Dodaj do ulubionych

co z nim dalej robić alkoholik.....

20.09.11, 22:27
Postaram się opisać sytuacje w miarę krótko.
On Pan AA po 50, do sierpnia mieszkał z synem był na jego utrzymaniu prawie 10 lat.
W sierpniu syn nie wytrzymał i wyrzucił go z mieszkania gdzie jest zameldowany,
wyciągnol po raz ostatni rękę i umówił wizytę w ośrdoku, poszedł na wizyte pan AA umówił się na kolejne dwie na które nie poszedł. pracy stałej nadal nie znalazł mieszka to u znajomych to w piwnicy.
Dziś pod nie obecność syna przyszedł z policją, w domu była synowa z dziećmi.
Policji powiedział że on nic złego nie zrobił czasami po piwku wracał.
Dopiero synowa naświetliła sprawę jak to wyglądało .... policja wyszła z nim i kazali żeby przyszedł porozmawiać jak syn wróci.
Co robić z nim???? wymeldować go? o przymusowe leczenie wnieść? ile trwa załątwienie takiej sprawy?
Założyć mu niebieską kartę?
Syn Pana AA był także na spotkaniu w ośrodku Pani powiedziała że jest współuzależniony:(
Już wcześniej Pan AA dostawał wiele kolejnych szans które zawsze tak samo się kończyły i niestety było coraz gorzej:(
Nigdy syn Pana AA nie wzywał na niego policji bo miał nadzieję że się zmieni:(
A Pan AA pije od zawsze przez alkohol stracił rodzinę, wywalili go z pracy za picie.
Poradzcie coś proszę:(



--
[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5spx9ieu0s570x.png[/img][/url]

[url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb11q8fno9e.png[/img][/url]
Edytor zaawansowany
  • e4ska 20.09.11, 23:13
    Należy postępować zgodnie z prawem. Jeśli osoba, która nadużywa alkoholu, ma prawo do mieszkania, to nawet jeśli tęgo pije, lepiej wyprowadzić się z jego mieszkania.

    Tutaj prawdopodobnie syn próbuje przejąć mieszkanie ojca.. .Cóż, na razie prawo chroni rodziców przed wyrzucaniem na bruk przez sprytne potomstwo. Nieważne, czy ojciec pije, czy nie pije. Syn miał czas, aby się wyprowadzić.

    Ale ja nie jestem prawnikiem. Od tego jest zresztą administracja i reszta urzędów. Na razie terapeuci nie mają takich uprawnień, aby wyrzucać pijaków z należnych im lokali.
  • martiiiiii83 21.09.11, 09:00
    Syn do końca roku sie wyprowadza, wiec nie chodzi o przejecie, on i tak straci to mieszkanie bo nie ma za co placic.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5spx9ieu0s570x.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb11q8fno9e.png[/img][/url]
  • e4ska 21.09.11, 09:39
    Z mieszkania rodzina nie może pijaka wyrzucić. Ale założyć sprawę o przymusowe leczenie - jak najbardziej. Z tym, że procedury trwają raczej długo.
    Jednak w przypadku najbardziej uporczywych, trudnych do współżycia osób - warto mieć chociaż dwa miesiące spokoju. Czasem "przymusowy" opamięta się...
    Należy zwrócić się do instytucji PARPA. Adres znaleźć można w Internecie, wpisujesz w google parpa .... (nazwa miejscowości, najbliższego miasta), idziesz, pytasz co i jak. Od tego jest ta instytucja parpa - łaski nie robią.

    Można też iść na otwarty mityng Anonimowych Alkoholików. I tam zapytać, co konkretnie zrobić. Na pewno taki mityng odbywa się w każdym, nawet niedużym, mieście.

    Żerujący na rodzicach, współmałżonkach, dzieciach darmozjady to nie tylko pijaki. Woli taki kraść, żebrać, byle tylko posiedzieć, popić, pogadać - nawet do siebie. Jemu jest dobrze, a że kto musi na pijaka pracować?

    Zostanie sam w mieszkaniu, może nauczy się roboty. U mnie sprząta klatki schodowe pijaczka - dopóki rodzina ją utrzymywała, dzień w dzień to samo. A teraz - dziwne, ale najpierw pozamiata... a nawet wygląda na to, że nie pije wcale.

    Na kaca najlepsza praca ;-)
  • aaugustw 21.09.11, 09:55
    e4ska napisała:
    > Z mieszkania rodzina nie może pijaka wyrzucić. Ale założyć sprawę o przymusowe
    > leczenie - jak najbardziej. Z tym, że procedury trwają raczej długo...
    _________________________________________________________.
    Na calym cywilizowanym swiecie nie ma przymusowego leczenia...!
    Chyba, ze chory zostal sadownie ubezwlasnowolniony, gdyz stanowi
    zagrozenie dla otoczenia...!
    Jest tak, jak Beka twierdzi: Kazdy czlowiek jest wolny i moze pic az
    do samounicestwienia sie...! ;-)
    A...
  • e4ska 21.09.11, 10:08
    Ale u nas nadal pożerają fundusze rozmaite parpy. Rozpleniła się biurokracja, siedzą swojaki na stołkach - chcą siedzieć, niech pracują! Ile kosztuje utrzymanie samej placówki, opłata komornego, biurko, dywanik, pensje, ubezpieczenia... Obowiązkiem pańci zatrudnionej na koszt polskich miast i wsi jest powiedzieć zainteresowanemu, jakie ma możliwości uporania się z paskudem alkoholowym - czy to z alkoholikiem, czy z ćwierć-pijakiem. Póki takie cóś pracuje, to jego obowiązkiem jest pomóc zainteresowanym.

    Doskonale rozumiem, Auguście, twoją moc organizacyjną - a może niemoc? Ale nadmienię optymistycznie, ze dzisiaj zobaczyłam na ulicy tę kobietę, która kojarzy mi się ze schabem bez mąki. Włos ufarbowany, gębusia niczego sobie. O trzydzieści lat młodsza. Podobno w AA - tak gadają.
    Lepsze AA niż najlepszy lifting.
    :-)))
  • aaugustw 21.09.11, 10:43
    e4ska napisała:
    > Ale u nas nadal pożerają fundusze rozmaite parpy. Rozpleniła się biurokracja, s
    > iedzą swojaki na stołkach - chcą siedzieć, niech pracują! Ile kosztuje utrzyma
    > nie samej placówki, opłata komornego, biurko, dywanik, pensje, ubezpieczenia...
    ___________________________________________________________________.
    Pomijajac te nasze tu sprawy, to Wy macie jeszcze niebo w porownaniu z ta cala
    horda pootomanska wraz z potomkami berberyjskiego plemiona, ktorzy wola
    przesiadywac w kolku przy fajce lub przemieszczac sie grupami po miescie, od
    jednego zasilku do drugiego socjalnego wspomozenia... - Wyraz: Praca jest
    wyrazem obcym... - Ale moze przy tym dobrobycie, ktory teraz szerzy sie w PL
    odciazy ta sytuacja choc troche ten biedny zachod...(!?).
    A... ;-)
  • aaugustw 21.09.11, 10:47
    e4ska napisała:
    > Obowiązkiem pańci zatrudnionej na koszt polskich miast i wsi jest powiedzieć z
    > ainteresowanemu, jakie ma możliwości uporania się z paskudem alkoholowym - czy
    > to z alkoholikiem, czy z ćwierć-pijakiem. Póki takie cóś pracuje, to jego obowi
    > ązkiem jest pomóc zainteresowanym.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jak najbardziej, ale moze ona nie slyszala jeszcze o AA...(!?) ;-)
    ______________________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Doskonale rozumiem, Auguście, twoją moc organizacyjną - a może niemoc? Ale nad
    > mienię optymistycznie, ze dzisiaj zobaczyłam na ulicy tę kobietę, która kojarzy
    > mi się ze schabem bez mąki. Włos ufarbowany, gębusia niczego sobie. O trzydzie
    > ści lat młodsza. Podobno w AA - tak gadają.
    > Lepsze AA niż najlepszy lifting.
    > :-)))
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zawsze to mowilem... - A potem sie dziwia, ze w AA jakis tam 13 krok powstal...! ;-)
    A...
  • sabinac-0 21.09.11, 19:06
    e4ska napisała:

    > Należy postępować zgodnie z prawem. Jeśli osoba, która nadużywa alkoholu, ma pr
    > awo do mieszkania, to nawet jeśli tęgo pije, lepiej wyprowadzić się z jego mies
    > zkania.
    >
    Po pierwsze fakt mieszkania i zameldowania u syna nie swiadczy o tym, ze mieszkanie jest wlasnoscia naduzywajacego.
    Prawdopodobnie przez ostatnie 10 lat czynsz lub raty kredytu placil syn, on tez przeprowadzal remonty i naprawy - dlaczego teraz mialby sie z rodzina wyprowadzac, tylko dlatego ze pijacemu ojcu zachcialo sie go wykorzystywac i uprzykrzac mu zycie?

    Jesli ktos uzywa przemocy to ON musi sie wyprowadzic, nie otrzymac za dreczenie rodziny nagrode w postaci splaconego i wyremontowanego mieszkania.

    > Tutaj prawdopodobnie syn próbuje przejąć mieszkanie ojca.. .Cóż, na razie praw
    > o chroni rodziców przed wyrzucaniem na bruk przez sprytne potomstwo. Nieważne,
    > czy ojciec pije, czy nie pije. Syn miał czas, aby się wyprowadzić.
    >
    Uwazasz, ze za 10-letnia dobroc on i jego rodzina maja zostac ukarani bezdomnoscia?

    To nie on jest sprytny tylko tatulek - pasozytowac na synu a jak syn ma dosc to naslac na niego policje.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 21.09.11, 20:02
    sabinac-0 napisała:
    > To nie on jest sprytny tylko tatulek - pasozytowac na synu a jak syn ma dosc to
    > naslac na niego policje.
    ________________________________________________________.
    Tu nie ma ani sprytnych, ani cwaniakow... - Tu jest ciezko chory facet,,,!
    Dwie odpowiedzi sa tu miarodajne... - W koncu liczy sie prawo:
    1.- Czyje to jest mieszkanie...?
    2.- Czy facet nadaje sie do tego, aby go ubezwlasnowolnic...?
    A...
  • sabinac-0 21.09.11, 22:43
    aaugustw napisał:

    > Tu nie ma ani sprytnych, ani cwaniakow... - Tu jest ciezko chory facet,,,!

    Jesli brak sumienia uznamy za chorobe, jestem sklonna sie z Toba zgodzic.


    > 2.- Czy facet nadaje sie do tego, aby go ubezwlasnowolnic...?
    >
    Wystarczy by nadawal sie do ekmisji.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 22.09.11, 12:50
    sabinac-0 napisała:

    > aaugustw napisał:
    > > Tu nie ma ani sprytnych, ani cwaniakow... - Tu jest ciezko chory facet...!
    ..............
    > Jesli brak sumienia uznamy za chorobe, jestem sklonna sie z Toba zgodzic.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > > 2.- Czy facet nadaje sie do tego, aby go ubezwlasnowolnic...?
    ...............
    > Wystarczy by nadawal sie do ekmisji.
    ____________________________________.
    Twoje uwagi sa na poziomie pijanego Jasia !
    Po pierwsze: Sumienie ma kazdy czlowiek...!
    Po drugie: Wystarczyloby aby nie musial pic.!
    Kto Cie tak skrzywdzil w zyciu, albo dlaczego
    pozwolilas na to, aby Cie skrzywdzono...!? :-(
    A...
  • sabinac-0 29.09.11, 00:39
    aaugustw napisał:

    > Kto Cie tak skrzywdzil w zyciu,

    Paru alkoholikow i DDA.

    > dlaczego
    > pozwolilas na to, aby Cie skrzywdzono...!? :-(

    Po pierwsze: bo bylam dzieckiem.
    Po drugie: nikt mnie o pozwolenie nie prosil.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • sabinac-0 29.09.11, 00:49
    aaugustw napisał:

    > dlaczego
    > pozwolilas na to, aby Cie skrzywdzono...!? :-(

    Pozwole sie odniesc do tego pytania ogolnie, abstrahujac od moich osobistych spraw.
    Formula "dal/a sie..(zgwalcic, wykorzystac, okrasc, skrzywdzic itp.)" jest uzywana do wybielenia sprawcy zla i przerzucenia winy na ofiare: to nie gwalciciel jest winny lecz ofiara "dala sie zgwalcic", to nie alkoholik krzywdzi swoich bliskich, to ofiary trzeba przycisnac by sie wytlumaczyly czemu "daja sie krzywdzic".
    Gwalciciel i alkoholik to przeciez chorzy ludzie a chorych, jak wiadomo, glaszcze sie po lapce, poprawia im podusie i bron boze niczego sie od nich nie wymaga ani nie kaze sie za nic odpowiadac.

    Wygodne, Auguscie, no nie?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 29.09.11, 11:50
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > ... Wygodne, Auguscie, no nie?
    _____________________________________________.
    Nie Sabinac, to nie jest wygodne ani dla skrzywdzonej,
    ani dla krzywdzacego, ani dla matek, ktore byly i zyly w
    tym czasie obok tego... - A´propos: Gdzie one wtedy byly...!?
    Nie wiem, czy ja, gdybym dopuscil sie az takich wykroczen
    moralnych przeciwko tradycjom moralnym (nie mylic z prawami
    natury, gdzie jest to normalne) przyjetym w naszej kulturze,
    moglbym potem zyc spokojnie z takim bagazem na plecach...(!?).
    To jest zbyt skomplikowana dla mnie sprawa, zebym mogl nawiazac
    do tego problemu i tematu... - Tu potrzebni sa specjalisci DDA, DDD...
    Ja wiem tylko jedno, co przeczytalem w ksiazce cenionego u nas
    psychoterapeuty: Ze osoby skrzywdzone w dziecinstwie, ktore potem
    przerobily swoja przeszlosc, staja sie potem bardzo solidnymi, dojrzalymi
    i samodzielnymi ludzmi... (wiec chyba takze i zadowolonymi ludzmi...!?).
    A...
  • sabinac-0 29.09.11, 21:41
    aaugustw napisał:

    > Nie Sabinac, to nie jest wygodne ani dla skrzywdzonej,
    > ani dla krzywdzacego, ani dla matek, ktore byly i zyly w
    > tym czasie obok tego... - A´propos: Gdzie one wtedy byly...!?

    Znaczy teraz matki winne - bo powinny byc swiete i na gwizdek a czasem okazuja sie tylko ludzmi...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 29.09.11, 21:55
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Znaczy teraz matki winne - bo powinny byc swiete i na gwizdek a czasem okazuja
    > sie tylko ludzmi...
    ____________________________________________.
    Sabina, przed kazda odpowiedzia dla Ciebie, poce sie,
    bo nie wiem co napisac. Nie bylem w takich sytuacjach.
    Nie potrafie podzielic sie z Toba moim doswiadczeniem.
    Gdybym nie zapomnial, ze Ty jestes DDA i DDD, wcale
    nie zabieralbym glosu... - Tu potrzebni sa specjalisci...!
    A...
  • sabinac-0 01.10.11, 22:34
    aaugustw napisał:

    >. Nie bylem w takich sytuacjach.

    No tak, matka nie byles...
    Wszyscy gloryfikatorzy "matek swietych niestrudzonych" zapominaja, ze z chwila odbycia stosunku zakonczonego zaplodnieniem nie przestaje sie byc czlwiekiem. ;D

    > Tu potrzebni sa specjalisci...!
    >

    Wcielales sie juz w medrca, guru, poete i wybawce ludzkosci, teraz sie wcielasz w diagnoste (i to nie byle jakiego, takiego jak dr House co to zanim spojrzy juz wie). :D

    Ciekawa jestem, kim tak naprawde jestes...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • sabinac-0 01.10.11, 22:59
    Powiedzmy sobie tak: nie jestem zadna DD..costam - trudna historia rodzinna nie znaczy ze ma sie spaczona osobowosc najezona roznymi D a zal czy zlosc to zwykle ludzkie uczucia - nie posadzaj o patologie wszystkich, ktorzy nie chodza jak szczygielki.

    Jesli ta czy inna moja uwaga trafia cie w czuly punkt to powiedz mi wprost "czuje sie dotkniety" a zmilcze lub spasuje.
    Ale ty zamiast powiedziec wprost ze cos ci sprawia przykrosc robisz sie gladki jak sztuczny jedwab jednoczesnie podszczypujac w piety, np. pokazujac palusiem ze to niby ze mna cos nie tak, ze ja jestem D costam i "do specjalistow" (nawet nie piszesz jakich) ze mna - bo tobie moja gadka nie pasi.

    Ludzie, ktorzy nie dopuszczaja do siebie przykrych uczuc i sami przed soba udaja ze kochaja caly swiat, z tego kochania i tlumienia zlosci wpadaja w nalogi.
    Jesli nie chcesz zapic, mow co cie wkurza - a przede wszystkim dopusc do siebie mysl, ze nie jestes sw Franciszkiem i ktos lub cos cie moze wkurzac.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 11:45
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Powiedzmy sobie tak: nie jestem zadna DD..costam - trudna historia rodzinna nie
    > znaczy ze ma sie spaczona osobowosc najezona roznymi D a zal czy zlosc to zwyk
    > le ludzkie uczucia - nie posadzaj o patologie wszystkich, ktorzy nie chodza jak
    > szczygielki.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Chcialabys, ale na podstawie tego ulamka, o czym tu pisalas, widze ze tak to nie jest... -
    Co znaczy "trudna sytuacja rodzinna"...? - Za duzo pracujesz...? Za duzo was na 1m²...?Napisz cos wiecej o sobie, to i wiecej pogadamy... - Do tej pory caly czas tylko jajczysz...! -
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Jesli ta czy inna moja uwaga trafia cie w czuly punkt to powiedz mi wprost "czu
    > je sie dotkniety" a zmilcze lub spasuje.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A jakiez to musialy by byc te uwagi z Twojego zycia, zeby one mnie "trafialy"...!?
    Owszem mnie "trafia" tu czasami, ale "szlag jasny", kiedy czytam klamstwa, pruderie
    i kombinacje alpejskie, kiedy ktos mi chce wmowic to, co ja juz wiem...! ;-)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ale ty zamiast powiedziec wprost ze cos ci sprawia przykrosc robisz sie gladki
    > jak sztuczny jedwab...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie wzielas pd uwage mozliwosci, ze kiedy nie pisze o "przykrosciach",
    widocznie ich nie mam...!?
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > ... jednoczesnie podszczypujac w piety, np. pokazujac palusiem
    > ze to niby ze mna cos nie tak, ze ja jestem D costam i "do specjalistow" (nawet
    > nie piszesz jakich) ze mna - bo tobie moja gadka nie pasi.
    - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - -
    A skad mam wiedziec jakich, skoro nie mam zadnego w tym doswiadczenia, wiem tylko ze trzeba w takich przypadkach pojsc do pierwszego lepszego psychola, a on juz skieruje Cie do "specjalisty", co (wg. mnie) byloby wskazane uczynic Tobie jak najszybciej...! :-(
    (ale, oczywiscie, moge sie mylic...!).
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ludzie, ktorzy nie dopuszczaja do siebie przykrych uczuc i sami przed soba udaj
    > a ze kochaja caly swiat, z tego kochania i tlumienia zlosci wpadaja w nalogi...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zyjesz w glowach innych ludzi...!? - A jak to jest u Ciebie...!?
    Bo ja, np. z przykrymi uczuciami dawno juz sobie poradzilem i radze...!
    A swiat ten kocham caly, dopoki mi ktos nie depcze po pietach, wtedy
    zrzucam takiego z nogawki i dalej kocham...! ;-)
    A...
    Ps. Za pare minut podany mi bedzie obiad, a potem znowu na basen...
    (moj ostatni sukces: Osiagnalem wage ciala przy ktorej czuje sie dobrze
    i ktora nie przeszkadza mi kochac nie tylko ten swiat...!) ;-)
  • sabinac-0 02.10.11, 12:09
    aaugustw napisał:

    > Chcialabys, ale na podstawie tego ulamka, o czym tu pisalas, widze ze tak to ni
    > e jest... -

    Teraz robisz za wrozka ze szklana kula i tomografia w oczach?

    Czego oczekujesz rzucajac pompatyczne stwierdzenia o stanie mej duszy? Ze poczuje sie niepewnie? Ze zaczne robic rachunki sumienia ze moze jednak cos jest ze mna nie tak - no bo jesli jakis facet, niewazne ze doswiadczony jedynie w oproznianiu butelki i unikaniu butelki, tak pisze, to cos w tym musi byc?
    Uwazasz, ze napuszonym psychologizowaniem i udawaniem filozofa zdolasz kontrolowac bliznich?

    > Napisz cos wiecej o sobie,

    Kilka miesiecy temu walnelam posta na pol strony z calym prawie zyciorysem. Badz laskaw poszukac w archiwum zamiast mnie krytykowac na podstawie domyslow.

    > kiedy czytam klamstwa, prud
    > erie
    > i kombinacje alpejskie, kiedy ktos mi chce wmowic to, co ja juz wiem...! ;-)

    To co tu robisz, skoro, jak twierdzisz, wszystko wiesz?
    Guru-samozwaniec jestes?

    > Nie wzielas pd uwage mozliwosci, ze kiedy nie pisze o "przykrosciach",
    > widocznie ich nie mam...!?

    Bez przykrosci, bez wad, z wiedza absolutna - no bajka, panie dziejku, bajka po prostu...

    >, wiem tyl
    > ko ze trzeba w takich przypadkach (...)

    O jakich przypadkach mowisz?

    > pojsc do pierwszego lepszego psychola, a on j
    > uz skieruje Cie do "specjalisty", co (wg. mnie) byloby wskazane uczynic Tobie j
    > ak najszybciej...! :-(

    I co mu powiem? Ze przychodze bo mi w niedzielny poranek pewien nieznajomy, o ktorym tyle wiem ze pil a on o mnie tyle wie ze nie pilam, kazal biec w te pedy?

    > Ps. Za pare minut podany mi bedzie obiad,

    A kto ci posluguje do stolu?

    Z ciekawosci pytam, bo ja wlasnie ide gotowac obiad.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 14:00
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Teraz robisz za wrozka ze szklana kula i tomografia w oczach?
    > Czego oczekujesz rzucajac pompatyczne stwierdzenia o stanie mej duszy? Ze poczu
    > je sie niepewnie? Ze zaczne robic rachunki sumienia ze moze jednak cos jest ze
    > mna nie tak - no bo jesli jakis facet, niewazne ze doswiadczony jedynie w oproz
    > nianiu butelki i unikaniu butelki, tak pisze, to cos w tym musi byc?
    > Uwazasz, ze napuszonym psychologizowaniem i udawaniem filozofa zdolasz kontrolo
    > wac bliznich?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty juz jestes cala pod moja kontrola... - A ja jestem Twoja Sila Wyzsza...! :-\
    > > Napisz cos wiecej o sobie,
    > _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Kilka miesiecy temu walnelam posta na pol strony z calym prawie zyciorysem. Bad
    > z laskaw poszukac w archiwum zamiast mnie krytykowac na podstawie domyslow.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie myslisz chyba powaznie, ze zainteresuje sie Twoja osoba i Twoimi wpisami...!?
    Jak chcesz sie czegos dowiedziec z mojego doswiadczenia, napisz mi to i napisz tu
    swoj zyciorys raz jeszcze...! :-\
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > To co tu robisz, skoro, jak twierdzisz, wszystko wiesz?
    > Guru-samozwaniec jestes?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wyzwiskami rzucanymi bez pokrycia reaguja ludzie prymitywni i (bez obrazy) glupi,
    ktorym zabraklo argumentow...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Bez przykrosci, bez wad, z wiedza absolutna - no bajka, panie dziejku, bajka po prostu...
    > A kto ci posluguje do stolu?
    > Z ciekawosci pytam, bo ja wlasnie ide gotowac obiad.
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla...! :-(
    A... ;-)
  • sabinac-0 02.10.11, 14:59
    aaugustw napisał:

    > Ty juz jestes cala pod moja kontrola... - A ja jestem Twoja Sila Wyzsza...! :-\

    Jesli to przekonanie ma ci w czyms pomoc, daj ci Boze. ;)

    > Nie myslisz chyba powaznie, ze zainteresuje sie Twoja osoba i Twoimi wpisami...

    No to czemu mnie prosisz bym ci sie zwierzala?

    >i napisz
    > tu
    > swoj zyciorys raz jeszcze...! :-\

    Nie.

    > Wyzwiskami rzucanymi bez pokrycia r

    Od kiedy "guru" to wyzwisko?

    > Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla...! :-(

    Twoje nowe wcielenie (ktore juz?) to "uszczypliwy", ale wniosek z tego wszystkiego nieciekawy.
    To, co prezentujesz na forum to reklama: "alkohol spozywany w nadmiarze powoduje, ze nabywasz prawa do osadzania bliznich, decydowania kto jest zdrowy a kto nie, a w dodatku daje ci orszak wielbicieli i zarelko pod nos".
    Nic tylko chlac bez miary a potem pojsc do AA i z miejsca kanonizacja. :P

    Kurcze, mam nadzieje ze mlodziez tu nie wchodzi...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 15:15
    sabinac-0 napisała (do A...):

    (A...): Ty juz jestes cala pod moja kontrola... - A ja jestem Twoja Sila Wyzsza...! :-\
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    > Jesli to przekonanie ma ci w czyms pomoc, daj ci Boze. ;)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Stwierdzam tylko fakty, a nie zebrze o pomoc...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:

    (A...): Nie myslisz chyba powaznie, ze zainteresuje sie Twoja osoba i Twoimi wpisami...
    . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
    > No to czemu mnie prosisz bym ci sie zwierzala?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Mieszasz i jajczysz...- Napisalem wyraznie, jak zechcesz znac moje doswiadczenie,
    powinnas mnie o to poprosic i napisac raz jeszcze swoj tutaj zyciorys, bo ja nie mam
    zadnego interesu, aby go szukac, jak to napisalas wczesniej...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Twoje nowe wcielenie (ktore juz?) to "uszczypliwy", ale wniosek z tego wszystkiego nieciekawy.
    > To, co prezentujesz na forum to reklama: "alkohol spozywany w nadmiarze powoduj
    > e, ze nabywasz prawa do osadzania bliznich, decydowania kto jest zdrowy a kto n
    > ie, a w dodatku daje ci orszak wielbicieli i zarelko pod nos".
    > Nic tylko chlac bez miary a potem pojsc do AA i z miejsca kanonizacja. :P
    > Kurcze, mam nadzieje ze mlodziez tu nie wchodzi...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Z powyzszego wpisu odczytuje, ze Ty masz zaburzony odbior tego swiata...
    Sugeruje , abys pomyslala o tym panu, ktorego Ci juz kiedys polecalem,
    kiedy bylas (wg. mnie) jeszcze jedna z tych skrzywdzonych D...!
    A...
  • sabinac-0 02.10.11, 15:48
    aaugustw napisał:

    > Stwierdzam tylko fakty, a nie zebrze o pomoc...!

    Jak zwal, tak zwal.


    > kiedy bylas (wg. mnie) jeszcze jedna z tych skrzywdzonych D...!
    >
    Wiesz, to ze kims bylam lub nie bylam wg ciebie nie znaczy bynajmniej ze tym kims bylam lub nie bylam w istocie.

    To sa dwie bardzo rozne sprawy.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 16:10
    sabinac-0 napisała:

    (A...): Stwierdzam tylko fakty, a nie zebrze o pomoc...!
    . . . . . . . . . . . . . . .
    > Jak zwal, tak zwal.
    - - - - - - - - - - - - - -
    Czy Ty naprawde nie widzisz w tym roznicy, czy Twoje
    nadete Ego nie pozwala Ci jej dostrzec...!?
    (tu "jak zwal, tak zwal" nie czyni zadnej roznicy...!).
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Wiesz, to ze kims bylam lub nie bylam wg ciebie nie znaczy bynajmniej ze tym ki
    > ms bylam lub nie bylam w istocie.
    > To sa dwie bardzo rozne sprawy.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ja tam nie widze zadnej roznicy... - Widze tylko Twoje bledne postrzeganie, bo:
    Jezeli kims bylas, a dzis mowisz ze nie jestes to wiedz o tym, ze Ty tylko zmienilas
    tylko tego kogos w sobie z tego, ktory takim kims byl, na takiego ktory takim kims
    juz nie jest, ale tym kims Ty dalej jestes...!
    A...
  • sabinac-0 02.10.11, 18:07
    aaugustw napisał:

    > Czy Ty naprawde nie widzisz w tym roznicy,

    Nie.

    > Widze tylko Twoje bledne postrzeganie, bo:
    > Jezeli kims bylas, a dzis mowisz ze nie jestes to wiedz o tym, ze Ty tylko zmie
    > nilas
    > tylko tego kogos w sobie z tego, ktory takim kims byl, na takiego ktory takim k
    > ims
    > juz nie jest, ale tym kims Ty dalej jestes...!

    Jak na razie, nie mowie ze kims bylam i nie jestem.

    No ale zapewne to nic niewazny szczegol, mam wrazenie ze w tych wywodach nie nie piszesz do mnie tylko do siebie samego, napawajac sie wlasnymi zlotymi myslami.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 18:15
    sabinac-0 napisała:

    (A...): Czy Ty naprawde nie widzisz w tym roznicy,
    . . . . . .. .
    > Nie.
    - -- - - - - - - -
    Wspolczuje...! :-(
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > No ale zapewne to nic niewazny szczegol, mam wrazenie ze w tych wywodach nie ni
    > e piszesz do mnie tylko do siebie samego, napawajac sie wlasnymi zlotymi myslami.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Calosc zycia sklada sie ze szczegolow, wiec i ten jest b. wazny...!
    Hmm... - Po tym jak reagujesz na moje mysli, domyslam sie Twojego
    poziomu myslenia...! (zobaczyc go nie moge, bo tak jest wysoko...!) ;-)
    A...
  • aaugustw 02.10.11, 11:21
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > No tak, matka nie byles...
    > Wszyscy gloryfikatorzy "matek swietych niestrudzonych" zapominaja, ze z chwila
    > odbycia stosunku zakonczonego zaplodnieniem nie przestaje sie byc czlwiekiem. ;D
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A wiec ta sprawa jest wyjasniona...!
    (fajnie takze, ze nie jestes zadna "D",moge wiec teraz z Toba odpowiednio rozmawiac...!)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Wcielales sie juz w medrca, guru, poete i wybawce ludzkosci, teraz sie wcielasz
    > w diagnoste (i to nie byle jakiego, takiego jak dr House co to zanim spojrzy juz wie). :D
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie musze sie wcielac w siebie... - Ja jestem soba, a to ze tak mnie odbierasz,
    powiem tylko: Dziekuje za komplement...! ;-)
    Natomiast w "diagnoste" wcielilem sie na krotko, bo jezeli ktos mi juz od paru tygodni jeczy, ze go zab boli, to ja stawiam takiemu diagnoze, (sugeruje mu), ze powinien pojsc do tego ktory zeby rwie...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ciekawa jestem, kim tak naprawde jestes...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Skoro moje dotychczasowe pisanie o mnie do Ciebie nie dotarlo, to odpowiem
    Tobie tak, abys zrozumiala: Nie jestem Zombie przywroconym do zycia, lecz
    zwyczajnym alkoholikiem, przywroconym z powrotem spoleczenstwu i swiatu...!
    A...
  • pierzchnia 02.10.11, 12:02
    Gdybym był psychologiem, przyjacielem, terapeutą... to starałbym się pomóc poprzez wykorzystanie wszystkich dostępnych środków.
    Natomiast trzeba sobie otwarcie powiedzieć - nikt z nas nie jest idealny i dlatego np. dobra zabawa jest wtedy kiedy człowiek potrafi się, w niej zapomnieć - nie analizując, nie dociekając...
    Weźmy na ten przykład mnie - wreszcie przysłali mi ten ruski ponton, który ma właśnie służyć dobrej zabawie.
    To taki:
    pokazywarka.pl/w7hft4/
  • aaugustw 02.10.11, 13:50
    pierzchnia napisał:
    > Weźmy na ten przykład mnie - wreszcie przysłali mi ten ruski ponton, który ma właśnie służyć dobrej zabawie.
    > To taki:
    > pokazywarka.pl/w7hft4/
    _______________________________________________________________.
    Mnie udalo sie znowu samego Boga rozsmieszyc... - Przed dwoma godzinami
    zaplanowalem pojsc na basen, a pozostane w domu przed kompem...! :-\
    Uwazaj Pierzchnia, zeby nie spotkala Cie na tym pontonie taka sama przygoda,
    jak tych tutaj, ponizej...
    A...
    tinypic.com/player.php?v=eupt04&s=7
  • pierzchnia 02.10.11, 14:08
    Ja będę się bawił na dużych rzekach i jeziorach, a nie w jakimś rynsztoku.
    Ale ten krewki go pogonił...
  • aaugustw 02.10.11, 14:42
    pierzchnia napisał:
    > Ja będę się bawił na dużych rzekach i jeziorach, a nie w jakimś rynsztoku.
    > Ale ten krewki go pogonił...
    ________________________________.
    Co mi z pogoni, kiedy tamten szybszy...! :-(
    tinypic.com/player.php?v=2w6b7s3&s=7
    A... ;-)
  • sabinac-0 02.10.11, 12:14
    aaugustw napisał:

    > (fajnie takze, ze nie jestes zadna "D",moge wiec teraz z Toba odpowiednio rozma
    > wiac...!)

    A to ci "D" to jakies nieludzie?

    > Nie musze sie wcielac (...) wcielilem sie na krotko,

    :/

    > Tobie tak, abys zrozumiala: Nie jestem Zombie przywroconym do zycia, lecz
    > zwyczajnym alkoholikiem, przywroconym z powrotem spoleczenstwu i swiatu...!

    Jesli wylaczyc twoj problem z alkoholem (pitym i niepitym), to co z ciebie zostaje?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 02.10.11, 12:22
    Gdybyś ty wiedział, Auguście, ile ja musiałem uzbierać puszek na ten ponton...
  • aaugustw 02.10.11, 14:25
    pierzchnia napisał:
    > Gdybyś ty wiedział, Auguście, ile ja musiałem uzbierać puszek na ten ponton...
    ________________________________________.
    Wierze...! ;-)
    Pare ostrzezen praktycznych - w zalaczeniu: ;-)
    tinypic.com/player.php?v=23ie8ed&s=7
  • aaugustw 02.10.11, 14:07
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > A to ci "D" to jakies nieludzie?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Takie pytania nie zadaja ludzie..!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Jesli wylaczyc twoj problem z alkoholem (pitym i niepitym), to co z ciebie zostaje?
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    To, co Ty nie masz zadajac takie pytania...! ;-)
    A...
  • sabinac-0 02.10.11, 15:01
    aaugustw napisał:

    > To, co Ty nie masz zadajac takie pytania...! ;-)
    >
    Co mianowicie?

    Bo jak sie ciebie czyta to wyziera tylko cien butelki i nic wiecej.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 15:23
    sabinac-0 napisała (do A...):

    (A...): To mianowicie, co Ty nie masz zadajac takie pytania...! ;-)
    . . . . . . . . . . . . .
    > Co mianowicie?
    > Bo jak sie ciebie czyta to wyziera tylko cien butelki i nic wiecej.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Z Toba to jest taka dyskusja, jaka miala ta parka malych dzieci;
    On do niej: a ja mam pisiorka, a ty nie masz...
    Ona do niego: A jak dorosne, to bede miala duzo pisiorkow, a ty nie...
    (a teraz powaznie):
    - To czego Ty nie masz nie ma sensu tu pisac, bo i tak nie zrozumiesz...
    - Tak, masz racje; U mnie - trzezwego alkoholika - pozostal juz tylko cien po butelce...!
    (i bardzo sie z tego ciesze...!) ;-)
    A...
  • sabinac-0 02.10.11, 15:56
    aaugustw napisał:

    > - To czego Ty nie masz nie ma sensu tu pisac, bo i tak nie zrozumiesz...
    > - Tak, masz racje; U mnie - trzezwego alkoholika - pozostal juz tylko cien po
    > butelce...!
    > (i bardzo sie z tego ciesze...!) ;-)
    >
    I ten cien butelki stal sie centralnym punktem twego zycia.
    Ale wiadomo, nie pilam to "nie rozumiem".
    Rozumiem, ze bez paru cystern i/lub jakiegos "D" jest sie tylko "nieszczesnym jajczacym normalsem" lub gorzej - "matka", czyli bytem nizszym, niegodnym nazwania sie czlowiekiem.

    No ale co tam, w stanie zawieszenia ni pijany ni trzezwy tez sie niezle zyje - pracowac nie trzeba (wszak na wodeczke rentke mozna "wyjajczyc"), mitingi, obiadek pod nosek plus przekonanie o wlasnej wyzszosci.
    Praca czy wychowywaniem potomstwa niech sie "normalsi, "matki" i inni naiwni zajmuja a ty ich sobie przejrzysz, ocenisz i podepczesz.


    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 16:40
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > I ten cien butelki stal sie centralnym punktem twego zycia.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tak, mozna to i tak nazwac, bo za kazdym cieniem stoi swiatlo,
    a ze mnie wychodzi taki cien, (jak sama ladnie to napisalas...!) ;-)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ale wiadomo, nie pilam to "nie rozumiem".
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wiedzialem, ze nie zrozumiesz, bo nie o to mi szlo...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Rozumiem, ze bez paru cystern i/lub jakiegos "D" jest sie tylko "nieszczesnym j
    > ajczacym normalsem" lub gorzej - "matka", czyli bytem nizszym, niegodnym nazwan
    > ia sie czlowiekiem.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dlaczego zaraz "nizszym", czy "nieszczesnym"...!? - A moze tylko mniej doswiadczonym...!?
    Moze takim, ktory nie potrafi byc az tak wdzieczny i szczesliwy, jak uratowany alkoholik...!?.
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > No ale co tam, w stanie zawieszenia ni pijany ni trzezwy tez sie niezle zyje -
    > pracowac nie trzeba (wszak na wodeczke rentke mozna "wyjajczyc"), mitingi, obia
    > dek pod nosek plus przekonanie o wlasnej wyzszosci.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jezeli z taka zolcia kapiaca po pysku mamy dyskutowac, to lepiej bedzie
    od razu podsumowac te nasza "rozmowe" i podobnie odpowiedziec, ze:
    Sama widzisz, ze nie kazdego stac na taka sztuke zycia... - Jezeli nie stac
    cie na taki komfort zycia, rob wiec dalej to co mozesz, a innym nie zazdrosc,
    bo staniesz sie jeszcze bardziej zgorzkniala, anizeli juz jestes...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Praca czy wychowywaniem potomstwa niech sie "normalsi, "matki" i inni naiwni za
    > jmuja a ty ich sobie przejrzysz, ocenisz i podepczesz.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Juz pisalem, ale chetnie przypomne...
    Jezeli wejda oni w moje prywatne zycie i przekrocza granice, aby probowac je burzyc,
    wtedy (jak sama piszesz); "ich sobie przejrze, ocenie i podepcze"...!).
    A od siebie dodam: I nakopie do D...! :-\
    A... ;-)
  • sabinac-0 02.10.11, 18:25
    aaugustw napisał:

    > Dlaczego zaraz "nizszym", czy "nieszczesnym"...!? - A moze tylko mniej doswiadc
    > zonym...!?
    > Moze takim, ktory nie potrafi byc az tak wdzieczny i szczesliwy, jak uratowany
    > alkoholik...!?. (...)
    > Jezeli z taka zolcia kapiaca po pysku mamy dyskutowac, (...)

    Ale powiedz szczerze: pracujesz? Gotujesz obiady gdy twoja zona wraca pozno lub jest zmeczona? Martwisz sie o oplaty? Rachunek za prad lub uwaga w dzienniczku dziecka spedza ci sen z powiek? Biegniesz ze szczotka gdy widzisz brudna podloge?
    Czy tez nonszalancko uwazasz te "drobiazgi" za niewarte czegos takiego jak uwaga szczesliwego "uratowanego alkoholika"?
    Tyle ze twoj blogi nastroj nie sprawia, ze nikt sie o proze zycia nie martwi za ciebie.

    Z tym jest jak z pierwszym prawem ekonomii (nie istnieje obiad gratis, jesli ty za niego nie placisz to dlatego, ze ktos placi za ciebie).

    > Sama widzisz, ze nie kazdego stac na taka sztuke zycia...

    Tyle ze to nie ty na te "sztuke" zarobiles tylko twoi bliscy - smutkiem, zmarnowanymi latami zycia, wyrzeczeniami, poswieceniem swego prywatnego czasu na twoje leczenie i mitingi.

    Domyslam sie ze teraz sie ciesza, iz te wszystkie ich lzy i poswiecenia nie poszly na marne ale smutno mi gdy czytam w twych postach te beztroske graniczaca z arogancja: "jak mnie kochaja niech sie ciesza ze im racze dac okruchy z mego zadowolenia".

    Ktos (nie pamietam kto) powiedzial: "nikt nie ma prawa byc szczesliwy w oderwaniu od innych".

    > Jezeli wejda oni w moje prywatne zycie (...)

    Nikt nie wchodzi w twoje prywatne zycie. Ty sam ich zapraszasz piszac o twoich prywatnych sprawach na publicznym forum.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 02.10.11, 19:45
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Ale powiedz szczerze: pracujesz? Gotujesz obiady gdy twoja zona wraca pozno lub
    > jest zmeczona? Martwisz sie o oplaty? Rachunek za prad lub uwaga w dzienniczku
    > dziecka spedza ci sen z powiek? Biegniesz ze szczotka gdy widzisz brudna podloge?
    > Czy tez nonszalancko uwazasz te "drobiazgi" za niewarte czegos takiego jak uwag
    > a szczesliwego "uratowanego alkoholika"?
    > Tyle ze twoj blogi nastroj nie sprawia, ze nikt sie o proze zycia nie martwi za
    > ciebie.
    > Z tym jest jak z pierwszym prawem ekonomii (nie istnieje obiad gratis, jesli ty
    > za niego nie placisz to dlatego, ze ktos placi za ciebie).
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zaczynasz ludzkim tonem pisac, wiec taka otrzymasz odpowiedz:
    Pracuje, ale nie w takim sensie, jak Ty (i ja jeszcze przed paru laty)
    to rozumialem... - Nie gotuje obiadow... - Robi to moja zona. Ja z kolei
    zabezpieczam pieniadze, aby ona mogla to robic... - Moja zona nie wraca
    ani pozno, ani zmeczona... - Dbam o to, zebysmy oboje mieli optymalnie
    duzo wypoczynu, urlopu ale i normalnej pracy... - A jezeli sie zapominam
    juz ona sama potrafi zadbac o to, aby nie zdjeto z jej kromki chleba szynki...! ;-)
    Wtedy nie mam nic do gadania...! :-(
    U nas jest sprawiedliwy podzial obowiazkow... - Pozostale Twoje wynurzenia
    i sugestie nie sa juz na tych samych poziomach, wiec nie moge dac zadnych
    odpowiedzi... - To mam(y) juz za soba...!
    ___________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Tyle ze to nie ty na te "sztuke" zarobiles tylko twoi bliscy - smutkiem, zmarno
    > wanymi latami zycia, wyrzeczeniami, poswieceniem swego prywatnego czasu na twoj
    > e leczenie i mitingi.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie ma innej drogi do Nieba, jedyna jest ta, ktora prowadzi przez Pieklo...!
    Na Mityngi moja zona chodzi z najwieksza przyjemnoscia...! - Sama zreszta zalozyla
    Grupe Al-Anon... - Na te "sztuke" zarobilismy oboje, bo oboje chcielismy (+ dzieci)...!
    Lat tych minionych nie uwazam(y) za zmarnowane... - One bylyby takimi, gdyby nasza
    przeszlosc poszla na marne i gdybysmy nie wykorzystali swych doswiadczen z niej...!
    A co Ty masz na mysli: "poswieceniem prywatnego czasu"...!? - Dla mnie znaczy to
    dawac go innym, (a przez to i sobie...) - Tylko w ten sposob moze dobrze funkcjonowac
    partnerstwo...!
    _______________________.
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Domyslam sie ze teraz sie ciesza, iz te wszystkie ich lzy i poswiecenia nie pos
    > zly na marne ale smutno mi gdy czytam w twych postach te beztroske graniczaca z
    > arogancja: "jak mnie kochaja niech sie ciesza ze im racze dac okruchy z mego z
    > adowolenia".
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Kiedy ja wypowiedzialem takie slowa...? - Tobie znowu sie pogorszylo...!?
    Co sie Tobie przysnilo...!? - Co ty znowu wymyslasz...!? :-(
    Zadowoleni jestesmy od dawna juz wszyscy w domu i nikt nie ma
    najmniejszej ochoty zmieniac ani swojej pozycji, ani stanowiska...!
    A...
  • sabinac-0 03.10.11, 12:23
    aaugustw napisał:

    > Pracuje, ale nie w takim sensie, jak Ty (i ja jeszcze przed paru laty)

    W jakim zatem sensie pracujesz?

    > Robi to moja zona. Ja z kolei
    > zabezpieczam pieniadze, aby ona mogla to robic...

    Twoja zona zajmuje sie wylacznie domem?

    > U nas jest sprawiedliwy podzial obowiazkow...

    W twoich wczesniejszych postach wyczytalam, ze do obowiazkow zony nalezy towarzyszenie ci w mitingach i zlotach AA. Wiem, pisales ze to dla zony najwieksze szczescie isc na twoj miting, no ale nie zmienia to faktu ze nikt nie chodzi na cudze mitingi dla frajdy.
    W jakich JEJ spotkaniach i rozrywkach jej towarzyszysz?

    > > Tyle ze to nie ty na te "sztuke" zarobiles tylko twoi bliscy

    > Nie ma innej drogi do Nieba, jedyna jest ta, ktora prowadzi przez Pieklo...!

    Zobacz, jaki z tego wyziera egoizm: zafundowales bliskim pieklo, potem zaprzegles ich do wyciagania cie na powierzchnie a teraz nonszalancko rzucasz ze... taka jest cena szczescia.
    TWOJEGO nieba i TWOJEGO szczescia. Tylko pieklo bylo tu wspolne.

    > A co Ty masz na mysli: "poswieceniem prywatnego czasu"...!? - Dla mnie znaczy t
    > o
    > dawac go innym, (a przez to i sobie...) - Tylko w ten sposob moze dobrze funkcj
    > onowac
    > partnerstwo...!

    No tak, wyciaganie alkoholika z nalogu to najwieksze szczescie i najwspanialszy sposob spedzania czasu...:P

    Gracko dysponujesz cudzym czasem, ciekawe czy tak samo gracko dajesz wlasny (twoje mitingi nie sa czasem danym innym).

    Piszesz troche jak gosciu mowiacy do dziecka: "badz grzeczny, zaspiewaj piosenke, posprzataj zabawki a w nagrode tatus obejrzy film".

    > Zadowoleni jestesmy od dawna juz wszyscy w domu i nikt nie ma
    > najmniejszej ochoty (...)

    Skad ta niezachwiana pewnosc gdy piszesz co czuja inni?

    P.S. A to podobno ja "siedze w cudzych glowach" - przyganial kociol garnkowi.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 03.10.11, 12:50
    sabinac-0 napisała:
    > W jakim zatem sensie pracujesz?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zeby zarobic, a nie napracowac sie!
    (i wtedy kiedy ja mam na to ochote)
    Mam takie mozliwosci...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Twoja zona zajmuje sie wylacznie domem?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Moja zona zajmuje sie domem i tym na co ma ochote...!
    (ja zajmuje sie obszarem poza domem...!).
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > W twoich wczesniejszych postach wyczytalam, ze do obowiazkow zony nalezy towarz
    > yszenie ci w mitingach i zlotach AA. Wiem, pisales ze to dla zony najwieksze sz
    > czescie isc na twoj miting, no ale nie zmienia to faktu ze nikt nie chodzi na c
    > udze mitingi dla frajdy.
    > W jakich JEJ spotkaniach i rozrywkach jej towarzyszysz?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    U nas nie ma juz podzialu na "jej" i "moje" rozrywki,
    zyjemy juz razem ze soba dluzej, anizeli osobno...
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Zobacz, jaki z tego wyziera egoizm: zafundowales bliskim pieklo...
    - - - - - - - - - - - - -
    Widac Bog tak chcial...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Gracko dysponujesz cudzym czasem, ciekawe czy tak samo gracko dajesz wlasny (tw
    > oje mitingi nie sa czasem danym innym).
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Widac od razu, ze nic nie dajesz innym, inaczej nie zadawalabys takich pytan...!
    Najwiekszym zaszczytem jest zaszczyt sluzenia innym...!
    A to co daje, otrzymuje w dwojnasob z powrotem...
    A... ;-)
    Ps. Idziem(y) na basen... - Do wieczora...!
  • sabinac-0 03.10.11, 15:23
    aaugustw napisał:

    > Zeby zarobic, a nie napracowac sie!
    > (i wtedy kiedy ja mam na to ochote)
    > Mam takie mozliwosci...!

    Jedyne sposoby jakie mi przychodza do glowy to:
    - byc na czyims utrzymaniu,
    - wyludzac kase nabijajac ludzi w (nie przymierzajac) butelke (amwaye, orifleje itp.),
    - miec rente.

    Jesli znasz jakis inny, podziel sie.

    > Moja zona zajmuje sie domem i tym na co ma ochote...!

    Na razie czytam tylko o domu i twoich mitingach, byc mozejeszcze pracy - ma ochote na cos jeszcze no i czy sil jej starcza?

    > (ja zajmuje sie obszarem poza domem...!).

    Jakie to sprawy, oprocz mitingow?

    > U nas nie ma juz podzialu na "jej" i "moje" rozrywki,
    > zyjemy juz razem ze soba dluzej, anizeli osobno...

    Znaczy twoje rozrywki sa jej rozrywkami.
    W druga strone tez to dziala czy tez jej rozrywki ograniczaja sie do twoich rozrywek?

    > Widac Bog tak chcial...!

    Nie Bog tylko ty.
    Jak juz nie ma na kogo zwalic to i Bog dobry...

    > Najwiekszym zaszczytem jest zaszczyt sluzenia innym...!

    Ale jak sluzysz twym bliskim?
    Wynagradzasz im jakos koszmar lat twego nalogu czy tez uwazasz, ze zajmowanie sie twoim leczeniem powinno im wystarczyc do szczescia?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 03.10.11, 15:53
    Jak na razie, Sabino, tworzysz same insynuacje - czy Ty chcesz zaszczuć naszego Augusta ?
  • aaugustw 03.10.11, 20:36
    pierzchnia napisał:
    > Jak na razie, Sabino, tworzysz same insynuacje - czy Ty chcesz zaszczuć naszego
    > Augusta ?
    _______________________________________.
    Nie odpowie...! :-(
    Mysle jednak ma takichn duzych ratlerkow, ktore
    umialyby podskoczyc na wysokosc serca...!
    A... ;-)
  • pierzchnia 03.10.11, 22:37
    Ludzie przechodzą, w życiu różne rzeczy, a to, że są np. super inteligentni i niezwykle zdolni nie oznacza jeszcze, że pozbyli się ran.
  • sabinac-0 04.10.11, 22:09
    aaugustw napisał:

    > Nie odpowie...! :-(
    > Mysle jednak ma takichn duzych ratlerkow, ktore
    > umialyby podskoczyc na wysokosc serca...!

    Caca figurka retoryczna, caca... uszedl ci tylko fakt, ze niektore ratlerki musza zasuwac z wywieszonym ozorem na utrzymanie rodziny.
    No tak, ty nienawykly do takich niewygod...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 04.10.11, 22:20
    sabinac-0 napisała:
    :::::::::::::::::::::::
    ____________________________.
    Sabina, zapomnij ten moj wpis... -
    Juz po napisaniu go zalowalem, ze napisalem takie bzdury... -
    Zmeczenie sloncem...! :-(
    Dobrej i spokojnej nocy...!
    (o adrenaline zadbamy jutro...!) ;-)
    A...
  • aaugustw 03.10.11, 20:30
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Jedyne sposoby jakie mi przychodza do glowy to:
    > - byc na czyims utrzymaniu,
    > - wyludzac kase nabijajac ludzi w (nie przymierzajac) butelke (amwaye, orifleje itp.),
    > - miec rente.
    > Jesli znasz jakis inny, podziel sie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie podziele sie...! - Zeby trzezwiec, nie potrzebujesz pieniadzy...! ;-)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Na razie czytam tylko o domu i twoich mitingach, byc mozejeszcze pracy - ma och
    > ote na cos jeszcze no i czy sil jej starcza?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie podejrzewam Cie o to, ze jestes na tyle... no wiesz, ze myslisz ze bede tu szczegolowo pisal o mojej zonie...!
    Moge tylko powiedziec, ze kosmetyka zajmuje jej pare godzin codziennie, a mysli ze robi to tylko pol godziny... - A obiad dla mnie przyggotowuje pol godziny a mysli, ze to pare juz godzin...!
    Mityng trwa 1,5 godz. 1x w tygodniu... - "komputer" zajmuje mi z trzy godz. dziennie, reszta ze 168 godz. w tygodniu jest naszym wspolnym czasem...!
    Sama widzisz, ze robie wszystko tak, aby sil jej starczylo do nocy...! ;-)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > > (ja zajmuje sie obszarem poza domem...!).
    > Jakie to sprawy...?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jak to co, chyba nie obserwacja ptakow, tylko zarabianie pieniedzy na rozjazdy,
    (zeby kasy domowej nie obciazac...!).
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Znaczy twoje rozrywki sa jej rozrywkami.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - - - - - - -
    Znaczy: Nasze rozrywki sa naszymi rozrywkami...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Nie Bog tylko ty.
    - - - - - - - - - - - -
    Widac i po tym, za tak On chcial...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ale jak sluzysz twym bliskim?
    > Wynagradzasz im jakos koszmar lat twego nalogu czy tez uwazasz, ze zajmowanie s
    > ie twoim leczeniem powinno im wystarczyc do szczescia?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tak, jak to mowi nam o tym juz sama Biblia, np. w Pierwszym Liscie do Koryntian (7,3):
    "Maz niech oddaje powinnosc zonie, podobnie tez zona mezowi...."
    Pamietaj Sabina: Nie ma przypadkow beznadziejnych...!
    Z Ciebie takze moze byc jeszcze dobra kobieta, jezeli zaczniesz sluzyc innym,
    zwlaszcza w ich chorobie...! :-\
    A...
  • sabinac-0 04.10.11, 22:28
    aaugustw napisał:

    > Nie podziele sie...! - Zeby trzezwiec, nie potrzebujesz pieniadzy...! ;-)

    Ja nie musze trzezwiec, za to przydalby mi sie pewien kurs doksztalcajacy, dosc kosztowny, dlatego pytam.

    Zrozum, nie u kazdego zycie obraca sie wokol flaszki, niektorzy maja inne aspiracje niz picie lub trzezwienie.

    P.S. Jak juz zaczynasz o trzezwieniu, trzezwiales na koszt wlasny czy ktos na ciebie lozyl?

    > no wiesz, ze myslisz ze bede tu
    > szczegolowo pisal o mojej zonie...!

    Ale myslisz o niej czasem troche inaczej niz o pozytecznym zwierzeciu domowym?

    > kosmetyka zajmuje jej pare godzin codziennie, a mysli
    > ze robi to tylko pol godziny... - A obiad dla mnie przyggotowuje pol godziny
    > a mysli, ze to pare juz godzin...!

    No straszne, jak moze zajmowac sie pacykowaniem zamiast biec do garow... :P

    > Mityng trwa 1,5 godz. 1x w tygodniu... - "komputer" zajmuje mi z trzy godz. dzi
    > ennie, reszta ze 168 godz. w tygodniu jest naszym wspolnym czasem...!

    A kiedy zarabiasz na dom?

    > Jak to co, chyba nie obserwacja ptakow, tylko zarabianie pieniedzy na rozjazdy,

    No ale jak zarabiasz, skoro caly czas nie spedzony przy kompie lub na mitingu jest "czasem wspolnie spedzonym z zona"?
    W czasie rodzinnych rozrywek zarabiasz? Jesli tak, to zdradz jak, tez chce to wiedziec bo mnie za duzo w chalupie nie ma.

    > Widac i po tym, za tak On chcial...!

    Dobra, masz dyzurnego winnego. Wygodnego bo rzadko sie odzywa.

    > "Maz niech oddaje powinnosc zonie, podobnie tez zona mezowi...."

    Pytalam jak wynagradzasz BLISKIM (rowniez dzieciom, rodzicom jesli zyja itp) cierpienie jakie im sprawiles a ty cos o biblijnych powinnosciach.
    Nie mozesz raz kiedys odpowiedziec na proste pytanie bez gornolotnych dygresji?

    > Z Ciebie takze moze byc jeszcze dobra kobieta, jezeli zaczniesz sluzyc innym,
    > zwlaszcza w ich chorobie...! :-\

    Rozumiem, ze w twoim pojeciu dobra kobieta to taka, ktora sluzy alkoholikowi.
    Potem mozna bardzo wygodnie zwalic na taka kobiete wine za wlasny upadek, np. oskarzajac ja o "wspoluzaleznienie" lub majac pretensje ze sie poswiecila za duzo/ za malo/ w niewlasciwy sposob.

    P.S. Mam nadzieje ze ty sluzysz twojej rodzinie, rowniez w chorobie.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 05.10.11, 11:15
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Ja nie musze trzezwiec, za to przydalby mi sie pewien kurs doksztalcajacy, dosc
    > kosztowny, dlatego pytam.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Otworz sie, moze otrzymasz taki kurs tutaj - za darmo...!?
    Wtedy nie beda Ci potrzebne pieniadze, za ktorymi i ja kiedys gonilem slepo...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Zrozum, nie u kazdego zycie obraca sie wokol flaszki, niektorzy maja inne aspir
    > acje niz picie lub trzezwienie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Zrozumialem co napisalas i widze, ze Ty nie masz zielonego pojecia
    o chorobie alkoholowej, a takimi wypowiedziami tylko prowokujesz...
    Teraz Ty zrozum, ze KAZDY z nas ma "inne aspiracje, anizeli picie"..!
    Kazdy juz w dziecinstwie marzy aby zostac lotnikiem, lub (jak pisal tu
    Jaras) kominiarzem... - Nikt nie chce wyladowac na smietniku...!
    I zrozum jeszcze jedno: Ci, ktorym udaje sie przezyc te chorobe,
    potrafia zaspokoic swoje aspiracje osiagajac w zyciu solidne zawody,
    od sprzataczki, do profesorow wlacznie...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > P.S. Jak juz zaczynasz o trzezwieniu, trzezwiales na koszt wlasny czy ktos na c
    > iebie lozyl?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nikt na mnie nie lozyl, w takim sensie, jak Ty to ujmujesz...!
    W panstwie socjalnym, jezeli ja place skladki na bezrobocie,
    otrzymam (w przypadku utraty pracy) "bezrobotne pieniadze".
    Jezeli ja place skladki na emeryture, to po spelnieniu warunkow
    otrzymam pieniadze emerytalne... - Jezeli ja place skladki na
    Fundusz zdrowia i opieke starcza, to mi sie nalezy leczenie,
    jezeli zachoruje i opieke na stare lata, jezeli mnie polamie...!
    (wtedy, np. bedziesz mogla - jak zechcesz - przyjechac do mnie
    i mna sie opiekowac, a jak bedziesz ok, zrobimy tak, jak to
    wielu tu robi, ze wezmiemy fikcyjny slub i bedziesz miala za
    darmo pieniadze panstwowe...!)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Ale myslisz o niej czasem troche inaczej niz o pozytecznym zwierzeciu domowym?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Przy tak postawionym pytaniu, moze byc tylko jedna odpowiedz...
    Kobieta tez stworzenie Boze
    choc powinna stac w oborze
    chlop przygarnal do chalupy
    by dawala mu ... itd...
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > No straszne, jak moze zajmowac sie pacykowaniem zamiast biec do garow... :P
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie, z tym nie moge sie tez pogodzic...!
    My mezczyzni z natury jestesmy piekni, wiec nie musimy sie malowac...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > A kiedy zarabiasz na dom?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Juz sobie zarobilem... - Tak, tak, mimo chlania dbalem zawsze o to...!
    A teraz robie to tylko wtedy kiedy chce, aby bylo na woyage...
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > No ale jak zarabiasz, skoro caly czas nie spedzony przy kompie lub na mitingu j
    > est "czasem wspolnie spedzonym z zona"?
    > W czasie rodzinnych rozrywek zarabiasz? Jesli tak, to zdradz jak, tez chce to w
    > iedziec bo mnie za duzo w chalupie nie ma.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No nie przesadzaj... - Caly czas nie leze na lub przy zonie...
    Co do pieniedzy, kazdy ma swoja droge, Ty musisz sobie znalezc swoja...!
    Nic to nie da, ze ja zdradze Tobie, jak ja zarabiam pieniadze,
    bo nie jestes w stanie tego przelozyc dla siebie... -
    A dzis co mam, na to potrzeba mi bylo sporo lat, aby wypracowac
    sobie u kogos solidnosc i zaufanie...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Dobra, masz dyzurnego winnego. Wygodnego bo rzadko sie odzywa.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dlaczego winnego...!? - Takim mnie chcial, takim mnie ma...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Pytalam jak wynagradzasz BLISKIM (rowniez dzieciom, rodzicom jesli zyja itp) ci
    > erpienie jakie im sprawiles a ty cos o biblijnych powinnosciach.
    > Nie mozesz raz kiedys odpowiedziec na proste pytanie bez gornolotnych dygresji?
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Moge, ale wtedy musialbym tu opisywac tomy, tyle tego dobrego sieje...! ;-)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Rozumiem, ze w twoim pojeciu dobra kobieta to taka, ktora sluzy alkoholikowi.
    > Potem mozna bardzo wygodnie zwalic na taka kobiete wine za wlasny upadek, np. o
    > skarzajac ja o "wspoluzaleznienie" lub majac pretensje ze sie poswiecila za duz
    > o/ za malo/ w niewlasciwy sposob.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Takie rzeczy powielaja sie w kazdym domu, w ktorym jest czynny alkoholik;
    "zona jedza", "dzieci przekupione", "tesciowa zmija", tylko tesc w porzadku, (bo pije)...
    Sztuka to rozwiazac, a nie uciekac i zostawiac chorego, a przy okazji krzywdzic dzieci, ktore ojca takze kochaja...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > P.S. Mam nadzieje ze ty sluzysz twojej rodzinie, rowniez w chorobie.
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie zawiodlem Twojej nadzieji...!
    Choc musze przyznac, ze najgorsza moja choroba sa teraz przeziebienia,
    wtedy caly dom musi kolo mnie chodzic...! :-\
    A´propos: Juz dzisiaj bylem po zastrzyk przeciwko grypie...!
    A...
  • sabinac-0 06.10.11, 00:38
    aaugustw napisał:

    > Otworz sie, moze otrzymasz taki kurs tutaj - za darmo...!?

    Nic z tego, nie ta branza.

    > Wtedy nie beda Ci potrzebne pieniadze, za ktorymi i ja kiedys gonilem slepo...!

    Jesli nie musisz zarabiac na rodzine, gratulacje. Tyle ze, jak juz wspomnialam, nie istnieje obiad gratis, jesli ty nie placisz, ktos placi za ciebie (pracowici krewni "sluzacy w chorobie" lub tzw. jelonki czyli podatnicy).
    Na mnie nikt nie placi, wiec niestety musze slepo gonic do arbajtu. Taki los.

    > Teraz Ty zrozum, ze KAZDY z nas ma "inne aspiracje, anizeli picie"..!

    To czemu nie mozesz zrozumiec, ze ktos chce zarobic na kurs?
    Dla ciebie albo flaszka vel mitingi, albo "slepa gonitwa za kasa". Jakby nie bylo innych rzeczy na swiecie.

    > Ci, ktorym udaje sie przezyc te chorobe,
    > potrafia zaspokoic swoje aspiracje osiagajac w zyciu solidne zawody,
    > od sprzataczki, do profesorow wlacznie...!

    A ty jaki zawod obecnie wykonujesz?

    > W panstwie socjalnym, jezeli ja place skladki (...)

    Jak placiles te skladki, skoro, jak kiedys pisales, wiekszosc zycia poswieciles albo oproznianiu butelek, albo leczeniu?

    > (wtedy, np. bedziesz mogla - jak zechcesz - przyjechac do mnie
    > i mna sie opiekowac, a jak bedziesz ok, zrobimy tak, jak to
    > wielu tu robi, ze wezmiemy fikcyjny slub i bedziesz miala za
    > darmo pieniadze panstwowe...!)

    To brzmi jak "pol krolestwa i RENTE krolewny". :P

    > Kobieta tez stworzenie Boze
    > choc powinna stac w oborze
    > chlop przygarnal do chalupy
    > by dawala mu ... itd...

    Od alkoholika (nawet niepijacym) trudno sie spodziewac innego traktowania.

    > A teraz robie to tylko wtedy kiedy chce, aby bylo na woyage...

    Ale co robisz?

    > Co do pieniedzy, kazdy ma swoja droge, Ty musisz sobie znalezc swoja...!
    > Nic to nie da, ze ja zdradze Tobie, jak ja zarabiam pieniadze,
    > bo nie jestes w stanie tego przelozyc dla siebie... -

    Kak zawsze, na proste pytanie zagmatwana odpowiedz z dyskretnym przytykiem dla rozmowcy...

    > Dlaczego winnego...!? - Takim mnie chcial, takim mnie ma...!

    Kazdy alkoholik ma swojego dyzurnego odpowiedzialnego - alkoholizm miedzy innymi polega na ciaglym zrzucaniu z siebie odpowiedzialnosci.

    > Moge, ale wtedy musialbym tu opisywac tomy, tyle tego dobrego sieje...! ;-)

    Gdzie? Na forum?


    > Takie rzeczy powielaja sie w kazdym domu, w ktorym jest czynny alkoholik;
    > "zona jedza", "dzieci przekupione", "tesciowa zmija", tylko tesc w porzadku, (b
    > o pije)...
    > Sztuka to rozwiazac, a nie uciekac i zostawiac chorego, a przy okazji krzywdzic
    > dzieci, ktore ojca takze kochaja...!

    Rozumiem, jedna kobieta ma rozwiazywac mezowsko-tesciowe wezly gordyjskie. Jak jeszcze powiesz ze "dla dobra dzieci" bo matka nie czlowiek, to bedzie klasyka.

    > Choc musze przyznac, ze najgorsza moja choroba sa teraz przeziebienia,
    > wtedy caly dom musi kolo mnie chodzic...! :-\

    Ale ja pytalam jak sluzysz twoim bliskim gdy ONI choruja.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 06.10.11, 18:15
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Jesli nie musisz zarabiac na rodzine, gratulacje. Tyle ze, jak juz wspomnialam,
    > nie istnieje obiad gratis, jesli ty nie placisz, ktos placi za ciebie (pracowi
    > ci krewni "sluzacy w chorobie" lub tzw. jelonki czyli podatnicy).
    > Na mnie nikt nie placi...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jakto nie a UE, a ja (z moich wczesniejszych podatkow)
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Dla ciebie albo flaszka vel mitingi, albo "slepa gonitwa za kasa". Jakby nie by
    > lo innych rzeczy na swiecie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    One sa, one sa...! (te inne rzeczy), az w nadmiarze...! ;-)
    Jak myslisz, po co i dlaczego ja tam chodze na te Mityngi (1x w tygodniu) i po co
    od czasu, do czasu "slepo gonie" za forsa...!?
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > A ty jaki zawod obecnie wykonujesz?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ja nie musze juz pracowac, a jezeli pracuje to tylko aby kase podreperowac na woyage...!
    W prawie kazdym zawodzie (mam ich cztery oficjalnie uznane), ale potrafie wiecej...!
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała (do A...) dalej:
    > Jak placiles te skladki, skoro, jak kiedys pisales, wiekszosc zycia poswieciles
    > albo oproznianiu butelek, albo leczeniu?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ja pisalem rowniez, ze na klamstwa reaguje gwaltownym uczuleniem,
    kiedy wiec i gdzie napisalem cos podobnego pipo...!?
    Dzieki takim, m.in. jak ja, ty dzisiaj profitujesz z tego dobrobytu i masz co jesc,
    jezeli oczywiscie wezmiesz sie za robote, tak ja ja caly czas to robilem...!
    A...
  • wiesj23 06.10.11, 20:48
    august bez wulgaryzmów.Jak chcesz to grzecznie pogonię tą panią z forum.
  • aaugustw 07.10.11, 11:07
    wiesj23 napisał:
    > august bez wulgaryzmów.Jak chcesz to grzecznie pogonię tą panią z forum.
    _______________________________________________________________.
    Dla mnie "pipa" jest okresleniem, ktore moglbym przyrownac do "zielonej gąski",
    gęgającej co jej slina na jezyk przyniesie, ale jezeli uwazacie ze jest to wulgaryzm
    to sie dostosuje do "netykiety"...!
    A co do drugiego wniosku, aby te "gąske" zaszlachtowac, to ja jestem przeciw,
    niech sobie ona lata po podworku, jak kazde stworzenie Boze...!
    Jak mnie juz znudzi ta rozmowa, albo dalej bedzie zmyslac i klamac, to sam
    przestane sie do niej odzywac...!
    A...
  • pierzchnia 06.10.11, 21:24
    sabinac-0 napisała:

    > > nie istnieje obiad gratis...

    W niejednym sklepie towar jest wystawiany na rampę - np. chleb z poprzedniego dnia.
    Ja już się tak żywię od wielu lat / mam w planie zakup, za sprzedane puszki, psa buldoga/ - po co ma się żarcie marnować.
    Mój kumpel ma wejście na przeterminowane piwo.

  • sabinac-0 06.10.11, 21:54
    aaugustw napisał:

    > Jakto nie a UE, a ja (z moich wczesniejszych podatkow)

    Ten UE to nowy jelonek?

    > W prawie kazdym zawodzie (mam ich cztery oficjalnie uznane), ale potrafie wiece
    > j...!

    Ale jaki zawod TERAZ wykonujesz? (kolejne proste pytanie i zero odpowiedzi, tylko jakies filozofije)

    > Ja pisalem rowniez, ze na klamstwa reaguje gwaltownym uczuleniem,
    > kiedy wiec i gdzie napisalem cos podobnego pipo...!?

    > Dzieki takim, m.in. jak ja, ty dzisiaj profitujesz z tego dobrobytu i masz co j
    > esc,
    > jezeli oczywiscie wezmiesz sie za robote, tak ja ja caly czas to robilem...!

    Za kogo sie uwazasz ze odzywasz sie do mnie w taki sposob? Co ty wiesz o moim dobrobycie i mojej pracy?

    Dziekuje za"pipe" i za przyjemnosc przebywania z szanownym panem.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 07.10.11, 11:15
    sabinac-0 napisała:
    > Ten UE to nowy jelonek?
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Dla takich, ja ty...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > Ale jaki zawod TERAZ wykonujesz? (kolejne proste pytanie i zero odpowiedzi, tyl
    > ko jakies filozofije)
    - - - - - - - - - - - - -
    Wyraznie o tym juz napisalem...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > Za kogo sie uwazasz ze odzywasz sie do mnie w taki sposob? Co ty wiesz o moim d
    > obrobycie i mojej pracy?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Widze i slysze to prawie codziennie w TV, chyba ze oni wszyscy klamia...!?
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > Dziekuje za"pipe" i za przyjemnosc przebywania z szanownym panem.
    - - - - - -- -- - -- - - - - - - -
    Alez nie ma za co, wiem ze dla Ciebie to pewien awans...!
    A...
  • sabinac-0 07.10.11, 21:21
    aaugustw napisał:

    > sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > > Ale jaki zawod TERAZ wykonujesz? (...)
    > - - - - - - - - - - - - -
    > Wyraznie o tym juz napisalem...!

    Nie napisales.

    > > Dziekuje za"pipe" i za przyjemnosc przebywania z szanownym panem.
    >
    > Alez nie ma za co, wiem ze dla Ciebie to pewien awans...!
    >
    Nie, nie awans. Wrecz przeciwnie.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • e4ska 04.10.11, 09:41
    Prezentujesz bardzo schematyczne myślenie, Sabina... a innym zarzucasz coś w rodzaju schematyzmu.

    wyludzac kase nabijajac ludzi w (nie przymierzajac) butelke (amwaye, orifleje
    > itp.),

    Może i "nabijają ludzi w butelkę", ale - jak ich znam, co niektórych - bardzo ciężko ci ludzie pracują. Nie wyobrażam sobie pracy tak ciężkiej i niewdzięcznej, jak rozprowadzanie tego rodzaju produktów w skali, kiedy uzyskane dochody mają wystarczyć na całkowite utrzymanie. Zawsze żal mi rozmaitych specjalistów marketingowych od wciskania kitu. Ostatnio mogłam popatrzeć na pracę w branży nieruchomości - w dziale sprzedaży. Ci to dopiero prezentują pokorę, że aowska wysiada!

    Schematyczne jest twoje podejście do szczęścia kobiet. Są kobiety bardzo szczęśliwe dlatego, że zajmują się domem i dziećmi. Kościół, kuchnia z garami dla wielu kobiet to gwarant szczęścia. Nie mam na myśli żony Augusta, ale w ogóle.

    Znam osobiście kobiety bardzo szczęśliwe, mimo że mąż to alkoholik - czynny alkoholik. Np. pijący w każdy weekend na umór i codziennie dwa-trzy piwa. I co - powiedzieć takiej kobiecie" "Musisz się leczyć, bo jesteś współuzależniona"!

    Nic nie jest takie oczywiste jak klepanie na terapiach.
  • aaugustw 04.10.11, 10:55
    e4ska napisała (nie tylko do Sabiny):
    > Prezentujesz bardzo schematyczne myślenie, Sabina... a innym zarzucasz coś w ro
    > dzaju schematyzmu.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Pol biedy, jezeli konczy sie to tylko na tzw.
    "mysleniu", gorzej w realu stac w rozkroku...!
    ___________________________________.
    e4ska napisała (nie tylko do Sabiny) dalej:
    > Może i "nabijają ludzi w butelkę"...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - - -
    Jak sie daja...! :-( - Najwazniejsze, ze sami nie pija...! ;-)
    ___________________________________.
    e4ska napisała (nie tylko do Sabiny) dalej:
    > Schematyczne jest twoje podejście do szczęścia kobiet. Są kobiety bardzo szczęś
    > liwe dlatego, że zajmują się domem i dziećmi. Kościół, kuchnia z garami dla wie
    > lu kobiet to gwarant szczęścia. Nie mam na myśli żony Augusta, ale w ogóle.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie, jak to jest radosnie i w atmosferze rodzinnego szczescia przebywac,
    kiedy taka "zglodniala banda" przyjdzie, np. w niedziele (niektorzy dopiero po Mszy Sw.)
    i zasiada do stolu...!
    Nic tak bardziej nie wiaze czlonkow rodziny, jak wspolne posilki, nie tylko w porze
    obiadowej, a kucharka cala w skowronkach...! ;-)
    ___________________________________.
    e4ska napisała (nie tylko do Sabiny) dalej:
    > Znam osobiście kobiety bardzo szczęśliwe, mimo że mąż to alkoholik - czynny alk
    > oholik. Np. pijący w każdy weekend na umór i codziennie dwa-trzy piwa. I co - p
    > owiedzieć takiej kobiecie" "Musisz się leczyć, bo jesteś współuzależniona"!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie... - Wara od takich szczesliwych malzenstw...!
    ___________________________________.
    e4ska napisała (nie tylko do Sabiny) dalej:
    > Nic nie jest takie oczywiste jak klepanie na terapiach.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Mozna stac sie przeterapeutyzowanym... - Czyli mozna
    wyobcowac sie od samego siebie, zamiast odnalezc siebie...!
    A...
  • sabinac-0 04.10.11, 22:33
    e4ska napisała:

    >. Nie wyobrażam sobie pracy tak ciężkiej i niewdzięcznej
    > , jak rozprowadzanie tego rodzaju produktów w skali, kiedy uzyskane dochody maj
    > ą wystarczyć na całkowite utrzymanie. Zawsze żal mi rozmaitych specjalistów mar
    > ketingowych od wciskania kitu.

    Jak widzisz, rzetelna praca - jakakolwiek, nawet w szemranych sieciach - niewiele ma wspolnego z augustowym "mnostwem czasu dla siebie, niemeczeniem sie i dobrym zarobkiem".

    >
    > Schematyczne jest twoje podejście do szczęścia kobiet. Są kobiety bardzo szczęś
    > liwe dlatego, że zajmują się domem i dziećmi.

    No dodaj jeszcze ze najwiekszym szczesciem kobiet jest upupianie alkoholika a potem obchodzenie sie jak z jajem z trzezwiejacym alkoholikiem.
    Tego nawet w Erze.

    > Znam osobiście kobiety bardzo szczęśliwe, mimo że mąż to alkoholik - czynny alk
    > oholik. Np. pijący w każdy weekend na umór i codziennie dwa-trzy piwa. I co - p
    > owiedzieć takiej kobiecie" "Musisz się leczyć, bo jesteś współuzależniona"!
    >
    No, taki alkoholik leczyc sie nie powinien, w koncu unieszczesliwilby polowice jakby wytrzezwial...:P

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 05.10.11, 11:20
    sabinac-0 napisała (do Eski):
    > Jak widzisz, rzetelna praca - jakakolwiek, nawet w szemranych sieciach - niewie
    > le ma wspolnego z augustowym "mnostwem czasu dla siebie, niemeczeniem sie i dob
    > rym zarobkiem".
    - - - - - - - - - - - - -
    To sztuka latwego zycia, ktora mogla wyrosnac (i wyrosla) tylko z ciezkiej pracy...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała (do Eski) dalej:
    > No, taki alkoholik leczyc sie nie powinien, w koncu unieszczesliwilby polowice
    > jakby wytrzezwial...:P
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Eska pisala o ew. sugestii leczenia jej, nie jego...!
    A...
  • sabinac-0 06.10.11, 00:40
    aaugustw napisał:

    > To sztuka latwego zycia, ktora mogla wyrosnac (i wyrosla) tylko z ciezkiej prac
    > y...!

    No tak, podnoszenie butelki to zapewne ciezki wysilek.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 06.10.11, 18:18
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > No tak, podnoszenie butelki to zapewne ciezki wysilek.
    ______________________________________________.
    Podnoszenie butelki nie, ale siebie samego potem - tak..!
    (doslownie i w przenosni...!).
    A...
  • pierzchnia 06.10.11, 19:39
    Jestem chłopakiem z Morąga - najbardziej lubię Stronga.
  • sabinac-0 06.10.11, 21:48
    aaugustw napisał:

    > Podnoszenie butelki nie, ale siebie samego potem - tak..!

    Kazdy z nas musi z czegos podnosic siebie.
    Czasem jest to butelka, czasem kiepski zwiazek, czasem smierc dziecka, czasem bankructwo, czasem jeszcze cos.
    Nie ty jeden masz swojego mola w zyciu.

    Nieludzklim jest jednak wymaganie od bliznich (choc jak sie zdaje dla ciebie kobieta to nie blizni tylko "stworzenie boze stworzone do sluzenia) by, oprocz podnoszenia siebie poswiecali zycie podnoszeniu kogos.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • wiesj23 06.10.11, 21:55
    august czekam
  • pierzchnia 06.10.11, 22:26
    Permanentne wzbudzanie u kogoś poczucia winy jest, moim zdaniem, rodzajem sadyzmu.
    Bo też jaki może mieć sens taka rozmowa ?
  • sabinac-0 07.10.11, 00:45
    pierzchnia napisał:

    > Bo też jaki może mieć sens taka rozmowa ?

    Po "ratlerku" i "pipie" juz zaden.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 07.10.11, 06:30
    To nie jest odpowiedź tylko zwykły wybieg.



    Właściciele ratlerków dzielą się na dwie kategorie...
  • sabinac-0 07.10.11, 21:39
    Pierzchnia, mam chwile czasu, to ci odpowiem:
    Poczucie winy jest czyms negatywnym tylko wtedy, gdy jest nieuzasadnione.
    Gdy rzeczywiscie wyrzadzilismy komus krzywde owo poczucie winy nazywa sie sumienie i jest tym co nas ratuje, nie pograza. Ono pozwala nam wynagradzac wyrzadzone krzywdy i unikac bledow na przyszlosc.

    Niestety, obserwuje, ze nalogowcy czesto nie maja poczucia winy ani sumienia i zdarza sie (nie zawsze na szczescie ale czesto, nazbyt czesto), ze nie zmienia sie to nawet po terapii. Taki alogowiec niby jest "wyleczony" ale tak naprawde dalej traktuje innych ludzi wg kryterium uzytecznosci: najpierw "kochal" tych, ktorzy pomagali mu pic i unikac konsekwencji tego picia a potem "kocha" tych, ktorzy go lecza, sprzataja mu spod nog kazdy pylek i zapewniaja ze jest wspanialy.

    Za to jesli ktokolwiek zada im niewygodne pytanie, powie cos, co im popsuje blogie samopoczucie lub podda w watpliwosc ich samozachwyt, staja sie agresywni, usiluja go zdyskredytowac, zniewazyc, zmieszac z blotem lub zapijaja i podnosza krzyk "patrz do czego on/ona mnie doprowadzil/a" liczac na jego poczucie winy, z braku wlasnego zapewne.

    Jak widzisz, owe "ratlerki", "pipy" i najnowsze "gaski" sa tylko logiczna konsekwencja pewnego procesu.

    Mam nadzieje, ze ty zdolasz uniknac tych raf.

    P.S. Nie myl opisanych zachowan z wybaczeniem sobie - to ostatnie to koncowy etap procesu oczyszczenia i naprawienia win i nie ma nic wspolnego z aroganckim samozadowoleniem o ktorym pisze.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 08.10.11, 12:29
    Stwierdzając, że ludzie nie są idealni, niczego nie naprawisz - tym bardziej gdy z pasją starasz się się to innym wytknąć.
    Wiele znalazłabyś i u mnie, ale ja już się pogodziłem z własną niedoskonałością ponieważ zrozumiałem, że tak naprawdę liczy się coś zupełnie innego.
    Człowiek, który emanuje dobrem bardzo korzystnie wpływa na otoczenie chociaż nie wypowiada żadnego słowa.
    Innymi słowy - trzeba dotrzeć do czyjegoś serca i je uleczyć.

  • aaugustw 08.10.11, 13:25
    pierzchnia napisał (do andalus):
    > Stwierdzając, że ludzie nie są idealni, niczego nie naprawisz - tym bardziej gd
    > y z pasją starasz się się to innym wytknąć.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Pierzchnia, Ty to nic nie wiesz... - Ona, idac do lekarza takze
    nie mowi nic o sobie, tylko o tym co sasiadowi dolega...! :-o
    A... ;-)
  • sabinac-0 08.10.11, 16:07
    pierzchnia napisał:

    > Stwierdzając, że ludzie nie są idealni, niczego nie naprawisz - tym bardziej gd
    > y z pasją starasz się się to innym wytknąć.

    Nie zrozumiales. Trudno.


    > Wiele znalazłabyś i u mnie, ale ja już się pogodziłem z własną niedoskonałością

    Wlasnie. Zrozumiales ze jestes niedoskonaly i nie traktujesz wlasnych potkniec jako powodu do dumy i oklaskow.


    > Człowiek, który emanuje dobrem bardzo korzystnie wpływa na otoczenie chociaż ni
    > e wypowiada żadnego słowa.

    Na forum trudno "nie wypowiedziec zadnego slowa" - no chyba ze uwazasz, ze uzytkownik mnozacy kropki (jest taki, dopisuje sie do roznych watkow, pisze tylko kropki w ilosci hurtowej i nic z tego nie wynika) "emanuje dobrem i korzystnie wplywa".

    > Innymi słowy - trzeba dotrzeć do czyjegoś serca i je uleczyć.
    >
    Nie rozmawiam na forum by leczyc cudze serca tylko by porozmawiac.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 16:20
    sabinac-0 napisała:
    > Nie rozmawiam na forum by leczyc cudze serca tylko by porozmawiac.
    _________________________________.
    Bogu niech beda dzieki, dobra kobieto...!
    (smial by sie Diabel, gdyby bylo inaczej).
    A...
  • pierzchnia 08.10.11, 17:41
    sabinac-0 napisała:

    > Nie zrozumiales. Trudno.

    To nie jest argument - czego nie zrozumiałem ?

    > Nie rozmawiam na forum by leczyc cudze serca tylko by porozmawiac.

    Używasz jednak słów, które potrafią ciąć jak nuż.
    Moim zdaniem zbyt wiele insynuujesz - zarzucasz, bez sprawdzenia, tworzysz niepotrzebne ciśnienie.
    Być może chcesz się, w ten sposób upewnić, co do słuszności swych koncepcji.
  • sabinac-0 08.10.11, 19:10
    pierzchnia napisał:

    >
    > Używasz jednak słów, które potrafią ciąć jak nuż.

    A czego oczekujesz - lania miodu na kogos, kto wciaza mnie o cos oskarza i nazywa "pipa"?

    To tez znamienne u nalogowcow mezczyzn - uwazaja, ze kobieta (nawet nieznajoma) powinna ich glaskac nawet gdy wdeptuja ja w glebe.
    Sami oczywiscie nikomu nie przepuszcza.

    Coz, w realnym zyciu jest jak w komputerze: co wlozysz, to wyjmiesz.

    > Być może chcesz się, w ten sposób upewnić, co do słuszności swych koncepcji.

    Moze tak, moze nie, nie widze powodu by sie tlumaczyc.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 08.10.11, 19:47

    sabinac-0 napisała:

    > To tez znamienne u nalogowcow mezczyzn - uwazaja, ze kobieta (nawet nieznajoma)
    > powinna ich glaskac nawet gdy wdeptuja ja w glebe.
    > Sami oczywiscie nikomu nie przepuszcza.

    Przecież ja Ciebie nie znieważyłem / nie przypominam sobie takiego momentu/.

    > Moze tak, moze nie, nie widze powodu by sie tlumaczyc.

    Toteż ja Ciebie o to nie proszę.

    Ja się nie nastawiam do Ciebie wrogo / wręcz przeciwnie / i dlatego uważam, ze powinnaś napisać o tym co Cię boli / niekoniecznie na forum /.




  • sabinac-0 08.10.11, 20:00
    pierzchnia napisał:

    >
    > Przecież ja Ciebie nie znieważyłem / nie przypominam sobie takiego momentu/.

    Nie ty nie. Przynajmniej na razie.

    > Ja się nie nastawiam do Ciebie wrogo / wręcz przeciwnie / i dlatego uważam, ze
    > powinnaś napisać o tym co Cię boli / niekoniecznie na forum /.
    >

    Tu nie bede sie zwierzac bo zdaje sobie sprawe, ze alkoholicy nie wchodza na forum by czytac o czyichs bolach albo komus "leczyc serce".
    Wchodza bo oczekuja glaskow i oklaskow.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 08.10.11, 20:08
    sabinac-0 napisała:
    > Tu nie bede sie zwierzac bo zdaje sobie sprawe, ze alkoholicy nie wchodza na fo
    > rum by czytac o czyichs bolach albo komus "leczyc serce".
    > Wchodza bo oczekuja glaskow i oklaskow.

    Wiesz, kiedy pisałem poprzedni post, nie miałem na myśli siebie - pomyślałem po prostu, że dobrze jest czasem z kimś pogadać.
    Sama teraz rozważ czy właściwie mnie oceniłaś.
  • sabinac-0 09.10.11, 17:16
    pierzchnia napisał:

    > Sama teraz rozważ czy właściwie mnie oceniłaś.

    Nie wiem. Za malo cie znam bym cie mogla oceniac.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 09.10.11, 17:54
    Odpowiedź prawidłowa.
  • sabinac-0 09.10.11, 18:04
    pierzchnia napisał:

    > Odpowiedź prawidłowa.

    Teraz ty usilujesz mnie oceniac. Ciekawe dlaczego uwazasz, ze mozesz...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 09.10.11, 18:28
    Ja Ciebie przecież nie oceniłem - jeżeli już to Twoją odpowiedź.
    Odpowiedź prawidłowa, w tym wypadku, to odpowiedź wyważona - pewnie sam bym tak odpowiedział.
  • aaugustw 09.10.11, 18:52
    sabinac-0 napisała (do Pierzchni):

    > pierzchnia napisał: Odpowiedź prawidłowa.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Teraz ty usilujesz mnie oceniac. Ciekawe dlaczego uwazasz, ze mozesz...
    ______________________________________________________________.
    Pierzchnia, bron sie... - Nie widzisz, ze ona odbiera Tobie Twoja wolnosc..!?
    Przeciez Ty jej nawet nie oceniles, (jak sama pisze), Ty tylko "usilowales" to
    zrobic, a to chyba wolno, albo...!? :-o
  • pierzchnia 09.10.11, 19:09
    www.youtube.com/watch?v=iHL_xG_0ZDU
  • wiesj23 09.10.11, 20:33
    > Teraz ty usilujesz mnie oceniac. Ciekawe dlaczego uwazasz, ze mozesz...

    no cholera.Sprowokowałaś mnie.
    A Tobie kto dał prawo.To,że ktoś Cię skrzywdził nie daje prawa "jednego worka".
    A to,że ktoś jest chamem nie znaczy,że wyssał to z butelki.Resztę sama sobie dopowiedz.
    Ja dodam od siebie,że myślałem o domu.Żeby uprzedzić "feministyczny" atak.
  • sabinac-0 10.10.11, 21:59
    wiesj23 napisał:

    > A Tobie kto dał prawo.To,że ktoś Cię skrzywdził nie daje prawa "jednego worka".

    Sam wskakujesz do tego worka robiac Augustowi za pitbula.

    > A to,że ktoś jest chamem nie znaczy,że wyssał to z butelki.Resztę sama sobie do
    > powiedz.

    Jaka "reszte"?

    > Ja dodam od siebie,że myślałem o domu.Żeby uprzedzić "feministyczny" atak.

    Jaki "feministyczny atak" masz na mysli?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • wiesj23 11.10.11, 19:30
    styl odpowiedzi augusta
  • sabinac-0 11.10.11, 20:32
    wiesj23 napisał:

    > styl odpowiedzi augusta

    To znaczy august jest twoim idolem ktorego zamierzasz bronic wlasna piersia i zebami czy tez pogardzasz jego stylem wmawiajac go innym?
    Zdecyduj sie.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 12:50
    sabinac-0 napisała (do Pierzchni):
    > ... Jak widzisz, owe "ratlerki", "pipy" i najnowsze "gaski"
    sa tylko logiczna konsekwencja...
    ____________________________________________.
    ... Konsekwencja czyichs zachowan (ponizej pasa...!).
    A...
    Ps. Nie "gaski lecz "zielone..." (zielone gaski...!) :-\
  • sabinac-0 08.10.11, 16:10
    aaugustw napisał:

    > ... Konsekwencja czyichs zachowan (ponizej pasa...!).

    No tak, zapytanie gdzie pracujesz i jak pomagasz bliskim w chorobie rzeczywiscie sa "zachowaniami ponizej pasa"...

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 16:21
    sabinac-0 napisała:
    > No tak, zapytanie gdzie pracujesz i jak pomagasz bliskim w chorobie rzeczywisci
    > e sa "zachowaniami ponizej pasa"...
    ________________________.
    Caly czas jajczysz i krecisz...!
    A..
  • sabinac-0 08.10.11, 19:12
    aaugustw napisał:

    > Caly czas jajczysz i krecisz...!
    >
    Jesli tak sie odzywasz do ludzi, nie oczekuj od nich dobroci ani tym bardziej szacunku.

    Aaaa, zapomnialam, dla ciebie kobieta nie czlowiek.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 07.10.11, 11:10
    sabinac-0 napisała:
    > Kazdy z nas musi z czegos podnosic siebie.
    > Nie ty jeden masz swojego mola w zyciu.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Mow za siebie, w czasie terazniejszym...!
    _____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > Nieludzklim jest jednak wymaganie od bliznich...
    by, oprocz podnoszenia siebie poswiecali zycie podnoszeniu kogos.
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tacy musza potem sie rozwodzic i nieludzko zyc...! :-(
    A...
  • sabinac-0 07.10.11, 21:42
    aaugustw napisał:

    > sabinac-0 napisała:
    > > Kazdy z nas musi z czegos podnosic siebie.
    > > Nie ty jeden masz swojego mola w zyciu.
    >
    > Mow za siebie, w czasie terazniejszym...!

    Mowie rowniez za siebie. Podnosze sie po stracie dwojga dzieci.

    > Tacy musza potem sie rozwodzic i nieludzko zyc...! :-(
    >
    Uwazasz, ze zycie u boku alkoholika jest "ludzkie"?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 12:55
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Mowie rowniez za siebie. Podnosze sie po stracie dwojga dzieci.
    > Uwazasz, ze zycie u boku alkoholika jest "ludzkie"?
    ____________________________________________________________.
    - O jakiej stracie "dwojga dzieci", piszesz...? - Dlaczego tak tajemniczo...?
    - Zycie u boku alkoholika trzezwego uwazam jest laska dana "od Niebios"!
    A...
  • sabinac-0 08.10.11, 16:16
    aaugustw napisał:

    > - O jakiej stracie "dwojga dzieci", piszesz...?

    Normalnej - urodzily sie i umarly. Drugie rok po pierwszym.

    > - Dlaczego tak tajemniczo...?

    A co, mam dokumenty ze szpitala zeskanowac?

    > - Zycie u boku alkoholika trzezwego uwazam jest laska dana "od Niebios"!
    >
    No wlasnie mialam probe - jak sie nie wyraza zachwytu, powie cos co nie pasi lub co gorsza postawi jakies wymaganie (chocby jasnej odpowiedzi na pytanie) z miejsca zostaje sie "ratlerkiem", "pipa", "gaska" i co tam jeszcze obrazony alkoholik trzezwy nie wymysli. :P

    Dziekuje, postoje.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 16:30
    sabinac-0 napisała (do A...):
    > Normalnej - urodzily sie i umarly. Drugie rok po pierwszym.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wspolczuje... - Dawno juz temu...?
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):
    > A co, mam dokumenty ze szpitala zeskanowac?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - - -
    Powiedz mi Sabina, dlaczego niektorzy udaja wiekszego glupa, anizeli juz sa...(!?).
    ____________________________.
    sabinac-0 napisała dalej (do A...):

    (A...): Zycie u boku alkoholika trzezwego uwazam jest laska dana "od Niebios"!
    . . . . .
    > No wlasnie mialam probe - jak sie nie wyraza zachwytu, powie cos co nie pasi lu
    > b co gorsza postawi jakies wymaganie (chocby jasnej odpowiedzi na pytanie) z mi
    > ejsca zostaje sie "ratlerkiem", "pipa", "gaska" i co tam jeszcze obrazony alkoh
    > olik trzezwy nie wymysli. :P
    >
    > Dziekuje, postoje.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Stój, (jak ci tak wygodnie) i nie ruszaj sie z miejsca...!
    Tylko nie marudz i nie narzekaj potem na swoj los...!
    A...
  • sabinac-0 08.10.11, 19:18
    aaugustw napisał:

    > Wspolczuje... - Dawno juz temu...?

    Wybacz, nie zawsze mam ochote o tym opowiadac. Dzis nie mam. Moze kiedy indziej.

    > Powiedz mi Sabina, dlaczego niektorzy udaja wiekszego glupa, anizeli juz sa...(
    > !?).

    Ten "glup" to niby ja?

    > Tylko nie marudz i nie narzekaj potem na swoj los...!
    >
    Uwazasz, ze aby osiagnac szczescie powinnam opuscic meza i poszukac sobie jakiegos alkoholika?
    :P

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • wiesj23 02.10.11, 16:51
    > Rozumiem, ze bez paru cystern i/lub jakiegos "D" jest sie tylko "nieszczesnym j
    > ajczacym normalsem" lub gorzej - "matka", czyli bytem nizszym, niegodnym nazwan
    > ia sie czlowiekiem.

    Skąd takie wnioski?
  • sabinac-0 02.10.11, 18:29
    wiesj23 napisał:

    > Skąd takie wnioski?

    Z innej dyskusji z Augustem.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • pierzchnia 02.10.11, 20:24
    Jeżeli ktoś się nawrócił, przestał pić, zaczął żyć porządnie, żałował swoich wcześniejszych uczynków, kupił ponton to jego winy zostają wymazane.
    Tak jest napisane, w Biblii!
    Ja się mogę mylić, ale SZEF z pewnością nie.
  • aaugustw 02.10.11, 20:30
    pierzchnia napisał:
    > Jeżeli ktoś się nawrócił, przestał pić, zaczął żyć porządnie, żałował swoich wc
    > ześniejszych uczynków, kupił ponton to jego winy zostają wymazane.
    > Tak jest napisane, w Biblii!
    > Ja się mogę mylić, ale SZEF z pewnością nie.
    _______________________________________________________.
    Malo tego, jak nam Kosciol (wspolnota grzesznikow) daje przyklad,
    czlowiek taki przy odpowiednim potem sposobie zycia moze nawet
    stac sie jeszcze swietym... - Przykladow znam pelno...!
    A...
  • pierzchnia 02.10.11, 20:42
    Podobno Jonasz też miał ponton - tylko nie wiem czy ruski.
  • andalus 07.10.11, 12:21
    tak soebi czytam i czytam ... i august ( na pewno czytasz ) tyś to zwykły cham niewychowany.
    nie mówię o towich poglądach ale o nazwaniu kogoś publicznie pipą.
    Sposób prowadzenia dsykusji przypomina mi jedną z osób w polityce. Miałbyś sznase zapewniam.
    Sabinco - rozumiem towje podejście i rozumiem złość na poglady augsta. Dla niego osoba dokonująca innych wyborów niż przez niego zalecane to "nadęta egostka" On po prostu nie jest jeszcze zdrowy pomimo,że nie pije.
    Na szczęscie nie jest znami związany rodzinnie, więc moożemy okazać się tolerancją dla jego poglądów. Powtarzam jednak - każdy ( również august) ma prawo dokonywać własnych wyborów.
  • ta_ruda 07.10.11, 12:24
    zgadza sie, musimy takze pamietac ze august to alkoholik, a alkoholicy wymagaja jak wiemy szczegolnego traktowania, zrozmienia, ciepla i pogoda ducha, jak rowniez prawa do swoich wlasnych wyborow.
    Sabinac-0 - swietnie potrafisz dyskutowac.

    andalus napisała:

    > Na szczęscie nie jest znami związany rodzinnie, więc moożemy okazać się toleran
    > cją dla jego poglądów. Powtarzam jednak - każdy ( również august) ma prawo doko
    > nywać własnych wyborów.
  • aaugustw 07.10.11, 12:48
    ta_ruda napisała:
    > zgadza sie, musimy takze pamietac ze august to alkoholik, a alkoholicy wymagaj
    > a jak wiemy szczegolnego traktowania, zrozmienia, ciepla i pogoda ducha, jak ro
    > wniez prawa do swoich wlasnych wyborow.
    > Sabinac-0 - swietnie potrafisz dyskutowac.
    _____________________________________.
    Zgadzam sie... - swietnie potrafisz dyskutowac ;-)
    A...
  • aaugustw 07.10.11, 12:47
    andalus napisała:
    > tak soebi czytam i czytam ... i august ( na pewno czytasz ) tyś to zwykły cham
    > niewychowany.
    > nie mówię o towich poglądach ale o nazwaniu kogoś publicznie pipą.
    _______________________________________________.
    Jak Ci tak na tym zalezy, to i Ciebie moge tak nazwac...(!?) ;-)
    A...
  • andalus 07.10.11, 16:25
    zwykły niepijacy alkoholik nic poza tym - nie należą ci się żadne przywileje tylko dlatego,że wg ciebie odnalazłeś swoją drogę.Dla innych nie musi to być właściwa droga, bo jak powiedziałam każdy ma prawo do wyboru za który sam odpowiada. Ty nie masz ani nikt patentu na rozwiązanei spraw.to żes cham to inna sprawa niezwiązana z pijaństwem (albo jak kto woli zwiazana, żeby cię usprawieliwić i pogłaskać po głowie boś byłpijak i wrażliwośc straciłeś )
  • aaugustw 07.10.11, 17:30
    andalus napisała (do A...):
    > zwykły niepijacy alkoholik nic poza tym - nie należą ci się żadne przywileje ty
    > lko dlatego,że wg ciebie odnalazłeś swoją drogę.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Oczywiscie andalus, ze nie należą mi się żadne przywileje tylko dlatego, że
    odnalazłem swoją drogę... - Ja te przywileje sam sobie biore, dzielac sie z innymi...! ;-)
    ___________________________.
    andalus napisała dalej (do A...):
    Dla innych nie musi to być właściwa droga, bo jak powiedziałam każdy ma prawo do wyboru za który sam odpowiada. Ty nie masz ani nikt patentu na rozwiązanei spraw...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    To wie kazdy: "Ile trzezwych, tyle drog"...!
    Patent ma tylko SW, czy ON, jakkolwiek Go nie kumasz...!
    ___________________________.
    andalus napisała dalej (do A...):
    > ... to żes cham to inna sprawa niezwiązana z pijaństwem (albo jak kto woli zwiazana, żeby cię usprawieliwić i pogłaskać po głowie boś byłpijak i wrażliwośc straciłeś )
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    ;-) Waw... -Ty nie znasz tego jezyka knajpianego... - Tego diabelka, ktorego ja
    trzymam w ryzach, zeby takiej pindzi jednej z druga nie nazwac po imieniu...! ;-)
    A czy jestem chamem...? - Mysle, ze absolutnie nie... - Jezeli sprawiam takie
    wrazenie to z pewnoscia jedynie w rozmowach z ograniczonymi, dennymi osobami...! :-(
    A... ;-)
  • ta_ruda 07.10.11, 17:46
    tak august, trzymasz go w ryzach, ty wiesz jak takiej 'pindzi' jednej i drugiej dogadac zeby sie lepiej poczuc, to jeszcze z czasow twojego picia - umiales wtedy dobrze dogac , upokorzyc i zmieszac z blotem kazda 'pindzie', ale czasami ci sie tego diabelka nie udaje utrzymac.
    a to jakich wyrazen uzywasz tutaj (pipki, pindzie, itd itp ) swiadcza tylko i wylacznie o TOBIE.
    moj pijacy brat alkoholik wlasnie takich wyrazen uzywa w towarzyskich rozmowach ze swoja rodzina, wtedy kiedy ktos mowi cos co jest dla niego niewygodne, gdy mu argumenty nie pasuja...wtedy ucieka sie do swego wyszukanego slownika 'paniusiek, pindziow, picek, pipek' i innych.
    bardzo prymitywny cios. na szczescie swiadczy tylko o osobie ktora takich zwrotow uzywa.


    aaugustw napisał:

    > ;-) Waw... -Ty nie znasz tego jezyka knajpianego... - Tego diabelka, ktorego ja
    > trzymam w ryzach, zeby takiej pindzi jednej z druga nie nazwac po imieniu...! ;
    > -)
    > A czy jestem chamem...? - Mysle, ze absolutnie nie... - Jezeli sprawiam takie
    > wrazenie to z pewnoscia jedynie w rozmowach z ograniczonymi, dennymi osobami...
    > ! :-(
    > A... ;-)
  • andalus 07.10.11, 17:48
    próbujesz udowodnić,że nazywanie kogiś pindą to nie chamsto ?
    weź się...... zabierz za siebei, szybciutko najbiższe spotkanie AA moze ci pomoga stać się trzeźwym
  • aaugustw 07.10.11, 18:45
    andalus napisała:
    > próbujesz udowodnić,że nazywanie kogiś pindą to nie chamsto ?
    > weź się...... zabierz za siebei, szybciutko najbiższe spotkanie AA moze ci pomo
    > ga stać się trzeźwym
    ________________________________________.
    Nikomu nic nie musze udawadniac, ja to wiem...! ;-)
    A co do Mityngu AA, juz wlasnie wyjezdzam, nawet meczu eliminacyjnego do
    ME w PL nie bede ogladal (nagram go sobie), tak ja slucham Al-Anonek...! ;-)
    Do jutra i nie denerwujcie sie tam nietrzezwo... - Zlosc pieknosci szkodzi...!
    A...
  • andalus 08.10.11, 07:48
    jak zwykle coś pilnego do zrobienia - ha haa ile razy te teksty musze na basen, spacery

    Ty sobie august nieustannie coś udowadniasz to widać, słychać tylko nie czuć.
    Poziom insynuacji jak u nie przymierzając Kaczora. Na nietrzeźwo się zdenerwoać nie mogę, bo w przeciwieńśtwie do ciebie jestem trzeźwa od zawsze. Mogę wyrazić jedynie swoje oburzenie, że cham nie rozumie jak się zachowuje ( ale gdyby rozumiał nie byłby chamem)
  • aaugustw 08.10.11, 13:21
    andalus napisała (do A...):
    > jak zwykle coś pilnego do zrobienia - ha haa ile razy te teksty musze na basen,
    > spacery
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A jak inaczej, andalus...? - U mnie najwazniejsze naprzod, a nie jak u ciebie, do nocy
    komp, od rana (nie mogac spac...?) - komp...- A obowiazki kto za ciebie zalatwi...!?
    Ja porobilem, potem zarobilem, zatankowalem auto, zjadlem (puntualnie) obiad i teraz
    pisze... - Dzisiaj przytocze tobie czesc wczorajszej Refleksji AA, bo widze, ze w dalszym twoim pisaniu jad kapie ci po brodzie...! ;-) (Refleksja na dole - pod toba...!)
    >
    > Ty sobie august nieustannie coś udowadniasz to widać, słychać tylko nie czuć.
    > Poziom insynuacji jak u nie przymierzając Kaczora. Na nietrzeźwo się zdenerwoać
    > nie mogę, bo w przeciwieńśtwie do ciebie jestem trzeźwa od zawsze. Mogę wyrazi
    > ć jedynie swoje oburzenie, że cham nie rozumie jak się zachowuje ( ale gdyby ro
    > zumiał nie byłby chamem)
    ______________________________________________________.
    (dla andalus, od A...):
    "...ilekroc odczuwam zdenerwowanie to, niezaleznie od powodu tego
    zdenerwowania, swiadczy to o tym, ze cos jest nie w porzadku ze mna
    samym - dowiaduje sie tez, ze nie ma od tej zasady wyjatkow. Chocby nie
    wiem jak nierozsadni wydawali mi sie inni, to ja ponosze
    odpowiedzialnosc za to, by nie zareagowac negatywnie. Niezaleznie od
    tego, co dzieje sie na zewnatrz, zawsze bede mial prawo - i obowiazek -
    zdecydowac, jak chce sie do tego wewnetrznie ustosunkowac. To ja .
    Sporzadzajac codzienny obrachunek wiem, ze musze . Jesli to robie, to
    tym samym prawdopodobnie osadzam tez siebie. Ten, kto najbardziej
    wyprowadza mnie z rownowagi, jest zarazem moim najlepszym nauczycielem.
    Od osoby tej moge sie wiele nauczyc i - w glebi serca - powinienem jej
    byc wdzieczny..."
    A... :-(
  • andalus 08.10.11, 14:18
    august przeczytaj to na trzeźwo ; samo ple ple ple
    co do mojej pracy podobnie jak ty nie zamierzam się tłumaczyć co robię, komputer to narzędzie mojej pracy i tak spędzam w nim sporo czasu,jesli jednak tak bardzo cieszy cię podliczanie ile kto tutaj siedzi, to zacznij od siebie - moje wpisy tutaj w porównaniu z tobą to promil
  • aaugustw 08.10.11, 14:30
    andalus napisała (do A...):
    > ... jesli jednak tak bardzo cieszy cię podliczanie ile kto tutaj siedzi,
    to zacznij od siebie - moje wpisy tutaj w porównaniu z tobą to promil
    _________________________________________________________.
    Znowu sciemniasz... - Wpisy, wpisy... - Kogo obchodza twoje promile,
    zobacz lepiej ile ty siedzisz przed tym kompem, wtedy nie beda to juz
    promile a cale butelki... :-(
    A...
  • ta_ruda 07.10.11, 11:30
    swietnie to ujelas sabina; wyobraz sobie pytanie do ofiary gwaltu: dlaczego sobie to pozwolilas zrobic? dlaczego pozwolilas aby ktos cie skrzywdzil? pewnie umozliwilas sprawcy to skrzywdzenie, poprzez swoje zachowanie (np za slabo kopalas jak cie atakowal, albo moze bylas dla niego niezbyt wyrozumiala); ciekawi mnie tez ze gwalciciela sie zamyka w zakladzie (a przeciez on tez jest chorym czlowiekiem, chorym psychicznie tak jak alkoholik) ale alkoholika trzeba zrozumiec, nie opuszczac tylko 'pomoc' bo on jest chory.

    no coz, jesli jest tak chory ze sobie nie potrafi z tego zdac sprawy, to NIKT mu nie pomoze, moze tylko ta trzecia osoba podtrzymwyac taka osoba przy zyciu. i wtedy z takimi osobami (niestet i to jest tragedia) trzeba postepwac tak jak z innymi chorymi psychicznie ktorzy sa zagrozeniem dla otoczenia.
    sabinac-0 napisała:

    > aaugustw napisał:

    > Pozwole sie odniesc do tego pytania ogolnie, abstrahujac od moich osobistych sp
    > raw.
    > Formula "dal/a sie..(zgwalcic, wykorzystac, okrasc, skrzywdzic itp.)" jest uzyw
    > ana do wybielenia sprawcy zla i przerzucenia winy na ofiare: to nie gwalciciel
    > jest winny lecz ofiara "dala sie zgwalcic", to nie alkoholik krzywdzi swoich bl
    > iskich, to ofiary trzeba przycisnac by sie wytlumaczyly czemu "daja sie krzywdz
    > ic".
    > Gwalciciel i alkoholik to przeciez chorzy ludzie a chorych, jak wiadomo, glaszc
    > ze sie po lapce, poprawia im podusie i bron boze niczego sie od nich nie wymaga
    > ani nie kaze sie za nic odpowiadac.
    >
    > Wygodne, Auguscie, no nie?
    >
  • aaugustw 07.10.11, 11:55
    ta_ruda napisała:
    > swietnie to ujelas sabina
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jaja sobie robisz z pogrzebu...?
    Czego podpinasz nie moje slowa pod moja ksywe...!?
    Chcesz zebym cie obtancowal...!
    A...
    Ps. Czy wszystkie rude musza byc takie falszywe...!?
  • aaugustw 07.10.11, 12:00
    ta_ruda napisała:
    > > Wygodne, Auguscie, no nie?
    ________.
    Spadaj...!
    (i wroc, jak nauczysz sie zyc oraz pisac z Prawda...!)
    A...
  • ta_ruda 07.10.11, 12:16
    ale o co tobie chodzi? odpisalam sabiniec-0 a nie tobie?
    a pytanie 'wygodnie , Auguscie, no nie'? zadala tobie sabinac-0 w swoim poscie do ciebie, widocznie zapomnialam skasowac czegos i wyszlo ze ja ci to pytanie zadawalam. jaki ty jestes august charakterny

    aaugustw napisał:

    > ta_ruda napisała:
    > > > Wygodne, Auguscie, no nie?
    > ________.
    > Spadaj...!
    > (i wroc, jak nauczysz sie zyc oraz pisac z Prawda...!)
    > A...
  • aaugustw 07.10.11, 12:45
    ta_ruda napisała:
    > ale o co tobie chodzi? odpisalam sabiniec-0 a nie tobie?
    ______________________________________________.
    Nie jest wazne komu odpisywalas, ale co tam przypielas...!
    A...
  • sabinac-0 07.10.11, 22:17
    aaugustw napisał:

    > Nie jest wazne komu odpisywalas, ale co tam przypielas...!
    >
    A co takiego "przypiela"?
    Potwierdzila wyrazona wczesniej opinie, ze jezeli ktos krzywdzi i ktos jest krzywdzony to wine ponosi krzywdziciel a nie jego ofiara.

    Nie zgadzasz sie z tym stwierdzeniem?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 21.09.11, 09:50
    martiiiiii83 napisała:
    > ... On Pan AA po 50, do sierpnia mieszkał z synem był na jego utrzymaniu...
    > ... pan AA umówił się na kolejne dwie na które nie poszedł. pracy stałej nadal nie znal
    > azł mieszka to u znajomych to w piwnicy.
    > Syn Pana AA był także na spotkaniu w ośrodku...
    > Już wcześniej Pan AA dostawał wiele kolejnych szans które zawsze tak samo się k
    > ończyły i niestety było coraz gorzej:(
    > Nigdy syn Pana AA nie wzywał na niego policji bo miał nadzieję że się zmieni:(
    > A Pan AA pije od zawsze przez alkohol stracił rodzinę, wywalili go z pracy za p
    > icie.
    > Poradzcie coś proszę:(
    _______________________________________________________.
    Pierwsza porada:
    Nie uzywaj przy zadnym pijaku, ktory nic ze soba nie chce zrobic tych
    dwoch literek AA, bo szkalujesz i szkodzisz wspanialej Wspolnocie AA
    (trzezwych Anonimowych Alkoholikow)...
    Druga porada (sugestia):
    Pojdz wlasnie do takiego AA na mityng otwarty, tam otrzymasz pomoc...!
    A...
  • martiiiiii83 22.09.11, 14:18
    Był w poradni leczenia uzależnien syn i co mu tam powiedzieli HaHaHa poradzili aby go nie wpuszczał do domu i tyle żeby sie trzymał tego konsekwentnie.
    Rozumiem że mitting to co innego??/

    Padło też pytanie czy mu syn pomógł jakoś.... tak zalatwiał leczenie i 10 lat dbał o dach nad głowa, miał co zjeść utrzymywał swojego ojca.

    Na chwilę obecna wpuscił go do domu postawił warunki plus leczenie..... kolejna szansa tylko czy ja wykorzysta i czy wytrzyma syn do listopada?


    A ojciec nie będzie w stanie utrzymać tego mieszkania więc kwestia czasu az wyleci na bruk.
    Chyba że jednak po hmmm 30 latach picia.... bo pije od zawsze:( coś go ruszy?

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5spx9ieu0s570x.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb11q8fno9e.png[/img][/url]
  • aaugustw 22.09.11, 16:18
    martiiiiii83 napisała:
    > ... Na chwilę obecna wpuscił go do domu postawił warunki plus leczenie..... kolejna
    > szansa tylko czy ja wykorzysta i czy wytrzyma syn do listopada?
    > A ojciec nie będzie w stanie utrzymać tego mieszkania więc kwestia czasu az wyl
    > eci na bruk.
    > Chyba że jednak po hmmm 30 latach picia.... bo pije od zawsze:( coś go ruszy?
    ____________________________________________________.
    Dobrze postapil syn... - Choremu ojcu trzeba zawsze dac szanse...!
    Mam dwa pytania do Ciebie:
    Kim Ty jestes dla tego ojca i syna...!?
    Kto jest wlascicielem tego mieszkania (domu...) ?
    Nie ten syn robi nacisk dalej na ojca...
    A...
  • aaugustw 22.09.11, 18:40
    > martiiiiii83 napisała:
    > > ... Na chwilę obecna wpuscił go do domu postawił warunki plus leczenie...
    _____________________________________.
    "Jest tylko jedna moc - moc ratowania,
    i jest tylko jeden zaszczyt - zaszczyt dawania".
    (przed chwila przeczytana maksyma Frankla...!)
    A...
  • ta_ruda 07.10.11, 12:26
    august, wytlumacz mi - to ma sie ZAWSZE dawac alkoholikowi szanse, czy tylko do pewnego czasu i na pewnych regulach? bo ja juz niew rozumiem Twoich pogladow, ZAWSZE czy tylko do pewnego momentu? i jesi do pewnego momentu to do kiedy?
    aaugustw napisał:

    > Dobrze postapil syn... - Choremu ojcu trzeba zawsze dac szanse...!
  • aaugustw 07.10.11, 13:26
    ta_ruda napisała:
    > august, wytlumacz mi - to ma sie ZAWSZE dawac alkoholikowi szanse, czy tylko do
    > pewnego czasu i na pewnych regulach? bo ja juz niew rozumiem Twoich pogladow,
    > ZAWSZE czy tylko do pewnego momentu? i jesi do pewnego momentu to do kiedy?
    > aaugustw napisał:
    >
    > > Dobrze postapil syn... - Choremu ojcu trzeba zawsze dac szanse...!
    __________________________________________________________.
    Najkrocej mozna by odpowiedziec: ZAWSZE, ale...!
    O co mi chodzi mowiac o tej smiertelnej chorobie...?
    Alkoholika, ktory nie chce przestac pic powinno pozostawic sie samemu sobie...!
    Alkoholik, ktory wyraza zgode na zaprzestanie picia, takiemu trzeba pomoc, gdyz
    on sam nie potrafi sobie pomoc...
    Tu potrzebna jest pomoc, wyrozumialosc oraz inni doswiadczeni, trzezwi alkoholicy oraz literatura i broszury AA, (coraz czesciej zdarza sie, ze alkoholik trafia wczesniej na terapie, ktora nie we wszystkich przypadkach jest konieczna)...
    Pierwsza zasada jednak jest: Zero alkoholu...!
    A...
    Ps. Syn postapil dobrze, bo dal ojcu kolejna szanse, wczesniej pokazujac mu co go czeka w przypadku kolejnego zapicia...
  • 7zahir 21.09.11, 12:29
    1. Założyć niebieską kartę

    2.Zgłosić do Miejskiej Komisji Rozwiązywania problemów alkoholowych - musi być przy Urzędzie miejskim

    3.Z wymeldowaniem będzie problem - on musi na to wyrazić zgodę.

    4. Wybierzcie sie na mityng Al Anon:
    www.al-anon.org.pl/index.html
    www.al-anon.org.pl/spis.html
    poczytaj też tu:
    www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
    --
    Rzeczy dla których warto żyć
    nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
  • ta_ruda 07.10.11, 23:30
    Niebieska Karta to jest BZDURA, i nic wiecje, farsa. ale zalozyc jak najbardziej trzeba zeby potem udokumentowac jak sie pomagalo alkoholikowi, no i zeby pokazac ze wspoluzalezniona zona cos robila aby meza z nalogu podniesc.

    co do Al-anon - ja mam mieszane uczucia, jest tam mnostwo zon czynnych alkoholikow, ktore przychodza na spotkania i opowiadaja o kolejnych perypetiach z pijacymi mezami, sa to zony ktore postanowily trwac przy mezach alkoholikach, az mi skora cierpla jak ich sluchalam, rozumiem ze to ich prawo i decyzja aby zostac przy nich, ale mimo wszystko bylo to bolesne sluchanie ich zwierzen.


    7zahir napisała:

    > 1. Założyć niebieską kartę
    >
    > 2.Zgłosić do Miejskiej Komisji Rozwiązywania problemów alkoholowych - musi być
    > przy Urzędzie miejskim
    >
    > 3.Z wymeldowaniem będzie problem - on musi na to wyrazić zgodę.
    >
    > 4. Wybierzcie sie na mityng Al Anon:
    > www.al-anon.org.pl/index.html
    > www.al-anon.org.pl/spis.html
    > poczytaj też tu:
    > www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
  • aaugustw 08.10.11, 13:10
    ta_ruda napisała:
    > co do Al-anon - ja mam mieszane uczucia, jest tam mnostwo zon czynnych alkoholi
    > kow, ktore przychodza na spotkania i opowiadaja o kolejnych perypetiach z pijac
    > ymi mezami, sa to zony ktore postanowily trwac przy mezach alkoholikach, az mi
    > skora cierpla jak ich sluchalam, rozumiem ze to ich prawo i decyzja aby zostac
    > przy nich, ale mimo wszystko bylo to bolesne sluchanie ich zwierzen.
    __________________________________________________________.
    I tu jest ten "pies pogrzebany"...! - Ty wogole nie zidentyfikowalas sie z
    ta wspaniala Wspolnota zwyciezcow i zwyciezczyn...! - Pamietaj, ze kazdy
    Mityng jest taki, ile ty sama tam do niego wlozysz...! - A ty przyjelas postawe
    bierna i oczekujaca... - Na co tam czekalas...!? - Ze oni tam za ciebie rozwiaza
    twoje problemy...!?
    A to, ze dla ciebie bolesne bylo to sluchanie ich zwierzen to tylko dlatego, ze
    oni tam trafiali w ciebie ta Prawda, ktorej ty nie akceptujesz, co zreszta widac,
    jak sie meczysz dalej...!
    A...
  • sabinac-0 08.10.11, 16:23
    aaugustw napisał:

    > Ty wogole nie zidentyfikowalas sie z
    > ta wspaniala Wspolnota zwyciezcow i zwyciezczyn...!

    Widze, ze dla ciebie znoszenie latami pijackich ekscesow meza i bezsilne patrzenie na cierpienia dzieci w imie "trwalosci rodziny" jest "Zwyciestwem".

    Dla mnie jest to zwyciestwo przez bardzo malutkie "z" i pyrrusowe.

    Ale coz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. :/

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • aaugustw 08.10.11, 16:40
    sabinac-0 napisała:
    > Widze, ze dla ciebie znoszenie latami pijackich ekscesow meza i bezsilne patrze
    > nie na cierpienia dzieci w imie "trwalosci rodziny" jest "Zwyciestwem".
    > Dla mnie jest to zwyciestwo przez bardzo malutkie "z" i pyrrusowe.
    > Ale coz, punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. :/
    ________________________________________.
    Nie Sabina, tu wlasnie chodzi juz tylko o Ciebie...!
    Inaczej cala ta zasmarkana przeszlosc pojdzie na marne,
    a uwierz mi; na tym gnoju moga piekne kwiatki jeszcze rosnac,
    potrzeba tylko chciec z tej choroby zrobic zdrowie, bo w koncu
    tylko to sie liczy; co zrobilo sie ze swojej choroby...!
    A...
    Ps. Czas nadszedl na kawe i ciacho...! ;-)
  • sabinac-0 08.10.11, 19:32
    aaugustw napisał:

    > Inaczej cala ta zasmarkana przeszlosc pojdzie na marne,
    > a uwierz mi; na tym gnoju moga piekne kwiatki jeszcze rosnac,
    > potrzeba tylko chciec z tej choroby zrobic zdrowie, bo w koncu
    > tylko to sie liczy; co zrobilo sie ze swojej choroby...!
    >

    Te poezyje juz pisales.
    Mozesz sobie roztaczac poetyckie wizje "kwiatkow na gnoju" i "zdrowia z choroby" - zapominasz tylko, ze nikt nie zasluzyl na lata strachu i poniewierki ani na dziecinstwo z pijanym ojcem.

    Jedyny sposob na godne zycie z alkoholikiem to godnie odejsc i niech on sobie sam sadzi te kwiatki.

    Jak ten facet zrobi juz ze swojej "choroby" zdrowie i na gnoju ktory nawalil wyrosna te cale bratki, moze poszukac bylej juz zony, kleknac przed nia i oswiadczyc sie jej jeszcze raz.
    Fakt, zaryzykuje kopa w tylna czesc, ale tak juz jest, ze kobieta to nie pies co przybiega na gwizdniecie a zycie to ryzyko.

    > Ps. Czas nadszedl na kawe i ciacho...! ;-)

    To idz i zrob zonie te kawe, nakryj jej stol i podaj jej ciasto. Nie zapomnij o podaniu smietanki do kawy, pamietaj, w ogrzanym dzbanuszku.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • malalenka85 21.09.11, 12:30
    Tu jest takie forum o uzależnieniach ze specjalistami w rolach głównych: www.psychospace.pl/forum/topics/6/.

    Spróbuj, może oni Ci pomogą.
  • deoand 21.09.11, 12:47
    Jest jeszcze przecież możliwośc założenia sprawy karnej o moralne znęcanie sie nad rodzina i wtedy może dostac sądowy nakaz leczenie albo pójdzie siedziec . Jest to niezły sposób na alkoholika gdy akurat nie bije , nie niszczy i nie kradnie . Wymaga troche zachodu ale może odniesie jakis skutek
    Te powyżej wymienione sposoby sa jak najbardziej prawidłowe i dostepne .

    August widze , że wreszcie nauczyłem ciebie , że alkoholik alkoholikowi nie równy i sa lepsi i gorsi alkoholicy i jak sam piszesz AA to jasnie pan hrabia a nie AA to menel ,lump i pijaczyna ...

    I chyba jednak masz racje bo zawsze co salonowy alkoholik to salonowy a śmietnikowy to już inna bajka !

  • aaugustw 21.09.11, 13:35
    deoand napisał:
    > Jest jeszcze przecież możliwośc założenia sprawy karnej o moralne znęcanie sie
    > nad rodzina i wtedy może dostac sądowy nakaz...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Mooomencik, Deo kto na kogo ma zalozyc te sprawe...
    Autor tego watku wyraznie pisze, (cyt.):
    >"W sierpniu syn nie wytrzymał i wyrzucił go z mieszkania gdzie jest zameldowany..."<
    To jest bezprawie i nieposzanowanie wolnosci drugiego czlowieka... - Granda w
    bialy dzien...! :-(
    Jeueli syn nie wytrzymal, to mial popuscic, a nie wyrzucac chorego ojca na zbity pysk...
    My tam tej colkej prowdy nie znomy...!
    __________________________________.
    deoand napisał dalej:
    > August widze , że wreszcie nauczyłem ciebie , że alkoholik alkoholikowi nie rów
    > ny i sa lepsi i gorsi alkoholicy i jak sam piszesz AA to jasnie pan hrabia a ni
    > e AA to menel ,lump i pijaczyna ...
    > I chyba jednak masz racje bo zawsze co salonowy alkoholik to salonowy a śmietni
    > kowy to już inna bajka !
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Widze, ze niezdecydowany jestes czy ja mam racje, czy jej nie mam...!
    Wiec podpowiem Ci: Ja mam te racje...! ;-)
    Trzezwy alkoholik nie jest rowny ani pijakowi, ani alkoholikowi w abstynencji, ani alkoholikowi na duposcisku, ani wogole zadnemu, tzw. "normalnemu" trzezwemu nie-alkoholikowi...! ;-)
    Tylko w AA Trzezwy alkoholik = Trzezwemu alkoholikowi, ale to juz inna Prawda (nie) duchowa...!
    A...
  • deoand 21.09.11, 13:50
    No nie wiadomo na kogo jest to mieszkanie - ogólnie trudna sprawa - jesli jest zameldowany to chyba musi go wpuścic .... ano zawsze z pijakami to jest problem .

    lepszy gorszy alko niech wam będzie ale jak zadałem pytanie w watku poniżej to .. zatkało kakao - jakos cisza i woda w ustach aowców i nie oawców .... jakby w tej materii równi hahahahahaha
  • aaugustw 21.09.11, 14:01
    deoand napisał:
    > No nie wiadomo na kogo jest to mieszkanie - ogólnie trudna sprawa - jesli jest
    > zameldowany to chyba musi go wpuścic .... ano zawsze z pijakami to jest problem.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -- - --
    A z kim go nie ma...!? - Z politykami, popatrz jak oni nas ograbiaja...
    _________________________.
    deodant napisal dalej:
    > lepszy gorszy alko niech wam będzie ale jak zadałem pytanie w watku poniżej to
    > .. zatkało kakao - jakos cisza i woda w ustach aowców i nie oawców .... jakby w
    > tej materii równi hahahahahaha
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    O jakie pytanie chodzi...!? :-o
    Czyzbym cos przeoczyl...?
    A...
  • deoand 21.09.11, 14:03
    Wątek promiskuityzmu - poniżej
    szackiego bodaj -ostania moja uwaga hahahah
  • aaugustw 21.09.11, 14:10
    deoand napisał:
    > Wątek promiskuityzmu - poniżej
    > szackiego bodaj -ostania moja uwaga hahahah
    __________________________________________________________.
    Odpowiadam, (pisalem juz o tym, chyba z dwa razy...!):
    Alkoholik, ktory uzyskuje trzezwosc, automatycznie traci te umiejetnosc..
    A...
  • martiiiiii83 21.09.11, 14:51

    -- Syn pana AA niestety jest już u kresu sił nie wytrzymuje psychicznie.
    Pan AA nigdy sie nie awanturował ... ale zostawiony gaz odkrecony, nie trzymanie moczu i kału, potem te rzeczy ulane suszył za oknem i ubierał jak wyschły kąpanie się raz w miesiącu jak miał ochotę.... a w skarpetkach chodzi az dziury nie wyjdą.... a jak wyjdą dziury przewietrzy za oknem i są dobre:( a w pokoju własnym zrobił meline:( nawet pająki pouciekały które był tam od zawsze jeden rodzaj...
    wiem że komuś może się to wydawać śmieszne ale ehhh brak mi słów....
    Syn Pana AA był w poradni i Pani zaleciła mu leczenie u psychiatry.Bo jest z nim na prawdę źle.
    A nie wpuszcza ojca do mieszkania bo tak poradziła owa Pani z poradni.


    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5spx9ieu0s570x.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb11q8fno9e.png[/img][/url]
  • aaugustw 21.09.11, 18:39
    Martiiiiini napisala:
    > ... Syn pana AA niestety jest...
    _______________________________.
    Skoncz z ta ironia, bo cie opier_dole...! :-(
    (prosilem)
    A...
  • andalus 22.09.11, 10:04
    kilka słów na ten temat.
    * jesli ojciec jest zameldowany ale nie jest właścicielm mieszkania - właściciel może go wymeldować
    * jesli jest właścicelmlub wspołwłaścicelem - nie można
    spprawy o eksmisję są długie i muszą być b. dobrze udokumentowane. podobnie z kwestią moralnego znęcania się nad rodziną. Brka wezwań policji to poważny błąd, drugi to liczenie,że jakosć się uda ( przesatnie pić albo umrze). nalezy od razu trafić do komisji - ważne bo to jest dokumentowane i może świadczyć na korzyść w sądzie.
    sąd może również stanąc na stanowisku, co rodzina zrobiła by ojciec się leczył ( w moim przypadku musiałam dokumentować- co zrobiłam ) i zalecić działania naprawcze.
  • sabinac-0 07.10.11, 22:26
    andalus napisała:

    > sąd może również stanąc na stanowisku, co rodzina zrobiła by ojciec się leczył
    > ( w moim przypadku musiałam dokumentować- co zrobiłam ) i zalecić działania nap
    > rawcze.

    Dla mnie to brzmi troche groteskowo.
    Facet ma ich gdzies, niszczy ich bez cienia refleksji a oni beda sie musieli tlumaczyc "co zrobili".
    Czy nie wystarcza lata znoszenia go, wpuszczania po nocy, uspokajania dzieci wystraszonych jego pijackimi rykami, przepraszania sasiadow za jego wybryki, sprzatania po nim i zakrecania gazu gdy jemu sie zapomnialo?
    Co jeszcze mieli robic?

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • ta_ruda 07.10.11, 23:14
    no bo to tak jest, jak cie ktos zgwalci to sad cie zapyta czy przypadkiem nie mialas bluzki z dekoltem albo krotkiej spodnicy. tak samo w tym przypadku - co zona zrobila aby pomoc mezowi w tym aby sie juz nad nimi nie znecal.
    SZOK.


    sabinac-0 napisała:

    > andalus napisała:
    >
    > > sąd może również stanąc na stanowisku, co rodzina zrobiła by ojciec się l
    > eczył
    > > ( w moim przypadku musiałam dokumentować- co zrobiłam ) i zalecić działan
    > ia nap
    > > rawcze.
    >
    > Dla mnie to brzmi troche groteskowo.
    > Facet ma ich gdzies, niszczy ich bez cienia refleksji a oni beda sie musieli tl
    > umaczyc "co zrobili".
    > Czy nie wystarcza lata znoszenia go, wpuszczania po nocy, uspokajania dzieci wy
    > straszonych jego pijackimi rykami, przepraszania sasiadow za jego wybryki, sprz
    > atania po nim i zakrecania gazu gdy jemu sie zapomnialo?
    > Co jeszcze mieli robic?
    >
  • aaugustw 08.10.11, 13:00
    ta_ruda napisała:
    > no bo to tak jest, jak cie ktos zgwalci to sad cie zapyta czy przypadkiem nie m
    > ialas bluzki z dekoltem albo krotkiej spodnicy. tak samo w tym przypadku - co z
    > ona zrobila aby pomoc mezowi w tym aby sie juz nad nimi nie znecal.
    > SZOK.
    ___________________________________________________________.
    Jezeli tak to jest to musi byc powod i sens takiego przesluchiwania...!
    Przypomniala mi sie ta siostra zakonna, ktora uciekajac przed gwalcicielem
    modlila sie o to, aby czasem zbyt szybko nie uciekala...! :-[
    A...
  • sabinac-0 08.10.11, 16:19
    aaugustw napisał:

    > Przypomniala mi sie ta siostra zakonna, ktora uciekajac przed gwalcicielem
    > modlila sie o to, aby czasem zbyt szybko nie uciekala...! :-[
    >
    No comments.

    --
    Wlasciciele jamnikow dziela sie na dwie kategorie. Jedna to ci, ktorzy spia z psem. Druga to ci, ktorzy sie do tego nie przyznaja.
  • andalus 10.10.11, 08:49
    chodzi o winę za rozpad małżeństwa - czy jest całkowicie po jednej stronie czy nie
    dla mni tobyło istotne.
  • aaugustw 10.10.11, 11:00
    andalus napisała:
    > chodzi o winę za rozpad małżeństwa - czy jest całkowicie po jednej stronie czy
    > nie dla mni tobyło istotne.
    _____________________________________________.
    Tu nie ma winnych... - Tu sa chorzy...!
    A...
    Ps. Do czego Tobie taki wyrok ma byc az tak istotny...!?
    Zeby pokazac nastepcy, ze jestes ok na papierku...?
  • andalus 10.10.11, 14:15
    może dla ciebie nie ma znaczenie, w przypadku sądu nie rozpatruje się kwestii, kto jest chory, bo nie to jest przedmiotem rozprawy. orzeczenie o winie ma znaczenie dla eksmisji i paru innych rzeczy ( np alimentów, które może ode mnie zażądać mąż )
  • aaugustw 10.10.11, 14:23
    andalus napisała:
    > może dla ciebie nie ma znaczenie, w przypadku sądu nie rozpatruje się kwestii,
    > kto jest chory, bo nie to jest przedmiotem rozprawy. orzeczenie o winie ma znac
    > zenie dla eksmisji i paru innych rzeczy ( np alimentów, które może ode mnie zaż
    > ądać mąż )
    __________________________________________________.
    O alimenty moze wystapic kazdy w stosunku do drugiej osoby,
    tym bardziej, jako osoba chora...!
    A...
  • ta_ruda 10.10.11, 14:19
    zapewne po to aby chronic swoje wlasne dzieci, aby maz nie mogl zazadac od zony alimentow bo np zona juz trzymuje dzieci, po to aby mozna by bylo meza wyeksmitowac aby matka z dziecmi mogla miec dach nad glowa, smutne ale konieczne.

    aaugustw napisał:

    > Tu nie ma winnych... - Tu sa chorzy...!
    > A...
    > Ps. Do czego Tobie taki wyrok ma byc az tak istotny...!?
    > Zeby pokazac nastepcy, ze jestes ok na papierku...?
  • aaugustw 10.10.11, 14:25
    ta_ruda napisała:
    > zapewne po to aby chronic swoje wlasne dzieci, aby maz nie mogl zazadac od zony
    > alimentow bo np...
    ___________________________________________________________________.
    Obojetne czy to alimenty, czy emerytura, liczy sie czasokres wspolnego pozycia...!
    A...
  • andalus 10.10.11, 17:20
    czas wspolnego pożycia nie ma tu nic do rzeczy, coś ci sie pomyliło. O alimenty może się starać osoba, której poziom zycia sie pogorszył w wyniku rozstania pod warunkiem,że nie jest winna rozpadowi małżeństwa.Alkoholik powinien ponosić koszty swojego nałogu sam. Jeszcze drobiazg, który też cię zdenerwuje staram sie również o orzeczenie rodzielnosci majtkowej 2 lata wstecz oraz o ograniczenie praw rodzicielskich ( coby i one w przyszłosci nie musiały płacić za jego nałog). Skoro on nie musi się leczyć my nie musimy ponosic kosztów z tym związanych
  • andalus 10.10.11, 17:20
    andalus napisała:

    > czas wspolnego pożycia nie ma tu nic do rzeczy, coś ci sie pomyliło. O alimenty
    > może się starać osoba, której poziom zycia sie pogorszył w wyniku rozstania po
    > d warunkiem,że nie jest winna rozpadowi małżeństwa.Alkoholik powinien ponosić k
    > oszty swojego nałogu sam. Jeszcze drobiazg, który też cię zdenerwuje staram sie
    > również o orzeczenie rodzielnosci majtkowej 2 lata wstecz oraz o ograniczenie
    > praw rodzicielskich ( coby i one w przyszłosci nie musiały płacić za jego nałog
    > ). Skoro on nie musi się leczyć my nie musimy ponosic kosztów z tym związanych
  • aaugustw 10.10.11, 20:38
    andalus napisała:
    > czas wspolnego pożycia nie ma tu nic do rzeczy, coś ci sie pomyliło. O alimenty
    > może się starać osoba, której poziom zycia sie pogorszył w wyniku rozstania po
    > d warunkiem,że nie jest winna rozpadowi małżeństwa.Alkoholik powinien ponosić k
    > oszty swojego nałogu sam. Jeszcze drobiazg, który też cię zdenerwuje staram sie
    > również o orzeczenie rodzielnosci majtkowej 2 lata wstecz oraz o ograniczenie
    > praw rodzicielskich ( coby i one w przyszłosci nie musiały płacić za jego nałog
    > ). Skoro on nie musi się leczyć my nie musimy ponosic kosztów z tym związanych
    ______________.
    Brawo Andalus...! ;-)
    Kto nie chce sie leczyc, widac nie jest chory, takiemu wiec nakopac jesienia ile sie da...! ;-)
    A...
  • ta_ruda 10.10.11, 20:56
    wiesz august, nie rozumiem cie, napiesales gdzie indziej ze jedynym zdrowym rozwiazaniem jest zostawic alkoholika samemu sobie i pozwolic mu ponosic konsekwencje swojego swiadomego czy tez nie picia. andalus najwidocznie to wlasnie zrobila - zajela sie soba, zadbala o siebie, zaczela sie leczyci w wyniku tego pozostawila alkoholika samemu sobie; ale okazuje sie ze to nie jest prawidlowa droga, okazuje sie ze ona mu 'dokopuje'.
    serio Gucio, o co ci chodzi>? chyba masz jakies nieprzepracowane problemy skoro tak sie denerwujesz ze wspoluzalezniona zna zdrowieje i wychodzi z nalogu, pozostawia alkoholika samemu sobie i pozwala mu ponosic konsekwencje swych wyborow.


    aaugustw napisał:

    ____.
    > Brawo Andalus...! ;-)
    > Kto nie chce sie leczyc, widac nie jest chory, takiemu wiec nakopac jesienia il
    > e sie da...! ;-)
    > A...
  • aaugustw 10.10.11, 21:52
    ta_ruda napisała:
    > wiesz august, nie rozumiem cie...!
    ______________________________________________________.
    Wiec przeczytaj moje slowa, raz jeszcze, pomalu, pomalutku, bez
    kombinowania w swojej glowie, prosto tak, jak on jest napisany,
    z lewa na prawo...!
    (do rana masz czas... - potem pogadamy dalej...!)
    Dobranoc: A... ;-)
  • andalus 10.10.11, 21:59
    a jakie ma znaczenie w tej kwestii opinia augusta -żadne. klamka zapadła zgodnie z ustalonymi granicami. nie wspólczuj mu tak - jeszcze dużo czasu przed nim. na razie z uporem maniaka nie stawia się na rozprawy. I zeby nie było,że taka wredna jestem - jemu pozostaje mieszkanie, samochód, ziemia. w skarpetkach nie pójdzie. będzie miał jeszcze długo gdzie i za co ale bez nas
  • andalus 10.10.11, 08:47
    sabinco ja napisałam tylko o mojej sytuacji,wnosiłam pozew z orzekaniem o winie i eksmisją.
    Dokumentami jakimi musiałam się okazać było zgłoszenie do MOPS ( do komisji ) i potwierdzenie własnej terapii. Dla sądu to był dowód ,że póbowalam uzdrowić sytuację i wyczerpałam mozliwości - to było klucozwe do orzekania o winie. Może to groteskowe ( sama się przeciw temu buntowałam ) ale niestety prawdziwe. Sprawa przemocy nie była brana pod uwagę ( toczy się postepowanie karne )
  • martiiiiii83 27.09.11, 13:27

    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/km5spx9ieu0s570x.png[/img][/url]

    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/mhsvclb11q8fno9e.png[/img][/url]
  • atom4 04.10.11, 19:36
    Witam
    Prawda jest taka że alkoholik musi sam chcieć przestać pić. Nie da się go do tego zmusić. Często jest tak że kiedy straci wszystko i wszystkich to dopiero wtedy przegląda na oczy. Syn powinien moim zdaniem odwiedzić terapię DDA, wtedy nie będzie tego tak bardzo przeżywał a ojciec.. Jeśli straci wszystko to może pojedzie na detoks alkoholowy. Taka osoba uzależniona powinna dostać ultimatum. Albo terapia albo wymeldowanie. Sama nadzieja tu nie pomoże, potrzeba konsekwencji i mądrej miłości. Syn po powrocie z terapii DDA będzie miał siłę do działania i stosownych decyzji. Powodzenia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka