• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Alkoholizm kobiet Dodaj do ulubionych

  • 15.03.12, 21:04
    Macie doswiadczenia jak radzic sobie z alkoholizmem u kobiety (ok. 60 lat) z bliskiej rodziny? Nie przyznaje sie do picia, pije po cichu i po kryjomu, sama, prawdopodobnie codziennie. Mieszka sama.
    Edytor zaawansowany
    • 15.03.12, 21:14
      Bo ja wiem...ja pomóc,bo sama jestem alkoholiczką,ale szczerze mówiąc...mnie nie był w stanie nikt pomóc dopóki sama nie wyrżnęłam dupskiem o moje dno...
      Może...jakieś ulotki,książki podsunąć?
      --
      Ten, który wyrządził Ci krzywdę nie jest wart Twoich łez, a ten, który jest ich wart, nigdy nie wyrządzi Ci krzywdy.
      • 15.03.12, 21:19
        lu_krecja napisała:
        > Bo ja wiem...ja pomóc,bo sama jestem alkoholiczką,ale szczerze mówiąc...mnie ni
        > e był w stanie nikt pomóc dopóki sama nie wyrżnęłam dupskiem o moje dno...
        > Może...jakieś ulotki,książki podsunąć?
        ________________________________.
        Waw, Lu_... nie poznaje Cie...! :-o
        Podzielilas sie wlasnym doswiadczeniem...!
        A... ;-)
      • 15.03.12, 21:29
        lu_krecja napisała:

        > Bo ja wiem...ja pomóc,bo sama jestem alkoholiczką,ale szczerze mówiąc...mnie ni
        > e był w stanie nikt pomóc dopóki sama nie wyrżnęłam dupskiem o moje dno...
        > Może...jakieś ulotki,książki podsunąć

        Co to znaczy "wyrznac dupskiem o samo dno"? Ulotki? Moze faktycznie...
    • 15.03.12, 21:16
      rozprzestrzenienie napisał:
      > Macie doswiadczenia jak radzic sobie z alkoholizmem u kobiety (ok. 60 lat) z bl
      > iskiej rodziny? Nie przyznaje sie do picia, pije po cichu i po kryjomu, sama, p
      > rawdopodobnie codziennie. Mieszka sama.
      ______________________________________________________.
      Czyli tak bardzo nie jestes tego pewna...!?
      Dopoki sie nie przyzna i nie poprosi o pomoc, nikt nie ma szans aby
      jej pomoc... - (jezeli jest alkoholiczka...!?).
      A...
      • 15.03.12, 21:31
        aaugustw napisał:

        > rozprzestrzenienie napisał:
        > > Macie doswiadczenia jak radzic sobie z alkoholizmem u kobiety (ok. 60 lat
        > ) z bl
        > > iskiej rodziny? Nie przyznaje sie do picia, pije po cichu i po kryjomu, s
        > ama, p
        > > rawdopodobnie codziennie. Mieszka sama.
        > ______________________________________________________.
        > Czyli tak bardzo nie jestes tego pewna...!?

        Pewna na 100%.

        > Dopoki sie nie przyzna i nie poprosi o pomoc, nikt nie ma szans aby
        > jej pomoc... - (jezeli jest alkoholiczka...!?).
        > A...

        Ale co trzeba zrobic, zeby sie przyznala? Czy tez co musi sie stac?
        • 15.03.12, 21:37
          rozprzestrzenienie napisał:
          > Ale co trzeba zrobic, zeby sie przyznala? Czy tez co musi sie stac?
          ______________________________.
          To drugie pytanie jest na miejscu...!
          Opd: Powinna osiagnac swoje dno...!
          A...
          Ps. Musze dzis konczyc... :-(
          Dobranoc
          • 15.03.12, 22:02
            aaugustw napisał:

            > rozprzestrzenienie napisał:
            > > Ale co trzeba zrobic, zeby sie przyznala? Czy tez co musi sie stac?
            > ______________________________.
            > To drugie pytanie jest na miejscu...!
            > Opd: Powinna osiagnac swoje dno...!
            > A...
            > Ps. Musze dzis konczyc... :-(
            > Dobranoc

            Na czym takie dno ma polegac?
            • 16.03.12, 10:35
              rozprzestrzenienie napisał (do A...):
              > Na czym takie dno ma polegac?
              _________________________________________.
              Glownie na strachu...! ("W strachu wolalem Pana")
              Dno dla kazdego inne jest...
              Zebym nie musial sie meczyc wlasnym indywidualnym opisem,
              zacytuje Tobie co w tym temacie (ogolnie) mowia "madrzy":
              Alkoholicy zastanawiając się nad swoim piciem i trzeźwieniem odwołują się często do słowa „dno”. Wielu jest przekonanych, że każdy alkoholik musi osiągnąć swoje dno, które pozwoli mu odbić się w kierunku trzeźwości. Owo dno oznacza ponoszenie różnego rodzaju kosztów, których wielkość zaczyna przewyższać znacznie rozmiary przyjemności i ulgi czerpanych z zaczarowanej butelki „wypij mnie”.
              Powiedzenie, iż każdy alkoholik ma swoje dno, oznacza różną głębię ugrzęźnięcia. Dla jednego dnem będzie właśnie samotność i odrzucenie społeczne, dla drugiego próba samobójcza, dla innego pobyt na oddziale psychiatrycznym i przeżycia związane z delirium. Są osoby, które uznają za „dno” wypicie nie konsumpcyjnego alkoholu, podczas gdy u innych fakt ten nie wywołuje większego wrażenia. W takim sensie „dno” jest doświadczeniem indywidualnym.
              Z takiego punktu widzenia „dno” to doświadczenie kontynuacji, spotkanie z sytuacją, która brzmi jak komunikat: „skończyły się żarty”. Badania pokazują, że głębokość dna, które trzeba osiągnąć w swoim uzależnieniu, mocno zależy od stanu wiedzy społecznej na temat alkoholizmu. Przy niedostatecznej wiedzy otoczenia częściej ma miejsce dno z pogranicza życia i śmierci – dno, z którego nie ma powrotu.
              • 16.03.12, 19:26
                aaugustw napisał:

                ...
                > Badania pokazują, że głębokość dna, które trzeba osiągnąć w swoim uzależnieniu,
                > mocno zależy od stanu wiedzy społecznej na temat alkoholizmu. Przy niedostatec
                > znej wiedzy otoczenia częściej ma miejsce dno z pogranicza życia i śmierci R
                > 11; dno, z którego nie ma powrotu.

                A co to za wiedza? Na czym polega? Jak zapobiec dnu z pogranicza zycia i smierci?
                • 16.03.12, 19:51
                  rozprzestrzenienie napisał (do A...):
                  > A co to za wiedza? Na czym polega? Jak zapobiec dnu z pogranicza zycia i smierci?
                  _____________________________________________________________________.
                  Otoz ta wiedza oraz na czym ona polega i jak (sprobowac) zapobiec dnu z pogranicza
                  zycia i smierci, dowiesz sie na na spotkaniach dla wspoluzaleznionych od alkoholika...
                  Spotkania te nazywane sa Mityngami Al-Anon. Tam spotkasz osoby, ktore podziela sie
                  z Toba swoim doswiadczeniem, jak poradzily SOBIE one z ta choroba alkoholowa, nie
                  bedac uzaleznionym (czynnym) alkoholikiem...!
                  Ja sam musze juz konczyc, bo o 1-iej w nocy mam pobudke gdyz wybieram sie na bliski wschod... - Wracam za 8 dni...
                  Do uslyszenia:
                  A...
                  Ps. Wykaz Mityngow Al-Anon w Polsce:
                  www.al-anon.org.pl/spis.html
                  • 17.03.12, 20:57
                    aaugustw napisał:

                    ...
                    > Ps. Wykaz Mityngow Al-Anon w Polsce:
                    > www.al-anon.org.pl/spis.html

                    Dzieki, tam mozna bylo znalezc troche informacji.
    • 15.03.12, 21:30
      Mieszka sama...
      Ja bym zadał inne pytanie:
      Co Jej dasz, w zamian?
      Braku miłości nie można niczym zastąpić i chociaż alkohol przynosi chwilową ulgę to i tak jego działanie jest tylko utratą świadomości.
      • 15.03.12, 21:32
        pierzchnia napisał:

        > Mieszka sama...
        > Ja bym zadał inne pytanie:
        > Co Jej dasz, w zamian?

        A co mozna dac? I w zamian za co?

        > Braku miłości nie można niczym zastąpić i chociaż alkohol przynosi chwilową ulg
        > ę to i tak jego działanie jest tylko utratą świadomości.

        Alkoholizm jest objawem braku milosci? Ciekawe...
        • 15.03.12, 21:39
          Kolega miał na myśli motywację tej pani.

          Wyrżnąć dupskiem o swoje dno to dla mnie-np.nocny taniec na golasa w parku...
          --
          Ten, który wyrządził Ci krzywdę nie jest wart Twoich łez, a ten, który jest ich wart, nigdy nie wyrządzi Ci krzywdy.
          • 16.03.12, 22:18
            szkoda,że powtórki nie będzie
            • 16.03.12, 23:20
              wiesj23 napisał:

              > szkoda,że powtórki nie będzie

              Wlasnie jestem swiadkiem, ze jest powtorka...
              • 16.03.12, 23:31
                więcej luzu.
                w którym parku?
              • 17.03.12, 08:14
                Koniecznie profesjonalna pomoc, jakiś ośrodek leczenia uzależnień. Znam liczne przypadki osób w tym wieku, którym świetnie pomogła terapia grupowa (otwarta) finansowana z NFZ, a także psycholog/psychiatra, odpowiednie leki, w ogóle pewnie ocena stanu psych./fiz. Później taka osoba może znacznie lepiej funkcjonować w oparciu np. o mityngi/literaturę. Ale sama się za to nie weźmie, startem może być właśnie taki ośrodek, który skieruje ją później do AA.
                • 17.03.12, 21:05
                  hazelden napisała:

                  > Koniecznie profesjonalna pomoc, jakiś ośrodek leczenia uzależnień. Znam liczne
                  > przypadki osób w tym wieku, którym świetnie pomogła terapia grupowa (otwarta) f
                  > inansowana z NFZ, a także psycholog/psychiatra, odpowiednie leki, w ogóle pewni
                  > e ocena stanu psych./fiz. Później taka osoba może znacznie lepiej funkcjonować
                  > w oparciu np. o mityngi/literaturę. Ale sama się za to nie weźmie, startem może
                  > być właśnie taki ośrodek, który skieruje ją później do AA.

                  Ale gdzie jest taki osrodek? Jak sie nazywa? Kto go prowadzi? Czy jest rejonizacja? Czy trzeba zadzwonic do przychodni rejonowej czy gdzie? Lepiej by chyba bylo w innym miescie...
                  • 20.03.12, 19:07
                    Skierowanie do takiego ośrodka może wystawić lekarz psychiatra, podobnie zresztą jak do szpitala. Trzeba by tą osobę umówić do jakiegoś dobrego psychiatry od uzależnień w przychodni, ew. prywatnie. On zdecyduje, czy leczenie zamknięte, czy np. terapia grupowa. Ale najpierw musisz chyba przekonać tą osobę do wizyty i to jest pewnie najtrudniejsze... bo jeśli ona nie uważa, że ma problem...
                    • 21.03.12, 22:42
                      hazelden napisała:

                      > Skierowanie do takiego ośrodka może wystawić lekarz psychiatra, podobnie zreszt
                      > ą jak do szpitala. Trzeba by tą osobę umówić do jakiegoś dobrego psychiatry od
                      > uzależnień w przychodni, ew. prywatnie. On zdecyduje, czy leczenie zamknięte, c
                      > zy np. terapia grupowa. Ale najpierw musisz chyba przekonać tą osobę do wizyty
                      > i to jest pewnie najtrudniejsze... bo jeśli ona nie uważa, że ma problem...

                      Tak, to rozsadne. Akurat z przekonaniem do wizyty u psychiatry nie ma wiekszego problemu, bo uzaleznienie jest powiklane depresją.
                      • 21.03.12, 22:45
                        andrzej256 napisał:

                        > hazelden napisała:
                        >
                        > > Skierowanie do takiego ośrodka może wystawić lekarz psychiatra, podobnie
                        > zreszt
                        > > ą jak do szpitala. Trzeba by tą osobę umówić do jakiegoś dobrego psychiat
                        > ry od
                        > > uzależnień w przychodni, ew. prywatnie. On zdecyduje, czy leczenie zamkni
                        > ęte, c
                        > > zy np. terapia grupowa. Ale najpierw musisz chyba przekonać tą osobę do w
                        > izyty
                        > > i to jest pewnie najtrudniejsze... bo jeśli ona nie uważa, że ma problem.
                        > ..
                        >
                        > Tak, to rozsadne. Akurat z przekonaniem do wizyty u psychiatry nie ma wiekszego
                        > problemu, bo uzaleznienie jest powiklane depresją.

                        Akurat w tym przypadku tak nie jest, nie ma zadnych cech depresji i prawdopodobnie trudno bedzie przekonac do wizyty u psychiatry...
                        • 21.03.12, 23:43
                          A może jakaś osoba, która ma na nią wpływ mogłaby z nią pogadać? Np. ksiądz? Ew. jakieś ulotki podsunąć, kiedyś były takie fajne ulotki AA "Kobiety choć słabsze są mocniejsze" i tam były opisane historie uzależnionych kobiet, które wróciły do zdrowia. Ew. Wielka Księga, tam też są życiorysy bardzo fajnie opisane (jest ich 15 chyba), to robi wrażenie jak się czyta. Ale musi chcieć to czytać. Ew. bardziej podstępnie, podsunąć jakiś artykuł, gdzie jest opisany alkoholizm, ew. książkę albo film. Np. "Druga szansa" Suzanne Bier, tam jest świetnie pokazane uzależnienie, to jest dostępne na DVD.
                          • 21.03.12, 23:59
                            Albo np. takie książki:
                            - "Picie. Opowieść o miłości" (Caroline Knapp),
                            - "Pierwszy dzień reszty życia" (Halina Zarzecka).
                            Bardzo dobrze się czyta, może ją zainteresują. Może dadzą jej do myślenia i jakoś się zidentyfikuje z problemem.
                          • 15.06.12, 00:34
                            hazelden napisała:

                            > A może jakaś osoba, która ma na nią wpływ mogłaby z nią pogadać? Np. ksiądz? Ew
                            > . jakieś ulotki podsunąć, kiedyś były takie fajne ulotki AA "Kobiety choć słabs
                            > ze są mocniejsze" i tam były opisane historie uzależnionych kobiet, które wróci
                            > ły do zdrowia.

                            Gdzie zdobyc te ulotki?

                            > Ew. Wielka Księga, tam też są życiorysy bardzo fajnie opisane (j
                            > est ich 15 chyba), to robi wrażenie jak się czyta. Ale musi chcieć to czytać.

                            Co to za Wielka Ksiega? Taki jest tytul? A autor? Gdzie to dostac?

                            > E
                            > w. bardziej podstępnie, podsunąć jakiś artykuł, gdzie jest opisany alkoholizm,
                            > ew. książkę albo film. Np. "Druga szansa" Suzanne Bier, tam jest świetnie pokaz
                            > ane uzależnienie, to jest dostępne na DVD.

                            To jest tylko na DVD? Jest tez moze ksiazka?...
                            • 15.06.12, 11:55
                              rozprzestrzenienie napisał:
                              > 1. Gdzie zdobyc te ulotki?
                              > 2. Co to za Wielka Ksiega? Taki jest tytul? A autor? Gdzie to dostac?
                              > 3. To jest tylko na DVD? Jest tez moze ksiazka?...
                              __________________________________________.
                              Ad 1.- www.aa.org.pl/fundacja/nowosci.htm
                              Ad 2.- To chodzi o ksiazke "Anonimowi Alkoholicy"... (autor: Anonimowi Alkoholicy)...
                              Ad 3.- Jak jest na DVD, powinna byc rowniez ksiazka...(!?)
                              A...
        • 15.03.12, 21:42
          Nie wiem jaka was łączy relacja.
          Człowiek kompensuje sobie alkoholem różne braki i pewnie ,gdyby miał miłość, to nie odczuwałby takiej potrzeby.
          Z doświadczenia wielu alkoholików jednak wynika, że sama abstynencja nie załatwia problemu.
    • 16.03.12, 09:38
      Przyczyny:
      - niewielkie prawdopodobieństwo wejścia w nową rolę życiową, rozpoczęcia nowej pracy, zyskania nowych zainteresowań, co oznacza nieumiejętność adaptacji do okresu starzenia się
      - syndrom „opuszczonego gniazda”, uczucie opuszczenia
      - nadużywanie alkoholu przez męża; problemy małżeńskie, rozpad małżeństwa
      - nadużywanie leków psychoaktywnych
      - współwystępowanie innych chorób, w tym uprzednio lub obecnie rozpoznanej depresji, zaburzeń przyjmowania pokarmów, fobii, napadów paniki, stanów lekowych i. in.
      - zmiany i zaburzenia hormonalne


      www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/nalogi/alkoholizm-kobieta-w-alkoholowej-pulapce_35938.html
      Co zrobić?

      1. porozmawiać
      2. Dać jej do poczytania np w/w artykuł lub coś z tej strony:
      www.szpila.net/strony/dziennikarz/alkoholiczki.htm
      3. Dać listę Osrodków leczenia uzaleznień w okolicy:
      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=5&Itemid=10
      4. Powiedzieć, że jeżeli nie podda się leczeniu zgłosisz jej picie tu:
      www.parpa.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=9&Itemid=26
      5. Jeżeli chcesz się dowiedziec więcej nt naszej choroby poczytaj w wątku HALT.
      Znajdziesz tam podstawiwe widomosci i wskazówki.

      Pozdrawiam i trzymam kciuki.



      --
      Rzeczy dla których warto żyć
      nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
    • 17.03.12, 20:59
      rozprzestrzenienie napisał:

      > Macie doswiadczenia jak radzic sobie z alkoholizmem u kobiety (ok. 60 lat) z bl
      > iskiej rodziny? Nie przyznaje sie do picia, pije po cichu i po kryjomu, sama, p
      > rawdopodobnie codziennie. Mieszka sama.

      Macie jakies doswiadczenia z Al-Anon? Czy moga pomoc? Czy sa tez inne grupy? Czy trzeba sie tam rejestrowac? Jaka jest roznica miedzy AA a Al-Anon?
      • 17.03.12, 21:37
        rozprzestrzenienie napisał:


        > Macie jakies doswiadczenia z Al-Anon? Czy moga pomoc? Czy sa tez inne grupy? Cz
        > y trzeba sie tam rejestrowac? Jaka jest roznica miedzy AA a Al-Anon?


        AA jest to Wspólnota Anonimowych Alkoholików.Jedynym warunkiem przynależenia do Wspólnoty AA jest pragnienie zaprzestania picia.
        Al-Anon jest Wspólnotą osób współuzależnionych.
        W obu tych Wspólnotach nie prowadzi się żadnych rejestracji , są to Wspólnoty anonimowe. Masz potrzebę szukasz miejsca gdzie takie mitingi się odbywają i idziesz.Jeśli nie jesteś alkoholikiem a chcesz wiedzieć jak wygląda miting AA , o czym się tam mówi , masz prawo iść na miting otwarty AA , który na każdej grupie AA odbywa się raz w miesiącu .
        • 18.03.12, 13:26
          Tu jest o Al Anon:
          www.alkoholizm.akcjasos.pl/80.php
          a tu o AA
          www.anonimowi-alkoholicy.org.pl/aa3.htm
          --
          Rzeczy dla których warto żyć
          nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
        • 21.03.12, 22:49
          boja55 napisał:

          > rozprzestrzenienie napisał:
          >
          >
          > > Macie jakies doswiadczenia z Al-Anon? Czy moga pomoc? Czy sa tez inne gru
          > py? Cz
          > > y trzeba sie tam rejestrowac? Jaka jest roznica miedzy AA a Al-Anon?
          >
          >
          > AA jest to Wspólnota Anonimowych Alkoholików.Jedynym warunkiem przynależenia do
          > Wspólnoty AA jest pragnienie zaprzestania picia.
          > Al-Anon jest Wspólnotą osób współuzależnionych.
          > W obu tych Wspólnotach nie prowadzi się żadnych rejestracji , są to Wspólnoty a
          > nonimowe. Masz potrzebę szukasz miejsca gdzie takie mitingi się odbywają i idzi
          > esz.Jeśli nie jesteś alkoholikiem a chcesz wiedzieć jak wygląda miting AA , o c
          > zym się tam mówi , masz prawo iść na miting otwarty AA , który na każdej grupie
          > AA odbywa się raz w miesiącu .

          Ok, dzieki za info! Kto to jest osoba "wspoluzalezniona"?
          • 22.03.12, 07:24
            www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/5260_wsp%C3%B3%C5%82uzale%C5%BCnienie_owini%C4%99ci_truj%C4%85cym.html
            --
            Rzeczy dla których warto żyć
            nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
    • 17.03.12, 21:00
      rozprzestrzenienie napisał:

      > Macie doswiadczenia jak radzic sobie z alkoholizmem u kobiety (ok. 60 lat) z bl
      > iskiej rodziny? Nie przyznaje sie do picia, pije po cichu i po kryjomu, sama, p
      > rawdopodobnie codziennie. Mieszka sama.

      A leczenie przymusowe? Czy to da sie zalatwic? Jak sie do tego zabrac? Gdzie zlozyc wnisek? Co jak nie wyrazi zgody?
      • 18.03.12, 13:32
        Poczytaj na stronie PARPA
        znajdziesz tam telefony pod którymi uzyskasz pełną informację.

        Tu masz rzomowy na ten temat:
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,117581149,117581149,Przymusowe_leczenie.html
        forum.gazeta.pl/forum/w,176,71313314,71313314,leczenie_przymusowe.html
        --
        Rzeczy dla których warto żyć
        nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
    • 18.03.12, 13:23
      To zgłoszenie spowoduje, że alkoholik jest wzywany na komisję,
      gdzie dostaje skierowanie na leczenie.

      Wątek HALT jest tu:
      forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html
      --
      Rzeczy dla których warto żyć
      nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
      • 31.08.12, 20:43
        Powiedz jej bez prawienia kazań co czujesz np.złość, bezsilność, lęk bo widzisz problem z alkoholem.Zapytaj co ta osoba czuje i daj jej przestrzeń w rozmowie.
        • 09.09.12, 22:25
          m_wait napisała:

          > Powiedz jej bez prawienia kazań co czujesz np.złość, bezsilność, lęk bo widzisz
          > problem z alkoholem.Zapytaj co ta osoba czuje i daj jej przestrzeń w rozmowie.

          Zapomnij. To tylko teoria. Jak tak zaczniesz mowic to dajesz do zrozumienia, ze jestes slaba, a osoba uzalezniona jest gora nad toba. Trzeba dzialac bardziej zdecydowanie.
    • 02.01.14, 20:48
      Idz do specjalistów, tu nie ma żartów , w póżniejszym wieku jest cieżko! Kobiety traca zycie !
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.