Dodaj do ulubionych

gdzie zrobić zastrzyk od alkoholu???

13.03.13, 15:57
Szukam informacji na temat zastrzyku powodującego półroczne zmniejszenie pociągu do alkoholu, a raczej lekarza na północy Polski, który zajmuje się robieniem tego zastrzyku.

z góry zaznaczam, że nie interesują mnie informacje o terapiach i ich skutecznościach, o wszywkach czy tabletkach, interesują mnie tylko informacje na temat tego zastrzyku,
znalazłam wiele postów o tym nim, wiele informacji o jego skuteczności bądź o braku skuteczności, ale żadnych szczegółów na temat tego jak i gdzie go dostać, żadnych numerów telefonu do lekarzy, proszę o konkretne informacje na ten temat..

Gdzie mogę zrobić taki zastrzyk??? u jakiego lekarza??

Pomóżcie!! Proszę.
Edytor zaawansowany
  • aaugustw 13.03.13, 16:50
    swaaaf napisał(a):
    > Gdzie mogę zrobić taki zastrzyk??? u jakiego lekarza??
    > Pomóżcie!! Proszę.
    ________________________________________________.
    U lekarza konowala, ktory zechce was obskubac, bo takiego
    zastrzyku nie ma...!
    Taki silny zastrzyk moze dostac tylko we Wspolnocie takich
    jak on sam - u trzezwych juz alkoholikow...!
    W bialych rekawiczkach tego problemu nie zalatwicie...!
    A...
  • miskolaj 13.03.13, 17:12
    o i tu jestes Auguscie - jestes niedościgniony:)
    dzisiaj na fb zaczepiła mnie kolega alkoholik - moze kolega to za duze słowo, ale znam chlopaka ze strach czasow, w moim otoczeniu nawet tym dalszym chyba wszyscy wiedza ze jestem alkoholiczka bo nie robie z tego tajemnicy i czasem mi ktos z innych alkoholikow na fb wstawi jakis tam cytacik z refleksiami czy cos takiego...i dlatego tajeminycy nie ma..no wiec odzywa sie ten kolega z innego miasta i mi pisze, ze on wie, ze ja tez jestem alkoholiczka i ze on ma pytanie, bo on zapił juz 4 razy w 4 miesiace i sobie wczoraj wszył esperal i jak długo to działa i czy ja miałam:) wiec mu pisze, ze nie miałam, pytam o terpie o mitingi a on mi na to, ze on nie ma tyle czasu co Ci wszyscy bezrobotni pijacy zeby łazic po jakis spelunach i bzdur wysłuchiwc, bo on robi kariere i musi byc na chodzi natychmiast...:) wiec ja mu pisze :no to ok, to o co Ci chodzi, masz juz aspiryne w dupie i rób kariere" a on mi na to, ze przez to co mu powiedzialam, to on teraz bedzie musial sprawdzic czy to jest aspiryna i na pewno nie wytrzyma i sie napije i ze jak mu sie cos stanie to to bedzie moja wina" o i tak udzielilam pomocy potrzebujacemu, teraz jak sie przekreci to bede miala zonka:) wiec moze mu napisze, ze aspiryna moize nie zadzialac, ale czytalam na forum ze sa zastrzyki na to:)
    musze przyznac ze dzis mam chochlikowy nastroj:) i tak mi sie August wpasowales z tym zastrzykiem w dupe:) oj wpasowales, nawet moja corka sie usmiala - za Ci dziekuje, bo ostatnio czesto sie nie smieje - odrazu sie spytala czy mozna to zlajkowac co Pan August napisał:) ja jej mowie nie dziecko nie mozna to nie fb to tylko forum dla alkoholikow:)
  • aaugustw 13.03.13, 20:06
    miskolaj napisała:
    > ... a on mi na to, ze przez to co mu powiedzialam, to
    > on teraz bedzie musial sprawdzic czy to jest aspiryna i na pewno nie wytrzyma
    > i sie napije i ze jak mu sie cos stanie to to bedzie moja wina" o i tak udzieli
    > lam pomocy potrzebujacemu...
    _________________________________________________________.
    Brawoo...! - To jest superowe...! ;-) - Dopiero teraz to przeczytalem...!
    To jest najlepsza pomoc, jakiej mozna udzielic takim niedopitym...! ;-)
    Osobiscie nie postapilbym inaczej...!
    A...
    Ps. Sponsor musi umiec nawet pozwolic umrzec swojemu podopiecznemu...!
    W tej chorobie nie ma ciagania za raczke, chyba ze do knajpy...! ;-)
  • miskolaj 14.03.13, 08:46
    chyba masz racje...smutne, ale tak jest... w ogole szczerze mowiac jestem zmeczona alkoholikami, którzy wszystko robia zeby nic nie zrobic, od dzis interresuje mnie los tylko i wylacnie tych, którzy drogi szukaja i chca wytrzezwiec, reszta mnie juz nie interesuje, bo jedyne co mozna z nimi to stracic zdrowie albo rownowage, a w koncu nic na siłe...niektórzy widac do koca zycia beda wierzyc w swoej dary nadprzyrodzone a co mi tam:) mam gdzie energie lokowac nie mam zadnej przyjemnosci w sluchaniu ze jestem prymitywna od nawalonych pijakow
    pozdrawiam Auguscie i znikam z forum na jakis czas bo za duzo czasu spedzalam przed kompem a tu wiosna za oknem i czas na dzialanie jakbysmy sie nie słyszeli to zyczę wesołych radosnych pogodnych Swiąt Wielkanocnych Magda
  • aaugustw 14.03.13, 18:11
    miskolaj napisała (do A...):
    > ... pozdrawiam Auguscie i znikam z forum na jakis czas bo za duzo czasu spedzalam p
    > rzed kompem a tu wiosna za oknem i czas na dzialanie jakbysmy sie nie słyszeli
    > to zyczę wesołych radosnych pogodnych Swiąt Wielkanocnych Magda
    __________________________________________________________.
    Szkoda, duzo wzialem od Ciebie - Magda...! ;-)
    Dzisiaj przyszedlem tu z opoznieniem... :-(
    Dziekuje za zyczenia...! - Tobie rowniez zycze niekonczacej sie pogody
    ducha i wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia, po tej przebytej
    naszej drodze krzyzowej i naszym wielka-nocnym zmartwychwstaniu...!
    A...
  • swaaaf 24.03.13, 00:20
    forum w pilnej sprawie zamienilo sie kuźwa w zyczenia swiateczne?? i po co tu prosic o rade??? skoro moj temat zamienil sie w ... brak mi słów . dzieki wielkie za rady:D:D::D:D!!!!!
  • swaaaf 24.03.13, 00:16
    ja potrzebuje rady... a nie opowiesci... konkrety prosze.. boze ludzie...
  • swaaaf 24.03.13, 00:17
    o ten wlasnie zastrzyk mi chodzi... co mozna go zrobic po trzezwemu..
  • jerzy30 15.03.13, 09:10
    to cie informuje po raz drugi - nie ma takich zastrzykow

    oczywiscie mozesz poszukac jakiegos konowala co ci za 600 zet polskich wstrzyknie w zadek jakies gowienko [wode z cukrem] a ty bedziesz wyleczony

    tak wiec za te 600 zet lepiej sobie wstrzyknij setke spirytusu - prosto w zadek
  • swaaaf 24.03.13, 00:31
    jestes jedyna osoba, ktora na tym forum pisze cos NA TEMAT!!! nie intesresuje mnie co lekarz wstrzyknie pacjentowi.. chodzi mi tylko i wylacznie o psychike, chce by moj ojciec i moja matka mysleli ze po wstrzyknieciu tego gówna nie moga pic alkoholu. chce by mysleli ze jak wypija alkohol po zastrzyku zapadna w spiaczke, umrą albo coś w tym stylu.,. potrzebuje czegos mocnego.. by lekarz ich przekonal ze niebezpiecznie jest mieszac to z alkoholem.. Rodzice powiedzieli mi ze wstrzykna sobie cokolwiek aby pomoglo, aby wytrzezwieli.. nie mam juz sil;( nie interesuja mnie pieniadze.. prosze tylko o namiary na jakiegokolwiek lekarza zajmujacego sie tym na warmi i mazurach.. orientujecie sie o jaki zastrzyk mi chodzi..wiec jesli ktokolwiek zna jakiegos lekarza na warmi i mazurach niech po prostu da mi namiary.. swaaaf@o2.pl a co do reszty komentarzy to... ludzie... zrozpaczona osoba prosi o rade a wy sobie forum dyskucyjne urzadzacie.. chcecie pogadac to na kawe idzcie albo na flaszke jak kto woli. zamieszczajac ten temat liczylam na konkretne odpowiedzi na rade.. pozostalym dzieki za nia.
  • yuraathor 24.03.13, 13:15
    wiec jesli ktokolwiek zna jakiegos lekarza na warmi i mazurach niech po prostu da mi namiary..
    kiedyś mialem zapytanie w temacie, odpowiedziałem że nie popieram stosowania ale jeśli ktoś uważa że tylko w ten sposób przestanie pić to wystarczy kupić lokalny codzienny
    Kurier Szczeciński i zawsze są tam ogłoszenia tego typu fachowców.
    podejrzewam że w Gazecie Olsztyńskiej czy co tam macie też są
  • swaaaf 24.03.13, 18:07
    sprawdze. dzieki
  • swaaaf 24.03.13, 00:43
    ja tak napisalam jakby o mnie chodzilo.. ale chodzi tu o moich rodzicow.. kopia pod soba dolki.. a raczej rowy.. wciagajac w to swoje dzieci w tym mnie.. od paru lat pomagam im finansowo. charuje jak pojebana, codziennie proboje ich wyciagac z tego bagna.. terapia odpada. woleli by stracic corke niz isc na terapie. w momencie gdy zamiescilam ten post pierwszy raz od paru lat udalo mi sie ich namowic na jakiekolwiek dzialania.. powiedzieli mi tylko ,,sasiad mial ten zastrzyk i pol roku nie pil, my tez mozemy na niego isc jesli nam pomozesz" dlatego tak mi zalezy na tym kto i gdzie moze go zrobic.. chce to zalatwic jak najszybciej, zanim sie rozmysla, zreszta.. co wy wiecie o byciu dzieckiem alkoholikow. ja sama aie w to pograzam bo juz nie daje rady. nie mam sil... oni maja z dnia na dzien wieksze dlugi, ja proboje im pomoc sie wynurzyc na lad.. kopiac sama siebie. dzis mnie to przeroslo. wole wypic niz o tym myslec. a o rady?? juz nie prosze. koniec forum. dzieki.
  • pierzchnia 24.03.13, 09:44
    Tobie chodzi o tzw. Bloker.
    To nie jest esperal, w płynie, tylko środek wplywajacy na dzialanie mózgu.
    Ten temat był juz poruszany na tym forum i, z tego co pamiętam, środek ten byl sprowadzony z Francji poniewaz w Polsce nie mozna go bylo kupić.
    Ten lek to chyba Naltrekson, ale pogoogluj jeszcze.
  • swaaaf 24.03.13, 18:08
    nie chodzi mi o esperal.. poczytam moze to wlasnie ten srodek o ktorym piszesz
  • yuraathor 24.03.13, 18:26
    dobra, nie chodzi Tobie o esperal. ale zadzwonic i pogadać z kims obeznanym w temacie możesz.
    ja nie wiem czy jeszcze sie stosuje zastrzyki.


  • bananarama-live 24.03.13, 10:11
    Zeby cokolwiek sobie zaaplikować ,trzeba byc trzeźwym jakis czas.
  • yuraathor 24.03.13, 13:19
    Zeby cokolwiek sobie zaaplikować ,trzeba byc trzeźwym jakis czas.
    fachowiec poradzi sobie za pomocą tzw Niagary,tzn: kroplówka o odpowiednim składzie i max przeplywie
    przed zastosowaniem skonsultuj sie z lekarzem
  • aaugustw 24.03.13, 13:36
    yuraathor napisał:
    > Zeby cokolwiek sobie zaaplikować ,trzeba byc trzeźwym jakis czas.
    > fachowiec poradzi sobie za pomocą tzw Niagary,tzn: kroplówka o odpowiednim skł
    > adzie i max przeplywie
    > przed zastosowaniem skonsultuj sie z lekarzem
    ________________________________________.
    Tak, wiem Yura, jezeli tak to musi byc, niech i tak bedzie, ale pomyslalem sobie
    przy tym, ze na dzien dzisiejszy (kiedy jestem juz trzezwy i znam te chorobe,
    jako alkoholik), gdybym ja mial takich rodzicow na pewno nie pomoglbym im w
    taki sposob...! :-(
    A...
  • swaaaf 24.03.13, 18:11
    a w jaki??? mam stac i patrzec jak traca wszystko bo butelka jest wazniejsza? chce by chodz na chwile sie ogarneli i zobaczyli trzezwym wzrokiem co robia. moze wtedy zdecyduja sie na terapie albo cos w tym rodzaju.. bo narazie nie ma na to szans
  • aaugustw 24.03.13, 19:46
    swaaaf napisał(a):
    > a w jaki??? mam stac i patrzec jak traca wszystko bo butelka jest wazniejsza?
    ___________.
    No coment...!
    A...
  • bananarama-live 24.03.13, 18:29
    Oczywiście. Można "przetoczyć krew" ale nie do końca tu chodzi o sam fakt bycia pod wpływem.
    To minimum wykazania dobrej woli - te kilka dni trzeźwości, z która trzeba uważać
    Jeśli ktoś długo pił, może skończyć sie tragicznie taka natychmiastowa trzeźwość.
  • yuraathor 24.03.13, 18:51
    jasne że może byc tragicznie.
    a czyż nie przerwanie ciągu nie może skończyc się tragicznie ?
    można jak Pilch opisywal związać delikwenta i wydzielać mu po "50'' w coraz dłuższych odstępach czasu.
    ja tylko podaje przykłady jakie znam ze swego podworka
  • aaugustw 24.03.13, 18:57
    bananarama-live napisał:
    > Oczywiście. Można "przetoczyć krew" ale...
    ____________________________________.
    Znam prostszy sposob: Kopnac policjanta...!
    A...
  • aaugustw 24.03.13, 12:12
    swaaaf napisał(a):
    > ... ja proboje im pomoc sie wynurzyc na lad.. kopiac sama
    > siebie. dzis mnie to przeroslo. wole wypic niz o tym myslec. a o rady?? juz nie
    > prosze. koniec forum. dzieki.
    _________________________________________________.
    Wiesz co Swaaafo, zawsze mam wielki szacunek dla DDA, ale
    to, co Ty wyprawiasz z soba wola o pomste do Nieba...!
    Nie moge na to patrzec obojetnie, jak sama sie dobijasz...!
    Dziewczyno opamietaj sie, co Ty robisz...!?
    Nawet gdyby cos takiego istnialo, to Ty wydasz pieniadze a oni
    za pol roku dalej beda pili i to ze wzmozonym ciagiem...
    Dlaczego nie spojrzysz na siebie...? - Dlaczego nie chcesz siebie
    uratowac...!?
    A...
  • swaaaf 24.03.13, 18:12
    bo mam nadzieje ze przez te pol roku zrozumieli by co robia..
  • bananarama-live 24.03.13, 10:19
    Pytam z ciekawości. Czy ktoś brał ten specyfik? Działa? Brałem kilka dni, ale nie mam zdania. Nie potrafię nic sensownego powiedzieć na temat działania. Ulotkę czytałem, ale chodzi o odczucia przyjmujacych ten lek.
  • aaugustw 24.03.13, 12:15
    bananarama-live napisał:
    > Pytam z ciekawości. Czy ktoś brał ten specyfik? Działa? Brałem kilka dni, ale n
    > ie mam zdania. Nie potrafię nic sensownego powiedzieć na temat działania. Ulotk
    > ę czytałem, ale chodzi o odczucia przyjmujacych ten lek.
    _______________________________________________.
    Czy to jest ten olejek do smarowania ciala, po przepiciu...?
    A... ;-)
  • bananarama-live 24.03.13, 12:46
    Nie. To sa czopki do wciągania nosem :-P
  • swaaaf 24.03.13, 18:14
    a jak ten lek sie nazywa? o esperalu piszesz?
  • bananarama-live 24.03.13, 18:21
    Przed nosem masz nazwę ;-]
  • alkodarek 24.03.13, 19:49
    bananarama-live napisał:

    > Przed nosem masz nazwę ;-]

    Tak, przyjmowałem ale w wersji zarejestowanej w Polsce pod postacią tabletek. Cholernie drogie i w moim przypadku było zupełnie nieskuteczne. Działanie miało ponoć zmniejszać głód alkoholowy i w przypadku spożycia alkoholu powstrzymywać od spożywania większych dawek alkoholu. Przyjmując campral (acomprosat) ponad miesiąc zapiłem regularnie i drastycznie w taki sam sposób jak bez tego specyfiku. Według mnie wyłudzanie pieniędzy - 300 zł/miesiąc niezły kawał grosza. Skuteczny lek wspomagający zdrowienie z choroby alkoholowej to baclofen, dzięki niemu już ponad 250 dni jestem wolny od alkoholu i wszystkiego co z nim związane. Żadnych głodów, nawrotów, rozterek i huśtawek nastroju. Pełna wolność od picia i niepicia. Przed kuracją baclofenem przeszedłem dwie terapie zamknięte, dwie wszywki esperalu, prozac , AA ( ok. 7 lat), terapie indywidualne, grupowe. Niestety nic nie pomogło mi definitywnie zaprzestać picia, jedyne co się zmieniło nie popijałem przez cztery dni w każdym tygodniu ale zapijałem co miesiąc-dwa w tygodniowych ( i dłużej) ciężkich ciągach alkoholowych. Dopiero teraz wiem co to znaczy komfort życia w wolności od powolnej śmierci alkoholowej. Skuteczność baclofenu potwierdza dziesiątki jak nie setki tysięcy beznadziejnych przypadków chorych, którym dane było uwolnić się z alkoholowej matni. W połowie br. zakończy się kliniczna próba skuteczności tego leku, wyniki powinny być znane do końca tego roku. W moim przypadku zadziałał ze 100% sktecznością.
  • aaugustw 24.03.13, 19:55
    alkodarek napisał:
    > ... Dopiero teraz wiem co to znaczy komfort życia w wolności...
    ________________________________________________________________.
    O jakiej "wolnosci" ty nam tu balakasz, skoro uzalezniony jestes od tabletek...!?
    Czy ty wiesz co to jest byc calkowicie wolnym od uzaleznienia alkoholowego...!?
    A...
  • swaaaf 25.03.13, 23:41
    moi rodzice wszywke mieli.. pare lat temu.. nic to nie dalo.. a po niej wpadli w taki ciąg, że matka wylądowała w szpitalu.. chwilowo proboja sie ogarniac..pisze proboja.. bo to 3 proba w ciagu 2 tygodni.. gdy tylko pojawia sie dilerka wraca butelka..ogolnie ojcu latwiej sie ogarnac.. teraz po miesiacu ciaglego picia umie sie doprowadzic do jako takiego ładu..mimo ze czasem bylo tak ze nawet on nie potrafil.. pare razy chcialam go do szpitala zawozic.. bo jego stan po ciagu mnie przerazal ale co z tego ze mu latwiej.. jak dotrzymuje towarzystwa matce.. ona nie da rady.. on tez nie.. a z nia jest gorzej.. chodzi rece sie trzesa, nie jest w stanie jesc, tylko lezy i sie telepie.. czasem wymiatuje krwia..kiedys to ona pierwsza sie ogarniala, a ja ja do tego zmuszalam a potem pomagala ojcu.. ale od jakiegos roku jest inaczej.. a ja stracilam na nia wplyw.
  • alkodarek 26.03.13, 05:23
    Zajrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,243462,140386649,140386649,Dla_kogo_jest_ten_watek_.html

    poczytaj o podobnie bezndziejnych przypadkach i przemyśl czy to nie ostatnia deska ratunku.
  • aaugustw 26.03.13, 10:12
    alkodarek napisał:
    > ... poczytaj o podobnie bezndziejnych przypadkach i przemyśl czy to nie ostatnia de
    > ska ratunku.
    _________________________________________________________.
    Alkodarku przypomniales mi ten kawal; w pociagu, w przedziale siedzi
    dwoch facetow a jeden z nich ten, ktoremu mocno nogi smierdzialy
    narzekal, ze juz nie wie co robic, ze juz wszystkiego probowal; wietrzyl,
    perfumowal, skarpetki zmienial i nic... - Dalej smierdza...!?
    Gdy skonczyl swoj monolog, odezwal sie ten drugi, pytajac:
    A probowal pan je umyc...!? :-o
    A...
    Ps. Ludzie wszystko sprobuja zanim nie upadna facjata na beton, wtedy
    i o AA sobie przypomna...! ;-)
  • alkodarek 26.03.13, 11:46
    aaugustw napisał:

    > alkodarek napisał:
    > > ... poczytaj o podobnie bezndziejnych przypadkach i przemyśl czy to nie o
    > statnia de
    > > ska ratunku.
    > _________________________________________________________.
    > Alkodarku przypomniales mi ten kawal; w pociagu, w przedziale siedzi
    > dwoch facetow a jeden z nich ten, ktoremu mocno nogi smierdzialy
    > narzekal, ze juz nie wie co robic, ze juz wszystkiego probowal; wietrzyl,
    > perfumowal, skarpetki zmienial i nic... - Dalej smierdza...!?
    > Gdy skonczyl swoj monolog, odezwal sie ten drugi, pytajac:
    > A probowal pan je umyc...!? :-o
    > A...


    Idź na cmentarz i opowiedz swoją dykteryjkę aowcom, którzy po latach mitingów zapili raz a dobrze i nawet na śmierć. Opowiedz swój kawał rodzicom, którym dzieci umarły w rynsztoku udławieni wymiocinami, bo nie oświecił ich pewien aowiec. Z pewnością, jednym i drugim, ze śmiechu żebra popękają.
  • aaugustw 26.03.13, 12:40
    alkodarek napisał (do A...):
    > Idź na cmentarz i opowiedz swoją dykteryjkę aowcom, którzy po latach mitingów
    > zapili raz a dobrze i nawet na śmierć. Opowiedz swój kawał rodzicom, którym dzi
    > eci umarły w rynsztoku udławieni wymiocinami, bo nie oświecił ich pewien aowiec
    > . Z pewnością, jednym i drugim, ze śmiechu żebra popękają.
    ______________________________________________.
    Gadka z toba przypomina mi kopanie sie z koniem...!
    Ty podpierasz sie wyjatkami ze swiata AA, ale nie widzisz
    tych milionow, ktorzy powrocili do zdrowia, dzieki AA...!
    A...
    Ps. czy ty wiesz, ze nie tylko dzieki uzaleznieniu sie od baclofenu,
    ale takze dzieki tesciowej mozna przestac pic...?
  • swaaaf 25.04.13, 21:40
    poddaje się, najpierw ojciec w szpitalu, potem matka z podejrzeniem raka, a mimo to dalej to samo,i tylko gorzej.
    mam dosc, wysiadam, zostawiam ich samych sobie.
  • e4ska 27.04.13, 09:05
    Może dlatego piją?
    Moja dawna znajoma, która zmarła na raka, piła dzień w dzień i spała. Rzeczywiście, lepiej zostawić takich ludzi...

    A ojciec w szpitalu - przestał pić?

    I jeszcze jedno: gdybyś nic dla nich nie zrobiła, miałabyś potem wyrzuty sumienia. Trzeba pomagać, a dopiero wtedy, gdy to nie daje rezultatów, wycofać się. Ponieważ nie wiadomo, czy nasze działania przyniosą efekt, musimy sprawdzić sami, na własnej skórze. Kiedy skończysz z nadskakiwaniem, to może sami coś zrobią dla siebie...
  • pierzchnia 27.04.13, 12:32
    Dwoje uzależnionych, którzy się nawzajem wspierają i Ty między nimi.
    Wniosek sam się nasuwa.
    Bywają też inne układy - alkoholik manipulujący całym domem - partnerem, dziećmi...
    Wszystko po to, by móc chlać i wycierać sobie gębę innymi - na zarzuty odpowiadają atakiem albo zbywają problem przykładami z sąsiedztwa.
    Nie wszyscy uzależnieni to manipulanci - z mojego doświadczenia wynika, że próbę leczenia podejmują ci, u których te uzależnienie nie przerodziło się jeszcze w opętanie.
  • jajagodaaa 27.04.13, 13:29
    O naiwności ludzka. Kto ci wciska takie info, że jakiś zastrzyk zmniejszy łaknienie alkoholu i to na pół roku???
    Jeśli zmniejszy, to zasób portfela a zwiększy szansę na uzależnienie.
    Moim codziennym zastrzykiem - jak insulina dla cukrzyka - jest AA
    Nigdzie lepszej pomocy nie uzyskasz jak wśród "fachowców"
    Sprawdzone. Działa.
  • swaaaf 19.06.13, 23:16
    znacie jakaś sprawdzona klinike.. najlepiej na warmi i mazurach..bede probowac chociaz matke tam wyslac.. bo z nia coraz gorzej jest, nic dla niej juz sie nie liczy po za butelka.. nawet dzieci. podajcie nazwy sprawdzonych klinik.. dzieki..
  • aaugustw 20.06.13, 19:16
    swaaaf napisał(a):
    > znacie jakaś sprawdzona klinike.. najlepiej na warmi i mazurach..bede probowac
    > chociaz matke tam wyslac.. bo z nia coraz gorzej jest, nic dla niej juz sie nie
    > liczy po za butelka.. nawet dzieci. podajcie nazwy sprawdzonych klinik.. dzieki..
    __________________________________________.
    Och, jak ja nie lubie odpowiadac z litosci...! :-(
    Zapytaj najpierw mame, czy ona chce przestac pic...?
    Czy ona chce cos ze soba i ta choroba robic, bo inaczej
    na calym swiecie nie znajdziesz takiej "sprawdzonej kliniki"...
    A jezeli Mama wykaze swoja gotowosc do abstynencji, wtedy
    kazda Klinika, takze te na Warmii i Mazurach okaza sie "sprawdzonymi"...!
    A...
  • swaaaf 07.01.14, 15:29
    Chyba ona nie chce przestać pić, naciskałam na nią ale to skończyło się tylko atakiem padaczki i pobytem w szpitalu, potem 3 miesięczną przerwą w piciu, i powrotem do nałogu, dużo obiecywała nawet na trzeżwo, prawie zgodziła sie na terapie, ale jeśli pojdzie z nią mój tata, a u niego nie ma takiego tematu. Skłoniłabym ją na terapie jakbym była przy niej, ale z za granicy.. podczas urlopu za mało mogę.
  • jerzy30 21.06.13, 15:31
    matka niech sama sie leczy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka