Dodaj do ulubionych

prof Tomasz Gross odpowiada Michalkiewiczowi

12.01.13, 19:15
Ze zbioru relacji Polaków wysiedlanych na Sybir w 1940 ("W 40. nas matko na Sybir zesłali")
wynika, że gdyby ograniczyli się tylko do niepomagania Polakom to byłoby pół biedy

trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13185780,Michalkiewicz_demaskuje_w_Gdyni_antypolonizm__Sluchacze.html#hpnews=trojmiasto
Edytor zaawansowany
  • 12.01.13, 20:02
    Gdzie jest ta odpowiedź Grossa?

    w11mil napisała:

    > Ze zbioru relacji Polaków wysiedlanych na Sybir w 1940 ("W 40. nas matko na Syb
    > ir zesłali")
    > wynika, że gdyby ograniczyli się tylko do niepomagania Polakom to byłoby pół bi
    > edy
    >
    > trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13185780,Michalkiewicz_demaskuje_w_Gdyni_antypolonizm__Sluchacze.html#hpnews=trojmiasto
  • 12.01.13, 20:06
    jeden głupszy od drugiego.
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • 12.01.13, 20:28
    bmw1-953 napisała:

    > Gdzie jest ta odpowiedź Grossa?
    Z realcji zebranych przez profesora Grossa wynika, że niektórzy Żydzi nie tylko nie pomagali Polakom ale donosili na nich do władz okupacyjnych oraz aktywnie pomagali w wywózkach
  • 12.01.13, 20:38
    do Treblinki?
    --
    Paranoja i Schizofrenia.dziki kraj
  • 12.01.13, 20:54
    chodzi o okupację sowiecką: wysyłki były na Sybir
  • 14.01.13, 14:57
    to, że jŻydzi wspierali sowietów w 39 i do 41 - jest faktem
    To, że się słabo integrowali z nami do wybuchu wojny - tak samo.
    To, że wspierali głównie siebie - rzecz oczywista.
    Ale pytam - CZY TO USPRAWIEDLIWIA pomoc Niemcom w ich mordowaniu?
    Zdaniem niektórych - tak.
    Według mnie - wcale.
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 15.01.13, 06:58
    ...skąd i po co w tym miejscu znależli sie ci co dowodzili tą jatką,i nie byli to Polacy a Niemcy ,jeśli idzie o ścisłość.
    Polacy nie pomagali Niemcom,jeśli już to się mścili za swe krzywdy,bo Żydzi wczesniej wydawali ich Sowietom.
    Jak sie to mówi ,coś za coś, a zemsta to sprawa okrutna i lepiej by było,aby sie nie wydarzyła.
    Nie byłoby Niemców,nie byłoby jatki.
  • 15.01.13, 10:09
    Polacy nie pomagali Niemcom,jeśli już to się mścili za swe krzywdy,bo Żydzi wczesniej wydawali ich Sowietom.
    -------------
    nie
    zemsta niczego nie usprawiedliwia
    Może wyjaśnia nam po latach, ale nie usprawiedliwia.
    Zwłaszcza w kraju podobno katolickim.


    Nie byłoby Niemców,nie byłoby jatki.
    ----------
    a tu się z Tobą zgadzam.
    Ale dalej nie usprawiedliwiam
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • 15.01.13, 12:09
    ...które jest wytyczną dla chrześcijanina ?

    oko za oko ,ząb za ząb,dla Żyda także.
    A więc nie Polaka to wina,widać Bóg tak chciał i zesłał Polakom Niemca,aby spełniło się jego Słowo.
  • 15.01.13, 12:21
    bełkot sprzed 3000 lat ma być wyjasnieniem?
    j
    --
    YCDSOYA
  • 15.01.13, 12:30
    Możesz nazywać jak chcesz,innowiercy i bezwiercy także tego Słowa się trzymają,chociaż nie zawsze.
    Weż przykładowo Polaków i tych katolików także.
    Po roku 1989 Słowa tego nie zastosowali w życiu swoim nowym,komunistom odpuścili i tym UB-ekom ( a ilu tam było Żydów,lepiej nie przypominać ) także przy okazji,a było powodów do zemsty bez liku.
    Więc nadal stoisz przy swoim,że Polak i katolik to świnia do kwadratu ?
  • 27.01.15, 03:05
    erka-4 napisał:

    > ...które jest wytyczną dla chrześcijanina ?
    >
    > oko za oko ,ząb za ząb,dla Żyda także.
    > A więc nie Polaka to wina,widać Bóg tak chciał i zesłał Polakom Niemca,aby speł
    > niło się jego Słowo.

    To dlaczego masz do Żydów pretensje, że Polacy byli wywożeni na Sybir? Widocznie zasłużyli sobie i bóg zesłał im Niemca a potem Ruska, aby Polaków gnębił.

    S.
    --
    www.youtube.com/watch?v=RoidjHh1W2w
  • 15.01.13, 12:42
    Toteż nie da się tez usprawiedliwić Żydów, którzy powołując się na "polski antysemityzm wyssany z mlekiem matki" szkodzą nam , gdzie się tylko da. Zemsta jak mówisz to paskudna rzecz i nic tu narodu wybranego nie usprawiedliwia.


    jeepwdyzlu napisał:

    > Polacy nie pomagali Niemcom,jeśli już to się mścili za swe krzywdy,bo Żydzi wcz
    > esniej wydawali ich Sowietom.
    > -------------
    > nie
    > zemsta niczego nie usprawiedliwia
    > Może wyjaśnia nam po latach, ale nie usprawiedliwia.
    > Zwłaszcza w kraju podobno katolickim.
    >
    >
    > Nie byłoby Niemców,nie byłoby jatki.
    > ----------
    > a tu się z Tobą zgadzam.
    > Ale dalej nie usprawiedliwiam
    > jeep
    >
  • 27.01.15, 03:17
    bmw1-953 napisała:

    > Toteż nie da się tez usprawiedliwić Żydów, którzy powołując się na "polski anty
    > semityzm wyssany z mlekiem matki" szkodzą nam , gdzie się tylko da. Zemsta jak
    > mówisz to paskudna rzecz i nic tu narodu wybranego nie usprawiedliwia.

    Oczywiście. Zemsta usprawiedliwia tylko Polaków. W końcu mogły Żydy nie mordować naszego Chrystusika-Polaka.

    S.
    --
    www.youtube.com/watch?v=FzWfyTD-8e0
  • 16.01.13, 00:49
    erka: ja także nie rozumiem skąd i po co w tym miejscu znależli sie ci co dowodzili tą jatką,i nie byli to Polacy a Niemcy ,jeśli idzie o ścisłość.

    eres: A jeszcze ściślej rzecz określając, Twoje, erka, objawienie jest totalnie chybione, bowiem z tym „dowodzeniem” masowymi mordami bywało różnie. Łatwiej natomiast wskazać autorów sprawstwa zbrodni. W Polsce okupowanej przez Niemcy prześladowania Żydów przez ich nie-żydowskich współobywateli były w większości akcjami samorzutnymi, inicjowanymi przez grupy należące do lokalnych społeczności. Nie konfabuluj erka, posłuchaj historyka.
    O zbrodniach popełnionych w roku 1941 na Żydach w Polsce północno-wschodniej pisze jeden z wielu polskich historyków, Marek Wierzbicki:
    "[...] Polacy w roli oprawców występują w relacjach żydowskich m.in. z Jedwabnego, Radziłowa, Stawisk, Szczuczyna, Goniądza, Kolna, Wąsosza, Rutek, Siemiatycz, Tykocina, Jasionówki, Suchowoli, Wasilkowa, Rajgrodu, Grajewa i innych miejscowości regionu.
    Podobne informacje znalazły się w dokumentach niemieckich, np. w raporcie oficera wywiadu V Korpusu z 9 lipca pojawiła się informacja o wrogiej postawie ludności polskiej zamieszkującej okolice Łomży wobec tamtejszych Żydów. 12 lipca w dzienniku bojowym 221 dywizji zabezpieczającej tyły zanotowano, iż w Kolnie i Szczuczynie, miasteczkach położonych na północ od Łomży, doszło do antyżydowskich pogromów z udziałem Polaków, w trakcie których zginęło odpowiednio 30 i 400 Żydów."
    "[...] W niedalekim Szczuczynie Białostockim także doszło do napadów, mordów i grabieży na Żydach po ucieczce władz sowieckich. W pierwszych dniach okupacji niemieckiej władzę przejęli przedstawicieli społeczności polskiej, na czele której stanęli byli więźniowie sowieccy, wywodzący się z miejscowej inteligencji: były komendant policji, policjant, dyrektor szkoły. Nocą, prawdopodobnie 27 czerwca 1941 roku, uzbrojone bojówki złożone z miejscowych Polaków zaatakowały ludność żydowską w mieszkaniach. Doszło do krwawej masakry, w czasie której w okrutny sposób zamordowano około 300 mężczyzn, kobiet i dzieci. W napadzie brali udział zarówno byli więźniowie z czasów sowieckich, członkowie straży obywatelskiej, jak i pospolici bandyci. Napastnicy postanowili dokończyć mordów następnej nocy, ale na przeszkodzie stanęło im wkroczenie niewielkiego oddziału Wehrmachtu. Zdesperowani Żydzi przekupili Niemców, którzy zgodzili się patrolować ulice miasta nocą. To posunięcie uchroniło ludność żydowską od dalszych prześladowań. Źródła żydowskie podkreślają obojętność polskiej elity miasteczka, która odmówiła udzielenia im jakiejkolwiek pomocy, wydając na pastwę bandytów. Około połowy lipca szczuczyńskich Żydów zebrano na rynku, poczym wyselekcjonowano około 100 mężczyzn, których popędzono na cmentarz. Tam wszyscy zostali okrutnie zamordowani."
    "[...] Są też jednak sygnały wskazujące, że w pewnych miejscowościach osoby szanowane, nadające przed wojną ton życiu społeczności lokalnej, przyczyniły się do zorganizowania antyżydowskich wystąpień lub wręcz nimi kierowały. Według źródeł żydowskich takie zjawisko miało miejsce w Radziłowie, Szczuczynie, Goniądzu. Temat ten wymaga dalszych, szczegółowych badań, tak samo jak zagadnienie postaw Polaków nie należących ani do marginesu społecznego ani do elit, ale posiadających rodziny i prowadzących ustabilizowany tryb życia (chłopi, drobnomieszczaństwo). Przedstawiciele tej ostatniej grupy pojawiają się także w świadectwach żydowskich i polskich jako uczestnicy zbrodni na Żydach [...]."
    "[...] Według relacji żydowskich, po interwencji u miejscowego księdza, ten miał uspokoić swoich parafian, mówiąc, by zaprzestali napadów na Żydów, ponieważ rozrachunków z nimi dokonają sami Niemcy. Wystąpienie księdza uspokoiło nieco sytuację, ale na początku lipca [roku 1941 - eres] z sąsiednich miejscowości: Stawisk, Wąsosza i Szczuczyna napłynęły zatrważające wieści o pogromach i masowych mordach dokonywanych na tamtejszych Żydach."
  • 16.01.13, 01:15
    erka: Polacy nie pomagali Niemcom,jeśli już to się mścili za swe krzywdy,bo Żydzi wczesniej wydawali ich Sowietom.

    eres: Szczuczyn, Bzury
    Z dokumentacji rozprawy jednego z uczestników mordu, Stanisława Zalewskiego, którego skazano na karę śmierci. Udowodniono mu, że w sierpniu 1941 r. "wraz z innymi wziął
    udział w zabójstwie 20 Żydówek o nieustalonych nazwiskach, spędzając je do okopu, zadając ciosy okutą pałką, a następnie polecając je pogrzebać na miejscu zbrodni". (...)
    Protokoły przesłuchania oskarżonego i świadków pozwalają poznać wiele szczegółów tego wyjątkowo okrutnego mordu i ukazują całą bezbronność ukrywających się przed Niemcami Żydów oraz bezkarność wyzbytych wszelkich ludzkich uczuć morderców. Sam oskarżony zeznał w śledztwie, że do majątku Bzury jeden z pracowników, Stanisław Kozłowski, przywiózł ze Szczuczyna do pracy "20 Żydówek w wieku od 15 lat do 30 lat". Pracowały one trzy dni w ogrodzie, kiedy to do majątku przyjechało na rowerach sześciu mężczyzn, w tym znajomy Zalewskiego, niejaki Tkacz. Polecili fornalom z majątku wydać Żydówki, a później "iść je zasypać, gdyż mają rozkaz od żandarmerii niemieckiej Żydówki te zabić". Ci odmówili, twierdząc, że "kto zabija, niech zasypuje". Sam Zalewski, wziąwszy szpadel, przyłączył się do przybyszów. Jak zeznał w śledztwie: "osobnicy ze Szczuczyna poszli do majątkowej kuźni i okuli pałki na końcu żelazem, ażeby lepiej było zabijać. Po okuciu pałek żelazem zabraliśmy Żydówki do wioski Bzury i tam zapędziliśmy do piwnicy [...] Po godzinie czasu przyjechały z majątku Bzury dwie furmanki drabiniaste, na jednej furmance jechał Krygiel [właśc. Stanisław
    Krygier -A.Ż.], a na drugiej Modzelewski Henryk". Kobietom polecono wsiąść na furmanki, tłumaczono im, że zostaną odwiezione do Grajewa. Pojechano jednak do "boczkowskiego lasu, gdzie był wykopany okop, i tam kazaliśmy Żydówkom zejść z wozów i skupić [się], było wszystkich Żydówek 20 [...] po zejściu [...] z wozu kazaliśmy wszystkim Żydówkom porozbierać się do koszul i majtek, tylko dwie młode Żydówki, które miały stare ubranie, nie kazaliśmy im się rozbierać. Po rozebraniu się Żydówek zaczęli prowadzać po jednej nad okop i tam zabijali
    pałkami drewnianymi, na końcu okutymi żelazem. Tkacz zabił 4 Żydówki. Jeszcze przed zabiciem pięciu osobników, oprócz Tkacza, których nazwisk nie znam, gwałcili jedną Żydówkę, [...] uderzając ją pałką 3 razy w głowę, i wpadła do okopu, zaś pozostałe Żydówki zabili [...]. Po zgwałceniu Żydówki ja wziąłem pałkę drewnianą od Tkacza i sam osobiście zabiłem Żydówkę. Z pomordowanych Żydówek otrzymałem pantofle i jedną sukienkę, zaś resztę ubrania zabrali [wyżej wymienieni] i zanieśli do gospodarza na Dybełce [...]. Pomordowanych Żydów ja sam zasypywałem przez dwa dni. Modzelewski furman przyglądał się, jak my mordowali Żydów, zaś Krygiel pojechał". (...)

    Najpoważniej obciążył Zalewskiego w śledztwie Franciszek Tyl. Spotkał go na drugi dzień po zbrodni przy prowizorycznym grobie, miał on wtedy powiedzieć: "patrz, tych sku..synów pobiliśmy wczoraj wieczorem, a jedna z nich miała złoty ząb, i odkopał tę Żydówkę, ażeby mnie pokazać".

    Zeznania pozostałych świadków niewiele nowego wniosły do poznania przyczyn i przebiegu mordu, Wiktor Cybulski przyznał, że kobiety wywoził do lasu między innymi jego teść Stanisław Krygier, na polecenie administratora majątku Feliksa Dyneburga.

    Sprawa Stanisława Nowickiego W 1946 r. Władysława Załuska doniosła władzom o "wrogiej działalności" Stanisława Nowickiego - w lecie 1941 r., już jako niemiecki "żandarm", pobił na ulicy ją i jej męża, później ich aresztował i wywiózł do lagru. Jak zanotowano w akcie oskarżenia, podała też, iż "w tym mniej więcej czasie, przed wywiezieniem do lagru [nie podano nazwy -A.Ż.], będąc na polu przy wsi Świdry, widziała, jak oskarżony wraz z innymi żandarmami
    zabijali uciekających Żydów, strzelając do nich z karabinów. Wtedy pozostało na polu przeszło 30 trupów".

    Sam Nowicki43 potwierdził w śledztwie, że "po wkroczeniu wojsk niemieckich w połowie lipca 1941 r. [...] niektórzy mieszkańcy Szczuczyna i okolicznych wsi zaczęli grabić Żydów razem z Niemcami. Były wypadki mordowania Żydów toporami. W ten sposób zginęło około 40 Żydów. Polacy, którzy mordowali Żydów, zostali przez Niemców rozstrzelani. Policja w mordowaniu Żydów nie brała udziału".

    Dalsza część jego zeznania sugeruje, że część szczuczyńskich Żydów ukryła się po pogromach w okolicznych wioskach, niektórych skierowali może tam do pracy sami Niemcy. Po jakimś czasie zapadły jednak nowe decyzje i policja pomocnicza otrzymała rozkaz spędzenia żydowskich uciekinierów do getta w Szczuczynie. Nowicki zeznał: "We wsi Świdry[-Awissa] stacjonowało wojsko niemieckie, a Żydzi byli skierowani do pracy [...] 2 policjantów, tj. ja i Polewski, oraz 4 żandarmów Niemców udało się do wsi Świdry [ -Awissa], ażeby tych Żydów
    odtransportować do Szczuczyna do getta. Gdy przybyliśmy na miejsce, to Żydzi w ilości 25 byli już pomordowani"

    "Wokół Jedwabnego". Tom 1, Warszawa 2002, Wyd. IPN

  • 16.01.13, 01:20
    Mylisz się erka, w Łomżyńskiem pomocy w mordowaniu Żydów udzielali niemieccy okupanci.
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,141716090,141807676,Re_Michalkiewicz_to_nieciekawa_postac_ale_.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,141716090,141808071,Prof_Strzembosz_o_tym_co_sie_dzialo_w_Jedwabnem.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,28,141716090,141810098,Re_Michalkiewicz_to_nieciekawa_postac_ale_.html
    www.rp.pl/artykul/592972_Skibinska--Chlopi-mordowali-Zydow-z-chciwosci.html
  • 16.01.13, 06:16
    ...bo gdyby nie ruszyli sie Niemcy na wycieczkę do Polski to także Ruscy siedzieliby w swej chacie na doopie i wszelkie niesnaski polsko-żydowskie z czasem rozeszłyby się po kościach.
    Żyliśmy przez wieki we wspólnocie we względnej zgodzie,żylibyśmy nadal,gdyby nie wtrącili się bandytcy sąsiedzi.Oni nakręcili spiralę nienawiści części Polaków do Żydów i odwrotnie.

    Nie byłoby tego wcześniej,a to także są fakty historyczne i udowodnione:

    Bili Polaków kolbami karabinów

    W relacji polskiego świadka wydarzeń, jakie nastąpiły w Jedwabnym po wejściu wojsk sowieckich - Teodora Eugeniusza Lusińskiego, czytamy: Stalinowska armia weszła do Jedwabnego 10 listopada 1939 r. (...) Żydzi uzbroili się i masowo weszli do NKWD. Następowały aresztowania i deportacje polskiej ludności na Syberię. Pierwszy transport wyruszył w grudniu 1939 r. Wśród aresztowanych byli księża, żołnierze i ludzie zamożni, którzy byli nazywani "kułakami" - polska burżuazja. Temperatura spadła do minus 40 st. C. W mrozie ludzie byli na saniach wiezieni do pociągu w Łomży. Tam ładowano ich do wagonów towarowych tak jak bydło. Żydzi rozpoczęli walenie ich kolbami swych karabinów, aby przyspieszyć załadunek, bo było im zimno. Stara Żydówka nazwiskiem Kuropatwina przyszła do naszego domu i relacjonowała, że żydowscy komuniści pomagali NKWD w wywiezieniu polskich rodzin na Syberię (Kopia cytowanej relacji T.E. Lusińskiego znajduje się w posiadaniu M. Paula, zamieszczającego cytowany fragment w Story of Two Shtetls, Brańsk and Ejszyszki, Chicago-Toronto 1998, t. 2, s. 143).

    Szczególnie przejmujący był opis deportacji polskich rodzin zamieszczony we wspomnieniach Beaty Obertyńskiej pt. W domu niewoli. Obertyńska wspominała po latach: Sowieci (...) wiedzieli, że jedynym sposobem "odpolszczenia Polski" będzie pozbawienie jej Polaków. Z diabelską perfidią umyślili więc nie ludziom odebrać kraj - ale krajowi - ludzi.

    Plan swój przeprowadzili nagle, podstępnie, jednej nocy na całym okupowanym terenie. Była to ta noc właśnie, którą odchorował prawie Habicha. Dziś - słucham opowiadań o tej zbrodni widzianej od tamtej, dotkniętej tym nieszczęściem strony.

    Znienacka, nocą zaskoczonej wsi dano pół godziny czasu na zebranie się, po czym cała jej ludność, załadowana na sanie, w trzaskający mróz milami wieziona do kolei, zapakowana została do pociągów. Nie przepuszczono nikomu. Brano starców i niemowlęta, kaleki i matołków. Spędzano z łóżek rodzące kobiety i kazano im włazić na sanie. Ciągnięto obłożnie chorych i sparaliżowanych. W takiej skazanej na zagładę wsi czy osadzie nie miała prawa zostać żywa dusza. Bydło i inwentarz przechodziły automatycznie na własność państwa, by stać się zawiązkiem przyszłych kolektywnych gospodarstw. Ofiarą padały przede wszystkim czysto polskie wsie i k o l o n i e - oraz żołnierskie, kresowe o s a d y.

    Wywieziono też wtedy wszystkie rodziny leśników, gajowych i resztki kryjącej się po wsiach i leśniczówkach, wyrzuconej z dworów i folwarków polskiej inteligencji. Milicja, która została używa do tej czystki, składała się przeważnie z miejscowych Żydów, Ukraińców-komunistów oraz nawiezionej chyłkiem na ten właśnie okres, sowieckiej milicji z Kijowa (por. B. Obertyńska W domu niewoli, Chicago 1968, s. 288-289).




  • 16.01.13, 14:11
    bo gdyby nie ruszyli sie Niemcy na wycieczkę do Polski to także Ruscy siedzieliby w swej chacie na doopie i wszelkie niesnaski polsko-żydowskie z czasem rozeszłyby się po kościach.
    -------------
    żartujesz chyba
    To Stalin stworzył Hitlera - choćby sterując komunistami i socjalistami w Niemczech. Chciał światowego konfliktu - chciał rękami Hitlera osłabiać zachodnie demokracje. Po to, żeby samemu zająć Europę aż po Gibraltar. I gdyby nie nie uderzenie Hitlera na Zsrs 22 czerwca ale np miesiąc później - udałoby mu się.
    To nie Niemcy ale Rosja jest głównym naszym wrogiem - kiedy to erka zrozumiesz
    Podobnie nie Żydzi są naszym wewnętrznym problemem, ale PIS które jest partią narodowo socjalistyczną. Prawie jak NSDAP.
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 16.01.13, 15:56
    "To nie Niemcy ale Rosja jest głównym naszym wrogiem - kiedy to erka zrozumiesz
    Podobnie nie Żydzi są naszym wewnętrznym problemem, ale PIS które jest partią narodowo socjalistyczną.
    "

    Otóż to!
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 15.01.15, 12:38
    jeepwdyzlu napisał:

    > To nie Niemcy ale Rosja jest głównym naszym wrogiem - kiedy to erka zrozumiesz
    > Podobnie nie Żydzi są naszym wewnętrznym problemem, ale PIS które jest partią n
    > arodowo socjalistyczną. Prawie jak NSDAP.
    > jeep


    ...i doszedłem do wniosku takiego,że P i S nic z NSDAP nie ma wspólnego,więc z lekkim sercem mogę na to P i S głosować w trakcie najbliższych wyborów.
    A problemem naszym są tak Niemcy jak i Rosja,nas właściwie już nie ma niemiecka UNia dyktuje warunki a Ruscy węgla cenę.
    Udają,że biją się o Ukrainę a oni ustalają strefę wpływów,natomiast Ukrainiec jest tak głupii jak kiedyś był Polak bo myślał ,że mądrym został.
    Jak pójdzie zgodnie z zachodnioeuropejskim planem,będziemy mieli Środkowoeuropejską Amerykę Południową: 20 % "bogaczy" i reszta chołota.
    Aby zapobiec temu na P i S należy głosować,zachodni cwaniacy muszą wreszcie pojąć,że my ze środka Europy to nie idioci.
  • 16.01.13, 01:34
    jeśli coś jest choć trochę bardziej skomplikowane niż budowa cepa.
    A jak to z Żydami (i komunizmem) bywało, wyjaśnił Arno Lustiger w "Czerwona księga. Stalin i Żydzi". Otóż Żydzi w Rosji carskiej lekko nie mieli i nie chodzi tylko o pogromy, ale też o numerus clausus na wyższych uczelniach, a właściwie limitowanie studentów pochodzenia żydowskiego, a zwłaszcza tzw. strefy osiedlenia (jak kupiec żydowski miał prowadzić interesy, skoro w tej czy tamtej guberni nie wolno mu było zamieszkać?). Dlatego część, powtarzam - część Żydów poparła przewrót bolszewicki. Ale... Znaczna część Żydów była dla bolszewików mocno podejrzana, bo też społeczność żydowska jednolitą nie była. Ortodoksyjnych Żydów tępiono tak samo jak cerkiew prawosławną, syjoniści byli tępieni jako nacjonaliści czy kosmopolici, byli Żydzi-socjaliści związani z Bundem, ci też byli tępieni jako odchyleńcy, czy jak ich tam zwał. Wreszcie, zwłaszcza wśród inteligencji, było sporo takich osobników-przechrztów, którzy za Żydów się nie uważali, chcieli uchodzić za Rosjan, w rezultacie i jedni, i drudzy traktowali ich podejrzliwie. Od 100 lat (prawie) usiłuje się nam wmówić, że Żydami byli Trocki, Kaganowicz, Radek itd. Otóż to prawda i nieprawda zarazem. Oni chcieli uchodzić za Rosjan, a Żydami byli tylko z urodzenia, a więc w świetle reguł Izraelitów Żydami nie byli, bo wystąpili z kahału. Z kolei Rosjanie ich tolerowali - do czasu, tak samo jak do czasu wszelkie ekscesy antyżydowskie były ścigane, co nie znaczy, że podskórnie ich nie podszczypywano. Można wręcz sformułować regułę: jeśli ktoś był bolszewikiem//komunistą, to nie był Żydem/Rosjaninem/Czukczą itd., był internacjonalistą, pochodzenie etniczne wg doktryny nie miało nic do rzeczy. Ale takie subtelności to nie na łeb polskiego głąba.
    I jeszcze jedno, a propos wywózek na Sybir - to też za Arno Lustiger. Były trzy główne wywózki na Sybir: II.1940, VI.1940, VI.1941. W pamięci ludowej polskiej w ogóle nie funkcjonuje natomiast data IV.1940, bo wywózka objęła głównie Żydów (80-90%). Ironią losu było to, że dzięki wywózce ci Żydzi przeważnie ocaleli, bo uniknęli holokaustu, ale nie taki był zamiar Sowietów.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 16.01.13, 06:37
    gandalph napisał:
    Można wręcz sformułować
    > regułę: jeśli ktoś był bolszewikiem//komunistą, to nie był Żydem/Rosjaninem/Cz
    > ukczą itd., był internacjonalistą, pochodzenie etniczne wg doktryny nie miało n
    > ic do rzeczy. Ale takie subtelności to nie na łeb polskiego głąba.


    ...no to ciekawe czemu ci internacjonaliści nie wyjechali do ZSRR albo na Kubę a do Israela kiedy tych z Informacji Wojskowej i ubeckich morderców Gomułka z Polski wyprosił,jakoś nie zapomnieli o swych korzeniach.
  • 16.01.13, 12:59
    "..no to ciekawe czemu ci internacjonaliści nie wyjechali do ZSRR albo na Kubę a do Israela kiedy tych z Informacji Wojskowej i ubeckich morderców Gomułka z Polski wyprosił,jakoś nie zapomnieli o swych korzeniach."

    Ach, bo widzisz, doktryna doktryną, a życie życiem. Ci osobnicy żydowskiego pochodzenia, którzy dali się wziąć na lep oficjalnie głoszonej doktryny, gorzko potem żałowali, bo okazało się, że wbrew oficjalnie głoszonym poglądom pochodzenie etniczne jednak ma znaczenie. W szczególności po II W. Św. antysemityzm w ZSRR, choć może bez nazywania go tak, stał się linią obowiązującą.
    Dobrą ilustracją problemu jest postać Leopolda Treppera, w czasie II W. Św. szefa "czerwonej orkiestry" GRU na Zachodzie. Po wojnie dostał za to 12 lat łagru, po czym łaskawie zezwolono mu na wyjazd do Polski, skąd pochodził. A bodaj w 1970 r., po długich targach, nasi wypuścili go do Izraela. Myślę, że wtedy już przestał być komunistą.
    Erka, to naprawdę jest trochę bardziej złożone niż budowa cepa.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 16.01.13, 13:40
    A zatem proszę nie upraszczać i nie obwiniać Polaków za sprawy hitlerowsko-sowieckie,delikatnie mówiąc.
  • 16.01.13, 15:55
    erka-4 napisał:

    > A zatem proszę nie upraszczać i nie obwiniać Polaków za sprawy hitlerowsko-sowi
    > eckie,delikatnie mówiąc.
    Ależ wręcz przeciwnie, ja nie tylko nie staram się niczego upraszczać, a dokładnie na odwrót: staram się dociekać prawdy takiej, jaka była, a często nie była sielankowa ani przyjemna.
    Polacy za sprawy hitlerowsko-sowieckie nie są w zasadzie odpowiedzialni, co nie oznacza, że tu i ówdzie nie przyłożyli ręki do zbrodni - z własnej inicjatywy. Czyżbyś sądził, że - przykładowo - kapusiów i denuncjatorów wobec jednego czy drugiego okupanta wśród Polaków nie było? Jeśli tak, to się mylisz, byli, zdarzali się nawet na wysokim szczeblu.
    Poczytaj sobie o organizacji "Miecz i Pług", może przejrzysz na oczy. Zastępca gen. Krzyżanowskiego "Wilka", płk L.K., był sowiecką wtyką od 1940-1 r. Wtykami było przynajmniej dwóch ministrów w rządzie londyńskim, jako agent sowiecki został zdemaskowany niejaki Litauer, korespondent PAT w Londynie. Z akt Venony wiadomo, że Oskar Lange i paru innych, pomniejszych, wśród Polonii amerykańskiej, działało dla Sowietów. To nie byli tylko i wyłącznie Żydzi, wśród Polaków też były kanalie i zdrajcy.
    Byli również tacy, którzy jeszcze przed wojną wysługiwali się Niemcom, jak niejaki Ołpiński (poszukaj sobie w necie).
    Żeby było śmieszniej, zdarzali się Niemcy, obywatele RP, którzy pracowali na rzecz podziemia, albo tacy, którzy woleli wybrać obóz niż współpracować z Rzeszą. Znam z relacji rodzinnej przypadek Niemki, która we Lwowie prowadziła restaurację "Nur fuer Deutsche" i udawała, że nie widzi, jak w piwnicy są ukrywani Żydzi, mało tego, ostrzegła, kogo trzeba, że "piwnicę trzeba uprzątnąć"; w dzień-dwa potem pojawiło się gestapo, ale już było po ptokach...
    Nic nie jest proste ani czarno-białe, jakby chcieli widzieć osobnicy o małych rozumkach.

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 07:18
    ...ale gdybym miał moc taką to cofnąłbym Boże przekleństwo względem Człowieka,kiedy to jemu język pomieszał i utworzył Narody.
    Aa zatem jako Polak myślę po polsku a ty coby nie mówić myślisz po niemiecku,więc nie podszywaj się pod Polaka.
    Polacy nie muszą udowadniać,że generalnie starali sie zachować twarz ludzką,czego niestety nie można powiedzieć o Niemcach z okresu wojny,wyjątki świadczą jedynie o tym,że byli takimi jak Świat ich ocenił.
    Tego nie zmienisz choćbyś nie wiem jak sie starał.
  • 17.01.13, 10:34
    erka-4 napisał:

    > ...ale gdybym miał moc taką to cofnąłbym Boże przekleństwo względem Człowieka,k
    > iedy to jemu język pomieszał i utworzył Narody.

    Byłoby nudno, gdyby wszyscy mówili jednym językiem.

    > Aa zatem jako Polak myślę po polsku a ty coby nie mówić myślisz po niemiecku,wi
    > ęc nie podszywaj się pod Polaka.

    Nie przeginaj, bo możesz usłyszeć.
    Każdy jest tym, za kogo się uważa. Ja się uważam za Polaka i nim jestem, i nikt mi nie będzie... A to, że mi z niektórymi Polakami (tzn. uważającymi się za Polaków) nie po drodze, to inna rzecz.
    Ale skoro już o Niemcach mowa, to bliżej nam do nich niż ci się wydaje. Za to od Rosji dzieli nas ocean, a w każdym razie dzielić winien.
    > Polacy nie muszą udowadniać,że generalnie starali sie zachować twarz ludzką
    Niestety, każdy musi, Polacy też, bo byli tacy, którzy okazali się kanaliami.
    ,cze
    > go niestety nie można powiedzieć o Niemcach z okresu wojny,wyjątki świadczą jed
    > ynie o tym,że byli takimi jak Świat ich ocenił.
    Widzę, że jesteś wyznawcą odpowiedzialności zbiorowej; nie podzielam tego zdania. Przed Stwórcą, a choćby i własnym sumieniem, każdy zda relację indywidualnie.
    > Tego nie zmienisz choćbyś nie wiem jak sie starał.

    Kropla drąży skałę, jak zapewne słyszałeś.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 10:49
    gandalph napisał:
    Kropla drąży skałę, jak zapewne słyszałeś.


    ...słuszna uwaga,ale woda w dół spływa i nie zmieni tego co było,nadzieja jest na przyszłość,zatem niechaj drąży,Niemcom będzie przydatne na przyszłość,aby pokornie żyli.
  • 17.01.13, 11:05
    erka-4 napisał:

    > gandalph napisał:
    > Kropla drąży skałę, jak zapewne słyszałeś.

    >
    > ...słuszna uwaga,ale woda w dół spływa i nie zmieni tego co było,nadzieja jest
    > na przyszłość,zatem niechaj drąży,Niemcom będzie przydatne na przyszłość,aby po
    > kornie żyli.
    Przydatne to kapanie będzie przede wszystkim Polakom, żeby wreszcie zmądrzeli i 1. zabrali się do zrobienia tego, co trzeba, 2. przejrzeli na oczy i zrozumieli, że nie Niemcy są zagrożeniem, lecz Rosja oraz ich samych, tzn. Polaków, głupota.

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 11:13
    nie jesteś patriotą
    ty tylko mówisz po polsku
    Polak musi myśleć. Wyciągać wnioski z błędów swoich przodków. Wiedzieć, kto jest wrogiem jego Ojczyzny. Znać historię.
    Powtórzę P O W O L I :
    ROSJA jest naszym wrogiem. Nie Niemcy.
    Niemcy i Zachód dali nam cywilizację. Wiarę. Państwo. I większość z 1000 lat sąsiedztwa żyliśmy zgodnie i przyjacielsko. Czerpiąc pełnymi garściami z kuchni, kultury, techniki niemieckiej.
    HITLER - był bękartem Stalina.
    Zresztą Niemcy ponieśli karę i dokonali ogromnej pracy - dziś są państwem nam przychylnym, przewidywalnym, demokratycznym. Natomiast Rosja byłą naszym wrogiem, jest i będzie.
    Jeśli tego nie rozumiesz - to twój antygermanizm jest głupi i szkodliwy.
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 17.01.13, 11:52
    Powtórzę niedowiarkom: polska granica zachodnia, czyli z Niemcami, przez ok. 600 lat była jedyną spokojną granicą w Europie. To ewenement światowy!
    Owszem, mieliśmy II W. Św., która zasłoniła dawny obraz, ale w związku z tym zapytam: a kiedy to był poprzedni konflikt zbrojny z Rzeszą niemiecką? Ano była to wyprawa Fryderyka Barbarossy w roku pańskim 1157!
    Konflikty z Zakonem Krzyżackim to zupełnie inna broszka - to tak dla ustalenia uwagi, zresztą ani Zakon, ani Prusy Książęce/Wschodnie do Rzeszy nie należały. Dopiero rok 1772, czyli I rozbiór można uznać - od biedy - za konflikt polsko-niemiecki. Zatem mamy: od 1157 do 1772. Niech ktoś poda inny przykład z Europy!
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 12:38
    ...1000 lat spokoju z Niemcami ???
    Pragnę żyć w przyjażni na przyszłoszłość więc wypominał nie będę tych lat "spokojnych".
    Sąsiedzi byli jeden lepszy od drugiego.
    Laskowik miał rację,że lepiej gdyby nas tu nie było,może na przyjażń byłaby wówczas szansa.
    Dziś mamy doświadczenie wielowiekowe i więcej oleju w głowie wzajemniezatem może coś z tego dobrego sie kiedyś urodzi,MOŻE,zaznaczam wyrażnie,bo nie mam ufności co do niemieckich intencji.
    Jak przeżyjemy w tym stanie z Niemcami lat conajmniej 100 i nie znikniemy z ziemi polskiej wówczas uwierzę w intencje Niemców względem Polski,ale tez nie do końca,bo lat sto to mgnienie naprzeciw wiekowości.
    Moja miłość do Niemca jest taka,że wyżej kolana nie dopuści.
  • 17.01.13, 13:10
    1000 to może nie, ale 600 lat (z górką) mieliśmy. Drugiego takiego przypadku w Europie nie znajdziesz!
    Zechciej jeszcze do tego wziąć pod uwagę, że niemal wszystkie słowa-terminy w języku polskim, dotyczące rzemiosł wszelakich, techniki, organizacji/lokacji miast tudzież wsi, organizacji, a i pewnie paru jeszcze dziedzin na dokładkę, wywodzą się z języka niemieckiego. (Niech ci nie przysłania obrazu moda na angielszczyznę, bo to efekt dopiero ostatnich kilkudziesięciu lat). To o czymś świadczy! Mianowicie o tym, skąd do Polski docierała cywilizacja, a bynajmniej nie z zapyziałego wschodu, który do dzisiaj pozostał, mentalnie, w okowach niewoli tatarsko-mongolskiej.
    Jeśli po tym wszystkim, tzn. po przemyśleniu, dalej będziesz mieć fobię niemiecką, to wnioski nasuną się same...
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 13:22
    erka: Zastępca gen. Krzyżanowskiego "Wilka", płk L.K., był sowiecką wtyką od 1940-1 r.

    eres: A sam płk. Krzyżanowskim („Wilk”) kontaktował się z Niemcami.
    Na Kresach toczyła się zupełnie „inna wojna”... W grudniu 1943 roku sukcesywnie nawiązywali kontakt z Niemcami dowódcy zgrupowań stołpeckiego i nadniemeńskiego (lidzkiego) Armii Krajowej Adolf Pilch ("Góra") i Józef Świda ("Lech"), a nieco później w kontakt z Abwerą (z mjr Juliusem Christiansenem) wszedł również komendant Okręgu Wileńskiego AK Aleksander Krzyżanowski ("Wilk").
    Porozumienie przewidywało zachowanie wzajemnej neutralności oraz ...zaopatrzenie AK w niemiecką broń. Już w marcu 1944 roku na naradzie w Mińsku generał Gottberg (SS-Obergruppenführer i generał policji Curt von Gottberg), który zastąpił zabitego w grudniu Wilhelma Kubego (gauleiter Okręgu Generalnego "Białoruś"), nie kryjąc satysfakcji obwieścił, że "na naszą stronę przeszły trzy polskie bandy i walczą z czerwonymi" - generał miał na uwadze wspomniane zgrupowanie A. Pilcha („Góra”/„Dolina”) i J. Świdy („Lech“/„Kmicic“) oraz brygadę Czesława Zajączkowskiego ("Ragnar") z Okręgu Nowogródzkiego AK.
    Wileńską placówką Abwery (tzw. "OKW - Verbindungsstab") kierował kpt. (później mjr.) Dr. Julius Christiansen.
  • 17.01.13, 13:48
    Z Niemcami należało współpracować przed 1939 r., to raz. Po drugie, nie wiem, na ile to powszechne było w polskim kierownictwie, tak na emigracji, jak i w kraju, w każdym razie bardzo wielu wyznawało teorię dwóch wrogów. Zastanawiam się w związku z tym, czy byli tacy, którzy uważali, że skoro nie ma szans na skuteczną walkę z obydwoma okupantami na raz, to nie warto walczyć z jednym z nich, po to tylko, by pomagać drugiemu. Może lepiej obu wkładać kij w szprychy czy też sypać piasek w tryby? To jest, zaznaczam, otwarte pytanie.
    Z pewnością kierownictwu AK w kraju i służbom w Londynie wiadomym było to, że dane wywiadowcze dostarczane Anglikom trafiają również do Sowietów; to nie było wcale na rękę Polsce, chyba że równocześnie... dane o Sowietach trafiają do Niemców - dla równowagi, niech się okupanci wykrwawiają nawzajem. Otóż sądzę, że taki kanał przekaźnikowy informacji o Sowietach do Berlina istniał, są na to śladowe dowody; pytanie tylko, czy to było zdecydowane świadomie na najwyższych szczeblach, czy oddolna inicjatywa co trzeźwiejszych oficerów wywiadu polskiego?
    I nie ma nic nagannego w takich kontaktach; w każdej wojnie obie strony mają taki kanał transmisyjny, na odpowiednim, nie za wysokim i nie za niskim szczeblu.
    Temat to wszakże trochę smrodliwy.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 18.01.13, 08:26
    Nie bądż śmieszny to, że akowcy zaczęli zwalczać sowietów na Wileńszczyżnie ma świadczyć o tym,że przeszli na stronę Niemców ?
    Nawet w kontekscie tego?

    „Do pierwszego spotkania – z udziałem ppłk. Krzyżanowskiego (występującego incognito) – doszło we wsi Swejginie. Nastąpiło ono bez zawiadomienia o nim KG AK oraz Delegata Rządu na woj. wileńskie. Strona polska nie zgodziła się na zawarcie porozumienia, wyrażono natomiast zgodę na dalsze kontakty. Ppłk Krzyżanowski postawił Niemcom następujące warunki: uznanie niepodległości Polski w granicach z 1939 roku, pokrycie wszystkich strat, poniesionych przez Polskę wskutek inwazji niemieckiej, zwolnienie jeńców wojennych, więźniów obozów koncentracyjnych i wywiezionych na przymusowe roboty oraz przekazanie dla partyzantów uzbrojenia wraz z artylerią i bronią pancerną dla 30 tys. ludzi. Warunki te miały wyłącznie charakter manifestacyjno-propagandowy”Byli między kowadłem i młotem,więc przynajmniej kowadło mieli nadzieję zmiękczyć,bo młot sowiecki był wówczas już znacznie grożniejszy.
    Niemcy już dostawali nieżle w doopę więc szukali kontaktów z polskim podziemiem,a Polacy musieli nieżle kombinować jak przeżyć w sytuacji bez wyjścia,a Amerykanie byli daleko,i co tam dla nich znaczyła jakaś tam Polska.
    Wówczas oni,t.zn. Amerykanie,zapatrzeni byli w Stalina,zatem bezsensem było polskie wystąpienie przeciw sowietom,należało z nim iść ręka w rękę i bić niemieckiego zbrodniarza,ale jak iść pod rękę z takim samym bandytą ?
    No,sytuacja bez wyjścia,co byś nie zrobił szanse na przeżycie marne.
  • 18.01.13, 14:51
    Niemcy już dostawali nieżle w doopę więc szukali kontaktów z polskim podziemiem
    ----------------
    w 44 roku Niemcy nie przegrywali wojny
    zajmowali jeszcze 3/4 Europy
    mieli zaawansowany program nuklearny, gotowe rakiety, ogromne zasoby broni biologicznej
    w dodatku różne siły w III Rzeszy próbowały jakoś dogadać się z Amerykanami i Brytyjczykami - i z nami a dokładnie z tymi Polakami, którzy nie byli na pasku Moskwy (o co niełatwo, biorąc pod uwagę ilość ich wtyczek i w Londynie i w Warszawie)
    Gandalph już zwracał uwagę na koincydencje wybuchu Powstania i zamachu na Hitlera.

    Krótko: Polska popełniła błąd w 39 roku nie stając razem z Niemcami przeciw Rosji.
    A USA i GB popełniły błąd oddając pół świata w ręce Stalina i nie zgadzając się w 44 na rokowania z Niemcami (tego Stalin obawiał się najbardziej - słusznie zresztą)
    Każdy ma swoją pulę błędów...
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • 18.01.13, 15:20
    jeepwdyzlu napisał:

    > Niemcy już dostawali nieżle w doopę więc szukali kontaktów z polskim podziemiem
    > ----------------
    > w 44 roku Niemcy nie przegrywali wojny
    > zajmowali jeszcze 3/4 Europy


    ...no to ciekawe dlaczego doszli nad Wisłę od wschodniej strony ?

    > mieli zaawansowany program nuklearny, gotowe rakiety, ogromne zasoby broni biol
    > ogicznej


    ...mieli zwłaszcz tę bombę i te rakiety co im spadały na głowę własną,a broń biologiczną używali w w Oświęcimiu,więc żadna nowość.

    > w dodatku różne siły w III Rzeszy próbowały jakoś dogadać się z Amerykanami i B
    > rytyjczykami - i z nami a dokładnie z tymi Polakami, którzy nie byli na pasku M
    > oskwy (o co niełatwo, biorąc pod uwagę ilość ich wtyczek i w Londynie i w Warsz
    > awie)
    > Gandalph już zwracał uwagę na koincydencje wybuchu Powstania i zamachu na Hitle
    > ra.
    >
    > Krótko: Polska popełniła błąd w 39 roku nie stając razem z Niemcami przeciw Ros
    > ji.
    > A USA i GB popełniły błąd oddając pół świata w ręce Stalina i nie zgadzając się
    > w 44 na rokowania z Niemcami (tego Stalin obawiał się najbardziej - słusznie z
    > resztą)
    > Każdy ma swoją pulę błędów...
    > jeep
    >


    ...słuszna uwaga,trudno błędu nie zrobić jak jest się między młotem i kowadłem.
    A największy to byłby,gdyby sie poszło z adolfem na wojnę.
    Lepiej zniknąć byłoby z tej Ziemi niż tak się zhańbić po wieki wieków.
  • 18.01.13, 15:24
    twoja odporność na argumenty jest porażająca
    i niewiedza..
    Ale na marginesie:
    Lepiej zniknąć byłoby z tej Ziemi niż tak się zhańbić po wieki wieków.
    --------
    Uważasz, że Włosi, Chorwaci, Finowie czy Węgrzy (nie mówiąc o Japończykach, Norwegach, Francuzach, Słowakach......) są zhańbieni na wieki???????????????

    jeep

    --
    YCDSOYA
  • 18.01.13, 15:39
    ...ci co z adolfem poszli pod rękę jak najbardziej,ale byli wśród nich i tacy co stawili opór próbując zmyć hańbę ze swego narodu.
    Czy ty sobie wyobrażasz co dziś by było na Świecie,gdyby tak wszyscy poszli z Hitlerem na podbój Świata,ja owszem wyobrażam sobie: Niemcy i mydło.
  • 18.01.13, 16:02
    ...nawet ten cenzor to jakiś antypolski bo wycina to co Polak myśli na temat ewentualnej współpracy Polaków i innych z Hitlerem.
    Wam pluć pozwala na Polaka a Polakowi szansę obrony odbiera.
  • 18.01.13, 16:13
    jaki wam
    ja jestem POLAKIEM
    a ty tylko polaczkiem
    nie odpisuj
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 18.01.13, 15:35
    Kubeł zimnej wody na łeb!

    "..słuszna uwaga,trudno błędu nie zrobić jak jest się między młotem i kowadłem.
    A największy to byłby,gdyby sie poszło z adolfem na wojnę.
    Lepiej zniknąć byłoby z tej Ziemi niż tak się zhańbić po wieki wieków.
    "

    O czym ty chrzanisz? Po pierwsze, gdybyśmy się dogadali z Adolfem, nie byłoby wojny, w każdym razie nie w 1939 i bez naszego udziału. Wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej, Stalin nie miałby z kim zawierać paktu o podziale Europy (bo Hitlerowi byłby taki pakt potrzebny do chrzanu tarcia; tak, tak, pakt R-M, to prosty efekt polskiego NIE). Nie byłoby Oświęcimia, nie byłoby mowy o żadnej hańbie. A że Adolf przetrzepałby skórę żabojadom, to nie nasza brosza.
    Zapamiętaj sobie wreszcie: polskie NIE ustami min. Becka było może i szlachetne, ale mało rozsądne. To było te przysłowiowe 5 min. Polski na scenie teatru światowego. I dlatego WSZYSCY zadbali o to, żeby Beck powiedział to, co powiedział. POLSKA WPISAŁA SIĘ W TEN SPOSÓB W SCENARIUSZ NAPISANY PRZEZ KOGO INNEGO I GDZIE INDZIEJ. Tak miało być, dla dobra interesów Waszyngtonu, Moskwy, Londynu i kogo tam jeszcze, ale NIE dla interesu Polski. I w efekcie to myśmy zapłacili najwyższą możliwą cenę (i płacimy do dzisiaj, a świat w tym czasie odjechał). Twoja niska emerytura to jeden z pośrednich efektów tamtej decyzji.
    W związku z tym w doopie mam taką szlachetność!
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 18.01.13, 17:13
    jeepwdyzlu napisał:

    > Niemcy już dostawali nieżle w doopę więc szukali kontaktów z polskim podziemiem

    Niemcy szukali kontaktów z polskim podziemiem i rządem emigracyjnym już w 1939 r. To znaczy, swoją partię rozgrywał adm. Canaris. Tak więc to nie zaczęło się w roku 1944. Równocześnie jednak były w III Rzeszy kręgi, które dość wcześnie, bo w 1941 r., wybrały opcję pro-sowiecką, nieważne, czy wybrały dobrowolnie, czy Moskwa miała na nich jakieś "haki". Na czele tego bałaganu stał reichsleiter Bormann oraz jego podnóżek, szef gestapo obergruppenfuehrer Mueller. Do tego samego kręgu należał komendant Oświęcimia, Rudolf Hoess, nie mylić z Rudolfem Hessem, zastępcą Hitlera, gauleiter Koch, Roland Freisler i inni, łącznie z szefem RSHA, Kaltenbrunnerem. Te, i inne opcje, zaciekle się zwalczały, ostatecznie górę wzięła frakcja Bormanna.
    > ----------------
    > w 44 roku Niemcy nie przegrywali wojny
    > zajmowali jeszcze 3/4 Europy
    > mieli zaawansowany program nuklearny, gotowe rakiety, ogromne zasoby broni biol
    > ogicznej
    > w dodatku różne siły w III Rzeszy próbowały jakoś dogadać się z Amerykanami i B
    > rytyjczykami - i z nami a dokładnie z tymi Polakami, którzy nie byli na pasku M
    > oskwy (o co niełatwo, biorąc pod uwagę ilość ich wtyczek i w Londynie i w Warsz
    > awie)
    Właśnie, patrz wyżej.

    > Gandalph już zwracał uwagę na koincydencje wybuchu Powstania i zamachu na Hitle
    > ra.
    >
    > Krótko: Polska popełniła błąd w 39 roku nie stając razem z Niemcami przeciw Ros
    > ji.
    W 1939 r. doprowadzenie do modus vivendi z Hitlerem nie oznaczało automatycznie pójścia na wojnę z Sowietami. Wystarczyłoby do tego, by nie było gruntu do porozumienia między Moskwą i Berlinem - ze skutkami odczuwalnymi aż do dzisiaj.
    Nie mam specjalnych pretensji do Becka, że postąpił tak a nie inaczej, mógł to jednak rozegrać lepiej. Inna rzecz, że wszystko zmieniało się jak w kalejdoskopie, a o pewnych sprawach Beck wtedy po prostu nie mógł wiedzieć, np. o tym, że konszachty Churchilla ze Stalinem zaczęły się już wiosną 1939 r., oraz tego, że Churchill był w istocie marionetką w rękach Roosevelta. Nie mógł znać zamiarów Roosevelta, bo tego nie ma w żadnych dokumentach Departamentu Stanu. Nie mógł więc wiedzieć, że już wtedy działał de facto sojusz Moskwa-Waszyngton i że Churchill robi krecią robotę w Londynie (inaczej mówiąc, robi nam, Polsce, koło tyłka); bo rząd Chamberlaina nie gadał, lecz robił swoje - nakręcił zbrojenia. Nie mógł wiedzieć o tym, co się dzieje na linii Tokio-Londyn, Tokio-Waszyngton itd. A to są wszystko czynniki, które miały ogromne znaczenie.
    Mówiąc krótko: lepiej by było (dla Polski), gdyby Beck ostro negocjował z Hitlerem wykłócając się o różne duperele, ale w taki sposób, by Adolf wiedział, że Gdańsk dostanie. Dzięki temu zyskalibyśmy na czasie (przeciągnięcie negocjacji np. do października '39 oznaczałoby, że za darmo zyskujemy 8-10 miesięcy), a poza tym nie tworzylibyśmy szczeliny, w którą ostatecznie wślizgnął się Stalin zawierając układ z Hitlerem. Koba pozostałby po prostu poza grą! Podobnie Waszyngton. Zwłoka była ogromnie na rękę również Brytyjczykom i Francuzom. Co więcej, traktat R-M spowodował "trzęsienie ziemi" w Tokio i ochłodzenie stosunków z Berlinem (Japonii nie w smak było dopuszczenie Sowietów do Europy Wsch., z którą miała bardzo dobre stosunki! Japonia to był nasz sojusznik!).
    > A USA i GB popełniły błąd oddając pół świata w ręce Stalina i nie zgadzając się
    > w 44 na rokowania z Niemcami (tego Stalin obawiał się najbardziej - słusznie z
    > resztą)

    Taką decyzję Roosevelt podjął jeszcze przed wojną, a Churchill, jego pajacyk, nie miał nic do gadania (w odróżnieniu od rządu Chamberlaina).
    > Każdy ma swoją pulę błędów...
    > jeep
    >


    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 15:51
    gandalph napisał:

    Można wręcz sformułować
    > regułę: jeśli ktoś był bolszewikiem#//komunistą, to nie był Żydem/Rosjaninem/Cz
    > ukczą itd., był internacjonalistą#, pochodzenie etniczne wg doktryny nie miało n
    > ic do rzeczy.

    Aż się prosi, aby rozszerzyć ową regułę w następujący sposób:
    "Jeśli ktoś podżegany przez Niemców dopuścił się spalenia Żydów w stodole/szopie/budynku mieszkalnym, to nie był Polakiem/Ukraińcem/Łotyszem itp., był internacjonalistycznym antysemitą, pochodzenie etniczne wg doktryny nie miało nic do rzeczy#...

    ---------
    # podkreślenia - g.o.d.
  • 17.01.13, 16:04

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 17.01.13, 16:05
    gandalph napisał:

    Dla kogo błędna ? Dla Ciebie czy Światowego Kongresu Żydów w Nowym Jorku ?
  • 17.01.13, 16:41
    gate.of.delirium napisał:

    > gandalph napisał:
    >
    > Dla kogo błędna ? Dla Ciebie czy Światowego Kongresu Żydów w Nowym Jorku ?

    Błędna wedle wszelkich możliwych zasad logiki i zdrowego rozsądku. Przeczytaj sobie jeszcze raz to, co komentowałeś, przemyśl, a sam zauważysz. A jeśli nie zauważysz, to nie ma o czym gadać.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 18.01.13, 08:36
    Wtrącę się,bo mnie to dotyczy.Myśmy o tej sprawie zaczęli dyskusję.
    Tyś Żydów polskich "pracujących" w polskim UB i Informacji Wojkowej nazwał internacjonalistami beznarodowymi,to czemuż to ci antysemici akurat w/g ciebie muszą być Polakami,oni także byli i są internacjonalistycznymi antysemitami,a Polacy sa Polakami.
    I nie gadaj o jakimś błędzie.
  • 18.01.13, 12:52
    Czy ty rozumiesz to, co komentujesz?
    Napisałem, że to wśród komunistów, przynajmniej na poziomie ideolo, nie było Rosjan, Żydów, Gruzinów i kogo tam jeszcze, bo wedle doktryny narodowość miała zaniknąć; wszyscy mieli być internacjonalistami. Wreszcie, wracając do Żydów, bo od nich się zaczęło, jeśli któryś był komunistą, to tym samym nie mógł być wierzącym, a zatem nie był Żydem. Mało tego, wielu Żydów porzuciło Żydostwo jeszcze przed rewolucją, stając się ateistami. A przecież Żyd to było wtedy wyznanie, nie nacja. Dzisiaj to się trochę pozmieniało, bo i u nich namnożyli się niepraktykujący, niewierzący, mało wierzący...
    Żaden inny, hm, kierunek ideologiczny nie zakładał zaniku narodowości, dlatego wasza argumentacja nie wytrzymuje krytyki. Albo inaczej, jak ktoś stawał się komunistą, przestawał być Żydem/Rosjaninem etc., tzn. była to, przynajmniej w teorii, świadoma decyzja.
    I dlatego Różański, Fejgin itd. to nie byli Żydzi, lecz beznarodowe monstra.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 18.01.13, 13:25
    gandalph napisał:

    > Czy ty rozumiesz to, co komentujesz?
    > Napisałem, że to wśród komunistów, przynajmniej na poziomie ideolo, nie było Ro
    > sjan, Żydów, Gruzinów i kogo tam jeszcze, bo wedle doktryny narodowość miała za
    > niknąć

    Nazizm, nawet niemiecki, na poziomie ideolo zakładał germanizację aryjskich elementów podbitych ludów. Podkreślam - germanizację - a nie zniemczenie czy zaustriaczenie. Więc ci, co palili Żydów (nawet tych beznarodowych), nie byli Polakami, tylko Germanami, a nawet Aryjczykami...
  • 18.01.13, 14:45
    Nie ma dla mnie żadnego znaczenia, za kogo - w sensie narodowości - uważasz mnie, Kowalskiego czy kogoś innego. Jedynie ważne jest to, za kogo - w sensie narodowości - ja uważam sam siebie. Dlatego nie odwracaj mi tu kota ogonem. To, co napisałem w kwestii internacjonalistów, ma zastosowanie tylko i wyłącznie do komunizmu i komunistów, bo też tylko oni posługiwali się tym pojęciem. Dlatego powtórzę: na jakiej zasadzie za Żyda ma uchodzić ktoś, kto dawno z Żydostwem zerwał, nawet jeszcze zanim nastąpił pucz bolszewicki, z Żydami nie chciał mieć nic wspólnego, nawet tępił ich z taką samą zaciekłością jak wszystkich innych a bywało, że nawet bardziej)?
    Opieranie pojęcia "Żyd" na jakichś mętnych kryteriach niby-to-rasowych jest rasizmem czystej wody. Dlatego ci, którzy wszędzie naokoło dopatrują się Żydów, niezależnie od tego, że takie postępowanie oznacza fiksum-dyrdum, są zwykłymi rasistami, niekoniecznie antysemitami.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 18.01.13, 15:30
    gandalph napisał:

    I dlatego Różański, Fejgin itd. to nie byli Żydzi, lecz beznarodowe monstra.


    ...no pewnie chciałbyś,aby tak było,ale ciekawe dlaczego te monstra wyjechały do Israela gdy im Gomułka klamkę drzwi polskich z drugiej strony nakazał zamknąć.
    Skoro to były komunistyczne beznarodowe monstra to winni wyjechać do ZSRR-a.
  • 18.01.13, 15:35
    no pewnie chciałbyś,aby tak było,ale ciekawe dlaczego te monstra wyjechały do Israela gdy im Gomułka klamkę drzwi polskich z drugiej strony nakazał zamknąć.
    ---------------
    ale z cienie h uj erka
    powtórzę: H UJ

    oni nie wyjechali tylko zostali WYJEBANI
    zabrano im mieszkania, pracę i kazano spie...ć
    za to, że ic rodzice byli Żydami - bo oni już nie...
    To najczaniejsza karta w naszej polskiej historii
    Zachowaliśmy się jak Hitler w latach 33-39
    Tyle lat po wojnie.
    W 1968 roku miałem rok, ale wstyd mi do teraz
    Brzydzę się tobą erka jesteś antysemitą, małym hj kiem i więcej z tobą dyskutować nie będę szczurze
    jeep

    --
    YCDSOYA
  • 18.01.13, 15:46
    ...Gomułka trochę przesiedział pod ich dozorem więc wiedział z jakimi mętami ma do czynienia,wykorzystał stosowną okazję ,aby się ich pozbyć z kraju,bo na to zasłużyli,ale skoro byli takimi internacjonalistami komunistycznymi to po co wyjeżdżali do Israela,powinni prosić Moskwę o azyl,wszak co czynili w Polsce,to w imieniu tej Moskwy.
  • 18.01.13, 15:49
    wyrzucono z kraju ponad 100 tys ludzi
    pracujących w wydawnictwach, gazetach, nauczycieli, bankowców, pisarzy....
    ludzi z SB było może 3000, może 5000
    A ich rodziny, małe dzieci - czym zawiniły?

    jesteś kurwą erka
    małą kurwą
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 19.01.13, 06:56
    jeepwdyzlu napisał:

    > wyrzucono z kraju ponad 100 tys ludzi
    > pracujących w wydawnictwach, gazetach, nauczycieli, bankowców, pisarzy....
    > ludzi z SB było może 3000, może 5000
    > A ich rodziny, małe dzieci - czym zawiniły?
    >
    > jesteś kurwą erka
    > małą kurwą
    > jeep


    ...nie mogę być koorwą,bo jestem chłopem.
    No i do rzeczy,dzieci niewinne wyjechały ze swymi rodzicami,co mielibyśmy brać jeszcze na siebie rozbicie rodzin tych internacjonalistów beznarodowych.
    A czemóż to ty tak ich bronisz zaciekle,przecież nikt ich nie wyrzucał z tej Polski komunistycznej,mogli pozostać gdyby się zdeklarowali i potępili israelskie zagrywki imperialistyczne.
    Po dzień dzisiejszy ciągną się tego skutki.
    A co to niby,Arab to nie był człowiek.
    A pozatem skoro już to państwo Israel naród wybrany sobie stworzył to tam siłą rzeczy jego jest miejsce,więc o co pretensje,że niektórym polscy internacjonalistyczni komuniści wybór decyzji ułatwił,sami decyzje podejmowali,a mogli przecież wyjechać do Moskwy,skoro byli beznarodowymi internacjonalistami,Moskwa takich wóczas bardzo kochała.
    Zaznaczam wyrażnie i dobitnie:
    NIKOGO Z POLSKI NIE WYRZUCANO NA SIŁĘ
    kto chciał mógł zostać i wielu pozostało posiadających żydowskie korzenie,przykładów nie będę przytaczał,bo uważam,że lepszą masz wiedzę w tej kwestii ode mnie.
  • 19.01.13, 11:35
    A czemóż to ty tak ich bronisz zaciekle,przecież nikt ich nie wyrzucał z tej Polski komunistycznej,mogli pozostać gdyby się zdeklarowali i potępili israelskie zagrywki imperialistyczne.
    -------
    nikogo nie wyrzcali na siłę

    BREDZISZ
    nic nie wiesz o historii swojego kraju - a niby jesteś patriotą
    Krótko: Wyjebali 100 tys ludzi. Zmuszono ich do tego. W 99% niewinnych, normalnych ludzi na trzeciorzędnych stanowiskach. Pozbawiono obywatelstwa. Zwolniono z pracy. Wypowiedziano umowy najmu lokali. Wezwano na SB i wręczono jednorazowe dokumenty wyjazdowe Dzieciom zakazano przychodzić do szkół. W telewizjach puszczano wezwania syjoniści do syjamu (!) Na drzwiach malowano gwiazdy Dawida.
    Czemu ich bronię???????????????????????????
    Nie bronię ich - w 68 roku ile ty miałes lat
    Ale się tego wstydzę - bo to wpisuje ludzi to robiących i akceptujących do tej samej ketegorii co SS i SA
    Tak więc nie okazując współczucia jesteś mała kurwą (mimo 3 centymetrowego fiutka) i taką samą hitlerowską gnidą jak członkowie nsdap
    spier dalaj
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 19.01.13, 14:38
    Jesteś w błędzie,nagonka była nie na Żydów a na Syjonistów,a to wielka i poważna różnica,a zasłużyli sobie za inwazję na Strefę Gazy,która własnością była Palestyńczyków,więc nie oskarżaj mnię o faszyzm,Syjonistom poradż,aby mocno uderzyli się we własne piersi.
    Polakom nic do tego,komuniści zrobili z tego wielką politykę,a zwykły Polak stanął w obronie pokrzywdzonego,ja tak uważałem wtedy i teraz także uważam tak samo.
    A tyś się naczytał syjonistycznej propagandy i tyle tego.
  • 19.01.13, 15:58
    erka-4 napisał:

    > Jesteś w błędzie,nagonka była nie na Żydów a na Syjonistów,a to wielka i poważn
    > a różnica,
    A co za różnica?
    Była nagonka? Była! A kogo dotknęła? Setki czy tysiące Bogu ducha winnych ludzi.

    >a zasłużyli sobie za inwazję na Strefę Gazy,która własnością była Pal
    > estyńczyków,
    Przepraszam, a co nas to obchodziło, że Izrael najechał strefę Gazy? A jeśli już wnikamy w szczegóły, to uważasz, że Izrael nie miał prawa się wkurzyć, jak jego terytorium ostrzeliwały działa zza Wzgórz Golan?

    >więc nie oskarżaj mnię o faszyzm,
    A czym innym niż faszyzmem jest nawoływanie do nagonki etnicznej albo przyzwalanie na nią bądź jej usprawiedliwianie, czy nawet wyrażanie satysfakcji z tego powodu?
    >Syjonistom poradż,aby mocno uderzy
    > li się we własne piersi.

    Gdzie widziałeś syjonistów w Polsce po 1947 r.? Jeśli jacyś przetrwali, to już dawno byli w Izraelu, zresztą cóż to za argument?

    > Polakom nic do tego,komuniści zrobili z tego wielką politykę,a zwykły Polak sta
    > nął w obronie pokrzywdzonego,ja tak uważałem wtedy i teraz także uważam tak sam
    > o.
    > A tyś się naczytał syjonistycznej propagandy i tyle tego.

    Albo masz totalną sklerozę, albo jesteś niedoinformowany. Antyżydowską hucpę w 1968 r. urządzili moczarowcy chcąc doprowadzić do usunięcia Gomułki (miał żonę Żydówkę), a ten, idiota, dał się wziąć na lep. Cała ta afera nie miała nic wspólnego z Żydami, Izraelem ani wojną sześciodniową, ot, porachunki wewnątrz-mafijne wśród komuchów, a do tego każdy pretekst jest "dobry".
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 20.01.13, 07:45
    gandalph napisał:

    > A co za różnica?
    > Była nagonka? Była! A kogo dotknęła? Setki czy tysiące Bogu ducha winnych ludzi

    ...zawsze uważałem,że polityka to najlepsza coorva na świecie,spróbuj to zmienić,a dam ci nagrodę Nobla.

    > Przepraszam, a co nas to obchodziło, że Izrael najechał strefę Gazy? A jeśli ju
    > ż wnikamy w szczegóły, to uważasz, że Izrael nie miał prawa się wkurzyć, jak je
    > go terytorium ostrzeliwały działa zza Wzgórz Golan?

    ...mnię i ciebie może niewiele,ale tak przy okazji dowiedzieliśmy się,że mamy sojusz przyjażni i wzajemnej pomocy oraz współpracy z Egipcjanami i innymi Arabami.
    Cóż,trudno jest żyć bez przyjaciół,którzy i gaz,i ropę mieli,a biedni Israelici jedynie gołe skały.
    My nie Amerykanie,nie wyślemy armii aby wydobywała ropę,jedynie mentalnie zdobywać ropę możemy.
    I to właśnie było takie mentalne poparcie wydobywania polskiej ropy z arabskiej ziemi.

    > A czym innym niż faszyzmem jest nawoływanie do nagonki etnicznej albo przyzwala
    > nie na nią bądź jej usprawiedliwianie, czy nawet wyrażanie satysfakcji z tego p
    > owodu?
    > >Syjonistom poradż,aby mocno uderzy
    > > li się we własne piersi.


    ...wybacz,nie etnicznej a ideologicznej,nie każdy Żyd był i jest także tak dzisiaj,syjonistą.

    > Gdzie widziałeś syjonistów w Polsce po 1947 r.? Jeśli jacyś przetrwali, to już
    > dawno byli w Izraelu, zresztą cóż to za argument?


    ...a jakże,większośc agresję Israela poparłą mentalnie a potem wybrało go za swą ojczyznę,a przecież mogli wyjachać do ZSRR albo USA a nawet do Niemiec,skoro ich polska komuna podziękowała za pracę.

    > Albo masz totalną sklerozę, albo jesteś niedoinformowany. Antyżydowską hucpę w
    > 1968 r. urządzili moczarowcy chcąc doprowadzić do usunięcia Gomułki (miał żonę
    > Żydówkę), a ten, idiota, dał się wziąć na lep. Cała ta afera nie miała nic wspó
    > lnego z Żydami, Izraelem ani wojną sześciodniową, ot, porachunki wewnątrz-mafij
    > ne wśród komuchów, a do tego każdy pretekst jest "dobry".


    ...widzę,że skoro tak pewnie gadasz o tych komunistycznych podchodach wzajemnych w tej komunistycznej Polsce,to tak sobie myślę czy twój tata czasami nie był w tej mafii,no bo skąd ty masz taką wiedzę.
    A co do mafii,czy dziś jest inaczej.
    Popatrz,Polacy chodzą do wyborów aktywniej lub mniej aktywnie,zmieniają te władzę,a ty popatrz kto jest u tej władzy od lat przeszło dwudziestu,też mógłbym powiedzieć,że to jakaś mafia.
    Co nie znaczy,że bronię komunistów.
  • 20.01.13, 14:19
    Zapomniałeś o ostatnim moim akapicie, że to była hucpa wewnątrz-partyjna, i że nie chodziło o Żydów, lecz o wzajemne przepychanki. Zapomniałeś także o tym, że ta hucpa była wyjątkowo obrzydliwa.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 21.01.13, 06:54
    gandalph napisał:

    > Zapomniałeś o ostatnim moim akapicie, że to była hucpa wewnątrz-partyjna, i że
    > nie chodziło o Żydów, lecz o wzajemne przepychanki. Zapomniałeś także o tym, że
    > ta hucpa była wyjątkowo obrzydliwa.


    ...hucpa nie hucpa,ale pozbyto się Syjonistów i kilku ubeckich bandytów,tylko po co się Żydzi wynieśli do dziś nie mogę zrozumieć,czyżby to też byli Syjoniści ?
    A hucpa to domena partyjna po dzień dzisiejszy,dla mnie to zwykły kabaret,oby nie robił mi krzywdy,a sami sobie niech czynią za to mają moje pieniądze.
  • 21.01.13, 09:50
    .hucpa nie hucpa,ale pozbyto się Syjonistów i kilku ubeckich bandytów,tylko po co się Żydzi wynieśli do dziś nie mogę zrozumieć,czyżby to też byli Syjoniści ?
    ----------------------------
    po co się wynieśli?
    ty wszawa ku rwo nie mieli wyboru
    Bo Ich WYJEBANO
    Pozbawiono pracy, mieszkań, majątku, wyrzucono im ze szkół dzieci, pozbawiono obywatelstwa, zabrano dowody osobiste.
    Dlatego wyjechali. NIEDOBROWOLNIE.
    ty patrioto za 2 złote jesteś zerem
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • 21.01.13, 12:39
    Nie chcę być tobie podobny,zatem powiem grzecznie i krótko:pieprzysz głupoty.
  • 21.01.13, 13:27
    Bardzo wielu ludziom żydowskiego pochodzenia złożono w 1968 r. (i następnych) "propozycję nie do odrzucenia", tzn. tak im "uprzyjemniono" życie, że musieli emigrować, chcąc nie chcąc. To było świństwo, chamstwo i obrzydliwość do n-tej potęgi, jak z tymi ludźmi postąpiono. I nie ma tu nic do rzeczy fakt, że wśród tych przymusowych emigrantów mógł się trafić jeden czy drugi Morel. Był wśród nich z pewnością Leopold Trepper; chcesz, to sobie poszukaj, kim był. Jego akurat mi nie żal, ale tacy jak on, to były jednostki.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 22.01.13, 12:15
    No to jaką ma rację i co to za przykład z twojej strony.
    Normalny komunista a nie Żyd i mieliły go komunistyczne młyny.
    Dla mnię także jest obojętny.
    Zaznaczam,że zastanawiam się nad tym dlaczego wyjechali Żydzi wierzący w Jahwe a nie w Stalina,takich nikt nie wypędzał.
  • 22.01.13, 13:56
    erka-4 napisał:

    > No to jaką ma rację i co to za przykład z twojej strony.
    Jeszcze nie rozumiesz? Chodziło o to, że wśród tysięcy Bogu ducha winnych osób, którym po prostu kazano się wynosić wręczając dokument w jedną stronę, byli też tzw. "zasłużeni", jak Leopold Trepper właśnie. Ale te jednostki nie mogą przesłaniać wyjątkowej obrzydliwości całego procederu.

    > Normalny komunista a nie Żyd i mieliły go komunistyczne młyny.
    Przecież nie o to chodzi.
    > Dla mnię także jest obojętny.
    > Zaznaczam,że zastanawiam się nad tym dlaczego wyjechali Żydzi wierzący w Jahwe
    > a nie w Stalina,takich nikt nie wypędzał.
    Jak to, nie? Przecież wywalono całe tabuny oficerów LWP, a skąd oni się tam wzięli, przecież nie z wiary w Jahwe? Przecież właśnie w ten sposób, demaskując rzekomy spisek syjonistyczny, inicjatorzy akcji chcieli uderzyć w Gomułkę i Spychalskiego. To, że się nie udało, to jedno, a to, że przy tej okazji ucierpiało znacznie więcej zwykłych osób, tyle że pochodzenia żydowskiego, to drugie. A wziąłeś pod uwagę to, ile rodzin w wyniku tej hucpy zostało, na lata, rozdzielonych? I co, dalej uważasz, że wszystko w porządku?

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • 23.01.13, 07:10
    Zachciało im się stalinowskiej komuny,więc dostali na co zasłużyli,też od komuny,nic mi do tego.
    Mogę jedynie dodać od siebie: PRECZ Z KOMUNĄ !!!
  • 23.01.13, 07:58
    gandalph napisał:


    > Jak to, nie? Przecież wywalono całe tabuny oficerów LWP, a skąd oni się tam wzi
    > ęli, przecież nie z wiary w Jahwe? Przecież właśnie w ten sposób, demaskując rz
    > ekomy spisek syjonistyczny, inicjatorzy akcji chcieli uderzyć w Gomułkę i Spych
    > alskiego.

    Rzecz w tym, ze został wówczas (1968 r.) zdemaskowany nie tyle rzekomy spisek syjonistyczny, ale przede wszystkim powierzchowność owego internacjonalizmu. Cała ta ideologia okazała się funta kłaków warta - Polak pozostał Polakiem, Rosjanin Rosjaninem, Żyd Żydem....
  • 23.01.13, 15:17
    gate.of.delirium napisał:


    > Rzecz w tym, ze został wówczas (1968 r.) zdemaskowany nie tyle rzekomy spisek
    > syjonistyczny, ale przede wszystkim powierzchowność owego internacjonalizmu. Ca
    > ła ta ideologia okazała się funta kłaków warta - Polak pozostał Polakiem, Rosja
    > nin Rosjaninem, Żyd Żydem....

    A to już zupełnie inna kwestia.
    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".
  • Bzdura i kłamstwo bez napletka!
    nczas.com/publicystyka/miszalski-safandulstwo-sluzb-specjalnych/
    marucha.wordpress.com/2010/01/22/o-rewolcie-marcowej-1968-w-polsce/----------------------------------------------------------------------------------------------------
    Wyjechał, choć powinien być powieszony, (średni) aparat UB, ludzie kultury, rozrywki, redakcje gazet, wydawnictw, wojskowi, film, partyjni, nauczyciele(mąciciele) akademiccy, itp itd
    Zdecydowana większość została pilnując swego miejsca i czekając lepszych czasów, które nadeszły po 1989 roku. Jaruzelski oddał władzę żydom, bo narodu "nie było". (został zniszczony m.in przez takich jak Jaruzelski) w latach 44-56.
    --
    "Polacy są gotowi w każdej chwili krzywdzić Polskę z obawy, aby nie skrzywdzić kogoś innego" prof Feliks Koneczny.
    "Gdybym miał 150 mln rubli miałbym w dupie Watykan"
    Roman Dmowski w rozmowie z Melchiorem Wańkowiczem.
  • marucha.wordpress.com/2010/01/22/o-rewolcie-marcowej-1968-w-polsce/

    --
    "Polacy są gotowi w każdej chwili krzywdzić Polskę z obawy, aby nie skrzywdzić kogoś innego" prof Feliks Koneczny.
    "Gdybym miał 150 mln rubli miałbym w dupie Watykan"
    Roman Dmowski w rozmowie z Melchiorem Wańkowiczem.
  • 19.01.13, 22:31
    W swoim tępym zadufaniu kwestia wydaje Ci się, erka, prosta. Jak przystało na antysemitę, wszystkich Żydów wrzuciłeś do jednego worka. Jest to uproszczenie prostackie, że nie nazwę kabotyńskie.

    Usunięcie Żydów z Polski stanowiło marzenie niektórych polskich partii i organizacji przez lata międzywojenne. Nie był to temat obcy także politykom i wojskowym polskiego okupacyjnego podziemia, a zwłaszcza formacjom nacjonalistycznym.

    Pierwszy akt realizacji przedwojennego planu endecji "Polska bez Żydów" dokonany został w latach 1941-1944 rękami nazistów; Niemcy hitlerowskie zgładziły ponad 90% spośród 3 mil polskich Żydów.
    Drugi akt dokonany został w latach 1945-70 rękami komunistów; wypędzili oni ponad 90% ocalałych z holokaustu Żydów:
    Do połowy roku 1946 było w Polsce ok. 240 tys. Żydów. Po pogromie kieleckim uciekło z kraju 116 tys..
    Na początku 1947 r. było ich ok. 124 tys.,
    w styczniu 1952 r. 70 600,
    w czerwcu 1967 36 800.

    Pośród Żydów wygnanych po wydarzeniach marcowych 1968 roku (ok. 12 tys.) było 500 naukowców, 200 dziennikarzy i redaktorów, 100 muzyków i plastyków, 50 aktorów i reżyserów. Zapewne znaleźli się i ludzie w rodzaju Morela.
    Odsetek ludzi z wyższym wykształceniem był wśród emigrujących ośmiokrotnie
    wyższy niż wśród całej polskiej populacji.

    Powyższe na podstawie: Albert Stankowski: "Emigracja Żydów z Polski po 1944 r.", materiały z sesji naukowej "Zniknięcie Żydów z polskiego pejzażu 1941-70".

  • 18.01.13, 15:37
    erka-4 napisał:

    > [i]gandalph napisał:
    >
    > I dlatego Różański, Fejgin itd. to nie byli Żydzi, lecz beznarodowe monstra. [/
    > i]
    >
    > ...no pewnie chciałbyś,aby tak było,ale ciekawe dlaczego te monstra wyjechały d
    > o Israela gdy im Gomułka klamkę drzwi polskich z drugiej strony nakazał zamknąć
    > .
    > Skoro to były komunistyczne beznarodowe monstra to winni wyjechać do ZSRR-a.
    A to ich problem, nie mój. Widocznie okazali się być moralnymi qrwami.

    --
    "Kpów i szambelanów nigdy nie zabraknie".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.