Dodaj do ulubionych

Brak koncentracji i pamięci w alkoholiźmie

18.01.10, 12:46
Witam serdecznie interesuje mnie taka kwestia.
A mianowicie, czy Wy też macie ten problem.

7 lat temu byłem uzależniony od narkotyków. Skończyłem z tym i popadłem w
alkohol. Byłem na terapii od alkoholu. Cały czas chodzę na mitingi, grupy
nawrotowe.

Jednak doskwiera mi pewna uciążliwość - BRAK KONCENTRACJI i bardzo krótka
pamięć. Nie mogę się wogóle skoncentrować.
Alkoholu nie piję 2 miesiące. Niedawno bowiem skończyłem terapię.
Jednak krótka pamięc i brak koncentracji to dla mnie wielki problem.
Czy Wy też tak macie?
Edytor zaawansowany
  • czlowieek 18.01.10, 14:34

    Ja niestety też, choć nie piję dłużej niż Ty. Poprawiło się
    znacznie, ale dalej mam problem z koncentracją uwagi, szczególnie
    wyraźnie to odczuwam przy lekturze, kiedy kilka razy muszę wracać do
    poprzedniej strony, a w końcu odkładam książkę. Mam nieustanne
    wrażenie takiego rozgardiaszu w myślach, w strumieniu świadomości.
    Podobnie jest z pamięcią. Każdego rodzaju, ale przede wszystkim z tą
    tzw. krótką. Np. robię pranie, a potem idę do łazienki i dziwię się,
    że pralka jest włączona. O problemach z gotowaniem nie wspomnę
    nawet. Zawaliłem kilka ważnych spraw przez zapomnienie po prostu.

    Jak już napisałem, to się znacznie poprawiło i powoli poprawia,
    chociaż u mnie pojawiają się już jednocześnie symptomy wieku.
    Zwracam uwagę na te swoje cechy, i jest to dla mnie jeden z objawów
    informujących mnie o moim stanie, o tym, co się ze mną dzieje. Czy
    wchodzę w nawrót, czy szczególnie mam o siebie zadbać? Kiedy jestem
    uspokojony, zharmonizowany jest z tym nieźle.

    Trzeba to chyba wrzucić do szuflady z rzeczami do zaakceptowania.
    Powiedzieć sobie, taki już jestem, i uśmiechnąć się.

    Pozdrawiam serdecznie.

    --
    ////////////////////


  • gucio121 18.01.10, 14:59
    dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. No ja jestem alkoholikiem jednak
    alkoholikiem trzeźwiejącym.
    Alkohol w moim życiu towarzyszł mi od 11 lat praktycznie codziennie.
    Dopiero parę miesięcy temu sam z siebie poszedłem na terapię dzienną nie
    zamknięta i od tego czasu zrozumiałem, że muszę się leczyć.
    Nie jest to łatwe, ale daję jakoś radę :-)
    Poznałem wiele ciekawych osób, z którymi mam do dziś kontakt. Jednym slowem
    zmieniłem towarzystwo. Jednak skutki spożywania przezemnie alkoholi przez ten
    długi okres odczuwam do dziś.
    Niby mam 29 lat, ale spadki ciśnienia, rozkojarzenie (nie mogę się nawet
    skoncentrować przy rozmowie ze znajomymi). Tak jakby wielki bałagan panował w
    mojej głowie. Ale nie dziwię się przez tyle lat zasilając organizm tą chemią
    spowodowałem, że organizm się do jej obecności przyzwyczaił, a tu nagle NIE MA !
    ale cieszę się z tego jak jest !
    Może ktoś chodzi na mitingi w Warszawie? Z przyjemnością bym się zabrał. Pozdrawiam
  • 7zahir 18.01.10, 19:42
    Kiedy miałam podobne problemy
    rozpoczęłam trening umysłu.
    Wróciłam po latach do szachów.
    To pobudziło głód wiedzy.
    Zaczęłam uczyć się zupełnie nowych rzeczy.
    To buduje w naszym mózgu nowe,
    zastępcze za zniszczone przez alkohol połączenia.
    Dzięki temu coraz rzadziej zdarzają mi się
    problemy z pamięcią


    --
    Rzeczy dla których warto żyć
    nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
  • aaugustw 18.01.10, 15:11
    czlowieek napisał:
    > Ja niestety też, choć nie piję dłużej niż Ty. Poprawiło się
    > znacznie, ale dalej mam problem z koncentracją uwagi, szczególnie
    > wyraźnie to odczuwam przy lekturze, kiedy kilka razy muszę wracać
    do poprzedniej strony, a w końcu odkładam książkę. Mam nieustanne
    > wrażenie takiego rozgardiaszu w myślach, w strumieniu świadomości.
    > Podobnie jest z pamięcią. Każdego rodzaju, ale przede wszystkim z
    tą tzw. krótką. Np. robię pranie, a potem idę do łazienki i dziwię
    się, że pralka jest włączona. O problemach z gotowaniem nie wspomnę
    > nawet. Zawaliłem kilka ważnych spraw przez zapomnienie po prostu...
    __________________________________________________.
    ;-)) Skad ja to znam...! ;-))
    Mam bardzo podobnie, choc spraw waznych nie zawalam, bo
    zapisuje je po prostu...! ;-) Wyrobilem sobie taki nawyk,
    ze terminy zapisuje podwojnie; do kalendarza i Outlooka..!
    Z tym czytanie takze mam podobnie, ze stale wracam do "poprzedniej
    kartki", ale tutaj zwalam to na te specyficzna literature, jaka
    ostatnio czytam... - Dobrze, ze mam na co zwalac... ;-)
    Poza tym ja uzywam innego okreslenia tego stanu rzeczy:
    roztargniony, (to lepiej brzmi...!)
    Takze pozdrawiam: A...
  • czlowieek 18.01.10, 15:23
    Tak, tak. Tylko notatki zapominają się czytać. Tworzę sobie różne
    sposoby, protezy do podtrzymywania pamięci. Na przykład kiedy
    wychodzę z domu, sprawdzam czy mam z sobą Cztery Ważne Rzeczy.

    Na szczęście pamiętam, żeby nie chlać wódy.

    --
    ////////////////////
  • aaugustw 18.01.10, 15:46
    czlowieek napisał:
    > ... Na szczęście pamiętam, żeby nie chlać wódy.
    ________________________________________________.
    I to jest najwazniejsze, bo mamy serce, ktore za nas pamieta...!
    A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka