Dodaj do ulubionych

Nie dajcie się oszukać lobbystom firm farmaceutyc

10.12.13, 08:40
.....
pojawiającym sie tu nowym nickom piszącym peany pochwalne nt baclofenu.
taki np

Dla nich najwazniejsza jest kasa, zdobyta bez wzgledu na ludzkie koszty, bo jak napisał
w/w heine-ken:
<A jak jednak nie pomoże, to trudno, najwyżej umrzesz.>

Myślę, że oni maja problemy z rejestracją tego leku w Polsce do leczenia alkoholizmu
i rozpaczliwie poszukują królików doświadczalnych - stąd nagonka na forum.

W cywilizowanym świecie zatrudnia się za pieniadze ludzi, którzy swiadomie podejmują decyzję ryzykowania swoim zdrowiem , a u nas - żeruje sie na ludzkim nieszczęściu
werbując ludzkie króliki doświadczalne na forum takim jak nasze.

Edytor zaawansowany
  • wolfbreslau 10.12.13, 08:42
    7zahir napisała:

    > . , a u nas - żeruje sie na ludzkim nies
    > zczęściu
    > werbując ludzkie króliki doświadczalne na forum takim jak nasze.
    >
    czy Ty aby nie przesadzasz?

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 09:50
    wolfbreslau napisał:

    > czy Ty aby nie przesadzasz?>

    Nie, niestety wiem do czego zdolne sa Firmy farmaceutyczne.
    One tak robia na całym świecie.

    W afryce tak traktowane są bogu ducha winne dzieci,
    na których pod pozorem szczepień ochronnych tak naprawdę
    za frico testuje sie szczepionki.

    W Polsce na chorych na stwardnienie rozsiane
    testuje sie tez za frico leki, mowiąc im, że sa poddawani experymentalnej terapii.

    A na naszym forum tez za frico werbuje się ludzkie króliki doświadczalne do badań klinicznych,
    żeby spreparować w ten sposób wymagana do rejestracji dokumentację.

  • wolfbreslau 10.12.13, 09:58
    7zahir napisała:


    > W afryce ...
    > żeby spreparować w ten sposób wymagana do rejestracji dokumentację.
    >
    nie jestesmy w afryce, tylko na forum osob doroslych. to ze jakas forma testowania leku nazywa sie "experymentalna" , to logiczne, skoro nie ma jeszcze dowodu jak to dziala. a osoby chore na rozne straszne choroby, gdy wszystko juz zawiedzie , naturalnym odruchem będą skłonne sprawdzic jeszcze jedna szanse na ratunek. co w tym złego? nikt im tego nie wstryzkuje na sile i pod przymusem. nie da sie Zahir inaczej zdobyc zadnej dokumentacji. oczywiscie istnieje tak zwany konflikt interesu biznesu farmaceutycznego i chorego. ale takie jest zycie. kiedsy ogladalem film biograficzny o Pasteurze. przywozono do niego pogryzionych przez wsciekle psy ludzi w nadziei , ze moze im pomoze swoja metoda. i w koncu sie udalo. choc wczesniej szczepionki okazywaly sie dlugo nieskuteczne i ci ludzie umierali. nie ma innej drogi.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 10:08
    Ale Ci ludzie byli świadomi tego, że sa królikami doświadczalnymi oraz ryzyka testu.
    To co robią teraz firmy farmaceutyczne to oszustwo i doświadczenia na ludziach bez ich zgody.


  • wolfbreslau 10.12.13, 10:15
    7zahir napisała:

    > Ale Ci ludzie byli świadomi tego, że sa królikami doświadczalnymi oraz ryzyka t
    > estu.
    > To co robią teraz firmy farmaceutyczne to oszustwo i doświadczenia na ludziach
    > bez ich zgody.

    jest tu ktos, kto nie umie czytac Zahir?.ja sam uslyszalem o baclofenie od was na forum. przeczytalem ulotke i wyszlo mi ,ze to nie dla mnie. nie dla mnie tez z innych powodów. kazdy tego typu lek niesie ze soba ryzyko. wszystkie leki wypisywane przez psychiotare równiez.a niestosowanie leków i korzystanie tylko z pomocy wspolnoty AA -jest również ryzykowne...licząc statystycznie: co roku kilka milionow ludzi na swiecie przewija sie przez mityngi AA, POTEM IDA CHLAC DALEJ I ZNÓW NA MITYNGI I ZNÓW PIJA ....umieraja. c
    zy to znaczy ,ze AA jest zabójcze?. bo gdyby poszli na terapie to by zyli?
    co roku kilka milionow ludzi na swiecie przewija sie przez gabinety terapi, POTEM IDA CHLAC DALEJ I ZNÓW NA TERAPIE I ZNÓW PIJA ....umieraja.
    czy to znaczy ,ze TERAPIE jest zabójcze?. bo gdyby poszli na aa to by zyli?
    itd etc.
    nie doprowadzajmy do paranoi


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 10.12.13, 10:23
    tak naprawde, to nie wymyslono zadnej stuprocentowo skutecznej i zweryfikowanej metody na pomoc osobom uzaleznionym. zadnej. i to jest jedyna prawda. kazda inna sugestia, lub informacja, ze jest taka metoda, to klamstwo. dlatego moim zdaniem kazda metoda jest dobra, o ile pomoze komus subiektywnie. i ryzyko kazdy ponosi sam na swoja odpowiedzialnosc. tak samo jak kazdy na swoja odpowiedzialnos pije, ćpa itd....to nie epoka jaskiniowa, ze nie kojarzymy faktu sexu z posiadaniem dzieci ...jak to bywalo u plemion z polinezji 123 lata temu jeszcze.
    obiektywnie to jedno jest pewne. umrzemy wszyscy. i tyle.

    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 21.03.14, 20:30
    Twoja logika wolfie powala na kolana :-))
  • aaugustw 22.03.14, 09:45
    7zahir napisała (do wolfa):
    > Twoja logika wolfie powala na kolana :-))
    ____________________________________.
    W AA nauczylem sie, ze nie ma przypadkow
    beznadziejnych, wiec badzmy dobrej mysli...! ;-)
    (pod warunkiem, ze on i banan beda tu z nami).
    A...
  • aaugustw 10.12.13, 10:25
    wolfbreslau zapytał Zahir:
    > czy Ty aby nie przesadzasz?
    ______________________________________________.
    Nie, ona nie przesadza...! - To Prawda, ktorej nie chce mi
    sie udowadniac, bo wymaga to poswiecenia troche czasu,
    (np. tlumaczenie z niemieckiego), a tego czasu nie mam
    az tyle wolnego...!
    Poza tym uwazam, ze kazdy alkoholik, ktory chce sie leczyc
    zasiega wpierw informacji, (sam albo jego rodzina) a tam dowie sie
    o tym, ze zadna chemia, zaden baclofen nie pomaga, wrecz przeciwnie
    szkodzi zdrowiu...!
    Ktos, kto chce szybko i czysciutko poradzic sobie z alkoholizmem
    musi jeszcze dlugo cierpiec...!
    A...
  • wolfbreslau 10.12.13, 10:32
    aaugustw napisał:

    > Poza tym uwazam, ze kazdy alkoholik, ktory chce sie leczyc
    > zasiega wpierw informacji,

    i wlasnie o to chodzi...co prawda nie wiem, czy kazdy alkoholik tak zrobi. ale to JEGO sprawa. niczyja inna.
    baclofen, terapia, AA , to tylko metody rehabilitacji....a co sie potem z tego wykluje to sprawa kazdego z nas osobiscie.
    kazdy sam czy to przed Bogiem, , czy przed soba samym, czy w ogóle....odpowiada za siebie i swoje decyzje.
    udowodnijcie w k..rotkich slowach na podstawie faktów, ze baclofen zabił kogos...wtedy sprawa bedzie jasna. tylko nie piszcie ,ze gdyby ktos nie uzywal baclofenu to by żył.....bo to tylko jakies domniemania i bajki z mchu i paproci..moze gdyby Hitler od czasu do czasu wypił sznapsa , zamiast byc abstynentem i zjadł schabowego , zamiast byc wegetarianinem, to by nie został tym , kim został....itd etc
    paranoja
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.12.13, 10:50
    wolfbreslau napisał:
    > udowodnijcie w k..rotkich slowach na podstawie faktów, ze baclofen zabił kogos...
    _____________________________________________________.
    Co za glupie pytania stawiasz...!
    Udowodnij, ze pelnia ksiezyca nie ma wplywu na zycie sexualne u komarow...!?
    Nikt nie udowodni tego, ze ten dr alkoholik, ktory uzywal tego baclofenu
    zmarl na zawal wlasnie przez baclofen...! - Ale zmarl i to powinno byc
    dla wszystkich cholernie wielkim dzwonem ostrzegawczym...!
    Zadaj lepiej pytanie:
    Czy baclofen kogos juz "wytrzezwial"...!?
    Sam doskonale wiesz, ze nie ma lekarstwa na chorobe alkoholowa...!
    Sa natomiast lekarstwa na picie kontrolowane, na pomoc dla drobnopijoczkow,
    na odtrucie, etc...
    A...
  • wolfbreslau 10.12.13, 10:59
    to jest banalnie proste..dosc dawno temu szukano w armii srodka chemicznego na pobudzenie zolnierzy...miedzy innymi znaleziono LSD ....LSD zabiło kilka milionów ludzi , i wcale nie na polu walki tylko w rynsztoku.to jest fakt.
    kiedys upuszczano krew na niemal kazda chorobe...co zabijało ludzi na raty najczesciej.
    robiono elektrowstrząsy i kilka tysiecy osób chorych psychicznie zakonczyło zycie albo dosłownie, albo jako wegetatywne rosliny.
    i podobnie z baclofenem...albo macie dowód ,ze zabija, albo nie macie.
    inaczej ta rozmowa nie sensu....nie gadamy o hipotetycznej i abstrakcyjne trzexwosci....bo tu jest net, i nie ma jak sprawdzic kto z nas jest kim i jakim jest...itd etc. ale w kwestii gadania o leku albo cos wiemy na pewno , albo nie....ja wiem co przeczytalem w ulotce i mi wystarczylo, by miec zdanie, ze baclofen do niczego mi nie posłuży .
    proste jak drut.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 11:07
    wolfbreslau napisał:

    < udowodnijcie w k..rotkich slowach na podstawie faktów, ze baclofen zabił kogos.>

    Zartujesz, ?
    Naprawdę wierzysz w to, ze firmy farmaceutyczne chwala sie takimi danymi
    z badań klinicznych?
  • aaugustw 10.12.13, 11:13
    wolfsbreslau napisal:
    > udowodnijcie w k..rotkich slowach na podstawie faktów, ze baclofen zabił kogos.>
    - - - - - - - - - - - - - - -
    7zahir odpisała (do wolfbreslau):
    > Zartujesz, ?
    > Naprawdę wierzysz w to, ze firmy farmaceutyczne chwala sie takimi danymi
    > z badań klinicznych?
    ____________________________________.
    ;-) Ha, ha, ha... - Bardzo dobra odpowiedz...! ;-))
    A...
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:19
    7zahir napisała:

    >
    > Naprawdę wierzysz w to, ze firmy farmaceutyczne chwala sie takimi danymi
    > z badań klinicznych?

    a co tu ma wiara do rzeczy?....zanim opatentowano penicylyne pewnie tez kilka osób umarło..
    takie jest zycie....masz pomysł na afryke? czy tylko ta se tu piszesz w odurzeniu poludniowego zimowego slonca?
    niech August udowodni ,ze jest trzexwy i rozwiniety duchowo.
    Ty Zahir-udowodnij podobnie.
    ja udowodnie.
    oni udowodnia.
    itd
    wtedy pogadamy o zabójczej sile baclofenu na polu walki z alkoholizmem.
    :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.12.13, 11:22
    wolfbreslau napisał:
    > niech August udowodni ,ze jest trzexwy i rozwiniety duchowo.
    ___________________________________________________.
    Nikt trzezwy i rozwiniety duchowo nie potrzebuje tego robic...!
    A...
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:23
    jak dozyje 13 grudnia tego roku, to bede mial dwa lata abstynencji.
    to oczywiscie jedyny dowód jaki posiadam w dodatku głoszony wirtualnie.
    ma on jednak dla mnie wartosc subiektywna. i tylko ta sie liczy.
    no i jest obarczony pewnym zalozeniem....jak dozyje :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.12.13, 11:31
    wolfbreslau napisał:
    > jak dozyje 13 grudnia tego roku, to bede mial dwa lata abstynencji.
    > to oczywiscie jedyny dowód jaki posiadam...
    ________________________________________________________.
    Znowu zakreciles kijkiem Wislem...!
    Mowiles o (cyt): "...ze jest trzexwy i rozwiniety duchowo"
    Jezeli ty nie widzisz w tym zadnej roznicy, to ja tobie wierze,
    ze bedziesz mial 2 lata (dalej ) abstynencji...!
    A...
  • e4ska 10.12.13, 10:15
    Cóż, podobno opakowanie baclofenu to koszt poniżej 10 zł, natomiast koszty terapii... hm, w okolicach 10 tys. zł.
    Więc jest się o co bić!
  • 7zahir 10.12.13, 10:33
    e4ska napisała:

    > Cóż, podobno opakowanie baclofenu to koszt poniżej 10 zł, natomiast koszty tera
    > pii... hm, w okolicach 10 tys. zł.
    > Więc jest się o co bić!>

    Racja....lecz...

    pomnóż te 10 złotych rzay 30 - dawka zalecana przez alkodarka jest 30 razy wieksza oraz przez kolejne 30 dni - masz koszt miesiaca , potem co najmniej 6 miesięcy - wtedy wyglada to troche inaczej Prawda?
    Dodaj do tego leczenie skutkow ubocznych - często wieloletnie .

    Wiesz Esko, ze nie o to mi chodzi.

    Pozdrawiam :-)
  • wolfbreslau 10.12.13, 10:38
    ta rozmowa przekroczyla juz wszelkie granice absurdu....ale to jak mi sie niekiedy wydaje , rzecz naturalna u osób z wirualnego forum dla uzaleznionych. ile bysmy lat nie pili, mózgi mamy zryte w pewnych sferach nieodwracalnie....:-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 10:45
    wolfbreslau napisał:

    > ta rozmowa przekroczyla juz wszelkie granice absurdu....

    Zgadzam się z Tobą - to efekt nachalności lobbystów farmaceutycznych
    i desperacji w zdobywaniu pieniedzy wbrew wszelkim podstawowym zasadom moralnym.
  • aaugustw 10.12.13, 10:55
    7zahir napisała (do wolfbreslau):
    > ... to efekt nachalności lobbystów farmaceutycznych i desperacji
    w zdobywaniu pieniedzy wbrew wszelkim podstawowym zasadom moralnym.
    ______________________________________________________________.
    Nie badz tak uparty mentalnie, jak ci glupi mundrale lecz spojrz na to
    obiektywnie, ze kazde lekarstwo, ktore pojawia sie na rynek medyczny
    ma za soba swojego poteznego potentata, ktory sponsoruje, aby potem
    osiagnac zysk... - To jest juz wieksze od Mafii...!
    Lekarstwa coraz to drozsze i niby lepsze, a ludzie bardziej chorzy...!
    A...
  • 7zahir 10.12.13, 11:04
    aaugustw napisał:

    > Lekarstwa coraz to drozsze i niby lepsze, a ludzie bardziej chorzy...!
    > A... >

    Zeby było ciekawie wraz ze wzrostem ilości leków
    pojawiaja sie nowe choroby.
    Niektóre stworzone na potrzebę firm farmaceutycznych.

    Najbardziej obrzydliwe jest ich mieszanie w naturalnym ekosystemie.
    Bawia się wirusami i bakteriami , które potem rozsiewają, żeby zarabiać na szczepionkach.
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:08
    aaugustw napisał:

    >
    > Lekarstwa coraz to drozsze i niby lepsze, a ludzie bardziej chorzy...!
    > A...
    swiadomie, lub nieswiadomie gadasz głupoty. srednia ludzkiego zycia wydluzyla sie o jakies 55 lat na przestrzeni zaledwie 100 lat. zlozyly sie na to postępy medycyny przedewszystkim, dostęp do leków i warunki zycia.
    oczywiscie ta statystyka nie obejmuje jeszcze znacznych terenów swiata po dzis dzien. nie dlatego ,ze leków nie ma, tylko dlatego ,ze wiekszosc z nas ma w dupie co sie dzieje w afryce, azji itp.
    to ze sie wzruszamy umierającymi murzyniątkami jak to rzewnie opisała Zahir.....to tylko wyraz egza;ltacji i pierdu pierdu przed kompem. nic z tego konkretnie nie wynika. ani jeden konkret.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.12.13, 11:20
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > swiadomie, lub nieswiadomie gadasz głupoty. srednia ludzkiego zycia wydluzyla s
    > ie o jakies 55 lat na przestrzeni zaledwie 100 lat...
    __________________________________________.
    To nie jest zaden dowod na to, ze oni zyja dluzej, bo dzisiaj maja
    nieograniczony dostep do chemii typu: Alkohol, baclofen, etc...
    Zyja dluzej bo sa bardziej swiadomi swojego... - O nie, nie bede
    dalej pisal tego, jak do przedszkolaka, czy zwierzaka... - Sam pomysl
    dlaczego ludzie dzisiaj zyja dluzej...!
    A nastepnym razem pomysl co piszesz, bo sam siebie degradujesz...!
    A...
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:28
    aaugustw napisał:

    >
    > To nie jest zaden dowod na to, ze oni zyja dluzej, bo dzisiaj maja
    > nieograniczony dostep do chemii typu: Alkohol, baclofen, etc...
    > Zyja dluzej bo sa bardziej swiadomi swojego...

    o czym Ty w ogole do mnie piszesz ? :-)
    chcesz mi wmówic, ze ludzie zyja teraz dluzej, bo sa bardziej swiadomi tego ,ze zyja?
    cud jakis.....w takim razie lekarze i stomatolodzy są zbedni...do wyleczenia zęba wystarczy swiadomosc próchnicy :-)
    ok....ale ja jednak nie posłucham i bede nadal chodzil do ortopedy na rehabilitacje, bo jakos sama swiadomosc nie chce mi wyleczyc kręgosłupa, ani wstawic implantu w kolano.szkoda. mniej by bolalo i mniej kosztowalo :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 10.12.13, 11:52
    7zahir napisała:

    > Racja....lecz... pomnóż te 10 złotych rzay 30 - dawka zalecana przez alkodarka jest 30 razy wieksza oraz przez kolejne 30 dni - masz koszt miesiaca , potem co najmniej 6 miesięcy - wtedy wyglada to troche inaczej Prawda?<

    Kłamstwo i to pierwszej wody. Koszt terapii baclofenem:
    - Koszt zakupu opakowania 50 x 25 mg to 6 zł czyli jedna tabletka to 12 gr.
    - średnia dawka dobowa to 75 mg czyli 25 mg x 12 gr = 36 gr
    - miesiąc ma średnio 30 dni więc 36 gr x 30 = 10 zł miesięcznie
    !0 000 miesięcznie za każdego nieszczęśnika na odwyku, z prywatnej kieszeni albo z naszych podatków i składek, wyrywają cwaniacy mieniący się specjalistami od leczenia choroby uzależnień.
    Za 10 000 złotych miesięcznie można korzystać z dobrodziejstwa uwolnienia od obsesji alkoholowej, chciwych terapeutów i agresywnych aalibów przez 83 lata, nie napychając kabzy cwaniakom "fachowcom" od alkoholizmu ( ciepłe posadki w urzędach, komisjach, ośrodkach, zakładach, szpitalach itp itd.

    Zahir, dziwi mnie twoja zajadłość w zwalczaniu skutecznej metody wyzwolenia z alkoholowego obłędu.
    Nasuwa się pytanie CUI BONO? na dyskredytacji baklofenu.
    Pamiętacie jak ponad rok temu napisałem, że loby terapeutyczo-lekarskie ( doszło aowskie) będzie zaciekle zwalczało baclofen? Jak widać nie myliłem się ani trochę.
    Komu zagraża baclofen ? Nie tym co go przyjmują ( bo jest lekarstwem stosowanym od kilkudziesięciu lat i nie ma sygnałów o powodowanych przezeń powikłań) tylko grupie czerpiącej korzyści z oferowania permanentnej dozgonnej metody niewyleczenia z alkoholizmu.

    ps. Koncerny farmaceutyczne całego rzuciły się do produkcji lekarstwa, które sprzedają za oszałamiającą cenę 3 zł/opakowanie.

    Powalcz z ibuprnem, wszak oszukańczy przemysł farmaceutyczny zalewa rynek tą niebezpieczną substancją i oszukańcy sprzedają tego tony miesięcznie a dostają za opakowanie 14 zł !!! To jest afera.
    Zahir do dzieła!
  • aaugustw 10.12.13, 11:55
    alkodarek napisał:
    ::::::::::::::::::::::
    Bla, bla, ble, ble...
    ______________.
    Bzdury i jajczenie
    A... ;-)
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:05
    cokolwiek by tu nie napisano...tak jest na wszystkich forach alko. wszystko co nie miesci sie w sredniej "terAApeutycznej"...jest zawsze wykpiwane i oskarżane bezdowodowo o wszelkie niecnosci.
    jak w starym semickim dowcipie:
    -antysemita to ten kto nie lubi zydów?
    -nie, to ten , którego zydzi nie lubią. :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 11.12.13, 14:23
    aaugustw napisał:

    > alkodarek napisał:
    > ::::::::::::::::::::::
    > Bla, bla, ble, ble...
    > ______________.
    > Bzdury i jajczenie
    > A... ;-)

    Nic dodać nic ująć :-)
  • aaugustw 11.12.13, 14:47
    7zahir napisała:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > alkodarek napisał:
    > > ::::::::::::::::::::::
    > > Bla, bla, ble, ble...
    > > ______________.
    > > Bzdury i jajczenie
    > > A... ;-)
    >
    > Nic dodać nic ująć :-)
    ______________________________________________.
    Jedyne do czego mozna by sie doczepic, to brak tytulu...! ;-)
    (ale jak im rozumu brak, to i brak tytulu zaden grzech...!) :-l
    A...
  • 7zahir 10.12.13, 12:10
    że metody działania Twoich mocodawców są niemoralne?

    Jak pisze Twój kumpel heineken cyt:

    "Przypuszczalnie nie ma takiej podłości, oczywiście wyssanej kompletnie z palca,
    która nie przeszła by wam przez gardło"

    O to mi chodziło kiedy zakładałam ten watek.

  • wolfbreslau 10.12.13, 12:17
    7zahir napisała:

    > że metody działania Twoich mocodawców są niemoralne?
    >
    Zahir?....czy Ty nie popadasz w manie przesladowcza?
    mocodawcy, zleceniodawcy, agenci wplywu....jeszcze troche i uwierze ,ze trafilem w sam srodek gry wywiadów...cia, frs, mossad, james 007....
    polecam to na chwile oddechu w rozgrywce j-27 kontra reszta swiata :-)
    www.youtube.com/watch?v=Cs2_Ws0G45whey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 12:21
    ....ze mną jest wszystko OK.
    A Ty baw się dalej.
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:27
    7zahir napisała:

    > ....ze mną jest wszystko OK.
    > A Ty baw się dalej.

    Twoje odpowiedz sugeruje ,ze uwazasz swoja "dzialalnosc" tutaj za wielce powazna i skuteczna i chwalebna itd etc.
    a ja mam inne zdanie na ten temat. przypominasz mi egzaltowane stare damy, co rozpieszczaja swoje pieski slodyczami, w poczuciu ,ze je kochaja. tylko nijak nie potrafia zrozumiec, ze w istocie szkodza swoim pupilom.
    i tak walsnie widze , wszelkie zachowania tego typu jak Twoje tutaj teraz.
    chcesz napisac cos wiarygodnego o baclofenie w znaczeniu negatywnym....napisz sama od siebie, o sobie , lub nic.
    chyba ,ze masz dowody.....a nie podejrzenia popelnienia przestępstwa.
    skoro baclofen nie zabija ludzi z SM ....moze i nie zabija alkoholikow. choc mnie osobiscie bardziej zalezy na zdrowiu chorych na SM , bo oni w niczym temu nie winni. a alkohole i inne ćpuny / jak ja/ same sobie winne i swiadome tego od lat
    .a nie zadne bzdury o chorobie nie zamierzonej i niechcianej..
    -- ..alkoholik robi wszystko, by swiadomie alkoholkiem sie stac....taka jest prawda. nie inna.

    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 12:33
    byłam pewna, ze stać Cię na więcej :-)
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:41
    Twoje wyobrażenia ....niewiele mnie obchodza. nikomu tu nie nadskakuje, ani nikomu nie dokopuje. jesli ktos sobie mnie wirtualnie jakos tam odbiera....to juz jego sprawa nie moja.
    moge sie podobac, nie musze. za stan cudzych rozczarowan w necie nie odpowiadam. nawet gdybym sie okazac miał mało chamski, lub zgoła głupi, lub nagle trzeźwy.
    ani tak, ani siak...
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 10.12.13, 12:39
    7zahir napisała:

    > że metody działania Twoich mocodawców są niemoralne?<

    Zahir, nie wiem, bo ich nie znam. Jeśli jesteś w stanie mi ich przedstawić z imienia, nazwiak i funkcji - będę Ci niezmiernie wdzięczny.


    > O to mi chodziło kiedy zakładałam ten watek.<

    Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:46
    alkodarek napisał:

    >
    >
    > Zahir, nie wiem, bo ich nie znam. Jeśli jesteś w stanie mi ich przedstawić z im
    > ienia, nazwiak i funkcji - będę Ci niezmiernie wdzięczny.

    wedle dobrych zasad konspiracji , podstawowa komurka szpiegowska sklada sie tylko z dwóch elementów nie kontaktujacych sie ze soba , inaczej niz w skrzynce kontaktowej na cmentarzu...tak przrynajmniej pokazuja na filmach.
    a ponieważ znaczna czesc tutejszych bywalców forum ---nieprzerwanie funkcjonuje w necie latami....to , moze i rzeczywistosc wirtualna calkiem im na mozgi padla pod postacia szpiegomanii i ciasteczek cooki :-)
    smacznego
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 10.12.13, 12:47
    alkodarek napisał:

    > Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz. >

    Wiem jedno - nie zgadzam się na wykorzystywanie ludzkiego nieszczęścia
    dla własnych korzyści tak jak robisz to Ty i Twoi przyjaciele.



  • wolfbreslau 10.12.13, 12:53

    Re: A może coś w tym jest ?
    Autor: deoand 12.01.13, 16:43
    Dodaj do ulubionych Skasujcie
    Odpowiedz cytując Odpowiedz
    Hej też chciałem wkleić ten artykuł ale august mnie uprzedził - i dobrze , ze można zapoznać się z argumentami zwolenników nowej metody / leku / jak i sceptyków . I tak trzymać w końcu na forum oprócz opowieści i ciepłym i włochatym warto poczytać co tez ludzie mówią o problemie alko .
    Ja jak wiadomo co poniektórym , nie odrzucam żadnego leku czy innego środka typu wszywka w " leczeniu " alko to jednak mam wątpliwość aby przypadkiem z tym Baclofenem nie było jak za komuny z preparatem torfowym prof. Tołpy . Miał być to genialny lek na raka , którego nie chciał dopuścić do produkcji Instytut Leków , twierdząc , że to placebo i zwykłe naciągactwo . Ale wrzask mediów i innych tzw mądrych ludzi doprowadził do tego , ze zaczęto w końcu produkować owe tabletki Tołpy . I co ...... NICO czyli nie działało i jak było głośno tak nagle zrobiło się cicho . Oby nie było tak samo z tym Baclofenem ???
    ..................................
    i ja sie z tym zgadzam.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:55
    7zahir napisała:

    >
    >
    > Wiem jedno - nie zgadzam się na wykorzystywanie ludzkiego nieszczęścia
    > dla własnych korzyści tak jak robisz to Ty i Twoi przyjaciele.
    >

    masz na to jakis dowód, czy tylko tak sobie domniemywasz?
    bo juz nic nie rozumiem.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 10.12.13, 13:12
    7zahir napisała:

    > Wiem jedno - nie zgadzam się na wykorzystywanie ludzkiego nieszczęścia dla własnych korzyści tak jak robisz to Ty i Twoi przyjaciele.<

    Bzdura, jakby Ci zależało na ich zdrowiu to nie straszyłabyś wszystkich ogniem piekielnym pod postacią baclofenu.

    Zahir, nie masz ani doświadczeń ani podstawowej wiedzy na temat tego lekarstwa. Jesteś dyletantką w tym temacie i opowiadasz straszne głupoty. Nie zależy Ci na rzetelności, wystarczy idiotyczne straszenie czarnym ludem.

    Moim skromnym zdanie kłamiesz w pełni świadomie ( jak w przypadku wyceny terapii baclofenem) - i to jest problem, ale nie mój.
  • 7zahir 10.12.13, 14:08
    stusując tu zasadę:
    zasadę atak jest najlepszym sposobem obrony.

    I to w stylu nie przystającym do Ciebie.

    Szkoda.
  • wolfbreslau 10.12.13, 14:26
    7zahir napisała:

    > stusując tu zasadę:
    > zasadę atak jest najlepszym sposobem obrony.
    >
    > I to w stylu nie przystającym do Ciebie.
    >
    > Szkoda.

    przeciez Ty Ty Zahir i kilka innych osób atakujecie ich bezpardonowo od dawna. nawet wkleiłem niedawno dawny post Deo, z jego tematu o baclofenie...to była zwykła rozmowa o skutecznosci, lub nie, o mozliwosciach, lub ich braku....ale to wlasnie osoby takie jak Ty Zahir, atakuja tutaj kazdego, kto nie wyraża zachwytu dla terapii jako monstrancji w jasnej górze, lub nie wychwala AA jako panacaum na wszystko.a jak sie Was zapyta jakikolwiek "nowy" o konkret.....odsyłacie go do linków, cudów na kije, i nic KONKRETNEGO nie potraficie przedtsawic poza sloganami, jakie moze sobie kazdy sam przeczytac w necie.
    i jestescie bardzo, bardzo napastliwi pod pozorem dobrodusznej troski o zdrowie innych.
    i ta podejrzliwosc granicząca z obłędem niemal .....


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 10.12.13, 14:33
    Mylić się jest rzeczą ludzką, kłamać już nie. Uzasadnij tematy założonych przez siebie wątków:
    " Nie dajcie się oszukać lobbystom firm farmaceutych"
    - wskaż lobbystów i wymień z nazwy firmy farmaceutyczne.
    - Wykaż bilansem ekonomicznym krociowe zyski ze sprzedaży baclofenu, dowodzące słuszności Twoich twierdzeń.
    oraz
    " Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje ! "
    - Przytocz wyniki badań potwierdzające trujące działanie dawek terapeutycznych baclofenu i jakie organy ulegają zatruciu wskazując wiarygodne źródła.
    - Przytocz przypadki śmierci spowodowane bezpośrednio i wprost przyjmowaniem terapeutycznych dawek baclofenu.

    Jeżeli nie potrafisz udowodnić swoich twierdzeń to zwyczajnie kłamiesz.
  • 7zahir 10.12.13, 14:42
    że mam rację.
    Żadna firma farmaceutyczna nie poda prawdziwych danych
    mogących jej zaszkodzić,
    więc Twoje pytania są zwykła zasłoną dymną.
  • wolfbreslau 10.12.13, 15:10
    7zahir napisała:

    > że mam rację.
    > Żadna firma farmaceutyczna nie poda prawdziwych danych
    > mogących jej zaszkodzić,
    > więc Twoje pytania są zwykła zasłoną dymną.

    to Ty jestes Zahir...prorokini. wiesz nawet co my wiemy, choc uparcie twierdzimy ,ze wiemy co innego niż Ty wiesz jakobysmy wiedzieli ....Kasandra przy Tobie, to amatorka.August też.
    policzmy ilu jest czytelnikow tego forum?
    lobbysci to dwa
    eska to trzy
    ja 4
    august 5 ...choc on jest w 12 osobach ...cud
    jerzy 6
    slodka idiotka z przedziału --to 7.
    no i kilka osób pytających: a po ile te jaja?

    oj ...cała czytalnia akademicka , jak przystało na akademicka dyspute
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 10.12.13, 15:36
    dla Zahir w wyrazami sympatii...cokolwiek wczesniej nie zostalo napisane:
    www.youtube.com/watch?v=tzkG6Xu6lUE
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 10.12.13, 15:41
    ręce opadaja od tych wojen. .

    no ale widze , ze nieźle sie bawicie.
    --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

    Lubie Siebie
  • wolfbreslau 10.12.13, 15:45
    thomi73pl napisał:

    > ręce opadaja od tych wojen. .
    >
    > no ale widze , ze nieźle sie bawicie.

    Ty mi lepiej odpowiedz w innym temacie..wygralem zakład, czy przegrałem. bo zaraz przyjdzie moja Pani i mi pogoni kota od komputera i zagoni do czynnosci innych:
    -- jak obieranie kartofli i naprawianie flitru w pralce :-)
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 10.12.13, 16:51
    Wolfik przegrales i wygrałeś
    .;)

    ,bi śmiałem się i wróżki i z mikołaja i pomysłu.. :)

    A więc i z wróżki tez.., ale nie tylko. . :)

    --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

    Lubie Siebie
  • aaugustw 10.12.13, 19:51
    thomi73pl napisał grzecznie do wolfika:
    > Wolfik przegrales i wygrałeś
    > .;)

    > ,bi śmiałem się i wróżki i z mikołaja i pomysłu.. :)
    _______________________________.
    Czyli z ciebie calego...! ;-)
    A...
    Ps. Nawet dziecko w pampersach potrafi ocenic sytuacje,
    a ty dalej musisz pytac rowiesnikow; wygralem, przegralem...!? :-(
  • iskram 10.12.13, 20:47
    Aaugust nie zdejmuj mu pampersów ,tym intelektem daleko nie zajedzie ,a do mnie nie podjedzie - Spoko!
  • aaugustw 10.12.13, 20:52
    iskram napisała:
    > Aaugust nie zdejmuj mu pampersów...
    _________________________________.
    Ok, nie bede go tu przed publika obnazal
    A...
  • wolfbreslau 14.01.14, 11:35
    aaugustw napisał:

    > Czyli z ciebie calego...! ;-)

    no i o to chodzi ...:-)
    ja nie jestem ponurak, mam jednak wybór, posmiac się z siebie, czy z mikolajowego worka.
    no więc , smieje sie z siebie. to zdrowsze i inteliegentniejsze w dowcipie.
    niczego tak nie cenie, jak blysku dowcipu i wlasnego odbicia w lustrze tuż po ogoleniu :-)
    -- g
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • andalus 10.12.13, 19:41
    Zahir - masz wszystkich w domu? teorie spiskowe to charakterystyczne dla choroby alkoholowej oraz skrajnych prawicowców.
  • 7zahir 11.12.13, 08:18
    ...chowanie głowy w piasek, to tez jakiś sposób na życie.
    Wygodniej wtedy narzekać na wszystko i wszystkich.
  • andalus 12.12.13, 20:25
    niestety albo stety mam podstawy sądzić, że wiedzę na ten temat mam znacznie większą niż ty. Po pierwsze z racji zawodu, po drugie z racji kilkunastoletniego doświadczenia w pracy z mafią farmaceutyczną. I nie chowam głowy w piasek, bo zwyczajnie wasze oskarżenia o zbordnicze zamiary korporacje jest bez podstaw. NIe ma żadnego uzasadnienia choćby biznesowego.
  • aaugustw 12.12.13, 21:40
    andalus napisała:
    > niestety albo stety mam podstawy sądzić, że wiedzę na ten temat mam znacznie wi
    > ększą niż ty. Po pierwsze z racji zawodu, po drugie z racji kilkunastoletniego
    > doświadczenia w pracy z mafią farmaceutyczną. I nie chowam głowy w piasek, bo z
    > wyczajnie wasze oskarżenia o zbordnicze zamiary korporacje jest bez podstaw. NI
    > e ma żadnego uzasadnienia choćby biznesowego.
    __________________________________________________________.
    To znaczy, ze malo wiesz, albo wiesz tyle tylko ile powinnas wiedziec...!
    Bulwersujące fakty na temat współczesnej medycyny
    Szanowny Czytelniku, czy nie szokują Ciebie – tak jak mnie – następujące fakty:
    Wciąż wydłuża się lista leków wywołujących niebezpieczne, a nawet śmiertelne skutki uboczne. Całkiem niedawno w trybie pilnym wycofywano z rynku europejskiego sprzedawany również w Polsce lek przeciwzapalny Vioxx (który tylko w USA spowodował blisko 60 000 zgonów, a w Wielkiej Brytanii – ponad 10 000), a także stosowany przy leczeniu cukrzycy Mediator (liczbę spowodowanych przez niego zgonów we Francji szacuje się już na 2000; w Polsce na szczęście ten lek nie był nigdy stosowany).
    W tej chwili około stu często przepisywanych i powszechnie stosowanych leków znajduje się pod ścisłym nadzorem.
    Coraz powszechniejsze stają się różne choroby przewlekłe (cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa stawów, zapalenie wątroby, depresja i inne), a współczesna medycyna nie potrafi zahamować ich ekspansji. Chorym proponuje się wyłącznie dożywotnie leczenie, bez realnych szans na remisję.
    Doszło do prawdziwej eksplozji chorób cywilizacyjnych (nowotwory, choroba Alzheimera, choroba Parkinsona, alergie pokarmowe, choroby wirusowe, fibromialgia itd.) i nie wiemy, czemu tak się dzieje. Od dziesięciu lat w tym zakresie nie dokonał się żaden znaczący postęp terapeutyczny mimo setek milionów dolarów, funtów i euro wydanych na badania.
    Szpitale są prawdziwym siedliskiem bakterii. W szpitalu łatwiej niż gdziekolwiek indziej „złapać” jakąś chorobę, ponieważ z łatwością rozmnażają się tam bakterie uodpornione na antybiotyki. Tzw. zakażenia szpitalne (czyli takie, do których dochodzi w miejscu udzielania świadczeń zdrowotnych) we Francji są przyczyną ponad 9000 zgonów rocznie. I z roku na rok nie widać żadnej poprawy w tej kwestii.
    W Polsce aktualne dane nie są publicznie dostępne. W 1999 r. w badaniu przeprowadzonym w 120 szpitalach spośród ogólnej liczby pacjentów z zakażeniami (10 107 osób) aż u 699 osób stwierdzono zgon związany z zakażeniem szpitalnym!
    Medycyna tradycyjna nie skupia się na wysłuchaniu pacjentów: pacjent w szpitalu jest po prostu kolejnym numerem, a wchodząc do gabinetu, często można odnieść wrażenie, że lekarz włącza licznik zupełnie jak taksówkarz…
    Widoczny gołym okiem kryzys współczesnej medycyny staje się naglącym problemem. Co kilka dni wybuchają kolejne skandale. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że coraz więcej pacjentów poszukuje alternatywnych sposobów leczenia.
    Setki tysięcy osób wędrują od lekarza do lekarza, wykonują kolejne badania, zwykle czekając na nie miesiącami, a ostatecznie i tak nie znajdują rozwiązania swojego problemu. Czy mamy się na to godzić!?
    Moim zdaniem nie. Dlatego stworzyłem Dossier Naturalnych Terapii. Ten cykl raportów ma pomóc Czytelnikom wziąć sprawy zdrowia w swoje ręce. We Francji jego oryginalna edycja cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Listy, które dostajemy, dowodzą, że Czytelnicy cenią sobie naszą niezależność i odwagę wypowiedzi.
    Właśnie dlatego pozwalam sobie zaproponować Ci inne podejście do leczenia dolegliwości trapiących Ciebie i Twoich bliskich. Podejście, które przekazujemy w kolejnych raportach Dossier Naturalnych Terapii. W każdym raporcie mamy odwagę: opisywać w prostych słowach różne choroby, ich przyczyny i objawy: na naszych łamach naukowy bełkot nie ma racji bytu;
    wskazywać najskuteczniejsze naturalne leki, podając wszystkie niezbędne informacje (dawkowanie, sposób użycia lub przygotowania, nazwę producenta itp.), aby umożliwić naszym czytelnikom ustalenie z lekarzem ich przyjmowania; dopuszczać do głosu lekarzy i terapeutów, którzy ośmielają się nie podzielać ortodoksyjnego podejścia, jakie się im powszechnie narzuca; ujawniać cyniczne kłamstwa rozpowszechniane przez medyczno-farmaceutyczne lobby oraz stosowane przez nie zabiegi, które mają doprowadzić do sprzedaży coraz większej liczby leków po coraz wyższej cenie; sygnalizować naszym Czytelnikom szkodliwość bardzo wielu powszechnie stosowanych produktów (dezodorantów, produktów kosmetycznych, gotowych dań, produktów mlecznych, cukru i słodzików syntetycznych, telefonów komórkowych itd.). Uważam, że w przypadku wielu problemów medycyna naturalna potrafi być równie, a nawet bardziej skuteczna niż medycyna konwencjonalna. Wiele osób radzi mi zachowywanie większej ostrożności, unikanie publikowania jednoznacznych opinii i szczegółowych rad. Osoby te wiedzą, że moim podejściem mogę we Francji przysporzyć sobie wielu kłopotów. Coraz częściej dowiadujemy się o kolejnych przypadkach zawieszenia prawa wykonywania zawodu lekarzy zajmujących się medycyną naturalną, o nalotach policji na producentów suplementów oraz leków. Medyczno-farmaceutyczne lobby nie lubi wichrzycieli…
    Można jednak zachować ostrożność, nie będąc tchórzem. Niebezpiecznie jest kwestionować rozwiązania, które proponuje medycyna konwencjonalna. Ale czy to znaczy, że mamy potulnie godzić się na taką formę ucisku? Osobiście uważam, że jest to nieakceptowalne. Sądzę, że należy publicznie, wszelkimi możliwymi sposobami, bronić prawa pacjentów i lekarzy do swobodnego wyboru najlepszych terapii.
    Masz podwyższony poziom cholesterolu? W takim razie lekarz zapewne przepisze Ci statyny, aby podwyższony poziom cholesterolu nie doprowadził do choroby serca. Tyle tylko, że statyny niszczą Twoje mięśnie, a serce nie jest niczym innym niż właśnie mięśniem… Kto zdoła zrozumieć logikę tego działania?
    Wszędzie na świecie władze zdrowotne ostrzegają kobiety cierpiące na zaburzenia związane z menopauzą przed hormonalną terapią zastępczą (HTZ), która może powodować nowotwory. We Francji mówi się kobietom, by nie stosowały terapii przez zbyt długi czas! Lecz leki te są cały czas produkowane i sprzedawane bez przeszkód. Czy mamy tolerować takie podejście?
    Coraz więcej lekarzy i naukowców potwierdza zależność między szczepionką przeciwko WZW typu B a chorobami takimi jak stwardnienie rozsiane, fibromialgia czy autoimmunologiczne zapalenie mięśni i powięzi (Macrophagic myofasciitis MMF). Tymczasem ministerstwo zdrowia nakazuje masowe szczepienie noworodków tą właśnie szczepionką. To już działanie karalne!
    Istnieje podejrzenie, że leki przeciwdepresyjne takie jak Prozac i inne podobne preparaty powodują u pacjentów różne zaburzenia psychiczne: myśli samobójcze, agresję, zaburzenia osobowości… A jednak lekarze szczodrą ręką przepisują je pacjentom! Równie dobrze mogliby rzucać ich w paszczę lwa!
    Równocześnie medycyna tradycyjna zakazuje stosowania dziurawca (który rośnie w każdym ogródku)… Bije na alarm, ostrzegając przed takimi ziołami jak przęśl, żywokost, przed drożdżami z czerwonego ryżu i wieloma innymi roślinami leczniczymi, jeśli tylko pojawia się choć cień obaw, że mogą być toksyczne.
    Dwie wagi, dwie miary… Dość tego!
    Co można zrobić, aby przeciwdziałać wszechobecnej dezinformacji medycznej?
    Dossier Naturalnych Terapii powstało z myślą o tych, którzy – podobnie jak ja – uważają, że rozwiązania, zalecane przez oficjalny nurt medycyny nieuchronnie prowadzą zdrowie publiczne w ślepy zaułek.
    Dossier Naturalnych Terapii oddaje na użytek Czytelników doświadczenie wielu ludzi zawodowo zajmujących się lecznictwem. Lekarze, terapeuci, biolodzy, naukowcy są przekonani, że medycyna naturalna może stanowić skuteczną alternatywę.
    Dossier Naturalnych Terapii wskazuje dziesiątki naturalnych metod, któr
  • andalus 13.12.13, 05:32
    bozsz - bełkot znowu. Mówiłam o konkretnej sytuacji.a ty wyskakujesz z czymś czego nie da się czytać
  • aaugustw 13.12.13, 10:40
    andalus napisała:
    > bozsz - bełkot znowu. Mówiłam o konkretnej sytuacji.a ty wyskakujesz z czymś cz
    > ego nie da się czytać
    __________________________________________.
    Tu przyznam racje... - To jest bełkot...!
    Bełkotem jest kazde slowo i kazdy watek, ktory mowi
    o leczeniu medycznym alkoholizmu...!
    Przytoczylem ten caly szajs, a sam z tego przeczytalem
    moze tylko pare zdan...
    Tego typu artykuly przysyla mi moja znajoma lekarka,
    alkoholiczka, byla uczestniczka naszych Mityngow AA...!
    A...
    Ps. Co nie oznacza wcale, ze jestes wtajemniczona,
    (podobnie i ja) w te wszystkie mafijne sprawy polityczne
    ktore dotycza i zwiazane sa z tym ogromnym przemyslem...
  • heine-ken 10.12.13, 14:44
    Darku, kumplu mój serdeczny. Jako lobbyści daliśmy ciała po całości. Chyba mieliśmy lobbować za tym:

    aptekawaw.pl/advanced_search_result.php?keywords=adepend
    a nie za tym:

    aptekawaw.pl/advanced_search_result.php?keywords=baclofen
    Cóż, dobrze że biedny nie jestem, bo jako lobbysta mógłbym się nie dorobić.
  • alkodarek 11.12.13, 08:50
    heine-ken napisał:

    > Darku, kumplu mój serdeczny. Jako lobbyści daliśmy ciała po całości. Chyba mieliśmy lobbować za tym:... <

    Moje przeoczenie, pewnie niedorozwój duchowy jestem, że wybrałem lobbing leku za 5 zyla.
  • aaugustw 11.12.13, 09:53
    alkodarek napisał:
    > Moje przeoczenie, pewnie niedorozwój duchowy jestem...
    _________________.
    Bingo... - Trafiles...!!
    A... ;-)
  • alkodarek 11.12.13, 10:05
    aaugustw napisał:

    > alkodarek napisał:
    > > Moje przeoczenie, pewnie niedorozwój duchowy jestem...
    > _________________.
    > Bingo... - Trafiles...!!
    > A... ;-)

    Czyli, będąc rozwinięty duchowo jak ty, powinienem lobować lek za 300 zł a nie za 5 zł. No to teraz wiem dlaczego tak zwalczasz baclofen, promujesz droższe specyfiki. Jaką masz prowizję? Bo z racji ceny baclofenu na prowizję dla mnie kartele farmaceutyczne nie mają ani grosza.
  • aaugustw 11.12.13, 10:31
    alkodarek napisał:
    Moje przeoczenie, pewnie niedorozwój duchowy jestem...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    aaugustw napisał:
    > Bingo... - Trafiles...!!
    ..........................................
    alkodarek odpisał (do A...):
    > Czyli, będąc rozwinięty duchowo jak ty, powinienem lobować lek za 300 zł a nie za 5 zł...
    _________________________________________________.
    Ty sie poruszasz naprzod, ale nie w odwrotnym kierunku...!
    Czlowiek rozwiniety duchowo zaczyna swoją drogę do mądrości,
    do poznania prawdy o sobie, świecie i Bogu. Zaczyna się to od
    impulsu serca. Zaczyna się chcieć poznać, zobaczyć i zrozumieć
    więcej, niż się dotychczas znało, wiedziało i rozumiało. Wtedy
    wyrusza się w podróż. Podróż mającą na celu zebranie potrzebnych
    informacji, wiedzy, mądrości, aby poszerzyć swe horyzonty myślowe,
    intelektualne i duchowe. Najciekawsze jest to, że ta ścieżka
    doprowadza ciebie do siebie samego....
    A...
  • aaugustw 11.12.13, 10:33
    aaugustw napisał (do alkodarka):
    Jest: > Ty sie poruszasz naprzod, ale nie w odwrotnym kierunku...!
    ______________________________________________________.
    Mialo byc: "... ale nie w tym kierunku",
    albo: "... ale w odwrotnym kierunku...!
    A...
  • heine-ken 11.12.13, 11:05
    Kurcze, takie słowa w kontekście tego konkretnego wątku i tej gałęzi. I jak my, lobbyści werbujący króliki za prowizje mamy to rozumieć? Pewnie chodzi o to, że za impulsem serca mamy zacząć chcieć poznać, zobaczyć i zrozumieć ofertę koncernów farmaceutycznych. Następnie wyruszyć w podróż (do siedziby koncernu?), aby zebrać potrzebne informację, wiedzę ... (szkolenie produktowe?). Ale że ostatnie zdanie świadczy o tym, że pracujemy z domu? Kurcze, taka szkoda że mój niedorozwój nie pozwala mi właściwie zinterpretować tej mądrości.
  • 7zahir 16.03.14, 09:56


    Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.

  • aaugustw 16.03.14, 10:05
    7zahir napisała:
    > Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.
    ____________________________________________________.
    ;-) Tacy jak on sa nam tu potrzebni, aby nowicjusze i poczatkujacy
    potrafili odroznic takich wlasnie jak on; pijacych kontrolowanie, od
    tych, ktorzy dotknieci sa choroba, ktorej cecha podstawowa jest brak
    mozliwosci powrotu do picia kontrolowanego...!
    A...
  • wolfbreslau 17.03.14, 07:48
    przeciez poza nami, nikogo innego tu nie ma ?
    znow robicie szum wokol nieistniejacego problemu .
    jak kto pije, to na wlasny rachunek wlewa w siebie trucizne, i jak nie chce pic, tez jest tylko jego sprawa, co bedzie łykał , lub wierzył w jakies szmaństwa.
    to jest zdaje sie forum dla dorosłych.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 17.03.14, 10:39
    7zahir napisała:

    > Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.

    Pokaż mi jeden wątek założony dla własnej niekorzyści zakładającego tenże wątek.

    Pewnie, że zakładam dla własnej korzyści. Moją korzyścią jest niekorzyść gorzały pętającej takich nieszczęśników jakim byłem ponad półtora roku temu. Każdy przypadek wyzwolenia z obsesji alkoholowej sprawia mi niezmierną radość. To jest moja korzyść.
  • 7zahir 17.03.14, 15:01
    alkodarek napisał:

    Pewnie, że zakładam dla własnej korzyści. Moją korzyścią jest niekorzyść gorzał
    > y pętającej takich nieszczęśników jakim byłem ponad półtora roku temu. Każdy pr
    > zypadek wyzwolenia z obsesji alkoholowej sprawia mi niezmierną radość. To jest
    > moja korzyść. >

    Moja też.
    Szkoda, że kierując się takimi samymi korzyściami
    toczymy tu boje o drogę.
    Chętnie połaczyłabym siły :-)



  • wolfbreslau 18.03.14, 07:13
    7zahir napisała:

    >
    > Szkoda, że kierując się takimi samymi korzyściami
    > toczymy tu boje o drogę.
    > Chętnie połaczyłabym siły :-)

    to Ty toczysz bój Zahir...w liczbie pojedyńczej .

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 24.03.14, 19:22
    7zahir napisała:

    > alkodarek napisał:
    >
    > Pewnie, że zakładam dla własnej korzyści. Moją korzyścią jest niekorzyść gorzał
    > > y pętającej takich nieszczęśników jakim byłem ponad półtora roku temu. Ka
    > żdy pr
    > > zypadek wyzwolenia z obsesji alkoholowej sprawia mi niezmierną radość. To
    > jest
    > > moja korzyść. >
    >
    > Moja też.
    > Szkoda, że kierując się takimi samymi korzyściami
    > toczymy tu boje o drogę.
    > Chętnie połaczyłabym siły :-)>

    Nie odpowiedziałeś .


  • alkodarek 25.03.14, 09:55
    7zahir napisała:


    >
    > Nie odpowiedziałeś .
    >


    Oczekuję propozycji.
  • 7zahir 25.03.14, 12:33
    Proponuje kompromis.

    Obsesja picia utrudnia leczenie w poczatkowym etapie.
    Widzę tu miejsce dla baclofenu,
    ale nie zgodzę się, że jest to jedyny lek na alkoholizm.

    Stwórzmy razem wskazówki dla szukających pomocy,
    uwzględniające zarówno stosowanie baclofenu na poczatku,
    oraz terapię i mityngi AA.

  • wolfbreslau 25.03.14, 12:37
    7zahir napisała:

    >
    > ale nie zgodzę się, że jest to jedyny lek na alkoholizm.


    bo takowy nie istnieje..jakkolwiek bysmy go nazwali.
    alkoholizm, nawet jesli jest choroba.....jest indywidulnym dramatem kazdego z nas.
    i tylko indywidualnie kazdy z nas sam sie z tym boryka...jak umie i jak nie umie.
    hey
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 25.03.14, 12:57
    > 7zahir napisała:
    > ale nie zgodzę się, że jest to jedyny lek na alkoholizm.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    bo takowy nie istnieje..jakkolwiek bysmy go nazwali.
    alkoholizm, nawet jesli jest choroba.....jest indywidulnym dramatem kazdego z nas.
    > i tylko indywidualnie kazdy z nas sam sie z tym boryka...jak umie i jak nie umie.
    ____________________________________.
    Podpisuje sie pod tym, obydwiema rekami...!
    A...
  • aaugustw 25.03.14, 12:55
    7zahir napisała ugodowo na FU:
    > Proponuje kompromis.
    > Obsesja picia utrudnia leczenie w poczatkowym etapie.
    > Widzę tu miejsce dla baclofenu,
    > ale nie zgodzę się, że jest to jedyny lek na alkoholizm.
    >
    > Stwórzmy razem wskazówki dla szukających pomocy,
    > uwzględniające zarówno stosowanie baclofenu na poczatku,
    > oraz terapię i mityngi AA.
    _________________________________________________.
    Z pierwsza czescia wypowiedzi Zahi zgadzam sie czesciowo,
    poniewaz; faktem jest, ze w obsesji picia trudno jest przerwac
    samo picie i tu moga pomo w tym rozne chemiczne wynalazki
    (i nie tylko chemiczne), np. esperal, disulfiram, baclofen, leki
    psychoaktywne wszelkiego rodzaju, etc... - Inni probuja pojsc
    na zaparte, (na tzw. duposcisk), inni np. mocno wierzacy katolicy,
    w okresie postu daja sobie i innym przysiegi, inni w swym obledzie
    wierza w byle co, (slynna drewniana noga stolowa), a jeszcze inni
    zartuja sobie, ze naprostsza i najskuteczniejsza metoda jest skopac
    policjanta na sluzbie, wtedy nie ma juz dalszego picia, przynajmniej
    na pare miesiecy...!
    W drugiej czesci Zahir powoluje sie tylko na jeden medykament, ktory
    nie dziala, co slyszalem od osoby kompetentnej z Polski, wiec nie
    faworyzujmy tu jednego lekarstwa, gdyz szkodziloby to tylko nowicjuszom
    zagladajacym tutaj, na to FU...!
    Nie ma zadnych lekarstw na alkoholiz... - Zobaczcie takze do Wikipedii
    w jez. polskim...!
    Tam oferuja placowki specjalistyczne i AA...
    A...
  • wolfbreslau 25.03.14, 12:58
    aaugustw napisał:

    > Tam oferuja placowki specjalistyczne i AA...
    > A...

    do których trzeba trafic samemu, z własnej woli, na trzeźwo i chcieć tam wrócić. poza tym wikipedia to marne żródło informacji. ale na początek starczy.
    hey
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 25.03.14, 13:35
    aaugustw napisał:
    ... Tam oferuja placowki specjalistyczne i AA...
    - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    > do których trzeba trafic samemu, z własnej woli, na trzeźwo i chcieć tam wrócić.
    __________________________________________________________________.
    Nie wszyscy potrafia tam dotrzec z wlasnej woli, ani na trzezwo i z ochota...!
    (to moze potrafia drobnopijoczki, ale nie chory alkoholik...!)
    W tej psychicznej chorobie zaden chory alkoholik nie przyzna sie do porazki
    wobec alkoholu, ani do nie kierowania wlasnym zyciem...!
    Uogolniajac to bardzo, mozna powiedziec, ze chory alkoholik trafia tam
    kiedy osiaga swoje dno, (kiedy ociera sie o wlasna smierc...), albo dostaje
    powaznego kopa od swoich bliskich i jest zmuszony psychicznie aby tam pojsc...!
    A...
  • wolfbreslau 26.03.14, 08:37
    aaugustw napisał:

    >
    > W tej psychicznej chorobie zaden chory alkoholik nie przyzna sie do porazki
    > wobec alkoholu, ani do nie kierowania wlasnym zyciem...!
    > Uogolniajac to bardzo, mozna powiedziec, ze chory alkoholik trafia tam
    > kiedy osiaga swoje dno, (kiedy ociera sie o wlasna smierc...), albo dostaje
    > powaznego kopa od swoich bliskich i jest zmuszony psychicznie aby tam pojsc...!
    > A...

    no przeciez to wlasnie napisalem....samemu trzeba .innej opcji nie ma .
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • rauchen 25.03.14, 18:06
    Wlasnie, dokladnie tak, trzeba zwabic podstepem i potem ubic drania jak stonka!
    Ty tu sluz za wabika, wolf za naganiacza, a august sie zajmie brudna robota - wpierw egzorcyzmy odprawi bo czytal Malego Ksiedza wiec techniki ma zapewne w malym paluszku ( u nogi).
    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • aaugustw 25.03.14, 19:50
    rauchen napisała:
    > ... a august sie zajmie brudna robota - wpierw egzorcyzmy odprawi bo czytal Malego Ksiedza wiec techniki ma zapewne w malym paluszku ( u nogi).
    ___________________________________________________.
    Ledwo zauwazylem ten blad, z tym ksiezem...! ;-)
    Musialas dodac ze z malym paluszkiem...!? -
    I prostowac to jeszcze ze tu o noge chodzi...!? :-(
    A... ;-)
  • rauchen 25.03.14, 20:03
    ciiiiiiiiiiiiiiiiii
    mi bardziej chodzilo o ta molekule w twoim malym palcu u nogi, ale nie chcialam budzic zwierza
    :)
    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • wolfbreslau 26.03.14, 08:40
    rauchen napisała:

    > Wlasnie, dokladnie tak, trzeba zwabic podstepem i potem ubic drania jak stonka!
    > Ty tu sluz za wabika, wolf za naganiacza, a august sie zajmie brudna robota - w
    > pierw egzorcyzmy odprawi bo czytal Malego Ksiedza wiec techniki ma zapewne w ma
    > lym paluszku ( u nogi).

    nie bądx taka skromna :-)
    bedziesz siedziała w szatni i zarobisz...a jesli mało, to damy w dzierżawe toalete, i palarnie .

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 27.03.14, 12:40
    ...a myslałam, że stać Cię na kompromis.
  • alkodarek 17.03.14, 10:41
    7zahir napisała:

    > Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.

    ... atak na prawdę to tylko podbijasz wątek. Ot co!
  • 7zahir 24.03.14, 18:41
    alkodarek napisał:

    > 7zahir napisała:
    >
    > > Zakładasz te wątki dla własnych korzyści i dobrze o tym wiesz.
    >
    > ... atak na prawdę to tylko podbijasz wątek. Ot co! >

    Tak jak Ty :-)
  • 7zahir 27.03.14, 14:56
    Wolisz atakować niż współdziałać ?
  • rauchen 27.03.14, 17:36
    chesz zahir wspolpracy to musisz sie wykazac wiekszym zaangazowaniem
    moze bys tak zaczac od cerowania dziur w rozumie dareczka
    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • bananarama-live 10.12.13, 18:25
    A mnie zaczęła dziwić twoja nachalność w uzdrawianiu wszystkich tym lekiem.
  • iskram 10.12.13, 22:43
    Słuszne spostrzezenie!
  • iskram 10.12.13, 11:30
    Mozna było to rozczytać po tekscie napisanym do mnie , dziękuję ze to napisałas .:-)))
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:33
    iskram napisała:

    > Mozna było to rozczytać po tekscie napisanym do mnie , dziękuję ze to napisałas
    > .:-)))

    Ruchy siostro, ruchy !!! :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • iskram 10.12.13, 11:43
    Zaczynaj od Siebie! :-)))
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:49
    iskram napisała:

    > Zaczynaj od Siebie! :-)))

    przypominam Ci moja droga ,ze Ty pierwsza zasugerowalas tutaj tą "metode" , więc zgodnie z nią stosuj ją do siebie w pierwszej kolejnosci. :-)
    ja coprawda mam wiele rewerencji dla kobiet, ale w szczególnych przypadkach potrafiłem wygonic kochanke z łózka w trakcie aktu, gdy patrzyła mi w oczy i pytała czy ją kocham :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • iskram 10.12.13, 13:32
    A kogo to?
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:34
    mnie...:-)
    i co mi zrobisz kobieto ?
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • iskram 10.12.13, 13:43
    Wystarczy ze Ty sobie sam zrobiłeś i robisz !
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:56
    iskram napisała:

    > Wystarczy ze Ty sobie sam zrobiłeś i robisz !

    jakbym nie wiedzial sam ;-)
    baw sie dobrze.
    i napisz czasem cos bez sensu. zebym potem nie musial szukac w lustrze , co Ci sie we mnie tak podoba...:-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 10.12.13, 14:04
    no, to mi ulzylo Panowie. bo kobiety z tego forum, prawie mnie upewnily, plus jeden facet, ze gdybym jednak uzyl baclofenu, to stalbym sie sexualnym zombie.
    a tak jest szansa ,ze jednak cos mi sie jeszcze uda w tej kwestii na żywo.

    www.youtube.com/watch?v=gwGs5dM3cnU
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 10.12.13, 14:23
    to bardziej w temacie
    www.youtube.com/watch?v=xA27vuoqLLA
    --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

    Lubie Siebie
  • heine-ken 10.12.13, 11:33
    Prezentowana żarliwość obrony jedynej słusznej wiary z lat 30-tych ubiegłego wieku nie ustępuje najbardziej radykalnym środowiskom religijnym i przekracza wszelkie granice granice zdrowego rozsądku. Nie dziwi więc, że bracia w wierze generują wszelakie, choćby najbardziej bzdurne i nie trzymające się kupy INSYNUACJE i KŁAMSTWA, byle tylko część chorych pozbawić szans na lepsze życie. Trochę rozsądku:
    - chęć zarobku - nawet przy dawkach wielokrotnie przekraczających terapeutyczne koszt nie będzie większy niż jakieś 2 zł dziennie.
    - mają problemy z rejestracją - lek jest zarejestrowany, są także światli lekarze, którzy przepisują ten lek off-label, po co komu więcej? Kto ma niby zabiegać o rejestrację, skoro ten lek może wytwarzać każdy?
    - szukają królików doświadczalnych - ale po co? Takich samoistnych królików jest już kilkadziesiąt tysięcy, a kandydatów na prawdziwe króliki, czyli partycypantów badań klinicznych, też nie brakuje.
    - wieloletnie leczenie skutków ubocznych - jakaś kompletna bzdura wyssana z palca, nie ma choćby najmniejszych doniesień o trwałych skutkach ubocznych, które nie ustąpiłyby po kilku dniach od odstawienia / zmniejszenia dawki.

    Jest to po prostu obrzydliwe i podłe, że podpiszecie się pod każdym EWIDENTNYM KŁAMSTWEM, byle tylko bronić własnej wiary. Jest tylko kwestią czasu (bo w opamiętanie nie wierzę), kiedy tuzy forum stwierdzą, że ten niepozorny Baclofen morduje dzieci, powoduje raka i robi z normalnych ludzi morderców. Przypuszczalnie nie ma takiej podłości, oczywiście wyssanej kompletnie z palca, która nie przeszła by wam przez gardło. Tfu.
  • wolfbreslau 10.12.13, 11:45
    heine-ken napisał:

    > Prezentowana żarliwość obrony jedynej słusznej wiary z lat 30-tych ubiegłego wi
    itditditd.

    widzisz Heine....wystarczylo napisac kilka słów o sobie. lub osobach ci znanych. a nie uciekac sie do sztuczek, ze nic o sobie nie powiesz, odnosic sie do rzekomych badan klinicznych. gdy nikt z nas tutaj nie jest w tym kompetentny/ ...a tak plujesz teraz nie wiedziec czemu, gdy sam poslugujesz sie taka samą metoda, jak ludzie , ktorym stawiasz odpór.
    brak logiki i brak rzetelnosci.
    bełkot.


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.12.13, 11:52
    heine-ken napisał:
    > Prezentowana żarliwość obrony jedynej słusznej wiary z lat 30-tych ubiegłego wi
    > eku nie ustępuje najbardziej radykalnym środowiskom religijnym i przekracza...
    __________________.
    Jajczysz bez sensu...!
    A...
  • 7zahir 10.12.13, 11:54
    wmawia się swoje zwyczaje innym.

    heine-ken napisał:

    Przypuszczalnie nie ma takiej podłości, oczywiście wyssanej kompletnie z palca, która nie prze
    > szła by wam przez gardło. Tfu.>
  • heine-ken 10.12.13, 12:54
    W którym momencie wymyślam niczym niepodparte i momentami idiotyczne bzdury celem zdyskredytowania kogokolwiek? Czy masz jakiekolwiek merytoryczne, trzymające się kupy i nie oparte na wierze, obiektywne, czyli podlegające weryfikacji innych argumenty przemawiające za tym, że:

    1. Producenci Baclofenu który truje, z chęci wielkich zysków
    2. sprzedają ułudę, która nie działa,
    3. bardzo dużo kosztuje i powoduje skutki uboczne, które leczy się latami, ale
    4. mają problemy z rejestracją leku, więc
    5. za pomocą agentów (i kumpli) heine-kena i alkodarka
    6. na jakimś śmiesznym forum szukają królików doświadczalnych, żeby
    7. (właściwie jeszcze się nie dowiedziałem po co)

    Szczęśliwie dla wszystkich jest czytelne, że to wytwór chorego umysłu. Natomiast nie rozumiem, jaka motywacja stoi za tym, że przejdzie Wam przez usta każda wierutna bzdura, absolutnie wszelkie kłamstwo, byle tylko zniechęcić do jakiejś pigułki. Zachowujecie się jakby to była sprawa waszego życia albo śmierci, albo jakby ten Baclofen co najmniej zamordował wasze dzieci i matki. Fascynujące.
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:57
    heine-ken napisał:

    > 7. (właściwie jeszcze się nie dowiedziałem po co)
    >
    zeby nas wytruć :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • heine-ken 10.12.13, 13:09
    Aha :) Ale to też w białych rękawiczkach, bo wykorzystując w tym celu lekarzy psychiatrów, którzy wypisują receptę :)
  • 7zahir 10.12.13, 13:09
    ....a wlaściwie jej poziom, zniecheca do dalszej z Toba rozmowy.

    Az strach pomysleć jaka uczelnia zatrudnia ludzi takich jak Ty.
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:14
    7zahir napisała:


    >
    > Az strach pomysleć jaka uczelnia zatrudnia ludzi takich jak Ty.

    moim zdaniem jest to Szatanski Uniwersytet imienia: 666, przy ulicy "do wszystkich diabłów"
    i oddaja czesc Baclofenorusowi , czy innej
    ave satanas

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • heine-ken 10.12.13, 13:21
    "Jajczysz bez sensu!"
    "Az strach pomysleć jaka uczelnia zatrudnia ludzi takich jak Ty."

    Tyle macie merytorycznego do powiedzenia w odpowiedzi na konkretne argumenty i liczby. Jesteście puści i nadzy. Pozostało tupać, krzyczeć i mleć ozorem bez sensu. Co dalej? Baclofen powoduje raka, bezpłodność, Alzheimera i pryszcze? Liczę na Waszą inwencję.
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:23
    mnie by interesowalo tylko , czy aby baclofen nie powoduje impotencji....reszta to pikus :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • heine-ken 10.12.13, 13:46
    O impotencji na moim forum nikt nie wspominał. Nielicznym libido spadało, większej części rosło, panowie mówili o tym, że potrzebują więcej czasu. Po części to logiczne, bo Baclofen działa antylękowo, więc jesteś po prostu mniej neurotyczny i kompulsywny.
  • alkodarek 10.12.13, 13:51
    Wpisując się w zahirową merytoryczność wątku a poetykę aaugusta powiem tak. Na impotencję najlepsza jest grupa wsparcia, grupa wspiera, żeby nie opadł.
  • iskram 10.12.13, 13:57
    Masz kłopoty z wzwodem to wez Bioveran, skutecznosc gwarantowana,chyba lepsza jak po baclofenie!
  • alkodarek 10.12.13, 14:02
    iskram napisała:

    > Masz kłopoty z wzwodem to wez Bioveran, skutecznosc gwarantowana,chyba lepsza jak po baclofenie! <

    Po dowolnym Twoim tekście i dwie pastylki Viagry nie uradzą, śmiech utrudnia wzwód a i obraz pustostanu romantyzmem nie napełnia.
  • iskram 10.12.13, 14:21
    Na wyobraznię też pastylkę!
  • e4ska 10.12.13, 14:49
    Niestety, padłam... znaczy - opadłam.
    :-))))))))))
    Niech żyje wsparcie!
  • wolfbreslau 10.12.13, 12:59
    swoja droga to sie nawet ciesze. pierwszy raz w zyciu popisalem sobie z lobbystami :-)
    hey chlopaki
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:10
    eureka....juz wiem. :-)
    lobby abstynentow, prowadzące od lat nieskuteczna walke z alkoholizmem postanowilo posluzyc sie srodkami radykalnymi. pod pozorem pomocy, postanowili wytruc alkoholikow i tym samym uwolnic ludzkosc od tej plagi.
    nie wiadomo co prawda jak na ten stan rzeczy zareaguje lobby producentow alkoholu, moze zaczna sprzedawac alkohol nieuzalezniajacy, ale to tajemnica na razie.
    jedno jest pewne. gdy juz nas wszystkich wytruja, lobby przedsiebiocrów pogrzebowych zarobi wielkie pieniądze , ale tylko raz. bo kazdy nastepny alkoholik jaki sie zarejestruje w poradni, lub pojawi na mityngu in-blanco natychmiast zostanie poddany eutanazji humanitarnej przy pomocy baclofenu , co z kolei spowoduje ,ze alkoholizm przejdzie do konspiracji i zaklady pogrzebowe , nie odnajda juz zwłok alkoholikow , bo jak pierwsi chrzesijanie zejdziemy do krypt :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • iskram 10.12.13, 13:49
    Gdzieś ty sie rodził i kto Cie spłodził?
  • 7zahir 13.01.14, 15:04
    wolfbreslau napisał:

    > swoja droga to sie nawet ciesze. pierwszy raz w zyciu popisalem sobie z lobbyst
    > ami :-)
    > hey chlopaki

    :-)
  • alkodarek 13.01.14, 17:00
    7zahir napisała:


    > :-)


    Na czym polega Twoja korzyść w odstręczaniu mnie podobnych nieszczęśników od skutecznej metody wyzwolenia z obsesji alkoholowej?
    Jak widać na moim przykładzie ( i nie tylko) baclofen działa, ja żyję, wyniki morfologiczne mam świetne a rodzina jest szczęśliwa z ponownego spotkania. Co Ci w tym wszystkim przeszkadza, w jakim celu podbijasz ten kłamliwy tytuł wątku, 7zahir?
  • e4ska 13.01.14, 23:54
    Darku, a chciałoby ci się tak ni z tego, ni z owego... czuwać?

    A co powiesz o rozmaitych kobietach, bo to one są zazwyczaj ofiarami prowadzenia rozmaitych - głupszych bądź jeszcze bardziej głupszych for uzależnieniowych - czy to dla jakiegoś nikomu bliżej nieznanemu pijakowi, czerpiącemu korzyści z reklam, czy zwyczajnemu choremu maniakowi.. czuwa taka kobieta, robi ponad siebie, żeby tylko jakiś poroniony pijak w liczbie w porywach dwudziestu osób mamlał, co mu tam przyjdzie w osobowościach albo-li we łbie strzeli...

    Myślę, że dla tysięcy pacjentów super-terapii twoje wpisy są niestrawne...

    Stąd to.
  • wolfbreslau 14.01.14, 11:39
    e4ska napisała:

    >
    > Myślę, że dla tysięcy pacjentów super-terapii twoje wpisy są niestrawne...
    >
    > Stąd to.
    to nawet nie wymaga wyjasnien Eska. równie dobrze, mogłabys pytac buddyste, czemu nie usmiecha mu sie zadowolony z siebie i zdrowy jak rydz osiemdziesięcioletni mięsożerny osobnik z papui nowej gwinei...
    a swoja droga Eska?....co za róznica, czy jakas pani ślęczy w necie nad moderowaniem uduchowionym i pomocowym dla pokrzepieniu pijaków różnych, skoro dajmy na to Ty , jestes doskonale poinformowana zawsze w 3-4 forach jednoczesnie....powinnas raczej docenić "trud" zahirowy i innych pań "opiekunek"...o czym bys inaczej czytała i co miała do zabawy ?
    :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • heine-ken 14.01.14, 12:11
    Nie mam pojęcia kto i w jakim stopniu, ale na pewno część forowiczów jest jakoś podłączona pod 8-miliardowy tort:

    m.onet.pl/biznes,nn3nr
    Popełniamy błąd zakładając, że jak coś jest refundowane z NFZ, to jest za darmo. Turnus na stacjonarnej skutkuje przepływem wielu tysięcy złotych, które to później stanowią źródło utrzymania dla tysięcy ludzi i ich rodzin. Nie ma znaczenia, że to państwo za mnie zapłaciło z moich podatków - ktoś te pieniądze dostał do rączki.

    Nie wiem co takiego jest w Baclofenie, że powoduje aż takie emocje i generuje kłamliwe tytuły wątków typu: "uwaga to trucizna", "uwaga, podowuje raka i impotencję", "jeden wielki spisek cyklistów i koncernów farmaceutycznych". Jakoś Naltrekson, sprzedawany nagminnie przez domowych detoksykatorów nie budzi aż takich kontrowersji. Mam nadzieję, że nie chodzi o cenę, bo dwuletnia kuracja nierefundowanym Baclofenem kosztuje 500 złotych - tyle co jeden domowy detoks w godzinkę, dzień na stacjonarnej albo dwa opakowania Naltreksonu. Mam nadzieję, że ta nienawiść do tej formy leczenia wynika wyłącznie z niematerialnych pobudek.
  • wolfbreslau 14.01.14, 12:27
    heine-ken napisał:
    . Mam nadzieję, że ta
    > nienawiść do tej formy leczenia wynika wyłącznie z niematerialnych pobudek.

    jest dość proste moim zdaniem wyjasnienie tego fenomenu zwlaczania i "nienawiści"...otóż:
    zakładam , że:
    terapia baclofenowa okazuje sie skuteczna i tania. tym samym u "duchowych" uleczaczy, rodzi sie zlość i gniew- tyle lat sie męczyli, "rozwijali" a okazuje sie ,ze jest prostry i łatwy sposób. czyli ich trud i wysiłek , byłby właściwie bez sensu.
    bo to co kazdy z nas robi w momencie, gdy przestaje pic, zmniejsza ilośc picia, itd etc....to jego wlasny wybór, jego odpowiedzialność i jego sprawa.
    a ludzie maja to do siebie, ze LUBIĄ / a raczej pragną !!!/ sprawować RZĄD DUSZ innych ludzi. oczywiscie podobno bezinteresownie. :-)
    i wcale nie chodzi o pieniądze. chodzi o ich własne mniemanie o sobie.///moim zdaniem .


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • e4ska 18.01.14, 00:20
    Nie miałam czasu napisać od razu, ale:
    panie ślęczące z własnej nieprzymuszonej woli nad beznadziejnie idiotycznymi forami - są często osobami, które odbiegają co nieco od norm. Nie wszystkie, nie każda, ale są i takie, które należy traktować z dystansem. Różne im tam hormony grają... a moje głupie, oczywiście, zdanie, jest takie, że jak się kto nie wyżył za młodu, tym na starość trąci.

    Obecna nasza moderacja jest jednak kimś innym, ale jak się pomylę, to najwyżej się pomylę.

    to Ty , jesteś doskonale poinformowana zawsze w 3-4 forach jednoczesnie

    Nie jestem poinformowana, bo nie bywam... czasem wchodzę na fora alkoholiczne, wyłapuję jakieś wypowiedzi, rzadko coś włączam, pomijam wątki biograficzne, ale to jest tak - pięć promili na tysiąc? Dla mnie to nuda. Inaczej: na dojadanie śniadania czy kolacji przed monitorem czasem włączam se forum... i np. zauważyłam, że forum akcji całkiem leży. Patrzę po prostu na ilość użytkowników - a tam wiecznie nikogo nie ma prócz moderatorów.

    widocznie brak zapotrzebowania na tego typu rzeczy.

    Wartość forum nie zależy od osobistych dywagacji o pijackim rozwodzie czy wzwodzie.
    Dobranoc.
  • wolfbreslau 10.12.13, 13:30
    to zdaje sie Twoj wpis Zahir :
    "...Jeżeli zdarzy Wam sie trafic na kłotnie na tym forum,
    nie przejmujcie sie nią - i nie rezygnujcie z dalszego ciągu
    poszukiwania drogi wydostania się z bagna uzależnienia.

    Wiem jak trudno zdobyc sie na pierwszy wpis na forum,
    więc czekamy na Wasze pytania i postaramy sie opowiedzieć
    Wam , jak my radzilismy sobie w podobnych sytuacjach....."

    to poprostu napisz w koncu jak sobie radzilas w podobnej sytuacji , zamiast manifestowac swoje "święte oburzenie" i linkowac ....tyle to potrafi niemal kazdy. a Ty podobno jestes zaangażowana autentycznie :-)
    tak przynajmniej twierdzisz ,a ja sie ponoc bawie ..
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • marakuya 10.12.13, 14:33
    Zahir w tym celuje:
    "Nie dajcie się oszukać lobbystom farmaceutycznym"
    "Ostrzeżenie przed Baclofenem !! Truje !"
    Proponuję konkurs na druzgocące tytuły.
    To będzie konkurs oszołomów;-/
  • iskram 10.12.13, 14:44
    Powiedzałaś A to powiedz B ;-)))
  • pierzchnia 10.12.13, 15:39
    Taki " baclofen " byłby dobry do zatrzymania ciągu - w sytuacjach ekstremalnych, gdzie nie można pomóc tradycyjnymi środkami.
    Jednak sama fizjologia to za mało - tabletka nie wyrzuci bólu z mego serca.
    Nie mam głodu alkoholowego, ale serce wciąż cierpi i zapijam...
  • wolfbreslau 10.12.13, 15:42
    pierzchnia napisał:

    > Taki " baclofen " byłby dobry do zatrzymania ciągu - w sytuacjach ekstremalnych
    > , gdzie nie można pomóc tradycyjnymi środkami.
    > Jednak sama fizjologia to za mało - tabletka nie wyrzuci bólu z mego serca.
    > Nie mam głodu alkoholowego, ale serce wciąż cierpi i zapijam...

    piszesz teraz o sobie, czy kolejny raz o doswiadczeniach innych w czasie terazniejszym?
    napisz cos o sobie....to nie boli. i nie trzeba z tego powodu cierpiec i pić jednpoczesnie.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 10.12.13, 16:39
    Na tym forum już były obnażania - o konsekwencjach lepiej nie wspominajmy.
  • aaugustw 10.12.13, 19:45
    pierzchnia napisał:
    > Taki " baclofen " byłby dobry do zatrzymania ciągu - w sytuacjach ekstremalnych
    > , gdzie nie można pomóc tradycyjnymi środkami.
    > Jednak sama fizjologia to za mało - tabletka nie wyrzuci bólu z mego serca.
    > Nie mam głodu alkoholowego, ale serce wciąż cierpi i zapijam...
    __________________________________.
    Ladnie to opisales Pierzchnia...
    A...
    Ps. Przypomnialy mi pewne slowa, to moze byc;
    dedykacja dla baclofenowcow, albo; Oda do baclofenu...! ;-)
    "Chciala by dusza do raju,
    ale nie daja"...! :-(
  • 7zahir 20.03.14, 19:22
    pierzchnia napisał:

    > Taki " baclofen " byłby dobry do zatrzymania ciągu - w sytuacjach ekstremalnych
    > , gdzie nie można pomóc tradycyjnymi środkami.
    > Jednak sama fizjologia to za mało - tabletka nie wyrzuci bólu z mego serca.
    > Nie mam głodu alkoholowego, ale serce wciąż cierpi i zapijam...>

    Jeżeli zapijasz to masz głód alkoholu.

  • wolfbreslau 21.03.14, 07:15
    7zahir napisała:

    >
    > Jeżeli zapijasz to masz głód alkoholu.

    to zupełnie błędna teoria psychologiczna Zahir głód alkoholowy pojawia sie fizjologicznie w sytuacjach prozaicznych , lub jako koniecznosc by funkcjonowac poprostu. jest to prosta zależność organiczna. organizm jest wytresowany chemicznie, ze gdy zabraknie mu odpowiedniej dawki alkoholu, łapy sie trzęsą i mózg nie funkcjonuje właściwie. to chemia i elektryczność.
    alkohol jak remedium na "ból w sercu". to nie zaden głód, tylko jedyne znane lekarstwo na owe "bóle duszy"....i cała sztuka w tym, aby radzic sobie z takimi "bólami" bez jego pomocy.
    naiwnością głoszoną w AA i ne terapiach jest wyeliminowanie owych "bóli", przy pomocy prostej zamienianki: ja juz nie mam problemów , tylko sprawy do rozwiązania .i tym podobne wyliczanki afirmacyjno-ideologiczne.
    moge sie pokusic o proste i jedynie prawdziwe stwierdzenie: nie mam duszy, a to co duszą pospolicie sie nazywa, mieści sie w moim umyśle- czyli mózgu. nie w żadnym sercu, nie w żadnym czakramie, ani innym splocie słonecznym....tylko i wyłącznie w mózgu.
    hey



    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 21.03.14, 12:35
    wolfbreslau napisał:

    > moge sie pokusic o proste i jedynie prawdziwe stwierdzenie: nie mam duszy, a to
    > co duszą pospolicie sie nazywa, mieści sie w moim umyśle- czyli mózgu. nie w ż
    > adnym sercu, nie w żadnym czakramie, ani innym splocie słonecznym....tylko i wy
    > łącznie w mózgu.

    To nielogiczne.
    Skoro nie masz duszy,
    to jak ona może mieścić się w Twoim mózgu ?
  • wolfbreslau 23.03.14, 09:20
    7zahir napisała:

    > wolfbreslau napisał:
    >
    > > moge sie pokusic o proste i jedynie prawdziwe stwierdzenie: nie mam duszy


    > To nielogiczne.
    > Skoro nie masz duszy,
    > to jak ona może mieścić się w Twoim mózgu ?
    przeciez napisalem wyraznie, ze jej nie mam. mam natomiast w mozgu to, co jest najczesniej nazywane dusza :-)))
    itd etc....oj Zahir..do logiki potrzeba tak niewiele. nieco tej "duszy" uzywanej umysłowo i zgodnie z znaczeniem słów napisanych :-)0
    hey



    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 11:35
    wolfbreslau napisał:
    ::::::::::::::::::::::::
    - - - - - - - - - - - - -
    > 7zahir napisała:
    > > To nielogiczne. Skoro nie masz duszy, to jak ona...
    _____________________________________________________.
    Dwa embriony (rozwiniete zarodki zaplodnionych cel jajowych)
    prowadza sobie w brzuchu matki rozmowe. Nazwijmy ich „Dusza“
    i „Ego“. „Dusza“ mowi do „Ego“: „Wiesz, myslalam dlugo nad tym
    i doszlam do przekonania, ze istnieje zycie - po urodzeniu“.

    „Ego“ odpowiedzialo: „To jest smiechu warte. Obejrzyj sie dookola,
    a zobaczysz, ze to co tu widzisz i to co nas tu otacza jest wszystkim.
    Jak mozesz sobie wyobrazac jeszcze inne realia, od tych, ktore tu
    widzisz? Zaakceptuj fakty i zapomnij o tym nonsensie, ze istnieje
    jakies zycie po jakims nowo-narodzeniu“.

    Po krotkiej ciszy, odezwala sie znowu „dusza“: „Mam mocne
    przeczucie, ze gdzies tam na zewnatrz istnieje cos co egzystuje
    i jest poza naszymi mozliwosciami poznawczymi; cos wielkiego
    i mocnego, cos co nas stworzylo. Ja to nazywam matka“.

    „Matka“, smieje sie „ego“, „jak mozesz myslec cos podobnego? Nigdy
    nie widziales tej matki. Ta idea jest pomylona! Ty i ja to wszystko co
    istnieje. Z tym musisz sie pogodzic i zaufac, ze nie ma zadnych matek“.

    „Dusza nie bedac przekonana mowi dalej: „Pomysl tylko, to rosnace
    tu cisnienie i ta zwiekszajaca sie ciasnota prowadzi nas nieuchronnie
    do zblizajacego sie porodu i nowo-narodzenia, gdzie ogarnieci
    zostaniemy cudownym, cieplym swiatlem.

    „Ty chyba zwariowalas“ – powiedzialo „ego“. „Jak mozesz sobie cos
    podobnego wyobrazac? Jedyna rzecza, ktora znasz jest to, co tu i
    wokol nas jest. Ciasnota, druk, ciemnosci, to jest nasze zycie. Z tym
    musisz sie wreszcie pogodzic.“

    „Ego“, prosze cie, posluchaj mnie raz jeszcze. Pomysl tylko, gdy
    wreszcie nastapi to nowo-narodzenie, wszystkie te niedogodnosci
    znikna a my nie tylko doswiadczymy swiatla niebianskiego, lecz
    takze spojrzymy naszej Matce twarza w twarz. I ogarnie nas radosc,
    jakiej nie mozemy sobie wyobrazic.“

    „Zostaw mnie w koncu, z twoja glupia gadka w spokoju.
    Twoje fantazje odbiegaja od jakichkolwiek fundamentalnych podstaw."
    (Wayne Dyer)
    ===========================================.
    Pytanie niedzielne:
    1.- „Czy jestem w swojej wyobrazni "nowo-narodzenia" na poziomie
    "Ego", czy "Duszy"...!?
    A...
  • wolfbreslau 23.03.14, 15:06
    takiego bełkotu nie wymyśliłby nawet Coehlo
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • iskram 23.03.14, 16:11

    aaugustw napisał:
    1.- „Czy jestem w swojej wyobrazni "nowo-narodzenia" na poziomie
    > "Ego", czy "Duszy"...!?
    > A...
    >> iskram napisała;
    >> fajny opis , Aaugust kazdy sam sobie moze na to pytanie odpowiedzieć po zastanowieniu sie ,a bez zastanowienia to widzisz jak krzycza ! rób swoje ! ;-))





  • wolfbreslau 23.03.14, 16:17
    ktos tu krzyczy?
    to raczej Ty naduzywasz duzych liter i wykrzykników...oj Iskram, bo zaczne do Ciebie pisać bez literki "k" w pseudonimie ;-)))
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 16:21
    wolfbreslau napisał:
    > ktos tu krzyczy?
    > to raczej Ty naduzywasz duzych liter i wykrzykników...oj Iskram, bo zaczne do C
    > iebie pisać bez literki "k" w pseudonimie ;-)))
    __________________________________.
    Wolf, ty jestes w nawrocie choroby alkoholowej...! :-(((
    A...
  • wolfbreslau 23.03.14, 18:33
    aaugustw napisał:


    > Wolf, ty jestes w nawrocie choroby alkoholowej...! :-(((
    > A...

    Tobie swiat realny pomylil sie calkowicie z rzeczywistoscia wirtualna ;-)
    zejdz na ziemie czlowieku. masz juz swoje lata i powinienes miec , chocby z racji wieku, pewien zasób doswiadczen ....ale powinienes, nie znaczy ,ze masz.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 18:42
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > Tobie swiat realny pomylil sie calkowicie z rzeczywistoscia wirtualna ;-)
    > zejdz na ziemie czlowieku. masz juz swoje lata i powinienes miec , chocby z rac
    > ji wieku, pewien zasób doswiadczen ....ale powinienes, nie znaczy ,ze masz.
    ____________________________________________________.
    Q-rde tak to dziala; jeden zaszczekal, zaraz zaszczekal i drugi...! ;-)
    (wolfiku, moje doswiadczenie starczy na dwa zycia...!!) ;-)
    A...
  • wolfbreslau 23.03.14, 18:53
    aaugustw napisał:

    > Q-rde tak to dziala; jeden zaszczekal, zaraz zaszczekal i drugi...! ;-)
    > (wolfiku, moje doswiadczenie starczy na dwa zycia...!!) ;-)
    > A...

    zegnaj August. milo sie gadalo. w razie czego jak kiedys bedziesz chcial o cos zapytac co w polsce, lub jakas pomoc logistyczna, masz moj adres majlowy.
    powodzenia i wszelkiego szczescia w kazdym aspekcie zycia
    hey Darek
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 18:57
    wolfbreslau napisał (do A.,..):
    > zegnaj August. milo sie gadalo. w razie czego jak kiedys bedziesz chcial o cos
    > zapytac co w polsce, lub jakas pomoc logistyczna, masz moj adres majlowy.
    > powodzenia i wszelkiego szczescia w kazdym aspekcie zycia
    > hey Darek
    __________________________________________________.
    Czego sie tak szybko obrazasz...!? - Potrenuj troche swoja delikatna skorke
    Alkoholika, bo mi sie az smutno zrobilo... - Nie chce nikogo krzywdzic...! :-(
    Zagonilem sie widac za daleko... - Przepraszam Cie...!
    A...
  • aaugustw 23.03.14, 19:20
    aaugustw napisał do wolfa:
    > Czego sie tak szybko obrazasz...!? - Potrenuj troche swoja delikatna skorke...
    ________________________________________________________________.
    Postepowalem tak z toba, bo uwazalem ciebie za silnego (psychicznie)...! :-(
    A...
    Ps. Twoj adres mailowy zgubilem... - Napisz mi go jeszcze raz, bo nie wiem jak
    sie go szuka w tym tutaj lesie...!
  • wolfbreslau 23.03.14, 19:37
    aaugustw napisał:

    > Ps. Twoj adres mailowy zgubilem... -

    przeznaczenie :-)))

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 19:51
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > przeznaczenie :-)))
    ______________________________________.
    Czy przeznaczenie musi byc ciagle negatywne...!?
    A...
  • wolfbreslau 24.03.14, 07:23
    aaugustw napisał:

    > wolfbreslau napisał (do A...):
    > > przeznaczenie :-)))
    > ______________________________________.
    > Czy przeznaczenie musi byc ciagle negatywne...!?
    > A...

    dla mnie to jego pozytywny aspekt....zgubiłeś coś, czego ja nie szukam.


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.03.14, 12:55
    wolfbreslau napisał:
    > dla mnie to jego pozytywny aspekt....zgubiłeś coś, czego ja nie szukam.
    ___________________________________________________________.
    awyst@t-online.de -
    Na wszelki wypadek, (np. gdybys chcial przyjsc do nas na Mityng AA...!?)
    A...
  • wolfbreslau 25.03.14, 07:15
    aaugustw napisał:


    > awyst@t-online.de -
    > Na wszelki wypadek, (np. gdybys chcial przyjsc do nas na Mityng AA...!?)
    > A...

    za adres bardzo dziekuje :-)

    ale powiem wprost. za granica nigdy nie byłem i nie zamierzam iść na zaden polski mityng :-))
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 25.03.14, 11:40
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > za adres bardzo dziekuje :-)
    > ale powiem wprost. za granica nigdy nie byłem i nie zamierzam iść
    na zaden polski mityng :-))
    ________________________________________________________.
    Po pierwsze; to nie zagranica, lecz sami swoi, dookola...!
    Po drugie; to nie polski lecz polskojezyczny Mityng AA...!
    A...
    Ps. Wrocilem od lekarza po "inspekcji"... - Wszystkie wyniki krwi dobre,
    dzieki zyciu zyciem duchowym... - W zdrowym ciele, zdrowy duch...!
    Co nalezy rozumiec: Tylko tam gdy nasza dusza zdrowa moze byc i cialo zdrowe...!
  • wolfbreslau 25.03.14, 11:48
    aaugustw napisał:

    >
    > Po pierwsze; to nie zagranica, lecz sami swoi, dookola...!
    > Po drugie; to nie polski lecz polskojezyczny Mityng AA...!
    > A...
    > Ps. Wrocilem od lekarza po "inspekcji"... - Wszystkie wyniki krwi dobre,
    > dzieki zyciu zyciem duchowym... - W zdrowym ciele, zdrowy duch...!
    > Co nalezy rozumiec: Tylko tam gdy nasza dusza zdrowa moze byc i cialo zdrowe...
    > !

    po 1 - zatem na polskojezyczne jako tozsame z poslkimi alkoholikami nie chadzam z zasady.
    po 2- to co napisales powinno byc w odwrotnej kolejnosci: zdrowym duchem uzdrowie i cialo.
    po 3-duchów nie ma :-))

    inaczej sens jakis koslawy :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 21.03.14, 12:55
    wolfbreslau pouczył blednie (7zahir):
    > to zupełnie błędna teoria psychologiczna Zahir głód alkoholowy pojawia sie fiz
    > jologicznie w sytuacjach prozaicznych , lub jako koniecznosc by funkcjonowac po
    > prostu. jest to prosta zależność organiczna. organizm jest wytresowany chemiczn
    > ie, ze gdy zabraknie mu odpowiedniej dawki alkoholu, łapy sie trzęsą i mózg nie
    > funkcjonuje właściwie. to chemia i elektryczność...
    ______________________________________________________________________.
    Zahir ujela to w jednym zdaniu, a ty rozdrabiasz te zapalke na las i gubisz sie w tym...!
    Oczywiscie, ze sa rozne fazy u Alkoholika, najpierw chce pic z jednego powodu, potem
    (kiedy juz uzalezniony fizycznie, o czym piszesz), z drugiego... - Efekt jest jeden:
    taki chory potrzebuje alkoholu w kazdej swojej sytuacji "krytycznej"...!
    A...
  • rauchen 19.01.14, 00:54
    Dosc dlugo przyjmowalam Wellbutrin - lek nalezacy raczej do lagodnych antydepresyjnych, znany bardziej jako Zyban i zalecany jako pomocny przy odstawianiu palenia.
    Ja bralam Wellbutrin - produkowany przez orginalnego producenta, koncern przez duze K, nie generic.
    Wcale nie bylo moim celem zaprzestanie palenia, przez caly czas przyjmowania leku palilam i pale. Wiec jesli gdziekolwiek pojawi sie gdziekolwiek stwierdzenie ze Zyban wyleczy cie z palenia papierosow to obawiam sie ze nie jest to prawda. Natomiast moge opowiedziec moje doznania jesli chodzi o przyjmowanie leku i palenie. Jak wyzej, moge potwierdzic ze lek nie wyleczy z palenia, i zreszta producent tego nie twierdzi, ale czulam ze przy przyjowania owego leku mialam bardzo male objawy odstawienia nikotyny gdy nie moglam palic dluzszy czas, i choc ja ogolnie zazwyczaj nie mialam duzego problemu z powstrzymaniem sie od palenia gdy musialam, to z tym lekiem nie mialam juz zupelnie zadnego, i zadnych objawow odstawiennych. Wiec gdzies tam to musi byc prawda pewnie.
    Natomiast jest taka ciekawostka na temat tego leku, ktora pewnie spodoba sie rycerzom walczacym z koncernami farma. Jakies dwa lata temu na koncern nalozono jedna z wiekszych kar, o ile nie najwieksza, za podawanie nieprawdziwych danych na temat wellbutrinu, i jeszcze jednego innego leku produkowanego przez ten koncern. Ze ponoc producent podawal ze owe leki na cos pomagaly, a zadne badania nie potwierdzily tego, ze pomagaly. Ba, wiec pewnie rozczaruje to niektorych, ze zamiast nalozyc kare za to ze lek truje, nalozyli kare za to ze lek czegos tam nie leczy, bah, tam chyba nawet nie chodzilo o leczenie, tylko na wspomaganie leczenia, co przy tej liscie zalaczonej do leku pewnie malo komu rzuciloby sie w oczy, a juz na pewnie nie tym ktorzy brali/ biora Zyban przy rzucaniu papierosow. Gdyby okazalo sie ze lek truje - dla mnie pewnie byloby juz bardzo za pozno - juz dawno powinnam byc zdechla, i kara zaplacona przez koncern nie przywrocilaby mnie do zycia. A tak koncern zaplacil za cos, co ani mnie nie grzalo ani nie ziebilo, bo ja bralam na cos, na co niby pomaga. Zreszta samo lecznie depresji, to takie leczenie nie wiadomo czego i jak, i co pomaga bardziej, lek sam, czy wspomagany terapia, a moze wcale lek nie dziala, i moze to tylko stany depresyjne, a nie az taka depresja. I tyle.
    Ale w zwiazku z ta nalozona kara, mozna by sie doszukac czegos pozytywnego na temat leku: skoro lek przeswietlili po wzgledem te, czego nie leczy, a niby wg producenta mial, to jest szansa ze lek przeswietlili dalej. A skoro przeswietlili, i nie zaowocowalo to usunieciem leku z rynku, a jedynie kara finansowa, to wlasciwie oznacza to ze lek jest sprawdzony, i bezpieczny i mozna brac. A wiec dobra wiadomosc: Ludzie, jest lek bezpieczny,mozna brac! P.S. uwaga na cene :)

    Choc swoja droga, jak juz tak naprawde ktos potrzebuje sie doszukiwac zlych intencji wszedzie i w kazdym, to czemu by nie zaczac podejrzewac ze ta nalozona kara wcale nie dotyczyla jakies malo istotnej dla pacjenta informacji na temat leku, bo moze to koncern podpadl jakiemus urzedniczynie z administracji panstwowej, lub tez jakiemus doktorkowi ktoremu koncern nie chcial doplacic za wypisywanie leku, i stad to zamieszanie.

    Mysle ze jak ktos nie ma zaufania do leku ktory bierze, to niech nie bierze, zawsze to jednak lekarz jest od tego zeby cos takiego konfrontowac. A do lekarza sie albo ma zaufanie albo nie. Jak sie nie ma to sie nie bierze zadnego specyfiku ktory ten przepisuje, i albo cierpi albo szuka innego lekarza, do ktorego zaufanie sie ma. Ale nie wiem czemu od razu strzelac do koncernu pharma jesli do tego jeszcze jakas tam droga przez kogos prowadzi. Bo sie przez to osiaga wieksze wrazenie zagrozenia i uwydatnia potege waznosci informacji na temat szkodliwosci tego lub owego specyfiku? Bo inaczej wychodzi na to ze moja wlasna wina ze chodze do konowala jakiegos do ktorego nota bene nie mam jeszcze zaufania, zamiast isc do lekarza.

    Koncern farma wg mnie to taka sama firma jak kazda inna. Jesli chce zajmowac sie wymyslaniem nowych lekow, i ich produkcja, to zajmuje, a jesli zechce przestawic sie tylko na sprzedaz rycyny i papieru toaletowego - to jego sprawa, w koncu w kwestii zarabiania pieniedzy na prowadzonym biznesie, to dup nie zabraknie, jest sens sprzedazy. Szkoda ze niektorym sie wydaje ze producencji, a juz na pewno te pharma, to firmy ktore powinny dzialac w mysl polski ludowej i wszystko dla ludu. Wyglada to jakby sie od kazdego zwiazanego pharma wymagalo by dzial w imie wiekszej idei, juz od urodzenia biegal ubrany w worek jutowy, wcinal korzonki, bo w koncu zostal stworzony do wyzszych celow, leczenia, z bolu krzyza i bolu glodu alkoholowego.
    Jeszcze inni wierza, ze to rola panstwa by wspomagac badania nad nowymi skutecznymi lekami, a juz na pewno tych nad leczeniem alkoholizmu. A jesli panstwo tego nie robi to winic panstwo - no wy w Polsce to nawet dobrze macie, macie Tuska, jest kogo obwiniac.
    Ja sie obawiam ze panstwo jak najbardziej wspomaga koncerny pharma w wdrazaniu na rynek nowych lekow, i wcale nie musi z kapslowego. Jak panstwo juz sobie dziabnie z tego tortu weselnego przygotowanego przez producenta farma swoja dzialke za wprowadzenie leku na rynek, regularyzacje, validacje, i rozne tego, to na pewno rzuca tam zawsze jakis rodzynek w imieniu ojczyzny dla ludu. I kapslowego ruszac nie musi, nie ma takiej potrzeby.

    Mysle ze zaczynac nalezy w pierwszym rzedzie od siebie samego, wpierw dobrze sie obejrzec w swoim malym kregu, zanim sie siegnie bo wieksze kola.

    I jeszcze jedno - jak ktos ma zamiar rozpaczac nad tym ile to wpakowalam w ten koncern pharma kasy na wlasne, watpliwe leczenie, to niech sobie daruje - przez wiekszosc czasu przyjmowania wellbutrinu mialam ubezpieczenie ktore pokrywalo w 100 procentach ceny lekow wydanych na recepte. To samo ubezpieczenie pokrylo mi pobyt w szpitalu swego czasu - przez moje rece przeplywaly tylko faktury do zaplaty - i tylko sie dziwilam ze ja mam tyle pieniedzy ktorych nigdy nie widzialam i bym nie wiedziala ze mialam gdybym nie odwiedzila szpitala. Gdybym wiedziala to pewnie czesciej bylabym chora i lezala w szpitalu.
    Ale zaraz obok mozna sobie zrobic piciorys i obliczyc ile bys losiu miala gdybys nie inwestowala w koncerny spirytusowe i piwowarskie.

    I tym zakoncze swoje wywody, wezme jeszcze tylko ta tabletke przez male t, czy tez lepiej czesc tabletki bo kruszyc dawke trzeba , jedynego leku ktory jeszcze mi przysluguje i ktory jestem w trakcie odstawiania, i pojde spac. Lek dzialal w super sposob, na to za co mial zadzialac, a przy okazji pierwszy raz w zyciu poznalam jak wyglada fizyczne uzaleznienie od leku i ile moze trwac jego odstawienie - dwa miesiace bierzesz, dwa nastepne odstawiasz. I nie jest to lek leczacy alkoholizm, moze raczej lek na alkoholizm - to samo uczucie po zmniejszeniu dawki jak po odstawieniu alko.
    I jest to jedyny lek za ktorego rachunku nie wyslalam do zwrotu - tylko dlatego ze wstyd mi bylo prosic jeszcze o zwrot za znaczek pocztowy zeby sie kalkulowalo.

    I nie, wcale nie uwazam ze az taka mondra jestem ze tak potrafilam ladnie ustawic - tak sie ulozylo.

    I tak mniej wiecej wyglada moje doswiadczenie na temat lekow i pieniedzy. Ogolnie moje stanowisko na temat przyjmowania lekow jest takie ze jestem za a nawet przeciw ich przyjmowaniu. Na temat pieniedzy i ich wydawaniem na byle co czy tez pakowaniem w firmy pharma - jestem za a nawet przeciw. Na temat picia alkoholu przez alkoholikow - stanowczo przeciw.

    pzdr





  • heine-ken 19.01.14, 02:18
    Nie pisz tyle, nikt nie ma siły czytać. Jako naganiacz i lobbysta wymieniony honorowo w pierwszym poście, choć wyrwane kompletnie z kontekstu zdanie tyczyło się zupełnie czego innego, mianowicie powtarzanym bez końca "terapiom", powinienem odpowiedzieć:

    Kol. Zahir jedzie po najwyższej bandzie propagandowej używając najmocniejszych znanych sobie stwierdzeń typu: "ten lek to trucizna", "zbrodnicze praktyki", "spisek korporacji", "poszukiwanie na forum darmowych królików doświadczalnych". Chciałbym wierzyć, że robi to z "dobroci" serca, a nie dlatego, że osiąga korzyści z obecnego modelu "leczenia". Tak czy inaczej, jeśli osoba o przeciętnej inteligencji zada sobie trud doczytania, nie będzie miała wątpliwości, że to wierutne bzdury w tonacji najgorszego PRL-u (Kowalski zachował się haniebnie kradnąc piwo z miejscowego GS-u).

    Z drugiej strony: trwają prace nad zmodyfikowanym Baclofenem, który da się opatentować. Jeśli to tego dojdzie, znajdą się pieniądze na ciężki marketing i obietnice, bo wtedy tenże będzie sprzedawany po 200 zł za opakowanie, jak Naltrekson i Zyban, a nie pod siedem, jak jest obecnie. Wtedy być może powstanie przestrzeń do procesów o wprowadzanie w błąd. Na razie, Baclofen jest traktowany kompletnie po macoszemu - nikt nie włoży złotówki na badania i promocje - całe szczęście, że jest to lek nororycznie przepisywany przez neutologów także dzieciom i to w dawkach do 2,5 mg/kg masy ciała.

    Natomiast przykład z Wellbutrinem dokłada się do mojej opinii: to tylko narzędzie, katalizator. Jak ktoś nie chce, bo pić lubi, to pić nie przestanie (albo palić). Biorąc dodatkowo pod uwagę Twój nick - nie potrafię zrozumieć, po jaką cholerę palisz, skoro nie "musisz".
  • rauchen 19.01.14, 11:38
    ah, z nickiem tak wyszlo tylko dawno temu i juz pozostal.
    Ale podobne pytanie moge zadac tobie: czemu kradniesz piwo z GS-s skoro masz nicka Heineken?

    pzdr
  • rauchen 19.01.14, 12:20
    Co do baklofenu to ja raczej nie mam watpliwosci ze badania trwaja nad zmodyfikowaniem, skoro gdzies tam pojawilo sie podejrzenie ze moze cos tam miec wspolnego z likwidowaniem cravingu - czyli dalej, ze tylko glodu alkoholowego, a nie alkoholizmu. I choc na rynku sa juz dwa, o podobnym dzialaniu, to cos jakos nikt na tym nie poprzestal, bo wydaje mi sie ze leki rozczarowaly pijakow - bo zapic sie wciaz mozna a kac pozostal.
    Glod alkoholowy to ja wlasny znam tylko ten, po zapiciu, gdy alko jeszcze nie wyparowal ze mnie. I dlugo nic. Wiec mi na nic leki leczace craving, bo w innej postaci niz ta wyzej, nie znam. Kazdy inny wie ze trzeba przeczekac, mozna jeszcze sciany pogrysc, moze jak troche tynku miedzy zeby najdzie, moze pomoze jak baklofen.
    Zaraz natomiast pewnie pojawiaja sie zgrzyty, czemu ten lek ma byc drozszy, i czemu te badania tak dlugo trwaja. Badacze przez czas badan moge przeciez wcinac korzonki, i pensji miesiecznych nie potrzebuja. A co do produkcji, kazdy wie ze to nie musi tak dlugo trwac, bo to tylko kwestia dwie lyzki gipsu, lyzka wody z kranu, zamieszac, wlozyc do maszynki do mielenia, zakrecic, wyjdzie dlugi glut. Glut pociac na talarki jak marchewke, wysuszyc, wpakowac w puste opakowanie po gumie Orbit, zapakowac w pudelko zrecznie wyciete z tekturki po pudelku po butach, dolaczyc arkusz A4 wyciety z zeszlotygodniowej gazety, i juz do pacjeta, moze sie pijak delektowac. Podwojnie nawet, lekiem za 3.50 i flaszka za drugie tyle. Tak, ja juz widze te blyski w oczach SK-i jak wychyla tego swojego szampana wartosci 3.50 - pewnie pelen kapsel po flaszcze wypelniony po brzegi by wychylila.
    I moze to z gipsem glupio brzmi ale obawiam sie ze mniej wiecej tak wyglada produkcja podrobek produkowanych w Indiach itp, ktore tez sie sprzedaja, zarobic moze kazdy tynkarz na tym ze ktos sobie tam badania porobil. A jesli lek nie nalezy do lekow ratujacych zycie, bardziej wiaze sie z problemem wlasnego widzimisie, pic czy nie pic alko, wybieram picie, czyli popyt spoleczenstwa na lek, i najlepiej jak najtaniej, wielki.
    Wez przklad wiagry, jej ceny i skali podrobek. Ktore nota bene sie sprzedaja.
    A wymyslenie wiagry to tez wlasciwie ciekawostka, bo to pomylka byla. Pracowali nad lekiem obnizajacym cisnienie w klatce piersiowej, i wymyslili na opak, bo lek malo ze cisnienia nie zmniejszyl, to jeszcze zwiekszyl, na szczescie dla koncernu to cisnienie wzroslo troche nizej niz piersi.
    Ciekawe jak to wyglada z cisnieniem zahir - gdziekolwiek - bo zeby tak sie poswiecac na to pisanie nad tym baklofenem, moze byc niebezpieczne. Zahir - prosze cie, przestan.
    Ja tez sprobuje :)

    pzdr
  • 7zahir 28.01.14, 14:57
    Trzeba pisać Rauchen, bo lobbysci tworzący coraz to nowe nicki
    wpisują się w starych watkach, żeby podtrzymywać reklamę.
  • alkodarek 28.01.14, 16:48
    7zahir napisała:

    > Trzeba pisać Rauchen, bo lobbysci tworzący coraz to nowe nicki
    > wpisują się w starych watkach, żeby podtrzymywać reklamę.


    Lobbyści baclofenu po 6 zł. Niezłe masz poczucie humoru.
  • rauchen 28.01.14, 16:54
    w twoim przypdku raczej bym sie zapytala skad bierzesz ten baklofen, a dwa - ty w koncu nie pijesz wcale czy pijesz umiarkowanie - to dwie rozne sprawy.

    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • heine-ken 28.01.14, 17:10
    Z apteki, na receptę lekarza psychiatry. Musisz trafić na takiego, co wie, albo go wyedukować, podpisać oswiadczenie, że zgadzasz się na leczenie "niekonwencjonalne" i do 100 mg/dobę można jechać. Niestety nie podam nazwisk (jakby ktoś pytał), ale słyszałem już o 4 takich w Warszawie.
  • rauchen 28.01.14, 17:41
    ale ostatecznie to sie po nim wciaz pije, czy raczej sciaga zwieracze wmawiajac sobie ze to tabletka pomaga?
    a to ze psychiatrzy od razu myja sobie rece ( serio na papierze????) swiadczy o ich pelnym zaufaniu do leku. :)
    Bo ostatecznie to chyba nawet przy wypisaniu relanium tego nie robia. Choc przeciez w przepisywaniu psychotropow tez jest ryzyko, ze pacjent wykorzysta je w krotszym czasie niz planowany i w wiekszej ilosci.

    --
    ---------------------
    I  am scaaared
    to ask
    My Psychiatrist
    for baklofen :)
  • heine-ken 28.01.14, 18:04
    Oczywiście, że na papierze - stosowanie leku niezgodnie z jego przeznaczeniem jest w sferze uregulowań eksperymentem medycznym. Oczywiście nie do końca zwalnia to lekarza z odpowiedzialności - nie można pacjenta narazić na niebezpieczeństwo, co najwyżej spróbować kuracji, która okaże się nieskuteczna. Przepisują, a to oznacza że nie widzą ryzyka. W końcu ulotka dopuszcza do 2,5 mg / kg masy ciała dla małych dzieci. Jeśli dorosły zaczyna od 15 mg / dobę i dobrze toleruje, to o czym tu mówić.

    Były próby samobójcze i przyjęcia 1,5 czy 2 gramów - skończyły się "dobrze", tzn. powrotem do pełnego zdrowia, choć oczywiście poprzedzonym kilkudniową śpiączką.
  • rauchen 28.01.14, 18:23
    no ale pijemy czy nie pijemy?
    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • alkodarek 28.01.14, 19:25
    rauchen napisała:

    > no ale pijemy czy nie pijemy?


    To własnie jest obsesja alkoholowa. Zawężenie pola widzenia do stanu picie/niepicie.

    ps. Jak lubicie to pijcie jak nie chcecie to nie. Taki stan rzeczy nazywa się wolnością wyborów.
  • rauchen 28.01.14, 19:45
    ja chce wiedziec, bo to ma znaczenie czy pijesz czy nie
    bo jesli jednak pijesz, to szkoda zeby ci ludzie gratulowali abstynencji, ktorej nie masz a o ktorej mozliwe ze nawet i pojecia.


    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • wolfbreslau 29.01.14, 14:02
    rauchen napisała:

    > ja chce wiedziec, bo to ma znaczenie czy pijesz czy nie
    > bo jesli jednak pijesz, to szkoda zeby ci ludzie gratulowali abstynencji, ktore
    > j nie masz a o ktorej mozliwe ze nawet i pojecia.
    >

    obsesyjne trzymanie sie definicji, ze "alkoholizm to choroba nieuleczalna itd etc.
    nie ma na to dowodu, jest tylko praktyka iluś tam milionów co sie zapiła na smierć i iluś tam milionów, co przestali pić "kasacyjnie" i od czasu do czasu zdarza im sie wypić sztakana na zdrowie teściowej.
    a zycie toczy sie dalej, kompletnie gdzie indziej i w innych kolorach niz pomiędzyalkoholikowe polemiki o : czym jest trzeźwość, czym jest abstynencja, i czym jest rozwój duchowy :-)
    osobiscie polecam stolik, talerzyk z abecadłem , kilka świec, kapelusz, medium , modlitw kilka i pół litra, plus wielka ksiega i poradnik osiatyńskiego jednoczesnie.....lepsze niż baclofen :-)
    > My Psychiatrist


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 06.02.14, 08:30
    To, że iles tam milionów, a może na przestrzeni wieków nawet miliardow
    zapiło sie na smierć
    to nie sa dowody?
    To jakich jeszcze potrzebujesz ?
  • alkodarek 06.02.14, 09:05
    Dzięki oszukańczym lobbystom firm farma właśnie rozpocząłem 20 miesiąc szczęśliwego żywota w wolności od obsesji alkoholowej.
    A mówili:" Jesteś bezsilny wobec alkoholu, że przestałeś kierować własnym życiem" i tak niby do końca życia.
    Bzdura. Można powrócić do normalności.
    Trucizną chemiczną baclofenową się truję a czuję się z dnia na dzień coraz lepiej, wyniki jak u młodziana a to za chwilę półwiecze minie. Ale to pikuś, najważniejsze jest szczęście i miłość, które powróciły do mojej rodziny. O braku ograniczeń, zakazów i nakazów, nie wspomnę.

    Czego wszystkim niezależnie od ścieżki życzę.
  • aaugustw 06.02.14, 13:20
    alkodarek napisał:
    > Dzięki oszukańczym lobbystom firm farma właśnie rozpocząłem 20 miesiąc szczęśl
    > iwego żywota w wolności od obsesji alkoholowej...
    > > Trucizną chemiczną baclofenową się truję a czuję się z dnia na dzień coraz lepi
    > ej, wyniki jak u młodziana...
    __________________________________________________________.
    O, jakie to slodkie...! ;-)
    Trzezwosc liczona wynikami lekarskimi i swiezoscia miesa...! ;-)
    Na szczescie u alkoholikow jest inaczej...
    Doswiadczenie alkoholikow ujete w ich duchowym Programie AA, na
    przestrzeni prawie juz 79 lat mowi wyraznie, ze w tej choroba psychicznej,
    w tej chorobie duszy trzezwienie rozpoczyna sie po dwoch latach ciaglego
    procesu zmian i pracy (przede wszystkim duchowej) nad soba...!
    Ale nie w taki sposob, jak nam to opisuje alkodark kontrolulacy swoje picie
    alkoholu, czyli; w sposob sztuczny zmieniajac jedynie w inny sposob swoja
    swiadomosc chemia, lecz w sposob "czysty" bez jakichkolwiek uzaleznien...!
    W tym miejscu pragne zaznaczyc, ze to nie dotyczy drobnopijopczkow,
    ktorzy jak alkodarek pija dalej w sposob kontrolowany, lecz alkoholikow
    dotknietych choroba alkoholowa, ktora charakteryzuje sie tym, ze dotkniety
    ta choroba nigdy juz nie powroci do kontrolowanego picia, zatem porownywanie
    alkoholikow z pijoczkami nie ma zadnego sensu...!
    A...
  • alkodarek 06.02.14, 14:06
    aaugustw napisał:


    > __________________________________________________________.
    > O, jakie to slodkie...! ;-)<

    Dziękuję :) :D ;) :-> :P ;P

    > Trzezwosc liczona wynikami lekarskimi i swiezoscia miesa...! ;-) <

    Zdrowie liczone wynikami lekarskimi. Trzeźwość się mierzy długością wypalonego knota świeczki.

    > Na szczescie u alkoholikow jest inaczej...<

    Wątroby przaśne jak bochen chleba.

    > Doswiadczenie alkoholikow ujete w ich duchowym Programie AA, <

    program dla duchów?

    >na przestrzeni prawie juz 79 lat <

    Przestarzały sposób zupełnie nie przystający do współczesnej medycyny. Podobnie jak Anielkę leczono zdrowaśkami w piekarniku tak AA proponuje zaklinanie rzeczywistości psychomanipulacją zafiksowaną na abstynencji. Nie leczy choroby tylko zamyka chorego w systemie nakazów i zakazów. Ot CUD-a na kiju!

    > mowi wyraznie ze w tej choroba psychicznej, <

    Nigdzie alkoholizm nie jest sklasyfikowany jako choroba psychiczna- bredzisz Waszeć jak Piekarski na mękach.

    > w tej chorobie duszy <

    Dusza jest nie materialna, stworzona przez Boga i jako taka nie może być chora. Bóg nie stworzył chorej duszy.

    > trzezwienie rozpoczyna sie po dwoch latach ciaglego procesu zmian i pracy (przede wszystkim duchowej) nad soba...! <

    Pracy nad intensywną manipulacją skupioną na utrzymaniu abstynencji.

    > Ale nie w taki sposob, jak nam to opisuje alkodark kontrolulacy swoje picie alkoholu, czyli; w sposob sztuczny zmieniajac jedynie w inny sposob swoja swiadomosc chemia<

    Baclofen nie jest lekarstwem zmieniającym świadomość, znowu bredzisz.


    > W tym miejscu pragne zaznaczyc, ze to nie dotyczy drobnopijopczkow,
    > ktorzy jak alkodarek pija dalej w sposob kontrolowany, <

    Pragnienia miła rzecz, ale one nie zmienią faktu, że fachowcy wydali mi zaświadczenia z diagnozą F10.2 , uzależnienie od alkoholu- w skrócie alkoholizm, jakbyś nie wiedział.
    Więc ich diagnoza jest bardziej miarodajna niż twoje niby-aowskie kwalifikacje.

    >lecz alkoholikow dotknietych choroba alkoholowa, ktora charakteryzuje sie tym, ze dotkniety ta choroba nigdy juz nie powroci do kontrolowanego picia, <

    Bredzisz waszeć- wskaż mi w klasyfikacji chorób powyższe stwierdzenie.


    > zatem porownywanie alkoholikow z pijoczkami nie ma zadnego sensu...!<

    Stara, prawie 80-letnia mantra AA abstynencja, abstynencja, abstynencja traci swoją aktualność i nikt tego nie zmieni. Medycyna i farmakologia czynią postępy, upuszczanie krwi jako metoda leczenia gruźlicy już nie jest tak popularna jak 80 lat temu, panie Piekarski.

    Lecz, jeśli ktoś wierzy w upuszczanie krwi, niech upuszcza do woli. Ja wolę na tą przypadłość antybiotyki zamiast herbaty z psim sadłem.
  • rauchen 06.02.14, 22:57
    szczescie i milosc swoja droga - ale moglbys sprawdzic czy masz jeszcze wlosy na nogach?
    Bo po baklofenie ponoc wlosy wychodza - jakby to byly te na nogach, to moze zamiast Veet'a moznaby ten baclofen - tanszy nisz Veet. ale jak znam zycie to wychodza te na glowie, a nie tam gdzie potrzeba :/
    Oczywiscie kazdy lekarz ci powie ze brak wlosow to nie jest skutek uboczny zagrazajacy zyciu.
    Ja tak sobie mysle wlasnie, a co jesliby sie okazalo, ze baclofen super lek na te alkoholizmy, ale np jako lek stosowany na rozluznienie miesni, spowodowalby ze hmmm za przeproszeniem dupa zwisla mi do kostek? Wlasciwie to tez jest skutek uboczny nie zagrazajacy zyciu. Tylko, no wiesz....jakos tak niezbyt wygodnie

    :)

    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • iskram 06.02.14, 23:40
    rauchen napisała:
    > Ja tak sobie mysle wlasnie, a co jesliby sie okazalo, ze baclofen super lek na
    > te alkoholizmy, ale np jako lek stosowany na rozluznienie miesni, spowodowalby
    > ze hmmm za przeproszeniem dupa zwisla mi do kostek? Wlasciwie to tez jest skute
    > k uboczny nie zagrazajacy zyciu. Tylko, no wiesz....jakos tak niezbyt wygodnie
    >
    > :)
    > iskram napisała :
    i nieestetycznie - a tak na marginesie obwisła dupa swiadczy o utracie mocy ,wiec sprawdzajcie swoje mięsnie którzy zażywacie ten medykament!:-)))
  • aaugustw 07.02.14, 10:01
    iskram napisała:
    Ja tak sobie mysle wlasnie, a co jesliby sie okazalo, ze baclofen...
    ... spowodowalby, ze hmmm za przeproszeniem dupa zwisla...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    iskram napisała :
    > ... a tak na marginesie obwisła dupa swiadczy o utracie mocy ,wi
    > ec sprawdzajcie swoje mięsnie którzy zażywacie ten medykament!:-)))
    ________________________________________________________.
    Mowicie o konkretnej czesci ciala, czy o konkretnej osobie...!? :-(
    A... ;-)
  • iskram 07.02.14, 12:00
    Przemyslenia na podst . wpisów Alkodarka.:-)))
  • aaugustw 07.02.14, 13:10
    iskram napisała:
    > Przemyslenia na podst . wpisów Alkodarka.:-)))
    ______________________________________.
    No ok, ale nie moge tego sobie wyobrazic, aby
    taka jedna czesc mogla objac az cala osobe...! :-(
    A gdzie miejsce na rozum, na serce...!?
    A...
  • iskram 07.02.14, 13:15
    Zapytaj Go ! :-)))
  • aaugustw 07.02.14, 13:40
    iskram napisała:
    > Zapytaj Go ! :-)))
    ______________.
    Z ktorej strony...!?
    A...
    Ps. Nie wiedzialem, ze ta czesc
    nazywana jest teraz po mesku...! :-o
  • iskram 07.02.14, 18:48
    Zawsze tak było! Ci co wiedza nie mówią .
  • rauchen 28.01.14, 17:25
    Zahir, ja sie wypowiedzialam w kwestii lobbingu firm farmaceutycznych, podajac konkretny przyklad.
    W przypadku tego baklofenu nie ma zadnych podstaw ze jakis lobbing istnieje - raz ze cena, dwa ze brak patentu.
    Po prostu rozsadek powinien podyktowac ze tu nie ma sie czym zajmowac, zeby sie po prostu nie wyglupic. I zeby nie nastapil skutek odwrotny - straszenie beznadziennie tanim lekiem moze spowodowac ze wybor lekow bedzie dyktowany wlasnie przez marke i cene odpowiednio wyzsza.
    Ostatecznie tak jak rowniez napisalam - to jest lek, a do wypisywania lekow jest lekarz.


    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • aaugustw 28.01.14, 16:20
    rauchen napisała:
    > Co do baklofenu to ja raczej nie mam watpliwosci ze badania trwaja nad zmodyfik
    > owaniem, skoro gdzies tam pojawilo sie podejrzenie ze moze cos tam miec wspolne
    > go z likwidowaniem cravingu - czyli dalej, ze tylko glodu alkoholowego, a nie a
    > lkoholizmu...
    _______________________________________.
    Witaj Rauchen, dawno cie tutaj nie widzialem...! ;-)
    Pozdrawiam:
    A...
  • rauchen 28.01.14, 16:55
    witaj august
    a cos tak sie wpakowalam miedzy twoje karaiby :)

    pzdr
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • 7zahir 16.03.14, 09:41
    Podnoszę ten wątek, bo Alkodarek znowu reklamuje ten lek
    pisząc w tytule swojego watku :
    Baclofen - oficjalne lekarstwo na alkoholizm
    co nie jest prawda, bo jak pisze w dalszej części:
    National Security Agency ( francuska agencja ds. leków) dała zielone światło baklofenowi do stosowania na zasadzie zalecenia czasowego (RTU) dla pacjentów z problemem alkoholowym
  • alkodarek 17.03.14, 10:35
    7zahir napisała:

    > Baclofen - oficjalne lekarstwo na alkoholizm
    > co nie jest prawda, bo jak pisze w dalszej części:
    > National Security Agency ( francuska agencja ds. leków) dała zielone światło ba
    > klofenowi do stosowania na zasadzie zalecenia czasowego (RTU) dla pacjen
    > tów z problemem alkoholowym


    Zahir, nie bierz wszystkiego literalnie, "zielone światło" to taka przenośnia nie oznacza, że będzie coś świeciło na zielono. To oznacza dopuszczenie baclofenu do stosowania w leczeniu alkoholizmu. Oznacza to, że ani pacjenta ani lekarz nie muszą już kombinować na co tu zapisać baclofen. Po prostu przychodzi pacjent z problemem alkoholowym i lekarz legalnie przepisuje mu lekarstwo dopuszczone do stosowania w takim przypadku.

    Pojaśniłem?
  • wolfbreslau 17.03.14, 10:44
    przeciez na zdrowy rozum. gdy alkoholik zaprzestanie picia, to nic juz i tak nie moze zaszkodzic bardziej , niz alkohol jaki wlewal w siebie latami...:-)
    baclofen to pikus przy alkoholu .
    mnie czasami tylko dziwilo , gdy poczytalem kilka wpisów osobników uskarzajacych sie na baclofen:....ze cos im tam dolegalo, ze cos ich tam bolalo...itd etc.a jak kurde blaszka wlewali w siebie hektolitry swisntwa zwanego potocznie alkoholem, to niby jak sie czuli? i co ?
    i nagle oczekują ,ze cudownie wszystko ma przejsc...ze zadnych skutkow ubocznych....
    trzeba bylo nie chlać latami . to by baclofen im nie byl potrzebny do otrucia sie :-)))
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 17.03.14, 10:56
    to sie nazywa obsesja baclofenowa :-))
    przypomina mi to walke o czystosc moralna, prowadzoną przez osobnikow, co wszedzie wokol widza zgorszenie i wszystko kojarzy im sie z rozpusta.....ciekawe jest tylko ,ze nikt tej rozpusty nie uprawia, a oni ją i tak dostrzegaja wszędzie :-)))
    wnioski niech kazdy wyciąga sobie sam...jaka to obsesja i kto ją w istocie ma.

    zamiast pisac i rozmawiac o tym co sie dzieje w zyciu odkad nie pijemy. jakie nowe pasje, nowe doswiadczenia, nowi poznani ludzie, wyjazdy, eskapady, trudnosci pokonane i niepokonane, wyzwania jakie niesie dzien na trzeźwo....itd etc.
    w kółko tylko alkohol, alkoholizm i rocznice abstynenckie...to jest moim zdaniem obsesja.
    ale to moje zdanie i nie zalezy mi nawet , czy je ktos podzieli :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • 7zahir 28.03.14, 11:02
    z języka francuskiego - manipulując w ten sposób
    opinie o dopuszczeniu leku.
  • wolfbreslau 28.03.14, 14:15

    -- słowo honoru . macie szajbe....i zadne baclofenol wam juz nie zaszkodzi.
    juz na to za późno. .
    gorzała i terapie odmózdzyły was gorzej , niż alkodarka jego medykamenty.
    strach was czytac...o ile sie to weźmie na poważnie.
    czubki i tyle.
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • e4ska 28.03.14, 15:01
    Nie wiadomo, o co chodzi z tym dopuszczeniem do używania przez całe trzy lata baclofenu w roli pigułki na alkoholizm, skro sa podobno przekłamania w tłumaczeniu. Podałam gdzieś przykład niemiecki sugerując, aby tam nasi prokuratorzy aowscy pogadali ile wlezie, no.:

    Ein französischer Arzt sorgte für Aufsehen, als er seinen Alkoholismus erfolgreich mit dem gegen Muskelkrämpfe entwickelten Wirkstoff Baclofen behandelte. Frankreich hat das Medikament nun zugelassen.

    Co to też znaczy słowo " zugelassen"? Wedle słownika "zugelassen" znaczy: przyznał, dopuszczony, przyjęty. Ostatnie zdanie z artykuliku Die Welt można tlumaczyć: "Francja (francuski kraj) ma lekarstwo (medykament) już "'przyjęte", "zatwierdzone", "dopuszczone" (do użytku).

    No chyba że kto ma inne tłumaczenie, np.
    Te nadęte Francuzy po długich cierpieniach i mękach, naraziwszy dziesiątki tysięcy królików-alkoholikow doświadczalnych na padaczki, samobójstwa i dawstwo organów okrzyknęły jasno i wyraźnie, że straszna trucizna baclofen zostanie wyeliminowana, a za spożycie baclofenu przez alkoholika grozi taka sama kara, jak w Polsce za skrobankę nielegalną, bo - co by tu nie rzec - alkoholik to prawie człowiek, choć mniej w nim człowieczeństwa niż w zapłodnionej komórce jajowej. Z litości jednak zabrania się baclofenu, a każdy podejrzany pójdzie na odwyk, na terapię, na detoks, a potem już będzie skazany na dożywocie w AA.


  • rauchen 28.03.14, 16:24
    Fracja ma to lekarstwo dopuscila. - To dokladne tlumaczenie. Augst potwierdz.
    Dopuscil to pewnie nazwisko wynalazcy baclo.
    :))))))))))))))

    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • aaugustw 28.03.14, 16:31
    rauchen napisała:
    > Fracja ma to lekarstwo dopuscila. - To dokladne tlumaczenie. Augst potwierdz.
    > Dopuscil to pewnie nazwisko wynalazcy baclo.
    > :))))))))))))))
    _______________.
    Potwierdzam...!!!
    A... ;-)))
  • rauchen 28.03.14, 16:53
    Tak, nazwisko ten wynalazca mial Du Poscille. A na imie Jan Pierre Dole
    --
    ---------------------
  • iskram 28.03.14, 17:37
    rauchen napisała:

    > Tak, nazwisko ten wynalazca mial Du Poscille. A na imie Jan Pierre Dole
    >>iskram napisała ;
    do zainteresowanych baclofenem , nie pomylić kolejności najpierw imie wynalazcy !;-))
  • aaugustw 28.03.14, 17:56
    rauchen napisała:
    Tak, nazwisko ten wynalazca mial Du Poscille. A na imie Jan Pierre Dole
    - - - - - - - - - - - - - - -
    skram napisała ;
    > do zainteresowanych baclofenem , nie pomylić kolejności najpierw imie wynalazcy !;-))
    ___.
    ;-))
    Do jutra...! ;-)
    A...
  • rauchen 28.03.14, 18:16
    Trzeba miec po prostu tupet zeby wpierw tak sie sponiewierac swoja impertynencja w stosunku do jezykow obcych a potem jeszcze pytac o przetlumaczenie tak debilnie prostego zdania
    --
    ---------------------
    I 
    My Psychiatrist
  • alkodarek 05.01.15, 09:41
    7zahir napisała:

    > W cywilizowanym świecie zatrudnia się za pieniadze ludzi, którzy swiadomie pode
    > jmują decyzję ryzykowania swoim zdrowiem , a u nas - żeruje sie na ludzkim nieszczęściu werbując ludzkie króliki doświadczalne na forum takim jak nasze.<


    Dla mnie wynagrodzeniem jest +900 dni w wolności od obsesji alkoholowej, a niewyobrażalnie ogromną premią szczęście mojej rodziny.

  • wolfbreslau 05.01.15, 11:32
    alkodarek napisał:

    > 7zahir napisała:
    >
    , a u nas - żeruje sie na ludzki
    > m nieszczęściu werbując ludzkie króliki doświadczalne na forum takim jak
    > nasze.<


    z własnego bogatego doświadczenia wynika. ze dotyczy to jak najbardziej Polski .
    terapeuci = konowały /w sporej części-czym dalej od duzych centrów tym gorzej/, Aowcy=oszołomy sekciarskie wypaczający proste i logiczne zasady wymyślone dawno temu w ameryce...i co WAŻNE !!! ---najlepiej zrozumiałe własnie w ameryce.
    równie dobrze, można zasady mormonow, lub amiszy readaptować w polsce na grunt quasikatolików....wyjdzie z tego kicha .
    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 05.01.15, 11:35
    powiem Ci jedno Zahir...z własnego doświadczenia:
    czym bardziej terapeuta byl wykształcony w swym fachu...tym był dla mnie głupszy. ale nauczyłem sie od nich jednego......ja i moje życie jest dla mnie najwazniejsze. nie z egoizmu ! ale z miłości do moich dzieci.
    wolf trzeżwy / tak, czy inaczej/ to wolf najlepszy dla swoich szczeniąt i ......samic. :-)))
    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 05.01.15, 11:19
    cytat :
    "... A na imie Jan Pierre Dole "

    tak mowicie wszystkim , którzy sie do Was zgłoszą o pomoc?
    ja pierr dolle....o skur, mą dieu...o qurfa...12 krokuf do nieba ;-)))


    pieprzycie jak potłuczeni.....co jest zrozumiałe u rozwiniętych duchowo. u nich ch... jest równy bogu w jednym zdaniu i równaniu
    amen...ch... z Wami
    Siła Wyzsza ze mną i Hamlet
    --
    lupus paradiso

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka