Dodaj do ulubionych

W sprawie tzw. reparacji od Niemców

02.09.17, 21:40
Wszystkim debilom, nieukom i jełopom, którzy przyklaskują hucpie pisiorów w sprawie reparacji, pod rozwagę:
Polska trzykrotnie: a) w 1953 r., b) w 1990 r., c) w 2004 zrzekła się reparacji, co temat zamyka. Odszkodowania dla ofiar obozów i pracy przymusowej Niemcy wypłacili. Temat zamknięty.
Ale jest inny wątek, w ogóle szerzej nieznany, również na Zachodzie, który powoduje, że tematu reparacji lepiej w ogóle nie tykać. To znaczy, lepiej, żeby Polacy go nie tykali. Otóż głównym winowajcą wojny, która wybuchła 1. września 1939, był minister Beck, a konkretnie jego choroba alkoholowa. Na szczęście (?) dla Polski mało kto na zachodzie o tym wie, bo polskie dokumenty dyplomatyczne z II RP w ogóle nie są tam znane (z przyczyn oczywistych!), a więc nie funkcjonują "w obiegu historiograficznych". Jak się Zachód połapie, to się Polska nie pozbiera.
Edytor zaawansowany
  • rabbi.rozencwajg 03.09.17, 14:59
    Co ma Beck do reparacji, to tylko ty jeden wiesz, ale nie mowisz, co sie zas tyczy samych reparacji, to jak najbardziej sa inne punkty widzenia i nalezy dyskutowac, a nie zastraszac ludzi przed dyskusja, nazywajac ich jelopami, nieukami i debilami.
    kontrowersje.net/niemcy_w_panice_przyznaj_e_reparacje_dla_polski_to_prawna_formalno


    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 03.09.17, 23:17
    1. Tu nie ma żadnych innych punktów widzenia, sprawa reparacji jest zamknięta i nie do ruszenia.
    2. Beck ma coś wspólnego nie z reparacjami, które wypłacali Niemcy, lecz z tymi, o które inni mogą wystąpić wobec Polski. Odsyłam do zeszłorocznych publikacji Janusza Choińskiego, który szczegółowo przedstawił, kto jest głównym winowajcą II W. Św. i dlaczego. Lektura jest trudna i w dwóch zdaniach streścić się nie da.
    3. Na nasze szczęście archiwalia pozostałe po MSZ II RP nie są znane historykom zagranicznym, dlatego póki co jeszcze jesteśmy bezpieczni, ale jak się świat połapie, to może być nieciekawie.
  • stasi1 04.09.17, 10:39
    Skoro ty o tym wiesz to jak to mogło umknąć uwadze służb innych krajów które były by zadowolone że taka informacja wpadła by im w ręce?
    To co Beck stwierdził do Hitlera: zaatakujcie nas, my sie nie będziemy bronili?
  • gandalph 04.09.17, 10:50
    Mówię o dokumentach polskiego MSZ. Co mają do tego służby? Poza tym alkoholizm Becka był głęboko skrywany nawet wobec Rydza czy Mościckiego. Na Mościckiego zresztą Beck miał "haki" na okoliczność wyczynów obyczajowych Michała Mościckiego, syna prezydenta. W alkoholizmie Becka połapali się tylko Sowieci.
    Przy okazji: wygląda na to, że Beck, obrażony w pijackim widzie, że go do Monachium nie zaproszono, zaczął rozgrywać kartę sowiecką, co Stalin i Mołotow skrzętnie podjęli - z wiadomym skutkiem. Wiele powinna dać do myślenia królewska niemal oprawa wjazdu ambasadora Szaronowa, nowego ambasadora po długiej przerwie, w czerwcu 1939 do W-wy.
    I jeszcze jedno: kompanem pijackich ekscesów Becka był ambasador amerykański Drexel-Biddle. W tamtym czasie, jeśli coś nie miał dostać się Sowietom, nie mogło być ujawnione Amerykanom.
    Przemyśl to sobie. Tzw. "wielka koalicja" Stalin-Roosevelt-Churchill to nie rok 1942 lecz już 1939, wiosną.
  • stasi1 05.09.17, 10:59
    Tylko że przed wojną Churchil był skończony, kto by z nim coś knuł? I ten królewski wjazd ambasadora jest niby przyczynkiem że Polska przyczyniła się do wybuchu wojny?
  • gandalph 05.09.17, 13:12
    Naucz się człecze czytać ze zrozumieniem.
    Królewski wjazd Szaronowa w czerwcu 1939 r. nie był przypadkiem. Przedziwne "ocieplenie" stosunków z Sowietami po listopadzie 1938 r. również.
    Churchill był skończony do wiosny 1939 r, ktoś go jednak wyciągnął z naftaliny i wstawił do rządu. A jeszcze w czerwcu 1939 król Jerzy VI, odwiedzając USA, na pytanie dziennikarzy odpowiedział, że pan Churchill tylko w niewyobrażalnych okolicznościach mógłby wejść do rządu.
    Kto spłacił długi Churchilla? Oficjalnie Bernard Mannes Baruch.
  • tbernard 11.09.17, 08:01
    Widzę, że na przepustkę Cię wypuścili z psychiatryka i znowu te swoje brednie wygadujesz. A ja już tyle razy Ci tłumaczyłem, że to Franek Dolas. Komory gazowe i masowe ludobójstwo, to wszystko przez tego z pozoru poczciwego Franka, bo go zbyt poniosło i co mieli zrobić w takim układzie miłujący bliźniego Niemcy? Oni się tylko bronili. Pojęcia nie mam dlaczego tak uparcie starasz się wybielić Franka Dolasa i ciągle uparłeś się aby na Becka zrzucać winę.
    Ale masz rację w jednym, temat reparacji lepiej już zamknąć. W końcu Franek Dolas to też Polak.
    A bardziej poważnie, to po prostu lepiej już przestać to rozdrapywać, bo zaraz każdy każdemu zacznie rachunki wystawiać i wtedy posypie się Unia, co może dla nas przynieść katastrofalne skutki. Temat reparacji wojennych po tak długim czasie i w obecnych okolicznościach to typowa strategia "dziel i rządź". Chyba nie potrzeba wielkiej bystrości aby odpowiedzieć na pytanie w czyim interesie jest rozbicie i podzielenie Unii?
  • jeepwdyzlu 11.09.17, 15:23
    Chwila.
    Wojna wybuchłaby tak czy siak. Zależało na niej USA i Zsrs. I Niemcom.
    Tyle... że nie musiała zacząć się atakiemna nas. Nawet jeśli nie uderzylibyśmy wspólnie z Niemcami na sowietów - co w świetle nastrojów antyniemieckich byloby trudne - to jednak mogliśmy przynajmniej zachować neutralnośc, oddać Gdańsk, korytarz i wypowiedzieć umowę Francji, która i tak miała nas w dupie...
    I tak - zapewne nie na długo odwleklibyśmy kłopoty, ale byłaby szansa na okupację jak w Czechach.

    --
    YCDSOYA
  • stasi1 11.09.17, 20:54
    Tylko że Czesi to zachód Europy, Polska to już wschód. Więc wcale nie wiadomo czy gdybyśmy się nie bronili to Niemcy lekko by nas potraktowali. Inna sprawa wiemy to po fakcie, ciekawe ile osób w 39 roku chciało paść na kolana?
  • tbernard 11.09.17, 22:13
    Gdyby Niemcy powstrzymali się od ataku na nas, to Anglia z Francją sami z siebie nie zaatakowali by Niemiec. Gdyby zaś nastąpił atak ze wschodu na Polskę i Niemcy wsparli nas sprzętem i nieco swoim wojskiem, to byśmy opór Sowietom taki postawili, że Niemcy mogli wystarczająco na czasie zyskać aby swoją bombę atomową wyprodukować po cichutku jako pierwszy kraj i wtedy by wszystkich pozamiatali.
  • jeepwdyzlu 11.09.17, 15:29
    A Beck naprawdę był alkoholikiem i syfilitykiem. I nikt go nie kontrolowal, ani Rydz ani Mościcki. Np kwestię gwarancji brytyjskich - pomyślanych w Londynie jako narzędzie antysowieckie - upublicznił i przedstawił jako system antyniemiecki.
    Notabene... dziwnie zapominacie, że II RP była niedemokrstyczną dyktaturą, sanacyjna klika odsunęła Sławka i Sosnkowskiego i przyjęła kurs antyniemiecki niezgodnie z testamentem Piłsudskiego. Zresztą.. może poczytacie o kulisach śmierci Sławka.

    --
    YCDSOYA
  • gandalph 11.09.17, 15:42
    "Zresztą.. może poczytacie o kulisach śmierci Sławka"

    Jeszcze dziwniejszy był zamach, który się nie udał. Na Mościckiego, w pierwszych dniach marca 1939.
  • tbernard 12.09.17, 08:30
    Może i był alkoholikiem i syfilitykiem, ale gadka, że przez niego wojna wybuchła jest niepoważna. Sam zresztą twierdzisz, że wojna tak czy inaczej była nieunikniona. A co do kierunku pierwszego uderzenia, to sobie możemy pogdybać, ale biorąc pod uwagę, że byliśmy przy Niemcach słabeuszem, to jak znalazł nadawaliśmy się do pobicia. A co do przyjęcia postawy jak Czechy, to przy naszym położeniu nie za bardzo to wydaje się realne. Oczywiście najpierw trzeba by dać korytarz, a potem całe nasze wybrzeże, a potem padła by zapewne propozycja, że albo sojusz z dostawa mięsa armatniego i aktywny udział w wojnach jako wasal, albo jesteśmy wrogami i tak czy inaczej zajęli by cały kraj i zrobili by tu terror, ot choćby po to aby wyrąbać sobie przestrzeń życiową. A Beck to sobie mógł cokolwiek gadać, bekać lub popierdywać.
  • jeepwdyzlu 12.09.17, 09:44
    Przecież to napisałem. Wojna była nieunikniona. Ba! Nawet gdyby Hitler jednak dostał się na akademię i zamiast wodzem zostałby malarzem.
    I Wojna Światowa zakończyła się zbyt dużym upokorzeniem Niemiec, bez NSDAP kto inny przewodziłby remilitaryzacji. A Wielka Brytania miała zbyt duży potencjał polityczny w porównaniu do zaskakująco małych sil zbrojnych. Musiała ustąpić pola USA. No i Zsrs, który chciał zagarnąć pół Europy, wydawał 40%pkb na zbrojenia, miał w kieszeni połowę europejskich elit a drugie pół na żołdzie...

    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 12.09.17, 09:45
    Co nie oznacza, że elity IIRP działały z sensem. Weź Zaolzie.
    J.

    --
    YCDSOYA
  • gandalph 11.09.17, 15:40
    Odp... się.
    Bez komentarza. Z idiotami nie dyskutuję.
  • apersona 12.09.17, 16:39
    Poczucie humoru ci zdechło ze stresu?
  • jeepwdyzlu 12.09.17, 16:42
    ???

    --
    YCDSOYA
  • apersona 12.09.17, 16:46
    Mi też się ten wątek kojarzy z "Jak rozpętałem II wojnę światową"
  • apersona 12.09.17, 16:48
    Wątek Becka znaczy się
  • jeepwdyzlu 12.09.17, 18:43
    Beck zupełnie nie był kontrolowany. Rydz był idiotą, Mościcki kochał swój urząd, obaj nie doceniali siły Niemiec. Marszałek Becka traktował jak podnóżek. Beck miewał trwajace 4 dni ataki migrenowe, majaki, ciągi alkoholowe.
    To nieważne?
    Jedna osoba, z nikim się nie konsultując - wprowadziła nas w wojnę.
    Może to kwestia wymagająca szerszego gremium?
    Istotnie - wojna i tak by wybuchła, ale mogła potoczyć się inaczej, okupacja mogła być o dwa lata krótsza, mogło zginąć mikion czy dwa ludzi mniej...
    A Ty piszesz bzdety o Dolasie?
    Kto tu jest idiotą???

    --
    YCDSOYA
  • apersona 12.09.17, 21:31
    Jak Beck doszedł do ministra?
  • jeepwdyzlu 12.09.17, 22:23
    Becka mianował Marszałek. I póki żył dobrze go kontrolował. Wiadomo, że pakty Pilski z Zsrs a potem z III Rzeszą były autorstwa Piłsudskiego, nie Becka.
    Niestety, po śmierci Marszałka kot poczuł się lwem.
    I ryczał w dżungli razem z innymi lwami, tygrysami i nosorożcami...

    --
    YCDSOYA
  • gandalph 10.10.17, 15:47
    "Becka mianował Marszałek. I póki żył dobrze go kontrolował. Wiadomo, że pakty Pilski z Zsrs a potem z III Rzeszą były autorstwa Piłsudskiego, nie Becka.
    Niestety, po śmierci Marszałka kot poczuł się lwem.
    I ryczał w dżungli razem z innymi lwami, tygrysami i nosorożcami..."

    To przypomina trochę anegdotę, jak to pewien myśliwy wziął na polowanie fajki swojego syna. Po godzinie upolował trzy smoki, pięć niebieskich nosorożców i dwa żółte jednorożce.

    Beck, jak i wszyscy pozostali ministrowie i generałowie, byli tylko technicznymi wykonawcami woli Piłsudskiego, na zasadzie: tu pojechać, tam nie pojechać, tu postraszyć, tam zaryczeć... Można się dziwić lub zastanawiać, dlaczego. Otóż wyjaśnienie tkwi chyba w głęboko skrywanej tajemnicy II RP. Gdzieś ok. 1928 r. u Piłsudskiego zdiagnozowano raka wątroby, Marszałek wiedział, że ma bardzo mało czasu, czasy są trudne, a wokół sami kretyni, dlatego komunikował swoją wolę, a ci wykonywali bez dyskusji. Problem w tym, że po 1935 ci kretyni uwierzyli, że sami mogą rządzić.
  • apersona 10.10.17, 20:49
    gandalph napisał:

    Gdzieś ok. 1928 r. u
    > Piłsudskiego zdiagnozowano raka wątroby, Marszałek wiedział, że ma bardzo mało
    > czasu, czasy są trudne, a wokół sami kretyni, dlatego komunikował swoją wolę,
    > a ci wykonywali bez dyskusji.

    Sami kretyni wokół Piłsudskiego!!! Jak do tego doszło? Kto do tego dopuścił?
  • tbernard 10.10.17, 22:45
    Czyżby genialny Marszałek samych kretynów wybrał na podwładnych i potem jego następców. Chyba Marszałek miał po prostu gdzieś co się z krajem stanie jak on już odejdzie do historii i zwyczajnie zadowalała go rola szefa za życia. Przy takim podejściu faktycznie lepiej mieć tępych kretynów którzy ślepo polecenia wykonują.
  • rabbi.rozencwajg 03.01.18, 14:46
    tbernard napisał:

    > Czyżby genialny Marszałek samych kretynów wybrał na podwładnych i potem jego na
    > stępców. Chyba Marszałek miał po prostu gdzieś co się z krajem stanie jak on ju
    > ż odejdzie do historii i zwyczajnie zadowalała go rola szefa za życia. Przy tak
    > im podejściu faktycznie lepiej mieć tępych kretynów którzy ślepo polecenia wykonują.
    -----------------------------------------------------------
    multibook.pl/pl/p/Slawomir-Suchodolski-Czarna-ksiega-sanacji/8850



    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 11.10.17, 16:45
    Typowo sowieckie podejście do sprawy: "Kto zawinił?"
    Jak świat światem, zazwyczaj do władzy dorywają się kretyni pozbawieni skrupułów. Zwłaszcza w Polsce, gdzie dodatkowo na poziomie mentalnym funkcjonuje od stuleci liberum veto; ma ono dwa dodatkowe wcielenia, na co zwrócił uwagę Davies: "liberum veto", "liberum conspiro", "liberum defaecatio". (czyli wolne "nie pozwalam", "konspiruję", "opluwam"). Nikt, kto ma jakieś osiągnięcia w czymkolwiek, nie pcha się do władzy, żeby być opluwanym i kopać się z koniem. Dlatego jest, jak jest, zawsze tak będzie secula seculorum...
    Ad rem...
    Mieliśmy, na szczęście Piłsudskiego, wcześniej Władysława Grabskiego, w jakiejś mierze Dmowskiego. Reszta to cymbały. Tak było, tak jest i tak będzie.
  • apersona 11.10.17, 20:35
    Jaki pożytek z tego mania?
  • gandalph 12.10.17, 01:34
    ???
  • tbernard 14.10.17, 20:39
    > Mieliśmy, na szczęście Piłsudskiego, wcześniej Władysława Grabskiego, w jakiejś
    > mierze Dmowskiego. Reszta to cymbały. Tak było, tak jest i tak będzie.

    Na nieszczęście ani Piłsudski anu nikt inny nie miał jaj aby zrobić rewolucję, ale nie taką pod dyktando sowietów i mieliśmy taki raj na ziemi.
    Kraj, gdzie tak rabunkowo i po bandycku dzieli się wypracowywane dobro musi upaść. Upadł już raz popadając w zabory i elity nie wyciągnęły żadnego wniosku. Piłsudski niczym szczególnym nie różnił się od innych elit, pomimo odegrania pozytywnej roli w obronie niepodległości przed Rosją Sowiecką.
  • gandalph 23.01.18, 17:30
    Tu dzwoni, tam gdzieś coś dzwoni i jeszcze gdzie indziej.W efekcie kakofonia i pustka w głowie. Z międlenia i powielania mitów naprawdę nic nie wynika.
  • adalberto3 15.10.17, 01:07
    Winnymi wybuchu wojny byli alkoholicy. Sam Hitler tego nie pijał.
  • netfan 03.01.18, 14:05
    Ciekawi mnie, dlaczego Niemcy tak chętnie fotografowali i filmowali swoje zbrodnie w czasie wojny. Znajdowane są albumy żołnierzy, gdzie powklejali sobie tego typu pamiątki.
    Może prywatny aparat fotograficzny był jeszcze nowością?
    Potem pewnie zdjęcia posłużyły jako dowody w Norymberdze.
    Postawili wszystko na jedną kartę? Zwycięstwo albo śmierć?
    Jakaś specyficzna atmosfera tamtych czasów?
  • jeepwdyzlu 03.01.18, 16:49
    Neftan ciekawe pytanie, choć z boku omawianego problemu. Dziś jest inaczej? Wszyscy wszystko nagrywają komórkami. Zamiast np ratować rannych po zamachach. Czemu? Bo ludzie to debile. Bo cywilizacja znów staje się obrazkowa..

    --
    YCDSOYA
  • netfan 03.01.18, 17:03
    Znalazłem takie wyjaśnienia:
    Dowody ułatwiały awanse.
    Nikt nie spodziewał się sądu za zbrodnie wojenne.
    Likwidowani ludzie byli postrzegani jako "sztuki", jak w biznesie.
  • netfan 03.01.18, 17:06
    A czy to prawda, że w Krakowie istniało coś w rodzaju centrum komputerowego, które nadzorowało np. Oświęcim, i że numery z Oświęcimia służyły do tworzenia prawie komputerowych kartotek?
    pl.wikipedia.org/wiki/Herman_Hollerith
  • gandalph 04.01.18, 06:21
    A jeżeli było, to co? W Oświęcimiu i innych tego typu przybytkach używano maszyn do pisania, prądnic, pomp itp. I co? Pretensje do wynalazców, czy o co chodzi?
  • netfan 04.01.18, 09:24
    Raczej chodzi mi o to, że polska i żydowska ludność nie wiedziała, co się dzieje, jakby zaatakowali ich kosmici.
  • gandalph 22.01.18, 00:25
    Odnoszę wrażenie, że Polacy zawsze są zaskoczeni, gdy na szczeblu państwa coś może działać. No bo na co dzień mają do czynienia z bardachem i sądzą, że to tak ma być.
  • jeepwdyzlu 22.01.18, 18:31
    No....
    Od 89tego sporo się poprawiło...


    --
    YCDSOYA
  • rabbi.rozencwajg 22.01.18, 19:10
    jeepwdyzlu napisał:
    Od 89tego sporo się poprawiło...
    ---------------------------------------------
    Taaa, jak szlachta jerozolimska przejela wladze....




    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 23.01.18, 17:27
    Nie tyle się poprawiło, co zwiększyło się pole do psucia. (Ale to temat na szerszy wątek, który właśnie wysmażam).
  • jeepwdyzlu 23.01.18, 14:10
    A czy to prawda, że w Krakowie istniało coś w rodzaju centrum komputerowego, które nadzorowało np. Oświęcim, i że numery z Oświęcimia służyły do tworzenia prawie komputerowych kartotek?
    ----
    Tak, to prawda. W budynku poczty głównej. Stał tam 8 maszyn IBM, które Niemcy kupili w 1938 (80 sztuk), były to sterowane numerycznie kalkulatory do prac nad dużymi zbiorami. Pozwalały np na selekcję pracowników miejskich pod kątem wyznania.
    Dlatego dziś to kwestia prywatna, kiedyś wyznanie było zapisane w dokumencie odobistym...
    IBM oczywiscie WIEDZIAŁO co sprzedaje i po co, ba! szkolili Niemców. I co? I h......

    --
    YCDSOYA
  • gandalph 23.01.18, 18:55
    Aby zabierać głos w jakiejkolwiek sprawie, trzeba mieć wiedzę daleko wykraczającą ponad wiedzę podręcznikową. Tymczasem nasi rodacy na ogół nie czytają. Jeśli czytają, to przeważnie bez zrozumienia albo nie potrafią odsiać prawdy od półprawd i zwykłych bredni. Hitler dość jasno sformułował swoje cele: 1. walka z komunizmem, jako głównym złem, 2. zdobycie przestrzeni ("Lebensraum") na wschodzie.
    Zacznę od końca. Gdzie ów Lebensraum miał leżeć? No przecież, do ciężkiej cholery, nie na piaskach Mazowsza, Wileńszczyzny czy Nowogródczyzny, nie mówiąc o bagnach Polesia. Bez sensu! Zdobyć trudno, a zysk niewielki. Eksterminacja 35-milionowego narodu przekraczała możliwości techniczne nawet Niemiec. Hitler, i nie tylko on, miał na oku zupełnie inne "konfitury": czarnoziemy Ukrainy i południa Rosji, te same czarnoziemy, których kiedyś nie dała rady zagospodarować Polska, Chanat Krymski, a potem Rosja aż po dzień dzisiejszy. Rosji nie grozi to przez następne paręset lat. Bo na czarnoziemach po prostu trzeba umieć gospodarzyć! Gleby czarnoziemne to po prostu warstwa o pół metra do wielu metrów w głąb drobnego, życiodajnego pyłu, który w skrajnych warunkach staje się przekleństwem: albo przekształca się w czarny, suchy tuman pyłu w warunkach suszy, duszący wszystko, co żywe, albo przekształca się w błoto wciągające wszystko, patrz archiwalne filmy z kampanii 1941, jak to niemieckie pojazdy toną w błocie rosyjskich i ukraińskich bezdroży. Na czarnoziemach trzeba umieć gospodarzyć! Przekonali się o tym osadnicy, którzy dotarli na wielkie prerie Kanady. Tam nie można siać byle czego. Właśnie stąd wzięła się ukraińska diaspora w Kraju Klonowego Liścia i rodem z Rusi odmiany pszenicy "Red Fife" i "Halyczanka".
    Polsce się to swego czasu nie udało wcale nie z powodu napadów Tatarów, którzy czynili tak po prostu z głodu, bo sami też nie potrafili uprawiać roli południa Ukrainy. Aby te tereny zagospodarować, potrzebne były następujące ingrediencje - na zasadzie "this is a must":
    1. wiedza,
    2. technologie,
    3. technika,
    4. kapitały,
    5. ludzie (tzn. wolni ludzie, świadomi tego, co robią i zmotywowani)
    6. czas.
    Polska nie miała żadnego z tych elementów, Rosja i Ukraina nie mają ich również. Niemcy mieli wszystkie! Oprócz czasu.W dodatku liznęli problem podczas poprzedniej wojny.
    A teraz przechodzimy do punktu 1. Odpowiedź na pytanie sprowadza się do innej: kiedy, tak naprawdę, powstał "Fall Barbarossa"? Czy była to, jak chcą suworowowcy, reakcja na plany Stalina podboju Europy, czy była to, jak utrzymują anty-suworowowcy i Sowieci, czysta agresja? Moim zdaniem ani jedno, ani drugie. To była zaplanowana z dawna, tzn. przed 50 laty, akcja prewencyjna typu "przetrzepać Rosji skórę i spowodować upust krwi, aby mieć ją z głowy na całe pokolenie". Zwracam przy tym uwagę, że generałowie i marszałkowie niemieccy realizujący "Fall Barbarossa" jak porucznicy, kapitanowie i majorowie już raz zrealizowali podobny plan w poprzedniej wojnie. W dodatku Lebensraum na Ukrainie i południu Rosji (plus odsunięcie Rosji od Bałtyku) idealnie komponują się z tym zamierzeniem. Koncentracja wojsk sowieckich na zachodniej granicy w niczym Niemcom nie przeszkadza, wręcz przeciwnie - ułatwia łomot, albo dosadniej: wpier.ol!
    Opanowanie Czechosłowacji jawi się przy tym jako wstęp do akcji przeciwko Sowietom, bo też konferencja monachijska miała właśnie ostrze antysowieckie w pierwszym rzędzie. Mianowicie chodziło raz o miejsce na rozwinięcie południowego ramienia kleszczy, po drugie miało być likwidacją "Rosji zastępczej", którą to rolę odgrywała de facto Czechosłowacja.
    W tej sytuacji stanowisko Polski miało dla Hitlera znaczenie kluczowe. (Nie muszę dodawać, że takie plany Hitlera znajdowały poklask na Wyspach i we Francji).
  • jeepwdyzlu 23.01.18, 20:11
    Hitler chciał Lebensraumu, a finansowe elity Niemiec wspólnego europejskiego rynku. Błędem Hitlera było niedocenienie USA jako głównej siły sprawczej konfliktu, wariacka polityka okupacyjna - jak wiemy za sznurki ciągnęła Moskwa - jakie szanse miałby Stalin gdyby Niemcy na Wschodzie zamiast eksterminować pognali komisarzy precz i cień chociaz szansy na lepsze życie - stąd rękami agentury rozkręcano Holocaust i mordowanie sowieckich jeńców. No i źle rozegrał pakt RM - Japończyków szlag trafił i dlatego 2 lata później nie uderzyli w Mandżurii. W sumie błędem największym Hitlera był burdel kompetencyjny, zbyt duży wpływ kreatur typu Bormann, zbyt późne przestawienie torów gospodarki na wojenne.
    Po Stalingradzie Hitler odpłynął i pomijając epizody genialności (Normandia czy Ardeny) właściwie przeszkadzał swoim ludziom...

    --
    YCDSOYA
  • gandalph 23.01.18, 21:13
    Tys prowdo!
    Hitler nie przewidział tego, że Roosevelt będzie chciał wysługiwać się komuchami i bandytami rodzaju Stalina.
    Pakt RM był dla Hitlera wyłącznie pociągnięciem taktycznym i katastrofalnym błędem, który spowodował upadek ekipy proniemieckiej w Tokio, ekipy, która znacząco wsparła Hitlera, świeżo dorwała się do władzy i została wystawiona do wiatru. Dlatego w 1941 r. Japończycy nie kiwnęli palcem w bucie, bo to już była zupełnie inna ekipa. No i potem, niedorżnięcie sowieckiej bestii spowodowało bezmiar zbrodni popełnionej z inicjatywy agentury sowieckiej - na konto Niemców. I cała reszta, o której piszesz.
    PS. Losem jeńców sowieckich w ogóle bym się nie przejmował, to było zwykłe bydło do uboju. Słynny rozkaz o komisarzach Hitler wydał 1) na wiadomość o tym, jak postępują bolszewicy z jeńcami niemieckimi, zwłaszcza czołgistami branymi za SS-manów (z racji czarnych mundurów), 2) po odkryciach kazamatów w ambasadzie sowieckiej w Paryżu i innych placówkach sowieckich na terenie Niemiec. (Zainteresowanych odsyłam do lektury Irvinga (mocne nerwy wskazane!). W każdym razie żaden kraj technicznie nie był w stanie "zagospodarować" 5 mln jeńców z dwóch miesięcy wojny.
  • gandalph 24.01.18, 10:49
    "(Nie muszę dodawać, że takie plany Hitlera znajdowały poklask na Wyspach i we Francji). "

    Zapomniałem dodać: "natomiast przerażenie w Moskwie i Waszyngtonie, bo nie taki był scenariusz. Wojna miała wybuchnąć na zachodzie Europy".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka