Dodaj do ulubionych

Żołnierze Wyklęci-Narodowe Siły Zbrojne.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 23:54
www.youtube.com/watch?v=92UH-Z3Cd3U&feature=related
Czas aby przywrocic im wlasciwe miejsce w polskiej historii. Byli wielkimi
bohaterami i wspanialymi patriotami a komunistyczna klamliwa propaganda
zrobila z nich potworow i niestety dzis w pewnych kregach ta komuinstyczna
etykietka jest ciagle aktualna jednak te kregi sa coraz bardziej izolowane.
Edytor zaawansowany
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 00:32
    Czy "czarna legenda" powojennego podziemia niepodległościowego jest jeszcze
    żywa? Jestem przekonany, że tak. Mimo upływu wielu lat od chwili odzyskania
    niepodległości, podręczniki szkolne nadal nie zawierają niemal żadnych
    informacji o bohaterach walk z sowieckim okupantem i ludźmi tworzącymi struktury
    komunistycznej władzy. Szkoły nie noszą imion bohaterskich żołnierzy WiN i
    Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, a takich wówczas nie brakowało. Nowym ulicom
    w miastach nie nadaje się ich nazwisk, przeciwnie: próby przywracania żołnierzy
    powojennego podziemia społecznej pamięci spotykają się z gwałtownymi atakami,
    tak jak miało to miejsce wielokrotnie nawet w polskim parlamencie.
    I nie może to dziwić, skoro sam Jacek Kuroń, jeden z najbardziej znanych
    w PRL opozycjonistów, człowiek o niewątpliwych zasługach w rozmontowaniu systemu
    komunistycznego, mógł w wolnej Polsce napisać takie słowa o podhalańskim
    bohaterze "Ogniu":

    najpierw należał do AK, potem założył własną bandę. [...] Niesłychanie długo
    terroryzował Podhale. Otóż "Ogniowi" co pewien czas podobała się jakaś
    dziewczyna, więc brał z nią ślub. Czy zawierał małżeństwa w kościele, pod
    bronią, czy zmuszając księży do udzielania mu kolejnych ślubów, czy obywał się
    bez kościoła, nieważne, fakt, że wesela robił najhuczniejsze na świecie. Przy
    tej okazji rozwalał czerwonych i Żydów. Właśnie w Rabce odbywał się taki ślub.
    "Ogień" naprzód wydał wódę, potem kazał wypuścić ją w rynsztoki, podpalił
    gorzelnię i w świetle pożaru pędził w olbrzymim kuligu z tą swoją nowo
    poślubioną żoną[23].

    Swą opinię o powojennym podziemiu niepodległościowym Kuroń podtrzymał w
    następnych publikacjach. W 1998 r. przedstawił następującą analizę sytuacji w
    konspiracji:

    W 1945 r. oddziały partyzanckie [...] bały się, że zostaną wykryte i rozbite
    przez Sowietów. Więc rabowano chłopów. Ruszył proces wyradzania się partyzantki
    w bandytyzm. Od chwili rozwiązania AK [czyli od stycznia 1945 r.] coraz trudniej
    było odróżnić bandę rabunkową od grupy niepodległościowej[24].

    I dziś w niektórych polskich środowiskach, także uniwersyteckich,
    historycy, którzy uczciwie zajmują się historią antykomunistycznego podziemia,
    są oskarżani o stronniczość przez strojących się w piórka "niezależnych
    naukowców" - funkcjonariuszy dawnego aparatu propagandy czy zgoła
    bezpieczeństwa. I nie jest jeszcze najgorzej, jeśli bohaterowie powojennego
    podziemia niepodległościowego mogą liczyć na uznanie ich racji za równoważne z
    racjami "drugiej strony". Często jednak nawet takiej szansy nie mają.
    W tej sytuacji trudno się dziwić, że "czarna legenda" powojennego
    podziemia niepodległościowego trwa nadal.

    Przedruk z "Biuletynu Instytutu Pamięci Narodowej", nr 5(28), maj 2003, str. 61-72.
  • 05.04.10, 03:36
    Troszkę beletrystyki w tym jest :), ale w tym "wyradzaniu" się partyzantki (w
    tym i NSZ) też chyba sporo racji. Takie czasy.
  • 04.07.10, 07:35
    Gość portalu: ossey napisał(a):


    > bohaterze "Ogniu":
    Ogień był zwykłym bandziorem,bohaterem może być dla jemu podobnych.
  • 27.02.12, 09:56
    mus-zek0 napisał:

    > Gość portalu: ossey napisał(a):
    >
    >
    > > bohaterze "Ogniu":
    > Ogień był zwykłym bandziorem,bohaterem może być dla jemu podobnych.
  • 02.06.09, 06:45
    Faszystowska organizacja wspolpracujaca z hitlerowskim okupantem,ma
    na sumieniu smierc tysiace Zydow.
    Zbrodnicza organizacja,ktorej jedynym celem bylo mordowanie Zydow .
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 08:56
    Nie Zydow tylko tych co wspolpracowali z okupantem komunistycznym....

    ps kto tobie zrobil taka sieczke w glowie?

    Poczytaj sobie jak falszowano historie o NSZ.
    it.home.pl/nsz/nsznsznsz/teksty/nshp03.htm
  • Gość: marianek IP: *.net.stream.pl 02.06.09, 12:57
    Zwróćcie uwagę na taki "drobiazg". Zakończyła się wojna ( w 1945 r)
    Naród wycierpiał wiele.Przyszedł nowy "okupant", który nieco
    poluzował dyscyplinę. Różne menty i niedobitki głównie z lasu
    poczyły wolność więc zaczęły się własnę rządy, to śluby z panienkami
    towesela - a co tak się wszystkim śpieszyło do ołtarza - że pod
    lufą- na lufę to mógł sobie ochraniacz założyć aby czegoś nie
    złapać, A dzisiaj się wyżalać to każdy głupi potrafi!!!!
  • 15.01.10, 18:20
    bandyci z nsz-tu mordowali wszystkich kto im zawadzal!moj wujek tez im zawadzal
    bo poznal swojego konia uprzednio zrabowanego przez tych bohaterow!!!zabili go
    bo upomnial sie o swoja wlasnosc!wiec nie pieprz endecki smrodzie o
    bohaterach!to byli tylko zwykli bandyci ktorzy nwcale nie bili sie jak ak z
    niemcami tylko siedzieli po melinach na wsiach!
  • Gość: vitos IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.01.10, 23:49
    Milczec Komunistyczne Scierwa!!!
  • 02.06.09, 14:10
    Pacyfikowali wioski ,wyciagali Zydow powracajacych ze
    wschodu ,zabierali ich do lasu i tam zabijali.Jeszcze zyja
    ludzie ,ktorzy to widzieli.Wykazywali sie wyjatkowym
    bestialstwem ,gwalcili i grabili rowniez Polakow.
  • 02.06.09, 14:37
    jesli tych powracajacych ze wschodu...to mieli racje. Wracali oni glownie w
    mundurach NKWD i czasem rodzacej sie UB.
  • 02.06.09, 15:33
    Kobiety i dzieci tez z NKWD?.

    NSZ to byla zbrodnicza organizacja i taka powinna pozostac w pamieci
    wszystkich uczciwych ludzi.
  • 02.06.09, 15:52
    i byla organizacja walczaca o niepodleglosc Polski.

    ps
    Jesli juz cos piszesz dobrze jest podac zrodlo. Oczywicie"zrodla" typu
    powiedzila Cala lub napisal GroSS i GW sa poza obiegiem naukowym.
  • 02.06.09, 16:00
    ossey napisał:

    > i byla organizacja walczaca o niepodleglosc Polski.
    >
    > ps
    > Jesli juz cos piszesz dobrze jest podac zrodlo. Oczywicie"zrodla"
    typu
    > powiedzila Cala lub napisal GroSS i GW sa poza obiegiem naukowym.



    Np."nasz dziennik" to naukowy szmatlawiec.
  • 02.06.09, 17:38
    "nasz dziennik" to antysemicki brukowiec.,teraz wporzadku?.
  • 02.06.09, 17:51
    Ossey naprawde jest jakims pojebem genetycznym. Jak mowilem - mentalnosc
    szmalcownika i kolaboranta gestapo. AK takim strzelala w leb. To gosc w sposob
    ewidentny zwyrodnialy, to nie ulega watpliwosci.

    Ossey, przyjacielu wszystkich nazistow, moglbys nie udzielac sie na normalnych
    forach? Skoro GW tak cie razi, to po co piszesz na jej "elektronicznych lamach"?
    Ja nie wchodze na fora portali neonazistowskich, wiec ty nie wlaz ze swoimi
    zabloconymi butami tutaj. Idz do swojego oltarzyka, pomodl sie do Hitlera, ale
    tutaj nie jestes mile widziany. Poglady pogladami, ale ty chyba powinienes sie
    leczyc, sam nie wiem. Jestes chorym, zagubionym czlowiekiem, wywolujacym
    obrzydzenie.
    Zegnaj, Ossey, powodzenia na forach i portalach tobie blizszych. Mam nadzieje,
    ze wiecej na kogos takiego sie nie natkne tutaj, bo ty naprawde jestes skrajnym
    przypadkiem. Pamietaj, ze gloszenie tresci faszystowskich jest w Polsce
    zakazane, wiec nie przeginaj paly i zniknij wreszcie.

  • 01.03.12, 00:38
    Sam jesteś pojebem i skrajnym przypadkiem. Skąd do licha w Polsce tylu popaprańców typu - kłosowski333. Zgroza po prostu. Posty Osseya są sensowne, logiczne i oparte na literaturze przedmiotu. A Ty żałosny antypolaku wylewasz pomyje na tym forum, na którym może zabierać głos każdy, kto ma coś sensownego do powiedzenia. Niestety Ty do takich osób nie należysz, w Twojej wypowiedzi bowiem brak sensu i merytorycznych podstaw.

    klosowski333 napisał:

    > Ossey naprawde jest jakims pojebem genetycznym. Jak mowilem - mentalnosc
    > szmalcownika i kolaboranta gestapo. AK takim strzelala w leb. To gosc w sposob
    > ewidentny zwyrodnialy, to nie ulega watpliwosci.
    Poglady pogladami, ale ty chyba powinienes sie
    > leczyc, sam nie wiem. Jestes chorym, zagubionym czlowiekiem, wywolujacym
    > obrzydzenie.
    > Zegnaj, Ossey, powodzenia na forach i portalach tobie blizszych. Mam nadzieje,
    > ze wiecej na kogos takiego sie nie natkne tutaj, bo ty naprawde jestes skrajnym
    > przypadkiem. Pamietaj, ze gloszenie tresci faszystowskich jest w Polsce
    > zakazane, wiec nie przeginaj paly i zniknij wreszcie.
    >
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 18:34
    tylko w twojej chorej z nienawisci wyobrazni.
  • 06.01.12, 11:58
    glownym zajeciem tej "organizacji bylo terroryzowanie i rabowanie chlopow po wsiach!!kotakty z hitlerowcami i gestapo nie pozostawiaja zadnej watpliwosci kim byli ci renegaci!!a mordowanie zydowskich rodzin?zalosne!jak mozna ich nazywac i "bohaterami" i patriotami!!!to byly scierwa!!!
  • 01.03.12, 00:39
    Następny nawiedzony degenerat chory z nienawiści do Polaków. Tfu !!!!!

    kazik.k napisał:
    > glownym zajeciem tej "organizacji bylo terroryzowanie i rabowanie chlopow po ws
    > iach!!kotakty z hitlerowcami i gestapo nie pozostawiaja zadnej watpliwosci kim
    > byli ci renegaci!!a mordowanie zydowskich rodzin?zalosne!jak mozna ich nazywac
    > i "bohaterami" i patriotami!!!to byly scierwa!!!
  • 02.06.09, 19:39
    ossey zakłada,że dobry Zyd to martwy Zyd
    i tyle w temacie.
  • Gość: 88 IP: 109.243.75.* 15.10.10, 03:21
    i ma ku... rację mośki!
  • 14.06.09, 15:39
    ossey napisał:

    > jesli tych powracajacych ze wschodu...to mieli racje. Wracali oni glownie w
    > mundurach NKWD i czasem rodzacej sie UB.
    No widzisz sam przyznajesz że kolaborowali z Hitlerowcami i mordowali żołnierzy
    koalicji antyhitlerowskiej. Ale to tylko kropla w morzu, w walce z regularnymi
    siłami bandyci zwykle dostawali ciężkie cięgi, gro ich zbrodni to ludność
    cywilna, bo ci faszystowscy bandyci tylko do tego byli zdolni.
  • Gość: Wondol IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.01.10, 23:47
    Zamilcz KNOCIE!!!
  • Gość: Karzeł reakcji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.10, 10:10
    a jakże mi przykro. nie generalizuj. Atakowali współpracowników sowieckiego
    aparatu, bez znaczenia żyd czy goj. Kula w łeb za zdradę! Za te dłoń podniesiona
    na Polskę kula w łeb!
    Better dead then red!
  • 27.02.12, 10:09
    Zbrodnicza organizacja,ktorej jedynym celem bylo mordowanie Polakow .

    muledet.3 napisał:

    > Faszystowska organizacja wspolpracujaca z hitlerowskim okupantem,ma
    > na sumieniu smierc tysiace Zydow.
    > Zbrodnicza organizacja,ktorej jedynym celem bylo mordowanie Zydow .
  • 01.03.12, 01:18
    Z rozumem się pogubiłeś?
    muledet.3 napisał:
    > Faszystowska organizacja wspolpracujaca z hitlerowskim okupantem,ma
    > na sumieniu smierc tysiace Zydow.
    > Zbrodnicza organizacja,ktorej jedynym celem bylo mordowanie Zydow .
  • 02.06.09, 10:21
    Najważniejszą rzeczą dla powojennej Polski była odbudowa kraju i zintegrowanie
    Ziem Odzyskanych. Walka zbrojna, bez żadnych szans, ten proces tylko opóźniała.
    Mimo więc najszlachetniejszych niekiedy intencji "żołnierze wyklęci" obiektywnie
    Polsce zaszkodzili.
    Rozumiał to np. gen. "Nil", który żadnej walki zbrojnej podjąć nie próbował, a
    młodym ludziom radził iść do szkół a nie do lasu.
    Rozumieli to tacy ludzie, jak Stanisław Jankowski "Agaton", AK-owiec i
    "cichociemny", który nie chwycił za broń, ale za grafion i pracował jako
    architekt przy odbudowie Warszawy, czy Eugeniusz Kwiatkowski, przdwojenny twórca
    Gdyni i COP, który objął w komunistycznej ekipie wysokie stanowisko dla odbudowy
    wybrzeżą.
    --
    Amicus Plato sed magis amica veritas
    (Arystoteles)
  • 02.06.09, 12:17
    Byly rozne wybory...
    Trzeba jednk pamietac i o tym ze jeszcze w polowie 1944r komunisci polscy
    skupieni wokol Wandy Wasilewskiej dazyli do wlaczenia Polski w sklada sowietow.
    Stalin nie wyrazil na to zgody i byla to jego ewoluscja w stosunku do sparwy
    polskiej bo jeszcze w 1939r odmawial nam prawa do samodzielnego istnienia.
    Stalin zdal sobie sprawe ze nie jest wstanie polknac Polski majac przeciw sobie
    tak rozbudowane panstwo podziemne i bylyby to ogromne koszty polityczne dla
    sowietow gdyby podjal sie jego pelnej pacyfikcji i pozbawienia nas wszelkich
    oznak niepodleglego bytu.
    Zgadzajac sie ze byla to wowczas walka bez szans na powodzenie ale niewatpliwie
    pomoglo w stworzeniu panstwa polskiego ktore mialo oficjalnie atrybuty
    niepodleglosci.
  • 30.01.10, 18:00
    Połowa 1944 to czas ogłoszenia Manifestu PKWN, a tam nie było słowa
    o przynaleznosci Polski do ZSRR. Przeczytaj tekst Manifestu, na
    szczescie jest w Internecie.
  • Gość: TRYBIK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 23:18
    Takie bzdury możesz opowiadać, na spotkaniu POP w swoim domu, komuniści kłamali
    w żywe oczy. Goń bolszewika.
  • Gość: 88 IP: 109.243.75.* 15.10.10, 03:29
    GOŃ!
  • 20.10.09, 08:54
    indris napisał:

    > Najważniejszą rzeczą dla powojennej Polski była odbudowa kraju i zintegrowanie
    > Ziem Odzyskanych. Walka zbrojna, bez żadnych szans, ten proces tylko opóźniała.
    > Mimo więc najszlachetniejszych niekiedy intencji "żołnierze wyklęci" obiektywni
    > e
    > Polsce zaszkodzili.
    > Rozumiał to np. gen. "Nil", który żadnej walki zbrojnej podjąć nie próbował, a
    > młodym ludziom radził iść do szkół a nie do lasu.
    > Rozumieli to tacy ludzie, jak Stanisław Jankowski "Agaton", AK-owiec i
    > "cichociemny", który nie chwycił za broń, ale za grafion i pracował jako
    > architekt przy odbudowie Warszawy, czy Eugeniusz Kwiatkowski, przdwojenny twórc
    > a
    > Gdyni i COP, który objął w komunistycznej ekipie wysokie stanowisko dla odbudow
    > y
    > wybrzeżą.
    Miał szczęście Stan Agaton Jahwehannahowski iż nie czepiali się go funki
    zażydzi-wsze z Ludowego Komisariatu Wew.Dzieł Sojuza Socjalistycznych Rad
    Deputatów Niewolniczych"Robotniczych", Parobczańskich , Biedniackich i
    Soldateski Judeo-bolszewickiej Republik jak kol.mego ojczulka z S Z P-ZWZ-AK i
    za niechęć do wstąpienia do band berlingowskich nie rozstrzelali go na miejscu
    w Szczebrzeszynie po 22-07-1944 Anno Domini.A Kwiatkowski to za swój aktywizm
    został przez bandytę Gierka zaszczuty.
  • 24.11.09, 14:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Jurek IP: *.chello.pl 01.03.10, 09:14
    indris napisał:

    > Najważniejszą rzeczą dla powojennej Polski była odbudowa kraju i
    zintegrowanie
    > Ziem Odzyskanych. Walka zbrojna, bez żadnych szans, ten proces
    tylko opóźniała.
    > Mimo więc najszlachetniejszych niekiedy intencji "żołnierze
    wyklęci" obiektywni
    > e
    > Polsce zaszkodzili.
    > Rozumiał to np. gen. "Nil", który żadnej walki zbrojnej podjąć nie
    próbował, a
    > młodym ludziom radził iść do szkół a nie do lasu.
    > Rozumieli to tacy ludzie, jak Stanisław Jankowski "Agaton", AK-
    owiec i
    > "cichociemny", który nie chwycił za broń, ale za grafion i
    pracował jako
    > architekt przy odbudowie Warszawy, czy Eugeniusz Kwiatkowski,
    przdwojenny twórc
    > a
    > Gdyni i COP, który objął w komunistycznej ekipie wysokie
    stanowisko dla odbudow
    > y
    > wybrzeżą.
    To prawda.
  • Gość: max IP: *.231.11.170.koba.pl 08.03.11, 00:00
    bzdura, poddali się nie mieli juz sił a inni byli zafascynowani komunizmem, walka mogła doprowadzić do niezainstalowania systemu zbrodniczego i niszczącego państwa na całe dekady do tego stopnia że nawet po upadku tego systemu kraj taki jeszcze długo jest zrujnowany pod każdym względem, a szczególnie społecznie. Społeczeństwo najbardziej uposledza komunizm to widać u nas dzisiaj.
  • 02.06.09, 12:22
    Boze, znowu faszystowskie brednie Osseya. AK nie niektorych dowodcow i zolnierzy
    NSZ wydawala wyroki smierci za kolaboracje z Niemcami. Prowadzono tzw rozmowy
    scaleniowe, ale tylko z czescia NSZ. W 1944 roku AK chciala nawet cala
    organizacje uznac za wroga Polsce (ze wzgledu na liczne przypadki kolaboracji z
    niemieckim okupantem), ale z powodu przygotowan do Powstania Warszawskiego, z
    tego pomyslu zrezygnowano.
    Wybicie oddzialu GL (zlozonego glownie z Zydow) bylo jednym ze spektakularnych
    "osiagniec" NSZ w walce z niemieckim okupantem. Najgorsze, ze na scisla
    wspolprace poszli oni nie z dowodcami niemieckich dystryktow wojskowych, a z
    Gestapo i SS.
    Jeden z przedstawicieli rzadu londynskiego powiedzial, ze aliantom wspolpracy
    NZS z Gestapo wytlumaczyc sie nie da i postulowal przeprowadzenie akcji
    zbrojnych i propagandowych przeciwko NSZ, jako organizacji Polsce ewidentnie
    wrogiej i jej szkodzacej.
    W okregu kieleckim, radomskim, lubelskim i na podkarpaciu oddzialy NSZ od 1943
    roku zaprzestaly atakow na cele niemieckie, podejmujac z Niemcami wspolprace.
    Wspolpraca ta dotyczyla rowniez wylapywania oraz mordowania lub przekazywania w
    rece niemieckie ukrywajacych sie w lasach Zydow. Wciaz atakowano oddzialy
    Gwardii Ludowej. Przypomne, ze Niemcy nie przestali terroryzowac ludnosci
    cywilnej, ale na tych terenach nie spotykali sie z oporem ze strony NSZ.
    Bardzo wielu dowodcow AK i ministrow rzadu londynskiego bylo wrogo nastawionych
    do NSZ, wlasnie ze wzgledu na ten aspekt kolaboracji z okupantem.
    Trzeba jednak oddac niektorym jednostkom NSZ, ze na kolaboracje pojsc nie
    chcialy, mimo posrednio formulowanych rozkazow np w okregu wilenskim. Tam
    zasugerowano im zaprzestanie atakowania Niemcow, na co dowodcy tych jednostek
    nie przystali. Wiele jednostek NSZ wspolpracowalo z AK, w czasie Powstania
    Warszawskiego oddaly sie pod komende niektorych sztabow, np Grupa Kolo brala
    udzial w walkach na Starym Miescie calkowicie podporzadkowana akowskiemu
    dowodztwu tej dzielnicy.
    Ogolnie NSZ (pomijajac fakt podzielenia sie tej organizacji) to wstydliwy epizod
    II Wojny Swiatowej w kontekscie walki z niemieckim okupantem. Czesc jednostek
    dzialala bez zarzutu, ale tez wiele wykazalo sie dzialalnosci zbrodnicza,
    antypolska i kolaboracyjna, przechodzac de facto na strone wroga.


  • 02.06.09, 13:39
    A kim byl GL? Byly to zbrojne bojowki calkwoicie podpozadkowane obcemu imperium
    ktore do polowy 1941r odmawialo nam prawa do niepodleglego bytu i byly zlozone z
    komunistow , zdrajcow , degeneratow i zwyklych kryminalistow. Dzialania
    represyjne wobec tych bandyckich bojowek byly w pelni uzasadnionie a ze skladaly
    sie czasem glownie jak napisales Zydow....to jest tylko dowod na to ze Zydzi
    dzialali na szkode niepodleglego panstwa poslkiego.
  • 04.06.09, 11:27
    ?
  • 04.07.10, 07:49
    ossey napisał:

    > A kim byl GL? Byly to zbrojne bojowki calkwoicie podpozadkowane obcemu imperium
    > ktore do polowy 1941r odmawialo nam prawa do niepodleglego bytu i byly zlozone
    > z
    > komunistow , zdrajcow , degeneratow i zwyklych kryminalistow. Dzialania
    > represyjne wobec tych bandyckich bojowek byly w pelni uzasadnionie a ze skladal
    > y
    > sie czasem glownie jak napisales Zydow....to jest tylko dowod na to ze Zydzi
    > dzialali na szkode niepodleglego panstwa poslkiego.
    I Twój mózg,jak widać.
  • Gość: awer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 00:12
    dyskutować na forum "Historia". On byłby dobry w forach nienaukowych a tylko w:
    faszystowskich, religijnych, totalitarnych itp.
  • 01.03.12, 00:46
    A jakie Ty tu widzisz dowody człowieku? Te wypociny Kłossińskiego to maja być niby dowody? Żałosne doprawdy !!!!!


    Gość portalu: awer napisał(a):

    > dyskutować na forum "Historia". On byłby dobry w forach nienaukowych a tylko w:
    > faszystowskich, religijnych, totalitarnych itp.
  • 01.03.12, 00:47
    oczywiście kłosowskiego....ewalongoria napisała:

    > A jakie Ty tu widzisz dowody człowieku? Te wypociny Kłossińskiego to maja być n
    > iby dowody? Żałosne doprawdy !!!!!
    >
    >
    > Gość portalu: awer napisał(a):
    >
    > > dyskutować na forum "Historia". On byłby dobry w forach nienaukowych a ty
    > lko w:
    > > faszystowskich, religijnych, totalitarnych itp.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 00:16
    Jednym z powodów piętnowania NSZ są ich rozłamowe poczynania,
    przejawiające się m.in. w niepodporządkowaniu tej formacji Komendzie
    Głównej Armii Krajowej, a tym samym i rządowi emigracyjnemu w
    Londynie, co stanowiło coś pomiędzy zdradą a dezercją. Wreszcie
    wobec NSZ pada zarzut najgorszy – jakby w ogóle można było
    stopniować zbrodnie – współpraca z Niemcami, za co szczególnie
    surowemu potępieniu poddaje się Brygadę Świętokrzyską NSZ. Zresztą
    nie bez podstaw.

    NSZ kierowała się przez pewien okres zasadą walki z dwoma wrogami -
    z Niemcami i z wszelkimi ugrupowaniami lewicowymi. Później dowództwo
    NSZ uznało za swojego głównego wroga nie niemieckiego okupanta, a
    właśnie polskie ugrupowania lewicowe i Żydów. Za lewicowe NSZ-owcy
    uznawali nie rzadko także i partyzanckie oddziały Batalionów
    Chłopskich. Z zasady za komunistę uznawano także każdego Żyda, nawet
    i żydowskie samodzielne grupy partyzanckie. Z rąk NSZ ginęli nie
    tylko dowódcy oddziałów lewicowych, czy żydowskich, najczęściej
    zabijano wszystkich bojowców, których dowódca NSZ-owskiej jednostki
    uznał za lewicowych bądź za żydowskich.
    NSZ nie były jednolite, niewielka część tego wojska podporządkowała
    się dowództwu AK (tzw. NSZ-AK). Niektórzy dowódcy oddziałów NSZ,
    które podporządkowały się AK zostali przez szefostwo NSZ skazani „za
    zdradę” nawet na karę śmierci. Wyroki wykonano m.in. na oficerach
    NSZ-AK - kapitanie Włodzimierzu Żabie („Żniwiarz”), majorze
    Gostomskim („Witold”), kapitanie Stanisławie Żaku („Stach”), por.
    Władysławie Pacholczyku („”Adam”, „Klin”).
    Brygada Świętokrzyska NSZ (BŚ NSZ) utworzona została w sierpniu 1944
    r. z NSZ-owskich pułków 204. I 202.. Jej dowódcą został pułkownik
    NSZ Antoni Szacki vel Skarbek vel Dąbrowski („Bohun”, „Ludwik”).
    Sama BŚ liczyła 850 ludzi, z czasem rozrosła się do 1200 bojowców.
    Zastępcą „Bohuna” został ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), a szefem
    sztabu cichociemny Zub Zdanowicz („Ząb”) - człowiek, który odrzucił
    wyznaczone mu przez szefostwo AK stanowisko dowódcy zespołu
    likwidacyjnego, a następnie samowolnie formacje AK porzucił
    wstępując w szeregi NSZ.
    Dowódcy NSZ nawiązywali wielokrotnie kontakty z Niemcami, a
    szczególnie ponurą postacią był agent Gestapo por. Hubert Jura
    („Tom”), dowódca oddz. NSZ „Sosna”. Najhaniebniejszą, zdradziecką
    rolę w formacjach NSZ odegrała jednak Brygada Świętokrzyska.
    13. stycznia 1945 r., w obliczu rozpoczętej sowieckiej ofensywy, BŚ
    podjęła ucieczkę na zachód. Za zgodą Niemców przeprawiła się BŚ
    przez most na Pilicy, a 16. stycznia, po zawarciu szerokiego
    porozumienia z Niemcami, BŚ otrzymała glejt pozwalający na marsz
    brygady - wraz z całym uzbrojeniem (sic!) - na Zachód „pod
    warunkiem, że BŚ nie będzie atakować oddziałów niemieckich”, z czego
    brygada wywiązała się konsekwentnie aż do końca wojny. Marsz był
    długi, bo wiódł przez Komorniki, miejscowości na terenie Niemiec:
    Elgut, Feldheim, Grunwald, Kaubitz, Peterswaldau, Steinseifersdorf,
    Waldenburg, Alt Laessig oraz Petersdorf aż do Kottwitz, gdzie BŚ
    zatrzymała się na dwa tygodnie. „Jaxa” nie tylko wynegocjował u
    Niemców (w katowickiej komendanturze) zgodę na zachowanie pełnego
    uzbrojenia, ale również pozwolenie na przejście do Czech. Ranni NSZ-
    owcy otrzymali pełną opiekę lekarską ze strony służb sanitarnych
    wojsk niemieckich.
    M.J.Ch.: [...] Przed Solarnią patrol oficerski, w skład którego
    wchodził m.in. porucznik Antoni Krężlewski (‘Strażyc’) i
    rotmistrz ‘Zaremba’, wynegocjował w kolejnym sztabie niemieckim
    prawo przemarszu dla BŚ.<<

    Wszystko to oczywiście nie bez wzajemnych koncesji. Zgodnie z
    żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku najściślej
    współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ zgodziło się na
    zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy wywiadowczej
    świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich jako skoczków
    spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny Polski. W tym celu,
    już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ odkomenderowało
    grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana Celichowskiego
    („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku niemieckim w Sudetach.
    Warto dodać, że w marcu (‘45) ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca
    dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji
    w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów
    rumuńskich i węgierskich kwestie dalszej współpracy z Niemcami.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 00:20
    Tym, którzy książkę Chodakiewicza nie czytali,
    bądź jej czytania unikają, jeszcze kilka z tej książki cytatów:

    >>Major „Radosz” z NSZ-AK nie był jedynym, który podejrzewał osoby
    związane z dowództwem Brygady Świętokrzyskiej o współpracę z
    Niemcami. Podobnie uważał komendant Okręgu Kielce-Radom AK płk.
    Zientarski („Mieczysław”). W raporcie z 14 listopada 1944
    r. „Mieczysław” meldował:
    2. Działalność NSZ (NSZ-ZJ). Dowódcy kontaktują się i współpracują z
    Gestapo. Wsypują partie komunistyczne. W terenie podszywają się pod
    AK, przy czym terroryzują i rabują ludność. Głównym ich zadaniem
    jest niszczenie PPR AL i oddziałów partyzanckich sowieckich.
    W meldunku sytuacyjnym z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski pisał:
    4) Działalność NSZ (NSZ-ZJ) bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami
    i plaga społeczeństwa na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI 1944 r. w
    czasie marszu Brygady Świętokrzyskiej NSZ przez m. Oleszno Niemcy
    ściągnęli posterunki. Rannych NSZ Niemcy proponują odstawić do
    szpitali niemieckich. Notowane są kontakty z gestapo.
    [...] Kolumna marszowa BŚ nie zatrzymała się w Żarnowcu, lecz
    podążyła do Solcy, gdzie w nocy z 15 na 16 stycznia przeprowadzono
    rozmowy z dowództwem miejscowego garnizonu niemieckiego. Niemcy
    zaproponowali wspólną walkę przeciw Armii Czerwonej; NSZ-owcy ofertę
    tę zdecydowanie odrzucili. Mimo tego Niemcy wydali NSZ-owcom glejt
    umożliwiający dalszy marsz Brygady Świętokrzyskiej na Zachód, „pod
    warunkiem, iż Brygada nie będzie atakować oddziałów niemieckich”.
    >>[...] Natomiast naciski SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa, który
    przynajmniej raz osobiście zjawił się u NSZ-owców, i
    tłumaczenia ‘Toma’ spowodowały, że dowództwo Brygady Świętokrzyskiej
    zgodziło się w końcu na wyprawę do kraju kolejnej ekipy przekazanych
    jeszcze w lutym 1945 r. niemieckiemu wywiadowi NSZ-owskich
    ochotników na zrzutków spadochronowych.<<
    O tej sprawie pisze również Zbigniew Siemaszko: >>Łącznościowcy
    szkoleni w obsługiwaniu sprzętu radiowego byli odsyłani na
    przeszkolenie do Organizacji Toma, która w tym czasie znajdowała się
    koło Pragi czeskiej. (Jasne, iż używano niemieckiego sprzętu
    łącznościowego – Z.S.S.) ...”Tom” również odprawiał patrole wysyłane
    z Brygady do Polski samolotami niemieckimi.<<
    W przypisie 197. do rozdz. VI. książki Chodakiewicza czytamy:
    >> Według Janusza Derynga, niektórzy żołnierze brygady, a
    szczególnie AK-owcy [kilu rozproszonych AK-owców przyłączyło się do
    brygady w drodze – przyp. eres-a] nie byli zadowoleni z powodu
    współpracy NSZ z Niemcami. Kpr.pchor. „Maciek” (N.N.), żołnierz AS
    NSZ z Warszawy, który otwarcie głosił swoją dezaprobatę polityki
    dowództwa brygady, głosząc „czym różnimy się od tych Kałmuków czy
    Ukraińców(sic!), którymi tak w Warszawie pogardzałem”, został w
    połowie kwietnia „zlikwidowany za podrywanie morale wojska”.<<

    Formację NSZ, w tym Brygadę Świętokrzyską, obciąża niemało
    zbrodniczych czynów. Zainteresowanych odsyłam do prac Zbigniewa S.
    Siemaszki: "Narodowe Siły Zbrojne" (Oficyna Wydawnicza "POKOLENIE",
    reprint londyńskiego wydania z r. 1978) i Marka Jana
    Chodkiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne – ‘Ząb’ przeciw dwu wrogom"
    (FRONDA 1999).
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 19:11
    O to tezy Chodakiewicza
    "Jeżeli chodzi o kwestie +polskiego antysemityzmu+, to trzeba pamiętać, że
    komuniści używali go jako argumentu do walki propagandowej z polskimi
    niepodległościowcami. W pierwszych latach po wojnie żołnierzy Armii Krajowej czy
    Narodowych Sił Zbrojnych chętnie określano jako +antysemickich faszystów+, co
    nie miało wiele wspólnego z rzeczywistością, ale zapisało się w obiegowych
    stereotypach o +polskim antysemityzmie+. Przez pół wieku Polacy nie mogli się
    nawet bronić" - mówił Chodakiewicz.
    Zdaniem Chodakiewicza, większość Żydów, którzy ginęli w powojennej Polsce,
    trudno nazwać ofiarami antysemityzmu - byli oni ułamkiem ogromnej liczby ofiar,
    jakie pochłonęły powojenny chaos i załamanie się struktur państwowych. Żydzi
    padali ofiarą pospolitych grabieży na równi z Polakami, ginęli też jako
    zwolennicy komunizmu

    "W większości wypadków Żydzi ginęli nie dlatego, że byli Żydami, ale jako
    poplecznicy systemu komunistycznego. Moralnie niewłaściwe jest porównywanie
    rasistowskiego mordu na niewinnym cywilu do zabicia z przyczyn politycznych
    oficera UB, który był Żydem. A Gross tak właśnie robi" - powiedział Chodakiewicz.

    Chodakiewicz pokazuje, że Żydzi byli nie tylko ofiarami w latach powojennego
    zamętu, ale i agresorami. Przywołuje liczne przypadki Żydów, którzy
    współpracowali z UB przy denuncjowaniu Polaków z Armii Krajowej czy Narodowych
    Sił Zbrojnych. Pokazuje też rolę, jaką pełnili Żydzi w komunistycznej Służbie
    Bezpieczeństwa. Chodakiewicz ocenia, że w pierwszych latach po wojnie od 3,5
    tys. do 6,5 tys. Polaków zginęło na skutek żydowskiej denuncjacji czy też wręcz
    z rąk żydowskich członków UB.
  • Gość: awer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 00:23
    wyjawiaj swej nienawiści. Twoja nienawiść nikogo nie interesuje, a zasmieca to
    forum.
  • 01.03.12, 00:52
    Podał. Czytać nie umiesz?

    Gość portalu: awer napisał(a):

    > wyjawiaj swej nienawiści. Twoja nienawiść nikogo nie interesuje, a zasmieca to
    > forum.
  • Gość: awer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 00:20
    Takich na tym forum trzeba.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 00:23
    Historyk Tadeusz Andrzej Olszański („Historia Ukrainy XX w.”) o
    mordzie dokonanym na mieszkańcach wsi Wierzchowiny i nie tylko tej
    miejscowości:
    [..] Wreszcie NSZ-NZW mają na sumieniu m.in. masakrę 400 Ukraińców
    w Piskorowicach oraz masakrę w Wierzchowinach 6.Vi.1945 r. ze 194
    ofiarami. Jedynie ta akcja >>istniała<< w polskie propagandzie, przy
    czym pomijano fakt ukraińskiej narodowości ofiar, przedstawiając
    zbrodnię NSZ jako akt >>nienawiści klasowej<< (ludność Wierzchowin,
    podobnie jak wiele wsi ukraińskich w lubelskim była nastawiona
    przychylnie do władz komunistycznych).”


    Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że współpracą z Niemcami
    zhańbili się nie tylko narodowcy z pod znaku NSZ
    . Znane są
    przypadki utrzymywania kontaktów z Niemcami także przez
    niepodległościowców z AK. Najczęściej dotyczyły one zawierania z
    Niemcami umów „o nieagresji”, gdy za głównego wroga uznano oddziały
    partyzanckie lewicowe bądź sowieckie. Najdalej w tych kontaktach
    posunął się cichociemny, por. Adolf Pilch
    („Pistolet”, „Dolina”, „Góra”), żołnierz nowogródzkiej AK. Pilch nie
    tylko zawarł z Niemcami ów swoisty „pakt o wzajemnej nieagresji”
    otrzymując od Niemców w zamian uzbrojenie i amunicję, ale nawet
    odmówił swojemu dowództwu uczestniczenie w słynnej zbrojnej akcji
    przeciw Niemcom - „Ostra Brama”. Wkrótce Pilch samowolnie opuścił
    rejon Nadniemeński, całkowicie wycofał się z Kresów i z podległym mu
    batalionem „Stołpeckim” AK udał się (z pełnym uzbrojeniem) w
    towarzystwie niemieckich żandarmów z Rakowa na zachód. W drodze
    negocjował z kolejnymi lokalnymi dowódcami niemieckimi w sprawie
    pozwolenia na przejście. Niemcy nie tylko przydzielili
    batalionowi „Stołpeckiemu” eskortę żandarmów, ale nawet
    zorganizowali AK-owcom transport kolejowy, zadbali o zaopatrzenie, a
    także udostępnili batalionowi Pilcha przeprawy przez mocno strzeżone
    mosty na Wiśle.
    Podobne „pakty” z Niemcami zawarli porucznicy AK Świda („Lech”) i
    Zajączkowski („Ragnar”) także ze Zgrupowania Nadniemeńskiego.
    Warto dodać, że owe partyzanckie oddziały AK, które poszły na
    współpracę z Niemcami, należały do największych w 77. pułku piechoty
    Okręgu Nowogródzkiego AK, bowiem IV. batalion pod dowództwem
    ppor. „Ragnara” (Czesław Zajączkowski) dysponował stanem 800 ludzi,
    batalion I. („Stołpecki”) z 78. pp. pod dowództwem por. „Doliny”
    (Adolf Pilch) – stan 700 ludzi.
    Na wyżej wymienionych zdrajców sądy polowe AK wydały wyroki śmierci,
    ale - jakby to się nie wydawało dziwne - żaden nie został wykonany.
    Niektórzy z nich jeszcze żyją; np. z „Tomem” (Hubert Jura) wielu
    dawnych oficerów NSZ jeszcze niedawno spotykało się towarzysko w
    Ameryce Południowej.

  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 19:30
    Chodakiewicz w rozmowie z M.Rutkowska mowi:

    W przechowywanej w Yad Vashem relacji, Gedala Erenberg zeznał w języku jidysz,
    że jesienią 1942 r. Narodowe Siły Zbrojne wymordowały siekierami pod Zakrzówkiem
    kilka rodzin żydowskich. Ale z relacji tej wynikało, że Erenberg był w tym
    czasie w niemieckim obozie, a więc nie był świadkiem bezpośrednim. Tymczasem w
    AŻIH zachowała się relacja inż. Adama Urlicha, z której wynika, że kilku Żydów
    siekierami wymordowali zwykli bandyci - a nie NSZ. Innych Żydów zabili Niemcy
    przy ewakuacji ludności wsi. Spytałem też o tę sprawę dwie mieszkanki Zakrzówka.
    Potwierdziły odpowiedzialność Niemców i bandytów. Na koniec w Archiwum
    Państwowym w Lublinie, Oddział Kraśnik, znalazłem pismo samego Erenberga z 1945
    roku, w którym pisze o Żydach z Zakrzówka zamordowanych przez Niemców, co
    potwierdza pismo innego świadka żydowskiego z tego okresu. Tak było też z innymi
    relacjami żydowskimi, które udało mi się zweryfikować. Czyli, jest tam trochę
    prawdy, trochę zgadywania, trochę przesady. Normalnie; pamięć ludzka nie jest
    przecież perfekcyjna. Nakładają się na to zadrażnienia, resentymenty.
    dalej
    Istnieje przeświadczenie, że tak było, ale proszę mi to udowodnić. Znów kłania
    się ignorancja, która popisywało się większość naukowców w sprawie rzekomego
    mordowania Żydów przez AK w Powstaniu, czy w Ejszyszkach. Zbadać, a potem gadać.
    W eks-PRL, czyli w III RP, jest odwrotnie. Czy to nie śmieszne, że nagle wszyscy
    stali się najlepszymi na świecie specjalistami od Jedwabnego? Każdy ma już
    opinię. A kto był w archiwach w Moskwie? Tam jest mnóstwo niemieckich
    dokumentów. Trzeba publikować źródła, trzeba o tych sprawach pisać. Czasami jest
    bardzo trudno to zrobić. Nie mamy przecież w ogóle nowoczesnego języka
    polskiego; istnieje wyłącznie postkomunistyczna papka liberalnej nowomowy oraz
    archaiczny język pojęć "przedwojennych". To, w jaki sposób Polacy sprzed pół
    wieku formułowali swoje myśli, zupełnie nie odpowiada obecnemu liberalnemu
    duchowi czasu. Na przykład, ostatnio Wojciech Jerzy Muszyński opublikował
    świetną monografię propagandy Narodowych Sil Zbrojnych. Z opublikowanych
    materiałów wynika jednoznacznie, że nawet skrajni narodowcy polscy potępili
    Zagładę. Niestety, czyniąc to nie zarzucili antyżydowskiej retoryki.


    dalej:
    Zupełnie nie pojmuje tych niuansów choćby dr Paweł Szapiro z ŻIH, który
    wyrywa wiele spraw z kontekstu i niemal wszystkie enuncjacje narodowców uważa za
    antysemityzm.
    To taka sama zła wola jaką okazują antysemici, gdy nie chcą
    uznać żadnych żydowskich zasług dla Polski.

    dalej
    Konflikty polsko-żydowskie, to nie tylko ssprawy kolaboracji części mniejszości
    żydowskiej z Sowietami w latach 1939-41, ale również późniejsze tragiczne
    zderzenia partyzantki żydowskiej z Polakami. Były dwie główne kategorie
    konfliktów: prozaiczne - walki o aprowizację; oraz ideologiczne walki komunistów
    z "reakcją", czyli z polskimi niepodległościowcami. Często te dwie sprawy
    zazębiały się. W styczniu 1943 roku oddział komunistyczny Izraela Ajzenmanna
    wpadł do Drzewicy i wymordował grupę Polaków - przedstawicieli miejscowej elity.
    Szukali też księdza, lecz nie znaleźli. W maju 1943 roku sowieccy i żydowscy
    partyzanci zaatakowali osadę Naliboki i zastrzelili 128 osób, w większości
    akowców, ale również kobiety i dzieci. W lutym bądź w kwietniu 1944 r.
    partyzanci sowieccy i żydowscy wycięli - według źródeł żydowskich - do 300 osób
    w Koniuchach. Pisałem o Nalibokach w pracy "Narodowe Siły Zbrojne: ŤZąbť przeciw
    dwu wrogom", a jeszcze obszerniej opisał to po angielsku Mark Paul "The Story of
    Two Shtetls, Bransk and Ejszyszki", podając bardzo dużo innych przykładów.
    Rzeczywiście historycy zachodni nie traktują tego jako "żydowskie winy." A
    pamiętnikarze żydowscy wręcz chełpią się tymi zbrodniami jako chwalebnymi czynami.
  • 15.06.09, 14:44
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    > Historyk Tadeusz Andrzej Olszański („Historia Ukrainy XX w.”) o
    > mordzie dokonanym na mieszkańcach wsi Wierzchowiny i nie tylko tej
    > miejscowości:
    > [..] Wreszcie NSZ-NZW mają na sumieniu m.in. masakrę 400 Ukraińców
    > w Piskorowicach oraz masakrę w Wierzchowinach 6.Vi.1945 r. ze 194
    > ofiarami. Jedynie ta akcja >>istniała<< w polskie propagandzie,
    > przy
    > czym pomijano fakt ukraińskiej narodowości ofiar, przedstawiając
    > zbrodnię NSZ jako akt >>nienawiści klasowej<< (ludność Wierzcho
    > win,
    > podobnie jak wiele wsi ukraińskich w lubelskim była nastawiona
    > przychylnie do władz komunistycznych).”
    >
    >
    > Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że współpracą z Niemcami
    > zhańbili się nie tylko narodowcy z pod znaku NSZ
    . Znane są
    > przypadki utrzymywania kontaktów z Niemcami także przez
    > niepodległościowców z AK. Najczęściej dotyczyły one zawierania z
    > Niemcami umów „o nieagresji”, gdy za głównego wroga uznano oddziały
    >
    > partyzanckie lewicowe bądź sowieckie. Najdalej w tych kontaktach
    > posunął się cichociemny, por. Adolf Pilch
    > („Pistolet”, „Dolina”, „Góra”), żołnierz no
    > wogródzkiej AK. Pilch nie
    > tylko zawarł z Niemcami ów swoisty „pakt o wzajemnej nieagresji”
    > otrzymując od Niemców w zamian uzbrojenie i amunicję, ale nawet
    > odmówił swojemu dowództwu uczestniczenie w słynnej zbrojnej akcji
    > przeciw Niemcom - „Ostra Brama”. Wkrótce Pilch samowolnie opuścił
    > rejon Nadniemeński, całkowicie wycofał się z Kresów i z podległym mu
    > batalionem „Stołpeckim” AK udał się (z pełnym uzbrojeniem) w
    > towarzystwie niemieckich żandarmów z Rakowa na zachód. W drodze
    > negocjował z kolejnymi lokalnymi dowódcami niemieckimi w sprawie
    > pozwolenia na przejście. Niemcy nie tylko przydzielili
    > batalionowi „Stołpeckiemu” eskortę żandarmów, ale nawet
    > zorganizowali AK-owcom transport kolejowy, zadbali o zaopatrzenie, a
    > także udostępnili batalionowi Pilcha przeprawy przez mocno strzeżone
    > mosty na Wiśle.
    > Podobne „pakty” z Niemcami zawarli porucznicy AK Świda („Lech
    > ”) i
    > Zajączkowski („Ragnar”) także ze Zgrupowania Nadniemeńskiego.
    > Warto dodać, że owe partyzanckie oddziały AK, które poszły na
    > współpracę z Niemcami, należały do największych w 77. pułku piechoty
    > Okręgu Nowogródzkiego AK, bowiem IV. batalion pod dowództwem
    > ppor. „Ragnara” (Czesław Zajączkowski) dysponował stanem 800 ludzi,
    >
    > batalion I. („Stołpecki”) z 78. pp. pod dowództwem por. „Doli
    > ny”
    > (Adolf Pilch) – stan 700 ludzi.
    > Na wyżej wymienionych zdrajców sądy polowe AK wydały wyroki śmierci,
    > ale - jakby to się nie wydawało dziwne - żaden nie został wykonany.
    > Niektórzy z nich jeszcze żyją; np. z „Tomem” (Hubert Jura) wielu
    > dawnych oficerów NSZ jeszcze niedawno spotykało się towarzysko w
    > Ameryce Południowej.
    >
    pisząc tak dochodzę do wniosku iż jesteś synem tego potwora:Jakub Berman (ur. 23
    grudnia 1901 w Warszawie, zdechł 10 kwietnia 1984 w Warszawie) – polski działacz
    komunistyczny pochodzenia żydowskiego, wicepremier, poseł na Sejm Ustawodawczy
    oraz na Sejm PRL I kadencji, brat Adolfa Bermana.

    Życiorys

    Ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. W 1924 został członkiem
    Związku Młodzieży Komunistycznej, a w 1928 – Komunistycznej Partii Polski (KPP).
    Po niemieckim najeździe na Polskę w 1939 udał się na wschód. Wiosną 1941 został
    jednym z redaktorów "Sztandaru Wolności" – organu Komunistycznej Partii
    Białorusi. Od listopada 1941 do maja 1943 był kierownikiem polskiego kursu w
    szkole komunistycznej w Kusznarenkowie, szkoląc działaczy Polskiej Partii
    Robotniczej (PPR). W grudniu 1943 powołano go na sekretarza wydziału krajowego
    Związku Patriotów Polskich (ZPP).

    Współorganizator Centralnego Biura Komunistów Polskich oraz Polskiego Komitetu
    Wyzwolenia Narodowego (PKWN) w ZSRR (1944), od sierpnia 1944 do grudnia 1948
    członek Biura Politycznego PPR, następnie do maja 1956 członek Biura
    Politycznego PZPR, w latach 1952–1954 członek Prezydium Rady Ministrów, a w
    latach 1954–1956 wicepremier.

    W latach 1949–1954 był członkiem Komisji Biura Politycznego KC PZPR ds.
    Bezpieczeństwa Publicznego, nadzorującej aparat represji stalinowskich w Polsce,
    współodpowiedzialny za zbrodniczą działalność Ministerstwa Bezpieczeństwa
    Publicznego. Koordynował przygotowywania licznych procesów politycznych,
    prześladowania kilkusettysięcznej rzeszy członków AK, BCh i NSZ. W drugiej
    połowie lat 40. tak umocnił swoją pozycję, że stanowił wraz z Bolesławem
    Bierutem i Hilarym Mincem trójkę stanowiącą najściślejsze kierownictwo PZPR. Bez
    zajmowania eksponowanych stanowisk, kierował ideologią partii komunistycznej
    oraz aparatem terroru. Był uważany za tzw. "szarą eminencję".
  • 20.01.10, 12:48
    a co cie tak ubodlo scierwiaku o ksywie nahtahni?pewnie prawda co?uwazales ze
    wszyscy powinni twoja prawde wszarzu wyznawac?dlatego ni z tad ni z owad
    wyskakujesz ztym bermanem?co to ma do rzeczy? endeckie wszele takie jak ty tylko
    tyle maja do powiedzenia!!!!dla ciebie ten bandzior "ogien" to bohater co? dla
    wiekszosci polakow to zwykly krwawy zbir po wyroku smierci od AK!!jak w koncu
    dostal w leb czy sobie walnal cale podhale odetchnelo a gorale caly miesiac
    chlali z radosci!!ot co palancie!!!
  • 01.03.12, 00:58
    Naucz się pisać poprawnie po polsku a wtedy wylewaj te swoje zjadliwe posty


    kazik.k napisał:
    > a co cie tak ubodlo scierwiaku o ksywie nahtahni?pewnie prawda co?uwazales ze
    > wszyscy powinni twoja prawde wszarzu wyznawac?dlatego ni z tad ni z owad
    > wyskakujesz ztym bermanem?co to ma do rzeczy? endeckie wszele takie jak ty tylk
    > o
    > tyle maja do powiedzenia!!!!dla ciebie ten bandzior "ogien" to bohater co? dla
    > wiekszosci polakow to zwykly krwawy zbir po wyroku smierci od AK!!jak w koncu
    > dostal w leb czy sobie walnal cale podhale odetchnelo a gorale caly miesiac
    > chlali z radosci!!ot co palancie!!!
  • 20.09.09, 12:09
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.09, 19:54
    "wspolpraca"NSZ to oczywiscie brednie a jesli byly prowadzone jakies rozmowy to
    wynikaly one z troski o przetrwanie zolnierzy NSZ.

    natomiast w szeregach zolnierzy Hitlera byly dziesiatki tysiecy Zydow plus
    gorliwa policja zydowska scisle wspolpracujaca z SS w zagladzie swoich
    wspolbraci....
    Ponad 150,000 osób pochodzenia żydowskiego walczyło w szeregach wojsk III
    Rzeszy. Co więcej, odbywało się to za osobistym pozwoleniem Hitlera. Nie zawiódł
    się na nich. Do takiego wniosku doszedł młody historyk amerykański na podstawie
    setek wywiadów z niemieckimi kombatantami żydowskiego pochodzenia oraz tysięcy
    dokumentów wydobytych z niemieckich archiwów.

    Swoje rewelacje Bryan Mark Rigg opublikował w pracy Żydowscy żołnierze Hitlera:
    Nieznana historia nazistowskich praw rasowych oraz mężczyzn pochodzenia
    żydowskiego w wojsku niemieckim.[1] Już sam tytuł brzmi jak oksymoron. Co? Żydzi
    służący u Hitlera? Jest to dla większości zupełnie szokującym absurdem. Dla
    niektórych zapewne zabrzmi to jako jakieś antysemickie pomówienie, spisek.[2]

    chodakiewicz.salon24.pl/80974,zydowscy-zolnierze-hitlera
  • 19.06.09, 22:26
    Ani lewicowy, ani prawicowy rząd nie zrobił nic, aby wyjaśnić okoliczności
    największej komunistycznej zbrodni w Polsce po zakończeniu II wojny światowej.
    Przypomniał o tym wczoraj Jerzy Milewski z białostockiego oddziału IPN podczas
    otwarcia w Suwałkach wystawy zatytułowanej Obława augustowska". W lipcu 1945
    roku oddziały sowieckie, wspierane przez polski Urząd Bezpieczeństwa
    Publicznego, zatrzymały kilkuset mieszkańców Suwalszczyzny. Byli oni
    podejrzewani o sprzyjanie antykomunistycznemu podziemiu. Po przesłuchaniach
    niektórzy zostali zwolnieni. Jednak blisko 600 osób - mężczyzn i kobiet, nigdy
    już do swoich domów nie wróciło. W czasach PRL był to jeden z tematów tabu.
    Sprawa stała się głośna dzięki powstałemu w końcu lat osiemdziesiątych
    Obywatelskiemu Komitetowi Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w
    Lipcu 1945 roku. Stworzyli go m.in. Mirosław Basiewicz, Piotr Bajer i Stanisław
    Kowalczyk. Potem śledztwo prowadziła zarówno prokuratura, jak i IPN. Nie udało
    się jednak ustalić, co stało się z aresztowanymi. Wiadomo jedynie, że zostali
    zamordowali, ale gdzie i kiedy - nikt nie wie. Kurier Poranny 9.05.2006 r.
  • 30.01.10, 18:21
    To tajemnicza sprawa.
    Dowiedziałem sie niedawno, że w Białymstoku, ale podekjrzewam, że i
    w innych miejscowosciach regionu, organizowano oddziały , które
    mialy odbić Wilno, taki drugi"bunt" Żeligowskiego.
    NKWD dowiedziało sie o tym i aresztowało, przynajmniej jeden oddział
    skoncentrowaqny na ul. Słonimskiej(?) w Białymstoku.
    Wywieziono ich do Rosji, skad stosunkowo szybko wrócili.
  • Gość: awer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 00:28
    "Nie udało się jednak ustalić, co stało się z aresztowanymi. Wiadomo jedynie, że
    zostali zamordowali, ale gdzie i kiedy - nikt nie wie.". A skąd wiadomo, że
    zostali zamordowani skoro nie wiadomo co się z nimi stało i gdzie i kiedy...?
  • Gość: nieobrzezany IP: *.xdsl.centertel.pl 28.08.09, 13:10
    odp... się zydowski padalcu od NSZ
  • Gość: nieobrzezany IP: *.xdsl.centertel.pl 28.08.09, 13:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Patriota IP: 83.238.194.* 26.12.09, 11:27
    Hańbiące są wasze wypowiedzi! Powtarzając komunistyczną propagandę stajecie się
    pachołkami czerwonych morderców ! Opamiętajcie się ludzie i nie piszcie bzdur,
    bo coś mi się wydaje że gen. Kiszczaka też uważacie za "człolowieka honoru",
    więc nie ma co z wami polemizować. Polakami raczej nie jesteście skoro takie
    bzdury o żołnierzach NSZ piszecie !
  • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 13:32
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Jan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 16:11
    Żadna z polskich organizacji podziemnych okresu okupacji nie ściągnęła na siebie
    takiej nienawiści „czerwonych” i „różowych” propagandzistów, jak Narodowe Siły
    Zbrojne. Chwała bohaterom. Niech żyje POLSKA.
  • Gość: gabi1 IP: 77.254.255.* 13.06.09, 17:08
    czas wojny czas wyborów trudnych wyborów. Nam po latach łatwo jest mówić co
    należało zrobić. Ale współczesnym już nie. Pragnę przypomnieć dyskutantom, że
    zarówno Niemcy i Sowieci byli naszymi okupantami. Oba reżimy represjonowały
    Polaków.Nasze widzenie tych wyborów jest ukształtowane przez 50 lat działalności
    edukacyjnej zwolenników Rosji Sowieckiej. Ale to RS "zlikwidowała" problemy
    dużych mniejszości narodowych z okresu II RP a, że kosztem strat
    terytorialnych... nie ma nic za darmo
  • Gość: wielki_wuj IP: 217.113.146.* 15.06.09, 19:13
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.09, 09:28
    Bolszewicka propagandowka...tego typu "wspomnien" mozna znalesc znacznie wiecej
    wertujac materialy propagandowe PZPR.

    Szczegolnie porazilo mnie ostaniez danie:
    "W zamian za ten napad i inne draństwa eneszetowskie nasi chłopcy z miejscowych
    placówek dokonali wypadu na majątek Podole rozbrajając i rozpędzając znajdującą
    się tam bojówkę NSZ, która często dawała się we znaki lewicowym działaczom w tym
    terenie."

    Lewicowym czyli wspolpracujacym z Moskwa ...a jezyk chrakterystyczny dla
    politrukow z UB.
  • Gość: wielki_wuj IP: *.krus.gov.pl 17.06.09, 08:29
    PZPRowiec? Mieczysław Kazimierski, ps. Orkan, członek BCh, przez
    pewien czas na "praktyce" jako dowódca zwiadu w oddziale NSZ-AK
    Wójcika-Tarzana (to ten co załątwił niemieckiego generała). Choć
    akurat o Wójciku zdanie miał jak najlepsze.
    A lewicowym? Jak ktoś chciał reformy rolnej, pogonienia obszarników
    to dla NSZ był komunista, a nawet gorzej, bo komuna w ludzie
    poparcia nie miała, a ludowcy jak najbardziej.
    Wspomnienia są teraz w Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego,
    podrzucę sygnaturę na drugi raz.
  • 17.06.09, 14:36
    Wielki wuj, nie probuj dyskutowac z Osseyem. On juz z innych forow jest znany,
    to czlowiek chory psychicznie, o pogladach neonazistowskich. Wiedzy nie ma
    zadnej, gubi sie wsrod pierwszych szczegolow, ale to go nie zraza. Nadal pisze
    swoje brednie, bez jakiejkolwiek refleksji. Jego nie interesuje prawda,
    interesuje go tylko udowadnianie, ze Adolf Hitler byl polskim mezem stanu.
    Trudno debilami polemizowac.
  • 15.07.09, 14:26
    klosowski333 napisał:

    > Wielki wuj, nie probuj dyskutowac z Osseyem. On juz z innych forow jest znany,
    > to czlowiek chory psychicznie, o pogladach neonazistowskich. Wiedzy nie ma
    > zadnej, gubi sie wsrod pierwszych szczegolow, ale to go nie zraza. Nadal pisze
    > swoje brednie, bez jakiejkolwiek refleksji. Jego nie interesuje prawda,
    > interesuje go tylko udowadnianie, ze Adolf Hitler byl polskim mezem stanu.
    > Trudno debilami polemizowac.
    No proszę jaki to "mundry ligaj rynce łod sie" żyd-bolszewik się "łodezwoł" a won stąd czyli Białej,Aryjskiej, Słowiańszczyzny ZACHODNIEJ Ljędsiechów do Kibucowego=Komunistycznego Medinatu Jisraeloacha
    A za memento masz tu Chamito-Szemito Rasistowski Judeo-bolszewiku z "Polskiej" Zjednoczonej Partii ROBOTNICZEJ Szatanów Czerwonych Czcicieli Mordechaja Leviego "Marx" i syfilityka W.Iljahweicza Uljanowa"Leń" to:W dniu 3-02-2005 Wojskowy Sąd Okręgowy w Warszawie
    stwierdził nieważność wyroku śmierci na Lecha Karola Neymana,
    działacza i jednego z przywódców Obozu Narodowo-Radykalnego,
    1943 szefa Wydziału Zachodniego Służby Cywilnej Narodu,
    1944 komendanta Okręgu Krakowskiego Narodowych Sił Zbrojnych,
    1945 komendanta Okręgu Pomorze NSZ.
    Za swoją patriotyczną działalność Neyman został skazany przez
    komunistyczny "sąd" na śmierć i zamordowany 12 V 1948 w więzieniu
    przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

    Chwała i pamięć bohaterowi walki o Wielką, Niepodległą, Narodową i Katolicka Polskę!
  • 01.03.12, 01:05
    Dlaczego obrażasz człowieka, który reprezentuje znacznie większa od Ciebie wiedzę, nie mówiąc już o kulturze? On Ciebie nie obraża, tylko przytacza konkretne dane oparte na materiałach źródłowych i badaniach historyków.

    klosowski333 napisał:
    > Wielki wuj, nie probuj dyskutowac z Osseyem. On juz z innych forow jest znany,
    > to czlowiek chory psychicznie, o pogladach neonazistowskich. Wiedzy nie ma
    > zadnej, gubi sie wsrod pierwszych szczegolow, ale to go nie zraza. Nadal pisze
    > swoje brednie, bez jakiejkolwiek refleksji. Jego nie interesuje prawda,
    > interesuje go tylko udowadnianie, ze Adolf Hitler byl polskim mezem stanu.
    > Trudno debilami polemizowac.
  • 06.08.09, 14:18
    Tu się zgadzam.Czas najwyższy zacząć się do tej hańby przyznawać i
    zacząć głośno o niej mówić.
  • 06.08.09, 20:46
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 12.01.10, 16:02
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 14.10.09, 11:11
    Byli antisemici zydow mordowali Zbrodniarzy, co spol pracowali z
    hitlerowcami

  • Gość: Szef IP: *.3s.pl 19.10.09, 10:24
    To ja mam proste pytanie - ilu Żydów było w szeregach NSZ i dlaczego nie zginęli
    wymordowani ??
  • 01.03.12, 01:09
    Skąd Wy się wywodzicie chłopcy? Bo chyba nie z Polski. Jednego krótkiego zdania po polsku napisać poprawnie nie umiecie. A wypowiadacie sie o sprawach Polski i Polaków.

    polani napisał:

    > Byli antisemici zydow mordowali Zbrodniarzy, co spol pracowali z
    > hitlerowcami
    >
  • 20.10.09, 08:43
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.09, 23:16
    es2nahtahni: Demony pokoleniowe żydowskiego rasizmu i
    szowinizmu ,
    WCIĄŻ SZANTAŻUJĄ Polskę, RUJNUJĄ Ją GOSPODARCZO i MORALNIEjak to ich
    trafnie nazwał Jaśnie Wielmożny Pan pułkownik dyplomowany Stanisław
    Żochowski, herbu Brodzic b.szef Sztabu Sił Zbrojnych Narodowych, na
    Forum poniższym wciąż napastują Właścicieli i Tubylców ziemi
    Ljędsiechskiej.A od kiedy to ma się
    lepiej powodzić przybłędom z pustyni Negewskiej niźli Rdzennym
    Mieszkańcom?


    eres: Zacytowane wiekopomne określenie Twojego NSZetowskiego idola,
    owego „wielmożnego pułkownika” Żochowskiego, świadczy, że jego
    błyskotliwy intelekt nie był w stanie wypocić nic żydożerczego
    nowego, posłużył się on był bowiem niemal żywcem retoryką swoich
    hitlerowskich idoli. Przykładowe ściągi Twojego NSZetowca:
    "Mein Kampf" rozdz. XI.: "Jeżeli przyjrzymy się przyczynom upadku
    Niemiec, ostatecznym i rozstrzygającym powodem okaże się brak
    zrozumienia problemów rasowych, a szczególnie zagrożenia
    żydowskiego."
    Myślę, że nie obce panu podpułkownikowi były i „złote myśli” jego
    idola zawarte w: www.sgipt.org/politpsy/3reich/volkwis.htm
    Jeśli masz trudności z niemieckim, pomogę Ci w tłumaczeniu.

    Swoją drogą radzę Ci zaopatrzyć się w parę zszywek szmatławca „
    Der Stürmer
    ” Herr Juliusa Streichera. Znajdziesz tam wiele
    pouczającego brunatnego materiału, który wesprze Cię w
    zwalczaniu „żydowskiego rasizmu i szowinizmu”.

    P.S. Twoje zauroczenie NSZetowskim antysemitą „Jaśnie Wielmożnym
    Panem" Żochowskim to jeszcze nie powód, by go awansować z
    podpułkownika do pułkownika.
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 12:00
    na Przestrogach dla Polski Staszica...a moze czerpal wiedze z Niemcewicza , Prusa ?
    Nie pomyslales o tym?
    www.polonica.net/Zydzi.htm
    Teraz pewnie oskarzysz Stszica ze czerpla wiedzie z Mein Kampf? Ups...ale Hitler
    jeszcze nie zyl...ale to szczegol, czego nie robi sie dla dobra sprawy...prawda?
  • 23.11.09, 18:13
    Gość portalu: ossey napisał(a):

    > na Przestrogach dla Polski Staszica...a moze czerpal wiedze z
    Niemcewicza , Pru
    > sa ?
    > Nie pomyslales o tym?
    > www.polonica.net/Zydzi.htm
    > Teraz pewnie oskarzysz Stszica ze czerpla wiedzie z Mein Kampf?
    Ups...ale Hitle
    > r
    > jeszcze nie zyl...ale to szczegol, czego nie robi sie dla dobra
    sprawy...prawda
    > ?


    Stasic nie ,ale ty napewno czerpiesz wiedze z "mein kampf" jak i cala
    twoja 'mlodziez wszapolska".
    A przy okazji,ks. jankowski jeszcze zyje? .
    Bylaby to "wielka strata" dla polski gdyby ksiezulko "wywinal orzelka".
  • Gość: Polak IP: *.chello.pl 23.11.09, 19:17
    muledet.3 napisał:

    > Gość portalu: ossey napisał(a):
    >
    > > na Przestrogach dla Polski Staszica...a moze czerpal wiedze z
    > Niemcewicza , Pru
    > > sa ?
    > Stasic nie ,ale ty napewno czerpiesz wiedze z "mein kampf" jak i
    cala
    > twoja 'mlodziez wszapolska".
    > A przy okazji,ks. jankowski jeszcze zyje? .
    > Bylaby to "wielka strata" dla polski gdyby ksiezulko "wywinal
    orzelka".
  • 23.11.09, 20:15
    wasze zydoskie klamstwa nigdy nie zostana bez odpowiedzi...skonczylo sie
    bezczelne plucie na Polske i Polakow,

    ps. co do "okazji" wlasnie udowdniles jakim jestes zaklamanym malym zydowskim ...
  • Gość: Polak IP: *.chello.pl 24.11.09, 08:12
    w jaki formułuje swoje myśli i buduje zdania - wyraźnie wskazuje na
    jego semickie pochodzenie.
    I to niestety jest jedyne co się da powiedzieć pozytywnego o tym
    frustracie.
  • 24.11.09, 17:23
    Gość portalu: Polak napisał(a):

    > w jaki formułuje swoje myśli i buduje zdania - wyraźnie wskazuje na
    > jego semickie pochodzenie.
    > I to niestety jest jedyne co się da powiedzieć pozytywnego o tym
    > frustracie.



    To niemozliwe"Polak",oSSey tak prymitywie mysli,ze nie moze byc Zydem.
  • 01.03.12, 01:16
    Rzeczywiście jest między Wami zasadnicza różnica. Do pięt mu nie dorastasz żałosny DD

    muledet.3 napisał:

    > Gość portalu: Polak napisał(a):
    >
    > > w jaki formułuje swoje myśli i buduje zdania - wyraźnie wskazuje na
    > > jego semickie pochodzenie.
    > > I to niestety jest jedyne co się da powiedzieć pozytywnego o tym
    > > frustracie.
    >
    >
    >
    > To niemozliwe"Polak",oSSey tak prymitywie mysli,ze nie moze byc Zydem.
  • 02.04.10, 18:58
    Gość portalu: Polak napisał(a):

    > w jaki formułuje swoje myśli i buduje zdania - wyraźnie wskazuje
    na
    > jego semickie pochodzenie.
    > I to niestety jest jedyne co się da powiedzieć pozytywnego o tym
    > frustracie.
    Hm.
  • 01.03.12, 01:15
    Człowieku, Ty się podpisujesz Polak a poglądy masz takie, jak Żydokomuna. Nie pieprz głupot, bo to żałosne.


    Gość portalu: Polak napisał(a):

    > w jaki formułuje swoje myśli i buduje zdania - wyraźnie wskazuje na
    > jego semickie pochodzenie.
    > I to niestety jest jedyne co się da powiedzieć pozytywnego o tym
    > frustracie.
  • 01.03.12, 01:13
    Muledet wróć Ty do swego kibucu w Izraelu. Będzie tam z Ciebie większy pożytek, niż na tym forum.

    muledet.3 napisał:
    > Stasic nie ,ale ty napewno czerpiesz wiedze z "mein kampf" jak i cala
    > twoja 'mlodziez wszapolska".
    > A przy okazji,ks. jankowski jeszcze zyje? .
    > Bylaby to "wielka strata" dla polski gdyby ksiezulko "wywinal orzelka".
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.09, 01:01
    W roku 1943 (15 września) Bór-Komorowski wydał rozkaz nr 116 o
    zwalczaniu bandytyzmu. Dowódca AK nie wydawał żadnego rozkazu wobec
    NSZ, który można by kolokwialnie określić jako „rozgonienie
    ferajny”. Zwłaszcza, że Bór-Komorowski nie był zwierzchnikiem tej 70-
    tysięcznej formacji. Natomiast krótkotrwałe formalne scalenie
    skonfliktowanego wewnętrznie NSZ z formacją AK (w r. 1944) rychło
    zostało przez dowództwo NSZ zerwane. Główny rozdźwięk pomiędzy NSZ a
    AK to kwestia określenia – w uproszczeniu - „głównego wroga”. Takim
    wrogiem dla AK był niezmiennie niemiecki okupant, a dla NSZ sowieci,
    ich partyzanci, polscy partyzanci lewicowi oraz Żydzi. Natomiast z
    Niemcami NSZ zawierały różnorodne „rozejmy” i pakty, zwłaszcza w
    ostatnich miesiącach wojny.

    Tobie być może chodzi o kwestie związane z długotrwałymi zabiegami o
    scalenie NSZ z AK.
    12 lipca 1944 Wódz Naczelny w Londynie wydał rozkaz specjalny, w
    którym można przeczytać: „[…] W związku z tym zabraniam wszystkim
    obywatelom Rzplitej w Kraju, obowiązanym do pełnienia powinności
    wojskowej – należenia do jakichkolwiek organizacji wojskowych poza
    Armią Krajową i nakazuję, aby bez zwłoki podporządkowali się
    rozkazom Komendanta Głównego Sił Zbrojnych w Kraju.” Dowództwo NSZ i
    ten rozkaz zignorowało.
  • 08.11.09, 14:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 21.11.09, 19:45
    Oto ci twoi "polscy partyzanci lewi":"Inną formą współpracy
    radziecko-nazistowskiej było tworzenie przez sowiecki wywiad na obszarze
    Generalnego Gubernatorstwa za pomocą zwerbowanych lewicowych (komunistycznych
    lub tzw. jednolitofrontowców) działaczy organizacji konspiracyjnych o
    zabarwieniu komunistycznym, które miały rozpracowywać dla gestapo i NKWD polskie
    podziemie niepodległościowe pod płaszczykiem swojej działalności konspiracyjnej
    (organizacje "Sierp i Młot", "Proletariusz" oraz "Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR").

    Dokumenty angielskich służb specjalnych dotyczące współpracy Gestapo oraz NKWD z
    tego okresu oraz informacje dotyczące konferencji obu służb premier Wielkiej
    Brytanii Margaret Thatcher utajniła do roku 2024."
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 00:50
    nahtahni: Inną formą współpracy radziecko-nazistowskiej było
    tworzenie przez sowiecki wywiad na obszarze Generalnego
    Gubernatorstwa za pomocą zwerbowanych lewicowych (komunistycznych
    lub tzw. jednolitofrontowców) działaczy organizacji konspiracyjnych
    o zabarwieniu komunistycznym, które miały rozpracowywać dla gestapo
    i NKWD polskie podziemie niepodległościowe pod płaszczykiem swojej
    działalności konspiracyjnej (organizacje "Sierp i
    Młot", "Proletariusz" oraz "Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR").

    eres: Podobnie skutecznie współpracowały z niemieckim okupantem
    Narodowe Siły Zbrojne. Przypomnę
    (forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567067,NSZ_hanba_polsk
    iego_podziemia.html):

    W meldunku sytuacyjnym z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski meldował:
    ”[…] 4) Działalność NSZ (NSZ-ZJ) bez zmian. Wyraźna współpraca z
    Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI
    1944 r. w czasie marszu Brygady Świętokrzyskiej NSZ przez m. Oleszno
    Niemcy ściągnęli posterunki. Rannych NSZ Niemcy proponują odstawić
    do szpitali niemieckich. Notowane są kontakty z gestapo.”

    Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    najściślej współpracującej z Gestapo jednostki NSZ zwanej „
    Organizacja Toma
    ” dowodzonej przez porucznika NSZ „Toma”,
    dowództwo BŚ zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ
    ekip wywiadowczych świadczących usługi na rzecz Niemców i wysłanie
    ich jako skoczków spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny
    Polski. W tym celu już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ
    odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana
    Celichowskiego („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku
    niemieckim w Sudetach.
    Warto dodać, że w marcu (‘45) ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca
    dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji
    w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów
    rumuńskich i węgierskich kwestie dalszej współpracy z Niemcami.
    Czyli sami swoi.

    Zbigniew Siemaszko: >>Łącznościowcy szkoleni w obsługiwaniu sprzętu
    radiowego byli odsyłani na przeszkolenie do Organizacji Toma, która
    w tym czasie znajdowała się koło Pragi czeskiej. (Jasne, iż używano
    niemieckiego sprzętu łącznościowego – Z.S.S.) ...”Tom” również
    odprawiał patrole wysyłane z Brygady do Polski samolotami
    niemieckimi.<<

    Więcej o quasi-sojuszniczej współpracy NSZ z niemieckim okupantem
    dowiesz się z historiografii. Polecam Ci choćby dwie pozycje:
    Zbigniewa S. Siemaszki: "Narodowe Siły Zbrojne" (Oficyna
    Wydawnicza "POKOLENIE", reprint londyńskiego wydania z roku 1978)
    oraz Marka Jana Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne - >>Ząb<<
    przeciw dwu wrogom" (FRONDA 1999. Chodakiewicz - zresztą sławiący
    NSZ - książkę tę napisał na życzenie rodziny ppłk.
    Zdanowicza "Zęba", z którą jest zaprzyjaźniony).
  • Gość: ossey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 11:50
    Wysuwasz z kontekstu jakies zdanie na potwierdzenie swoich jakis pseudo teorii.
    Al i GL wspolpracowali z sowietami...i jakos nie widze abys ich uwazal za zdrajcow.
    Zydzi stanowili dla panstwa polskiego rzeczywiscie duzy problem...problem ktory
    nalezalo rozwiazac. Wynikal on z odzieczonego po zaborach obcego zywiolu
    zydowskiego. Byli to najczesciej Zydzi przybyli ze wschodu. Jeszcze w 1938r np w
    wojewodztwie lubelskim ponad 30% Zydow nie znala jezyka polskiego a kolejne 30%
    tylko w stopniu umpzliwijacym tylko porozumiec sie.
    NSZ i stronnictwa norodowe problem zydowski chcieli rozwiazac w sposob
    cywilizowany jednak nie nalezy sie dziwc ze gdy Zydzi jako calosc (poza
    nielicznymi wyjatkami) poparli okupacje sowiecka uznano ich obok sowietow i
    Niemcow za glownego wroga.
    Po drugie dla Polakow ze wschodu wiekszym zagrozeniem byla okupacja sowiecka
    niz niemiecka wiec tez sie nie nalezy sie dziwic ze poczatkowo Niemcy byli
    traktowani bardziej ulgowo czasem nawet przyjznie a gdy uzwglednimi kraje
    baltyckie wrecz w Niemcach upatrywano wyzwolicieli spod tyranii sowieckiej.
    NSZ zrobila dla obrony Polski bardzo duzo...i wiesz nie wiele mnie interesuja
    zagadnenia "etyczne" NSZ wobec Zydow...Zydzi dla wielu Polakow ze wschodu byli
    zagrozeniem wiec z nimi walczono...wszystkimi metodami stosujc prawo wojny.
    Czesc i Chwala NSZ.

  • 08.01.12, 20:04
    oczywiscie te bandyckie nsz-owskie metody dobrze juz znamy!!prawo "wojny" jak bredzisz nsz stosowal szczegolnie do bezbronnych calych rodzin wlacznie z dziecmi!!!nie tylko zydowskich!!znam wiele tych wydarzen z autopsji!!jeszcze raz powtarzam to byli zwykli bandyci terroryzujacy polskie wsie!!!zaden normalny oficer nie wyda rozkazu zeby zastrzelic dziecko w kolysce a tylko bandyta taki rozkaz wykona!!!
  • 21.11.09, 19:55
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    > W roku 1943 (15 września) Bór-Komorowski wydał rozkaz nr 116 o
    > zwalczaniu bandytyzmu. Dowódca AK nie wydawał żadnego rozkazu wobec
    > NSZ, który można by kolokwialnie określić jako „rozgonienie
    > ferajny”. Zwłaszcza, że Bór-Komorowski nie był zwierzchnikiem tej 70-
    > tysięcznej formacji. Natomiast krótkotrwałe formalne scalenie
    > skonfliktowanego wewnętrznie NSZ z formacją AK (w r. 1944) rychło
    > zostało przez dowództwo NSZ zerwane. Główny rozdźwięk pomiędzy NSZ a
    > AK to kwestia określenia – w uproszczeniu - „głównego wroga”.
    > Takim
    > wrogiem dla AK był niezmiennie niemiecki okupant, a dla NSZ sowieci,
    > ich partyzanci, polscy partyzanci lewicowi oraz Żydzi. Natomiast z
    > Niemcami NSZ zawierały różnorodne „rozejmy” i pakty, zwłaszcza w
    > ostatnich miesiącach wojny.
    >
    > Tobie być może chodzi o kwestie związane z długotrwałymi zabiegami o
    > scalenie NSZ z AK.
    > 12 lipca 1944 Wódz Naczelny w Londynie wydał rozkaz specjalny, w
    > którym można przeczytać: „[…] W związku z tym zabraniam wszystkim
    > obywatelom Rzplitej w Kraju, obowiązanym do pełnienia powinności
    > wojskowej – należenia do jakichkolwiek organizacji wojskowych poza
    > Armią Krajową i nakazuję, aby bez zwłoki podporządkowali się
    > rozkazom Komendanta Głównego Sił Zbrojnych w Kraju.” Dowództwo NSZ i
    > ten rozkaz zignorowało.
    O takich ci zapewne "polskich" partyzantów lewych chodzi:"Inną formą współpracy
    radziecko-nazistowskiej było tworzenie przez sowiecki wywiad na obszarze
    Generalnego Gubernatorstwa za pomocą zwerbowanych lewicowych (komunistycznych
    lub tzw. jednolitofrontowców) działaczy organizacji konspiracyjnych o
    zabarwieniu komunistycznym, które miały rozpracowywać dla gestapo i NKWD polskie
    podziemie niepodległościowe pod płaszczykiem swojej działalności konspiracyjnej
    (organizacje "Sierp i Młot", "Proletariusz" oraz "Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR").

    Dokumenty angielskich służb specjalnych dotyczące współpracy Gestapo oraz NKWD z
    tego okresu oraz informacje dotyczące konferencji obu służb premier Wielkiej
    Brytanii Margaret Thatcher utajniła do roku 2024."
  • 18.12.09, 17:39
    Epigoni ormowców, ubowców i innych meneli i pachołków politycznych
    stalinowców i hitlerowców pluja na gości, którzy oddali życie za
    WOLNĄ POLSKĘ...
  • 18.12.09, 23:04
    slavik: ...GOŚCI, którzy oddali życie za "wolną" POLSKĘ...

    eres: ...walcząc u boku zwycięskiej armii Niemiec hitlerowskich pod
    życzliwym przewodnictwem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa.
  • 18.12.09, 23:09
    eres2 napisał: slavik: ...GOŚCI, którzy oddali życie za "wolną"
    POLSKĘ...
    eres: ...walcząc u boku zwycięskiej armii Niemiec hitlerowskich pod
    życzliwym przewodnictwem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa.

    MIAŁEŚ TRUDNE DZIECIŃSTWO, a Twój Tatuś jeszcze trudniejsze,
    dlatego,że muuuusiał uczyć się historii na skróconych wieczorowych
    kursach marksizmu - leninizmu.
    Amen:)
  • 17.01.10, 10:14
    o la!la! to byli zwykli bandyci endecka cioto!!zabijali w klyskach dzieci a na
    piersiach zeby bylo smieszniej mieli ryngrafy z najswietsza panienka dzieciatka
    jezus!!!!!najlepsi byli w ranunkach koni i gwalceniu dziewczat po
    wsiach!slusznie cala ta holota uznana zostala za organizacje zbrodnicza!!jak te
    np"ogien" z podhala to bohater to ja jestem przyszlym papiezem!ten bandzior
    dostal kare smierci od ak za samowolne wyroki i rabunki!zbrodnie popelnial i na
    slowacji!!"bohater"-!!!!to rzygowina a nie bohater!!cale te nsz to zbrodnicza
    holota!!!!!!
  • 05.01.10, 02:28
    To byli te bohatery co zydow w lesie mordowali, cal wojne nie
    wojowali , tylko czekali na sowjetow aby napasc na nich.
    Hitlerowy ich popoerowali jako "polnische Schutz Batalione"
    nawet wydac z bron byla niemiecka !!!!!

  • 05.01.10, 11:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 05.01.10, 22:29
    dzisja maja prawo pracy w nimeczech wedlug zaslugi w II WS
    te Badziory chca rehabilitacje widzialem to na TVP Historia
  • Gość: POLAK IP: 80.50.4.* 06.01.10, 16:41
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 09.01.10, 00:58
    Polska prawciwa ucieka z agranica, bo w polsce niema prespektywy
  • Gość: lejzorek rojtszwan IP: 188.33.20.* 09.01.10, 20:49
    no, szczególnie do Szwecji pryskajom.
  • Gość: Narodowiec IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.10, 21:17
    Jak mozna tak obrzucac kalumniami bohaterow, ktorzy walczyli o Wolna Polske. Komuna wam wypaczyla rozum. Moze niektorzy z was byli wasalami sowietow, albo macie powiazania rodzinne z ta czerwona holota. Oskarzanie o kolaboracje z Niemcami jest smieszne, poczytajcie moze troche wiecej niz GW ? Pod koniec wojny dochodzilo do zawieszenie broni ( nie kolaboracjii !!! ) w celu udania sie na zachod. Pozniej doszlo do ponownych walk z nazistami, oswobodzono kobiety z obozu koncentracyjnego w Czechach ( razem z Amerykanami )

    Sypiecie takimi zenujacymi argumentami, ze jest mi was szkoda.
    Chwalcie dalej Bermanow, Bierutow, Kwasniewskich (Stoltzmanow)

    CHWAŁA BOHATEROM !!!
    CHWAŁA WIELKIEJ POLSCE !!!
  • Gość: Narodowiec IP: *.chello.pl 10.01.10, 18:00
    Fakt. To banda faszystowskich i nazistowskich zbrodniarzy. Dowództwo
    AK właściwie oceniło tych zasrańców.
  • Gość: Natan z Włoszczowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 12:07
    Kolaboracja miała także miejsce w przypadku niektórych działaczy komunistycznej
    Polskiej Partii Robotniczej, przekazujących Gestapo informacje o działaczach
    Armii Krajowej i organizacjach niepodległościowych, oraz niektórych dowódców
    Gwardii Ludowej (m.in. żyd Marian Spychalski który ujawnił Gestapo w 1943 listę
    50 osób związanych z Polskim Państwem Podziemnym, że już o mordzie na
    działaczach PPR Mołojcach nie wspomnę którą wykonał wraz z Fajgą Mideloachk
    Danieloachk ksywa"Helena Brus-Wolińska").
  • 11.01.10, 20:43
    ktorzy walczyli o Wolna Polske od zydow !!!! mordowali tych co
    uciekli z lagru gettach albo wrocili z ´Rosij.
    Chwla bandziorow co umozlil powastania Pantswa Izraelskiego
    Antypolskiego.
    Przez Takich Bochaterow mowi sie w Izraelu " Polacy byli gorsi niz
    Niemcy".
    Moj Tatus opowiadal kiedy pociagi sie ruszali na odzyskane ziemi
    polcay na swoich wagonow powiesili Matke Boske Czestochowske a zydzi
    nie, i to byla przyczyna Boachaterow NZS zamordowac zydow.
  • Gość: Aharon Bucholz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 14:12
    Zapewne tate twe byli z Jüdischer Ordnungsdienst!!!To i tak nic, albowiem
    takie tate byli w Pań.Urzędzie Bezpeki Pub.takiej jak Dom Publiczny czyli burdel
  • 17.01.10, 13:05
    to byli polskie katolici z NSZ i Caritsa potem hitlerowcy wszytkich
    wygazowali
  • Gość: Konrad IP: *.dip.t-dialin.net 02.08.10, 17:38
    Co wy wszyscy powariowliscie przeciez nie macie zielonego pojecia,dzisiaj
    odznacza sie i uwaza za bohterow zdrajcow ojczyzny jak mozna nazwac RZAD POLSKI
    ktory uciekl do anglji za bochateow polski pozostawiajac polskie wojsko na
    pastwe losu popijajac szampana i bawiac sie wystawnie wtedy kiedy polscy
    zolnierze walczyli z okupantem to skandal i wiecej nic,albo dlaczego nie mowi
    sie o polakach (policja)
    ktora wspolpracowala z niemcami a teraz tez miedzy innymi sa uwazani za
    bochaterow.Co tu duzo mowic ta cala poltyka i ten caly rzad polski
    to tak jak wiemy z histori zawsze sprzedawali kraj przepijali i tak sie dzieje
    po dzien dzisiejszy.Mowi sie o czasach stalinizmu pewnie to bylo strasznenie
    powiem i do dnia dzisiejszego mowi sie o tym,zapominajac juz powoli to co zrobil
    HITLER teraz nazywa sie ich przyjaciele nie wiedzac o tym ze niemiec nigdy nie
    byl przyjacielem polakow i nigdy nie bedzie.Wstyd az mowic
  • Gość: Aner czyli Mąż!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 14:22
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Natan z Włoszczowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 14:27
    Jüdischer Ordnungsdienst (dosł. Żydowska Służba Porządkowa, potocznie policja
    żydowska albo tzw. odmani) to w okresie II wojny światowej podległe częściowo
    Judenratom kolaborujące z nazistowskimi Niemcami żydowskie jednostki policyjne
    wewnątrz gett, obozów pracy oraz obozów koncentracyjnych. Wykorzystywano je do
    rekwizycji, łapanek, eskortowania przesiedleńców oraz akcji deportacyjnych
    Ogranizacja [edytuj]

    Od grudnia 1940 pierwszym nadkomisarzem Żydowskiej Służby Porządkowej (SP) getta
    warszawskiego był Żyd Józef Andrzej Szeryński, który przeszedł na
    chrześcijaństwo i zmienił nazwisko z Szenkman, Szynkman bądź Szeinkman.
    Szeryński był znany ze swojego antysemityzmu i jest cytowany jako przykład
    "nienawidzącego siebie Żyda" Self-hating Jew[4].

    Według historyka Raula Hilberga getto warszawskie liczyło 2500 żydowskich
    policjantów (komisarzem był Józef Andrzej Szeryński, a przejściowo Jakub
    Lejkin), w getcie łódzkim było 1200 osób, a w gettcie lwowskim 500 policjatów z
    Ordnungsdienst.[5] Jednostki te pozbawione były prawa posiadania i używania
    broni palnej, byli uzbrojeni jedynie w pałki, umundurowani oraz oznaczeni
    odpowiednimi opaskami.

    Funkcjonariuszami byli zwykle młodzi ochotnicy, zajmujący się utrzymaniem
    porządku w getcie, choć uczestniczyli także w patrolach po getcie prowadzonych
    przez niemieckich żołnierzy oraz wartach przy wejściach do dzielnicy żydowskiej.
    Szczególnie negatywnie przez mieszkańców gett był odbierany udział
    funkcjonariuszy w pacyfikacji dzielnicy, oraz pomoc w organizacji wywozu ludzi
    do obozów zagłady. W większości dużych gett funkcjonariusze policji żydowskiej
    zostali NAGRODZENI ZA WIERNĄ SŁUŻBĘ DLA NARODOWOSOCJALISTYCZNEJ NIEMIECKIEJ
    ROBOTNICZEJ RZESZY
    zlikwidowani lub wysłani do obozów koncentracyjnych w
    momencie likwidacji dzielnicy żydowskiej.
  • Gość: Natan z Włoszczowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.10, 14:31
    Jedna z najsłynniejszych żydowskich myślicielek XX wieku Hannah Arendt w 1963
    roku wystąpiła w książce Eichmann w Jerozolimie z dramatycznym oskarżeniem
    przeciw Judenratom. Twierdziła, że bez ich udziału w rejestracji Żydów,
    koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów
    zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich
    spisaniem i wyszukiwaniem. W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom
    żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku.
    Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do
    pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych.

    W swojej książce Arendt napisała: "Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy
    odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy
    rozdział całej tej ponurej historii."
  • 22.08.10, 02:22
    Tak tylko, że takich ludzi znajdziesz wszędzie i zawsze. Oni mieli złudną
    nadzieję przeżycia(choć pewnie najbardziej oszukiwali samych siebie). Instynkt
    samozachowawczy jest chyba najsilniejszym z ludzkich odruchów pomimo wieków
    humanizacji. Moim zdaniem nie dało się tego po prostu, w takich warunkach,
    uniknąć. Co oczywiście ich nie usprawiedliwia, ale gdyby nie oni, to byłby ktoś
    inny itd.
  • 13.01.10, 22:24
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 15.01.10, 14:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 01.03.12, 01:26
    To już naprawdę kryzys w GW skoro sięga po analfabetów, żeby bronili żydokomuny i pluli na NSZ, które bohatersko o wolną Polskę walczyły.

    polani napisał:

    > To byli te bohatery co zydow w lesie mordowali, cal wojne nie
    > wojowali , tylko czekali na sowjetow aby napasc na nich.
    > Hitlerowy ich popoerowali jako "polnische Schutz Batalione"
    > nawet wydac z bron byla niemiecka !!!!!
    >
  • 15.01.10, 14:06
    Dramatycznym oskarżeniem
    przeciw Judenratom bez ich udziału w rejestracji Żydów,
    koncentracji ich w gettach, a potem aktywnej pomocy w skierowaniu do obozów
    zagłady zginęłoby dużo mniej Żydów ponieważ Niemcy mieliby więcej kłopotów z ich
    spisaniem i wyszukiwaniem.
    W okupowanej Europie naziści zlecali funkcjonariuszom
    żydowskim sporządzenie imiennych wykazów wraz z informacjami o majątku.
    Zapewniali oni także pomoc żydowskiej policji w chwytaniu i ładowaniu Żydów do
    pociągów transportujących do obozów koncentracyjnych.

    W swojej książce Arendt napisała: "Dla Żydów rola, jaką przywódcy żydowscy
    odegrali w unicestwieniu własnego narodu, stanowi niewątpliwie najczarniejszy
    rozdział całej tej ponurej historii."
    I kutas nieobrzezany obdartym ze skóry
    rasistom chamito semickim z Żagiew, Żydowska Gwardia Wolności - kolaboracyjnej
    organizacji żydowskiej w getcie warszawskim, powołanej pod koniec 1940 r.
    przez żydowski referat Gestapo z członków Grupy 13 do infiltrowania żydowskich i
    polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom.

    Żagiew pozostawała w ścisłej konspiracji udając grupę przemytniczą, dzięki czemu
    mogła kontrolować kanały przerzutu żywności do getta. Według różnych opinii
    zajmowała się też szmalcownictwem, tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających
    się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Agenci Żagwi, uznawani za najbardziej
    wartościowych, posiadali wydane przez Gestapo pozwolenie na broń.

    Od początku zwalczana przez Żydowską Organizację Bojową i Żydowski Związek
    Wojskowy. Rozbita na początku 1941 r., szybko została odtworzona. W czasie
    powstania w getcie, straciło życie większość członków Żagwi – według niektórych
    relacji ocalał jej przywódca, Abraham Gancwajch.
  • 15.01.10, 18:09
    pleciesz pajacu jacy to zolnierze strzelajacu do dzieci w kolyskach??to zwykle
    bandziory!!!znam to z autopsji!!pochodze z tego koltunskiego poboznego
    podlasia!ci "zolnierze" najlepsi byli w zastraszaniu chlopow po wsiach i
    rabowaniu koni!!!nie znalazlem zadnej literaturu slawiacej ich walki z
    niemcami!!tych patriotow-zolnierzy wyprowadzali gestapowcy do
    czechoslowacji!!!!!!w czasie wojny!!!ta kupa bandziorow to
    "kombatanci"????smiechu warte!!!
  • 15.01.10, 19:22
    Natan z Wloszczowy,Narodowiec i Rambo i nie tylko oni to ludzie
    ktorzy wykazuja mnostwo wiedzy historycznej.
    Narodowiec slusznie zauwaza,zawieszenie broni nie ma nic wspolnego
    z kolaboracja.
    Powtorze,ze skandalem jest,ze ludzie walczacych o wolna Polske sie
    tak tutaj bezsczesci.
    A tak woogole to dobrze jest oceniac historie w aspekcie danego
    czasu a nie z perspektywy.
    Odsylam do "Pozegnania Jesieni" Witkacego.No coz nawet tam Witkacy
    poniekad przemyca wiare w cywilizacaje.
    Ja mialem to sczescie,ze moj pradziad i rodzina ze wzgledu na prace
    jako archiwusze i zaciecie i hobby jako biblofile zachowali mnostwo
    prasy,literatury z lat 1900-1945.
    Przeciez nawet podczas 2 Wojny Swiatowej wiekszosc Polakow bylo
    nastawienonych antysowiecko i antyniemiecko.Ale Sowietow bano sie
    badrdziej,a po Katyniu to juz stracono watpliwosci.
    Komunistow i ich symapatykow w GG bylo na palcach policzyc.
    Po 1945 towarzysze to przybyli z Rosji-ilu z nich bylo Polakami o
    patriotycznych korzeniach to sie nie wypowiadam,gdyz od razu nazwa
    mnie antysemita. Ogolnie nie chce pisac na temat UB i zbrodniach na
    zolnierzach AK,NSZ,Szarych Szeregow,KWP itd,gdyz nie chce turtaj
    powielac tego co kazdy wie i to co mowi mi moj dziadek,wujkowie, kto
    wtedy glownie siedzial w UB i MO i Partii.

    Powiem wiecej,dobrze jest poczytac pamietnik Zydow,ktorzy od 1939 do
    tak 1941-1942 byli przekonani o niemieckiej uczciwosci i pewni ze
    naziscie nic im nie zrobia jak tylko beda posluszni.

    Polacy moze nie byli zloci,bo mentalonosc polska jest czesto do
    bani,ale nie bylo nigdzie rozbudowangeo tak Ruchu Oporu jak w Polsce.
    A Zydzi zgodzili sie na kolaboracje,ale z drugiej strony i to musze
    potwierdzic Niemcy i Europy( za wyjatkiem Hiszpanii i Rosji)
    potraktowali ich strsznie
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 00:46
    referee: Narodowiec slusznie zauwaza,zawieszenie broni nie ma nic
    wspolnego z kolaboracja.

    eres: Nie eufemiczne „zawieszenie broni”, a haniebna zdrada -
    świadoma, celowa kolaboracja z hitlerowskim okupantem. Przypominam:
    Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ
    zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy
    wywiadowczej świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich jako
    skoczków spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny Polski. W
    tym celu, już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ
    odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana
    Celichowskiego („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku
    niemieckim w Sudetach. Warto dodać, że w marcu (‘45) ppłk.
    Marcinkowski („Jaxa”), zastępca dowódcy BŚ, wziął udział w
    zorganizowanej przez Niemców konferencji w Pradze, gdzie omawiano
    wraz z przedstawicielami faszystów rumuńskich i węgierskich kwestie
    dalszej współpracy z Niemcami. >>Major „Radosz” z NSZ-AK nie był
    jedynym, który podejrzewał osoby związane z dowództwem Brygady
    Świętokrzyskiej o współpracę z Niemcami. Podobnie uważał komendant
    Okręgu Kielce-Radom AK płk. Zientarski („Mieczysław”). W raporcie z
    14 listopada 1944 r. „Mieczysław” meldował: 2. Działalność NSZ (NSZ-
    ZJ). Dowódcy kontaktują się i współpracują z Gestapo. Wsypują partie
    komunistyczne. W terenie podszywają się pod AK, przy czym
    terroryzują i rabują ludność. Głównym ich zadaniem jest niszczenie
    PPR AL i oddziałów partyzanckich sowieckich. W meldunku sytuacyjnym
    z 2 stycznia 1945 r. płk Zientarski pisał: 4) Działalność NSZ (NSZ-
    ZJ) bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa
    na skutek rekwizycji. W dniu 22 XI 1944 r. w czasie marszu Brygady
    Świętokrzyskiej NSZ przez m. Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki.
    Rannych NSZ Niemcy proponują odstawić do szpitali niemieckich.
    Notowane są kontakty z gestapo. [...] Kolumna marszowa BŚ nie
    zatrzymała się w Żarnowcu, lecz podążyła do Solcy, gdzie w nocy z 15
    na 16 stycznia przeprowadzono rozmowy z dowództwem miejscowego
    garnizonu niemieckiego. Niemcy zaproponowali wspólną walkę przeciw
    Armii Czerwonej; NSZ-owcy ofertę tę zdecydowanie odrzucili. Mimo
    tego Niemcy wydali NSZ-owcom glejt umożliwiający dalszy marsz
    Brygady Świętokrzyskiej na Zachód, „pod warunkiem, iż Brygada nie
    będzie atakować oddziałów niemieckich”. >>[...] Natomiast naciski SS-
    Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa, który przynajmniej raz osobiście
    zjawił się u NSZ-owców, i tłumaczenia ‘Toma’ spowodowały, że
    dowództwo Brygady Świętokrzyskiej zgodziło się w końcu na wyprawę do
    kraju kolejnej ekipy przekazanych jeszcze w lutym 1945 r.
    niemieckiemu wywiadowi NSZ-owskich ochotników na zrzutków
    spadochronowych.<< O tej sprawie pisze również Zbigniew Siemaszko:
    >>Łącznościowcy szkoleni w obsługiwaniu sprzętu radiowego byli
    odsyłani na przeszkolenie do Organizacji Toma, która w tym czasie
    znajdowała się koło Pragi czeskiej. (Jasne, iż używano niemieckiego
    sprzętu łącznościowego – Z.S.S.) ...”Tom” również odprawiał patrole
    wysyłane z Brygady do Polski samolotami niemieckimi.<< W przypisie
    197. do rozdz. VI. książki Chodakiewicza czytamy: >> według Janusza
    Derynga, niektórzy żołnierze brygady, a szczególnie AK-owcy [kilu
    rozproszonych AK-owców przyłączyło się do brygady w drodze – przyp.
    eres-a] nie byli zadowoleni z powodu współpracy NSZ z Niemcami.
    Kpr.pchor. „Maciek” (N.N.), żołnierz AS NSZ z Warszawy, który
    otwarcie głosił swoją dezaprobatę polityki dowództwa brygady,
    głosząc „czym różnimy się od tych Kałmuków czy Ukraińców(sic!),
    którymi tak w Warszawie pogardzałem”, został w połowie
    kwietnia „zlikwidowany za podrywanie morale wojska”.<<

    Więcej:
    forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567067,NSZ_hanba_polskiego_podziemia.html

    referee: Powtorze,ze skandalem jest,ze ludzie walczacych o wolna
    Polske sie tak tutaj bezsczesci
    .
    eres: Trzeba być wyjątkowo bezmyślnym hipokrytą albo człowiekiem
    niezbyt rozgarniętym, aby mylić pojęcia „bezczeszczenie” ze
    słusznym piętnowaniem. Historia bezspornie wykazała, iż
    Narodowe Siły Zbrojne stanowiły haniebną część polskiego podziemia!
    Miast głosić kompromitujące Cię tezy, weź do ręki prace uznanych
    autorytetów: Zbigniewa S. Siemaszki: "Narodowe Siły Zbrojne"
    (Oficyna Wydawnicza "POKOLENIE", reprint londyńskiego wydania z r.
    1978) oraz Marka Jana Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne -
    >>Ząb<< przeciw dwu wrogom" (FRONDA 1999. Autor - zresztą sławiący
    NSZ - książkę tę napisał na życzenie rodziny ppłk. NSZ
    Zdanowicza "Zęba", z którą jest zaprzyjaźniony).

    referee: A tak woogole to dobrze jest oceniac historie w aspekcie
    danego czasu a nie z perspektywy.

    eres: W owym czasie, kiedy Niemcy hitlerowskie szerzyły na terenie
    okupowanej Polski krwawy terror, kiedy w niemieckich obozach ginęli
    tysiącami polscy patrioci i kiedy polskie niepodległościowe formacje
    toczyły z okupantem walkę, NSZ zawierały z hitlerowskim okupantem
    sojusze i pakty współpracy.
    Oczekuję, że wyjaśnisz, jakie zmiany w tych dramatach
    wprowadza „aspekt czasu”.

    referee: Przeciez nawet podczas 2 Wojny Swiatowej wiekszosc
    Polakow bylo nastawienonych antysowiecko i antyniemiecko.Ale
    Sowietow bano sie badrdziej,a po Katyniu to juz stracono watpliwosci.

    eres: Truizmem jest, że Polacy ani od pierwszego, ani od
    siedemnastego Września 1939 roku, ale od wielu lat nie mieli
    wątpliwości, kim są ich najgroźniejsi wrogowie. Natomiast grozę
    działań niemieckiego okupanta odczuwali Polacy przez lata okupacji
    na co dzień, kiedy w niemieckich obozach ludzie ginęli tysiącami,
    kiedy w GG nie było niemal dnia bez łapanek i publicznych egzekucji,
    kiedy okupant palił całe polskie wsie wraz z ich mieszkańcami i
    wreszcie, kiedy „na oczach” Polaków Niemcy mordowali miliony ich
    żydowskich współobywateli.
    Wątpliwości tyczące się lęków Polaków w czasie II w. św. mogą mieć
    współcześnie małe dzieci oraz dorośli mający fobie wobec
    historiografii.
    N.B. Co odczuwali mieszkańcy okupowanej Warszawy, znam z autopsji.

    referee: Powiem wiecej,dobrze jest poczytac pamietnik
    Zydow,ktorzy od 1939 do tak 1941-1942 byli przekonani o niemieckiej
    uczciwosci i pewni ze naziscie nic im nie zrobia jak tylko beda
    posluszni.

    eres: Moja życzliwa rada: powinieneś sobie darować konfabulacje i
    nie kompromitować się wypocinami w rodzaju powyższego tekstu.
    Może uzmysłowi Ci bezmiar śmieszności Twoich wywodów lektura choćby
    tylko następujących prac: prof. Mariana Fuksa „Z dziejów wielkiej
    katastrofy narodu żydowskiego”, Ruty Sakowskiej „Ludzie z dzielnicy
    zamkniętej”, czy Adama Czerniakowa „Dziennik getta warszawskiego”,
    czy też Emanuela Ringelbluma „Stosunki polsko-żydowskie w czasie
    drugiej wojny światowej”.
  • 16.01.10, 12:50
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    > referee: Narodowiec slusznie zauwaza,zawieszenie broni nie ma
    nic
    > wspolnego z kolaboracja.

    > eres: Nie eufemiczne „zawieszenie broni”, a haniebna zdrada
    > -
    > świadoma, celowa kolaboracja z hitlerowskim okupantem. Przypominam:
    > Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    > najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ
    > zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy
    > wywiadowczej świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich
    jako
    > skoczków spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny Polski.
    !
  • 16.01.10, 18:19
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    A co to za filizofia wyszukac cos w internecie i tutaj wkleijc.
    Mam wrazenie,ze ty nalezysz do ludzi,co to uwazaja,ze ich poglady sa
    nieomylne i na sile chca przekonac do nich innych.
    W ten wlasnie sposob nasza cywilizacja wyprrodukowala setki
    Hilterow,Husainow,Stalinow,i innych nieomylnych.
    Moja rada obudz sie i zdejmij z glowy mocherowa czape,gdyz ci
    przeszkadza w chlodnej i obiektywnej ocenie.

    eres2 napisał(a):
    ...> Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    > najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo BŚ
    > zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy
    > wywiadowczej świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich
    jako...


    a dziwi cie to. W 1945 bylo wiadomo,ze Niemcy padaja a Sowieci
    taranuja ( sorry,pewnie ty napisalbys "wyzwalaja") Europe.
    No i dobrze,ze sie dogadywali z Niemcami,ale nie kolaborawali.
    To,ze walczyli z Sowietami i komunistyczna AL jak najbardziej
    popieram.Przeciez UB i KBW to byl narybek z AL i innych komuszych
    organizacji prosowieckich.

    Po drugie z wrogiem dobrze jest sie dogadywac a nie "dostawac w
    d..pe" z honorem.
    Zwroc uwage na ofiary bezefektywnego Powstania Warszawskiego albo
    ogolnie porownaj sobie pragmatyzm Czechow i i jego brak u Polski w
    kontekscie ofiar 2 Wojny Swiatowej tych panstw.
    Nie upraszczaj tylko mysle troche i rzeczowo.
    Zylby Jozef Pilsudski to z Niemcami Polacy mieliby pakt i nie
    zgineloby 3 mln a moze wiecej ludnosci.
    Istnieje duze prawdopodobienstwo ze probowala tego opcja z Rydzem-
    Smiglym juz po 1939-czytalem o tym to tak apropos.
    Czlowieku odczep sie od NSZ a czep sie AL,GL i innych
    niepatriotycznych organizacji,albo nie probuj tutaj uczyc historii
    paroma pseudomocnomerytorycznymi postami.
    No chyba,ze leczysz kompleksy? Jesli tak to przepraszam.
    Historia uczy,ze pragmatyzm,pertraktacje i ustepstwa potrafia
    spowodowac pokoj.
    W 1945 bylo kilka miesiecy po uznaniu zolnierzy Polskiego Podziemia
    przez nazistowskie Niemcy jak jencow wojennych,dlatego byly i sa
    podstawy aby rozumiec takie a nie inne postepowanie BS NSZ.
    Dobrze pamietac,ze nie tylko Katyn,ale tez od 1944 dzialania "rzadu
    lubelskiego" wspolnie z NKWD w stosunku do AK, NSZ i innych
    organizacji umocnil przkonania o grozie sowieckiego terroru i
    nierespektowaniu tych zolnierzy jako jencow.
    Ale co my tutaj porownujemy:dla mnie sa argumnetow wspomnienia ze
    stalagow i oflagow z w porownaniu z Kamczatka,Syberia,Katyniem no i
    czasem od 1944 do 1956 w Polsce i innych demoludach.

    > eres: W owym czasie, kiedy Niemcy hitlerowskie szerzyły na terenie
    > okupowanej Polski krwawy terror, kiedy w niemieckich obozach
    ginęli
    > tysiącami polscy patrioci i kiedy polskie niepodległościowe
    formacje
    > toczyły z okupantem walkę, NSZ zawierały z hitlerowskim okupantem
    > sojusze i pakty współpracy.
    > Oczekuję, że wyjaśnisz, jakie zmiany w tych dramatach
    > wprowadza „aspekt czasu”.

    Odpowiedz masz wyzej.Bestialstwo hitlerowcow bylo szokiem dla
    polskiej ludnosci.Napewno od 1940 roku kiedy to wladze oddal w
    Generalnej Guberni Wehrmacht a takze nasilila sie aktywnosc
    Polskiego Podziemia.
    Ale dalej bede sie upieral,ze tak z Niemcami mozna bylo sie probowac
    dogadac zachowujac niepodleglosc tak z Sowietami nie,gdyz ta dzicz
    nie miala juz nawet 1% zasad,etyki i honoru.



    > eres: Moja życzliwa rada: powinieneś sobie darować konfabulacje i
    > nie kompromitować się wypocinami w rodzaju powyższego tekstu.


    Nie wiem co to znaczy konfabulacja a po drugie dzieki za zyczliwa
    rade. Cieszy mnie ze moge leczyc moja skromna osoba moherowego
    kapelusznika,ktory gra tutaj czlowieka wszechwiedzacego.

    Takczy inaczej spokojnego weekendu z Radio Maria Panie
    Wszystkowiedzacy






  • 16.01.10, 19:07
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 17.01.10, 13:09
    ile sluzylo u tych faszystow Polskich Zydow napewni Nill
    moj tatus opowiadal ze w 55 rocku na ulicy Barlickiego w Wrocalwiu
    przyszli w Nocy NSZ ubiernai mundurami MO wzeli zydowskie Malzestwo
    do lasa i tam ich zastrzelili, potem w 57 rocku byl wielki eksodus
    do Erecu, przesto mamy tak dobra opinie o polakow i polska maciucha
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.10, 01:49
    Internautów referee i polani: utwórzcie sobie własne
    forum.
    Pod względem biegłości w wiedzy historycznej, polszczyzny i formy
    uczestniczenia w polemikach jesteście przecież jak bracia syjamscy.
    Mam niemal pewność, że na Waszym własnym forum nikt nie będzie Wam
    bruździł wpisami o treści sprzecznej z Waszymi poglądami.
  • 22.01.10, 09:01
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    > Internautów referee i polani: utwórzcie sobie własne
    > forum.
    > Pod względem biegłości w wiedzy historycznej, polszczyzny i formy
    > uczestniczenia w polemikach jesteście przecież jak bracia
    syjamscy.
    > Mam niemal pewność, że na Waszym własnym forum nikt nie będzie Wam
    > bruździł wpisami o treści sprzecznej z Waszymi poglądami.
    Popieram przedmówcę.
  • Gość: Robert IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.10, 15:06
    ,,Jeżeli nie będziecie czytali, to prędzej czy później dopuścicie się zdrady,
    gdyż nie poznacie korzeni zła''.

    Proponuję niektórym zabierającym głos w ww. sprawie , aby zastosowali się do tej
    mądrej maksymy zanim cokolwiek napiszą.

    N.Ż.POLSKA
  • Gość: pies na perfidie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.10, 20:05
    na szczęście coraz to mniej POLAKÓW wierzy w bzdury bermanowskie ... .
  • 29.01.10, 20:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 29.01.10, 21:56
    Gość portalu: pies na perfidie napisał(a):

    > na szczęście coraz to mniej POLAKÓW wierzy w bzdury
    bermanowskie ... .

    Zamiast sie slusznie,czy tez nieslusznie emocjonowac poczytaj
    poprzednie posty.Jest forumowicz,ktory bardzo fachowo pisze o
    NSZ.Pisze historycznie a takze porusza problem aspekt etyczny.
    NSZ i antykomunistyczna partyzantka byly demontowane w PRL przez
    komunistyczna partyzantke.
    Ale przypomne skromnie,ze forum sluzy do wyrazania roznych pogladow.
  • 29.01.10, 21:57
    referee napisał:

    > Gość portalu: pies na perfidie napisał(a):
    >
    > > na szczęście coraz to mniej POLAKÓW wierzy w bzdury
    > bermanowskie ... .
    >
    > Zamiast sie slusznie,czy tez nieslusznie emocjonowac poczytaj
    > poprzednie posty.Jest forumowicz,ktory bardzo fachowo pisze o
    > NSZ.Pisze historycznie a takze porusza problem aspekt etyczny.
    > NSZ i antykomunistyczna partyzantka byly demontowane w PRL przez
    > komunistyczna partyzantke.

    Przepraszam,chcialem napisac komunistyczna propagande.
  • 06.02.10, 08:53
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 06.02.10, 12:33
    Ad vocem. Skonkretyzujmy dzieje BŚ NSZ.
    Plany ewakuacji na zachód młodzieży zaangażowanej w ruch niepodległościowy były również rozpatrywane przez KG AK (patrz Ciechanowski „Powstanie Warszawskie”). Wybrano inne rozwiązanie: plan „Burza” i powołanie NIE. Czy była to słuszna decyzja? Nie mnie oceniać. NSZ jednoznacznie akceptował teorie dwóch wrogów, a w momencie kolapsu Niemiec na froncie wschodnim uznano, że groźniejszym i potężniejszym wrogiem są Sowiety. Stąd wynikła decyzja ewakuacji.
    Wracają do BŚ . 13 stycznia 1945 Dowództwo BŚ otrzymało rozkaz „Żadnej pomocy nie możemy dać. Cofać się na zachód w myśl ustnych rozkazów na własną rękę” (Zeszyty do historii NSZ, zeszyt III str. 67). Wymarsz nastąpił tego samego dnia o 16.30. Brygada przebyła ok. 20 kilometrów i zatrzymała się w rejonie Kępie, Marcinkowice. Następnego dnia przed południem Brygadę zaatakowali Niemcy. Poniesiono straty. !4/15 Ruszono dalej. Tym razem Brygadę zaatakowały Sowieckie czołgi (Żarnowiec). Oderwano się od npla i wieczorem 15 stycznia osiągnięto Solec. Nocą z inicjatywy niemieckiej doszło do spotkania. Propozycje Niemców by Brygada podporządkowała się im i walczyła z Bolszewikami odrzucono. Nieznany z nazwiska niemiecki pułkownik wystawił Brygadzie list polecający pod warunkiem nie atakowania Niemców i unikania w marszu na zachód większych miast. !6 stycznia dalszy marsz. Nawiązano kontakt bojowy z sowieckimi czołgami. Uzyskano zezwolenie na przekroczenie niemieckich linii. Nocleg zarządzono w miejscowości Kamieniec.17 i 18 stycznia kontynuowano ruch, aż do Lublińca. Doszło wówczas do kontaktów (mjr Marcinkowski) z Niemcami. Potwierdzenie umowy zawiera rozkaz płk Dąbrowskiego: „Weszliśmy w stan niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi, którego każe nam zwalczać” (jw. zeszyt III zał. 11). Rozkaz ten nie potwierdza tezy o kolaboracji z Niemcami. Na mocy porozumienia Brygada obrała kierunek na Czechy. Dalszy marsz: Solarnia, Łazisk, Krapkowice i dalej Az do okolic Ząbkowic Śląskich (d. Frankenstein). Ponownie odbyto naradę z nieznanym z nazwiska pułkownikiem niemieckich, który (będąc w kontakcie telefonicznym z Berlinem) wyraził zgodę na przemarsz Brygady do Czech. Dłuższy postój wyznaczono w miejscowości Kottwitz. W dniu 20 lutego rozpoczęto przemieszczanie Brygady na tereny Protektoratu Czech i Moraw. Mijając Pragę Brygada udała się do Rozstani, gdzie przebywała do 13 kwietnia. Nawiązano kontakt z czeskim ruchem niepodległościowym. Planowano wyzwolenie Pilzna, lecz akcja nie powiodła się. Brygada skutecznie uniknęła zasadzki niemieckiej. W wyniku manewrowania na kierunku Pilzno Brygada translokowała się do rejonu Vsekary. Tam rozpoczęto działania bojowe. Nawiązano łączność z amerykańską 2 DP. 5 maja Brygada wyzwoliła obóz koncentracyjny pod Holysovem wyzwalając około 700 więźniarek i biorąc do niewoli 200 SS – manów. Następnego dnia nastąpiło spotkanie z pierwszym patrolem amerykańskim. Szlak bojowy Brygady dobiegł końca. Płk Dąbrowski wysłał raport do Naczelnego Wodza w Londynie. Czytamy tam Mn. : „Melduję Panu Generałowi, że dowodzona przeze mnie Grupa utworzona w kraju z oddziałów partyzanckich (…) po stoczeniu walki z Niemcami w rejonie Pilzna w dn. 6 bm. Połączyła się z 2 Dywizja Piechoty Armii Amerykańskiej w m. Vsekary 30 km na płd – zach od m. Pilzna, gdzie do dnia dzisiejszego kwateruje. Moim zamiarem jest jak najszybsze zameldowanie się z Grupa pod rozkazy Pana Generała i złożenie szczegółowego sprawozdania. Bliskość linii rosyjskich powoduje konieczność szybkiego przesunięcia się na Zachód, gdyż Rosjanie mogą dążyć do ogarnięcia nas jako żołnierzy podległych Władzą Rzeczpospolitej Polskiej w Londynie, a nie uznających Komitetu Lubelskiego.” (jw. Zeszyt III zał. 12).
    Źródło: Z. S. Siemaszko „NSZ”, Wydawnictwo „G”, Kraków 1988.
    Oto bezprecedensowa epopeja wycofania na zachód Brygady Świętokrzyskiej NSZ.
    Czy doszło do aktów „kolaboracji” z Niemcami, do „zdrady” ? Moim zdaniem nie, ale ocenę pozostawiam PT forumowiczom.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 14:05
    zzasadami: […] rozkaz płk Dąbrowskiego: „Weszliśmy w stan
    niewojowania z Niemcami na czas nieokreślony. Mam nadzieję, że
    szybko toczące się wypadki wojenne pozwolą nam w niedalekiej
    przyszłości zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu
    Polskiego i według jego rozkazu zwrócić nasz oręż przeciwko wrogowi,
    którego każe nam zwalczać


    eres: Na stwierdzenie „Weszliśmy w stan niewojowania
    ”,
    na paktowanie i kolaborację z śmiertelnym wrogiem Polaków
    nie ma innego określenia, jak cyniczna zdrada. Natomiast
    stwierdzenie „[…] pozwolą nam w niedalekiej przyszłości
    zameldować się u Naczelnego Wodza i prawowitego Rządu Polskiego

    …” świadczą o bezgranicznym fałszu dowódców BS. Jak bowiem wiadomo,
    NSZ przez lata niemieckiej okupacji stanowczo i konsekwentnie
    odmawiało podporządkowania się naczelnemu dowództwu w Londynie.

    Oto w przeciwieństwie do powyższych słów zdrady i fałszu dowódców
    BS, szczere słowa zwykłego bojowca:
    >>[…] Kpr.pchor. „Maciek” (N.N.), żołnierz AS NSZ z Warszawy, który
    otwarcie głosił swoją dezaprobatę polityki dowództwa brygady,
    głosząc „czym różnimy się od tych Kałmuków czy Ukraińców(sic!),
    którymi tak w Warszawie pogardzałem”,
    został w połowie
    kwietnia „zlikwidowany za podrywanie morale wojska”.<<
    [z książki Marka Jana Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne – ‘Ząb’
    przeciw dwu wrogom" (FRONDA 1999)].

    Treść wpisu (niżej adresy) oparłem na dwóch książkach: Zbigniewa S.
    Siemaszki: "Narodowe Siły Zbrojne" (Oficyna Wydawnicza "POKOLENIE",
    reprint londyńskiego wydania z r. 1978) oraz Marka Jana
    Chodakiewicza: "Narodowe Siły Zbrojne – ‘Ząb’ przeciw dwu wrogom"
    (FRONDA 1999).
    forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567067,NSZ_hanba_polskiego_podziemia.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567123,NSZ_hanba_polskiego_podziemia_cz_II.html
    forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567196,NSZ_hanba_polskiego_podziemia_cz_III.html
  • 07.02.10, 12:27
    pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Szacki#cite_note-0
    W 1950 r. marionetkowy reżym warszawski Judeo-bolszewicki koloni
    Judeo-bolszewickiej tak zwanego " PRL" wystąpił do władz francuskich z wnioskiem
    o ekstradycję osoby pułkownika Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej najjaśniejszej
    Ljędsiechskiej,PRAWDZIWEJ, oskarżając go o kolaborację. Do odrzucenia
    wniosku przyczyniły się min. świadectwa Żydówek - więźniarek z obozu Holisov,
    które zaświadczyły przed sądem, że Szacki jako dowódca Brygady Świętokrzyskiej
    uratował im życie. Po fiasku starań o ekstradycję komuniści podjęli próbę
    porwania Szackiego przez grupę terrorystów - dywersantów, ale akcja nie powiodła
    się. W 1956 r. przeniósł się do Stanów Zjednoczonych.
  • 10.02.10, 12:29
    Pozwolę się nie zgodzić z Panem a'propos wymowy rozkazów płk. "Dąbrowskiego".
    Na razie badam problem "organizacji "Toma" i jego samego.
  • Gość: B-52 IP: *.chello.pl 12.02.10, 07:32
    NSZ = zdrada.
  • 14.02.10, 20:20
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Polak IP: *.chello.pl 15.02.10, 14:54
    NSZ to formacja kolaborancka i antysemicka !
  • Gość: karol IP: *.171.171.84.static.crowley.pl 19.02.10, 09:15
    Bohaterowie, którzy współpracują z SS?
    Co najmniej dziwne...
    W II poł. 1943 r. niektóre oddziały partyzanckie NSZ zaczęły zawierać z
    niemieckimi władzami policyjnymi lub wojskowymi taktyczne porozumienia o
    charakterze lokalnym. Doszło do nich na terenie Okręgów Kieleckiego i
    Lubelskiego. Najsilniejsze kontakty nawiązano z Hauptsturmführerem SS Paulem
    Fuchsem, szefem Gestapo w dystrykcie Radom
  • Gość: Święty Ateista IP: 80.54.117.* 20.02.10, 14:54
    NSZ to zdrajcy i faszyści. W Bitwie pod Gruszką brali udział po stronie
    niemieckiej i ubrani w niemieckie mundury członkowie brygady świętokrzyskiej.
  • 21.02.10, 09:00
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 08.04.10, 21:49
    Gość portalu: Święty Ateista napisał(a):

    > NSZ to zdrajcy i faszyści. W Bitwie pod Gruszką brali udział po
    stronie
    > niemieckiej i ubrani w niemieckie mundury członkowie brygady
    świętokrzyskiej.
    !
  • Gość: Patriota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.10, 20:34
    zbrodniarze. Oddawanie im czci to plucie na Polskę
  • 22.02.10, 16:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 22.02.10, 20:32
    lech.niedzielski napisał:

    > Gość portalu: Patriota napisał(a):
    >
    > > zbrodniarze. Oddawanie im czci to plucie na Polskę
    > Fakt. Popieram.
    Kaleko internetowa nawet posta nie potrafisz sklecić i dodać, a tu "popieram",
    co popierasz tłumoku? Wszak właściciel"Agory" wyd."Gazetę.pl" Aharon Szechter
    ksywa"A.Michnik" należał do doradców NSZZ"S" który niedawno opublikowała na
    łamach "Tygodnika Solidarność" nr.2,Dn.08/01/2010 Anno Domini w dziale
    "Kultura/Kalejdoskop" rubryce "Książka" następującą recenzję p.n."Narodowcy w
    Powstaniu" na osnowie publikacji Sebastiana Boj-emskiego pn."Narodowe Siły
    Zbrojne w Powstaniu Warszawskim",Fronda,Warszawa 2009.Autor odnosi się do
    oskarżeń o anty rasizm cham-szemy Sił Zbrojnych Narodowych 70 000 formacji
    Patriotycznej, urządzonej sprawnie, a całkowicie pomijanej przez quasi
    "publicystykę historyczną" kolonii związku republik socjalistycznych, rad
    delegatów niewolniczych pseud."robotniczych", parobczańskich,biedniackich i
    soldateski żydowsko-bolszewickiej o synonimie "peerel",co najwyżej
    przedstawianej w świetle ujemnym.Jako anty rasistowsko-chamito-szemą była
    przedstawiana z powodu likwidacji kryminalistów z bandy GL"Lwy"składającej się z
    bandytów pospolitych sprzed wojny uwolnionych w wyniku działań wojennych, takich
    jak złodzieje, gwałciciele, zbójcy,zboczeńcy, matko-gwałciciele, itp.A która to
    banda GL "czyściła" teren z "elementów reakcyjnych".Widać jak jej się to udało
    skoro urządzone sprawnie miłujące Ojczyznę Białą, Aryjską, Zachodniosłowiańską,
    Ljędsiechską Siły Zbrojne Narodowe zniosły ją.Ponadto z dowodów wynika iż to
    właśnie Narodowcy ukrywali w Brygadzie Świętokrzyskiej Pułku Piechoty 202
    p.d.majora Władysława Kołacińskiego pseud."Żbik" Żydów m.in.lekarza dr nauk
    med.Kowalskiego z Warszawej.Sam Bereloach Ben Borys Lewar-tow ksywa"B.Geremek"
    został uratowany wraz z mame swą p.Żołnierza Sił Zbrojnych Narodowych
    Geremka,noszącego na piersi Ryngraf Rycerski z Matką Przenajświętszą
    Jeruszalajimsko-Konstantyno-polsko-Busko-Góro-Jasną, Zawsze Dziewicą".
    Z relacji bezpośrednich Żołnierzy Miłujących Ojczyznę Ljędiechską, Białą,
    Aryjską, Zachodniosłowiańską Pułku Piechoty 202 Brygady Świętokrzyskiej Sił
    Zbrojnych Narodowych takich jak pamięci świętej Jaśnie Wielmożny Pan
    plut.Skoczek ,że już o JW Panu majorze Władysławie Kołacińskim "Żbik" nie
    wspomnę wiem iż to właśnie oprawcy wyrywający jądra Miłośnikom Ojczyzny byli nie
    tylko zdrajcami i zbrodniarzami ale i kolaborantami tak NSDAP jak i ich
    przyjaciół WKP(b)leviowsko-uljanowskiej "Marx-Leniuch"czy to jako Żagiew
    Gestapo, czy to jako Judischer Ordnngspolizai, czy zbrodniczy "Pań.Urząd
    Bezpieki" Publicznej, czy to jako bandycka Milicja "Ob.",osiłkowi i
    parobczańscy Ochotniczy Rezerwiści Milicji"Ob.", czy wreszcie zepsuta do szpiku
    kości kryminalna organizacja Korpus Bezpeki Wew. dowodzone przez Partię
    Robotniczą Czcicieli ideologii przeciwnej jakimkolwiek Witeziom Bogom,czyli
    materializmu dialektycznego, tzw.ateizmu, syna rabina Mordechaja Herszeloacha
    Levi pseud."Karlheinz Marx" i syfilityka W.Iljahweicza Uljanowa pseud."Leniuch"
    błędne nazywanej "komunistyczną".A bajdy o jakimś podrzędnym oficerze
    Ochronnych Szwadronów dla Narodowosocjalistycznych Niemieckich
    Robotniczo-partyjnych Towarzyszy przyjaźniących się z żydem kombrygiem
    Robotniczo-Włościańskiej Czerwonej Armii Siemionom Krywoszajnem od 23-08-1939
    Anno Domini do 22-06-1941Anno Domini , jak i całym Sowieckim Sojuzem
    Żydowsko-bolszewickim, z którym rzekomo Żołnierze Sił Zbrojnych Narodowych mieli
    nawiązać styczność i to rzekomo w woj.świętokrzyskim, mazowieckim i lubelskim to
    możecie swym wnukom na dobranockę nawijać.Wobec zdziczenia G.ówna Ludowego
    "P"PR-owego ze wsi Rzeczyca-"Czerwona Moskwa", okoliczni włościanie modlili się
    o przyjście "Indyków"(Endeków) z NSZ, co by poskromili element bandycki,
    parobczański, ludowy, osiłków wiejskich i podmiejskich, leni patentowanych,
    złodziei socjalistycznych, żydów z dintojry.
  • 23.02.10, 18:14
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 27.02.10, 21:12
    stary-nie musisz aż tyle "pisac" zeby wykazac żeś głupi. wystarczą
    dwa zdania.
    --
    rzecz się dzieje w POLSCE- czyli NIGDZIE.
  • Gość: Wojtek IP: *.chello.pl 04.03.10, 07:05
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.04.10, 08:47
    billy.the.kid napisał:

    > stary-nie musisz aż tyle "pisac" zeby wykazac żeś głupi. wystarczą
    > dwa zdania.
    tyś za to quasi-mądry i nie umiesz nawet tu reklamowanej "„Łupaszka” „Młot”
    „Huzar” Działalności 5 i 6 Brygady Wileńskiej AK 1944-1952" Rok wydania: 2002
    ISBN: 83-7233-019-0
    Autor: Krajewski Kazimierz , Łabuszewski Tomasz
    Wydawnictwo: Volumen
    Autorzy w efekcie długotrwałych badań opracowali pierwszą bodaj, tak szczegółową
    i dokładną monografię jednego z najważniejszych zgrupowań polskiej
    antykomunistycznej partyzantki okresu lat powojennych.

    Ukazują ją jako bezpośrednie przedłużenie działalności niepodległościowej,
    podjętej jeszcze podczas okupacji niemieckiej, kontynuowanej później w
    warunkach faktycznej, nowej okupacji sowieckiej.
    O tym, jak zaciekła i
    niszcząca była walka prowadzona przeciw komunistycznemu zniewoleniu, świadczyć
    może fakt, iż spośród podległych 'Łupaszce' i 'Młotowi' dowódców pododdziałów,
    większość poległa w walce z bronią w ręku, lub została zamordowana na mocy
    wyroków sądów PRL.


    Oddziały partyzanckie dowodzone przez mjr. Zygmunta Szendzielarza Łupaszkę, a
    następnie por./kpt. Władysława Łukasiuka Młota , wywodziły się z brygad
    wileńskich AK z okresu okupacji niemieckiej i do końca nawiązywały do ich
    tradycji, występując jako 5 i 6 Brygada Wileńska AK. Działały do 1948 roku
    włącznie, zaś ich pozostałości walczyły, aż do 1952roku. Choć ich dzieje były
    tematem niezwykłym i fascynującym, przez ponad pół wieku nikt nie podjął się
    opisania i przeanalizowania ich działalności w poważny sposób.
  • Gość: szczery IP: *.chello.pl 25.03.10, 18:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 03.04.10, 21:22
    Ot co.
  • 06.04.10, 19:21
    lech.niedzielski napisał:

    > Ot co.
    Bo walczyły z najeźdźca Judeo-bolszewickim i ich przyjacielem z Judeo-NSDAP.
  • 07.04.10, 11:40
    .
  • 15.04.10, 17:12
    świata!!!
  • 15.04.10, 17:32
    lech.niedzielski napisał:

    > .
    Oskarżenia o faszyzm
    Przymiotnik faszystowski był używane przez ZSRR w celach propagandowych
    przeciwko państwom zachodnim na zmianę z imperialistyczny. Termin faszystowski
    promowano w celu ukrycia podobieństwa ideologii narodowego socjalizmu (nazizmu)
    z socjalizmem w sferze gospodarczej, zatarcia faktu współpracy ZSRR z
    nazistowską III Rzeszą w latach 1939-1941) Zarzut głoszenia faszystowskich
    poglądów jest od tej pory wykorzystywany powszechnie w debatach jako typowy
    pozamerytoryczny argument osobisty na określenie dowolnego zachowania lub
    opinii, które osoba go używająca uznaje za szczególnie odrażające.
    Ja tam jestem Faszystą czyli Związkowcem, Faszynowym czyli Pękowem Chrustu,
    Wikliny ,Gałęzi Związanych(fasces)Mocno Do Umocnienia Nasypów, Grobli Przed
    Zalewem Powodziowym Na Ojczyznę Wrogów Jej i wcale się tego nie wstydzę. Ale być
    partyjnikiem z PZPR, SLD czy NSDAP o to jest i wstyd i problem.
  • Gość: szczery IP: *.chello.pl 15.04.10, 18:29
    nahtahni to biedny i sfrustrowany impotent.
  • 01.03.12, 01:44
    Myślisz, że jak będziesz w kółko podkreślał, ze NSZ faszyzm i zdrada, to inni w to uwierzą? Żałosny jesteś człowieku !!! Podobnie jak i Lech Niedzielski. Ty nie jesteś szczery, jesteś po prostu głupi.

    Gość portalu: szczery napisał(a):

    > nahtahni to biedny i sfrustrowany impotent.
  • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.10, 14:27
    Gdyby Ak dzialalo jak NSZ to historia mogla by sie potoczyc inaczej. Po pierwsze
    nie wysadzali transportow niemieckich idacych na wschod bo po co mieliby
    oslabiac niemcow w walce z sowietami. Dobrze znali mentalnosc naszych wschodnich
    braci bo pamietali 17 9 39. Likwidowali zdrajcow ( komuchow) a ze ponad 50
    procent byla zydowskiego pochodzenia to juz inna bajka. Nie chcieli powstania bo
    wiedzieli jak to sie skonczy. Jedyni do konca walczacy o wolna polske
    partyzanci. Chwala ich pamieci. NSZ
  • Gość: Irek IP: *.chello.pl 16.04.10, 15:27
    Najlepsze były tzw.kolejne komendy NSZ.
    Sami konfidenci UB.
  • 17.04.10, 09:01
    Gość portalu: Irek napisał(a):

    > Najlepsze były tzw.kolejne komendy NSZ.
    > Sami konfidenci UB.
    lcownicy Polskiego Państwa Polskiego.
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.10, 20:23
    Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    najściślej
    współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo Brygady
    Świętokrzyskiej zgodziło się na
    zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy wywiadowczej
    świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich jako skoczków
    spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny Polski. W tym celu,
    już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ odkomenderowało
    grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana Celichowskiego
    („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku niemieckim w
    Sudetach.
    Warto dodać, że w marcu (‘45) ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca
    dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji
    w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów
    rumuńskich i węgierskich kwestie dalszej współpracy z Niemcami.

    Więcej:
    forum.gazeta.pl/forum/w,175,96091439,96567067,NSZ_hanba_polskiego_podziemia.html
  • 26.04.10, 08:35
    Gość portalu: eres2 napisał(a):

    > Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    > najściślej
    > współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo Brygady
    > Świętokrzyskiej zgodziło się na
    > zorganizowanie z wybranych bojowców NSZ ekipy wywiadowczej
    > świadczącej usługi na rzecz Niemców i wysłanie ich jako skoczków
    > spadochronowych na zajęte przez sowietów tereny Polski. W tym
    celu,
    > już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ odkomenderowało
    > grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana Celichowskiego
    > („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku niemieckim w
    > Sudetach.
  • Gość: Szczery IP: *.chello.pl 03.05.10, 08:56
    eres2 napisał:
    Zgodnie z żądaniem SS-Hauptsturmfuehrera Paula Fuchsa i nacisku
    najściślej współpracującego z Gestapo por. „Toma”, dowództwo Brygady
    Świętokrzyskiej zgodziło się na zorganizowanie z wybranych bojowców
    NSZ ekipy wywiadowczej świadczącej usługi na rzecz Niemców i
    wysłanie ich jako skoczków spadochronowych na zajęte przez sowietów
    tereny Polski.
    W tym celu, już wcześniej, bo 7. lutego 1945 r., dowództwo BŚ
    odkomenderowało grupę żołnierzy pod komendą kapitana NSZ Stefana
    Celichowskiego („Andrzej”) na szkolenie wywiadowcze w ośrodku
    niemieckim w Sudetach.
    Warto dodać, że w marcu (‘45) ppłk. Marcinkowski („Jaxa”), zastępca
    dowódcy BŚ, wziął udział w zorganizowanej przez Niemców konferencji
    w Pradze, gdzie omawiano wraz z przedstawicielami faszystów
    rumuńskich i węgierskich kwestie dalszej współpracy z Niemcami.


  • Gość: Przeciwżydbolszewi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.10, 11:27
    Ty zbrodniarzu o fałszywym nicku "szczery" szkoda iż to ciebie ty zbirze
    żyd-bolszewicki nie dosięgły kule podczas Wiktorii Rząbiec-kej 8 września 1944
    r. pod wsią Rząbiec w powiecie włoszczowskim kiedyśmy zlikwidowali 20 zdrajców i
    terrorystów tzw." A"L i 73 najeźdźców żyd-bolszewickich terrorystów dywersantów
    i okupantów z zw.republik socjalistycznych, rad delegatów niewolniczych ksywa
    "robotniczych", Biedniackich, Parobczańskich i Soldateski bolszewickiej.
  • 10.05.10, 21:32
    .
  • 11.05.10, 21:57
    Zwykli bandyci narodowo - klerykalni! Korzenie dzisiejszej
    katoprawicy spod znaku PISu. To ci "prawdziwi Polacy", dyszący
    nienawiścią do swoich rodaków.
  • Gość: Mariusz IP: 80.50.4.* 12.05.10, 15:39
    NSZ to faszystowskie gnidy.
  • Gość: Ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.10, 01:08
  • 01.03.12, 01:48
    Jakim Ty możesz być rodakiem dla polaka sowiecko-ubecka gnido?

    Gość portalu: Mariusz napisał(a):

    > NSZ to faszystowskie gnidy.
  • 02.03.12, 00:16
    dokładnie.
    wyjątkowe łachudry.
  • Gość: Mosze bat na żyda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.10, 01:28
    Jüdischer Ordnungsdienst matką największej zdrady i S"B" "P"RL
  • Gość: eres2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.10, 21:34
    zwierzchniczce, uzbrojonej przez okupanta w broń palną - Polskiej
    Policji „granatowej”.

    Z dzienników Hansa Franka (cytat ze sprawozdania SS-Gruppenführera
    Modera): „[...] Każda z 15 bram getta (warszawskiego –
    przyp. - eres) jest dzień i noc strzeżona przez wartownika
    polskiego i niemieckiego. Służbę patrolową w getcie pełni codziennie
    75 niemieckich i 400 polskich policjantów. Utrzymanie porządku w
    obrębie samej dzielnicy żydowskiej należy do żydowskiej służby
    porządkowej, PODLEGŁEJ POLSKIEJ POLICJI GRANATOWEJ
    ” (podkreśl. -
    eres).

    Zakres działania granatowej policji w odniesieniu do Żydów, zwięźle
    sformułował żydowski kronikarz tamtego czasu - Emanuel
    Ringelblum: „Kompetencje >>granatowych<< w zakresie współpracy z
    okupantem polegały na: 1) udziale w dozorze bram getta oraz murów i
    ogrodzeń okalających getta; 2) udziale w akcjach przesiedleńczych w
    charakterze konwojentów, łapaczy itp.; 3) udziale w wyłapywaniu
    ukrytych Żydów po akcjach wysiedleńczych; 4) rozstrzeliwaniu Żydów
    skazanych przez Niemców na śmierć".


    Kronikarze o jednym z faktów z działalności „matki największej
    zdrady”, o egzekucji dokonanej przez policjantów granatowych na
    terenie getta: Adam Czerniaków w swoich „Dziennikach” pod datą
    17.XI.1941 r.: „Rano Gmina. O 7.30 na terytorium więzienia
    wykonano egzekucję. Obecni byli: prokurator, Schoen, Szeryński,
    Przymusiński, 32 policjantów polskich. Komenderował Kaczmarek.
    Asystował Szeryński. Auerswald nadjechał po egzekucji. Lichtenbaum
    przygotował drewnianą ścianę. Rabin niedołężny”.

    O tym samym dramatycznym zdarzeniu – egzekucji na ośmiu osobach,
    których jedyną „winą” było wyjście poza obszar getta, pisze Emanuel
    Ringelblum („Kronika getta warszawskiego”): ”Wszelkie
    przygotowania zmuszona była czynić Żydowska Służba Porządkowa.
    Porządkowi wyprowadzili każdego z osobna z celi, przywiązywali do
    słupków, a następnie zawiązywali im oczy. Egzekucji dokonali
    policjanci granatowi. Niektórzy powiadają, że kandydaci zgłosili się
    ochotniczo. Auerswald spóźnił się na egzekucję, powiedział:
    >>Schade, zu spät<<. […] Jedna z sześciu kobiet była żebraczką, inna
    matką trojga dzieci, a jeszcze inna miała 16 lat
    […].”

    O „matce największej zdrady” inny kronikarz, dr Zygmunt Klukowski,
    działacz Stronnictwa Narodowego ze Szczebrzeszyna („Dziennik z lat
    okupacji Zamojszczyzny”). Pod datą 22 X 1942 r. pisze: „Wciąż
    jeszcze trwa tropienie Żydów. Obcy żandarmi i SS-owcy wyjechali
    wczoraj. Dziś działają >>nasi<< żandarmi i granatowi policjanci,
    którym kazano zabijać na miejscu każdego złapanego Żyda. Rozkaz ten
    wykonują bardzo gorliwie. Od rana zwożą furmankami z różnych stron
    miasta, najwięcej z żydowskiej dzielnicy >>Zatyły<<, trupy zabitych
    Żydów. Na kirkucie kopią duże doły i tam grzebią… W ciągu całego
    dnia wynajdywano Żydów w najrozmaitszych kryjówkach. Rozstrzeliwano
    ich na miejscu lub odprowadzano na kirkut i tam zabijano
    .”
    Pod datą 26 listopada 1942 roku Klukowski z przerażeniem zanotował w
    swoim pamiętniku: „Wśród >>bandytów<< jest sporo Żydów. Chłopi w
    obawie przed represjami wyłapują Żydów po wsiach i przywożą do
    miasta, albo nieraz wprost na miejscu zabijają. W ogóle w stosunku
    do Żydów zapanowało jakieś dziwne zezwierzęcenie. Jakaś psychoza
    ogarnęła ludzi, którzy za przykładem Niemców często nie widzą w
    Żydzie człowieka, lecz uważają go za jakieś szkodliwe zwierzę, które
    należy tępić wszelkimi sposobami, podobnie jak wściekłe psy, szczury
    i tak dalej.


    Niemiec o „matce największej zdrady”: Pierwsze 5 stron osławionego
    raportu Stroopa dot. pacyfikacji powstania w getcie warszawskim („Es
    gibt keinen jüdischen Wohnbezirk in Warschau mehr!”) zawierają pełen
    wykaz poległych i rannych w walkach pacyfikacyjnych. Wymienia się
    tam ich z imienia, nazwiska, daty urodzenia, rodzaju formacji i
    stopnia. Pośród esesmanów, żołnierzy Wehrmachtu i formacji
    kolaboranckich (tzw. „Trawniki-Männer) widnieją także wszystkie dane
    poległych polskich policjantów granatowych, którzy w liczbie ok. 160
    brali zbrojny udział w pacyfikacji. Ów wykaz zatytułowany jest
    następująco: „Für den Führer und führ ihr Vaterland sind im Kampf
    bei der Vernichtung von Juden und Banditen im ehemaligen jüdischen
    Wohnbezirk in Warschau gefallen: [...]” („Za Wodza i ich ojczyznę
    polegli w walce związanej z unicestwieniem Żydów i bandytów w byłej
    żydowskiej dzielnicy mieszkalnej w Warszawie: [...]”).


    A przecież był szereg innych form polskich „matek zdrady”, jak
    choćby: polski batalion na służbie okupanta: SchutzmannschaftsBtl
    202

    Więcej:
    pl.wikipedia.org/wiki/202_Batalion_Schutzmannschaft
  • Gość: Mosze Dajan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.10, 14:57
    ale czołgów Judeo-NSDAP i Żyd-bolszewii nie całowali, jak ci żydziaki.
  • Gość: Iwan syn Mongołki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.10, 23:09
    ych 300 000 zdrajców Polski z KPP przez KPZR.Nawet ich ch...e żydy bolszewickie
    pomnika przed ambasadą żydziaków sowieckich w Warszawej nie umiały postawić.
  • 22.08.10, 02:58
    Wszystko pięknie, ale szczerze nie wiem co chcesz udowodnić. Czy chcesz oskarżyć
    bierną większość? W takim razie życzę powodzenia, bo musiałbyś oskarżyć
    większość ludzkości. Co się tyczy granatowej policji, schutzmannschaftów itd. to
    radzę oskarżać z imienia i nazwiska, będzie znacznie krócej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.