Nie pale 2 miesiace, ale jestem nieszczesliwy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • witam
    Pomozcie mi, doradzcie.

    Palilem 14 lat, w koncowych latach po 1,5 paczki dzienie. Bylem z tych o ktorych sie mowi ze umra w fajką w zebach. UDalo mi sie przerwac palenie dzieki tabexowi i ksiazce Alana Carrego. Pomimo ze glodu fizycznego jako takiego nie odczuwam, pije piwo, kawe bez widocznego pociagu do fajek, czuje sie lepiej fizycznie, a ku mojemu zaskoczeniu lepiej sobie radze z przeciwnosciami losu bez fajki to mimo wszystko ciagnie mnie do palenia. Brakuje mi przyjemnosci, malej nagrody po ciezkim dniu pracy, relaksu. JEstem czlowiekiem ktorego raczej cieszy niewiele rzeczy w zyciu-tu duzy problem, dlatego to palenie bylo dla mnie bardzo wazne, w takich drobnych przyjemnosciach dnia codziennego. Co robic? wiem ze palenie to watpliwa przyjemnosc i wiekszosc to tylko zludzneie w umysle. JEdnak czuje sie nieszczesliwy, brakuje mi tego:/ Moze cos doradzicie, jak zastapic tą "przyjemnosc" uklad nagrody??
    • Oj biedulku nieszczęśliwuszki jesteś bardzo :-(((((( Ale zmieniamy płytę- nie ma
      tego złego co by na dobre nie wyszło :-)Wyobraź sobie ,że takich ludzi jak Ty
      jest bardzo dużo, jedni wracają do nałogu a inni nie - Ja jestem tym drugim...
      Paliłam 32 lata... papierosy kochałam najbardziej ,jak kładłam się spać to jak
      najszybciej chciałam zasnąć, żeby rano zapalić i wypić kawkę to były
      najważniejsze czynności na początek. Mężowi przypominałam ,żeby nie zapomniał
      (jak nie daj Boże wyciągnę nogi) włożyć mi do trumny popieroski i zapalniczkę
      (mąż nie pali , ale mnie rozumiał). Głupie to wszystko było, ale cóż takie życie
      ! Trzy razy rzucałam ,ale nawet po 3 miesiącach zaczynałam z powrotem kopcić,
      ale przyszedł taki moment, że przestałam najpierw pić kawę ,nie było tak źle :-)
      a po jakimś czasie przestałam palić- 20 grudnia minie 5 lat. Nie brałam żadnych
      Tabexów ani innych- to nie potrzebne wierz mi,jeśli naprawdę chcesz rzucić to
      zależy od ciebie tylko i wyłącznie . Pamiętaj w Tobie ,Twojej psychice jest siła
      , a nie w jakimś specyfiku . Jeżeli będziesz miał cały czas wątpliwości , czy
      chcesz palić czy nie to nie dasz rady. Chyba jesteś silnym facetem nie
      prawdaż?????? Nie wiem jak Ci to wytłumaczyć , ale wierz mi na początku byłam
      tak nieszczęśliwa bo jak żyć!!! ani kawy , ani papieroska , zero przyjemności
      -kurcze!!! I tak codziennie sobie powtarzałam -nie palę no no , ale silna jestem
      i wiesz chyba to najbardziej mi pomogło , że sama siebie zaczęłam doceniać taka
      byłam dumna z siebie , no i się udało .Teraz jestem szczęśliwa , chociaż często
      mi się śni, że po kryjomu palę , ale to mi nie przeszkadza . Tak, że chłopie !
      dasz radę przeprogramuj się tylko i nie traktuj siebie jako nieszczęśliwego
      tylko ciesz się , że masz jakby nie było silną wolę , to Ty jesteś silny , a nie
      jakieś tam śmierdziochy za dychę fuj... Jak Cię dopada dół to idź na spacer i
      oddychaj czystym powietrzem i z czasem pokochasz życie bez zaciągania się
      dymkiem. Życzę powodzenia i trzymam kciuki. Danusia
    • Mam lub miałam podobnie. Rzuciłam też na Tabexie dwukrotnie. Raz nie
      paliłam pół roku( dla kogoś kto wypalał półtorej paczki dziennie i
      palił nawet budząc się wnocy to był ogromny sukces), drugi raz
      jakieś 4 miechy. Za pierwszym razem niczego mi do szczęścia nie
      brakowało, zmiana samopoczucia była nagrodą. Za drugim razem już
      brakowało, to niestety uzależnienie psychiczne tak męczy i dołuje.
      Latami wypracowany schemat "przerw" w pracy, odpoczynku i relaksu z
      papierosem. Zdaje się, że trzeba sporej pracy i czaaaasu na
      wypracowanie nowych nawyków, jak relaksować się inaczej. Mi było
      najlpeiej na rowerze albo ćwicząc sobie wdomu. Niestety, teraz znów
      popalam, więc na dużo się to nie zdało. Nie popełnij tylko błędu
      typu "wypalę sobie jednego", bo znów będzie powtórka z rozwrywki.
      Daj sobie czas na wyrobienie się nowych nawyków. Tabex pozwala
      bardzo szybko pozbyć się uzależnienia fizycznego, ale psychiczne
      jest silniejsze i Tabex go nie pokona. Ale wierzę że dasz sobie
      radę! Powodzenia!
    • Paliłam 30 sztuk dziennie, czasami 2 paczki i nie pamiętam już ile lat, bo
      miałam przerwy w czasie ciąży. Próbowałam rzucić kilka razy i nigdy mi się nie
      udawało. Zawsze wracałam. Kiedy tak bardzo chciało mi się palić, szukałam
      sposobu-wymówki, aby tylko się usprawiedliwić. Nie palę od września dzięki
      książce Allena Carra, czyli już ponad 3 miesiące i wiem, że palić już nie będę.
      Nie szukam wymówek aby zapalić. Radochę sprawia mi fakt, że fajki mam na
      wyciągnięcie ręki, a ja nie muszę zapalić, panuję nad nimi, a nie one nade mną.
      Miałam krótkie i niezbyt intensywne chwile, kiedy "czegoś mi brakowało", ale
      uzmysłowienie sobie, że nareszcie mam i pamiętam moje sny, że w sytuacji
      kryzysowej nie wyję z bezsilności bo się dwie ostatnie fajki zostały a nie me
      ich gdzie kupić, daje mi ogromną radość. Każdy musi sam znaleźć sobie coś miłego
      dla siebie.
    • Substytuty łagodzą stres zerwania z nałogiem, czynią proces bezpieczniejszym dla zdrowia, ale też ten proces wydłużają. Jak się podkarmia potworka to on dłużej żyje. I nie ma wielkiego znaczenia, czy to nikotyna, czy tylko podobne do nikotyny, jak jest strawne dla potworka to potworek jest podkarmiony.
      • Wytrzymałes ten rok w niepaleniu yoho czy niestety następnym razem ?
        • po 28 latach rzucilam palenie w wielkich męczrniach--nie pale już 4 lata,jestem bardzo szczęśliwa---są takie noce ze śni mi sie że zapaliłam papierosa-----budze sie przerażona ---ale jak mi smakowało--teraz\czasem przejdzie człowiek z papierosem jak jest to dobrej marki papierios to wacham z zachwytem---nigdy oskoma na papierosa mnie nie opuści---ale ja tez nigdy po niego nie sięgnę--zbyt wiele mnie kosztowało porzucenie tego okropnego nałogu

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.