Etykietowanie, opiniowanie, dezintegrowanie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • A ja proponuje wszystkim tym co maja sklonnosci do etykietowania, nie zdaja sobie sprawy ze narkoman czyli osoba uzalezniona od substancji psychoaktywnych, to juz nie jest zaden jak pisza cpun co zebrze na ulicy, tamci juz wymarli albo pozostaly ich niedobitki. Umierali i umieraja tak jak MOnar umiera. rzeczywistosc sie zmienia, narkomania sie zmienia.
    terapia calkowicie sie zmienia. Archaiczne metody wyrzucania za drzwi, zenujace tak samo jak nazywanie ludzi cpunami, menelami, czy pijakami..Wstyd mi jak czytam <Wasze pôsty na tym forum, niektorzy z Was sa za tym aby zamykac ludzi uzaleznionych w gettach, tak pisza bo nigdy na wlasne oczy nie widzieli takich gett. Tak pisza bo wydaje im sie,ze ich ten problem nie dotyczy. Nie zycze tego nikomu, ale zawsze moze w to bagno wdepnac ktos z waszych bliskich, ciekawe jaka wtedy bylaby wasza reakcja ?
    Gdy ktos prosi o pomoc, to go etykietyuja, ze ma zryty prochem leb, powolujac sie w dodatku na jakiegos boga. Wstyd, po prostu wstyd. Jesli sie nie znacie na temacie uzaleznien a uzaleznionych chcecie kopac aby napompowac wlasne ego... to zalozcie sobie watek towarzystwo wzajemnej adopracji w opluwaniu tych co w danym momencie sa slabi.
    Tak naprawde, jednak sa silniejsi od niektorych z Was bo walcza kazdego dnia.Poza tym zawsz ich stac na to aby zareagowac , dac kmus wskazowke, wiare, pomoc.
    Odsylanie do wykipedii kogos kto w danym momencie cos przedawkowal, smieszne, po prostu smieszne, czy naprawde tylko na to Was stac?
    Bijcie dalej piane, albo bawcie sie w rozkminianie kminku.... to stare teksty Kotana dla tych co nie wiedza co mowic i jak mowic aby pomagac. Nie pisze do >Wszystkich, ale naprawde niektorzy bezduszni jajoglowi powinni zajac sie matematyka albo informatyka na innych forach, bo wgladu w problem uzaleznienia nie maja i klepia w klawisze , bzdura za bzdura! Towarzystwo wzjamnej adoracji - daje slowo!
    • Masz kogoś konkretnego na myśli, czy też bijesz pianę?
    • Zostań z nami i pomagaj .
      Pewnie zrobisz to lepiej niż my - bo jak to sie mówi " siedzisz w temacie".
      --
      Rzeczy dla których warto żyć
      nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
      • 7zahir napisała:
        > Zostań z nami i pomagaj .
        > Pewnie zrobisz to lepiej niż my - bo jak to sie mówi " siedzisz w temacie".
        _______________.
        Swietny pomysl...! ;-)
        A...
          • tikitaki00_55 napisała:
            > Wystarczy przeczytać ten wątek:
            ____________________________________________.
            Autor tego watku, gdyby spelnily sie jego chore wizje,
            prawdopodobnie sam umieszczony bylby, (cyt. jego):
            "Z dala od normalnych ludzi."
            A...
          • Oczywiscie, ze kilka dni temu przeczytalam ten tekst. To na jego podstawie zainicjowalam kontr watek, nie zauwazyles, ze Ci odpowiedzialam, coz wkleje Ci moje odpowiedzi , ktore kierowalam do Ciebie
            1)W normalnie funkcjonujacym kraju, nie tworzy sie getta.
            Widzialam takie getto w Ostrawie,Harlem to przy tym pikus , gdzie zyja ludzie skazani na narkomanie. Sa skazani od 12 roku zycia, nikt mi nie powie ze w takim wieku ponosi sie swiadome wybory. Gdyby ktos widzial takie miejsca nie polecal by aby je tworzyc
            tworzenie gett spowoduje powstawanie kolejnych pokolen skazanych na degeneracje. W socjoologii nazywa sie to syndromem szczurzego gniazda . Zdegenerowane i slabe pokolenia te i tak i tak predzej czy pozniej w jakis sposob obciaza innych zdrowych kosztami,
            profilaktyka sie liczy , o mlodych trzeba dbac, to oni beda kiedys pracowac na kolejne pokolenia.
            jaka bedzie graniaca ?.... getta dla narkomanow, getta dla alkoholikow, nooo to chyba psychicznych tez lepiej zamknac- czesto maja podwojna diagnoze i oprocz choroby psychicznej tez sa od czegos uzaleznieni, i tak mozna tworzyc kolejne getta dla kolejnych slabszych... staruszkow do domow starcow.. etc
            Pozostana zdrowi madrzy i silni i oddani ... koreanskopolnocnycud... to tam sie zamyka sieroty w gettach i nie daje im jedzenia, zdrowe silne spoleczenstwo czeka az sie wykoncza..
            Mnie sie taki swiat nie podoba,
            Uwaga..mozesz stac sie gtez w jakis sposob kiedys niewygodny, bo sie rozchorujesz - szybko do ZOL-u lub hospicjum, zestarzejesz do domu starcow, staniesz sie inny czy tez smutny.. psychotropy i pasy..dla mnie to matrix w najczystszej formie, ale kazdy ma prawo do swoich pogladow, a poglady sa po to aby je zmieniac, nic nie ejst stale, rzeczy sie zmieniaja, ludzie sie zmieniaja,
            Obys i Ty zmienil zdanie, bo przesle Ci jeszcze jeden moj tekst z tamtego watku


          • Juz nie ma tych cpunow o ktorych mowa w tekscie , ktory przeslales. Jesli jeszcze zyja to umieraja w spokoju tak jak umiera monar bez kotanskiego.
            Ci starzy, objeci sa od lat programami metadonowymi. . Sa aktywizowani, czesciej pracuja niz nie, nie odroznilbys ich w tlumie.Czesciej cos robia niz nie.
            Pomoca zostali objeci nie dzieki temu, ze placiles skladki do ZUS, programy metadonowe podlegaja innym zrodlom finasowania, sa to dodatkowe projekty finasowane z funduszy organizacji non profit. Harm Reduction, Fundacja Soros, i wielu innych pracowalo na to aby te dinozaury nie umieraly na ulicach, nie obciazaly szpitali i osrodkow, nie ukrywajmy , ze czesto rzeczywiscie Ci uzaleznieni okupowali osrodki terapeutyczne , szpitale, detoksy , aby sobie socjal poprawic. To bylo dawno temu..; to juz archaizm; Problemem dnia dzisiejszego jest to,ze narkomania juz nie jest tak widoczna. Jest swiat uzaleznionych , dilerow, etc. Prawdziwym problemem jest teraz to, ze uzaleznieni nie chca juz leczyc sie w osrodkach, nie chca korzystac z detoksykacji. Kodeks ulicy zabrania byc slabym. Mieszkam co prawda za granica, ale znam oblicze dzisiejszej polskiej narko ,czesto to sa dzieci, uwierz mi 14 , 15 letnie dzieci...czasem mlodsze. Nie chcesz im pomoc? Podjezdza diler BMW , niby nikogo nie ma na ulicach... nagle ze wszystkich okolicznych bram pedem biegna jak szarancza mlodzii chlopcy, dziewczyny.. znikaja w bramie. Uwierz kilka minut i nikogo juz nie ma. Chcesz ich wylapac i ich pozamykac... oj duzo ich niestety bedzie bo i narko, ale nie mozemy zapominac o tych , ktorym bardzo wspolczuje, bowiem alkohol tolerowany jest wszedzie, wszedzie jest przyzwolenie na picie, wgryzlo sie w polski krajobraz; sklepy nocne, hurtownie alkoholi, stacje benzynowe.. to nic innego jak legalnie dzialajacy dilerzy. Trzepia kase i legalnie sprzedaja jeden z ciezszych narkotykow-alkohol- nie wiem czy wiesz, ale i alkohol i heroina ddzialaj na te same receptory w mozgu. Powiedz zatem jaka jest granica tych gett, ? Nie izolacja tylko edukacja! Profilaktyka i wiara w czlowieka, stworzenie alternatyw dla mlodziezy, stworzenie miejsc pracy, w tym jest nadzieja. Getta, gulagi,kolchozy..obozy, tortury, Ci co wymyslaja takie rzeczy Ci co je akceptuja to naprawde maja zryte berety!
        • Murielko, nie wiem jakie są Twoje doświadczenia, ale jakoś tam rozumiem Twoja złość. Sama żyje z kula u nogi, jaka jest brak odporności na stresy, nadmierna refleksyjnosc, skłonność do uzależnień. Wiem już, ze nigdy nie będzie tak, ze pewnego dnia obudze się i stwierdze, ze jestem silna, zdrowa i wspaniała. Niech będzie, ze mam zryty beret. Tylko, ze ja sobie ten beret cenie. Naduzywam, zamartwiam się, odwiedzam lekarke od psychiki, a ona mówi: "Jak pięknie pani wyglada. Wiem, ze gdyby pani rzeczywiście naduzywala, to by pani tak nie wyglądała." I zastanawiam się patrząc na moje koleżanki, czy abstynencja czasami nie postarza?

          • Rozumiem doskonale o czym piszesz, rozumiem jak sie zmagasz i jak piescisz swoje slabosci , uchylajac sobie niewidocznie furtke do tego aby naduzywac. To nie ejst pozytywne. Niestety, ale wmawianie sobie, ze mnie uzywki nie szkodza a wrecz pomagaja mi w funkcjonowaniu i polepszaja moj wyglad, moze okazac sie wktoryms momencie zgubne.
            Najwazniejsze jest to, aby kazda z psychicznych jazd starac sie obrocic na swoja korzysc, tzrzeba ja przeskoczyc aby nie naduzywac. Naduzywanie niestety, ale prowadzi do uzaleznienia. Zarowno naduzywanie jak i uzaleznienie maja swoj kod /nr statystyczny choroby , tak wiec nie moga byc pozytywne .Piszesz , ze dobrze wygladasz.
            Patrz w lustro, zauwazaj to; Nie czekaj az powie Ci o tym Twoja lekarka od duszy... swoja droga po co Ci ona..? Otaczaj sie osobami, ktore w Tobie to zauwaza i pîelegnuj w sobie to, ze jestes ciut inna ,moze bardziej refleksyjna, a moze melanholijna... co z tego..ludzie sa rozni, kazdy widzi i czuje inaczej.Nie musi to stawac sie powodem naduzywnia. Niestety przychodzi taki moment, ze nie mozna juz nic brac ani pic. Stajesz przed wyborem , ze albo umierasz albo sie podnosisz. Wcale nie trzeba byc na dnie spolecznym i mieszkac w gettcie aby dojsc do takiego stanu ....i uwierz, ze nagle z dnia na dzien zauwazysz, ze juz nie wygladasz ladnie, organizam wystawi Ci rachunek i od strony psychiki i od strony somatycznej. Nie dopusc do tego, prosze..; i nie pocieszaj sie, ze wygladasz lepiej...niz inne Twoje rowiesniczki.. masz byc szczesliwa bez uzywek, masz byc wolna i nie zamykac sie w klatce, nie zakladac obrozy na szyje, ktora bedzie Cie dusic; Zyc z uzalezniem jest trudno,; ^Pamietam, kiedys ktos komus zadal takie pytanie, co to znaczy nie moc zyc bez wspomagania Osoba uzalezniona odpowiedziala uzywajac tych slow; ja bez mojego srodka czuje sie tak jakby mi ktos zalozyl torebke foliowa na twarz i nie moglbym zlapac oddechu. Szkoda zycia, nie naduzywaj, pokonuj siebie, to jest mozliwe. Zla sytuacja to zawsze dobra sytuacja, jak zostawisz ja za soba dajac jej rade wtedy bedziesz naprawde ladna.....;) jak bedziesz miala naduzywac.. to pisz .. cos wymyslimy.. jest tutaj troche ludzi, ktorzy czaja o co chodzi, podadza Ci kolo ratunkowe i nie podtopisz sie w danej chwili.

          • I zastanawiam się patrząc na moje koleżanki, czy abstynencja czasami nie postarz
            a?
            Cos jest w tym co piszesz,ja tez od kilku o tym akurat mowie. Qurcze, niektorym abstynencja nie sluzy sa tacy spieci jakby im sie caly czas cos chcialo i nie mogli sie niczym zaspokoic :)
            moze to jest tak, ze wiedzac ile tracimy, wiedzac ile sie zmagamy potrafimy bardziej cieszyc sie z zycia..
            wejdz na forum o depresji, bylam tam bo szukalam dla kogos info i daje slowo, ..qurcze ale tam sie dzieje dopiero! OzeszTy:) Strach!
            uzaleznieni sa inni, sa po prostu bardziej wrazliwi i moze widza i czuja wiecej, moze mamy wyostrzone zmysly, nie wiem. Wiem jednak, przynajmniej tak kiedys pisali w polityce, ze odnaleziono jakis gen odpowiedzialny za to, ze sie uzalezniamy. Rodzimy sie z czipem moja droga a moze jestesmy z kosmosu:)?
      • Trafilam na to forum przypadkiem, szukalam informacji na zupelnie inny temat z zupelnie innej dziedziny- okazuje sie,ze uzaleznieni tez moga interesowac sie innymi tematami:)
        Trafilam na watek niech go pani nie wpuszcza za drzwi i zaraz pozniej na stircto emergency, gdzie ktos cos przedawkowal i szukal ratunku na teraz na zaraz. zauwazylam , ze bardzo duzy procent odpowiedzi nie dotyczy stricto tematu, nie podaje sie odpowiedzi konkretnej, wikipedia, deliberowanie skladu lekow, lakoniczne odpowiedzi, etykietowanie za pomoca zrytych lbow, cpunow, wydalo mi sie to po prostu smutne. Ja jestem silna i daje sobie rade, ale ktos kto nie siedzi w temacie zwracajac sie do forum z prosba o pômoc,proszac o informacje,po takich zwrotach sobie odpusci dalsze kontakty z forum. Ktos z tegoz forum napisal, ze uratowac chocby jedna osobe to juz cos znaczy. Tego uwazam trzeba sie trzymac.
        Tak, rzeczywiscie znam i przerobialam wszelkie formy uzaleznienia od roznych substancji, ktorych przez cale dotychczasowe zycie uzywalam jako protez. Bez nich nie potrafilam isc.
        Z uzaleznienia w uzaleznienie. Wiem jak to jest, kiedy sie zyje na ulicy,squotach, czy w gettach. Wiem, jak biora biznesmeni , aktorzy, showmani i nawet politycy z pierwszych stron gazet. Wiem, jak ciezko jest pracowac i byc uzaleznionym, jak ciezko jest nie pracowac bedac uzaleznionym, jak ciezko byc wykluczonym poza nawias, choc wielu sie wydaje,ze mamy to na wlasne zyczenie. Wiem jaki straszny jest bol wychodzenia, szczegolnie jesli wychodzi sie samemu z wielu substancji .Widzialam tych co brali, tych co biora i widze , tych co brac chca. I nie chce aby brali, bo wiem jak nieduzo trzeba aby czlowieka zatrzymac ....jeszcze mniej trzeba aby go pograzyc. Uzaleznienie to choroba duszy, to rak mozgu , ktory zzera od srodka, dlaczego wiec nie pomagac. Ciesze sie, ze to forum jest zywe, pelne reakcji , razem mozemy cos zdzialac. Oby!

        • Dziękuję.
          Cieszę się, że zostaniesz z nami.

          Pozdrawiam :-)

          --
          Rzeczy dla których warto żyć
          nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
        • Nic na to nie poradzisz
          są zryte "aowskim" dewotyzmem i dziela pijaczkow na tych gorszych co pija i lepszych co nie pija a przy okazji oceniaja, etykietuja - tacy pseudoaowcy

          Jedyna pociecha ze to forum ma zerowe znaczenie i zerową skutecznosc
          • jerzy30 napisał:

            > Nic na to nie poradzisz
            > są zryte "aowskim" dewotyzmem i dziela pijaczkow na tych gorszych co pija i lep
            > szych co nie pija a przy okazji oceniaja, etykietuja - tacy pseudoaowcy
            >
            > Jedyna pociecha ze to forum ma zerowe znaczenie i zerową skutecznosc>

            Skąd pewnośc, że to forum ma zerową skuteczność?
            Osobiscie znam kilka osób, które dzięki temu forum
            wyrwały się z matni uzależnienia i teraz w nowym życiu
            pomagają innym.


            --
            Rzeczy dla których warto żyć
            nie sposób wymyśleć - trzeba je czuć :-)
            • Życie ludzkie od poczęcia podlega etykietyzacji - chłopiec -dziewczynka - ładne dziecko ... no dziecko czyli brzydkie a w zyciu dorosłym -ładna -brzydka kobieta inteligentna nie , przystojny mezczyzna -nieprzystojny ćpun alkoholik obywatel godny zaufania .... mniejszy cpun większy cpun alkoholik lepszy gorszy, ten od koniaku -ten od denatury .
              zawsze ludzie będa wartosciowac i oceniac innych - taka ludzka natura i tyle i naprawde śmieszni i głupi i na dodatek totalnie fałszywi są ci , którzy opowiadaja o koniecznosci braku etykietyzowania , tolerancji i uwielbieniu dla ćpuna czy pijanego alkoholika . Jest to po prostu śmieszne i nierealne nawet w alkoholowym swiecie Aowskim , gdzie po serii wymuszonych usmiechów żra się do upadłego .
              • deoand napisał:
                > Życie ludzkie od poczęcia podlega etykietyzacji...
                > zawsze ludzie będa wartosciowac i oceniac innych - taka ludzka natura...
                > ... nawet w alkoholowym swiecie Aowskim , gdzie po serii wymuszonych
                usmiechów żra się do upadłego.
                ____________________________________________________.
                I fajno jest, ze swiat ten taki roznorodny i kolorowy...! ;-)
                Nie zgadzam sie tylko z tym ostatnim (wykolejonym) zdaniem...!
                Owszem, nie wszystkich lubie w AA, ale zeby zaraz ich pozerac?
                Tacy ida zwyczajnie na tor boczny.. - W AA generalnie jednak
                panuje wyrozumienie, wiez wspolnoty, dzieki wspolnej chorobie,
                harmonia i tolerancja...
                Chyba, ze Ty Deo na mysli miales tych nietrzezwych na sucho (a´la:
                jezyk, beka, umuchomorek, czy jak mu tam, i paru jeszcze innych...!?
                Ci z AA maja tyle wspolnego, co pijany z trzezwoscia). Takich to pozrec...! ;-)
                A...
                • aaugustw napisał:
                  > Ci z AA maja tyle wspolnego, co pijany z trzezwoscia)...
                  _____________________________.
                  Ma byc:
                  Oni z AA maja tyle wspolnego, co... (itd...)
                  A...
                • "nietrzezwym na sucho" mozesz tylko ............

                  przykro to czytac ze w niemieckim AA jest taki ........... bo w Polsce takich nie ma i nie bylo jeszcze

                  harmonia i tolerancja wedle agucia - wlasnie to prezentujesz - i dobrze ze tak robisz - sa tacy na tym forum co szybko lapia jakis ty "aaowiec" i sobie daruja twoje belkotliwe wywody - filtruja twoj belkot od szczerych wypowiedzi - dobrze ze tego nie widzisz bo gdybys byl wiarygodny choc na 5% to bylbys tu bardzog rozny - a tak robisz z siebie forumowe posmiewisko i kabaret za darmo - kazdy kto ma inne zdanie jest wedle ciebie "nietrzezwym na sucho" - zaiste zadziwiajace pojecie zasad AA



                  • jerzy30 napisał (do A...):
                    > ... kazdy kto ma inne zdanie jest wedle ciebie "nietrzezwym na sucho"...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Nie zrozumiales mnie... - Nie przejmuj sie...!
                    Tak sie dzieje zawsze wtedy, kiedy trafiony Prawda zaczynasz szukac
                    podpory u "innych", zamiast popatrzec krytycznie na siebie...! :-(
                    _________________________.
                    jerzy30 napisał (do A...) dalej:
                    > ... - zaiste zadziwiajace pojecie zasad AA
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Widac brak ci sponsora, ktory by ci to wytlumaczyl...! :-\
                    (ale, ktory "najmundrzejszy" chce miec sponsora...?) :-(
                    A...
                    • sponsor to jest przydatny panienkom na wydaniu
                      • Ejjj co wam sie dzieje?
                        dlaczego tak w siebie walicie?
                        To nie ma sensu
                        dyskusje i udwadnianie sobie kto jest jaki, nie sluza w dojsciu do celu
                        w uzaleznieniu wiadomo jak jest raz lepiej raz gorzej
                        raz jasniej raz ciemniej nam sie jawi abstynenckie zycie
                        czasami chce nam sie od niego uciec
                        drog klesk bylo wiele, zwyciestwa jest tylko jedna, trudna i uciazliwa i nie traccie sily na bzdety, walczcie o siebie i innych
                        warto dzielic sie soba pozytywnie
                        • muriellka napisała:
                          > Ejjj co wam sie dzieje?
                          > dlaczego tak w siebie walicie?
                          > To nie ma sensu
                          > dyskusje i udwadnianie sobie kto jest jaki, nie sluza w dojsciu do celu...
                          ________________________________________________.
                          Oj Murielko, widac male masz jeszcze doswiadczenie...! ;-)
                          A co do tego "walenia" to ci podpowiem, ze to tylko jeżyk...
                          A...
                          • hallo >A;. wlasnie o to chodzi, ze tego rodzaju doswiadczenia juz mam,
                            walili we mnie w polskich osrodkach, w polskich grupach terapeutycznych jak w werbel
                            obcinanie wlosow, praca do 22.00, wszystkie kary i wszystkie dociazenia jakie moga wymyslic chore psychiki, wtedy kiedy daje sie im zbyt wiele przestrzeni do dzialania.
                            Oczywiscie wszystko dla mego dobra.
                            Dla mnnie liczy sie konstruktywny dialog, nie lubie jak sie skubiecie po piorkach. To tak jakbyscie siadali do kompa i zastanawiali sie< a komu sie uda dzisiaj piorka przyskubac,; :)
                            po co to? nie rozumiem, ale ok, akceptuje te wasze potrzeby i biore je raczej juz na wesolo.
                            pozdrawiam,; zycze milych wolnych dni. Informuje, ze z lasu wyszedl do mnie piekny labrador, chudy i przestraszony, uciekl i wbiegl prosto do mojego domu. Pies towarzysz pomaga mi w utrzymaniu abstynencji, nie musze z nim gadac, ja wiem- a on sprawia wrazenie, ze rozumie i ma te zalete, ze nie kasa :) - nie mam polskich znakow, a moj zrypany leb przestawia litery i rece mi sie wciaz trzesa, i nadal czasami leze w parterze prosze o wyrozumialosc.m.
                            • muriellka napisała:
                              > hallo >A;.
                              > ... nie lubie jak sie skubiecie po piorkach...
                              > po co to? nie rozumiem...
                              ______________________________________.
                              Murielko, a po co Tobie to rozumiec...!?
                              czy nie jest najwazniejsze to, zeby zrozumiec siebie...!
                              (Od jutra Czwarty Krok AA: "Zrobilismy gruntowny i odwazny obrachunek moralny") - Siebie...! ;-)
                              A...
                      • jerzy30 napisał (do A...):
                        no masz ten leb zrypany - jak ktos tu cie ocenil
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        To nie byl "ktos tu"... - To byl ten drugi jeżyk schizofrenik...! ;-)
                        ____________________________.
                        jerzy30 napisał (do A...) dalej:
                        > sponsor to jest przydatny panienkom na wydaniu
                        - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                        Tez... - Ale takze jest on potrzebny takim fruwajacym w
                        przestworzach ptaszkom, jak ty - jeżyku...
                        A... ;-)
                    • Skłamałbym gdybym powiedział,ze Cię lubię,ale forum bez Ciebie jest mniej ciekawe :-)
              • deoand napisał:

                > Życie ludzkie od poczęcia podlega etykietyzacji - chłopiec -dziewczynka - ładne
                > dziecko ... no dziecko czyli brzydkie a w zyciu dorosłym -ładna -brzydka kobie
                > ta inteligentna nie , przystojny mezczyzna -nieprzystojny ćpun alkoholik .... mniejszy cpun większy cpun alkoholik lepszy gorszy,

                > zawsze ludzie będa wartosciowac i oceniac innych - taka ludzka natura i tyle

                A ja mysle inaczej , mysle iz jesli naprawde dostalo sie od uzaleznienia po glowie , jesli dochodzisz do punktu w zyciu kiedy jestes juz tylko milimetr od tego aby nie odejsc w nicosc, jesli dochodzisz do punktu,w ktorym konstatujesz, ze nie ma nawet kto rozsypac twych prochow, ze nic po sobie nie zostawisz, jesli jestes w takim punkcie to nie wartosciujesz i nie oceniasz, a kazdy kto chce wyjsc jest twoim przyjacielem na sciezce, i uwierz, ze sie wspieramy w realu, tacy co niby zostali juz pochowani, etykietowani jako nieuleczalni.. a my zyjemy i przemy do przodu, chociaz pies z kulawa noga by na nas nie postawil;
                czego wszystkim zycze aby byli silni i nie podddawali sie zlym emocjom, i nie oceniali..;
                nie ma roznicy czy ktos wali denaturat czy uwala sie swietnym whiskaczem, efekt ten sam
                nie ma roznicy czy bierze nasennika czy wbija sobie igle w przedramie albo wciaga do nosa, to tak jakby mowic, ze branie heroiny palonej jest lepsze niz walenie w kanal, kokaina do nosa tez niby szlachetniejsza niz w kanal...nie ma roznicy wszystko nas zabija i wszystko to zabija wole zycia, dobrze, ze nie mieszkam w Polsce, u mnie nie ma takich problemow, nikt nie traktuje alkoholika czy narkomana gorzej, nikt sie nikomu nie miesza do niczego, nie ocenia sasiadow... sorry ale ja nie czaje tego etykietowanego oceniajacego swiata, moj swiat dzieli sie tylko na zlych i dobrych ludzi,
                > naprawde śmieszni i głupi i na dodatek totalnie fałszywi , ...; wspolczuje Ci , ze tak postrzegasz swiat, i zycze Ci z calego mojego nie wypalonego do konca serca aby sie poprawilo twoje widzenie swiata, wtedy abstynencja jest lzejsza i jest gratyfikacja potezna gratyfikacja
                • Cyt.
                  sorry ale ja nie czaje tego etykietowanego oceniajaceg
                  > o swiata, moj swiat dzieli sie tylko na zlych i dobrych ludzi,

                  I cały poprzedni misterny wywód idzie do kosza bo czym jak nie oceną czy jak wolisz etykietowaniem jest podział na dobrych i złych ludzi

                  co było do okazania .

                  To ze kogoś oceniamy co normalne i ty tak samo oceniasz co napisałaś wcale nie oznacza , ze nawet kogoś źle oceniając bo jest alkoholik czy ćpun czy inna kanalia nie możemy mu pomagać z mniej czy bardziej zrozumiałych powodów . Pijana w sztok kobieta to flanela delikatnie mówiąc ale czasem się zdarzy , że jej udzielimy pomocy choćby dlatego , że jest młoda, ładna i nie do końca zniszczona . Stare zniszczone i brudne mają małe szanse na pomoc i takie jest życie .. albo będziemy mieli szczęście i ktoś nam pomoże w trudnych dla nas chwilach albo nie i wtedy jak nie znajdziemy sami w sobie dość determinacji i siły aby samemu się podnieść to niestety bagno nas wciągnie , w naszym wypadku alkoholizm czy narkomania .

                  A ty to niby w jakim idealnym kraju mieszkasz ? W Anglii to najbardziej chyba rasistowski kraj w Europie tylko tego nie wypowiadają głośno bo sie boja kary , Holandia -super tolerancja a Polaków tępią jak mrówki , Norwegia a Bjerwik odstrzelił kogo trzeba i nie trzeba w jego mniemaniu -w Niemczech a oni sami czekają na nowego adolfka tylko boja się o tym powiedzieć
                  • cały poprzedni misterny wywód idzie do kosza bo czym jak nie oceną czy jak wo
                    > lisz etykietowaniem jest podział na dobrych i złych ludzi
                    Naprawde nie rozumiesz o czym pisze? Nie chodzi o to o czym mowie z przyajcielem na ulicy,jasne ze jak widze crackersa na glodzie, ktory zarznie mnie za kilka euro, to mowie... o ale ma zle spojrzenie i przechodze na druga strone. Jednak juz w poradni, czy na oddziale tego nie robie, nie ma roznicy kto i od czego.
                    Chodzi mi z tym opiniowaniem/etykietowaniem o to, ze jesli ktos pisze iz przedawkowal cos, albo bierze czy pije czy cos tam innego, dostaje od niektorych czlonkow forum po glowie. O tego rodzaju etykietowanie mi chodzi. Jak do mnie zwrocilby sie lekarz czy terapeuta nazywajac mnie pogardliwie cpunem, nie chcialabym rozmawiac.Jesli, zwropcilabym sie na jakies forum z konkretnym pytaniem dotyczacym mojego uzaleznienia i reakcje bylyby takie z ktos by napisal iz mam zryty leb, a ja bylabym np. w takiej sytuacji ze pierwszy raz sie przed kims otwieram. to nieciekawie bym sie poczula. O to mi tylko chodzi, nie o mnie a o potencjalnych odbiorcow tego forum. Ok jak ktos juz na nim jest i ma jakies rzuto-jazdy mozna mu zwrocic uwage, ale jednego jestem pewna, powinna nas dotyczyc pewna kultura wypowiedzi, netykieta wciaz zobowiazuje.
                  • Mieszkam w innym kraju , zadnym z wymienionych, fajnie etykietujesz te narodowosci, jakie to polskie... tutaj uwierz mi jest inne podejscie. Nie uzywamy okreslen, zyd,; cygan,polak,ruski, niemeic, wszyscy jestesmy juz z tego kraju . Nie ma tutaj takiej mozliwosci aby bardziej pomagac ladniejszej i fajniejszej osobie. kazdy jest otoczony taka sama opieka i otrzymuje takie samo wsparcie. Z przerazeniem przeczytalam Twoj list, jakies flanele, wybacz, nawet nie chce mi sie tego rozwazac.
                    Pozdrawiam i uwierz, ze nie chodzi mi o to abysmy sobie cos udowadniali, chodzi mi o to aby tzw; interwencje kryzysowe, traktowac powaznie. wtedy te osoby moze zostana na tym forum i moze dotrze do nich , ze abstynencja jest czyms dobrym.Chyba ten watek juz jest raczej wyczerpany, mamy inne zdania na ten temat, Ty nie przekonasz mnie a ja >Ciebie, ale nie o nas tutaj i o nasze dobre samopoczucie tylko chodzi.
                    • Oczywiście , że się nie przekonamy do swoich racji - kazdy pozostanie przy swojej tym bardziej , że nie przedstawiłas konkretnego faktu do którego mozna by sie odnieść tylko piękne hasło " kachajmy sie i pomagajmy sobie czyli uzaleznionym od uzywek wszelakiej maści .A to daje pole do popisu wszelakiego wodolejstwa i głoszenia hasełek , którymi jak mówi przysłowie piekło jest wybrukowane .
                      Kazde forum ma swoich etatowych pisarzy i etatowe koterie , które co widac na naszym forum zwalczaja sie wzajemnie niezaleznie od wyjściowego tematu postu .
                      Moze dzięki temu forum jest barwne i nie monotematyczne co jest raz wadą raz zaletą -fora monotematyczne to forum 12 kroków czy tam u Bogusza -strefa problem bodaj . Tam wszekaka krytyka oficjalnej linii jest tłumiona w zarodku i wszyscy kochaja się niemożebnie aż bomba wybuchnie i wtedy kłóca się na całego .
                      Zreszta alkoholicy zawsze od lat kłócili się o byle co a trzeźwi alkoholicy tym bardziej .

                      Zgaduję , że miszkasz w Kanadzie bo kraj ten uchodzi za przerobiona na papke mieszaninę ludzi , którzy kochaja sie straszliwie tak bardzo , że Polaka ubili paralizatorem na lotnisku . Bycia Polakiem nie wstydze sie ale w przeciwieństwie do przerobionych przez media i poprawnośc poltyczna obywateli niektórych krajów ja wyznaje zasadę Sapere aude czego i tobie życzę
                      pozdrawiam deo
                      • W moim kraju leczenie z uzaleznienia odbywa sie absolutnie anonimowo. Idziesz do poradni, pozniej specjalistyczny oddzial. Nikt sie nie pyta o nazwisko, ubezpieczenie. Pozniej przedstawiane sa mozliwosci kontynuowania terapii. Na oddziale jest 8 odtruwanych, kazdy ma swoj pokoj, na dyzurach jest - 3 pielegniarki- 1 psychiatra- 2 lekarzy ogolnych, potrzebni naprawde bo np ja padalam na glebe jak mucha przez 5 pierwszych dni , jest jeszcze 2 psychoterapeutow, zawsze sa jacys wolontariusze czy tez studenci. Do dyspozycji masazysta, muzykoterpia, warsztaty pracy z nawrotami, sauna,silownia Nigdy nie dostalam po glowie, nikt inny tez nie dostal- szacunek jakim darzyli nas Ci do ktorych zwracalismy sie po pomoc, dal mi naprawde duzo do myslenia.Szacunek-profesjonalizm-empatia-skutecznosc, tak tam pracuja. Takie sa moje doswiadczenia, nie mieszkam w Kanadzie, nie wiem dlaczego kazdy z tych karajow jakie wymieniasz wkladasz do jakies szufladki, widzisz wiecej negatywow niz pozytywow, wszedzie mozna cos znalezc i jakas latke przykleic.. tylko po co?
                      • od etykietowania do przekraczania granic niedaleko; Moze jak jest sie alkoholikiem , jest inaczej bo jednak latwiej jest sie ukryc. Po narkotykach jest inaczej, nie ukryjesz sie, blizny na zylach Cie zdradza, okropne w slangu zwane sciezki zdrowia, na nogach i na rekach. Pobranie krwi, jest niemozliwe, to tragedia. W Polsce mam takie dswiadczenia, ze pielegniarki zlosliwie kluly mnie na oslep^po rekach mowiac, cpasz i lubisz sie,kluc to masz i ciachaly na oslep; lekarz zlosliwie nie dal mi znieczulenia, kolega moj w psychiatryku po zlosci dostawal jako cpun przez 3 miesiace duze dawki fenactilu, zlosliwi sanitariusze trzymali cpuna w pasach przez te 3 miesiace, az odlezyny zjadly mu miesnie posladkow i ud. Innemu po zlosci zrobiono odme do mozgu, innemu punkcje w kregoslup tak sobie aby sprawdzic jak sie branie ma do stanu rdzenia. Od etykietowania do niszczenia jest blisko; Moze alkoholikow tak nie niszcza, chyba nie.. moze dlatego takie jest moje myslenie bo takie a nie inne mam doswiadczenia, rozumiem jednak iz utrzymywanie trzezwosci jest trudne i poprzez walenie na oslep spuszczacie troche cisnienia, rozumiem, ale wydaje mis ie iz najlepszy sposopb to nie jest; napewno lepiej walic w forum niz w bliskich- jak mus to walcie-oby nie we mnie, bo wtedy jestem smutna i mam smutne duze oczy- i motyla w brzuchu
                        acha... ktos tam zgaduje gdzie muriell mieszka, muriell to francuskie imie, muriell jest z Francji- gdzie wolnosc, rownosc , braterstwo- naprawde cos znaczy, jestesmy repubilka- ciekawe co zyczliwi maja na > Francje?
                        • muriellka napisała:
                          > od etykietowania do przekraczania granic niedaleko; Moze jak jest sie alkoh
                          > olikiem , jest inaczej... Po narkotykach jest inaczej, nie ukryjesz sie, blizny na zylach...
                          __________________________________________________.
                          A wiec podpowiem Tobie, Murielko:
                          Alkoholika (czynnego) wyczuwam pod wiatr...!
                          A...
                        • Słyszałam, Muriell, o podobnych praktykach... leczenie za pomocą tortur.
                          Współczuję ci takiej wiedzy...
                          :-(((
                          • dzieki
                            bylo minelo
                            juz mnie nie dotyczy
                            wielu jednak jeszcze to dotyczy
                            deo , napisal o tym jak swietnie prowadzona jest terapia narkomanow w <polsce, pisze o programach metadonowych etc
                            malo jest profesjonalnej pomocy, chociaz ona tez bywa,
                            metadon np, mozna o tym elaboraty napisac o tym jak zle prowadzone programy metadonowe zaszkodzily odbiorcom
                            nie ma sensu o tym pisac,
                            a tortury, tak czasami terapia jest prowadzona na ich granicy
                            widocznie brakuje im wzorcow
                            organizowalam kiedys study tour dla terapeutow w holandii i we <francji aby pokazac im inne niz eksteremalne metody
                            ale jesli jako wychowawcy parcuja sami neofici
                            jesli nie podlegaja nadzorowi superwizora
                            albo jest on prowadzony na lipe
                            aby bylo smieszniej to narko ozdrowiency, wzyscy zlopia alko
                            i siedza napierniczeni
                            i wymyslaja te swoje psychopatyczne metody
                            takie sa realia tych wsplnot

                            pozdrawiam
                            muriell

                            • watpię czy narkoman cpajacy od mlodego wieku, lub alkocholik po 30 latach chlania jest w stanie wracac do normalnosci Deo...zeby do niej wrocic, nalezaloby ja wpierw w ogole znać wcześniej.ja sobie mysle , że sukcesem jest uczyc sie normalnosci i jednoczesnie zostać samym sobą ze swoimi najlepszymi cechami jakie się ma, nabyło w" poprzednim" życiu. nikt nigdy nie jest jednoznacznie zły, lub dobry. coś tam w nas było dobrego. czy to było normalne , mało mnie obchodzi.obchodzi mnie , ze było MOJE. nie zamierzam sie tego wyzbywac. dbam o to, chucham, dmucham, pielegnuje i jednoczesnie ucze sie tak zwanej normalności, która wielokrotnie mnie nudzi, ale jest uzyteczna.
                              hey
                              • mysle i czuje podobnie,
                                taka normalna , to juz nigdy nie bede, zbyt dlugo zylam inaczej
                                czy mnie to martwi..?
                                Nie
                                jaka jest definicja normalnosci, dla kazdego inna
                                chce zyc tak aby bylo mi dobrze i innym ze mna dobrze
                                definicja abstynencji- rzecz wiadoma
                                do tego chce dazyc, chociaz zycie klody rzuca pod nogi
                                take care
    • muriellka napisała:
      ak jak MOnar umiera. rzec
      >

      Monaru , ani Markotu juz nie ma....pozostali oszusci ,co jada na dotacjach, sponsorach i nieźle na tym narkomańsko-bezdomnym biznesie wychodza...jak zreszta nie tylko oni..wiele jest środowisk i poszczególnych osób, które żerują na krzywdzie, potrzebach i bezsilnej naiwnosci chorych na alkoholizm, narkomanie, bezdomność itp. nawet na uzywaniu skojarzań, lub dawnej aktywności z i w AA, sporo osób z tamtego środowiska zbiło i zbija kapitał.
      • Na forum wkradł sie fanatyk! Postępuj zgodnie z instrukcją.

        ps. Kazdy kto pragnie zapisac sie do OSF ( ochotnicza słuzba forum) i walczyc z fanatycznymi obrońcami narkomanów a co za tym idzie i narkomanii, alkoholizmu, złodziejstwa i patologii wszelakich powinien złozyc podanie na rece przewodniczacego Augusta. Zachecam.
      • >
        > Monaru , ani Markotu juz nie ma....pozostali oszusci ,co jada na dotacjach,
        Super wypowiedz, znam to od podszewki
        tylko uciekac jak najdalej..;bo skutecznosc zerowa, i nie mowie tak na podstawie odbiorcy
        mowie tak na podstawie konkretnych sytuacji
        oraz statysty, ktore znam swietnie
        i znam mechanizmy ich preparowania
        oni sa grozni
        • Jak już o Francji mówisz to Wolnosc równośc braterstwo urodziło gilotyne i głowy potokiem sunęły ulicami miast francuskich ale juz blizej to nie dawno w myśl tych samych haseł płonęły miasta francuskie a obecnie Sarkosy wywalił Romów czyli Cyganów na zbity pysk / zreszta akurat słusznie /a samoloty francuskie bombardowały i mordowały ludzi w Libii - nie wszyscy kochaja wyzwolicieli z Francji - więc daj spokój z Francja jaka symbolem równosci wolności i uczciwości - na to bym jednk nie wpadł .
          Co do narkomanii to nie moja bajka czyli jak najdalej od tego i nie zamierzam płakac nad jakimkolwiek ćpunem - od tego sa i w Polsce wyspecjalizowane oddziały i w Polsce równiez leczy sie narkomanów Metadonem jako substytutem morfiny albo celem likwidacji bółów , które podobno sa nie do zniesienia po heroinie .
          Przychodza sobie i tyle i odchodza na haju ale czy to jest sposób - dyskusyjne
          Monar słusznie wychodził z założenia , ze po odtruciu całe to towarzystwao do łopaty i cięzkiej roboty aby im się odechciało ćpania .
          Narkomani jak i inni ludzie są albo tylko uzależnionymi ludźmi albo po prostu KANALIAMI i złosliwości personelu nie wynikaja z tego że ktos jest narkomanem tylko po prostu że jest zwykła kanalią . Nikogo nie trzyma się w pasach przez 3 miesiące za to że to ze jest narkomanem - nie knoć i nie opowiadaj bzdur .
          Natomiast w zarówno twojej wypowiedzi odnosnie narkomanów jak i poprzednich forumowych wypowiedziach alkoholików wyczuwa sie chęc przedstawienia narkomana czy alkoholika w świetle bohatera i człowieka przed którym wszyscy normalni nieuzależnieni mieliby padac na kolana .
          Ano tłumacze to od lat alkoholikom i troche zrozumieli - Nic z tych rzeczy - to ze przestałes pic czy ćpac to zadne bohaterstwa godne szacunku -po prostu wróciłes do normalnosci co jest twoim psim obowiązkiem i dopiero teraz mozesz pokazać /na trzeźwo czy na czysto jakim jestes człowiekiem i za to beda ciebie cenili a nie za to , że przestałes pić ... A co to kogo obchodzi !!!
          pzdr
          • deoand napisał:
            > ... Ano tłumacze to od lat alkoholikom i troche zrozumieli - Nic z tych rzeczy - to
            > ze przestałes pic czy ćpac to zadne bohaterstwa godne szacunku -po prostu wróc
            > iłes do normalnosci co jest twoim psim obowiązkiem i dopiero teraz mozesz pokaz
            > ać /na trzeźwo czy na czysto jakim jestes człowiekiem i za to beda ciebie cenil
            > i a nie za to , że przestałes pić ... A co to kogo obchodzi !!!
            ________________________________________.
            Z tym to i ja - trzezwy alkoholik - sie zgadzam...! :-l
            A...
            • Ja sie tez z tym zgadzam
              przeciez robie swoje
              robie to sama
              zaciskam zeby
              i ciesze sie po cichu ze swoich sukcesow
              i nie pekam
              to wszystko
              bohaterstwa z tego nie robie
              chce zyc na trzezwo i dazyc do normalnosci dla siebie
              a nie dla poklasku
              czego i Wam zycze

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.