Dodaj do ulubionych

jeszcze jeden zbedny temat?

15.05.01, 10:23
Nie sposob odpowiedziec na tak postawiony problem jednoznacznie. Artykul takze
w tym nie pomaga. Sa racje dwoch stron: wlascicieli i lokatorow. Ale, czy tzw.
Spoldzielnia Mieszkaniowa moze byc nazwana "wlascicielem"? Prawdziwy
wlasciciel, to osoba prawna, ktora swym wysilkiem, za pieniadze - owoc swej
pracy i zapobiegliwosci, wybudowala "substancje mieszkaniowa", lub jej
spadkobierca. Czy SM, budujaca za pieniadze grabione wszystkim Polakom
odpowiada tym kryteriom? A tzw. wlasnosc miast, czy jest to prawdziwa wlasnosc,
czy odebrana niewinnym w latach 1945-89? Na ile da sie ta "wlasnosc"
udokumentowac? Wreszcie casus tzw. Ksiazeczek Mieszkaniowych, na ktore miliony
ufnych Polakow przez 20-30 lat odkladalo spory proocent swych mizernych
zarobkow kosztem chocby malej, ale konsumpcji. Co dzis moga zrobic, chcac
wycofac swoj wklad? Kupic zan butelke mocnej wodki, czy maly flakonik
zachodniego lekarstwa? Na nic innego im nie wystarczy. "Cos" zjadlo im cale
oszczednosci. Czynsz. Znam przypadki ludzi, ktorzy porobili fortuny kupujac
kilkanascie mieszkan, nie placac za nie, i kapitalizujac "zaoszczedzone" tak
pieniadze. Raz do roku "przepraszali" SM za "zapomnienie", i uiszczali czynsze
za rok z.. odsetek od skapitalizowanej kwoty. Na to im pozwalal chory polski
system bankowy. Mieszkania zas popadaly w ruine.. Dzis juz sie tak nie da, SM
pobieraja odsetki, znaleziono wiec ine, nowe "sposoby". A ludzie, ktorzy nie
placa sami. Czy mozna ich wrzucic do jednego wora? Sa tacy, ktorzy nie placa,
bo nie maja z czego placic, a sa tez alkoholicy, oraz ludzie, ktorych nowy
socjal "wychowal": nie plac, to ci umorza. "Zysk" bedzie twoj. Ile osob tak
robi? Ilez to polskich rodzin, zyjac w ogromnej niedoli (bezrobotni, rencisci,
emeryci), "w zebach", z wyprzedzeniem, niesie nalezne najmujacemu pieniadze?
Nie dojedza za to, nie urzadza Swiat.. Ale zaplaca, bo inaczej nie umieja.
Durnie twierdza, ze to dlatego, ze "emeryt boi sie eksmisji". Brednia, on nie
boi sie niczego. Tak zostal wychowany. Placi, coraz wyzsze oplaty, bo takie
jest Prawo. A cwaniak, niezaleznie od "rodzaju", zawsze bedzie mial Prawo -
gdzies.
PS. Temat tzw. lokatorskiej wlasnosci, kpiny ze wszystkiego, i wszystkich -
zmilcze. Ta obelge zyje sam od lat.. Zastanawiam sie - po co poswiecilem lata
ciezkiej pracy i wyrzeczen na to samo, co sasiad z przeciwka dostal dzis niemal
za darmo? Co warty byl moj wysilek? Co wart jest szacunek dla Prawa i cudzej
wlasnosci? "Ksiazeczke Mieszkaniowa"? Czy mniej?
--
Pitur
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka