Dodaj do ulubionych

Zaprzestanie picia

04.09.13, 10:03
Od tego zaczyna się "cała reszta"
Pamiętam swoje próby zaprzestania picia : anticol , esperal ," pójście w zaparte" , przysięgi itp. . Żadna z tych metod nie przyniosła rezultatu. Terapia w szpitalu na oddziale zamkniętym też była próbą zaprzestania picia. Tam usłyszałem powiedzenie które czasami przytacza August o " wierze w nogę stołową" . Ja nie wierzyłem w nic , Boga przepiłem , ludzie potrzebni mi byli do zaspokajania picia , sobie też nie wierzyłem. A jednak przestałem pić. Dziś wiem dlaczego tak się stało , lecz wtedy mówiłem udało mi się.
Dziś jestem we Wspólnocie AA , mam sponsora , pracuje na Programie , lecz nigdy nie powiem , że moja droga jest najlepsza , mogę powiedzieć co dzięki niej osiągnąłem i tyle. To co pisze Darek i Eska przyjmuje do wiadomości i choć nie zawsze się zgadzam , akceptuje. Jest to właśnie zaprzestanie picia. Ja też nie piłem 15 lat , zanim trafiłem do Wspólnoty AA.
Żyj i daj żyć innym.
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 10:15
      boja55 napisał:
      > Od tego zaczyna się "cała reszta"
      > Pamiętam swoje próby zaprzestania picia : anticol , esperal ," pójście w zapart
      > e" , przysięgi itp. . Żadna z tych metod nie przyniosła rezultatu. Terapia w sz
      > pitalu na oddziale zamkniętym też była próbą zaprzestania picia. Tam usłyszałem
      > powiedzenie które czasami przytacza August o " wierze w nogę stołową" . Ja nie
      > wierzyłem w nic , Boga przepiłem , ludzie potrzebni mi byli do zaspokajania pi
      > cia , sobie też nie wierzyłem. A jednak przestałem pić. Dziś wiem dlaczego tak
      > się stało , lecz wtedy mówiłem udało mi się.
      > Dziś jestem we Wspólnocie AA , mam sponsora , pracuje na Programie , lecz nigdy
      > nie powiem , że moja droga jest najlepsza , mogę powiedzieć co dzięki niej osi
      > ągnąłem i tyle. To co pisze Darek i Eska przyjmuje do wiadomości i choć nie zaw
      > sze się zgadzam , akceptuje. Jest to właśnie zaprzestanie picia. Ja też nie pił
      > em 15 lat , zanim trafiłem do Wspólnoty AA.
      > Żyj i daj żyć innym.
      ____________________________________________________.
      Podpisuje sie pod tym, bo to jest to co i ja ciagle podkreslam...!
      Ludzie zaprzestawali pic w rozny sposob wierzac, np. "w noge stolowa"...
      Inni drobnopijoczki potrafili sami dac sobie rade ze swym opilstwem...
      Jeszcze inni, bo tesciowa surowa, itd... itp...
      Ale w zadnym z tych przypadkow, (co ja podkreslam) nie bylo mowy i nie
      moglo byc mowy o rozwoju duchowym - tym prawdziwym trzezwieniu
      (nie mylic z abstynencja...!).
      A...
      Ps. Osobiscie swoja trzezwosc zawdzieczam Wspolnocie AA i jej duchowemu
      Programowi AA...!
      Dlaczego wiec ci "baclo-feni" nie daja prwdziwie pozyc innym, namawiajac ich
      na taki niesprawdzony przez medycyne szajs zamiast wyprobowac to co miliony szczesliwych juz wyprobowalo......!?
      • boja55 Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 10:39
        Trochę o Tobie Auguście słyszałem , o Twojej służbie w AA i dzięki Ci za to co robisz. Jednak Ty jesteś poza Polską , a tu Wspólnota AA ma się trochę inaczej.
        Magda pisała o sytuacji w swoim mieście , ja mogę powiedzieć też tak o swoim. Na mojej macierzystej grupie była tylko jedna osoba która mówiła o programie AA , o sponsorze , o tym co Jej to dało . Ja zapragnąłem mieć podobnie i poszedłem w Jej ślady . Dzisiaj jest lepiej , jest już kilka osób które mają sponsora , które pracują na programie.
        Na terenie mojej Intergrupy tylko kilkanaście grup należy do Struktur AA , a grup jest kilkadziesiąt. Powoli świadomość się zmienia , ale na to potrzeba czasu i informacji , czym jest AA
        Ja nie wstydzę się tego i głośno mówię , że Wspólnota AA dała mi nowe życie , jednak mnie potrzebny był na to czas abym do tego dojrzał.
        • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 15:40
          boja55 napisał:
          > Trochę o Tobie Auguście słyszałem , o Twojej służbie w AA i dzięki Ci za to co
          > robisz. Jednak Ty jesteś poza Polską , a tu Wspólnota AA ma się trochę inaczej.
          > Magda pisała o sytuacji w swoim mieście , ja mogę powiedzieć też tak o swoim. N
          > a mojej macierzystej grupie była tylko jedna osoba która mówiła o programie AA
          > , o sponsorze , o tym co Jej to dało . Ja zapragnąłem mieć podobnie i poszedłem
          > w Jej ślady . Dzisiaj jest lepiej...
          _______________________________________________________.
          I o to chodzi Boja... - Jezeli ktos mi mowi, ze Mityng AA jest slaby lub
          kiepski, wtedy ja mowie takiemu: Jaki jest ten Mityng, to zalezy glownie
          ode mnie samego...!
          Sam widzisz, dolozyles sie i jest lepiej... - Podobnie z Magda, nie pomagaj
          jej jak tej larwie wychodzacej z kokona, bo nie bedzie ona miala potem
          sily, aby latac... - Niech i ona sie troche dolozy...! ;-)
          Pozdrawiam:
          A...
      • alkodarek Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 11:21
        aaugustw napisał:

        > Dlaczego wiec ci "baclo-feni" nie daja prwdziwie pozyc innym, namawiajac ich na taki niesprawdzony przez medycyne szajs zamiast wyprobowac to co miliony szczesliwych juz wyprobowalo......!? <

        Z prostego powodu, miliony wypróbowało i jest szczęśliwych, miliony wypróbowało i nadal tkwi w chorobie, miliony nie trafiło do AA a zdrowieje. Dziesiątki milionów nie trafi do AA ani nie znajdzie innego poza farmaceutycznego skutecznego sposobu zdrowienia. Dla nich szansą jest terapia farmakologiczna, jak się okazuje prosta i skuteczna np. baclofenem.
        AA to kilkuprocentowa może kilkunastoprocentowa grupa chorych powracających do zdrowia,
        dobrze, że istnieje ale skutecznością nie może rościć sobie pretensji do jedynej skutecznej metody zdrowienia, bo tak nie jest. Nadrabianie braku wysokiej skuteczności AA bajaniem o " prawdziwym życiu", "rozwoju duchowym" i " trzeźwością a nie abstynencją" tego nie zmieni. Potrzebne są kolejne metody przeznaczone dla chorych, w przypadku których dotychczasowe metody leczenia nie przyniosły pożądanych efektów, ponieważ tych potrzebujących pomocy jest kilkakrotnie więcej niż szczęśliwców pracujących na Programie.

        Każdy ma prawo do własnej drogi i oby ona wiodła do zdrowia i szczęścia. Zaklinanie rzeczywistości przez Augusta i Jerzego " nie ma pigułki na alkoholizm" jest zrozumiałe, bo jej pojawienie burzy to na czym opierają swoją abstynencję ( nie mylić z trzeźwością ). Nie powinni się tego obawiać, trwają w swojej wierze tyle lat, że nic nie powinno być dla nich straszne. Czy tak wściekłe ataki na baclofen są objawem głębokiej i niezachwianej wiary we Wspólnotę? Czy zaangażowanie w zwalczanie wszystkich inaczej myślących jest objawem dojrzałości emocjonalnej? Nie sądzę. Jednak na to pytanie muszą odpowiedzieć sobie sami, o ile potrafią wniknąć w siebie tak głęboko.
        Tezy głoszone przez Augusta brzmią znajomo, bo sekciarsko: " Broń Boże nie próbuj niczego innego, chodź do Nas! Jest nas miliony i TYLKO MY mamy monopol na Prawdę i Zbawienie"
        • pierzchnia Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 14:08
          Na początek należałoby zadać pytanie:
          Czy każdy człowiek, uzależniony od alkoholu, nosi w sercu ból, ma problemy emocjonalne - cierpi wewnętrznie?
          Jeżeli tak nie jest to, w przypadku takich osób, przysłowiowy baclofen powinien spełnić swoją rolę.
          Jednak moje doświadczenia kreślą obraz wyjątkowo złożony - wszyscy uzależnieni, których spotkałem na swojej drodze, nosili w duszy zadrę.
          Cały ten problem polega na tym, że człowiek szuka szybkich rozwiązań - nie stara się dotrzeć do swoich wewnętrznych pokładów, ignoruje je...
          Takie działanie to nic innego jak redukcjonizm.



          • aaugustw Zaprzestanie picia, a co dalej z cierpiaca dusza? 04.09.13, 15:50
            pierzchnia napisał:
            > Na początek należałoby zadać pytanie:
            > Czy każdy człowiek, uzależniony od alkoholu, nosi w sercu ból, ma problemy emoc
            > jonalne - cierpi wewnętrznie?
            > Jeżeli tak nie jest to, w przypadku takich osób, przysłowiowy baclofen powinien
            > spełnić swoją rolę.
            > Jednak moje doświadczenia kreślą obraz wyjątkowo złożony - wszyscy uzależnieni,
            > których spotkałem na swojej drodze, nosili w duszy zadrę.
            > Cały ten problem polega na tym, że człowiek szuka szybkich rozwiązań - nie star
            > a się dotrzeć do swoich wewnętrznych pokładów, ignoruje je...
            > Takie działanie to nic innego jak redukcjonizm.
            _________________________________________________________.
            Dokladnie, to nazywaja inaczej; "droga na skroty", a ta w alkoholizmie
            jest pionowa droga do smierci...
            A...
          • andalus Re: Zaprzestanie picia 06.09.13, 08:28
            a ja zadam pytanie a kto ich nie nosi? Każdy ma jakieś bóle egzystencjalne ale nie każdy pije.
            No i to w końcu choroba - normalna wpisana przez WHO czy jakaś tam "dusza" u pijaka choruje.
            Bo jakby nie było - jeśli dusza, no to AA jak najbardziej.
            • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 06.09.13, 08:41
              andalus napisała:
              > a ja zadam pytanie a kto ich nie nosi? Każdy ma jakieś bóle egzystencjalne ale
              > nie każdy pije.
              > No i to w końcu choroba - normalna wpisana przez WHO czy jakaś tam "dusza" u pi
              > jaka choruje.
              > Bo jakby nie było - jeśli dusza, no to AA jak najbardziej.
              _______________________________________________.
              Tak Andalus. Glownie dusza choruje, a jeśli dusza no to AA
              jak najbardziej, to juz ty napisalas...! ;-)
              A...
        • jerzy30 troglodyci beda cpac baclofen - niesprawdzony 04.09.13, 14:59
          i niedopuszczony do leczenia alkoholizmu -
          leczacy sie na podstawie ksiazki napisanej przez goscia ktory 16 lat chlal a na koniec napisal ksiazke o cudownym baclofenie - leku psychiatrycznym

          a bardzo grozne jest propagowanie tego leku przez domoroslych znachorow
          • aaugustw Re: troglodyci beda cpac baclofen - niesprawdzony 04.09.13, 15:35
            jerzy30 napisał:
            > i niedopuszczony do leczenia alkoholizmu -
            > leczacy sie na podstawie ksiazki napisanej przez goscia ktory 16 lat chlal a na
            > koniec napisal ksiazke o cudownym baclofenie - leku psychiatrycznym
            >
            > a bardzo grozne jest propagowanie tego leku przez domoroslych znachorow
            _______________________________________________________________.
            On musial z czegos zyc, skoro swoja praktyke porzucil przez pijanstwo 16 lat temu.
            A to, ze innym ten nie przebadany lek moze zaszkodzic, a kogo to obchodzi,
            kiedy jest sie glodnym i w potrzebie...(!?).
            A...
        • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 15:46
          alkodarek napisał (do A...):
          > ... miliony wypróbowało i jest szczęśliwych, (mowa o AA - moj przyp.),
          miliony wypróbowało i nadal tkwi w chorobie, miliony nie trafiło do AA a zdrowieje.
          Dziesiątki milionów nie trafi do AA ani nie znajdzie innego poza farmaceutycznego
          skutecznego sposobu zdrowienia. Dla nich szansą jest terapia farmakologiczna, jak
          się okazuje prosta i skuteczna np. baclofenem.
          > AA to kilkuprocentowa może kilkunastoprocentowa grupa chorych powracających
          do zdrowia...
          ___________________________________________________________________.
          To nalezy tak czytac:
          Milionytrafilo do AA i jest dzis trzezwych i szczęśliwych...!
          Miliony wypróbowało i nadal tkwi w chorobie... - Bo to jest choroba na Cale zycie...
          Raz alkoholik zawsze alkoholik...!
          Dziesiątki milionów nie trafi do AA ani nie znajdzie innego poza farmaceutycznym...
          Ci niestety skazani sa na "zaglade"... - Z choroby alkogolowej wychodzi tylko ok. 6%
          czyli szesciu (6) na sto (100)...! :-(
          A...
          • alkodarek Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 17:57
            aaugustw napisał:
            > - Z choroby alkogolowej wychodzi tylko ok. 6% czyli szesciu (6) na sto (100)...! :-( <

            Tak jest skuteczność terapii behawioralnej i AA : ok. 6% - to własnie dowodzi jak mało skuteczne są to metody, i o co tak walczysz Auguście? Toż to śmiech na sali 6% i to po 70 z górą latach działania i rozwoju. Całe szczęście jest skuteczniejsza metoda, poczekamy na wyniki prowadzonych prób klinicznych, z pewnością potwierdzą kilkakrotnie wyższą skuteczność niż te nieszczęsne 6%.

            • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 04.09.13, 20:20
              alkodarek napisał:
              > Tak jest skuteczność terapii behawioralnej i AA : ok. 6% - to własnie dowodzi j
              > ak mało skuteczne są to metody, i o co tak walczysz Auguście? Toż to śmiech na
              > sali 6% i to po 70 z górą latach działania i rozwoju. Całe szczęście jest skute
              > czniejsza metoda, poczekamy na wyniki prowadzonych prób klinicznych, z pewności
              > ą potwierdzą kilkakrotnie wyższą skuteczność niż te nieszczęsne 6%.
              _________________________________________________________.
              Ty mnie nie zrozumiales w swoim "zacietrzewieniu"...! ;-)
              Z choroby alkoholowej calego swiata wychodzi tylko 6% i
              nie jest to do smiechu, lecz do placzu, jak smiertelna jest
              ta choroba, mimo leczenia jej roznymi sposobami...!
              Jedno wiem na pewno, co powiedzial pewien psychoterapeuta
              (mam to gdzies w swoich archiwach, ale nie chce mi sie tego szukac),
              ze: We wspolnocie AA uratowalo swe zycie (z tych 6%...! - moj przyp.)
              wiecej chorych alkoholikow, anizeli wszystkie inne terapie, kluby,
              wspolnoty, zrzeszenia do kupy wziete... - O tabletkach nie mowil NIC...!
              O drobnopijoczkach i ich umiejetnosciach kontrolowanego picia, (czego nie
              potrafia ludzie dotknieci alkoholizmem) tez nic nie mowil...!).
              A...
              • miskolaj Re: Zaprzestanie picia 05.09.13, 15:34
                lepszy dla siebie i swiata abstynent na baclofenie, niż cham i zarozumialec mowiacy o rozwoju duchowym..nie którzy bowiem duzo mówia o tej duchowej drodze, a są gorsi i podlejsi i ten drobnopijaczek pod zabka...smutne, ale prawdziwe...nie jeden chory łeb a aa, czy poza niestet na zawsze pozostaje nasiakniety podłoscia i chamstwem..
                • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 05.09.13, 18:26
                  miskolaj napisała:
                  > lepszy dla siebie i swiata abstynent na baclofenie, niż cham i zarozumialec mow
                  > iacy o rozwoju duchowym..nie którzy bowiem duzo mówia o tej duchowej drodze, a
                  > są gorsi i podlejsi i ten drobnopijaczek pod zabka...smutne, ale prawdziwe...ni
                  > e jeden chory łeb a aa, czy poza niestet na zawsze pozostaje nasiakniety podłos
                  > cia i chamstwem..
                  ____________________________.
                  ;-) No prosze; i kto to mowi...!? ;-)
                  A...
                  Ps. Uwazajcie; w AA z szewca nie robia aniolkow...
                  (ale w AA z pijanego "aniolka" mozna stac sie prawdziwym klnacym szewcem
                  abstynentem...!) ;-)
                • jerzy30 czy w łeb trzeba ci wbijac 05.09.13, 19:29
                  ze nie chodzi o to ze ktos sobie cpa ten baclofen - na podstawie pijanej ksiazki zreszta [a nie porady lekarza] - i chla co dwa miesiace [piwko, wino, szmpan]
                  ale o to ze ktos ten lek propaguje do leczenia a nie ma do tego uprawnien -
                  czy tak trudno ci pojac ze nie mozna tak robic - to igranie zyciem [cudzym]
                  • aaugustw Re: czy w łeb trzeba ci wbijac 05.09.13, 20:15
                    jerzy30 napisał:
                    > ze nie chodzi o to ze ktos sobie cpa ten baclofen - na podstawie pijanej ksiazk
                    > i zreszta [a nie porady lekarza] - i chla co dwa miesiace [piwko, wino, szmpan]
                    > ale o to ze ktos ten lek propaguje do leczenia a nie ma do tego uprawnien -
                    > czy tak trudno ci pojac ze nie mozna tak robic - to igranie zyciem [cudzym]
                    ______________________________________________________________.
                    Z pijan-ym(-a) nie pogadasz, ale mam nadzieje, ze przynajmnie ci nowicjusze,
                    ktorzy tu zagladaja potrafia to lepiej pojac, anizeli ci poczatkujacy abstynenci...
                    A...
                    • grazkavita Niekoniecznie jego... 06.09.13, 11:16
                      Na forum odchudzania królują cudowne odchudzające specyfiki, a ludzie płaca słone pieniądze myśląc , że jak łykną tabletkę, to będą mogli bezkarnie się obżerać, a w ogóle za pieniądze można przecież wyciąć sobie całe sadło i już być zdrowym...Okazało się , ze zjawił się oszust i ludzie się potruli...Każde lekarstwo nawet najbardziej wskazane i bezpieczne jest tylko lekarstwem...To my jesteśmy ludźmi i my powinniśmy decydować co jemy, co pijemy i w jakich ilościach...I dwa razy pomyślmy zanim zaczniemy traktować jakieś specyfiki nie jako narzędzie, ale panaceum na wybawienie z kłopotów...To my jesteśmy przyczyna naszego nieszczęścia, a nie alkohol czy tort...Przyczyna tkwi w nas, a leczenie prawidłowe to przede wszystkim usunięcie przyczyny choroby!
                      • aaugustw Re: Niekoniecznie jego... 06.09.13, 12:00
                        grazkavita napisała:
                        > Na forum odchudzania królują cudowne odchudzające specyfiki, a ludzie płaca sło
                        > ne pieniądze myśląc , że jak łykną tabletkę, to będą mogli bezkarnie się obżera
                        > ć, a w ogóle za pieniądze można przecież wyciąć sobie całe sadło i już być zdro
                        > wym...Okazało się , ze zjawił się oszust i ludzie się potruli...Każde lekarstwo
                        > nawet najbardziej wskazane i bezpieczne jest tylko lekarstwem...To my jesteśmy
                        > ludźmi i my powinniśmy decydować co jemy, co pijemy i w jakich ilościach...I d
                        > wa razy pomyślmy zanim zaczniemy traktować jakieś specyfiki nie jako narzędzie,
                        > ale panaceum na wybawienie z kłopotów...To my jesteśmy przyczyna naszego niesz
                        > częścia, a nie alkohol czy tort...Przyczyna tkwi w nas, a leczenie prawidłowe t
                        > o przede wszystkim usunięcie przyczyny choroby!
                        ________________________________________________.
                        No wlasnie... - Bardzo ladnie to opisalas Grazka...!
                        Niech to jednoczesnie bedzie przestroga i ostrzezeniem dla
                        wszystkich sympatykow baclofenu i innych "chemii"...!
                        A...
    • wroteknowynick Re: Zaprzestanie picia 08.09.13, 18:52
      W jaki sposób esperal nie pomógł ? Mam kolega alkoholika i słyszałem że można to przepić jakoś. to prawda ? czy tez nie zaszywają prawdziwego esperalu tylko falszywe straszaki ?

      boja55 napisał:

      > Od tego zaczyna się "cała reszta"
      > Pamiętam swoje próby zaprzestania picia : anticol , esperal ," pójście w zapart
      > e" , przysięgi itp. . Żadna z tych metod nie przyniosła rezultatu. Terapia w sz
      > pitalu na oddziale zamkniętym też była próbą zaprzestania picia. Tam usłyszałem
      > powiedzenie które czasami przytacza August o " wierze w nogę stołową" . Ja nie
      > wierzyłem w nic , Boga przepiłem , ludzie potrzebni mi byli do zaspokajania pi
      > cia , sobie też nie wierzyłem. A jednak przestałem pić. Dziś wiem dlaczego tak
      > się stało , lecz wtedy mówiłem udało mi się.
      > Dziś jestem we Wspólnocie AA , mam sponsora , pracuje na Programie , lecz nigdy
      > nie powiem , że moja droga jest najlepsza , mogę powiedzieć co dzięki niej osi
      > ągnąłem i tyle. To co pisze Darek i Eska przyjmuje do wiadomości i choć nie zaw
      > sze się zgadzam , akceptuje. Jest to właśnie zaprzestanie picia. Ja też nie pił
      > em 15 lat , zanim trafiłem do Wspólnoty AA.
      > Żyj i daj żyć innym.
      • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 08.09.13, 20:35
        wroteknowynick napisał:
        > W jaki sposób esperal nie pomógł ? Mam kolega alkoholika i słyszałem że można t
        > o przepić jakoś. to prawda ? czy tez nie zaszywają prawdziwego esperalu tylko f
        > alszywe straszaki ?
        ___________________________________________________________________.
        Wszystko to co napisales jest zarazem prawdziwa odpowiedzia na Twoje pytania...!
        A...
        Ps. Dodam tylko od siebie, ze jest to tylko tzw. "myslenie dupa".
        • wroteknowynick Re: Zaprzestanie picia 08.09.13, 20:45
          Myślenie dupa ? Czyli co, wszywają fałszywkę ? Czy wszywają prawdziwy esperal

          aaugustw napisał:

          > wroteknowynick napisał:
          > > W jaki sposób esperal nie pomógł ? Mam kolega alkoholika i słyszałem że m
          > ożna t
          > > o przepić jakoś. to prawda ? czy tez nie zaszywają prawdziwego esperalu t
          > ylko f
          > > alszywe straszaki ?
          > ___________________________________________________________________.
          > Wszystko to co napisales jest zarazem prawdziwa odpowiedzia na Twoje pytania...
          > !
          > A...
          > Ps. Dodam tylko od siebie, ze jest to tylko tzw. "myslenie dupa".
          • aaugustw Re: Zaprzestanie picia 08.09.13, 21:42
            wroteknowynick napisał:
            > Myślenie dupa ? Czyli co, wszywają fałszywkę ? Czy wszywają prawdziwy esperal
            _________________________________________________.
            Nie lacz jednego z drugim... - Rozroznij jedno od drugiego...!
            Wszywaja roznie... - To zalezy od tzw. "lekarza" w Polsce, bo
            w Europie zachodniej jest to bogacenie sie na chorych zabronione...!
            "Myslenie dupa", to takie ironiczne powiedzenie na wszywki, ktore
            nie lecza lecz jedynie pelnia role straszaka, wiec chory bez wzgledu
            prawdziwosc wszyszwki tylko czeka kiedy skonczy sie okres zakazu,
            aby mogl dalej pic...
            A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka