Dodaj do ulubionych

Niektórzy ludzie są szcżeśliwi

24.11.11, 04:24
W ubiegłym tygodniu umarł mój znajomy. Dokładnie 50 lat. Z tego od 17-18 lat nie miał trzeżwego dnia, czyli zaokraglijmy już 30 lat picia dzień w dzień.
Umarł z pretensjami do świata, nieszczęsliwy, z pespektywą przegranego życia?
Otóż nie. Umarł jako szczęsliwy człowiek.
W dzień śmierci powiedział mi, że nie żałuje niczego, nie chiał innego życia-był takim małomiasteczkowych żulikiem.
Jakiś tam drobny zasiłek, reszte dozebrał pod sklepem i te dwa jabole dziennie praktycznie przez 30 lat pił.(nie te same oczywiscie, codziennie dwa inne , hehe).

Nigdy nie wyjechał z miasteczka, nigdy nie pracował-nie lubił pracy. Rano wstawał-pod sklep pierwszy jabol, potem popołudniu drugi. Na jedzenie też mu starczało, jak nie to też coś dożebrał.
Wyglądł bardzo dobrze-jak na zaulika, zadbany czysty, zero zmarszczek, nie palący.
Wyglądał lepiej niż niejeden tzw. normalny a przez 30 lat nie było dnia zeby był trzeżwy.

Takie sobie toczył życia. Takie życie sobie wybral. Miał mniej pretensji do świata niż wiele karierowiczów. Chciał pić, lubił pić i pił.
Na poczatku ktoś go jeszcze namawiał na jakiś odwyk, terapie-ale on nie chciał. jego prawo.
Przeżył 50 lat-dużo to nie jest ale też nie tak mało znowu. Niekiedy niepijący koło 40 umierają.

Jego życie natchnęło mnie do zadania pytania-jeżeli ktoś jest szczęsliwy pijąc to dajcie mu pić i się nie czepiajmy go?
Jeden lubi seks, drugi samochody a trzeci być dzień w dzień najebany.

Oczywiście-w zdecydowanej większości alkoholicy sa nieszczesliwi i chca wyjść z nalogu i wtedy im trzeba pomagać. Jak ktos chce pić, jest szczęśliwy-wie jakie sa tego skutki to zostawmy go i pozwólmy mu wieść życie jakie wybral.

Ja osobiście znam, własciwie znałem, tylko jedną taką osobę ale myśle, ze jest więcej takiich osób łamiacyhc stereotyp nieszczesiwego alkoholika o złamym życiu.
Ta osoba zresztą mówiła zawsze ,,Ja nie jestem alkoholikiem, ja po prostu lubię się najebać" i odchodziła z uśmiechem na ustach, jakżez inna od żuli z naszego miasteczka z ustami pelnymi pretensji, ze piją bo KACZYNSKi, bo TUSK, bo KOMUNA, bo Solidarnosć-on pił bo chciał, robiłby to w jakiejkolwiek innej lokacji czasowej czy geograficznej.
Umarł szczeliwy człowiek, szczeli alkoholik zadowolony ze swojego życia.
Pozdrawiam.
Edytor zaawansowany
  • blaszany_bembenek 24.11.11, 09:28
    Niezła ideologia ;-)
    Zgrabny wywód, ale o czym?
    O szczęściu? o rezygnacji z życia? o ignorancji? o pijaku?o alkoholiku? o przeznaczeniu?
    Znasz człowieka, którzy przez całe swoje życie jest tylko szczęśliwy?
    Niektórzy doświadczają w życiu tak ogromnego nieszczęścia, że potem polanie kwasem wydaje się ulgą.
    --
    Tylko mnie kochaj
  • deoand 24.11.11, 09:46
    Menel czyli śmieć jakich wiele na naszych ulicach -był i go nie ma -nie pierwszy i nie ostatni .
    Mnie natomiast zawsze zastanawia i intryguje co innego a mianowicie to , ze od czasu do czasu pojawia sie czy to film czy książka czy tez jakiś tekst gloryfikujacy pijaczyy i wszelkiego rodzaju robactwo ludzkie i wtedy normalni ludzie cięzko pracujący na chleb rozdziawiaja usta i nagle śmiećstaje sie ich bohaterem i przewodnikiem duchowym .

    To mnie najbardziej rozśmiesza i wzbudza moje politowanie a nie to ze ktos tam pił pije i pić będzie dopóki nie umrze !
  • e4ska 24.11.11, 10:53
    deo deo uber alles!

    No to pochwal się jakimś dorobkiem naukowym w dziedzinie uzależnień. Może jakieś publikacje na światowym poziomie? Bo od lat próbujesz forumowo leczyć swoje kompleksy.

    Żaden człowiek nie jest śmieciem, panie katol. W oczach twojego Boga może to ty jesteś śmieciem, uczestnicząc w machinie wyciągania kasy z podatków i akcyz na pseudoleczenie alkoholizmu, choć dobrze wiesz, że jest to jedno wielkie oszustwo.

    Porównaj swoje dochody z tymi wyżebranymi groszakami... Zbieracze makulatury, szkła, metalu i innych surowców wtórnych są użytecznymi czyścicielami środowiska. Nie paskudzą rzek, jezior i oceanów proszkami do prania czy inną chemią, nie wydalają do atmosfery setek m.sześciennych gazów, bo żyją w nieogrzewanym, nie marnotrawią na umycie szklanki wiadra ciepłej czystej wody, nie produkują spalin chodząc pieszo, a w dodatku mają tyle zadowolenia z życia, że nie potrzeba im podpórki w stylu: Może ja jestem do niczego, ale są ode mnie gorsi!

    A że w rozmaitych instytucjach wspomagających łżą łkając, to po prostu świadczy o ich niemałych umiejętnościach przystosowawczych.

    Boli cię, że film o katolu deoandzie nie wzbudziłby zainteresowania? Bo nikt nie cierpi nudy. A jak tu nakręcić ciekawy film o nudnym szarym deo? Skąd wytrzasnąć tylu kinowych masochistów? Z grup wsparcia? Ze wspólnoty AA? Po prostu - nie da się!
    :-)))

  • elfkabezhaltera 24.11.11, 11:07
    ... że mam dni, kiedy bym napisał coś bardzo podobnego. I że chodzi mi wtedy po głowie porozrzucanie trutek - jak jakiś zapchlony obsrywacz nie zeżre to może menel ... jak się modlę o Pogodę Ducha to mi takie myśli po jakimś czasie przechodzą ...
  • pierzchnia 24.11.11, 11:23
    Zbierają, ale nie z powodu swoich ekologicznych zapatrywań - to obecny system stworzył złomiarzy i całą resztę patologi - najsłabsi już nie żyją.
    Gospodarka rynkowa - koń by się uśmiał...
    Kapitalizmowi, w takim wydaniu, jaki mamy w Polsce, trzeba po prostu ukręcić łeb.

    Stwierdził, że jest szczęśliwy, ale czy mówił prawdę?
    Szczęście pojmowane jest jako epizod, a tutaj mamy ciągłość i dlatego kupy się to nie trzyma.
  • bragiel 24.11.11, 19:00
    enel czyli śmieć jakich wiele na naszych ulicach -był i go nie ma -nie pierwsz
    > y i nie ostatni .
    > Mnie natomiast zawsze zastanawia i intryguje co innego a mianowicie to , ze od
    > czasu do czasu pojawia sie czy to film czy książka czy tez jakiś tekst gloryfik
    > ujacy pijaczyy i wszelkiego rodzaju robactwo ludzkie i wtedy normalni ludzie ci
    > ęzko pracujący na chleb rozdziawiaja usta i nagle śmiećstaje sie ich bohaterem
    > i przewodnikiem duchowym .
    >
    > To mnie najbardziej rozśmiesza i wzbudza moje politowanie a nie to ze ktos tam
    > pił pije i pić będzie dopóki nie umrze !

    Co TY OPOWIADASZ człowieku? Dlaczego menel to śmieć?
    Podjerzewam, ze większosć meneli mniej kosztowało państwo w ciagu swojego życia niż osoby pracujące.
    Te zasiłki są tak smiesznie niskie,( u nas jest zasiłek 238zł), ze to smieszne jest mówienie o dojeniu państwa, jak posłowie mają 100 zł dziennie dofiansowania do beznyzny!!

    wIĘKSZOŚĆ osób chce pracować, mieć kase, rodzinę dzieci ale jest trochę osób, które nie chca tego. Z własnej woli wybieraj inne życie i są szczęsliwi. Niektórych to boli, jak widać.
    Pozdrawiam.
  • aaugustw 25.11.11, 09:47
    deoand napisał:
    > Menel czyli śmieć jakich wiele na naszych ulicach -był i go nie ma -nie pierwsz
    > y i nie ostatni .
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Czlowiek, Deo... - Czlowiek...!
    Produkt takich (m.in.) jak Ty !
    ________________________.
    deoand napisał dalej:
    > Mnie natomiast zawsze zastanawia i intryguje co innego a mianowicie to , ze od
    > czasu do czasu pojawia sie czy to film czy książka czy tez jakiś tekst gloryfik
    > ujacy pijaczyy i wszelkiego rodzaju robactwo ludzkie i wtedy normalni ludzie ci
    > ęzko pracujący na chleb rozdziawiaja usta i nagle śmiećstaje sie ich bohaterem
    > i przewodnikiem duchowym .
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Powinni byc szczesliwi, ze moga tyrac...!
    To znak dla takich rodziawiajacych swoje buzie, aby doksztalcili nie tylko
    swoj rozum, ale i swoje wnetrze duchowe, wtedy zmienia oni zdanie o chorych...!
    A...
  • elfkabezhaltera 24.11.11, 10:35
    Dlatego właśnie nigdy mi nie żał meneli - sami sobie wybrali taki los.

    Spotakałem sie zresztą z podobnym dywagacjami, choc w żarotbliwym tonie.
    - "Nieść posłanie alkoholikowi, który wciąż jeszcze cierpii ..."
    - Jak to cierpi?!? On jest szczęśliwy bo łoi! Najebie się i nie ma żadnych zmartwień! To my jesteśmy nieszczęśliwi bo trzeźwiejemy i mamy rózne problemy życiowe. A taki to nie ma żadnych ... "

    Ale jak na wstępie zaznaczyłem, to było w tonie żarotobliwym :)

  • e4ska 24.11.11, 11:00
    Kiedy ten opisany alkoholik faktycznie cierpień nie doznawał. Był szczęśliwym człowiekiem. Na tyle silnym, że odrzucał przemoc nazywaną pomocą.

    Szymon Słupnik też uszczęśliwiał się dokarmianiem much, komarów i wszy. I św. Antoni, któremu Szatan przedstawiał rozmaite wizje na najwyższym światowym poziomie - też wolał swoje korzonki zakąszane pędrakiem (o ile nie wypadał dzień postny).

    Jeden lubi to, a drugi woli tamto. Co nie znaczy, że tamto jest gorsze :-)))
    Zdrufki, Elfku!
  • deoand 24.11.11, 11:34
    Na starośc to jednak trudno cos wydobyć z kobiety studentki uniwersytetu trzecieg wieku , która nawet nie pamieta tego co czytała sto tysiecy razy na tym forum i pyta sie o dorobek naukowy swego wykładowcy czyli mnie .
    Mój dorobek zawiera sie w najgenialniejszej mysli Sokratesa -wiem , że nic nie wiem rozwinietej przeze mnie -wiem ze wiem wszystko o alkoholikach czego dalszym rozwinieciem jest kolejna maxyma - Cudów nie ma -Wars wita was Detoks czeka na was .

    Sto razy do przepisania studentko eska !!!!!

    Pojecie szczęścia jest pojęciem niewymiernym i indywidualnym i podlega takiej samej manipulacji słownej jak kazde inne i jak ktos mowi , że jest szczesliwy to nie zawsze znaczy , że tak jest szczególnie gdy głosi swe szczęscie dygocąć z zimna i przepicia w śmietniku do którego jeszcze nie dorobili kluczy czego ci eska nie życze ale nigdy nie wiadomo .
  • pierzchnia 24.11.11, 11:49
    Trzeciego wieku - to wszystko wyjaśnia.
    Czacha dymi!
  • deoand 24.11.11, 13:01
    Pytanie o szczeście i o to jak życ jest odwiecznym pytaniem ludzkości ,na które nie ma dobrej odpowiedzi a na którym to bynajmniej nie terapeuci a wszelkiej maści pisarze , dziennikarze ,poeci , aktorzy i reżyserzy zbili majątki i zamiast dogorywać po kolejnej imprezie w blokowym mieszkanku robia to samo w ekskluzywnym pałacu zwanym willą.A czy sa szczęsliwi to kto ich tam wie tak samo jak nie wiadomo czy szczęśliwa była owa Whitehouse co to moze nawet była i szczęsliwa ale dosc krótko .

    Zreszta celem działania alkoholu jest uszczęsliwić pijącego i tak sie dzieje -problem zaczyna sie dopiero wtedy gdy uszczęśliwiacz przestaje działac .
  • blaszany_bembenek 24.11.11, 14:55
    To takie ględzenie przekupek w trakcie sprzedaży jaj.
    A ten to to...a tamten to tamto...pani a temu nie staje, to co ma baba zrobić...
    marność! czy chociaż piszące to osoby o tym widzą? że to marnota?
    Być może dla nich do wielkie prawdy, jak dla umierającego menela, jego spełnienie życiowe.
    --
    Tylko mnie kochaj
  • bragiel 24.11.11, 18:54
    Bardzo mądra wypowiedź, pozwólmy ludziom być szczęsliwymi-nie dla każdego szczescie to kasa, kariera, dzieci.
    Są też ludzie kotrzy wiedli szczesliwe życie będac takimi zulikami-specjalnie mówię żulikami a nie zulami. Żule z reguły są bardzo nieszczesliwi-oni nie chcą tak zyć.
    Ale ktoś kto ma jakieś małe pieniadze, częśc dozebra i chce wieść życie żulika, bez zmartwien, bez problemów, bez stresów. Pozdrawiam.
  • pierzchnia 25.11.11, 13:03
    Jeżeli ktoś, od trzydziestu lat, wypija dwa jabole dziennie to bez względu na to jak go nazwiemy jest uzależniony.
    Zatem jego oceny nie mogą być obiektywne ponieważ jest zatruty.
    Prowadzi luzackie życie / chciałoby się powiedzieć - bezwartościowe / i jest podobno szczęśliwy, ale nic w tym dziwnego bo alkoholik to egoista.
    Zresztą, w tym swoim znieczuleniu, cały czas żył tylko ułudą.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 25.11.11, 18:36
    Rozsadny post wyjsciowy i zaraz atak konserwy.

    Sprawa jest prosta: robil to co chcial, jak mu bylo dobrze i innym nie przeszkadzal to jego sprawa. Nieco pasozytowal na kasie panstwa, ale to jest wzgledne, bo wielu pasozytuje, polowa ludzi pewnie. Skladek nie placil, ale i emerytury nie dozyl, opieki starczej drogiej tez nie mial- co co zyja dlugo najwiecej kosztuja panstwo, bo czlowiek kosztuje najwiecej w ostatnich latach zycia- im bardziej niedolezny i stary, tym wiecej.
    Podatki placil i to spore- akcyza pozarla jego 80 dochodow. Wino bez akcyzy kosztowaloby 80 groszy wiec wystarczyloby mu jesli pil 2 wina 1000pln rocznie, tyle co biznesmen przepija w noc w mariocie.
  • bragiel 26.11.11, 04:31
    Sprawa jest prosta: robil to co chcial, jak mu bylo dobrze i innym nie przeszkadzal to jego sprawa. Nieco pasozytowal na kasie panstwa, ale to jest wzgledne, bo wielu pasozytuje, polowa ludzi pewnie. Skladek nie placil, ale i emerytury nie dozyl, opieki starczej drogiej tez nie mial- co co zyja dlugo najwiecej kosztuja panstwo, bo czlowiek kosztuje najwiecej w ostatnich latach zycia- im bardziej niedolezny i stary, tym wiecej.NO właśnie. Człowiek żyjący np 90 lata kosztuje panstwo wiecej niż menel żyjący 50 lat.
    Śmieszne trochę ale tak jest. Więc nazywanie meneli żerujacymi na PAŃSTWIE to nieporozumienie.
    Poza tym żebry to też jakas forma zarobkowania-prawie jak reklamy, to sztuka umiejętnie sie zareklamować by wyporosić 50 groszy.
    No i kestwia akcyzy w alkoholu-taki żulik zapłacił w swoim życiu setki tysiecy zł podatków-wiec też partycypował w kosztach utrzymania państwa.
    Ponawiam apel o szacunek dla żulików.Pozdrawiam.
  • aaugustw 25.11.11, 09:42
    bragiel napisał:
    > ... Umarł z pretensjami do świata, nieszczęsliwy, z pespektywą przegranego życia?
    > Otóż nie. Umarł jako szczęsliwy człowiek.
    > W dzień śmierci powiedział mi, że nie żałuje niczego, nie chiał innego życia...
    _______________________________________________________________.
    Nie potrafil bidula inaczej, jak tylko w taki sposob "ukrywac" swoja chorobe...!
    (a co za tym idzie; swoje niepowodzenia) :-(
    A...
  • deoand 25.11.11, 18:50
    Beka - nie wylewaj tu krokodylich łez i nie gloryfikuj meneli tylko weź karton i połóż sie jak angielscy menele koło Charing Crossu czy gdzieś tam indziej -gdzie to ty powinieneś wiedzieć bo w końcu mieszkasz w Anglii i za miesiąc pogadamy jaki jesteś szczęśliwy .
    Mozesz przyjechać do Polski i do noclegowni u brata Alberta albo na otwarte klatki bloków by w końcu gdy zapoznasz sie na dobre z wszami i swierzbem trafić do eski , która nie wątpię przyjmie ciebie z otwartymi ramionami hahahahahahah.
  • beka.smiechu-w.sali.obok 25.11.11, 19:06
    deoand napisał:

    > Beka - nie wylewaj tu krokodylich łez i nie gloryfikuj meneli tylko weź karton
    > i połóż sie jak angielscy menele koło Charing Crossu czy gdzieś tam indziej -gd
    > zie to ty powinieneś wiedzieć bo w końcu mieszkasz w Anglii i za miesiąc pogada
    > my jaki jesteś szczęśliwy .
    > Mozesz przyjechać do Polski i do noclegowni u brata Alberta albo na otwarte kla
    > tki bloków by w końcu gdy zapoznasz sie na dobre z wszami i swierzbem trafić do
    > eski , która nie wątpię przyjmie ciebie z otwartymi ramionami hahahahahahah.

    Coz, ja gloryfikuje wolnosc wyboru a nie meneli. swoja droga w anglii swierzbu i wesz raazej nie ma wsrod bezdomnych (chociaz niebawem sie pewnie pojawia, bo konserwatysci w rzadzie).
    Szczescie ma wiele imion. Nie kazdego trzeba uszczesliwiac na sile.
  • deoand 25.11.11, 19:24
    Ale to nie jest wolnośc wyboru bo to nie ty wybrałes takie życie tylko wódka wybrała za ciebie a Ty jesteś tylko i wyłacznie jej niewolnikiem .
    Wolnosc wyboru to rzeczywiscie miał jakis milioner , który zył jak lump a miał miliony dolarów ale nie pił .
    Wtedy powiedzmy ze miał wolnosc wyboru ale żeby miec wolnosc wyboru to trzeba mieć forsy jak lodu .
  • beka.smiechu-w.sali.obok 25.11.11, 19:42
    deoand napisał:

    > Ale to nie jest wolnośc wyboru bo to nie ty wybrałes takie życie tylko wódka wy
    > brała za ciebie a Ty jesteś tylko i wyłacznie jej niewolnikiem .
    > Wolnosc wyboru to rzeczywiscie miał jakis milioner , który zył jak lump a miał
    > miliony dolarów ale nie pił .
    > Wtedy powiedzmy ze miał wolnosc wyboru ale żeby miec wolnosc wyboru to trzeba m
    > ieć forsy jak lodu .

    wszystko jest wzledgne. wolnosc wyboru moja zostala ograniczona z dniem narodzenia- tym, kim sa moi rodzice, ojczyzna i rok urodzenia. reszta jest wzgledna.

    oczywiscie wodka pijakowi zaciemnia obraz rzeczywistosci, ale milionoerowi pieniadze tez, tak to jest.
  • deoand 25.11.11, 19:58
    Reżyser:
    Jacek Knopp , Edi Pyrek
    Scenariusz:
    Jacek Knopp , Edi Pyrek

    Film o jedynej w Polsce rodzinie amiszów. Żyją w drewnianym domu pośrodku lasu. Amisze, których styl życia jest ściśle podporządkowany Biblii, nie mają dużych potrzeb. Jacob wyrabia meble, Anita prowadzi dom.

    Właśnie leciał w naszej telewizji film o sekcie Amiszów , którzy rzeczywiście maja wolnosc wyboru - to jakas odnoga sekty amerykańskiej .
    Jedyna rzecz która mie sie podoba to to , że leczą choroby seksem .. dobre .
  • e4ska 26.11.11, 00:28
    Mozesz przyjechać do Polski i do noclegowni u brata Alberta albo na otwarte klatki bloków by w końcu gdy zapoznasz sie na dobre z wszami i swierzbem trafić do eski , która nie wątpię przyjmie ciebie z otwartymi ramionami hahahahahahah.

    Nie prowadzę żadnej noclegowni, panie Deo. Mam zwyczajny dom, zwyczajną rodzinę. Nie otwieram drzwi przed menelami - tak jak ich nie otwiera zwyczajny, przeciętny łodzianin. Czy to w burżuazyjnych popłuczynach willowych, czy w blokowisku, czy w potwornie paskudnym domku jednorodzinnym.

    Addi nigdy nie przyjedzie do żadnej z polskich noclegowni. Eska nigdy nie przyjedzie na detoks zegrzański. Prędzej wszy i pchły wędrować będą po Deo, który ma do czynienia z wszami i pchłami na co dzień, niż po Esce czy po Addim. Wiesz co takiego "ryzyko zawodowe"?

    Ja tam swego czasu - żeby to nie zabrzmiało jak chwalenie się swoją dobrocią - pomogłam osobie, po której wszy maszerowały krokiem defiladowym. Osoba siedziała na moim wyściełanym krześle, opierała ręce o mój haftowany ręcznie obrus, nogi osoby spoczywały na wzorzystym dywanie. Po zabraniu osoby przez pogotowie wypryskałam pokój muchozolem i żadnych wszy ani pcheł nie nabyłam. Czego tu się bać, jeśli chce się pomóc ubogiemu?

    Wydaje mi się, tak mnie się wydaje, że cierpisz, deo, na coś, co delikatnie nazywa się wypaleniem zawodowym. Prawdopodobnie od kilkunastu lat potrzebna ci pomoc psychologiczna. Powinieneś po nią sięgnąć - zanim całkiem zbzikujesz.
  • grazkavita 26.11.11, 07:39
    To prawda każdy ma swój sposób na życie i nikomu do tego czy ktoś pije, śpi pod mostem, a potem idzie w świat i jest bezdomny, albo zbiera złom i inne odpady cywilizacji....Chodzi tylko o to żeby był czysty i zdrowy...., tzn żeby nie roznosił np. gruźlicy...Jak będzie szanował innych i osikany i brudny nie będzie chodził to jego wybór....
  • lewapinger 26.11.11, 17:11
    i nie wiem ktòry z was jest bardziej pierd...nięty, najebany bo że ten AAugust majaczy to nie mam wátpliwości a wtòruje mu kilku innych szczekaczy. Aż przez tablet czuć smròd wòdy.
    To niemożliwe aby tak pierdo...lić będàc trzeźwym.


    teraz wiem dlaczego tak wielu wartościowych AA uciekło z tàd na inne fora.

    tu po prostu nie da się być.


  • aaugustw 26.11.11, 20:20
    lewa pingera napisała:
    > i nie wiem ktòry z was jest bardziej pierd...nięty, najebany bo że ten AAugust majaczy...
    ________________________________________________________.
    Podpowiem Ci lewa... - Tu wszyscy (oprocz Ciebie) sa pierd...nięci...!
    A... ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.