Dodaj do ulubionych

Picie kontrolowane. Rzeczywistość czy utopia?

24.03.11, 18:55
Z wielką uwagą przeczytałam ten artykuł i odetchnęłam z wielką ulgą.
Super, że nie byłam takim "przypadkiem" wobec którego wskazane było by podjęcie terapii picia kontrolowanego. Jestem pewna, że wymagałoby to nie tylko ode mnie, ale i do terapeutów większego wysiłku i zaangażowania niż akceptacja bezsilności i całkowita abstynencja.
Jestem też pewna, że nie miała bym tylu efektów ubocznych wynikających z takiej drogi, bo alkohol byłby nadal, być może nawet bardziej z centrum mojego życia. Kontrolując jego spożywanie, byłabym tak zajęta że nie starczyło by czasu na nic innego ;-)
Warto przeczytać, żeby wiedzieć co o tym myśleć.
Jedno jest pewne, nie da się samemu wytrzeźwieć (!)
Tak samo jak nie da się samemu nauczyć kontroli, a nawet pod okiem terapeutów, jest to jedynie "półśrodek" mający na celu zachęcenie uparciucha do abstynencji całkowitej.

Pomoc dla pomagających
Kilka przemyśleń na temat picia kontrolowanego

:-)
Edytor zaawansowany
  • pierzchnia 25.03.11, 15:18
    Picie kontrolowane, z samego założenia, musi stwarzać niedosyt.
    Kontrola taka dotyczy ilości, a nie częstotliwości spożywania - o innej przecież mowy być nie może.
    Trudno bowiem zadowolić się jedną lampką wina, gdy wcześniej wypijało się duże ilości alkoholu i tym samym wchodziło, w " głębsze stany".
    Oczywiście jest mnóstwo osób spożywających alkohol codziennie /najczęściej po pracy/, funkcjonujących taką metodą aż do emerytury.
    Ich uzależnienie nie osiągnęło kolejnej fazy, która jest zależna między innymi od czynników zewnętrznych - alkoholizm to wszak proces postępujący.
    Dla ludzi wrażliwych życie we współczesnych polskich realiach jest trudne - nie wytrzymują napięć, brutalności życia i właśnie dlatego alkohol staje się jedynym środkiem zaradczym.
    Życie na trzeźwo przy takiej nadpobudliwości nie jest łatwe - trzeba o tym pamiętać i uwzględniać podczas dokonywania ocen - to konkretna osobowość, w połączeniu z alkoholem, tworzy typ tzw. alkoholika.
  • aaugustw 25.03.11, 15:30
    pierzchnia napisał:
    > Picie kontrolowane, z samego założenia, musi stwarzać niedosyt...
    ___________________________________________________.
    Tak... - Samo kontrolowanie wlasnego picia jest samo w sobie
    juz chore...!
    Ci, tzw. "normalni" nie musza kontrolowac, jezeli maja ochote
    sie napic lub zdarza sie im jakas okazja wtedy wypijaja jeden,
    dwa i mowia basta...
    A...
  • ela_102 25.03.11, 15:56
    Nie wiem czy czytaliście to dokładnie, jak się podpisuję pod wszystkim co jest przeciw tej metodzie, choć rozumiem ją jako akt miłosierdzia wobec nie wyobrażających sobie życia bez alkoholu. Taka może być etyka zawodu terapeuty, skoro pacjent przyszedł po pomoc, a jednocześnie nie chce pożegnać się z alkoholem, to każda forma zatrzymania go przy Ośrodku jest lepsza, niż wyrzucenie na zbity pysk, skoro nie chce się podporządkować, a nuż kiedyś "załapie" frajdę w abstynencji. Mogę takie działania zrozumieć i dlatego cieszę się, że ja nie byłam kimś takim. Trafiłam na leczenia w takim momencie, że picie było ostatnią rzeczą która mogłaby sprawić mi frajdę. Gdy usłyszałam o koniecznej abstynencji poczułam wręcz ULGĘ.

    Oczywiście, że jeżeli ktoś MUSI pić, jest osobą uzależnioną i nie ma znaczenia tak naprawdę w której fazie nałogu się znajduje. Mechanizm zawsze jest ten sam, różny może być tylko poziom strat. To co zwyczajowo nazywamy kontrolowanym piciem, mi bardziej pasuje jako alternatywny do całkowitej abstynencji sposób na REDUKCJĘ właśnie tych strat.
    Nie ma więc w ogóle mowy, o piciu w sensie towarzyskim, takim jaki dotyczy osób nieuzależnionych, a przyznam się, że jak tak rozumiałam tę kwestię, gdy inni pisali o swojej kontroli jednocześnie określając siebie alkoholikami.
  • aaugustw 25.03.11, 16:15
    ela_102 napisała:
    > Nie wiem czy czytaliście to dokładnie, jak się podpisuję pod wszystkim co jest
    > przeciw tej metodzie...
    ___________________________________.
    Takze i ja jestem calkowicie przeciwnym...!
    Dla chorego alkoholika nie ma takiego pojecia,
    jak; "kontrolowane picie"... - Nie rozumiem wiec,
    dlaczego takie szkolki powstaly...(!?) - Dla celow
    zarobkowych...(!?). Dla pijoczkow, ktorzy jeszcze
    potrafia pic kontrolowanie...(!?).
    A...
  • pierzchnia 25.03.11, 17:04
    Myślę, że ci którzy już wiedzą, nie biorą, w ogóle pod uwagę takiej alternatywy...
    Natomiast gdyby ktoś się przy mnie cząsł i wiedziałbym, że po tym jednym piwie poczuje się lepiej to bym mu te piwo kupił - tak jak podaje się morfinę bardzo ciężko chorym...
  • aaugustw 25.03.11, 17:25
    pierzchnia napisał:
    > Myślę, że ci którzy już wiedzą, nie biorą, w ogóle pod uwagę takiej alternatywy
    > ...
    > Natomiast gdyby... i wiedziałbym, że po tym jednym piwie
    > poczuje się lepiej to bym mu te piwo kupił - tak jak podaje się morfinę bardzo
    > ciężko chorym...
    ___________________________________________.
    W ten sposob powinno sie reagowac, pod warunkiem,
    ze ten ktos wybiera sie na odwyk, a nie do knajpy...
    A...
    Ps. Do niedzieli robie przerwe w pisaniu (Mityng + Zlot)...
  • upsididit1 28.04.11, 19:30
    Faktycznie, intrygujące te artykuły, dzięki Ela za linki, pomału sobie doczytuję różne ciekawe rzeczy na forach. U mnie to "kontrolowanie" się nie sprawdziło, no ale próbowałam robić to sama, więc może dlatego. No i... wcale moim celem podówczas nie było całkowite rzucenie chlania tylko odzyskanie kontroli właśnie. Wtedy jeszcze rezygnacja z alkoholu całkowita kojarzyła mi się z okrutną stratą , ależ to było idiotyczne:)))! Miałam czarne na białym już wyraźnie- co jest po stronie zysków -a co po stronie strat i dalej te minimalne zyski wygrywały z kolosalnymi stratami. Było takie stare powiedzenie- w moim przypadku jak najbardziej trafne: "nie zmienisz diabła tańcząc z nim, to on zmieni ciebie"...
  • aaugustw 28.04.11, 20:05
    upsididit1 napisała:
    > ... U mnie to "kontrolowanie" się nie sprawdziło, no ale próbowałam robić to sama, więc może dlatego...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Hmm, o tym nie pomyslalem, ze z kims moglbym pic kontrolowanie...(!?).
    _____________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    Było takie stare powiedzenie- w moim przypadku jak najba
    > rdziej trafne: "nie zmienisz diabła tańcząc z nim, to on zmieni ciebie"...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    I to "baba" mowi...! :-(
    A... ;-)
  • upsididit1 28.04.11, 20:52
    "Sama" czyli bez kontroli terapeuty. Przeczytaj August artykuły (które są tematem wątku) uważnie, zanim się wypowiesz.
    W ogóle fajnie by było, gdybyś CZYTAŁ, zanim odpiszesz. Dalszym krokiem by było przeczytanie tego, co wypisujesz jako odpowiedź, zanim wyślesz, ale chyba oczekuję cudów...
  • aaugustw 28.04.11, 21:10
    upsididit1 napisała:
    > "Sama" czyli bez kontroli terapeuty.... Przeczytaj August artykuły (które są temat
    > em wątku) uważnie, zanim się wypowiesz.
    > ... Dalszym krokiem by było przeczytanie tego, co wypisujesz jako odpowiedź, zanim wyślesz, ale chyba oczekuję cudów...
    _______________________________________________________________________.
    Wiem co pisze, upsididit1, pijany nie jestem... - Masz racje, ode mnie ty nie doczekasz
    sie cudow, ktorych oczekujesz od terapeuty...!
    Czy ty czasem nie programujesz siebie na dalsze picie...? - Czy ty nie jestes juz na
    sucho w nawrocie...!?
    A...
  • pierzchnia 28.04.11, 21:39
    Wystarczy znieść u siebie chęć upijania się i problem znika - inaczej nawet jedna lampka może cię wkręcić...
    Czyli tak naprawdę to brak zainteresowania przedmiotem jest prawdziwym sukcesem.
    Picie kontrolowane to UTOPIA.
  • upsididit1 28.04.11, 22:08
    Też mi się wydaje to mało możliwe. Jednak nie utopijne- bo znam takich, którzy (wprawdzie po wielu latach całkowitej abstynencji) ale tak funkcjonują. Co nie oznacza, że nie wiem, iż dla mnie to na pewno nie jest metoda.
    Za to z zaciekawieniem czytam o wszystkich nowych sposobach wychodzenia z nałogu.
    Każda nowość jak świat światem zawsze spotyka się z ostrą krytyką i odrzuceniem przez wielu, a w najlepszym przypadku z niezrozumieniem... Warto jednak wiedzieć, jakie te nowości są, co proponują. W końcu nie istnieje choroba uleczalna tylko i wyłącznie jedną metodą od początku świata po kres ;)....
    Wprawdzie otwarte umysły (wraz z nieszczęsnym ciałem właściciela ;) często lądują na stosach, ale i tak części ludzi nie zniechęci to do poszerzania horyzontów ;)...
  • aaugustw 28.04.11, 22:30
    upsididit1 napisała:
    > ... z zaciekawieniem czytam o wszystkich nowych sposobach wychodzenia z nałog
    > u. Każda nowość jak świat światem zawsze spotyka się z ostrą krytyką i odrzuceniem...
    _______________________________________________________.
    Mam wrazenie, ze ty szukasz dziury w calym, przy czym wogole nie
    probujesz poznac tego, co proponuja ci, ktorzy wyszli z tego szamba...
    Dlaczego nie chcesz, np. poznac Programu AA, ktory jest najskuteczniejszy...!?
    A...
  • upsididit1 28.04.11, 23:04
    Auguście. Staram się uczyć anielskiej cierpliwości na rozmowie z Tobą i mam już niemałe sukucesy :), jeszcze nie tak dawno temu posłałabym Cię po drugim krzywym tekście do wszystkich diabłów dodatkowo odpisując tak arogancko- jak na to zasługujesz.
    Ale- trzeźwienie to praca nad sobą więc tego nie robię :).
    1. A skąd Ty niby wiesz czy ja znam program AA czy go nie znam?
    2. Nie uważam, abyś był osobą, która wyszła z tego szamba. Nie przerobiłeś ani kroku szóstego, ani siódmego, ani dziesiątego, nie mówiąc już o dwunastym. Wyliczając tylko brakujące kroki, a nie Twoje wady utrudniające kontakt z otoczeniem (stosując więc uwagi ad rem, nie zaś ad personam- które są Twoją domeną) chcę Cię po raz kolejny prosić abyś, myślał nad tym co piszesz. I jeżeli planujesz dalej odzywać się do mnie w niezmienionej formie- to bardzo za taką "współpracę" dziękuję. Nie ma ludzi (po za Świętymi) tolerancyjnych w nieskończoność, a ja święta nie jestem, jestem ZWYKŁA.
    Dobrej, spokojnej nocy:), mimo wszystko pozdrawiam :).
    U.
  • aaugustw 29.04.11, 10:40
    upsididit1 napisała:
    > Auguście. Staram się uczyć anielskiej cierpliwości na rozmowie z Tobą i mam już
    > niemałe sukucesy :)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    I o to (m.in.) chodzi w trzezwieniu, ale to zdazysz jeszcze poznac...
    _______________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... jeszcze nie tak dawno temu posłałabym Cię...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jeszcze nie tak dawno bylas pijana...!
    _______________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > 1. A skąd Ty niby wiesz czy ja znam program AA czy go nie znam?
    - - - - - - - - -- - - - - - - - - - - - - - -- - -
    Ha... - Wiem...! ;-)
    Ty WOGOLE nie znasz jeszcze tego uniwersalnego Programu... -
    To, ze ty nam tu zacytowalas o "krwawym diakonie", lub
    wymieniasz (pod katem analizy) pare Krokow AA jest pustym gadaniem...
    ______________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > 2. Nie uważam, abyś był osobą, która wyszła z tego szamba. Nie przerobiłeś ani
    > kroku szóstego, ani siódmego, ani dziesiątego, nie mówiąc już o dwunastym...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Udowodnij mi to, a jezeli nie potrafisz (bo i nie potrafisz), napisz mi - prosze -
    jak ty widzisz przerabianie tych w.w. Krokow AA...(!?).
    ____________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... Wyliczając tylko brakujące kroki, a nie Twoje wady utrudniające kontakt z otoczeniem...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Znowu "podpierasz" sie otoczeniem. A moze tu chodzi tylko o twoj utrudniacy kontakt z trzezwymi...!? - (nie odwrotnie...).
    _____________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... chcę Cię po raz kolejny prosić abyś, myślał nad tym co piszesz...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Widzisz ja juz nie musze myslec piszac o tych sprawach... - Ja rozmawiam
    juz mowa serca...! :-) (moze i tobie bedzie ona kiedys dana, jezeli bedziesz pokorniejsza,
    ale to dalsza juz szkola jazdy...).
    _____________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > I jeżeli planujesz dalej odzywać się do mnie w niezmienionej formie- to bardzo za taką "współpracę " dziękuję.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zmieniaj siebie, zmieni sie i "forma"...! ;-)
    Poza tym, nic tu nie planuje... - (poza FU planuje wyjazd na Zlot AA do Sielpii juz w niedziele)
    ______________________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... Nie ma ludzi (po za Świętymi) tolerancyjnych w nieskończoność, a ja
    > święta nie jestem, jestem ZWYKŁA.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zapominasz o jednej drobnostce, ze ty jestes ZWYKŁA, ale alkoholiczka...!
    A...
  • 2-lena 29.04.11, 11:32
    Upsididit1 napisała:
    chcę Cię po raz kolejny prosić abyś, myślał nad tym co piszesz

    August napisał:
    Widzisz ja juz nie musze myslec piszac o tych sprawach... - Ja rozmawiam
    juz mowa serca...! :-) (moze i tobie bedzie ona kiedys dana, jezeli bedziesz pokorniejsza,
    ale to dalsza juz szkola jazdy...).



    August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj”- „wklej”, dokładnie te same teksty pisał do mnie jeszcze niedawno.
    A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
    Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku polskim osobno;-), no i zupełnie inną definicję pokory mu zaprogramowano, o innych niedostatkach sama wspomniałaś, bardzo trafnie zresztą.
    Mam wątpliwości, czy jest sens dyskutować z maszyną? (przestarzałym modelem w dodatku;-)

  • upsididit1 29.04.11, 11:58
    2-lena napisała:
    > August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj
    > 221;- „wklej”, dokładnie te same teksty pisał do mnie jeszcze nieda
    > wno.
    > A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze
    > do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
    > Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku
    > polskim osobno;-), no i zupełnie inną definicję pokory mu zaprogramowano, o inn
    > ych niedostatkach sama wspomniałaś, bardzo trafnie zresztą.
    > Mam wątpliwości, czy jest sens dyskutować z maszyną? (przestarzałym modelem w d
    > odatku;-)
    >
    Nie, nie ma sensu Leno, masz rację. Deus ex machina ;) raptownie rozwiązywał akcję, coby nie męczyć widzów zbyt długim przedstawieniem...
  • aaugustw 29.04.11, 11:59
    2-lena napisała:
    > August nie musi myśleć Upsididit1, ponieważ on stosuje funkcję „kopiuj"-"wklej".
    > A raczej podejrzewam, że on myśleć nie potrafi. Może to jakiś automat tu pisze
    > do nas? Ciekawe, czy działa na baterie? ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    O...! - Tak ciebie to ciekawi... - Potrzebujesz urzadzenia na baterie...!? :-o
    ___________________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Ma sporo błędów w oprogramowaniu, np. „w ogóle” pisze się w języku
    > polskim osobno;-)...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
    Wyrażenia przyimkowe to połączenia przyimków z rzeczownikami lub przysłówkami, liczebnikami i zaimkami. Zasadniczo pisze się je rozdzielnie bez względu na ich znaczenie pierwotne lub przenośne, np. w bród, w czas (= w porę, na czas), w dwójnasób, w koło (= w kółko), w oczy, w ogóle, w okamgnieniu, w poprzek, w prawo, w przeddzień, w przód (= do przodu); w ogole...! (poza tym gdyby nawet bylo inaczej, mnie to nie przeszkadza po ponad cwierc wieku pobytu za granica i ograniczonym stosowaniu jez. PL. Znasz ty jezyki obce, w ktorych tak dokladnie piszesz...!?).
    ___________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > ... no i zupełnie inną definicję pokory mu zaprogramowano...
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Hmmm, jest ich wiecej...!?
    _____________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Mam wątpliwości, czy jest sens dyskutować z maszyną? (przestarzałym modelem w d
    > odatku;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Gdzie cie tak mocno boli - lena...!? :-(
    Czyzby jakas stara zardzewiala maszyna wymagala az tyle uwagi i skupienia nad nia...!?
    Chyba, ze ty wolisz nowoczesne - na bateryjki...(!?) ;-)
    Ide na gotowy juz obiad zanim mnie cos nie obrzydzi...!
    A...
  • 2-lena 29.04.11, 12:41

    Nic mnie, Auguście, nie boli. Upsididit jest jedną z najlepiej i najciekawiej piszących tu osób. Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka) i aż szkoda, żeby rozpraszała swoją energię na udzielanie odpowiedzi na Twoje idiotyczne posty. Gdyby weszła na forum trochę wcześniej, pewnie miałaby ten etap już za sobą.
    Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas, i Upsididit i Eska i jeszcze kilka innych osób o otwartych umysłach i otwartych na drugiego człowieka, to będą tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idiotycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
    Tu, albo gdzie indziej.

    Twoje skojarzenia w urządzeniami na baterie to coś jak niegdysiejsze Pierzchni z pejczami? Bo nie rozumiem czym Ty mnie tu chcesz dyskredytować? Zajączki z reklam Duracel też działają na baterie oraz pilot do gadającego pudełka, od którego niewiele się różnisz.

    Wyrażenia przyimkowe to połączenia przyimków z rzeczownikami lub przysłówkami, liczebnikami i zaimkami. Zasadniczo pisze się je rozdzielnie bez względu na ich znaczenie pierwotne lub przenośne, np. w bród, w czas (= w porę, na czas), w dwójnasób, w koło (= w kółko), w oczy, w ogóle, w okamgnieniu, w poprzek, w prawo, w przeddzień, w przód (= do przodu); w ogole...! (poza tym gdyby nawet bylo inaczej, mnie to nie przeszkadza po ponad cwierc wieku pobytu za granica i ograniczonym stosowaniu jez. PL. Znasz ty jezyki obce, w ktorych tak dokladnie piszesz...!?).


    Program Ci jednak nienajgorszy wgrali:-) Umiesz posługiwać się google :-)
    Nie tłumacz się, tylko zacznij pisać „w ogóle” poprawnie.
    Ktoś, kto przerobił któryś tak krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty, co zauważyłam już wcześniej, nie potrafisz przyznać się do żadnego błędu. Nawet tak oczywistego i dla wszystkich widocznego, jak błąd w pisowni. Czego nie da się zwalić na chorobę alkoholową lub Siłę Wyższą, to na inne okoliczności zewnętrzne przeciez można.

    M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.

    Smacznego i nie zapomnij podziękować osobie, która dla Ciebie ten obiad przygotowała.
    Ja jadę po córkę, a potem do szkoły muzycznej, więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój).
  • upsididit1 29.04.11, 13:37
    2-lena napisała:

    > Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas, i Upsididit i Eska i jeszcze ki
    > lka innych osób o otwartych umysłach i otwartych na drugiego człowieka, to będą
    > tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idio
    > tycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
    > Tu, albo gdzie indziej.

    Dzięki Lena za miłe słowa i nadzieję, że pogadamy sobie- jak piszesz- na inspirujące i wartościowe tematy w ciekawym, wartościowym gronie.

    Wypowiedzi na temat bateryjek oraz podpierania się żywcem przekopiowanymi tekstami z googli w dniu Ślubu Królewskiego w WB nie godzi się komentować ;))), niech i na nas nieco godności spłynie ;)...

    > Ktoś, kto przerobił któryś tam krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie
    > napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty, c
    > o zauważyłam już wcześniej, nie potrafisz przyznać się do żadnego błędu.
    > Nawet tak oczywistego i dla wszystkich widocznego, jak błąd w pisowni. Czego n
    > ie da się zwalić na chorobę alkoholową lub Siłę Wyższą, to na inne okoliczności
    > zewnętrzne przeciez można.
    >
    > M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.

    Trafiłaś w sedno (z naciskiem na "między innymi" :).

    pozdrowionka dla wszystkich:)
    u.
  • aaugustw 29.04.11, 14:30
    upsididit1 napisała:
    > pozdrowionka dla wszystkich:)
    > u.
    __________________.
    Dziekuje...! (za siebie) ;-)
    A...
    Ps. reszty nie komentuje, bo list dot. tylko trzech ograniczonych tematow:
    Ślubu Królewskiego w WB, nieprawidlowego (waszego) pojecia gramatyki j. PL, i leny
  • aaugustw 29.04.11, 14:20
    2-lena napisała:
    > Nic mnie, Auguście, nie boli...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Klamiesz...!! (zaraz udowodnie...!) ;-)
    ____________________________.
    2-lena napisała dalej (o upsididit):
    > ... Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące
    > i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka)...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dla ciebie... - TAK...! ;-)
    (chociaz dziwi mnie to, bo u niej nie zauwazylem tyle bledow
    gramatycznych i myslowych, ktore zauwazam u ciebie...!)
    __________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > .... Gdyby weszła na forum trochę wcześniej, pewnie miałaby ten etap już za sobą.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Chyba tak...(!?) - Bo ty jestes jeszcze w samym srodku tego etapu...! ;-)
    __________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Mam nadzieję, że jak będziemy miały/mieli czas... to będą
    > tu dyskusje na różne tematy, wartościowe i inspirujące nas wszystkich bez idio
    > tycznego obrażania oponenta, bo ma inne zdanie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)
    Przed chwila pisalas, ze nic cie nie boli...(!?) :-?
    Co do czasu: Lepiej byloby dla nowicjuszy (i tego FU), zebys
    nie miala jeszcze wiecej wolnego czasu...!) :-(
    ____________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Program Ci jednak nienajgorszy wgrali:-) Umiesz posługiwać się google :-)
    > Nie tłumacz się, tylko zacznij pisać „w ogóle” poprawnie.
    > Ktoś, kto przerobił któryś tak krok AA powiedziałby „rzeczywiście błędnie
    > napisałem to wyrażenie” – i tyle, po prostu. Ale nie Ty. Bo Ty...
    > M.in. tu jest między nami różnica w pojmowaniu pokory.
    > Ja jadę po córkę, a potem do szkoły muzycznej, więc nie licz moją odpowiedź i n
    > ie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój).
    ____________________________________________________________.
    Oj lena, lena, gdzie ty chodzila do szkoly...!? - O takich mowia:
    "Skonczyla srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej i kurs tanca towarzyskiego",
    (zlosliwi dodaja: "za margaryne"...!) ;-).
    Dziwie sie tylko, ze twoje nadete EGO jeszcze nie peklo...!
    A na powaznie: Poducz ty mi sie dziewczyno w pisowni jezyka polskiego, a potem sie "wymundrzaj"...!
    Dotyczy to zreszta tresci calego twojego kapiacego zółcia - nietrzezwego listu...!.
    Powtarzam: "w ogole" - piszemy osobno, ponieważ jest to wyrażenie przyimkowe...!
    A...
    Ps. Mozesz wytlumaczyc te twoje slowa, (cyt.): "więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój.
    ----
    Jezeli myslisz, ze ja oczekuje twoich "mundrosci" to jestes caly czas dalej w bledzie...
    (pewien Kanadyjczyk mowi o takich: "olewam twoje wypowiedzi cieplym moczem"...!).
    Trafne, co...!? ;-)
    Ja takze nie moge zamykac oczu na zlo, bo dobru szkodze... -
    Jestem odpowiedzialny nie tylko za to co czynie, ale takze za to czego nie czynie...! :-\
  • 2-lena 29.04.11, 18:08
    August:
    Powtarzam: "w ogole" - piszemy osobno, ponieważ jest to wyrażenie przyimkowe...!
    A...


    Toteż zwróciłam Ci uwagę, że napisałeś je błędnie w tym poście:
    Ha... - Wiem...! ;-)
    Ty WOGOLE nie znasz jeszcze tego uniwersalnego Programu...

    forum.gazeta.pl/forum/w,176,123583386,124734140,Re_Picie_kontrolowane_Rzeczywistosc_czy_utopia_.html
    ponad cwierc wieku pobytu za granica i ograniczonym stosowaniu jez. PL. Znasz ty jezyki obce, w ktorych tak dokladnie piszesz...!?).
    To język polski jest już dla Ciebie językiem obcym? Nie ojczystym?
    (całkiem nieźle piszesz po polsku, ale błędnie napisałeś „w ogóle” w poście, który podałam pod linkiem, bo napisałeś łącznie, rozumiesz?)

    A na powaznie: Poducz ty mi sie dziewczyno w pisowni jezyka polskiego, a potem sie "wymundrzaj"...!
    Dotyczy to zreszta tresci calego twojego

    Co Ci się w mojej pisowni nie podoba? (nie licząc kilku literówek?). Bardzo proszę o przykłady moich błędów. Chętnie poprawię.

    -----------------------------------------------

    2-lena napisała dalej (o upsididit):
    > ... Sprawia m przyjemność czytanie jej postów, bo są interesujące
    > i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka)...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dla ciebie... - TAK...! ;-)
    (chociaz dziwi mnie to, bo u niej nie zauwazylem tyle bledow
    gramatycznych i myslowych, ktore zauwazam u ciebie...!)


    Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego? Śmiało napisz, bardzo proszę, po męsku, bo widzę, że znów się boisz napisać jaśniej. Będziesz się wić jak piskorz, jak kiedyś przy okazji tego kawału na temat kobiet?
    Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.

    Ps. Mozesz wytlumaczyc te twoje slowa, (cyt.): "więc nie licz moją odpowiedź i nie wyj o nią jak wczoraj w innym temacie (bo to wycie przypominało, ten post Twój.
    Chodziło o ten Twój post wczorajszy:
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,124328594,124718452,Re_Akt_tworczy_na_jakiejs_tam_sile_.html
    Wycie pijanego nad kuflem piwa, któremu wydaje się, że przedrzeźniając kogoś jest zabawny.

    Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)

    Na razie nikt (przynajmniej jeszcze na razie nie ja), za to Ty próbujesz mnie obrazić pisząc na przykład:

    August napisał do Leny:
    Klamiesz...!!
    Oj lena, lena, gdzie ty chodzila do szkoly...!? - O takich mowia:
    "Skonczyla srednie wyksztalcenie szkoly podstawowej i kurs tanca towarzyskiego",
    (zlosliwi dodaja: "za margaryne"...!) ;-).
    (pewien Kanadyjczyk mowi o takich: "olewam twoje wypowiedzi cieplym moczem"...!).


    Gdzie tak mówią? W AA?
    Prezentujesz poziom spod budki z piwem. Nie ma co obrażać się na pijanego.


  • aaugustw 29.04.11, 18:45
    2-lena napisała:
    > To język polski jest już dla Ciebie językiem obcym? Nie ojczystym?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    To jest bardzo skomplikowana sprawa w moim przypadku... -
    Nie bede opisywal jej w szczegolach, bo zaraz wyjezdzam na Mityng AA...
    Dla obawateli kraju w ktorym przebywam jestem Polakiem.... - Dla obywateli
    Polski jestem tym, gdzie przebywam...
    Politycznie jestem obywatelem kraju, w ktorym przebywam, a dla Polski dalej jestem Polakiem... - W Europie nie ma prawdziwego status quo granic...!
    Po prawdzie nigdy nie mialem prawdziwej ojczyzny... - Ale dzisiaj mam je az dwie...! ;-)
    ___________________.
    2-lena napisała dalej:
    > ... Bardzo proszę o przykłady moich błędów. Chętnie poprawię.
    - - - - - - - - - - - - -
    Od jutra, ok...? ;-)
    __________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego?
    > Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Twoja "obrazalskosc" i odpornosc na zmiany...!
    (odwage jest cecha glupich... - Ja z kolei sie boje, ale nie tchorze...!).
    ________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Pytanie: Kto tu sie obraza...!? ;-)
    ....
    > Na razie nikt (przynajmniej jeszcze na razie nie ja), za to Ty próbujesz mnie o
    > brazić pisząc na przykład:
    - - - - - - - - - - - - - -
    To byl tylko (nieudany dla ciebie) zart...!
    Do jutra...!
    PD: A... ;-)
  • 2-lena 29.04.11, 19:45


    2-lena napisała dalej:
    > Co dokładnie Cię dziwi i dlaczego?
    > Odwaga jest cechą nie tylko prawdziwego mężczyzny, ale też człowieka trzeźwego.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Twoja "obrazalskosc" i odpornosc na zmiany...!


    Nie Auguście, nie odbiegaj od tematu. Pytałam co i dlaczego dziwi Cię w moich słowach, iż sprawia mi przyjemność czytanie postów Upsididit, bo są interesujące i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka).
    Obrażalskość, czy odporność na zmiany (trafione kulą w płot akurat w moim przypadku) to ewentualnie oddzielny temat. Nie wyjaśniłeś jeszcze tego jednego. Czekam więc na wyjaśnienie. Może być jutro.

    (odwage jest cecha glupich... - Ja z kolei sie boje, ale nie tchorze...!).

    Więcej sensu miałoby, gdybyś za Twainem napisał: „Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.”, bo „odwaga jest cechą głupich” to tak głupie stwierdzenie, że aż szkoda gadać.

    To byl tylko (nieudany dla ciebie) zart...!
    Bardzo nieudany, w stylu pijaka spod budki z piwem.

    A co z Twoim błędem w pisowni "w ogóle"? Zrobiłeś bład, czy nie?

  • 2-lena 29.04.11, 20:53
    Raz jeszcze:
    A co z Twoim błędem w pisowni "w ogóle"? Zrobiłeś błąd, czy nie?
    Zwłaszcza, że w innym poście napisałeś:
    nieprawidlowego (waszego) pojecia gramatyki j. PL

    Nasze pojęcie jest nieprawidłowe w przypadku pisowni „w ogóle”? Czy to Ty popełniłeś błąd?

    Naucz się przyznawać do błędów (masz dobrą, bezbolesną wręcz okazję) to zaczniesz w końcu trzeźwieć.


  • upsididit1 29.04.11, 22:32
    Leno, szkoda i Twojego czasu. W końcu w AA uczą, aby godzić się z tym, czego zmienić się nie da. A z pustego i Salomon nie naleje ;)...
  • 2-lena 29.04.11, 22:55
    upsididit1 napisała:

    > Leno, szkoda i Twojego czasu. W końcu w AA uczą, aby godzić się z tym, czego zm
    > ienić się nie da. A z pustego i Salomon nie naleje ;)...

    Racja, powiadają też (nie wiem, czy w AA, ale ogólnie w Polsce), że koń jaki jest każdy widzi :-(
    Ale ... nadzieja umiera ostatnia, choć ona podobno matką głupich ;-)
    Jaki z tego wniosek? ;-)




  • pierzchnia 30.04.11, 09:54
    > Jaki z tego wniosek? ;-)

    Taki, że August, jak magnes, przyciąga do siebie kobiety.
    Jak Ty to robisz - Auguście ?
  • 2-lena 30.04.11, 11:09
    pierzchnia napisał:

    > > Jaki z tego wniosek? ;-)
    >
    > Taki, że August, jak magnes, przyciąga do siebie kobiety.
    > Jak Ty to robisz - Auguście ?

    Łazi za nimi jak natrętna mucha.
    Zawsze na imprezie typu wesele jest jakiś podpity, starszy gość, który zaczepia kobiety, koniecznie chce z nimi tańczyć, opowiada sprośne żarty itd., a jak nie chcą z nim gadać, albo proszą, żeby się odczepił, wykrzykuje, że są głupie.
    Zwróć uwagę, czy któraś pierwsza się do niego odezwała wchodząc po raz pierwszy na forum?
    Zawsze to on przykleja się pierwszy.

    W każdym razie nie polecam takie sposobu "na kobiety".

  • upsididit1 30.04.11, 11:48
    Ja również nie polecam a skojarzenie z namolnym dziadem weselnym też miałam :)))...
  • aaugustw 30.04.11, 11:57
    upsididit1 napisała:
    > Ja również nie polecam a skojarzenie z namolnym dziadem weselnym też miałam :)))...
    ____________________________________.
    Jego zabawa sie konczy po wytrzezwieniu...! ;-)
    A...
    Ps. Przez szklo kieliszka kazda jest piekna...! :-o
  • 2-lena 30.04.11, 13:01
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > Ja również nie polecam a skojarzenie z namolnym dziadem weselnym też miał
    > am :)))...
    > ____________________________________.
    > Jego zabawa sie konczy po wytrzezwieniu...! ;-)
    > A...
    > Ps. Przez szklo kieliszka kazda jest piekna...! :-o

    To bardzo przykra dla nas szystkich na forum wiadomość, bowiem Tobie do trzeźwości jeszcze strasznie daleko. :-(
    Przede wszystkim lubisz być nietrzeźwy, sprośny, niemiły, mieć w pogadzie kobiety, to Cię kręci najwyraźniej, więc to będzie trudne.
    Strasznie zakompleksiony z Ciebie facecik musi być.
  • upsididit1 30.04.11, 13:14
    ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczynić siłę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
  • 2-lena 30.04.11, 13:26
    upsididit1 napisała:

    ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczynić siłę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
    :-)) aż się dymi naokoło :-)

    Ostatnio August usilnie próbuje nas przekonać, że jest inteligentny i tylko udaje głupiego:-)
    Podejrzewam, że w takim razie po prostu ma problemy z erekcją ;-)
    Tacy faceci boją się kobiet i wstydzą swojej „ułomności”, za wszelką cenę jednak będą to kamuflować. Na zewnątrz te uczucia strachu i wstydu manifestują się okazywaniem wyższości zwłaszcza nad kobietami. Nie wspominając już o wynajdywaniu u bliźnich najmniejszych wad, by nie zauważyć żadnej swojej i na niej się broń Boże nie skupiać.

  • upsididit1 30.04.11, 13:32
    niestety to klasyczne dla problemów z erekcją, dzięki Lena że uwolniłaś mnie od konieczności tłamszenia w sobie tej refleksji :)))
  • 2-lena 30.04.11, 13:37
    upsididit1 napisała:

    > niestety to klasyczne dla problemów z erekcją, dzięki Lena że uwolniłaś mnie od
    > konieczności tłamszenia w sobie tej refleksji :)))

    Nie ma za co, drobiazg ;-) :-)
    Fajnie, że to napisałaś, przynamniej nie zarzuci nam nasz bohater duchowego rozwoju, że któraś tkwi w głowie tej drugiej (typowy jego argument przy braku innych merytorycznych).


  • aaugustw 30.04.11, 13:43
    upsididit1 napisała:
    > niestety to klasyczne dla problemów z erekcją, dzięki Lena że uwolniłaś mnie od
    > konieczności tłamszenia w sobie tej refleksji :)))
    _______________________________________________________.
    Czy ty chcesz sie ze mna umowic, zebys nie musiala sie "tlamszyc"?
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:55
    dziękuję, ale nie, mam do pielenia zwiędły szczypior, to mi wystarczy na dziś w kwestiach plenienia uwiądu ;)....
  • aaugustw 30.04.11, 13:36
    2-lena napisała:
    > Ostatnio August usilnie próbuje nas przekonać, że jest inteligentny i tylko uda
    > je głupiego:-)
    > Podejrzewam, że w takim razie po prostu ma problemy z erekcją ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Waww...! - Podziel sie z nami swoim doswiadczeniem...! ;-)
    ________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Tacy faceci boją się kobiet i wstydzą swojej „ułomności”, za wszelk
    > ą cenę jednak będą to kamuflować. Na zewnątrz te uczucia strachu i wstydu manif
    > estują się okazywaniem wyższości zwłaszcza nad kobietami. Nie wspominając już
    > o wynajdywaniu u bliźnich najmniejszych wad, by nie zauważyć żadnej swojej i na
    > niej się broń Boże nie skupiać.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Naprawde tak jest...!? ;-)
    A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
    w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
    90-60-90" (w calach!).
    A... :-(
  • 2-lena 30.04.11, 13:54
    August napisał:
    Naprawde tak jest...!? ;-)
    A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
    w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
    90-60-90" (w calach!).
    A... :-(


    No to wszystko jasne :-))))
    Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
    To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)

    Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)

  • upsididit1 30.04.11, 14:03
    2-lena napisała:

    > August napisał:
    > Naprawde tak jest...!? ;-)
    > A moze jest tak, czego ty wiedziec nie mozesz, ze oni staja sie impotentami,
    > w przypadku spotkania (yhm) nazwijmy to: "kobiety o amerykanskich wymiarach:
    > 90-60-90" (w calach!).
    > A... :-(

    >
    > No to wszystko jasne :-))))
    > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
    > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
    >
    > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
    >

    Obawiam się Leno, że on był w tym przypadku szczery niechcący, bo się rozpędził. Dlatego - nie chwalmy dnia ;).....
  • aaugustw 30.04.11, 14:05
    2-lena napisała:
    > No to wszystko jasne :-))))
    > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
    > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
    > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
    _____________________________________________________.
    Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
    o polowaniu na strusie...
    Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
    sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 14:12
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > No to wszystko jasne :-))))
    > > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
    > > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
    > > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
    > _____________________________________________________.
    > Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
    > o polowaniu na strusie...
    > Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
    > sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
    > A...


    :)))))) i jak tu odmówić sobie "a nie mówiłam?".... to było oczywiste że przyłapany na szczerości przez roztargnienie- natychmiast się jej wyprze.
    Trzeba przyznać Augustowi że jest rozkosznie przewidywalny :)
  • 2-lena 30.04.11, 14:17
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > No to wszystko jasne :-))))
    > > Ale wielki plus za szczerość, Auguście. :-))
    > > To może początek zmian w Twoim życiu. :-)) (ta szczerość o sobie)
    > > Pozdrawiam, nie martw się, to można zmienić :-)
    > _____________________________________________________.
    > Znowu wszystko przekrecilas, jak ta kobieta opowiadajaca kawal
    > o polowaniu na strusie...
    > Gdyby to mnie dotyczylo lub nas - mezczyzn, choroba ta nie nazywa
    > sie otylosc lecz "lustrzyca"...!
    > A...

    Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy damskiej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
  • aaugustw 30.04.11, 14:55
    2-lena napisała:
    > Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy damsk
    > iej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
    _____________________________________________.
    Jezeli mi jeszcze wmowisz, ze sie dobieralem do ciebie
    po pijaku i nic z tego nie wyszlo, to ja stad wychodze...!
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 15:06
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Ja Auguście nic nie pokręciłam, bowiem nie pisałam o otyłości męskiej czy
    > damsk
    > > iej, lecz Twoich problemach z erekcją :-)
    > _____________________________________________.
    > Jezeli mi jeszcze wmowisz, ze sie dobieralem do ciebie
    > po pijaku i nic z tego nie wyszlo, to ja stad wychodze...!
    > A...

    Lena, poświęć się dla ludzkości i wmów mu! :)
  • aaugustw 30.04.11, 15:08
    upsididit1 napisała:
    > Lena, poświęć się dla ludzkości i wmów mu! :)
    _______________________________________.
    Co w glowie i sercu, to i na papiercu...! ;-)
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 13:27
    upsididit1 napisała:
    > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczynić si
    > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
    _________________.
    W ktorych tkwi sila...!
    (kolezanko...!) ;-)
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 13:34
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczy
    > nić si
    > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
    > _________________.
    > W ktorych tkwi sila...!
    > (kolezanko...!) ;-)
    > A...

    Oczywiście, przemoc, czy chamstwo też są siłą.
  • aaugustw 30.04.11, 13:45
    2-lena napisała:
    > Oczywiście, przemoc, czy chamstwo też są siłą.
    _________________________________________.
    Naprawde... - Spotkalas sie juz z czyms takim...!?
    A...?
  • upsididit1 30.04.11, 13:36
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabości uczy
    > nić si
    > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
    > _________________.
    > W ktorych tkwi sila...!
    > (kolezanko...!) ;-)
    > A...

    chyba wodospadu kolego :). jak tego leku co przeczyszcza z siłą wodospadu...
  • upsididit1 30.04.11, 13:46
    upsididit1 napisała:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > upsididit1 napisała:
    > > > ano :), kolega jak większość spraw- opacznie zrozumiał: "ze słabośc
    > i uczy
    > > nić si
    > > > łę"... i na siłę emanuje wszystkimi swoimi słabościami :))...
    > > _________________.
    > > W ktorych tkwi sila...!
    > > (kolezanko...!) ;-)
    > > A...
    >
    > chyba wodospadu kolego :). jak tego leku co przeczyszcza z siłą wodospadu...

    Reasumując Leno, August chciał wywołać powszechne oczyszczenie a wywołał tylko niesmak i przeczyszczenie.... ale- jak to w jego przypadku- to "tylko literówka" ;)...
  • aaugustw 30.04.11, 13:54
    upsididit1 napisała:
    > Reasumując Leno, August chciał wywołać powszechne oczyszczenie a wywołał
    > tylko niesmak i przeczyszczenie.... ale- jak to w jego przypadku- to "t
    > ylko literówka" ;)...
    __________________________________________________________.
    Przepraszam upsididit, nie chcialem zeby dopadlo cie przeczyszczenie...
    Zamkne szykbo monitor, zeby nie przedostalo sie to to do mnie na stol,
    a dalej bede z wami pisal w ciemno, nawet tego nie zauwazycie...! :-\
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 14:01
    monitor Ci przecieka? cichyj użas i żutkij kaszmar! ;)
  • aaugustw 30.04.11, 14:22
    upsididit1 napisała:
    > monitor Ci przecieka? cichyj użas i żutkij kaszmar! ;)
    _____________________________.
    Tej gwary nie znam...!
    Ale mam propozycje dla ciebie:
    Zamiast uszczelniac moj monitor, postaraj sie moze przestac z tym wszystkim...
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 14:41
    to nie gwara, nasz "specjalisto od języków obcych" ;)...
  • aaugustw 30.04.11, 14:51
    upsididit1 napisała:
    > to nie gwara, nasz "specjalisto od języków obcych" ;)...
    _____________________________.
    Mialas cos w ustach w tym czasie...!?
    A... ;-)
  • upsididit1 30.04.11, 14:58
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > to nie gwara, nasz "specjalisto od języków obcych" ;)...
    > _____________________________.
    > Mialas cos w ustach w tym czasie...!?
    > A... ;-)

    Oto dramat "Powrót Dziada Weselnego" II....
  • aaugustw 30.04.11, 15:00
    upsididit1 napisała:
    > Oto dramat "Powrót Dziada Weselnego" II....
    ______________________________________.
    Dla niego dramat... - Dla ciebie radosc...! ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 15:16
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > Oto dramat "Powrót Dziada Weselnego" II....
    > ______________________________________.
    > Dla niego dramat... - Dla ciebie radosc...! ;-)
    > A...

    A z tym to masz rację. Bo jak DW (w skrócie dziad weselny:) zacznie trzeźwieć i uświadomi sobie jak się zachowywał, co wygadywał i ile pełnego politowania ubawu z niego mieli ludzie, to będzie dla niego dramat....
  • aaugustw 30.04.11, 15:21
    upsididit1 napisała:
    > A z tym to masz rację. Bo jak DW (w skrócie dziad weselny:) zacznie trzeźwieć i
    > uświadomi sobie jak się zachowywał, co wygadywał i ile pełnego politowania uba
    > wu z niego mieli ludzie, to będzie dla niego dramat....
    _____________________________________________________.
    To wszystko prawda... - Ale jak on se wypije to kobieta ta, ktora
    pozwolila sie przez DW obrabiac znowu bedzie dla niego ladna...! ;-)
    A...
  • pierzchnia 30.04.11, 14:13
    Niezły elaboracik się z tego zrobił.
    Nie wiedziałem, że z Ciebie aż taki Don Juan...

  • pierzchnia 30.04.11, 14:17
    Miej się na baczności bo jeszcze Ci co urwą !
  • aaugustw 30.04.11, 15:15
    pierzchnia napisał:
    > Miej się na baczności bo jeszcze Ci co urwą !
    ______________________________________.
    Wtedy same sobie szkody narobia...!
    Choc z takimi, ktore predysponuja bateryjki trzeba uwazac...
    Ostatnio widzialem zdjecie kobiety siedzacej przed kafejka i
    pijacej kawe, z ktorej torebki wystawal sztuczny penis...
    Podpis pod zdjeciem; Na randce...
    A...
  • pierzchnia 30.04.11, 15:22
    > Ostatnio widzialem zdjecie kobiety siedzacej przed kafejka i
    > pijacej kawe, z ktorej torebki wystawal sztuczny penis...

    Może nie był sztuczny...
  • aaugustw 30.04.11, 15:25
    pierzchnia napisał:
    > Może nie był sztuczny...
    _____________________.
    Mowisz: odgryzla...!? :-(
    Ale wtedy pisaloby: Po randce...!?).
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 15:25
    aaugustw napisał:

    > pierzchnia napisał:
    > > Miej się na baczności bo jeszcze Ci co urwą !
    > ______________________________________.
    > Wtedy same sobie szkody narobia...!
    > Choc z takimi, ktore predysponuja bateryjki trzeba uwazac...
    > Ostatnio widzialem zdjecie kobiety siedzacej przed kafejka i
    > pijacej kawe, z ktorej torebki wystawal sztuczny penis...
    > Podpis pod zdjeciem; Na randce...
    > A...

    :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które rozumiesz, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustowi za różnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wystawal sztuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, jesteś Mocny! August I Strong :)!
  • aaugustw 30.04.11, 15:41
    upsididit1 napisała:
    > :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które rozumies
    > z, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustowi za r
    > óżnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wystawal sz
    > tuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, jesteś M
    > ocny! August I Strong :)!
    ____________________________________________.
    Ja juz nic nie rozumiem... - A zwlaszcza was, kobiet...!
    A...
  • pierzchnia 30.04.11, 15:50
    > Ja juz nic nie rozumiem... - A zwlaszcza was, kobiet...!
    > A...

    Omotały Cię Miodkiem...
  • 2-lena 30.04.11, 16:13
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > :))))))))))))))))))))))))) August, skup się na używaniu wyrazów, które ro
    > zumies
    > > z, chyba "preferują" a nie "predysponują" powinno być, ale co to Augustow
    > i za r
    > > óżnica? Ważne że jest na "P" :)! No ale już kawa " z ktorej torebki wysta
    > wal sz
    > > tuczny penis" to by swoją mocą nawet Miodka powaliła :)))).... August, je
    > steś M
    > > ocny! August I Strong :)!
    > ____________________________________________.
    > Ja juz nic nie rozumiem... - A zwlaszcza was, kobiet...! > A...

    To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normalnych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.


  • pierzchnia 30.04.11, 16:45
    Zostawcie mnie...
  • aaugustw 30.04.11, 17:15
    2-lena napisała:
    > To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normaln
    > ych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.
    ___________________________________________.
    O przepraszam, ja duzo przebywam wsrod normalnych,
    tzn. nie pijacych, trzezwych alkoholikow...
    A ten maly spadek formy, to nic innego jak dzentelmenskie
    dopasowanie sie do oponenta, plci odmiennej...
    Z jakim przystajesz, takim sie stajesz...!
    A...
  • pierzchnia 30.04.11, 17:37
    THE DOORS
  • 2-lena 30.04.11, 18:00
    August napisał:
    2-lena napisała:
    > To widać, że nic nie rozumiesz, to dlatego, że za mało przebywasz wśród normaln
    > ych, trzeźwych ludzi, a za dużo wśród „trzeźwiejących” alkoholików.
    ___________________________________________.
    O przepraszam, ja duzo przebywam wsrod normalnych,
    tzn. nie pijacych, trzezwych alkoholikow...
    A ten maly spadek formy, to nic innego jak dzentelmenskie
    dopasowanie sie do oponenta, plci odmiennej...
    Z jakim przystajesz, takim sie stajesz...!
    A...


    Upsididit? Wdziałaś? :-)

    August napisał:
    „O przepraszam” :-)
    Dla tego jednego słowa warto było dziś pisać do Ciebie, Auguście, nawet aż tyle postów.
    Oby tak było, że z kim przestajesz takim się stajesz, bo wyraźny postęp zrobiłeś używszy słowa „przepraszam”, które rzeczywiście jest dżentelmenskim dopasowaniem się do oponenta płci odmiennej (w mojej i Upsididit osobach :-), w wyniku przebywania dziś z nami na forum.

    Oznaką trzeźwości byłoby, żebyś nie nazywał tego spadkiem formy, lecz na odwrót :-(

    Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
    Czytaj nas dalej :-) ;-)

  • upsididit1 30.04.11, 19:25
    > Upsididit? Wdziałaś? :-)
    > August napisał:
    > „O przepraszam” :-)
    > Dla tego jednego słowa warto było dziś pisać do Ciebie, Auguście, nawet aż tyle
    > postów.
    > Oby tak było, że z kim przestajesz takim się stajesz, bo wyraźny postęp zrobiłe
    > ś używszy słowa „przepraszam”, które rzeczywiście jest dżentelmensk
    > im dopasowaniem się do oponenta płci odmiennej (w mojej i Upsididit osobach :-)
    > , w wyniku przebywania dziś z nami na forum.
    >
    > Oznaką trzeźwości byłoby, żebyś nie nazywał tego spadkiem formy, lecz na odwrót
    > :-(
    >
    > Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
    > Czytaj nas dalej :-) ;-)

    No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przejdzie bez antybiotyków!
    Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta. No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
    Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progresu z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przestawia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną jego zwykłą literówkę :).
    Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!
  • pierzchnia 30.04.11, 19:52
    Tuwim Julian

    Abecadło

    Abecadło z pieca spadło,
    O ziemię się hukło,
    Rozsypało się po kątach,
    Strasznie się potłukło:
    I -- zgubiło kropeczkę,
    H -- złamało kładeczkę,
    B -- zbiło sobie brzuszki,
    A -- zwichnęło nóżki,
    O -- jak balon pękło,
    aż się P przelękło.
    T -- daszek zgubiło,
    L -- do U wskoczyło,
    S -- się wyprostowało,
    R -- prawą nogę złamało,
    W -- stanęło do góry dnem
    i udaje, że jest M.
  • 2-lena 30.04.11, 20:04
    upsididit1 napisała:

    No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kiedy jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przejdzie bez antybiotyków!
    Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta. No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
    Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progresu z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przestawia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną jego zwykłą literówkę :).
    Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!

    ----------------

    Otóż to, otóż to! Nie wymagajmy zbyt wiele od razu.
    Był na innym forum podobny delikwent, Eska jak tu wpadnie, pewnie będzie wiedziała o kim piszę:-), ten, któremu Leszka Millera trzeba było cytować ;-), też mu się w głowie bardzo mieszało na początku od myślenia. :-)
    Ale im dalej, tym lepiej powinno być, wszak to pierwszy maleńki kroczek. ;-)
    Cóż, organ długo nieużywany musi się przyzwyczaić na powrót do pracy. A że nieużywany od co najmniej 3 lat (bo pod tym archiwalnym linkiem przeczytałam, że już w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używania rozumu), to trochę musi potrwać.
    Bądźmy cierpliwe ;-)

    Uspididit,
    nie wygłupiaj się, że będziesz chorować w tak pięknych okolicznościach przyrody i pogody akurat w długi majowy weekend! :-(
    Zdrowia życzę!! Trzymaj się!

    i pozdrawiam
    :-)
  • upsididit1 30.04.11, 20:45
    2-lena napisała:
    A że nieu
    > żywany od co najmniej 3 lat (bo pod tym archiwalnym linkiem przeczytałam, że ju
    > ż w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używ
    > ania rozumu), to trochę musi potrwać.
    > Bądźmy cierpliwe ;-)
    >
    > Uspididit,
    > nie wygłupiaj się, że będziesz chorować w tak pięknych okolicznościach przyrody
    > i pogody akurat w długi majowy weekend! :-(
    > Zdrowia życzę!! Trzymaj się!
    >
    > i pozdrawiam
    > :-)

    No mi też wykładał podobnie jak innym wtedy, dlatego uśmiałam się jak trafiłam na to archiwum. Miałam od początku pobytu na tym forum wrażenie mgliste, że nie jestem "narodem wybranym";) i że on tak musi mieć i w stosunku do innych pań (no bo skąd nagle tyle bezinteresownej żółci wylanej na obcą osobę) ale ucieszyłam się, że nie tylko kobiety bywały obiektem jego "literackich uniesień" /pozycja cudzysłowu nieprzypadkowa ;)/. Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
    A co do chorowania- terminu się nie wybiera :))) i tak się cieszę, że nie na przeprowadzkę i Święta padło- no i że mam z kim sobie popisać kwitnąc w domu zamiast majówkować.
    Dzięki za życzenia, również pozdrawiam :)!
  • aaugustw 30.04.11, 20:55
    upsididit1 napisała:
    > ... Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że
    > do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
    _________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam... ;-)
    Jam sie nie wzburzyl szanowna kolezanko... - Jam jest leniwy
    do czytania, a tam bylo tego zbyt duzo...!
    Ty, z kolei widze lubisz patrzec do zasmarkanej juz chusteczki...!?
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 21:09
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ... Za to kolega August wyraźnie się wzburzył, że
    > > do tego archiwum niechcący wlazłam, ciekawe czemu ;)?
    > _________________________________________________.
    > Pytasz, wiec odpowiadam... ;-)
    > Jam sie nie wzburzyl szanowna kolezanko... - Jam jest leniwy
    > do czytania, a tam bylo tego zbyt duzo...!
    > Ty, z kolei widze lubisz patrzec do zasmarkanej juz chusteczki...!?
    > A...
    To że jesteś leniwy do czytania zanim odpiszesz- już dawno zauważyłam. Cieszę się więc, że wreszcie sam to dostrzegasz, znowu postęp :)!
  • aaugustw 30.04.11, 20:49
    2-lena napisała:
    > ... już w 2008 Wolfowi August wykładał to co mnie niedawno, o braku konieczności używ
    > ania rozumu), to trochę musi potrwać.
    > Bądźmy cierpliwe ;-)
    ___________________________________.
    To zdaje sie ty, lena pisalas tu o tym koniu,
    ze kazdy widzi jaki on jest, czy cos takiego, szkapowatego...(!?).
    Zaloze sie z toba natomiast, ze nigdy nie zastanawialas sie nad
    wnetrzem konia i jego mozgiem...!
    Kobiety, np. maja tylko jedna komorke wiecej, a to tylko dlatego tak
    ich Bog stworzyl, zeby nie wypily wody z wiadra podczas mycia schodow...
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 21:04
    aaugustw napisał:

    na temat 2-leny
    > Zaloze sie z toba natomiast, ze nigdy nie zastanawialas sie nad
    > wnetrzem konia

    August, to nie fair taki zakład :))). Z góry wiesz, że Lena medytuje o innych sprawach niż wnętrze konia (chyba że przypadkiem jest po weterynarii:) a ja, nowa- mogłam się dać podpuścić. Chciałeś wygrać zakład podstępem, nieładnie oj nieładnie ;)))....
  • aaugustw 30.04.11, 21:14
    upsididit1 napisała:
    > August, to nie fair taki zakład :))). Z góry wiesz, że Lena medytuje o innych s
    > prawach niż wnętrze konia (chyba że przypadkiem jest po weterynarii:) a ja, now
    > a- mogłam się dać podpuścić. Chciałeś wygrać zakład podstępem, nieładnie oj nie
    > ładnie ;)))....
    ______________.
    Skad to wiesz...!?
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 20:43
    upsididit1 napisała:
    > No właśnie wróciłam od doktora (uwielbiam zapalenia oskrzeli ;), zwłaszcza kied
    > y jest ładna pogoda) i................oczom nie wierzę, chyba wszystko mi przej
    > dzie bez antybiotyków!
    > Bo już nie wiem co mnie bardziej dusiło- oskrzela czy wyczyny pisarskie Augusta
    > . No a tu taka niespodzianka!!!! No, no :)!
    > Wprawdzie- jak trafnie zaznaczyłaś- dobrze by było aby August nie mylił progres
    > u z regresem- ale nie czepiajmy się- on robi takie "duże czeskie błędy"- przest
    > awia słowa a nie litery ;)... Potraktujmy więc to - na zachętę- jako kolejną je
    > go zwykłą literówkę :).
    > Mnie też cieszą postępy i serdecznie podpisuję się pod pozdrowieniami :)!
    ______________________________________________.
    Po tym, co tu napisalas mam wrazenie, ze ty pomylilas
    zapalenie oskrzeli z zapaleniem opon mozgowych...(!?).
    Ale moge sie mylic, w koncu p. doktorem nie jestem, choc
    oni nb. guzik sie znaja na alkoholizmie i lecza tylko juz jego skutki...! :-(
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 20:57
    aaugustw napisał:

    > Po tym, co tu napisalas mam wrazenie, ze ty pomylilas
    > zapalenie oskrzeli z zapaleniem opon mozgowych...(!?).
    > Ale moge sie mylic, w koncu p. doktorem nie jestem, choc
    > oni nb. guzik sie znaja na alkoholizmie i lecza tylko juz jego skutki...! :-(
    > A...
    Jak sam trafnie zauważyłeś- nie jesteś doktorem. W każdym poście jakiś postęp, brawo:)! Tylko nie ulegaj pisemnie swoim wrażeniom, gdyż wiodą Cię na manowce ;))), co już wielokrotnie zostało Ci udowodnione.
  • aaugustw 30.04.11, 21:03
    upsididit1 napisała:
    > Jak sam trafnie zauważyłeś- nie jesteś doktorem...
    ____________________________________________.
    Ale dr. Bob nim byl, a ja od niego duzo sie nauczylem!
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 21:28
    esaaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > Jak sam trafnie zauważyłeś- nie jesteś doktorem...
    > ____________________________________________.
    > Ale dr. Bob nim byl, a ja od niego duzo sie nauczylem!
    > A...
    1. co było a nie jest nie pisze się w rejestr ;))
    2. żałosne jest używanie cudzego autorytetu (w dodatku nieżyjący nie może się bronić:)
    do obrony impertynencji tak towarzyskich jak i logicznych
    3. dużo- to jeszcze nauki przed Tobą- ale powodzenia (tylko nie licz, iż "nie matura a chęć szczera" ;)))
  • aaugustw 30.04.11, 21:38
    upsididit1 napisała:
    Bla, bla...
    _____________________________________________________________.
    Ok, pomalu musze juz zapowiedziec zakonczenie tej dzisiejszej pisaniny... -
    Jutro wczesnie wyjezdzam...
    Chyba, ze ktos z forumowiczow spotkal sie juz z takim fenomenem, ze
    kobiety przestaly pierwsze pisac, czy "gadac", wtedy popisze sobie jeszcze troche...!
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 21:48
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > Bla, bla...
    > _____________________________________________________________.
    > Ok, pomalu musze juz zapowiedziec zakonczenie tej dzisiejszej pisaniny... -
    > Jutro wczesnie wyjezdzam...
    > Chyba, ze ktos z forumowiczow spotkal sie juz z takim fenomenem, ze
    > kobiety przestaly pierwsze pisac, czy "gadac", wtedy popisze sobie jeszcze troc
    > he...!
    > A...

    I tak nikt Cię, Auguście, nie przebije w ilości postów na tym forum. Produkujesz je codzinnie niemalże w ilościach hurtowych.
    Ale skoro masz ochotę "popisać", to bardzo proszę o odpowiedź na to:


    Auguście, napiszę bez droczenia się, bo Ty znów boisz się napisać pierwszy:)

    Ty zapewne uważasz, że jesteś bardziej normalny ode mnie (bo chyba nie uważasz mnie za bardziej normalną od Ciebie, prawda? dałeś temu wyraz w swoich postach).
    Ja zaś uważam, że jestem bardziej normalna od Ciebie.
    Twoje ego i moje ego wskazały na nas samych.
    Czyje więc ego jest bardziej nadęte? A czyje jest bardziej pokorne?
    Zagadka Sfinksa co? ;-)

    Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród zwykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uzależnieni).
    Normalny = zwykły.


  • upsididit1 30.04.11, 22:14
    2-lena napisała:

    > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród z
    > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uz
    > ależnieni).
    > Normalny = zwykły.

    Uważaj, Leno, bo jak napisałam że jestem zwykła, to August mnie pouczył iż jestem jedynie "zwykłą alkoholiczką". Chociaż- na potrzebę innej chwili, gdy brakowało mu argumentów, nie zasługiwałam na czcigodne miano alkoholiczki i byłam dla Augusta tylko zwykłą pijaczką.
    Zabolało mnie to, oj zabolało ;))) ale- do rzeczy. Jeśli August podąży SWOIM torem myślenia- to dowiesz się się, że wszyscy, których do tej pory miałaś za normalnych, to normalni alkoholicy ;)
  • 2-lena 30.04.11, 22:34
    Upsididit1 napisała:
    Jeśli August podąży SWOIM torem myślenia- to dowiesz się się, że wszyscy, których do tej pory miałaś za normalnych, to normalni alkoholicy ;)

    Poniekąd Twoje przypuszczenie zawiera się w tym zdaniu Augusta:
    „Winni sa tylko ci, ktorzy pija, choc nie musza...!”
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,123583386,124771962,Re_W_ogole_i_w_szczegole_.html
    ;-))

    Wszystko na odwrót (to z pokorą i nadętym ego jest niezłe, nie sądzisz?, ciekawe, czy doczekam się odpowiedzi?) i tak zakręcone, żeby stworzyć pozór filozoficznej głębi, którą zrozumieć moją tylko wtajemniczeni w AA ;-)
    Pisałam już to Augustowi wcześniej:
    A król jest nagi, każde dziecko to widzi :-)

  • upsididit1 30.04.11, 23:05
    2-lena napisała:
    > Wszystko na odwrót (to z pokorą i nadętym ego jest niezłe, nie sądzisz?, ciekaw
    > e, czy doczekam się odpowiedzi?) i tak zakręcone, żeby stworzyć pozór filozofic
    > znej głębi, którą zrozumieć moją tylko wtajemniczeni w AA ;-)

    Nie liczyłabym na konkretną odpowiedź- ma świetną wymówkę w postaci wyjazdu, aby "zapomnieć" jakie baty tu dziś dostał :))))....
  • aaugustw 30.04.11, 22:28
    2-lena napisała:
    > Auguście, napiszę bez droczenia się, bo Ty znów boisz się napisać pierwszy:)
    > Ty zapewne uważasz, że jesteś bardziej normalny ode mnie (bo chyba nie uważasz
    > mnie za bardziej normalną od Ciebie, prawda? dałeś temu wyraz w swoich postach).
    > Ja zaś uważam, że jestem bardziej normalna od Ciebie.
    > Twoje ego i moje ego wskazały na nas samych.
    > Czyje więc ego jest bardziej nadęte? A czyje jest bardziej pokorne?
    > Zagadka Sfinksa co? ;-)
    >
    > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród z
    > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uz
    > ależnieni).
    > Normalny = zwykły.
    ___________________________________________.
    Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
    A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
    z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
    A...
    Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.
  • 2-lena 30.04.11, 22:39
    aaugustw napisał:

    > ___________________________________________.
    > Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
    > A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
    > z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
    > A...
    > Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.

    -------------------------------------

    Przyznam, że bardziej zależy mi na odpowiedzi w sprawie ego :-)
    To chyba możesz załatwić od ręki?
  • upsididit1 30.04.11, 22:49
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "w
    > śród z
    > > wykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli ni
    > gdy uz
    > > ależnieni).
    > > Normalny = zwykły.
    > ___________________________________________.
    > Rozstrzygniemy to po moim powrocie - zwykla...! ;-)
    > A jednak sie roznimy, bo ja jestem tez zwykly, ale alkoholik,
    > z ktorym TY sie ciagle mierzysz... ;-)
    > A...
    > Ps. Rozmawialem telefonicznie... - Musialem pomoc pewnej dziewczynie.

    Leno, nie godzi się! ty chcesz się z NIM mierzyć? Z taką motyczką na Słońce się porywasz ;))?
    Przecież w p.s. August wyraźnie Cię informuje (tak niby mimochodem, na marginesie :))), iż jest (oprócz tego co już wiemy: czyli wszechwiedzącym, wybitynym i obdarzonym telepatycznym i demonicznym talentem diagnostą i ordynatorem internetowego oddziału terapii uzależnień) o paru istotnych sprawach. A mianowicie- iż w realu jest autorytetem- ludzie do niego wydzwaniają po nocy z prośbą o pomoc, jest skromny-nie afiszuje się z tym, jest także pełen serca, dobroci dla ludzi, delikatności i taktu (z czym już najmniej się afiszuje ;))). Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzieję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi sobie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :)))...

  • 2-lena 30.04.11, 23:53
    Upsididit napisała:
    Leno, nie godzi się! ty chcesz się z NIM mierzyć? Z taką motyczką na Słońce się porywasz ;))?
    Przecież w p.s. August wyraźnie Cię informuje (tak niby mimochodem, na marginesie :))), iż jest (oprócz tego co już wiemy: czyli wszechwiedzącym, wybitynym i obdarzonym telepatycznym i demonicznym talentem diagnostą i ordynatorem internetowego oddziału terapii uzależnień) o paru istotnych sprawach. A mianowicie- iż w realu jest autorytetem- ludzie do niego wydzwaniają po nocy z prośbą o pomoc, jest skromny-nie afiszuje się z tym, jest także pełen serca, dobroci dla ludzi, delikatności i taktu (z czym już najmniej się afiszuje ;))).

    ---------------------------
    :-)
    Tak, manipuluje klasycznie i to w kilku miejscach. Nie chciałam robić zamieszania, bo znów odbieglibyśmy od interesującego mnie sedna sprawy. To Augusta metoda, jak nie wie, co napisać, to chociaż tak odwróci uwagę na jakiś czas, a nuż zapomni rozmówca, wpędzony w poczucie winy, że zabiera cenny czas :-(

    Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzieję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi sobie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :)))...

    :-)
    Trafnie:-)
    Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania, zaniżania, kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentnych, albo mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach życia ;-).
    Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy gorsze ;-) Ot taka filozofia.
    Innej drogi nie potrafi znaleźć na wyleczenie się z kompleksów rozmaitych, a na pewno nie zamierza jej szukać pracując nad sobą, czy swoim realnym życiem, woli „pracować” nad innymi ;-)

    Eska to zjawisko, o którym napisałaś, nazwała w odniesieniu do „trzeźwiejących” alkoholików „doskonalczość”, a ich „doskonalcami” („trzeźwienie” i „rozwój duchowy” stanowi sens ich życia, jest wręcz jego synonimem, niektórzy nawet nie mówią,: odkąd żyję, nie widziałam…”, ale „odkąd trzeźwieję, nie widziałam…” ;-))
    Zresztą dużo ciekawych socjologicznie spostrzeżeń z tym związanych zamieściła Eska na forach, przez co zresztą naraziła się tym najbardziej gorliwym w doskonalczości ;-)
    W archiwach można poszukać, na pewno jest.


  • upsididit1 01.05.11, 11:13
    upsididit1 napisała:
    > Nie znam się na tym, ale wygląda mi to na efekt Krugera-Dunninga. Mam nadzi
    > eję, że August, który dziś udowodnił iż już umie z googli korzystać sprawdzi so
    > bie po powrocie, co to takiego, zanim napisze, że taki efekt nie istnieje :))).
    > ..

    lena napisała:
    > :-)
    > Trafnie:-)
    > Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania, zaniżania,
    > kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentnych, albo
    > mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach życia ;-)
    > .
    > Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy g
    > orsze ;-) Ot taka filozofia.
    > Innej drogi nie potrafi znaleźć na wyleczenie się z kompleksów rozmaitych, a na
    > pewno nie zamierza jej szukać pracując nad sobą, czy swoim realnym życiem, wol
    > i „pracować” nad innymi ;-)
    Rozczarowałam się Leno "nasz" August wstał, w google wlazł, ale tego co potrzeba nie sprawdził. Myśli, że mu się upieką konkretne odpowiedzi na wszystko co padło wczoraj.
    proponuję więc wszystkim, którzy brali w tej pisaninie udział, zawiesić ten wątek do czasu powrotu Augusta. De mortuis /;))/ nil, nisi bene...
    p.s. w wolnej chwili podrzuć mi proszę linki do archiwów w których jak piszesz Eska poruszała ciekawe tematy
  • e4ska 01.05.11, 15:52
    Nie sądzę, żebym gdzieś "poruszała ciekawe tematy" - raczej brałam udział w rożnych ciekawych dyskusjach, mniej lub bardziej burzliwych.

    W ogóle to niewiele piszę... czy tu, czy gdzieś indziej (na jeszcze dwóch forach swego czasu) można jednak powiedzieć, że dzisiaj osoba, która sama z siebie, swoim aktem woli, co tam, prawdę mówiąc - bez nijakiego wysilania się, refleksji sterowanych przez "fachowców" albo rodzinę, bez zamiany alkoholizmu na inne uzależnienia, w tym np. uzależnienie od Internetu, bez zapaści rodzinnych czy w kręgu znajomych - nie jest już tak bezczelnie atakowana jak jeszcze parę lat temu.

    Otóż w tej chwili coraz więcej osób stwierdza, że do porzucenia nałogu alkoholowego można podejść indywidualnie, a pomoc terapeutyczna, aowska czy jakakolwiek inna nie jest konieczna. Co więcej, czasem zwyczajnie szkodzi.

    Pozostawanie w kręgach grup pomocno-mistycznych spełnia inne potrzeby, które niewiele mają wspólnego z zaprzestaniem picia.

    Jeśli bierzemy pod uwagę opcję następującą: skoro picie przynosi nadmierne kłopoty, grozi utratą zdrowia, a nawet życia - to próbujemy przerwać ciągi, aby za którymś razem udało się nam wrócić do normalności. I nie ma to nic wspólnego z cudem takim, jak ocalenie po skoku z 10 piętra. Nie potrzeba też żadnych przełomów duchowych, ucieczki w dewocję czy inne kruchty - to są bzdury. Kto chce, niech na to idzie, a kto nie chce, ten nawet starać się nie musi, aby zachować trzeźwość.

    Ja tam się nie wysilam na trzeźwienie, nawet nie pamiętam, ile się już latek uzbierało. Wolę inne rocznice :-)

    Zwisa mi mój alkoholizm i powiewa, jak sztandar czerwony na majowym wietrze. Kiedyś bardziej mnie interesowały teoretyczne czy socjologiczne ceregiele i celebry, a teraz mi przeszło.

    Normalna kolej rzeczy.
    zdrufka :-)

  • upsididit1 01.05.11, 17:25
    e4ska napisała:
    można jednak powiedzieć, że dzisiaj osoba, która sama z siebie,
    > swoim aktem woli, co tam, prawdę mówiąc - bez nijakiego wysilania się, refleksj
    > i sterowanych przez "fachowców" albo rodzinę, bez zamiany alkoholizmu na inne u
    > zależnienia, w tym np. uzależnienie od Internetu, bez zapaści rodzinnych czy w
    > kręgu znajomych - nie jest już tak bezczelnie atakowana jak jeszcze parę lat t
    > emu.
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Tak czy owak- taka czy trochę podobna a więc "niezrzeszona" osoba- zaatakowana zostaje.
    Takie rytuały inicjacyjne typowe dla plemion pierwotnych :) przetrwały, a jakże - w postaci "fali" w wojsku czy "otrzęsin" nowicjuszy róznych stowarzyszeń. Dura lex sed lex ;)).

    > Otóż w tej chwili coraz więcej osób stwierdza, że do porzucenia nałogu alkoholo
    > wego można podejść indywidualnie, a pomoc terapeutyczna, aowska czy jakakolwiek
    > inna nie jest konieczna. Co więcej, czasem zwyczajnie szkodzi.
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------
    To, że szkodzi to ja już na paru osobach zauważyłam. Ale- uznaję to za "zło mniejsze".
    W końcu lepszy "trudny przypadek" z którym trzeba się trochę "powozić", niż łatwe, nie wymagające już zażywania awiomarinu składanie wiązanki na grobie.
    >
    > Pozostawanie w kręgach grup pomocno-mistycznych spełnia inne potrzeby, które ni
    > ewiele mają wspólnego z zaprzestaniem picia.
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Ależ mają Esko. Wiara, w cokolwiek, byleby ślepa- odbiera konieczność ustawicznego myślenia. Łykasz gotową pigułkę- i masz odpowiedź na wszystko. Uprzedzając pytanie- jestem wierząca ale nie bezrefleksyjna. Urodziłam się jako ateistka :))), sama się nawróciłam, potem sama się z Bogiem pokłóciłam na lata, nie tak dawno-pogodziłam i.... żyjemy w pogodnej, rodzinnej symbiozie bez zbytnich nadmiernych obopólnych roszczeń :). "Jeśli chcesz od Boga cudu wygranej w totolotku- daj mu szansę, kup los" ;)...

    > Jeśli bierzemy pod uwagę opcję następującą: skoro picie przynosi nadmierne kłop
    > oty, grozi utratą zdrowia, a nawet życia - to próbujemy przerwać ciągi, aby za
    > którymś razem udało się nam wrócić do normalności. I nie ma to nic wspólnego z
    > cudem takim, jak ocalenie po skoku z 10 piętra. Nie potrzeba też żadnych przeł
    > omów duchowych, ucieczki w dewocję czy inne kruchty - to są bzdury. Kto chce, n
    > iech na to idzie, a kto nie chce, ten nawet starać się nie musi, aby zachować t
    > rzeźwość.
    --------------------------------------------------------------------------------------------------
    Po mojemu przełom jest konieczny, w końcu alkohol to nie zbyt długi seans z bajkami o "Pomysłowym Dobromirze" w tv i nie da się od tak- wyłączyć odbiornika. Nie popełniajmy błędu Napoleona w postaci lekceważenia siły przeciwnika...

    pozdrowionka:)!
  • 2-lena 06.05.11, 10:23
    Upsi napisała:
    p.s. w wolnej chwili podrzuć mi proszę linki do archiwów w których jak piszesz Eska poruszała ciekawe tematy
    Eska sama już odpowiedziała. Nie pamiętam konkretnych nazw tematów, pisywałyśmy na forach (kilku) od ładnych paru lat, więc te wypowiedzi były w różnych miejscach. Ja piszę z przerwami od 2005 roku. Aż trudno uwierzyć, że aż tyle lat już minęło!. Pamiętam, jak napisałam na forum (moim pierwszym, już nieistniejącym), że mojej córeczce wyrżnął się pierwszy ząbek (w dzień śmierci papieża) a to już 6 lat przeleciało i córka ma już dużo zębów stałych, a papieża ogłoszono błogosławionym.
    Jak przypomnę sobie coś ciekawego lub znajdę w trakcie zwiedzania tutejszych archiwów, to oczywiście prześlę. Należy zaopatrzyć się w solidne sito i wyruszyć do kopalni z archiwami niczym poszukiwacz diamentów.;-) na co chwilowo nie mam czasu, bo zawodowo akurat „łowię perły” :-))
    Pozdrawiam
  • aaugustw 11.05.11, 11:50
    upsididit1 napisała (do leny o A...):
    > ... Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania, zaniżania, kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentnych, albo mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach życia ;-)
    Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy gorsze ;-) Ot taka filozofia. <
    ________________________________________________________________________.
    Slaba z ciebie takze filozofka... - Ja czulbym sie lepiej gdybys byla lepsza alkoholiczka...! ;-)
    A...
    Ps. Co masz na mysli, piszac o jakichś realnych osiągnięciach w jakichkolwiek innych dziedzinach życia...!? - Masz na mysli swiadectwa i dyplomy z czasow PZPR-u?
  • upsididit1 11.05.11, 12:12
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała (do leny o A...):
    > > ... Jeszcze należałoby dodać punkt, że osoby te mają potrzebę negowania,
    > zaniżania, kwestionowania, ośmieszania poziomu osób bardziej od nich kompetentn
    > ych, albo mających jakieś realne osiągnięcia w jakichkolwiek innych dziedzinach
    > życia ;-)
    > Bo tylko wtedy taki np. August będzie czuł się dobrze, jak ja czy Ty będziemy g
    > orsze ;-) Ot taka filozofia. <
    > ________________________________________________________________________.
    > Slaba z ciebie takze filozofka... - Ja czulbym sie lepiej gdybys byla lepsza al
    > koholiczka...! ;-)
    > A...
    > Ps. Co masz na mysli, piszac o jakichś realnych osiągnięciach w jakichkolwiek i
    > nnych dziedzinach życia...!? - Masz na mysli swiadectwa i dyplomy z czasow PZPR
    > -u?

    Hej hej, witaj Auguście :))), może ze mnie słaba filozofka za to z Ciebie słaby kopista- przytoczony fragment napisała Lena do mnie a nie ja do Leny, ale coż to za różnica jak można komukolwiek dokuczyć zamiast powiedzieć: "dzień dobry", jesteś nie do podrobienia :))). Nie wiem czyje więc dyplomy Cię uwierają, moje czy Leny, ale jak mniemam obie- za PZPR-u - byłyśmy dziećmi :)). Żeby Cię dobić ;) przyznam, że owszem, miałam jeden z tamtej epoki, za brąz w konkursie "Żołnierz w ruchu". Nagroda- zdjęcia ruskich pancerników + "Rogaś z Doliny Roztoki". Doigrałeś się:), wobec ataku musiałam się pochwalić i teraz nie zaśniesz z zazdrości ;))...
  • aaugustw 11.05.11, 13:21
    upsididit1 napisała:
    > Hej hej, witaj Auguście :))), może ze mnie słaba filozofka za to z Ciebie słaby
    > kopista...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    To dlatego, ze ja nikogo juz nie kopiuje... - Staram sie byc soba...!
    __________________________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... Nie wiem czyje więc dyplomy Cię uwierają, moje czy Leny... - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dla mnie to bez roznicy... - Osobiscie cenie sobie jakosc, nie ilosc...! :-\
    ___________________________.
    upsididit1 napisała dalej:
    > ... jak mniemam obie- za PZPR-u - byłyśmy dziećmi :))...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    PZPR powstalo w 1948 roku...!
    A...
  • upsididit1 11.05.11, 13:39
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > Hej hej, witaj Auguście :))), może ze mnie słaba filozofka za to z Ciebie
    > słaby
    > > kopista...
    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > To dlatego, ze ja nikogo juz nie kopiuje... - Staram sie byc soba...!
    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

    1. Starć się nie musisz ;). Za to wypadałoby przyznać się do błędnego kopiowania.

    > __________________________________.
    > upsididit1 napisała dalej:
    > > ... Nie wiem czyje więc dyplomy Cię uwierają, moje czy Leny... - - - - -
    > - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Dla mnie to bez roznicy... - Osobiscie cenie sobie jakosc, nie ilosc...! :-\
    > ___________________________.
    2. A skąd wiesz że obie mamy ich dużo???? :)))))). Przez grzeczność nie zapytam o Twoje :).

    > upsididit1 napisała dalej:
    > > ... jak mniemam obie- za PZPR-u - byłyśmy dziećmi :))...
    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > PZPR powstalo w 1948 roku...!

    3. czy pisałeś o dacie powstania PZPR, czy o czasach PZPR? Nie szpanuj tymi googlami plis, nawet ściągnięta riposta powinna być logiczną ripostą...

    4. ciekawam, czy Rogaś tak Cię ubódł, czy pancerniki zmiotły, że pominąłeś ten arcy-istotny wątek ;)...
  • aaugustw 11.05.11, 14:40
    upsididit1 napisała:
    > ... ciekawam, czy Rogaś tak Cię ubódł, czy pancerniki zmiotły, że pominąłeś ten
    > arcy-istotny wątek ;)...
    ___________________________________________________.
    Arcy-istotny...!? :-o
    Kto to jest (lub co to jest) ten "rogas"...!?
    Kto to jest (lub co to sa) te "pancerniki"...!?
    A...
    Ps. Nie ma takiego slowa w j.pl: "ciekawam"
  • upsididit1 11.05.11, 15:06

    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ... ciekawam, czy Rogaś tak Cię ubódł, czy pancerniki zmiotły, że pominą
    > łeś ten
    > > arcy-istotny wątek ;)...
    > ___________________________________________________.
    > Arcy-istotny...!? :-o
    > Kto to jest (lub co to jest) ten "rogas"...!?
    > Kto to jest (lub co to sa) te "pancerniki"...!?
    > A...
    > Ps. Nie ma takiego slowa w j.pl: "ciekawam"

    również bez komentarza
  • aaugustw 11.05.11, 15:36
    upsididit1 napisała:
    > również bez komentarza
    ___________________________.
    Wiec po co to wogole pisac...(!?) :-o
    A...
    Ps. Aby napisac komentarz, potrzeba cos wiedziec...!
  • upsididit1 30.04.11, 21:53
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > Bla, bla...
    > _____________________________________________________________.
    > Ok, pomalu musze juz zapowiedziec zakonczenie tej dzisiejszej pisaniny... -
    > Jutro wczesnie wyjezdzam...
    > Chyba, ze ktos z forumowiczow spotkal sie juz z takim fenomenem, ze
    > kobiety przestaly pierwsze pisac, czy "gadac", wtedy popisze sobie jeszcze troc
    > he...!
    > A...

    Jak cytujesz- to cytuj a nie wstawiaj swoje "bla bla". Rozumiem, że masz chęć uciec z placu boju na którym tak sromotnych klęsk doznajesz, ale nic z tego, po angielsku to wychodzą dżentelmeni ;)....
  • aaugustw 30.04.11, 22:30
    upsididit1 napisała:
    > ... Rozumiem, że masz chęć u
    > ciec z placu boju na którym tak sromotnych klęsk doznajesz, ale nic z tego, po
    > angielsku to wychodzą dżentelmeni ;)....
    _________________________________________.
    Wy mi sie obydwie dzisiaj przysnicie...! ;-)
    Wtedy jako dzentelmen nawet chrapac przestane...! :-\
    A... ;-)
  • upsididit1 30.04.11, 22:54
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ... Rozumiem, że masz chęć u
    > > ciec z placu boju na którym tak sromotnych klęsk doznajesz, ale nic z teg
    > o, po
    > > angielsku to wychodzą dżentelmeni ;)....
    > _________________________________________.
    > Wy mi sie obydwie dzisiaj przysnicie...! ;-)
    > Wtedy jako dzentelmen nawet chrapac przestane...! :-\
    > A... ;-)

    no to słodkich snów :))
  • aaugustw 30.04.11, 20:33
    2-lena napisała:
    > ... Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
    > Czytaj nas dalej :-) ;-)
    _________________________________________________________.
    Bede, bede czytal... - Takze jak wroce ze Zlotu AA i Konferencji AA
    bede was dalej czytal, dopiero wtedy widze jakim ja bylem do tylu
    w swym rozwoju...! (i w swej nie normalnosci...!) :-(
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 20:50
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > ... Pozdrawiam. Cieszą mnie Twoje postępy. :-)
    > > Czytaj nas dalej :-)
    _________________________________________________________.
    > Bede, bede czytal... - Takze jak wroce ze Zlotu AA i Konferencji AA
    > bede was dalej czytal, dopiero wtedy widze jakim ja bylem do tylu
    > w swym rozwoju...! (i w swej nie normalnosci...!) :-(
    > A...

    Nie "widzę" ale "zobaczę", znowu malutki błedzik językowy ;), ale i tak się cieszę Auguście i życzę owocnego wZlotu :)...
  • aaugustw 30.04.11, 21:02
    upsididit1 napisała:
    > Nie "widzę" ale "zobaczę", znowu malutki błedzik językowy ;), ale i tak się cie
    > szę Auguście i życzę owocnego wZlotu :)...
    ____________________________________.
    I znowu przekrecasz fakty i slowa, jak lena...
    To ma byc: "WIDZE", (widze podczas czytania waszych tekstow... itd...!)
    A...
    Ps. Dziekuje za ten wZlot, ja z kolei zycze tobie lagodnego opuszczenia, spuszczenia sie,
    czy jak to sie mowi, (no w kazdym badz razie nie upadku z tej sztucznej wysokosci, na jaka sie z lena wznioslyscie, wy jednoskrzydlowe anioly trzymajace sie za rece...!
  • upsididit1 30.04.11, 21:21
    aaugustw napisał:

    > Ps. Dziekuje za ten wZlot, ja z kolei zycze tobie lagodnego opuszczenia, spuszc
    > zenia sie,
    > czy jak to sie mowi, (no w kazdym badz razie nie upadku z tej sztucznej wysokos
    > ci, na jaka sie z lena wznioslyscie, wy jednoskrzydlowe anioly trzymajace sie z
    > a rece...!
    "Łoboziu" :))), mężczyzna mi życzy spuszczenia się. To szczytowy (dosłownie:) przejaw myślenia życzeniowego i projekcji oczekiwań razem wziętych :))))).
    No ale widać, że to Mężczyzna pisał :)- "jednoskrzydłowe" anioły. Ten tekst godzien jest wiersza i mówię to najpoważniej w świecie. Od szaleństwa- blisko do geniuszu :), gratuluję August...
  • aaugustw 30.04.11, 21:32
    upsididit1 napisała:
    > ... Od szaleństwa- blisko do geniuszu :), gratuluję August...
    __________________________________________________.
    Takie sa juz one, te alkoholiki...! ;-)
    (te "anioly" to z AA)...
    A...

  • 2-lena 30.04.11, 21:11
    No cóż, Upsididit, wyglda na to, że zbyt pochopnie pochwaliłyśmy ten dzień, przed zachodem...
    Znów niewybredne kawały o kobietach, o nas jak widać co pisze August ..., ale żeby własne pisanie na forum nazywać smarkami?!
    Miejmy nadzieję, że to gorączka, maligna, która przyniesie zdrowienie ;-)
  • pierzchnia 30.04.11, 21:00
    August !
    Wczoraj się wykąpałem, w jeziorze - chyba ktoś kłusował bo cały czas czułem jakby prąd elektryczny przebiegał przez moje ciało.
    Na szczęście, po tym wszystkim, mój znajomy zaaplikował mi kąpiel leczniczą:
    mamzdrowie.pl/kapiel-w-piwie-na-zdrowie-i-urode/
  • upsididit1 30.04.11, 21:12
    pierzchnia napisał:

    > August !
    > Wczoraj się wykąpałem, w jeziorze - chyba ktoś kłusował bo cały czas czułem jak
    > by prąd elektryczny przebiegał przez moje ciało.
    > Na szczęście, po tym wszystkim, mój znajomy zaaplikował mi kąpiel leczniczą:
    > mamzdrowie.pl/kapiel-w-piwie-na-zdrowie-i-urode/

    ;)))
  • aaugustw 30.04.11, 21:12
    pierzchnia napisał:
    > August !
    > Wczoraj się wykąpałem, w jeziorze - chyba ktoś kłusował bo cały czas czułem jak
    > by prąd elektryczny przebiegał przez moje ciało.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - -
    Masz szczescie, ze nie pijesz... - Alkohol lepiej przewodzi prad...!
    __________________________.
    pierzchnia napisał dalej:
    > Na szczęście, po tym wszystkim, mój znajomy zaaplikował mi kąpiel leczniczą:
    > mamzdrowie.pl/kapiel-w-piwie-na-zdrowie-i-urode/
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Takie kapiele na wiele sie nie zdaja, przyzwyczaja tylko pomalu do wilgotnej ziemi... ;-)
    A...
  • pierzchnia 30.04.11, 21:19
    aaugustw napisał:

    > Masz szczescie, ze nie pijesz... - Alkohol lepiej przewodzi prad...!

    Być może, ale wtedy się go nie czuje...

    > Takie kapiele na wiele sie nie zdaja, przyzwyczaja tylko pomalu do wilgotnej zi
    > emi... ;-)
    > A...
    www.youtube.com/watch?v=v9MTGNaEXGM
  • upsididit1 30.04.11, 21:39
    pierzchnia napisał:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > Masz szczescie, ze nie pijesz... - Alkohol lepiej przewodzi prad...!
    >
    > Być może, ale wtedy się go nie czuje...
    >
    > > Takie kapiele na wiele sie nie zdaja, przyzwyczaja tylko pomalu do wilgot
    > nej zi
    > > emi... ;-)
    > > A...
    > www.youtube.com/watch?v=v9MTGNaEXGM
    Pierzchia, oprysk z samolotu mówisz:))))???? Na prawdę dzięki za ten link, podniósł i tak wysoko dziś umieszczoną (mimo oskrzeli) poprzeczkę mojego dobrego humoru:).
    Postaram się kiedyś odwzajemnić (o ile to będzie możliwe)...
  • aaugustw 30.04.11, 21:42
    upsididit1 napisała:
    > ... Na prawdę dzięki za ten link...
    ____________________________.
    Naprawde piszemy razem...!
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 21:59
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > ... Na prawdę dzięki za ten link...
    > ____________________________.
    > Naprawde piszemy razem...!
    > A...

    Tak, masz rację.
  • pierzchnia 30.04.11, 22:22
    NA PR AW DĘ
  • aaugustw 30.04.11, 22:33
    upsididit1 napisała:
    > Tak, masz rację.
    _______________.
    Jak zawsze...!
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 23:00
    aaugustw napisał:

    > upsididit1 napisała:
    > > Tak, masz rację.
    > _______________.
    > Jak zawsze...!
    > A...

    Nie, nie zawsze zarozumialcze :)). W tym jednym, konkretnym przypadku.
  • aaugustw 30.04.11, 14:27
    pierzchnia napisał:
    > Niezły elaboracik się z tego zrobił.
    > Nie wiedziałem, że z Ciebie aż taki Don Juan...
    _________________________________________________.
    Zaraz zepsuje co niektorym (jeszcze pijanym) humor, kiedy
    odpowiem Tobie: To dlatego, ze watki Eli na 102 zawsze sa
    (i byly) wydajne...!
    A... ;-)
  • pierzchnia 30.04.11, 14:33
    Sądzę, że kobiety Cię po prostu lubią...
  • aaugustw 30.04.11, 15:03
    pierzchnia napisał:
    > Sądzę, że kobiety Cię po prostu lubią...
    _________________________________.
    Kobiety tak, (jezeli masz kobiety na mysli...!?)
    A... ;-)
  • upsididit1 30.04.11, 14:45
    aaugustw napisał:

    > pierzchnia napisał:
    > > Niezły elaboracik się z tego zrobił.
    > > Nie wiedziałem, że z Ciebie aż taki Don Juan...
    > _________________________________________________.
    > Zaraz zepsuje co niektorym (jeszcze pijanym) humor, kiedy
    > odpowiem Tobie: To dlatego, ze watki Eli na 102 zawsze sa
    > (i byly) wydajne...!
    > A... ;-)

    A to Ci paradne :))! August postanowił zepsuć humor jedynej pijanej osobie na forum- czyli sobie. Toż to szczyt samogwałtu ;)))!!!


    forum.gazeta.pl/forum/w,176,82613384,,Pytania_Watpliwosci_Alokoholizm_i_trzezwienie_.html?v=2
  • aaugustw 30.04.11, 14:53
    upsididit1 napisała:
    > A to Ci paradne :))! August postanowił zepsuć humor jedynej pijanej osobie na f
    > orum- czyli sobie. Toż to szczyt samogwałtu ;)))!!!
    _________________________.
    Znamy sie... - Znamy...! ;-)
    Juz my tam wiemy o co tu chodzi...! ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 15:04
    > upsididit1 napisała:
    > > A to Ci paradne :))! August postanowił zepsuć humor jedynej pijanej osobi
    > e na f
    > > orum- czyli sobie. Toż to szczyt samogwałtu ;)))!!!
    > _________________________.
    > Znamy sie... - Znamy...! ;-)
    > Juz my tam wiemy o co tu chodzi...! ;-)
    > A...


    :))) i do tego rozdwojenie jaźni w połączeniu z megalomanią "MY- król"... Biedny August!
  • aaugustw 30.04.11, 15:06
    upsididit1 napisała:
    > :))) i do tego rozdwojenie jaźni w połączeniu z megalomanią "MY- król"... Biedn
    > y August!
    ________________________________________.
    Ok, ok... - wycisz sie... - To naprawde pomaga...!
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 13:50
    upsididit1 napisała:
    > chyba wodospadu kolego :). jak tego leku co przeczyszcza z siłą wodospadu...
    _______________________________________________________________________.
    Do tej pory podpierajac sie wzajemnie kulami mialyscie odpowiedzi zblizone do siebie...
    Teraz, kiedy dotknieta zostala tu erekcja, pomieszaly wam sie odpowiedzi totalnie...!
    Brutalnosc i chamstwo pomieszaly sie z sila wodospadu...!? :-o
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:59
    w końcu-uczymy się brutalności i chamstwa od Mistrza :), staramy się przemówić do niego w jego języku, tylko tyle...
  • aaugustw 30.04.11, 14:17
    upsididit1 napisała:
    > w końcu-uczymy się brutalności i chamstwa od Mistrza :), staramy się przemówić
    > do niego w jego języku, tylko tyle...
    ________________________________________.
    Dlaczego brutalności i chamstwa... - Ty pisalas o
    lejacym sie wodospadzie... - Skad ta zmiana...!?
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 13:25
    2-lena napisała:
    > To bardzo przykra dla nas szystkich na forum wiadomość...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dlaczego znowu podpierasz sie (szystkimi"...(!?).
    Skad mozesz o tym wiedziec... - Zyjesz w ich glowach...!?
    Obiecalas, ze nie bedziesz sie oburzac, a co robisz...!
    _____________________.
    2-lena napisała dalej:
    > ... bowiem Tobie do trzeźwości jeszcze strasznie daleko. :-(
    - - - - - - - - - - -
    Papuzenie...!
    ____________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Przede wszystkim lubisz być nietrzeźwy, sprośny, niemiły, mieć w pogadzie kobie
    > ty, to Cię kręci najwyraźniej, więc to będzie trudne.
    > Strasznie zakompleksiony z Ciebie facecik musi być.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zato pewny to sposob zabawy i trzymania ciebie kolo mnie...! ;-)
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 13:32
    aaugustw napisał:

    > Zato pewny to sposob zabawy i trzymania ciebie kolo mnie...! ;-)
    > A...

    Ano widzisz, więc sam potwierdziłeś, w jakim celu tu jesteś i w jakim stanie trzeźwości.
    W trzeźwym świecie nie umiałbyś się znaleźć, więc tańcujesz sobie wokół butelki dalej funkcjonując starymi, pijanymi mechanizmami.



  • aaugustw 30.04.11, 13:41
    2-lena napisała:
    > ... W trzeźwym świecie nie umiałbyś się znaleźć, więc tańcujesz sobie wokół butelki
    > dalej funkcjonując starymi, pijanymi mechanizmami.
    ____________________________________________________________________.
    To bylaby i prawda, gdyby nie to, ze te butelki sa puste wokol ktorych ja tancuje...! ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:52
    jasne ;)! a obalił je za Ciebie spiritus movens ;)....
  • 2-lena 30.04.11, 13:57
    aaugustw napisał:

    > ____________________________________________________________________.
    > To bylaby i prawda, gdyby nie to, ze te butelki sa puste wokol ktorych ja tancu
    > je...! ;-)
    > A...

    Aowcy to nazywają "pijany na sucho"!
  • aaugustw 30.04.11, 14:14
    2-lena napisała:
    > Aowcy to nazywają "pijany na sucho"!
    ________________________________.
    To ci wyszlo... - Szczerze przyznaje...! ;-)
    Mozna nie chodzic do AA i wiele sie od nich nauczyc... - Prawda...! ;-)
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 14:31
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Aowcy to nazywają "pijany na sucho"!
    > ________________________________.
    > To ci wyszlo... - Szczerze przyznaje...! ;-)
    > Mozna nie chodzic do AA i wiele sie od nich nauczyc... - Prawda...! ;-)
    > A...
    -----------------------------
    To może się zastanów, czy z kolei Tobie nie szkodzi chodzenie tam, skoro pijany na sucho jesteś cały czas.

  • aaugustw 30.04.11, 14:50
    2-lena napisała:
    > To może się zastanów, czy z kolei Tobie nie szkodzi chodzenie tam, skoro pijany
    > na sucho jesteś cały czas.
    __________________________________________.
    Nie rozumiesz... - Kazdy alkoholik przypomina sobie od czasu,
    do czasu swoja przeszlosc, aby nie zapomniec o tym kim sie jest...!
    Gdzie moge to robic lepiej, anizeli z dwoma pustymi butelkami...!?
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 16:12
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > To może się zastanów, czy z kolei Tobie nie szkodzi chodzenie tam, skoro
    > pijany
    > > na sucho jesteś cały czas.
    > __________________________________________.
    > Nie rozumiesz... - Kazdy alkoholik przypomina sobie od czasu,
    > do czasu swoja przeszlosc, aby nie zapomniec o tym kim sie jest...!
    > Gdzie moge to robic lepiej, anizeli z dwoma pustymi butelkami...!?
    > A...


    To Twój pogląd, mój jest taki, że każdy alkoholik powinien jedynie pamiętać o tym, że alkohol mu szkodzi i po prostu najzwyczajniej w świecie go nie pić, a żyć i funkcjonować wśród normalnych, trzeźwych ludzi, bo inaczej (od nadmiaru przebywania wśród alkoholików) dzieje się to, co z Tobą- mylisz forumowe rozmówczynie z pusymi butelkami (boś ciągle pijany na sucho):

    Gdzie moge to robic lepiej, anizeli z dwoma pustymi butelkami...!?
    A...


  • aaugustw 30.04.11, 17:12
    2-lena napisała:
    > To Twój pogląd, mój jest taki, że każdy alkoholik powinien jedynie pamiętać o t
    > ym, że alkohol mu szkodzi i po prostu najzwyczajniej w świecie go nie pić, a ży
    > ć i funkcjonować wśród normalnych, trzeźwych ludzi, bo inaczej (od nadmiaru prz
    > ebywania wśród alkoholików) dzieje się to, co z Tobą- mylisz forumowe rozmówczy
    > nie z pusymi butelkami (boś ciągle pijany na sucho):
    ____________________________________________.
    Dziwilbym sie gdyby twoj pogląd byl inny... - Poniewaz
    ty wszystko przypisujesz alkoholowi, ktory Bogu ducha
    jest winien...
    Podobnie sprawa sie ma z tym twoim pogladem; "normalni"... -
    Twoje nadete Ego nie dopuszcza do ciebie prostego pytania:
    Kto tu jest naprawde normalny...!?.
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 18:08
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > To Twój pogląd, mój jest taki, że każdy alkoholik powinien jedynie pamięt
    > ać o t
    > > ym, że alkohol mu szkodzi i po prostu najzwyczajniej w świecie go nie pić
    > , a ży
    > > ć i funkcjonować wśród normalnych, trzeźwych ludzi, bo inaczej (od nadmia
    > ru prz
    > > ebywania wśród alkoholików) dzieje się to, co z Tobą- mylisz forumowe roz
    > mówczy
    > > nie z pusymi butelkami (boś ciągle pijany na sucho):
    > ____________________________________________.
    > Dziwilbym sie gdyby twoj pogląd byl inny... - Poniewaz
    > ty wszystko przypisujesz alkoholowi, ktory Bogu ducha
    > jest winien...

    -----------------------------------------------------------------------
    Ja nic nie przypisuję alkoholowi.
    Nie alkohol, tylko alkoholik, który go pije jest winien. Pisałam Ci to już dawno, spieraliśmy się nawet. Ty twierdziłeś, że choroba jest "winna", którą obdarza alkoholika Siła Wyższa, a on nie jest za nią odpowiedzialny, ja, że alkoholik, który szkodliwą substancję świadomie dostarcza sobie do organizmu.

    > Podobnie sprawa sie ma z tym twoim pogladem; "normalni"... -
    > Twoje nadete Ego nie dopuszcza do ciebie prostego pytania:
    > Kto tu jest naprawde normalny...!?.
    > A...

    A według Ciebie kto tu jest naprawdę normalny?
    Jak Twoje Ego mówi? (malutkie, pokone, jak przypuszczam)
  • aaugustw 30.04.11, 20:39
    2-lena napisała:
    > Ja nic nie przypisuję alkoholowi.
    > Nie alkohol, tylko alkoholik, który go pije jest winien...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Same bledy, same bledy myslowe... - Czlowiek, ktory w jednym obszarze
    zycia robi takie kapitalne bledy, robi je w calym swoim zyciu...!
    Lena, tu nie ma winnych... - Tu jest choroba, do choroby...!!
    Winni sa tylko ci, ktorzy pija, choc nie musza...!
    _______________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > A według Ciebie kto tu jest naprawdę normalny?
    > Jak Twoje Ego mówi? (malutkie, pokone, jak przypuszczam)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty sie droczysz ze mna, prawda...! - Bo nie wierze, zebys byla, az tak... no wiesz co mam na mysli...! :-(
    A... ;-)
  • 2-lena 30.04.11, 20:58
    August napisał:
    -lena napisała:
    > Ja nic nie przypisuję alkoholowi.
    > Nie alkohol, tylko alkoholik, który go pije jest winien...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Same bledy, same bledy myslowe... - Czlowiek, ktory w jednym obszarze
    zycia robi takie kapitalne bledy, robi je w calym swoim zyciu...!
    Lena, tu nie ma winnych... - Tu jest choroba, do choroby...!!
    Winni sa tylko ci, ktorzy pija, choc nie musza...!


    kardynalne, chciałeś napisać ;-) (kapitalny błąd, to byłaby pochwała;-)
    To tylko Twoja ocena, iż błądzę (rozciągasz to jeszcze na całe moje życie, ho, ho), mamy inne zdanie na temat alkoholizmu jako choroby i proszę, żebyś moje zdanie szanował nawet, jak się z nim nie zgadzasz i zechciał wysłuchać argumentów i zastanowił się, czy są logiczne. Ja Twoje zdanie szanuję, chociaż mam odmienne.
    Jeśli nawet jest chorobą, to zawinioną – ja tak uważam, bo nałóg wynika z nadużywania alkoholu. Sam z siebie się nie bierze (inaczej niż np. wada serca).
    A Ty uważasz inaczej.
    Winni sa tylko ci, ktorzy pija, choc nie musza...!
    Skoro w pewnym momencie przestałeś pić, to znaczy że mogłeś przestać prawda? Nawet jeśli wydawało Ci się, że „musisz!”. Gdzieś tkwi błąd w Twoim myśleniu.


    2-lena napisała dalej:
    > A według Ciebie kto tu jest naprawdę normalny?
    > Jak Twoje Ego mówi? (malutkie, pokone, jak przypuszczam)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty sie droczysz ze mna, prawda...! - Bo nie wierze, zebys byla, az tak... no wiesz co mam na mysli...! :-(
    A... ;-)




    Auguście, napiszę bez droczenia się, bo Ty znów boisz się napisać pierwszy:)

    Ty zapewne uważasz, że jesteś bardziej normalny ode mnie (bo chyba nie uważasz mnie za bardziej normalną od Ciebie, prawda? dałeś temu wyraz w swoich postach).
    Ja zaś uważam, że jestem bardziej normalna od Ciebie.
    Twoje ego i moje ego wskazały na nas samych.
    Czyje więc ego jest bardziej nadęte? A czyje jest bardziej pokorne?
    Zagadka Sfinksa co? ;-)

    Zamiast "wśród normalnych, trzeźwych ludzi”, mogłam tam napisać, "wśród zwykłych, trzeźwych ludzi" (takich, co to nie chodzą na AA, bo nie byli nigdy uzależnieni).
    Normalny = zwykły.

  • aaugustw 30.04.11, 21:09
    2-lena napisała:
    > kardynalne, chciałeś napisać ;-) (kapitalny błąd, to byłaby pochwała;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Kolejna bzdura do potegi... - Chcesz pouczac bez podstaw...!
    Blad jest bledem, a kapitalny blad jest negatywnym okresleniem kapitalnego bledu... - Zreszta zobacz w Google, jak mi nie wierzysz...!
    ________________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > ... proszę, żebyś moje zdanie szanował nawet, jak się z nim nie zgadzasz i zechciał wysłuchać argumentów...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie moge na bzdury przymykac oczu...!
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 21:22

    August napisał:
    kapitalny blad jest negatywnym okresleniem kapitalnego Bledu

    Myśl trochę co piszesz :-)
    Poza tym kardynalny jest poprawnie w tym kontekście.

    Nie moge na bzdury przymykac oczu...!
    Nikt Ci nie każe przymykać oczu, ale prosi, abyś mimo lenistwa i nieużywania od dawna rozumu spróbował przezwyciężyć te wady charakteru i przeczytał ze zrozumieniem, a następnie pomyślał, zastanowił się, co piszą inni ludzie na forum na temat alkoholizmu (nie tylko ja zresztą).
  • aaugustw 30.04.11, 21:33
    2-lena napisała:
    > ... a następnie pomyślał, zastanowił się, co piszą inni ludzie na forum na
    > temat alkoholizmu (nie tylko ja zresztą).
    ______________________________________.
    Nie wiem co pisza inni... - Ty piszesz bzdury...!
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 21:40
    aaugustw napisał:

    > ______________________________________.
    > Nie wiem co pisza inni... - Ty piszesz bzdury...!
    > A...

    Nie wiesz, co piszą inni? Bo nie czytasz? Czy nie rozumiesz? (np. Buratino?)
    Zaczynam wątpić, czy czytasz, co ja piszę, na pewno nie ze zrozumieniem, ponieważ nie umiesz podać żadnego merytorycznego argumentu na podparcie swojej opinii, że są to bzdury.


  • aaugustw 30.04.11, 21:44
    2-lena napisała:
    > Nie wiesz, co piszą inni? Bo nie czytasz? Czy nie rozumiesz? (np. Buratino?)
    > Zaczynam wątpić, czy czytasz, co ja piszę, na pewno nie ze zrozumieniem, poniew
    > aż nie umiesz podać żadnego merytorycznego argumentu na podparcie swojej opinii
    > , że są to bzdury.
    ___________________________________________________.
    Ty widze wybierasz sobie tylko chorych inaczej...!
    A co do alkoholizmu juz tyle razy zwrocilem ci uwage na twoje
    bledy myslowe i uczuciowe, ze po tym co teraz napisalas zwatpilem
    czy ty jestes trzezwa...(!?).
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 21:54
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Nie wiesz, co piszą inni? Bo nie czytasz? Czy nie rozumiesz? (np. Buratin
    > o?)
    > > Zaczynam wątpić, czy czytasz, co ja piszę, na pewno nie ze zrozumieniem,
    > poniew
    > > aż nie umiesz podać żadnego merytorycznego argumentu na podparcie swojej
    > opinii
    > > , że są to bzdury.
    > ___________________________________________________.
    > Ty widze wybierasz sobie tylko chorych inaczej...!
    > A co do alkoholizmu juz tyle razy zwrocilem ci uwage na twoje
    > bledy myslowe i uczuciowe, ze po tym co teraz napisalas zwatpilem
    > czy ty jestes trzezwa...(!?).
    > A...
    ------------------------------------------------

    Chory inaczej może oznaczać zdrowy (na zasadzie zbliżonej do podwójnego zaprzeczenia ;-).

    A co do alkoholizmu juz tyle razy zwrocilem ci uwage na twoje bledy myslowe i uczuciowe
    Zamiast tylko zwracać uwagę na moje błędy, przytocz argumenty na ich błędność.
    Błędy uczuciowe? Co to jest?






  • aaugustw 30.04.11, 22:32
    2-lena napisała:
    > Chory inaczej może oznaczać zdrowy (na zasadzie zbliżonej do podwójnego zaprzec
    > zenia ;-).
    ____________________________________________.
    To nie jest matematyka... - A z dwoch nieszczesc nie
    powstanie jedno szczescie...!
    Dobranoc WAM obydwom...! ;-)
    Spijcie slodko...
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 22:52
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Chory inaczej może oznaczać zdrowy (na zasadzie zbliżonej do podwójnego z
    > aprzec
    > > zenia ;-).
    > ____________________________________________.
    > To nie jest matematyka... - A z dwoch nieszczesc nie
    > powstanie jedno szczescie...!
    > Dobranoc WAM obydwom...! ;-)
    > Spijcie slodko...
    > A...

    Podwójne zaprzeczenie stosuje się mowie, nie matematyce, np. "tu nie jest niebezpiecznie" (co oznacza, że tu jest bezpieczne).
    chory - zdrowy to antonimy, czyli przeciwieństwa, słowo "inaczej" używa się dziś dla "kulturalnego" określenia przeciwiństwa, np. sprawny inaczej, to kaleka.
    Więc... pokombinuj trochę, czy aby moja uwaga jest pozbawiona sensu.
    Myślenie, to bardzo przyjemna czynność. :-)

    Uciekasz jednak z placu boju, aby nie w niesławie ;-)







  • upsididit1 30.04.11, 23:08
    2-lena napisała:

    .
    > > To nie jest matematyka... - A z dwoch nieszczesc nie
    > > powstanie jedno szczescie...!
    > > Dobranoc WAM obydwom...! ;-)
    > > Spijcie slodko...
    > > A...
    >
    > Podwójne zaprzeczenie stosuje się mowie, nie matematyce, np. "tu nie jest niebe
    > zpiecznie" (co oznacza, że tu jest bezpieczne).
    > chory - zdrowy to antonimy, czyli przeciwieństwa, słowo "inaczej" używa się dzi
    > ś dla "kulturalnego" określenia przeciwiństwa, np. sprawny inaczej, to kaleka.
    > Więc... pokombinuj trochę, czy aby moja uwaga jest pozbawiona sensu.
    > Myślenie, to bardzo przyjemna czynność. :-)
    >
    > Uciekasz jednak z placu boju, aby nie w niesławie ;-)

    Uhaha, i uciekł nasz gieroj :))), przypominam, że chciał jeszcze sobie popisać, o ile my pójdziemy :))...
  • upsididit1 30.04.11, 22:58
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Chory inaczej może oznaczać zdrowy (na zasadzie zbliżonej do podwójnego z
    > aprzec
    > > zenia ;-).
    > ____________________________________________.
    > To nie jest matematyka... - A z dwoch nieszczesc nie
    > powstanie jedno szczescie...!
    > Dobranoc WAM obydwom...! ;-)
    > Spijcie slodko...
    > A...


    WAM obu lub obydwu :). Dobranoc :)
  • upsididit1 30.04.11, 21:48
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > ... a następnie pomyślał, zastanowił się, co piszą inni ludzie na forum n
    > a
    > > temat alkoholizmu (nie tylko ja zresztą).
    > ______________________________________.
    > Nie wiem co pisza inni... - Ty piszesz bzdury...!
    > A...

    August, gdybyś tak zrezygnował z konsekwencji z jaką obrażasz rozmówcę ZAWSZE, kiedy brak Ci (nawet idiotycznego) argumentu- byłby to kolejny postęp!
  • upsididit1 30.04.11, 21:44
    2-lena napisała:

    >
    > August napisał:
    > kapitalny blad jest negatywnym okresleniem kapitalnego Bledu
    >
    > Myśl trochę co piszesz :-)
    > Poza tym kardynalny jest poprawnie w tym kontekście.
    >
    > Nie moge na bzdury przymykac oczu...!
    > Nikt Ci nie każe przymykać oczu, ale prosi, abyś mimo lenistwa i nieużywania od
    > dawna rozumu spróbował przezwyciężyć te wady charakteru i przeczytał ze zrozum
    > ieniem, a następnie pomyślał, zastanowił się, co piszą inni ludzie na forum na
    > temat alkoholizmu (nie tylko ja zresztą).

    uduszę się dziś ze śmiechu :))...
  • upsididit1 30.04.11, 23:39
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > kardynalne, chciałeś napisać ;-) (kapitalny błąd, to byłaby pochwa
    > ła;-)
    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Kolejna bzdura do potegi... - Chcesz pouczac bez podstaw...!
    > Blad jest bledem, a kapitalny blad jest negatywnym okresleniem kapitalnego bled
    > u... - Zreszta zobacz w Google, jak mi nie wierzysz...!
    > ________________________________.
    > 2-lena napisała dalej:
    > > ... proszę, żebyś moje zdanie szanował nawet, jak się z nim nie zgadzasz
    > i zechciał wysłuchać argumentów...
    > - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Nie moge na bzdury przymykac oczu...!
    > A...

    Jeszcze raz dzisiaj August zdołał mnie mocno zaintrygować (jakoś umknął mi ten post w powodzi innych). Czekam więc z wytęsknieniem na jego pochodzącą z googli definicję "kapitalnego błędu" :))), mniemam iż Twoją inspiracją były "Przepowiednie jasnowidza Krzysztofa Jackowskiego na 2011 rok ..." :))))))
    Dzięki Lenko za wsparcie w próbach dotarcia do Augusta, sama wobec swoje kiepskiej formy bym olała, a jednak- pewne efekty były ;). Dobrej nocy:)! aaapsik ;)!
    -U.
  • 2-lena 01.05.11, 00:16
    upsididit1 napisała:

    Dzięki Lenko za wsparcie w próbach dotarcia do Augusta, sama wobec swoje kiepskiej formy bym olała, a jednak- pewne efekty były ;). Dobrej nocy:)! aaapsik ;)!

    Ja Tobie też dziękuję :-)
    Szkoda, że Cię tu nie było, jak ja zaczynałam pisać na tym forum kilka miesięcy temu. Przeszłam i ja swoje z Augustem ;-)
    Znając Augusta będzie się chełpił, że dzięki niemu się doskonalimy ;-) w wytrwałości i cierpliwości na pewno.

    Dobranoc :-)

  • aaugustw 01.05.11, 08:47
    2-lena napisała:
    > Znając Augusta będzie się chełpił, że dzięki niemu się doskonalimy ;-) w wytrwa
    > łości i cierpliwości na pewno.
    __________________________________________________.
    Cieplo, cieplo... - To sa (m.in.) cechy trzezwosci...!
    Uciekam.......
    Pogody Ducha: A... ;-)
    Ps. Wyniki tłumaczenia: kapitalny
    Słownik języka polskiego
    •Słownik wyrazów obcych
    1.główny, taki, który jest niezwykle ważny....
    2.pot. taki, który się nam bardzo podoba; świetny, doskonały...
    łac. capitalis ‘główny’
    •Słownik synonimów
    ... wyraz potoczny synonimy: doskonały, wspaniały, niesamowity...
    antonimy: pot. kiepski
    główny, niezwykle istotny, zasadniczy
  • upsididit1 01.05.11, 10:55
    aaugustw napisał:

    > 2-lena napisała:
    > > Znając Augusta będzie się chełpił, że dzięki niemu się doskonalimy ;-) w
    > wytrwa
    > > łości i cierpliwości na pewno.
    > __________________________________________________.
    > Cieplo, cieplo... - To sa (m.in.) cechy trzezwosci...!
    > Uciekam.......
    > Pogody Ducha: A... ;-)
    > Ps. Wyniki tłumaczenia: kapitalny
    > Słownik języka polskiego
    > •Słownik wyrazów obcych
    > 1.główny, taki, który jest niezwykle ważny....
    > 2.pot. taki, który się nam bardzo podoba; świetny, doskonały...
    > łac. capitalis ‘główny’
    > •Słownik synonimów
    > ... wyraz potoczny synonimy: doskonały, wspaniały, niesamowity...
    > antonimy: pot. kiepski
    > główny, niezwykle istotny, zasadniczy

    Auguście, niepotrzebnie zadajesz sobie tyle trudu i przytaczasz nam powszechnie znane definicje, dotyczące jednego wyrazu, kiedy błąd dotyczył połączenia wyrazów. Trzeba było, skoro już grzebałeś w tym celu w googlach :) krótko się przyznać "tak, popełniłem błąd używając złego związku frazeologicznego"-uratowałbyś twarz. A skoro jesteśmy przy językoznawstwie ;)- to konsekwencja a ośli upór- to NIE idiomy :))!
    I niech to będzie ode mnie posłanie na Twoją dalszą drogę trzeźwienia :),
    pozdrowionka!



  • pierzchnia 01.05.11, 11:21
    W tej tżeźwości nikt nie wyczeźwieje
    Po sporzyciu alkocholu nic jórz się nie dzieje...
  • upsididit1 30.04.11, 14:52
    2-lena napisała:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > 2-lena napisała:
    > > > Aowcy to nazywają "pijany na sucho"!
    > > ________________________________.
    > > To ci wyszlo... - Szczerze przyznaje...! ;-)
    > > Mozna nie chodzic do AA i wiele sie od nich nauczyc... - Prawda...! ;-)
    > > A...
    > -----------------------------
    > To może się zastanów, czy z kolei Tobie nie szkodzi chodzenie tam, skoro pijany
    > na sucho jesteś cały czas.
    >
    No właśnie! Wkleiłam Leno link do starego wątku z tego forum, na który właśnie trafiłam przypadkiem. Wynika z niego niezbicie- że jak August był pijany na sucho 3 lata temu- tak jest do dziś, nic się nie zmieniło, więc na prawdę- próżny trud w tym przypadku. Wklejam link jeszcze raz, bo nie dałam do niego komentarza i może przepadnie niezauważony:
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,82613384,,Pytania_Watpliwosci_Alokoholizm_i_trzezwienie_.html?v=2
  • aaugustw 30.04.11, 14:59
    upsididit1 napisała:
    > No właśnie! Wkleiłam Leno link do starego wątku z tego forum, na który właśnie
    > trafiłam przypadkiem. Wynika z niego niezbicie- że jak August był pijany na suc
    > ho 3 lata temu- tak jest do dziś, nic się nie zmieniło, więc na prawdę- próżny
    > trud w tym przypadku. Wklejam link jeszcze raz, bo nie dałam do niego komentarz
    > a i może przepadnie niezauważony:
    _______________________________________________.
    O czym ty juz majaczysz...!?
    Pod tym linkiem znalazlem moja wypowiedz o tym, czy na Mityngach AA
    wolno zadawac pytania... - Odpowiedzialem: NIE... - Od tego sa sponsorzy...
    A co ty balakasz mi tu o jakims 3 letnim pijanym na sucho...!?
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 15:10
    upsididit1 napisała:
    > > No właśnie! Wkleiłam Leno link do starego wątku z tego forum, na który wł
    > aśnie
    > > trafiłam przypadkiem. Wynika z niego niezbicie- że jak August był pijany
    > na suc
    > > ho 3 lata temu- tak jest do dziś, nic się nie zmieniło, więc na prawdę- p
    > różny
    > > trud w tym przypadku.
    > _______________________________________________.
    > O czym ty juz majaczysz...!?
    > Pod tym linkiem znalazlem moja wypowiedz o tym, czy na Mityngach AA
    > wolno zadawac pytania... - Odpowiedzialem: NIE... - Od tego sa sponsorzy...
    > A co ty balakasz mi tu o jakims 3 letnim pijanym na sucho...!?
    > A...

    :))) uhaha, uderz w stół! tam jest duuużo dużo więcej identycznych jak teraz tekstów od lat pijanego na sucho Augusta....

  • aaugustw 30.04.11, 15:17
    upsididit1 napisała:
    > :))) uhaha, uderz w stół! tam jest duuużo dużo więcej identycznych jak teraz te
    > kstów od lat pijanego na sucho Augusta....
    _________________________________________________________.
    Nie myslisz chyba, ze ja bede to wszystko teraz czytal... - przytocz tu
    co chcesz nam powiedziec, a nie jajcz w kolko...!
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 11:55
    2-lena napisała o A... (do Pierzchni):
    > Zawsze to on przykleja się pierwszy.
    > W każdym razie nie polecam takie sposobu "na kobiety".
    _____________________________________________________.
    Potem te bidulki odczepic sie nie moga od takiego przylepiacza...! :-(
    A... ;-)
  • aaugustw 30.04.11, 11:41
    pierzchnia napisał:

    Lena: > > Jaki z tego wniosek? ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Taki, że August, jak magnes, przyciąga do siebie kobiety.
    > Jak Ty to robisz - Auguście ?
    ________________________________________________.
    Tu chyba pytanie brzmiec powinno: "Jak one to robia"...!? :-()
    A...
    Ps. "Mezczyzni nawet nie przeczuwaja ile rozumu potrzeba,
    aby udawac glupiego" - Jan Czarny
  • 2-lena 30.04.11, 12:54
    August napisał:
    Widzisz, ja nie jestem ani Twainem, ani malpa aby po kims malpowac, jak ty to robisz...
    Ja jestem A... i mam wlasny jezyk... - Jezyk serca...!

    Dotyczyło cytowania przeze mnie Marka Twaina.

    A dziś pisze:

    Mezczyzni nawet nie przeczuwaja ile rozumu potrzeba,
    aby udawac glupiego" - Jan Czarny


    August jest tak nietrzeźwy, że nawet nie pamięta, co pisał w chwilę temu.
    A może pod nickiem August ukrywa się Jan Czarny?

  • aaugustw 30.04.11, 13:12
    2-lena napisała:

    A... przytoczyl: > Mezczyzni nawet nie przeczuwaja ile rozumu potrzeba,
    > aby udawac glupiego" - Jan Czarny

    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > August jest tak nietrzeźwy, że nawet nie pamięta, co pisał w chwilę temu.
    ______________________________________________________.
    Coz, nie tylko na duchowosci, ale i na inteligencji sie zawiodlem...! :-(
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:25
    Znowu bawię się świetnie :))). August próbując wmówić tu obecnym iż tak perfekcyjnie (brawa!!!;) UDAJE głupiego jest równie przekonujący jak Forrest Gump który próbowałby zagrać Toma Hanksa ;))...
  • aaugustw 30.04.11, 13:30
    upsididit1 napisała (o A...):
    > UDAJE głupiego jest równie przekonujący jak Forrest Gump któr
    > y próbowałby zagrać Toma Hanksa ;))...
    ______________________________________________________.
    Ja nic nie udaje... - Pisalem przeciez, ze potrafie sie dopasowac...! ;-)
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 11:20
    2-lena odpisała upsididit:
    > ... nadzieja umiera ostatnia, choć ona podobno matką głupich ;-)
    > Jaki z tego wniosek? ;-)
    _________________________________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiem: Jako matka powinnas to wiedziec, ale ty nawet tego nie wiesz...! :-(
    A... ;-)
  • aaugustw 30.04.11, 11:15
    upsididit1 napisała:
    > Leno, szkoda i Twojego czasu. W końcu w AA uczą, aby godzić się z tym, czego zm
    > ienić się nie da. A z pustego i Salomon nie naleje ;)...
    _______________________________________________________________________.
    Z takiego tylko malutkiego, powyzszego zdania widac cala twoja niereformowalnosc...!
    Zamiast uczyc sie pokornie z niedostatkow innych, ty stawiasz sie nam tutaj z najwyzszej polki, jako w pelni juz trzezwa, zdrowa duchowo mistrzyni...!
    A...
  • aaugustw 30.04.11, 10:26
    2-lena napisała:
    > Nie Auguście, nie odbiegaj od tematu. Pytałam co i dlaczego dziwi Cię w moich s
    > łowach, iż sprawia mi przyjemność czytanie postów Upsididit, bo są interesujące
    > i wartościowe zarówno pod względem treści, jak i formy (języka).
    > Czekam więc na wyjaśnienie. Może być jutro.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - -
    Juz mnie to nie dziwi, bo w miedzyczasie zauwazylem ten sam poziom waszego rozwoju (tego duchowego), wiec twoja euforia do postow upsididit jest w pelni uzasadniona...!
    Czego z kolei ja jeszcze nie moge powiedziec o waszych postach...! :-(
    ______________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > (A...): [i](odwage jest cecha glupich... - Ja z kolei sie boje, ale nie tchorze...!).[/

    > Więcej sensu miałoby, gdybyś za Twainem napisał: „Odwaga to panowanie nad
    > strachem, a nie brak strachu.”, bo „odwaga jest cechą głupich̶
    > 1; to tak głupie stwierdzenie, że aż szkoda gadać.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
    Widzisz, ja nie jestem ani Twainem, ani malpa aby po kims malpowac, jak ty to robisz...
    Ja jestem A... i mam wlasny jezyk... - Jezyk serca...!
    _____________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > A co z Twoim błędem w pisowni "w ogóle"? Zrobiłeś bład, czy nie?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Odpowiem twoimi slowami: To byla zwykla literowka...
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 11:05
    August napisał:
    Juz mnie to nie dziwi, bo w miedzyczasie zauwazylem ten sam poziom waszego rozwoju (tego duchowego), wiec twoja euforia do postow upsididit jest w pelni uzasadniona...!
    Czego z kolei ja jeszcze nie moge powiedziec o waszych postach...! :-(


    Czytaj więc i ucz się, myśl przede wszystkim, może Tobie uda się też kiedyś do tego poziomu dorównać i porzucisz klimaty spod budki z piwem ("olewanie ciepłym moczem" itd.), z którymi najwyraźniej trudno Ci się rozstać.

    Widzisz, ja nie jestem ani Twainem, ani malpa aby po kims malpowac, jak ty to robisz...
    Ja jestem A... i mam wlasny jezyk... - Jezyk serca...!


    Kolejny schizofrenicznie niespójny i nielogiczny jegomość:
    Właśnie zmałpowałeś pisząc:
    Odpowiem twoimi slowami: To byla zwykla literowka...

    Poza tym małpujesz cały czas Billa W. i jego program.
    Może wymyśl coś swojego, skoro jesteś A i masz swój język.
    Coś trzeźwego rzecz jasna, bo na razie ten Twój język serca to bełkot pijanego.

  • aaugustw 30.04.11, 11:52
    2-lena napisała:
    > Czytaj więc i ucz się, myśl przede wszystkim, może Tobie uda się też kiedyś do
    > tego poziomu dorównać...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Byloby to jak zawrocenie auta w pelnym tempie na ulicy jednokierunkowej...!
    (katastrofa...!) :-(
    _________________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Kolejny schizofrenicznie niespójny i nielogiczny jegomość:
    > Właśnie zmałpowałeś pisząc:
    > Odpowiem twoimi slowami: To byla zwykla literowka...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty mylisz pojecia...!
    _______________________.
    2-lena napisała dalej:
    > Poza tym małpujesz cały czas Billa W. i jego program.
    > Może wymyśl coś swojego, skoro jesteś A i masz swój język.
    > Coś trzeźwego rzecz jasna, bo na razie ten Twój język serca to bełkot pijanego.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Gdybym malpowal Billa, musialbym byc Billem...
    Jest tyle drog trzezwosci, ilu jest alkoholikow, a wiec i moja droga
    jest jedyna i niepowtarzalna przez nikogo...!
    Dla ciebie to "belkot"...
    Gdyby taki, np. Konfucjusz przemowil do ciebie po chinsku,
    takze powiedzialabys, ze to belkot (pijany, w dodatku)...! ;-)
    (od spraw duchowych oddalona jestes lata swietlne...!). :-(
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 11:54
    Ten "język serca" jak wół ;) musi pochodzić od choroby zwanej sercem bawolim i nieswoistym jej powikłaniem;) jakim jest w tym przypadku takaż duchowość .....
  • aaugustw 30.04.11, 12:00
    upsididit1 napisała:
    > Ten "język serca" jak wół ;) musi pochodzić od choroby zwanej sercem bawolim i
    > nieswoistym jej powikłaniem;) jakim jest w tym przypadku takaż duchowość .....
    ______________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiem:
    To sztuka dopasowania sie do kazdej krowy...!
    A...
  • 2-lena 30.04.11, 12:57
    aaugustw napisał:
    > To sztuka dopasowania sie do kazdej krowy...!
    > A...
    Więc nie jesteś nigdy naprawdę sobą. Nawet nie masz o sobie prawdziwym pojęcia.
    Do trzeźwści Ci ho ho daleko. Ty jeszcze pierwszego kroku do niej nie widzisz nawet na horyzoncie.


  • aaugustw 30.04.11, 13:20
    2-lena napisała:
    > Więc nie jesteś nigdy naprawdę sobą. Nawet nie masz o sobie prawdziwym pojęcia.
    > Do trzeźwści Ci ho ho daleko...
    _________________________________________.
    Tu przypadkowo trafilas, jak slepa kura ziarnko...! :-\
    Trzezwosc mianowicie jest podroza, na ktora skladaja
    sie takie miedzy innymi radosne odkrycia, j.w....! ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:29
    Wsiadł do pociągu byle jakiego, nie dba o bagaż, nie dba o bilet ;)... i cała ta podróż to i tak w sferze marzeń, bo jeszcze nie ruszył szanownych 4 liter sprzed kompa ;))....
  • aaugustw 30.04.11, 13:40
    upsididit1 napisała:
    > Wsiadł do pociągu byle jakiego, nie dba o bagaż, nie dba o bilet ;)... i cała t
    > a podróż to i tak w sferze marzeń, bo jeszcze nie ruszył szanownych 4 liter spr
    > zed kompa ;))....
    ____________________________________________.
    Wykorzystuje ten ostatni dzien (i was) ;-) przed moim
    wyjazdem na ogolnopolski Zlot AA w Sielpii/PL.
    (nie bedzie mnie polowa miesiaca - odpoczniecie od trzezwosci...!) ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 13:49
    ze szczerego serca życzę- baw się dobrze i oby jak najdłużej....
  • aaugustw 30.04.11, 14:03
    upsididit1 napisała:
    > ze szczerego serca życzę- baw się dobrze i oby jak najdłużej....
    ___________________.
    Robie to... - Dziekuje...! ;-)
    A...
  • pierzchnia 28.04.11, 22:51
    Dla mnie picie kontrolowane /nie mylić z degustacją/ jest utopią dlatego ponieważ alkohol wciąż pozostaje atrybutem.
    Jeżeli coś musisz kontrolować to znaczy, że nie możesz puścić wodzy, a tym samym czuć się bezpiecznym.
    To jest dokładnie to, o czym pisałem kiedyś - wejście na poziom gdzie alkohol nie ma już nic do zaoferowania.
  • upsididit1 28.04.11, 23:23
    pierzchnia napisał:


    > Jeżeli coś musisz kontrolować to znaczy, że nie możesz puścić wodzy, a tym samy
    > m czuć się bezpiecznym.


    I przyznaję Ci rację i nie. Wszak prawie wszystko w życiu musimy kontrolować. Od przejścia przez ulicę, poprzez odrobienie lekcji, do trafienia w muszlę sedesową ;)... i czy to wpędza nas w stan jakiegoś strasznego poczucia niebezpieczeństwa, lęku? No nie.
    Ale- w tej cześci przyznajacej Ci rację chce dodać- po co dowalać sobie kolejny obiekt do kontrolowania (na dodatek śmiertelnie niebezpieczny) skoro świat i tak jest pełen spraw, które musimy kontrolować, czy chcemy czy nie?
    p.s. a czym dla Ciebie różni się picie kontrolowane od degustacji? tym samym co skubanie listka sałaty od diety ;)?
  • deoand 28.04.11, 23:42
    Pić kontrolowanie potrafi tylko eska ale zawsze ma w odwodzie zegrzańskie magnetyczne paski i monitorowane apartamenty jakby co !!!
    O jeszcze wolf może cos tam przez 9 miesięcy wrzuci do wilczego gardziołka raza góra dwa bo więcej mu nie dadzą !

    inni bez szans jak Real z Barceloną !!
  • upsididit1 29.04.11, 08:05
    "zegrzańskie magnetyczne paski"? a cóż to za cud ;)?
  • pierzchnia 29.04.11, 08:20
    > Pić kontrolowanie potrafi tylko eska ...

    Tyle razy zwracałem na to uwagę żeby nie powielać niepotrzebnych błędów...
    Cedzenie jednego kieliszka wina przez sześć godzin nie jest piciem kontrolowanym - termin nie jest uściślony.
    Picie, w znaczeniu upicia się ?
    Upijać już się nie potrzebuję, a wypite przeze mnie piwo nie powoduje powrotu do nałogu...
    Żeby sprawa była jasna - nie kupuję alkoholu.
    Najlepszym dowodem na to, że wyzdrowiałem są drobne pieniążki, których nie wyjmuję z kieszeni po prostu o nich zapominam.

    Upsididit1
    Żyjąc, w określonym środowisku musimy odpowiednio reagować na różne bodźce, ale ja nie nazwałbym tego kontrolą.
    Kontrola jest okropnie męcząca dlatego ludzie zapominają się np. podczas zabawy i w ten sposób odpoczywają.

  • upsididit1 29.04.11, 10:52
    a o co chodzi z tymi drobnymi pieniążkami, bo nie rozumiem?
  • pierzchnia 29.04.11, 18:25
    upsididit1 napisała:

    > a o co chodzi z tymi drobnymi pieniążkami, bo nie rozumiem?

    Widocznie nie miałaś problemów finansowych...
    Każdy taki pieniążek wydawałem kiedyś na alkohol, a skoro teraz je znajduje zapomniane gdzieś, w kieszeniach to wniosek sam się nasuwa.
  • upsididit1 29.04.11, 22:13
    Oj, miałam Pierzchnia i mam dalej. Co prawda już nie takie "bieżące" mam teraz, ale "owoce" mojego lekceważenia życia i spraw przyziemno-urzędowych ciągną się za mną jak zapach za węgorzem ;).
    Ale fakt, drobniaków na przepicie nie sprzeniewierzałam. Na to to szła ta grubsza kasa /brawa za inteligencję ;)/, aż do wyczerpania rzecz jasna.... a potem ściumbolenie drobniaków to było, na makaron po 99 groszy i mineralną....
  • pierzchnia 29.04.11, 22:41
    "Jak zapach za węgorzem..."
    Jako wędkarz powinienem znać to powiedzonko, a nie znałem - może miałem katar podczas połowu...
  • aaugustw 30.04.11, 11:17
    pierzchnia napisał:
    > "Jak zapach za węgorzem..."
    > Jako wędkarz powinienem znać to powiedzonko, a nie znałem - może miałem katar p
    > odczas połowu...
    ____________________________________.
    Albo co innego na drugim koncu wedki...(!?) ;-)
    A...
  • upsididit1 30.04.11, 12:17
    wymyśliłam je na potrzebę chwili, więc jako wędkarz możesz dalej czuć się w pełni kompetentny :)
  • aaugustw 30.04.11, 10:32
    upsididit1 napisała:
    .... a potem ściumbolenie drobniaków to było, na makaron po 99 groszy i mineralną....
    _______________________________________________.
    U mnie z kolei bylo podobnie, jak z tym uskarzajacym sie
    zonatym pijakiem: "W domu ani kropli gorzaly, a ta cholera
    za ostatnie pieniadze chleb kupila...!". :-(
    A... ;-)
  • upsididit1 30.04.11, 12:20
    :)
  • boja55 29.04.11, 14:24

    Przeczytałem ten artykuł podany przez Ela-102 z mieszanymi odczuciami.Jest to moim zdaniem forma pomocy dla nielicznych,mieszkających w większych miastach,mających czas i pieniądze na prywatnych terapeutów,bo jakoś nie widzę aby ta metoda była stosowana w przychodniach ogólnodostępnych.Dla mnie pojęcie picia kontrolowanego nie istnieje i z tego co wyczytałem ja nie nadaję się do takich eksperymentów.Co do terapeutów to moim zdaniem powinni to być alkoholicy niepijący,bo terapeuta nie alkoholik zna to wszystko z teorii.Ale to tylko moje zdanie.Pozdrowienia dla Kobiet tu piszących,w większości lubię Was czytać.
  • upsididit1 29.04.11, 16:55
    Tak, masz rację Boja55, że artykuły nie uwzględniły "drobnego" niuansu- że na pewno nie są to eksperymenty dostępne powszechnie.
    Ale fajnie (jak sądzę) jest przeczytać sobie taki artykuł i mieć wystarczającą świadomość coby od razu móc stwierdzić "to nie dla mnie!", ta świadomość to już jest bardzo dużo.
    A co do terapeutów- z pewnością nie wystarczy być trzeźwym alkoholikiem aby być dobrym (czy nawet średnim) terapeutą. Do tego trzeba też wrażliwości, empatii oraz wielkiej inteligencji i mądrości życiowej (to dwie zupełnie inne sprawy:) ). No i umiejętności podawania wiedzy w sposób przyswajalny dla osób na różnym poziomie, oraz cierpliwości, odporności i umiejętności zachowania dystansu (szeroko rozumianego). I ten zespół cech ja (ale to tylko moje zdanie) przedkładałabym nad samo bycie trzeźwym alkoholikiem. W końcu aby uczyć pływać niekoniecznie trzeba być ex-kapitanem żeglugi wielkiej ;)...
  • aaugustw 29.04.11, 17:10
    upsididit1 napisała:
    > ... A co do terapeutów- z pewnością nie wystarczy być trzeźwym alkoholikiem aby być
    > dobrym (czy nawet średnim) terapeutą. Do tego trzeba też wrażliwości, empatii
    > oraz wielkiej inteligencji i mądrości życiowej (to dwie zupełnie inne sprawy:)
    > ). No i umiejętności podawania wiedzy w sposób przyswajalny dla osób na różnym
    > poziomie, oraz cierpliwości, odporności i umiejętności zachowania dystansu (sze
    > roko rozumianego). I ten zespół cech ja (ale to tylko moje zdanie) przedkładała
    > bym nad samo bycie trzeźwym alkoholikiem. W końcu aby uczyć pływać niekonieczni
    > e trzeba być ex-kapitanem żeglugi wielkiej ;)...
    ______________________________________________________________.
    Czyli wedlug ciebie terapeuta powinien byc wiecej "perfekt" czlowiekiem,
    (aniolem, polbogiem...!?), ale nie musi on byc trzezwym alkoholikiem...
    Wedlug mnie zas dobry terapeuta to taki, ktory umie dobrze sluchac...!
    A...
  • pierzchnia 29.04.11, 18:29
    Myślę, że potrzeba po prostu więzi.
  • wiesj23 01.05.11, 21:13
    znam jednego barana który podobno to stosuje.Leszek Zwierzyński,pracuje na Freta i chyba na Elektoralnej.Wcześniej robił na Jagiellońskiej.To nie terapeuta,to cyborg.
  • e4ska 01.05.11, 23:01
    A jednak czasami lepiej kontrolować niż abstynować.
    deser.pl/deser/1,111858,9523562,HIT_INTERNETU__Co_moze_trafic_pijanego___WIDEO_.html
    Z wypowiedzi zamieszczonych z okazji trafienia najbardziej podobała mi się następująca refleksja:
    Jak zwykle - pijany przetrwa wszystko. U kumpla pijany przekoziołkował 2 piętra po schodach wyrabiając po drodze zakręty fikołkami. Stracił tylko ząb, bo na końcu walnął paszczą w ścianę. Trzeźwy człowiek z pewnością by tego nie przeżył. Dla pijanego największym zagrożeniem jest tylko własna baba. Kiedyś u mnie w kamienicy taki biegł po schodach pijany z widelcem w plecach, wbitym przez własną babę. Wrzeszczał przy tym "zabili Polaka!".
    Szkoda, że autor j-50 nie zagląda na FU. Byłoby weselej.
    :-)))
  • upsididit1 02.05.11, 21:18
    e4ska napisała:
    > deser.pl/deser/1,111858,9523562,HIT_INTERNETU__Co_moze_trafic_pijanego___WIDEO_.html

    To chyba Esko nowa wersja wypełnienia się przesłania "Niech moc będzie z tobą!" ;))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka