Dodaj do ulubionych

czy można przestać pić

27.09.13, 07:22
przerywając terapię i mityngi? Znam niestety przypadki zapić po intensywnych terapiach i regularnych mityngach. Niech mi ktoś pomoże, nie uczestniczę w w/w a jednak nie piję jednak wciąż słyszę że powinnam to i owo bo inaczej zapiję. Czy to czasem nie jest zastraszanie??? Jedyny model niepicia - terapie i do usranej śmierci mityngi co wg mnie jest też uzależnieniem, i to równie poważnym bo bez mityngów nie można żyć - głupi sposób na życie. A może się mylę?
Edytor zaawansowany
  • e4ska 27.09.13, 08:39
    To jest nawet wskazane!!!
    Ponieważ nie skorzystałam ani z terapii, ani z mityngów, ominęło mnie wiele takich przyjemności, jak np. "faza muru".
    Większość z tych, którzy podjęli terapię i/lub mityngi, sięgnęło autentycznego dna. Niektórzy wylądowali w przytułkach, stracili rodziny, zdziwaczeli, a niektórzy to nawet umarli. A ja sobie żyję bezpiecznie, wesoło, jestem zdrowa, sprawna fizycznie i umysłowo, nie muszę się w niczym ograniczać - a miało być całkiem odwrotnie :-)

    "Pozwól sobie pomóc" - akurat! Już by mi one pomogły!
    zdrufki!

    Im mniej gadasz o alkoholizmie, tym szybciej wracasz do równowagi. W razie głodu możesz wypróbować baclofen, o którym pisze Alkodarek.
  • bulgaria13 27.09.13, 09:15
    właśnie!!!! im mniej gadasz o alkoholu!!!!! nie rozumiem jak można całe życie katować się wspomnieniami zapić, ciągów, rzygań i innych i tak mieleć ten temat do zarzygania! Takie życie wydaje mi się gorze niż samo to pieprzone picie
  • bulgaria13 27.09.13, 09:16
    i jeszcze - mam do końca życia unikać pubów, imprez i takich tam? Gó... prawda! nie unikam i jakoś ani nie zapijam ani mnie nie ciągnie, gdzie tu sens??
  • 7zahir 27.09.13, 09:44
    ....wcale nie jesteś alkoholikiem,
    albo
    prowokujesz kolejną niestety pyskówkę na forum.
    albo
    usiłujesz sobie udowodnić, że lamiąc wszystkie zasady
    w tym te:
    grupawdrodze.blogspot.com/2010/06/zasady-dla-trzezwiejacych-alkoholikow.html
    Ty dasz radę - bo jesteś wyjątkiem, the best.

    Wolno Ci - to Twoje życie i Twoje eksperymenty.
  • bulgaria13 27.09.13, 10:00
    jestem alkoholiczka niepijącą i jeżeli wg Ciebie każda rozmowa nt bezsensu AA jest pyskówką to współczuję Ci bo jesteś uzależniony od mityngów, i nie pieprz że "na złość mamie..." itp tylko jestem STRASZONA, rozumiesz to? STRASZONA że skoro nie łażę na zbawcze mityggi to NA PEWNO zapiję! Przeleć sobie to forum i sam wyciągnij wnioski
  • aaugustw 27.09.13, 10:10
    bulgaria13 napisała:
    > jestem alkoholiczka niepijącą i jeżeli wg Ciebie każda rozmowa nt bezsensu AA
    > jest pyskówką to współczuję Ci bo jesteś uzależniony od mityngów, i nie pieprz
    > że "na złość mamie..." itp tylko jestem STRASZONA, rozumiesz to? STRASZONA...
    ___________________________________________________________________.
    Bulgaria uspokoj sie, bo widze ze jestes nakrecona tak, jakbys miala zaraz sie napic!
    Zahir zwrocila Tobie tyko uwage o niebezpieczenstwie jakie kryje sie dla chorego
    Alkoholika takie "samoleczenie sie". - Nikt Cie nie zmusza do AA... - Nie idz tam..!
    Jezeli dasz sobie sama rade, znaczy ze nie jestes alkoholiczka, to tyle...!
    A moze i potrafisz znowu kontrolowanie pic...!? - Nie wiem, ale wiem po Twoim
    zachowaniu, ze Ty jestes w nawrocie i niedlugo zapijesz...! (jezeli nie bedziesz
    trzymac sie rekawa drugiego, trzezwego Alkoholika) - To nie jest straszenie...! ;-)
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 10:19
    August, uważasz że zapiję tylko dlatego że mam charakter choleryczki który tu widać? Może zamiast tu się udzielać powinieneś rozkładać karty tarota? jasnowidz z Ciebie, i jesteś chory z zadufania, typowy niepijący nawiedzony który pozjadał wszystkie rozumy. Trochę pokory mój miły bo Twoje diagnozy g... mnie obchodza, skoro po kilku zdaniach stwierdzasz że ktoś zapije albo nie. Weż się do pracy zarobkowej a nie pieprzysz farmazony 24h na dobę na tym forum
  • aaugustw 27.09.13, 10:28
    bulgaria13 napisała:
    > August, uważasz że zapiję tylko dlatego że mam charakter choleryczki...
    __________________________________________________________.
    Nie, nie dlatego... - Ale ze masz Charakter nietrzezwej alkoholiczki...!:-l
    A...

  • bulgaria13 27.09.13, 10:31
    nie jestem zainteresowana twoimi przemądrymi diagnozami, nawet zastanawiam się czy ty aby jesteś całkiem normalny skoro smiesz stawiać takie diagnozy?
  • aaugustw 27.09.13, 10:37
    bulgaria13 napisała (do A...):
    > nie jestem zainteresowana twoimi przemądrymi diagnozami, nawet zastanawiam się
    > czy ty aby jesteś całkiem normalny skoro smiesz stawiać takie diagnozy?
    __________________________________________________________________.
    Kiedy laziolem po tym padole pijany, takze widzialem wszedzie dokola pijanych...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 10:42
    aaugustw napisał:

    > bulgaria13 napisała (do A...):
    > > nie jestem zainteresowana twoimi przemądrymi diagnozami, nawet zastanawia
    > m się
    > > czy ty aby jesteś całkiem normalny skoro smiesz stawiać takie diagnozy?
    > __________________________________________________________________.
    > Kiedy laziolem po tym padole pijany, takze widzialem wszedzie dokola pijanych..
    > .!
    > A...
    i nadal widzisz wszystkich pijanych, ciekawe co to oznacza....
  • aaugustw 27.09.13, 10:50
    bulgaria13 napisała (do A...):
    > i nadal widzisz wszystkich pijanych, ciekawe co to oznacza....
    ________________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    Myli cie twoja glowa... - Tego ja nie napisalem, to wymyslilas sobie ty
    w swojej (chorej...!?) glowie...!
    U mnie dzisiaj jest juz odwrotnie: Dzisiaj nie widze wokol siebie juz
    pijanych, a tych (takich jak ty) wyczuwam dzis pod wiatr... - A to
    oznacza, ni mniej, ni wiecej jak tylko:
    Doswiadczenie trzezwego alkoholika...! ;-)
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 10:56
    to nie jest doświadczenie, tylko twoje rozbujałe do granic niemożliwości Ego, a to robi wielką różnicę
  • aaugustw 27.09.13, 11:00
    bulgaria13 napisała:
    > to nie jest doświadczenie, tylko twoje rozbujałe do granic niemożliwości Ego, a
    > to robi wielką różnicę
    _________________________.
    Skad ty to mozesz wiedziec...!?
    I czemu ciebie to tak boli...!? :-(
    A...
  • bananarama-live 27.09.13, 19:08
    Na AA byłem 2x
    Klimat nie odpowiada mi i nie chodzę - po co mam sie katować ? :]
    Na terapię chodziłem 2 lata, 3x w tygodniu + 1x na 2 tygodnie spotkanie idywidualne z terapeutą.
    Na terapię nie poszedłem ,żeby nie pić, bo decyzja zapadła 3 mc wcześniej / od 3 mc nie piłem/
    Poszedłem żeby się czegoś więcej dowiedzieć o chorobie, zachowaniu, działaniu itd
    Po 2 latach stwierdziłem ,że wiedzy mi wystarczy i przerwałem .

    Radziłbym więcej pokory wobec siebie i innych. Buntem niczego nie załatwisz tak jak należy.

    W październiku obchodzę 3 urodziny :]
  • thomi73pl 28.09.13, 10:57
    Odpowiadasz na:
    bananarama-live napisał:

    > Na AA byłem 2x
    > Klimat nie odpowiada mi i nie chodzę - po co mam sie katować ? :]
    > Na terapię chodziłem 2 lata, 3x w tygodniu + 1x na 2 tygodnie spotkanie idywidu
    > alne z terapeutą.
    > Na terapię nie poszedłem ,żeby nie pić, bo decyzja zapadła 3 mc wcześniej / od
    > 3 mc nie piłem/
    > Poszedłem żeby się czegoś więcej dowiedzieć o chorobie, zachowaniu, działaniu i
    > td
    > Po 2 latach stwierdziłem ,że wiedzy mi wystarczy i przerwałem .
    >
    > Radziłbym więcej pokory wobec siebie i innych. Buntem niczego nie załatwisz tak
    > jak należy.
    >
    > W październiku obchodzę 3 urodziny :]

    gratuluje..
    oby tak dalej.
    --

    ja chodze na mitingi.
    nawet ostatnio chodziłem czesciej niz raz w tygodniu.

    na poczatku podobalo mi sie..
    ale juz nie..
    po prostu nic mi to nie daje. , po za jakms spedzeniem czasu wsrod ludzi..

    nie podoba mi sie juz ten klimat tez..

    ja sie zawsze szybko nudze.. , wiec moze to dlatego..

    Klimat jest tez nie dla mnie..
    a najgorsze jest to , ze wpadam w zle samopoczucie czesciej.. niz np. kiedy nie chodzilem..
    ( porownuje to do inncych okresow abstynecji..)

    zaczalem solidnie.. tak jak powinno sie zaczac trzezwienie..
    * ( tak jak nigdy nie zaczynalem ) ..

    mysle ze gdybym mial poukaldane zycie towarzyskie w zdrwoy sposob i zawodowe ureguowane , nie chodzilbym na mitingi..

    chodze, bo nie znam tu nikogo gdzie mieszkam., ( po za jednym pijacym co dzien wlascicielem knajpy) ..
    i w ten sposob tworze sobie iluzje ze kogos znam.. :)
    ale wiem ze to tylko iluzja..
    jestem sam , jetem zmuszony liczyc tylko na siebie, i nie ludze sie ze jakas grupka mi moze w czyms pomoc..

    stad tez nie mam zalu , ze nie otrzymuje pomocy, bo mam swiadomosc , ze kazdy dba o swoja dupe, a juz tym bardziej kiedy sie uczy tego jeszcze dbania tylko o swoja..
    ( niemcy akurat nie maja problemu z przyswajaniem nauki " dbania o swoja dupe " :) )
  • aaugustw 28.09.13, 11:35
    thomi73pl napisał:
    ja chodze na mitingi. nawet ostatnio chodziłem czesciej niz raz w tygodniu.
    na poczatku podobalo mi sie.. ale juz nie..
    po prostu nic mi to nie daje...

    mysle ze gdybym mial poukaldane zycie towarzyskie w zdrwoy sposob i zawodowe ureguowane , nie chodzilbym na mitingi..
    _______________________________________________________.
    Mysle, ze gdyby alkoholicy byli trzezwi, nie musieli by pic alkoholu...! :-o
    A... ;-)
  • thomi73pl 28.09.13, 11:42

    aaugustw napisał:
    .
    > _______________________________________________________.
    > Mysle, ze gdyby alkoholicy byli trzezwi, nie musieli by pic alkoholu...! :-o
    > A..


    TA TO NA PRAWDE.. takie glebokie...

    a ja myślę, że gdyby chcieli być trzeźwi , to by nie musieli...
  • aaugustw 28.09.13, 11:45
    thomi73pl napisał:
    a ja myślę, że gdyby chcieli być trzeźwi , to by nie musieli...
    _____________________________________________________.
    Nie przejmuj sie. Tak to juz jest jak sie glupi do myslenia bierze...! :-(
    A...
  • thomi73pl 28.09.13, 11:53
    aaugustw napisał:
    .
    > _______________________________________________________.
    > Mysle, ze gdyby alkoholicy byli trzezwi, nie musieli by pic alkoholu...! :-o
    > A..


    TA TO NA PRAWDE.. takie glebokie...

    a ja myślę, że gdyby chcieli być trzeźwi , to by nie musieli...
    --

    > _____________________________________________________.
    > Nie przejmuj sie. Tak to juz jest jak sie glupi do myslenia bierze...! :-(
    > A...

    masz racje.. ale ja sie - co za samokorytyka.. !!!

    ale ja sie nie przejmuje Toba wcale...
    coz ty chcesz byc glupi.. . , ale masz prawo
  • aaugustw 28.09.13, 13:05
    thomi73pl napisał (do A...):
    > ... ale ja sie nie przejmuje Toba wcale... coz ty chcesz byc glupi.. . ,
    _________________________________________________________.
    Nie chce byc glupi, ale coraz bardziej sie takim czuje obcujac z toba...! :-(
    Ale ty wogole sie tym nie przejmujesz...! :-(
    A...
  • thomi73pl 28.09.13, 13:20
    ________________________________________________________.
    > Nie chce byc glupi, ale coraz bardziej sie takim czuje obcujac z toba...! :-(
    > Ale ty wogole sie tym nie przejmujesz...! :-(
    > A...

    Nie opowiadam za to jak Ty sie czujesz przy mnie, a juz tym bardziej nie za to, że obcujac na forum czujesz sie w obcowaniu ze mna..

    Zmartwienia nje prowadzą do czegos dobrego, a juz szczególnie te wirtualne..
  • aaugustw 28.09.13, 16:24
    thomi73pl napisał (do A...):
    > Zmartwienia nje prowadzą do czegos dobrego, a juz szczególnie te wirtualne..
    ________________________________________________________________.
    Alez thomi, znowu zle myslisz i odczuwasz... - Ja nie pisalem, ze mnie to martwi,
    ja pisalem ze zaczynam sie czuc podobnie jak i ty, a to jest beztroska roznica...!
    A...
  • aaugustw 28.09.13, 11:30
    bananarama-live napisał:
    > Na AA byłem 2x
    > Klimat nie odpowiada mi i nie chodzę...
    > Na terapię chodziłem 2 lata, 3x w tygodniu...
    > Po 2 latach stwierdziłem ,że wiedzy mi wystarczy i przerwałem .
    ________________________________________________________________.
    Alkoholikowi odpisalbym:
    W warsztacie samochodowym bylem dwa razy... - Mechanikiem sie nie stalem...! :-(
    Drobnopijoczkowi napisalbym:
    Jestes juz przeterapeutyzowany, mozesz dawac wyklady... (o alkoholu nie pisze,
    bo to drugorzedna tu sprawa...!).
    A... ;-)
  • thomi73pl 28.09.13, 11:39

    -- Odpowiadasz na:
    aaugustw napisał:


    __.
    > Alkoholikowi odpisalbym:
    >
    > Drobnopijoczkowi napisalbym:
    > ...
    "zrobiłbym" ," napisałbym.. ", " powiedziałbym"
    "powieziałbym był.."..
    byłbym...

    WSPANIALE....

    W S P A A A N I AAAAA LEEE.... :) !

    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • aaugustw 28.09.13, 11:42
    thomi73pl napisał (do swojej Sily Wyzszej, za ktora stale goni):
    Wspaniale...
    __________.
    Dziekuje...! ;-)
    A...
  • thomi73pl 28.09.13, 11:44
    ja chyba sie stad wygonie..
    bo mi tu ktos manipuluje znowu..

    i sobie pochlebia..


    ps.. ty na prawde masz az takie deficyty... po 17 latach "uduchawiania"..?

  • thomi73pl 28.09.13, 11:50
    aaugustw 28.09.13, 11:42 Odpowiedz
    thomi73pl napisał (do swojej Sily Wyzszej, za ktora stale goni):
    Wspaniale...
    __________.
    Dziekuje...! wink
    A...
    --
    tak.. na prwd możesz byc z siebie, zadowolony..

    jeśli Ty miałbys byc moja siła wyższą.. , to chyba lepiej byc pijanym od wody niz od cytania Ciebie..

    i dlatego..
    odpuszczam sobie te polimike..
    ale troche cos z niej wynioslem..

    jelsi Ci na mitingach maja w glowach to co Ty tu pokazujesz, a na mitingach sie maskujesz tak samo jak oni, to faktycznie nie ma co tam chodzic..
    bo procz alkoholizmu mozna nabawic sie paranoji.. od takich ludzi..
    masz dar.. august..
    odstreczysz od mitingow nawet tych :) kotrzy chcieli sami od siebie chodzic..
  • aaugustw 28.09.13, 13:00
    thomi73pl napisał (do A...):
    > ... jelsi Ci na mitingach maja w glowach to co Ty tu pokazujesz, a na mitingach sie maskujesz tak samo jak oni, to faktycznie nie ma co tam chodzic..
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie wiem... - Nie zyje w ich glowach...! :-\
    Ale widze, ze ty wiesz wszystko o nich...!?
    (super Alibi nie tylko do nie chodzenia na Mityngi... - Smacznego...! ;-)
    __________________________________.
    thomi73pl napisał (do A...) dalej:
    > ... masz dar.. august..
    odstreczysz od mitingow nawet tych :) kotrzy chcieli sami od siebie chodzic..
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wyciskasz mi lzy, wiec powiem tak; Nie bede cie juz wiecej zmuszal do mityngow AA,
    nie chodz tam do tych swirow, bo tam mozesz tylko wytrzezwiec i swiat twoj runie w gruzach...!
    A...
  • thomi73pl 28.09.13, 13:23
    aaugustw
    A,
    > nie chodz tam do tych swirow, bo tam mozesz tylko wytrzezwiec i swiat twoj runi
    > e w gruzach...!
    > A.

    ..a.
    A...
    A ... aaaa....
    A wlasnie ze znow pojde.. :) :-D :-D

  • aaugustw 28.09.13, 16:27
    thomi73pl napisał (do A...):

    (A...): nie chodz tam do tych swirow, bo tam mozesz tylko wytrzezwiec i swiat twoj runie w gruzach...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > ..a.
    > A...
    > A ... aaaa....
    > A wlasnie ze znow pojde.. :) :-D :-D
    _______________________________.
    Dla takich jak ty, to strata czasu...! :-(
    Nie lepiej lyknac baclofen i czekac na cud...!? ;-)
    A...
  • 7zahir 27.09.13, 10:12
    bulgaria13 napisała:

    > jestem alkoholiczka niepijącą i jeżeli wg Ciebie każda rozmowa nt bezsensu AA
    > jest pyskówką to współczuję Ci bo jesteś uzależniony od mityngów, i nie pieprz
    > że "na złość mamie..." itp tylko jestem STRASZONA, rozumiesz to? STRASZONA że
    > skoro nie łażę na zbawcze mityggi to NA PEWNO zapiję! Przeleć sobie to forum i
    > sam wyciągnij wnioski>

    Fajnie, że jesteś niepijącą alkoholiczką.
    Jeżeli byłaś na terapii to pewnie miałas okazję poznać mechanizm rozwoju choroby.
    Zapytaj więc samą siebie dlaczego rady odbierasz jako straszenie?
    Przemyśl to i sama wyciągnij wnioski.

  • bulgaria13 27.09.13, 10:22
    nie, to nie są rady, tylko nie piję 4 lata bez nawrotów i wszyscy bracia alkoholicy czynni aowcy twierdza autorytatywnie że zapiję bo nie uczstniczę w mityngach, a ja żyję normalnie, bynajmniej nie na dupościsku
  • 7zahir 27.09.13, 10:39
    bulgaria13 napisała:

    > nie, to nie są rady, tylko nie piję 4 lata bez nawrotów i wszyscy bracia alkoho
    > licy czynni aowcy twierdza autorytatywnie że zapiję bo nie uczstniczę w mitynga
    > ch, a ja żyję normalnie, bynajmniej nie na dupościsku>

    Rozumiem i nie zazdroszczę.
    Myślę, że Twoi bracia robią to z troski ...a że z wdziękiem czołgu....cóż oni tak mają.

    Dbaj o siebie.


  • bulgaria13 27.09.13, 10:41
    dzięki Ci - ddam o siebie jak tylko potrafię,
  • iskram 27.09.13, 11:10
    Ten co nie ma problemu ,nie zadaje pytań!!!!!!!!
  • aaugustw 27.09.13, 11:15
    iskram napisała:
    > Ten co nie ma problemu ,nie zadaje pytań!!!!!!!!
    ________________________________________.
    ;-) Iskram, to jest b. madre...! - Kupilem to...! ;-)
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 11:33
    aaugustw napisał:

    > iskram napisała:
    > > Ten co nie ma problemu ,nie zadaje pytań!!!!!!!!
    > ________________________________________.
    > ;-) Iskram, to jest b. madre...! - Kupilem to...! ;-)
    > A...
    a czy ten kto nie ma problemu-straszy innych zapiciem?
  • aaugustw 27.09.13, 13:10
    bulgaria13 zapytala:
    > a czy ten kto nie ma problemu-straszy innych zapiciem?
    ______________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    Nie bulgaria, ten kto nie ma problemow ostrzega cie z milosci
    do ciebie przed zapiciem...
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:23
    rzegać przed taka ewentualnością a straszyć że BA PEWNO zapiję to są jednak dwie różne rzeczyost
  • aaugustw 27.09.13, 13:29
    bulgaria13 napisała:
    > ostrzegać przed taka ewentualnością a straszyć że BA PEWNO zapiję to są jednak dwi
    > e różne rzeczy
    ______________________________________.
    Nie uwazasz, ze to jest kwestia odbioru danego
    alkoholika, zalezna od jego rozwoju duchowego
    Dlaczego tak cie to boli...?
    Postrasz mnie zapiciem...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:36
    wiesz co? fanatyzm aowców jest gorszy niż fanatyzm religijny! każddego kto nie przestrzega czekają męki piekielne w postaci zapicia - puknij się człowieku w łeb. Powiedz że TOBIE to odpowiada i pomaga ale nie narzucaj swojej filozofii całemu światu bo oboje wiemy ilu ludzi czynnych aowców poległo! Nie są robione statystyki ale ze swojego podwórka są one dosyć marne
  • deoand 27.09.13, 11:20
    Kto pił a nie pije - pić będzie .
    Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was .
  • bulgaria13 27.09.13, 11:32
    ale czy August wie o tym że pić będzie?

    > Kto pił a nie pije - pić będzie .
    > Cudów nie ma - Wars wita Was - Detoks czeka na Was .
  • deoand 27.09.13, 11:57
    august tez o tym wie ale udaje , że to nie do niego .

    Problem utrzymania trzeźwości jest problemem trudnym stad napisałem wątek - fanatyzm czy realizm , który oczywiscie jak zwykle skończył sie pyskówka co normalne na FU ale problem pozostał - samemu da sie nie pic przez dłuższy czas a tak naprawde przez całe życie czy niestety aby to osiagnąc trzeba nawiedzić sie sekta aowską jak gucio i .. trwać w transie .

    sama sobie zobaczysz - choc jak będziesz przesiadywała w pubach to nie wróżę ci zbyt długiej trzeźwości mimo ze alkoholizm kobiet to zupełnie inna bajka czego ewidentnym przykładem jest eska ... kto wie czy w ogóle jest alkoholiczka - zreszta z piszących na forum to też do końca nie wiadomo czy w ogóle sa alkoholikami czy nie .
    Generalnie zbyt łatwo stawia sie diagnoże alkoholik i tu ukłon w strone gucia - wiekszośc tu piszących to drobnopijaczki jak chce gucio .

    Ale powodzenia !!!
  • aaugustw 27.09.13, 13:15
    deoand napisał (do bulgarii o A...):
    > august tez o tym wie ale udaje...
    __________________________________________.
    Wiec zdecyduj sie Deo... - August wie, czy udaje...!?
    (podpowiem ci):
    August nie udaje, on doskonale wie co na niego czeka,
    gdyby nie dokladal drewna do tego swego ogniska...!
    Raz juz sprobowalem Deo... - Dziekuje, wiecej juz nie musze i nie chce...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:26
    widzisz, trudno zachować trzezwość, ale czy można udawać że problem nie istnieje i po prostu nie pić?
  • aaugustw 27.09.13, 13:33
    bulgaria13 napisała:
    > widzisz, trudno zachować trzezwość, ale czy można udawać że problem nie istniej
    > e i po prostu nie pić?
    __________________________________________________________.
    Kto ci to powiedzial, ze trudno zachowac trzezwosc...!?
    Trudno zachowac jest tylko abstynencje, ale trzezwosc
    to najpiekniejszy rzecz na swiecie, ktorej zaden Deo nie
    potrafi doswiadczyc, bo nie potrafi taki doznac przebudzenia
    duchowego...! (nie mylic z religia i Kosciolem...!)
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:38
    co masz na mysli pisząc o przebudzeniu duchowym? nieststy ale ja chyba jestem szczęśliwą nie pijącą bez tego przebudzenia, uwierz mi
  • bananarama-live 27.09.13, 19:27
    Gucio pisze - drobnopijoczki , bo porównuje nas do siebie.
    My słabi alkoholicy, Gucio to jest dopiero przykład ,który powinien być w Sevres
  • aaugustw 28.09.13, 11:31
    bananarama-live napisał:
    > Gucio pisze - drobnopijoczki , bo porównuje nas do siebie.
    > My słabi alkoholicy, Gucio to jest dopiero przykład...
    _______________.
    Gdzie zabolalo...!? :-(
    A...
  • bananarama-live 28.09.13, 16:19
    Auguście, daj pokój. Mnie nigdzie nie boli. Ot tak sobie piszę i już.
    Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków - uf . Ładnie mi to wyszło ?
  • aaugustw 28.09.13, 16:30
    bananarama-live napisał:
    > Auguście, daj pokój. Mnie nigdzie nie boli. Ot tak sobie piszę i już.
    > Nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków - uf . Ładnie mi to wyszło ?
    _______________________________________________________.
    Co tobie tak ladnie wyszlo w zyciu...!? - Włosy...!? - Masz łysine...!?.
    A...
  • aaugustw 27.09.13, 13:08
    bulgaria13 napisała:
    > ale czy August wie o tym że pić będzie?
    _________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    August pije... - August pije kawe, herbate, wode, soki owocowe, itp...
    August nie pije jedynie alkoholu, bo sobie postanowil przestrzegac takiej reguly:
    "Nie bede pil, dopoki jestem trzezwy!"
    A to moge osiagnac dzieki innym trzezwym juz alkoholikom i ich Programowi AA...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:28
    A to moge osiagnac dzieki innym trzezwym juz alkoholikom i ich Programowi AA...! , czyli uważasz że innej drogi nie ma? albo AA albo czynny alkoholizm?
  • aaugustw 27.09.13, 13:37
    bulgaria13 napisała:
    > A to moge osiagnac dzieki innym trzezwym juz alkoholikom i ich Programowi AA
    > ...!
    , czyli uważasz że innej drogi nie ma? albo AA albo czynny alkoholizm?
    _________________________________________________________________.
    Bzdury wygadujesz i jestes zlosliwa... - Tych drog jest tyle, ilu jest alkoholikow...!
    Jedni potrzebuja "Templariuszy", inni AA jeszcze inni Klub wzajemnej adoracji,
    a jeszcze inni kolko rozancowe, czy "Niebieski Krzyz", itd. itp... - Ale jedno jest
    pewne: Kazdy alkoholik potrzebuje drugiego trzezwego juz Alkoholika, aby moc sie
    wzajemnie dzielic swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja tak, jak ty to teraz robisz...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:51
    aaugustw napisał:

    > bulgaria13 napisała:
    > > A to moge osiagnac dzieki innym trzezwym juz alkoholikom i ich Program
    > owi AA
    > > ...!
    , czyli uważasz że innej drogi nie ma? albo AA albo czynny alkoh
    > olizm?
    > _________________________________________________________________.
    > Bzdury wygadujesz i jestes zlosliwa... - Tych drog jest tyle, ilu jest alkoholi
    > kow...!
    > Jedni potrzebuja "Templariuszy", inni AA jeszcze inni Klub wzajemnej adoracji,
    > a jeszcze inni kolko rozancowe, czy "Niebieski Krzyz", itd. itp... - Ale jedno
    > jest
    > pewne: Kazdy alkoholik potrzebuje drugiego trzezwego juz Alkoholika, aby moc si
    > e
    > wzajemnie dzielic swoim doswiadczeniem, sila i nadzieja tak, jak ty to teraz ro
    > bisz...!
    > A...
    sam sobie zaprzeczasz w tej chwili - bo w innych postach odmówiełeś mi tej drogi - jaka wg mnie jest dla mnie najlepsza i twierdzisz że jestem pijana
  • aaugustw 27.09.13, 14:08
    bulgaria13 napisała:
    > sam sobie zaprzeczasz w tej chwili - bo w innych postach odmówiełeś mi tej drog
    > i - jaka wg mnie jest dla mnie najlepsza i twierdzisz że jestem pijana
    ____________________________________________________________.
    Z ciebie dobra manipulantka, bo nie moge uwierzyc abys byla az tak glupia,
    czy az tak pijana...!?
    Przeciez ty przyszlas tu krytykowac AA a nie zadbac o swoje pijane zycie..!
    Nie prosilas nas o pomoc... - Popros o pomoc a otrzymasz ja... - Do trzezwienia
    potrzebna jest Pokora (przez duze "P")...!
    A...
  • aaugustw 27.09.13, 14:10
    aaugustw napisał (do bulgarii):
    > ... Do trzezwienia potrzebna jest Pokora (przez duze "P")...!
    _________________________________________________.
    Zapomnialem dodac; ... a nie glupie madrowanie sie...! ;-)
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 14:31
    aaugustw napisał:

    > aaugustw napisał (do bulgarii):
    > > ... Do trzezwienia potrzebna jest Pokora (przez duze "P")...!
    > _________________________________________________.
    > Zapomnialem dodac; ... a nie glupie madrowanie sie...! ;-)
    > A...
    skoro tak to ty jeszcze nie wytrzeżwiałes, bo mędrkujesz tu jak głupi - i to ma być pokora? puknij się w łeb!
  • aaugustw 27.09.13, 14:35
    bulgaria13 napisała:
    > skoro tak to ty jeszcze nie wytrzeżwiałes, bo mędrkujesz tu jak głupi - i to ma
    > być pokora? puknij się w łeb!
    _______________________________________________________.
    OK, puknalem sie w leb, a teraz uscislijmy co rozumiesz pod slowem:
    trzezwosc... - Inaczej nie jestem w stanie tobie dac odpowiedzi na to
    twoje pytanie: Czy mozna trzezwiec bez AA...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 14:39
    dla mnie trzeżwośc to normalne, radosne życie bez obecności alkoholu i tyle, nie dopatruję się tu aspektów religijno-mistyczno-duchowych
  • aaugustw 27.09.13, 16:10
    bulgaria13 napisała:
    > dla mnie trzeżwośc to normalne, radosne życie bez obecności alkoholu i tyle, ni
    > e dopatruję się tu aspektów religijno-mistyczno-duchowych
    ________________________________________________________________.
    Nie dane mi siedziec caly czas przed kompem... - Zawsze cos wyskoczy, ale juz
    odpisuje...
    Tak by to i moglo wygladac, ale skad taki alkoholik jeden z drugim moga wiedziec,
    jakie to zycie jest tym "normalnym" zyciem...!? - Tego oni moga sie dowiedziec tylko
    od innych trzezwych alkoholikow i nie mow mi ze tego mozesz sie takze od tych, tzw.
    "normalnych" dowiedziec, wlasnie ze nie, bo ci tzw. "normalni" powiedza tobie, np:
    wypij ze mna jeden kieliszek... - Dla nich bedzie to normalne, dla ciebie nie...! - Ty potrzebujesz lustra, czyli: drugiego alkoholika...! A gdzie...!? - Wszedzie, takze i tu,
    albo wszedzie tam, gdzie bedziesz sie dobrze czula, skoro wstydzisz sie isc do tej
    masy "trzezwych fanatykow" - do AA...
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 14:30
    do diabła! zadałam pytanie czy można bez AA wytrzeżwieć, i co przeczytałam?? ze jestem pijana, że zapiję i takie tam -doprawdy pomoc nie z tej ziemi ale dla ciebie pomoc polega na wmawianiu że bez AA nie uda się, ot pomocnik z ciebie jak z koziej d..y trąba
  • thomi73pl 27.09.13, 12:52
    Odpowiadasz na:
    bulgaria13 napisała:

    > nie, to nie są rady, tylko nie piję 4 lata bez nawrotów i wszyscy bracia alkoho
    > licy czynni aowcy twierdza autorytatywnie że zapiję bo nie uczstniczę w mitynga
    > ch, a ja żyję normalnie, bynajmniej nie na dupościsku

    Jest wiele osób, które po terapii, a nawet po samym tylko detoxie przerwaly picie i nie pily bardzo długo. .

    Znam nawet jednego gościa, ktrory w tej chwili nie pije ponad 30 lat. , a przez piewsze 10 lat nie byl na zadnym Miningu AA..
    ..
    Jesli ktos chcialby wysilić sie na postawienie hipotezy o tym , ize on nie jest alkoholikiem.. i nim nie byl,
    To dodam, ze byl na samym dnie społeczeństwa do tego stopnia , ze inni porzyczali i dawali ubrania nawet..
    Przepil wszytko co mozna bylo przepic...
    .. a jednak dzis jest wykształconym i trzezwym człowiekiem. .

    Na terapii dostałaś "narzędzia " , do tego by czuc sie ze sobą dobrze i zachować trzeźwość. .
    Jesli potrafisz je wykorzystac bez niczyjej pomocy , lub jesli znalazłaś wlasna droge do tego bys czula sie świetnie bez alkoholu, to nie widzę powodu by bac sie zapicia..
    A więc tez nie musisz reagować na te straszenie. !

    Sama wiesz czy twoja wypowiedz tu jest tylko ciekawością na reakcje innych czy tez twoja reakcja na strach. ..
    --
    Nikt nie może Ci powiedzieć czy zapijesz bez AA.. Tak samo jak nikt nie da Ci gwarancji ze nie zapijes jak bedziesz tam uczęszczać. .

    Nie pijesz dla siebie.. A nie dla kolesi z AA..
    JESLI TERAPIĘ PRZESZLAS WYLACZNIE DLA SIEBIE..
    TO efekty jej bedzie widać. ..

    Pytanie jest tylko po co tu zagladnelas , jesli sobie świetnie radzisz...

    Mi by na mysl nie przyszło zajrzeć tu i mordować się takimi wypowiedziami jak nie raz tu padają. .
    Jesli ze mna było by "wszystko ok.."


    Znam szczesliwsze miejsca nawet w wirtualnym świecie. , a przede wszystkim w realnym..
    Ale jesli o mnje chodzi, tak sie składa .., ze czasem zapominam o tym ja czerpie sie przyjemność z normalnego i prawdziwego życia. I stad zagladam do netu..

    Ja jestem tego świadomy. .


    W.W.D.A. I JEGO WPISY

    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • aaugustw 27.09.13, 13:20
    thomi73pl napisał:
    > Znam nawet jednego gościa, ktrory w tej chwili nie pije ponad 30 lat. , a prze
    > z piewsze 10 lat nie byl na zadnym Miningu AA..
    _________________________________________________________________.
    Wierze... - Jego przebudzenie duchowe trwalo tak dlugo, ze w koncu jakas Sila i
    potrzeba wewnetrzna popchnela go na ten Mityng AA, ale nie dziwota kto tak
    byl juz nisko...
    Ja potrzebowalem prawie 6 lat po mojej terapii (dokladnie 5,5 roku po moim
    zapiciu...!)
    A...
  • thomi73pl 27.09.13, 14:53
    Odpowiadasz na:
    aaugustw napisał:

    > thomi73pl napisał:
    > > Znam nawet jednego gościa, ktrory w tej chwili nie pije ponad 30 lat. ,
    > a prze
    > > z piewsze 10 lat nie byl na zadnym Miningu AA..
    > _________________________________________________________________.
    > Wierze... - Jego przebudzenie duchowe trwalo tak dlugo, ze w koncu jakas Sila i
    -------

    Ja nie pisałem o jego duchowym przebudzeniu i nie bede tego ocenial...
    Ty te nie próbuj. !

    Ale napisałeś o swoim..-ok...
    Trwalo to 6lat!!!

    Czyli Bulgaria 13 ma czas...
    Ma wątpliwości. ..., ?
    czy musi sie to odbyc poprzez AA...?

    Ja mowie ze nie musi..,
    Nie chce sie przebudzac.. - Ma Prawo!

    Czy inni maja ja prawo zmuszac i straszyc.. ?
    -NIe...

    Czy ta "sila wyższa" , w ktora wierzysz , zmuszala Ciebie do przebudzenia? - jesli tak.. to mimo iz to " Sila Większa od Ciebie" , to chyba jakas niedobra jednak... ;)

    Alkohol tez przecież Cie zmuszał. . I tez nie raz w pijanym ciągu wydawało Ci sie ze jesteś "oswiecony"...
    Czyz nie..?

    Ona ma prawo przeżywać to poswojemu..

    Ma nawet prawo zapic...!

    Jesli to pomoże jej jeszcze ra zwerufikowac to jak sama sobie radzi..

    Ma prawo tez byc niepijaca, nieprzebudzana i złośliwa. .
    I ma prawo tu o tym pisać. .

    Jej nie -stawiennictwo na mitongach czy kogos stawiennictwo nie przesądza o tym czy ktos jest bardziej uduchowiony lub mniej zly na siebie i innych..

    Po prostu, jedni taka potrzebe odczuwają inni nie..
    Nic mi do tego ani nikomu , kto jak sie rozwija duchowo..

    Ale jedno jesy pewne. .;
    Jesli ktos będzie potrzebowal jakiegos rodzaju przewodnictwa do swojego uduchowienia czy jakiegokolwiek rozwoju.. , nie zwrocie sie po pomoc w tym kierunku gdzie go straszono i wcale sie temu nie dziwie...
    A jesli sie w tym strachu zwróci nawet ( jesli ten strach na niego zadziala) , to bedzie chodzil tam ze strachu i by strach swoj jakos "zagluszac", "zalatwiac", czyli obchodzil sie bedzie tak samo jak z alkoholemm.

    A wtedy to nie ma sensu. ..
    Najmniejszego. ...

    A wiec ci "straszący innych" , robia to tylko po to by wciągnąć w swoj strach ktorymi nimi kieruje , innych..

    --
    W.W.D.A. I JEGO WPISY

    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • bulgaria13 27.09.13, 15:05
    Thomi - cóż mogę napisać - trafiłeś w sedno, nieststy nie mam tak "lekkiego pióra" jak Ty ale Ty mnie wyręczyłeś za co Ci dziekuję
  • aaugustw 27.09.13, 16:25
    bulgaria13 napisała:

    > Thomi - cóż mogę napisać - trafiłeś w sedno, nieststy nie mam tak "lekkiego pió
    > ra" jak Ty ale Ty mnie wyręczyłeś za co Ci dziekuję

    > tak Thomi, masz 100% racji - w kilku zdaniach potrafiłes napisać to co ja chciałam przekazać w wielu postach...
    _____________________________________________________________.
    Przypomnialy mi sie moje dawne pijackie czasy... - Kiedy bylem zaproszony
    na jakies wesele albo inne uroczystosci gdzie byli obcy mi ludzie, zawsze w
    takim towarzystwie znalazlem jednego lub paru, ktorzy takze lubili sie napic..! ;-)
    A...
  • thomi73pl 27.09.13, 17:27
    (Stare dowcipy)
    ______________________.
    Aaugstw.. znów..
    ... napisał:

    > Przypomnialy mi sie moje dawne pijackie czasy... -
    _____________________________________________________________Widzisz znowu pijaństwo wspominasz.!



    .Kiedy bylem zaproszony
    > na jakies wesele albo inne uroczystosci gdzie byli obcy mi ludzie, ..

    -----
    Wspominałes juz o tym..
    Pare razy..

    Co ty tak wspominasz i wspominasz....

    Jakis zal po strcie chyba...

    -- _____________________________________________________________
    W.W.D.A. I JEGO WPISY

    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • aaugustw 27.09.13, 16:15
    thomi73pl napisał:
    > Ja nie pisałem o jego duchowym przebudzeniu i nie bede tego ocenial...
    > Ty te nie próbuj. !
    - - - - - - - - - - - - - --
    Nie pouczaj mnie...!
    Ty nie potrafisz ocenic, ale ja tak, mam swoje doswiadczenie na tym polu...!
    A...
    Ps. Do dalszej twojej wypowiedzi nie nawiazuje, bo musialbym ja przytoczyc... -
    Przypuszczam, ze sam wstydzilbys tego co napisales, a ja za ciebie...! :-(
  • thomi73pl 27.09.13, 17:33
    > Ty te nie próbuj. !
    > - - - - - - - - - - - - - --
    > Nie pouczaj mnie...!
    > Ty nie potrafisz ocenic, ale ja tak, mam swoje doswiadczenie na tym polu.


    A skad ja mam to niby wiedziec..
    I dlaczego mialbym zaufac twojemu doswiadczeniu..

    Przytocze twoje slowa z niegdys , z tego forum:
    " to tylko forum a nie miting i tu każdy moze pisac co che"..

    To teraz mi wytłumacz dlaczego ja nie znajac twojego doswiadczenia mam co werzyc na slowo i dlaczego tobie wolno pouczać a innym -NIe..?

    Tak samo jak ciebie i mnie dzieli tylko jeden kieliszek..
    Tak samu wszystkich tu...

    A wiec ty pouczajac innych dajesz im automatucznie prawo do pouczania siebie..

    Jesli tego nie wiedziales..
    To hmmmmm...

    Niech cie ktos o tym pouczy.. albo naucz sie sam..
    Nie powinno to byc problemem dla ciebie
    W.W.D.A. I JEGO WPISY

    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • aaugustw 27.09.13, 17:40
    thomi73pl napisał (do A...):
    > A skad ja mam to niby wiedziec..
    > I dlaczego mialbym zaufac twojemu doswiadczeniu..
    > To teraz mi wytłumacz dlaczego ja nie znajac twojego doswiadczenia mam co werzy
    > c na slowo i dlaczego tobie wolno pouczać a innym -NIe..?
    _________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam...!
    Czlowiek trzezwy potrafi juz odroznic jedno od drugiego...!!
    (dotyczy takze; pouczania i dzielenia sie doswiadczeniem..!)
    A...
  • thomi73pl 27.09.13, 17:48
    Nie krzycz..

    ; )

    Trzeźwi sie tak nie drą...


    Ps..
    Nie ma wagi do mierzenia" trzeźwosci", anie duchowosci...
    Masz prawo myśleć o sobie jak chcesz
    I trzeźwiec tez jak chcesz. ..

  • bulgaria13 27.09.13, 13:32
    Thomi - bardzo dziekuję Ci za ten post, ale widzisz sam - reakcje na mój wątek to tak naprawdę jedna diagnoza-zapiję, jestem nietrzeżwa, mam głód... na litość boską, to już zakrawa o fanatyzm!
  • aaugustw 27.09.13, 13:38
    bulgaria13 napisała:
    > Thomi - bardzo dziekuję Ci za ten post, ale widzisz sam - reakcje na mój wątek
    > to tak naprawdę jedna diagnoza-zapiję, jestem nietrzeżwa, mam głód... na litość
    > boską, to już zakrawa o fanatyzm!
    _________________.
    Zaraz sie rozplacze...!
    A...
  • bulgaria13 27.09.13, 13:40
    to się rozpłacz, ale ten post nie był do ciebie, cholerny fanatyku
  • thomi73pl 27.09.13, 15:02
    Odpowiadasz na:
    bulgaria13 napisała:

    > Thomi - bardzo dziekuję Ci za ten post, ale widzisz sam - reakcje na mój wątek

    Nie dziekuj mi... :)
    Nie pisałem tego by Cie uspokoic..

    Raczej zastanow sie dlaczego potrzebujesz takiego "poparcia"..

    Ja kiedy czuje, ze postepuje właściwie, nie potrzebuje by mnie ktos poklepal. . Czy wspieral...

    A reakcja sie nie dziw.. ; )

    Ludzie nie przebudzeni zawsze reaguja gwaltownie..
    A przebudzeni. . Czesto wcale..
    ; )

    Zdrowi i trzeźwi oraz oswieceni i przebudzeni..
    Nie dziwia sie.. , tylko przygladaja sie ...

    .. i staraja sie zrozumiec


    forum.gazeta.pl/forum/f,244935,Uzaleznienia_pomozmy_sobie.html
  • bulgaria13 27.09.13, 15:08
    tak Thomi, masz 100% racji - w kilku zdaniach potrafiłes napisać to co ja chciałam przekazać w wielu postach...
  • zdzislaw50 27.09.13, 16:32
    bulgaria13 napisała:

    > tak Thomi, masz 100% racji - w kilku zdaniach potrafiłes napisać to co ja chcia
    > łam przekazać w wielu postach...

    Ja myślę,ze zamiast pisać tu na forum i dowiadywać się czy AA jest Ci potrzebne i czy można bez niej żyć, może znajdź grupę i idź.
    Zobacz , posłuchaj i zdecyduj czy Cie to pasuje, a nóż , scyzoryk Ci pomoże?
    a może się spodoba i będzie Ci lżej? i nie będziesz się bać straszenia, że zapijesz.
    Jak nie zobaczysz , nie będziesz wiedziała.
    Co Ci to szkodzi?, jeszcze od wiedzy nikt nie umarł.
    Pozdrawiam :)
  • aaugustw 27.09.13, 16:18
    thomi73pl napisał (do bulgaria13):
    > Nie dziekuj mi... :)
    > ... Ludzie nie przebudzeni zawsze reaguja gwaltownie..
    > A przebudzeni. . Czesto wcale..

    > Zdrowi i trzeźwi oraz oswieceni i przebudzeni..
    > Nie dziwia sie.. , tylko przygladaja sie ...

    > .. i staraja sie zrozumiec
    ______________________________________________.
    O "D" rozbic takie przebudzenie, oswiecenie i trzezwosc,
    kiedy staraja sie to dopiero zrozumiec...! :-(
    A...
  • iskram 27.09.13, 21:56
    Jeszcze zapomniałes o worku soli do zjedzenia , by umieć czytać pomiędzy wierszami!!!!!!!!!
  • pierzchnia 28.09.13, 13:14
    Tak to już bywa w życiu, że, aby osiągnąć cel, trzeba się nieraz wiele natrudzić.
    Można usłyszeć później z takich ust:
    " To, co kiedyś było dla mnie trucizną, okazało się moim zbawieniem...
    Istnieją, w człowieku takie poziomy, na których zmiana dokonuje się nieświadomie.

    PS
    Co Ty masz, Iskram, z tą swoją klawiaturą ?
    Wciąż te wykrzykniki...
  • aaugustw 28.09.13, 16:20
    pierzchnia napisał (do iskram):
    > Co Ty masz, Iskram, z tą swoją klawiaturą ?
    > Wciąż te wykrzykniki...
    ____________________________________.
    Przypuszczam, ze to musi byc jakis kompleks,
    ktory przypomina jej pionowe postacie...(!?).
    A...
  • iskram 28.09.13, 20:22
    A dlaczego jej , a nie jemu?????????/
  • aaugustw 28.09.13, 22:26
    iskram napisała:
    > A dlaczego jej , a nie jemu?????????/
    ________________________________.
    Bo ta jej, to ona, nie jemu...!
    A...
  • iskram 28.09.13, 20:21
    Bo zycze wam dobrego miłego życia!!!!!!!!!!!!
  • iskram 30.09.13, 09:54

    W razie głodu zjedz,a rady dobrych wujków wyrzuć za siebie- myśl za siebie!!!!
  • aaugustw 30.09.13, 10:56
    iskram napisała (do thomi):
    > W razie głodu zjedz,a rady dobrych wujków wyrzuć za siebie- myśl za siebie!!!!
    _________________________________________________________________.
    A w razie pragnienia napij sie, a rady dobrych ciotek wyrzuc przed siebie...!!!!!!!!!
    A...
  • jota45 14.10.13, 17:13
    bulgaria,ja mam krotszy okres abstynencji i co niektorzy tutaj sa swiadkami moich oporow,teraz juz wiem,na dobre rady..uwazalam tak jak Ty,ze madrale probuja w akcie wlasnych frustracji wyladowywac sie na innych.Mimo wszystko,trafilam na mitingi i eureka!:)Wstyd mi bylo,ze na forum pyskowki urzadzalam... Po dwoch m-cach poprosilam o sponsoring i zaskoczenie,poniewaz kazano czytac mi do odwolania "opinie lekarza" z Wielkiej Ksiegi,robic sugestie i...7razy w tygodniu biegac na mitingi,doslownie biegac...Nikt nie wzial pod uwage mojej kondycji,gotowosci i sytuacji rodzinnej...obrazilam sie na AA!
    Nie pije,ale wcale nie jest mi dobrze....za chwile jak pies powroce na moj domowy miting,bo tego potrzebuje,bo to mnie wyciszylo,bo juz wiem ze sama nie dam rady.
    Nie obrazaj sie na ludzi,kazdy chce ci pomoc i kazdy z perspektywy wlasnych doswiadczen Tobie radzi....szukaj podobienstw a nie roznic :)
    Pozdrawiam
  • aaugustw 14.10.13, 20:05
    jota45 napisała (do bulgaria):
    > bulgaria,ja mam krotszy okres abstynencji i co niektorzy tutaj sa swiadkami
    moich oporow,teraz juz wiem,na dobre rady..uwazalam tak jak Ty,ze...
    > ... Mimo wszystko,trafilam na mitingi i eureka!:)Wstyd mi bylo,ze na forum
    pyskowki urzadzalam... Po dwoch m-cach poprosilam o sponsoring i zaskoczenie...
    > ...Nikt nie wzial pod uwage mojej kondycji,gotowosci i sytuacji rodzinnej...
    obrazilam sie na AA!
    > Nie pije,ale wcale nie jest mi dobrze....za chwile jak pies powroce na moj
    domowy miting,bo tego potrzebuje,bo to mnie wyciszylo,bo juz wiem ze sama
    nie dam rady.
    > Nie obrazaj sie na ludzi,kazdy chce ci pomoc i kazdy z perspektywy wlasnych dos
    > wiadczen Tobie radzi....szukaj podobienstw a nie roznic :)
    ______________________________________________________.
    Twoj post Jota45 dal mi nowe doswiadczenie, mianowicie takie, ze
    tu nikt i nigdy nie chce nikomu zaszkodzic... - A do zadym dochodzi
    jedynie dlatego, bo nie jest to doceniane, wiec pozostajemy na to
    slepi, a takze dlatego bo nie jest to zrozumiale, wrecz podejrzliwe jest
    takie bezinteresowne dawanie, a do tego dochodzi jeszcze to cholerne
    nadete Ego, ktore kaze przeforsowywac swoje racje aby w ten sposob
    sie dowartosciowac przez doznane w przeszlosci notoryczne ponizania...!
    A...
  • boja55 30.09.13, 17:58
    Bulgario można nie pić bez terapii i AA . Mówię to z własnego doświadczenia , bo sam przeszedłem tylko sześciotygodniową terapię w szpitalu do tego kilkanaście mitingów AA i tak sobie żyłem przez 15 lat w abstynencji. Pomocą dla mnie było towarzystwo , przyjaźń trzech alkoholików poznanych na terapii. Ci moi Przyjaciele nadal nie uczestniczą w żadnej terapii , nie są też we Wspólnocie AA i utrzymują abstynencje , minęło już 19 lat .
    Ja po 15 latach abstynencji przyszedłem do Wspólnoty AA i zacząłem nowe życie.
    Odpowiadając na Twoje pytanie , mówię że można nie pić bez terapii i AA .
    Mam za sobą okres abstynencji i prawie pięcioletni okres we Wspólnocie AA i widzę kolosalną różnicę między tymi okresami .
    Ale to jest moje i mogę się tylko tym podzielić .
  • aaugustw 30.09.13, 21:50
    boja55 napisał:
    > Bulgario można nie pić bez terapii i AA ...
    > ... przeszedłem tylko sześciotygodniową terapię w szpitalu do tego kilkanaści
    > e mitingów AA i tak sobie żyłem przez 15 lat w abstynencji...
    > Ja po 15 latach abstynencji przyszedłem do Wspólnoty AA i zacząłem nowe życie.
    > ... Mam za sobą okres abstynencji i prawie pięcioletni okres we Wspólnocie AA i wid
    > zę kolosalną różnicę między tymi okresami .
    > Ale to jest moje i mogę się tylko tym podzielić .
    ____________________________________________________.
    To jest takze moje i tym takze mogę i chce się "tylko" podzielić .
    A...
  • alkodarek 02.10.13, 12:47
    Daj sobie spokój z tym dożywotnim pogrążaniem w abstynenckim alkoholizmie, daj sobie spokój z notoryczną obecnością alkoholu w Twoim życiu. Po dwóch terapiach zamkniętych, niezliczonych grupach wsparcia, dwóch wszywkach, campralu, kudzu, przez siedem długich lat w AA notorycznie zapijając systematycznie dążyłem do alkoholowej samozagłady.
    Od 15 miesięcy moje życie już się nie kręci obsesyjnie wokół alkoholu pitego i nie pitego. Żadnych mitingów, dzienniczków uczuć, terapeutów. Szczęśliwie żyję bez huśtawek emocjonalnych, snów alkoholowych, nawrotów i innych symptomów tz. choroby alkoholowej. Wydajnie pracuję i wiodę szczęśliwe życie rodzinne otrzymując i dając poczucie bezpieczeństwa moim bliskim. Temat alkoholu zniknął z naszego życia.
    Powrót do normalności zawdzięczam przywróceniu homeostazy mózgu dzięki zastosowaniu leczenia skutecznym lekarstwem zawierającym baclofen. Po 12 miesięcznej terapii baclofenem mogłem sobie pozwolić na odstawienie lekarstwa bez obawy o zachowanie zdrowia, ale zawsze, w przypadku zachwiania chemii mózgu, mogę do niego powrócić. Lek nie uzależnia, nie zmienia stanu świadomości, po badaniach moje wyniki morfologiczne są jak u nastolatka ( łącznie z wątrobą).

    Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: Można przestać pić zupełnie ale też można przestać pić w sposób chorobowy, z utratą kontroli nad piciem. Pomimo tego, że mam glejt wydany przez medyka z jednostką chorobową F10.2 a w AA dowiedziałem się że jestem "kiszonym ogórkiem" , dzisiaj śmiało mogę pozwolić sobie na kufel czy dwa piwa bez groźby zapicia.
    Nie muszę się stygmatyzować mianem alkoholika ani mianem Prawdziwego Alkoholika, ponieważ, ani jedno ani drugie miano nie jest powodem do dumy.
    Jak to fajnie eska określa, nie krążę woków pustej flaszki i nie hałasuję pustymi puszkami.
    Alkohol jest dla mnie tak samo obojętny jak hot-dog stacji paliw , jedno i drugie mnie już nie pociąga.
    Bez AA, bez mitingów, bez terapeutów, bez kompulsywnego komentowania każdej wypowiedzi na FU, spokojnie i szczęśliwie wiodę swoje życie nie wylewając pomyj na inaczej myślących, i nic nie wskazuje aby miało być inaczej.
    Każdy sam odpowiada za swoje życie i swoje wybory, ja wybrałem wolność. Na pytanie co będzie najlepsze dla Ciebie musisz odpowiedzieć sobie sama.

    Pozdrawiam cieplutko alkodarek.
  • aaugustw 02.10.13, 14:30
    alkodarek napisał:
    > ... Od 15 miesięcy moje życie już się nie kręci obsesyjnie wokół alkoholu pitego i
    > nie pitego. Żadnych mitingów, dzienniczków uczuć, terapeutów...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Cierpisz na rozdwojenie jazni...!?
    Jeden alkodarek "nie kręci sie obsesyjnie wokół alkoholu...
    A drugi alkodarek namietnie mowi o swoim piciu i terapiach i wszywkach, itp...itd...
    __________________________.
    alkodarek napisał dalej:
    > ... dzisiaj śmiało mogę pozwolić sobie na kufel czy dwa piwa bez groźby zapicia.
    > Nie muszę się stygmatyzować mianem alkoholika ani mianem Prawdziwego Alkoholika...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie tyle nie musisz, co (jako drobnopijoczek) nie powinienes tego slowa profanowac...!
    A...
  • bulgaria13 02.10.13, 15:04
    august, czty ty naprawdę nie masz nic do roboty tylko dołujesz inaczej niz ty myslących?
  • aaugustw 02.10.13, 15:10
    bulgaria13 napisała:
    > august, czty ty naprawdę nie masz nic do roboty tylko dołujesz inaczej niz t
    > y myslących?

    _______________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    To nie ja dołuje innych, to oni dołuja sami siebie, (tak jak i ty to robisz z soba...!).
    A´propos: Skad ty wiesz, ze inni sie dołuja, zyjesz w ich glowach i dlaczego tak
    wrzeszczysz...!?
    A...
  • aaugustw 02.10.13, 15:15
    bulgaria13 napisała (do A...):
    > > august, czty ty naprawdę nie masz nic do roboty tylko dołujesz inaczej
    > niz ty myslących?

    _____________________________________________________________.
    Och, przepraszam bulgaria, w nadmiarze pracy przeoczylem dac tobie
    odpowiedz na to pytanie: "czty ty naprawdę nie masz nic do roboty?"
    Otoz na to pytanie odpowiem tobie retorycznym pytaniem:
    Czy ty naprawdę nie masz nic do roboty, jako kobieta tylko czytasz te
    wypowiedzi A...!?
    A...
  • alkodarek 02.10.13, 15:12
    bulgaria13 napisała:

    > august, czty ty naprawdę nie masz nic do roboty tylko dołujesz inaczej niz t
    > y myslących?


    Bez obawy, boty i trolle internetowe nie są w stanie mnie zdołować, jedyną reakcją na bezsilne tupanie nóżkami tych co utracili kierowalność swoim życiem jest moje współczucie ciężkiemu położeniu i nieszczęściu jakie ich takimi zgorzknialcami czyni.
  • aaugustw 02.10.13, 15:17
    bulgaria13 napisała:
    > august, czty ty naprawdę nie masz nic do roboty tylko dołujesz inaczej
    > niz ty myslących?

    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek napisał:
    > Bez obawy, boty i trolle internetowe nie są w stanie mnie zdołować...
    _________________________________________________________.
    ;-) Widzisz bulgaria co narobilas... - Uderzylas w stol...! ;-)
    A...
  • aaugustw 02.10.13, 15:20
    alkodarek napisał:
    > ... trolle internetowe nie są w stanie mnie zdołować, jedyną reakcją na bezsilne tupanie nóżkami tych co utracili kierowalność swoim życiem jest moje współczucie...
    _____________________________________________________________.
    ;-) A myslalem, ze jedyna twoja reakcja na trole jest nie nawiazywanie z nimi
    korespondencji, do czego tak gorliwie nawolywales niedawno...! ;-)
    A...,
  • iskram 02.10.13, 22:39
    nie zaszkodzisz AA , podniesiemy Ci dno!!!!!!
  • ona40311 02.10.13, 23:20
    Bulgaria ..... to wszystko prawda co pisze alkodarek .Dzięki forum które zostało zamknięte dowiedziałam się o baclofenie , miałam ogromne szczęście , że jeszcze zdążyłam i wdrożyliśmy baclofen ( pisze o mężu , który pił 10 lat ) . Dzisiaj zaczynamy 6 miesiąc nowego życia , życia wolnego od obsesji alkoholowej , bez ciągów alkoholowych snów itd. Wiem , że mój post skomentuje jak zwykle zresztą szanowny August , jak zwykle bedzie dopatrywał sie wszystkiego najgorszego ale mnie to juz nie wzrusza bo fakty mówia same za siebie . Nie pomogły mężowi mitingi AA , nie pomogły " specyfiki " typu naltrexon i campral . Natomiast baclofen okazał sie strzałem w 10 .Jesteśmy szcześliwą rodziną , cieszymy sie każdym dniem .... reasumując posłuże sie słowami piosenki , które pasują jak ulał do obecnego życia .... " JESTEśMY WOLNI ........ " Alkodarku pozdrawiam Cie serdecznie ....i dzięki , dzięki , wielkie DZIĘKI , pozdrawiam wszystkich .
  • alkodarek 03.10.13, 11:27
    Cieszę się niezmiernie ona40311, że wyrwaliście się z przeklętego kręgu obsesji alkoholowej. W moim przypadku baclofen przywrócił równowagę do tego stopnia, że nie muszę już przyjmować lekarstwa regularnie, a jedynie w sytuacjach zwiększonego ryzyka. Jednak, po kilkukrotnych wyjazdach w miejsca gdzie pojawiał się alkohol, stwierdzam, że nawet takie wyjazdy nie są już dla mnie ryzykowne. Ludziska popijali piwo, wino i raki a mnie najlepiej smakowała cola z lodem i cytryną. Czasami pozwoliłem sobie na jedno piwo i tyle.
    Więc można uwolnić się od destrukcyjnego, nałogowego picia nie będąc abstynentem, co potwierdza mój 446 dzień wolności od "choroby alkoholowe" , mój 446 dzień nowego życia.

    Nie długo będziemy mogli przekazywać nasze doświadczenia z baclofenem na tworzonym przez nas portalu, trochę to trwa ale wakacje, praca, dom też są ważne.

    Pozdrawiam cieplutko Darek.
  • boja55 03.10.13, 11:52
    Nie mam doświadczeń z baclofenem , usłyszałem o nim dopiero tu na FU . Jest to forum ogólnodostępne i myślę , że każda droga prowadząca do przerwania picia jest dobra . Pamiętam jak w ostatniej fazie mego picia byłem gotowy podpisać cyrograf z diabłem , abym tylko przestał pić . Nawet wiara w tą nogę stołową o której czasami pisze August też ma sens jeśli pomoże . Doświadczenia trzeźwiejących alkoholików ze Wspólnoty AA do mnie przemawiają , ale i tam czasami słyszę że w przerwaniu picia pomagała wiara w różne rzeczy i zdarzenia . Na Podhalu znane jest zawierzenie w Zakopanym " na Górce" w kaplicy Matki Boskiej Fatimskiej swojej trzeźwości. Zawierzeń rocznie jest tysiące i duża część jest dotrzymywana .
    Czy my mający jakiś tam okres niepicia mamy decydować co jest dobre , a co nie ? Moim zdaniem nie mamy takiego prawa . My możemy tylko mówić co nam pomogło i tyle .
  • ona40311 03.10.13, 23:31
    Boja ... bardzo fajnie napisałeś " my możemy tylko mówić co nam pomogło " ... podpisuje sie pod tym ! Widać , że jesteś inteligentnym facetem , nie negujesz zdania innych a wręcz przeciwnie . Nie upierasz sie w maniakalny sposób przy swoim zdaniu lecz stwierdzasz co Tobie pomogło i ja to naprawdę szanuje .Pozdrawiam i życzę zdrówka .
  • aaugustw 04.10.13, 10:35
    ona40311 napisała (do Boja):
    > Boja ... bardzo fajnie napisałeś " my możemy tylko mówić co nam pomogło " ...
    > Widać , że jesteś inteligentnym facetem...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tak, szkoda ze nie mozna tego powiedziec o innych forumowiczach,
    ktorzy w swej slepocie oraz checi zaistnienia faworyzuja slepo cos,
    co nie jest legalne... - Nie moze to nawet do nich dotrzec, ze
    przez to moga wyrzadzic przypadkowo wielka krzywde innym...! :-(
    A...
  • aaugustw 05.10.13, 15:32
    aaugustw napisał (do "Ona40311"):
    > ... - Baclofenem tego ani twoj maz, ani ty nie zalatwicie...! :-(
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > ... schowalas tylko glowe w piach, przykrywajac to rzekomym szczesciem wlasnym...
    > Nie mysl, ze kiedy maz zatrzymal picie, problem tej choroby macie juz z glowy...!
    > Teraz dopiero beda u was zachodzic wielkie zmiany, ktorych w
    > pojedynke (z chorym mezem) nie jestes w stanie pojac...
    > Jezeli tych zmian nie bedzie, znaczy to; nic sie u was nie zmienia
    > i oboje jestescie tylko "tykajaca bomba"...!
    > Zeby z tym dac sobie rade, tu juz nawet wiara w baclofen nic nie
    > pomoze... - Tu moze pomoc (w tym nie przerobionym jeszcze
    > problemie) Al-Anon... - Tam sie idzie po "instrukcje" i emocjonalne
    > wsparcie, ktorych nie znajdziesz gdzie indziej... - Tam otrzymasz
    > pomoc od tych, ktorzy rozumieja twoja niedole; popros ich o
    > otwarcie ci oczu na swoje wady, ktore trudno ci rozpoznawac... -
    > To boli, to bardzo boli, ale wyzwala - bez baclofenu, bo na to nie
    > ma zadnych lekarstw, o czym tu gadam juz od dawna...!
    ________________________________________________________________.
    I co ty na to, Ona... - Czemu milczysz... - Czemu teraz mnie nie krytykujesz...!?
    Czemu teraz nie bronisz baclofenu i jego "uzdrawiajacego" dzialania w chorobie
    alkoholowej...!
    A...
  • alkodarek 05.10.13, 17:30
    aaugustw napisał:

    > aaugustw napisał (do "Ona40311"):
    > > ... - Baclofenem tego ani twoj maz, ani ty nie zalatwicie...! :-(
    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

    aaugustw napisał:
    > > ... schowalas tylko glowe w piach, przykrywajac to rzekomym szczesciem wlasnym...
    ................, o czym tu gadam juz od dawna...!
    > ________________________________________________________________.

    aaugustw napisał:
    > I co ty na to, Ona... - Czemu milczysz... - Czemu teraz mnie nie krytykujesz...
    > !?
    > Czemu teraz nie bronisz baclofenu i jego "uzdrawiajacego" dzialania w chorobie
    > alkoholowej...!
    > A...


    żenada...
  • aaugustw 05.10.13, 20:43
    alkodarek napisał:
    > żenada...
    ___________________________________________________________________.
    Przykro mi alkodarku, ze poczules sie moimi slowami zazenowany, (skrępowany, zawstydzony, etc...), ale taka to juz jest ta choroba alkoholowa i wspoluzaleznienia,
    ze nie wyleczysz jej zadnym lekarstwem tego swiata...!
    A...
    Ps. Nie musze ci chyba tlumaczyc, ze uczucie żenady mozna tylko miec...!
    (ono wystepuje glownie w konfrontacji z braku wiedzy i (lub) doswiadczenia...!) :-(
  • aaugustw 03.10.13, 12:23
    alkodarek napisał:
    > Cieszę się niezmiernie ona40311, że wyrwaliście się z przeklętego kręgu obsesji
    > alkoholowej. W moim przypadku baclofen przywrócił równowagę do tego stopnia, ż
    > e nie muszę już przyjmować lekarstwa regularnie...
    ________________________________________________.
    Napisz jej takze, ze potrafisz juz znowu kontrolowanie pic...!
    A...
  • ona40311 03.10.13, 23:19
    Alkodarku bardzo się cieszę , że będzie wreszcie takie forum, gdzie można w przyzwoity sposób podzielić sie swoimi doświadczeniami . Może ktoś trafi tak , jak mnie się to udało i skończy się droga przez męke . Każdy ma przeciesz wbór ... skorzystać czy nie .My skorzystaliśmy , dzisiaj idziemy drogą" prostą" , dzielimy radości i troski dnia codziennego wspólnie , racjonalnie i logicznie , bez alkoholu ! Nasze córeczki śpią spokojnie bez obawy , że Tatuś znów wróci z pracy pijany . Mój mąż naprawdę jest wolny od tego cholernego alkoholu , wiele razy miał okazje zapić lecz ( jak sam stwierdził ) alkohol stał sie zupełnie obojętny . Można by tu jeszcze wiele pisać o pozytywach baclofenu , niemniej czekam na info o nowym forum . Darku pozdrawiam Cie serdeczne i życze wszystkiego naj , naj ... Pa , pa .Pozdrawiam równiez wszystkich forumowiczów .
  • aaugustw 04.10.13, 10:25
    ona40311 napisała (do alkodarka z Augustem w tytule...!) ;-)
    > Alkodarku .... Może ktoś trafi tak , jak mnie się to udało i
    skończy się droga przez męke ...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    :-o Tobie sie "udalo"...!? - Przeciez pisalas, ze ty nie masz problemu
    alkoholowego...!
    Chyba ze na mysli masz swoj problem polegajacy na tym, aby miec
    wszystko pod kontrola, ale wtedy ta "droga przez meke", jak widac
    nie jest daleko jeszcze zakonczona... - Baclofenem tego ani twoj maz,
    ani ty nie zalatwisz (-icie...!) :-(
    ______________________________________________________.
    ona40311 napisała (do alkodarka z Augustem w tytule...!) ;-) dalej:
    > ... Pa , pa .Pozdrawiam równiez wszystkich forumowiczów .
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    I ja pozdrawiam Ciebie...! ;-)
    A...
    Ps. Pozno chodzisz spac...!
  • aaugustw 04.10.13, 11:50
    aaugustw napisał (do "Ona40311"):
    ... - Baclofenem tego ani twoj maz, ani ty nie zalatwicie...! :-(
    _________________________________________________.
    To nie jest atak na ciebie - "Ona..." - Wyjasnie ci to...!
    To fakty, ktore pisze, choc do ciebie one jeszcze nie dotarly..!
    Ty myslisz, ze twoj problem jest zalatwiony, ale ty schowalas
    tylko glowe w piach, przykrywajac to rzekomym szczesciem wlasnym...
    Nie mysl, ze kiedy maz zatrzymal picie, problem tej choroby macie juz
    z glowy...!
    Teraz dopiero beda u was zachodzic wielkie zmiany, ktorych w
    pojedynke (z chorym mezem) nie jestes w stanie pojac...
    Jezeli tych zmian nie bedzie, znaczy to; nic sie u was nie zmienia
    i oboje jestescie tylko "tykajaca bomba"...!
    Zeby z tym dac sobie rade, tu juz nawet wiara w baclofen nic nie
    pomoze... - Tu moze pomoc (w tym nie przerobionym jeszcze
    problemie) Al-Anon... - Tam sie idzie po "instrukcje" i emocjonalne
    wsparcie, ktorych nie znajdziesz gdzie indziej... - Tam otrzymasz
    pomoc od tych, ktorzy rozumieja twoja niedole; popros ich o
    otwarcie ci oczu na swoje wady, ktore trudno ci rozpoznawac... -
    To boli, to bardzo boli, ale wyzwala - bez baclofenu, bo na to nie
    ma zadnych lekarstw, o czym tu gadam juz od dawna...!
    A...
  • tytus19963 13.10.13, 16:26
    witaj - nie mam Twojego maila a chetnie bym pogadal bez forum - zaczalem brac B i skutkuje - chcialbym wymienic doswiadczenia ale nie na forum-martwi mnie ze chca wycofac - kasa-ja nie zamierzam pic wogole i tak mnie intryguje co Ty liczysz skoro trzezwość przerywasz 'CZASEM PIWO".Pozdrawiam i pogody ducha
  • aaugustw 13.10.13, 17:40
    tytus19963 napisał (do alkoholowego darka):
    > ... martwi mnie ze chca wycofac (Baclofen - moj przyp.) -
    ... tak mnie intryguje co Ty liczysz skoro trzezwość przerywasz 'CZASEM PIWO"...
    ____________________________________.
    W ten sposob liczy tylko ten, ktory:
    1.- chcialby aby tak bylo...!
    2.- mysli, ze piwo to nie alkohol...!
    3.- uwaza, ze byl alkoholikiem i wyleczyl sie...!
    4.- uwaza sie za kandydata do nagrody Nobla..!
    5.- mysli ze jest trzezwy i obalil doswiadczenia miliony trzezwych alkoholikow z AA...!
    Itd...
    Jakie to moze przyniesc korzysci monopolowi spirytusowemu, sam sobie policz...!
    A...
    Ps. Uwazaj tytusie z ew. odpowiedzia... - On czai sie za węgłem...! ;-)
  • tytus19963 13.10.13, 19:55
    byłem kiedys w poczatkach trzeźwego życia jedynym trzeźwym uczestnikiem spotkania organizowanego przez Kompanie Piwowarską dla dystrybutorów - z 300 osób - podsumowanie sprzedaży , wykład jakiegoś dyrektora , okolicznościowe dyplomy - lider sprzedaży i takie tam a potem bankiet do rana-czyt.totalne opilstwo .Nie zapomne tego wykładu - gdyż bardzo chciało mi się śmiać - powiedział coś mniej wiecej takiego " zanotowaliśmy spadek sprzedaży w grupie klientów pijacych dużo i często" - dopowiedziałem sobie - ba poszli do AA
  • aaugustw 13.10.13, 20:40
    tytus19963 napisał:
    > ... powiedział coś mniej wiecej takiego " zanotowaliśmy spadek sprzedaży w grupie klientów pijacych dużo i często" - dopowiedziałem sobie - ba poszli do AA
    ______________________.
    Albo, na wieczny mityng...!
    (ta wiekszosc...!) :-(
    A...
  • aaugustw 03.10.13, 12:21
    ona40311 napisał(a):
    > ... Wiem , że mój post skomentuje jak zwykle zresztą szanowny August ,
    jak zwykle bedzie dopatrywał sie wszystkiego najgorszego ale mnie to juz
    nie wzrusza...
    ________________________________________________________________.
    Oczywiscie, ze skomentuje skoro wywolalas mnie do tablicy...! ;-)
    Musze ci powiedziec dwie rzeczy w tej sprawie:
    - gdybym cie nie "wzruszal", jak to komentujesz, nie pisalabys tak
    o tym szanownym Auguscie, (zapomnialas dodac "pan"...!) ;-)
    - Osobiscie nie dopatruje sie nic najgorszego, bo wiem ze byly
    i takie przypadki, ze w abstynencji pomogla zwyczajna noga stolowa...!
    (o reszcie nie wspomne, bo pisalem juz o tym, a cala reszte zycie dopisze,...!)
    A...
  • aaugustw 03.10.13, 12:15
    iskram napisała (do A...):
    > nie zaszkodzisz AA...!!!!!!
    ______________________.
    Nie strasz mnie, iskram...! :-(
    A...
  • iskram 03.10.13, 12:30
    Jakie to ma znaczenie w całokształcie choroby?
  • iskram 03.10.13, 12:38
    Nie w tym celu tu jestem.. by straszyć .. twój to problem lęki , nie ma nic lepszego na lęk jak go sprawdzić ale do tego potrzeba .............. no zastanów sie?
  • aaugustw 03.10.13, 12:53
    iskram napisała (do A...):
    > Nie w tym celu tu jestem.. by straszyć .. twój to problem lęki , nie ma nic le
    > pszego na lęk jak go sprawdzić ale do tego potrzeba .............. no zastanów
    > sie?
    ________________________________________________________.
    Juz kiedys mowilem tui, ze ja nie musze juz sie zastanawiac ani myslec rozumem,
    ja czynie to sercem, wiec postanowilem cos takiego teraz zalaczyc:
    "Najpierw cię ignorują, potem śmieją się z ciebie, potem walcza z toba,
    a na koncu ty (tzn. ja - ;-) moj przypisek...!) wygrywasz..." - (Mahatma Gandhi).
    A...
  • aaugustw 03.10.13, 12:50
    (A... do alkodarka):
    Napisz jej takze, ze potrafisz juz znowu kontrolowanie pic...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    iskram zapytala (A...):
    > Jakie to ma znaczenie w całokształcie choroby?
    _______________________________________.
    "Tylko" takie, ze potem wracaja tacy do AA...! ;-)
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • ona40311 05.10.13, 22:49
    Auguście obiecałam sobie , że nie będe dyskutować z tobą bo to do niczego dobrego nie prowadzi , klepiesz swoje dyrdymały jak żyd mantre . Jesteś gorszym maniakiem niż mi się wydawało , negujesz wszystko( i każdego ) co nie zgadza sie z twoimi wywodami . Jakim trzeba być człowiekiem by nie móc uszanować czyjegoś zdania ? .... pytanie retoryczne wiec nie oczekuje odpowiedzi . Widzę , że bardzo chciałbyś by mój mąż zaczął pić prawda ? ..nic z tego , wbrew temu co tak zajadle wieszczysz żyje nam sie super .... dzięki BACLOFENOWI !! Prosze Cię nie snuj wizji alkoholowych bo dawno o nim zapomnieliśmy ( w przeciwieństwie do ciebie hahah ) ... To tyle co chciałam ci napisać ..dalsza dyskusja jest naprawde zbędna , ponieważ jest zupełnie bezowocna . Wyniki AA są tak marne , że słowa pisane tu przez ciebie , są li tylko pustymi słowami .
  • deoand 05.10.13, 23:30
    Dobrze życ to mozna dzięki Viagrze lub Cialisowi a nie dzięki Baclofenowi - nie podniecaj sie " ona " tym baclofenem bo jak nie znasz przyczyn choroby alkoholowej to z baclofenem jest tak jak z dawnymi lekami na chorobe wrzodową - komus tam pomogło siemie innemu sok z kartofli a kolejnemu coś tam .. i rzeczywiscie troche pomagało ale często kończyło sie to operacja dopóki nie znaleziono leczenia Helikobaktera , który jest przyczyna choroby wrzodowej . Więc byc moze Baclofen akurat twojemu męzowi pomaga i oby ale ogólnie rzecz biorac jest to tak samo nieracjonalne jak guciowe bajania o duchowosci w AA .. Spoko , Spoko .
  • alkodarek 06.10.13, 08:05
    deoand napisał:

    > Dobrze życ to mozna dzięki Viagrze lub Cialisowi a nie dzięki Baclofenowi<

    W wielkim błędzie jesteś deoand, a błądzić to cecha ludzka a nie boska. Dzięki baclofenowi żyje się szczęśliwiej niż w przypadku łączenia w związku dwóch wspomnianych przez Ciebie specyfików.
    Ciągle nie mogę wyjść z podziwu gdy ślepiec potrafi, celnie w jego mniemaniu, dyskutować o kolorach.

    >...a dopóki nie znaleziono leczenia Helikobaktera , który jest przyczyna choroby wrzodowej . Więc byc moze Baclofen akurat twojemu męzowi pomaga i oby ale ogólnie rzecz biorac jest to tak samo nieracjonalne jak guciowe bajania o duchowosci w AA .. <

    Działanie farmaceutyku uważasz równie realne jak bajania? To ciekawe podejście do medycyny i farmakologii.
    Bardzo trafne porównanie z chorobą wrzodową, kiedyś obarczano za nią sferę psychiczną ( wady charakteru, nerwowość, stres) i zalecano pracę z terapeutami aby ustabilizować sobie życie, rozwijać się duchowo w kierunku błogiego spokoju. W końcu poznano prawdziwą przyczynę. wspomnianą przez Ciebie Helicobacter pylori można było zacząć mówić o skutecznym leczeniu FARMACEUTYKAMI a nie pogadankami i grupami wsparcia dla Anonimowych Neurotyków, bądź innych anonimowych. Choroby leczy się lekarstwami a nie "bajaniami". Wrzodową ( choć nie wrzody są chorobą ale jej skutkiem) leczy np. amoksycylina,klarytromycyna,tetracykliny,fluorochinolony,metronidazol. Dysfunkcję uzależnieniową mózgu (choć nie alkohol jest chorobą lecz jej skutkiem) na razie można leczyć skutecznie baclofenem ale podejrzewam, że po potwierdzeniu somatycznej podstawy alkoholizmu, zostanie dopracowany farmaceutyk dedykowany do leczenia tej choroby.

    Bardzo dobrze żyjący dzięki baclofenowi Darek.

    ps. Niektórzy wierzą, że świetnym środkiem antykoncepcyjnym jest szklanka wody, nieodparcie kojarzy mi się z popularnym na FU sposobem na alkoholizm. Skuteczne ? Dla niektórych tak, ale czy przyjemne?

  • aaugustw 06.10.13, 11:00
    alkodarek napisał (do deo...):
    > W wielkim błędzie jesteś deoand... Dzięki baclofenowi żyje się szczęśliwiej...
    _______________________________________________________________.
    Moze "szczesliwiej"...(!?), ale na pewno nie zyje sie szczesliwie kiedy jest sie
    uzaleznionym od czegokolwiek...!
    Ale nie o to mi chodzi... - Chce tu zwrocic uwage na twoje slowa alkodarku,
    ktore wprowadzaja w blad innych - tych chorych, a wtedy ja nie potrafie juz
    milczec...!
    Gdybys napisal, np. w Taki sposob: Ja alkodarek, drobnopijoczek naduzywajacy
    alkoholu i duzo pijacy, mimo iz nie musialem tego robic (alkoholik musi - moj przyp.) postanowilem niedawno wogole nie pic, a ze uslyszalem od kogos ze jest takie
    lekarstwo, ktore niby pomaga na picie alkoholu, postanowilem je wyprobowac,
    mimo iz nie jest ono dopuszczone na rynek do leczenia alkoholizmu... - Mi ono
    pomoglo i nie pije, i td...
    Wtedy zrozumialbym ciebie i twoje intencje, aby pomoc innym takim samym
    "drobnopijoczkom", jak i ty...!
    Jezeli natomiast ty zaczynasz mi tu juz generalizowac z tym baclofenem i
    starasz sie go na sile wepchac do ust takze tym chorym alko, to ja moge
    (i musze) tylko stwierdzic twoja slepa glupote i chec zaistnienia tu, na tym Forum...!
    A...
  • deoand 06.10.13, 11:32
    Ja należę do osób rozsądnie myślących a co za tym idzie nieufnych i krytycznych do wszelkich niepotwierdzonych naukowo metod leczniczych itp. To , ze akurat parę osób uzależnionych pisze , że pomógł im Baclofen to być moze tak jest ale póki lek nie jest oficjalnie przebadany i dopuszczony do oficjalnego obrotu to nikt nie bedzie mi wciskał tego , ze działa cudownie akurat na alkoholizm a nie na narkomaństwo czy nikotynizm . Poczekamy - zobaczymy - moze bedzie przełom w leczeniu a może nie - Tak samo przełomem miało być Depakine czy Coaxili teraz Nalmefen - Poczekamy zobaczymy Spoko - Spoko ....... Komu pomaga - niech mu pomaga nadal !

  • aaugustw 06.10.13, 10:30
    ona40311 napisała (do A...):
    > Auguście obiecałam sobie , że nie będe dyskutować z tobą...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
    Nie moja "wina", ze nie mozesz dotrzymac slowa, ale nie martw sie
    pociesze Cie; to nalezy do tej "choroby"...!
    Ok, nie unos sie ambicja, wiem ze trafiam w Ciebie a to boli, ale to musisz
    przetrzymac, aby moc rozpoczac kiedys budowwac nowe, wolne i szczesliwe
    trzezwe zycie ze swoim mezem, (jezeli wogole ono sie utrzyma przy tych
    wszystkich nadchodzacych u Was zmianach i Twoim niepokornym uporze...!?)
    ____________________________.
    ona40311 napisała (do A...) dalej:
    > ... Jesteś gorszym maniakiem niż mi się wydawało , negujesz wszystko( i
    każdego ) co nie zgadza sie z twoimi wywodami . Jakim trzeba być
    człowiekiem by nie móc uszanować czyjegoś zdania ? .... pytanie retoryczne...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie oczekujesz odpowiedzi, myslisz ze juz wszystko wiesz...! :-(
    Ale ja jej Tobie udziele, a "nuz widelec" rozwiniesz troche swoj horyzont
    patrzenia na swoja i swego meza chorobe...(!?).
    Bo jak na razie to masz tylko swoj punkt widzenia, ktory jest twoim
    calym horyzontem...! :-(
    Ale do rzeczy: pytasz filozoficznie tego A... jakim trzeba być człowiekiem...? -
    A on realnie i krotko odpowiada; doswiadczonym czlowiekiem...!
    ____________________________.
    ona40311 napisała (do A...) dalej:
    > ... Widzę , że bardzo chciałbyś by mój mąż zaczął pić prawda ?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
    Pytasz, wiec odpowiadam: Zle widzisz...! - Nie chce aby zaczal pic,
    a czy zacznie on pic nie zalezy to od baclofenu...
    Jezeli cos chcialbym to jest to, aby Twoj maz a moj brat w chorobie doznal
    razem z Toba oswiecenia i przemiany w glowie i w sercu nie za pomoca
    chemii lecz za pomoca umyslu i ducha przy odpowiedniej literaturze mowiacej
    o mechanizmach tej choroby...!
    (wiecej nie umiem ci przekazac, bo i tak czytasz moje slowa jakbys byla
    na tureckim kazaniu...!) :-(
    Nie, nie uwazam cie za glupia, ale wiem ile ja potrafilem zrozumiec i ile do mnie
    docieralo w pierwszym roku uczeszczajac na spotkania AA...
    ____________________________.
    ona40311 napisała (do A...) dalej:
    > .... Wyniki AA są tak marne , że słowa pisane tu przez ciebie ,
    są li tylko pustymi słowami .
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    ;-) Zebys ty wiedziala co ty piszesz i o czym (o kim) Ty piszesz, nie
    osmieszalabys sie tutaj publicznie...! ;-)
    Sprobuje ci to wyjasnic:
    AA, to sa anonimowi alkoholicy, ktorzy spotykaja sie aby podzielic sie miedzy
    soba o tym, jak poradzili sobie ze swoja choroba - dzieki innym trzezwym
    alkoholikom i dzieki ich Programowi, zwanym AA).
    Tam kazdy ma swoja droge do celu... - Kazdego droga trzezwienia jest inna,
    sluchajac innych i podpasowuja to do siebie...!
    Zatem, jezeli Ty mi mowisz, ze "wyniki AA sa marne", to w moich uszach
    brzmi to, tak: Wyniki trzezwienia mojego meza sa marne...! :-(
    Taka postawa, to postawa samobojcow...!
    Tam nikt nikomu nic nie obiecuje... - Tam nie ma Programu, ktory sam
    od siebie wyleczy... - Tam jest tylko osobista i indywidualna chec nie picia i brania...!
    A...
  • tytus19963 09.10.13, 00:07
    odpowiedz jesli mozesz o dawkowaniu - piaty dzień biore po 75g dziennie i piaty dzien jestem trzezwy - nie wiem co tj.punkt progowy , czy mam zwiekszyc dawkę?
    A przy okazji większość informacji szczegółowych w necie jest wykasowana
  • e4ska 09.10.13, 07:18
    Tytus, jakże to miło przeczytać, że komuś też nieźle idzie! Pięć dni! Od tak długiego czasu... Najgorsze masz za sobą.
    Trzymaj się!
    Chciałabym ci podpowiedzieć, jak to jest z tymi podprogami, ale ja wyszłam z nałogu bez terapii, AA i bez lekarstw. Powinieneś napisać do Darka na pocztę, on odpowie.
  • aaugustw 09.10.13, 10:35
    e4ska napisała (do tytusa):
    > Tytus, jakże to miło przeczytać, że komuś też nieźle idzie! Pięć dni! Od tak d
    > ługiego czasu... Najgorsze masz za sobą.
    > Trzymaj się!
    > Chciałabym ci podpowiedzieć, jak to jest z tymi podprogami, ale ja wyszłam z na
    > łogu bez terapii, AA i bez lekarstw. Powinieneś napisać do Darka na pocztę, on
    > odpowie.
    ___________.
    No coment...! :-(
    A...
    Ps. Zamiast uczucia radosci w sercu z niepicia chorego, doznalem uczucia zgagi...! :-(
  • tytus19963 09.10.13, 18:49
    nie mam do niego maila....
  • aaugustw 09.10.13, 10:30
    tytus19963 napisała (do alkodarka):
    > odpowiedz jesli mozesz o dawkowaniu - piaty dzień biore po 75g dziennie i piaty
    > dzien jestem trzezwy - nie wiem co tj.punkt progowy , czy mam zwiekszyc dawkę?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    "panie doktorze", PROSZE; niech mu "pan" nie odpowiada na to pytanie, pomimo
    ze on pyta...!
    On nie wie co on czyni... - Po pieciu dniach przerwy w piciu jemu nawet alkohol nie
    wyparowal jeszcze z mozgu...!
    (pomijam branie odpowiedzialnosci za takiego chorego, bo gdyby mu sie cos stalo,
    sam zaangazowal bym sie w ta sprawe... - I to jest jedyny tu trzezwy fakt...!)
    _________________________________.
    tytus19963 napisała (do alkodarka) dalej:
    > A przy okazji większość informacji szczegółowych w necie jest wykasowana
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Moze w ten sposob chca oni uratowac tobie twoje zycie...!?
    A...
  • tytus19963 09.10.13, 19:43
    nie wiem jak Tobie odpowiedzieć , opowiem Ci coś bardzo skrótowo:
    dawno temu przez dwa ostatnie lata picia a raczej przymusu picia, wiedziałem ,ze coś jest nie tak ale nie mialem wiedzy - problem sprowadzał sie do tego "czy jeszcze mozesz czy już musisz"- ja musiałem , o AA mialem zero wiedzy - czy też taką ,ze to dla tych co w rowach leżą(na końcu tez lezałem).
    Na terapię poszedlem nie po trzezwość ale dla "uspokojenia sytuacji" , terapeutka nakazała pójscie na mityng AA-PIERWSZY BEDE PAMIETAŁ DO KOŃCA ŻYCIA- i załapałem(2 wpadki przed miesiacem - miesiąc mi się snił-trzeźwości dla niewtajemniczonych) przeżyłem pierwsze 30 dni i kolejne 12lat i wszystko zawdzęczam AA.Na roczek zaprosilem "całe" AA - było jak to młodziez mówi "zajebiście" - przyszlo ponod 200 osób.
    Potem byly kolejne rocznice - torty medale itd - ale najewazniejsze to szczęśliwe pełne sukcesów zycie - nowe życie ze zdrowym mysleniem (innym niz kiedyś)-myslałem ,ze szczęście dane jest na zawsze.Stalo się inaczej - przyszło po 12 latach w takiej formie ze zycie chciało zabrać -kupilem(albo ten drugi ja) kilka skrzynek gorzaly , zamknałem się i zaczalem pić spać pic spać - gdyby mnie nie odnalezli to kolejna szklanka(niech nikt nie mówi o "jednym kieliszku"(AA) - szklanka lub z "gwinta") byłby koniec.Sam zrobilem sobie detoks i zacząłem od początku - 1,5roku codziennych mityngów ze swietami włacznie , nowy sponsor , warsztaty kroków,terapeuci, po drodze egzorcyzmy(mozna śmiać ja poddałem się świadomie) z efektem najdluzszuym 100 dni i ciagi ze wskazaniem "na zejscie".Sam trzeźwiutki pojechalem na detoks-uważam ,że to co tam robia to kabaret-kolejne 100 dni kolejny ciag "do zejscia".Myślałem nie chciałem pić - pojechałem osrodek zamkniety - terapia nawrotów- tam kolejny dół bo wszyscy z tym samym po kilkunastu latach - picie destrukcyjne z opcja zejscia-kolejne sto dni kolejny ciag i swiadomość ,że ktos kiedyś nie zdazy i wypije ta ostatnią szklanke w zyciu bo ona je zakończy.
    Tyle - to nie tak ,ze nie słucham , ja nie mam już wyboru.Chetnie podzieiłbym sie doswiadczebniami ze środkiem B ale widzac reakcje nawet o tym nie mysle - nie wiem czy pomoże - na razie pomaga i fizycznie i psychiczne - I MAM TEZ REAKCJE NIEOCZEKIWANE NIEPOZYTYWNE TJ....,-ale o tym Ty akurat nie chcesz słyszec.Tyle-jesli pomoze wydam ksiażke w przedmiocie i opisze-jęśli bardzo zaszkodzi to pewnie zejde jak sugerujesz ale dla mnie nawet w takim przypadku wazne bedzie ,ze trzeźwy
  • aaugustw 09.10.13, 21:05
    tytus19963 napisał:
    > ... nakazała pójscie na mityng AA-PIERWSZY BEDE PAMIETAŁ DO KOŃCA ŻYCIA- i załapałem ... przeżyłem pierwsze 30 dni i kolejne 12lat i wszystko zawdzęczam AA..
    Na roczek zaprosilem "całe" AA - było jak to młodziez mówi "zajebiście" - przyszlo
    ponod 200 osób.
    > Potem byly kolejne rocznice - torty medale itd - ale najewazniejsze to szczęśli
    > we pełne sukcesów zycie - nowe życie ze zdrowym mysleniem (innym niz kiedyś)-my
    > slałem ,ze szczęście dane jest na zawsze.Stalo się inaczej - przyszło po 12 lat
    > ach w takiej formie ze zycie chciało zabrać -kupilem(albo ten drugi ja) kilka s
    > krzynek gorzaly...
    > ... zacząłem od początku - 1,5roku codziennych mityngów ze swietami włacznie
    nowy sponsor , warsztaty kroków,terapeuci, po drodze egzorcyzmy... z efektem najdluzszuym 100 dni...
    > ... to nie tak ,ze nie słucham , ja nie mam już wyboru.Chetnie podzieiłbym s
    > ie doswiadczebniami ze środkiem B ale widzac reakcje nawet o tym nie mysle - ni
    > e wiem czy pomoże - na razie pomaga i fizycznie i psychiczne - I MAM TEZ REAKCJ
    > E NIEOCZEKIWANE NIEPOZYTYWNE TJ....,-ale o tym Ty akurat nie chcesz słyszec...
    ______________________________________________________________________.
    Tytus, nie rozumiesz mnie... - To nie jest wazne co ja chce sluchac, a co nie... -
    Ty "musisz" na siebie patrzec...!
    A ja? - Ja wszystko chce slyszec i wszystko mnie interesuje co alkoholu dotyczy...!
    Ale daj mi takze to prawo do polemizowania i realnej oceny, (takze zdrowej krytyki)
    tego, jak ja dany problem i dany temat z mojego doswiadczenia widze...
    Bardzo mi sie podoba to co napisales, bo brzmi to prawdziwie, wiec pisz duzo i mow
    duzo o sobie... - A ze tak jest u Ciebie, jak jest, widac nie potrafisz inaczej, wiec
    probuj wszystko to w co akurat wierzysz i myslisz ze moze ci pomoc...!
    Z mojej zas strony nie bylbym soba, gdybym nie wskazal ci na bledy, ktore
    zrobiles po drodze bedac w AA... - Np. Kto w AA obchodzi tak huczne rocznice
    trzezwosci... !? - Przeciez to jest pijane zachowanie, nie mowiac juz nic o pokorze...!
    My nie jestesmy zadnymi bohaterami, zeby tak balowac i zapominac o tym, kim
    jestesmy... - My probujemy jedynie powrocic do spoleczenstwa, do normalnosci,
    do trzezwej codziennosci...!
    I powiedz mi prosze jeszcze jedno; Co sie dzialo u Ciebie w okresie ostatnich 2 lat
    przed Twoim zapiciem (po 12 latach), kiedy - jak mowisz - miales "pełne sukcesów
    zycie"...!? - Euforia Cie dobila...!? - Brak pokory...!? - Czy chodziles na Mityngi...!? -
    Miales sponsora...!? - Miales sluzby...!? - Przekazywales dalej za darmo to, co sam
    kiedys za darmo otrzymales...!?
    Pozdrawiam Cie i nie gniewaj sie na mnie za moj ton, ale ja tylko chce abys
    zostal przywrocony do zdrowia psychicznego, bo wtedy i fizyczne bedzie zdrowe -
    bez innych uzalezniaczy i bez chemii, a jezeli juz to tylko pod kontrola specjalistow...!
    A...
  • pierzchnia 09.10.13, 21:58
    Pewnie to jakaś nowa ściema typu - Szacki 2.
    Baclofeniarze coś uknuli żeby Cię pogrążyć Auguście.
    Trzeba zrobić dochodzenie - już my to sprawdzimy...
  • aaugustw 09.10.13, 22:25
    pierzchnia napisał:
    > Pewnie to jakaś nowa ściema typu - Szacki 2.
    > Baclofeniarze coś uknuli żeby Cię pogrążyć Auguście.
    > Trzeba zrobić dochodzenie - już my to sprawdzimy...
    _____________________________________________.
    Coz, pogrążyć to ja moge siebie tylko sam, ale nie innii..!
    Naleze zato do naiwnych latwowiernych, ale taka mysl
    tez juz przeleciala mi przez glowe, bo przy calej tej mojej
    latwowiernosci jestem takze zawsze czujny, wg. zasady
    ograniczonego zaufania...
    Ale z drugiej strony wiem, ze chorzy alkoholicy, ktorzy
    tylko chodzili na Mityngi AA i nic wiecej ze soba tam nie
    robili zapijali potem i po uplywie 15 lat swojej abstynencji...!
    Dlatego ciekawia mnie odpowiedzi na pytania, ktore postawilem
    tytusowi... - Tu juz trzezwego alkoholika nikt nie oszuka...! ;-)
    A...
  • tytus19963 09.10.13, 22:26
    rocznice w AA sa wazne dla poczatkujacych - widza ,ze mozna , mój pierwszy mityng to byla 5ta rocznica kolegi i moje chore mysli - 5 lat nie pije to musi byc bardzo nieszczesliwym czlowiekiem -ma okazje- z tym hucznym moze i masz racje ale z drugiej strony 3ba umiec bawic sie na trzeźwo - byłem wczesniej na 10tce z 300 osób pełna oprawa - ksiadz i inni bankiet spodobalo mi się- a kolejna rzecz wtedy - szczerze to nikt nie wierzył ze mna wlacznie ze nie bede pil - chlałem wcześniej z 15 lat duzo i czesto , niewazne było mineło- a impreza była bajer i do dzis mimo uplywu lat wszyscy dobrze wspominaja.
    mityngi - najpierw robilem dwa razy w tygodniu - 2 stale grupy , potem jedna taka "nieprawomyslna' a ma dziś frekwencje z 50 ludzi na kazdym mityngu i ludzie staz trzezwosci po 20 lat - ale nieprawomyslna bo jedzie na radosciach i smutkach i nie nalezy do intergrupy(nie chce ciagnać watku ale ostatnio wychodzi na to ,ze decydenci AA powinni stworzyc link "kariera w AA" - prywatnie subiektywnie za duzo krwawych diakonów)
    Kazdemu z problemem polecam AA- polecam wszystko co może przyniesc trzeżwośc- jej brak dla alkoholika to smierć - oj bylem ostatnio na wielu pogrzebach - ostatnio 42 letni znajomy zmarl dławiac sie własnymi wymiotami.
    Nie jest tak że zabralem bezkrytycznie "lek"(niestety po Sile Wyzszej stwierdzilem ze istnieje siła nizsza, która mnie zaatakowała)- poczytalem strony angielskie, niemieckie francuskiego nie znam - krajowych jest mało - książka twórcy teorii "jest w drodze" nie czytałem nie interesowało mnie to nie wierzyłem(dziś nie wiem)w skuteczna cudowna tabletke, po 6 dniach moge potwierdzić to co anglicy(na stronach angielskich pisza)o tych negatach - u mnie na TEN MOMENT1.opoźnione myslenie - z tym ze ja myslałem zawsze dużo i intensywnie z uwagi na charakter pracy 2.mięśnie nie te-osłabienie-aktywny sportowo bylem , basen narty góry(oczywiscie jak nie pilem) 3.najgorsze i tego się boję - sny jakich nie miałem tj.bardzo realistyczne takie inne ALE NIEPRZYJEMNE- czyli działanie "mózgowe" jest.Po kilku dniach w/g opisów do których dotarłem ma być "normalnie"(normalni nie sa alkoholikami i nie musza zażywac tabletek)
    Pozytyw taki ,ze po pierwszej dawce 3x10 zniklo poczucie "glodu alkoholowego" , dwa jestem trzeźwy i niech tak pozostanie.Reakcje o wiele bardziej normalne niż posrodkach z detoksu
    Nadmieniam ,ze ten opis dotyczy reakcji mojego organizmu u kazdego moze byc odmienny - jesli ktoś zaczyna trzeżwe życie polecam AA -nowicjuszom na ten moment(po 6 dniach stosowania) srodka nie polecam ale jest to moje subiektywne stwierdzenie.
    Tyle na dziś - pozdsrawiam i zycze pogody ducha.
  • aaugustw 09.10.13, 22:40
    tytus19963 napisał(a):
    :::::::::::::::::::::::::::::
    __________________________________.
    Nie odpowiedziales na zadne moje pytanie,
    a ten stwor, ktory opisujesz i nazywasz AA
    nie ma nic wspolnego ze Wspolnota AA...!!
    A...
  • tytus19963 09.10.13, 22:58
    Odpowiem na wszystkie ale rano- niegnewaj ale padniety jestem teraz bo ciezki dzien mialem -nadrabiam zaleglosci ciagow-a i myslenie nieco spowolnione -ale nie ciesz-ja sam oraz wielu innych tzw.fachowcow probowalo znalezc odpowiedz i nie znalezli - wszystko bylo oki-.dobranoc -kolo 9tej odpowiem-po terapi nawrotow myslalem ze mam jasnosc i d.Mnie tez intryguje dlaczego a zapewniam ze przez 12 lat w mopsie nie siedzialemani nie zylem ze sprzedazy wielbadow czy ińych medalikow na mityngach-dobranoc
  • tytus19963 10.10.13, 10:41
    aaugustw napisał:

    > I powiedz mi prosze jeszcze jedno; Co sie dzialo u Ciebie w okresie ostatnich 2
    > lat
    > przed Twoim zapiciem (po 12 latach), kiedy - jak mowisz - miales "pełne sukcesó
    > w
    > zycie"...!? - Euforia Cie dobila...!? - Brak pokory...!? - Czy chodziles na Mit
    > yngi...!? -
    > Miales sponsora...!? - Miales sluzby...!? - Przekazywales dalej za darmo to, co
    > sam
    > kiedys za darmo otrzymales...!?
    > Pozdrawiam Cie i nie gniewaj sie na mnie za moj ton, ale ja tylko chce abys
    > zostal przywrocony do zdrowia psychicznego, bo wtedy i fizyczne bedzie zdrowe -
    > bez innych uzalezniaczy i bez chemii, a jezeli juz to tylko pod kontrola specja
    > listow...!
    > A...
    Po koleji - dwa lata o których wczesniej pisałem dotyczyły okresu sprzed trzexwosci , zle abyś nie narzekał odpowiem dwa ostatnie trzeżwosci;
    -wyjechałem z tego powodu ograniczone zostały kontakty z AA - w nowym miejscu nie chodziłem i nie dlatego ,ze nie było ,bo wcześniej jak miałem potrzebe w kraju czy za granica potrafilem 100km jechac na mityng , byłem "samotny " w nowym miejscu - z pijacymi nie kontaktowałem niepijacych nie znałem ,24 godziny(nieprawomyslne bo wydane nie przez tego co trzeba) i Wielka Ksiege zawsze miałem i mam przy sobie(zdobyłem kiedys nawet wydanie kieszonkowe ,żeby miesciło w kieszeni)i nie po to zeby mieć , w efekcie swiadomie wypiłem lampke szampana("I NIC SIE NIE STALO"- ale chora częsc mózgu obudziła)- wczesniej extremalne zero - cukierki torty lody woda po goleniu kosmetyki bez alkoholu- po trzech miesiacach wypilem jednego dnia w sytuacji stresowej(cały czas nie daje mi to spokoju czy była to sytuacja stresowa) wszystko tj.wszyskie rodzaje alkoholu a i zapaliłem(po roku trzeźwosci rzuciłem palenie) - wcześniej ja alkoholik byłem "prawie święty" co prawda nie paliła sie aureola , czy była pycha?- gdzieś tak po 7 latach trzeźwosci -wczesniej odpowiedź -dziekuje nie pije ,później nie pije bo jestem alkoholikiem, pokora - była -ale jest to bardziej skomplikowane-jak przestałem pić zmieniłem zycie- znajomych ,środowiska , część pracy zawodowej - całej nie szło - a tu brak miejsca na pokorę - pisze jak jest i było;
    dalszy efekt kilka miesiecy popijania całkowite zerwanie z AA i trzeźwymi przyjaciołmi , w efekcie picie destrukcyjne z opcja do "zejscia" i powrót do AA ,terapetów, psychologów,psychiatrów Koscioła- wierzacy jestem(...strasznie ciężko wrócić do AA - wstyd zabija, na "macierzystą" grupe poszedłem dopiero po 100dniach trzeźwosci wczesniej blokada)
    -sponsora miałem(temat na dłuzszą rozmowe ale nie na forum)i też mu trzeźwość oraz zmianę stylu zycia zawdzęczam - tak wdzieczny mu jestem
    Jak zacząłem nowa próbę zmieniłem sponsora i podejscie do programu - takie nowe trendy w AA(szczerze to takie jak być powinny) - w skrócie życie na programie a nie przerobienie programu - też dłuzsza rozmowa nie na teraz,
    Tak - słuzby zawsze pełniłem , czy oddawałem to co dostałem - tak -najpierw zacząłem nieudolnie - ja trzeźwy to wszyscy musza być, niewłasciwa pomoc pijacym kolegom - de facto komfort picia - zadzwonia przyjade z rowu wyciągne kroplówkę załatwie i zapłacę: w efekcie madre niesienie pomocy , wskazanie drogi , rozmowa , wizyty na detoksie czy odwykach.
    Czy skutecznie - jak byłem na detoksie przyszedl terapeuta , któremu kiedyś pomogłem - jak widac skutecznie - i mało nie zemdlał , koledzy , którym pomogłem wyjść regularnie dzwonią i odwiedzają.
    Kiedyś , gdy byłem trzeźwy i zapił taki kolega z grupy po kilkunastu latach TEZ byłem przekonany ,ze robił coś nie tak bo przeciez to niemozliwe - jak chcesz więcej i mi nie wierzysz zadzwon na dowolny oddział zamkniety poproś z grupą nawrotów i pogadaj z kims innym - przerazajace jest to ,że u tych co w nawrocie po kilkunastu latach udało się przeżyć - tak udało przeżyć- jest jedna wspólna cecha - wszystko zawodzi a picie jest samemu z soba w celu zapicia na smierć - bez powodu bez przyczyny itd.
    Tak mozesz powiedzieć ,ze za mało mitybngów , przyszedł wyzwalacz i poszło.Tyle tylko ,ze ja wczesniej tych mocnych wyzwalaczy przeżyłem setki i było oki.Na de mna]ą od ponad roku pracuje "sztab" prawdziwych fachowców i zero efektu- pewnie powiesz bo ty nie chcesz
    Mysle ,ze udzieliłem odpowiedzi i jeszcze jedno - swiety nie jestem ,uczciwe zycie na programie sprowadza sie do świetosci, życie nie koncentruje się tylko na AA - znam takich - codzienne mityngi - medaliki wielblady mops i tuzy trzeżwości(dla mnie jak byli degeneratami tak nimi są do dziś - moje subiektywne)- sa obowiazki , jest rodzina praca.Pozdrawiam w kolejnym trzexwym dniu po tabletce.
  • boja55 10.10.13, 12:44
    Tytusie , to nie jest moja ocena Ciebie , głośno myślę o sobie.
    Grupy AA są różne , te gdzie pracuje się na krokach , jak i te gdzie mówi się o radościach i smutkach , "z kapelusza" robi się grille , imprezy . Co ciekawe te drugie są liczniejsze . Poznałem jedne i drugie , i wybrałem te pierwsze . Chodzę na grupę , gdzie co miesiąc jest miting spikerski z którego zawsze coś biorę . Pracę ze sponsorem na programie traktuje nie jak coś co trzeba przerobić , o czym mógłbym mówić że mam to zrobione , ale jako o drodze na dalsze życie . Przypomina mi o tym zawsze krok 3 , 10 i końcówka 12 . "i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach" . Praca ze sponsorem na programie to był mój świadomy wybór , nikt mnie do niczego nie zmuszał . Widzę efekty tej pracy , jest mi dobrze , nie krzywdzę innych i mogę oddać to co dostałem . Pojawiały się pytania po co mi AA , skoro tak długo nie piję , skoro moich trzech Przyjaciół poznanych na terapii nie piją już ponad 19 lat i nie są w AA ? AA potrzebne mi jest na ten program , na mego sponsora , Przyjaciół , do których w każdej chwili mogę się udać w chwili słabości , czy zwątpienia . Na mitingach AA słyszałem historię o zapiciach , każde zapicie zaczynało się dużo wcześniej niż fizyczne sięgnięcie po alkohol . Właśnie po to są mi potrzebni ludzie z AA abym czasami nie pomyślał , że może już jestem "zdrowy" ?
    Ponad miesiąc temu brałem ślub , 70 osób z kieliszkami szampana w dłoniach podczas toastu , tylko moje dłonie puste . Nie była to żadna manifestacja , bo usłyszałem że ten kieliszek mogłem trzymać , tylko świadomy wybór , "strzeżonego Pan Bóg strzeże"
  • aaugustw 10.10.13, 14:20
    boja55 napisał:
    > Ponad miesiąc temu brałem ślub...
    _____________________________.
    Moje szczere gratulacje Boja...! ;-)
    A...
    Ps. Do reszty tekstu sie nie odnioslem,
    po co... - Prostego nie trzeba prostowac...! ;-)
  • aaugustw 10.10.13, 14:15
    tytus19963 napisał (do A...):
    > Po koleji - ... abyś nie narzekał odpowiem dwa ostatnie trzeżwosci;
    > -wyjechałem z tego powodu ograniczone zostały kontakty z AA - w
    > nowym miejscu nie chodziłem i nie dlatego ,ze nie było ,bo...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Reszta jest juz tlumaczeniem samego siebie... - Tytus, dziekuje Ci za to
    szczere podzielenie sie ze mna swoim negatywnym doswiadczeniem...!
    Pytalem, bo jeszcze nigdy nie spotkalem takiego alkoholika, ktory by zapil
    chodzac na Mityngi AA, (nie mowiac juz o pracy ze sponsorem i na Programie AA)...
    Nie moge tylko rozgryzc jednego, mianowicie tego; dlaczego niektorzy alkoholicy
    zaprzestaja chodzenia na Mityngi AA i zaniedbuja swoja smiertelna chorobe i w
    efekcie zapijaja (czesto na smierc...!)
    Co w tej chorobie jest wczesniej; ta przyslowiowa "kura, czy jajko"...!? (chec zapicia,
    czy niechec do pracy nad soba...!?)
    ________________________________.
    tytus19963 napisał (do A...) dalej:
    > ... brak miejsca na pokorę - pisze jak jest i było;
    > dalszy efekt kilka miesiecy popijania całkowite zerwanie z AA i trzeźwymi przyj
    > aciołmi , w efekcie picie destrukcyjne z opcja do "zejscia" i powrót do AA ,ter
    > apetów, psychologów,psychiatrów Koscioła- wierzacy jestem(...strasznie ciężko w
    > rócić do AA - wstyd zabija, na "macierzystą" grupe poszedłem dopiero po 100dnia
    > ch trzeźwosci wczesniej blokada)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tak, wyobrazam sobie, jak ciezko byloby mi wrocic do Wspolnoty AA, (jezeli wogole).
    Czulbym sie tak, jakbym sam siebie zdradzil... - Nie wiem czy moglbym sie jeszcze raz
    od nowa odnalezc...!? - To musi byc bardzo trudne, a my wiemy, ze tu wcale nie chodzi
    o picie alkoholu...!
    ________________________________.
    tytus19963 napisał (do A...) dalej:
    > ... w skrócie życie na programie, a nie przerobienie programu - też dłuzsza
    rozmowa nie na teraz...
    > ... przerazajace jest to ,że u tych co w nawrocie po kilkunastu latach udało się
    przeżyć - tak udało przeżyć- jest jedna wspólna cecha - wszystko zawodzi a picie
    jest samemu z soba w celu zapicia na smierć - bez powodu bez przyczyny itd.
    > Tak mozesz powiedzieć ,ze za mało mitybngów , przyszedł wyzwalacz i poszło.Tyle
    > tylko ,ze ja wczesniej tych mocnych wyzwalaczy przeżyłem setki i było oki....
    > ... Nade mną od ponad roku pracuje "sztab" prawdziwych fachowców i zero efektu...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Te dziesiatki i setki "wyzwalaczy", byly tylko przerwami w piciu i mnie one takze
    nie wyrzadzaly wiekszych szkod od tych, ktore juz mialem, aale... taki nawrot po
    kilkunastu latach zycia w abstynencji jest bardzo juz niebezpieczny...!
    W tym miejscu przypomne, ze w naszej chorobie alkoholowej nie chodzi o picie
    alkoholu, lecz o te przemiany psychiczne (duchowe), ktore nastapily na przelomie
    wielu nastu lat... - To jest takie niebezpieczne...! (kim w koncu jestem...!?).
    Zna(le)m takiego, ktory takze "chodzil" na Mityngi AA, nie pil 18 lat, pojechal do
    swojej wioski, poszedl odwiedzic miejsce gdzie kiedys pil, czyli do gospody... -
    Za dwa dni znalezli go na strychu... - Powiesil sie...!
    ________________________________.
    tytus19963 napisał (do A...) dalej:
    > ... - pewnie powiesz bo ty nie chcesz...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie powiem... - Zapytam tylko: Dlaczego zapiles...!?
    Czy umiesz odpowiedziec na to pytanie... - Czy umiesz to wytlumaczyc...!?
    Tylko nie mow mi tu o jakis "wyzwalaczach", ktore zadzialaly jak grom z
    jasnego nieba...!
    ________________________________.
    tytus19963 napisał (do A...) dalej:
    > ... Pozdrawiam w kolejnym trzexwym dniu po tabletce.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    O nie, nie... - Nie w "trzezwym"... - Alkohol jeszcze paruje z Ciebie...!
    A trzezwosc w polskojezycznym AA mowia, ze rozpoczyna sie po 2 latach
    nieprzerwanej abstynencji...!
    Pozdrawiam:
    A...
  • tytus19963 10.10.13, 16:15
    Mam dwa problemy;
    1.nie wiem dlaczego - szukam i nie znajduje - pytanie po co skoro to już było
    2.NIE WIEM DLACZEGO NIE UMIEM ZAŁAPAĆ

    Gdybym wiedział to zamiast w towarzystwie pijacych szambonurków na detoksie czy leczeniu zamknietym(połowa na przymusowym leczeniu tylko po to aby odbebnić) siedziałbym pod palmą w tropikach popijał zmrozony soczek pomarańczowy i ogladał ...powiedzmy przyrode.
  • aaugustw 10.10.13, 18:35
    tytus19963 napisał(a):
    > Mam dwa problemy;
    > 1.nie wiem dlaczego - szukam i nie znajduje - pytanie po co skoro to już było
    > 2.NIE WIEM DLACZEGO NIE UMIEM ZAŁAPAĆ
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ad 1.- w problemie pierwszym widze, ze czesc koncowa wyklucza poczatkowa,
    wiec nie znajdziesz nigdy, mimo ze jedna z regul duchowych mowi: "kto szuka,
    ten i znajdzie"...
    Ad 2.- Nie wiesz dlaczego nie umiesz zalapac...!? - Ja takze nie potrafilbym
    gdybym koncentrowal sie na innych...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > Gdybym wiedział to zamiast w towarzystwie pijacych szambonurków na detoksie czy
    > leczeniu zamknietym(połowa na przymusowym leczeniu tylko po to aby odbebnić) s
    > iedziałbym pod palmą w tropikach popijał zmrozony soczek pomarańczowy i ogladał
    > ...powiedzmy przyrode.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Chciala by dusza do raju, ale nie daja...!
    Jak twoja wewnetrzna potrzeba podpowie ci juz, (np.) ze zamiast siedziec pod palma
    bedziesz siedzial z siedzacymi w wiezieniach i dzielil sie z nimi tym co najdrozsze, wtedy
    bedziesz mogl sobie powiedziec: ZALAPALEM...!
    A na razie; dopoki bedziesz myslal o sobie, a przy tym patrzyl na innych, musi byc tak,
    jak jest...! - Proste, jak sznurek w kieszeni...!
    A...
  • tytus19963 10.10.13, 19:37
    wiele razy korciło mnie aby pojśc z posłaniem do zk ale jakoś tak..- nie byłem , może kiedyś jesli zaskocze ,
  • aaugustw 10.10.13, 19:41
    tytus19963 napisał(a):
    > wiele razy korciło mnie aby pojśc z posłaniem do zk ale jakoś tak..- nie byłem, może kiedyś jesli zaskocze...
    ___________________________.
    Czujesz taka potrzebe w sobie...!?
    A...
  • tytus19963 10.10.13, 20:57
    praca w ZK - niesienie posłania - pewnie do łatwych nie nalezy - jest to jakies wyzwanie - ale już z pewnoscią NIE NA TERAZ DLA MNIE(7 dzien z B)
  • aaugustw 10.10.13, 21:20
    tytus19963 napisał:
    > praca w ZK - niesienie posłania - pewnie do łatwych nie nalezy - jest to jakies
    > wyzwanie - ale już z pewnoscią NIE NA TERAZ DLA MNIE
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    To zwyczajny Mityng informacyjny AA... - Nigdy w pojedynke...!
    ____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    (7 dzien z B)
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    Jezeli nie myslisz o swoim rozwoju, a na mysli masz jedynie samo nie-picie
    alkoholu, to przynajmniej pomysl o zdrowiu fizycznym, np. co na to Twoja
    watroba... - Kiedy pojdziesz do lekarza aby pobrano ci krew...!?
    A...
    Ps. Zartownisie mowia: duzo zdrowia zycze, bo o rozum za pozno...! ;-)
  • tytus19963 11.10.13, 02:24
    badania zrobilem przed tabletkami(z watroba wlacznie) - wyszły oki-powtorze po miesiacu (jesli przezyje- w co Ty powatpiewasz) - ale to jest tak - jeśli chcesz rozsmieszyć PANA BOGA powiedz mu jakie masz plany na jutro.
    Pogody Ducha
  • aaugustw 11.10.13, 10:20
    tytus19963 napisał(a):
    > badania zrobilem przed tabletkami(z watroba wlacznie) - wyszły oki-powtorze po
    > miesiacu (jesli przezyje- w co Ty powatpiewasz) - ale to jest tak - jeśli chce
    > sz rozsmieszyć PANA BOGA powiedz mu jakie masz plany na jutro.
    > Pogody Ducha
    _______________________________________.
    Co z Toba Tytusie, srodek nocy a Ty nie spisz..!? :-(
    Ok, wracam do moich spostrzezen:
    Ja nie watpie, ze Ty ten baclofen przezyjesz, ale
    watpie czy ty przez to wytrzezwiejesz...! :-(
    Dlaczego tak sadze...!?
    Chocby po tym to widze, ze Ty nie potrafisz sie koncentrowac...
    Nie odpowiadasz na konkretnie zadane pytania, a jezeli to czynisz,
    robisz to glowa... - Nie odpowiadasz mowa serca, kiedy (np.)
    pytam; Czy czujesz taka wewn. potrzebe, Ty mi odpowiadasz "okraglo";
    "... jest to jakies wyzwanie - ale już z pewnoscią NIE NA TERAZ DLA MNIE(7 dzien z B)"
    Ciebie bardziej interesuje baclofen i walka z alkoholem...!
    Dlaczego nie chcesz przerobic pierwszego Kroku AA; bezsilnosci wobec alkoholu...!?
    Od poczatku - bez zadnych uzaleznien od innych chemicznych swinstw...!?
    A...
  • tytus19963 11.10.13, 13:06
    Witam.Nie spałem bo obudził mnie o telefonem o połnocy kolega-czynny alkoholik -nie mogłem zasnąć -rano dzwoniła jego żona-on sie powiesił.Wziąłem go kiedys na mityng probowalem - o bacoflenie też mu ostatnio mówiłem - stało się.Nie mam nastroju do pisania.
    Bezsilność już dawno ogłosiłem.Nie mam dzis ochoty na rozmowe.Odezwe jak ochłone - jeszcze tydzien temu pewnie bym sie napił na razie jestem trzeźwy czy tez jaqk wolisz niepijacy.Pozdrawiam - kolega miał 39 lat.
  • aaugustw 11.10.13, 13:41
    tytus19963 napisał(a):
    > Witam.Nie spałem bo obudził mnie o telefonem o połnocy kolega-czynny alkoholik
    > -nie mogłem zasnąć -rano dzwoniła jego żona-on sie powiesił.Wziąłem go kiedys n
    > a mityng probowalem - o bacoflenie też mu ostatnio mówiłem - stało się.Nie mam
    > nastroju do pisania.
    > Bezsilność już dawno ogłosiłem.Nie mam dzis ochoty na rozmowe.Odezwe jak ochłon
    > e - jeszcze tydzien temu pewnie bym sie napił na razie jestem trzeźwy czy tez j
    > aqk wolisz niepijacy.Pozdrawiam - kolega miał 39 lat.
    ______________________________.
    Wybral sobie sam taka abstynencje...! :-(
    Wspolczuje:
    A...
  • tytus19963 10.10.13, 16:25
    odnośnie tego ,że nie spotkałeś - to raczej dlatego, że nie mogłeś bo raczej zmarł- stany bliskie samounicestwienia w większości nawrótów powszechne.I jeszcze jedno - odpisał mi wcześniej życzliwy forumowicz - nie można prowadzic badań na próbie 100 którym się udało bo jest to chore i nienaukowe - kiedys terapie zaczynałem w 30 osób na ostatnimspotkaniu po roku było 8 , po kilku miesiacach trzeżwych PRZEPRASZAM niepijących zostało 3.
    I jeszcze dygresja do spikerek - byłem na wspaniałych ale byłem też na kabaretowych - powiem - pewioen spiker w srode cos opowiedział , w czwartek to samo na innej grupie zupewłnie inaczej , w pt.kolejna ściema - miałem ochote zwrócić uwagę ale nie zrobiem tego, może żle ale gdyby ktos chodził codziennie na mityngi miałby te same negatywne odczucia ,że gostek kit pociska - ba w innej miejscowości już zupełnie coś innego - cały czas o jednym zdarzeniu - jeśli mu pomaga niech trzeźwieje(DELEGAT KRAJOWY)
  • aaugustw 10.10.13, 18:40
    tytus19963 napisał:
    > ... kiedys terapie zaczynałem w 30 osób na ostatnimspotkaniu po roku było 8 ,
    po kilku miesiacach trzeżwych PRZEPRASZAM niepijących zostało 3.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Tytusie, czy to ma byc alibi do twojego zachowania...!? -
    Dlaczego ty nie nalezysz do tych 3...!?
    Wiadomo przeciez ze nasza choroba kosi po drodze wiecej ofiar...!
    (a´propos; tych trzech z trzydziestu to juz ladny wynik, jak na sama terapie...!).
    ____________________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > I jeszcze dygresja do spikerek - byłem na wspaniałych ale byłem też na kabareto
    > wych - powiem - pewioen spiker w srode cos opowiedział , w czwartek to samo na
    > innej grupie zupewłnie inaczej , w pt.kolejna ściema - miałem ochote zwrócić uw
    > agę ale nie zrobiem tego, może żle ale gdyby ktos chodził codziennie na mityngi
    > miałby te same negatywne odczucia ,że gostek kit pociska...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ty nie jestes soba, ty ciagle kogos podgladasz i starasz sie malpowac innych...
    A kiedy juz wylapiesz falsz wtedy, wlasnie dlatego nie potafisz sie nawet odezwac...! :-(
    Dlaczego nie powiesz sobie tak: Jezeli Mityng AA mi sie nie podoba, co mam
    zrobic, aby byl on taki, jaki byc powinien...!? -
    Tytus to od ciebie zalezy jaki jest Mityng AA, a jezeli narzekasz, to znaczy ze
    na siebie narzekasz (metoda wskazujacego palca...!).
    A...
  • tytus19963 10.10.13, 19:26
    Należałem do tych 3 - to było kiedyś jak rozpocząłem trzeźwe życie - problem taki ,ze z pozostałymi dwoma rozmawiałem i rozmawiam do dziś ale oni z soba nie ...ale czasem tak bywa.Jeden z nich to mój były sponsor - poszedl wtedy na terapie mając 7 lat trzeźwosci w celu odnowienia wiedzy - najpierw mu zazdrosciłem potem go podziwiałem (zamieniłem zazdrość na podziw) i dlugie lata byliśmy w bliskich relacjach , w ub.roku jak zaczałem ponowna walkę o trzeżwość zmieniłem sponsora , ale relacje dalej mamy pozytywne choć hm.jak to powiedziec ...żadko sie spotykamy
  • aaugustw 10.10.13, 19:40
    tytus19963 napisał:
    > Należałem do tych 3 - to było kiedyś jak rozpocząłem trzeźwe życie - problem ta
    > ki ,ze z pozostałymi dwoma rozmawiałem i rozmawiam do dziś ale oni z soba nie .
    > ..ale czasem tak bywa.Jeden z nich to mój były sponsor - poszedl wtedy na terap
    > ie mając 7 lat trzeźwosci w celu odnowienia wiedzy - najpierw mu zazdrosciłem p
    > otem go podziwiałem (zamieniłem zazdrość na podziw) i dlugie lata byliśmy w bli
    > skich relacjach , w ub.roku jak zaczałem ponowna walkę o trzeżwość zmieniłem sp
    > onsora , ale relacje dalej mamy pozytywne choć hm.jak to powiedziec ...żadko si
    > e spotykamy
    ______________________________________________________________.
    Przepraszam Tytusie, ale kiedy przeczytalem Twoje slowa, moim pierwszym
    skojarzeniem bylo: "z dwoch nieszczesc nie powstaje jedno szczescie"...! :-(
    To co opisales, to dla mnie obcy swiat... - No bo po co ja mialbym, (np.) isc
    znowu na terapie...!? - Zeby "wiedze odnowic"...!? - Ja nie mam byc madry
    w mojej chorobie, ja mam byc zywy i trzezwy... - Dlatego nie mieszaj tych
    ludzi i siebie z AA, bo to jest tylko medrkowanie i terapeutyzowanie, a nie
    trzezwienie na Programie...!
    A...
    Ps. Z alkoholem walczylem jak pilem...!
  • finlandia07 06.10.13, 17:36
    Moge tylko napisac jak to bylo u mnie;
    Terapie "przeszedlem",dzieki ktorej dowiedzialem sie wielu ciekawych rzeczy,zobaczylem takze wiele zachowan,ktore do tej pory nawetr by mi do glowy nie przyszly.
    Po terapii jakis czas uczestniczylem w mityngach AA.
    W momencie ktory uznalem za wystarczajacy dla mnie,pozegnalem towarzystwo AA i tak jest do dzisiaj.Oba zdarzenia(terapia plus mityngi) niewatpliwie mi pomogly.Minelo juz troszke czasu od mojego odejscia i jest wszystko jak nalezy.Nie mialem nigdy nawrotow,zapic,mysli o aloholu itp.
    To w duzej mierze zalezy niewatpliwie od charakteru danego czlowieka,motywacji i szeregu innych drobnych czynnikow skladajacych sie na powodzenie zyca w trzezwosci.
    Nie ma na to zadnej recepty;jednym pomaga terapia,innym wrecz szkodzi, dla jednych AA to wybawienie,dla innych odwrotnie.To co jednemu pomoze,drugiego moze "zabic".
    Nie wazna jest metoda,dzieki ktorej przestaniesz pic,wazne by przestac ipotem poczuc jakie moze byc swietne zycie bez alkoholu.Mnie sie bardzo spodobalo i jestem wolny.
    Wszystko jest mozliwe,zalezy to tylko od Ciebie.
  • aaugustw 06.10.13, 19:30
    finlandia07 napisał:
    > Moge tylko napisac jak to bylo u mnie;
    > ... Po terapii jakis czas uczestniczylem w mityngach AA.
    > pozegnalem towarzystwo AA i tak jest do dzisiaj...
    > ... Nie mialem nigdy nawrotow,zapic,mysli o aloholu itp.
    > To w duzej mierze zalezy niewatpliwie od charakteru danego czlowieka...
    > Nie wazna jest metoda,dzieki ktorej przestaniesz pic,wazne by przestac...
    > ... Wszystko jest mozliwe,zalezy to tylko od Ciebie.
    _________________________________________________________________.
    Taak... - To w duzej mierze zalezy niewatpliwie od charakteru danego czlowieka,
    a raczej od jego wad charakteru...!
    Ale do rzeczy:
    Postapie prawie jak na Mityngu AA; nawiaze do wypowiedzi poprzednika,
    ale postapie, jak przystalo na Forum i opowiem nie o sobie lecz o tym, jak
    ja widze te w/w jego opowiesc..!
    Kiedy zobaczylem autora listu, znalem juz mniej wiecej tresc wypowiedzi...!
    Znam finlandie juz od dawna i wiem, jaki to typ "alkoholika", ktory
    - jak widac powyzej dla wprawionych oczu - nic nie musi juz ze soba robic,
    ani myslec o alkoholu, procz szukania for o tematyce alkoholowej i udzielania
    sie w tematach alkoholowych...! ;-)
    Druga sprawa, ktora uderzyla mi zapachem alkoholu w nozdrza to, to jego
    klamstwo, (albo zwyczajna chec pochwalenia sie o swojej mocy...!?), jak by
    nie bylo dla mnie jest to zaklamana pruderia (czyt. nietrzezwosc...!).
    A trzecia sprawa to, to jego drobnopijanskie nawyki myslowe i ten pyszalkowaty
    charakter, ze z alkoholizmem mozna dac sobie samemu rade - Taki on mundry
    i moczny...!
    A...
  • yuraathor 06.10.13, 20:59
    no cóż AAuguście z całym szacunkiem , ja również "znam" Finlandię , w cudzysłowie bo z pisania tu przed laty znam.
    pamietam jak pisalem do niego że skoro ja nie kieruje swoim zyciem to z całą pewnościa on też nie może tego robić. A Finlandia upierał sie że On swoim kieruje.
    dzis skłonny jestem zgodzić sie z tym co napisał i nietrzeźwości mu nie zarzucam.
    z perspektywy blisko 4000 dni bez alkoholu inaczej to widzę, był czas że intensywnie mityngowałem , sześć lat słuzyłem Wspolnocie az pewnego razu wyszedlem z posiedzenia Rady Regionu drzwiami trzasnowszy .
    obecnie mitynguję sobie baaaardzo sporadycznie, ostatnio na poczatku września byłem.
    a miarą mojej trzeźwości jest nie ilość spotkań AA ale to że żona sie do mnie usmiecha i chce sie przytulić, syn pogadać przyjdzie czy córka mi opieke nad dzieckiem rocznym powierzy.
    mi alkoholikowi wyobraź sobie.
    ale nic to pewnie i tak mi pijane myslenie zarzucisz
    bo dalej swoją miarą ludzi odmierzasz.

    pozdrawiam z Pogodą Ducha
  • aaugustw 06.10.13, 21:20
    yuraathor napisał (do A...):
    > no cóż AAuguście z całym szacunkiem , ja również "znam" Finlandię , w cudzysłow
    > ie bo z pisania tu przed laty znam.
    > pamietam jak pisalem do niego że skoro ja nie kieruje swoim zyciem to z całą pe
    > wnościa on też nie może tego robić. A Finlandia upierał sie że On swoim kieruje.
    > dzis skłonny jestem zgodzić sie z tym co napisał i nietrzeźwości mu nie zarzucam.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No coz Yuraathor z calym szacunkiem, oboje znamy finlandie, ale co ma do rzeczy on
    z ta bledna (czyt. slepa) twoja interpretacja mojej wypowiedzi...!?
    Czy ja pisalem cos o niekierowaniu przez niego jego zyciem...!?
    To o co wyscie sie tak prymitywnie. zaciecie klocili miedzy soba, nie mieszaj z
    trescia mojej wypowiedzi...!
    (przeczytaj sobie to spokojnie jeszcze raz, bo ja nie lubie nikomu tlumaczyc
    swoich wypowiedzi dwa razy...!) ;-)
    __________________________.
    yuraathor napisał do (A...) dalej:
    > z perspektywy blisko 4000 dni bez alkoholu inaczej to widzę, był czas że intens
    > ywnie mityngowałem , sześć lat słuzyłem Wspolnocie az pewnego razu wyszedlem z
    > posiedzenia Rady Regionu drzwiami trzasnowszy .
    > obecnie mitynguję sobie baaaardzo sporadycznie, ostatnio na poczatku września b
    > yłem.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Czyli: "Zamienil stryjek siekierke na kijek"...! ;-)
    Bo tutaj to ty jestes codziernnie, choc tylko zza winkla, ale jestes...! ;-)
    (na Radzie Regionu przewaznie dochodzi do zadymy, ale dzieie sie Tobie,
    wybranemu przez Gruppe AA i zaufanemu sludze, ze mogles sie tak zachowac...! :-(
    __________________________.
    yuraathor napisał do (A...) dalej:
    > a miarą mojej trzeźwości jest nie ilość spotkań AA ale to że żona...
    > pozdrawiam z Pogodą Ducha
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    ;-) Takze pozdrawiam z PD...!
    (wybaczysz, ale ja nie bede tu pisal o mojej mierze trzezwosci...! ;-)
    A...
    Ps. Nie posadze cie o pijane myslenie, ale o niezrzezwy odbior mojego listu...! ;-)
  • finlandia07 06.10.13, 22:56
    Yuraathor,jak milo przeczytac "starego" znajomego :-))
    Jestm mi bardzo milo przeczytac Ciebie w "ludzkim" tonie,a wiec o tym,oco chodzi w trzezwieniu:powrot na lono rodziny,ale taki prowdziwy:z pelnym zaufaniem,wzajemnym zrozumieniem...
    Czasem potrzba czasu aby to zrozumiec i tego doswiadczyc,a wtedy jest sie najszczesliwszym czlowiekiem na tym ziemskim padole.
    U mnie jest podobnie jak u Ciebie,zona usmiechnieta,wspanialy kontakt z corkami,moje wnuki nigdy nie widzaly(i nie zobacza) dziadka w stanie wskazujacym... dwojka nastepnych wnuczat w drodze....czegoz mozna sobie lepszego zyczyc po takich przejsciach jakie dotknely dzieki mnie moja rodzine?
    Nie licze trzezwych dni,po co?
    Ciesze sie tymi ktore nastapia.
    I to jest dowod ze MOZNA, niezaleznie czy to komus pasuje czy nie.
    Zycze Ci wielu pieknych,duchowych doznan, jakie niesie trzezwe zycie na lonie rodziny.
    Hej!
  • alkodarek 07.10.13, 08:59
    i wszędzie, gdzie się da.

    yuraathor napisał:

    > ...miarą mojej trzeźwości jest nie ilość spotkań AA ale to że żona sie do mnie usmiecha i chce sie przytulić, syn pogadać przyjdzie czy córka mi opieke nad dzieckiem rocznym powierzy mi alkoholikowi wyobraź sobie.ale nic to pewnie i tak mi pijane myslenie zarzucisz bo dalej swoją miarą ludzi odmierzasz.

    pozdrawiam z Pogodą Ducha <

  • pierzchnia 07.10.13, 13:00
    Ja bym był ostrożniejszy - z tymi ocenami.
    Ludzie chodzą np. do Kościoła przez całe swoje życie i mieli by to nagle przerwać, bo już się tak rozwinęli, że Chrystus już nie jest im do niczego potrzebny?
    Oczywiście to tylko analogia, ale jak historia uczy - nie warto sobie tak do końca wierzyć.
  • aaugustw 07.10.13, 15:30
    pierzchnia napisał:
    > Ja bym był ostrożniejszy - z tymi ocenami.
    > Ludzie chodzą np. do Kościoła przez całe swoje życie i mieli by to nagle przerw
    > ać, bo już się tak rozwinęli, że Chrystus już nie jest im do niczego potrzebny?
    > Oczywiście to tylko analogia, ale jak historia uczy - nie warto sobie tak do ko
    > ńca wierzyć.
    _____________________________________________.
    Pierzchnia, Twoje slowa potrafi odczuc (czyt. zrozumiec),
    tylko ten, kto doznal juz przebudzenia duchowego...!
    A wiekszosc ludzi spi cale zycie; jak pisal del Mello; oni
    pracuja, zenia sie, rodza dzieci, itd... - na spiaco...!
    A...
  • alkodarek 08.10.13, 09:04
    aaugustw napisał:


    > Pierzchnia, Twoje slowa potrafi odczuc (czyt. zrozumiec),tylko ten, kto doznal juz przebudzenia duchowego...!<


    To poproś Pierzchnię, może jakoś Ci jaśniej to przekaże i pojmiesz jego intencje.
  • aaugustw 08.10.13, 15:25
    alkodarek napisał (do A...):
    > To poproś Pierzchnię, może jakoś Ci jaśniej to przekaże i pojmiesz jego intencje.
    ________________________.
    "Mocna" odzywka, po 18 godz.
    A... ;-)
    Ps. Szkoda, ze nie popatrzyles na moj tytul do tego watku...!
  • aaugustw 07.10.13, 15:00
    alkodarek napisał (do A...):
    Auguście, wydrukuj i powieś na lodówce
    > i wszędzie, gdzie się da.
    ___________________________________________.
    Z ciebie to zaden przyjaciel w chorobie - alkodarku...!
    Posluchalem ciebie i zaczalem to wieszac gdzie sie da.
    O malo co sam zostalbym powieszony, ale przez moja Zone...!
    A dlaczego..? - Tego ty (na razie) nie jestes w stanie zajarzyc,
    co widze po takim twoim pisaniu...
    (moze troche z tego juz Yuraathor pokuma...!? - W koncu
    pare latek sluzyl innym w AA i przerabial tam ten Program...!).
    Ale dlaczego trzasnal drzwiami na Regionie, to mi nie chce
    wyjsc z glowy... - A ludzie mu tak zaufali...! :-(
    Program ten uczy kochac wszystkich, nie tylko swoja D *...!
    * (to "D" nie dotyczy zadnej z zon...!)
    A...
  • aaugustw 11.10.13, 14:20
    bulgaria13 zapytała:
    czy można przestać pić
    __________________.
    Jak widac, mozna...!
    A...
  • tytus19963 11.10.13, 15:39
    każdy alkoholik przestanie kiedyś pić - niektórym jest to dane za życia ...
  • aaugustw 11.10.13, 16:30
    tytus19963 napisał(a):
    > każdy alkoholik przestanie kiedyś pić - niektórym jest to dane za życia ....
    _____________________________________________________________.
    Tak mowia... -
    A pytanie, ktore za tym stoi: Dlaczego my nie mamy byc tymi "niektorymi"..?
    (mam dzisiaj Mityng AA, co ty planujesz na dzisiejszy wieczor...!?).
    A...
  • tytus19963 11.10.13, 18:14
    na 18tą już nie zdąże a na 20 nie pójde(pora 20ta w pt zostala wybrana celowo aby dać szanse tym którzy zaczynają koniec tygodnia)-nie chce dzis sie z nikim widzieć - tak myśle ,ze może gdybym o północy pojechał do niego - bezsens ...nawalony był jak stodoła i bełkotał przez tel.-wyleczyłem się z jazdy do nawalonych - w takim stanie to nawet na detoks nie przyjmują zresztą on nie dałby sie tam zaciagnac -twierdzil ze nie jest alkoholikiem - wczoraj stracił dom i samochód - komornik - samochód fizycznie , dom praktycznie ale jeszcze do wiosny moglby pomieszkac - zatrudniał jeszcze dwa lata temu w porywach 300ta osób i dzięki alkoholowi doszedl do ruiny finansowej i liny.
    Na mityng pójde po 30tu dniach - głupio - ale nie chce po raz kolejny wyciągać łapy - "kto ma trzeźwość krótszą niż 30dni(na grupy gdzie pytają o 90dni przestałem uczęszcząć)- dołuje mnie to-mocny byłem , silny - a teraz jak ten ten ..... a prawda taka ze niczym sie od niego nie róznie - te 12cie juz bylo a teraz 8 tyle ze dni i to na "wsparciu" czy tez prochach jak to okreslasz.
  • tytus19963 11.10.13, 18:34
    jestem też na mityngu internetowym - z ciekawości - jesteś? na nim -"PODAJ_Dalej"- zainicjowaliśmy to (tak MY tzn.JA też) na którymś z warsztatów kroków na Gorze św,Anny- taka inicjatywa opolska i beskidzka - z troszke innym podejsciem do programu sprowadzajacym się nie do przerobienia kroków (TO OCZYWISCIE TEZ) ale i zyciu "na programie" - przynosi to efekty ludzie trzexwieja ba nawet KILKUNASTLETNIE TUZY zaczynaja od poczatku stwierdzajac ,ze do tej pory to nie było to.
    W najogolniejszym skrócie - mam sponsora i mam podopiecznego - dzien zaczynam od modlitwy i literatury , potem zyje po "Bozemu" - niose posłanie , chodze na mityngi- wieczorem rebie obrachunek moralny
  • tytus19963 11.10.13, 18:40
    teoretycznie wyjscie z alkoholizmu jest bardzo proste - WYSTARCZY NIE PIĆ
    niestety alkohol dla alkoholika to najmniejszy problem - zawsze z nim sobie daje rade(z wytrzeźwieniem już nie)-a Ty wiesz i ja wiem ,że to choroba strachu a alkohol jest ucieczką , gdyż problem leży gdzie indziej.
    Ale napisalem - "na Nobla" - szkoda tylko ,że u mnie to ostatnio nie wychodzi(nie wychodzilo)
  • e4ska 11.10.13, 22:54
    Daj se siana pod progiem, Tytus...
    Tia, alkoholik nieleczony dzwoni w nocy, wiesza się, w ogóle dzwony biją, kieliszki dzwonią...

    To niby czemu ten wisielec obecny dzwonił do ciebie w nocy, skoro wiadomo wszystkim w twoich kręgach, że strasznie pijesz i ledwie co trzymasz trzeźwość po Baclofenie? A wiesz, że telefonowanie po nocach w celu uzyskania "pomocy aowskiej" właściwe jest tylko i wyłącznie w kręgach AA? Każdy porządny pijak - jeśli miałby zadzwonić w ciągu - to tylko po to, żeby mu przynieść flaszkę.

    I jak raz - komornik! I firma 300-osobowa wniwecz... to ten twój wisielec nie miał menedżera, sekretarki... akurat musiał pić niczym Smok Wawelski, żeby taką firmę przepić przez dwa lata... to on musiał konsumować wiadro wódki na dzień dobry, ale cóż... może i potrafił :-)))

    Wszystko to jest tak rzewnie prawdziwe... jak i to całe wasze AA.
  • tytus19963 12.10.13, 10:04
    ludzie dzielą się nie na wykształconych i niewykształconych
    tylko na madrych i głupich

    Nie wiem po co dzwonił bo bełkotał - alkoholicy na ciagu mają to do siebie ,że zatracają poczucie pory dnia i nocy i dzwonia "bo mają coś bardzo waznego do przekazania", nie dzwonił po flaszke nie dzwonił po pomoc po prostu dzwonił i był nawalony,
    Zarówno manedzer jak i sekretarka nie uchronią ani przed upadlościa ani przed komornikiem - jeśli masz wątpliwości zobacz ile firm budowlanych w Twojej okolicy padło na przestrzeni ostatniego roku i co się stało z ich majatkiem - w tresci obwieszczeń o licytacjach komorniczych to znajdziesz.
    Do AA nikt nikogo na siłę nie ciągnie i AA nie ma monopolu na trzeźwość - jedno jest natomiast pewne i potwierdzone ,ze dzięki AA miliony ludzi na całych świecie od 1935r opanowało śmiertelną chorobę jaka jest alkoholizm i uratowało życie.
    Zasługi AA są poza dyskusją - co nie znaczy ,ze nie potrafię skrytykować pewnych nieaawskich decyzji władz krajowych AA niewiele majacych wspólnego z istota ruchu jak choćby skreślanie informacji internetowej o terminie mityngów grup nieopłacajacych składek na intergrupe - uważam ,ze jest to debilizm w czystej postaci i tym nawiedzonym delegatom krajowym chętnie osobiscie nakopalbym do d.-ale to kwestia czasu ,żeby poszli po rozum do głowy .
    Dalej - nie chlam od 9 dni - walcze o trzezwość ponownie od maja ub roku i nie wychodzi mi to - dni trzeźwości przerywają ciagi - co w cale nie znaczy ,ze ludzie w róznych sprawach do mnie nie dzwonią i ja do nich nie dzwonie - tak nawalony w trzy d też w 'ważnych sprawach" dzwoniłem do ludzi czego się zawsze wstydziłem.
    Mnie AA na ten moment nie pomoga być może z mojej przyczyny ale jedno wiem na pewno niezależnie od bacoflenu- w tej chorobie sam sobie nie pomoge.
    Nikt Cie nie zmusza do AA - tam też do niczego nie zmuszają - teoretycznie zyjemy w wolnym kraju i mamy wolną wolę - do liny i do zapicia też.Samobójstwo nie jest zabronione - ciężko było by karac samobójce choć władze ludowe niedoszłych młodych samobójców płci męskiej kiedyś karały - zarzutem było "usiłowanie samobojstwa w celu uniknięcia służby wojskowej".
    Pozdrawiam - przypominam ,ze jest to forum uzaleznienia - jesli nie masz problemu to o co chodzi.
  • aaugustw 13.10.13, 13:05
    tytus19963 napisał:
    > ludzie dzielą się nie na wykształconych i niewykształconych
    > tylko na madrych i głupich
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A alkoholicy dziela sie na takich, ktorzy cos ze swoja choroba robia
    i takich, ktorzy mysla, ze robia...
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > Nie wiem po co dzwonił bo bełkotał...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    To ja ci powiem, dlaczego...!? - Alkohol rozwiazuje jezyki, a on chcial sobie
    pobałakac, z zona nie mialby szans, wiec zadzwonil do Ciebie, bo wie ze
    nalezysz do tych ludzi, ktorzy nie potrafia odmawiac, nawet w srodku nocy...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > Zarówno manedzer jak i sekretarka nie uchronią ani przed upadlościa ani przed k
    > omornikiem - jeśli masz wątpliwości zobacz ile firm budowlanych w Twojej okolic
    > y padło na przestrzeni ostatniego roku i co się stało z ich majatkiem - w tresc
    > i obwieszczeń o licytacjach komorniczych to znajdziesz.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A po co mi to szukac, ile padlo...!? - Ja wiem, ze do tych "upadlych" nie naleze,
    (a namawiano mnie do zalozenia firmy pare razy...! - W totka takze nie przegrywam...!) ;-)
    I to jest najwazniejsze u Alkoholika; byc zwyciezca...! ;-)
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > ... Do AA nikt nikogo na siłę nie ciągnie i AA nie ma monopolu na trzeźwość - jedno
    > jest natomiast pewne i potwierdzone ,ze dzięki AA miliony ludzi na całych świe
    > cie od 1935r opanowało śmiertelną chorobę jaka jest alkoholizm i uratowało życie.
    > Zasługi AA są poza dyskusją - co nie znaczy ,ze nie potrafię skrytykować pewnyc
    > h nieaawskich decyzji władz krajowych AA niewiele majacych wspólnego z istota r
    > uchu jak choćby skreślanie informacji internetowej o terminie mityngów grup nie
    > opłacajacych składek na intergrupe - uważam ,ze jest to debilizm w czystej post
    > aci i tym nawiedzonym delegatom krajowym chętnie osobiscie nakopalbym do d.-ale
    > to kwestia czasu ,żeby poszli po rozum do głowy ...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Czemu Ty sie interesujesz tymi wszystkimi pie...mi i rozpraszasz swoja Energie,
    zamiast skoncentrowac sie na swojej trzezwosci i swoim duchowym rozwoju...!?
    To AA bedzie takie, jakie ty z niego zrobisz...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > Dalej - nie chlam od 9 dni - walcze o trzezwość ponownie od maja ub roku i nie
    > wychodzi mi to...
    > Mnie AA na ten moment nie pomoga...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dlaczego AA mialoby Tobie pomoc, jezeli tam juz od lat nie chodzisz...!?
    Ty nic nie robisz dla swojej trzezwosci, oprocz tego ze chcialbys byc trzezwy...!
    Ty nie masz walczyc, Ty masz sie poddac...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > ... być może z mojej przyczyny ale jedno wiem na pewno niezależnie
    od bacoflenu- w tej chorobie sam sobie nie pomoge.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie... - Wczoraj bralem udzial w Dniach Skupienia i byla tam
    zaproszona terapeutka z Warszawy, niealkoholiczka, ktora - musze
    przyznac - miala duze, bardzo duze doswiadczenie z alkoholikami...
    Tylko jeden blad wylapalem u niej, ale o tym ona nie moze wiedziec,
    jako nieuzalezniona... - Chodzilo o "pomoc" alkoholikowi w postaci
    rozmowy rodzinnej i ew. znajomego alkoholika... - Wg. mnie to bylo
    jedyne jej pudlo...!
    Ale nie omieszkalem jej zapytac (z ciekawosci, co ona powie) o baclofen
    w Polsce... - O jego popularnosc i jego skutecznosc w chorobie alkoholowej...!
    Myslala z dwie sekuny, nie wiedzac od czego zaczac i wyrzekla na poczatek
    tylko dwa slowa: NIE POMAGA...!
    Reszta jej slow, to w przyblizeniu to same co i ja tu juz (z Jerzym) napisalismy...!
    Jej koncowe slowa; Nie ma na swiecie takiego lekarstwa, ktore leczyloby alkoholizm...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał:
    > Pozdrawiam - przypominam ,ze jest to forum uzaleznienia - jesli nie masz proble
    > mu to o co chodzi.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    Chodzi o to, aby utrzymac ten stan nie posiadania problemu...!
    Polega to na stalym i systematycznym dokladaniu drewna do
    tego ogniska duchowego, aby ono nie wygaslo...!
    A...
  • boja55 14.10.13, 18:29
    tytus19963 napisał(a):


    > Zasługi AA są poza dyskusją - co nie znaczy ,ze nie potrafię skrytykować pewnyc
    > h nieaawskich decyzji władz krajowych AA niewiele majacych wspólnego z istota r
    > uchu jak choćby skreślanie informacji internetowej o terminie mityngów grup nie
    > opłacajacych składek na intergrupe - uważam ,ze jest to debilizm w czystej post
    > aci i tym nawiedzonym delegatom krajowym chętnie osobiscie nakopalbym do d.-ale
    > to kwestia czasu ,żeby poszli po rozum do głowy .


    To czy grupa AA jest w internetowym spisie nie zależy tylko od wpłaconych pieniędzy na Intergrupę . Na Intergrupę przychodzą mandatariusze grup (w zastępstwie rzecznik grupy , lub osoba delegowana przez grupę na to spotkanie) . Daje to świadectwo , że grupa jest wiarygodna . Wykreślenie ze spisu następuje kiedy przez 6 miesięcy na intergrupie nie pojawił się nikt z danej grupy . Jest to ważne , bo szukając grupy AA , kiedy jestem poza swoim terenem mam pewność , że kiedy przyjdę na spotkanie , to będzie na mnie ktoś czekał . Spis grup AA w internecie , to odpowiedzialność , że taki miting zawsze się odbędzie .
  • zdzislaw50 14.10.13, 18:49
    Boja 55 napisał:
    To czy grupa AA jest w internetowym spisie nie zależy tylko od wpłaconych pieni
    > ędzy na Intergrupę . Na Intergrupę przychodzą mandatariusze grup (w zastępstwie
    > rzecznik grupy , lub osoba delegowana przez grupę na to spotkanie) . Daje to ś
    > wiadectwo , że grupa jest wiarygodna . Wykreślenie ze spisu następuje kiedy prz
    > ez 6 miesięcy na intergrupie nie pojawił się nikt z danej grupy . Jest to ważne
    > , bo szukając grupy AA , kiedy jestem poza swoim terenem mam pewność , że kied
    > y przyjdę na spotkanie , to będzie na mnie ktoś czekał . Spis grup AA w interne
    > cie , to odpowiedzialność , że taki miting zawsze się odbędzie .

    Prosto, zwięźle i na temat, a z mojej malutkiej grupy która rośnie powoli dajemy 3-5 zł, bo tyle mamy ale wiesz ze nasza grupa jest, kiedy ktoś się zjawi.
  • tytus19963 14.10.13, 21:16
    jakoś nie było wcześniej problemu - problem skreślania w tym kilkunastoletnich grup pojawil się wiosna tego roku a nękania o wpłaty w ubiegłym - JAKI TO MA ZWIAZEK Z ATLANTĄ- Ty wiesz i ja wiem.
    POGODY DUCHA
  • tytus19963 14.10.13, 21:03
    moge podac przyklad mojego miasta
    - regularne mityngi sa co najmniej raz dziennie - odbywaja się w wiekszości w dwóch klubach nazwijmy trzeźwościowych-kwestia jednego telefonu aby potwierdzić istnienie grup- kluby chętnie zadzwonią same mogą to robic systematycznie co tydzień-ale niewykonalne dla WLADZY- komuś odwala- informacja na stronach regionu raptem o dwóch grupach - alkoholik w obcym miescie nie zna nazwy klubu adresu strony internetowej - poszukuje przez strony regionu i mityngu nie znajduje,dalej jest NAWIEDZONY listonosz(nie mam nic przeciwko listonoszom)- DELEGAT KRAJOWY posiada pełną wiedzę o wszystkich grupach i ich aktywności -niektóre kilkanaście lat istnienia- ma jeden temat składki - nie to czy grupa może nieistnieć-KASA - przeciez do Atlanty 3ba za cos polecieć - GDZIE TU K...POMOCNA DLON AA- jak wytrwam w trzeźwości osobiscie nakopie mu do d- kariera w AA
  • aaugustw 14.10.13, 21:50
    tytus19963 napisał(a):
    > moge podac przyklad mojego miasta
    > - regularne mityngi sa co najmniej raz dziennie - odbywaja się w wiekszości w d
    > wóch klubach nazwijmy trzeźwościowych-kwestia jednego telefonu aby potwierdzić
    > istnienie grup- kluby chętnie zadzwonią same mogą to robic systematycznie co ty
    > dzień-ale niewykonalne dla WLADZY- komuś odwala- informacja na stronach regionu
    > raptem o dwóch grupach - alkoholik w obcym miescie nie zna nazwy klubu adresu
    > strony internetowej - poszukuje przez strony regionu i mityngu nie znajduje...
    ________________________________________________________________.
    Kiedy slysze takie pokrecone narzekania musze sie odezwac...!
    Wspolnota AA nie jest zadna organizacja, ale jest zorganizowana,
    wiec nie ma tam rowniez zadnej "wladzy", (cala Wspolnota AA nie
    ma zadnej wladzy), a jezeli zarejestrowane sa tylko dwie Grupy AA,
    to znaczy ze wasze mityngi nie naleza do AA, przypuszczam ze sa
    to zwyczajne kluby trzezwosciowe utrzymujace sie z dotacji miasta
    lamiac Tradycje AA, (Grupy AA sa samowystarczalne...!).
    Jezeli tak jest jak pisze, to zorganizujcie sie sami i nie liczcie na pomoc AA,
    bo Grupa AA nie powinna popierac, finansowac ani uzyczac nazwy AA
    pokrewnym osrodkom, ani jakimkolwiek przedsiewzieciom... (Trad. 6).
    Proponuje ci tytus zaczac pokornie w AA od Pierwszego Kroku AA...
    Zostaw te kluby trzezwosciowe i nie popisuj sie tam w nich wobec nowicjuszy...!
    Zeby cos komus umiec przekazac, trzeba to cos miec...!
    Dobranoc: A...
  • tytus19963 14.10.13, 22:33
    -prawdziwa cnota krytyki sie nie boi...
    -zapomniałeś,że obecnie sam jestem nowicjuszem..
    -nigdy przed nikim się nie popisywałem- nie mam takiej potrzeby w przeciwienstwie do Ciebie
    -nigdy nie krytykowałem AA - ale jeśli ktoś z "WŁADZ AA" robi rzeczy debilne to mu 3ba o tym powiedzieć ,gdyż inaczej w debiliżmie będzie trwał .
    -skreslanie mityngów kilkunastoletnich grup z list regionów JEST DEBILNE i nie ma nic wspólnego z "niesieniem posłania" ani też "pomocna dłonią" a wręcz przeciwnie-oczywiscie dla ludzi myślacych głową
    -idiotycznym jest uznawanie przydatnej literatury jak np.24godziny za niestosowną(nie to wydawnictwo)
    oczywiscie ,że Nemo dat rule
    Pokory i Pogody Ducha

  • aaugustw 15.10.13, 10:05
    tytus19963 napisał:
    > -zapomniałeś,że obecnie sam jestem nowicjuszem..
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    O nie, nie... - Ty jeszcze nie rozpoczales abstynencji...
    Te twoje przerwy byly tylko krotszymi lub dluzszymi przerwami w piciu...!
    Ty nie przerobiles jeszcze Pierwszego Kroku AA...!
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > -nigdy przed nikim się nie popisywałem- nie mam takiej potrzeby...
    > -nigdy nie krytykowałem AA - ale jeśli ktoś z "WŁADZ AA"...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No wlasnie, to twoje "ale"... - Nie popisujesz sie, nie krytykujesz, ALE...
    I walisz nietrzezwo na oslep...!
    Boli cie to, ze wybrany przez innych aowcow, zaufany sluga, zwany przez
    ciebie krzykliwie i w bolu WLADZA nie pozwala ci rzadzic tak, jak bys ty tego
    chcial w swym kolku gospodyn wiejskich, czy jak to nazywasz te swoje
    tam spotkania...(!?), ktore uwazasz ze niosa poslanie (...do spania?).
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > ... robi rzeczy debilne to mu 3ba o tym powiedzieć ,gdyż inaczej w debiliżmie będzie trwał .
    > -skreslanie mityngów kilkunastoletnich grup z list regionów JEST DEBILNE i nie
    > ma nic wspólnego z "niesieniem posłania"...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ale widac, ze potrafi oddzielic plewy od ziarna... - Bravo mu za to...! ;-)
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > -idiotycznym jest uznawanie przydatnej literatury jak np.24godziny za niestosow
    > ną(nie to wydawnictwo)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Bzdury pleciesz, (jak i zreszta caly czas). Nie tylko ze nie przerobiles zadnego
    z Krokow AA, to bierzesz sie za Tradycje, ktorych takze nie znasz...
    A przytoczona wyzej pozycja literatury nie jest publikacja zaaprobowana przez
    Konferencje Sluzb Ogolnych AA, wiec mozesz ja sobie trzyma w domu, np. przy
    kibelku, jak ci to pomaga, ale nie razem z literatura AA na stole mityngowym...
    I tu nie chodzi tylko o tzw. "czystosc stolu AA", ale co ja ci bede tlumaczyl.
    Zajmij ty sie soba i Pierwszym Krokiem AA - na poczatek, wtedy bedziesz mogl
    sie nazwac dumnie; nowicjuszem...
    A...
  • tytus19963 15.10.13, 11:03
    nie interesuje mnie ani "władza" ani kariera w AA ale wkurzaja karierowicze , którzy ostatnio za wszelka cenę daża do tego aby im ktos Atlante sfinansował - ja pojade sam za swoje i podejrzewam ,że za wszystko zapłacę dużo mniej niż wstępnie oferuja struktury - w moich kosztach brak będzie pozycji sinansowanie kosztu delegatów.
    A od KGW odczep - robią poza zarciem dużo dobrego.
  • aaugustw 15.10.13, 11:30
    tytus19963 napisał(a):
    > nie interesuje mnie ani "władza" ani kariera w AA ale wkurzaja karierowicze , k
    > tórzy ostatnio za wszelka cenę daża do tego aby im ktos Atlante sfinansował...
    ____________________________________________________.
    To tutaj jest Forum, to nie Mityng AA, wiec moge sobie pozwolic
    na glosne myslenie o tym, jak mocno ty jestes za(s)wirowany:
    Raptem nie interesuje cie ani "wladza AA", ani "kariera w AA", ale
    zato interesuja cie teraz sprawy finansowe...
    A czy ty wiesz pijany czlowieku (chcialem napisac; baranie) co to Konwencja AA...!?
    Czy ty wiesz, ze lot na Konwencje AA kazdy aowiec oplaca sobie sam...!?
    (sfinansowac to moze tym "karierowiczom", np. zona, tesciowa, ty sam, itd...
    ale nie z kapelusza AA...!).
    A...
  • tytus19963 15.10.13, 11:44
    delegaci maja jechać za nasze i zawsze jeździli tyle tylko ,ze teraz będa większe koszty i dla większej grupy c - stąd tez ostatnio taka nagonka na kase i przymiarki do organizacji wyjazdów na poziomie kosztowym pozwalajacym niektórym na gratisową wycieczkę.
  • aaugustw 15.10.13, 12:02
    tytus19963 napisał(a):
    > delegaci maja jechać za nasze i zawsze jeździli tyle tylko ,ze teraz będa więk
    > sze koszty i dla większej grupy c - stąd tez ostatnio taka nagonka na kase i pr
    > zymiarki do organizacji wyjazdów na poziomie kosztowym pozwalajacym niektórym n
    > a gratisową wycieczkę.
    ______________________________.
    Masz pier-dolca i to byloby na tyle...!
    A...
  • tytus19963 15.10.13, 12:16
    -ja pojade za swoje stać mnie na to - 12 lat byłem trzezwy,
    -część tzw.działaczy tylko nie pije - ich nie stać - dlatego imaja wszelkich sposobów aby pojechać -niszcząc po drodze to co było dobre i sprawdzone ,
    i kto tu ma p....
  • aaugustw 15.10.13, 17:00
    tytus19963 pyta:
    > i kto tu ma p....
    ______________.
    Z reguly; Pytek...!
    A...
  • boja55 14.10.13, 22:10
    W moim mieście jest kilkanaście grup AA , a z nich 6 w strukturach AA . Byłem na wszystkich i wiem , że na mitingu czytane są kroki i tradycje . 5 tradycja AA mówi "Każda grupa ma jeden główny cel : nieść posłanie alkoholikowi który wciąż jeszcze cierpi" . Jak to się ma w praktyce ? Grupy nie będące w strukturach AA "kiszą się we własnym sosie" , w temacie niesienia posłania nie robią nic . Zgoda , pomagają innym co tam trafią i tylko tyle . Są to bardziej grupy wsparcia , niż grupy AA . Każdy datek do "kapelusza" nie jest już grupy , tylko całej Wspólnoty AA . Tak naprawdę to polskie AA w głównej mierze finansuje literatura AA . Koszt wyjazdu służebnych i tylko ich wynika z tego , że bez względu na status majątkowy , każdy służebny ma szanse na wyjazd . Ulotki roznoszone do przychodni i szpitali , do zakładów karnych , MOPR , przychodni , aptek itp. też kosztują . Uczestniczyłem w spotkaniach intergrupy , regionu , więc jakąś świadomość odnośnie kosztów mam .
    Czy grupa nie realizując swojego podstawowego celu , niesienia posłania , ma prawo mieć pretensje , że nie umieszczono jej w internetowym spisie ? A niesienie posłania to nie tylko pieniądze odprowadzane do intergrupy . To też pójście na terapie , oddziały odwykowe w szpitalach , zakłady karne , MOPR i MOPS , hostele dla bezdomnych aby dzielić się swoim doświadczeniem . Koszt minimalny , raptem dwie , trzy godziny czasu , ale się nie chce , nie ma się świadomości . Tyle razy słyszę na mitingach , że Wspólnota AA uratowała mi życie . Co ja w zamian dałem ? W początkowym okresie też tego nie rozumiałem , teraz kiedy mówię że Wspólnota AA dała mi nowe życie , że jest mi dobrze , to mam świadomość że powinienem to dobro zwrócić , a ono i tak do mnie powróci .
  • tytus19963 14.10.13, 22:40
    -skreslanie informacji o mityngach grup istniejacych(wszystkie niosa posłanie juz nawet przez to ,że istnieja) przy pełnej wiedzy o ich istnieniu nie ma nic wspólnego z niesieniem posłania - o wplatach lub nie na intergrupe - podobnie jak i przynalezniosci decyduje sumienie grupy.
    Pozdrawiam i Pogody Ducha zycze
  • aaugustw 15.10.13, 10:11
    tytus19963 napisał(a):
    > -skreslanie informacji o mityngach grup istniejacych(wszystkie niosa posłanie j
    > uz nawet przez to ,że istnieja) przy pełnej wiedzy o ich istnieniu nie ma nic w
    > spólnego z niesieniem posłania - o wplatach lub nie na intergrupe - podobnie ja
    > k i przynalezniosci decyduje sumienie grupy.
    ________________________________________________.
    Nie przecze, ze i taka grupa, (podobnie jak baclofen) moze
    komus tam jakos pomoc w utrzymaniu abstynencji...(!?).
    Nie rozumiem tylko, dlaczego ty na sile chcesz taki twor nie
    przestrzegajacy zasad i przyjetych regul AA ozenic z AA...!?
    Po co wam te dwie literki...!?
    Zorganizujcie sie sami, bo to nie sztuka przyczepic sie do AA,
    jak gowienko okretu i wolac; plyniemy...!
    A...
  • tytus19963 15.10.13, 11:16
    -jeśli coś jest głupie to trzeba o tym mówic i to zmienić ,
    - za chwile ogłosze kolejna bezsilność (wobec alkoholu juz dawno ogłosiłem)wobec Ciebie
    Nie ma lepszego i gorszego AA , nie ma lepszych i gorszych grup i AA nie ma ani monopolu ani wyłaczności - o czym mówi się na wielu mityngach
  • aaugustw 15.10.13, 11:40
    tytus19963 napisał do (A...):
    > -jeśli coś jest głupie to trzeba o tym mówic i to zmienić ...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Ba, to nie jest takie proste zmienic, np. ciebie...! :-(
    A...
    Ps. Nie kazdy moze miec taka boska sile jak ty,
    aby potrafic "o tym mówic i to zmienić"...!.
  • aaugustw 15.10.13, 09:45
    boja55 napisał:
    > W moim mieście jest kilkanaście grup AA , a z nich 6 w strukturach AA ...
    > ... "Każda grupa ma jeden główny cel : nieść posłanie alkoholikowi który wciąż
    jeszcze cierpi" ...
    > ... Tak naprawdę to polskie AA w głównej mierze finansuje literatura AA .
    Koszt wyjazdu służebnych i tylko ich wynika z tego , że...
    __________________________________________.
    Witaj Boja55...! ;-)
    Pod Twoja wypowiedzia i ja sie podpisuje, z malym
    wyjatkiem, mianowicie nie ma czegos takiego, jak;
    "polskie AA", natomiast jest we Wspolnocie AA pojecie:
    "polskojezyczne AA"...! ;-)
    Pozdrawiam: A...
  • tytus19963 12.10.13, 10:12
    W miesiącu pazdzierniku wypowiadamy się na tematy :
    KROK 10
    Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błedów.
    TRADYCJA10

    Anonimowi Alkoholicy nie zajmują stanowiska wobec problemów spoza ich wspólnoty ażeby imię AA nigdy nie zostało uwikłane w publiczne polemiki

    Cytat:
    Przestaliśmy walczyć z kimkolwiek i czymkolwiek nawet z alkoholem, jako że odzyskaliśmy już rozsądek i poczucie umiaru.

    Pytania:

    1)Czy dalej walcze? Jak tak to z kim,czym?
    2)Czym dla mnie jest poczucie umiaru?


    1. Jeśli walczę to najczęściej sam ze sobą. Postępując wg jednej mądrej rady staram się wykreślić ze swojego słownika słowo "wina" w odniesieniu do innych ludzi. Moje wady nadal we mnie są i to nad nimi staram się najwięcej pracować, pracę tą mógłbym nazwać walką, walką ze swoimi ograniczeniami, pokusami.


    2. Poczucie umiaru to dla mnie zachowanie właściwych proporcji we wszystkim co robię m.in w posiłkach, pracy, emocjach (najczęściej tych dających "kopa"), seks, dobra materialne itp. Gdy nie ogarnia mnie chciwość ani zachłanność wtedy nie jest to trudne, ale pokusy czyhają wszędzie.
    --
    JESTEM ODPOWIEDZIALNY

    Gdy ktokolwiek, gdziekolwiek potrzebuje pomocy chcę, aby napotkał wyciągniętą ku niemu pomocną dłoń AA. I za to JESTEM ODPOWIEDZIALNY
    ---
    Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „PODAJ_DALEJ”.

    Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać z niej wiadomości, wyślij e-maila do podaj_dalej+unsubscribe@googlegroups.com.
    Aby zamieszczać posty w tej grupie, wyślij e-mail na adres podaj_dalej@googlegroups.com.
    Więcej opcji znajdziesz na groups.google.com/groups/opt_out
  • aaugustw 13.10.13, 14:10
    tytus19963 napisał:
    > W miesiącu pazdzierniku wypowiadamy się na tematy...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Nie tu kochany, nie tu...!
    To ma byc "zywe slowo" na Mityngu AA, w realu... -
    Tylko tam ono ma swoja moc partzac innym swymi
    rozbieganymi oczyma i trzesacymi sie rekoma...!
    Tylko w ten sposob to dziala: Rozmawiac, rozmawiac,
    rozmawiac o tej chorobie, wtedy nie potrzeba juz wiecej
    pic tak, jak to sie stalo z Billem i dr. Bobem... (zalozyciele AA)
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > Cytat:
    > Przestaliśmy walczyć z kimkolwiek i czymkolwiek nawet z alkoholem,
    jako że odzyskaliśmy już rozsądek i poczucie umiaru...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Wielka Ksiega AA nie mowi; "przestalismy walczyc" (to sa Obietnice, Kroku X...!).
    Wielka Ksiega AA, mowi, cyt: "Przestanmy walczyc z kimkolwiek i czymkolwiek,
    nawet z alkoholem, jako ze odzyskalismy juz rozsadek i poczucie umiaru... (str. 73)
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > Pytania:
    > 1)Czy dalej walcze? Jak tak to z kim,czym?
    > 2)Czym dla mnie jest poczucie umiaru?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Pytasz siebie, wiec odpowiadam za Ciebie...! ;-)
    Ad 1. - Walczysz z AA, z jego uczestnikami, z alkoholem, z decyzjami dot. AA itd...
    Ad 2. - Poczucie umiaru ladnie jest opisane w dalszej czesci WK AA, np. na str. 73
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > 1. Jeśli walczę to najczęściej sam ze sobą...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    I jak myslisz,; kto te walke moze przegrac...!?
    Jak dlugo mozna walczyc z samym soba...!?
    _____________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > ... nie ogarnia mnie chciwość ani zachłanność wtedy ni
    > e jest to trudne, ale pokusy czyhają wszędzie.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Na te "pokusy" najlepszym lekarstwem jest rozwoj duchowy...!
    To dziala u Alkoholika takk woda swiecona na Diabla...! ;-)
    A...
  • tytus19963 13.10.13, 16:17
    nie odpisywałem - posłałem Tobie ostatni wpis z PODAJDALEJ-metoda kopiuj wklej - abyś mógł się tam zalogować jeśli będziesz miał ochote ,
    Mam też dla Ciebie informacje która mnie deko martwi - zamierzaja wycofac B - TU IDZIE O KASE-zdrowie wszyscy maja w d - nie chodzi o to zeby wyleczyc(nie wiem czy moza a nawet watpie)ale zeby leczyc - długo i najlepiej po kilka razy i jaknajdrozej
  • aaugustw 13.10.13, 16:50
    tytus19963 napisał (do A...):
    > Mam też dla Ciebie informacje która mnie deko martwi - zamierzaja wycofac B - T
    > U IDZIE O KASE-zdrowie wszyscy maja w d...
    ____________________________________________.
    Zadziwiasz mnie, jak ty to wszystko na opak widzisz...!
    Skoro zamierzaja wycofac baclofen, to znaczy ze KASA
    sie zmniejszy, a to znaczy dalej, ze nie ci "oni" maja to
    w "D", ale ten lek jest do "D"...!
    Nie czytales moich slow dot. wypowiedzi tej terapeutki
    z W-wy...!?
    A...
  • tytus19963 13.10.13, 17:07
    6 tygodni osrodka zamknietego to ok 20tys. - jedzenie z tego to max.600 spanie max 400(posciel pranie itd) sprzatania brak - niektorym cos podaja przez 10 dni niech bedzie 1000- czyli 18tys.leci do terapeutów - wiekszosc pacjentow "przymusowych"- z nakazów sądowych(skutek pobytu zerowy bo nie chcą) pozostali dobrowolni z czego polowa po raz nty. i sie kreci - 3 godziny zajęc dziennie za 18tys od lba- zyc nie umierać.To są nasze ceny - na zachodzie trzeba pomnożyć przez 2 lub 3.Przy okazji - niebawem z uwagi na kontrole poleca dyrektorzy tych placówek za sprzątaczki - pensjonariusze sprzątaja sami a pół rodziny na lewych etatach - wszedzie zjawisko powszechne.Nie chodzi o wyleczenie chodzi o leczenie.I jeszcze jedno w wiekszosci ośrodków "olewające" podejscie do aa - tylko terapeuci maja racje.
  • aaugustw 13.10.13, 17:17
    tytus19963 napisał(a):
    > 6 tygodni osrodka zamknietego to ok 20tys. - jedzenie z tego to max.600 spanie
    > max 400(posciel pranie itd) sprzatania brak - niektorym cos podaja przez 10 dni
    > niech bedzie 1000- czyli 18tys.leci do terapeutów - wiekszosc pacjentow "przym
    > usowych"- z nakazów sądowych(skutek pobytu zerowy bo nie chcą) pozostali dobrow
    > olni z czego polowa po raz nty. i sie kreci - 3 godziny zajęc dziennie za 18tys
    > od lba- zyc nie umierać.To są nasze ceny - na zachodzie trzeba pomnożyć przez
    > 2 lub 3.Przy okazji - niebawem z uwagi na kontrole poleca dyrektorzy tych placó
    > wek za sprzątaczki - pensjonariusze sprzątaja sami a pół rodziny na lewych etat
    > ach - wszedzie zjawisko powszechne.Nie chodzi o wyleczenie chodzi o leczenie.I
    > jeszcze jedno w wiekszosci ośrodków "olewające" podejscie do aa - tylko terapeu
    > ci maja racje.
    ___________________________________.
    Zajmujesz sie wszystkimi, tylko nie soba...!
    To tak, jakbys poszedl do lekarza i mowil mu
    co sasiadom dolega...!
    A...
  • e4ska 14.10.13, 09:35
    Tytusie, piszesz, że zamierzaja wycofac B
    Jacy to ludzie zamierzają uczynić owo "wycofanie"?
    Badania we Francji, gdzie poważne medyczne źródła podają, że około 50 tysięcy alkoholików bierze baclofen (świadczą o tym refundacje leku sprzedawanego w aptekach), otóż wyniki badań rozpoczętych we wrześniu 2013 roku będą najwcześniej znane w połowie 2014 roku. Więc jeszcze naukowcy nie mogli leku przebadać.

    A poza tym baclofen stosowany jest z powodzeniem w leczeniu porażenia mózgowego i urazów mózgu u dzieci, dorosłym lek pomaga w przypadku stwardnienia rozsianego, urazów rdzenia kręgowego, w zespole Tourette'a, w migrenach i innych.
    Tak więc o wycofaniu baclofenu nie ma mowy. Kto ci przekazał taką informację, że mają "wycofać"? Ciekawe...
    :-)
  • aaugustw 14.10.13, 11:00
    e4ska napisała:
    > Tytusie, piszesz, że zamierzaja wycofac B
    > Jacy to ludzie zamierzają uczynić owo "wycofanie"?
    > Badania we Francji, gdzie poważne medyczne źródła podają, że około 50 tysięcy a
    > lkoholików bierze baclofen...
    ________________________________________________________.
    Eska, Ty wyczytalas to chyba w przedwojennej gazecie Le Figaro...(!?) ;-)
    Najnowsze dane z Polski, sprzed 3 dni potwierdza (bez moich sugestii)
    terapeutka, ze Baclofen nie pomaga w chorobie alkoholowej...!
    I nie tylko Baclofen, ale zadne inne lekarstwo, czy inna swinska chemia
    nie pomaga wyleczyc choroby alkoholowej... - Raz alkoholik, zawsze alkoholik...!
    Nie ma lekarstwa na alkoholizm...!!!!!!!!!! ;-)
    A...
  • e4ska 14.10.13, 12:12
    No, 50 tys. Francuzów, którzy korzystają z baclofenu, ma inne zdanie niż twoja znajoma terapeutka, są przekonani na swoim własnym przykładzie, że baclofen im pomaga.
    Skąd dane? Ależ jest ich bardzo dużo - m.in. na stronach wielkich szpitali. Pracujący tam lekarze nie biorą pod uwagę dąsów polskiej terapeutki. Ma ona konkretny dorobek w dziedzinie nauk medycznych? Tytuł jakiś medyczny?

    Nie ma najmniejszego problemu, żeby znaleźć odpowiednie dane. Dowiesz się, że - biorąc odpowiedzialność za wystawienie recepty - w 2012 4. 7 tys. francuskich lekarzy zapisało baclofen.

    Co do skuteczności: najbardziej zdystansowani oceniają, że jest to d 50% do 80% skuteczności. www.topsante.com/medecine/addictions/alcoolisme/soigner/baclofene-le-traitement-contre-lalcoolisme-autorise-en-france-43081

    Złożono już www.lemonde.fr/economie/article/2013/09/06/le-francais-d-a-pharma-s-attaque-au-marche-du-traitement-de-l-alcoolisme_3472343_3234.html
    wymaganą dokumentację medyczną w celu zatwierdzenia leku przez odpowiednie służby państwowe, o czym 6 września 2013 r. poinformował Le Monde.

    Idiotki-terapeutki należałoby odsunąć od pracy z alkoholikami, gdyż co innego, kiedy wypowiada się jakiś tam Jerzy, a co innego, kiedy kłamie terapeuta. No chyba że chciała zrobić ci osobiście dobrze, Auguście, bo robienie dobrze jest powołaniem kobiety. Jak najbardziej w sensie duchowym, oczywiście.

  • aaugustw 14.10.13, 14:55
    e4ska napisała:
    > No, 50 tys. Francuzów, którzy korzystają z baclofenu, ma inne zdanie niż twoja
    > znajoma terapeutka, są przekonani na swoim własnym przykładzie, że baclofen im
    > pomaga...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Juz prostuje...
    Po pierwsze: Ta niby moja znajoma jest mi nieznajoma... - Ona jest Twemu sercu
    blizsza (niespelna 130 km), anizeli mojemu (ok. 1000 km)...
    Po drugie: Ty mowisz mi tu o tych 50 tys. wierzacych Francuzow, ktorzy wierza ze
    baclofen im pomaga, bo w sensie medycznym baclofen, wiadomo; ma wieksza
    przydatnosc jako nawoz, co potwierdzil swiat nauki i wychowania trzezwosciowego z PL...!
    __________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > ... Ma ona (ta terapeutka - moj przyp.) konkretny dorobek w dziedzinie nauk
    medycznych? Tytuł jakiś medyczny?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    No co Ty...!? - O to nie pytalem jej... - Mysle, ze ma tyle tego, co i Ty...!
    Ale doswiadczenie z alkoholikami ma duze, bardzo duze... - Dlatego napisalem
    wczesniej juz, ze:
    Jak na nie-alkoholiczke to jest dobra, bardzo dobra...!
    Dlatego z taka pewnoscia odpowiedziala mi ona, ze Baclofen nie pomaga...!
    I ze nie ma takiego lekarstwa na swiecie, ktore potrafiloby wyleczyc z alkoholizmu...!
    A widac, ze swiatowa to i obeznana z chemia kobieta...
    Opisuje to wszystko, ale prawde mowiac mi nie zalezy juz na tym... - Nawet gdyby
    wynaleziono jakis cudowny lek na chora dusze, to ja nie skorzystalbym z niego, bo
    ja nie potrzebuje juz zmieniac swojej swiadomosci chemia... - A zapytalem o to, aby
    Wam przekazac nowe doswiadczenie... - Zrobilem to dla was, dla tego Forum...! ;-)
    __________________________.
    e4ska napisała dalej:
    > ... Idiotki-terapeutki należałoby odsunąć od pracy z alkoholikami, gdyż co innego,
    > kiedy wypowiada się jakiś tam Jerzy, a co innego, kiedy kłamie terapeuta. No ch
    > yba że chciała zrobić ci osobiście dobrze, Auguście, bo robienie dobrze jest po
    > wołaniem kobiety. Jak najbardziej w sensie duchowym, oczywiście.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dlatego zaproszono tylko te kobiete terapeutke, a te idiotki pozostaly w domu, w PL...!
    Co do czynienia dobra i sluzeniu drugiemu, ktory cierpi z jakiegos tam powodu,
    to bardzo szlachetna postawa, nie tylko kobiety... - Przyjemnosc czyniona drugiemu
    jest takze twoja przyjemnoscia...! (A...) ;-)
    A...
  • tytus19963 15.10.13, 09:00
    sliczne dzieki za info - niestety jak już wcześniej pisałem francuskiego nie znam ale.. poprosiłem i troche mi przetłumaczyli - Tobie z pewnością tłumaczenie nie jest potrzebne ale dla kogoś może być przydatne.Pozdrawiam i Pogody Ducha zyczę
    " Baclofen--lek upowazniony do walki z alkoholizmem
    Chociaż profesor Olivier Ameisen, odkrywca właściwości baklofen przeciw alkoholizu, zmarł w lipcu, Agencja Leków dopuściła leczenie nim przez kolejne trzy lata, w oczekiwaniu na wyniki trwających badań.
    Dlazego ta autoryzacja zostala zatwierdzona?
    Lekarze mogą przepisać baklofen: 7000 lekarzy zrobiło to w 2012 roku.
    Jednak w przypadku braku oficjalnego zezwolenia w tym wskazaniu dokonują tego na ich wlasne ryzyko. To tymczasowe zalecenie stosowanie umziwia kontrole/badania nad osobami spozywającymi lek.
    Leczeniu powinna takze towarzyszyc kompleksowa opieka nad pacjentem polaczona m.in na poziomie psychologicznym.
    Co wiadomo o skuteczności baklofen ?
    " Wyniki są imponujące , " powiedział Dr Renaud de Beaurepaire , który leczyl ponad 400 pacjentów baklofenem. Wszystko takze zalezy od wiedzy/praktyki lekarza. Dr Ameisen osiagnal 100 % sukcesu w leczeniu , inni między 50 a 80% .
    Najwazniejszym czynnikiem sukcesu jest motywacja chorego. Lek dziala szczegolnie dobrze u ludzi niepewnych.
    Niektorzy uwazaja to za zbyteczne poniewaz albo biora za slabe dawki albo zglaszaja sie za pozno.
    Czy ten lek pomaga?
    Wszystko zalezy od tego jak jest podawany. Ważne jest, aby brac dawki progresywnie/zwiększające aż dojdziemy do stanu na obojętność wobec alkoholu. Dawki sa czesto potem zmniejszane a samo leczenie moze zostac nawet zatrzymane w pewnych przypadkach. Zwiekszanie dawek pozwala na kontrole skutków ubocznych, które są łagodne w większości przypadków (senność, zawroty głowy ...). Dla profesora Ameisen, wystąpienie senności jest oznaką właściwej impregnacji produktu. Ale, jak każdy lek, skutki uboczne są monitorowane.
    Lek 'konkurencyjny" zostal oloszony. Co o nim sadzic?
    Nalmefen uzyskał zezwolenie na dopuszczenie do obrotu. Jest to ta sama cząsteczka molekularna istniejące wsrod innych leków (naltrekson), ale przeznaczona do spowolnienia dyfuzji w organizmie. Oczekuje się, że prowadzi do zmniejszenia spożycia alkoholu.
    "Bierze sie ja, przed wieczorem w celu unikania picia. Ale jest o wiele mniej skuteczne niż baklofen, "powiedział Dr Pascal Gache, specjalista uzależnień w Genewie.
    Prognoza
    Dopuszczenie silniejszego i bardziej skutecznego baklofenu (Xylka®) jest testowane.
    Badania wskazuja rowniez ze baklofen powinno sie rozszerzyc na leczenie takze bulimii. Pierwsze wyniki w tym zakresie są w rzeczywistości tak spektakularny jak w przypadku alkoholizmu. Dr Ameisen oczywiście zapoczatkowal rewolucyjne podejście do leczenia uzależnień.

















  • aaugustw 15.10.13, 10:20
    tytus19963 napisał(a):
    > ... Dr Ameisen oczywiście zapoczatkowal rewolucyjne podejście do leczenia uzależnień.
    ________________________________________________.
    Co niniejszym zaswiadcza tytus... - Ekspert, po parodniowej
    abstynencji i terapii z baclofenem, bo tak wygodniej, anizeli
    w bolu zabrac sie za swoje nowonarodzenie i trzezwienie...!
    A...
    Ps. Tytus, przed zadaniem domowym, ktore mamy do odrobienia
    jeszcze nikt nie uciekl... - Ty takze masz wszystko jeszcze przed soba...!
  • tytus19963 15.10.13, 11:38
    nie ogłosiłem a tylko zacytowałem tłumaczenie francuskiego artykułu - czasem warto posłuchać innych - poza Tobą , który ma monopol na rację , wiekszość ludzi jest otwartych na wiedzę , nowosci naukowe , technologiczne itd.na tym polega rozwój , gdyby tak nie było tkwilibyśmy jako ludzie w okowach sredniowiecza lub wcześniejszych okresów.
    Twój tok rozumowania sprowadza sie do tego ,ze jak kiedyś aby wyleczyć wkładano do pieca chlebowego na 5 "zdrowasiek" to tak należy cały czas robic bo niektórym to pomogło - czyli trzeba zostać w miejscu .Nigdy nie napisałem ,ze AA nie pomaga - mnie kiedyś pomogło i to bardzo jak i milionom ludzi na całym świecie.Problem alkoholizmu -choroby smiertelnej - choroby ciała i duszy - był rozwiazywany w różny sposób i to bezskutecznie poczynajac od prohibicji(z jakiejś przyczyny ogloszono) leczenia poprzez pracę , leczenia chyba anticolem , ośrodki zamknięte i otwarte ale ze skutkiem znikomym.Największą skuteczność do tej pory osiagnęły zapoczatkowane 78 lat temu grupy wsparcia anonimowych alkoholików - co tez kiedyś zaprzeczyło twierdzeniom WSZYSTKOWIEDZACYM TERAPEUTOM PSYCHIATROM PSYCHOLOGOM LEKARZOM - poczytaj historie aa oraz reakcje srodowisk tych wszystkowiedzacych na ruch aa ba nawet oświadczenia kongresów międzynarodowych.
    Tak przy okazji , to jesli masz watpliwości - to wiedz ,ze ruch aa i jego zasady zapoczatkowane zostały w oparciu o Pismo Święte - jak dojrzejesz do cywilizowanej dyskusji z dopuszczeniem racji inaczej niz Ty myslących , zapraszam do wypowiedzi w temacie który za chwile otworze.Pozdrawiam
  • aaugustw 15.10.13, 12:00
    tytus19963 napisał:
    > nie ogłosiłem a tylko zacytowałem tłumaczenie francuskiego artykułu - czasem wa
    > rto posłuchać innych - poza Tobą , który ma monopol na rację...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Twoj Pech zyciowy polega na tym, ze ty sluchasz tylko tego,
    co tobie jest wygodne...!
    Moich slow, ktore oparte sa na wielomilionowym doswiadczeniu
    trzezwych alkoholikow nie musisz sluchac, ale kiedy przytaczam
    slowa o baclofenie ludzi wykstalconych i takze z doswiadczeniem
    zawodowym, jakos one przelatuja przez te twoja pusta glowe...!
    _________________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > ... wiekszość ludzi jest otwartych na wiedzę , nowosci naukowe ,
    technologiczne itd.na tym polega rozwój...
    - - - - -- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Dziekuje z gory za taki rozwoj, ktory ty mi tu reprezentujesz w swojej chorobie...! :-(
    _________________________.
    tytus19963 napisał dalej:
    > ... gdyby tak nie było tkwilibyśmy jako ludzie w okowach sredniowiecza lub
    > wcześniejszych okresów...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    A nie w szambie, na dnie w XXI w. - co...!?
    ___________________________.
    tytus19963 napisał dalej (do A...):
    > ... Nigdy nie napisałem ,ze AA nie pomaga - mnie kiedyś pomogło i to
    bardzo jak i milionom ludzi na całym świecie...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    Czego znowu łzesz jak pies...!? - Czego podpierasz sie trzezwymi alkoholikami...!?
    W czym ci pomoglo AA, skoro zachlewasz regularnie i paruje z ciebie jeszcze
    alkohol...!?
    ___________________________.
    tytus19963 napisał dalej (do A...):
    > ... Tak przy okazji , to jesli masz watpliwości - to wiedz ,ze ruch aa i jego zasad
    > y zapoczatkowane zostały w oparciu o Pismo Święte - jak dojrzejesz do cywilizow
    > anej dyskusji z dopuszczeniem racji inaczej niz Ty myslących , zapraszam do wyp
    > owiedzi w temacie który za chwile otworze...
    - - - - - - - - - - - - -
    O Boze... - Ratuj...!
    On w AA stał sie uczonym, zamiast trzezwym...! :-(
    A...
  • pierzchnia 13.10.13, 16:55
    e4ska napisała:
    "Daj se siana pod progiem, Tytus..."

    Nikt się nie wtrąca do rozmowy Augusta Mocnego z Tytusem Andronikusem, ale to babsko zawsze musi wrzucić te swoje trzy grosze.
  • tytus19963 13.10.13, 17:11
    nie lubie na sianie - za stary jestem - otworze nowy temat- zapraszam
  • aaugustw 13.10.13, 17:18
    tytus19963 napisał(a):
    > nie lubie na sianie - za stary jestem - otworze nowy temat- zapraszam
    _______________________.
    Dziekuje nie pije z gwinta...!
    A...
  • aaugustw 12.10.13, 07:45
    tytus19963 napisał(a):
    > teoretycznie wyjscie z alkoholizmu jest bardzo proste - WYSTARCZY NIE PIĆ...
    _______________________________________.
    Tytus, nie mam juz czasu na pisanie, ale wiem jedno;
    Ty chcesz nie pic i nie jestes glupi, ale tu uwazaj:
    Do tego Programu AA mozna byc "za madrym"...!
    Uwazam wiec, ze dasz sobie rade, czego Ci bardzo zycze...!
    Do jutra:
    A...
    Ps. Przed rokiem do nas przyjechal facet 1x na Mityng AA, chyba
    dla swojej tylko zony... - Ona takze przyszla na Mityng Al-Anonu.
    On sie potem otrul, (w tym samym dniu) a ona przestala przychodzic...! :-(
  • tytus19963 12.10.13, 10:15
    Jeśli nie jesteś to wejdż sobie ponizej znajdziesz dane do logowania - przesyłam ostatni wpis-POZDRAWIAM


    W miesiącu pazdzierniku wypowiadamy się na tematy :
    KROK 10
    Prowadziliśmy nadal obrachunek moralny, z miejsca przyznając się do popełnianych błedów.
    TRADYCJA10

    Anonimowi Alkoholicy nie zajmują stanowiska wobec problemów spoza ich wspólnoty ażeby imię AA nigdy nie zostało uwikłane w publiczne polemiki

    Cytat:
    Przestaliśmy walczyć z kimkolwiek i czymkolwiek nawet z alkoholem, jako że odzyskaliśmy już rozsądek i poczucie umiaru.

    Pytania:

    1)Czy dalej walcze? Jak tak to z kim,czym?
    2)Czym dla mnie jest poczucie umiaru?


    1. Jeśli walczę to najczęściej sam ze sobą. Postępując wg jednej mądrej rady staram się wykreślić ze swojego słownika słowo "wina" w odniesieniu do innych ludzi. Moje wady nadal we mnie są i to nad nimi staram się najwięcej pracować, pracę tą mógłbym nazwać walką, walką ze swoimi ograniczeniami, pokusami.


    2. Poczucie umiaru to dla mnie zachowanie właściwych proporcji we wszystkim co robię m.in w posiłkach, pracy, emocjach (najczęściej tych dających "kopa"), seks, dobra materialne itp. Gdy nie ogarnia mnie chciwość ani zachłanność wtedy nie jest to trudne, ale pokusy czyhają wszędzie.
    --
    JESTEM ODPOWIEDZIALNY

    Gdy ktokolwiek, gdziekolwiek potrzebuje pomocy chcę, aby napotkał wyciągniętą ku niemu pomocną dłoń AA. I za to JESTEM ODPOWIEDZIALNY
    ---
    Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ subskrybujesz grupę dyskusyjną Google o nazwie „PODAJ_DALEJ”.

    Aby anulować subskrypcję tej grupy i przestać otrzymywać z niej wiadomości, wyślij e-maila do podaj_dalej+unsubscribe@googlegroups.com.
    Aby zamieszczać posty w tej grupie, wyślij e-mail na adres podaj_dalej@googlegroups.com.
    Więcej opcji znajdziesz na groups.google.com/groups/opt_out
  • aaugustw 13.10.13, 14:20
    tytus19963 napisał(a):
    :::::::::::::::::::::::::::::
    __________________.
    Zapomnialem dodac, ze terapeutka ta powiedziala jeszcze i to, ze
    sa pijacy, ktorzy potrafia pic, np. 3 tygodnie, dzien po dniu a jak
    zbliza sie koniec urlopu, wtedy mowia; koniec picia i wiecej nie pija...!
    Alkoholik tego nie potrafi...!
    Tak jak i zaden alkoholik nie potrafi pic kontrolowanie - moj przyp.
    (nie mylic z drobnopijoczkami... - Oni potrafia...!)
    A...
  • tytus19963 13.10.13, 16:21
    to racja - alkoholik nie umie pic nie tyle ,ze kontrolowanie ale wogóle ...Kolejny dzien jestem trzeźwy(przepraszam bez alkoholu) i mnie to cieszy Pozdrawiam i pogody ducha
  • aaugustw 13.10.13, 17:10
    tytus19963 napisał(a):
    > to racja - alkoholik nie umie pic nie tyle ,ze kontrolowanie ale wogóle ...Kole
    > jny dzien jestem trzeźwy(przepraszam bez alkoholu) i mnie to cieszy Pozdrawiam
    > i pogody ducha
    ______________________________________________.
    To cieszy i mnie, ze nie pijesz ale jak dlugo bedzie to nas
    cieszyc taka walka, ktora z gory skazana jest na przegrana...!?
    Smutne jest takze to, ze ty wybierasz droge na skroty
    i nie chcesz wlozyc odpowiedniego wysilku aby wyjsc z tego
    szajsu i uratowac siebie...! :-(
    A...
  • e4ska 20.10.13, 12:41
    Przegapiam Twoje wpisy, Fin, bo włączam sobie FU, w tym czasie robię sobie super kawę z kokosami, i przeglądam czeluści netowe.
    Sama, bez żadnej pomocy, nauczyłam się języka angielskiego - w tej chwili np. czytam gazety brytyjskie bez pomocy google tłumacz. Niezupełnie, wciąż się uczę, ponieważ dzisiaj poznałam określenie "flatter country" - jak raz kraj mego dzieciństwa! Tzn. zaczęłam od mojej uwielbianej gramatyki, ale słownictwo... super są angielskie informacje. Nasza Gazeta tłumaczy owe teksty z opóźnieniem, jakoś bez sensu... więc mam na razie uciechę, że sama sobie przeczytam coś, co potem wykoślawione jest na Gazecie. Bo nasz język jest całkiem inny, nasze słowiańskie widzenie świata - też.

    Wyzwoliłam się kilka lat temu z psychologistycznej obsesji: rodzice mi szkodzą!
    Tak wcale nie jest. Moja miłość do ojca i matki jest teraz silniejsza niż w czasie przedrefleksyjnym. Pewnie mamy genetycznie zakodowaną miłość do naszych rodziców - kochamy ich wbrew... i dobrze, bo oni kochają nas.
    Psychologiczne teorie, serwowane przez terapeutów, należy rzucić w kąt!
    A od naprawdę złych ludzi trzeba się izolować, choćby to był ojciec czy matka.

    Serdeczne pozdrowienia dla Twojej żony, córek i wnucząt!
  • finlandia07 24.10.13, 21:17
    Dziekuje za pamiec!
    Wiesz,za pare dni udaje sie do mlodszej corki.Bedzie rodzic,a ja mam sie pare dni i nocy opiekowac wnuczkiem.Czy Ty wiesz jaki to dla mnie zaszczyt i wyroznienie?
    Dla mnie miara mojej trzezwosci to pelne zaufanie moich dzieci,ktore pamietaja jaki bylem,a dzis powierzaja mi pod opieke najcenniejsze co posiadaja...
    Ale na to trzeba bardzo ciezko zapracowac...
    Samemu...
    Nikt Cie tego nie nauczy..
    Pozdrowienia dla Ciebie i calej rodziny.
    3 maj sie
  • aaugustw 25.10.13, 10:20
    finlandia07 napisał:
    > ... mam sie pare dni i nocy opiekowac wnuczkiem.Czy Ty wiesz jaki to
    dla mnie zaszczyt i wyroznienie?
    > Dla mnie miara mojej trzezwosci to pelne zaufanie moich dzieci...
    > Ale na to trzeba bardzo ciezko zapracowac...
    > Samemu...
    > Nikt Cie tego nie nauczy..
    ______________________________________________________________________.
    Milo jest czytac takie slowa powrotu alkoholika do zwyczajnej normalnosci w rodzinie...!
    Jak z kolei wygladac bedzie to; "pelne zaufanie spoleczenstwa", na to takze trzeba
    sobie zapracowac...!
    Samemu...
    Tu takze nikt Cie tego nie nauczy...
    A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka