Dodaj do ulubionych

Rosja bękartem ludzkości

20.03.19, 13:24
Po zakończeniu „Historii Bizancjum” (patrz sąsiedni wątek) przyszła kolej na następną pozycję z hałdy świeżych nabytków do przeczytania: Andrzej Nowak, „Metamorfozy Imperium Rosyjskiego, 1721-1921. Geopolityka, ody i narody”. Przeczytawszy ok. 150 stron stwierdzam, że ta lektura idealnie nadaje się na terapię szokową dla wszystkich niepoprawnych rusofilów. Dalej, to werbalizacja tezy, którą odkryłem dawno temu, że nie ma możliwości porozumienia między Polską i Rosją, Polakami i Rosjanami. Każde porozumienie bowiem, traktat, pakt, transakcja działa na zasadzie „do ut des”, a więc „daję, abyś i ty dał”, czyli na zasadzie obopólnych korzyści. I wszędzie to działa z wyjątkiem tych przypadków, gdy stroną jest Rosja lub Rosjanie. Najprędzej przekonali się o tym Kozacy Zaporoscy po Perejasławiu (1654), nawykli do tego, że z królem można negocjować. (Z królem można, z carem nie! Morda w kubeł i leżeć plackiem, bo jak nie, to knut. To jedyna zasada, jaką znają Rosjanie.). Dalej, autor wyjaśnia, dlaczego taka a nie inna polityka caratu wobec narodów podbitych. Albo poddasz się rusyfikacji, a wtedy pozwolimy ci żyć we (względnym) spokoju, albo zachowujesz swoją tożsamość Polaka, a wtedy będziesz bez litości tępiony. I to działało, niestety, na Czukczów, Kałmuków, Kirgizów, ale już nie bardzo na Finów, a zupełnie nie na Polaków.
Dalej, autor wspomina o skali krzywd, jakich zaznali od Rosjan Polacy przez 200 lat. Bo to nie tylko chodzi o powieszonych w warszawskiej Cytadeli czy gdzie indziej, zakatowanych (w ramach łaski carskiej, a jakże, z zamianą szubienicy na 2000 kijów), nie chodzi tylko o setki tysięcy zesłańców na Sybir, ale też o całe zaścianki litewskie obrócone jednym ukazem w chłopy. To zaś wiązało się z natychmiastową utratą swobód szlacheckich, nawet tych umiarkowanych w imperium carów, i zamianę na niewolników, którzy byli całymi wsiami przesiedlani gdzieś na Kaukaz, nie mówiąc o tym, że jako chłopi nie mogli się kształcić.
Nie uprzedzając faktów wspomnę tylko, że coraz bardziej utwierdzam się w tezie, że Rosja to zakała i bękart ludzkości, który trzeba po prostu izolować, bo w przeciwnym razie wszędzie się wciśnie. Lata tylko po świecie i fajda, gdzie się da, a to w Syrii, a to w Wenezueli, a to gdzie indziej. Po co jej to? Ni czorta, nie znaju! A że wszędzie potrafią się wcisnąć, trzeba czy nie trzeba, świadczy wyczytany przeze mnie rozpędem po poprzedniej lekturze nt. Bizancjum krótki artykulik nt. góry Atos (nieznającym tematu polecam wujka Google). Jest to obszar specjalny Grecji, coś jak Hongkong w Chinach, zarządzany przez mnichów (z zakazem wstępu kobiet). Na czele od wieków stoi 20-osobowa rada. Otóż w wieku XIX władze carskie „pompowały” jak mogły subsydia i zwiększały liczbę mnichów rosyjskich, których w końcu było więcej niż greckich. W efekcie car zażądał obsadzania Rady przez większość rosyjską (po co? W jakim celu?). Nie wiadomo, jak by się to skończyło, gdyby nie I. W. Św. i pucz bolszewicki.
Wnioski: albo jesteś Polakiem, a więc wyznajesz zwierzęcą rusofobię, albo jesteś sprzedawczykiem. Po drugie, niech mi nikt nie nawija makaronu na uszy, że państwo rosyjskie, to jedno, naród – to drugie, że Tołstoj, Gogol, Dostojewski, Puszkin, Czajkowski itd. Otóż ci wielcy twórcy, to nie DZIĘKI ROSJI, lecz MIMO ROSJI; wystarczy przypomnieć, jak władza tępiła Szostakowicza nie mówiąc o Wysockim. Ale nie przeszkadzało to temu, że wysługuje się nimi jako przykładami Wielkiej Sztuki Rosyjskiej.
Po trzecie: Rosję należy izolować i obserwować. Jeśli ktoś koniecznie chce coś tam sprzedawać, to serdeczna rada: 100% przedpłaty i warunki ex-works.
Edytor zaawansowany
  • gandalph 20.03.19, 13:32
    I jeszcze parę słów nt. rusyfikacji - śmiechu warte! Oni chcieli nas rusyfikować! Język rosyjski wyodrębnił się gdzieś w XVIII w. W tym czasie Polszczyzna miała już swoją wcale bogatą literaturę, była językiem prawa, administracji, nauki, ba, dyplomacji i liturgii. I kto niby miał tę rusyfikację uskuteczniać? Czynownik XV-ej rangi, ledwo piśmienny, miał rusyfikować księcia Sanguszkę - dla przykładu? Dlaczego elity rosyjskie używały francuszczyzny, niemczyzny, ba, niekiedy nawet języka polskiego? Co język rosyjski, w dobie Puszkina, miał do zaoferowania polskiemu odbiorcy?
  • rabbi.rozencwajg 24.03.19, 16:23
    Misiu, zamiast "Rosji" wstaw Niemcy, czy żydostwo i twój paszkwil dalej będzie sprawiał wrażenie słusznego...
    wiernipolsce1.wordpress.com/2015/01/03/prof-a-nowak-historyk-czy-zawodowy-rusofob-i-syjonistyczna-kreatura/

    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • rabbi.rozencwajg 24.03.19, 16:29
    www.tygodnikprzeglad.pl/rusofobia-obecnie-ideologia-panstwowa/
    wps-neon24-pl.neon24.pl/post/116655,rusofob-to-patriota-czy-nieuk-i-idiota


    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 25.03.19, 01:48
    Rabe, weź się za jakąś robotę, bo pieprzysz od rzeczy.
  • tbernard 25.03.19, 15:00
    A możesz wskazać jakąś inną potęgę, która uczciwie postępowała podczas wzrostu i umacniania się? Czy tworzenie się USA polegało na tym, że tubylcy zapraszali osadników coraz więcej i na coraz to nowe obszary? No co byś zrobił na miejscy Indian? Może uznał, że należy dokonać zmiany cywilizacyjnej i gospodarzyć się na zasadach takich jak biali przybysze? No to było jakieś plemię, które tą drogą poszło i nawet dobrze się im wiodło i też ich w końcu z ziemi wywalono.
  • gandalph 25.03.19, 22:33
    Pozostawiam bez komentarza.
  • rabbi.rozencwajg 01.05.19, 13:41
    Facet potwierdza moje przypuszczenia ze wszystko co najgorsze w stosunkach polsko-rosyjskich mialo niemieckie pochodzenie, a pozniej zydowskie...
    www.youtube.com/watch?v=LI4saA_ExpU


    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 03.05.19, 14:57
    Rabe, weź się lepiej za zbożną czynność dojenia kóz, a nie buszowania po forach i wypisywania głupot.
  • herr7 22.06.19, 11:57
    gandalph napisał:


    > Wnioski: albo jesteś Polakiem, a więc wyznajesz zwierzęcą rusofobię, albo jeste
    > ś sprzedawczykiem. Po drugie, niech mi nikt nie nawija makaronu na uszy, że pań
    > stwo rosyjskie, to jedno, naród – to drugie, że Tołstoj, Gogol, Dostojewski, Pu
    > szkin, Czajkowski itd. Otóż ci wielcy twórcy, to nie DZIĘKI ROSJI, lecz MIMO RO
    > SJI; wystarczy przypomnieć, jak władza tępiła Szostakowicza nie mówiąc o Wysock
    > im. Ale nie przeszkadzało to temu, że wysługuje się nimi jako przykładami Wielk
    > iej Sztuki Rosyjskiej.
    > Po trzecie: Rosję należy izolować i obserwować. Jeśli ktoś koniecznie chce coś
    > tam sprzedawać, to serdeczna rada: 100% przedpłaty i warunki ex-works.

    Chyba Pan tutaj zabłądził. Andrzej Nowak jest rusofobem. Ma do tego prawo, chociaż to co uprawia jest propagandą a nie nauką. To mu zresztą daje większe możliwości zarobkowania, gdyż wpisuje się w oficjalną politykę polskiego państwa, którego elita ma antyrosyjskiego bzika, co widać gołym okiem. Podobnie było przed wojną. Wówczas skończyło się to "szosą zaleszczycką".

    Polska z oczywistych względów powinna uważnie obserwować co się w Rosji dzieje, podobnie jak u innych naszych sąsiadów. Ale poważne zagrożenia są w istocie "wewnętrzne" - wynikające ze zmian klimatu, który grozi nam brakiem wody (a i dzisiaj nie mamy jej w nadmiarze) oraz starzeniem się społeczeństwa.

    Mały polski Dyzio schowany za amerykańską nogawkę jest święcie przekonany, że będzie mógł w nieskończoność dokazywać. W istocie, w przypadku poważnego konfliktu Rosja może użyć swojego nuklearnego arsenału co skończy się eksterminacją Polaków. Wiara, że Waszyngton zechce zaryzykować swoje zniszczenie w odwecie za Warszawę wydaje mi się dość naiwna. Inaczej mówiąc, polska elita nie bierze na serio możliwości, że kiedyś Rosja się nam zrewanżuje i to w sposób bardziej dla nas bolesny niż w 39 r. Wówczas przynajmniej część elity mogła uciec do Rumunii. W nowej sytuacji, może zabraknąć czasu żeby dobiec do ubikacji. Ale podobno głupich nie sieją...
  • gandalph 22.06.19, 14:08
    Ple-ple. Nic sz.p. nie zrozumiał. Wszelkie "dobrosasiedzkie kontakty" z Rosją kończą się jak w 1939 r., a potem 1944. W przypadku izolacji nic nam nie grozi. Obecna ekipa to tylko agentura rosyjska, a nie amerykańskie pieski.
  • tbernard 24.06.19, 09:51
    Przed 1939 mieliśmy z Rosją dobrosąsiedzkie kontakty? To czy nam coś grozi lub nie ze strony Rosji nie ma zbyt wiele wspólnego, czy kontakty mamy z nimi dobrosąsiedzkie. Nawet jak byłyby dobrosąsiedzkie to jaki to kłopot zepsuć je przez stronę silniejszą i uderzyć? Zechcą to uderzą a sojusznicy wyrażą szczere i głębokie ubolewanie, co nam pozwoli znowu poczuć się zwycięzcami moralnymi.
  • rabbi.rozencwajg 24.06.19, 12:24
    To nie Rosja, a twor polityczny zdominowany przez Zydow. Nie do konca wiem jak jest dzisiaj...
    A przed 1917 r to dynastia niemiecka sterowala Rosja a nie zadni Romanowowie...


    --
    Naród,który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości.
    Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych, co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania, jest rewolucyjnym czynem. George Orwell
  • gandalph 26.06.19, 16:53
    Poczytaj sobie, jakie słodkości prawili sobie w 1938/9 r. Beck i przywódcy sowieccy, z jaką pompą witsno w czerwcu 1939 amb. Szaronowa i przestań pisać głupoty
  • tbernard 28.06.19, 12:46
    Nie bardzo pasowało mi aby po wojnie 1920 stosunki z Rosją można było nazwać dobrosąsiedzkie. Jakieś kurtuazje na poziomie dyplomatycznym są słabo przekonującym argumentem. Dyplomaci krajów nie prowadzących wojny tak sobie słodzą, bo to ich zawód.
    Ale mniejsza z tym, nawet gdyby sobie nie słodzili, to wątpię aby cokolwiek to zmieniło w tym przypadku.
  • gandalph 30.06.19, 14:56
    1. Nie mówię "po wojnie 1920", lecz pod koniec lat 30-ych. Rząd sanacyjny, a właściwie min. Beck, stawał na głowie, aby polepszyć stosunki z Sowietami. Skutek znamy.
    2. Wbrew przestrogom Studnickiego i innych światlejszych umysłów, nie skorzystano z ofert Hitlera składanych co najmniej od 1935 różnymi kanałami i sanacja poszła w zwarcie. To zaś oznaczało jedno: a) brak sojuszników, b) wymuszony, chwilowy sojusz sowiecko-niemiecki, stanowiący właściwie zaprzeczenie dotychczasowej polityki Berlina i powodujący bardzo poważne konsekwencje w perspektywie. Dlaczego? Właśnie dlatego, że Beck grał własną, pijacką rozgrywkę, elementem której było słodzenie sobie i spijanie z dzióbków z Sowietami. Wobec Hitlera można było od biedy nic nie robić, ale nie wolno, powtarzam: nie wolno, iść na żaden układ z Sowietami/Rosją.*

    *A propos tego ostatniego rysuje mi się w tej chwili głębsze uzasadnienie po lekturze dwóch pozycji: wspomnianej obok "Złotej Ordy" i jeszcze jednej, którą kończę czytać
  • tbernard 30.06.19, 18:04
    Nie ma co drążyć historii alternatywnej, co by było gdyby przed Hitlerem ukorzyć się jako wasal. Jest całkiem realne, że dalibyśmy Niemcom bufor w czasie aby uzyskali miażdżącą przewagę technologiczną nad całą resztą świata. Nie bardzo potrafię sobie wyobrazić aby był to dla kogokolwiek lepszy scenariusz, gdy Niemcy rzucają na kolana wszystkie światowe potęgi i narzucają porządek kontrolowany przez wykolejonych szaleńców.

    A co bo Becka i "Skutek znamy" to chyba przesada. To tak jakby w Ameryce odnaleźć jakiegoś wodza indiańskiego, który nie chciał wojować z białymi osadnikami, tylko współpracować (jestem pewien, że da się spokojnie takiego znaleźć) i powiedzieć, że "skutek znamy". Choćby Beck nago tańczył przed Sowietami aby ich zabawić, to realnego wpływu na cokolwiek to nie miało.
  • gandalph 02.07.19, 15:58
    1. Polska miała błogosławieństwo wszystkich wielkich tego świata (poza FDR i Stalinem) na układ z Hitlerem.
    2. Tzw. gwarancje brytyjskie z marca-kwietnia 1939 dotyczyły właśnie takiej sytuacji, że Polska idzie wraz z Hitlerem na Moskwę, a potem Hitler postanowi pożreć Polskę. Właśnie takiej sytuacji dotyczyły te gwarancje. Dodajmy, Hitlerowi to nie wadziło.
    3. Gdyby nikt w 1939 nie przestrzegał przed pójściem na konfrontację z Hitlerem, nic bym nie mówił. Ale był Studnicki, był Sławek (do czasu), ba nawet Witos powiedział: "Gdańsk trzeba oddać Niemcom, bo nie możemy iść na konfrontację o Gdańsk. Ale niech to zrobi Beck, a my go potem wylejemy i zajmiemy jego miejsce". Witos powiedział to przed majem 1939. A potem przyszło "słynne" wystąpienie sejmowe Becka z 5. maja. Społeczeństwo było tak oczadziałe, że wywołało ono entuzjazm, a powinno było wywołać przerażenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka