stado kundli zamiast sie do gazociągu przyłaczyc co ponoC Rosjanie chc
    > ieli bo zamierzali ukarac Ukraine a nie Polske . Ale jak ktos sie drze zamiast
    > kalkulowac to ma co ma .
    >
    > A Armia polska niedługo zmieści sie na jednym stadionie i módlmy sie , że w Ros
    > ji panuje Putin bo jestesmy bezpieczni ale jeśli na tron rosyjski wejdzie nowy
    > car to Poskę przeleca w pięc minut i znowu będzie usprawiedliwiajaca mowa , że
    > Nato , ze to i tamto tak jak w 39 .
    >
  • 21.09.11, 14:44
    Warszawa broniła się przez ponad trzy tygodnie. Do kapitulacji zmusiły ją naloty bombowe, w których zginęło kilkanaście tysięcy osób. Był więc sens bronić Warszawę po 17 września?

    Wracając do głównego tematu to może warto przypomnieć, że ta sama elita która zmykała do Rumunii rok wcześniej wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji. Stosunki z tym krajem nie były najlepsze, ale lepiej było mieć od południa Czechów niż Niemców. Nasz minister Beck miał nawet pretensje do zachodnich mocarstw, że nie zaproszono go do Monachium. Nie upłynęło nawet dwa miesiące od podpisaniu Układów Monachijskich, jak Ribbentrop zaczął "sondować" Lipskiego odnośnie zmiany granic i "korytarza". Beck był tak bardzo zaskoczony "niewdzięcznością" Niemców, że poinformował prezydenta Mościckiego o problemach na linii Warszawa-Berlin dopiero w styczniu 39 r. Można tak więcej. Istota sprowadza się do starej urbanowskiej tezy, głoszącej że "rząd się zawsze wyżywi". W tym wypadku należałoby ją stransformować na "rząd zawsze przed wrogiem zdąży uciec"...
    Jeszcze raz powtórzę, ówczesna elita dając dyla na Zaleszczyki myślała przede wszystkim o własnych tyłkach, a nie o kraju. Armia broniąc "rumuńskiego przedmościa" miała jedynie im tę ucieczkę jak najdłużej zabezpieczyć...
    Co do zachodnich gwarancji, czy jest pan pewien że były one tak jednoznaczne?
  • 21.09.11, 15:01
    Ano jak daja to się bierze a jak biją to ucieka !

    Armia polska w XX wieku dwa razy wykonała swoje zadanie czyli utrzymała państwowośc i granice państwa i utrzymała istniejący porządek prawny wszystko jedno jaki by on nie był !

    Pierwszy raz w 1920 roku za Piłsudskiego a drugi raz za Jaruzela w 1981 roku .
  • 22.09.11, 21:44
    herr7 napisał:

    > Warszawa broniła się przez ponad trzy tygodnie. Do kapitulacji zmusiły ją nalot
    > y bombowe, w których zginęło kilkanaście tysięcy osób.
    Nie!!! Warszawa mogła się bronić. Do kapitulacji zmusiło ją to, że od wschodu pod Warszawę zaczęli podchodzić Sowieci, a wedle pierwotnych ustaleń linia demarkacyjna miała przebiegać wzdłuż Wisły, z warszawską Pragą po stronie sowieckiej. Aby tego uniknąć, dowództwo Warszawy zdecydowało się skapitulować przed Niemcami. Inna rzecz, że akurat w dniu kapitulacji Ribbentrop poleciał do Moskwy, gdzie ustalono nową linię podziału, bardziej na wschód.

    >Był więc sens bronić War
    > szawę po 17 września?
    Po 17 września walka z Niemcami w ogóle straciła wszelki sens.


    >
    > Wracając do głównego tematu to może warto przypomnieć, że ta sama elita która z
    > mykała do Rumunii rok wcześniej wzięła udział w rozbiorze Czechosłowacji.
    Bzdura!
    1. Jeszcze w maju '38, gdy Henlein i Niemcy Sudeccy domagali się dla siebie uznania za mniejszość narodową, rząd polski lojalnie ostrzegł, że w razie jakiejkolwiek zmiany statusu Niemców w Czechosłowacji, RP zażąda analogicznych zmian w odniesieniu do Polaków.
    2. Zajęcie Zaolzia jesienią '38 odbyło się nie we współpracy z Hitlerem, lecz wbrew jego woli, a mianowicie z jednego, bardzo pragmatycznego powodu (i to dopiero po wyjaśnieniu z Benesem, że Czesi bronić się nie będą). W sytuacji napiętych stosunków Polski z ZSRR rządowi polskiemu zależało nie na sprawach prestiżowych, nie na mniejszości polskiej na Zaolziu, nie na węglu karwińskim, lecz na węźle kolejowym w Bohuminie. W razie konfliktu z ZSRR jedyna droga dostaw z Zachodu prowadziła przez rumuńską Konstancę i jedną jedyną linię kolejową będącą zresztą w zasięgu lotnictwa sowieckiego (że o dywersantach nie wspomnę). Rząd RP dobrze pamiętał rok 1920 i zamknięcie przez CSR dostaw kolejowych do Polski. Węzeł w Bohuminie stwarzał alternatywę.

    Stosu
    > nki z tym krajem nie były najlepsze, ale lepiej było mieć od południa Czechów n
    > iż Niemców. Nasz minister Beck miał nawet pretensje do zachodnich mocarstw, że
    > nie zaproszono go do Monachium. Nie upłynęło nawet dwa miesiące od podpisaniu U
    > kładów Monachijskich, jak Ribbentrop zaczął "sondować" Lipskiego odnośnie zmian
    > y granic i "korytarza". Beck był tak bardzo zaskoczony "niewdzięcznością" Niemc
    > ów, że poinformował prezydenta Mościckiego o problemach na linii Warszawa-Berli
    > n dopiero w styczniu 39 r. Można tak więcej. Istota sprowadza się do starej urb
    > anowskiej tezy, głoszącej że "rząd się zawsze wyżywi". W tym wypadku należałoby
    > ją stransformować na "rząd zawsze przed wrogiem zdąży uciec"...
    > Jeszcze raz powtórzę, ówczesna elita dając dyla na Zaleszczyki myślała przede w
    > szystkim o własnych tyłkach, a nie o kraju. Armia broniąc "rumuńskiego przedmoś
    > cia" miała jedynie im tę ucieczkę jak najdłużej zabezpieczyć...

    A to są tak wierutne bzdety, że nie chce mi się komentować. Powtarzasz waść kłamstwa sikorszczaków i komunistów.

    > Co do zachodnich gwarancji, czy jest pan pewien że były one tak jednoznaczne?
    Czy mogą być bardziej wyraźne gwarancje niż traktaty sojusznicze?
    Sprawę francuskiej ofensywy ograniczonej, że nie wspomnę o generalnej, pokrzyżowało wejście Sowietów na 24 godziny przed ofensywą francuską. Po prostu stała się bezprzedmiotowa. Już nie było czego bronić, a ryzykować konfliktu z Niemcami i ZSRR równocześnie nikt nie chciał.

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 21.09.11, 18:07
    woynowski1 napisał:

    > Może troszkę lepiej sprawdzaj to co piszesz. Błędy aż rażą.
    > Merytorycznie też pala, bo z treści wynika że nie wiesz co piszesz! Obrona z pu
    > nktu wojskowego jest możliwa do pewnych granic. Ja wiem, że wychowany na wzorac
    > h sowieckich uważasz że bronić należy się do ostatniej kropli krwi. Czyli Weste
    > rplate należało by bronić jeszcze pzrez miesiące, tak jak Helu, Modlina czy War
    > szawy.I Leningrad się bronił skazując na głodową śmierć miliony cywilów. A do k
    > ierownictwa kraju należy podjęcie decyzji.

    woynowski1 .Ty taki inteligentny.mondry, tylko chwalic Merytorycznie ,ortograficznie super.
    Ale zrozumiec nie potrafisz nic ,oporny na wiedze i nie do wy........nia.jak stolowa noga.
    Jak glowa panstwa tz.Prezydent albo Krol przenosi swoje interesy za granice ,to jest zrozumiale.Ale jak caly rzad ucieka na leb na szyje,to to jest dezercja.Tak jak to zrobil Polski rzad.Ostatecznie ich polityka doprowadzila do tego co zasiali,wiec powinni wziasc karabin i walczyc,tak jak reszta ludnosci.
  • 21.09.11, 23:48
    Dodam jeszcze parę drobiazgów:
    1. To nie była tylko wojna z Niemcami, lecz także z Sowietami i dywersantami z obozu Sikorskiego; to ostatnie przejawiało się m.in. w zdjęciu gen. Fabrycego z dowództwa Armii Karpaty przez gen. Sosnkowskiego, zdjęciu gen. Szyllinga z dowództwa Armii Kraków przez gen. Piskora, wreszcie notorycznym niewykonywaniu rozkazów marsz. Rydza przez Sosnkowskiego, Langnera, Piskora, Roweckiego itd. Dodam jeszcze złowrogą działalność gen. Rómmla.
    2. Marszałek Rydz przeszedł na stronę rumuńską na wieść o internowaniu przez sojusznika polskich żołnierzy i oficerów, którzy przeszli wcześniej granicę.
    3. Mało kto o tym pamięta, że traktat sojuszniczy polsko-rumuński stanowił, że to właśnie marsz. Rydz miał być dowódcą połączonych sił.
    4. W ówczesnej sytuacji (tzn. po 17 września) sprawą najważniejszą było ratowanie ciągłości podmiotowości Polski na gruncie prawa międzynarodowego. Dlatego tak ważne było ewakuowanie prezydenta i rządu. Nie było wtedy sprawy ważniejszej! Marszałek Rydz zachował się niezwykle odpowiedzialnie: w imię wyższych racji wybrał niesławę. Jednej rzeczy absolutnie nie wolno mu był zrobić: dostać się do niewoli! Obojętnie której.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 22.09.11, 20:29
    Herr7 To co piszesz wymagało by szerszego komentarza. Ja nie mówią o ekipie i jej rządach lecz, o konkretnym wydarzeniu,i sytuacji ekonomiczne ówczesnej polski, co jest niezbędne gdy omawia się sprawy militarne i porównuje z przeciwnikiem. Warszawy czy Modlina nie było sensu bronić, tak jak bezsensem było nie bronić drogi do Warszawy od strony Modlina. Tyle tylko czy walczący tego chcieli? A chcieli walczyć, bo dezercje były po 17 na dal na bardzo niskim poziomie! Rumuńskie przedmoście miało być symbolem kontynuowania oporu. Szanse istniały, bo Liczne armie spływały w tym kierunku, czy by zdążyły to inna sprawa. Ale samo przedmoście organizowano, wcześnie przed 17, kierując tam wiele jednostek tyłowych i mobilizacyjnych. Ewakuowanie przedmościa, to nie była ucieczka, to było przekroczenie granicy, po wcześniejszym wydaniu stosownych rozkazów! To na pewno był trudny i w mojej ocenie odpowiedzialny krok, dla Rydza, prawego człowieka i doskonałego generała z wojny 20-tego roku! To nie był oportunista Sikorski, który drzemał ze swą armią pod Modlinem, wówczas gdy wszyscy gromili bolszewików!
    Deoand Mieszanie Jaruzelskiego do bytu w Polsce niepodległej jest żenujące.
    Berencik Ty i tak nic nie zrozumiesz. Ja tez w czasach wielkości Jaruzelskiego równie surowo oceniałem Zaleszczyki, ale od tamtych zamierzchłych czasów doś mocno się podkształciłem w tej dziedzinie. Poczytaj pamiętniki Rydza i innych, może coś zrozumiesz!
    Gandalph Rozsądnie piszesz. Pozostanie w kraju to groźba dostania się w ręce wroga i danie mu w ręce dodatkowego atutu! Każdy rozsądny człowiek wie że istniały wówczas sposoby by przymusić będący w rękach wroga nie tylko Rydza ale i rząd i posłów do działań zgodnych z wolą zaborców, albo sfałszować takie działania. Gebels nie takie rzeczy robił!
  • 22.09.11, 21:37
    Deoand Mieszanie Jaruzelskiego do bytu w Polsce niepodległej jest żenujące.

    Jakiej niepodległej Polsce . Polsce , która wykonuje kazdą zachcianke Zachodu a parlament uchwala wszystko to co każe zachód pod hasłem dostosowania prawa polskiego do unijnego z zaznaczeniem , że najpierw prawo unijnie czyli obce

    To nazywasz niepodległą Polska .. tfu ...

    Ani Gomułka , ani Gierek ani Jaruzelski niczego co polskie nie oddali !

    Ps . powinnościa każdej władzy jest utrzymanie suwerennosci państwa i spokoju wewnętrznego - władze Polski międzywojennej tego nie uczyniły i żaden pamiętnik Rydza czy innego tego nie zmieni .
    Poniosły klęske wraz z narodem !

    A to , że bylismy skazani na zagłade w momencie powstania państwa polskiego to zupełnie inna sprawa .
  • 22.09.11, 21:45
    I tak dochodzimy do sedna sprawy! Twoe poglady porażają! Co ciekawsze w "niewolnej Polsce" możesz je publiczne wypowiadać, bo w "wolnej Jaruzelkiego" miał byś z tego tytułu wieksze lub mniejsze nieprzyjemności.
  • 23.09.11, 07:18
    i tyle twojego że se [POGADASZ.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 22.09.11, 21:46

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 22.09.11, 22:19
    Nie szczekaj jak pijany na imieninach u cioci - ja podałem fakty odnoszące się do rzekomej niepodległosci naszego kraju to dyskutuj o faktach .

    Nie ma obecnie kraju niepodległego oprócz może USA może Chin i słabiutko moze Rosji . Reszta krajów słucha krajów wiodacych i utraciła swoja niepodległośc vide wysłanie wojsk do Iraku czy Afganistanu czy zniszczenie przez polaczków stoczni w Szczecinie czy Gdyni na polecenie jakies tam komisarz działajacej w interesie stoczni niemieckich .

    Ja zyłem w tamtej Polsce i mówiłem po Polsku i uczyłem sie po polsku i nikt mnie nie zamykał za kawały których było pełno w tamtych czasach .
    W takim bylismy obozie i tyle ...a teraz Lepper mówił o talibach i takich innych sprawach i już wącha kwiatki od spodu .
  • 23.09.11, 00:01
    deoand napisał:

    > Nie szczekaj jak pijany na imieninach u cioci - ja podałem fakty odnoszące się
    > do rzekomej niepodległosci naszego kraju to dyskutuj o faktach .

    Rzekomej? To znaczy, co? Za PRL była "prawdziwa niepodległość"? Jeśli tak, to nie mamy o czym gadać.

    >
    > Nie ma obecnie kraju niepodległego oprócz może USA może Chin i słabiutko moze R
    > osji .
    Na tej zasadzie, to można powiedzieć, że nigdy nie było krajów niepodległych, bo zawsze było jakieś mocarstwo.

    >Reszta krajów słucha krajów wiodacych i utraciła swoja niepodległośc vi
    > de wysłanie wojsk do Iraku czy Afganistanu
    Można się kłócić o celowość wysyłania polskich formacji do Iraku czy Afganistanu, ale to była suwerenna decyzja.

    czy zniszczenie przez polaczków stoc
    > zni w Szczecinie czy Gdyni na polecenie jakies tam komisarz działajacej w inter
    > esie stoczni niemieckich .

    Stocznie polskie zostały zamknięte, bo od wielu, wielu lat były deficytowe i podatnik stale musiał (?) do nich dopłacać. Gdyby nie bat unijny, to dopłacałby dalej w imię "wyższych celów". Dla przypomnienia: stocznię gdańską chciał zamknąć już Jaszczuk pod koniec lat 60-ych XX w., bo nie miała racji bytu. Nie zdążył, bo w grudniu 1970 roku wiadomo, co było.

    >
    > Ja zyłem w tamtej Polsce i mówiłem po Polsku i uczyłem sie po polsku i nikt mni
    > e nie zamykał za kawały których było pełno w tamtych czasach .

    Ja też żyję w Polsce, mówię po polsku i opowiadałem kawały tak za komuny, jak i obecnie.

    > W takim bylismy obozie i tyle ...a teraz Lepper mówił o talibach i takich in
    > nych sprawach i już wącha kwiatki od spodu .

    O Lepperze lepiej nie rozmawiajmy, bo nie ma o czym.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 07:16
    no pewnie-jakiś CHAM pchał si ę nam na salony.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 23.09.11, 12:42
    W ramach wolnosci i niepodległosci na łapu capu przegłosowano ustawę o jakis tam wiadomościach niejawnych bo inaczej w ramach poszanowania polskiej niepodległosci i wolnosci unia zagroziła karą ilus tam Euro jak czegos tam nie zrobimy !!!

    Ja wiem , że kłamac mozna jak sie za to bierze pieniądze ale trzeba choc troche miec szacunku do samego siebie i nie klepac o wolnosci i niepodległości gdy wszystkie fakty mówia cos zupełnie przeciwnego !

    A juz kompletna paranoja jest gdy człowiek żyjący współczesnie gloryfikuje Polske miedzywojenną nazywając ja demokratyczna gdy była skrajna dyktaturą Piłsudzkiego / akurat słusznie ale to inna sprawa / powstała po zamachu na legalne władze i oparta na policji politycznej i obozach dla przeciwników politycznych - Komuna akurat niczego nowego nie wymysliła .

    Swoja droga to trzeba mieć troche szacunku dla kraju w którym sie żyło i widziało co się działo i jak było na prawdę ....
    ... Bohaterów solidarnosci namnozyło się jak królików ale w ciągu jednej nocy 13 grudnia nagle nie było żadnego .... nie mówiąc o Lechu który sobie w luksusowej willi w Arłamowie przebywał .
  • 23.09.11, 13:36
    I tak zgubiliśmy watek, ale Wasze poglądy są ciekawe.
    Piłsudzki, jeżeli dyktator to w aksamitnych rękawiczkach. Po obu stronach granicy to byli dyktatorzy! Nazywać to skrajna dyktaturą a rządy Jaruzelskiego z jego czołgami i żołnierzami na rogatkach i w centrach miast przy koksownikach, łagodną to najlepszy dowcip ostatnich czasów! A obozy dla przeciwników na większą skale zwane później koncentracyjnymi to wymyślili Anglicy podczas wojen Burskich! To co robił Piłsudzki to było generalnie rozbijanie bolszewickiej piątej kolumny!
    Wałęsa sobie przebywał w wilii w Arłamowie, to fakt. Tylko, że willa była obstawiona, a on był w niej więźniem. To samo można napisać o luksusowych warunkach obozu w Berezie w stosunku do Buchenwaldu, czy pierwszego z rzędu gułagu!
    Jeżeli na kwestie niepodległości patrzysz z perspektywy wiedzenia człowieka XIX wiecznego ,no może z początków XX wieku to zapewne masz rację. Tak ja inaczej patrzył na tę sprawę Polak z XVII-XVIII wieku. Wówczas podany króla Hiszpańskiego był Hiszpanem, Cara Rosyjskiego Rosjaninem itd. Ale mamy XXI w, wiek światowego transportu, komunikacji i światowej produkcji generalnie „globalnej wioski. I nie zmienisz tego, nie będziesz podróżował na odległość 40 km w największym pośpiechu cała dobę, nie będzie Ci się zdawało że pociąg to pomiot szatana, a prędkość zabije podróżnych! Nie wsiądziesz sobie do samolotu by za kilak godzin wylądować na innym kontynę cie i uważasz to za normalne. Któż jeszcze chodzi pieszkom dalej niż na odległość kilku kilometrów, poza sportowcami i turystami? Wracając do tematu, kraje już z powodów samych powiązań gospodarczych nie są w stanie samoistnie istnieć. Po nieudanych próbach XX w, takich, jak samowystarczalność żywieniowa Italii za czasów Mussoliniego ,zostały tylko gorzkie wspomnienie i osuszone bagna Pontyjskie! Wróć na ziemię. Sądzę że obecnie żaden kraj, nie jest w stanie samoistnie egzystować sprawnie gospodarczo! Wiec patriotyzm polegający na pełnej samodzielności kraju jest obecnie mrzonką. By zachować Polaków jako Polaków trzeba przekazywać tradycje i następnym pokoleniom, a będzie to jedynie możliwe o ile kraj będzie się w odpowiednim tempie rozwijał się gospodarczo i rozwijał swą kulturę. Trzeba też pamiętać o następnych pokoleniach nie tylko o elektoracie znanego radia i innych skrajnych opcjach.
    deoand wracaj z obłoków komuny na ziemię!
  • 23.09.11, 14:04
    Pamiętaj , że podręczniki historii piszą zawsze zwycięscy i jak kiedys naczelnym historykiem był Kakol czy tam inny to teraz jest Dudek Paczkowski czy tam inny

    A głównym żródłem ich popularnosci nie jest żaden dorobek historyczny tylko to , ze krzyczeli , ze Stalin był be ..o czym kazdy wiedział i za komuny tez .

    Zamach jest zamachem a ten majowy tez i nie wypisuj mi tu bzdur , że nie a , że akurat Piłsudki wygrał to dlatego nie wisiał . W tamtym czasie zamachowców czekała jedna kara -szafot albo rozstrzelanie .
    Z demokracja nie ma to nic wspólnego i niech mi nikt nie śmie II Rp nazywac państwem demokratycznym . To była dyktatura z fasadowym Sejmem Senatem czy marionetkowym Prezydentem !!!!
    Jaruzelski wprowadził stan wyjątkowy czy tam wojenny jako przedstawiciel ówczesnej władzy a w armii Jaruzelskiego służył twój nie wiem ojciec syn czy kuzyn - wystarczy , że byl w Wopie .
    Do stał powołanie i na ulicę ... ale Solidaruchy narobiły takiego bajzlu w kraju , ze był to rzeczywiście słuszny ruch , który stosuja władze każdego kraju .
    Pytanie kto to byli Solidarnosciowcy -ilu ubeków czy dokładnie Sbeków a ile uczciwych ludzi .
    Ci to nie mieli nic do powiedzenia . Dzicz strajkowała o to , że majster wyrzucił jednego pijusa i wtedy cała Polska stawała hahah a teraz ludzi wyrzucaja jak śmieci na bruk a oni sie cieszą .
    i nazywaja to wolnym niepodległym krajem ... pewno do czasu !!!

    Ciekawe kiedy ten naród znowu odzyska honor i godnośc - na razie robia mu znowu kryzys a Euro juz 4,50 i będzie jeszcze więcej
  • 23.09.11, 14:06
    Z przykrością stwierdzam, że masz pan w głowie niezłą sieczkę.
    Owszem, zgoda, Piłsudski obalił legalnie działający rząd, który jednak był raczej (nie)rządem. Na słowa o Piłsudskim-dyktatorze ogarnia mnie pusty śmiech; partie opozycyjne (po 1926 roku) działały? Działały! Wydawały swoje gazety? Wydawały! Miały swoich posłów i senatorów? Miały! A jak to było w krajach jawnie dyktatorskich? W ZSRR, Niemczech (po 1933), we Włoszech?
    Była, owszem, Bereza Kartuska, ale dla kogo przeznaczona? Przede wszystkim dla komunistów (czytaj sowieckiej agentury), nacjonalistów ukraińskich i innych (czytaj zabójców, np. min. Pierackiego, gen. Bułak-Bałachowicza itd.). Trudno to pochwalać, ale nie można porównywać z obozami GUŁAGU, Mauthausen czy Buchenwaldem.
    A tak przy okazji: można lubić albo nie lubić sanacji, ale coś próbowała robić. Zadam jednak przewrotne pytanie: a jakiż to program polityczny, gospodarczy, społeczny itd., miała szacowna opozycja, czyli osobnicy pokroju Władysława Sikorskiego, Stanisława Kota, Popiela, Stańczyka itd. itd. itd.? Otóż odpowiem: na dobrą sprawę nie miała żadnego, a w każdym razie zestaw mętnych tez, często sprzecznych ze sobą, które przy maksimum dobrej woli można uznać za agitację, nie za program. Jedyne, co było u nich wyraźne i co spajało opozycję ze sobą, to była nienawiść do sanacji i żądza władzy, co dało o sobie znać w jakże dramatycznych okolicznościach września 1939 roku. Któż bowiem, to pretenduje do najwyższych stanowisk w państwie, w obliczu wojny nie tylko knuje z obcymi (i to nie tylko sojusznikami), lecz prowadzi robotę rozkładową w walczącej armii? Powiedzmy wyraźnie i dosadnie: opozycjonistów - Sikorskiego, Kota, Popiela, Kukiela i całą tę sforę 1. wojna, 2. niewidzialna, obca ręka (lub ręce) wydźwignęły z politycznego niebytu. Okazało się, że nawet wojna nie przeszkadza ambicjom politycznym (ewidentnie na wyrost) i żądzy władzy. Czy to są kwalifikacje moralne wystarczające do objęcia funkcji rządowych? Sam sobie odpowiedz.


    Istotnie, Polska międzywojenna demokratyczną (w dzisiejszym znaczeniu) nie była, ale i tak odbijała korzystnie od otoczenia.
    Na temat "bojowników styropianowych" w ogóle nie będę się wypowiadać, bo to już zbyt dalekie odejście od tematu.
    I jeszcze jedno: patriotyzm, szacunek do własnego kraju (i do samego siebie) nie polega na przemilczaniu niewygodnych tez, faktów, zdarzeń itd. Mógłbym to i owo zarzucić sanacji, ale akurat nie to, co kłapali dziobem sikorszczacy, potem komuniści, wreszcie ich współczesne tuby, w szczególności szanowny pan.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 14:15
    Gandalph fajnie, że to wszystko tłumaczysz. Ale zwróć uwagę, że facet jest prawdopodobnie kryptokomuchem. Pośrednio chwali Jaruzelskiego i stosuje podobną demagogie do tej którą lansowała prasa PRL u jej schyłku.
    Ma totalnie powywracany system wartości- poprzez skrajne ralatywizowanie faktów, demagogię i podważanie prawd oczywistych.
    Zwróć uwagę, że koleś raczej otwarcie przyznaję się do sympatii do PRL. Może ją eufemizuję?
    A jaką mamy pewność, że nie był w partii reżimowej PRL ( np PZPR albo ZSL)?
    Możliwe, że to starszy człowiek, nie potrafiący pogodzić się z rzeczywistością?
  • 23.09.11, 14:24
    konrad_dk napisał:

    > Gandalph fajnie, że to wszystko tłumaczysz. Ale zwróć uwagę, że facet jest praw
    > dopodobnie kryptokomuchem. Pośrednio chwali Jaruzelskiego i stosuje podobną dem
    > agogie do tej którą lansowała prasa PRL u jej schyłku.
    > Ma totalnie powywracany system wartości- poprzez skrajne ralatywizowanie faktów
    > , demagogię i podważanie prawd oczywistych.
    > Zwróć uwagę, że koleś raczej otwarcie przyznaję się do sympatii do PRL. Może ją
    > eufemizuję?
    > A jaką mamy pewność, że nie był w partii reżimowej PRL ( np PZPR albo ZSL)?
    > Możliwe, że to starszy człowiek, nie potrafiący pogodzić się z rzeczywistością?

    Możliwe, że masz rację, ale teksty czytają również młodzi czytelnicy i o nich bardziej mi chodzi, a nie o nawracanie jakiegoś grzyba, którego już nic nie wyprostuje.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 14:40
    Młodzi czytelnicy to jak im sie oczy nie otworzą to na śmieciowych umowach w ramach wolnej i niepodległej Polski moga tylko pójśc na smietnik albo do noclegowni jak im rodzice przestana pomagac i za nich płacic .

    A historią mozna dowolnie żonglowac i dyktaturę nazywać demokracja i odwrotnie co jak widzę czynią panowie z luboscią .

    Sytuacja polityczna w II RP mniej więcej przypominała dzisiejsza z ciągłymi walkami Pisu z Platforma tak jak wtedy Piłsudczyków z Endecja
  • 23.09.11, 14:55
    deoand napisał:

    > Młodzi czytelnicy to jak im sie oczy nie otworzą to na śmieciowych umowach w ra
    > mach wolnej i niepodległej Polski moga tylko pójśc na smietnik albo do noclegow
    > ni jak im rodzice przestana pomagac i za nich płacic .
    >
    Na ten temat mam swoje zdanie, ale to nie to miejsce ani wątek.

    > A historią mozna dowolnie żonglowac i dyktaturę nazywać demokracja i odwrotnie
    > co jak widzę czynią panowie z luboscią .
    >
    Żonglować można, co wielu, z Sz.P. łącznie, z lubością uprawia. Ja staram się dociekać prawdy.

    > Sytuacja polityczna w II RP mniej więcej przypominała dzisiejsza z ciągłymi wal
    > kami Pisu z Platforma tak jak wtedy Piłsudczyków z Endecja

    Ani mniej, ani więcej, w ogóle nie przypominała poza tym, że po odzyskaniu niepodległości, w co niewielu wierzyło, potem rządy przejęły miernoty (to jest jedyne podobieństwo ostatnich lat do tamtych czasów), które dopiero wykopał Piłsudski w 1926 roku.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 14:40
    tak jakoś śmiesznie chłopki uważacie że bycie KRYPTOKOMUCHEM jest zabronione.

    śmieszne-beraza owszem była-= ale dla komunistów.no pewnie- w demokratycznym państwie bereza im się należała-NIE???????????
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 23.09.11, 16:57
    billy.the.kid napisał:

    > tak jakoś śmiesznie chłopki uważacie że bycie KRYPTOKOMUCHEM jest zabronione.

    Zabronione nie jest, ale jest śmieszne.
    >
    > śmieszne-beraza owszem była-= ale dla komunistów.no pewnie- w demokratycznym pa
    > ństwie bereza im się należała-NIE???????????

    Specjalnie dla komunistów powinni byli postawić jeszcze parę takich Berez. Na szczęście towarzysz Stalin wyręczył naszą policję i defensywę i kazał tych sukinsynów z KPP wystrzelać. Przynajmniej jeden dobry uczynek tow. Koby!


    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 12.10.12, 19:41
    no pewnie-bo tylko my SPRAWIEDLIWI możemy określać CO JEST SMIESZNE.

    specjalnie dla solidaruchów trza było w latach st.woj. zasiedlić parę pierdli tą swołoczą.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 23.09.11, 15:32
    Interesująca aberracja umysłowa :-O Może dwa krótkie pytania:
    1.) Jeśli w ciemnej ulicy zaatakuje Cię dwóch dwumetrowych byków z pałami, to w imię honoru dasz się im zatłuc, czy też raczej spróbujesz uciec?
    2.) Kto w takiej sytuacji wg Ciebie okrywa się hańbą?
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • 23.09.11, 16:17
    Rząd ucieka a naród ginie i tak zawsze jest ale nie ma żadnego powodu aby ten rząd chwalić z własnej nieprzymuszonej woli i dac mu rządzic ponownie >

    I ludzie , którzy to robią śmieszą mnie chyba , że dostaja za to pieniądze ... no to tych naginaczy historii jest pełno .

    Pytanie krótkie .. na jaka cholerę było walczyć z Ruskimi o Nord Stream zamiast sie do projektu przyłaczyc i mieć nitke gazociągu juz w kraju a nie dostawać łupkiem po łbie !
    Jakie wtedy słyszałem wykrzykiwania i napinanie muskułów prawie jak w 39 .
    Nie pozwolimy , nie zbuduja , juz nas poparła Unia Europejska i nasi wspaniali sojusznicy , Polka vice dyrektor jakiegos banku zablokowała kresdyty . Szwedzi protestuja , i co g ...

    gaz juz płynie a my łupiemy skały i woda leci jak ostatnio Kulczykowi !
  • 23.09.11, 16:54
    deoand napisał:

    > Rząd ucieka a naród ginie
    Rząd nie ucieka, lecz się ewakuuje, nie widzisz różnicy?
    Rząd się ewakuuje, aby chronić ciągłość państwa.

    i tak zawsze jest ale nie ma żadnego powodu aby ten r
    > ząd chwalić z własnej nieprzymuszonej woli i dac mu rządzic ponownie >

    Nie chodzi o chwalenie ówczesnego rządu (choć jest za co), lecz o rozumienie sytuacji.

    >
    > I ludzie , którzy to robią śmieszą mnie chyba , że dostaja za to pieniądze ...
    > no to tych naginaczy historii jest pełno .

    Sam naginasz nawet nie historię (bo to, co piszesz, nie jest historią), lecz zasady agitacji. Agitator z Ciebie jak z koziej...

    >
    > Pytanie krótkie .. na jaka cholerę było walczyć z Ruskimi o Nord Stream zamiast
    > sie do projektu przyłaczyc i mieć nitke gazociągu juz w kraju a nie dostawać
    > łupkiem po łbie !

    Co ma piernik do wiatraka?




    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 17:30
    deoand napisał:

    > Rząd ucieka a naród ginie i tak zawsze jest ale nie ma żadnego powodu aby ten r
    > ząd chwalić z własnej nieprzymuszonej woli i dac mu rządzic ponownie >

    Nie kumam. Czy wg Ciebie gdyby rząd został w Polsce i dał się pojmać Sowietom, to los narodu by się jakoś od tego polepszył??? Tyle, że nie byłoby nawet formalnego zachowania ciągłości władzy emigracyjnej, bo Stalin najprawdobnie kazałby ich po prostu wszystkich zesłać albo pozabijać...

    A oto mały samouczek historyczny na temat tego, jak zachowywały się rządy państw podbitych przez koalicję Flipa i Flapa od 1938:

    Austria - prezydent i kanclerz zostali aresztowani; ten drugi trafił do obozu koncentracyjnego Czechosłowacja - prezydent został kolaborantem, premier uciekł i stworzył rząd na emigracji
    Dania - król i rząd zostali zmuszeni do kolaboracji
    Norwegia - król i rząd uciekli, a następnie działali na emigracji
    Holandia - królowa i rząd uciekli, a następnie działali na emigracji
    Belgia - król został aresztowany, rząd uciekł i działał na emigracji
    Luksemburg - księżna i rząd uciekli, a następnie działali na emigracji
    Francja - rząd poszedł na kolaborację, więc drugi rząd powstał na emigracji
    Litwa - prezydent uciekł i działał na emigracji, premier został aresztowany i zmarł w łagrze
    Łotwa - prezydent został aresztowany i zmarł w sowieckim więzieniu, podobny los (zesłanie i/lub śmierć) spotkał większość członków rządu
    Estonia - prezydent został aresztowany i zmarł na zesłaniu, premier okazał się być od dawna sowieckim agentem
    Jugosławia - król i rząd uciekli, a następnie działali na emigracji (a państwo faktycznie się rozpadło)
    Grecja - król i rząd uciekli, a następnie działali na emigracji

    Wskaż mi proszę głębię różnic między wyborem (a i możliwością wyboru) polskich władz we wrześniu 1939 a analogicznymi wyborami (a i możliwościami wyboru) innych.
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • 23.09.11, 18:29
    no, naród nie miał mozliwosci uciec i działac na emigracji.i dał się pojmać sowietom i niemcom.
    rząd uciekł i tak się nadziałel na tej emigracji że niejaki rydz,śmigły zresztą, w niesławie se wrócił do polski. może miał jeszczę odrobine tzw.honoru????????
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 23.09.11, 18:47
    Nie wiem; nie zwykłem arbitralnie oceniać poziom honoru osób, które zostały poddane próbie jakiej ja nigdy poddany nie zostałem i - da Bóg - nie zostanę. Chciałem jedynie zwrócić uwagę, że dokładnie tak samo jak władze polskie postąpiła ogromna większość władz państw zaatakowanych wówczas przez Hitlera i Stalina, zaś los tych którzy zdecydowali się nie uciekać na ogół był smutny, a przy tym w niczym oczywiście nie poprawiał położenia własnych narodów. A hańbą, moim skromnym zdaniem, okrywają się raczej bandyci niż uciekające przed nimi ofiary. I tylko tyle.
    Pzdr

    --
    Beam me up, Mr. Scott; there's no intelligent life here!
  • 23.09.11, 19:29
    billy.the.kid napisał:

    > no, naród nie miał mozliwosci uciec i działac na emigracji.i dał się pojmać sow
    > ietom i niemcom.
    > rząd uciekł i tak się nadziałel na tej emigracji że niejaki rydz,śmigły zresztą
    > , w niesławie se wrócił do polski. może miał jeszczę odrobine tzw.honoru???????
    > ?
    Naucz się jednego: na wojnie od ginięcia są szeregowcy, to jest właściwe "mięso armatnie". Od oficerów, nie mówiąc o generałach, wymaga się czegoś innego, czegoś znacznie więcej:
    "Nie giń, bo ci nie wolno!" - jak powiedział w "Potopie" ks. Janusz Radziwiłł do Kmicica. (Czy autentycznie coś takiego powiedział, tego nie wiem, ale tu utrafił w sedno).
    Nie ma nic łatwiejszego niż zginąć na wojnie, ale nie tego oczekuje się od wodza naczelnego, ani nawet od dowódców armii. Owszem, czasem coś takiego się zdarza, ale to są wyjątki. Gdyby, dla przykładu, Jan III Sobieski zginął w pierwszej bitwie pod Parkany (a to mogło się zdarzyć, niewiele brakowało, bo to była jedyna bitwa przez niego przegrana), losy Polski potoczyłyby się zupełnie inaczej i o wiele gorzej!
    Politycy, marszałkowie, generałowie mają psi obowiązek myśleć nie tylko o dziś, o tej bitwie czy wojnie, ale również o tym, co będzie... Na przykład, jak przegrają bitwę. Dlaczego Władysław Łokietek kazał swojemu synowi, Kazimierzowi (jeszcze wtedy nie Wielkiemu) uciec z pola bitwy z Krzyżakami? Dlaczego Piotr I uciekł z pola bitwy pod Narwą? (uratował w ten sposób Rosję - na nasze nieszczęście niestety, ale to inna sprawa).
    Niestety, w Polsce pół- i ćwierć-inteligenci naczytali się bzdur, mózgi im zlasowały propagandowe popłuczyny i potrafią myśleć tylko w kategoriach "męczennictwa narodowego".
    Mówiąc krótko: prezydent Mościcki, rząd Sławoja-Składkowskiego i marszałek Rydz uczynili to, co powinni byli uczynić. Nie przewidzieli tylko jednego: skali spisku zawiązanego z inicjatywy Quai d'Orsay, przy czynnym udziale Sikorskiego i jego bandy oraz - prawdopodobnie - Moskwy. Motyw jest jasny: Rydz i Beck byli politykami zbyt niezależnymi, a francuskiemu rządowi chodziło o powołanie w ich miejsce marionetek, Sikorskiemu było w to graj, a Moskwa skorzystała z okazji. Zauważ również, że Hitler nie miał zamiaru podbijania całej Polski; był skłonny zgodzić się na "Reststaat"; sprawa upadła wobec sprzeciwu Stalina.

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 19:09
    Dodam jeszcze, że we Francji, ci, którzy pozostali w kraju, byli po wojnie sądzeni za kolaborację!
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 19:43
    Jak to nie widzisz analogii = zaćmę masz -- między sytuacja z Nord Streamem a sytuacja z 39 roku ???

    Oczywiście dzis wojny nie ma ale sytuacja jest analogiczna Niemcy i Rosja porozumiały sie ponad głowami Polaków i mimo naszego sprzeciwu i mimo werbalnego poparcia naszych obecnych przyjaciól wykonali to co zamierzyli godząc w bezpieczenstwo energetyczne Polski . A władze Polskie wrzeszczały i tyle i niczego nie wywrzeszczały .

    Co do ucieczki rządu - czy ja powiedziałem , że się temu dziwie - nie .. wiadomo , że rząd sie wyżywi i pierwszy ucieknie i tak sie stało !!!
    a Kukliński - to co jemu się udało uciec a reszcie nie 1 i mieli szczęście bo dostali odszkodowania z mojej kieszeni a ja nie bo nie dałem się internowac !!!

  • 23.09.11, 19:53
    deoand napisał:

    > Jak to nie widzisz analogii = zaćmę masz -- między sytuacja z Nord Streamem a s
    > ytuacja z 39 roku ???
    >
    Nie widzę związku, również z tematem wątku.

    > Oczywiście dzis wojny nie ma ale sytuacja jest analogiczna Niemcy i Rosja poroz
    > umiały sie ponad głowami Polaków i mimo naszego sprzeciwu i mimo werbalnego pop
    > arcia naszych obecnych przyjaciól wykonali to co zamierzyli godząc w bezpieczen
    > stwo energetyczne Polski .

    Co to ma wspólnego z tematem wątku?

    A władze Polskie wrzeszczały i tyle i niczego nie wy
    > wrzeszczały .
    >
    Co to ma wspólnego z tematem wątku?

    > Co do ucieczki rządu - czy ja powiedziałem , że się temu dziwie - nie .. wiadom
    > o , że rząd sie wyżywi i pierwszy ucieknie i tak sie stało !!!
    > a Kukliński - to co jemu się udało uciec a reszcie nie 1 i mieli szczęście bo
    > dostali odszkodowania z mojej kieszeni a ja nie bo nie dałem się internowac !!!
    >
    Co ma wspólnego Kukliński z 17 września 1939 i "ucieczką" rządu?

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 20:02
    To ma wspólnego , że tak wtedy jak i dziś Niemcy i Rosja porozumiewaja się między soba i działaja wspólnie co w 1939 roku doprowadziło do ucieczki rządu a do czego to doprowadzi za parę lat to tego jeszcze nie wiem bo nie jestem jasnowidzem ale w 1938 też nie wiedzieli , że rząd ucieknie !
  • 23.09.11, 20:21
    deoand napisał:

    > To ma wspólnego , że tak wtedy jak i dziś Niemcy i Rosja porozumiewaja się międ
    > zy soba i działaja wspólnie co w 1939 roku doprowadziło do ucieczki rządu a do
    > czego to doprowadzi za parę lat to tego jeszcze nie wiem bo nie jestem jasnowid
    > zem ale w 1938 też nie wiedzieli , że rząd ucieknie !

    Obawiam się, że masz alergię (sprawdź u siebie, czy nie dostałeś wysypki). Przecież Niemcy i Rosja wielokrotnie w historii porozumiewały się, nic w tym nadzwyczajnego. W końcu to suwerenne państwa, coś znaczące tak w Europie, jak i na świecie, a więc muszą się porozumiewać. Co, uspokoisz się dopiero wtedy, jak zerwą wszelkie stosunki między sobą?
    Coś mi się wydaje, że tu nie chodzi o "problem rosyjsko-niemiecki", lecz o Twój własny.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 20:32
    Oczywiście , że chodzi tu o mój problem bo jestem Polakiem i mieszkam w kraju nad Wisła i nigdzie nie zwiałem !!!
    Chodzi o to aby rząd Polski korzystał zarówno od jednego jak i drugiego sąsiada a nie tylko bezmyslnie wydzierał sie o przeszłosc a jak przyjdzie co do czego to chodu !!!
  • 23.09.11, 21:01
    deoand napisał:

    > Oczywiście , że chodzi tu o mój problem bo jestem Polakiem i mieszkam w kraju n
    > ad Wisła i nigdzie nie zwiałem !!!
    > Chodzi o to aby rząd Polski korzystał zarówno od jednego jak i drugiego sąsiada
    > a nie tylko bezmyslnie wydzierał sie o przeszłosc a jak przyjdzie co do czego
    > to chodu !!!

    O ile pamiętam, bo już zaczynam się gubić, wątek dotyczył rzekomej "ucieczki" władz polskich z kraju w 1939 roku. Obecna sytuacja w ogóle nie ma z tym nic wspólnego.
    Mam swoją opinię na temat tak obecnego rządu, jak i wszystkich rządów po czerwcu '89, zresztą wcześniejszych też. Ale to materiał na zupełnie inną dyskusję.
    Tym, co mnie wkurza, nie tylko na tym forum, to mania zbaczania "w krzaki", prezentowana w Polsce przez bardzo wielu dyskutantów. W związku z tym, skoro mowa o 1939 r. i postępowaniu ówczesnego rządu, to na miłość boską nie wprowadzajmy zamętu i nie wpychajmy do dyskusji spraw nie mających z tym nic wspólnego. W końcu to określony wątek na forum "Historia", a nie "Publicystyka", "Kraj", ani "Polityka".
    Ale cóż, dyscyplina, również umysłowa, mocną stroną Polaków nigdy nie była i nie jest. Dlatego postuluję: albo-albo, albo piszesz ad rem, albo przenieś się na inne forum.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 23.09.11, 21:26
    Sama dyskusja o tym czy rząd uciekł czy nie jest bez sensu bo wiadomo , że uciekł a czy słusznie czy nie to też nie ma znaczenia dla współczesnych Polaków natomiast wnioski wynikajace z postepowania ówczesnych władz i postępowanie obecnych moze być nauka na przyszłośc .
  • 23.09.11, 23:51
    deoand napisał:

    > Sama dyskusja o tym czy rząd uciekł czy nie jest bez sensu bo wiadomo
    Ma sens, dlatego że, jak to napisałem w kilku miejscach, to nie była ucieczka, lecz ewakuacja do sojuszniczego, teoretycznie, kraju ościennego. Po drugie, nie zawsze ważne jest jakieś wydarzenie samo w sobie, lecz to, co się za tym kryje i dlaczego tak się stało.

    , że ucie
    > kł a czy słusznie czy nie to też nie ma znaczenia dla współczesnych Polaków
    A z tym właśnie się nie zgadzam!
    Po pierwsze, dlatego że musimy przyjmować historię z "całym dobrodziejstwem inwentarza", a nie wybiórczo. Po drugie, zdecydujmy się, albo uprawiamy historię, albo mitologię (ta ostatnia mnie w ogóle nie interesuje albo, co najwyżej jako fenomen socjologiczny). Wreszcie po trzecie, mówi się, że "historia jest nauczycielką życia" oraz że "naród bez przeszłości nie ma przyszłości"; pytam zatem: jaka historia, prawdziwa czy fałszywa, historia czy mitologia, historia jako rzetelna wiedza, czy "historia" jako instrument demagogii?
    nat
    > omiast wnioski wynikajace z postepowania ówczesnych władz i postępowanie obecny
    > ch moze być nauka na przyszłośc .
    No właśnie, jeżeli tak miałoby być, to musimy podchodzić do historii RZETELNIE, a to oznacza między innymi dociekanie prawdy, jakąkolwiek by była. Z tym ostatnim nie jest niestety dobrze, zwłaszcza w odniesieniu do historii najnowszej. Historia II W. Św. jest tak zakłamana, że nadaje się do wyrzucenia do kosza i pisania od nowa i to nie tylko w Polsce (wszystkie kraje mają swoje kłamstewka, kłamstwa i trupy w szafie); przykład: wrzesień '39. Na to trzeba jednak wielu lat RZETELNEJ pracy wielu historyków (nie agitatorów!) i badania przebiegu wydarzeń już nie dzień po dniu, lecz nawet godzina po godzinie. Przykład pierwszy z brzegu: powszechnie przyjmuje się, że początek wojny na Pacyfiku to japoński atak na Pearl Harbor, a to guzik prawda (pomijam w tym momencie wojnę w Chinach, bo to nie Pacyfik :-) ). Otóż wskutek czyjegoś błędu, braku synchronizacji, czy ja wiem zresztą, czego, kilka godzin wcześniej Japończycy zaatakowali z powietrza brytyjskie lotniska na Malajach. Ale w świat poszło: początek wojny = Pearl Harbor.
    Przykład z naszego podwórka; w 1940 roku płk Epler sporządził w Paryżu raport z działań (w ramach grupy gen. Kleeberga). Napisał m.in., że 1-3 paźdz. '39, w rejonie Łuków-Siedlce jego pułk zniszczył sto kilkadziesiąt czołgów. Nie napisał tylko, jakich, bo to było ... niecenzuralne. Chodziło bowiem o czołgi sowieckie; Niemców tam już od tygodnia nie było. Ot, drobne niedomówienie równe kłamstwu (wymuszonemu przez "przełożonych" z grupy uzurpatora-Sikorskiego), ale w świat poszło! I teraz weryfikuj wszystkie takie relacje tzw. "naocznych świadków".
    Mało tego, jak się głębiej poskrobie, to się okaże, że grupa gen. Kleeberga z Niemcami w ogóle nie walczyła, że żadnej bitwy pod Kockiem nie było, że pod Kockiem po prostu jego parlamentariusze dopędzili wycofujących się Niemców, aby skapitulować przed nimi, a nie przed Sowietami.

    Pytam zatem, jakie wnioski możemy wyciągnąć z fałszywych informacji, których pełno w podręcznikach? Możemy tylko tworzyć kolejne mity (typu kawalerii szarżującej na czołgi).

    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 24.09.11, 02:20
    @deoand, zawsze możesz postarać się o zieloną kartę...
    dla dzieci, dla dzieci, to oczywista oczywistość. ;-)
    i potem, chodu!
  • 24.09.11, 18:19
    Cieszę sie ze nie tylko ja próbuje samodzielnie oceniać naszą historię. Jestem kompletnym amatorem. Ale mitów dotyczących września narosło tyle że trudno sie przez nie przebić. Podobnie i z rokiem 20. Przez wiele lat podawano mnie interpretację faktów historyczny bez żadnego powiązania z innymi aspektami bytu narodu. I tak w jakich wspomnieniach wrześniowych autor pisze o znęcaniu się nad żołnierzami. Pisze, że organizowano maratony nagrodami, które żołnierze wykonywali w pełnym oprzędzenie! No tak myślałem wówczas, strasznie się nad nimi znęcali. Potem, w wiele lat później zastanowiłem się nad tą kwestią. Dowódcy polscy nie byli głupcami. Wszyscy byli praktykami roku 20. Szybkość posuwania się oddziałów na piechotę zdecydowała o rozbiciu bolszewików pod Warszawą, a wcześniej uniemożliwiła bolszewikom rozbicie armii Polskiej! A tu za granicą powstawał po wypowiedzeniu traktatów wersalskich groźny wróg dysponujący zmotoryzowanymi odziałam. Szybkość i sprawność piechot była warunkiem koniecznym by mogła walczyć.
    Problem Zaleszczyk to jedna ze spraw której poświęciłem troszkę uwagi. I mam głębokie przekonanie że ludzie znający doskonale zwyczaje bolszewików, wiedzieli co im grozi i do czego mogą zostać zmuszeni. A że tak był świadczy o tym przejęcie Władzi w aureoli bolszewickiego prawa w 1944 r w Polsce. I trzeba pamiętać, że dziedzic w prostej linii tek władzy, osławiony Jaruzelski nie był nikim innym jak uległym wasalem Moskwy!
  • 24.09.11, 19:24
    od oficerów i radziwiłłów wymaga sie NIE GIŃ BO CI NIE WOLNO....
    hasełko to wymyślił na pewno nie motłoch a właśnie ci radzwiłłowie.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 24.09.11, 20:31
    zacytowałem wyżej z "Potopu".
    Nie jest ważne, kto wymyślił powiedzenie "Nie giń, bo ci nie wolno"; prawdziwość lub fałsz jakiegoś zdania nie zależy od tego, kto je wypowiada. A w tym przypadku tak właśnie jest: od oficera (o generale nie wspominając) wymaga się o wiele więcej niż zwykłe, prostackie "giń za ojczyznę". Zginąć na wojnie jest bardzo łatwo. Kombinować, jak wyprowadzić oddział z "kotła", i to z możliwie jak najmniejszymi stratami, znacznie trudniej. Trudno jest też zebrać rozbity i zdemoralizowany oddział i przekształcić go w coś, co by przypominało wojsko. A już szczytem trudności jest podejmowanie decyzji, zwłaszcza przy niedostatkach rozpoznania, uderzać tu czy tam oraz co zrobić, jeśli operacja jednak się nie uda, jeśli przegramy bitwę a nawet wojnę. Już nie mówię o dylematach, moralnych choćby, gdy trzeba poświęcić batalion osłaniający odwrót. Zwykły, szeregowy żołnierz nie ma takich problemów.
    I jeszcze jedno, co różni szeregowca od oficera; zacytuję autentyczne powiedzenie hr. Yorka do jednego z oficerów armii pruskiej, który powoływał się na wydane rozkazy, gdy Prusacy przegrali bitwę: "Mój panie, jego królewska wysokość po to uczynił pana oficerem, aby pan wiedział, kiedy nie wolno panu wykonać rozkazu".
    Warto sobie zapamiętać tę maksymę.

    PS. Być może rzeczywiście to hasło wymyślili Radziwiłłowie, bo motłoch jeszcze nigdy niczego nie wymyślił.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 25.09.11, 09:08
    widzę że gó... zrozumiałeś ze zdania-radziwił toto wymyslił.radośnie zacytowałeś tego radziwiłła,co to koledze kmicicowi wten spoosób ciemnotę bogoojczyźnianą wciskał.
    ...od oficera wymaga się o wiele więcej....
    tak jakoś śmiesznie ci ludkowie co to w zaleszczykach dali w długą nie kombinowli JAK WYPROWADZIC ODDZIAŁ Z KOTŁA.wódz naczelny bodajze 5 czy 6 września odpuścił se to wyprowadzanie z kotła i praktycznie z tą data przestał mieć jakikolwiek wpływ na działania
    tak miło przez ciebie wspomnianego motłochu.jego życie było o wiele cenniejsze niż zycie pogardzanego prze ciebie motłochu.najwięcej miał chyba tych DYLEMETÓW MORALNYCH.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 25.09.11, 11:52
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 25.09.11, 12:54
    ZE ZWROTEM ,ABAROTEM I KOŁOWROTEM KRETYNKU.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 25.09.11, 12:01
    Żeby coś pisać trzeba znać choć troszkę historię. Jakim cudem armia po 6 bez centralnego kierownictwa dążyła do określonego celu, wycofując się w jednym kierunku. Kto mianował Romla dowódcą armii Warszawa i tak dalej i dalej! Jakim cudem armie karnie cofały sie, ośrodki zapasowe ewakuowały się, a żołnierze wiedzieli , że ktoś nimi dowodzi. Może duch tow. Jaruzelsiego, choć osesek, ich oświecał?
    Może czas na odbarwienie legend i pomówień! Może jest już czas na własne myślenie i kojarzenie faktów, a nie bezmyślne powtarzanie sloganów!
  • 25.09.11, 13:00
    najśmieszniejszy wojniu to ten zgrywny kawałek o tych żołnierzach którzy wiedzieli że ktoś nimi dowodzi. przeurocza na ten przykład historyjka niejakiego dobrzańskiego heńka hubala .no ten to dokładnie widział co,kto gdize kiedy i dlaczego nim dwoodzi.

    no i te armie które się tak łokrutnie karnie cofały.

    żeby coś pisać trzeba znać choć troszkę historię.dokładnie zgadzam się ztym ostatnim zdankiem.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 25.09.11, 22:13
    Jednego-dwóch zdań z sensem nie potrafi sklecić. Do wczoraj jeszcze miałem nadzieję, ale widzę, że próżną.
    --
    "Ekspert" od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.
  • 26.09.11, 08:57
    a tak na temat jakbyś coś napisał? bo dotychczas jakieś q...a bogoojczyźniane kretynizmy gamoniu wypisujesz.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • 02.10.12, 13:30
    Mity są rozumem głupców" -Wolter- Tych jest zawsze większość.
  • 26.09.11, 15:28
    narod glupi, ale elity jeszcze bardziej..


    --
    "To któż moich groszy złodzij, czy Żyd jucha, cy xionc dobrodzij?"
    "Oświećcie głupków, a znikną oszuści" (Jean Eugène Robert-Houdin, magik)
    "Znaczna część społeczeństwa przestała być narodem. Pełna świadomość narodowa jest dzisiaj udziałem może jednej trzeciej Polaków" Jan Olszewski
  • 25.09.11, 14:27
    O tym że nie warto dać się zabić mogliśmy przekonać się podczas powstania warszawskiego. Tysiące ludzi zginęło. W tym tak bardzo nam potrzebnej podczas okupacji sowieckiej inteligencji. Obróciliśmy nasze największe miasto w perzynę. I co osiągnęliśmy? notkę na 4 stronie Times? Podobnie było w 39'. Co by się stało gdyby nie nasze wojska na zachodzie? Może w Jałcie bylibyśmy wolnym terenem między odrą i bugiem.
  • 25.09.11, 14:36
    tanebo napisał:

    > O tym że nie warto dać się zabić mogliśmy przekonać się podczas powstania warsz
    > awskiego. Tysiące ludzi zginęło. W tym tak bardzo nam potrzebnej podczas okupac
    > ji sowieckiej inteligencji. Obróciliśmy nasze największe miasto w perzynę. I co
    > osiągnęliśmy? notkę na 4 stronie Times? Podobnie było w 39'. Co by się stało g
    > dyby nie nasze wojska na zachodzie? Może w Jałcie bylibyśmy wolnym terenem międ
    > zy odrą i bugiem.

    A może dobrze jest poznać trochę mechanizmy rządzące w polityce, jak dluga jej historia?
    Może lepiej wykazywać pragmatyzm w polityce?
    Ewakuacje władz, uważam, za bardzo rezolutne posunięcie.
  • 20.11.11, 16:11
    sam byś uciekł jakby niemcy z jednej strony szły a z drugiej rosja
    --
    Polecam
    Zaproszenia ślubne
    Wynajem fontann czekoladowych
  • 20.11.11, 18:42
    Nie myślałem,że potrafisz pisać takie bzdury,w stylu propagandy sowiecko-hitlerowskiej.Niestety i nasi,np.Sikorski i jego ludzie pletli to samo
  • 21.11.11, 08:05
    Pamiętamy

    ---

    ogrodzenia
    sex filmy erotyka
    Gostynin
    Kołdry, Pościele, Poduszki
  • 21.11.11, 18:45
    Piata armia Sikorskiego w Bitwie Warszawskiej 1920r tylko dlatego wytrzymała uderzenie bolszewików, ponieważ Rosjanie popełnili poważny błąd strategiczny .
    Część sił, którymi dysponowali na północy Warszawy wysłali pochopnie na Płock i to umożliwiło
    5 armii obronę swoich pozycji .
    Gdyby uderzyli wszystkimi siłami jednocześnie, byłoby po wojnie !
    Sikorski zarzucał Piłsudskiemu i głównemu dowództwu złe rozłożenie sił pod Warszawą i moim zdaniem miał do tego powody !
  • 26.11.11, 13:08
    Wojnowski1 napisal:

    I takie dwa nierówne państwa zderzyły się ze sobą w 1939. Przy czym Polska wiedziała że niemiecki sztab generalny założył pełne przygotowanie Niemiec do wojny to rok 41. /Afera szpiegowska polaków z tym związana to istna perełka/

    Zaciekawila mnie ta afera,masz moze jakies linki tego dotyczace?

    Pozdr.
  • 26.11.11, 23:22
    Po co przypominac i obchodzic takie rocznice. Są inne daty bardziej ważne i warte przypomnienia. Na tym forum podkreśla się wszystko to, co Polakom nie przynosi chwały. Data chociażby odzyskania przez Polskę niepodległości, czy dni zwycięstw i chwały polskiego oręża. A takich dat było przecież niemało.

    pisowinie66 napisała:

    > 17 września 1939
    >
    > pamiętajmy
  • 06.12.11, 10:20
    Byłby Grunwald i Płowce,
    gdyby nie te bombowce,
    i gdyby nie te czołgi,
    które przyszły znad Wołgi.

    Władysław Broniewski 22 września 1939
  • 09.12.11, 09:18
    grba napisał:

    > Byłby Grunwald i Płowce,
    > gdyby nie te bombowce,
    > i gdyby nie te czołgi,
    > które przyszły znad Wołgi.


    ...właśnie i to był gwóżdż do polskiej trumny bo gdyby było inaczej to adolfa byśmy w Łabie utopili wraz z zachodnimi kolegami.Ale cóż strach oczy ma wielkie i Anglicy a także Francuzi srali w portki ze strachu co i tak im nie pomogło,w końcu zmusił ich ten "wielki" człowiek z narodem wybranym do odpowiedniej pracy,szkoda,że z takim opóżnieniem.
  • 10.12.11, 16:57
    02.09.1939

    10 godzina na zegarze,wojewoda z Polski,dokładnej z Małopolski - zarządca 1% obszaru zasranej Polski,zwanym i zajętym przez Polskę,Polaków Górnym Sląskiem,Grażyński-Kurzydło zjawił się,wraz z orszakiem urzędników Polaków u maciory,swej Polski.
    --
    Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá,

    bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
  • 10.12.11, 17:28
    grba napisał:

    > Byłby Grunwald i Płowce,
    > gdyby nie te bombowce,
    > i gdyby nie te czołgi,
    > które przyszły znad Wołgi.
    >
    > Władysław Broniewski 22 września 1939

    Grunwald i Płowce było,
    jednak żebraczność,żulstwo,
    jak i niedostatek Polski i Polaków się,
    nie specjalnie,i to po dziś,nie zmieniło.

    rico 10 grudnia 2011
    --
    Slezská hymna 1. Slezská vlasti, pùdo svatá,

    bi.gazeta.pl/im/2/4739/m4739272.gif
  • 12.12.11, 00:57
    pisowinie66 napisała:
    > 17 września 1939 pamiętajmy.


    wolalabys, by wpadli pewnie w rece sovieckie i wyladowali w Katyniu ?

    albo w rece niemieckie i wyladowali w Dachau?

    i kraj zostal bez zadnego przywodztwa?

    - chamski, antypolski belkot.


  • 12.12.11, 17:13
    Masz rację, tylko tak można niektóre posty ocenić.

    Dziekuję tym, którzy ze spokojem próbują z hołotą dyskutować. Chociaż nie wierzę w to, żeby do tępych bolszewickich pał dotarły argumenty nie poparte brutalną siłą:)
  • 07.09.12, 15:08
    "Jedna tylko rzecz w życiu narodów jest bezcenna, tą rzeczą jest honor"
    Józef Beck

    buhahaha spece od honoru zabrali złoto z FON i dyla za granicę, jeszcze zrozumiałbym rząd, ale wódz naczelny to powinien w Warszawie zostać, a nie spie...ć z kraju zostawiając walczące wojsko.

    --
    neoliberalna wolność, to m.in. prawo do posiadania niewolnków ...

    komuna74.blox.pl
  • 09.09.12, 23:40

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 11.09.12, 08:18
    Józef Beck opuścił Polskę na wieść o wkroczeniu Sowietów przez most na Czeremoszu w Kutach i udał się do sprzymierzonego kraju jakim była Rumunia... W Rumunii został uwięziony, na czym wielu bardzo zależało, m.in. naszym kochanym zachodnim sojusznikom, bo wyobraźmy sobie, że Beck przyjeżdża do Paryża i zadaje pytania w sprawie braku reakcji militarnej Aliantów... A tak został wyłączony i zmarł nie śpiąc na "zrabowanym złocie", tylko umierając na nieleczoną gruźlicę w glinianej wiejskiej dwuizbowej szkółce z klepiskiem w Stanesti...
  • 12.09.12, 16:51
    grba napisał:

    > Józef Beck opuścił Polskę na wieść o wkroczeniu Sowietów przez most na Czeremos
    > zu w Kutach i udał się do sprzymierzonego kraju jakim była Rumunia... W Rumunii
    > został uwięziony, na czym wielu bardzo zależało, m.in. naszym kochanym zachod
    > nim sojusznikom, bo wyobraźmy sobie, że Beck przyjeżdża do Paryża i zadaje pyta
    > nia w sprawie braku reakcji militarnej Aliantów... A tak został wyłączony i zma
    > rł nie śpiąc na "zrabowanym złocie", tylko umierając na nieleczoną gruźlicę w g
    > linianej wiejskiej dwuizbowej szkółce z klepiskiem w Stanesti...

    Fakt! Z kolei marsz. Rydz był wyznaczony na naczelnego wodza połączonych sił polsko-rumuńskich, na mocy traktatu sojuszniczego, i do sojusznika udał się. Skończyło się dokładnie tak, jak z Beckiem i z tych samych powodów.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 12.09.12, 18:47
    Senatorowie jako politycy podlegają krytyce, ale sprawiedliwie trzeba przyznać, że ci co wrócili do kraju i ta część, która została na emigracji forsą nie srała. Jeden potrzebował 100 dolarów na operację i dopiero prezydent Roosevelt wspomógł go; inny miał kontakt z metalami szlachetnymi - ściślej mówiąc ze srebrem - pucując je w hotelu Claridge... Inaczej mamy znaną nam antysanacyjną propagandę, taką jaką uprawiali naziści i komuniści...
  • 09.10.12, 19:01
    Ileż razy słyszę o tej ucieczce! Wspaniały chwyt propagandowy wszelkiej maści hitlerowców i komunistów oraz innych nieudaczników! Jak by ktoś nie wiedział że wycofano się za granicę gdy wiadomo było, że do aktualnych siedzib władz zbliżają się z jednej strony hitlerowcy a z drugiej bracia bolszewicy! Wybór nie był łatwy. Do 17 celowe było by by sztab, naczelne dowództwo i rząd RP znajdowały się poza zasięgiem Niemców i tak było.Mimo że plan wojny sypał się pod niemieckimi ciosami, coś niecoś próbowano uratować i stworzyć kolejne rubieże obronne! Armia nadal istniała i walczyła, długo by o tym gadać. Atak Rosjan stworzył sytuację beznadziejna. Od wschodu parły nowe, liczne i wypoczęte odziały Rosjan. Nie było czym przeciw nim się bronić, bo na granicy zostały nieliczne oddziały 4-tego rzutu. Wybór był ograniczony. Podać się zaborcom lub opuścić kraj do jak na razie lojalnej Rumunii. Pozostanie to niewola i być może próba stworzenia przez okupantów marionetkowego rządu posłusznego woli zabiorów. Nie przewidzieli jedynie że dla zachodnich aliantów oni będą też niewygodni. I stąd udane przejecie władzy przez Sikorskiego, ot taki pucz frankofila! Czy ucieczka była racjonalna, zapewne tak. Co się stało ze złotem, spytać należy raczej Sikorskiego niż Rydza.
  • 10.10.12, 00:06
    Złoto przedwojennego Banku Polskiego jest fizycznie gdzieś w Stanach, nie przepadło, był jakiś czas temu artykuł w GW na ten temat. Nie ma tego znowu tak dużo, nie pamiętam kwoty, paręset milionów USD (i należy do III RP).
    Co do reszty, masz rację. Rząd, prezydent i wódz naczelny postąpili jak najbardziej słusznie ewakuując się do Rumunii. Nie przewidzieli tylko puczu Sikorskiego.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 13.10.12, 10:24
    Byli naiwni - zapomnieli o Francuzach.A pucz Sikorskiego był w istocie interwencją francuską.Z "sanatorami" byłoby Francuzom trudniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.