Dodaj do ulubionych

Tak szybko mija czas :)

15.07.13, 11:25
Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego życia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu, nawrotów, wolności od huśtawek nastroju, głodów alkoholowy, snów alkoholowych, terapeutów, mitingów. Nie stygmatyzuję się " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" tak jak to przez siedem lat płonnie czyniłem wierząc, że wrócę do normalnego życia albo chociaż przestanę pić.
Jestem nowo narodzonym szczęśliwym człowiekiem niosący stabilność i miłość moim bliskim, stabilności i spokój o przyszłość moim pracownikom, pomoc i empatię otoczeniu.
Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów, strachów, nieopanowanej chęci na kolejną porcję alkoholu. Relacje z alkoholem mam niezmiennie obojętną, po półkach się nie rozglądam, ślinka mi nie leci, tęsknot do pijackich imprez nie mam nawet cienia.
Wiem w 120%, że jest to efekt przyjmowania baclofenu i zdrowego rozsądku, jak u każdego zdrowego człowieka.
Czego wszystkim życzę i pozdrawiam alkodarek
Edytor zaawansowany
  • zdzislaw50 15.07.13, 16:03
    alkodarek napisał:

    > Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego ży
    > cia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu, nawrotów, wolności od huśta
    > wek nastroju, głodów alkoholowy, snów alkoholowych, terapeutów, mitingów. Nie s
    > tygmatyzuję się " Mam na imię Darek i jestem alkoholikiem" tak jak to przez sie
    > dem lat płonnie czyniłem wierząc, że wrócę do normalnego życia albo chociaż pr
    > zestanę pić.

    Kopiujesz na wielu forach to i ja to zrobię.

    Przyznam , po przeczytaniu tytułu miałem zamiar pogratulować ale....czytając dalej doszedłem do wniosku,
    że jednak poczekam z tymi gratulacjami jeszcze sześc lat żeby było równo z tym co piszesz, igrasz z ogniem jeśli tak jest jak piszesz, jednak to Twoje życie :(
  • alkodarek 15.07.13, 17:03
    zdzislaw50 napisał:

    >
    > Kopiujesz na wielu forach to i ja to zrobię.
    >
    > Przyznam , po przeczytaniu tytułu miałem zamiar pogratulować ale....czytając da
    > lej doszedłem do wniosku,
    > że jednak poczekam z tymi gratulacjami jeszcze sześc lat żeby było równo z tym
    > co piszesz, igrasz z ogniem jeśli tak jest jak piszesz, jednak to Twoje życie :
    > (


    Nie kopiuję, tylko dzielę się swoimi doświadczeniami z jak najszerszą grupą chorych.
    Jeśli kierujesz swoje rady do mnie, to wystarczy jak to zrobisz na jednym z forów, chyba, że traktujesz to jako formę ekspresji swoich mądrości, to powielaj swoje komentarze w dowolnej ilości.
  • zdzislaw50 15.07.13, 17:52
    Nie widzę powodów do nerwów, ja tylko ułatwiłem sobie odpowiedz na Twoje identyczne wątki.
    A wracając do tematu.
    Jak widzę znalazłeś sobie sposób na kontrolowane picie, ja też tak próbowałem, nie udawało się... lecz Twoja wypowiedź,
    "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów, strachów, nieopanowanej chęci na kolejną porcję alkoholu. Relacje z alkoholem mam niezmiennie obojętną, po półkach się nie rozglądam, ślinka mi nie leci, tęsknot do pijackich imprez nie mam nawet cienia",
    nie przyniesie nic dobrego tym którzy maja problem i chcieliby się z niego wyzwolić.
    Myślę , ze wielu uwierzy iż łykając Baclofen , można pic tak jak się chce i kiedy się chce( bo komuś się udało-dlatego poczekam , jak dożyje te sześć lat) .
    Z tym się nie mogę zgodzić, ja nie łykałem leków, ja byłem na terapii i chodzę na mitingi AA kiedy mam potrzebę i nie narzekam na swój los niepijącego alkoholika :)
    Ps. też nie mam ciągot do pijackich imprez, choć na inne chodzę.
  • alkodarek 15.07.13, 20:42
    Treść postu jest niedostępna.
  • bananarama-live 15.07.13, 21:01
    Oby tak było jak piszesz, po odstawieniu go.
    Czego życzę Ci serdecznie.
  • zdzislaw50 16.01.19, 09:22
    Przeglądając forum natrafiłem na ten temat i choć do sześciu lat brakuje 5 miesięcy ciekawy jestem co słychać u alkodarka? Darku odezwij się, co u Ciebie, jak się miewasz. Pozdrawiam
  • solwer 18.01.19, 12:54
    Zdzisławie !
    Wątek a właściwie dyskusja w nim zawarta, zawiera wiedzę, poglądy i doświadczenie forumowiczów obowiązującą kilka lat temu.Przytaczam linki z opinią fachowca ,który przekazuje najnowszą wiedzę w temacie.
    www.youtube.com/watch?v=8UEJofV3VY4 , www.youtube.com/watch?v=mG9zUFoXRgs
    Wiedza w nich zawarta określa co właściwie może zrobić farmakoterapia dla uzależnionego.
    Wypowiedź Darka ,zarówno pozytywna jak i negatywna n/t baclofenu może mieć tylko znaczenie pojedynczego (indywidualnego) przypadku.
  • zdzislaw50 18.01.19, 17:04
    solwer 18.01.19, 12:54 napisał:
    "Wiedza w nich zawarta określa co właściwie może zrobić farmakoterapia dla uzależnionego.
    Wypowiedź Darka ,zarówno pozytywna jak i negatywna n/t baclofenu może mieć tylko znaczenie pojedynczego (indywidualnego) przypadku".

    Ja pytam alkodarka tylko z ciekawości jak się ma i jak mu się żyje. Mam chorobę alkoholową, jestem alkoholikiem niepijącym i nie mam zamiaru podpierać się lekami w celu sprawdzenia czy już mogę pić w sposób kontrolowany. Pozdrawiam
  • jerzy30 24.01.19, 20:25
    znajac ten problem od 30 lat prawie to bym stawial ze odstawil baclofen i wrocil do starej uzywki - nie ma wyjatkow - no chyba ze baclofen [a sa ostatnie badania] jest jego dragiem i herą
  • afq 25.01.19, 12:06
    no tak..

    to też powszechne że się uważa że alkoholizm na piciu się zaczyna i kończy
    wystarczy nie pić i już się jest zdrowym
    a jeśli silnej woli nie wystarczy to można łyknąć cudowną pigułkę jak na ból głowy i wszystko przechodzi

    sam tak długo uważałem :-)
  • solwer 04.02.19, 15:56
    Czyżbyś Miał rację? Nie odezwał się!
  • zdzislaw50 04.02.19, 21:25
    No nie odezwał się, być może poległ jak pisze kolega a może nie zagląda już tu. Szkoda bo mówiło się o tym dużo i chyba skończyło to się tylko na mowie.
  • pinderklak 15.07.13, 18:05
    Wielu Alkodarku uwierzy w Twoje "mądrości". I to jest smutne.
  • alkodarek 15.07.13, 20:33
    Wielu wierzyło w inne mądrości a nadal błąka się po obrzeżach życia. Nie tylko mój przypadek dowodzi skuteczności baclofenu i nie zmniejszą tej skuteczności utyskiwania tych, którzy wierzą w jedynie słuszną metodę. Dróg jest wiele ale nie każda jest do przebrnięcia przez każdego. Wiem o tym doskonale, bo po wielu latach tęgich porażek bezskutecznie szukając sposobu na wyzdrowienie, przeżyłem spokojnie 365 dni wolności od wszelkich uciążliwości choroby. Gdyby ktoś podsunąłby mi to lekarstwo osiem lat temu takich dni miałbym 2 555 a nie tylko 365.
    Może smuci Cię moje 365 szczęścia?
  • bananarama-live 15.07.13, 20:59
    Wcale nie watpię,ze Baclofen pomógł Ci przetrwać te 365 dni, w końcu działa na OUN
    Tez miałem wspomagacz w pierwszym etapie, ale szybko odstawiłem go, jak zobaczyłem ,ze daje radę bez.

    Czy masz jakieś plany na odstawienie go, bo chyba kiedyś trzeba będzie?

    U mnie za chwilę minie 1095 dni :]

    O wyzdrowieniu nie ma mowy. Gdyby tak było, zapomniałbym o tym forum itd
  • pinderklak 15.07.13, 21:01
    Niech Ci Bozia da jak najwięcej takich szczęśliwych dni.
  • alkodarek 15.07.13, 22:19
    Dziękuje serdecznie :)
  • czlowieek 15.07.13, 20:56

    Gratulacje wielkie. Wiem, że każdy rok dobrego życia, to jest bardzo dużo.
    Życzę Ci jeszcze wielu kolejnych trzeźwych lat.

    Pozdrowienia
  • alkodarek 15.07.13, 22:20
    Jak wszystko będzie szło jak teraz tak się własnie zapowiada moja przyszłość.
    Wielkie dzięki za szczere życzenia !
  • pinderklak 15.07.13, 21:29
    A czy nie jest to zastąpienie jednego środka drugim?
  • bananarama-live 15.07.13, 21:46
    W pewnym sensie jest, ale trochę zdrowszym i otoczenie tak nie cierpi ;]
  • pinderklak 15.07.13, 21:55
    Nie znam uzależnienia bardziej i mniej zdrowego. Uzaleznienie jest uzależnieniem i otoczenie (a w szczególności rodzina) zawsze cierpi.
  • alkodarek 15.07.13, 22:18
    Skoro tak mądrze prawisz to podaj idealne rozwiązanie wad pozbawione.

    ps. uzależnienie od dłubania słonecznika jest tożsame z uzależnieniem od metaamfetaminy?
  • pinderklak 15.07.13, 22:35
    Nie znam takiego. Sam siebie spytaj. Tylko szczerze.

    Pytając o slonecznik, to w "ptaszka" lecisz? Czy chcesz mi dokuczyć?

  • alkodarek 15.07.13, 22:58
    Jak na razie odpowiedź na to pytanie znam i trochę żałuję, że poznałem ją tak późno. Jeśli uraził Cię przykład ze słonecznikiem to przepraszam. Podałem ten przykład wskazując, że nie jest tak, że wszystko jest czarne i białe.
    Nawet destrukcyjność uzależnień można stopniować. Oczywiście lepiej zamienić metaamfetaminę na abstynencję ale jeśli to jest niemożliwe czy nie lepiej zamienić na zioło niż pędzić ekspresem do śmierci? Oczywiście jest to akademicka dyskusja, nie mam doświadczenia ani dostatecznej wiedzy nt. dragów.
  • grazkavita 16.07.13, 06:51
    To fajnie , że sie uporałeś z piciem , gratuluję! Darku, a co z Twoimi studiami?

    To ludzkie , że chcemy przekazać innym dobra nowinę, ja popełniłam ten sam błąd co Ty: na siłę chciałam nawracać ludzi na suplementację i metodę dyna-psyc. Jak grochem o ścianę! Oczywiście trzeba mówić, ale Wiesz mi nie agitować, bo nie tylko , że nie uwierzą , ale pomyślą , że "coś" tu nie tak i będziesz dla nich czarną owcą.....Jeśli natomiast dzięki Baclofenowi wyjdzie z nałogu 100 albo 200 to światy się o tym niechybnie dowie i owo lekarstwo się rozpowszechni... Na razie ludzie nie wierzą , że można mieć na wszystko tabletkę, ja też nie.
  • bananarama-live 16.07.13, 07:00
    Poczytaj PRAWDĘ o suplementach - zwrócisz wszystko .
  • alkodarek 16.07.13, 09:34
    Dziękuję za miłe słowa, studia jeszcze w planach, na razie skupiłem się na dogonieniu rynku, który z wiadomych powodów mi umknął.
    Nigdy nie było moim celem nawracanie kogokolwiek ani odstręczanie od jakichkolwiek skutecznych metod zdrowienia. Jedynym celem dla którego tu jestem to informowanie chorych o metodzie dzięki której wyzwoliłem się z nałogu. Metoda dla mnie była nie do uwierzenia póki nie przekonałem się o jej rewelacyjnej skuteczności. Przypuszczam, że gdyby nie baclo piłbym do przyśpieszonej śmierci i mając to na uwadze nie nawracam ale informuję o takiej możliwości wszak " Nie chowa się światła pod korcem" .

    ps. Na Świecie baclofenem leczy się już kilkaset tysięcy chorych.
  • bananarama-live 16.07.13, 06:58
    To miło ,że wyszedłeś z tego ,ale czy nie uważasz ,że zbyt dużo euforii w Tobie?
    Broń Boże nie mam zamiaru zdołować Cię, ale radziłbym, o ile mogę , trochę więcej dystansu do leku i jego działania . Wydaje mi się ,ze lepiej żyć w przeświadczeniu ,że jest się chorym /w naszym przypadku/ i czuć się dobrze, niż po pewnym czasie stwierdzić ,że to lipa.
    Wiara czyni cuda, ale w uzależnieniu może przynieść szkody - wierzysz w uzdrowienie, łyk koniaku i po zawodach .

    ps jesli ktoś nie daje rady w inny sposób wyjść z nałogu, to Baclofen jak najbardziej - tez bym łykał . Łykałem stabilizatory nastroju - tez smaczne ;]
  • alkodarek 16.07.13, 09:23
    Euforia była baaardzo miła ale niestety minęła po trzech miesiącach. Nie była to chemiczna euforia tylko radość z uczucia uwolnienia z alko-więzienia po latach ciężkiego zesłania. Wspomniałem Wam o tych kilku przypadkach toastów czy też butelko piwa nie po to aby się chwalić czy siać zgorszenie :) To dowodzi, że to nie wiara jest skuteczna tylko medykament.Taki stan rzeczy dowodzi fizjologicznej skuteczności leku, jak sami wiecie nie ma mowy o kontrolowanym piciu w przypadku choroby alkoholowej. W tym jest właśnie różnica pomiędzy stanem niepicia a pozbyciem się stanu chorobowego. Alkohol przestaje być magiczną substancją szczęśliwości a jest zwykłym obojętnym płynem, przed którym nie ma potrzeby się bronić, ponieważ nie stanowi obiektu snów i marzeń. Baclofen działa zupełnie inaczej niż wszystkie znane mi metody, nie wymaga ciężkiej pracy i ciągłego strachu przed alkoholem. O tym, że jestem chorym przypominam sobie tylko na forach. Tak normalnie nie zajmuje mnie moja choroba bo poza sekundą kiedy łykam pigułkę nic nie kojarzy mi się z chorobą.Oczywiście lekarstwo nie uzdrawia ale przywraca u chorego relacje do alkoholu takie jak miał przed zapadnięciem na tą ciężką chorobę. Może nie chrupiącym ale kiszonym ogórkiem na pewno nie jestem.
  • e4ska 17.07.13, 07:26
    Rozumiem doskonale!
    Też się cieszę. Powrót do normalnego życia i to bez potrzeby ustawicznego rozwoju duchowego jest niemałym sukcesem.
    Hmmm :-) Poleciłam baclofen pewnej osobie, której też nie pomogły kolejne detoksy, odwyki i mityngi. W ogóle o tym specyfiku nie słyszała. Oby i jej życie znormalniało... Trzymam kciuki za Ciebie i za nią.
    Zdrufki!
  • grazkavita 17.07.13, 09:34
    to jest tak , że suplement, suplementowi nie równy.... Uważajmy na to co bierzemy do ust! Dobry suplement ma znak jakości GMP, a jesli jest z Ameryki to FDA. Dzisiaj do suplementów dodaje sie to wszystko co możliwe, nawet środki, które uzależniaja....Duze firmy o znanej jakosci sobie nie moga na to pozwolić, prywatni wytwórcy tez nie, ale średniej wielkosci firmy często rzutem na taśme wypuszczaja na rynek chłam , aby po pewnym czasie zmienic produkt na bardziej nowoczesny, a co sie dorobili tosię dorobili....Wnaszym państwie certyfikaty suplementom wydaje Sanepid, który patrzy tylko na to , aby sie człowiek nie otruł, więc na naszym rynku mozna legalnie dostac cos co nigdy nie powinno byc przez nas brane do ust....Co do reklam ja w reklamy nie wierze....Reklama jest po to abyś kupił towar, wierzę w certyfikaty, w tradycję medycyny ludowej, w badania naukowe i we własne doświadczenie...
  • bananarama-live 17.07.13, 09:38
    Co to za suplementy tak Cię uzdrowiły i Twoje zęby ?
  • grazkavita 18.07.13, 06:54
    CaliVity
  • bananarama-live 18.07.13, 08:47
    Nie mam więcej pytań :]
  • jerzy30 18.07.13, 15:35
    moze mniej - ale nie zmienia to faktu ze pomyliles fora

    no i cpaj ten bancoflen - zastepuje ci wódke
  • alkodarek 18.07.13, 16:22
    Znowu się mylisz Jurku, ćpać to można narkotyki a nie lekarstwo. Tak samo się mylisz jak w swoim wieszczeniu o moim rychłym zapiciu:
    jerzy30 napisał:

    > po Twoich wywodach - predzej jak pozniej - jakies 3 miesiace max - jestes zbyt pewny i wypiles szampana<

    Jako znawca w temacie i wyga trzeźwienia dawałeś mi "góra 3 miesiące" siódmy miech już leci a u mnie z dnia na dzień co raz lepiej. Zero alkoholowej obsesji i zero symptomów około alkoholowych. Jestem wolny od przymusu picia i przymusu niepicia 369 dzień i oczywiście nic nie wskazuje na to żeby miało się to zmienić.
    Proste i oczywiste to wszystko dzięki rozumowi, wolnej woli i baclofenowi .
  • pinderklak 18.07.13, 17:04
    To czym jest w takim razie morfina, kodeina i tak dalej?
  • alkodarek 18.07.13, 18:27
    Morfiną, kodeiną i tak dalej.
  • alkodarek 18.07.13, 18:28
    pl.wikipedia.org/wiki/Narkotyki
  • bananarama-live 18.07.13, 22:41
    Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie ta Twoja pewność. Nikt nie jest pewny czy mu szajba nie odbije za rok, dwa, trzy oprócz Ciebie. Ty wiesz .
    Cos tu nie tak , moim zdaniem.
    Moze lek tak pozytywnie napędza Cię
  • bananarama-live 18.07.13, 22:35
    Pozwolisz ,ze chlusnę zimna wodą ?

    Symptomów nie musi być - to ułamek sekundy i po ptakach.
  • alkodarek 20.07.13, 16:26
    bananarama-live napisał:

    > Symptomów nie musi być - to ułamek sekundy i po ptakach.<

    To jest myślenie prawdziwe ale dla terapii behawioralnej na której opiera się też AA. Zasada ta zupełnie nie ma zastosowania przy baclo. Różnicę poznałem wielokrotnie empiryczne. Gdy chodziłem na terapię i mitingi wystarczyły mi do zapicia kukułki, teraz mogę wypić piwo i nie niesie to za sobą niebezpieczeństwa zapicia. Ważna jest tylko regularne utrzymanie odpowiedniej dawki skutecznej. Co do skutków ubocznych, po roku stosowania nie występuje żaden. Swobodnie mogę odstawić lek i nie mam przymusu go przyjmować. Sprawdziłem to już kilkakrotnie.
  • bananarama-live 20.07.13, 21:26
    Sam lek nie uzależnia fizycznie, ale może uzależnić jak wszystko u osoby skłonnej do uzależnień.

    W porządku, ja nie mam nic do tego leku. Lepsze to jak gorzała. No i w głowie motyle.
  • andalus 18.07.13, 22:18
    wielu coś zastępuje alkohol. To naturalne. Np AA.
    Darku - pytanie co będzie jak zrezygnujesz z backlofenu? Jaka ma być twoja dalsza droga?
    Farmakolodzy znają działanie dużych dawek baclofenu podawanych np w pompie backlofenowej. Jednak jak w przyadku każdego leku kompensujacego ( a ten stosujesz w ten sposób) nadchodzi czas aby z niego zrezygnować.
  • jerzy30 19.07.13, 13:22
    w proszku
    bankoflenu nie przestanie cpac bo jest juz od niego uzalezniony [a to uzaleznienie by cpac tlumaczy sobie ze cpa by nie chlac]

    od gorzaly nie jest uzalezniony - bo w ciagu tego roku pochlal kilka razy - ilosc jest niewazna - po prostu pochlal tak wiec te jego 365 dni mozna do czarnej dupy wsadzic
  • andalus 19.07.13, 22:04
    w sumie postanowiłam porozmawiać z fachowcami farmakologami na ten temat.
    Hmmm - no nie można powiedzieć,że to uzależnia. Nie ma na to danych. Na tej zasadzie jak myslisz możesz twierdzić, że uzależnia wszystko.Npp sport, np. sesje terapeutyczne, wit.C itd. Niemniej jednak sam lek w sobie ma naprawdę sporo działań niepożądanych. Pozwólcie,że zacytuję. Te czynniki głównie odpowiadają,że środowisko jest przeciwne jakkowiek dane na temat dużych dawek są zbierane właśnie od takich osób jak darek.cyt
    P.o. Bardzo często: senność, uspokojenie, splątanie, nudności; często: osłabienie, zmęczenie, wyczerpanie, hipotermia, depresja oddechowa, uczucie pustki w głowie, bóle i zawroty głowy, ataksja, bezsenność, dezorientacja, suchość w ustach, zaburzenia smaku, jadłowstręt, odruchy wymiotne, wymioty, zaparcie, biegunka, spadek ciśnienia tętniczego, osłabienie siły mięśniowej, bóle mięśni, drżenie, zaburzenia widzenia, zaburzenia akomodacji, oczopląs, wysypka, nadmierna potliwość, wielomocz, mimowolne oddawanie moczu, bolesne oddawanie moczu; rzadko: parestezje, upośledzenie mowy, euforia, pobudzenie, depresja, omamy, koszmary nocne, obniżenie progu drgawkowego i zwiększenie ilości napadów drgawkowych, szczególnie u pacjentów z padaczką, bóle brzucha, zaburzenia czynności wątroby, zmniejszenie pojemności minutowej serca, uczucie duszności, kołatanie serca, ból w klatce piersiowej, omdlenia, obrzęk kostek, zatrzymanie moczu, moczenie nocne, krwiomocz, zaburzenia wytrysku, impotencja, zahamowanie oddechu; częstość nieznana: dodatni wynik badania na krew utajona w kale, świąd, zwiększenie masy ciała, uczucie zatkania nosa, paradoksalne nasilenie stanów spastycznych. Objawy przedawkowania: m.in. senność, utrata świadomości, depresja oddechowa, śpiączka.
    lek też upośledza zdolność kierowania pojazdami i obsługę urządzeń mechanicznych
    co jest też ważne - obserwuje się przy stosowanie dużych dawek zniesienie działania.
    Baclofen podaje sie też w pompie OIT - bezposrednio do przestrzeni podpajęczej, pozwala to na zmniejszenie znacznie dawek
    Lek wchodzi też w interakcje z wieloma innymi lekami

    Doświadczenie z lekiem mam osobiste we własciwym wskazaniu przy dawce 50 mg/24h
    głównie dręczy mnie bezsennosći i suchość w ustach
  • bananarama-live 20.07.13, 09:24
    Myślę ,ze lekarz powinien włączyć drugi lek, jesli cierpisz na bezsenność , przynajmniej na początku .

    Skutki uboczne ma każdy lek. Firma farmaceutyczna musi opisać w ulotce nawet te, które wystąpiły 1/100 000

    Biore Lexapro - poczytaj o skutkach ubocznych
    Nie mam ani jednego z wymienionych.
  • andalus 20.07.13, 13:51
    ależ wiem o tym, w końcu mam odpowiednie ku temu wykształcenie. Ja akurat biorę z powodu spastyczności.
  • jerzy30 20.07.13, 21:08
    na pobudzenie, i tak coraz wiecej

    "mnie bezsennosći i suchość w ustach" - to objawy jak po gorzale
    ten baclofen po prostu zastepuje gorzale - dlatego nie chce sie chlac - czyli silny uzalezniacz
    odstaw to gowno bo sobie narobisz klopotu - ma same dzialania uboczne
  • bananarama-live 20.07.13, 21:31
    Nie przesadzaj.
    Ludzie setki lat biorą leki, a Ty chcesz ich przestawić na zioła ?

    Gdyby nie zestaw odpowiednich leków, kombinacja w przyjmowaniu, kto wie gdzie bym teraz był

    Poczatkowo bierze się tak żeby zadziałały, następnie o ile to mozliwe, odstawia się do dawki podtrzymującej, żeby zejsć do zera.
  • alkodarek 20.07.13, 22:46
    jerzy30 napisał:

    > ten baclofen po prostu zastepuje gorzale - dlatego nie chce sie chlac - czyli silny uzalezniacz<

    Noooo Jerzy, poważny naukowy wywód poparty procesem dowodowy. Brawo.

    ps. logika jak w dowcipie o policjancie i akwarium :D
  • wiesj23 21.07.13, 10:25
    Darek,a zastanawiałeś co będzie z chwilą gdy będziesz musiał odstawić ten baclofen?
    I na festynie win przyjdzie Ci chęć na lampkę.Czy nie pojawi się lęk:a nuż włączy mi się ssanie?
    Albo jak będę podejmował trudne decyzje bez wspomagacza-rozluźniacza i pojawi się lęk przed następstwami?
    A ta chwila musi nastąpić.
    Całe Twoje dotychczasowe postępowanie jest na wspomaganiu.Prawdopodobnie z niczym nie wzmagałeś się na "sucho".Żadnego treningu bez wspomagania.Jak ja to mówię "zawsze patrzyłeś psu w oczy" na chemii.
    Żeby było jasne o psie/lęk/:jeżeli atakuje Cię pies/prawdziwy/ to stań w patrz mu w oczy,będzie szczerzył kły,warczał,krążył wokół ale trzymał dystans i po pewnym czasie odejdzie z podkulonym ogonem.Stary pies/oszukując,że odchodzi/ jeżeli się odwrócisz potrafi jeszcze skoczyć na plecy.
  • alkodarek 21.07.13, 11:18
    wiesj23 napisał:

    > Darek,a zastanawiałeś co będzie z chwilą gdy będziesz musiał odstawić ten baclofen?<

    Już odstawiałem dwukrotnie, w tym raz na 3 miesiące, (to jest też dowód, że nie uzależnia). Nie zapiłem ale pogorszył mi się komfort życia, nie z powodu alkoholu ale huśtawek nastroju i ciągłej irytacji. Z jakiego powodu mam odstawiać lekarstwo, które mi pomaga i nie tylko na chorobę alkoholową? Cukrzyk nie zadaje sobie takiego pytania, ja też nie mam zamiaru do czasu kiedy nastąpi takie wyregulowanie homeostazy mózgu, które zagwarantuje zdrowe podejście do życia. Jeśli to nie nastąpi nigdy, to trudno będę wspomagał się baclofenem.


    > I na festynie win przyjdzie Ci chęć na lampkę.Czy nie pojawi się lęk:a nuż włączy mi się ssanie? Albo jak będę podejmował trudne decyzje bez wspomagacza-rozluźniacza i pojawi się lęk przed następstwami?<
    Po co mam się wystawiać na ssanie jak mogę bez obaw popróbować win i serów? Nie jest celem mojego życia abstynencja tylko szczęście moich bliskich i moje własne, bez wykluczania tych sfer życia gdzie pojawia się alko np. bale karnawałowe, wesela, sylwestry itp.

    > A ta chwila musi nastąpić.<
    Jak to uargumentujesz ?

    > Całe Twoje dotychczasowe postępowanie jest na wspomaganiu.Prawdopodobnie z niczym nie wzmagałeś się na "sucho".Żadnego treningu bez wspomagania.Jak ja to mówię "zawsze patrzyłeś psu w oczy" na chemii.<
    Już próbowałem bez wspomagania lekarstwami i zmarnowałem siedem lat życia. Tyle lat, żyłbym szczęśliwie, gdybym o baclofenie dowiedział się w 2005 roku, gdy trafiłem na pierwszą zamkniętą terapię, a tak przepiłem bez sensu siedem lat życia moich bliskich i swojego.

    > Żeby było jasne o psie/lęk/:jeżeli atakuje Cię pies/prawdziwy/ to stań w patrz mu w oczy,będzie szczerzył kły,warczał,krążył wokół ale trzymał dystans i po pewnym czasie odejdzie z podkulonym ogonem.Stary pies/oszukując,że odchodzi/ jeżeli się odwrócisz potrafi jeszcze skoczyć na plecy.<

    Właśnie w na tym polega różnica, Ty musisz być ciągle na baczności, rozglądać się skąd skrada się bestia, co trochę życia zabiera, a bestię wyeliminowałem ze swojego życia.

    Przyjmowanie baco zupełnie nie przystaje do działań na poziomie psychologicznym nawykowym. W terapii behawioralnej permanentnie walczysz o utrzymanie abstynencji, bo najmniejsza dawka alko powoduje ssanie, przy baclo taki stan się nie pojawia. Można wypić jedną i tylko jedną lampkę wina bez obawy zassania.
  • wiesj23 21.07.13, 11:49
    ok. 20 wypowiem się głębiej.Za mało czasu.
    jedynie/ przyszło mi do głowy i boję się zapomnieć/.Kiedyś oglądałem wywiad z jakąś pisarką/poetką po przejściach.Gdy zapytano ją o sposób na życie to odpowiedziała:odpowiednio dobrany zestaw leków.
  • alkodarek 21.07.13, 18:01
    Całe szczęście nie potrzebuję zestawu leków, choć w znajomi w moim wieku już takimi zestawami się ratują. Nadciśnienie+cukrzyca+miażdżyca. Bez alkoholizmu, za to pijący okolicznościowo. Nie wiem która kuracja jest mniej szkodliwa.
  • andalus 21.07.13, 11:36
    hmm, z przykrością musżę stwierdzić,że poziom wiedzy prezentowanej przez niektóre osoby jest niestety na poziomie czynnego alkoholika. Wypowiedź Jerzego świadczy ,że wszystko absolutnie wszystko kojarzy mu się jak to nazwał z chlaniem. Nie jestem uzależniona, miałam męża alkoholika. Baclofen jest lekiem, dzięki któremu mogę np pisać na klawiaturze, mogę chodzić, samodzielnie zrobić sobie posiłek. Mówienie,że objawy niepożądane po nim to jak objaw po piciu i że uzaleznia jest co najmniej idiotyczne.Baclofen stosowany jest również u dzieci np z porażeniem mózgowym. Powiedz matce, żeby go odstawiła narażjac dziecko na spatyczność i drżenia. Doucz się proszę o działaniu układu nerowego, bo do tej pory z twoich wypowiedzi należałby wywnioskować, że takich jak ja to do pieca na 15 min.
    Kiedyś podobnie wypowiadano się ( mówię o neiznajomosci rzeczy , mechanizmów itd i przekonaniu, że do tej pory nie stosowano i było ok) np o znieczuleniu. Może wyrostek też ci wytną bez znieczulenia.

  • alkodarek 20.07.13, 06:57
    Jerzy, rozumiem Twoje rozgoryczenie, tyle wyrzeczeń, tyle mitingów, tyle odmówionych spotkań i ciągle ta gorzała we łbie, a tu gościu nie dość, że bez tych wszystkich uciążliwości, to może sobie od czasu do czasu wypić lampkę wina czy też piwo i NIE zapija, spokojnie poprzestając na jednym. Co za niesprawiedliwość, Ty włożyłeś tyle ciężkiej roboty, poniosłeś tyle wyrzeczeń a okazało się, że można łatwo i przyjemnie pożegnać się z alkohole. Straszne.
    Co do czarnej dupy, to jest w niej 100% społeczeństwa pijącego dla przyjemności a nie z alkoholicznego obowiązku, ponieważ każdy kto wypije lampkę wina czy butelkę piwa wg. Ciebie chleje.

    Miejże chłopie choć odrobinę rozsądku...

    ps. Zdobądź się na odwagę i dyskuskutuj ze mną, bo bojąc się bezpośredniej konfrontacji stosujesz szczeniacki zabieg używając w komentarzach trzeciej osoby.
  • jerzy30 21.07.13, 20:59
    jakie mityngi jakie wyzeczenia - pogielo cie od tego bancoflenu ??
    chlej sobie dalej i zaprawiaj bancoflenem - lampke wina, piwko - twoje zycie - ale nie mieszaj tego z AA - bo glupoty pier...........
    jestes w czarnej dupie uzaleznienia
  • bananarama-live 21.07.13, 21:26
    pierwszy przypadek uzdrowienia na świecie ? :]

    Mi nie chcę się chlać - nie wiem dlaczego, może coś mi we łbie przeskoczyło,może Lexapro swoje robi , ale żeby próbować alkoholu - oooo ne ne pane Hawranek

  • alkodarek 21.07.13, 22:48
    Nie pierwszy i nie odosobniony. Większość rozsądnie postępujących leczących się baclo tak ma. Żaden to cud, poczytaj a się przekonasz.
  • jerzy30 22.07.13, 19:41
    po pewnym czasie tak zaskakuje
  • bananarama-live 22.07.13, 20:13
    Tak szczerze ,to ja sie do tego przymierzałem kilka lat, tylko brakowało odwagi
    - jak tu nie wypić w łikend
    - wszyscy pija , a ja trzeźwy jak swinia
    - w końcu nic takiego nie robie złego - nie patologia
    - itd
    Doszedłem do wniosku ,ze to wszystko o kant dupy.
    Jedna wielka sciema , nie zanosi sie na nic lepszego idac ta drogą.
    Jedna decyzja - STOP i już 3 lata stuknie za niedługo.
    Jest pięknie
    - nie bać sie ,ze ktoś cie zauważy nawalonego
    - nie kombinować z czasem,żeby był na napicie się
    - brak lęku na drugi dzień
    - głowa spokojna , tz spokojniejsza ;]
    - zona zadowolona ;]
    - można cos zaplanowac
    - itd
  • jerzy30 24.07.13, 09:14
    basta, stop - bez lekow, bez kombinowania
    3 lata to dla tych co zaczeli to kosmos [wiem cos o tym] - zobaczysz jak ci dalej czas poleci szybko - ani sie spojrzysz jak bedzie np. 20-cia lat
  • alkodarek 21.07.13, 22:46
    jerzy30 napisał:

    > ale nie mieszaj tego z AA - bo glupoty pier...........
    > jestes w czarnej dupie uzaleznienia

    Jerzy zanim napadnie Cię nieposkromiona ochota żeby coś na pisać, usiądź, wyluzuj się i wycisz. Odmów sobie modlitwę " O Pogodę Ducha" i zastanów się jeszcze raz czy to po bożemu tak się traktować bliźniego. W taki sposób dajesz świadectwo swojej trzeźwości dzięki AA? Tego uczą Ciebie w AA? Wylewania żółci na drugiego człowieka? Ogarnij się chłopie bo zgryźliwość Cię otumania, złość Cię pochłoną a żółć zalewa Ci rozum.
    Może ja i jestem w czarnej dupie uzależnienia , ale to i tak pozwala mi współczuć Twej niewesołej sytuacji skoro jest w Tobie tyle jadu, na prawdę żal mi Ciebie.
  • thomi73pl 22.07.13, 09:23
    Gratulacje Darku..

    Glownie z powodu dotrzymywania postanowien wobec samego siebie..
    Ja wlasnie wkroczylem w drugie polrocze abstynencji i musze przyznac szczerze, ze juz pare razy
    byłem tak nakręcony różnymi sytuacjami, że jest chetnie przyjąłbym wlaśnie baklofen, byle poczuc sie wlasnie wolnym i od myslenie o piciu i wolnym od nerwow i w ogole wolnym od przymusu nazywania wszystkiego oraz samego siebie..
    Nawet zwierzylem sie chyba o tym juz komus.. i zytalem duzo o baklofenie...
    Niestety musze przyznac, ze mimo zaskakujaco dobrych wiesci o nim ( bo jak to nalogowiec skupilem sie na tych "dobrych wiesciach") nie porafie uwierzyc w te super dzialanie, a juz najbardzien w to, iz moze to w pozytywny sposob podziałac na mnie..
    Tak samo jak nigdy ne wierzylem , ze spotkania zjakas grupa ludzi w jakis rownych odstepach czasu mnie uzdrowia.
    A To jednak kwestia wiary.. jakby nie mowic.. i co by nie mowic to w kazdej terapii ten element wiar musi zaistniec by terapia odniosla skutek..
    I obojetnie czy mowimy..
    .. o terapii witamin C w leczeniu grypy, czy terapii leczenia uzaleznien za pomoca grup wsparcia, tudziez chemii ; to zawsze wystepuje element wiary.., z ktora u nnie ciezko..
    Ale trzymam sie .
    Wiem ze wszystkim moge se uzaleznic i od wszystkiego.., od zarabiania kasy tez.. i to tez na poczatku odwrac uwage od pica i daje tak zwanego kopa czyli motywacje do zycia.., dopoki nie staje sie uzaleznieniem..
    A wiec ..
    Jesli pprzyjmowanie baklofen u daje ci poczucie bezpieczeństwa i wolności od alkoholu to chwała ci za to że dzięki temu utrzymujesz trzezwość gość i jednocześnie czuje się dobrze w tym co robisz..

    To twoja droga.. moze dka mnie nie byla by idealna, a moze dla Ciebie wlasnie najlepsza..
    Powodzenia.

    Pogody ducha.. tej prawdziwej :) ( twojej nie mam namysi powtarzanego sloganu)


    Tomek
    -- osoba
    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html

    docs.google.com/a/gazeta.pl/file/d/0B9OEGQJkYMSeU1pXS1ZDclR5d0U/edit?usp=sharing
  • bananarama-live 22.07.13, 11:03
    Dopóki nie spróbujesz , nie będziesz wiedział jak jest.
  • alkodarek 23.07.13, 10:07
    Dzięki za gratulacje, jednak mój wysiłek był znikomy. W przypadku baclofenu aspektu wiary i pracy nad abstynencją można nie podnosić. Przy skutecznej dawce wszystkie uciążliwości choroby odchodzą w zapomnienie. Jednak daleki jestem od przekonywania kogokolwiek jaka metoda jest dla niego dobra. Ten wybór należy wyłącznie do chorego. Dla mnie najlepszym i najskuteczniejszym sposobem jest baclo, dla innych może być to wiara i siła grupy.
    Ważne aby było skuteczne im pozwalało nam szczęśliwie żyć.

    Pogody Ducha i uśmiechu w duszy....

    Darek.



  • pinderklak 24.07.13, 14:40
    ... wszystko byś tylko na skróty robił.

  • bananarama-live 24.07.13, 21:54
    Co wy się tak czepili. Spokojnie.
    Człowiek, trzeźwy,zadowolony a wy jak hieny .
    Połyka pigułki, okrzepnie w trzeźwości, stopniowo odstawi i będzie miód.
  • aaugustw 30.07.13, 21:55
    alkodarek napisał (do ???):
    > Dzięki za gratulacje...
    ____________________________________________.
    Jakie gratulacje...!? - Moze z okazji twojej "trzezwosci",
    czy "abstynencji" lub kontrolowanego picia...!? ;-)
    Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
    A...
  • alkodarek 30.07.13, 22:06
    aaugustw napisał:

    > alkodarek napisał (do ???):
    > > Dzięki za gratulacje...
    > ____________________________________________.

    Jak nie wiesz do kogo napisałem to lepiej wytrzeźwiej ( nie mylić z abstynencją) .

    > Jakie gratulacje...!? - Moze z okazji twojej "trzezwosci",
    > czy "abstynencji" lub kontrolowanego picia...!? ;-)
    > Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
    > A...

    Jak wytrzeźwiejesz ( nie mylić z abstynencją) to pojmiesz o co chodzi.
  • czlowieek 02.08.13, 12:17
    aaugustw napisał:
    .......
    Takie gratulacje mogl tylko pijany tobie napisac...! ;-)
    > A...
    __________________________

    Dzięki za ocenkę Auguście.
    Niestety nic się nie zmieniasz. Widzę, że nadal jesteś tutaj najmądrzejszy.

    Pozdrowienia
  • aaugustw 02.08.13, 13:10
    czlowieek napisał (do A...):
    > Dzięki za ocenkę Auguście.
    > Niestety nic się nie zmieniasz. Widzę, że nadal jesteś tutaj najmądrzejszy.
    > Pozdrowienia
    _______________________________________.
    To ja dziekuje tobie za tak wspaniala recenzje...!
    Choc nie wiesz jeszcze w ktorym kosciele dzwonia,
    widze ze zaczynasz mnie troche juz rozumiec...!? ;-)
    Pozdrawiam i ja ciebie...
    A...
  • aaugustw 30.07.13, 21:50
    alkodarek napisał:
    > Niniejszym mam przyjemność ogłosić, że wczoraj minął 365 dzień mojego nowego ży
    > cia w wolności od choroby uzależnienia od alkoholu...
    > Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie
    próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę...
    > Wiem w 120%, że jest to efekt przyjmowania baclofenu i zdrowego rozsądku...
    _________________________________________________________________.
    Hmm... - Cos mi tu nie gra...! ;-)
    Po co te przechwalki skoro popija sie dalej...!?
    Czy moze wtedy byc tu mowa o "zdrowym rozsadku"...!?
    Czy moze byc tu mowa o chorobie alkoholowej...!?
    Czy moze byc tu mowa o trzezwosci kogos kto dalej popija...!?
    Czy moze byc tu mowa o jakiejs pewnosci siebie w 120%...!?
    (chyba ze 100% z tego to picie alkoholu, a 20% to glupota autora...!?) ;-)
    A...
  • alkodarek 30.07.13, 22:10
    Auguście, ciągle nic nie rozumiesz. Dobrze jednak, że stawiasz sobie pytania. Szukajcie (pytajcie) a znajdziecie ( odpowiedzi).
  • bananarama-live 31.07.13, 10:06
    Z czym nie zgodzę się NA PEWNO to popijanie kontrolowane .
    Alkoholik powinien mieć szlaban totalny, w przeciwnym razie ,jest to tylko przetrwanie na lekach.
  • alkodarek 31.07.13, 10:46
    Błądzić ludzka rzecz.
  • grazkavita 31.07.13, 11:58
    , a co innego świadomie iść w środek tajfunu, bo przecież wziąłem Baclofen...Ty sobie przed faktem udzielasz przyzwolenia, Ty nie błądzisz, Ty idziesz w nieznane...Nie chcę tego Darku oceniać, ale Ty śiadomie rezygnujesz z abstynencji, a to jak Wiesz ma swoja dynamikę...
  • alkodarek 31.07.13, 13:33
    W zupełności się z Tobą zgadzam, ZERO alkoholu to nieodwołalna zasad ale w przypadku terapii behawioralnej. Jednak zupełnie nie obowiązuje w przypadku baclofenu. Nie mogę też o sobie powiedzieć, że rezygnuję z abstynencji bo nie mam żadnych wewnętrznych ani zewnętrznych przesłanek rozpatrywania tego aspektu mojego życia. W niczym mi nie przeszkadza ani abstynencja ani jej brak. Pomimo braku abstynenckich zachowań ( nie tylko niepicia) , z biegiem czasu nie skłaniam się do spożywania alkoholu wracając w wypracowane latami metody. Ciągle alkohol jest dla mnie substancją obojętną i mógłby zupełnie nie istnieć. Pojęcia żalu po stracie, tęsknocie za utraconym i chęcią nagrody za "trudy życia" są mi zupełnie obce. Baclofen to nie jest ciągłe przekonywanie siebie o niebezpieczeństwie czającym się w truflach, torcie czy wodzie kolońskiej, powodującej konieczność "pracy" nad trzeźwością.
    Baclofen to zupełne uwolnienie od wszystkich obsesji picia i niepicia.

    ps. Nie uczestniczę w terapii ani AA, śmiało możesz mnie oceniać, wszak ta ludzka cecha jest ciężka do opanowania. Mnie zupełnie nie przeszkadza jak ktoś mnie ocenia, wręcz przeciwnie daje mi wskazówki jak jestem postrzegany i czy jest to zgodne z moimi intencjami.
  • bananarama-live 31.07.13, 13:41
    Czy do końca życia masz zamiar brać baclo ?
    Jeśli tak, to jest to kolejne uzależnienie, jeśli nie ,to skąd wiesz jak zareagujesz po odstawieniu?

    Ja nie neguje tego co robisz, tylko to co mówisz - myślisz.
  • alkodarek 31.07.13, 22:23
    bananarama-live napisał:

    > Czy do końca życia masz zamiar brać baclo ?<

    Nie wiem, jest to metoda nowatorska, po roku stosowania mogę stwierdzić, że bardzo skuteczna. Wywraca całe terapeutyczno-aowskie rozumowanie. Neguje większość żelaznych zaleceń i ograniczeń związanych z leczeniem uzależnień.

    > Jeśli tak, to jest to kolejne uzależnienie, <

    Przyjmowanie lekarstwa nie bardzo pasuje do definicji uzależnienia, tym bardziej, że Baclofen stosowany jest od kilkudziesięciu lat i jednoznacznie stwierdzono, że nie uzależnia. Tak też i ja mogę w dowolnym momencie odstawić lekarstwo i nie mam żadnych objawów odstawienia ani wewnętrznego przymusu zażywania. Sprawdziłem tak to działa.

    >jeśli nie ,to skąd wiesz jak zareagujesz po odstawieniu? <

    Tego niestety nie wiem ale po dokonanych próbach wiem, że jest to możliwe. Poza alkoholem pozostaje kwestia komfortu życia. Baclofen nie tylko leczy z uzależnienia ale także stabilizuje stany emocjonalne, uwalnia od wielu obsesji i przywraca racjonalność myślenia. Przy tym nie jest psychotropem, nie zmienia stanu świadomości, nie zamula i nie uzależnia.

    > Ja nie neguje tego co robisz, tylko to co mówisz - myślisz.<

    To Twoje niezbywalne prawo.
  • aaugustw 31.07.13, 22:55
    > bananarama-live napisał (do alkodarka):
    > > Czy do końca życia masz zamiar brać baclo ?<

    alkodarek napisał: > Nie wiem, jest to metoda nowatorska,
    po roku stosowania mogę stwierdzić, że bardzo skuteczna.
    Wywraca całe terapeutyczno-aowskie rozumowanie...
    ________________________________________________.
    Ty jeszcze nie wiesz, ze "wywrociles" do gory nogami cala
    nauke i kilkudziesiecioletnie doswiadczenia realne paru milionow
    dotknietych choroba alkoholikow... - Otrzymasz nagrode Nobla
    z indywidualnego doswiadczenia o tym jak pic i jak zazywac leki
    w sposob kontrolowany...!
    Zapomniales tylko o jednym: Ci prawdziwi alkoholicy, zanim zaprzestali
    picia najpierw wyprobowali na sobie tysiace takich metod o jakich nam
    ty tu piszesz - zuczku...!
    Nikomu z nich nie udala sie ta sztuka.
    (udaje sie to tylko drobnopijoczkom...!) ;-)
    A...
  • bananarama-live 31.07.13, 22:56
    To lek psychoaktywny .

    Trzymaj się.

    Obyś wygrał i przetarł szlak .
  • marakuya 31.07.13, 19:38
    Rzuciłam papierosy farmakologicznie i choć codziennie mogłabym marzyć o paleniu, to nie mam najmniejszej ochoty. Farmakologia jest już za mną, a nawyk palenia wydaje mi się absurdalny.
    Nie wiem, jak mogłam tak żałośnie tkwić w idiotycznym uzależnieniu?
    Nie rozprawiłam się jeszcze z alkoholem, ale to kwestia czasu.
    Dałam sobie czas do września. Potem idę po baclofen.

  • aaugustw 31.07.13, 22:45
    marakuya napisała:
    > ... Dałam sobie czas do września. Potem idę po baclofen.
    _______________________________________________.
    Nie dokonczylas, ze od wrzesnia pojdziesz po baclofen i jak
    pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie...! ;-)
    A...
  • alkodarek 01.08.13, 08:22
    aaugustw napisał:

    > Nie dokonczylas, ze od wrzesnia pojdziesz po baclofen i jak
    > pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie...! ;-)
    > A...

    Auguście, dlaczego znowu kłamiesz? Gdzie napisałem, że piję kontrolowanie, przytocz miejsce w którym piszę, że idę po alkohol ? Udowodnij swoje słowa albo potwierdzi się twoja kłamliwość i będziesz musiał zmienić nick na "kłamca-aaugust-kłamca".
  • bananarama-live 01.08.13, 14:54
    na rzecz jakiejś firmy farmaceutycznej ,która robi baclo ? :-D
  • aaugustw 01.08.13, 18:30
    bananarama-live napisał:
    > ... a moze ty lobbujeszna rzecz jakiejś firmy farmaceutycznej ,która robi baclo ? :-D
    ________________________________________________________.
    To potrafilbym zrozumiec...! ;-)
    Ale obawiam sie, ze on utknal w martwym punkcie i kreci sie dookola
    wlasnego ogona...! :-(
    Przypomnij sobie ile to my - alkoholicy probowali przeroznych sztuczek,
    aby udowodnic sobie i swiatu, ze jednak potrafimy kontrolowanie pic...!
    Ja, np. probowalem pic slabsze alkohole rozcienczone z Cola, Pepsi, itp.
    Takie picie konczylem zazwyczaj piciem z gwinta...! :-(
    Albo idac na wesela, zabawy, etc. najpierw pilem tlusty rosol, aby umiec
    wiecej wypic od innych... - Niestety nazajutrz nigdy nie dowiedzialem sie tego...! :-(
    Albo: postanowilem nie pic na pusty zoladek, albo tylko wypijac dwa piwa,
    albo kieliszki przechylac co pol godziny, albo zazywac przedtem aspiryne,
    albo troche octu, albo nie mieszac alkoholi, albo, albo, albo...!
    Ale nigdy nie pomyslalem powaznie o tym, ze ja jestem dotkniety
    choroba alkoholowa, tak mocno trzymalem sie tego zdradliwego "przyjaciela",
    ze musialo uplynac wiele lat cierpienia i szkod wyrzadzonych sobie i innym
    zanim znalazlem sie na dnie, z ktorego w ostatniej chwili udalo mi sie odbic...
    A...
  • aaugustw 01.08.13, 18:10
    alkodarek napisał (do A...):
    > Auguście, dlaczego znowu kłamiesz? Gdzie napisałem, że piję kontrolowanie,
    przytocz miejsce... Udowodnij swoje słowa albo potwierdzi się twoja kłamliwość
    i będziesz musiał zmienić nick na "kłamca-aaugust-kłamca".
    ______________________________________________________________.
    Zaczyna byc niedobrze z toba alkodarku... - Mam nadzieje ze to tylko slonce,
    a nie sprawa tego diabelskiego Baclofenu...(!?) :-(
    Chciales zebym to udowodnil, wiec przytaczam z tego tylko watku jeden twoj wpis:
    "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem
    różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem,
    popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów..."
    Czyli: Kontrolowane picie alkoholu, przy kontrolowanym spozywaniu Baclo...! ;-)
    A...
    Ps. Nie nazwe cie klamca... - Ty tracisz rozum...! :-(
  • bananarama-live 01.08.13, 20:22
    Dla mnie to też trochę dziwne, ale może ja się nie znam?

    Na pewno w lepszy nastrój mnie wprawia myśl, ze to wszystko zawdzięczam sobie, a nie farmacji, chociaż nie tak do końca, bo podtrzymanie biorę tz minimalna dawkę /depralin./
    Chyba nie jestem jeszcze gotowy ,żeby odstawić całkowicie
    Mam dobrego wracza, który mówi - "spokojnie, gdzie mi się spieszy tak z tym odstawianiem"
    Sam zmniejszyłem do takiej dawki, bo chciałbym uwolnic się całkowicie od wszelkich mózgowców
    Zobaczymy, może w przyszłym roku :-) .
  • alkodarek 01.08.13, 20:53
    aaugustw napisał:

    > Zaczyna byc niedobrze z toba alkodarku... - Mam nadzieje ze to tylko slonce,
    > a nie sprawa tego diabelskiego Baclofenu...(!?) :-(
    > Chciales zebym to udowodnil, wiec przytaczam z tego tylko watku jeden twoj wpis
    > :
    > "Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem
    > różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem,
    > popijałem golonkę schłodzonym Primatorem. Żadnych nawrotów..."
    > Czyli: Kontrolowane picie alkoholu, przy kontrolowanym spozywaniu Baclo...! ;-)
    > A...
    > Ps. Nie nazwe cie klamca... - Ty tracisz rozum...! :-(

    Ponieważ Twój post brzmiał:
    aaugustw napisał:
    ...>jak pisze alkodarek - po alkohol, aby napic sie kontrolowanie..<

    Widzisz w przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojego postu słowa "kontrolowane picie" ?

    Przytocz mi moje słowa gdzie używam sformułowania " piję kontrolowanie" , to potwierdzisz swoją prawdomówność, jeśli tego nie zrobisz pozostaniesz kłamcą.

    Gdzie ten dowód ???

    Nie mam obsesji alkoholowej konfrontującej każde zachowanie jako około alkoholowe. Widocznie Ty wszędzie widzisz alkohol, skoro odczytujesz sformułowania których nie ma i ciągle tkwisz w terapeutyczno-aowskiej semantyce.
  • aaugustw 01.08.13, 21:10
    alkodarek napisał:
    > Widzisz w przytoczonym przez Ciebie cytacie z mojego postu słowa
    "kontrolowane picie" ?
    ________________________________________________________.
    Biedny ty musiales byc na tej terapii i mityngu AA, skoro nie wiesz co
    to jest choroba alkoholowa...! :-(
    Przypomniales mi tym Beke, ktory takze wyladowal jakims cudem na
    terapii alkoholowej i po co wam to bylo...!?
    A...
  • alkodarek 01.08.13, 22:56
    Jak zwykle brak Ci odwagi, żeby przyznać się do manipulacji za pomocą kłamstwa. Teraz odwracasz kota ogonem.To takie alkoholikowe. Smutne.
  • aaugustw 02.08.13, 13:03
    alkodarek napisał (do A...):
    > Jak zwykle brak Ci odwagi, żeby przyznać się do manipulacji za pomocą kłamstwa.
    > Teraz odwracasz kota ogonem.To takie alkoholikowe. Smutne.
    ______________________________________________________________.
    Smutnym jest to, ze ty nie wiesz, ze choroba alkoholowa cechuje sie tym,
    ze nie ma w niej miejsca na kontrolowane picie, tak jak ty to robisz...!
    Do tego nie potrzebna jest mi odwaga, lecz tylko troche oleju w glowie,
    ktory przydalby sie pilnie tobie aby to zrozumiec i przyznac racje...!
    A...
  • alkodarek 02.08.13, 13:08
    Nie będę się powtarzał, więc zapoznaj się z moim poglądem na ten temat:
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,145721522,146144839,Re_Co_innego_jest_przypadkowo_zejs_zdrogi.html
  • aaugustw 02.08.13, 13:13
    alkodarek napisał:
    > Nie będę się powtarzał, więc zapoznaj się z moim poglądem na ten temat:
    ........
    ______________________________________________________________.
    Nie wiem jaki tobie poasujacy swoj tekst znowu przytaczasz, mnie wystarcza to:
    (cyt. twoje slowa):
    "...Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałem różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem, popijałem golonkę schłodzonym..."
    A...
  • alkodarek 02.08.13, 14:29
    aaugustw napisał:


    > Nie wiem jaki tobie poasujacy swoj tekst znowu przytaczasz, mnie wystarcza to:
    > (cyt. twoje slowa):
    > "...Nie napiszę, że to było 365 dni abstynencji ponieważ w tym czasie próbowałe
    > m różnych win na festiwalu serów i wina na Węgrzech, wznosiłem toasty szampanem
    > , popijałem golonkę schłodzonym..."
    > A...
    No i gdzie tu słowa "kontrolowane picie" ?
    Wiem Auguście, o tym własnie piszę, masz obsesję alkoholową i widzisz tylko alkohol. Nie zauważasz co piszę nt. mojego stosunku do alkoholu, a to jest dowód wyzwolenia z choroby.
    Jeśli ciągle krążysz wokół picia i nie picia, to oznacza silny związek z alkoholem. Nie jest ważne czy pro- czy anty- alkoholowy, relacja jednak nie ustaje. Dlatego nie rozpatruję abstynencji jako stanu koniecznego, picia kontrolowanego jako marzenia, alkoholu jako wroga lub przyjaciela. Alkohol stał się dla mnie płynem emocjonalnie obojętnym. Dlatego nie używam w stosunku do siebie, wbrew temu co piszesz, pojęcia picia kontrolowanego. Kontrolować picie musi ten kto może stracić kontrolę nad ilością wypijanego alkoholu. Mnie to już nie dotyczy bo nic mnie nie popycha do kolejnego piwa. Tak jak nie rozpatruję utraty kontroli nad ilością kompotu wypijanego do obiadu. Tak to u mnie działa i nic na to nie poradzisz.
  • bananarama-live 02.08.13, 14:53
    Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro to taki cudowny lek, dlaczego tylko Ty o nim piszesz?

    Przez to forum przewinęło się multum ludzi i nikt na to nie wpadł - dlaczego?

    Skoro to taki cud lek, powinni o nim nagłośnić, a nie tylko Tobie go dają :-)

    Sprzedaż tego, to wielki biznes, skoro jest taki dobry.

    Cos mi tu nie pasuje.

    To że lek działa na psyche i dobrze działa to wiem, ale nadal będę się upierał,że nie leczy.

    Pozwala przetrwać i tyle / chyba sie powtarzam/
  • alkodarek 02.08.13, 15:32
    bananarama-live napisał:

    > Mnie zastanawia tylko jedno. Skoro to taki cudowny lek, dlaczego tylko Ty o nim piszesz?
    > Przez to forum przewinęło się multum ludzi i nikt na to nie wpadł - dlaczego?<

    Ponieważ jestem konsekwentny i nie daję się zakrzyczeć Augustom. Takie powziąłem postanowienie i z racji cierpień jakich doznałem w trakcie choroby, beznadziei po kilku latach nieudanych prób z terapiami i AA, udało mi się wyzwolić z obsesji alkoholowej.
    Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów. Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety skoro można bez tego szczęśliwe żyć? Byli tacy co próbowali ale Augusty skutecznie pacyfikują wolnomyślicielstwo, dla nich istniej tylko jeden sposób - AA über alles.

    > Skoro to taki cud lek, powinni o nim nagłośnić, a nie tylko Tobie go dają :-)<

    Kto "powinni" ? Karpie nie głosują za przyśpieszeniem Świąt Bożego Narodzenia.

    > Sprzedaż tego, to wielki biznes, skoro jest taki dobry.<
    Etopiryny lepszy. Jest trzy razy droższa od baclofenu. Gdzie widzisz wielki biznes?

    > Cos mi tu nie pasuje.
    > To że lek działa na psyche i dobrze działa to wiem, ale nadal będę się upierał, że nie leczy.
    > Pozwala przetrwać i tyle / chyba sie powtarzam/ <

    Jeśli uwolnienie od obsesji alkoholowej, zanikiem głodów alkoholowych, zanik relacji z alkoholem, przywrócenie kontroli nad życiem oraz poczucie wolności nazywasz przetrwaniem to niech tak Ci będzie. Daje "przetrwywać" jak cholera :D

    ps. Już setki tysięcy ludzi na świecie uwolniła się od uzależnień dzięki baclofenowi. Codziennie przybywają kolejni.
  • bananarama-live 02.08.13, 15:39
    www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/swiat/1280493-pigulka-na-alkoholizm.html
    Ja wszystko rozumiem, mam tylko obawy, czy po odstawieniu, nie wróci zmora.
  • bananarama-live 02.08.13, 15:46
    Z nikotyną i alkiem "dałem radę" / w " " bo do końca nigdy nie wiesz jak będzie/ bez wspomagaczy.
    Jeśli nie dałbym rady, na pewno spróbowałbym baclo.
    Ważny jest sam fakt niepicia. Na mądrość przyjdzie czas, o ile przyjdzie ;]
  • zdzislaw50 02.08.13, 16:33
    bananarama-live napisał:

    > rel="nofollow">www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/swiat/1280493-pigulka-na-alkoholizm.html
    > Ja wszystko rozumiem, mam tylko obawy, czy po odstawieniu, nie wróci zmora

    bananarama-live, przecież Ty nie pijesz dzięki pracy nad sobą, to co Cie interesuje odstawienie baclofenu? Pozdrawiam :)
  • aaugustw 02.08.13, 17:35
    zdzislaw50 napisał (do bananarama-live):
    > bananarama-live, przecież Ty nie pijesz dzięki pracy nad sobą, to co Cie interesuje odstawienie baclofenu? Pozdrawiam :)
    ________________________________________________________________.
    Zdzislawie, co Cie interesuja zaciekawienia Bananaramy... - Ksiazke piszesz...!?
    A...
  • bananarama-live 02.08.13, 18:44
    Tygrysie krewetki :-)

    Trzeba by sie kiedyś spotkać Panowie :-)
  • zdzislaw50 02.08.13, 22:17
    Przecież nie do ciebie pisze august, co sie wpierniczasz?
  • bananarama-live 03.08.13, 05:48
    No i jak Was nie lubić ? :-]
  • aaugustw 03.08.13, 10:55
    zdzislaw50 napisał:
    > Przecież nie do ciebie pisze august, co sie wpierniczasz?
    ______________________________________________.
    Przeciez Banana nie do ciebie pisal, co sie wpierniczasz..?
    A...
  • zdzislaw50 03.08.13, 14:20
    alkodarek napisał (do bananarama-live):
    > ... Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? (o baclofenie - moj przyp.)
    Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów.
    Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety...
    To sie tyczy nie tylko baclofenu
  • aaugustw 03.08.13, 14:30
    zdzislaw50 napisał:
    > alkodarek napisał (do bananarama-live):
    > > ... Dlaczego inni nie próbują o tym pisać? (o baclofenie - moj przyp.)
    > Odpowiedź jest prosta: jazgot aa-talibów skutecznie zniechęca do wpisów.
    > Po co się narażać na obraźliwe teksty i epitety...
    > To sie tyczy nie tylko baclofenu
    _______________________________________________________.
    Maamo, oni mnie obrazaja, wiec podieram sie "alko-baclo-fenem"...! :-(
    A... ;-)
  • jerzy30 06.08.13, 14:13
    alkodarek jest w zalobie bo jego guru po latach cpania bancoflenu zacpal sie na smierc
  • jerzy30 06.08.13, 14:14
    tak dziala bancoflen
    a ze alkodarek chce miec na sumieniu innych pijacych - jego sprawa ze reklamuje niesprawdzony lek
  • bananarama-live 06.08.13, 20:34
    Trzeba być kompletnym idiotą,żeby leczyć się po forumowej lekturze.

    Jest to pewna informacja i tyle.

    Kto co z nią zrobi, jego sprawa.
  • jerzy30 07.08.13, 08:33
    uwieza i zaczna sie leczyc - bancoflenem
    i to jest grozne - ktos zacznie spac ten bancoflen i zejdzie smiertelnie - z powodu chociazby interakcji lekow -

    alko sie nie leczy

    chla gorzale i lyka bancoflen by nie chlac - jakas paranoja [tak pomaga ten bancoflen ze trzeba sie od czasu do czasu nachlac]
  • alkodarek 07.08.13, 10:35
    banana, lepiej być zdrowym cieszącym się z życia kompletnym idiotą, niż zalanym żółcią, zakompleksionym aa-talibem.
    Lepiej cieszyć się swoim życiem zamiast krążyć całe życie koło gorzały, rozpamiętywać "oj ciężko to było, na dnie byłem, ale się odbiłem" i tak w kółko całymi latami na mitingach, zlotach, forach.

    Całe szczęście lekarze znający skuteczność baclofenu nie są tak konserwatywni w myśleniu jak Ty, ciężko ich nazwać "kompletnymi idiotami" .

    ps. Dzisiaj jest 389 dni w wolności od obsesji picia i niepicia. Bez terapii, terapeutów , AA.
    Najważniejsze, że już nie jestem bezsilny wobec alkoholu i przywróciłem kontrolę nad własnym życiem. Luzik.
  • bananarama-live 07.08.13, 11:11
    Nie zrozumiałeś mnie.
    Chodzi o to ,że ja nie wchodzę na forum, czytam i lecę do apteki , bo Goździkowej pomogło
    Takie sprawy omawiam z lekarzem, powiem więcej, z dwoma - bo jeden z nich moze mieć gorszy dzień.
    Nie twierdzę ,że baclo jest fe, ale jezeli miałbym go łykać, to po konsultacji i pod kontrolą, a nie - bo na forum pisali .....

    Pozdrawiam
  • e4ska 07.08.13, 11:20
    Ba, ty przecież cały czas jedziesz na prawdziwych psychotropach, tak przynajmniej piszesz i pisałeś. Z iloma lekarzami konsultowałeś przepisane ci psychotropy, jakieś tam poprawiacze nastroju, pigułeczki szczęścia? W ogóle przyjmujesz rozmaite leki, bo też o tym pisałeś. Ciekawe, ile tego było w twoim dochodzeniu do trzeźwości? No a ja, bez terapii i AA, W OGÓLE nie biorę lekarstw żadnych, ja nawet witamin nie biorę ani suplementów diety, nic!

    W dodatku aktywność twoją hamuje strach przed zapiciem, ot, stąd pretensje do zlocistów motocyklowych...

    Oczywiście, należy z wielką ostrożnością podchodzić do forumowych porad. Dzięki tej ostrożności nigdy nie uczestniczyłam w terapiach, mityngach, żaden psychiatra leków mi nie przepisywał, esperalu nie wszywałam. Dla takich osób jak ja jedynym wspomagaczem mógłby być baclofen. Ale myślę, że teraz nawet baclofen nie będzie mi potrzebny, oby tak było zawsze i do przodu :-)))
  • bananarama-live 07.08.13, 11:38
    Przyjmowanie leków psychoaktywnych ,łączę tylko w pewnym stopniu z wychodzeniem z nałogu.
    Nie były przepisane z tego powodu. One tylko pomogły mi przy okazji.
    Przepisanie ich konsultowałem z 2 lekarzami.
    Odstawiłem natychmiast, jak tylko to było możliwe.
    Prosiłem lekarza o odstawienie wczesniej, ale jeżeli terapia ma przynieść porzadany efekt, takie leki bierze się określony czas minimalny.
    Drwisz z tego typu leków, bo nigdy nie musiałaś zażywać - zmienisz zdanie jak przyjdzie na ciebie czas, a ten przychodzi w nieoczekiwanym momencie.
  • bananarama-live 07.08.13, 11:46
    Na zapalenie, zazywasz antybiotyki, na katar krople, na problemy z układem nerwowym ,leki psychoaktywne.

    Amen
  • alkodarek 07.08.13, 11:56
    Jak najbardziej jest to zrozumiałe i naturalne. Dla normalnego człowieka.
  • jerzy30 07.08.13, 15:06
    i caly ten czas jestem w tej branzy i w AA i terapeutow
    nie cpalem lekow na niepicie
  • bananarama-live 07.08.13, 17:04
    ... szkoda czasu na siedzenie 3 godziny i słuchanie w kółko tego samego.
    Wolę zrobić lota nad jezioro i posłuchać ptaków.
  • jerzy30 09.08.13, 18:48
    bylem rok temu po roku przerwy - mityngi mam w domu stale - zona teraeutka i chodze raz na miesiac na profesjonalna terapie - by obgadac problemy - ale jak mnie przypili jak bylo kilka lat temu to wale na mityngi AA - to dziala - nawet jak przynudzaja bo sobie mozna przypomniec stare czasy - banana - trzymaj sie w tzrezwosci a zobaczysz jak ci pyknie 20 lat
  • alkodarek 07.08.13, 19:29
    jerzy30 napisał:

    > i caly ten czas jestem w tej branzy i w AA i terapeutow
    > nie cpalem lekow na niepicie

    Brawo, już biegnę stawiać serię pomników Purus Georgius - Bibitor Anonymous Congruens !

    ps.
    ... w branży, hmm dobrze, że nie muszę tkwić w branży, tylko iść do przodu i żyć swoim życiem.
  • aaugustw 07.08.13, 19:50
    alkodarek napisał (do jerzy30):
    > ... w branży, hmm dobrze, że nie muszę tkwić w branży, tylko iść do przodu i żyć swoim życiem.
    ___________________________________________________________.
    Alez alkodarku to widac, ze ty zyjesz wlasnym zyciem i idziesz naprzod...
    Moja sugestia dla ciebie: Zapytaj raz siebie, w ktorym ty kierunku idziesz!
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 20:04
    Nie pytam szczęścia czy w dobrym kierunku podążam.
  • aaugustw 07.08.13, 20:30
    alkodarek napisał:
    > Nie pytam szczęścia czy w dobrym kierunku podążam.
    _____________________________________________.
    Wiec pozostaje ci dalej isc slepo naprzod, wg. motta:
    "Szczescie to dobre zdrowie i krotka pamiec...!"
    A...
  • jerzy30 12.08.13, 09:16
    belkot alkodarku

    mnie pomnik niepotzrebny - ty zas tworzysz nowy ruch trzezwosciowy "bancoflenowcow"
  • alkodarek 12.08.13, 09:35
    jerzy30 napisał:

    > belkot alkodarku<

    Pochwałę Twojej postawy nazywasz bełkotem????
  • aaugustw 07.08.13, 15:23
    bananarama-live napisał:
    > Przyjmowanie leków psychoaktywnych ,łączę tylko w pewnym stopniu z
    wychodzeniem z nałogu...
    ____________________________________________.
    Nie tlumacz sie... - Nie umiesz inaczej i to wszystko...!
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 16:47
    Pierdolisz auguście :-D
  • aaugustw 07.08.13, 17:14
    bananarama-live napisał:
    > Pierdolisz auguście :-D
    ____________________.
    No to juz jest inny banana
    A... ;-)
  • bananarama-live 07.08.13, 17:20
    Jestem naturalny

    Blllllleeeeee

    Prochy mi przewróciły we łbie, ale przynajmniej nie chlam

    ble bleeeee,bleeee, srutututu ,blle
  • aaugustw 07.08.13, 15:20
    e4ska napisała:
    > ... Oczywiście, należy z wielką ostrożnością podchodzić do forumowych porad. Dzięki
    > tej ostrożności nigdy nie uczestniczyłam w terapiach, mityngach, żaden psychia
    > tra leków mi nie przepisywał, esperalu nie wszywałam. Dla takich osób jak ja je
    > dynym wspomagaczem mógłby być baclofen. Ale myślę, że teraz nawet baclofen nie
    > będzie mi potrzebny, oby tak było zawsze i do przodu :-)))
    _____________________________________________.
    Zapomnialas dodac pomoc, jako daje Ci tu uczestnictwo
    na tym Forum, ktore jest niczym innym jak dzieleniem
    sie swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja - jak w AA...! ;-)))
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 11:29
    Na mitingi nie chodzę i nie chodziłem - to nie mój klimat.
    Na terapię chodziłem przez 2 lata, bardzo chętnie zresztą. 3x w tygodniu Opusciłem może 2-3 spotkania :] w ciągu tych 2 lat
    Chodziłem z ciekawości ,zeby zobaczyć jak to wygląda u innych, na jakim etapie ja jestem, co mogę zrobić Cała terapia nie powaliła mnie na kolana, ale trochę skorzystałem.
    Pomogła w tym sensie, że narzuciłem sobie w ten sposób jakiś obowiązek, obowiązek uczestniczenia , a co za tym idzie ,bycie trzeźwym.
    Terapeutki klepią z książki - trochę lipa,ale skąd ma taka młódka /20kilka lat/ miec doświadczenie w tym wieku.
  • aaugustw 07.08.13, 15:22
    bananarama-live napisał:
    > Na mitingi nie chodzę i nie chodziłem - to nie mój klimat..
    ________________________________________________.
    Bo znalazles zastepstwo tutaj, na tym Forum... - Ale tuitaj
    bedziesz tylko abstynentem...! - Dlaczego? - Nie bede tego
    pisal. Nie zrozumiesz...!.
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 11:55
    Oczywiście, że mogłem tak to odebrać i odebrałem, ponieważ nie rozpatruję dochodzących do mnie informacji zero-jedynkowo. Celowo napisałem posta "bez zrozumienia" , ponieważ stanowisko, które zająłeś i wyraziłeś było intencjonalne. Zaskoczyła mnie taka wypowiedź z Twojej stron, ponieważ zwykle wykazywałeś zrównoważone podejście do wszelkich wypowiedzi, odpowiedzi na tę kwestię odpowiedzi nie oczekuję. Jeśli chcesz, zapytaj siebie.
  • bananarama-live 07.08.13, 12:17
    Na wszelki wypadek, wszystko dzielę prze 2

    ;]
  • aaugustw 07.08.13, 15:30
    bananarama-live napisał:
    > Na wszelki wypadek, wszystko dzielę prze 2
    ____________________________________.
    Na dwoje babcia wrozyla...!
    I nigdy nie bedziesz w pelni soba...! :-(
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 16:52
    Srutututu - nie chce mi sie z Tobą gadać :-P

    Pozdrawiam
  • aaugustw 07.08.13, 17:16
    bananarama-live napisał:
    > Srutututu - nie chce mi sie z Tobą gadać :-P
    ______________________.
    Widze, ze sie rozkreciles...!
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 17:21
    Jutro jadę nad morze, to i humor dopisuje .
  • aaugustw 07.08.13, 15:29
    alkodarek napisał:
    > ... Już setki tysięcy ludzi na świecie uwolniła się od uzależnień dzięki baclofenowi. Codziennie przybywają kolejni.
    ____________________________________.
    Nie odpisales mi skad wziales to klamstwo...! :-(
    A... ;-)
  • alkodarek 07.08.13, 09:58
    Trwaj dalej w swojej ciemnocie i wylewaj żale gdzie popadnie. Twoja żółć nie pomoże żadnemu choremu bo nie niesie nic poza negatywnymi emocjami.Jurku, zamieniłeś gorzałę na żółć. Smaczniejsza?
  • jerzy30 07.08.13, 15:04
    nawet twoje chamstwo w slowach - swiadczysz wylacznie o swojej kulturze i obyciu - poza tez kasowaniem postow [taka byla w PRL organizacja] - powodzenia w cpaniu balcoflenu i popijaniu gorzala
  • e4ska 07.08.13, 11:44
    Cóż, Jerzy, masz rację. Oficjalnie "twórca leczenia baclofenem" zmarł na zawał i był trzeźwy, znaczy - nie wykryto promili, ale my, pijaki, wiemy swoje! Tak jest, Jerzy! Tak jest!

    Tak jest! również w przypadku aowców. Ileż to razy oglądamy na portalach pijackich palące się on-line świeczki! Ileż to razy czytamy smutne infa zwrotne, że oto kolejny aowiec udał się na wieczny mityng! Niby to zmarło się wyterapeutyzowanemu aowcowi na zawał, na udar czy na raka... Ale ja wiem swoje, że oto zamityngował się kolejny pijak na śmierć!

    Albo weźmy oto naszego Augusta, oby żył wiecznie! mimo i wszak pisał August gdzieś, że mityngi doprowadziły go do stanu przykrego, zagnały do szpitala. Niby to powody były jakieś inne, ale cóż - pijaki wiedzą swoje. Jaka tam choroba naturalna... Jeden choruje od baclofenu, drugi od mityngowania.

    Cóż, raz kozie śmierć - byle bez promili było, choć to już nie ma dla zaćpanych i zamityngowanych większego znaczenia...

    Amen!!!
  • alkodarek 07.08.13, 13:41
    eska, nie ma sensu tracić czasu na polemikę, Jerzy i August na wszystko mają jedną odpowiedź: "AA-akbar" a kto nie z nami temu łeb odrzynamy.
  • bananarama-live 07.08.13, 15:01
    Na forach tak jest.
    Mam tego świadomość, dlatego staram się być neutralny :]
  • aaugustw 07.08.13, 15:34
    bananarama-live napisał:
    > Na forach tak jest.
    > Mam tego świadomość, dlatego staram się być neutralny :]
    ____________________.
    Grzeczny chlopczyk...!
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 16:48
    kawał kreta :-)
  • jerzy30 07.08.13, 15:08
    nie ublizaj AA bo nawet do piet im nie dorastasz
  • alkodarek 07.08.13, 15:26
    Ludzi podążających drogą wytyczoną przez Billa W. bardzo szanuję i cenię za dojrzałość. Inaczej jest z aa-libami, którzy przynoszą wstyd temu ruchowi, podciągając swoje żałosne zachowanie, agresję do drugiego człowieka i zwykłe chamstwo nazywając siebie aowcami. Do Twojego modelu nawet nie aspiruję, wolę żyć w szczęściu niż pluć jadem. Niczego poza żółcią nie wnosisz do tego forum.
    Puste, chamskie wpisy świadczą o Tobie a nie o mnie.
  • aaugustw 07.08.13, 16:10
    alkodarek napisał:
    > Ludzi podążających drogą wytyczoną przez Billa W. bardzo szanuję i cenię za
    dojrzałość. Inaczej jest z aa-libami, którzy przynoszą wstyd temu ruchowi...
    _____________________________________________________________.
    Udajesz medrca patrzacego szkielkiem i sercem, a do AA nie chodzisz, skad
    wiec mozesz wiedziec jaka jest ta droga Billa i kto za tym sie kryje...(!?).
    A...
    Ps. Zaloze sie, ze nauczyles sie tego slowa; "aa-libami" wsrod takich "odpadkow",
    jak robia to niektorzy nieudacznicy w poczatkach swojej drogi w AA mowiac o
    Al-Anonkach; "piranie" lub "alkomatki" i zmieniaja sobie zycie i zony na nowe...
  • alkodarek 07.08.13, 17:05
    aaugustw napisał:

    > Udajesz medrca patrzacego szkielkiem i sercem, a do AA nie chodzisz, skad
    > wiec mozesz wiedziec jaka jest ta droga Billa i kto za tym sie kryje...(!?).
    > A...

    W mitingach uczestniczyłem siedem lat. Bardzo dużo otrzymałem od przyjaciół z różnych grup. Wspaniali ludzie z AA do dzisiaj są moimi przyjaciółmi, cenię ich przyjaźń ponieważ wiem, że na nich się nie zawiodę. Moim najlepszym przyjacielem jest dzisiaj mój były sponsor będący w Ruchu ponad 20 lat. Z jego ust nie padły by nigdy takie epitety jakimi szafujesz Ty i Jerzy, obcy jest mu brak tolerancji i empatii w stosunku do drugiego człowieka. Tym się właśnie Panowie różnicie od moich przyjaciół z AA.

    > Ps. Zaloze sie, ze nauczyles sie tego slowa; "aa-libami" wsrod takich "odpadkow
    > ",jak robia to niektorzy nieudacznicy w poczatkach swojej drogi w AA mowiac o
    > Al-Anonkach; "piranie" lub "alkomatki" ...
    > .


    Kolejna, Auguście, kiepska manipulacja przyszywania mi łatki:

    - Nie znalazłem nikogo kto użył neologizmu "aa-libowie".

    - nie używam przytoczonych przez Ciebie epitetów w stosunku do współuzależnionych.

    > i zmieniaja sobie zycie i zony na nowe..<

    ... zabrzmiała nuta nostalgii i zazdrości ...


    ps. Mój przyjaciel z AA nidy w stosunku do drugiego człowieka nie użyłby sformułowania" odpadek" - pojmujesz różnicę ???
  • aaugustw 07.08.13, 17:24
    alkodarek napisał:
    > W mitingach uczestniczyłem siedem lat. Bardzo dużo otrzymałem od przyjaciół z r
    > óżnych grup. Wspaniali ludzie z AA do dzisiaj są moimi przyjaciółmi, cenię ich
    > przyjaźń ponieważ wiem, że na nich się nie zawiodę. Moim najlepszym przyjaciele
    > m jest dzisiaj mój były sponsor będący w Ruchu ponad 20 lat. Z jego ust nie pad
    > ły by nigdy takie epitety jakimi szafujesz Ty i Jerzy...
    ______________________________________________________________.
    Moze to wlasnie dlatego zaczales brac baclofen majac takiego sponsora, ktory
    nigdy nie potrafil ci zwrocic uwagi na niebezpieczenstwa uzaleznienia sie od innej
    chemii...(!?).
    Aowiec, ktory polknal ten haczyk rozwoju duchowego, nigdy juz z tej drogi nie
    zawroci i bedzie za darmo sluzyl innym tak, jak to jemu za darmo przekazano...!
    A...
  • bananarama-live 07.08.13, 17:29
    Po 700km jazdy motocyklem, wszystko się plącze, język, nogi,zęby. Jestes jak na haju

    Wtedy - leżaczek,herbatka i spisz jak dziecko.
  • aaugustw 07.08.13, 17:33
    bananarama-live napisał:
    > Po 700km jazdy motocyklem, wszystko się plącze, język, nogi,zęby. Jestes jak na
    > haju
    > Wtedy - leżaczek,herbatka i spisz jak dziecko.
    _________________________________.
    Udanych wczasow i spania, c.d. zycze...! ;-)
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 18:19
    Masz rację Auguście, nie potrafił postawić na swoim, nie przedłożył swojego ja nad człowieka, którego spotkał. Dobrze mówisz, był miękki i dopuścił możliwość zrozumienia bliźniego.
    Tak serio.
    Sponsor musi mieć życiową mądrość a nie pisać forumowe frazesy, mitingowe komunały o rozwoju duchowym ( nie mając pojęcia co to jest), złote myśli w stylu- " trzeźwość nie myląc z abstynencją" i podobe jałowe slogany, Auguście.
    Służba to nie kwilenie w ośrodkach odwykowych, błyszczenie "świadectwem" na otwartych mitingach . To pokora i empatia. To zrozumienie i bezwarunkowa chęć pomocy dla chcących jej i dla tych nie chcących pomocy w chorobie.
    Możesz nadal szukać poklasku tu i ówdzie ale z tej mąki chleba nie będzie.
  • bananarama-live 07.08.13, 18:34
    te wszystkie pierdy, też mnie denerwują.
    m/in z tego powodu nie chodzę na mitingi.

    Ale z drugiej strony, jak przekonac alkoholika do niepicia. Trzeba mu pięknie nawkładać do głowy - części udaje się, pomaga.
  • aaugustw 07.08.13, 18:57
    alkodarek napisał:
    > Masz rację Auguście, nie potrafił postawić na swoim...
    > ... Sponsor musi mieć życiową mądrość a nie pisać forumowe frazesy, mitingowe kom
    > unały o rozwoju duchowym ( nie mając pojęcia co to jest), złote myśli w stylu-
    > " trzeźwość nie myląc z abstynencją" i podobe jałowe slogany, Auguście.
    > Służba to... pokora i empatia. To zrozumienie i bezwarunkowa chęć pomo
    > cy dla chcących jej i dla tych nie chcących pomocy w chorobie.
    > Możesz nadal szukać poklasku tu i ówdzie ale z tej mąki chleba nie będzie.
    ______________________________________________________________.
    No i sam widzisz Sponsor musi miec "jaja" i doswiadczenie zyciowe...
    On ciebie rozumial i ja ciebie rozumiem, ze ty nie potrafisz inaczej, jak tylko
    uzaleznionym zyc dalej od baclofenu i chwalic nam sie tutej o swoim
    kontrolowanym piciu drobnopijoczka i jak to dzielnie zatrzymales swoj
    "alkoholizm"...! - Co ten biedak mial zrobic z takim drugim biedakiem...(!?).
    Z dwoch nieszczesc nie powstaje jedno szczescie...
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 19:12
    Auguście, żal mi Ciebie, po tylu latach nadal tkwisz w wyimaginowanym, nieistniejącym świecie. Co mi do tego? Żyj w swojej nirwanie , nikomu ni pomagasz i raczej nikomu nie powinieneś zaszkodzić.
  • aaugustw 07.08.13, 19:46
    alkodarek napisał:
    > Auguście, żal mi Ciebie...
    _____________________.
    Wiem, ze masz Problem...!
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 20:02
    Nie, tylko współodczuwanie nieszczęścia bliźniego, nie robię z tego osobistego problemu.
  • aaugustw 07.08.13, 20:26
    alkodarek napisał:
    > Nie, tylko współodczuwanie nieszczęścia bliźniego, nie robię z tego osobistego
    > problemu.
    ________________________________________________________.
    Tak ci sie moze i wydaje ale Prawda jest taka, ze "współodczuwanie"
    nalezy do jednych z najgorszych i najglupszych metod "uzdrawiajacego"...!
    Ale nie zaskoczyles mnie tym... (tym bardziej, jak sie mialo takiego sponsora)
    A...
  • alkodarek 08.08.13, 12:47
    Współodczuwanie nie jest metodą, jest stanem emocjonalny. Emocje odczuwam a nie czynię z nich narzędzi, ponieważ sprowadzanie emocji do roli narzędzi nie jest niczym innym jak manipulowaniem sobą ( żeby nie pić) innymi ( dla własnych , czasami dziwnych, korzyści).
    Takie "sterapeutyzowane" ego wewnętrznego świata podporządkowujące świat zewnętrzny w celu utrzymania abstynencji.
    Moim celem jest dążenie do szczęśliwego życia i niesienie szczęścia bliskim, nie rozpatruję niczego z pozycji piję/nie piję tylko dobre/złe. Nie patrzę, Augście , na świat przez pryzmat alkoholu lub jego braku. Pozbyłem się tej subtelnej więzi podtrzymywanej przez różne terapie i AA. Chyba, że na mitingi chodzi się wymieniać znaczkami a nie mówić i rozważać aspekty życia związane z chorobą alkoholową i wszechobecnością alkoholu.

    Ciebie, Auguście, nie da się zaskoczyć, ponieważ jesteś kreatorem świata w którym żyjesz i widzisz wyłącznie to stworzysz. Stwórca jest wszechwiedzący i nieomylny w swoim absolucie.
  • aaugustw 08.08.13, 15:15
    alkodarek napisał:
    > Współodczuwanie nie jest metodą, jest stanem emocjonalny. Emocje odczuwam a nie
    > czynię z nich narzędzi, ponieważ sprowadzanie emocji do roli narzędzi nie jest
    > niczym innym jak manipulowaniem sobą...
    _________________________________________________________.
    A skoro tak mowisz, ze "współodczuwanie nie jest metodą, jest stanem
    emocjonalnym", to racje musieli miec tacy, jak np. Zenon z Elei, ktory
    powiedzial; "Wspolczucie jest rodzajem choroby duszy", (na co zwracalem
    tobie ostatnio uwage...!).
    Albo ten p. Montesquieu, ktory powiedzial: "Kto wspolczuje innym, wspolczuje
    sobie samemu" - tego nie musze tobie komentowac i przypomne tylko jeszcze
    to co powiedzial Nietzsche, ze sa przypadki w ktorych wspolczuwanie wieksze
    jest od faktycznych cierpien...
    Jezeli zrozumiesz choc jeden z tych trzech podanych przykladow, nie bedziesz
    musial juz wiecej bronic tych napisanych przez ciebie pijanych glupot...!
    A...

  • alkodarek 08.08.13, 16:43
    Auguście "współodczuwanie" to nie jest "współczucie".
    Jeżeli nie rozumiesz i nie widzisz różnicy pomiędzy tymi pojęciami, to nie mamy o czym dyskutować. Tylko straciłeś czas na przeszukiwanie netu aby błysnąć erudycją. Chciałeś dobrze, niestety wyszło jak zwykle.
    Więc, zanim zarzucisz mi pisanie pijanych głupot, powalcz ze swoją ignorancją i dokształć się w zakresie semantyki przedmiotowych słów-pojęć. ( "semantyka" - trudne słowo ale już dowiodłeś, że potrafisz googlować więc poznasz jego znaczenie)

    Miłej lektury stron megasłownik.pl
  • aaugustw 08.08.13, 16:56
    alkodarek napisał:
    > Auguście "współodczuwanie" to nie jest "współczucie".
    > ... Tylko straciłeś czas na przeszukiwanie netu...
    _________________________________________________.
    Teraz znalazlem w necie, ze ty pier-dzielisz...! - Prawda to...!?
    A...
  • aaugustw 08.08.13, 21:06
    aaugustw napisał (do alkodarka):
    > Teraz znalazlem w necie, ze ty pier-dzielisz...! - Prawda to...!?
    ___________________________________________________.
    Za ten wpis pragne cie przeprosic, ale wydarzylo sie cos takiego
    u mnie w domu, ze nie mialem czasu na chwilowe zastanowienie
    sie i rozsadna, trzezwa odpowiedz, wiec napisalem co mi przyszlo
    do glowy... - Coz, na swoje wytlumaczenie mam to, ze jestem
    alkoholikjiem o chorych emocjach...! :-(
    A...
  • alkodarek 10.08.13, 00:45
    Nie ma sprawy i tak było "mętko". Emocje nie są chore. Emocje to stany zupełnie od nas niezależne i nie są nacechowane ani dobrze ani źle. Jedyne co możemy z nimi robić to je hodować albo zostawiać żeby uschły, wyrzucać na zewnątrz lub chować pod kopcem głazów. Najlepiej jest je przeżywać tak aby jak najmniej szkodzić siebie i otoczeniu. Radzić sobie ale to nie jest łatwa sztuka.
  • aaugustw 08.08.13, 15:35
    alkodarek napisał (do A...):
    > ... Nie patrzę, Augście , na świat przez pryzmat alkoholu lub jego braku.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Bo potrafisz kontrolowac swoje picie... - Ja (alkoholik) tego nie potrafie,
    ___________________________.
    alkodarek napisał (do A...) dalej:
    Pozbyłem się tej subtelnej więzi podtrzymywanej przez różne terapie i AA.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    j.w... - Cukrzyk bedzie pamietal codziennie o swojej insulinie i poziomie cukru...
    Alkoholik o alkoholu i Programie duchowym AA, bo tu nie ma juz na to tabletek...!
    ___________________________.
    alkodarek napisał (do A...) dalej:
    > ... Chyba, że na mitingi chodzi się wymieniać znaczkami...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Na mityngach filatelistyki - TAK...! (Mityngi piszemy przez "y").
    ___________________________.
    alkodarek napisał (do A...) dalej:
    > Ciebie, Auguście, nie da się zaskoczyć, ponieważ jesteś kreatorem świata w któr
    > ym żyjesz i widzisz wyłącznie to stworzysz. Stwórca jest wszechwiedzący i nieom
    > ylny w swoim absolucie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Mialem i mam w tym pomoc w postaci realnego doswiadczenia wielomilionowej
    armi trzezwych alkoholikow we Wspolnocie AA...!
    A...
  • aaugustw 07.08.13, 17:27
    alkodarek napisał:
    > - Nie znalazłem nikogo kto użył neologizmu "aa-libowie".
    ________________________________________________.
    A wiec wymysliles to pojecie sam... - (z. uwaznie swoj wpis).
    A...
  • aaugustw 07.08.13, 17:30
    alkodarek napisał:
    > ... zabrzmiała nuta nostalgii i zazdrości ...
    ______________.
    Lustro...! ;-)
    A...
  • aaugustw 07.08.13, 17:31
    alkodarek napisał:
    > ps. Mój przyjaciel z AA nidy w stosunku do drugiego człowieka nie użyłby sformu
    > łowania" odpadek" - pojmujesz różnicę ???
    ______________________.
    Mial takt facet dla ciebie...!
    A...
  • alkodarek 07.08.13, 18:00
    aaugustw napisał:

    > alkodarek napisał:
    > > ... zabrzmiała nuta nostalgii i zazdrości ...
    > ______________.
    > Lustro...! ;-)
    > A...

    Nie ja przywołałem ten obraz, Auguście.
  • aaugustw 07.08.13, 18:35
    alkodarek napisał:
    ... zabrzmiała nuta nostalgii i zazdrości ...
    - - - - - - - - - -
    > Lustro...! ;-)
    A...
    .............................................................
    > Nie ja przywołałem ten obraz, Auguście.
    ______________________________________.
    Wiem, wiem... - To byly moje slowa, w ktorych
    zobaczyles taki obraz o sobie, jak napisales...! ;-)
    A...
  • aaugustw 08.08.13, 19:13
    A´propos: Kiedy mi dasz odpowiedz z jakiego zrodla przytoczyles
    te twoja statystyke...!?
    A...
  • jerzy30 10.08.13, 18:33
    czasami te zycie - nienawidzacy AA [bo im AA zabralo iluzje ze moga chlac bez konsekwecji i pokazalo jak gorzala zniszczyla im zycie] zmieniaja zycie doczesne na pozagrobowe - pijani w cztery dupy i zachlani prochami tak ze nawet ich trumny jada smrodem gorzaly.
    to nawet nie sa odpadki - odpadki mozna zakompostowac i uzyznic glebe
    Ci co opluwaja AA - to hieny i szakale, padalce, i zmije [choc obrazam te poczciwe zwierzaki] - swiadome lub nie ze czynia tym krzywde innym ludziom, padalce odarte z iluzji beztroskiego chlania, padalce co nigdy w klubie AA nie byli ale o AA wiedza wszystko

    tacy ludzie do piet nie dorastaja nawet zacpanym zachlanym czynnym brudnym i zaszczanym alkoholikom co w smietniku grzebia -
    opluwaja cos czego nie znaja
    dla nic AA to talibowie - niech tak bedzie - od talibow gorsze sa takie hieny bez ulamka uczciwosci, bez krzty pokory, bez godnosci
    alkodarek opluwa AA - kiedys Bóg go za to wynagrodzi - wynagrodzi sowicie - to tylko kwestia czasu, alkodarek - cpaj sobie ten bancoflen lecz nie obrazaj AA bo jestes bardziej jak podly
  • czlowieek 10.08.13, 20:17
    Jerzy... a gdzie to Darek opluwa AA? Przejrzyj wpisy na forum, przypatrz się im na trzeźwo.
    Ja widzę, że jest inaczej niż piszesz. A często jest akurat odwrotnie.

    Pozdrowienia
  • aaugustw 10.08.13, 20:31
    czlowieek napisał:
    > Jerzy... a gdzie to Darek opluwa AA? Przejrzyj wpisy na forum, przypatrz się im
    > na trzeźwo.
    > Ja widzę, że jest inaczej niż piszesz. A często jest akurat odwrotnie.
    ____________________________________________________________.
    A ja widze, ze ty dalej starasz sie byc papuga (czyt. obronca) alkodarka...!
    A...
  • czlowieek 10.08.13, 20:36
    Hihi, Ty myślisz, że on potrzebuje obrońcy.
  • aaugustw 10.08.13, 20:40
    czlowieek napisał:
    > Hihi, Ty myślisz, że on potrzebuje obrońcy.
    ____________________________________.
    Nie, ale ty ciagle starasz sie o to przyklejajac
    sie do niego, jak to gowienko okretu...! - Ha, ha...! ;-)
    A...
  • czlowieek 10.08.13, 21:02
    aaugustw napisał:

    > Nie, ale ty ciagle starasz sie o to przyklejajac
    > sie do niego, jak to gowienko okretu...! - Ha, ha...! ;-)
    > A...
    ___________

    Dzięki za miłe słowa. Korzystasz widzę z jakiegoś innego programu 12 kroków niż ja.

    Ale przejrzyj też wpisy na forum, przypatrz się im na trzeźwo.
    Ja widzę, że jest inaczej niż piszesz. A często jest akurat odwrotnie.

    b. o.

  • aaugustw 11.08.13, 11:20
    czlowieek napisał (do A...):
    > Dzięki za miłe słowa.
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie ma za co...! (moge je powtorzyc...!) ;-)
    ___________________________.
    czlowieek napisał (do A...) dalej:
    Korzystasz widzę z jakiegoś innego programu 12 kroków niż ja.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    O nie, nie... - To ten sam Program AA, inna jedynie jest jego interpretacja
    i wprowadzenie do trzezwego zycia... - Np. ja zajmuje sie soba, a ty innymi...! :-(
    ___________________________.
    czlowieek napisał (do A...) dalej:
    > Ale przejrzyj też wpisy na forum, przypatrz się im na trzeźwo.
    > Ja widzę, że jest inaczej niż piszesz. A często jest akurat odwrotnie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Przygladam sie sobie i temu co odczuwam, czyli mowie serca - nie czyims wpisom...!
    Daje cos z siebie, a ty z kolei myslisz co daja inni...!
    A...
  • alkodarek 11.08.13, 11:41
    jerzy30 napisał:

    > czasami te zycie - nienawidzacy AA [bo im AA zabralo iluzje ze moga chlac bez konsekwecji i pokazalo jak gorzala zniszczyla im zycie] zmieniaja zycie doczesne na pozagrobowe - pijani w cztery dupy i zachlani prochami tak ze nawet ich trumny jada smrodem gorzaly.
    > to nawet nie sa odpadki - odpadki mozna zakompostowac i uzyznic glebe Ci co opluwaja AA - to hieny i szakale, padalce, i zmije ..... <

    Dziękujemy Ci Jerzy za piękne dojrzałe i głębokie Świadectwo AA. Takie Świadectwa jak Twoje z pewnością niosą nadzieję alkoholikom jeszcze cierpiącym, przyczynią się do jeszcze szerszej popularności Programu i są żywym dowodem Rozwoju Duchowego i przemiany dokonującej się w alkoholiku dzięki mitingom i pracą nad 12 Krokami. Teraz już chyba nikt nie na żadnych wątpliwości jak wiele dobrego w życie drugiego człowieka oraz społeczeństwa wnosi AA. Udowadniasz, że pokora oraz empatia są nadrzędnymi celami każdego aowca.

    Pogody Ducha!
  • jerzy30 12.08.13, 09:14
    co byles ponoc w AA
    teraz sie uwazasz za duchowego przywodce tych co sie lecza bancoflenem - nawet otworzyles wlasne tematy
    nie wiadomo czy sie smiac czy plakac jak sie czyta te twoje szczytne i madre porady dla tych co sie w tych etmatach wypowiadaja
    wielszosc chla i cpa ten bancoflen a ty jak ten tworca nowego ruchu tzrezwowsciowego radzisz im ze to dopiero poczatek, ze bancoflen trzeba brac stale i dlugo

    alkodarku - cpaj dalej - twoje zycie - jak jednak ktos po tym twoim bancoflenie straci zycie to bedziesz go mial na sumieniu

    bawisz sie w terapeute i w lekarza - a to juz jest bardzo grozne

    Bog ci to wynagrodzi
  • alkodarek 12.08.13, 09:34
    jerzy30 napisał:

    > Bog ci to wynagrodzi<

    Amen.
  • alkodarek 11.08.13, 13:11
    jerzy30 napisał:


    > tacy ludzie do piet nie dorastaja nawet zacpanym zachlanym czynnym brudnym i za
    > szczanym alkoholikom co w smietniku grzebia - opluwaja cos czego nie znaja dla nic AA to talibowie - niech tak bedzie - od talibow gorsze sa takie hieny bez ulamka uczciwosci, bez krzty pokory, bez godnosci <


    Postawa Jerzego to piękny przykład, jak można dzięki AA dokonać spektakularnej przemiany, z samolubnego chorego alkoholika zionącego nienawiścią do świata w spokojnego, pełnego mądrości i miłości wartościowego członka społeczeństwa. Jerzy żywym przykładem pokazuje, że jeśli się tylko chce, to można przy pomocy Programu stać się empatyczną i przepełnioną miłością do drugiego człowieka z pomocą Boga!

    Dziękujemy Ci Jerzy za ukazanie nam świetlistej drogi jaką podążasz dzięki AA. Każdy z nas będzie brał sobie za wzór twoje cnoty: miłość, empatia, niesienie pomocy bliźniemu, wyrozumiałość.
    Twoja postawa, Jerzy, jest dokładnym zobrazowaniem 12 Kroku, tak powinien się wyrażać każdy alkoholik Przebudzony Duchowo. Tak, należy nieść posłanie aby szeregi AA zasilały kolejne tysiące alkoholików dążąc do ideału na miarę Twojej postawy.

    Pogody Ducha!
  • jerzy30 12.08.13, 09:19
    belkot - zajmij sie soba i tym ile zla robisz propagujac na forum ten bancoflen i wciskajac kity ze jest skuteczny - ale coz pewno masz udzialy w jego sprzedazy

    juz kilka razy pochlales przez ten rok "tzrezwosci"
  • alkodarek 11.08.13, 13:27
    jerzy30 napisał:

    > alkodarek opluwa AA - kiedys Bóg go za to wynagrodzi - wynagrodzi sowicie - to
    > tylko kwestia czasu, alkodarek - cpaj sobie ten bancoflen lecz nie obrazaj AA bo jestes bardziej jak podly<

    O ja nieszczęśnik wiarołomny, podniosłem prawicę na AA, ręka mi ta uschnie niebawem - już czuję mrowienie! Bóg mnie dosięgnie ognistym mieczem za szerzone bluźnierstwa, spadnę w czeluści piekielne alkoholem i baclofenem zionące!
    O, ja nieszczęśliwy zagubiony nieszczęśnik, jakżem mógł dokonać tak plugawego czynu? Ubliżyłem Najświętszej Istocie Trzeźwości ( nie mylić z abstynencją) a podłość moja niechybnie zostanie ukarana!
    Już się zbliża do mnie kara nieuchronna! Już do mych hydrzych zaćpanych baclofenem głów zbliża się sprawiedliwy miecz Świętego Jerzego, zaraz członki moje pochłoną piekielne czeluści.

    ( W oddali słychać przeraźliwy wrzask ginący w otchłani ....)

    Na ziemi zapanowała wielka radość i trzeźwe zastępy jeły śpiewać psalmy na cześć Świętego Jerzego30 !


    Tak, oto wypełniło się proroctwo, a proroctwo się wypełniło.
  • jerzy30 12.08.13, 09:22
    reka ci nie uschnie

    juz przez ten rok dales przyklad tzrezwienia chlajac gorzale, wino, piwo, szampana -
    srednio raz na miesciac byles lekko pijany
    drobnymi kroczkami zmierzasz ku pelnej flaszce - to tylko kwestia czasu
  • alkodarek 12.08.13, 10:11
    jerzy30 napisał:

    > drobnymi kroczkami zmierzasz ku pelnej flaszce - to tylko kwestia czasu<

    Znowu prawisz o flaszce? Wszędzie pijani, wszędzie flaszki, wszędzie gorzała, wszędzie czyhająca pokusa alkoholowa. Toż to obsesja jakaś jest, niegodna Trzeźwego Alkoholika i świadomego aowca!

    Apage Vocatus !!!

    ps. Wieszczu Jerzy30, już raz dawałeś mi "góra 3 miesiące" a mam za sobą 13 szczęśliwych miesięcy i nic nie zapowiada aby się miało zmienić.
    Zmartwię Cię, z dnia na dzień jest co raz lepiej.
  • jerzy30 12.08.13, 15:33
    zniklo - o leczeniu alkoholizmu bancoflenem
  • alkodarek 12.08.13, 16:04
    Ojej, jaka radość ! Ogłoś światu Dobrą Nowinę!
    Naiwnie myślisz, że coś to zmieni? Zmiany się już zaczęły, a ty nadal będziesz krążyć wokół pustej flaszki na mitingach i zlotach radości. W tym czasie wszyscy korzystający z baclofenu nawet nie pomyślą o problemie alkoholowym.
    Ty nadal będziesz powtarzał do końca życia " Mam na imię Jerzy i jestem alkoholikiem" , będziesz się musiał terapeutyzować, ciągle rozprawiając jak to było źle z alkoholem a jak to wspaniale jest ciągle mozolnie dbać o nie picie.
    My z biegiem czasu, żyjąc coraz szczęśliwiej, zapomnimy o chorobie, będzie dla nas tak samo realna jak mleczaki. Były ale już ich nie ma.
    Ty jesteś skazany na ciągłe krążenie wokół pustej flaszki. Gorzała nie da ci spokoju bo nie możesz o niej zapomnieć, łączy Cię z nią subtelna dozgonna więź.
    Jak zapomnisz - już po Tobie.

    Całe szczęście nas to nie dotyczy bo alkohol dla nas to przeszłość.
  • aaugustw 12.08.13, 16:36
    alkodarek napisał (do jerzego):
    > ... W tym czasie wszyscy korzystający z baclofenu nawet nie pomyślą
    o problemie alkoholowym...
    > ... alkohol dla nas to przeszłość.
    __________________________________________________________.
    Nie, nie... - Nie interesuja mnie Wasze przepychanki, ale interesuje mnie
    temat: "alkoholizmu", wiec pragne tu (za alkodarkiem) zwrocic uwage na
    roznice jaka wystepuje pomiedzy ludzmi dotknietymi choroba alkoholowa
    a tymi, tzw. przeze mnie; "drobnopijoczkami, ktorzy pija choc nie musza,
    co widac po powyzszej wypowiedzi alkodarka, ze spozycie baclofenu zalatwia
    u nich totalnie problem picia, czego nie ma u alkoholikow... - Ci musza byc
    czujni i myslec o swojej chorobie cale zycie, poniewaz nie ma tabletek na chora,
    wrazliwa dusze "romantykw"...!
    Dziwie sie tylko jednemu: Co szuka jeszcze tutaj, na FU taki alkodarek,
    "wyleczony" z picia alkoholu...!?
    A...
  • jerzy30 12.08.13, 20:03
    admin skasowal mu wszystkie watki "Baclofen - leczenie alkoholizmu" bylo tam chyba juz z 10 tematow - skasowal za propagowanie lekow i metod niedopuszczonych do stosowania w Polsce jako lek na alkoholizm
  • 8adam1 12.08.13, 21:51
    czy wy tak zagorzali wojownicy o wolność Jerzy i AAgustaw nie rozumiecie że baclofen niejednemu uratował życie ? mnie tak , gdzie wasza pokora z którą tak się obnosicie , podobno każdy ma swoją drogę do poradzenia sobie z alkoholizmem więc gdzie wasza tolerancja i pokora ? żyjcie według swoich zasad i nie burzcie fundamentów ruchu AA z poważaniem

    Adam
  • alkodarek 12.08.13, 22:25
    Adamie, daj spokój, do rozmowy potrzebny jest partner a nie bot powtarzający słowa i pojęcia zasłyszane tam i ówdzie zupełnie nie znając ich znaczenia. Miernoty pozostaną miernotami i nie mamy na to wpływu. Nieszczęśnicy nie mogą dopuścić do siebie myśli, że można żyć bez obsesji niepicia. Nie umieją inaczej poradzić sobie z chorobą jak tylko przez permanentną manipulacje serwowaną przez terapeutów i AA. Okazało się, że bez lat wyrzeczeń, lat biegania na mitingi i terapie, lat automanipulacji można lekko i skutecznie pożegnać się z chorobą.
    Świat im się wali bo przecież na mitingu mówili "Nie ma pigułki na alkoholizm" i to jest idea dla której żyją. Strach przed nowym i nieznanym jest głęboko zakorzeniony w ciasnych umysłach, więc pozwól im żyć w świecie ułudy bo nie daj Boże pójdą się z tej rozpaczy napić.
  • 8adam1 12.08.13, 22:42
    szkoda tylko że tacy ignoranci jak Jerzy i AAgucio kompromitują ruch AA który sam w sobie jest bardzo pomocny w trzeżwieniu i rozwoju duchowym a dzięki mojej postawie wspomaganej baclo tylko w moim środowisku bez najmniejszej reklamy i namawiania kilka osób zaczęło normalnie żyć , z wielkim szacunkiem i poważaniem dla Ciebie Alkodarku
    Adam
  • aaugustw 13.08.13, 15:05
    8adam1 napisał(a):
    > szkoda tylko że tacy ignoranci jak Jerzy i AAgucio kompromitują ruch AA...
    ________________________________________________________________________.
    Boze wybacz im, bo nie wiedza co pisza... - Czy ty wiesz co i kto to jest Wspolnota AA...!?
    A...
  • 8adam1 13.08.13, 20:05
    aaugustw napisał:

    > 8adam1 napisał(a):
    > > szkoda tylko że tacy ignoranci jak Jerzy i AAgucio kompromitują ruch AA..
    > .
    > ________________________________________________________________________.
    > Boze wybacz im, bo nie wiedza co pisza... - Czy ty wiesz co i kto to jest Wspol
    > nota AA...!?
    > A...
    przeszedłem wiele detoksów kilka terapii i kilka lat uczęszczam na mitingi AA więc wiem co to jest ruch AA i wiele mu zawdzięczam ,zdecydowanie więcej jak terapii , wspomogłem się baclofenem i dzięki temu mam pełne spektrum działania tych metod a pan Panie AAgustaw i Panie Jerzy wypowiadacie się na temat baclofenu jak dziewica na temat seksu , więc prosze uszanujcie wolę walki o trzeżwość tych 90% którzy nie potrafią ograniczyć się do abstynencji tylko i wyłącznie w ruchu AA, czy na prawdę uważacie że brak oficjalnego dopuszczenia baclofenu do leczenia alkoholizmu jest bardziej szkodliwe jak permanentne upijanie się do nieprzytomności ? Widocznie zbyt mało wytrwałych aowców odwiedziliście na oddziale paliatywnym pozdrawiam

    Adam
  • aaugustw 13.08.13, 22:10
    8adam1 napisał(a):
    > przeszedłem wiele detoksów kilka terapii i kilka lat uczęszczam na mitingi AA...
    ______________________________.
    Nie przejmuj sie, to nie twoja wina...!
    A...
  • 8adam1 13.08.13, 22:28
    drogi AAgucio Pana styl i poziom wypowiedzi oraz wyrwane z kontekstu cytaty są wyjątkowo infantylne , trącają sposobem wypowiedzi rozkapryszonej nastolatki , więc biorąc pod uwagę powagę tego forum dalszy dialog z Panem uważam za bezprzedmiotowy. Życzę wytrwania w abstynencji pozdrawiam

    Adam
  • aaugustw 14.08.13, 15:00
    8adam1 napisał (do A...):
    > drogi AAgucio Pana styl i poziom wypowiedzi oraz wyrwane z kontekstu cytaty są
    > wyjątkowo infantylne , trącają sposobem wypowiedzi rozkapryszonej nastolatki ,
    > więc biorąc pod uwagę powagę tego forum dalszy dialog z Panem uważam za bezprze
    > dmiotowy. Życzę wytrwania w abstynencji pozdrawiam
    > Adam
    ________________________________________________.
    Wybacz adamie, ale dopiero teraz zauwazylem ciebie i zaraz
    spiesze z odpowiedzia, no i z gory proponuje przejsc na "ty"...
    Dziekuje za pozdrowienia i zyczenia i mam nadzieje, ze spales dzisiaj
    dobrze w nocy, zwlaszcza jak sie mialo przed snem takie slodkie mysli
    o "rozkapryszonej nastolatce" - (to o mnie...! - lubisz mnie, co...!?) ;-)
    Spij wiec dalej slodko i snij o swojej Ewie i kolejnej terapii na
    ktorej podaja tonami baclofen, po ktorym mieszane towarzystwo
    pije alkohol kontrolowanie i bawi sie ze swoimi "rozkapryszonymi
    nastolatkami" niekontrolowanie...
    A... ;-)
  • aaugustw 13.08.13, 14:59
    alkodarek napisał (do adama):
    > Adamie, daj spokój, do rozmowy potrzebny jest Partner...
    ________________________________________________.
    Chwileczke, pytanie postawilem ja, nie Adam...! ;-)
    Dlaczego jemu odpowiadasz na moje pytanie...
    A...
    Ps. To juz drugie moje pytanie na ktopre wogole nie potrafisz odpowiedziec...! :-(
  • jerzy30 13.08.13, 08:19
    alkoholizmu
    wchodzicie w role lekarzy i terapeutow i zalecanie lek ktory w Polsce nie ma dopuszczenia do leczenia alkoholizmu,
    propagujecie grozny lek co ma skutki uboczne - narazacie zycie innych zdesperowanych ludzi ktorzy zmamieni i oglupieni ze banclofen leczy alkoholizm zaczna go stosowac

    zachowujecie sie tak samo jak ci ktorzy na nowotwory sprzedaja w internecie herbatki i napoje

    wystarczylo zgosic do admina ze naruszacie zasady etyki lekarskiej [choc lekarzami nie jestescie] i lamiecie normy zakazujace reklamy i promocji niedopuszczonych lekow

    dobrze ze to tylko tak sie skonczylo bo moglem to zglosic do Komisji Lekow i mielibyscie powazne klopoty juz z policja i prokuratura - za ten watek "banclofen - leczenie alkoholizmu"
  • alkodarek 13.08.13, 09:46
    jerzy30 napisał:

    > alkoholizmu
    > wchodzicie w role lekarzy i terapeutow<

    Znaczy się, psujemy świetny biznes oparty na wciskaniu kitu przez terapeutów stosujących psychomanipulację ?


    >i zalecanie lek ktory w Polsce nie ma dopuszczenia do leczenia alkoholizmu, propagujecie grozny lek co ma skutki uboczne - narazacie zycie innych zdesperowanych ludzi ktorzy zmamieni i oglupieni ze banclofen leczy alkoholizm zaczna gostosowac<

    Jedrku-Mędrku- dzielimy się doświadczeniami związanymi ze stosowaniem bardzo skutecznego leku leczącego chorobę alkoholową. Ja stosuję baclofen od 13 miesięcy, baclofen zatrzymał śmiertelną chorobę i pomaga mi szczęśliwe żyć. Jego skutkiem ubocznym nie jest esbeckie donosicielstwo i zalewanie żółcią.
    >
    > zachowujecie sie tak samo jak ci ktorzy na nowotwory sprzedaja w internecie herbatki i napoje<

    Na śmiertelną chorobę terapeuci proponują pogadankę i dzięki pogadance 90% tak oświeconych chorych dalej pogrąża się w chorobie.

    > wystarczylo zgosic do admina ze naruszacie zasady etyki lekarskiej [choc lekarzami nie jestescie] i lamiecie normy zakazujace reklamy i promocji niedopuszczonych lekow<

    Jęsdrku-Mędrk - podaj zasady etyki lekarskiej złamanej przez nas.

    > dobrze ze to tylko tak sie skonczylo bo moglem to zglosic do Komisji Lekow i mielibyscie powazne klopoty juz z policja i prokuratura - za ten watek "banclofen- leczenie alkoholizmu"<

    Donieś donosicielu jeszcze proboszczowi, rozgłos przy okazji takiej sprawy z pewnością pomoże rozpropagować bardzo skuteczny lek na uzależnienia jakim jest baclofen.
    Właśnie o to mi chodzi, o przekazanie jak najszerszej rzeszy chorych informacji o skutecznym leku na alkoholiz jakim jest baclofen.


  • e4ska 13.08.13, 12:23
    Darku, a cóż ty na to, gdyby tak podpiąć się do stroniczek od dawna funkcjonujących w międzynarodowej przestrzeni netowej? Podałam kiedyś odwołanie do jednej z takich stron, której nikt nie ściga i żaden dupościsnięty beneficjent terapeutycznej kasy nie będzie mógł namieszać. Nie dziwię się gazetowym, bo oni jak się trzęśli, tak się trzęsą - i trudno im się dziwić, boć manna im z nieba nie spadnie.

    Bardzo łatwo dziś założyć niezależną stronkę, nie to, co kiedyś. Masz w otoczeniu jakiegoś kumatego informatyka? Są gotowe wzory, całkiem przyzwoite.

    Jesteś ludziom potrzebny, a na hasło "baclofen" powinna otworzyć się również strona w języku polskim. Z materiałami z Twojego forum, który, mam nadzieję, zachowałeś.

    Lobby terapeutyczne i aowskie przegrywa ostatnio wiele bitew na naszym polskim pijackim bagnisku. Np. esperal jest wciąż produkowany, chociaż autorytety warsiawskie oraz Jerzy (czytałeś, co on wypisuje o esperalu na tutejszym forum?) toczyli ostrą batalię, doprowadzając do krótkiego wstrzymania produkcji tego barbarzyńskiego :-))) specyfiku.

    Któż wszywa esperal? Hiena! Niestety, padalec tego nie potrafi, a szkoda!
    :-)
  • e4ska 13.08.13, 12:24
    Międzynarodówkę miało być :-)
  • aaugustw 13.08.13, 15:29
    e4ska napisała:
    > Międzynarodówkę miało być :-)
    _________________________.
    Dodaj jeszcze "czterech pancernych"
    a uczucia nostalgii same powroca...! ;-)
    A...
  • jerzy30 13.08.13, 16:04
    krew cie zalewa - bo byles i i alfa i omega leczenia alkoholizmu - blyszczales jak zlotko, byles wazny i potzrebny - spelniales misje leczenia uzaleznionych - i sie ryplo

    ty mozesz sobie go cpac - i chal od czasu do czasu - jak to robisz

    ale jak bedziesz dalej podskakiwal to faktycznie PO ESBECKU zawiadomie tych od dopuszczen lekow - i skonczy sie twoje bajanie o dobrodziejstwach tego leku

    musisz miec ostro zrypany leb skoro nie pojmujesz ze nie mozna propagowac niesprawdzonych lekow - no ale jestes zacpany i dzialasz jak ten uzytkownik i smakosz marihuany, ekstazy, itp.
  • aabogdanaa 18.08.13, 21:50
    Nie mogę już czytać tych bzdur. W swojej 32 letniej "karierze" pijackiej , żeby nie pić lekarze truli mnie różnymi medykamentami i po ich stopniowym odstawianiu efekt był zawsze ten sam. Powrót do picia. Po terapii i chodzeniu na mitingi nie biorę żadnych gówien i nie piję dużo dłużej niż Ty. Bez chemii i alkoholu myślę i żyję o wiele lepiej. Moim zdaniem jedyny lek to AA.
  • aaugustw 13.08.13, 15:19
    jerzy30 napisał:
    robicie sobie jaja z powaznego problemu...
    ________________________________________________________.
    Nie Jerzy... - Syty nie zrozumie glodnego, dlatego oni (drobnopijoczki)
    nie zrozumieja nigdy ani alkoholikow, ani co to choroba alkoholowa...!
    A...
  • jerzy30 13.08.13, 16:10
    w ich chorej psychice nowy ruch trzezwosciowy - to chyba wedle AA ten rozkrok - czyli krok 1 i 12 - popelniany przez neofitow i ledwo przetrzezwialychW Polsce prawo jest takie ze nie mozna reklamowac lekow niedozwolonych, niedopuszczonych
  • thomi73pl 13.08.13, 19:34
    witajcie.. po przerwie.

    fajnie sie was czyta..
    ciekawa dyskusja..

    mi nie jesr ciezko zaakceptowac , ze Darek znalazl sobie wlasnaroge do trzezwosci. , przeciez ma do tego zupelne prawo. !!

    co tu negowac..
    zreszta wypsywanie jest manifestacja wolnosci slowa.. , a wiec.. no tak.. mozna sobie negowac dyskoutawac niezgadzac sie lub zgadzac, ale jesli chce sie nazwac siebie samego czlowiekiem trzezwiejacym, czyi zajmujacym sie soba a nie inymi , to trzeba dac kazdemu prawo by trzezwial w taki sposob jak chce, lub bral co chce..

    nie wiedze tu lamania zadnego prawa..

    czasem widac może pare bluźnierstw, * ( tylko dla nadwrażliwych) w stosunku do tego w co "wierza " inni. , bo przecież jest to jakas wiara, ( np. wiara w grupe ludzi i w moc jaka takowe spotkania maja. ) ..

    .. ale na początku każda idea byla bluźnierstwem...

    ;)

    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 13.08.13, 22:09
    thomi73pl napisał:
    > ... jesli chce sie nazwac siebie samego czlowiekiem trzezwiejacym,
    czyi zajmujacym sie soba a nie inymi , to trzeba dac kazdemu prawo by
    trzezwial w taki sposob jak chce...
    __________________________________________________________.
    Ledwo przyszedl, ledwo zaczal i juz myli pojecia... - Trzezwosc p. thomi,
    to jest takie cos czego ty jeszcze nie rozpoczales, mimo rozpoczetej juz
    swej abstynencji od alkoholu...!
    A...
  • jerzy30 14.08.13, 08:49
    innym i nie tworzy watkow i tematow o dobrodziejstwach leczenia bancoflenem
    niech sie nie bawi w lekarza, doradce, terapeute
    to jest lek - o skutkach ubocznych i licznych obwarowaniach

    dla mnie to on moze ten lek garsciami lykac i trzezwiec szczegolnie ze na tej swojej drodze pochlal chyba z 5 razy
  • alkodarek 14.08.13, 09:05
    jerzy30 napisał:

    > dla mnie to on moze ten lek garsciami lykac i trzezwiec szczegolnie ze na tej swojej drodze pochlal chyba z 5 razy<

    Ach ta obsesja picia, ślinka leci Jurku? Co Ty tak cały czas o tym piciu, przecież Pierwszy Krok masz już przerobiony, teraz już tylko się Rozwijasz Duchowo ( jak widać po, trzeźwym do bólu, zachowaniu).

  • yerry46 17.08.13, 19:42
    Jestem już mocno starszym człowiekiem. Nie jestem alkoholikiem. W swoim długim życiu zebrałem dużo doświadczenia życiowego, "piłem" z wielu zródeł - i dobrych, i zatrutych.

    Forum prowadzone przez "alkodarka" śledzę b.uważnie od dłuższego czasu i uważam je za jedno z najwartościowszych w polskojęzycznym necie, najbardziej humanitarnych, dających REALNĄ pomoc
    w wyzwoleniu się z sideł nałogu (nie tylko alkoholowego!) rzeszom nieszczęśników.

    Ośmielę się stwierdzić, że Twoje posty, pisane z pozycji zatwardziałego dogmatyka, niewiele mają wspólnego z najnowszą wiedzą i praktyką ośrodków odwykowych w całym cywilizowanym Świecie - oraz doświadczeniem tysięcy ludzi uwolnionych od męki dzięki baclofenowi - ale są raczej reakcja obronną swoich zawodowych (chciało by się rzec - mafijnych) "okopów".
    Człowiek światły zawsze gotów jest pogodzić się z faktem, że Świat nie stoi w miejscu (panta rhei!), a swoją dotychczasową wiedzę i praktykę potrafi z pożytkiem dla siebie i innych zmodyfikować, i włączyć w nurt dobra ogólnego. Człowiek który tego nie rozumie - lub co gorsza świadomie się temu przeciwstawia - staje się mentalnym h o m u n k u l u s e m!

    Ps. Twoje postępowanie, które doprowadziło do (mam nadzieję czasowego tylko) zawieszenia forum "alkodarka", uważam za najpospolitsze łajdactwo!;///
  • aaugustw 17.08.13, 22:05
    yerry46 napisał:
    > Jestem już mocno starszym człowiekiem. Nie jestem alkoholikiem...
    > ... Forum prowadzone przez "alkodarka"... uważam je za...
    najbardziej humanitarnych, dających REALNĄ pomoc w wyzwoleniu się
    z sideł nałogu...
    _________________________________________________________.
    Skad mozesz wiedziec o tym skoro nie jestes alkoholikiem...!?
    Skad mozesz o tym wiedziec, skoro nie masz z tym zadnego doswiadczenia
    mimo "starszego wieku"...!?
    Dlaczego oceniasz Jerzego slepo (podobnie jak slepa jest cala ta twoja wypowiedz),
    ze on moglby sie przyczynic do zamkniecia tych pie...baclofenowych alkodarka...!?
    Przeciez on nie jest tu moderatorem i nie ma takiej wladzy, widocznie musial
    miec racje...! - Powiedz prawde; co toba kieruje...? - Chec zablysniecia na scenie
    uzaleznien...!? - A moze to tylko chwilowe EGO...?
    A...
  • yerry46 18.08.13, 04:45
    Tak,
    moja wypowiedz jest jak najbardziej subiektywna, bo czyż może być inna?! Piszę przecież we własnym imieniu, zgodnie ze swoim przekonaniem.
    Jeśli uważasz, że jedynie miarodajne i "obiektywne" mogą być tylko głosy alkoholików, to przecież nie kto inny, tylko oni sami upomnieli się właśnie o swoje prawo do REALNEGO życia w trzezwości z baklofenem, i to na tym forum właśnie - bo co niby maja do stracenia?!
    Jeśli głosy z tego forum są dla Ciebie niemiarodajne, jeśli Twoim zdaniem są one bez znaczenia, jeśli uważasz 'alkodarka' za nawiedzonego oszołoma, to polecam zagraniczne, często międzynarodowe fora na temat skuteczności, bezpieczeństwa i rewelacyjnych wyników zastosowania baklofenu w leczeniu uzależnień. Tam znajdziesz miarodajne głosy osób uzależnionych, wychodzących z uzależnienia i takich - a jest ich już bardzo, bardzo wiele - które żyją w trzeżwości pełnią życia i czują się bezpieczne właśnie dzięki baklofenowi. To są KONKRETY. Znajdziesz tam również głosy lekarzy, farmaceutów i terapeutów uzależnień - wiele zadziwionych i w coraz większej liczbie entuzjastycznie nastawionych do "cudu" baklofenu...., cudu przypadkowego odkrycia nowego zastosowania dla starego, sprawdzonego przez dziesięciolecia i bezpiecznego (przy racjonalnym) stosowaniu leku.

    Tak, mogę zrozumieć obawy i nieufność konserwatywnej części środowiska terapeutów i mało skutecznego (acz bardzo szlachetnego w zamierzeniu!) ruchu AA, wobec upadku obowiązującej od dziesięcioleci doktryny "wiary", na której to doktrynie opierały sens swojego dotychczasowego działania.
    W żaden sposób nie znajduję usprawiedliwienia dla osłaniania swojej małostkowości parawanem przepisów formalnych i kneblowania wolności wypowiedzi na forum społecznym, kiedy racje na nim przedstawiane mają prawdziwy, a nie wyimaginowany wpływ na być, albo nie być, na żyć albo pozwolić się unicestwić morderczemu nałogowi. Czas zaś ma swoją, okrutną często cenę!
    W takiej sytuacji trzeba się jasno określić, po jakiej stronie mocy się staje, a jeśli się nie wie jak postąpić - wystarczy postąpić uczciwie.
    Problem alkoholizmu, jest chyba najbardziej ponurym i niechcianym przez każdego przyzwoitego, wrażliwego człowieka. Powoduje cierpienia nie tylko samego alkoholika, ale całego jego otoczenia.
    Tak więc ja, yerry46 - nie alkoholik - mam prawo wypowiedzieć swoje zdanie.
    Na zakończenie dodam jeszcze, że każdego (obywatela ?) obowiązuje zasada pomocniczości społecznej, a jej najpierwsza zasada brzmi: - "Nie potrafisz pomóc, nie przeszkadzaj tym, którzy potrafią". REALNIE!
  • aaugustw 18.08.13, 10:40
    yerry46 napisał:
    > Tak, moja wypowiedz jest jak najbardziej subiektywna...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dzieki... - Przynajmniej w tym jednym punkcie sie zgadzamy...!
    _________________________.
    yerry46 napisał dalej (do A...):
    > Jeśli uważasz, że jedynie miarodajne i "obiektywne" mogą być tylko głosy alkoho
    > lików, to przecież nie kto inny, tylko oni sami upomnieli się właśnie o swoje p
    > rawo do REALNEGO życia w trzezwości z baklofenem, i to na tym forum właśnie - b
    > o co niby maja do stracenia?!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Na wstepie musze tobie wyjasnic jedna podstawowa rzecz:
    To nie alkoholicy upominaja sie o to, lecz tylko ci, ktorzy potrafia
    kontrolowanie pic, (czyt. drobnopiojoczki...!). Alkoholik tego nie potrafi...!
    A na pytanie twoje; Co oni moga stracic, odpowiadam:
    Zycie kochany... - Zycie oni maja do stracenia...!
    Lek ten nie jest dopuszczony na rynek, a poza tym, pokaz mi takiego
    lekarza ktory zacznie faszerowac pijaka lekarstwami, co na to powie
    (np.) jego uszkodzona w strzepy watroba...!?
    Ty mozesz zatrzymac picie alkoholu roznymi metodami, takze poprzez
    kopniecie policjanta, ale choc zabrzmi to paradoksalnie (a choroba
    alkoholowa jest takim wielkim paradoksem) to uwolnienie sie od obsesji
    alkoholowej nie zazna alkoholik (podkreslam; Alkoholik) dopoty, dopoki
    nie stanie sie gotowy do zmierzenia sie ze swoimi wadami charakteru,
    przez ktore to wady kazdy z nas alkoholikow znalazl sie w swym oplakanym stanie...!
    Ja to (nie) pisze dla ciebie, bo ty, jako nie-alkoholik chocbys mial trzy fakultety
    zaliczone, nie zrozumiesz tego mojego pisania NIGDY...!
    A...
    Ps. To co potem piszesz, np. ze Program AA jest malo skuteczny, coz
    wstyd mi za ciebie, bo jestes laikiem a uwazasz sie za znawce tematu,
    a ty chcesz tylko zablysnac na tym FU... - Powiem ci tylko tyle:
    Program duchowy AA uratowal zycie juz paru milionom chorych alkoholikow -
    bez uzalezniania ich od innych swinstw chemicznych, (czyt. baclofen...!).
  • yerry46 18.08.13, 21:39
    A to się dowiedziałem(!), że.........

    - "o baklofen dopominają się tylko drobnepijoczki" ( a to ci pazery!)

    - "to baklofen jest tym, co grozi alkoholikowi utratą życia" ( o matko, alkohol nie???)

    - "baklofen jest lekiem" (a jednak - to już nie szarlatańskie ziółka na raka?)

    - "lek ten nie jest wprowadzony na rynek". (Kłamstwo, jest w obrocie aptecznym od kilkudziesięciu lat i przez to dokładnie sprawdzonym i bezpiecznym lekiem, stosowanym w schorzeniach neurologicznych)

    -" a poza tym, pokaż mi takiego lekarza, który zacznie faszerować pijaka lekarstwami, co na to powie (np.) jego uszkodzona lekami wątroba...!" ( Jest takich mądrych lekarzy całkiem sporo i na szczęście coraz więcej, mają prawo ordynować leki na swoją odpowiedzialność poza tzw. etykietą przeznaczenia, monitorują leczenie i kierują okresowo na badania czynnościowe newralgicznych narządów. To mądrzy lekarze, którzy zdają sobie sprawę, że alkoholizm to przewlekła choroba somatyczna, taka jak np. nadciśnienie tętnicze, czy cukrzyca i można ją opanować stale przyjmowanymi lekami. Cóż, przewlekła choroba somatyczna, to przewlekła choroba somatyczna i trzeba ją leczyć lekiem - afirmacje, mantry ( psychotechnika) może ew. to leczenie farmakologiczne wspierać. To nie leczony alkoholizm niszczy całego człowieka w strzępy, nie tylko na "poziomie wątrobowym"!)

    - to nie somatyczne "deficyty", OSOBNICZE (genetyczne?) uwarunkowania neurologicznej natury, uprzednio NIEŚWIADOMIE beztrosko, "relaksacyjnie" podlewane alkoholem powodują z czasem trwałe rozregulowania delikatnego mechanizmu przewodnictwa nerwowego w mózgu, ale WADY CHARAKTERU (sic!) powodują uzależnienie???! Uffff...., a dzieci rodzą się zapewne w kapuście!;

    - "to przez wady charakteru każdy alkoholik znajduje się w opłakanym stanie!" ( A to przypadkiem nie mylisz skutku z przyczyną?! To tylko alkoholicy maja wady charakteru? A może jednak jest tak, że to wszyscy maja tego rodzaju wady, ale alkoholizm je tylko uwypukla, uzewnętrznia w monstrualnym nierzadko wymiarze! To składowa choroby alkoholowej i podstawowy wyzwalacz cierpienia psychicznego, strachu i wstydu alkoholika w momentach trzezwienia - w takiej sytuacji ma on, tak naprawdę, do wyboru tylko jedno skuteczne (poza baklofenem!) "lekarstwo", lekarstwo skazańca, lekarstwo przeklęte - jako praktyk, zapewne wiesz jakie!;)

    - "program duchowy AA uratował życie już paru milionom chorych alkoholików.... <na Świecie?>"( nie zaprzeczam, choć dziesiątkom, jeśli nie setkom milionów życia nie uratował,choć się mu z pokora poddawali, i temu też nie sposób zaprzeczyć! Gdyby system i metody AA były naprawdę skuteczne w stosunku do skali problemu, nie zaistniał by dziś "problem" z baklofenem!

    - ".... bez uzależniania ich od innych świństw chemicznych, czyt. baclofen..." ( No..., tutaj to już pojechałeś po całości! Baclofen NIE UZALEŻNIA - w najmniejszym nawet stopniu - skąd w ogóle taka "wiedza"???!

    Co do działalności ruchu AA, a ściślej jego programu, nie mam negatywnego odniesienia. Stwierdzam tylko to, że choć zasięg i dostępność jest duża - praktycznie nieograniczona - to proporcjonalnie do tego skuteczność terapeutyczna jest bardzo skromna. Nie oceniam, stwierdzam tylko ogólnie znany fakt.
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    No cóż.....
    na zakończenie mojego (ostatniego) wpisu z przykrością stwierdzam, że ortodoksyjny obskurantyzm i jego nieodrodna córka - obstrukcja - mają się w naszych środowiskach społecznych i zawodowych nad wyraz dobrze.;/ Jeśli chodzi o alkoholizm, to jasnym światłem w ciemnym tunelu dotychczasowej niemocy w jego leczeniu okazał się za sprawa nieodżałowanego dr.Olivera Ameisena, stary poczciwy, dobrotliwy, obłaskawiony przez wieloletnie stosowanie na inne schorzenia Baclofen!

    Ponieważ nie jestem alkoholikiem, a tylko przeglądam ciekawe fora, to nie poczuwam się być na prawie w "rodzinie" (było, nie było) profesjonalistów.;) Wszystkich i życzę uporania się ze swymi "upiorami" - każdy sposób, jeśli okazuje się skuteczny, a nie krzywdzi innych, jest sposobem dobrym!
    <old yerry>




  • aaugustw 18.08.13, 22:36
    yerry46 napisał:
    > na zakończenie mojego (ostatniego) wpisu...
    _______.
    Spadaj...!
    A... ;-)
  • jerzy30 19.08.13, 08:39
    chorob a nie do leczenia uzaleznien - czy twoje zwoje mozgowe potrafia to pojac
  • yerry46 19.08.13, 14:34
    jerzy30 napisał:

    > chorob a nie do leczenia uzaleznien - czy twoje zwoje mozgowe potrafia to pojac
    ------------------------------------------------------------------------------------------------------
    prosisz więc masz;

    moje zwoje mają się świetnie - nie potrzebuj wsparcia ;), zaś ty, zwoje... to może i miałeś.... kiedyś!
    paaa... nieuku - ignorancie, ofiaro determinizmu cech genetycznych i szamańskiej psychodramy.;/
  • aaugustw 19.08.13, 14:40
    yerry46 napisał:
    > moje zwoje mają się świetnie...
    ________________________________________________.
    Widze ze czaisz sie zza wegla... - Mialo cie tu juz nie byc...!
    Gdzie twoje slowo...!? - Gdzie twoje postanowienia...!? :-(
    A...
  • yerry46 19.08.13, 14:57
    aaugustw napisał:

    > yerry46 napisał:
    > > moje zwoje mają się świetnie...
    > ________________________________________________.
    > Widze ze czaisz sie zza wegla... - Mialo cie tu juz nie byc...!
    > Gdzie twoje slowo...!? - Gdzie twoje postanowienia...!? :-(
    > A...
    ----------------------------------------------------------------------
    no cóż, aż takim tytanem woli nie jestem, szczególnie wtedy, gdy złamanie narzuconej sobie abstynencji niewiele kosztuje ;))), a tak naprawdę nie o silną wolę tu chodzi - zostałem zgwałcony, a gwałt to gwałt, i bezkarnym, żadną miarą, zostać nie powinien.:)
  • aaugustw 19.08.13, 15:21
    yerry46 napisał:
    > no cóż, aż takim tytanem woli nie jestem, szczególnie wtedy, gdy złamanie narzu
    > conej sobie abstynencji niewiele kosztuje ;))), a tak naprawdę nie o silną wolę
    > tu chodzi - zostałem zgwałcony, a gwałt to gwałt, i bezkarnym, żadną miarą, zo
    > stać nie powinien.:)
    ________________________________________.
    A ja myslalem, ze nie-alkoholicy potrafia lepiej obchodzic sie ze swoimi emocjami,
    nie mowiac juz o ich legendarnej "silnej woli"...
    Witam na wspolnej tratwie z alkoholikami... - Ja dalej mysle, ze ty jestes Al-Anon...!
    Prawda to, czy sie myle czytajac ciebie...(!?).
    A...
  • thomi73pl 20.08.13, 17:57
    KU PAMIECI:
    yerry46 Odpowiedz
    A to się dowiedziałem(!), że.........

    - "o baklofen dopominają się tylko drobnepijoczki" ( a to ci pazery!)

    - "to baklofen jest tym, co grozi alkoholikowi utratą życia" ( o matko, alkohol nie???)

    - "baklofen jest lekiem" (a jednak - to już nie szarlatańskie ziółka na raka?)

    - "lek ten nie jest wprowadzony na rynek". (Kłamstwo, jest w obrocie aptecznym od kilkudziesięciu lat i przez to dokładnie sprawdzonym i bezpiecznym lekiem, stosowanym w schorzeniach neurologicznych)

    -" a poza tym, pokaż mi takiego lekarza, który zacznie faszerować pijaka lekarstwami, co na to powie (np.) jego uszkodzona lekami wątroba...!" ( Jest takich mądrych lekarzy całkiem sporo i na szczęście coraz więcej, mają prawo ordynować leki na swoją odpowiedzialność poza tzw. etykietą przeznaczenia, monitorują leczenie i kierują okresowo na badania czynnościowe newralgicznych narządów. To mądrzy lekarze, którzy zdają sobie sprawę, że alkoholizm to przewlekła choroba somatyczna, taka jak np. nadciśnienie tętnicze, czy cukrzyca i można ją opanować stale przyjmowanymi lekami. Cóż, przewlekła choroba somatyczna, to przewlekła choroba somatyczna i trzeba ją leczyć lekiem - afirmacje, mantry ( psychotechnika) może ew. to leczenie farmakologiczne wspierać. To nie leczony alkoholizm niszczy całego człowieka w strzępy, nie tylko na "poziomie wątrobowym"!)

    - to nie somatyczne "deficyty", OSOBNICZE (genetyczne?) uwarunkowania neurologicznej natury, uprzednio NIEŚWIADOMIE beztrosko, "relaksacyjnie" podlewane alkoholem powodują z czasem trwałe rozregulowania delikatnego mechanizmu przewodnictwa nerwowego w mózgu, ale WADY CHARAKTERU (sic!) powodują uzależnienie???! Uffff...., a dzieci rodzą się zapewne w kapuście!;

    - "to przez wady charakteru każdy alkoholik znajduje się w opłakanym stanie!" ( A to przypadkiem nie mylisz skutku z przyczyną?! To tylko alkoholicy maja wady charakteru? A może jednak jest tak, że to wszyscy maja tego rodzaju wady, ale alkoholizm je tylko uwypukla, uzewnętrznia w monstrualnym nierzadko wymiarze! To składowa choroby alkoholowej i podstawowy wyzwalacz cierpienia psychicznego, strachu i wstydu alkoholika w momentach trzezwienia - w takiej sytuacji ma on, tak naprawdę, do wyboru tylko jedno skuteczne (poza baklofenem!) "lekarstwo", lekarstwo skazańca, lekarstwo przeklęte - jako praktyk, zapewne wiesz jakie!wink

    - "program duchowy AA uratował życie już paru milionom chorych alkoholików.... <na Świecie?>"( nie zaprzeczam, choć dziesiątkom, jeśli nie setkom milionów życia nie uratował,choć się mu z pokora poddawali, i temu też nie sposób zaprzeczyć! Gdyby system i metody AA były naprawdę skuteczne w stosunku do skali problemu, nie zaistniał by dziś "problem" z baklofenem!

    - ".... bez uzależniania ich od innych świństw chemicznych, czyt. baclofen..." ( No..., tutaj to już pojechałeś po całości! Baclofen NIE UZALEŻNIA - w najmniejszym nawet stopniu - skąd w ogóle taka "wiedza"???!

    Co do działalności ruchu AA, a ściślej jego programu, nie mam negatywnego odniesienia. Stwierdzam tylko to, że choć zasięg i dostępność jest duża - praktycznie nieograniczona - to proporcjonalnie do tego skuteczność terapeutyczna jest bardzo skromna. Nie oceniam, stwierdzam tylko ogólnie znany fakt.
    ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    No cóż.....
    na zakończenie mojego (ostatniego) wpisu z przykrością stwierdzam, że ortodoksyjny obskurantyzm i jego nieodrodna córka - obstrukcja - mają się w naszych środowiskach społecznych i zawodowych nad wyraz dobrze.;/ Jeśli chodzi o alkoholizm, to jasnym światłem w ciemnym tunelu dotychczasowej niemocy w jego leczeniu okazał się za sprawa nieodżałowanego dr.Olivera Ameisena, stary poczciwy, dobrotliwy, obłaskawiony przez wieloletnie stosowanie na inne schorzenia Baclofen!

    Ponieważ nie jestem alkoholikiem, a tylko przeglądam ciekawe fora, to nie poczuwam się być na prawie w "rodzinie" (było, nie było) profesjonalistów.wink Wszystkich i życzę uporania się ze swymi "upiorami" - każdy sposób, jeśli okazuje się skuteczny, a nie krzywdzi innych, jest sposobem dobrym!
    <old yerry>




    do yerry - by spal spokojnie
    jerzy30 18.08.13, 20:34 Odpowiedz
    to ja doprowadzilem do zamkniecia alkodarkowych wynurzen i reklamy bancoflenu

    po prostu zglosilem to do admina a ten widocznie przerazony ze na lamach forum lamie sie zasady i reklamuje niedozwolone w Polsce do leczenia alkoholizmu leki po prostu zamknal je - zamknal chyba z 15 watkow -

    wystarczylo zawiadomic ze lamane sa zasady forum - mialem czekac az ktos zejdzie po zadawkowaniu sobie tego leku - bo alkodarek go poleca ??????
    zwolennik cpania bancoflenu nie pociagnal
    jerzy30 18.08.13, 20:26 Odpowiedz
    dlugo bo mial zawal z powodu obnizenia cisnienia przez stale branie tego leku -
    doprowadzil naczynia wiencowe do martwicy [krew nie dochodzila w odpowiedniej ilosci]
    za sprzedaz lekow ktore nie maja rejestracji do stosowania w innych chorobach niz przeznaczenie leku jest w Polsce kara
    Re: Podziemie aborcyjne - alkoholowe .
    deoand 18.08.13, 11:07 Odpowiedz
    Lek nie jest zarejestrowany w Polsce do leczenie alkoholizmu stad watki skasowano - pewno racja ale podziemie aborcyjno - alkoholowe majace wyskrobac alkoholizm z duszy i ciała alkoholika istnieje jak widac .

    Baclofen jest uzywany w neurologii i kto wie moze jego skutkiem ubocznym jest .. no własnie co jest ... powrót do normalnego kontrolowanego picia bo przeciez autor pisze , ze próbował wina , szampana itd i nic .. i ok .. i nic . A jak wypije wiecej to co - a jak nie weźmie tabletki to co - wejdzie w ciag czy nie . ??
    Minusem tego leku jest to , ze majace działac jego dawki wielokrotnie przekraczaja dawki terapeutyczne więc nie ma badań , które by pozwoliły zweryfikować jego działanie metodologicznie i stad opieramy sie tylko na gadaniu ludzi mówiacych , ze zazywaja lek . Moze tak - może nie .
    Kolejnym minusem jest to , że o ile takie samo augustowe gadanie niczego złego w organiźmie nie zrobi - ot august et cons. sobie gadaja o rozwoju duchowym i takich tam róznych to w wypadku leku jego przedawkowanie -jak kazdego zreszta grozi smiercia .. i to juz nie przelewki .
    Odkrywca i propagator Baclofenu - za długo nie pociągnął jednak !!!

    Ano zobaczymy .
    Przemowil dziad do obrazu...! :-(
    aaugustw 18.08.13, 10:40 Odpowiedz
    yerry46 napisał:
    > Tak, moja wypowiedz jest jak najbardziej subiektywna...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dzieki... - Przynajmniej w tym jednym punkcie sie zgadzamy...!
    _________________________.
    yerry46 napisał dalej (do A...):
    > Jeśli uważasz, że jedynie miarodajne i "obiektywne" mogą być tylko głosy alkoho
    > lików, to przecież nie kto inny, tylko oni sami upomnieli się właśnie o swoje p
    > rawo do REALNEGO życia w trzezwości z baklofenem, i to na tym forum właśnie - b
    > o co niby maja do stracenia?!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Na wstepie musze tobie wyjasnic jedna podstawowa rzecz:
    To nie alkoholicy upominaja sie o to, lecz tylko ci, ktorzy potrafia
    kontrolowanie pic, (czyt. drobnopiojoczki...!). Alkoholik tego nie potrafi...!
    A na pytanie twoje; Co oni moga stracic, odpowiadam:
    Zycie kochany... - Zycie oni maja do stracenia...!
    Lek ten nie jest dopuszczony na rynek, a poza tym, pokaz mi takiego
    lekarza ktory zacznie faszerowac pijaka lekarstwami, co na to powie
    (np.) jego uszkodzona w strzepy watroba...!?
    Ty mozesz zatrzymac picie alkoholu roznymi metodami, takze poprzez
    kopniecie policjanta, ale choc zabrzmi to paradoksalnie (a choroba
    alkoholowa jest takim wielkim paradoksem) to uwolnienie sie od obsesji
    alkoholowej nie zazna alkoholik (podk
  • thomi73pl 20.08.13, 18:13
    SZKODA , ze yerry46 juz sie pozegnał,,,..
    ( no ale może jeszce wroci.. ? )
    . .., bo lubie takie "powewy swieżości"....
    SERIO...

    ( mimo , ze podobne juz mi gdzies pachnialo.. i to gdizes tu bliziutko)

    .. ale znow serio.;

    mysle , ze czym bardziej na siłe sie cos wychwala , i czym nachalniej , tym mniej zachecajace moze to byc.., a wiec dla tych co chca zachecic do bakofenu - to minus

    za to proby spojrzenia na wady i zalety roznych terapii sa potrzebne, bo człowiek ma możliwość wyboru i każdy to prawo powinien mieć. tak samo jak do rzetelnej inf. przed dokonaniem wyboru.

    Ja już go dokonałem, i mój problem jak sobie z tym radzę, ale myślę , żę 12 lat temu moj wybór byłby inny , gdybym miał tyle informacji.
    tymczasem musiałem przejść skalistą drogę, by być tu gdzie jestem..
    i to że na niej upadałem mimo "jedynego leku na alkohol", czy też upadłbym wypróbowując np. cos takiego jak backlofen, nie biało by żadnego znaczenia, jak tylko to gdzie teraz jestem..
    a nie mogę temu zawdzieczyc ani farmakologii, ani skutecznosci AA, ..
    bo jakby nie było ode mnie zależał wybór czego się podejme.. !!

    myśle jednak , że dużo ludzi widząc zakłamianie a szczególnie na poczatku komus takiemu komus wrazliwemu,jak choremu alkoholikowi to zakłamanie może zaszkodzic, zniechecic itd..
    A więc nie odbierajmy prawa nikomu do przejachania sie kolejka ani Aaowska, ani Baklofenowska, ani nawet tym co chca pic, i zostania w znanym juz expresie do smierci, takim jak alkohol czy dragi.., oni tez maja, wybór..

    nie rozmiem dlaczego ludzie mimo takiemu doswiadczeniu w pracy nad soba, cigle nie nauczyli sie dawac komus prawo do wyboru lub choc szanowac , kogos drugiego i jego prawa do wyboru jakkolwiek nie wydawalby sie glupi z subiektywnego punktu osoby "znajacej prawde"/...

    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 20.08.13, 19:00
    thomi73pl napisał:
    > ... człowiek ma możliwość wyboru i każdy to prawo powinien mieć...
    > ... Ja już go dokonałem, i mój problem jak sobie z tym radzę...
    > ... a nie mogę temu zawdzieczyc ani farmakologii, ani skutecznosci AA, ..
    _______________________________________________________.
    Pochwal sie nam; jakiego to ty wyboru dokonales...!?
    O jakiej "skutecznosci AA" ty piszesz...? - Czy ty wiesz co to jest AA
    i na czym polega sila tego tam Programu...!?
    Jezeli podchodzisz do innych spraw tak samo, jak to wyzej opisales,
    to nie narzekaj potem, ze masz problemy i nie radzisz sobie z nimi...!
    A...
  • thomi73pl 20.08.13, 20:35
    Odpowiadasz:
    aaugustw napisał:

    > thomi73pl napisał:
    > > ... człowiek ma możliwość wyboru i każdy to prawo powinien mieć...
    > > ... Ja już go dokonałem, i mój problem jak sobie z tym radzę...
    > > ... a nie mogę temu zawdzieczyc ani farmakologii, ani skutecznosci AA, ..
    >
    > _______________________________________________________.

    > Jezeli podchodzisz do innych spraw tak samo, jak to wyzej opisales,
    --------------------------

    Jezeli .jesli.. zawsze jakies warunkowanie

    > to nie narzekaj potem, ze masz problemy i nie radzisz sobie z nimi...!

    No jasne ze nie narzekaj... !!
    Dojrzaly czlowiek jest odpowiedzialny za swoje wyboru i nie narzeka...!

    ( nie wiem gdzie jest narzekanie w moich slowach... , mi ske wydaje ze ci ktorzy widza narzekanie zamiast ujeciu w slowa paru faktow lub opisaniu z czyms sie ktos zmierza, to maja jakis powazny problem z lekiem pod tytulem: "ojej co ja mu powiem teraz... przeciez jak powiem to musze wziac odpowiedzialność za swoje slowa"... - nie boj sie tak august... nie bede narzekal )


    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 20.08.13, 21:50
    thomi73pl napisał:
    Bla, bla, ::::::::::::.
    ___________________________.
    Nie odpowiedziales na pytanie...!
    A...
  • aaugustw 13.08.13, 14:54
    8adam1 napisał(a):
    > czy wy tak zagorzali wojownicy o wolność Jerzy i AAgustaw nie rozumiecie że bac
    > lofen niejednemu uratował życie ?
    _______________________________________.
    Ach... - Nie przesadzaj...!
    Uratowal ci zycie chyba przed tesciowa...
    A...
    Ps. Znam ludzi, ktorym w przestaniu picia pomogla przyslowiowa "noga stolowa"
  • 8adam1 13.08.13, 19:32
    jednocześnie potwierdzasz działanie baclofenu i zaprzeczasz ideei ruchu AA i terapii panie Gucio jeśli nadążasz ...
  • aaugustw 13.08.13, 22:08
    8adam1 napisał(a):
    > jednocześnie potwierdzasz działanie baclofenu i zaprzeczasz ideei ruchu AA i te
    > rapii panie Gucio jeśli nadążasz ...
    ______________________________________.
    Kto cie tak skrzywdzil... - Dobrze sie czujesz...!?
    A...
  • jerzy30 12.08.13, 20:10
    i zawsze bede to robil wobec tych co nie zachowuja umiaru w wypowiedziach i zaczynaja robic za lekarzy i terapeutow - tak jak ty co sobie z ludzkiego nieszczescia robiles niezla zabawe - ty co nie zwazajac na konsekwencje propagowania groznego leku szafowales zyciem i zdrowiem innych ludzi - nieszczesliwych i bezradnych wobec gorzaly - tych co sie radzili ciebie gdzie to kupic, jak zazywac i jak to dziala
    tak sie konczy leczenie bancoflenem - ten lek nigdy nie zostanie uznany jako lek na alkoholizm bo takich lekow nie ma i nie bylo i nie bedzie

    twojej ostatniej wypywiedzi nie komentuje bo to belkot swiadczacy o tym ze problemu alkoholizmu kompletnie nie znasz
    powiem ci tylko ze wole byc alkoholikiem niz cpunem bancoflenu - mnie bancoflen nie jest potzrebny
  • alkodarek 12.08.13, 21:58
    jerzy30 napisał:

    >doprowadzilem do skasowania tematow o bancof ...<

    Brawo,prezydent szykuje już ordery! Jesteś naprawdę Wielkim Trzeźwym Alkoholikiem! Podziwiam Twoje dążenie do pomocy bliźniemu , wielką wrażliwość na cierpienie innych. Dojrzałość uzyskaną w wyniku Rozwoju Duchowego emanującego zapędami cenzorskimi rodem z PRL-u. Jasność umysłu promienieje wszem i wobec nieomylnością większą od papieża.

    Brawo Święty Jerzy30, jednak brak erudycji pewnie nie był Ci w stanie podpowiedzieć, że hydrze w miejsce jednej głowy odrastały trzy.


    > twojej ostatniej wypywiedzi nie komentuje bo to belkot <

    Nie komentujesz, bo ich po prostu nie rozumiesz. Za wiele trudnych słów, niuansów wymagających analitycznego myślenia, dlatego wszystko ponad zdanie proste zawierające wyłącznie słowa z bazowego trzytysięcznego zasobu słownictwa komunikacji międzyludzkiej przerasta możliwości Twojej percepcji.

    > powiem ci tylko ze wole byc alkoholikiem niz cpunem bancoflenu - mnie bancoflen nie jest potzrebny<

    Powiem Ci jedno wolę być otwartym umysłem niż ciemnym zaściankiem. Na mnie manipulacje terapeutów i terapeutyzowanie aowskie nie działają bo potrafię myśleć a nie powtarzać truizmy. Zamiast ulegać narzuconym schematom i bezsensownym zasadom wolę wolną wolę.

    Kolejny raz wykazujesz się ignorancją nazywając lek narkotykiem, ale czego się można spodziewać po człowieku po ponad dwudziestoletniej indoktrynacji jemu podobnych.

    Pewnie znowu niewiele z tego zrozumiesz ale to już nie mój problem.

    ps. Ciekawi mnie jak "Doprowadziłeś do zamknięcia forum" - jesteś stróżem nocnym w Agorze? Bo z "bogactwa" słownictwa wnioskuję, że w zarządzie nie pracujesz .
  • jerzy30 13.08.13, 08:31
    na leczenie alkoholizmu [a takiego dopuszczenia ten lek nie ma w Polsce] to zglosze to jeszcze dalej - bedziesz mial problemy - przekraczasz normy - robisz sobie jaja z ludzkiego zycia - bawisz sie w lekarza

    osobiscie mozesz cpac ten banclofen [niedopuszczony w Polsce do leczenia alkoholizmu] - we Francji dopiero poddawany takim testom [kilka lat to potrwa]
  • alkodarek 13.08.13, 09:26
    Jerzy, pracowałeś w SB ? Twój profil wpisuje się w tę służbę idealnie. Donosicielstwo, zastraszanie, poczucie władzy i do tego duma z posiadania takich cech.
    Naprawdę, żal mi ciebie chłopie bo strasznie nieszczęśliwym człowiekiem jesteś.
    Świat się zmienia i archaiczne podejście do chorób uzależnień również. Takie relikty jak Ty przepadną w otchłani niepamięci.
    I całe szczęście.

    ps. Jak tam, hajs pozyskiwany z nieszczęśników, się zgadza ?
  • aaugustw 13.08.13, 15:22
    alkodarek napisał (do jerzego):
    > Świat się zmienia i archaiczne podejście do chorób uzależnień również...
    ____________________________________________________________.
    Ale wzor chemiczny alkoholu pozostanie bez zmian, podobnie jak i
    mechanizmy jego dzialania na czlowieka...!
    A...
  • e4ska 13.08.13, 23:18
    Nie pocieszaj się, Jerzy, że kilka lat będziesz miał na to, aby pijaki francuskie, a jak one, to i inne pijaki z UE
    (Polska jest w Unii, jakby ci się znów pomieszało, i z Francji baclofen przywieźć każdy może, choć i u nas od kilkudziesięciu lat kupujesz go w aptece, legalnie, na receptę)
    musiały czekać na baclofen. Otóż próbnie zażywać go mogą alkoholicy... już zaraz, za dwa tygodnie:

    "Na początku lipca we Francji rozpoczęła pracę komisja przygotowująca wstępną ocenę korzyści i skutków ubocznych stosowania baclofenu w leczeniu alkoholizmu.

    Jeśli ocena komisji będzie pozytywna, tuż po wakacjach należy się spodziewać zgody na tymczasowe (3-letnie) dopuszczenie leku do stosowania w leczeniu nałogu. To przełom, na który czekają pacjenci i lekarze".
    www.dziennikpolski24.pl/pl/aktualnosci/swiat/1280493-pigulka-na-alkoholizm.html
    Żeby było śmieszniej, wydawcą książki,
    której nakład określasz, Jerzy, na 10 tys. egzemplarzy, z czego tylko 500 zostało zakupionych (skąd ty masz takie dane? Możesz podać źródło?
    AŻ 500 alkoholików wzięło do reki takie... tfu! padalcze i hienowate dzieło, olaboga rety, oj! ), jest nasza kochana Agora! Taż ci ona sama :-)))

    Zamiast gonić za Darkiem, czyż nie powinieneś wsadzić za kratki tej całej Agory razem z jej książką? Albo niech przynajmniej spalą te pozostałe 9 i pół tysiąca egzemplarzy, bo popatrz, ile to fajnych dziarskich alkoholików nie pójdzie ma mityng, tylko zacznie ćpać w najlepsze wespół z żabojadami. Jakie to smutne, beeeee :-(

    Tak śmiesznej organizacji jak AA to nie ma pod słońcem. Jest to najśmieszniejsza organizacja i fajnie jest czytać Jerzego, męża terapeutki, która absolutnie nie czerpie zysków z prowadzonych terapii. Cóż, nie każdy musi być zaskrońcem :-)
  • jerzy30 14.08.13, 08:45
    dopuszczenia do leczenia alkoholizmu - zaczna sie proby a to nie znaczy ze lek bedzie dopuszczony -
    racz nie omijac fragmentow tekstu ktory podaje ze nie ma potwierdzonych pozytywnych efektow tego dzialania oraz ze okreslane beda skutki uboczne
    podaj mi lekarza ktorzy przepisuje baclofen na recepte dla alkoholika jako lek - w przeznaczeniu tego leku nie ma jak na razie "leczenia alkoholizmu"

    "jesli ocena bedzie pozytywna" - nie bedzie pozytywna
  • alkodarek 14.08.13, 09:02
    jerzy30 napisał:


    > podaj mi lekarza ktorzy przepisuje baclofen na recepte dla alkoholika jako lek <

    Chcesz zrobić kolejny donos ???
    A feeee...
  • aaugustw 14.08.13, 14:09
    > jerzy30 zapytał alkodarka:
    > podaj mi lekarza ktorzy przepisuje baclofen na recepte dla alkoholika jako lek <
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek odpisał:
    > Chcesz zrobić kolejny donos ???
    > A feeee...
    ____________________________________________________.
    Czyzby to bylo az tak wielkie przestepstwo z tym baclofenem...!? :-o
    A... ;-)
  • alkodarek 14.08.13, 09:08
    jerzy30 napisał:


    > - w przeznaczeniu tego leku nie ma jak na razie "leczenia alkoholizmu"<

    Pytałeś się żony co to znaczy stosowanie leku off-label?
  • leepka 23.08.13, 14:55
    Baclofen jest juz we Francji dopuszczony do leczenia alkoholizmu
  • aaugustw 23.08.13, 16:02
    leepka napisała:
    > Baclofen jest juz we Francji dopuszczony do leczenia alkoholizmu
    __________________________________________________________.
    Mozesz nam pokazac skad lub gdzie to wyczytalas...!?
    A...
    Ps. W Polsce nie jest dopuszczony na rynek... - A w Niemczech Baklofen
    takze nie posiada zezwolenia w obszarze leczenia alkoholizmu...!
  • aaugustw 24.08.13, 12:45
    > leepka napisała:
    > > Baclofen jest juz we Francji dopuszczony do leczenia alkoholizmu
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    aaugustw napisał (do leeepki):
    Mozesz nam pokazac skad lub gdzie to wyczytalas...!?
    A...
    Ps. W Polsce nie jest dopuszczony na rynek... - A w Niemczech Baklofen
    takze nie posiada zezwolenia w obszarze leczenia alkoholizmu...!
    _____________________________________________________________.
    Czemu to tak dziala...!? - Po zadaniu konkretnych pytan, nastepuje cisza...! :-(
    Jedna nie chce mi zdradzic tajemnicy wolnorynkowego leczenia alkoholizmu u zabojadow.
    Druga nie chce mi pokazac publicznie mojego wlasnego, rodzonego maila...! :-(
    Czyzbym wczesniej gdzies oklamal, czego nie moge teraz udowodnic... - Hmmm,
    to nazywaloby sie wrednym klamstwem bez pokrycia... - Pijane zachowanie...! :-(
    A...
    Ps. Moze otrzymam te odpowiedzi dzis, zanim wroce z regionalnego Mityngu AA,
    na ktory wlasnie sie wybieram...!
    Udanego i trzezwego weekendu zycze wszystkim alkoholikom, tym suchym i tym
    jeszcze pijanym na sucho...!
  • thomi73pl 24.08.13, 13:20
    Odpowiadam na post augusta ( nie na pytania)



    Czemu to tak dziala...!? - Po zadaniu konkretnych pytan, nastepuje cisza...! :-
    > (
    > Jedna nie chce mi zdradzic tajemnicy wolnorynkowego leczenia alkoholizmu u zabo
    > jadow.
    > Druga nie chce mi pokazac publicznie mojego wlasnego, rodzonego maila...! :-(
    ----------------------------------------------
    - trzeci tez Ci nie odpowiedział..
    Zapomniales o mnie..

    I zapomnies co najwazniesze ; "O sobie," ze ty tez zamiast odpowiadac prosto na pytanie, to zajmujesz sie ocenami zachowan innych oraz wrożczkarstwem.

    Wobec tego nie dziw sie ze ludzie nie odpoqiadaju..

    Jesli Ty najpierw piszes o sobie, ze jesteś po ro by drugim sluzyc, ( co znaczy czesto tylko wysluchac - lub az wysluchac bez oceniania;), a potem zabawiasz sie w
    W Pana wszechwiedzacego i surowego sedziego z wielkim ego , to nie powinno Cie to dziwic...

    > Czyzbym wczesniej gdzies oklamal,
    ..
    Oo ... teraz zadajesz sobie pytanie , które ci powinno pomoc uzyskac odpowiedzi na wiele innych pytan..

    Moja podpowiedz: " wszyscy klamia." - to takie ludzkie..
    Nie ma co sie wiec tak dziwic August. .
    TY TEŻ JESTEŚ CZŁOWIEKIEM.. do tego sam wiesz, ze chorym człowiekiem

    ............


    Pijane zachowanie... :-( !
    _____________________ - no tak...
    UTRZYMYWANIE NA PIERWSZYM SWOJE EGO -JEST BARDZO PIJANE..

    --------------------


    BONUS :

    _____.
    Pochwal sie nam; jakiego to ty wyboru dokonales...!?
    O jakiej "skutecznosci AA" ty piszesz...?

    POCHWAL SIE NAM - rozkaz, kierowany przez ego
    JAKIEGO TO TY WYBORU DOKONALES .!?.. - wyraznie widac ze to pytanie retoryczne, z odpowiedbia nutka sarkazmu - oczywiście w prostej lini od twojego Ego..

    August iteligenty czlowiek widzi takie rzeczy a zdrowy sie nie tlumaczy.. !!!!


    Moja odpowiedz, ktora przeoczyles... juz byla:
    " i mój problem jak sobie z tym radzę... "


    Na jakie ty kurna mitingi chodzisz..!!!!!!


    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • zdzislaw50 24.08.13, 14:28
    thomi73pl napisał:
    Na jakie ty kurna mitingi chodzisz..!!!!!!

    Tyle czasu tu jesteś i nie wiesz?
    dla tych prawdziwych alkoholików ( tych wybrańców).
  • thomi73pl 24.08.13, 15:30
    Na jakie ty kurna mitingi chodzisz..!!!!!!
    >
    > Tyle czasu tu jesteś i nie wiesz?
    > dla tych prawdziwych alkoholików ( tych wybrańców
    --

    Aaaaa no tak..

    Tak slyszalem ze sa tacy takzwani "lepsi alkoholicy"
    Tez czekam na takie zaproszenie : " dolacz do AA -VIP"..

    No tak jestem tu sobie troche..

    Ale chyba mam za mala stażu. ., to znaczy za malo " stazu włażenia w dupe"..


    Dlategoo ja sobie jestem takim zwyklym alkoholikiem..

    :)

    Ale calkiem dobrze sie z tym czuję
    ; )
    ---------------

    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • thomi73pl 24.08.13, 15:35
    dla tych prawdziwych alkoholików ( tych wybrańców)...

    - dla AA - V.I.P
    aaaaa......

    .. no tak.. słyszałem o czyms takim
    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 24.08.13, 19:30
    zdzislaw odpisal do thomi na pyt. ; Na jakie ty kurna mitingi chodzisz..!!!!!!
    > > Tyle czasu tu jesteś i nie wiesz?
    > > dla tych prawdziwych alkoholików ( tych wybrańców
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    thomi73pl z kolei napisał:
    Aaaaa no tak..
    Tak slyszalem ze sa tacy takzwani "lepsi alkoholicy"
    __________________________________________.
    Ty wszystko przekrecasz, jak kobiety kawaly...!
    Zdzisiu pisal o wybrancach losu, a nie o takich
    zaslyszanych tylko przez ciebie alkoholikach...
    A...
  • aaugustw 24.08.13, 18:55
    thomi73pl napisał (do A...):
    > ... " wszyscy klamia." - to takie ludzkie..
    > Nie ma co sie wiec tak dziwic August. .
    > TY TEŻ JESTEŚ CZŁOWIEKIEM.. do tego sam wiesz, ze chorym człowiekiem
    _______________________________________________________________.
    Tez tak widzialem swiat dookola myslac, ze wszyscy klamia, kombinuja i pija...!
    Dzisiaj nie widze juz pijakow a tych, ktorzy klamia spotykam tylko na takim, jak to FU...
    Wiem, wiem, ze jestem czlowiekiem, a nie czlowieekiem, podobnie jak nie zmienie
    juz tego, ze jestem dotkniety choroba alkoholowa, ale roznimy sie jednym; trzezwoscia...!
    A...
  • leepka 24.08.13, 18:39
    Wiesz, nie siedze przed komputerem non-stop...
    Nie zostalo to jeszcze podane oficjalnie do wiadomosci przez ANSM (Narodowa Agencja Bezpieczeństwa Leków i Produktów Medycznych), chociaz zebranie w tej sprawie odbylo sie 3 lipca. Francja jest po prostu na wakacjach ;)
    Juz 3 czerwca dyrektor Agencji, Pr D Maraninchi powiedzial ze wydane zostanie tymczasowe (na 3 lata) zezwolenie na leczenie alkoholizmu Baclofenem.

    A szkoda poniewaz ludzie ktorzy chca sie leczyc Baclofenem mogli tam przynajmniej wymieniac doswiadczenia, tak jak robia to na calym swiecie, nawet w krajach w ktorych do tej pory Baclofen nie byl uznany jako lek na uzaleznienia !
  • aaugustw 24.08.13, 19:34
    leepka napisała:
    > Wiesz, nie siedze przed komputerem non-stop...
    > Nie zostalo to jeszcze podane oficjalnie do wiadomosci przez ANSM (Narodowa Age
    > ncja Bezpieczeństwa Leków i Produktów Medycznych), chociaz zebranie w tej spraw
    > ie odbylo sie 3 lipca. Francja jest po prostu na wakacjach ;)
    > Juz 3 czerwca dyrektor Agencji, Pr D Maraninchi powiedzial ze wydane zostanie t
    > ymczasowe (na 3 lata) zezwolenie na leczenie alkoholizmu Baclofenem...
    ______________________________________________________________________.
    No tak, jakze inaczej... - Takiej "okraglej" wypowiedzi spodziewalem sie... - Dziekuje...!
    Wczesniej inaczej brzmialy twoje slowa o tym "cudownym" baclofenie...! :-(
    A...
  • 8adam1 25.08.13, 03:24
    do lepka i kilku rozumnych i godnych dialogu osób , na tym wykasowanym forum były kilkakrotnie przedstawiony i cytowany fakt zaznaczam fakt warunkowego dopuszczenia baclofenu do leczenia alkoholizmu we Francji , była podana konkretna strona w j. francuskim gdzie było to jasno opisane ale, czy ma to w tej chwili znaczenie głównie na tym forum, które zrobiło się żałosne i nie wnoszące nic pożytecznego i rozwojowego w jakimkolwiek temacie ? A idąc dalej tym tropem , czy czasowe dopuszczenie baclofenu do leczenia alkoholizmu w innym kraju ma dyskwalifikować go do leczenia w Polsce ? Chyba nie trzeba odpowiadać na to pytanie.
  • aaugustw 25.08.13, 15:00
    8adam1 napisał(a):
    > do lepka i kilku rozumnych i godnych dialogu osób , na tym wykasowanym forum by
    > ły kilkakrotnie przedstawiony i cytowany fakt zaznaczam fakt warunkowego dopusz
    > czenia baclofenu do leczenia alkoholizmu we Francji , była podana konkretna str
    > ona w j. francuskim gdzie było to jasno opisane ale, czy ma to w tej chwili zna
    > czenie głównie na tym forum, które zrobiło się żałosne i nie wnoszące nic pożyt
    > ecznego i rozwojowego w jakimkolwiek temacie ? A idąc dalej tym tropem , czy
    > czasowe dopuszczenie baclofenu do leczenia alkoholizmu w innym kraju ma dyskwal
    > ifikować go do leczenia w Polsce ? Chyba nie trzeba odpowiadać na to pytanie.
    _________________________________________________________________.
    Najpierw gratuluje wytrwalosci, aby o 3 z minutami w nocy jeszcze pisac... -
    Dla mnie jest to pora, kiedy kazdy normalny, bialego koloru skory juz dawno spi
    i jeszcze spi...!
    A teraz do rzeczy, czyli do tych "rozumnych", chce tylko jeszcze zasugerowac,
    aby sprawdzili; kto jest producentem tego gowna, bo takim zalezy na grubym
    szmalu i (oraz), aby sprawdzili; jaka funkcie zajmuje w tym ich przemysle
    medycznym ten profesor...!? (bo ile milionow frankow on zato otrzymal tego
    raczej sie nie dowiemy...! - Szkoda tylko, ze on nie wyprobuje tego najpierw
    na szczurach...!) :-(
    A...
  • thomi73pl 25.08.13, 15:16
    .. Dla mnie jest to pora, kiedy kazdy normalny,
    -- a dla mnie bedąc chorym alkoholikiem i przebywajac na forum Uzlaeznienie ; spodziewac sie normalności, to wiecej niz naiwnośc ..

    bialego koloru skory juz dawno spi/ nazism. ? !!

    > i jeszcze spi...!

    i to jeszcze prosto z Niemiec.. ? !!!!

    > jestem dotkniety choroba alkoholowa, ale roznimy sie jednym; trzezwoscia...!
    A...

    faktycznie.. A.. roznimy sie..

    ale gdybys mial świadomość, ze zarówno miedzy mna , jak i innymi tymi nawet bardzo cierpiacymi , RÓŻŃCA miedzy Toba A POZOSTAŁYMI TO TYLKO JEDEN KIELISZEK
    .. ,
    TO wypowiedzi miałbyś bardziej przemyslane.

    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • thomi73pl 25.08.13, 15:21
    ostry łuk

    :)

    www.youtube.com/watch?v=kuW-7T8zd1E&list=HL1377436787

    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 25.08.13, 15:35
    thomi73pl napisał:
    > ostry łuk
    ______________________________________________________________.
    Pierwsza mysla jaka mnie dopadla sluchajac pare sekund tej muzyki, byla ta:
    Jaki pusty czerep potrzeba miec, aby taka muzyka mogla tam do niego wejsc..?
    A...
  • thomi73pl 25.08.13, 16:00

    -- cikawosc to pierwszy stopien do piekła..
    :)


    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • thomi73pl 25.08.13, 16:03
    > Pierwsza mysla jaka mnie dopadla sluchajac pare sekund tej muzyki, byla ta:
    > Jaki pusty czerep potrzeba miec, aby taka muzyka mogla tam do niego wejsc..?
    > A..

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------

    Albo jak otwarty.. ( "Przestrzenny " zamiast "pusty") , żeby nawet taki rodzaj zrozumiec.

    Albo jak zabity "czerep potrzeba miec,." , by do niego już nic nie wlazło wiecej..

    ---
    --
    Najbardziej godnym pożałowania jest ten spośród ludzi, kto swe marzenia zamienia na srebro i złoto.

    Chalil Gibran
  • aaugustw 25.08.13, 17:15
    thomi73pl napisał:
    > Albo jak otwarty.. ( "Przestrzenny " zamiast "pusty") , żeby nawet taki rodzaj zrozumiec.
    > Albo jak zabity "czerep potrzeba miec,." , by do niego już nic nie wlazło wiecej..
    _________________________________________.
    To juz musisz ty odgadnac, jak to z toba jest...(!?).
    A...
  • 8adam1 25.08.13, 20:26
    "przebudzony"duchowo auguście czy AA wyzwoliło u ciebie uprzedzenia rasowe ? i czy do twojej "trzeżwej oświeconej "głowy dociera to że rasizm jest karalny nie wspomne o poziomie jaki reprezentujesz !!! I jeszcze jedno zaznaczyłem że wpis jest przeznaczony dla osób rozumnych a z Panem aagucio dawno zakończyłem dialog
  • aaugustw 25.08.13, 22:15
    8adam1 napisał(a):
    > "przebudzony"duchowo auguście czy AA wyzwoliło u ciebie uprzedzenia rasowe ? i
    > czy do twojej "trzeżwej oświeconej "głowy dociera to że rasizm jest karalny nie
    > wspomne o poziomie jaki reprezentujesz !!! I jeszcze jedno zaznaczyłem że wpis
    > jest przeznaczony dla osób rozumnych a z Panem aagucio dawno zakończyłem Dialog
    _______________________________________________.
    AA (anonimowi alkoholicy) nie popieraja ani nie zwalczaja
    żadnych poglądów... - Ich podstawowym celem jest trwać
    w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu.
    A normalny czlowiek, bialego koloru skory o tej porze spi
    (mowie o sobie - pie......!)
    A...
    Ps. Skoro zakonczyles ze mna dialog, czego mi tu jeszcze
    wypowiadasz sie pijanym belkotem...!?
  • aaugustw 25.08.13, 22:20
    aaugustw napisał (do adamcia:>
    - pie......!
    __________________________.
    Komputer to ukrocil, ale to tzn.:
    Pier_doła (przez duze "P"...!).
    A...
  • aaugustw 14.08.13, 12:20
    e4ska napisała:
    > ... "Na początku lipca we Francji rozpoczęła pracę komisja przygotowująca wstępną o
    > cenę korzyści i skutków ubocznych stosowania baclofenu w leczeniu alkoholizmu.
    > Jeśli ocena komisji będzie pozytywna, tuż po wakacjach należy się spodziewać
    > zgody na tymczasowe (3-letnie) dopuszczenie leku do stosowania w leczeniu nało
    > gu.
    To przełom, na który czekają pacjenci i lekarze".
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Czy zwrociliscie kiedys uwage na to, ze te "zabojady" ;-) od dziesiatek lat maja
    Monopol na te wszystkie Esperale i inne swinstwa baclofenowe...!? -
    Sam mialem wdupie dwa razy Esperal, ale wtedy chodzilem jeszcze pijany po
    tym padole i czepialem sie WSZYSTKIEGO co pozwoliloby mi pic kontrolowanie
    i kulturalnie... - Ha, ha, ha... - Dzis smieje sie z tych wszystkich moich chwytow.
    Pomogla mi jedynie terapia i Wspolnota AA z jej duchowym Programem AA...!
    ____________________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > Tak śmiesznej organizacji jak AA to nie ma pod słońcem. Jest to
    najśmieszniejsza organizacja...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Eska, tak prymitywnie piszacej ciebie nie lubie... - W moich uszach
    brzmi to tak, jakbym zlosliwie chcial o tobie napisac to samo - bez pokrycia, np:
    Tak glupiej osoby jak Eska nie spotkalem jeszcze nikogo...! - I na tym skonczylbym...
    Przeciez wiadomo, ze Wspolnota AA nie jest zadna organizacja, lecz jedynie
    zorganizowana wspolnota alkoholikow, ktorzy jak mowi druga czesc Preambuly AA
    (cyt.): " ... nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, działalnością
    polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne
    polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów.
    Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym
    alkoholikom w jej osiągnięciu."
    Zeby sie posmiac z tej wspolnoty, musialabys smiac sie pojedynczo z tych
    paru milionow trzezwych alkoholikow roznej masci, wyksztalcenia i koloru skory...
    To wszystko Eska... - Be... - Wstydz sie...! :-(
    Ide na obiad...
    A...
  • jerzy30 14.08.13, 13:36
    takiej zgody nie bedzie nawet na te trzyletnie badania kliniczne
  • aaugustw 13.08.13, 14:57
    alkodarek napisał do jerzego:
    > Powiem Ci jedno wolę być otwartym umysłem niż ciemnym zaściankiem...
    _____________________________________.
    A ja z tego wszystkiego wole byc trzezwym...!
    A...
    Ps. To nie bylo "jedno", to bylo juz kolejne powiedzenie alkodarka...! ;-)
  • aabogdanaa 18.08.13, 21:56
    Drogi alkodarku wyrazy szczerego współczucia Tobie i innym myślacym podobnie jak Ty.
  • jerzy30 19.08.13, 08:40
    w pocieszanie alkodarka skrzywdzonego przez admina
  • aaugustw 19.08.13, 12:25
    jerzy30 napisał:
    > w pocieszanie alkodarka skrzywdzonego przez admina
    _____________________________________________.
    Tak sobie wlasnie mysle: Ile zla na tym swiecie czynia
    innym ci "dobrzy, madrzy" EGO-ludzie zanim ich skasuja...! :-(
    A...
  • e4ska 12.08.13, 22:31
    Jerzy, przeoczyłeś bardzo ważną, moim zdaniem, sprawę. Otóż w Polsce wciąż dostępna jest książka tego doktora, co to zaćpał się na śmierć baclofenem, o czym ostatnio pisałeś ze słusznym przekąsem i zgrozą.

    Tę książkę kupuje więcej osób niż raczyło napisać na forum Alkodarka, które słusznie zamknąłeś i daj ci boże, zamykaj co tam jeszcze uznasz za padalstwo (nie mylić z pedalstwem, ponieważ padalec to zaskroniec, nieszkodliwy i przy tym przepiękny wąż mylony ze żmiją).

    Otóż dopóki ta książka będzie się rozchodzić bez ograniczeń, miliony mityngów nie odbędzie się! A ile pieniędzy straci twoja żona, jeśli ta książka zmniejszy ilość klienteli? Walczcie więc oboje, a ja sobie poczytam i pośmieję się, co od lat wielu robię na tychże forach... bo to jest dopiero kabaret :-)))

    No i walcz, żeby z tym baclofenem w aptekach zrobili taki sam porządek jak z dopalaczami, bo inaczej marnie z terapiami, AA i całym waszym aparatem przemocowego czynienia dobrze bliźniemu swemu.
  • alkodarek 12.08.13, 22:59
    e4ska napisała:


    > Otóż dopóki ta książka będzie się rozchodzić bez ograniczeń, miliony mityngów nie odbędzie się! A ile pieniędzy straci twoja żona, jeśli ta książka zmniejszy ilość klienteli? <

    No, tak wyraźny konflikt interesów, Jerzy30 ...
  • aaugustw 13.08.13, 15:07
    alkodarek napisał:

    > e4ska napisała:
    > > Otóż dopóki ta książka będzie się rozchodzić bez ograniczeń, miliony mity
    > ngów nie odbędzie się! A ile pieniędzy straci twoja żona, jeśli ta książka zmni
    > ejszy ilość klienteli? <
    ____________________________________.
    No i koniec alkoholizmu wkrotce... - Amen...!
    A... ;-)
  • jerzy30 13.08.13, 16:08
    zalega kurzem - ma isc na pzremial jako szkodliwa literatura - wiec szybko kupuje zapasy
  • alkodarek 13.08.13, 23:23
    Jerzy, wytłumacz dlaczego baclofen wywołuje u Ciebie takie pobudzenie. Jakich doznajesz uczuć myśląc "baclofen", jakie emocje wiążą się z myślą, że baclofen jest skuteczny w leczeniu chorób uzależnień? To, że jest skuteczny, nie ulega wątpliwości, powstała o tym książka napisana przez utytułowanego lekarza, mówią o tym wyzwoleni z choroby na wielu forach w różnych językach. Lekarze stosują z powodzeniem ten lek. Znasz te przypadki i opowieści, bo w trwodze szukałeś informacji o baclofenie i znalazłeś potwierdzenie jego skuteczności. Lek został zakwalifikowany do badań klinicznych, czyli jest coś na rzeczy.
    Czego się panicznie boisz, że tak zaciekle atakujesz? Co leży u podstaw Twojej agresji?
  • aaugustw 14.08.13, 14:03
    alkodarek napisał (do jerzego):
    > Jerzy, wytłumacz dlaczego baclofen wywołuje u Ciebie takie pobudzenie...
    > Czego się panicznie boisz, że tak zaciekle atakujesz? Co leży u podstaw Twojej
    > agresji?
    _______________________________________________.
    Gdybys mnie zadal takie pytania, odpowiedzialbym:
    To nie agresja, to emocjonalna reakcja na glupote i nieznajomosc
    problemu chorego Alkoholika... - Szkodzisz tu tym wszystkim chorym
    czytajacym nowicjuszom w osiagnieciu prawdziwej trzezwosci, (nie
    mylic z abstynencja)...!
    A...
  • jerzy30 14.08.13, 14:15
    baclofen mi wisi kalafiorem
    u podstaw agresji jest to ze ty kompletny ignorant i abnegat zabierasz sie za leczenie i doradzanie - a to jest grozne bo sobie z ludzkiego zycia jaja robisz i posmiewisko - tworzysz jakies bzdurne tematy - ludzie w to wchodza i zaczynaja lykac to gowno - bo ty im tak doradzasz

    nie bylo nie ma i nie bedzie leku na alkoholizm - ale zeby to pojac to tzreba nieco wysilku wlozyc w szare zwoje w glowie i pouczestniczyc w terapii AA, profesjonalnej, itp

    nie ma lekow na ludzkie zachowania, nie ma leku na nikotynizm, uzaleznienie od zakupow, bulimie, anoreksje, narkomanie - dlaczego ma byc lek na alkoholizm - bo alkodarek chce pic kontrolowanie ??????

    sa tacy co mysla ze lykna tabletke i zostaja z alkoholizmu uzdrowieni - to belkot i brednie
    sa tacy co mysla ze jest picie kontrolowane - to jeszcze wieksze brednie i wiekszy belkot
  • alkodarek 14.08.13, 15:29
    Jak widać nie wisi Ci kalafiorem bo pienisz się do granic możliwości. Eska ma rację co do podstawy Twojej postawy, strach w oczy zajrzał.
    Myślałem, że jesteś kolejnym oszołomem, ale tu o kasiorkę chodzi. Ot cała tajemnica dbałości o ludzką krzywdę Jędrka-Mędrka.

    Nie pragnę osiągnąć Rozwoju Duchowego jaki się w Tobie dokonał, wolę pozostać zrównoważonym człowiekiem z otwartym umysłem. Dlatego odpuszczę "pouczestniczenie sobie w terapii AA, profesjonalnej" ( robionej przez Twoją żonę) .

    Niezmiennie rozbawiasz mnie Jędrku-Mędrku przytaczaniem aowskich banałów w stylu " nie ma pigułki na alkoholiz" ale Twoje " ... i nie bedzie" rozbawia mnie do łez.
    Że też w XXI wieku taka ciemnota panuje w naszej Najjaśniejszej....

    Pocieszaj się dalej, że jeszcze kilka lat obroty nie spadną gwałtownie. Miej jednak świadomość, że postęp jest przypisany do naszej cywilizacji jak Jerzy do AA, i nieodwołalnie farmakologia pomoże chorym pozbyć się uzależnień.
    Ciemnogród odejdzie w niepamięć.

    ps. Już raz zwróciłem Ci uwagę na używanie słów których znaczenia nie znasz. Zapytaj żony co znaczy słowo "abnegat".
  • jerzy30 15.08.13, 20:17
    bzdura wyssana z palca - jak i te 30 tys cpajacych ten lek jak i te rewelacje ze po kuracji balcoflenem mozna chlac bezkarnie - belkot

    nie ma leku na alkoholizm i nigdy nie bedzie - alkoholizm jest stary jak ludzka cywilizacja - alkohol jest lekarstwa na alkoholizm nie ma - to nie AAowski banal - to fakt medyczny

    belkotu alkodarka nawet nie mozna skomentowac
  • zdzislaw50 13.08.13, 05:59
    e4ska napisała:
    (nie
    > mylić z pedalstwem, ponieważ padalec to zaskroniec, nieszkodliwy i przy tym prz
    > epiękny wąż mylony ze żmiją).

    Chciałem tylko nieśmiało sprostować, ze padalec i zaskroniec to dwa różne stworzenia. Padalec to beznoga jaszczurka a zaskroniec to wąż .Pozdrawiam :)
  • pierzchnia 13.08.13, 10:21
    zdzislaw50 napisał:
    > Chciałem tylko nieśmiało sprostować, ze padalec i zaskroniec to dwa różne stwor
    > zenia. Padalec to beznoga jaszczurka a zaskroniec to wąż

    Być może, ale węgorz to już na pewno musi być zaskrońcem.
  • e4ska 13.08.13, 12:04
    Zaskroniec w naszej wielkopolskiej tradycji językowej nazywany jest - błędnie z naukowego punktu widzenia - padalcem, chociaż padalec to beznoga jaszczurka, a zaskroniec to wężyk przesympatyczny, wesoły, zwinny i nieszkodliwy, znam go z widzenia. Ludzie okrutni mylą padalca (zaskrońca) ze żmiją, co też pomyliło się Jerzemu, gdy wyzwał Darka od padalców, żmij i innej gadziny (w gwarach wielkopolskich gadzina to wszyściuteńki świat zwierzęcy), która piękna jest, chociaż hiena nie jest taka ładna jak np. jeż albo perliczka.

    Podoba mi się też wizja śmiertelnie zapijaczonego Darka i groźby, że jego trumna będzie zajeżdżać gorzałą. Wedle danych naukowych może on jednak, znaczy Darek, zachować większą sprawność umysłu, gdyż w odróżnieniu od Jerzego rozróżnia szklankę piwa od szklanki gorzały. W moim głupim mniemaniu ćwierćpijackim wypicie np. szklanki piwa jest czymś innym niż wypicie szklanki gorzały... ba, dwie szklanki piwa to wedle moich ciasnych nieaowskich poglądów jest to coś całkiem innego, ba - niewinnego, niż wypicie dwóch szklanek gorzały.

    Przebieg dyskusji ubarwionej hienami, padalcami i okropnie śmierdzącą trumną jest dla mnie dowodem na prawdziwość wniosków amerykańskich badaczy, którzy dowiedli, że istnieje oczywista zależność, korelacja między umiarkowanym piciem alkoholu a chorobą Alzheimera. Otóż według ćwierćpijackich poglądów amerykańskich badaczy umiarkowane spożycie alkoholu pozwala zachować sprawność mózgu, a więc chronić się przed halucynacjami, bredzeniem, agresją itp.

    www.rynekzdrowia.pl/Badania-i-rozwoj/Umiarkowane-picie-chroni-przed-choroba-Alzheimera,111702,11.html
  • pierzchnia 14.08.13, 11:06
    e4ska napisała:
    "Zaskroniec.... to wężyk przesympatyczny, wesoły..."

    Wesoły jest szczególnie wtedy, gdy ma wolne i sobie trochę podleje.
    Gdy go chwycisz łapskami to, niczym skunks, wydziela śmierdzącą urynę i wtedy jest nadzwyczaj sympatyczny.
  • e4ska 14.08.13, 11:41
    Bo ty, Pierzchnia, widać startujesz z pazurami... Ja, jeśli już mam co trzymać, to trzymam z zaskrońcem. Milszy mi niż AA.
    :-)
  • pierzchnia 14.08.13, 11:55
    Ja zawsze bedę twierdził, że przyroda jest wielka, ale, trzymając z zaskrońcem, możesz zacząć polować na żaby :)
  • aaugustw 13.08.13, 15:26
    pierzchnia napisał:
    > Być może, ale węgorz to już na pewno musi być zaskrońcem.
    ________________________.
    O ktorym gladkim mowisz...!? ;-)
    A...
    Ps. Jak nazwac tych wielbicieli medycyny, ktorym jad kapie po gebie...!? ;-)
  • aaugustw 13.08.13, 15:17
    zdzislaw50 napisał:

    > e4ska napisała:
    > (nie mylić z pedalstwem, ponieważ padalec to zaskroniec, nieszkodliwy
    i przy tym przepiękny wąż mylony ze żmiją).
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > Chciałem tylko nieśmiało sprostować, ze padalec i zaskroniec to dwa
    różne stworzenia. Padalec to beznoga jaszczurka a zaskroniec to wąż :)
    ______________________________________________________.
    I tak, (choc niewinnie, jak z baclofenem) powstaja klamstwa...! :-(
    A...
  • jerzy30 13.08.13, 08:25
    do leczenia alkoholizmu

    e4ska czy Ty nie pojmujesz ze alkodarek wchodzil w role lekarza i terapeuty i zalecal i propagowal leczenie bancoflenem [nie ma do tego uprawnien]
    banclofen ma silne dzialania uboczne i wchodzi w interakcje z innymi lekami - wystarczy ze ktos go lyknie kto bieze inne leki na obnizenie cisnienia - i zgon gotowy [banclifen obniza cisnienie]

    ksiazka jest wydana - jak wiele innych bzdur o alkoholizmie - ale ksiazki sie nie lyka jako lek