Dodaj do ulubionych

Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanstwem)

15.12.13, 19:20
Chory alkoholik jest dla siebie bolesna zagadka...!
Choroba alkoholowa jest silniejsza od siły woli, kolejnych prób i przyrzeczeń niepicia oraz skrytych myśli o poprawie w ogóle. Alkoholik w pewnym momencie nie wie, co się z nim dzieje. Żyją w nim jakby dwie osoby (dr Jekyll i Mr Hyde), a on sam traci coraz bardziej kontrolę nad alkoholem i w ogóle życiem, aczkolwiek może mu się materialnie powodzić wcale nieźle (swój dobrobyt stosuje zresztą skutecznie jako obronę przed obwołaniem go alkoholikiem). Nasilający się dramat choroby alkoholowej polega na niemożności zrozumienia samego siebie. Rozbudowany egocentryzm alkoholika przeplata się coraz to częściej z poczuciem winy. Zagadka niemożności zrozumienia samego siebie rodzi strach i coraz większą niemożność. Alkoholizm przedstawia się już tutaj w całej swojej złożoności choroby ciała, umysłu i duszy.
A...
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 15.12.13, 19:25
      aaugustw napisał:
      > Chory alkoholik jest dla siebie bolesna zagadka...!
      __________________________________________.
      Alkoholik, który nie chce uznać niszczycielskiej i destrukcyjnej natury
      swojego alkoholizmu, nie ma praktycznie szans na wytrzeźwienie...
      Chcący mu pomóc: rodzina, przyjaciele lub doświadczeni w drodze
      trzeźwienia Aowcy - także są bezsilni wobec jego uporu...
      Dopóki nie pozwoli sobie pomóc, nie uzna bezsilności wobec alkoholu
      oraz nie będzie gotowy do szczerej chęci zaprzestania picia, nie będzie
      mógł wytrzeźwieć...
      Dla Alkoholika jeden kieliszek to za duzo, a sto za malo...
      Pierwszy kieliszek wydaje się często alkoholikowi czymś bagatelnym
      i nieistotnym. Z drugiej jednakże strony, gdy owładnie nim obsesja
      picia, to w zasadzie już w momencie sięgania po alkohol jest on pijany
      emocjonalnie, ponieważ alkohol jest dla niego sposobem zmiany
      świadomości, przeto musi on swoje wypić. Picie to ma z reguły Charakter
      intensywnego ciągu (lub powolnego nasączania się alkoholem, z
      zachowaniem zewnętrznych pozorów picia kulturalnego - przynajmniej
      przez pewien okres), po którym na jakiś czas znów należy wyhamować
      co daje kazdemu alkoholikowi poczucie panowania nad alkoholem...
      A...
    • aaugustw Modne byly kiedys; Esperal i Anticol...! ;-) 15.12.13, 19:30
      Nowicjusze pytają często o zastosowanie anticolu i esperalu w trzeźwieniu.
      Jak wiadomo, są to leki, które powstrzymują nas od sięgnięcia po pierwszy
      kieliszek pod wpływem strachu o nasze życie i zdrowie. Środki te mogą mieć
      swoje dobre zastosowanie przy szczególnie silnej obsesji picia, ponieważ
      jednak strach jest w swojej istocie uczuciem negatywnym, przeto z czasem
      powinno się anticol i esperal odrzucić, jako zbędne protezy i trzeźwieć wyłącznie
      w oparciu o szczerą chęć zaprzestania picia, bezsilność wobec alkoholu...
      To znaczy wstapic na droge krolewska tzw. trzezwosci (bez chemii)...! ;-)
      A...
      • aaugustw Re: Modne byly kiedys; Esperal i Anticol...! ;-) 15.12.13, 19:40
        aaugustw napisał:
        > Nowicjusze pytają często o zastosowanie anticolu i esperalu w trzeźwieniu.
        > Jak wiadomo, są to leki, które powstrzymują nas od sięgnięcia po pierwszy
        > kieliszek pod wpływem strachu o nasze życie i zdrowie. Środki te mogą mieć
        > swoje dobre zastosowanie przy szczególnie silnej obsesji picia..
        _______________________________________________________.
        Zapomnialem dodac, ze modny tu obecnie baclofen takze nie mozna
        laczyc z alkoholem... - Ale z tego co tu wyczytalem od jedynego
        (bylego) bioracego ten lek, strach ten mozna wyeliminowac poprzez
        zaprzestanie spozywania baclofenu z jednoczesnym braniem udzialu
        w spotkaniach z innymi alkoholikami, np. tu na tym FU...! ;-)
        Dla chorych alkoholikow nie jest to jednak miarodajne, bo "klient" nasz
        popija dalej, czego nie dokona zaden alkoholik...!
        A...
        • andalus Re: Modne byly kiedys; Esperal i Anticol...! ;-) 15.12.13, 20:06
          piszesz sam ze sobą;) no kiedyś modne było tez palenie na stosie czarownic. I co z tego? NIe bronię baclofenu ale wskazuję wasze ograniczone spojrzenie na naukę. Dla was wielkich niepijących alkoholików ( nie mylić ) ew. odkrycia nie mają znaczenia. Ale dla innych mogą mieć. NIe wiem czy baclofen jest skuteczny i dlaczego. Mierzi mnie zarówno zachwalanie leku jak i fundamentalistyczne podejście do AA.
          • aaugustw Re: Modne byly kiedys; Esperal i Anticol...! ;-) 15.12.13, 21:00
            andalus napisała:
            > ... NIe bronię baclofenu ale wskazuję wasze ograniczone spojrzenie na naukę....
            ___________________________________________________________.
            Dziewczyno, zebys ty wiedziala co ty piszesz rozplakalabys sie nad soba...! :-(
            To tutaj nie jest zadnym sympozjum naukowym, lecz dzieleniem sie
            swoimi doswiadczeniami ze skutecznego zatrzymania wlasnej choroby
            alkoholowej, a to znaczy dalej, ze nikt nie dotkniety ta choroba nie bedzie
            mi mowil tego co dla mnie mogloby byc pozyteczne...
            Jezeli chcesz porozmawiac ze mna o nauce i rozwoju techniki to chetnie to
            uczynie, bo tak sie sklada ze mam wyksztalcenie techniczne, tylko prosze cie,
            nie robmy tego tutaj - na Forum Uzaleznienia, gdzie w wiekszosci mowa jest
            o alkoholizmnie, chorobie duszy, na ktora to chorobe tylko jest jedno skuteczne
            lekarstwo, mianowicie olejek rycynowy. Po jego wypiciu nie pojdzie zaden
            alkoholik sie napic.. - Zapytaj wolfa w pampersach...! ;-)
            A...
      • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 15.12.13, 21:06
        bananarama-live napisał (do A...):
        > No to nazwij mnie jeszcze raz drobnopijoczkiem .... !!!
        __________________________________________________.
        To zalezy od ciebie i tego jakie glupoty bedziesz wypisywal...!
        Natomiast alkoholikiem nie moge ciebie nazwac, bo alkoholik
        to taki ktos, kto sam sie tak nazwal...!
        Alkoholizm jest chorobą zaprzeczeń, dlatego też przekonywanie
        alkoholika o tym, że nim jest, nic nie da, dopóki on sam tego
        faktu nie uzna... - Uznanie siebie za alkoholika, to jednoczesne
        uznanie swojej bezsilności wobec alkoholu oraz tego, że alkoholizm
        to choroba nieodwracalna i nieuleczalna (ale nie beznadziejna),
        a także szczera chęć zaprzestania picia oraz gotowość i otwartość
        umysłu na oferowaną pomoc...!
        A...
        Ps. Andalus, czy ty widzisz gdzies ze ja tak zachwalam AA...!?
        Ja tylko pisze o tym, co mnie spotkalo i tych pare milionow
        innych trzezwych juz alkoholikow, ktorzy spisali to w jednosci
    • alkodarek Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 15.12.13, 21:38
      aaugustw napisał:

      > Chory alkoholik jest dla siebie bolesna zagadka...!<

      Zdrowy alkoholik jest dla siebie radosną oczywistością...!

      Spiął aaugusta strach. Ze strachu zakłada wątki, w których sam sobie udowadnia stawiane tezy, prowadzi zażarte dyskusje, w których zawsze zwycięża. Wije się w walce z szatańskim baclofenem i jak św. Jerzy30 chemicznemu smokowi aaugustowo-aowskim mieczem łeb ucina. Jednak smok w hydrę się przemienia i po odcięciu jednej głowy trzy nowe wyrastają.
      Larum grajcie, szyki zwierajcie ale się nie lękajcie, bo oto drogą królewska tzw. trzezwości (bez chemii) na akrońskim rumaku aaugust I aowski z odsieczą CUD-owną przybywa.
      Na stosie płoną wyniki badań mundrych preudo-naukowców, podstępne myszy drobnopijaczki ze zmutowanymi genami, buńczuki baclofenu z sykiem żmijowym w niwecz się zmieniają .

      Drbnopijaństwa zalew odparty!
      • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 15.12.13, 21:42
        alkodarek napisał:
        > Spiął aaugusta strach. Ze strachu zakłada wątki, w których sam sobie udowadnia
        > stawiane tezy, prowadzi zażarte dyskusje, w których zawsze zwycięża. Wije się w
        > walce z szatańskim baclofenem i jak św. Jerzy30 chemicznemu smokowi aaugustowo
        > -aowskim mieczem łeb ucina. Jednak smok w hydrę się przemienia i po odcięciu je
        > dnej głowy trzy nowe wyrastają.
        > Larum grajcie, szyki zwierajcie ale się nie lękajcie, bo oto drogą królewska tz
        > w. trzezwości (bez chemii) na akrońskim rumaku aaugust I aowski z odsieczą CUD-
        > owną przybywa.
        > Na stosie płoną wyniki badań mundrych preudo-naukowców, podstępne myszy drobnop
        > ijaczki ze zmutowanymi genami, buńczuki baclofenu z sykiem żmijowym w niwecz si
        > ę zmieniają .
        >
        > Drbnopijaństwa zalew odparty!
        ___________________________________________.
        No, no, zeby tak baclofen pijokowi rozum odebral...!? :-(
        A... ;-)
        • grazkavita Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 11:41
          Wiesz Banarajama Ty masz racje i August ma racje! Potrzebne jest nam nakręcanie się i wymiana zdań. Dwa lata temu stwierdziłam , że bezpieczne szczuplenie to tracić w miesiąc 4 kg... 7 miesięcy i nie mam nadwagi- znaczy nie ma problemu! Szybko się dowiedziałam, że problem jest, bo na każdy kg ubytku wagi po pewnym czasie było 1,3 kg więcej... Skończyło się to wtedy gdy stwierdziłam , że jestem żarłok i że sama nie dam sobie rady. Od tej chwili zaczęłam dopiero powoli szczupleć....Obstawiam się więc doświadczeniami innych, studiuje diety i kaloryczność potraw, wykonuje polecane ćwiczenia i już nigdy nie powiem , że 11kg , które mi zostało do zrzucenia to pikuś i że to mi zajmie tylko 3 miesiące.... Nie będę jeść niczego co ma więcej niż 300kcal na 100 gr, bo to mi szkodzi i tyle, a Wy nie będziecie pic alkoholu. Nawet Darek , który wyśmiewał się z mojego umartwiania napisał , że może się obyć bez piwa....Tak trzymać, żadnego alkoholu nawet piwa!
          • thomi73pl Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 12:49
            Aaugust:
            bananarama-live napisał (do A...):
            > No to nazwij mnie jeszcze raz drobnopijoczkiem .... !!!
            __________________________________________________.
            To zalezy od ciebie i tego jakie glupoty bedziesz wypisywal...!
            Natomiast alkoholikiem nie moge ciebie nazwac, --

            Nie to nie zależy od bananaramy-

            To jak kogoś nazywasz zależy OD CIEBIE!
            to jak czujesz ( a odnośnie "co ja zrobię ze az przez monitor czuć) tez zależy OD CIEBIE! .

            TAK JA NAPISAŁA CI ANDLUS I WIELU INNYCH
            PISZ O SOBIE A NIE BĘDZIE PROBLEMU
            .
            i widac ze mechanizm samooklamywania dziala jak cholera u Ciebie..
            A ty mi piszesz ze z moim nic nie zrobis..

            JASNE Ze Nie.. zrob ze swoim coś. .!
            ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

            Lubie Siebie
            • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 13:20
              thomi73pl napisał (do A...):

              > Aaugust do: > bananarama-live napisał:
              > > No to nazwij mnie jeszcze raz drobnopijoczkiem .... !!!
              > __________________________________________________.
              > To zalezy od ciebie i tego jakie glupoty bedziesz wypisywal...!
              > Natomiast alkoholikiem nie moge ciebie nazwac, --
              - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - --
              thomi73pl napisał mundrze:
              > Nie to nie zależy od bananaramy-
              > To jak kogoś nazywasz zależy OD CIEBIE!
              ____________________________________.
              Czy ja mam z deppem do czynienia...!?
              A co jest wyzej napisane - D...!?
              (to ze cie tak nazywam, zalezy od tego co piszesz...!)
              A...
              • thomi73pl Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 13:46
                Aaugustw...

                Daj sobie spokój. .
                Skoro nie widzisz co robisz.
                To nie moj problem ani moj ani nikogo..

                To z kim mass doczynienia ( albo z czym ) tam w sobie w środku to twz twoj problem
                --
                ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                Lubie Siebie
                • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:10
                  thomi73pl napisał (do A...):
                  > Daj sobie spokój. ..
                  > To nie moj problem ani moj ani nikogo..
                  _______________________________________.
                  Wiem, ze to nie jest twoj Problem, on dopiero
                  twoim bedzie jak go (jak sie) otworzysz...! ;-)
                  Ale skad ty to wiesz o tych wszystkich innych...!?
                  Ty musisz bezproblemowo zyc w ich glowach...!?
                  A...
                  • thomi73pl Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:25
                    aaugustw napisał:

                    > thomi73pl napisał (do A...):
                    > > Daj sobie spokój. ..
                    > > To nie moj problem ani moj ani nikogo..
                    > _______________________________________.
                    > Wiem, ze to nie jest twoj Problem, on dopiero
                    > twoim bedzie jak go (jak sie) otworzysz...! ;-)
                    > Ale skad ty to wiesz o tych wszystkich innych...!?

                    A moze najpierw odpowiedz jak Ty żyjesz w mojej głowie ?
                    I jak przewidujesz przyszłość ?
                    --
                    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                    Lubie Siebie
                    • thomi73pl Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:32
                      Po twoich wpisach pełnych ocen w stosunku do innych , pełnych wymijających odpowoedzi, okretnych sformułowan..
                      ..nie masz co oczekiwać ze ktoś sie tu otworzy..

                      Po za tym ty wcale nie walczysz o prawdę. .

                      Bardziej zajety jesteś tym, by "twoje byłoby na wierzchu"..

                      Dlatego cokolwiek sobie nie wmówisz, tracisz tu czas.
                      Ale zdaję sie ze właśnie o to Ci chodzi.. , by zabic jakos czas miedzy mitingiem a mitingiem. .

                      No cóż. . Jesteś wolnym...
                      Ale tylko" wolny.". ( resztę sam dopisalees do teg słowa na innym wątku)
                      --
                      ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                      Lubie Siebie
                    • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:35
                      thomi73pl zapytał (A...):
                      > A moze najpierw odpowiedz jak Ty żyjesz w mojej głowie ?
                      > I jak przewidujesz przyszłość ?
                      _________________________________________________.
                      Thomiczku, to nie jest zadne przewidywanie twojej przyszlosci...
                      Nie jestem zadnym prorokiem, lecz tylko trzezwym doswiadczonym
                      alkoholikiem, ktory wie, ze te problemy "dopiero powstaja" wtedy, jak
                      sie je otworzy...!
                      Dopoki lazilem po tym padole, jak i ty pijany, tez nie widzialem swojego
                      problemu...!
                      A...
                    • aaugustw Re: A... 16.12.13, 15:52
                      bananarama-live napisał:
                      > Po co aż tak do bólu zawalac sobie łeb, takimi mądrołkami?
                      _________________________________________________.
                      Zeby wytrzezwiec i byc juz potem wolnym i szczesliwym...! ;-)
                      A...
                          • aaugustw Zasada 24-godz. 16.12.13, 18:05
                            Dwa male zdania zdazyliscie napisac...! :-o
                            A gdzie alkodarek...!? - Schowal sie w chronie przeciwlotniczym...!? :-(

                            Zdazylem w tym czasie dwa worki ziemniakow (czyt. kartofli) ;-)
                            na zime "nakopac"... - Juz sa w piwnicy...!

                            Ok, wracam "z pola okopowego" do tematu, bo gniew, złość, czy urazy
                            są destrukcyjną siłą, napędzającą chorobę alkoholową. Związane są one
                            z myśleniem negatywnym i charakteryzują podejście alkoholików do świata
                            w znakomitej większości przypadków...
                            Program AA zaleca unikanie skrajnych nastrojów emocjonalnych, zarówno
                            negatywnych, jak i euforycznych. Zmiana umysłu i charakteru
                            w tym zakresie nie jest łatwa, uzyskuje się ją poprzez wieloletnie praktykowanie
                            Programu AA i uczestnictwo w mitingach - bez baclofenu i innej chemii.

                            Zasada 24-godz. o ktorej wspomina Iskram, wynika z zasady "Dziś nie piję",
                            daje się jednak zastosować także w trzeźwym życiu...
                            W odniesieniu do picia uczy ona alkoholika pokory. W momencie przysięgania
                            lub składania przyrzeczeń abstynenckich sądzi on, iż nie będzie pił bardzo długo
                            (nawet do końca życia, aczkolwiek jest to dla niego prawie niemożliwe do ogarnięcia),
                            oczywiście dzięki swojej wytrwałości, męstwu oraz tzw. silnej woli. Choroba
                            alkoholowa burzy niebawem te iluzje i zdarza się, że wzgardzana dotychczas
                            przez alkoholika 24 godzinna abstynencja (a przecież nie pił on kiedyś miesiąc,
                            rok czy też 5 lat) jest dla niego prawie niewykonalna i wtedy należy ten okres
                            dzielić na jeszcze mniejsze części (nie piję godzinę, nie piję 8 godzin, itp.).
                            Trzeźwiejący alkoholik, który zaakceptował tę zasadę, robi istotny krok w
                            kierunku pokory. Dotyczy ona demokratycznie zarówno nowicjusza w AA, jak i długodystansowca, czy też weterana trzeźwości. Zaleca się codzienne
                            dziękowanie za kolejną 24-godzinną trzeźwość, która jest wyrazem naszej
                            wdzięczności...
                            W odniesieniu do naszego codziennego życia, zasada 24 godzin daje się
                            zastosować np. w przypadku spotęgowania naszych emocji (suchości).
                            Możemy wówczas powiedzieć: "Nie będziemy im ulegać przez najbliższe
                            24 godziny. Może jutro..."
                            Zastosowanie tej zasady pomaga unikać wpadek alkoholowych,
                            emocjonalnych oraz czyni nasze życie pogodniejszym i wolnym.
                            Po to sa te wszystkie zadymy i zle doswiadczenia, aby sie z nich czegos
                            nauczyc...!
                            A... ;-)
                              • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 16.12.13, 18:22
                                bananarama-live napisał:
                                > Jakbym tak rozmyslał o tych wszystkich zasadach, juz dawno napiłbym się.
                                _____________________________.
                                A kto ci kaze tak stale rozmyslac...!?
                                Raz przeczytaj i zakoduj na amen...!
                                A...
                                      • aaugustw Re: wiem 16.12.13, 19:47
                                        iskram napisała:
                                        > Dobre alko zawsze sobie wymysli , to sie nazywa tworzenie w chaosie!
                                        __________________________________________________________.
                                        Patrzac na to pokorniej to pijane alko nic nie wymyslilo to byl przypadek..!
                                        A przypadek z kolei to jest to cos, co Bog anonimowo za nas czyni...! ;-)
                                        A...
                                        • aaugustw Pokora... 16.12.13, 19:50
                                          aaugustw napisał:
                                          > Patrzac na to pokorniej...
                                          _______________________________________.
                                          A´propos pokory: Przeczytalem, ze POKORA TO
                                          WĄSKA ŚCIEŻKA POMIĘDZY GÓRAMI PYCHY, A
                                          BAGNEM POCZUCIA WINY...!
                                          A...
                                            • aaugustw Re: Pokora... 16.12.13, 20:13
                                              bananarama-live napisał:
                                              > Ja pierd..lę , co ja tu robię ? :]
                                              ____________________________________.
                                              Trzezwiejesz i nawet sam o tym nie wiesz...! ;-)
                                              A...
                                              • iskram Re: Pokora... 16.12.13, 20:24
                                                OOOO Aaugust napisał trzezwiejesz nawet o tym nie wiesz? - "Fatamorgana" dość , przepon ami pęknie od smiechu , w AA lecza sie Herbatą i śmiechem ! :-))
                                                • aaugustw Re: Pokora... 16.12.13, 20:30
                                                  iskram napisała:
                                                  > OOOO Aaugust napisał trzezwiejesz nawet o tym nie wiesz? - "Fatamorgana" dość
                                                  > , przepon ami pęknie od smiechu , w AA lecza sie Herbatą i śmiechem ! :-))
                                                  _____________________________.
                                                  Ciicho, bo tez ucieknie do schronu...! :-l
                                                  A...
                                                  Ps. Humor nalezy do trzezwienia....!! ;-)
                                            • aaugustw Re: Pokora... 16.12.13, 20:21
                                              iskram napisała:
                                              > Wziąłes to z " 6 Prawd Billa" :-))
                                              __________________________________________.
                                              Nie, z innego zrodla AA...!
                                              Teraz siegnalem do mojej biblioteczki, oto co tam jest o pokorze:
                                              SZEŚĆ PRAWD BILLA 4-POKORA
                                              Dla człowieka, osiągnięcie tzw. "pokory absolutnej" jest niemożliwe. Możemy jedynie wyobrazić sobie znaczenie i wspaniałość tak pełnego ideału. W książce "Anonimowi Alkoholicy" napisano: "Nie jesteśmy świętymi...; pragniemy dla siebie raczej duchowego postępu aniżeli duchowej pełni".
                                              Jedynie Bóg może okazać nam pełnię; my ludzie, z konieczności musimy żyć i wzrastać ograniczeni relatywnością dnia codziennego. Dlatego też poszukujemy pokory na dzień dzisiejszy. Pytanie nasze brzmi: "Co rozumiemy pod pojęciem: Pokora na dzień dzisiejszy i jak dowiemy się żeśmy ją znaleźli?
                                              Nie musimy przypominać, że nadmierne poczucie winy lub ciągłe zamykanie się prowadzi do zubożenia naszych duchowych od- czuć. Długi czas trwało jednak, zanim dowiedzieliśmy się, że także duchowa pycha może nas zgubić. Gdy w początkowym okresie AA poczęliśmy przypuszczać jak pyszni duchowo możemy być, ukuliśmy powiedzenie: "Nie próbuj tylko w czwartek podczas mityngu być tak cholernie dobrym".
                                              To ostrzeżenie z dawnych czasów wygląda może na jedną z owych wymówek, stosowanych przez nas, gdy nie próbowaliśmy zrobić tego co najlepsze. Gdy jednak przyjrzymy się bliżej, stwierdzimy że jest wręcz odwrotnie. Jest to właśnie nasza metoda AA ostrzegania samego siebie przed ślepotą, wywodzącą się z pychy oraz przed nieistniejącymi w nas zdolnościami. Nie odwiedzamy już barów i burdeli... i już ludzie gratulują nam tych dowodów postępu. Dochodzi oczywiście wkrótce do tego, że sami sobie gratulujemy naszego sukcesu.
                                              Pewnym jednak jest to, że pokora znajduje się wówczas dla nas poza granicą głosu. Często myślałem lub mówiłem: "To ja mam rację - nie ty". Robiłem to być może nawet w dobrych zamiarach, lecz było to jednak fałszywe. Także i podobne myśli, jak np.: "To mój plan jest właściwy - twój jest pełen błędów" lub "Dzięki Ci Boże, że Twoje błędy nie są moimi" albo "Jesteś na najlepszej drodze, by zrujnować AA-lecz ja cię wykończę" a także "Ja mam przewodnictwo Boże, więc On jest po mojej stronie" itd. Wszystkie te myśli i powiedzenia są z gruntu fałszywe i pełne pychy. Alarmującym przy tym jest fakt, jak łatwo jesteśmy skłonni usprawiedliwiać swą pychę. Nie musimy także długo szukać, aby stwierdzić że to samousprawiedliwienie jest tą siłą burzącą wszelką harmonię i miłość. To ona podburza człowieka przeciw człowiekowi, jeden naród przeciwko drugiemu. Dzięki niej każdy rodzaj głupoty i gwałtu ukazany może być w takim świetle, że wydaje się on prawy, a nawet godny szacunku. Oczywiście i w tym przypadku nie wolno nam wydawać wyroku, możemy tylko zgłębiać samych siebie.
                                              Cóż więc możemy zrobić, by zniwelować nasze poczucie krzywdy, nasze zamknięcie i pychę?
                                              Kiedy robię inwenturę takich błędów, rysuję sobie jakiś obraz oraz dorabiam do niego jakąś historię. Obraz mój przedstawia drogę wiodącą do pokory.
                                              Opowiadanie zaś to alegoria. Po jednej stronie tej drogi widać grzęzawisko. Skraj drogi graniczy z bagnem, przechodzącym w grzęzawisko moich uczuć, wyrządzonych krzywd, w którym tak często się grzebię. Tu czatuje samozniszczenie, wiem to z własnego doświadczenia. Okolica znajdująca się po drugiej stronie mej drogi wygląda pięknie. Szerokie doliny, w oddali wysokie góry. Niezliczone ścieżki zapraszają wprost, aby zwiedzić tę piękną krainę. Wydaje mi się, iż łatwo będzie znaleźć drogę powrotną.
                                              Wraz z kilkoma przyjaciółmi decydujemy się na zrobienie krótkiej wycieczki. Wybieramy naszą ścieżkę i w radosnym nastroju schodzimy z drogi. Któryś z przyjaciół podniosłym tonem mówi: "może na szczycie owej góry znajdziemy złoto?" Ku naszemu zdumieniu rzeczywiście znajdujemy złoto, jednak nie złoty piasek, lecz monety. Na każdej monecie, na stronie czołowej wybity jest napis: "to jest czyste złoto-24 karatowe". Bierzemy te złoto jako nagrodę za to, że cierpliwie powrócimy z powrotem do wiecznej jasności naszej drogi. Wkrótce jednak poczynamy oglądać od- wrotne strony naszych monet i narastają w nas jakieś dziwne przeczucia. Niektóre monety mają bardzo przyciągające napisy: ,.jestem potęgą", ,.jestem uznaniem", ,.ja jestem bogactwem", ,.jestem sprawiedliwością", ,.jestem dobrym motywem". Na innych znów pisze np. "ja jestem rasą panów", "ja jestem wielkim dobroczyńcą", "ja jestem Bogiem"...
                                              To przecież jest bardzo zagadkowe. Mimo to chowamy te monety, lecz potem zauważamy takie, których napisy zdumiewają nas: "ja jestem pychą", "ja jestem gniewem", "ja jestem agresją", "ja jestem zemstą", "jestem rozbiciem", "ja jestem chaosem". W koń- cu obracamy ostatnią monetę i odczytujemy napis: "jestem szatan we własnej osobie". Niektórzy z nas przestraszyli się. Wołamy do siebie: "To złoto głupców (mika), a ta kraina to raj głupców, chodźcie, uciekajmy stąd". Kilku przyjaciół chciało jednak pozostać, aby wysortować owe przeklęte monety i zostawić sobie tylko te, na których pisało "potęga", "sława", "sprawiedliwość". Po- wiedzieli nam, że na pewno będziemy żałowali, iż nie zostaliśmy z nimi. Dopiero po latach ta część naszej grupy powróciła na drogę pokory.
                                              Opowiedzieli nam historię tych, którzy przysięgli, że nigdy nie powrócą. Oni to powiedzieli: "Te monety, to prawdziwe złoto, nie musicie nas w ogóle przekonywać, że jest inaczej. Oczywiście nie chcemy tych złych motywów, a le wkoło jest dość drzewa i chcemy po prostu przetopić to złoto w solidne sztaby. Przyjaciele, którzy powrócili opowiedzieli nam, jak to złoto pychy zawładnęło naszymi braćmi: "Gdy ich opuszczaliśmy, kłócili się już pomiędzy sobą o te sztaby złota. Kilku było rannych, inni byli już umierający. Zabijali się wzajemnie dla tego złota".
                                              Symboliczny ten obraz opowiada, że "pokorę na dzień dzisiejszy" osiągnę tylko w takiej ilości, na ile zdołam uniknąć z jednej strony grzęzawiska uczuć krzywdy i nieprzystępności, z drugiej zaś strony zwodniczo pięknej krainy z rozsianym na niej złotem pychy. Tylko w ten sposób uda mi się odnaleźć drogę pokory, biegnącą pomiędzy tymi dwoma bezdrożami i pozostać na niej. Dlatego też koniecznością staje się ciągła inwentura, mogąca poinformować mnie kiedy zejdę z właściwej drogi. Naturalnie, nasze pierwsze próby zrobienia inwentury wydadzą nam się nierealne. Osobiście. często bywałem bohaterem takiego nierealnego oszacowania
                                              samego siebie. Chciałem widzieć tylko dobrą część mego życia, dlatego powszechnie przedstawiałem cnoty, które wg. własnej oceny osiągnąłem. Gratulowałem sam sobie wspaniałej roboty. W ten sposób, nieświadomie, samooszukiwanie zamieniło te parę zalet, które miałem, w bardzo poważne błędy. Mnie samemu jednak w tam tych czasach dziwne te zajścia sprawiały radość, wywołując pragnienie coraz to nowych osiągnięć, a tym samym coraz większego aplauzu. I w ten sposób błyskawicznie znalazłem się w tym samym nastroju jak za pijackich czasów. Miałem znów te same cele: władzę, sławę, aplauz. Na dodatek miałem wspaniałą wymówkę: posiadałem przecież duchowe alibi. Fakt, iż naprawdę zawsze miałem jakiś duchowy cel, pozwalał mi wierzyć w całkowitą prawdziwość tych kompletnych bzdur.
                                              Nie byłem w stanie odróżnić prawdziwej monety od fałszywej. Przygotowałem sobie sztaby duchowego złota w najgorszym wydaniu. Zawsze będę żałował tego złego, które wówczas wy- rządziłem memu najbliższemu otoczeniu. Jeszcze dziś drżę na myśl o tym, ile nieszczęść mogłem wówczas ściągnąć na wspólnotę.
                                              W owych dniach bardzo mało troszczyłem się o zadania mojego życia, na których się zatrzymałem. I w tym przypadku zadbałem o usprawiedliwienie. Mówiłem sobie "jestem zbyt zajęty i mam ważniejsze rzeczy do spełnienia". Była to moja prawie że idealna recepta dla usprawiedliwienia mego wygodnictwa i samozadowolenia. Nigdy nie odczuwałem potrzeby dokładniejszego
                                              przeglądnięcia pewnych sytuacji, w których bez wątpienia czyniłem źle. Każda próba oceny tych sytuacji wywoływała zwariowane wręcz po
                                                • wolfbreslau Re: Pokora... 16.12.13, 20:41
                                                  iskram napisała:

                                                  > Ta.hk Bill opisał alegorycznie pokorę. :-))

                                                  pokora moja droga, albo jest , albo jej nie ma....alegorie, to mozna sobie pooglądać na . obrazkach. o ile ktos nie jest daltonista.
                                                  hey
                                                  --
                                                  trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • iskram Re: Pokora... 16.12.13, 22:10
                                                    Ty nic nie rozumiesz ,zanim powstanie obraz , najpierw jest wyobraznia , alegoria i alegorycznie to jest róznica , mało sie jeszcze nauczyłeś poza tym ze chcesz udowadniać racje ! Spij dobrze- dobranoc :-)))
                            • alkodarek Re: Zasada 24-godz. 16.12.13, 22:28
                              aaugustw napisał:

                              > Dwa male zdania zdazyliscie napisac...! :-o
                              > A gdzie alkodarek...!? - Schowal sie w chronie przeciwlotniczym...!? :-(

                              Żyje realnym życiem, realną pracą, realną rodziną a nie forumowym jazgotem.

                              ps. Dziękuję, że zamieniłeś ksenofobiczne pojęcie "zydkow" na należny szacunek dla "Żydów".
                              • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 11:03
                                alkodarek napisał (do A...):
                                > Żyje realnym życiem, realną pracą, realną rodziną a nie forumowym jazgotem.
                                - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Spales dobrze...!? ;-)
                                ______________________.
                                alkodarek napisał (do A...):
                                > ps. Dziękuję, że zamieniłeś ksenofobiczne pojęcie "zydkow" na należny szacunek
                                > dla "Żydów".
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Pospieszyles sie z tym dziekczynieniem...!
                                Z doswiadczenia wiem, ze kto tak uwaznie zwraca uwage na te sprawy
                                jest wielkim pijanym szowinista...! :-l
                                Dla mnie kazda narodowosc jest na rowni, wyobraz sobie takze polska...! ;-)
                                A...
                                • alkodarek Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 11:27

                                  > Z doswiadczenia wiem, ze kto tak uwaznie zwraca uwage na te sprawy jest wielkim pijanym szowinista...! :-l<

                                  Jeśli ktoś, kto sprzeciwia się prześmiewczym określeniom "żydki", "polaczki" , "fryce" i tym podobne, jest dla ciebie szowinistą, to lepiej sprawdź w słowniku co ten termin oznacza.

                                  > Dla mnie kazda narodowosc jest na rowni, wyobraz sobie takze polska...! ;-) <

                                  Jednak moja pedagogika zadziałała.
                                    • thomi73pl Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 12:45
                                      ".. a ze wszystkich stron mowili pokój na wsze czasy... i wtedy przyszla na nich zaglada.."

                                      Chyba Mateszusz
                                      --
                                      ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                                      Lubie Siebie
                                      • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 12:50
                                        thomi73pl napisał:
                                        > ".. a ze wszystkich stron mowili pokój na wsze czasy... i wtedy przyszla na nic
                                        > h zaglada.."
                                        > Chyba Mateszusz
                                        ________________.
                                        To slowa thomicka..!
                                        A...
                                          • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:03
                                            wolfbreslau napisał:
                                            > na zagłade nie ma mocnych....
                                            > przyjdzie i już . i tyle nas zobaczą spod niej.
                                            _____________________________________.
                                            Byle zejsc z tego swiata na trzezwo - bez chemii...!
                                            A... ;-)
                                            • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:10
                                              aaugustw napisał:

                                              > _____________________________________.
                                              > Byle zejsc z tego swiata na trzezwo - bez chemii...!
                                              > A... ;-)
                                              to już Twój wybór Guciek i Twoja sprawa...jak i kazdego innego.
                                              cudze zejścia z tego swiata i styl tych zejść, mało mnie interesują i obchodza.
                                              mnie interesuje , cobym sie nie rozsypał z popielnika , nim mnie "umieszcza" w słoiku po ogórkach ...i potem mnie majom postawic na parapecie z widokiem na morze...co by mi szumiało.
                                              hey


                                              --
                                              trzeźwiejący bohater w pampersie
                                              • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:15
                                                wolfbreslau napisał (do A...):
                                                > 1.- to już Twój wybór Guciek i Twoja sprawa...
                                                > 2.- ... mnie majom postawic na parapecie z widokiem na morze...co by mi szumiało.
                                                _________________________________________________.
                                                Ad 1.- Tak, to tylko moj (nie twoj) wybor...!
                                                Ad 2.- Czego to nie potrafi zrobic nawyk i przyzwyczajenie...!
                                                A...
                                                • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:20
                                                  aaugustw napisał:


                                                  > Ad 2.- Czego to nie potrafi zrobic nawyk i przyzwyczajenie...!

                                                  cenie w sobie to , co cenie. a jak kto to nazywa , to jego słownik.
                                                  mnie ma szumiec , tak jak mi szumiało w pierwszy dzien mojego zycia , w tym samym miejscu, tylko w innym już czasie. a ten słoik, to taka kwintesenscja akwarium z rybkami.
                                                  ino ,ze jedyna rybka to bedzie wilk morski :-)
                                                  i nie bedą mi musialy dzieci nosić z wnukami swieczek w rocznice ich uwolnienia od tatusia. a anioł struś będzie miał mniej roboty z pilnowaniem prochu :-)


                                                  --
                                                  trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:30
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > ... a anioł struś będzie miał mniej roboty z pilnowaniem prochu :-)
                                                    _____________________________________________________.
                                                    Pal szesc z prochem... - A co z twoja dusza niesmiertelna..?
                                                    Cos co powstalo z czegos, nie moze zamienic sie w nic...!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:35
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > _____________________________________________________.
                                                    > Pal szesc z prochem... - A co z twoja dusza niesmiertelna..?
                                                    > Cos co powstalo z czegos, nie moze zamienic sie w nic...!
                                                    > A...

                                                    a co ? dusza se nie moze siedziec w słoiku?
                                                    ja mam obiecane od Boga ,ze dostane to co zechce...wiec dostane pokój z widokiem na morze i odkurzanie trzy razy w roku.
                                                    Dzin siedział w lampie , az ten idiota Aladyn go wypuscil i jeszcze mu marudził, mnie sie to nie przydaży. zabronie tego w testamencie:
                                                    słoika nie otwierac, nie stłuc,wywalic na smietnik tylko w ostateczności, gdyby zabierał miejsce na telewizor.
                                                    hey

                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:40
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > Dzin siedział w lampie , az ten idiota Aladyn go wypuscil...
                                                    _________________________________________________.
                                                    Tego przeznaczenia ty nie mozesz przewidziec, bo moze byc
                                                    w twoim przypadku tak, ze to nie jakis idiota Aladyn przyjdzie,
                                                    lecz jakas idiotka Al-anon cie wypusci, a ty bedziesz potem juz
                                                    cala wiecznosc latal za nia z podwinietym ogonem...! :-\
                                                    A...
                                            • thomi73pl Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:20

                                              aaugustw napisał:

                                              > wolfbreslau napisał:
                                              > > na zagłade nie ma mocnych....
                                              > > przyjdzie i już . i tyle nas zobaczą spod niej.
                                              > _____________________________________.
                                              > Byle zejsc z tego swiata na trzezwo - bez chemii...!
                                              > A... ;-)

                                              Jak będziesz schodzil i tak ci jakis chemiczny kompocik zaaplikują ..
                                              A wiec za wczasu wytatułuj soebie w jakims widocznym miejscu ( lub w paru ) taki napis:
                                              "BITTE KEINE CHEMIE"..
                                              Ina wszelki wypadek jeszcze "BITTE KEINE WERBUNG"
                                              :)
                                              ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                                              Lubie Siebie
                                                • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:35
                                                  wolfbreslau dopisał:
                                                  > und Großes Buch sehr bitte :-)
                                                  ________________________________________________.
                                                  Nie trzeba, na wielkim Mityngu AA od dawna go juz tam ma
                                                  go sam Bill...!
                                                  A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:39
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > wolfbreslau dopisał:
                                                    > > und Großes Buch sehr bitte :-)
                                                    > ________________________________________________.
                                                    > Nie trzeba, na wielkim Mityngu AA od dawna go juz tam ma
                                                    > go sam Bill...!
                                                    > A...

                                                    Bill to siedzi w czyśćcu jeszcze jakies 700 lat, za obiecywanie pijakom raju na kiju i dawanie gwarancji jakich sam Bóg by dac nie mógł...hey
                                                    już prędzej spotkasz tam na mityngu Zagłobe i Rumcajsa....takie same prawdziwe ludzie i ich opowieści jak Bila :-)


                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:45
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > Bill to siedzi w czyśćcu jeszcze jakies 700 lat, za obiecywanie pijakom raju na
                                                    > kiju i dawanie gwarancji jakich sam Bóg by dac nie mógł...hey
                                                    ____________________________________________________.
                                                    Znowu blad myslowy... - Bill obiecywal raj i niebo jeszcze za zycia...
                                                    A to spelnia sie kazdemu alkoholikowi, ktory normalnie przerabia ten
                                                    duchowy Program AA...! - Moge cie o tym sam zapewnic...!
                                                    W Niebie to on juz nie jest kompetentny... - Tam prowadzi tylko
                                                    Mityngi AA, jako to przedluzenie Nieba na ziemi..!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:57
                                                    aaugustw napisał:

                                                    _______________________________________________.
                                                    > Znowu blad myslowy... - Bill obiecywal raj i niebo jeszcze za zycia...
                                                    > A to spelnia sie kazdemu alkoholikowi, ktory normalnie przerabia ten
                                                    > duchowy Program AA...! - Moge cie o tym sam zapewnic...!
                                                    > W Niebie to on juz nie jest kompetentny... - Tam prowadzi tylko
                                                    > Mityngi AA, jako to przedluzenie Nieba na ziemi..!
                                                    > A...

                                                    obiecywać ludziom raj na ziemi za zycia?....to gorzej niż swiętokradztwo :-)
                                                    dołozyłećśzyś w takim razie koledze Billowi kolejne 300 lat czyśćca :-)
                                                    w dodatku on był prezbiterianin, więc będzie siedział w kruchcie, czyli prezbiterium i szorował podłoge alkoholem etylowym :-) coby sie błyszczała jak sumienie Iskram i jej nadobne kształty będą mu sie jawiły jako anioły trzeźwości .
                                                    hey


                                                    -- ni
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:03
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > obiecywać ludziom raj na ziemi za zycia?....to gorzej niż swiętokradztwo :-)
                                                    > dołozyłećśzyś w takim razie koledze Billowi kolejne 300 lat czyśćca :-)
                                                    > w dodatku on był prezbiterianin, więc będzie siedział w kruchcie, czyli prezbit
                                                    > erium i szorował podłoge alkoholem etylowym :-) coby sie błyszczała jak sumie
                                                    > nie Iskram i jej nadobne kształty będą mu sie jawiły jako anioły trzeźwości .
                                                    ____________________________________.
                                                    Ty juz zaczynasz gadac, jak te dwie papugi...!
                                                    tinypic.com/r/2u77ygk/5
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:14
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > ___________________________.
                                                    > To dotyczy glownie chorych alko...!
                                                    > A...
                                                    dlatego wlasnie gadam z Toba, jak z papugą . zebys zrozumial co mowie.

                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:20
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > dlatego wlasnie gadam z Toba, jak z papugą . zebys zrozumial co mowie.
                                                    ___________________________________________________________.
                                                    Rozumiem cie, wal smialo dalej tym jezykiem i nie przejmuj sie nikim...! :-\
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:22
                                                    aaugustw napisał:

                                                    __________________________________________________________.
                                                    > Rozumiem cie, wal smialo dalej tym jezykiem i nie przejmuj sie nikim...! :-\
                                                    > A...
                                                    no to kiedy lecimy na ten ksiezyc ?

                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 14:26
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > skoro temat baclofenu juz wyczerpany, bo wytruł wszystkich, p[roponuje pogadac
                                                    > o roli viagry w kwestii zadośćuczynienia :-)
                                                    __________________________________.
                                                    Myslisz w ten sposob ich postawic na nogi...!?
                                                    A co na to badania myszy...!?
                                                    A...
                                                  • thomi73pl Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 14:30
                                                    Viagra jest na klopty z cisnieniem, s to ze dziala na co innego --
                                                    To zasluga terapii "12 kroków do powstania ku górze"
                                                    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                                                    Lubie Siebie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 14:40
                                                    thomi73pl napisał:
                                                    > Viagra jest na klopty z cisnieniem, s to ze dziala na co innego --
                                                    > To zasluga terapii "12 kroków do powstania ku górze"
                                                    _________________________________________________________.
                                                    A baclofen dziala odprezajaco na miesnie, czyli inaczej; zwiotczejaco...! :-(
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 15:40
                                                    thomi73pl napisał:
                                                    > ... to ze dziala na co innego -- To zasluga terapii "12 kroków do powstania ku górze"
                                                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > > A baclofen dziala odprezajaco na miesnie, czyli inaczej; zwiotczejaco...! :-(
                                                    ...............................................
                                                    alkodarek napisał:
                                                    Widzę, że jesteś zafascynowany baclofenem.
                                                    _____________________________________.
                                                    Zmien okulary, bo zle widzisz... -
                                                    Moja fascynacja jest powstawanie ku gorze...!
                                                    A to moze zapewnic - bez chemii - Program AA...
                                                    I to jest moja fascynacja, ze to dziala i to jak dziala...! ;-)
                                                    (lepiej jak w II wojnie sw.)
                                                    A...
                                                  • alkodarek Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 16:02
                                                    aaugustw napisał:


                                                    > Moja fascynacja jest powstawanie ku gorze...!<

                                                    Chciałbym kiedyś zobaczyć powstawanie ku dołowi.

                                                    > A to moze zapewnic - bez chemii - Program AA... <

                                                    No, no. Impotenci biegiem marsz do AA, tam Program AA wam postawi ( ku górze, oczywiście)

                                                    > I to jest moja fascynacja, ze to dziala i to jak dziala...! ;-)<

                                                    Najważniejsze, że żona zadowolona z powstawania ku górze.

                                                    > (lepiej jak w II wojnie sw.)<

                                                    Czerpiesz wiedzę u źródła, wszak pracujesz dla nacji fachowców od II wojny sw.


                                                  • aaugustw Re: Zasada 12 kroków.... 17.12.13, 16:15
                                                    alkodarek napisał (do A...):
                                                    > Chciałbym kiedyś zobaczyć powstawanie ku dołowi...
                                                    _____________________________________________.
                                                    Ach to nie powinien byc u ciebie zaden problem... -
                                                    Stan przed lustrem a powinienes zobaczyc...
                                                    A´propos; to nie nazywa sie "powstawanie ku dolowi",
                                                    lecz nalezy do trzech (po alkoholizmie) najgorszych chorob na "Z":
                                                    Zawal, zajob i zwis...!
                                                    (pamietaj; ku dolowi, a nie zwis ku gorze, chyba ze
                                                    zrobisz stojke na rekach...!)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:25
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > no to kiedy lecimy na ten ksiezyc ?
                                                    _____________________________.
                                                    Jak chinczyki wroca... - Z nimi nie
                                                    dogadamy sie tam na tym Mityngu AA...!
                                                    A...
                                                    Ps. Ale spieszyc sie powinnismy... - Ksiezyc oddala sie od ziemi,
                                                    jak ty od trzezwosci...! :-(
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:27
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Ps. Ale spieszyc sie powinnismy... - Ksiezyc oddala sie od ziemi,
                                                    > jak ty od trzezwosci...! :-(

                                                    no to po co Ci nietrzexwy kierowca?...lece sam. a ty se idx na mityng. jak wrocisz, opowiem ci jak bylo na ksiezycu. zabiore ze soba papuge...nadaje sie w sam na prowadzenie mityngu z chinczykami.
                                                    hey


                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:29

                                                    -- no to jak? zabiła ta wielka ksiega bila, czy nie zabila?...bo juz nie wiem sam.
                                                    zaczal ja stosowac i umarł....szkoda herbatnika, ale co robic. powinien mniejsza ksiegac napisac, a nie od razu wielką .
                                                    ................
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:37
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > no to po co Ci nietrzexwy kierowca?...lece sam. a ty se idx na mityng. jak wroc
                                                    > isz, opowiem ci jak bylo na ksiezycu. zabiore ze soba papuge...nadaje sie w sam
                                                    > na prowadzenie mityngu z chinczykami.
                                                    _________________________________________________________.
                                                    Wez koniecznie samca papuge, moze cos i tam przy nich wymodlicie...!
                                                    A...
                                                    Ps. Jak ten baca zapytany przez dziennikarza o najpiekniejsza przygode zycia:
                                                    Opowiedzial mu, ze to bylo wtedy, kiedy mu sie owieczka zgubila, wtedy
                                                    zebralo sie 50 goroli poszli jej ssukac i znalzli ja. Potem popili i wyruchali.
                                                    Na to dziennikarz odchrzaknal; yhm, yh, ... - i zapytal go o druga przygode
                                                    najfajniejsza, wiec baca na to; to bylo wtedy kiedy sasiadowi zaginela owiecka.
                                                    Zebrali my sie w 50 goroli i posli my jej sukac w nocy. Znalezli my ja, potem
                                                    my popili... - Dziennikarz przerwal mu w tym momencie i zapytal go o
                                                    najsmutniejsza przygode zycia... - Gorol mu powiedzial, to bylo wtedy kiedym
                                                    jo sie zagubil...! ;-)
                                                    A...
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 19:57
                                                    iskram napisała:
                                                    > Mało wiesz!
                                                    __________________________________________________.
                                                    Iskram mam prosbe do Ciebie, bo niektore Twoje wypowiedzi
                                                    sa lepsze od samego Sfinksa...! - Podpowiedz nam... - Pomoz
                                                    nam je rozszyfrowac... - Nie pisz tylko dla siebie. Podziel sie z
                                                    nami swoimi odkryciami... - Przytocz pare slow do ktorych Ty
                                                    nawiazujesz, albo wymien ksywke tego glupka, o ktorym piszesz...! ;-)
                                                    Dziekuje z gory za pozytywne rozpatrzenie mojej prosby...!
                                                    Wdzieczny:
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:02
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > __________________________________________________.
                                                    > Iskram mam prosbe do Ciebie, bo niektore Twoje wypowiedzi
                                                    > sa lepsze od samego Sfinksa...! - Podpowiedz nam... - Pomoz
                                                    > nam je rozszyfrowac... -


                                                    nie "nam" , tylko Tobie. mnie osobiscie jest obojetne co Iskram pisze i czy jest jakis tego sens.
                                                    lubie gadać czasem z głupim....to mnie dopieszcza :-)
                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:11
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > nie "nam" , tylko Tobie. mnie osobiscie jest obojetne co Iskram pisze i czy jes
                                                    > t jakis tego sens.
                                                    > lubie gadać czasem z głupim....to mnie dopieszcza :-)
                                                    ______________________________________.
                                                    Cos takiego nazywaja fachowo; schizofrenia...! :-(
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:18
                                                    schizofrenia polega fachowo na tym co Ty tutaj nam od lat prezentujesz....czyli jawisz sie nam jako ktos inny niz jestes i uważasz ,ze ktokolwiek w to uwierzył :-)

                                                    jeden pacjent mówi na pytanie: kim pan jest?- zorro.
                                                    drugi odpowiada tak samo.
                                                    trzeci identycznie itd
                                                    na koniec audytor rewizor pyta ordynatora,: panie doktorze, czemu wszyscy pacjenci pana oddziału twierdzą ,ze są Zorro?
                                                    na to ordynator: prosze im nie wierzyc, Zorro to ja.
                                                    :-)
                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:22
                                                    wolfbreslau napisał (o A...):
                                                    > schizofrenia polega fachowo na tym co Ty tutaj nam od lat prezentujesz....czyl
                                                    > i jawisz sie nam jako ktos inny niz jestes ...
                                                    _____________________________________.
                                                    Czyli jaki...!? - Napisz mi to i pomoz...!
                                                    A...
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:31
                                                    aaugustw napisał:

                                                    > Czyli jaki...!? - Napisz mi to i pomoz...!
                                                    > A...

                                                    Tobie pomoc jest niepotrzebna. mnie zresztą też nie. kiedys faktycznie bywało na tym forum ostro, ciekawie, bywali tu rózni ludzie. z różnymi pomysłami. teraz to forum, jak i inne fora dla pijaków okazuja sie nudne i przewidywalne do bólu.
                                                    nudze sie nimi niezwykle szybko. i co jakis czas tu wracam, napisac co nieco, popisac sie jak dziecko w swietle rampy z nowej zabawki. taki juz jestem i git.
                                                    od pomocy to jest real. ktos, kto szuka pomocy w necie na sprawy tak powazne jak psychika, lub uzaleznienie...to przypadek beznadziejny.
                                                    hey
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 21:05
                                                    wolfbreslau napisał (do A...):
                                                    > Tobie pomoc jest niepotrzebna...
                                                    > od pomocy to jest real...
                                                    ______________________________________________________.
                                                    Pomoc jest mi potrzebna... - W realu od innego alko i bez chemii...!
                                                    Z drugim zdaniem w pelni sie z toba zgadzam...!
                                                    Dobranoc: A...
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:25
                                                    wolfbreslau napisał:
                                                    > jeden pacjent mówi na pytanie: kim pan jest?- zorro.
                                                    > drugi odpowiada tak samo.
                                                    > trzeci identycznie itd
                                                    > na koniec audytor rewizor pyta ordynatora,: panie doktorze, czemu wszyscy pacje
                                                    > nci pana oddziału twierdzą ,ze są Zorro?
                                                    > na to ordynator: prosze im nie wierzyc, Zorro to ja.
                                                    > :-)
                                                    _________________________.
                                                    Dobre, czyli ten Zorro to ty...!?
                                                    A...
                                                  • iskram Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:22
                                                    No tak ,ale widzisz jak to działa , uderzyłes w stół, a wolfek( nożyce ) sie odezwał i jeszcze do tego sie na nowo przedstawił ! Nie uważam ludzi za głupków, a moje odkrycia maja patent , Wiem że nic nie wiem ! Co też znajduje sie na tym FU.
                                                  • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 20:24
                                                    iskram napisała:
                                                    > No tak ,ale widzisz jak to działa , uderzyłes w stół, a wolfek( nożyce ) sie od
                                                    > ezwał i jeszcze do tego sie na nowo przedstawił !
                                                    ___________.
                                                    ;-) (wiem...!) ;-)
                                                    A...
                                                  • thomi73pl Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:13
                                                    wolfbreslau napisał:

                                                    > aaugustw napisał:
                                                    > .
                                                    > > Ty juz zaczynasz gadac, jak te dwie papugi...!
                                                    > > tinypic.com/r/2u77ygk/5
                                                    >
                                                    > co dwie głowy, to nie jedna...
                                                    >
                                                    A ja lubię ten kawałek :

                                                    -- Mama dała Jasiowi ostatnie 50 złotych na zakupy (do wypłaty było jeszcze 2 tygodnie) i mówi:
                                                    - Jasiek, kupisz chleb, margarynę i kawałek sera. Reszta kasy trafia na stół.
                                                    Jasiek poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 złotych. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to:
                                                    - Jasiu coś ty zrobił! Natychmiast idź i sprzedaj tego misia.
                                                    Jasiek bez namysłu poszedł opchnąć misia sąsiadce.
                                                    Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiek w szafie do faceta:
                                                    Jasiu: - Kup pan misia.
                                                    Facet: - Spadaj chłopcze.
                                                    Jasiu: - Bo będę krzyczał.
                                                    Facet: - Masz pięćdziesiąt złotych i siedź cicho.
                                                    Jasiu: - Oddaj misia.
                                                    Facet: - Nie oddam.
                                                    Jasiu: - Oddaj, bo będę krzyczał.

                                                    Sytuacja powtórzyła się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia:
                                                    - Jasiek chyba Bank obrabowałeś!? Natychmiast idź do księdza i się wyspowiadaj!
                                                    Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi:
                                                    - Ja w sprawie Misia...
                                                    - Spier..... już nie mam kasy!

                                                    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                                                    Lubie Siebie
                                                • thomi73pl Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:45
                                                  und Des GrÖßes Buch
                                                  -- oder das Große Buch..

                                                  "Gdyby nie te DER, DIE DAS, były by niemce z nas."..

                                                  Ale mniesza o to.. ja mam w d.. ze robie błędy
                                                  Ale
                                                  TY aaugstw'ie sie popraw , bo prócz chemi zamiat wilkiej księgi dostaniesz tę wielka księgą...
                                                  ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★

                                                  Lubie Siebie
                                              • aaugustw Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 13:33
                                                thomi73pl napisał (do A...):
                                                > Jak będziesz schodzil i tak ci jakis chemiczny kompocik zaaplikują ..
                                                > A wiec za wczasu wytatułuj soebie w jakims widocznym miejscu ( lub w paru ) ta
                                                > ki napis: "BITTE KEINE CHEMIE".. Ina wszelki wypadek jeszcze "BITTE KEINE WERBUNG" :)
                                                _________________________________________.
                                                Ja bede zalatwiony jak wolf - z ta roznica, ze u mnie
                                                nie ma obawy o wybuch....!
                                                A...
                                                • iskram Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:04
                                                  Głuptasy małe dzieci - o wojnie jak spokojnie , o śmierci jak trwa zycie - obróc sie, zatańcz, uśmiechnij ,spójrz w oczy zwierzęciu i powiedz kocham Cię!
                                                  • wolfbreslau Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 14:06
                                                    iskram napisała:

                                                    > Głuptasy małe dzieci - o wojnie jak spokojnie , o śmierci jak trwa zycie - obró
                                                    > c sie, zatańcz, uśmiechnij ,spójrz w oczy zwierzęciu i powiedz kocham Cię!

                                                    no przecież patrze Ci w oczy od tygodnia i wciąż powiatrzam :kocham cie, ty moj zwierzaku futrzaku.


                                                    --
                                                    trzeźwiejący bohater w pampersie
                                                  • iskram Re: Zasada 24-godz. 17.12.13, 15:16
                                                    Był pewien Pastor o rekach pełnych dobrych uczynków, który czesto posługiwał w wiezieniu .
                                                    Pewnego dnia zaszedł do celi stałego bywalca instytucji pentencjarnych i pyta , czy mógłbym cos dla Ciebie zrobić?
                                                    Meżczyzna kiwa głową - chce ,żeby mu przeczytał cos z Biblii.
                                                    - Co chciałbys usłyszeć ?
                                                    - Psalm sto dziewietnasty, jesli pastor taki uprzejmy .
                                                    - Wielkie nieba , bracie ! Toż to najdłuzszy Psalm w całej Biblii!
                                                    -Nie szkodzi lubię go.
                                                    Poczciwiec przeczytał więc psalm, a kiedy skończył ,stary łotr prosi go ,zeby przeczytał jeszcze raz .
                                                    - Oczywiscie - mówi pastor. - Widzę że odnalazłes prawdziwą wiare.
                                                    -Nie, chodzi o to, ze od trzech lat nie miałem w ustach kropelki whisky i panski oddech ,pastorze , bardzo dobrze mi robi. :-)))
          • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 13:23
            grazkavita napisała:
            > Wiesz Banarajama Ty masz racje i August ma racje!
            ___________________________________________.
            Przyszlo do rabina dwoch skloconych zydkow.
            Nazwijmy ich Mosiek i Josiek.

            Rabin widzac ich zawziete sklocenie powiedzial do Joska,
            aby poczekal na dworze bo on wyslucha najpierw Moska.
            Tak wysluchal rozgoryczonego Moska i powiedzial do niego:
            "Mosiek idz ty do domu, ty masz racje".

            Rabin wezwal nastepnie do komnaty Joska i wysluchal takze
            jego rozgoryczonych skarg... Na koncu i do niego rzekl:
            "Josiek ty idz do domu ty masz racje".

            Kiedy Josiek opuscil juz dom Rabina - podeszla do Rabina jego
            zbulwersowana zona i mowi:
            "Rabinie czy ty zes calkiem oglupial! Przeciez ty dales
            Moskowi racje i Joskowi racje, ty chyba w glowie nie normalny?"

            Na to Rabi spojrzal na zone i rzekl:
            "Kobieto, ty tez masz racje"
            -----
            A...
              • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:30
                alkodarek napisał (do A...):
                > Widzę, że w Rzeszy Duch Aryjski nie upada, Obersturmführer aaugust!
                __________________________________________________________.
                Noo, zyje im sie bardzo dobrze w Rajchu... - Coraz wiecej ich naplywa...!
                Czuja tu pieniadz...! - A tacy jak ty musza liczyc na Chemie (oby nie syryjska).
                Ale ich teez przyjmuja, wiec masz szanse...!
                O. A...
                • alkodarek Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:34
                  aaugustw napisał:

                  > Noo, zyje im sie bardzo dobrze w Rajchu... - Coraz wiecej ich naplywa...!
                  > Czuja tu pieniadz...! - A tacy jak ty musza liczyc na Chemie (oby nie syryjska)
                  > .
                  > Ale ich teez przyjmuja, wiec masz szanse...!
                  > O. A...

                  Widzę, że setnie się bawisz ksenofobie aauguscie, gratuluję Rozwoju Duchowgo. Czy Żydzi mają wstęp do waszego AA, czy może wasze aryjskie mitingi są Nur für Deutsche ?
                  • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 14:45
                    alkodarek napisał (do A...):
                    > Widzę, że setnie się bawisz...
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    Nawet nie wyobrazasz sobie jak mnie to bawi, gdy czytam jak Taki stary kon
                    zyje jeszcze w czasach 2. wojny swiatowej, czyli w XX w, kiedy sam byly papiez
                    Polak powiedzial, ze ludzkosc przeskoczyla w XXII wiek... - Popatrz ile ty straciles
                    przez ten "durny" baclofen...!
                    A´propos; mlodziez niemiecka z mlodzieza polska (i narodowosciami z calego swiata
                    nie Maja juz zadnych kompleksow wojennych... - Obudz sie... - Trzezwym bydz...! ;-)
                    _____________________________.
                    alkodarek napisał (do A...) dalej:
                    > Czy Żydzi mają wstęp do waszego AA, czy może wasze aryjskie mitingi są Nur für
                    > Deutsche ?
                    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                    O to musialbys zapytac samych Zydow, bo to oni juz rzadza swiatem...!
                    Jezeli natomiast chodzi o wstep do AA (nie ma w AA pojecia; nasze, wasze),
                    to do "naszego", czyli: polskojezycznego i niemieckojezycznego Maja wstep
                    wszystkie rasy, z wyjatkiem Mityngow zamknietych AA, gdzie tacy jak ty musza
                    wtedy jak te psy panci na zakupach postac przed drzwiami...!
                    A...
                    • alkodarek Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:17
                      aaugustw napisał:

                      .>- Obudz sie... - Trzezwym bydz...!<

                      Własnie moja trzeźwość myślenia nie daje zgody na twoje antysemickie wpisy, niemiecki ksenofobie. Czy ofiara kilku milionów Żydów w niemieckich krematoriach, to za mało abyś miał jeszcze używał esesmańskich odzywek? Po mordach na Polakach żydowskiej narodowości dokonanych przez Niemców masz jeszcze czelność potwierdzać swoje faszystowskie poglądy?
                      • wolfbreslau Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:21
                        alkodarek napisał:

                        > swoje faszystowskie poglądy? ci towaryzsze borni Muso
                        Ty mnie tu nie obrażaj faszystów , Beclodarku....zanim zaczniecie używac tego pojęcie rodem z propagandy Stalina, zadajcie sobie sprawe, że zalozycielami faszyzmu w włoszech byli hebrajscy Towarzysze broni miedzy innymi Mussoliniego z 1 WW i słowa w tych zapisach nie ma o "zydobojstwie" ....ja lubie byc precuzyzyjny. jak prawdziwy faszysta :-)


                        --
                        trzeźwiejący bohater w pampersie
                      • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:30
                        alkodarek napisał:
                        > Własnie moja trzeźwość myślenia nie daje zgody na twoje antysemickie wpisy, nie
                        > miecki ksenofobie. Czy ofiara kilku milionów Żydów w niemieckich krematoriach,
                        > to za mało abyś miał jeszcze używał esesmańskich odzywek? Po mordach na Polakac
                        > h żydowskiej narodowości dokonanych przez Niemców masz jeszcze czelność potwier
                        > dzać swoje faszystowskie poglądy?
                        _____________________________________________________.
                        No wsciekl sie pudelek...! ;-)
                        Co ksiezyc zawinil, ze go psy obszczekuja...!?
                        To juz Jezus w Biblii przewidzial, ze Zydzi beda narodem przesladowanym...!
                        Poznaj troche historii, a zobaczysz, ze i Polska miala w tym "piekne osiagniecia",
                        nie mowiac juz o Hiszpanii, Francji i calej tej fali Zydowskiej z zachodu na wschod...!
                        Posluchaj mnie durny Q-tasie. W tym czasie nie bylo mnie jeszcze na ziemi,
                        a teraz mieszkam w panstwie, ktore od dzieisatkow juz lat prowadzi tak
                        ugodowa polityke swiata; JAK ZADNE PANSTWO NA SWIECIE...!
                        (spojrz terasz tylko na swoj slepy szowinizm - pijany durniu, zamulony baclofenem...!)
                        A...
                        • alkodarek Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:45
                          aaugustw napisał:


                          > No wsciekl sie pudelek...! ;-)
                          > Co ksiezyc zawinil, ze go psy obszczekuja...!?<

                          Zawiniłeś ty ksenofobiczny aauguście, jak widać nadal dumy jesteś ze spuścizny heimatu. Nie przyjdzie ci do głowy refleksja, że "mocarstwo" które obecni płaci ci ojro dorobiło się na złotych zębach wyrywanych z ciał pomordowanych Żydów? Ileż dóbr zrabowanych w Polsce zdobi salony twoich oświeconych panów? Bilecik od her szefuncia na "Rienzi, der letzte der Tribunen" już dostałeś? Ile ojro kosztował ( x2 ), pochwal się jak cię pan pogłaskał !

                          Czy może pokora wychwalana przez ciebie pod niebiosa weźmie górę i przeprosisz za "dwoch zydków" ? Dlaczego masz przepraszać? Ponieważ takimi tekstami posługiwała się NSDAP.
                          To powinno ci wystarczyć.
                          • aaugustw Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:50
                            alkodarek napisał (do A...):
                            > ... Czy może pokora wychwalana przez ciebie pod niebiosa weźmie górę i przeprosisz
                            > za "dwoch zydków" ? Dlaczego masz przepraszać? ...
                            _____________________________________________.
                            Spadaj i to szybko, bo pokornie nakopie ci do dupy...!
                            (bez tego Zachodu dalej kit bys obgryzal i zajadal baclofenem...!") ;-)
                            A...
                            • alkodarek Re: Choroba alkoholowa (nie mylic z drobnopijanst 16.12.13, 15:55
                              aaugustw napisał:

                              > Spadaj i to szybko, bo pokornie nakopie ci do dupy...!<

                              Od dziadka szefuncia dostałeś esesmańskie buty do kopania polskich dup?

                              > (bez tego Zachodu dalej kit bys obgryzal i zajadal baclofenem...!"<

                              Nie piszę o Zachodzie tylko Niemcach spadkobiercach Trzeciej Rzeszy i potomkach esesmanów którzy teraz bilety tobie sponsorują.
                              • aaugustw Do pijanego szowinisty...! 16.12.13, 16:20
                                pijany szowinista alkodarek napisał (do A...):
                                > Od dziadka szefuncia dostałeś esesmańskie buty do kopania polskich dup?
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Pytasz, wiec odpowiadam...!
                                Nie, nie... - Moj dziadek mial austriackie wysokie buty... - Pamietam, bylem
                                bardzo mlodym dzieckiem, jak moj dziadek czyscil codziennie swoje czarne,
                                skorzane buty; czarna pasta, wlasny slina i pusta butelka... - Swiecily sie jak
                                psu oczy... - Tymi butami (gdybym je mial) moglbym ci do dupy nakopac, ale
                                wpierw dostalbys ode mnie blache w czolo, moze bys oprzytomnial wreszcie
                                i zaczal myslec jak trzezwy czlowiek...(!?) - Dumny jestem z mojego dziadka.
                                On w wieku grubo po 60 potrafil jeszcze cwiczyc na drazku...!
                                ________________________________________.
                                pijany szowinista alkodarek napisał (do A...) dalej:
                                > Nie piszę o Zachodzie tylko Niemcach spadkobiercach Trzeciej Rzeszy i potomkach
                                > esesmanów którzy teraz bilety tobie sponsorują.
                                - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
                                Tu musze ci najpierw podpowiedziec, ze Niemcy leza geograficznie od Polski na zachod...!
                                (a pieniadze swoje placa na wschod...!)
                                Wiesz dlaczego sloneczko rano zawsze tak ladnie sie usmiecha...!?
                                Podpowiem ci: Bo ono wie, ze wieczorem bedzie juz na zachodzie...! ;-)
                                A co do "Niemcow" i mojego szefuncia... - Do Niemcow ma bardzo wielka
                                wdziecznosc i szacunek... - Oni dali mi wszystko co potrzebowalem... -
                                Tego nie moge powiedziec o Polsce... - W niej nie otrzymalem NIC...!
                                Mimo wielu lat pracy nie otrzymalem NIC...! (i nie chce NIC...!).
                                Co do szefuncia... - On jest Niemcem, ale musi miec cos z Zyda...
                                Co wezmie do reki zamienia to w pieniadz... - Do Ameryki jezdzi i spotyka
                                sie tam takze, m.in. z Zydami... - W domu ma swiecznik Zydowski...
                                To czlowiek swiatowy, nie tam taki "obszczymurek" jak ty... - To milioner...!
                                Czy wypada wiecej tu cos jeszcze mowic i porownywac... - Zastanow sie sam...!?
                                A...
                                • alkodarek Re: Do pijanego szowinisty...! 16.12.13, 22:17
                                  aaugustw napisał:
                                  - On jest Niemcem, ale musi miec cos z Zyda...
                                  > Co wezmie do reki zamienia to w pieniadz... - Do Ameryki jezdzi i spotyka
                                  > sie tam takze, m.in. z Zydami... -<

                                  To jednak poszedłeś po rozum do głowy i zmieniłeś "zydkow" na "Zydow" , czyli mój czynnik edukacyjny zadziałał. To jest najważniejsze, chociaż trochę to trwało, to warto było poświęcić na to kilka minut życia.

                                  > W domu ma swiecznik Zydowski...<

                                  No to z niego prawdziwy filosemita.

                                  > - To milioner...!<

                                  To dobrze, bo i tobie skapną czasami bilety do opery (x2).

                                  > Czy wypada wiecej tu cos jeszcze mowic i porownywac... - Zastanow sie sam...!?<

                                  Tak, niemiecka racjonalność i przedsiębiorczość jest legendarna, nie to co Polnische Wirtschaft. Nic się nie może zmarnować. Ludzka skóra, służyła Niemcom do wyrobu abażurów, włosami pozyskanymi w KL wypychano materace dla aryjskich żołnierzy eksterminujących polskie matki i dzieci, a ci, po tej morderczej pracy, mogli się oczyścić używając mydła na bazie ludzkiego tłuszczu. To jednak światowy naród.