Dodaj do ulubionych

Zaprzestanie picia i co dalej ?

07.02.14, 15:30
Poszedłem na terapie do szpitala , przestałem pić (uważałem to w kategorii cudu , bo jak można żyć i nie pić ? ) . Śmiałem się w duchu z tych wszystkich "mądrości" terapeutów i starałem się żyć bez alkoholu . Jakieś te "mądrości" w głowie mej zostały , miałem jeszcze trzech kolegów poznanych na terapii . Lata mijały , a ja wcale dobrze się nie czułem . Zabrano mi alkohol który był dla mnie "lekiem" na wszystko co dobre i złe , a w zamian nie otrzymałem nic . Uzależniłem się jeszcze w szkole średniej , z domu nie wyniosłem umiejętności życia ( ojciec był alkoholikiem ) , w środowisku w którym się obracałem wszyscy pili , a ja miałem skończone 39 lat i nie potrafiłem żyć . Posuwałem się po omacku , działałem instynktownie i nic z tego nie wychodziło . Nawet do głowy mi nie przyszło , aby prosić kogoś o pomoc . Miałem iść do psychologa , psychiatry ? Ale po co , przecież oni są dla "czubów" , a ja jestem najmądrzejszy . Do Boga zwrócić się nie mogłem , bo Boga przepiłem . AA to dla mnie była sekta oszołomów i innych popaprańców . To że nie piłem traktowałem w kategorii udało mi się , los tak chciał . Pocieszałem się tylko tym , że ja się jeszcze kiedyś w swoim życiu napiję . Stanąłem pod ścianą , straciłem chęć życia i najchętniej to bym umarł . Nie napiszę co teraz o tym myślę , kiedy na mej drodze stanęła osoba która zaproponowała mi miting AA , osoba wcześniej zupełnie nieznana . Poszedłem i tam od trzeźwiejących alkoholików zacząłem uczyć się żyć . Do tego doszedł Program AA i pragnę żyć . Jest mi bardzo dobrze , tego co mam teraz nie miałem nigdy , nawet o tym nie marzyłem . Dziś z pełną świadomością mówię , że Wspólnota AA dała mi nowe życie .
Napisałem to w skrócie o sobie z prośbą do tych co nie wierzą we Wspólnotę AA , do tych co wierzą w farmakologię . Napiszcie proszę co waszym zdaniem ma robić osoba będąca w takim położeniu , w jakim ja byłem ? Czy środki typu baclofen , lub inne dadzą taką wolność . Z góry zastrzegam , że nie stygmatyzuję się tym , że jestem alkoholikiem . To co mam teraz jest moje . Mówię o tym co mi pomogło , co odmieniło moje życie i tyle . Wybór należy do każdego.
Mawiam , że człowiek powinien uczyć się na cudzych błędach , bo to mniej boli , ale czasami o tym zapominam .
Edytor zaawansowany
  • wolfbreslau 07.02.14, 15:39
    boja55 napisał:

    >
    > Mawiam , że człowiek powinien uczyć się na cudzych błędach , bo to mniej boli ,
    > ale czasami o tym zapominam .
    skorzystalem Boja ze wszystkiego co mi wpadlo w ręce w temacie " abstynencja" ...i wyszlo mi ,ze tylko moje wlasne doswiadczenie jest dla mnie dpo zakceptowania i tylko jemu wierze....nawet jesli sie przy tym wywale na pysk.
    nic mi do AA, terapii, chemii....tak jak sie sam oduczylem zyc na trzeźwo, tak sie sam ucze teraz ....i guzik mnie obchodzi co kto o tym mysli. lub do czego to mnie doprowadzi.
    zyje sobie tu i teraz, i z tego wyniknie jakies jutro być moze....
    wiele lat uwazalem sie za niewierzącego...i moglbym sie nadal za takiego uwazac. bo z zadna religia mi nie jest po drodze. ale cos mi tam z tylou glowy swita, ze byc moze jest cos , czego nie pojmuje i nigdy nie zobacze, ale to jednak mimo to jest...i tak mi to starcza.
    a nauka zycia od innych?....w moim przypadku niemozliwe. to moje zycie. sam je sobie połamałem i tylko sam moge je poskładac do kupy. nawet nikt najbardziej pomocny, i .,zyczliwy, nie jest mi w stanie w tym pomóc.
    zreszta, ja tej pomocy nie chce.
    cenie swoj wysilek i trud.
    i mam bardzo ograniczone zaufanie do ludzi...ufam tylko wąskiemu gronu osób, które znam, które kocham i na których mi zalezy. reszte ludzi traktuje z obojętną życzliwością....:-)))

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 07.02.14, 16:11
    Problem w tym, że samemu się na pewne rzeczy nie wpadnie i o tym, jak sądzę, pisze Boja.
    Każdy może mieć własne zdanie, ale później się okazuje, że te własne zdanie, pod wpływem doświadczeń, zmienia się diametralnie.
    To miłe spotkać kogoś, kto odnalazł te same miejsce w lesie - choć dotarł tam zupełnie inną drogą.
  • boja55 08.02.14, 09:59
    pierzchnia napisał:

    > Problem w tym, że samemu się na pewne rzeczy nie wpadnie i o tym, jak sądzę, pi
    > sze Boja.
    > Każdy może mieć własne zdanie, ale później się okazuje, że te własne zdanie, po
    > d wpływem doświadczeń, zmienia się diametralnie.
    > To miłe spotkać kogoś, kto odnalazł te same miejsce w lesie - choć dotarł tam z
    > upełnie inną drogą.

    Właśnie moje pytanie jest o tę drogę . Sam nigdy bym jej nie wymyślił , na mitingach AA wyłapywałem wypowiedzi innych , którzy mówili , że jest im dobrze . Brałem to do siebie i zadziałało . Nieraz się zastanawiam jak mi alkohol zrył mózg , że tak prostych rzeczy nie potrafiłem wymyśleć . Z początków swojego życia pamiętam tylko jak ojciec trzymał mnie na rękach , a ja upijałem pianę z kufla piwa , lub sytuacje jak się bałem bo ojciec pijany wracał do domu . Powie ktoś że jestem DDA i potrzebuje terapii . DDA jestem , lecz wszystko to mam "przepracowane" podczas pracy szczególnie na czwartym kroku AA . Tego nie dałaby mi farmakologia , sam tego bym nie wymyślił , a ten spokój , pogodzenie dała mi Wspólnota AA .
  • wolfbreslau 10.02.14, 11:58
    pierzchnia napisał:

    >
    > To miłe spotkać kogoś, kto odnalazł te same miejsce w lesie - choć dotarł tam z
    > upełnie inną drogą.

    no i o to wlasnie biega.
    hey
    zreszta las jest duzy i pomiescimy sie w nim wszyscy./...nie ma strachu, ze jeden drugiemu koniecznie te same poziomki zeżre.
    a przy okazji. skonczylem wczoraj 52 lata....cyfra wygląda koszmarnie.
    ale patrze na to optymistycznie. skoro udalo mi sie 52 lata dozyc, to moze i jest w tym jakiś sens.
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.02.14, 12:03
    wolfbreslau napisał:
    > ... skonczylem wczoraj 52 lata....cyfra wygląda koszmarnie.
    _________________________________________________.
    Wszystkiego naj...! - i 100 lat... (w trzezwosci...!) ;-)
    A...
    Ps. Cyfra moze wygladac jak chce, byles ty nie wygladal tak...! ;-)
  • aaugustw 10.02.14, 12:05
    > pierzchnia napisał:
    > To miłe spotkać kogoś, kto odnalazł te same miejsce w lesie - choć dotarł
    > tam zupełnie inną drogą.
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    no i o to wlasnie biega.
    ______________________________________________.
    Problem w tym, ze niektorzy sami buduja sobie z zapalki
    taki las i potem sami w nim sie gubia...! :-(
    A...
  • wolfbreslau 10.02.14, 12:43
    aaugustw napisał:

    > Problem w tym, ze niektorzy sami buduja sobie z zapalki
    > taki las i potem sami w nim sie gubia...! :-(
    > A...
    a kogo to interesuje?
    ja w tym nie dostrzegam problemu. nie jestem przewodnikiem po lesie, ani nawet jego straznikiem. zyje sobie i fertig.
    a jak sie kto zgubi w lesie i o droge mnie zapyta, to mu ją wskaże---ale nie pojde z nim. niech sobie idzie sam.
    nie mam potrzeby wspierania i ratowania innych ludzi.. oddałem i niekiedy nadal oddaje to co sam dostalem. ale tylko tym, ktorym sam zechce i kiedy poczuje sie do tego zobowiązany. altruzim jako taki- jest dla mnie dzialaniem bzeslinym i szkodliwym.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 10.02.14, 12:50
    wolfbreslau napisał:
    > ... altruzim jako taki- jest dla mnie dzialaniem bzeslinym i szkodliwym.
    ________________________________________.
    I w tym siedzi wielki paradoks naszej choroby...!
    Gdybys nie byl taki zapatrzony w swoja wielkosc,
    nie myslalbys o uzdrawianiu innych, gdyz tu chodzi
    tylko o ciebie... - O twoja (Ladnie napisze) dusze...!
    A...
  • wolfbreslau 11.02.14, 12:04
    aaugustw napisał:


    > I w tym siedzi wielki paradoks naszej choroby...!
    > Gdybys nie byl taki zapatrzony w swoja wielkosc,
    > nie myslalbys o uzdrawianiu innych, gdyz tu chodzi
    > tylko o ciebie... - O twoja (Ladnie napisze) dusze...!
    > A...

    to co napisales to paradygmat. w dodatku na koncu swojej wypowiedzi, zaprzeczyles jej sensowi z początku.
    po kolei:
    -znam swoja wartosc, ale to nie ma nic wspolnego z wielkością....:-) raczej z realiami.
    -nie mysle o uzdrawianiu innych, bo nie mam takiego powolania, ani umiejetnosci-to tez realia.
    -nie jestem egoista paradoksalnie i nie dbam tylko o swoja dusze, potrafie bezinteresownie podzielic sie z innymi duszami, o ile oczywiscie mialbym czym-to hiperrealizm.
    hey


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 11.02.14, 12:30
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > to co napisales to paradygmat. w dodatku na koncu swojej wypowiedzi, zaprzeczyl
    > es jej sensowi z początku...
    ________________________________________________.
    Nie, to nie jest zaprzeczenie, lecz tylko jeden z paradoksow
    naszej choroby alkoholowej...!
    To niby, tzw. "pomaganie innym" (jeszcze cierpiacym, ale
    nie tylko...), to nic innego, jak - paradoksalnie - pomaganie
    sobie, gdyz tamto jest tylko przekazywaniem dalej tego,
    co wczesniej otrzymalismy od innych za darmo...!
    A...
    A...
  • pierzchnia 10.02.14, 12:40
    wolfbreslau napisał:
    > a przy okazji. skonczylem wczoraj 52 lata....cyfra wygląda koszmarnie.

    Cyferki zawsze można odwrócić i wtedy będziesz miał dwadzieścia pięć.

    Ten tekst o lesie zaczerpnąłem z François Mauriaca / Życie Jezusa /
    Te wydanie jest najlepsze:
    allegro.pl/francois-mauriac-zycie-jezusa-w-co-ja-wierze-i3878744189.html

  • aaugustw 07.02.14, 16:35
    boja55 napisał:
    > Poszedłem na terapie do szpitala , przestałem pić (uważałem to w kategorii cudu
    > , bo jak można żyć i nie pić ? ) . Śmiałem się w duchu z tych wszystkich "mądr
    > ości" terapeutów...
    ____________________________________________________________.
    Gratuluje Boja...!
    Podobnie bylo ze mna, z tym ze ja idac na terapie mialem nadzieje,
    ze tam naucze sie kontrolowanego picia...! ;-)
    A...
  • 7zahir 08.02.14, 10:08
    Pisałam o tym w tym watku :
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,149069968,149069968,Wyleczenie_z_uzaleznienia_niewazne_od_czego_.html
    Podobnie pisze stuw w tym watku:
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,149398218,149398218,Postep.html
  • wolfbreslau 11.02.14, 12:29
    zaprzestanie picia i co dalej?
    to mi przypomina sytuacje i stan umyslu, emocji, jaki mialem po wyjsciu kiedys z pudla.
    droga wolna, mozliwosci wiele, czysta kartka sumienia.
    wybór drogi, wybór towarzyszy, wybór wyboru.....to zależy tylko od nas. i nawet Bóg sie w to nie wtrąca.
    w koncu dal nam wolny wybór.
    i tego zycze wszystkim.
    dokonania wyboru.
    ale, nie określam i podpowiadam jakiego.
    to nie moja sprawa.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 11.02.14, 12:35
    wolfbreslau napisał:
    > zaprzestanie picia i co dalej?
    > to mi przypomina sytuacje i stan umyslu, emocji, jaki mialem po wyjsciu kiedys
    > z pudla.
    > droga wolna, mozliwosci wiele, czysta kartka sumienia.
    > wybór drogi, wybór towarzyszy, wybór wyboru.....to zależy tylko od nas. i nawet
    > Bóg sie w to nie wtrąca.
    > w koncu dal nam wolny wybór.
    > i tego zycze wszystkim...
    ______________________________________________.
    Fajnie, ale tu jest jedno "ale"...! - Ty piszesz jak powinno byc, czyli: Teoretyzujesz...!
    Prawda jest taka, ze ty wychodzac z pudla, czy z knajpy dokonujesz tylko takiego
    wyboru, jaki znasz i do ktorego jestes przyzwyczajony "od malego", innego nie znasz,
    bo i skad...!? - Wiec idziesz dalej znana tobie droga na skroty, ktora prowadzi do
    tego samego celu...!
    A...
  • wolfbreslau 11.02.14, 12:49
    aaugustw napisał:

    >
    > Fajnie, ale tu jest jedno "ale"...! - Ty piszesz jak powinno byc, czyli: Teoret
    > yzujesz...!
    > Prawda jest taka, ze ty wychodzac z pudla, czy z knajpy dokonujesz tylko takieg
    > o
    > wyboru, jaki znasz i do ktorego jestes przyzwyczajony "od malego", innego nie z
    > nasz,
    > bo i skad...!? - Wiec idziesz dalej znana tobie droga na skroty, ktora prowadzi
    > do
    > tego samego celu...!
    > A...

    pleciesz bzdury Guciu i czytasz bez zrozumienia.
    mnie nie interesuje jaki kto ma cel, dokąd trafi i jakiego dokona wyboru. to nie moja sprawa. i o tym pisalem.
    zycze wszystkim by dokonali wyboru....oczywiscie najlepszego dla nich. a jaki on bedzie, to juz zalezy od kazdego z nas.
    jak zlodziej chce zostac zlodziejem, jego sprawa.
    dziwka dziwką, ale gdy dziwka i złodziej chcą zostać swiętymi....to ja sie moge tylko posmiac pod nosem.
    jak to mawiaja: chama, dziwki i zlodzieja nigdy z duszy nie wyrwiesz...najwyzej zmienisz im kompetencje :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 11.02.14, 13:15
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > pleciesz bzdury Guciu...
    > ... zycze wszystkim by dokonali wyboru....oczywiscie najlepszego dla nich. a jaki o
    > n bedzie, to juz zalezy od kazdego z nas...
    > jak zlodziej chce zostac zlodziejem, jego sprawa.
    > dziwka dziwką, ale gdy dziwka i złodziej chcą zostać swiętymi....to ja sie moge
    > tylko posmiac pod nosem.
    ______________________________________________________.
    Cos za duzo (wg. mnie) smiejesz sie pod nosem z wlasnych mysli,
    ale gdybys chcial poczytac, np. Biblie tam zobaczylbys, ze twoj smiech
    jest pustym smiechem, bo i zlodzieje i dziwki stawali sie Swietymi...!
    Ale to tylko na marginesie... - To, na co chce zwrocic wieksza uwage to to,
    ze zmiana samego siebie, zwlaszcza jak sie jest chorym psychicznie nie
    zalezy od nikogo z nas - w pojedynke...! - Nikt z nas nie jest sam w sobie
    na tyle silny, aby dokonac takiej zmiany siebie w pojedynke...!
    A...
  • wolfbreslau 11.02.14, 13:26
    aaugustw napisał:

    > Cos za duzo (wg. mnie) smiejesz sie pod nosem z wlasnych mysli,
    > ale gdybys chcial poczytac, np. Biblie tam zobaczylbys, ze twoj smiech
    > jest pustym smiechem, bo i zlodzieje i dziwki stawali sie Swietymi...!
    > Ale to tylko na marginesie... - To, na co chce zwrocic wieksza uwage to to,
    > ze zmiana samego siebie, zwlaszcza jak sie jest chorym psychicznie nie
    > zalezy od nikogo z nas - w pojedynke...! - Nikt z nas nie jest sam w sobie
    > na tyle silny, aby dokonac takiej zmiany siebie w pojedynke...!
    > A...
    zbyt wiele pojęć mylisz...chorzy psychicznie, naiwedzeni , biblijne dziwki itp.
    dlatego ,ja nie wierze w żadne zmiany całkowite...ja Ci powiem Guciek. Ty jestes nadal ten sam Guciek, jakim byłes, gdy piłes. ten sam temperament, cechy charakteru....zmienił sie tylko kierunek. nic więcej :-)
    a co do biblii....znam ja nieźle i mółbym ci sie zrewanzować opisami świętych, co stali sie potem dziwkami i bandytami...hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 11.02.14, 13:32
    wolfbreslau napisał:

    > aaugustw napisał:
    >
    > > Cos za duzo (wg. mnie) smiejesz sie pod nosem z wlasnych mysli,

    taką mam ceche charakteru. wole sie smiac, niż płakac. w dodatku jestem sceptykiem, mam skłonność do cynizmu i do wiekszość spraw "ostatecznych" mam stosunek wysoce ironiczny.
    jestem w duzej mierze relatywistą....wiem, ze kązda rzecz, ma dwie strony medalu i dwie zupelnie odmienne twarze.
    jeden z ojców kościoła, dobrotliwy na pozór facet, miłujący prawdziwie ludzi...niechący wysłał na stos swego kumpla, innego "wysłał" do lochu o chlebie i wodzie, a kilka tysięcy nieznanych sobie ludzi pozbawił zycia dosłownie i okrutnie.....choć palcem nie kiwnął.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 11.02.14, 13:37
    wolfbreslau napisał:
    > ....wiem, ze kązda rzecz, ma dwie strony medal
    > u i dwie zupelnie odmienne twarze.
    > jeden z ojców kościoła, dobrotliwy na pozór facet, miłujący prawdziwie ludzi...
    > niechący wysłał na stos swego kumpla, innego "wysłał" do lochu o chlebie i wodz
    > ie, a kilka tysięcy nieznanych sobie ludzi pozbawił zycia dosłownie i okrutnie.
    > ....choć palcem nie kiwnął.
    ____________________________________________________________.
    Jak zaczelibysmy w tym gownie grzebac, zapach tylko by sie powiekszyl...!
    Wiec jako alkoholik ogranicze sie tylko do choroby alkoholowej i tych jeszcze
    cierpiacych, zagubionych duszek, ktorych ja nie posle na stos, chocby ze wzgledu
    na niebezpieczenstwo wybuchu...!
    A...
  • wolfbreslau 11.02.14, 13:40
    aaugustw napisał:

    > Wiec jako alkoholik ogranicze sie tylko do choroby alkoholowej i tych jeszcze
    > cierpiacych, zagubionych duszek,

    ja sie nie zajmuje innymi.w dodatku wiem z doswiadczenia, ze pijaki i alkoholiki doskonale wiedza co robia i jakie są tego konsekwencje..niestety, nie wszyscy potrafią uciec w pore od pijackiej smierci.
    ale to ich sprawa. bajki o zagubionych i nieswiadomych choroby pijakach....to mozesz opowiadac na mityngach. mnie to śmieszy i jest dla mnie żałosnym unikiem.
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • domcyb 11.02.14, 13:21
    Mojej koleżanki ojciec pił przez x-lat. Ciężka sprawa, cała rodzina cierpiała niemiłosiernie, widomo jak to jest. Matka próbowała z całych sił dać im normalną rodzinę, nigdy niczego mojej koleżance i jej rodzeństwu nie brakowało. Jeździli na wycieczki itd. Ehhsss dopiero później jej ojciec się otrząsnął po tym jak miał poważny wypadek samochodowy, oczywiście spowodował go po pijaku. wtedy jakby go piorun trzasnął - stwiedził "idę sie leczyć" i faktycznie poszedł. znaleźli mu wspólnie klinikę Wolmed gdzieś pod Bełchatowem....
  • aaugustw 11.02.14, 13:31
    domcyb napisał(a):
    > Mojej koleżanki ojciec pił przez x-lat. Ciężka sprawa, cała rodzina cierpiała n
    > iemiłosiernie, widomo jak to jest. Matka próbowała z całych sił dać im normalną
    > rodzinę, nigdy niczego mojej koleżance i jej rodzeństwu nie brakowało. Jeździl
    > i na wycieczki itd...
    ___________________________________________________.
    Nic nie wiadomo jak jest i jak tam bylo...! - To tylko twoj odbior
    tego co sie u kolezanki dzialo...
    Piszesz, ze (cyt.); "Matka próbowała z całych sił dać im normalną
    rodzinę", a ja powiem; Guzik Prawda", bo gdyby tak bylo zle, odeszla
    by od pijaka, a ona sobie fruwala po swiecie z dziecmi, wiec az tak
    zle nie moglo tam byc...!
    A...
    Ps. Z tym Belchatowem to takze "dobra" sobie zrobilas reklame...! ;-)
  • pierzchnia 11.02.14, 13:46
    Jeżeli chodzi o wybory to jest takie powiedzenie:
    < Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła...>
    Wciąż nam się tylko wydaje, a nasze wybory są ściśle związane z tym, co odziedziczyliśmy po swoich przodkach i środowiskiem, które nas ukształtowało.
    Bywa też i tak, że nad niektórymi ludźmi wisi fatum i wszelkie starania dają w łeb.
  • wolfbreslau 11.02.14, 13:52
    pierzchnia napisał:

    > Jeżeli chodzi o wybory to jest takie powiedzenie:
    > < Gdyby młodość wiedziała, a starość mogła...>
    > Wciąż nam się tylko wydaje, a nasze wybory są ściśle związane z tym, co odziedz
    > iczyliśmy po swoich przodkach i środowiskiem, które nas ukształtowało.
    > Bywa też i tak, że nad niektórymi ludźmi wisi fatum i wszelkie starania dają w
    > łeb.

    w fatum nie wierze ..jakis czas temu czytalem o czyms takim jak "wiktymologia"...to nie zadna nauka, ale pewna sklonnosc do bycia zyciowa ofiara...i cos w tym jest. ale to nie fatum. to moim zdaniem pewien zasób , lub brak pewnych cech.
    na przykład psy ras białych/typu argentysnki dog, lub bullterier/ głuchna po pewnym czasie i nalezy je tresowac dwojako. zeby reagowaly i na gesty i na glos. ciekawe, ze bullterier łaciaty , nie głuchnie na starość.....genetyka raczej , niż fatum.


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 12.02.14, 11:29
    Jesteś redukcjonistą ,Wolf, ale to mnie nie dziwi...
    Piloci myśliwców, którzy widzieli UFO, milczeli - z góry zakładali jak to będzie przyjęte.
    Teraz, po latach, gdy mają już wyrobione emeryturki, zaczynają opowiadać o " objawieniach pierzchni".
  • wolfbreslau 12.02.14, 11:38
    pierzchnia napisał:

    > Jesteś redukcjonistą ,Wolf, ale to mnie nie dziwi...
    > Piloci myśliwców, którzy widzieli UFO, milczeli - z góry zakładali jak to będzi
    > e przyjęte.
    > Teraz, po latach, gdy mają już wyrobione emeryturki, zaczynają opowiadać o " ob
    > jawieniach pierzchni".

    rosweel i strefa 52....to tez niezly poligon objawien.
    jak budda i jezus w jednej kapsule sputnika.
    objawiony , czy nie, i tak lubie Cie czytac Pierzchnia....
    gdybym w istocie przejmowal sie tym co na swiecie nie widac, a mimo to jest....doszedl bym do wniosku ,ze Bog to szaleniec. choc wcale tego nie wykluczam :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 12.02.14, 12:29
    To tylko słowa...
    Doświadczając, straciłbyś na swojej filozofii - ten też kiedyś był "Wolfem":
    www.youtube.com/watch?v=uoHrPJ1tHJM
  • wolfbreslau 12.02.14, 12:39
    pierzchnia napisał:

    > To tylko słowa...
    > Doświadczając, straciłbyś na swojej filozofii - ten też kiedyś był "Wolfem":
    > www.youtube.com/watch?v=uoHrPJ1tHJM

    jak zwykle u ciebie.....inni.
    jak mnie kiedys szlag trafi i przezyje.to byc moze zmienie zdanie. to nawet logiczne. a poki co , slucham owych opowiesci jak ciekawostek. ani mi nie przeszkadzaja, ani daja do myslenia szczegolnie. mozg niedotleniony w ostatniej fazie zycia pewnie potrafi wiele.....a nie wyznaje zadnej filozofii Pierzchnia. poza tym ,ze poki zyje to mysle i czuje.
    niekiedy nawet gram w lotto i podziwiam takie cos :
    www.youtube.com/watch?v=o3mP3mJDL2k



    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 12.02.14, 14:39
    Inni - to znaczy - niewiarygodni?
  • wolfbreslau 12.02.14, 14:45
    pierzchnia napisał:

    > Inni - to znaczy - niewiarygodni?

    jak bede chcial pogadac z kosmita, to sam z nim pogadam i opowiem Ci jak bylo.
    a na powaznie.....ja wierze, ze Ty wierzysz....i git.
    a co w trawie piszczy u nas na codzien, to zupelnie inna bajka.
    u mnie na przyklad pralka chodzi po lazience w tej chwili :-)
    i to jest dla mnie objawienie.....prąd w gniazdku i pieniądze za rachunek .
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • pierzchnia 12.02.14, 15:19
    MYŚL CZŁOWIEKU!!!
    Jaka jest różnica - miedzy moją relacją, a tą z Youtube?
  • wolfbreslau 12.02.14, 15:38
    pierzchnia napisał:

    > MYŚL CZŁOWIEKU!!!
    > Jaka jest różnica - miedzy moją relacją, a tą z Youtube?

    dla mnie zadna....bo realcji z youtuba nie sluchlem..wystarczyl mi opis , by z niej zrezygnowac...podobnie nie wchodze do klubow go-go, bo mnie to nudzi, a kobiety uwielbiam przeciez.
    Twoich relaccji tez nie znam wcale..bo niby skad?
    a nawet jesli cos kiedy czytalem, to widocznie bylo to dla mnie tak malo zjawiskowe, ze nie pamietam.
    proste?
    ale ok....poniewaz wiekszosci tutejszych starych bywalcow zalezy tylko na tym by przyznac im racje....ok
    przyznaje racje;
    augutowi, rauchen, iskram, pierzchni....kazdemu kto tego chce.
    mnie to obojetne.


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 12.02.14, 19:10
    Odpowiadasz na:
    wolfbreslau napisał:

    > pierzchnia napisał:
    >
    > > MYŚL CZŁOWIEKU!!!
    > > Jaka jest różnica - miedzy moją relacją, a tą z Youtube?

    > przyznaje racje;
    > augutowi, rauchen, iskram, pierzchni....kazdemu kto tego chce.
    > mnie to obojetne.

    Ja Nie chce. .

    Ale mi tez obojętnie. . :)

    PS. A o jaka relacje z YouTube chidzilo..?
    >
    --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • wolfbreslau 12.02.14, 19:18
    thomi73pl napisał:

    > PS. A o jaka relacje z YouTube chidzilo..?
    > >

    nie wiem o o chodzilo Pierzchni...pewnie o jakies doswiadczenia zycia po klinicznej smierci.
    ja natomiast mam stan bliski klinicznemu gdy ogladam takie relacje ;
    www.youtube.com/watch?v=booKP974B0k
    dobranoc
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 12.02.14, 19:27
    Wolf..
    Kiedy to zaagkadam w twoje linki to boje sie mieć 52.lata.. !
    :)

    Ale moze nie dożyje. . :)
    --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • thomi73pl 12.02.14, 19:35
    Ale jak lubisz Shakire nie tylko oglądać :) to posluchaj..
    (Podglądać też się da :) )

    www.youtube.com/watch?v=GKlpL4FhzUs&feature=youtube_gdata_player

    Tak śpiewała do mnie gorzala :)
    -- www.tekstowo.pl/piosenka,shakira,las_de_la_intuicion.html

    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • wolfbreslau 12.02.14, 19:38
    thomi73pl napisał:

    > Ale moze nie dożyje. . :)

    zaluj ....zycie jest piekne....gdziekolwiek pracujemy i cokolwiek nas czeka ; ile mamy lat.
    chyba ,ze ktos od urodzenia byl skazany na smieciowe umowy z zyciem...to jego sprawa.

    www.youtube.com/watch?v=Fj5cIEFUmfY
    nie po to ze smietnika po pijanemu wylazlem , by teraz dziekowac bogu, ze sie tam znalazlem.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 12.02.14, 19:39

    -- tak habbibi..:)


    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • aaugustw 12.02.14, 19:46
    wolfbreslau napisał:
    > nie po to ze smietnika po pijanemu wylazlem , by teraz dziekowac bogu, ze sie t
    > am znalazlem.
    ______________________________________________________.
    ;-) Ty masz Problem z takimi wyrazami jak; Bog, duchowosc, etc...!
    Dlaczego tak cie to meczy i gryzie, jak wilk wilka...!? ;-)
    A...
  • marakuya 12.02.14, 20:17
    aaugustw napisał:

    Bog, duchowosc, etc...!
    > Dlaczego tak cie to meczy i gryzie, jak wilk wilka...!? ;-)
    > A...
    Bo duchowość, wywalona na widok publiczny, powoduje odruch wymiotny.

  • aaugustw 12.02.14, 20:30
    > aaugustw napisał (do wolfa):
    > Bog, duchowosc, etc...!
    > > Dlaczego tak cie to meczy i gryzie, jak wilk wilka...!? ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    marakuya napisała wkrecajac sie jak duch miedzy wodke i zakaske:
    > Bo duchowość, wywalona na widok publiczny, powoduje odruch wymiotny.
    ___________________________________.
    Ale tylko u nierozwinietych obrzygancow...! ;-)
    A...
  • marakuya 12.02.14, 20:42
    aaugustw napisał:

    > > aaugustw napisał (do wolfa):
    > > Bog, duchowosc, etc...!
    > > > Dlaczego tak cie to meczy i gryzie, jak wilk wilka...!? ;-)
    > - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > - - - -
    > marakuya napisała wkrecajac sie jak duch miedzy wodke i zakaske:
    > > Bo duchowość, wywalona na widok publiczny, powoduje odruch wymiotny.
    > ___________________________________.
    > Ale tylko u nierozwinietych obrzygancow...! ;-)
    > A...
    Dziękuję za kulturalną odpowiedź:-)
  • aaugustw 13.02.14, 10:10
    marakuya podziekowała (A...)
    > Dziękuję za kulturalną odpowiedź:-)
    __________________________.
    Nie ma za co dziekowac...! ;-)
    Odpowiedzi staram sie zawsze
    dobierac do poziomu oponenta...!
    A...
  • alkodarek 13.02.14, 10:40
    aaugustw do marakuyi napisał:


    > Ale tylko u nierozwinietych obrzygancow...! ;-) <

    i szczerze dodał:

    > Nie ma za co dziekowac...! ;-)
    > Odpowiedzi staram sie zawsze
    > dobierac do poziomu oponenta...!
    > A...


    Klasyka Prawdziwie Trzeźwego Nie Mylić z Abstynencją Alkoholika.
    Prosimy o więcej dowodów Rozwoju Duchowego!
  • wolfbreslau 13.02.14, 10:36
    marakuya napisała:

    >
    > Dziękuję za kulturalną odpowiedź:-)

    i uduchowiona :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 13.02.14, 10:44
    Odpowiadasz na:
    wolfbreslau napisał:

    > marakuya napisała:
    >
    > >
    > > Dziękuję za kulturalną odpowiedź:-)
    >
    > i uduchowiona :-)

    Uduchowienie - --
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • wolfbreslau 13.02.14, 11:26
    thomi73pl napisał:

    > O
    > Uduchowienie - --
    nie ma uduchowienia bez wysilku i tortury ciała :-)
    la tortura :

    www.youtube.com/watch?v=Dsp_8Lm1eSk
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 13.02.14, 10:35
    marakuya napisała:


    > Bo duchowość, wywalona na widok publiczny, powoduje odruch wymiotny.
    >

    fakt....a nawet gorzej. :-)
    duchowosc zadeklarowana....poprostu nieistnieje.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 13.02.14, 10:34
    aaugustw napisał:


    > ;-) Ty masz Problem z takimi wyrazami jak; Bog, duchowosc, etc...!
    > Dlaczego tak cie to meczy i gryzie, jak wilk wilka...!? ;-)
    > A...

    problem to ja mam z umowa smiecowa w warszawie....duchowo jestem na nia przygotowany, finansowo tez, tylko za boga nie wiem, ktory kontener jest do makulatury, a ktory na plastik,pojemnik na szklane naczyna juz rozpoznalem ;-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • thomi73pl 12.02.14, 20:42
    Odpowiadasz na:
    wolfbreslau napisał:


    > > www.youtube.com/watch?v=Fj5cIEFUmfY>
    >
    > www.youtube.com/watch?v=Fj5cIEFUmfY
    www.youtube.com/watch?v=PLIgfunvlRI&feature=youtube_gdata_player
    --

    :)
    ☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★☆★
    Powyższy post wyraża jedynie moją opinię w dniu dzisiejszym. Nie może być on wykorzystywany przeciwko mnie, kopiowany oraz powielany bez mojej zgody, za wyjątkiem cytatowania postu przy odniesieniu się do niego z zastrzeżeniem , że odniesienie nie zawiera zlosliwych uwag, oraz pospolitej głupoty.
    Ponadto zastrzegam sobie prawo zmiany zdania, bez podawania przyczyny.
    Nie biore odpowiedzialności za wpłynięcia na zmiany poglądów innych I pojawiających się przy tym odczuciach czytajcych moje wypowiedzi.
  • wolfbreslau 13.02.14, 10:42
    thomi73pl napisał:

    > Odpowiadasz na:
    > wolfbreslau napisał:
    >
    vice wersa;
    www.youtube.com/watch?v=JieJoVZIUfU
    www.youtube.com/watch?v=E6VvR3hkePI

    habibi :-)


    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 11.02.14, 13:40
    domcyb napisał(a):


    > li mu wspólnie klinikę Wolmed gdzieś pod Bełchatowem.... <

    Reklama szeptana? Target dobry ale metoda naiwna. Dla takich cwaniaków, którzy metody kłamstwa i manipulacji osiągnęli do perfekcji, kolego/koleżanko, musisz się bardziej postarać. Bo prostacko wyszło.
  • wolfbreslau 11.02.14, 13:48
    alkodarek napisał:

    >
    > Reklama szeptana? Target dobry ale metoda naiwna. Dla takich cwaniaków, którzy
    > metody kłamstwa i manipulacji osiągnęli do perfekcji, kolego/koleżanko, musisz
    > się bardziej postarać. Bo prostacko wyszło.
    e tam :-)))
    zwyczajnie wyszło.
    jak Twoje baclofeny, Guciowe AA, iskramowe przysłowia, Pierzchniowe objawienia, moje pitolenia, Eskowe rowerowe abstynencje i inne zahirowe linki okołoterapiowe :-)
    czasem do pijaka zrozpaczonego najprościej trafić wprost i bez owijania w bawełne...najlepszy osrodek ?
    pod bełchatowem

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 12.02.14, 11:07
    wolfbreslau napisał:
    > ..najlepszy osrodek ? pod bełchatowem <

    Po zdjęciach widzę, że te alkoholiki to niezły business jest. Od 2005, jakem tam stacjonował, rozrósł się że hej! Wtedy to był tylko jeden budyneczek.Jakieś parę cegłówek po moich dutkach pewnie też wmurowano.
    No i po co te baclofeny jak biznes się kręci aż miło! Po co? Zamienić 8 000 zyla miesięcznie na 8 zyla? Toż to ekonomicznie jest bez sensu.

    Kasa misiu, kasa....

  • wolfbreslau 12.02.14, 11:13
    alkodarek napisał:

    >
    > a miesięcznie na 8 zyla? Toż to ekonomicznie jest bez sensu.
    >
    > Kasa misiu, kasa....
    >
    za te 8 zlotych miesiecznie, czyli niecale dwa euro i tak zostales lobbysta ;-)
    mityng jest tanszy...o ile nie zaczniesz kupowac literatury AA...wtedy bedzie to oczyswiscie pozyczka statutowa :-)
    jak napisano w wielkiej ksiedze;
    -krokow jest 12, a alkoholikow miliony.....ile to par butów ?

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • e4ska 12.02.14, 12:30
    Można podziwiać dobrego doktora Ameisena od baclofenu, który potrafił przebić się przez terapeutyczne bagno pełne złota!

    Pomogli mu w tym zwyczajne pijanice, takie jak ty, w pewnym stopniu również ja, ponieważ te trzy osoby, którymi wreszcie nie szarpią ustawiczne zapicia, są ogniwami w łańcuszku przeze mnie zapoczątkowanym. Poinformujesz jedną osobę, a potem wieść gminna biegnie siłą rozpędu.

    I choćby rozmaite św. jerzyki latały po prokuratorach, a na tym czy innym forum nie dopuszczano by do informacji o baclofenie, choćby kto napisał, że już umarł w straszliwych mękach po baclofenie i tylko dzięki siłom anielskim ma dostęp do internetu, to i tak pewien ośrodek pod... ten i ów... ma te kilka cegiełek mniej.

    Za to rodzina i sam zainteresowany baclofenista ma więcej. I kasy, i czasu. Spokoju też.

    Bardzo mnie to cieszy :-)
    zdrufka!
  • pierzchnia 12.02.14, 12:36
    Mnie tylko zastanawia - jak sobie, baclofen, poradzi z tymi brudami, które czyści terapia?
    Łykam pastylkę i tym samym pozbawiłem się ssania - stając się trzeźwym nieszczęśliwcem?
  • wolfbreslau 12.02.14, 12:59
    pierzchnia napisał:

    > Mnie tylko zastanawia - jak sobie, baclofen, poradzi z tymi brudami, które czyś
    > ci terapia?
    > Łykam pastylkę i tym samym pozbawiłem się ssania - stając się trzeźwym nieszczę
    > śliwcem?
    przeciez nikt o tym nie mowi i nie obiecuje.baclofen ma uwolnic od obsesji picia na widok gorzaly i gdy po nia siegasz....a brudy zyciowe?
    to jest sprawa kazdego z nas indywidualnie. a nie baclofenu, terapii , czy AA.
    znam wielu ludzi rownie brudnych jak ja ...po latach terapii, AA i co se chcesz tylko.
    i twierdza ,ze sa szczesliwi...ich sprawa i ich szczescie.
    mam im wskazywac inna droge? czy ez uznac ,ze sa nieszczesliwi? a co mnie to interesuje.
    Ty jestes szczesliwy Pierchnia?
    bo odpowiedz nato pytanie jest ciekawsza, niz dywagacje co maja inni po zazywaniu baclofenu.
    ja szczesliwy jako tako jestem.....bo zyje.
    i git
    nawet dzieci mi czasem mowia: wiesz ojciec, dobrze wygladasz :-)
    to dla mnie wiecej warte, niz cala literatura fachowa i czuwanie na gorze Synaj :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 12.02.14, 13:01
    e4ska napisała:

    > Bardzo mnie to cieszy :-)
    > zdrufka!

    i o to biega....niech sobie kazdy sam posciele jak potrafi. byle potem nie marudzil ,ze kolderka byla cienka, a obiecywali mu kurort 8 gwiazdkowy last minute za 8 zlotych miesiecznie :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.02.14, 14:50
    e4ska napisała:
    > Za to rodzina i sam zainteresowany baclofenista ma więcej. I kasy, i czasu. Spo
    > koju też.
    > Bardzo mnie to cieszy :-)
    _________________________________________________________.
    I ja sie ciesze, ze te wszystkie obszczymurki znalazly cos co im pomoze
    nie naduzywac alkoholu i nie niszczyc swoich rodzin swoimi wybrykami...! ;-)
    A...
  • aaugustw 12.02.14, 14:52
    aaugustw napisał:
    > I ja sie ciesze, ze te wszystkie obszczymurki...
    _________________________________________.
    Nie mylic z chorymi alkoholikami, ktorym baclofen
    moze pomoc w ich rozwoju duchowym (psychicznym)
    tyle, ile umarlemu kadzidlo...! :-(
    A...
  • wolfbreslau 12.02.14, 15:01
    aaugustw napisał:

    >
    > Nie mylic z chorymi alkoholikami, ktorym baclofen
    > moze pomoc w ich rozwoju duchowym (psychicznym)
    > tyle, ile umarlemu kadzidlo...! :-(
    > A...
    baclofen nie jest od rozwoju duchowego moj drogi.....niczego takiego nie ma w ulotce. i niczego baclofen nie obiecuje w odronieniu od literatury AA...ktora obiecuje cuda na kiju, o ile ktos sie temu podda bez zastrzen.
    i git...zyjesz i daj zyc innym. i nie martw sie o cudzy rozwoj.....zajmij sie swoim. tak jest najrozsądniej.
    mnie na przyklad nie interesuje ani Twoj, ani Alkodarka rozwoj duchowy.....natomiast po waszych wypowiedzaich w pewnych tematach , moge sobie wyrobic zdanie kogo uwazam za rozwinietego, kogo za ulomnego. na moj wlasny rachunek i potrzeby.
    i tyle

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.02.14, 15:10
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > baclofen nie jest od rozwoju duchowego moj drogi.....niczego takiego nie ma w u
    > lotce. i niczego baclofen nie obiecuje w odronieniu od literatury AA...
    _________________________________________________________.
    Wiec sam widzisz (swoimi slowami), ze baclofen jest do dupy...! ;-)
    Literatura AA, to doswiadczenia chorych alkoholikow zebrane na
    przestrzeni prawie 79 lat.. - To one, te doswiadczenia zostaly zgodnie
    (takze i ze mna) opisane w "obietnicach AA", ktore sie spelniaja tym,
    ktorzy poddadza sie temu prostemu Programowi AA - bez baclofenu i
    innych swinstw chemicznych...!
    A...
  • wolfbreslau 12.02.14, 15:35
    aaugustw napisał:


    > _________________________________________________________.
    > Wiec sam widzisz (swoimi slowami), ze baclofen jest do dupy...! ;-)
    nic mi osobistego nie wiadomo o baclofenie poza tym ,ze nie moglbym z niego korzystac.
    podobnie jak z pomocy AA, poza okresem gdy bylo zimno i glodno....pomoc duchowa ze strony AA, JEST DLA MNIE BEZPRZEDMIOTOWA ...nie dostrzegam w tym zadnego ducha. niestety.poza poboznymi zyczeniami i jalowywmi zapewnieniami pelni duchowej , choc strzegam tam pustke zaledwie.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • alkodarek 11.06.14, 22:38
    domcyb napisał(a):

    pijaku. wtedy jak
    > by go piorun trzasnął - stwiedził "idę sie leczyć" i faktycznie poszedł. znaleź
    > li mu wspólnie klinikę Wolmed gdzieś pod Bełchatowem....


    Śwajna reklama. Gratuluję!
  • aaugustw 12.06.14, 15:13
    domcyb napisał(a):
    > ... stwiedził "idę sie leczyć" i faktycznie poszedł.
    > znaleźli mu wspólnie klinikę Wolmed gdzieś pod Bełchatowem....
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek napisał:
    > Śwajna reklama. Gratuluję!
    ____________________________.
    Jeden taki wypil klinika i poszedl do
    tyry na kopalnie pod Belchatowem...!
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 12.02.14, 11:42
    przeciążenie o sile kilku g i ciągu kilku machow w mysliwcu, potrafi w mozgu wytworzyc nie takie objawienia o jakich Ci sie nawet nie snilo Pierzchnia. mnie zreszta po pijaku i w czolgu pod wplywem gazow prochowych i spalinowych plus alkohol, też nie :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 12.02.14, 11:46
    pamietam takie zdarzenie. mialem 17 lat, bylem na drugim roku podoficerki. transportowalismy paliwo na poligon w beczkach. byl upal. skladowalismy te beczki i tak dalej. usiadlem zmeczony w sztywnym namiocie magazynowym na beczce, otarlem czolo i twarz nasiaknieta smrodem paliwa chustka i....odlecialem na kilka minut. pamietam z tego zdarzenia, ze chodzilem w gwiazdach...jakbym byl olbrzymem z planety na planete jednym skokiem...i taka jakas wolnosc bezgraniczna. a potem kumpel dal mi w twarz i sie ocknalem na trawie...:-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 12.02.14, 13:32
    boja55 napisał:

    > Poszedłem na terapie do szpitala , przestałem pić (uważałem to w kategorii cudu
    > , bo jak można żyć i nie pić ? ) . Śmiałem się w duchu z tych wszystkich "mądr
    > ości" terapeutów i starałem się żyć bez alkoholu . Jakieś te "mądrości" w głowi
    > e mej zostały , miałem jeszcze trzech kolegów poznanych na terapii . Lata mijał
    > y , a ja wcale dobrze się nie czułem . Zabrano mi alkohol który był dla mnie "l
    > ekiem" na wszystko co dobre i złe , a w zamian nie otrzymałem nic .
    ...." .
    powiedz mi tylko jedno...kto mial to za Ciebie zrobic i dac Ci to "cos", ?
    co chciales w zamian i od kogo i dlaczego?
    bo na moj rozum, to w koncu wlasnie poszedles do AA z wlasnej nieprzyuszonej woli i sam zdbales o to "cos"..sam.
    wiele razy slyszalem juz takie narzekanie na terapie, ale i na AA.....ze w zamian nie dostal ktos nic....podobnie rzecz sie bedzie miala z baclofenem...jak sami sobie nie znajdziemy wlasnej drogi, wlasnego pomyslu na samych siebie bez gorzaly, to nic z tego nie wyjdzie.
    a czy to bedzie AA, jazda rowerem, studia filologii klasycznej, pasja zycia i niekiedy bol istnienia.....to zupelnie inna sprawa.
    sam sie niekiedy borykam z nadaniem sensu swemu zyciu teraz, dodatkowo czuje szybko biegnacy czas i miewam poczucie ,ze mi ten czas przeplywa przez palce....ale kto ma go wypelnic i w jaki sposob jesli nie ja sam ?
    nawet zeby poprosi o pomoc, musze wpierw sam zrobic pierwszy krok , ku temu.
    innej opcji nie ma.
    no hyba ,ze cud :-0


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.02.14, 14:46
    wolfbreslau napisał(do Boja55):
    > powiedz mi tylko jedno...kto mial to za Ciebie zrobic i dac Ci to "cos", ?
    > co chciales w zamian i od kogo i dlaczego?
    > bo na moj rozum, to w koncu wlasnie poszedles do AA z wlasnej nieprzyuszonej wo
    > li i sam zdbales o to "cos"..sam.
    ______________________________________________________________.
    Kiedy przeczytalem powyzsze pytania muialem nawiazac do takiej wypowiedzi,
    aby opowiedziec o sobie i przypomniec danemu pisarzowi co to jest choroba
    alkoholowa oraz wszystkim tym, ktorzy maja krotka pamiec i szybko zapominaja
    o tym, kim oni sa, a raczej kim oni nie sa...!. (nie sa Bogiem, jak im sie wydaje...!).
    A wiec wolfie, co on mial zrobic...!?
    Moze z pelna zdrowa swiadomoscia czlowieka pijacego mial on zazyc baclofen...!?
    Ja poszedlem na terapie, bo slyszalem, ze tam moga mi pomoc, (moja wlasna wola
    to nie byla, bo wolalbym dalej stac pod budka z piwem i "kulturalnie" pic, a nie
    pelen wstydu i upokorzenia wobec rodziny i znajomych lezc w nieznane...!).
    Poszedlem wiec tam z musu i liczylem na to, ze tam naucza mnie znowu jak sie
    pije kulturalnie... - Niestety tam spotkalem takich, ktorzy zabrali mi te zabawki,
    chcialo mi sie plakac. Malo tego powiedzieli mi, ze juz nigdy nie moge ich brac
    do reki...! - Chcialem stamtad uciec...
    Jak myslisz teraz; Kto dal mi to wszystko co teraz mam...!?
    A...
  • wolfbreslau 12.02.14, 14:56
    aaugustw napisał:

    > wolfbreslau napisał(do Boja55):
    > > powiedz mi tylko jedno...kto mial to za Ciebie zrobic i dac Ci to "cos",
    > ?
    > > co chciales w zamian i od kogo i dlaczego?
    > > bo na moj rozum, to w koncu wlasnie poszedles do AA z wlasnej nieprzyuszo
    > nej wo
    > > li i sam zdbales o to "cos"..sam.
    > ______________________________________________________________.
    > nie wiem co musiales Guciu, to mnie nie obchodzi...pytalem Boja, nie Ciebie. badz tak laskaw i nie sugeruj swoimi odpowiedziami odpowiedzi innych.
    kapewu ?
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.02.14, 15:05
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > > nie wiem co musiales Guciu, to mnie nie obchodzi...pytalem Boja, nie Cieb
    > ie. badz tak laskaw i nie sugeruj swoimi odpowiedziami odpowiedzi innych.
    > kapewu ?
    _______________________________________________________________.
    Gdybys kumal, wiedzialbys, ze on (Boja) nie napisal nic innego, anizeli to co ja
    napisalem...!
    Taki Boja, czy ja i ci inni (ta cala milionowa armia trzezwych alkoholikow) mamy
    te same doswiadczenia, tylko slowa inne...!
    (oraz mamy wspolny mianownik: Trzezwosc...!) ;-)
    A...
  • boja55 13.02.14, 14:09
    Tak Wolfie , nikt za mnie pierwszego kroku nie zrobi , nawet to , że przestałem pić to był mój krok rozpaczy w coś nowego , dla mnie niewyobrażalnego , ale ja ten krok musiałem zrobić , a reszta przyszła później . Za bardzo tępego nigdy się nie uważałem , ale wymyśleć swojej drogi bez alkoholu nie potrafiłem . Ja chciałem receptę na dalsze życie dostać od losu , czy innych ludzi na tacy , bo mnie się to należało , ja przecież przestałem pić . Wcześniej alkohol był mój , znałem jego działanie , był tym lekiem na wszystko co dobre i złe i mi go zabrano . Niby sam poszedłem na odwyk , ale sądziłem że to cały świat zbuntował się przeciw mnie , zabrał mi coś w zamian nie dając nic . Dziś wiem , że to chore , głupie myślenie , widocznie procenty zlasowały mi mózg , bo mając już nawet 50 lat nie potrafiłem żyć . Duże dziecko , rozkapryszony bachor , to też raczej nie byłem ja , czułem się skrzywdzony przez cały świat i pewnie było mi z tym dobrze , mogłem narzekać . Tak wtedy myślałem .
    Wystarczy dołowania , dziś jest dobrze , nawet wspaniale i ma to trwać do końca świata i jeden dzień dłużej (śmiech) , czego wszystkim tu życzę .
  • wolfbreslau 07.03.14, 09:55
    cytat :

    Codzienne Refleksje AA

    7 marca

    KLUCZEM JEST GOTOWOŚĆ

    Z chwilą, kiedy włożyliśmy klucz dobrych chęci do zamka i uchyliliśmy choć trochę drzwi, przekonaliśmy się, że zawsze można je otworzyć jeszcze szerzej.
    DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 37

    Gotowość do wyzbycia się pychy i podporządkowania własnej woli Sile Wyższej niż ja sam okazała się jedynym warunkiem absolutnie koniecznym do tego, bym rozwiązał dziś wszystkie moje problemy. Nawet odrobinka dobrych chęci – jeśli są szczere – wystarczy, żeby Bóg wkroczył do mojego życia i zajął się każdym doskwierającym mi kłopotem, bólem czy obsesją. Poziom mojego konfortu psychicznego jest wprost proporcjonalny do poziomu gotowości, jaką w danej chwili wykazuję, żeby zaniechać samowoli i pozwolić, by wola Boga przejawiła się w moim życiu. Klucz dobrych chęci jest potężnym narzędziem, które moje zmartwienia i lęki przemienia w pogodę ducha.

    Codzienne Refleksje AA


    podkreslenia moje:
    mam pytanie Boja...
    jak osiągnąc taka gotowość i chęci? co takiego musiało sie zdarzyć u Ciebie na przykład...
    bo u mnie, pomijając , że nie bardzo czytam takie texty....gotowość i chęć wynika z jakichś konkretnych sytuacji, zdarzeń w moim w moim życiu , lub ogolnego nastroju w danym momencie życia. czyli po polsku: jak mnie sytuacja stawia przed czymś, co mnie poniekąd przerasta, dopiero wtedy zaczynam być gotowy na zmiany. szukam w takim przypadku kierunku.
    hey


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 07.03.14, 14:04
    wolfbreslau napisał:


    > mam pytanie Boja...
    > jak osiągnąc taka gotowość i chęci? co takiego musiało sie zdarzyć u Ciebie na
    > przykład...
    > bo u mnie, pomijając , że nie bardzo czytam takie texty....gotowość i chęć wyni
    > ka z jakichś konkretnych sytuacji, zdarzeń w moim w moim życiu , lub ogolnego
    > nastroju w danym momencie życia. czyli po polsku: jak mnie sytuacja stawia prze
    > d czymś, co mnie poniekąd przerasta, dopiero wtedy zaczynam być gotowy na zmia
    > ny. szukam w takim przypadku kierunku.
    > hey

    U mnie takim pierwszym krokiem było zobaczenie i zaakceptowanie tego jak bardzo się oszukuję . W kłamstwie żyłem cały czas , gubiłem się już w tym kiedy mówiłem prawdę , a kiedy kłamałem . A kłamałem dlatego , aby przedstawić się z lepszej strony , aby pokazać siebie jako tego w porządku . Przychodzi mi na myśl powiedzenie "prawda nas wyzwoli" i to powiedzenie w moim przypadku zadziałało . Prawda o mnie , czasami brutalna była dla mnie czasami nie do przyjęcia . Przecież ja tak dobrze chciałem , ale że nie wyszło to już była wina losu , innych osób . Nie pracowałem jeszcze na Programie AA kiedy zobaczyłem "że siła większa od nas samych może przywrócić mi zdrowie " . Dla mnie tą Siłą Większą było AA . Inni , a też i ja sam dostrzegłem zmiany zachodzące w moim życiu . Było to dla mnie nowe , ale podobało mi się . Podczas pracy na 4 kroku AA zobaczyłem siebie , takim jakim byłem , bez żadnych upiększeń i to mnie przeraziło , zobaczyłem w sobie zezwierzęcenie w takim najgorszym wydaniu . Ja nie lubię sobie dowalać , biczować się , ale to co zobaczyłem jakim byłem musiałem zaakceptować i to zrobiłem . Zobaczyłem swoje wady ( zalety też jakieś były ) i chcąc pozostać w prawdzie (jakkolwiek kto ją pojmuje} zapragnąłem je choć częściowo wyeliminować . Trudno mi jest napisać o kroku 6 i 7 gdyż Bóg (jakkolwiek Go pojmuję) jest mój i w to co wierzę i jak jest tylko moje i innym nic do tego , ale zrobiłem tak jak krok 6 i 7 mówi . Stałem się gotowy i poprosiłem Go o pomoc aby uwolnił mnie od moich wad i usunął braki . Nie czekałem na cud tylko sam coś zacząłem robić w tym kierunku . Wierzę , że ten Bóg mi w tym pomaga i jest mi z tym dobrze .
    Starczy , bo się rozpisałem .

  • wolfbreslau 07.03.14, 14:07
    bo , zeby byc gotowym, trzeba sie wpierw spakowac samemu .
    hey Boja
    powodzenia
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • haroldek10 07.03.14, 14:20
    nienawidzę alkoholików, nienawidzę siebie jak piję choć 1 piwo, nienawidzę słowa > alkohol < przez alkohol są same problemy
  • wilkworkowaty 07.03.14, 14:26
    haroldek10 napisał:

    > nienawidzę alkoholików, nienawidzę siebie jak piję choć 1 piwo, nienawidzę słow
    > a > alkohol < przez alkohol są same problemy

    ze siebie nienawidzisz, to normalne. ale czemu innych uzaleznionych?
    czy ja cie kiedykowleik sila namowilem do chlania, wychlalem pol litra i ucieklem, itd etc?
  • wilkworkowaty 07.03.14, 14:30
    ten wilkworkowaty to ja ..breslauwolf....cos mnie blokuje w wejsciu na forum.nie wiem czemu. ale mniejsza z tym .hey forumowe ludzie.
  • aaugustw 07.03.14, 14:41
    wilkworkowaty napisał(a):
    > ten wilkworkowaty to ja ..breslauwolf....cos mnie blokuje w wejsciu na forum.ni
    > e wiem czemu. ale mniejsza z tym .hey forumowe ludzie.
    _______________________.
    Moze to zagroda blokuje...!?
    Albo zmieniasz skore...!? :-o
    A...
  • aaugustw 07.03.14, 14:40
    wilkworkowaty napisał do haroldka:
    > ze siebie nienawidzisz, to normalne. ale czemu innych uzaleznionych?
    > czy ja cie kiedykowleik sila namowilem do chlania, wychlalem pol litra i uciek
    > lem, itd etc?
    __________________________.
    Alez on ma prawo nienawidziec!
    Masz ty z tym problem...!? ;-)
    A...
  • wilkworkowaty 07.03.14, 14:44
    aaugustw napisał:

    >
    > Alez on ma prawo nienawidziec!
    > Masz ty z tym problem...!? ;-)
    > A...
    szczerz mowiac, wisi mi to ...tak tylko napisalem ,zeby sie dowiedziec kto Haroldowi wlewal gorzale i piwo na sile ....
  • aaugustw 07.03.14, 14:51
    wilkworkowaty napisał:
    > szczerz mowiac, wisi mi to ...tak tylko napisalem ,zeby sie dowiedziec kto Haro
    > ldowi wlewal gorzale i piwo na sile ....
    ______________________________________.
    Nie porownuj haroldka do siebie, bo on jeszcze
    w zlobeczku, w pampersie, wiec bedzie kazdego
    nienawidzil kto mu zabierze zabawke i udawal pampersa...!
    A...
  • wilkworkowaty 07.03.14, 14:53
    aaugustw napisał:

    > Nie porownuj haroldka do siebie, bo on jeszcze
    > w zlobeczku, w pampersie, wiec bedzie kazdego
    > nienawidzil kto mu zabierze zabawke i udawal pampersa...!
    > A...

    nie porownuje nikogo do siebie, ani siebie do innych.bylem tylko ciekaw, kto Harolda upijal wbrew niemu ,ze az tak nienawidzi ....to proste pytanie i nie wymaga porownan.
  • aaugustw 07.03.14, 15:00
    wilkworkowaty napisał:
    > nie porownuje nikogo do siebie, ani siebie do innych.bylem tylko ciekaw, kto Ha
    > rolda upijal wbrew niemu ,ze az tak nienawidzi ....to proste pytanie i nie wyma
    > ga porownan.
    ______________________________________________.
    Ojej, wolfie slaby z ciebie obserwator zycia...!
    A czy (np.) twoja Mama, jak byles maly nie mowila ci;
    nie baw sie z tym, czy tamtym, albo pozniej; nie koleguj
    sie z "nim", bo wtedy przychodzisz pijany do domu...!?
    U mnie tak bylo, choc odkryle w czasie, ze to ja namawiam
    do picia, a nie ten "ktos"...!
    A...
  • wilkworkowaty 07.03.14, 17:21
    aaugustw napisał:

    _______.
    > Ojej, wolfie slaby z ciebie obserwator zycia...!
    > A czy (np.) twoja Mama, jak byles maly nie mowila ci;
    > nie baw sie z tym, czy tamtym, albo pozniej; nie koleguj
    > sie z "nim", bo wtedy przychodzisz pijany do domu...!?
    > U mnie tak bylo, choc odkryle w czasie, ze to ja namawiam
    > do picia, a nie ten "ktos"...!
    > A...
    obserwuje to co widze, a nie to jest opowiadane przy kielichu. moja mama, nigdy nie mowila takich rzeczy, a moja babcia tym bardziej. jesli cokolwiek narozrabialem: zadna z moich starszych kobiet w domu, nie obwiniala kolegow o to. tak samo moja zona, nigdy nie mowila ,ze to przez kolegow pije i oni mnie namawiaja. i tym podobne dziwne texty .
  • aaugustw 07.03.14, 17:35
    wilkworkowaty napisał (do A...):
    > ... moja mama, nigdy nie mowila takich rzeczy, a moja babcia tym bardziej.
    jesli cokolwiek narozrabialem: zadna z moich starszych kobiet w domu, nie obwiniala kolegow o to. tak samo moja zona, nigdy nie mowila ,ze to przez kolegow pije...
    ________________________________________________________________.
    Ha, zony nie przyrownuj do mamy... - Mama moze miec tylko jednego takiego,
    a zona wielu...! - Zony inaczej postepuja ze swoimi alkoholikamik, anizeli mamy,
    o wiele zdrowiej (paradoksalnie) postepuja z alkoholikami zony...!
    A...
  • haroldek10 07.03.14, 14:42
    wilkworkowaty napisał(a):

    > haroldek10 napisał:
    >
    > > nienawidzę alkoholików, nienawidzę siebie jak piję choć 1 piwo, nienawidz
    > ę słow
    > > a > alkohol < przez alkohol są same problemy
    >
    > ze siebie nienawidzisz, to normalne. ale czemu innych uzaleznionych?
    > czy ja cie kiedykowleik sila namowilem do chlania, wychlalem pol litra i uciek
    > lem, itd etc?
    ciebie nie znam ale znam takich kilka, nie chodzi o to czy mnie namówiłeś do chlania, nieważne dlaczego nienawidzę alkoholików, alkohol to zło na tym świecie, nie znam słowa żeby napisać jak bardzo nienawidzę alkoholików i alkoholu, podziwiam tych co nie piją 10 lat i więcej
  • aaugustw 07.03.14, 14:48
    haroldek10 napisał:
    > ... podziwiam tych co nie piją 10 lat i więcej
    _____________________________________.
    A ja myslalem, ze takich dopiero nienawidzisz..! ;-)
    A...
  • aaugustw 07.03.14, 14:37
    haroldek10 napisał:
    > nienawidzę alkoholików, nienawidzę siebie jak piję choć 1 piwo, nienawidzę słow
    > a > alkohol < przez alkohol są same problemy
    _______________________________________.
    Czyli jestes juz bliski nawrocenia z tej drogi ktora
    obecnie idziesz w przeciwnym kierunku...!
    Pij dalej... - Mowia, ze intensywniejsze picie alkoholu
    przyspiesza abstynencje, (jak "Jas doczeka"...!?).
    A...
  • aaugustw 07.03.14, 14:35
    boja55 napisał:
    > U mnie takim pierwszym krokiem było zobaczenie i zaakceptowanie tego jak bardzo
    > się oszukuję . W kłamstwie żyłem cały czas...
    _________________________________________________________.
    U mnie bylo tak, ze zanim zaczalem zyc (czyt. probowac zyc z Prawda),
    najpierw musialem osiagnac swoje paskudne dno, bo ja naleze do tych
    upartych kozlow, ktorzy polegali tylko na wlasnym rozumie i nie bylo
    takiego lewara, ktory moglby na mnie wplynac, dopiero kobieta terapeutka,
    (alkoholiczka) sprowadzila mnie bolesnie na ziemie...!
    A...
  • wolfbreslau 12.03.14, 11:47
    niektorym trzexwym alkoholikom , mAArzy sie wiecznosc ;-) oczywiscie trzeźwa
    najczesciej jednak wygląda ona tak :

    www.youtube.com/watch?v=lE9IHoI1iBc
    :-)))
    hey
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.03.14, 13:13
    wolfbreslau napisał:
    > niektorym trzexwym alkoholikom , mAArzy sie wiecznosc ;-) oczywiscie trzeźwa
    > najczesciej jednak wygląda ona tak :>
    > www.youtube.com/watch?v=lE9IHoI1iBc
    ___________________________________________________.
    Opisales nam tu swoja ostatnia delirke, jak zaprzestales picia..!?
    A...
  • wolfbreslau 12.03.14, 21:32
    aaugustw napisał:


    > Opisales nam tu swoja ostatnia delirke, jak zaprzestales picia..!?
    > A...

    jej sie nie da opisac
    ale opisac metamorfoze wiecznie trzexwych kolegów z AA....jak najbardziej mi sie udało :-))
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 15.03.14, 20:51
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > jej sie nie da opisac (delirki - moj przyp.)
    > ale opisac metamorfoze wiecznie trzexwych kolegów z AA....jak najbardziej mi si
    > e udało :-))
    ___________________________________.
    To ci sie zawsze udaje... - Opisac innych...!
    A...
  • wolfbreslau 14.03.14, 07:30
    no własnie. i co dalej?
    ano tak....zbieram pieniadze, ucze sie hiszpanskiego/ kiepsko mi idzie, choc mam znajomego z teneryfy :-) / , ale w przyszłym roku zamierzam pojechac tam :
    www.youtube.com/watch?v=z_1VIqdDGng
    a w tym roku jade wreszcie do Jerozolimy. sam i na własny rachunek. obgadałem sobie tylko noclegi przez znajomego polskiego zakonnika...reszta w hostelach....byle nie w kibucach :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 15.03.14, 21:06
    wolfbreslau napisał:
    > ... ale w przyszłym roku zamierzam pojechac tam...
    > ... a w tym roku jade wreszcie do Jerozolimy. sam i na własny rachunek. obgadałem s
    > obie tylko noclegi przez znajomego polskiego zakonnika...reszta w hostelach....
    > byle nie w kibucach :-)
    ____________________________________________________________________.
    Widze, ze wybierasz miejscowosci zwiazane z najwiekszymi zarodkami duchowymi...!
    W Meksyku nie bylem, ale po ziemi swietej deptalem... - Robia wrazenie miejsca, po
    ktorych chodzil Jezus... - Czy to dobry pomysl jechac tam samemu - bez przewodnika,
    mysle ze nie... - Takze nie cierpie wycieczek zbiorowych, ale ta ziemia ma wiele do
    przekazania... - Mielismy wspanialego przewodnika, (pobudki mielismy wczesnie rano)...
    Wez wode do picia, bo Palestynczycy kaza sobie za zwykla kranowe duzo dolcow zaplacic.
    Nie bierz gazowanej, bo ona prosto z butli gazowej na zapleczu.. - W niektorych ich
    sklepach nie cierpia Polakow, wrecz wypraszaja... - Mow po hiszpansku...! (on ciebie
    tez nie zrozumie, podobnie jak ci biedni Inka i Maja, ktorych nie zalatwila gorsza religia,
    lecz jedynie lepsze karabiny Hiszpanow...!) :-(
    A......!) ;-)
  • wolfbreslau 17.03.14, 08:02
    pracowalem jakis czas w syrii i libanie i na granicy czadu z sudanem w erytrei tez bylem przelotem niejako Auguscie.. wiem co mi sie moze przydac. a co jest balastem. balastem bylby wlasnie przewodnik i ktokolwiek inny. nawet moja aktualna przyjaciolka to zrozumiala i nie upierala sie jechac ze mna. razem pojedziemy gdzie indziej. zapewne gdzies w polsce.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • bananarama-live 16.03.14, 15:11
    Nie mam nic przeciwko wspólnocie AA
    Jezeli ktoś nie znajduje w rodzinie ,tego co wazne , znajdzie moze we wspólnocie.
    Mi wystarczy rodzina, która nigdy mnie nie opuściła, nawet jak ją krzywdziłem swoim zachowaniem.
  • aaugustw 16.03.14, 22:02
    bananarama-live napisał:
    > Nie mam nic przeciwko wspólnocie AA
    > Jezeli ktoś nie znajduje w rodzinie ,tego co wazne , znajdzie moze we wspólnocie.
    > Mi wystarczy rodzina, która nigdy mnie nie opuściła, nawet jak ją krzywdziłem s
    > woim zachowaniem.
    ____________________________________________________.
    Jakbys ty wiedzial, co ty piszesz o Wspolnocie AA, w ktorej nigdy
    nie byles, z pewnoscia rozplakalbys sie nad swoja glupota...! :-l
    A...
  • aaugustw 16.03.14, 22:07
    > bananarama-live napisał:
    ... Jezeli ktoś nie znajduje w rodzinie ,tego co wazne , znajdzie moze we wspólnocie.
    > > Mi wystarczy rodzina, która nigdy mnie nie opuściła...
    ______________________.
    Co ty tu jeszcze robisz...!?
    Dlaczego nie przy rodzinie - bananie...!?
    A...
  • bananarama-live 17.03.14, 18:53
    aaugustw napisał:

    > > bananarama-live napisał:
    > ... Jezeli ktoś nie znajduje w rodzinie ,tego co wazne , znajdzie moze we wspó
    > lnocie.
    > > > Mi wystarczy rodzina, która nigdy mnie nie opuściła...
    > ______________________.
    > Co ty tu jeszcze robisz...!?
    > Dlaczego nie przy rodzinie - bananie...!?

    Zazdroscisz łosiu ? :-]

  • bananarama-live 17.03.14, 18:44
    aaugustw napisał:

    > bananarama-live napisał:
    > > Nie mam nic przeciwko wspólnocie AA
    > > Jezeli ktoś nie znajduje w rodzinie ,tego co wazne , znajdzie moze we wsp
    > ólnocie.
    > > Mi wystarczy rodzina, która nigdy mnie nie opuściła, nawet jak ją krzywdz
    > iłem s
    > > woim zachowaniem.
    > ____________________________________________________.
    > Jakbys ty wiedzial, co ty piszesz o Wspolnocie AA, w ktorej nigdy
    > nie byles, z pewnoscia rozplakalbys sie nad swoja glupota...! :-l
    > A...

    Moze tobie więcej potrzeba bo byłeś rynsztokowy. Ja jeszcze do tego nie doszedłem.
  • boja55 17.03.14, 20:29
    bananarama-live napisał:


    > Moze tobie więcej potrzeba bo byłeś rynsztokowy. Ja jeszcze do tego nie doszedł
    > em.

    To się ciesz , bo jeśli się zapomnisz to wszystko przed Tobą .
    Znów spotykam się z klasyfikacją alkoholików na tych "lepszych i gorszych" . Wcześniej i ja tak myślałem . Piłem wszystko "co kopie" , więc co mi tam ktoś będzie mówił kto nie miał ciągów , kto pił alkohol "z wyższej półki" . Dziś widzę to inaczej , to każdy komu jego picie przeszkadza , a ma jakąś wiedze sam decyduje czy jest alkoholikiem . Na mitingach AA spotykam ludzi co pili tylko piwo i są alkoholikami , spotykam młodych którzy wcześnie zauważyli swój problem i wtedy się cieszę bo mają więcej szansy na abstynencje i trzeźwość .
    Tak więc bananie obaj jesteśmy alkoholikami i nie będziemy się licytować kto ile i co pił .
  • iskram 17.03.14, 22:50
    boja55 napisał:
    Tak więc bananie obaj jesteśmy alkoholikami i nie będziemy się licytować kto ile i co pił
    >> iskram napisała:
    > Choroba alkoholowa nie podlega ocenie , oparta jest na faktach , upadamy w ten sam sposób , natomiast razem zdrowiejemy , i tak naprawde nieliczni utrzymują dozgonna abstynencje trzeba to wiedzieć .( tylko dla dorosłych) pozd. :-))
  • bananarama-live 18.03.14, 05:49
    Przeciez wiem :-]
    Tylko musiałem dokopać guciowi :-]
  • wolfbreslau 18.03.14, 06:22
    zatem jakie są te fakty potwierdzajace istnienie "choroby alkoholowej"?
    pytam o fakty, nie o subiektywne widzimisie ....
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 20.03.14, 11:18
    Kiedy piłem , a nawet w czasie mojej abstynencji "musiałem" walczyć . Kiedy widziałem , słyszałem , że w moim przekonaniu komuś jest dobrze natychmiast choć słownie starałem mu się dopiec , skrzywdzić , aby nie miał lepiej niż ja mam . Nawet przez myśl mi nie przeszło , że ja mogę też mieć dobrze , ale muszę zmienić siebie . Takie mściwe postępowanie dawało mi taką dziwną satysfakcję . Podczas pracy na Programie AA zobaczyłem swoje błędy , swoje chore myślenie . Żyj i daj żyć innym jest dla mnie bardzo ważne . Ja nie jestem pępkiem świata , najmądrzejszy , wszystkowiedzący (to już przerabiałem ) , inni też mają prawo głosić swoje prawdy , nawet jeśli się z nimi nie zgadzam . Przez to żyje mi się spokojniej , nie żyję innymi .
    Ale to ja tak mam .
  • wolfbreslau 20.03.14, 13:33
    boja55 napisał:

    >. Podcza
    > s pracy na Programie AA itd etc.
    > Ale to ja tak mam .

    do tego to sie wlasnie sprowadza...jak sadze u Ciebie ;-)
    do pracy na programie ....nie do ględzenia o nim na mityngach w czasie zaprzeszlym-terazniejszym dokonywanym :-))

    hey Boja

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 20.03.14, 13:50
    wolfbreslau napisał:
    > do tego to sie wlasnie sprowadza...jak sadze u Ciebie ;-)
    > do pracy na programie ....nie do ględzenia o nim na mityngach w czasie zaprze
    > szlym-terazniejszym dokonywanym :-))
    _________________________________________________________________.
    No Ameryki raczej nie odkryles... - Tak wolfie to jest prosty Program (gotowiec i
    sugestia) dla skomplikowanych ludzi, ktorzy moga z niego skorzystac, aby nim zyc
    i byc wolnym i szczesliwym, (czyt. trzezwym...!).
    A...
  • wolfbreslau 20.03.14, 14:50
    czy Ty jestes Boja?
    jak juz koniecznie chcesz, napisz jak sam popracowales przy pomocy programy nad wlasnym zyciem....i zanim kolejny raze wetniesz sie w rozmowe za kogos , spojrz w lustro i opanuj swoja dzienna żądzę klepania w klawisze :-))

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 20.03.14, 17:12
    wolfbreslau zapytał (A...):
    > czy Ty jestes Boja?
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Pytasz, wiec odpowiadam:
    Nie jestem Boja, ale tez aowiec...!
    ___________________________.
    wolfbreslau napisał dalej (do A...):
    > jak juz koniecznie chcesz, napisz jak sam popracowales przy pomocy programy nad
    > wlasnym zyciem....
    - - - - - - - - - - - - - - -
    Akurat mi sie nie chce podzielic z toba tym moim szczesciem...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 21.03.14, 07:22
    aaugustw napisał:

    >
    > Akurat mi sie nie chce podzielic z toba tym moim szczesciem...! ;-)
    > A...

    bo nie masz czym sie dzielic mój drogi....zeby o tym opowiedziec, musialbys to wpierw uczynic realnie.z Twoich wypowiedzi jasno wynika, ze praktyczny program 12 kroków przerabiałeś na mityngach i innych zlotach -jako opowiesci dziwnej treści.
    hey
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 21.03.14, 13:30
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > bo nie masz czym sie dzielic mój drogi....zeby o tym opowiedziec, musialbys to
    > wpierw uczynic realnie.z Twoich wypowiedzi jasno wynika, ze praktyczny program
    > 12 kroków przerabiałeś na mityngach i innych zlotach -jako opowiesci dziwnej treści.
    ___________________________________________________.
    Przypomnij mi i zacytuj Taki watek w ktorym mowie, ze praktyczny program
    12 kroków przerabiałem na mityngach i innych zlotach -jako opowiesci...!
    Bo inaczej zmuszony bede (acz niechetnie) szubrawym klamca bez honoru...!
    A...
  • aaugustw 21.03.14, 13:32
    aaugustw napisał do wilczka:
    > Bo inaczej zmuszony bede (acz niechetnie) szubrawym klamca bez honoru...!
    _______________________________________.
    Oczywiscie mialo byc; ... Bo inaczej zmuszony bede nazwac ciebie wilczku
    (acz niechetnie) szubrawym klamca bez honoru...!
    A...
  • wolfbreslau 23.03.14, 09:40
    aaugustw napisał:

    >
    > Przypomnij mi i zacytuj Taki watek w ktorym mowie, ze praktyczny program
    > 12 kroków przerabiałem na mityngach i innych zlotach -jako opowiesci...!
    > Bo inaczej zmuszony bede (acz niechetnie) szubrawym klamca bez honoru...!
    > A...

    jak juz wczesniej napisalem....Twoje wypowiedzi, tu na tym forum. od wielu lat swiadcza o jednym. jedyne co przerobiles realnie z tak zwanego programu 12 krokow...to mitologie i mitomanie moj drogi pracusiu programowy.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.03.14, 11:20
    > aaugustw napisał:
    > > Przypomnij mi i zacytuj Taki watek w ktorym mowie, ze praktyczny program
    > > 12 kroków przerabiałem na mityngach i innych zlotach -jako opowiesci...!
    > > Bo inaczej zmuszony bede (acz niechetnie) szubrawym klamca bez honoru...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > jak juz wczesniej napisalem....Twoje wypowiedzi, tu na tym forum. od wielu lat
    > swiadcza o jednym. jedyne co przerobiles realnie z tak zwanego programu 12 krok
    > ow...to mitologie i mitomanie moj drogi pracusiu programowy.
    _____________________________________.
    Podtrzymuje w pelni to co napisalem wyzej...!
    (bez komentowania twoich wypowiedzi...!) :-l
    A...
  • wolfbreslau 23.03.14, 15:00
    aaugustw napisał:


    > Podtrzymuje w pelni to co napisalem wyzej...!
    > (bez komentowania twoich wypowiedzi...!) :-l
    > A...
    :-))))))
    tak Cie to ubodlo ,ze nawet zalozyles jakis nowy temacik z gledzeniem o swojej rzekomej pracy na 12 krokach....idź i nie grzesz więcej
    amen i co se tam chcesz.

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 23.03.14, 15:23
    kazdy niemal Twoj post Guciu, swiadczy o Tobie. dosłownie i w przenośni.
    i cokolwiek bys tu pisał, o czymkolwiek zapewniał, co czynisz zreszta nad wyraz chętnie...czym bys sie nie przechwalał...wyłazi z Ciebie ignorant, obskurant i pyszałek....no i mitoman 12 programowo krokowy....tyle zrobiłes z tego programu realnie, co napisałeś....czyli nic konkretnego i prawdziwego.
    bujda panie i egocentryzm. plus skleroza.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 20.03.14, 11:35
    bananarama-live napisał:
    > Przeciez wiem :-]
    > Tylko musiałem dokopać guciowi :-]
    _____________________________.
    I co dokopales...!?
    Widzisz bananie, gdybys chodzil na spotkania AA,
    dowiedzialbys sie troche wiecej, anizeli to co mowi
    do ciebie twoja ukochana zona, np. przeczytalbys
    dzisiejsza "Refleksje AA":
    > "Odkrylem, ze aby naprawde dokonywac postepow duchowych, musze przebaczac
    innym we wszystkich sytuacjach. Na pierwszy rzut oka, zywotne znaczenie
    przebaczenia moze nie byc dla mnie oczywiste, ale ze zglebiania tej tematyki
    wiem, ze kazdy wielki nauczyciel duchowy bardzo mocno podkresla te kwestie.
    Musze wybaczac zadane mi rany - nie tylko w slowach czy formalnych gestach,
    ale przede wszystkim w sercu. Powodem tego nie jest jedynie dobro drugiego
    czlowieka , lecz takze moje wlasne. Uraza, zlosc i chec odwetu tocza moja
    dusze jak smiertelna choroba. Takie uczucia i postawy przykuwaja mnie do
    moich klopotow. Przywiazuja mnie tez do innych problemow, ktore nie maja nic
    wspolnego z problemem pierwotnym." <
    A...
  • wolfbreslau 21.03.14, 09:51
    boja55 napisał:

    >
    > Napisałem to w skrócie o sobie z prośbą do tych co nie wierzą we Wspólnotę AA ,
    > do tych co wierzą w farmakologię . Napiszcie proszę co waszym zdaniem ma robić
    > osoba będąca w takim położeniu , w jakim ja byłem ? Czy środki typu baclofen ,
    > lub inne dadzą taką wolność

    nie wiem Boja. i nikt tego nie wie. moge sie pokusic o spojrzenie na temat obiektywnie. choc to nie łatwe.
    kazdy z nas jest tutaj zaledwie tworem internetowym. a w zyciu realnym mamy rzeczywiste zycie. i w tym zyciu wlasnie okazuje sie, ze;
    - niektorzy z nas maja powazne problemy z psychika. czy to w wyniku alkoholizmu, czy obok niejako. nie jest to zadne wytykanie palcem, tylko spostrzezenie smutnego stanu rzeczy. wtedy najlepiej udac sie po porade do lekarza. ale istnieje niestety pewien szkopuł. na ile osoba z problemem psychicznym jest w stanie sama ocenic, czy nalezy szukac juz pomocy u lekarza, czy nie.zakladajac jednak ,ze poszla do lekarza-lekarz z zasady powinien sluzyc pomoca rzetelnie i cala swoja wiedza. czy tak jest zawsze? czy nie bywamy zbywani i odprawiani z kwitkiem, lub co gorsza otrzymujemy leki na odczepnego?...te pytania pozostawiam kazdemu do wlasnej odpowiedzi.
    -niektorzy z kolei z nas, maja problemy osobowosci. wynikajace z wychwania, tradycji , srodowiska w jakim zylismy, zyjemy. z calego tego tak zwanego "etosu" stada. innym jest czlowiek zaczynajacy zycie na warszawskiej pradze, innym ktos z rodziny cyrkowcow, jeszcze innym ktos z domu gdzie panuje ozieblosc , jeszcze inny jest zupelnie nieprzystosowany do zycia w spolecznosci, bo takich wzorcow nigdy nie mial wokol siebie itd etc...
    -niektorzy z nas , pozornie funkcjonowali w normalnych domach, normalnych srodowiskach, ale cos w nich w srodku pchalo ich ku samozagladzie, choc zapewne szukali objawienia, doznań szybszych i mocniejszych.
    ja nie wiem, co komu moze dac poczucie wolnosci, uwolnienia. ja sam dopiero szukam odpowiedzi na to "coś"....
    szukałem na terapii-znalazłem podporke ,zebym umiał stanać na nogi, ale nie jak dalej iść. szukałem w AA-znalazłem schron na przetrwanie strasznych dni, ale nie znalazłem tam odpowiedzi, ani natchnienia.
    w chemii i farmakologii nie szukałem-z tej prostej przyczyny, ze uważam ,ze nie ma takiej potrzeby. ale jak pisałem wczesniej, moge byc w błędzie w takim wypadku jako osoba chora psychicznie...mam dodatkowy handicap negatywny co do chemii-poniewaz pod koniec chlania jednoczesnie ćpałem. więc chemia jakakolwiek/ choc alkohol to też chemia/ wydaje mi sie drogą złudną....tylko ,że wiesz Boja?. nie mnie oceniac , jaka ta droga powinna byc dla kogos innego. jestem samym soba i ledwo za samego siebie potrafie brac odpowiedzialność.
    podchodze do sprawy tak: po owocach to poznacie.
    gdy spotkam na swej drodze autentycznego baclofenowca w realu i bedzie to ktos, kto wzbudzi moje zaufanie, zainteresowanie, ktoś, kto swoim zachowaniem, sukcesami, radzeniem sobie z porażkami, pokaże mi sie jako ktos wartościowy i realny w swych reakcjach...wtedy uznam ,ze JEMU BACLOFEN DAŁ WOLNOŚĆ ....ja poprostu zakładam, z ograniczonym nieco zaufaniem, ze ludzie mówia prawde, gdy opowiadaja o sobie.
    wierze ze nawet na naszym forum-piszemy w miare realnie. bez tworzenia autokreacji na potrzeby umniejszania naszych frustracji i kompleksów.
    ale moge sie mylić we wszystkim.
    dla mnie wazne jest ,zebym sie nie pomylił co do siebie samego..a czy będe pił, czy nie....to zupełnie jest bez związku z moim życiem .alkohol nie jest moim problemem, ani wrogiem....to ja jestem jedynym swoim problemem i wrogiem. ja sam.
    hey :-)))
    ps- w kazdym razie nie jest to post pesymistyczny...z zalozenia mial byc realistyczny z efektem optymizmu ...

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 21.03.14, 11:36
    Dla mnie Twój post jest realistyczny z nutą optymizmu .
    Dałeś mi sporo do myślenia , bo czytając go odnosiłem to do siebie , do swoich doświadczeń . Trzeźwo patrzysz na rzeczywistość (choć określenie "trzeźwo" nie pasuje mi tu , właśnie realistycznie będzie najlepsze . Na marginesie , pewne określenia terapeutyczne , aowskie nie do końca mi pasują do danej sytuacji . ) . Dane mi było zaprzestanie picia , za co jestem wdzięczny innym , Sile Wyższej i sobie , że tego nie spieprzyłem . Pamiętam swoje próby zaprzestania picia , esperal , anticol , prośby do Boga , byłem gotowy nawet zapisać duszę diabłu aby przestać pić , bo już nie mogłem wytrzymać , bo alkohol zawładnął mną całkowicie . Teraz jest mi dobrze , mam w sobie taki dziwny spokój i to mi się podoba . Zawsze mówię , że mnie pomogła Wspólnota AA i jej Program , ale mówię też , że 15 lat nie piłem będąc poza AA . Dla mnie nie ma "złotego sodka" na wyjście z alkoholizmu , każdy sposób jest dobry , byle był skuteczny , nawet kontrowersyjny tu baclofen . Co prawda jest to dla mnie bardzo dziwne , że można przy tym od czasu do czasu coś się napić , ale ja tego nie stosowałem , nie znam w realu ludzi co go stosują , więc nie mam prawa sądzic , że on nie pomaga , nie mam podstaw sądzić , że Alkodarek pisze nieprawdę . Jest jeszcze jedna rzecz z która się w pełni z Tobą zgadzam , a raczej którą podzielam , mianowicie uciekaniem od odpowiedzialności swojego picia , mówiąc , że jest to choroba . Zgadzam się z faktem , że WHO uznaje alkoholizm za chorobę , ale to nie usprawiedliwia mnie za skutki mojego picia .
    Starczy tych rozważań , bo powstanie epistoła .
    Hej Wolf .
  • wolfbreslau 21.03.14, 11:40

    -- mysle sobie ,ze wlasnie te 15 lat niepicia , niewazne czy poza AA...ale wlasnie one sa najwazniejsze...to Ci dalo to co masz...kazde nsze dzialanie wczesniejsze , i zaniechanie dzialania niesie ze soba konsekwencje. nie piles lat 15....i git :-)))
    powodzenia
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 21.03.14, 13:35
    boja55 napisał do wolfika:
    > ... Twój post jest realistyczny z nutą optymizmu . ..
    ____________________________________________.
    A to co, twoja klawiatura zamiast "d" wybija "t"...!? ;-)
    A...
  • 2many 27.03.14, 18:32
    Czy nie jest tak że jeden nałóg zastępujemy innym,a grunt to wybrać najmniej szkodliwy?
    Suma wszystkich nałogów równa się jeden.
  • iskram 27.03.14, 19:00
    Nie jest tak ! bo czyż rozwój można nazwać nałogiem ?
  • 2many 27.03.14, 19:10
    Rozwój jest skutkiem określonego działania. Rozwijać się można w wielu dziedzinach.
    Co innego wzrastanie duchowe bo chyba to miałaś na myśli, to raczej jest przeciwieństwem działania.
  • 2many 27.03.14, 19:26
    Przepraszam! To wynik mojego uzależnienia. Prawie dyrdymały przekręcam odwracam i efekt jest taki że nikt nic nie wie wilk syty i owca cała.
    Długo jeszcze przepraszać będę o ile wytrwam w postanowieniu.
  • iskram 27.03.14, 20:02
    Ni przepraszaj , tylko idz do ludzi takich co maja ten sam problem , nie szukaj rozwiazań w internecie - dostałeś wskazówki i na tym koniec!
  • 2many 27.03.14, 20:28
    W takim razie dziękuję za poradę i wskazówki cieszcie się dobrym zdrowiem.:)
  • iskram 27.03.14, 20:33
    szerokiej drogi - może sie kiedyś spotkamy na szlaku .
  • e4ska 27.03.14, 21:33
    Na wszelki wypadek napiszę, że ja nie usłuchałam z żadnych namów, nie skorzystałam z odwyku, terapii i AA - i mam się dobrze. Wg mnie terapie i AA są idiotyczne, ale innym mogą się podobać. W moim odczuciu - szkoda czasu na głupoty. Życie jest tylko jedno i nie marnujmy danego nam czasu na tego typu "zadania".

    Gdybym miała wybierać - to tak: najpierw samodzielność, potem baclofen, potem esperal, a potem grób. Wolałabym umrzeć niż się tułać po odwykach.

    Z tym, że ja po odstawieniu picia na żadne lęki nie cierpiałam. A co do głodów - nie mam ich, bo jeśli chcę się napić, to piję - tyle że w bardzo małych ilościach i przy konkretnej okazji. Kiedyś, przez krótki czas, próbowałam się dopasować do forumowych większości, ale to było głupie i niebezpieczne. Im bardziej wmawiasz sobie, że ani kropelki, tym bardziej o tym myślisz. Przynajmniej w moim przypadku tak było.

    Ale nie ma świecie dwóch identycznych osób - sam decyduj, co powinieneś wybrać.
  • wolfbreslau 28.03.14, 09:03
    e4ska napisała:

    >. Wolałabym umrzeć niż się tułać po odwykach.

    tego nie wiesz na pewno....heroizm in blanco sprawdza sie dopiero, gdy wiadro spadnie na łeb.
    ale ok.
    z postem sie nie zgadzam jak zwykle w połowie, połowa mi pasuje...i na tym to polega.
    każdy sam wybiera i decyduje. i kazdy sam ponosi konsekwncje swoich czynów i myśli.
    jako sugestia dla pytającego o metody wyjścia z nałogu...tak samo dobra, jak moje epistoły o niczym, baclofenowe zajawki przedzawałowe i aowskie anonse o 12 krokach do nieba...o terapii nie wspominam, bo to stomatologia weterynaryjna i niekiedy jest skuteczna....nie tylko dla mułów i osłów.
    hey


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 29.03.14, 22:00
    e4ska napisała:
    > Na wszelki wypadek napiszę, że ja nie usłuchałam z żadnych namów, nie skorzysta
    > łam z odwyku, terapii i AA - i mam się dobrze. Wg mnie terapie i AA są idiotyczne...
    _______________________________________________.
    Dziwne byloby gdybys ty - drobnopijoczka - skorzystala z
    takich namow, a wogole coz ci kto ma do namawiania...!
    (procz, oczywiscie namawiania w sprawach zwiazanych z
    kobieta i mezczyzna...!) ;-)
    A czy terapie i AA są idiotyczne...!? - Coz mozna to i tak
    nazwac, jak sie ma jakis uraz do nich nietrzezwy...!
    Ja jestem wdzieczny za moja trzezwosc i przebudzenie duchowe,
    za szczesliwe obecne zycie, w ktorym wszystko mi sie ulozylo pozytywnie...!
    Nie musze juz narzekac, ani na terapie, ani na AA...! ;-)
    Dobrej i spokojnej nocy zycze:
    A...
    Ps. I nie zapomnijcie nastawic budziki, aby przestawic w nocy 1 godz. do przodu...! ;-)
  • iskram 29.03.14, 22:45

    aaugustw napisał:
    Ja jestem wdzieczny za moja trzezwosc i przebudzenie duchowe,
    > za szczesliwe obecne zycie, w ktorym wszystko mi sie ulozylo pozytywnie...!
    > Nie musze juz narzekac, ani na terapie, ani na AA...! ;-)
    > Dobrej i spokojnej nocy zycze:
    > A...
    > Ps. I nie zapomnijcie nastawic budziki, aby przestawic w nocy 1 godz. do przodu
    > ...! ;-)

    >>iskram napisała;
    >> I ja też jestem wdzieczna ludziom za pomoc mi udzieloną ,mnie złapano i wyrwano z tego wszystkiego ,dziękuje za przypomnienie o przestawieniu czasu ,życze dobrej nocy :-)))



  • aaugustw 30.03.14, 09:30
    iskram napisała (do A...):
    I ja też jestem wdzieczna ludziom za pomoc mi udzieloną ,mnie złapan
    o i wyrwano z tego wszystkiego...
    _______________________________.
    Wlasnie; wdziecznosc...!
    Dzien dobry...! ;-)
    Zastanawialem sie juz kilka razy nad tym, dlaczego krazy takie przekonanie,
    ze ludzie nie sa wdzieczni, ze nawet powstalo takie powiedzenie jest; ze;
    "wdziecznosc wstapila do nieba i zabrala drabine ze soba".
    U alkoholikow jest to inaczej... - U kazdego z nich (i u siebie) widze i czuje
    te serca przepelnione wdziecznoscia za odzyskane nowe, wolne i trzezwe zycie...!
    A...
  • iskram 30.03.14, 10:12

    aaugustw napisał:
    > U alkoholikow jest to inaczej... - U kazdego z nich (i u siebie) widze i czuje
    > te serca przepelnione wdziecznoscia za odzyskane nowe, wolne i trzezwe zycie...
    > !
    > A...
    >>iskram napisałą;
    >> "wdziecznosc wstapila do nieba i zabrala drabine ze soba".
    >>A alkoholicy z rąk utworzyli drabine.














  • aaugustw 30.03.14, 10:16
    iskram napisała:
    A alkoholicy z rąk utworzyli drabine.
    ____________________________________.
    To dlatego alkoholicy trzymaja sie za rece...! ;-)
    To dlatego mowia, ze trzezwi alkoholicy to jednoskrzydlowe anioly,
    a zeby sie uniesc do gory musza sie trzymac razem...! ;-)
    A...
  • iskram 30.03.14, 10:26

    aaugustw napisał:
    > To dlatego alkoholicy trzymaja sie za rece...! ;-)
    > To dlatego mowia, ze trzezwi alkoholicy to jednoskrzydlowe anioly,
    > a zeby sie uniesc do gory musza sie trzymac razem...! ;-)
    > A...
    >>iskram ;
    >> Etam zaraz Anioły prawdziwi ludzie, jacy byli przed nami i bedą po nas , wedrówka pokoleń ....






  • aaugustw 30.03.14, 11:23
    iskram napisała (do A...):
    > >> Etam zaraz Anioły prawdziwi ludzie, jacy byli przed nami i bedą po
    > nas , wedrówka pokoleń ....
    __________________________________________________________.
    Ciiicho badz...! - Aby kuc zelazo trzeba je najpierw ogrzac do bialosci...!
    (niech im troche gule i wolne elektrony poskacza z zawisci...!) ;-)
    A...
  • wolfbreslau 28.03.14, 18:52
    to dośc dziwne Zahir...gdy wypisuja bzdury i ewidentne "słowa" w temacie baclofenowym...toleruje to maszyna...nie czepiam, sie.. wiem jak dziala taka maszyna..i jak czysci brzydkie slowka...ale dziwisz mnie Ty w tym chaosie...
    jan van pierr doll vel duposcinello do nascimentos cu tasillo pis de llomonte negro alla cur rrvalido.
    pozdrawiam
    darek
    urlop Ci sie jednak nalezy Zahir
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 18.04.14, 17:01
    guenguen napisał(a):
    wspolnota AA jest dobrym rodzajem wsparcia pod warunkiem, że wczesniej
    przejdzie się podstawowa terapię uzależnień...
    _____________________________________________________________.
    Terapia uzależnień moze (ale nie wcale nie musi) byc wsparciem dla
    uczestnikow spotkan, zwanych Mityngami AA...!
    (aowiec A... ktory w swoim kilkunastoletnim doswiadczeniu w AA widzial
    co najmniej ok. 40% przywroconych do zdrowia - trzezwych uczestnikow AA,
    ktorzy nigdy nie lizneli zadnej terapii...!).
    A...
  • wolfbreslau 02.06.14, 08:22
    boja55 napisał:

    Czy środki typu baclofen ,
    > lub inne dadzą taką wolność . ?
    wpierw musielbysmy nieco zawęzić pojecie "wolnosc"...dla mnie na przykład :wolnosc to prawo wyboru Boja.
    czules sie zagubiony, utraciles sens zycia, mimo ,ze nie piłeś...ok rozumiem. postanowiłeś pod wpływem impulsu, cudzej interwencji cudu pojsc na mityng i tak dostales to co dostaleś. czy to nie jest wlasnie wolnosc wyboru miedzy innymi?
    popatrz Boja, wiekszosc ludzi z problemem alkoholowym ktorzy postanowili sobie z ttym radzic chcieli sie ratowac...wiekszosc z tych ludzi ma swiadomosc czym jest terapia, czym jest AA. wiekszosc z nas byla na mityngach, byla na terapii dluzszej krotszej wiec wiemy co to jest...ja na przyklad dokonalem wyboru: zakonczylem terapie na pewnym etapie, uznalem ze nic więcej z niej nie otrzymam. podobnie rzecz sie miala z AA...uznalem ,ze to jest nie moja bajka. nie kwestionuje nigdy samej terapii, AA...kwestionuje tylko ,ze jest w stanie pomoc KAZDEMU alkoholikowi o ile on sam tego zechce...ja szedlem do AA niejako z czysta karta..bez szczegolnych uprzedzen ,ani bez jakiegos entuzjamu nowicjusza..poszedlem i fertig. nie poczulem sie tam ani xle, ani dobrze..nijako. pomijam jakies incydenty osobowe, bo przeciez nie kazdy mi sie musi podoac, nie kazdemu musze zaufac....ja nie zaufalem w kazdym razie "systemowi" AA i tak zwanej poglebionej terapii. natomiast zaufalem swojemu instynktowi. zaufalem sameu sobie. i wcale nie ma w tym paradoksu, ze gdy pilem tez polegalem sam na sobie. otoz na odwrot. przez lata usilowalem sie dostosowac do wielu sytuacji spolecznych, swiatopogladowych jakie istnialy wokol mnie...i to budzilo u mnie wiele razy frustracje i sprzeciw. pewnie poniekad przed tym szukalem ucieczki w alkohol. teraz nie zamierzam i czuje w sobie dosc sily, by nie ulegac.ani sie chcieć dostosowac. oczywicie funkcjonuje w pewnym ukladzie :dom-rodzina-praca i to rodzie pewne obowiązki, ograniczenia. ale nie sa to juz takie ograniczenia z jakimi nie dalbym sobie rady. na kompromisy ide teraz bardzo rzadko, odwracam sie plecami od spraw, ktore mnie nie interesuja i tak pojuje tez swoja wolnosc. jak juz pisalem. wolnosc wyboru baclofenol mi nie potrzebny, AA te nie, i terapia tym bardziej. potrzebni natomiast jak powietrze sa mi ludzie wokol mnie. ludzie, ktorych kocham, oraz tacy , ktorych sobie sam wybieram ,ze chce ich miec wokol siebie. korym ufam, są dla mnie ciekawi, moge sie czegos od nich nauczyc. dzielic ich pasje, zainteresowania, poczucie humoru. a jesli przy okazji moge byc dla kogo pomocny---tym bardziej mi sie podoba wybór jakiego dokonałem. jest mi ze soba dobrze....a czy moglby byc lepiej? nie interesuje mnie gdybanie ;-0
    hey

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 02.06.14, 08:46
    kiedys , ktos w rozmowie postawil mi swego rodzaju zarzut: nie mozesz Darek mowic, ze program AA jest nie dla Ciebie, bo z niego przeciez nie skorzystaleś w pełni. na to ja odpowiedziałem: wlasnie dlatego nie skorzystałem z programu AA, bo jest nie dla mnie.
    i zasadniczo uznalismy remis w argumentach Boja :-)
    bo oboje mielismy swiadomosc, ze zarowno ja wystarczajaco duzo wiem o programie AA i jego celach, jak i moj rozmowca wystrczajaco wie o mnie samym i mym swiatopogladzie na zycie i jego realizacji.
    hey Boja
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 02.06.14, 09:55
    wolfbreslau napisał:
    ....ja nie zaufalem w kazdym razie "systemowi" AA i tak zwanej poglebionej ter
    > apii. natomiast zaufalem swojemu instynktowi. zaufalem sameu sobie...
    > ... na kompromisy ide teraz bardzo rzadko, odwracam sie plecami od spraw,
    ktore mnie nie interesuja i tak pojuje tez swoja wolnosc... baclofenol mi nie
    potrzebny, AA te nie, i terapia tym bardziej. potrzebni natomiast jak powietrze
    sa mi ludzie wokol mnie. ludzie, ktorych kocham, oraz tacy , ktorych sobie
    sam wybieram...
    ___________________________________________________.
    Czyli (krotko): Jestes sam sobie sterem, zeglarzem, okretem...!
    Teoretyzujesz, ze potrzebni sa tobie ludzie, ale nie napisales;
    kogo (i ilu) ich masz ich przy sobie, jezeli wogole kogos masz,
    skoro (jak piszesz) nie idziesz na zadne kompromisy i nic nie
    jest tobie potrzebne...!
    Czy ty wiesz czego ty w zyciu chcesz...!?
    A...
    Ps. Piszesz, ze poznales AA... - Jak ty mogles poznac AA, skoro nie
    poznales i nie chcesz poznac siebie...!?
    Zanim mi na to odpiszesz (dot. takze "Onej"), zastanow(cie) sie najpierw
    nad kazdym slowkiem, ktore tu w pospiechu jezykiem serca napisalem...!
  • boja55 02.06.14, 19:18
    Wolfie , nie wiem czy w kilku zdaniach będę w stanie napisać na wiele moich zmian które zaszły we mnie pod wpływem AA . Piszę pod wpływem AA , bo moje nowe życie właśnie zaczęło się pięć lat temu , kiedy wróciłem do Wspólnoty AA . Wcześniej sam sobie byłem sterem , kapitanem , okrętem . Musiałem patrzeć tylko na siebie , dbać o siebie , bo to mnie miało być dobrze . Wychowałem się w środowisku gdzie tylko silny , przebojowy , czasem bezwzględny mógł utrzymać się na powierzchni , mógł być kimś , tzw. człowiekiem . reszta to byli nieudacznicy i frajerzy . Chciałem być tym kimś , imponowało mi to , więc musiałem walczyć o siebie . Wódka szybko pogłębiła mój egoizm , bo nie miałem bogatego tatusia , czy innego wujka z Ameryki , a pić chciałem , a później musiałem , więc to tylko ja mogłem zadbać o siebie . Robiłem wiele złego , kradłem , wymuszałem , czasami z obrzydzeniem przymilałem się aby swój cel osiągnąć , aby się napić . Jakoś skutecznie funkcjonowałem , skoro tyle lat chlałem i organizm skapitulował , zbuntował się i przestałem pić . Ale ja nie miałem żadnych innych wzorców na dalsze życie , a każdą podpowiedź , uwagę traktowałem jako zamach na mnie , na moją wolność . Żyłem tak samo jak wcześniej , tylko bez alkoholu . I znów stanąłem pod murem . Doszło do mnie , że jestem nieudacznikiem , bo ja nie potrafię żyć . Pojawiły się myśli , że znowu zacznę pić , bo wtedy potrafiłem funkcjonować i zachlam się na śmierć . Ale w czasie mego czynnego picia próbowałem się już zapić i nic z tego nie wyszło . Jakąś szkołę miałem , byłem oczytany i potrafiłem odróżnić zło od dobra , ale zostawałem ten zły , bo dbałem o siebie . Teraz kiedy to piszę , myślę o sobie z politowaniem . Nie gdybam co by było gdyby ... , bo to się wszystko wydarzyło i nic się nie wróci . Wspólnota AA dała mi nowe życie , pokazała jak mogę żyć . Już gdzieś tak po pół roku ja byłem zafascynowany zmianami które zaczęły zachodzić w moim życiu . O Programie AA gdzieś tam usłyszałem i daleko mi było do jego realizacji , ale ja dostałem ludzi , dostałem coś za darmo , za co nie musiałem płacić i nikt nic za to nie żądał . Uwierzyłem , że i ja coś dobrego jeszcze w moim życiu mogę osiągnąć . Ja uwierzyłem w ludzi , bo od Boga w tamtym czasie byłem bardzo daleko . Spodobały mi się zasady obowiązujące na mitingu i zastosowałem je we własnym życiu . Chodziłem raz , później dwa razy w tygodniu na mitingi , przyszły służby , sponsor , Program , Bóg i jest mi dobrze .
    To tak w skrócie , przeczytam raz jeszcze Twoje posty i coś napiszę .
  • wolfbreslau 06.06.14, 10:34
    boja55 napisał:

    > Wolfie , nie wiem czy w kilku zdaniach będę w stanie napisać na wiele moich zmi
    > an które zaszły we mnie pod wpływem AA .itd etc .....


    całkiem niedawno na pewnym wirtualnym ityngu AA. przeczytałem cos takiego.- co masz w zamian za wady od ktorych sie uwolniles przy wsparciu boga?..../cytuje tak z pamieci i z marszu./ byl tam tez ciekawy fragment pewnej wypowiedzi, czy literatury z ktorym sie zgadzam ....otoz zgadzam sie z tym , ze -/pisze o sobie teraz w nawiązaniu do tego co przeczytałem /: nie wiem jak inni, ale ja na przykład lubiłem swoje wady, lubiłem z nich korzystac. choc miałem swiadomosc, ze robie rzeczy złe...miałem dobra orientacje w roznicy pomiedzy tym co dobre, a co złe...robienie rzeczy złych sprawialo mi swiadomie przyjemnosc... i po latach takiego ,a nie innego korzystania z zycia, nastapiła jakas zmiana. zmiana wynikajaca wlasnie w wolnosci mojego wyboru....nadal wiem, ze pewne rzeczy sprawily by mi przyjemnosc, ułatwiły wiele w moim zyciu...w koncu łatwiej ukrasc, niz mozolnie zapracowac. łatwiej wyłudzic kredyt, niz upierdliwie samemu oszczedzic pieniadze na wakacje w pernambuco :-) a co mam w zamian?....ano naal jestem na etapie szukania alternatywy. bo mialem taki okres w zyciu nawet dosc niedawno...dawne zycie poszlo jakos w siną dal, zrezygnowałem z roznych rzeczy...ale powstala w miejsce tego pustka. czym ja zapełnić?..to moje aktualne zajęcie :-)
    no i zapełniam sobie teraz puste pokoje, w ktorych kiedys krolowało kurestwo, zlodziejstwo, mordobicia....i bardzo sie starma by to czym sobie je zapełniam, było dla mnie równie fascynujace...to już nie tylko wolnosc wyboru, to wolnosc w czystej postaci :-)
    moja ukrainska onegdaj przyjaciolka mowila mi kiedys po jakims chlaniu i cpaniu:
    -oj Szarik, taki ty ładny, a taki głupi.
    ja jej na to:
    -ja Lach , Ty ku...
    wtedy ona mnie w morde i powiedziala. jakos tak :
    -to zaplac sku...synu ,ze cie kocham i opiekuje sie toba, jak zdychasz trzy dni .
    a potem mnie spakowała i wygnała wont z iwano-frankiwska :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 07.06.14, 11:01
    Wczoraj na mitingu mówiłem o dwóch moich wadach do których się przyzwyczaiłem , nawet mi z nimi dobrze , jednak mam świadomość , że tak nie powinno być , że jest to nieuczciwe z mojej strony . Wady te to lenistwo i nieodpowiedzialność . Obie dają mi względny spokój , nic nie muszę , odpowiedzialność zrzucam na innych , w razie czego to nie był mój pomysł , nie ja tego chciałem . Jest to nadal uciekanie , stanie z boku , a ja tak nie chcę . Samo powierzenie tych wad Sile Wyższej to też brak odpowiedzialności i lenistwo , więc zacząłem coś z tym robić . Uczę się tego zapisując na kartkach co mam zrobić , wieszam te kartki przy laptopie , tak aby codziennie choć raz rzucić na to okiem i zaciskam zęby zmuszam się do pracy . Nie znalazłem jeszcze innego sposobu , więc robię tak dokładając starań aby moja praca wykonana była bobrze i dokładnie . Pochwały mojej żony przyjmuję z zażenowaniem , bo wiem że niektóre rzeczy to mój psi obowiązek , a nie zmuszanie się . Uczę się tego i wiem , że jeśli tego nie zaniecham to powinno być dobrze .
    Napisałeś Wolfie o swojej znajomej z Ukrainy . Parę lat do tyłu miałem podobnie , też nie potrafiłem dostrzec dobra które dawała mi moja żona , ja wtedy wręcz domagałem się tego aby mi usługiwano . Dziś widzę jakim byłem egoistą , egocentrykiem , jak raniłem najbliższych.
  • wolfbreslau 07.06.14, 11:16
    boja55 napisał:

    > . Dziś widzę jakim byłem egoistą , egocen
    > trykiem , jak raniłem najbliższych.

    ja raczej bylem egocentrykiem , niz egoista...nawet potrafilem powsiagnac swoj egoizm, by potem zostac "pochwalony", "zauwazony" i tym samym zaspokoic swoj egocentryzm.
    no i ogolnie rzecz ujmujac niezbyt szanowalem kobiety, ktore mnie kochaly /przynajmniej niektore /....
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 07.06.14, 14:15
    wolfbreslau napisał:
    > ... ogolnie rzecz ujmujac niezbyt szanowalem kobiety, ktore mnie kochaly...
    ______________________________________________.
    Przypomnialo mi sie cos takiego:
    Seks bez erotyki jest kontaktem dwoch posiadaczy cial...!
    A...
  • aaugustw 07.06.14, 14:05
    boja55 napisał:
    > Wczoraj na mitingu mówiłem o...
    _____________________________________________________.
    Wrocilem wlasnie z basenu i przeczytalem Twoja wypowiedz...
    Bardzo podobny byl i u nas wczorajszy Mityng AA, z tym
    ze byl on "otwartym" i wypowiedzialy sie takze dwie Al-Anonki...
    Dominowala szczerosc wypowiedzi, otwartosc i prawdomownosc...!
    A...
  • boja55 02.06.14, 19:39
    Zgadzam się z Tobą Wolfie , że wolność to prawo wyboru . Ale aby mieć w czym wybierać należy mieć jakąś alternatywę . Wcześniej nie miałem , bo ja znałem tylko świat w którym się obracałem , ja się autentycznie bałem wszystkiego co nowe , co dla mnie nieznane i w to nie wchodziłem , choć czasami nawet i chciałem . Nie wchodziłem bo nie znałem i kółko się zamykało . Teraz wybór mam , bo mam to dawne życie i obecne . Wybrałem obecne , bo mi się ono podoba , jest mi dobrze . Momentami rodzi się jeszcze próba buntu , ale potrafię już to dostrzec i jakoś zaradzić .
  • iskram 02.06.14, 11:00
    Dostałes , przyjełes i żyj szczęsliwie ....;-))))
  • wolfbreslau 02.06.14, 11:45
    nie musze teoretyzowac, bo Tych ludzi wokol siebie mam ....i to dowodzi jak malo "musimy" tak naprawde chodzi na kompromisy w swoim zyciu...wiekszosc kompromisow ktore robimy, ktorym ulegamy wynika tylko z naszych ograniczen, wychowania, srodowiskowej natury itp...a tak naprawde, , wcale nie jest trudno byc soba.....i to mi sie udaje od dluzszego czasu.
    nie zamierzam Cie August do niczego przekonywac w swoim wypadku...bo i tak nic z tego nie rozumisz, a poza tym?.....pisalem glownie do Boja. jest dla mnie ciekawym rozmowca, wiarygodnym . choc diametralnie sie roznimy w wielu sprawach ...nazwijmy je "ideologicznymi" :-)
    pa
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 02.06.14, 21:42
    Piszesz Wolfie , że różnimy się "ideologicznie" , ale jak zauważyłem w jednym się zgodziliśmy , (to żartobliwie) . Wszedłem na pewne Forum , na którym kiedyś coś pisałem , lecz nie wytrzymałem i zrezygnowałem i dziś zauważyłem parę Twoich postów . Dalszego ciągu nie widzę , więc chyba Ty tak jak ja doszedłeś do wniosku , że z ludźmi którym wydaje się , że są nieomylni i zjedli wszelkie rozumy nie da się pisać . Myślałem , że tam może być jakaś ciekawa dyskusja , ale ja miałem inne zdanie i zostałem zniechęcony .
    Trzymaj się ciepło .
  • iskram 04.06.14, 08:45
    AA ma jeden główny cel , niesc posłanie Alkoholikowi ,który wciąz jeszcze cierpi....., miłego dnia .;-)))
  • aaugustw 04.06.14, 10:25
    iskram napisała:
    > AA ma jeden główny cel , niesc posłanie Alkoholikowi,
    który wciąz jeszcze cierpi....., miłego dnia .;-)))
    __________________________________.
    A w tym czasie, tamten ma tylko sluchac...! ;-)
    A...
  • iskram 04.06.14, 15:31
    Aż usłyszy - dziś już mam przykład usłyszenia ,dziekuje Bogu ,ze na moich oczach sie to odbywa, nie ma większej radosci ;-)))
  • aaugustw 04.06.14, 21:20
    iskram napisała:
    > ... dziś już mam przykład usłyszenia ,dziekuje Bogu ,ze na moich
    oczach sie to odbywa, nie ma większej radosci ;-)))
    ______________________________________.
    Tak, to prawda... - Nie ma wiekszej radosci od
    kolejnej uratowanej duszy, w jednosci...!
    A...
  • alkodarek 04.06.14, 22:46
    aaugustw napisał:

    > iskram napisała:
    > > ... dziś już mam przykład usłyszenia ,dziekuje Bogu ,ze na moich
    > oczach sie to odbywa, nie ma większej radosci ;-)))
    > ______________________________________.
    > Tak, to prawda... - Nie ma wiekszej radosci od
    > kolejnej uratowanej duszy, w jednosci...!
    > A...

    Długo tak z sobą będziesz dialogował?
  • 7zahir 05.06.14, 08:31
    alkodarek napisał:
    > Długo tak z sobą będziesz dialogował? >

    Zapytaj tu:
    forum@agora.pl.
  • iskram 05.06.14, 09:10


    7zahir napisała:

    > alkodarek napisał:
    > > Długo tak z sobą będziesz dialogował? >
    >
    > Zapytaj tu:
    > forum@agora.pl.

    >> iskram napisała;
    >> Miłego dnia , bez schizy.....;-)))
  • alkodarek 05.06.14, 09:17
    7zahir napisała:

    > Zapytaj tu:
    > forum@agora.pl.


    To jest nieistotne, tandem bądź tercet jako trójca święta się objawia.
  • iskram 05.06.14, 10:15
    posłuchaj 7zahir! miłego dnia ;-)))
  • aaugustw 05.06.14, 12:40
    alkodarek napisał (do A...), myslac ze Iskram i A... to jedna i ta sama osoba:
    Długo tak z sobą będziesz dialogował?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    7zahir napisała (do alkodarka):
    > Zapytaj tu:
    > forum@agora.pl.
    ................................
    iskram takze mu zasegurowała:
    > posłuchaj 7zahir! miłego dnia ;-)))
    ____________________________.
    on to juz zrobil, w ciagu tej 1 godz.
    kiedy tu nie pisal...! ;-)
    A...
  • aaugustw 05.06.14, 13:13
    alkodarek tłumaczy sie wobec Forum z oszczerstwa i popelnionego bledu:
    > To jest nieistotne, tandem bądź tercet jako trójca święta się objawia.
    ___________________________________________________________.
    Tandem, bądź tercet jako Trójca święta...(!?) :-o
    Tez chcialbym to zrozumiec... - Przeslij mi z 1/2 kg baclofenu...
    A...
  • iskram 10.06.14, 15:00

    > To jest nieistotne, tandem bądź tercet jako trójca święta się objawia.
    >> iskram napisała;
    >> Wiecej jest takich ludzi - inteligencja się objawia !
  • aaugustw 10.06.14, 18:45
    iskram napisała:
    > >> Wiecej jest takich ludzi - inteligencja się objawia !
    _____________.
    I duchowosc...!
    A...
    Ps. Jade na Mityng AA, musze wypelnic pewna sluzbe wobec innych...!
  • alkodarek 12.06.14, 07:57
    aaugustw napisał:

    > iskram napisała:
    > > >> Wiecej jest takich ludzi - inteligencja się objawia !
    > _____________.
    > I duchowosc...!

    .. i Prawdziwizm Alkoholowy ( nie mylić z abstynencją!)

    > Ps. Jade na Mityng AA, musze wypelnic pewna sluzbe wobec innych...!<

    Sens życia znalazłeś, ale jak rozróżniasz "Prawdziwych" od "Drobno"?
  • wolfbreslau 12.06.14, 15:07
    aaugustw napisał:


    > Ps. Jade na Mityng AA, musze wypelnic pewna sluzbe wobec innych...!

    to akurat najłatwiejsze ;-)
    znacznie trudniej i mniej "chwalebnie" posłużyc samemu sobie, a zwłaszcza najbliższym...to takie koncu trywialne i pospolite ;-)))

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 12.06.14, 15:11

    www.gaudium.zhr.pl/vademecum/regulamin_sluzby_wartowniczej.pdf
    wyjatek z treści :
    "...
    II. Wartownik ma prawo:

    Oddalać się z „posterunku” w celu sprawdzenia usłyszanych wcześniej dźwięków,
    odgłosów itp. na taką odległość, aby mógł nadal chronić powierzony „posterunek”,
    Pić na warcie napoje, które za zgodą komendantem lub oboźnego może zabrać na wartę w
    manierce.
    ..."

    i tym oto sposobem zostałem alkoholikiem...pełniłem niekiedy od 16 roku zycia takowe służby. a zgodnie z innym regulaminem: co nie jest zabronione, jest dozwolone itd etc...w manierce miewałem najróżniejsze specjały....raz nawet miałem herbate :-) tfu :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 12.06.14, 15:12
    ciekaw zawsze jestem jakie dzwieki słyszy August...gdy czyta na forum innych ? :-)))
    bo ,ze je słyszy , to rzecz bezapelacyjnie pewna .
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.06.14, 15:21
    wolfbreslau napisał:
    > ciekaw zawsze jestem jakie dzwieki słyszy August...gdy czyta na forum innych ?
    > :-)))
    > bo ,ze je słyszy , to rzecz bezapelacyjnie pewna .
    _________________________________________.
    Slysze, slysze wolfie kazdy dzwiek odzywajacy sie podczas czytania w moim sercu,
    a gdy juz dzwony dzwonia w mojej glowie, wtedy musze takiegoo wolfa sprostowac...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 12.06.14, 15:42
    aaugustw napisał:

    >
    > Slysze, slysze wolfie kazdy dzwiek odzywajacy sie podczas czytania w moim sercu
    > ,
    > a gdy juz dzwony dzwonia w mojej glowie, wtedy musze takiegoo wolfa sprostowac.
    > ..! ;-)
    > A...
    ze dzwonia ,to rzecz pewna...tylko ,ze nie wiadomo w jakim kosciele....i to zdaje sie brzmi w oryginale tak :
    www.youtube.com/watch?v=ZY0Yp55IePg
    co na jedno wychodzi....jak mawiał moj dziadek: /marynarz w Dalmorze , sternik i starszy rybak / jak dzwonia na morzu, znaczy....kto sie utopił, ten też słyszy dzwony :-)))


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.06.14, 15:52
    wolfbreslau napisał:
    > ze dzwonia ,to rzecz pewna...tylko ,ze nie wiadomo w jakim kosciele....i to zda
    > je sie brzmi w oryginale tak :...
    ___________________________.
    Ladny dzwon...!
    A...
    Ps. Chcialem teraz cos napisac w moim (zalozonym wczoraj) watku
    o MS w PN, ale i on zostal skasowany...! :-(
  • boja55 12.06.14, 16:12
    aaugustw napisał:


    > Ps. Chcialem teraz cos napisac w moim (zalozonym wczoraj) watku
    > o MS w PN, ale i on zostal skasowany...! :-(

    Twój wątek wyrzucili na Forum Sport . Kim jest teraz nasz moderator ?
  • wolfbreslau 12.06.14, 16:17
    boja55 napisał:

    > Twój wątek wyrzucili na Forum Sport . Kim jest teraz nasz moderator ?

    ktokolwiek by to byl, jest to impertynent....w dodatku glupi !
    ALKOHOLIZM ...o jakim sie tu czesto opowiada w ramach pierdół: to samo zycie. z całym wachlarzem wszystkiego !
    czyli nawet z piła nozna za ktora nie przepadam, ale ktora uwazam ,za cześć zycia innych alkoholików !!
    i wara kazdemu moderatorowi, by oceniał: co jest tematyczne, co nie....inaczej to forum zakonczy jak kazde inne: oboz skautów i IDIOTÓW monotematycznych ...co nie odrózniają siebie od innych !

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.06.14, 17:03
    boja55 napisał (do A...):
    Twój wątek wyrzucili na Forum Sport . Kim jest teraz nasz moderator ?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    > ktokolwiek by to byl, jest to impertynent....w dodatku glupi !
    > ALKOHOLIZM ...o jakim sie tu czesto opowiada w ramach pierdół: to samo zycie. z
    > całym wachlarzem wszystkiego !
    > czyli nawet z piła nozna za ktora nie przepadam, ale ktora uwazam ,za cześć zyc
    > ia innych alkoholików !!
    > i wara kazdemu moderatorowi, by oceniał: co jest tematyczne, co nie....inaczej
    > to forum zakonczy jak kazde inne: oboz skautów i IDIOTÓW monotematycznych ...co
    > nie odrózniają siebie od innych !
    _________________________________________________________________.
    ;-) Jakie to dziwne i piekne... - W zagrozeniu trzezwosci, mamy to samo zdanie...!
    I to wlasnie nas laczy, nie dzieli... - Zaden "glupek" nie potrafi zaszkodzic AA...! ;-)
    A...
    A...
  • wolfbreslau 13.06.14, 10:53
    aaugustw napisał:

    > ;-) Jakie to dziwne i piekne... - W zagrozeniu trzezwosci, mamy to samo zdanie.
    > ..!
    > I to wlasnie nas laczy, nie dzieli... - Zaden "glupek" nie potrafi zaszkodzic A

    wszystko bardzo pieknie, tylko jaki to ma związek z AA?...ani Ty, ani nikt inny tutaj nie reprezentuje AA .zatem wniosek prosty: nawet Ty nie zaszkodzisz AA swoimi wystepami tutaj, ani ja terapii, ani Boja baclofenowi, ani Eska kólkom rożańcowym objawienia abstynenckiego :-)

    mnie z Tobą, zeby było jasne, nic nie łączy i na odwrót....dzieli nas natomiast wszystko.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 13.06.14, 11:06
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > mnie z Tobą, zeby było jasne, nic nie łączy i na odwrót....dzieli nas natomiast
    > wszystko.
    ________________________________________________________________.
    Tak potrafia mowic tylko nieprzebudzeni i zaslepieni urazami pijani na sucho... -
    No bo ludzi zawsze cos laczy ze soba, chocby tylko to Forum, czy wspolne
    plywanie z tym okretem, jak to robi to gowienko za nim...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 13.06.14, 11:22
    aaugustw napisał:

    > Tak potrafia mowic tylko nieprzebudzeni i zaslepieni urazami pijani na sucho...
    > -
    > No bo ludzi zawsze cos laczy ze soba, chocby tylko to Forum, czy wspolne
    > plywanie z tym okretem, jak to robi to gowienko za nim...! ;-)
    > A...

    ja nie zywie zadnej urazy...jestem tylko asertywny. nie potrzebuje akwizytorów towaru jaki mi nie jest potrzebny. i tyle :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 13.06.14, 11:30
    dla wielu alkoholikow jakich poznalem . w tym i dla mnie samego. sporym problemem bylo po tak zwanym zaprzestaniu picia. jak wypelnic i czym wypelnic nadmiar czasu i energii. pomijam oczywiscie sprawy czysto zyciowe, odbudowe zawodowa, rodzinną/ o ile to możliwe/...pustka jaka wokoł mnie wtedy była, stanowiła wielki problem...przez pewien czas posiłkowałem sie mityngami AA...spotkałem tam kilkoro ludzi, z ktorymi miałem dobry kontakt. ale na dłuższa mete , miałem poczucie, ze trace czas, na wikłanie sie w srodowisko z ktorym niewiele mnie łączy, a jego wykładnia zyciowa, jest mi kompletnie obca.i takim sposobem w koncu dałem sobie spokój z AA..z terapii pogłebionej zrezygnowałem niemal natychmiast po wyjściu z zamknietego odwyku. zreszta to była moja druga terapia, po pierwszej nawet dosc dlugo uczestniczylem w dalszym jej ciągu. więc, teraz doskonale wiedziałem, ze ta droga jest dla mnie drogą do nikąd..jak krecenie się w kółko. moim priorytetem nie było zyć ,ani nie jest zyć "trzeźwością"...dla mnie to temat nieistniejący. mam inny priorytet i inne potrzeby. co nie oznacza ,ze uwazam swój cel zyciowy za "lepszy"....co to , to nie. guzik mnie obchodzi, czy cos jest "lepsze", czy "gorsze"...wazne jest dla mnie, by było autentycznie moje i dla mnie. i tego zycze kazdemu innemu :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 13.06.14, 12:00
    wolfbreslau napisał:
    > dla wielu alkoholikow jakich poznalem . w tym i dla mnie samego. sporym problem
    > em bylo po tak zwanym zaprzestaniu picia. jak wypelnic i czym wypelnic nadmiar
    > czasu i energii. pomijam oczywiscie sprawy czysto zyciowe, odbudowe zawodowa, r
    > odzinną/ o ile to możliwe/...pustka jaka wokoł mnie wtedy była, stanowiła wielk
    > i problem...przez pewien czas posiłkowałem sie mityngami AA...spotkałem tam kil
    > koro ludzi, z ktorymi miałem dobry kontakt. ale na dłuższa mete , miałem poczuc
    > ie, ze trace czas, na wikłanie sie w srodowisko z ktorym niewiele mnie łączy, a
    > jego wykładnia zyciowa, jest mi kompletnie obca.i takim sposobem w koncu dałem
    > sobie spokój z AA..z terapii pogłebionej zrezygnowałem niemal natychmiast po w
    > yjściu z zamknietego odwyku. zreszta to była moja druga terapia, po pierwszej n
    > awet dosc dlugo uczestniczylem w dalszym jej ciągu. więc, teraz doskonale wiedz
    > iałem, ze ta droga jest dla mnie drogą do nikąd..jak krecenie się w kółko. moim
    > priorytetem nie było zyć ,ani nie jest zyć "trzeźwością"...dla mnie to temat n
    > ieistniejący. mam inny priorytet i inne potrzeby...
    ________________________________________.
    Przyznaj sie, jakie to sa te priorytety...!?
    Bo o tym co ci nie pasuje to dosc szczegolowo nam tu
    opisujesz, (np. AA), ale o swoich priorytetach - NIC...! :-(
    Czy ty wogole potrafisz nawiazac jakis staly zwiazek...!?
    A...
  • aaugustw 13.06.14, 11:55
    wolfbreslau napisał:
    > ja nie zywie zadnej urazy...jestem tylko asertywny. nie potrzebuje akwizytorów
    > towaru jaki mi nie jest potrzebny. i tyle :-)
    _________________________________________.
    Osobiscie nie moge uwierzyc w takie slowa, gdyz
    podswiadomie to ty lgniesz do tego Forum tutaj...!
    A...
  • wolfbreslau 13.06.14, 12:01
    aaugustw napisał:

    > w
    > Osobiscie nie moge uwierzyc w takie slowa, gdyz
    > podswiadomie to ty lgniesz do tego Forum tutaj...!
    > A...

    moze Ty robisz to podswiadomie :-)
    ja lgne świadomie...mnie to wystarcza :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 13.06.14, 12:20
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > moze Ty robisz to podswiadomie :-)
    > ja lgne świadomie...mnie to wystarcza :-)
    __________________________________.
    Jezeli twoja swiadomosc nie jest chora... -
    Tak trzymaj...!
    Trzymaj sie tu tych zwyciezcow...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 13.06.14, 12:44
    aaugustw napisał:

    > Trzymaj sie tu tych zwyciezcow...! ;-)
    > A...

    sam do nich naleze, ale sie tym nie chwale :-)
    to dla mnie zwyczajna powinnosc, wgledem rodziny, spoleczenstwa i ,ze tak powiem, cokolwiek innego mam na mysli :-0
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 13.06.14, 13:10
    aaugustw napisał (do wolfa):
    Trzymaj sie tu tych zwyciezcow...! ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau odpisał samopochwalnie:
    > sam do nich naleze, ale sie tym nie chwale :-)
    > to dla mnie zwyczajna powinnosc, wgledem rodziny, spoleczenstwa...
    _________________________________________________________.
    O, nie wiedzialem, ze zalozyles rodzine, uwazalem ze teoretyzujesz...! :-(
    A...
  • wolfbreslau 14.06.14, 13:26
    aaugustw napisał:

    >
    >
    > O, nie wiedzialem, ze zalozyles rodzine, uwazalem ze teoretyzujesz...! :-(
    > A...

    o ile pamietam mam rodzine od urodzenia :-)
    i nie zamierzam jej zmieniac. dzieci tez mam od ich urodzenia, tez nie zamierzam ich wypisac z skladu osobowego..itd etc głupku :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 14.06.14, 14:37
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > o ile pamietam mam...
    ... dzieci tez mam od ich urodzenia, tez nie zamier
    > zam ich wypisac z skladu osobowego..itd etc głupku :-)
    _________________________________.
    Aha, myslalem ze nie mieszkasz z nimi...!
    A...
  • wolfbreslau 15.06.14, 12:04
    aaugustw napisał:

    >
    > Aha, myslalem ze nie mieszkasz z nimi...!
    > A...

    zeby miec rodzine, nie musze z nimi mieszkac....ale widac taka informacja przerasta Twoje wyobrazenia o rodzinie.
    moja sw. pamieci ciocia Aniela, byla siostra mojej babci, mieszkala z drugiej strony Gdyni, ich wspołny brat wujek Feliks, mieszkał w Wrzeszczu,a moja prababka lat około 96/o ile ja pamietam/ mieszkała w Wielkim Kacku....no i gdy od czasu do czasu spotykali sie to tu, to tam spiewali wspolne piosenki....jak to rodzina.
    przewaznie spiewali po niemiecku, a ja i reszta dzieciakow czyli wnukow wszelkiej maści, niewiele z tego ich spiewania rozumielismy. az razu pewnego moj starszy kuzyn, nauczyl nas kilku slow po szwabsku: ich ale ferszteje :-)...powiedzialem to kiedys przy starszych, ale wujek Feliks nie dal sie na to nabrać . zapytal mnie ; - haben Sie alle im Haus?
    no i poleglem na polu rodzinnym jako bystry , ale niewystarczająco, najmlodszy wnuk z mazowsza :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 15.06.14, 16:00
    aaugustw napisał (do wolfa, ktory mowi o rodzinie):
    > Aha, myslalem ze nie mieszkasz z nimi...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau odpisał na to (do A...):
    > zeby miec rodzine, nie musze z nimi mieszkac....ale widac taka
    informacja przerasta Twoje wyobrazenia o rodzinie...
    _______________________________________________________.
    Zle cos wolfiku widzisz, bo widzisz; na trzezwo nalezy to tak widziec:
    Rodzina to najcenniejsza wartość w życiu człowieka...
    To nie sztuka zyc na odleglosc bez tych codziennych obowiazkow i
    wspolnych spraw do zalatwienia... - Na odleglosc to caly swiat jest
    moja jedna wielka rodzina... - Ba, nawet co drugi komputer ma dzisiaj
    swoja rodzine...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 16.06.14, 08:27
    aaugustw napisał:

    > To nie sztuka zyc na odleglosc bez tych codziennych obowiazkow i
    > wspolnych spraw do zalatwienia...

    amen...zapytam córke przy okazji dzisiaj, czy chciałaby ze mna zamieszkać ...mo co prawda 32 lata, ale kto wie ? on nie lubi gotować, ja nie lubie myć okien....razem byłoby nam łatwiej :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 16.06.14, 15:20
    aaugustw napisał:
    To nie sztuka zyc na odleglosc bez tych codziennych obowiazkow i
    wspolnych spraw do zalatwienia...
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau odpisał na to (do A...):
    > ..zapytam córke przy okazji dzisiaj, czy chciałaby ze mna zamieszkać ...mo
    > co prawda 32 lata, ale kto wie ? on nie lubi gotować, ja nie lubie myć okien..
    > ..razem byłoby nam łatwiej :-)
    ______________________________________________.
    Eee tam, corka... - Mialem na mysli twoja slubna Zone...!
    To ja zapytaj unizenie; czy chciałaby z toba zamieszkać,
    wtedy pogadamy o malzenstwie i zyciu na trzezwo, czyli:
    o jakosci twojej trzezwosci...!
    A...
  • wolfbreslau 16.06.14, 17:39
    aaugustw napisał:

    > Eee tam, corka... - Mialem na mysli twoja slubna Zone...!
    > To ja zapytaj unizenie; czy chciałaby z toba zamieszkać,
    > wtedy pogadamy o malzenstwie i zyciu na trzezwo, czyli:
    > o jakosci twojej trzezwosci...!
    > A...

    mam zbyt wiele szacunku i sympatii, by zadawac takie idiotyczne pytania mojej byłej żonie .
    Ona juz nie jest moja slubna. tylko jest sama własna....moje to ja moge mieć gacie...Ona jest zawsze i wszędzie swoja :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 16.06.14, 18:56
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > ...Ona jest zawsze i wszędzie swoja :-)
    _______________________________________________.
    To zalezy jak kto na to patrzy i jakimi uczuciami obdarza...
    Teraz jest na swiecie przerwa w meczu, a MOI wygrywaja juz 3:0...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 16.06.14, 20:58
    aaugustw napisał:

    > To zalezy jak kto na to patrzy i jakimi uczuciami obdarza...
    uczucia?

    szacunek, miłość/kiedys/, sympatia, wdzieczność, lojalność i wiele wiele innych...jak do kobiety, która kiedys bardzo kochałem i ona zapewne mnie też....no i dostałem od niej tak wspaniałe dzieci :-)
    paradoksalnie moja ex ...jest teraz dl;a mnie bardziej rodzina, niż wtedy gdy bylismy malzenstwem :-)
    hey
    i na pohybel kazdemu kto zagra z niemcami :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 17.06.14, 18:18
    wolfbreslau napisał:
    paradoksalnie moja ex ...jest teraz dl;a mnie bardziej rodzina, niż wtedy
    gdy bylismy malzenstwem :-)
    __________________________________________________________.
    Rozumiem... - Poznalem juz wiecej takich, ktorzy na weselu placza, a na
    pogrzebie sie smieja...!
    A...
  • wolfbreslau 18.06.14, 15:57
    aaugustw napisał:


    > Rozumiem... - Poznalem juz wiecej takich, ktorzy na weselu placza, a na
    > pogrzebie sie smieja...!
    > A...

    a jaki to ma zwiazek ze mna ? :-))
    bo nie kumam
    na weselu bylem pierwszym tancerzem . i bodaj tylko trzy razy zatanczylem z kim innym niz moja żona: raz z wlasna matka, raz z teściowa i raz z swiadkowa...poza tym swiata nie widzialem za swoja piekną żoną :-)
    ps- raz piłem na pogrzebie. to fakt...ale do smiechu nam nie było
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 12.06.14, 17:00
    boja55 napisał (do A...):
    > Twój wątek wyrzucili na Forum Sport . Kim jest teraz nasz moderator ?
    ________________________________________________.
    Nie mam pojecia... - Taki, np. jezyk straszy tu wszystkich, ze ich zbanuje,
    a moze zahir znowu poczula chec naprawiania tego swiata i alkoholikow..?
    Jak by nie bylo narobia tacy znowu duzo krzywdy tutaj...! ;-(
    A...
  • aaugustw 12.06.14, 15:18
    aaugustw napisał:
    Ps. Jade na Mityng AA, musze wypelnic pewna sluzbe wobec innych...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    > to akurat najłatwiejsze ;-)
    > znacznie trudniej i mniej "chwalebnie" posłużyc samemu sobie...
    _____________________________________________________.
    Tylko dla ciebie to trudne wolfie... - W AA zadna sluzba nie jest
    trudna, bo to jest najkrotsza droga do samego siebie...! ;-)
    (ale o tym ty jeszcze nie mozesz wiedziec, wiec pisz dalej, a ja odpowiem...!) ;-)
    A...
  • wolfbreslau 12.06.14, 16:00
    aaugustw napisał:

    >
    > Tylko dla ciebie to trudne wolfie... - W AA zadna sluzba nie jest
    > trudna, bo to jest najkrotsza droga do samego siebie...! ;-)
    > (ale o tym ty jeszcze nie mozesz wiedziec, wiec pisz dalej, a ja odpowiem...!)
    > ;-)
    > A...

    przecie to wlasnie napisalem...sluzba w AA to najltawiejszza ze sluzb...znacznie trudniej sluzyć SOBIE :-)
    a tego sie nigdy nie robi w ramach AA....chocby nawet 100 sponsorów chciało miec w tym udział :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 05.06.14, 15:25
    alkodarek napisał (do A...):
    > Długo tak z sobą będziesz dialogował?
    . . . . . . . .
    a potem (o Iskram i A...):
    > To jest nieistotne, tandem bądź tercet jako trójca święta się objawia.
    _________________________________________________________.
    Widze, ze sie pogubiles alkodarku-baclofenku...! ;-)
    Podpowiec ci wiec, ze Iskram i A... to dwie rozne osoby o jednakowej
    fali nadawczej, jaka ma cala Wspolnota AA, wiec nie dziw sie, ze ci sie
    pomylilo, bo taka dlugosc fali ma trzezwosc bez dodatku chemii...! ;-)
    A...
  • alkodarek 05.06.14, 18:21
    aaugustw napisał:


    > Widze, ze sie pogubiles alkodarku-baclofenku...! ;-)<

    aaugustwciku-paranoiku baclofenowy, wiesz doskonale o czym piszę.


  • aaugustw 05.06.14, 20:30
    alkodarek napisał (doi A...):
    > aaugustwciku-paranoiku baclofenowy, wiesz doskonale o czym piszę.
    _________________________________________________________.
    Napisz mi o czym piszesz, wtedy dopiero bede pewien czy ja to wiem..!
    A...
  • iskram 05.06.14, 19:03
    Trudno mu uwierzyć ze ta fala ma zasięg na cały swiat....pozdrawiam;-)))
  • aaugustw 05.06.14, 20:35
    iskram napisała:
    > Trudno mu uwierzyć ze ta fala ma zasięg na cały swiat....pozdrawiam;-)))
    _____________________________________________________________.
    Nawet nie wie, ze on plynie na tej fali i to razem z nami, (choc pod prad...!)
    A...
  • wolfbreslau 06.06.14, 10:19
    aaugustw napisał:

    >
    > Podpowiec ci wiec, ze Iskram i A... to dwie rozne osoby o jednakowej
    > fali nadawczej, jaka ma cala Wspolnota AA,

    reprezentujecie tutaj tylko siebie i nadajecie na swoich falach...AA ma z tym nic wspołnego.
    tyle was z nim łączy w waszych forumowcy występach , co mnie z biskupem polowym w armii maotsetunga .

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 06.06.14, 11:45
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > reprezentujecie tutaj tylko siebie i nadajecie na swoich falach...AA ma z tym n
    > ic wspołnego...
    __________________________________________________________.
    Swieta racja; my tu reprezentujemy tylko siebie, kazdy z nas z osobna,
    ale jest cos o czym ty nie wiesz; kazdy z nas ma te sama fale nadawcza,
    ktora dla twojego ucha (eski, baklofenowca itd...) jest nie do uslyszenia...!
    A...
  • alkodarek 06.06.14, 12:49
    aaugustw napisał:

    > Swieta racja; my tu reprezentujemy tylko siebie, kazdy z nas z osobna,
    > ale jest cos o czym ty nie wiesz; kazdy z nas ma te sama fale nadawcza,
    > ktora dla twojego ucha (eski, baklofenowca itd...) jest nie do uslyszenia...!
    > A...

    Mogę tylko dziękować Najwyższemu, że ustrzegł mnie przed taką katorgą! Nie dość, że po tych nawiedzonych banałach ślizgam wzrokiem bez skutecznie poszukując treści, to jeszcze maiłbym odbierać jakąś"falę" pustosłowia i spamu pseudo-duchowego.

    Ufff, całe szczęście odbieram fale normalnych ludzi a nie aalibską stację aaErewań.
  • iskram 06.06.14, 13:00
    Dziekuje , idz poslizgać się z baclo!
  • aaugustw 06.06.14, 13:07
    iskram napisała:
    > Dziekuje , idz poslizgać się z baclo!
    ______________________________.
    Lepiej dla niego jak zalozy pampersy!
    A...
  • alkodarek 06.06.14, 14:10
    aaugustw napisał:

    > ______________________________.
    > Lepiej dla niego jak zalozy pampersy!
    > A...


    Wymyśl coś swojego, ciągle powtarzasz po innych.
  • aaugustw 06.06.14, 17:25
    aaugustw napisał (do Iskram):
    Lepiej dla niego jak zalozy pampersy! (aby sie nie slizgal... - moj przyp.)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    alkodarek na to napisał:
    > Wymyśl coś swojego, ciągle powtarzasz po innych.
    ___________________________________________.
    Nie zajmuje sie wynalazkami dla niemowlakow...! :-(
    Pisalem w pospiechu przed przed wyjazdem na basen
    to co wiem, tzn. to co teraz podkladaja obkitolonym..!
    A...
  • aaugustw 06.06.14, 13:05
    alkodarek napisał (do A...):
    > Mogę tylko dziękować Najwyższemu, że ustrzegł mnie przed taką katorgą! Nie dość
    > , że po tych nawiedzonych banałach ślizgam wzrokiem bez skutecznie poszukując t
    > reści, to jeszcze maiłbym odbierać jakąś"falę" pustosłowia i spamu pseudo-ducho
    > wego.
    >
    > Ufff, całe szczęście odbieram fale normalnych ludzi a nie aalibską stację aaEre
    > wań.
    ____________________________________________________.
    Szkoda, ze nie mozesz uwolnic sie ot tego diabel(stw)ka... - Bierz przyklad
    z wolfika, on juz przed 2 godz. napisal cos takiego co wskazuje na nawrocenie...!
    Cyt:
    " ... całkiem niedawno... przeczytałem cos takiego.- co masz w zamian za wady
    od ktorych sie uwolniles przy wsparciu boga?.... byl tam tez ciekawy fragment
    pewnej wypowiedzi, czy literatury z ktorym sie zgadzam ....otoz zgadzam sie z tym ,
    ze -/pisze o sobie teraz w nawiązaniu do tego co przeczytałem /: nie wiem jak inni,
    ale ja na przykład lubiłem swoje wady, lubiłem z nich korzystac. choc miałem
    swiadomosc, ze robie rzeczy złe...", itd...
    Widzisz alkodarku; to jest ta dlugosc fali, o ktorej mowilem, kiedy pisalem aby
    nastawic ten swoj odbiorniczek na dlugosc fali jaka ma ten duzy Nadajnik...! ;-)
    A...
  • alkodarek 06.06.14, 14:11
    aaugustw napisał:
    ..
    > Widzisz alkodarku; to jest ta dlugosc fali, o ktorej mowilem, kiedy pisalem aby
    > nastawic ten swoj odbiorniczek na dlugosc fali jaka ma ten duzy Nadajnik...! ;-
    > )
    > A...

    a ile ma ten twój nadajnik, 8 cm?
  • aaugustw 06.06.14, 17:25
    aaugustw napisał (do alkodarka):
    > ... Widzisz alkodarku; to jest ta dlugosc fali, o ktorej mowilem, kiedy
    pisalem aby nastawic ten swoj odbiorniczek na dlugosc fali jaka ma ten
    duzy Nadajnik...! ;-)
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    > a ile ma ten twój nadajnik, 8 cm?
    ________________________________________________________________.
    Po pytaniu juz widac, ze go nie uzywasz, inaczej podalbys tez druga wartosc...!
    A...
  • 1magda111 10.06.14, 10:31
    Cześć
    Mógłbyś odezwać się do mnie? Będę bardzo wdzięczna. Biore baclo 250mg/dobe i mam kilka pytań.
    Magda
    1magda111@gazeta.pl
  • aaugustw 10.06.14, 12:55
    1magda111 napisała:
    > ... Biore baclo 250mg/dobe...
    __________________.
    Kto potrafi wiecej....!?
    A...
  • wolfbreslau 07.06.14, 09:34
    aaugustw napisał:

    >. - Bierz przyklad
    > z wolfika, on juz przed 2 godz. napisal cos takiego co wskazuje na nawrocenie..
    > .!
    >
    > Widzisz alkodarku; to jest ta dlugosc fali, o ktorej mowilem, kiedy pisalem aby
    > nastawic ten swoj odbiorniczek na dlugosc fali jaka ma ten duzy Nadajnik...! ;-
    > )
    > A...
    o ile wiem, to alkodarek zapewne odebral wlasciwie moj przekaz falowy ;-)
    natomiast , twoje zapewnienie jakobys cokolwiek odebral falowego z tego co napisalem w odpowiedzi dla Boja jest poprostu klamstwem....bo jak zwykle nie pojałes nic :-)
    nihil novi august

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 07.06.14, 09:45
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > ... jak zwykle nie pojałes nic :-)
    ________________________________________________________________________.
    To jest dla mnie co najmniej dziwne, co znowu teraz napisales stojac w swym rozkroku...!
    Bo ja odczuwam pisanie kogos, kto zgadza sie z odpowiedzia wyrazona na pytanie,
    w ktorym poruszony jest Bog za wielce duchowe... - W pytaniu tym jest ukryta wlasnie
    analiza samego siebie - swoich wad charakteru i checi odebrania ich przez Sile Wyzsza,
    (Boga, jakkolwiek Go kto pojmuje) - Krok Szosty (6) AA...
    A...

  • wolfbreslau 07.06.14, 11:11
    aaugustw napisał:

    > Bo ja odczuwam pisanie kogos, kto zgadza sie z odpowiedzia wyrazona na pytanie,
    > w ktorym poruszony jest Bog za wielce duchowe...
    ja nic nie pisalem o Bogu...pisalem o tym jak traktuje swoje wady i jak z nimi sobie radze ewentualnie, lub nie radze...sprawy Boskie pozostawiam Bogu bez odpowiedzi


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 07.06.14, 14:10
    wolfbreslau napisał:
    > ja nic nie pisalem o Bogu...pisalem o tym jak traktuje swoje wady i jak z nimi
    > sobie radze ewentualnie, lub nie radze...sprawy Boskie pozostawiam Bogu bez odp
    > owiedzi
    ________________________________________________.
    To juz nie jest klamstwo, to juz zaklamanie siebie samego...! :-(
    Jak mozesz uwazac, ze zyjesz w oderwaniu od tego swiata,
    Natury, czy Boga jakkolwiek Go pojmujesz, czy nie kumasz...!?
    A...
  • wolfbreslau 08.06.14, 09:21
    aaugustw napisał:

    > To juz nie jest klamstwo, to juz zaklamanie siebie samego...! :-(
    > Jak mozesz uwazac, ze zyjesz w oderwaniu od tego swiata,
    > Natury, czy Boga jakkolwiek Go pojmujesz, czy nie kumasz...!?
    > A...

    a to nie jest klamstwo, tylko przejaw kretyństwa w czytaniu :-)
    napisalem wszak wyrażnie...sprawy Boskie pozostawiam Bogu i nie zajmuje sie nimi. w mysl doktryny: odrozniaj to na co masz wplyw, od tego czego w zaden sposob ogarnąć nie potrafisz....no i jak widze, masz problem z ogarnianiem: tego co czytasz, co piszesz i soba samym....idź lepiej na mityng. posiedz, podrzemaj, posluchaj, zgaś świeczke i zapomnij :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 08.06.14, 10:42
    > aaugustw napisał (dso wolfa):
    > To juz nie jest klamstwo, to juz zaklamanie siebie samego...! :-(
    > Jak mozesz uwazac, ze zyjesz w oderwaniu od tego swiata,
    > Natury, czy Boga jakkolwiek Go pojmujesz, czy nie kumasz...!?
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau odpisałna to (do A...):
    > a to nie jest klamstwo, tylko przejaw kretyństwa w czytaniu :-)
    > napisalem wszak wyrażnie...sprawy Boskie pozostawiam Bogu i nie zajmuje sie nim
    > i. w mysl doktryny: odrozniaj to na co masz wplyw...
    ____________________________________________.
    To juz totalny rozkrok... - Mowa jest caly czas o uwalnianiu sie od wad charakteru,
    a ty wypisujesz tu nam takie idiotyzmy... - Zeby sie pozbyc tych wad najpierw
    powinienes wykazac swoja gotowosc do tej SW, czy Boga jakkolwiek Go nie kumasz...!
    Czyli nie zyc w oderwaniu od Niego (Jej...?)... - Odrozniaj w koncu jedno od drugiego...!
    A...
  • aaugustw 03.06.14, 20:00
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > nie musze teoretyzowac, bo Tych ludzi wokol siebie mam ....
    > ... nie zamierzam Cie August do niczego przekonywac...
    a poza tym?.....pisalem glownie do Boja. jest dla mnie ciekawym
    rozmowca, wiarygodnym ...
    _____________________________________________________.
    Ciekawa ta dyskusja, ktora sie tu potem (beze mnie) rozwinela...!
    A...
  • boja55 07.06.14, 15:11
    Zadziało się to kiedy nie piłem już ponad 10 lat . Zacząłem grać u bukmacherów obstawiając wyniki meczów piłkarskich . Początki to kilka złotych tygodniowo z czasem stawki rosły . Dokupiłem sobie Canal+ bo tam pokazują ligi zachodnie , szczególnie angielską moją ulubioną . Mistrzostwa Świata w Korei i Japonii , a u mnie na plusie kilkanaście tysięcy . Jestem gość , znawca jakich mało i mało mi było obstawianie u buków naziemnych , więc założyłem trzy konta w internecie by móc być na bieżąco , by obstawiać w trakcie meczu . Kiedy piłkarze nie grali obstawiałem hokej , koszykówkę , tenis . W sobotę zaczynałem o 13.45 bo to był pierwszy mecz angielskiej , kończyłem o 24 , bo wtedy kończyła się liga hiszpańska , często też oglądałem dalej , bo były powtórki których nie widziałem , a chciałem być na bieżąco . Wszystko kręciło się wokół piłki , kursy na wynik , "pewniaki" i fuksy , fora internetowe gdzie pisali tacy sami jak ja . Finał był taki , że zostałem z długami , kredytami i trzęsawką , bo nie mam za co obstawiać . Pić przestałem , bo organizm się zbuntował , a grać przestałem , bo się zakochałem i zabrakło mi czasu na grę . Byłem już we Wspólnocie AA i pewne rzeczy wziąłem sobie na ten mój hazard , udało mi się uznać moją bezsilnośc wobec hazardu , tak jak to zrobiłem z alkoholem . Sporadycznie jeszcze coś w punkcie naziemnym obstawiłem , lecz tak ze dwa lata całkowicie przestałem grać , choć piłkę nożną bardzo lubię i też już mam Canal+ . Teraz w Woźniakowie poznałem ludzi AH i szczególnie taki młody człowiek zwrócił mi uwagę gdzie czai się moje zagrożenie . Mianowicie ja czasami "zatracam się" w grze w brydża w internecie , nawet nie wiem kiedy mija kilka ładnych godzin jak siedzę i gram . U tego człowieka taka gra oznaczała w krótkim okresie pójście do kasyna . Okłamać się już nie potrafię , na czym polega uzależnienie wiem , więc poszedłem na miting AH i zostałem przyjęty do Wspólnoty AH . Strzeżonego Pan Bóg strzeże , a mnie jak wszędzie mówię jest dobrze i chciałbym aby to trwało jak najdłużej więc coś robię ze sobą tym bardziej , że mam takie możliwości .
  • wolfbreslau 08.06.14, 09:30
    boja55 napisał:

    > . U tego człowie
    > ka taka gra oznaczała w krótkim okresie pójście do kasyna .
    --
    na terapii mówia na to "nawrót"...ja osobiscie w to nie wierze, ale mniejsza o to :-)
    z nawrotem, czy bez niego zagrozenie i tak tkwi w nas samych...napisales o tak zwanym oklamywaniu samego siebie.....i zgadzam sie z tym i nie zgazdam. nie umiem tego wyjasnic rozsądnie. dziala to u mnie tak: dajmy na to jest jakas sytuacja w moim zyciu , ktora jest mozliwa do rozwiązania na dwa sposoby. dawny/czyli niezbyt fajny,ale wygodniejszy/ nowy-dobry ,lecz wymagajacy nakladu pracy....od razu w tyle glowy budzi sie paskuda i podpowiada--ulzyj sobie , zalatw sprawe raz dwa i po klopocie....lecz z drugiej strony, cos mi mowi: skoro cos postanowiles zmienic na lepsze, to sie tego ku... mac trzymaj czlowieku :-)
    do czego zmierzam?....otoz zaklamywaniem siebie byloby uznac, ze skoro postapilem w koncu dobrze i wlasciwie, to jest cacy...bo tak naprawde wymagalo to ode mnie pewnej walki wewnetrznej i niekiedy bolesnej decyzji....podobnie rzecz sie ma u mnie z ewentualnym piciem...nie ma takiej opcji, bym zostal doprowadzony "nawrotem" do picia...to zawsze i jedynie MOJA decyzja . w dodatku w pelni swiadoma i swiadoma konsekwencji jakie to moze poniesc....nie wiem czy jasno to napisalem, bo trudno o pewnych rzeczach mówic, a co dopiero pisać.....ale se napisałem i git :-)
    pozdrawiam
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 08.06.14, 10:45
    wolfbreslau napisał:
    .....i zgadzam sie z tym i nie zgazdam....
    _______________________________.
    Czyli; jestes za, a nawet przeciw...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 09.06.14, 14:07
    aaugustw napisał:

    >
    > Czyli; jestes za, a nawet przeciw...! ;-)
    > A...
    nie do Ciebie to pisalem i na Twoja glowe :-)
    Tobie pozostawiam takie oto cós....:

    jechal raz august z łodzi do zgierza,
    po drodze, patrzy , strażacka wieża,
    na wiezy starżak , usnął i chrapie,
    w dole pod wieża gapiom sie gapie,
    otrzeźwił august strażaka srodze,
    podskoczył strażak na jednej nodze,
    duchem rozwoju sie podzielili,
    w remizie mityng wnet otworzyli,
    pogoda ducha ich unosiła,
    tylko remiza....im sie spaliła :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 09.06.14, 14:15
    wolfbreslau napisał (do A...) ladny wierszyk, ale niedokonczony:
    > jechal raz august z łodzi do zgierza,
    > po drodze, patrzy , strażacka wieża,
    > na wiezy starżak , usnął i chrapie,
    > w dole pod wieża gapiom sie gapie,
    > otrzeźwił august strażaka srodze,
    > podskoczył strażak na jednej nodze,
    > duchem rozwoju sie podzielili,
    > w remizie mityng wnet otworzyli,
    > pogoda ducha ich unosiła,
    > tylko remiza....im sie spaliła :-)
    ______________________.
    ... lecz cala Grupa AA ocalila
    i nigdy wiecej nie pila...! ;-)
    A...
  • wolfbreslau 09.06.14, 14:55
    aaugustw napisał:

    > i nigdy wiecej nie pila...! ;-)

    i to cały sukces....tyle to potrafi Eska, Alkodarek , a nawet wiecej...od czasu do czasu wypiją po lufie i nadal zyją jakby nie pili wcale....ales mi wynalazl rym...

    cala sie grupa wnet ocalila
    choc sie remiza ladnie palila,
    zony ich przyszly wnet z zakupami,
    oj chłopy, chłopy !!
    konczta z gupotami...
    czas sie brac chłopy, do jakiej roboty,
    zamiast tu pieprzyc w kółko durnoty.
    remiza we wsi jest nam potrzebna,
    mityng we gminie....rzecz niemal pewna,
    jak sie wezmieta wnet do budowy,
    damy wam dupy....i chłop gotowy :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 09.06.14, 16:05
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > ....tyle to potrafi Eska, Alkodarek , a nawet wiecej...od czasu do czasu
    wypiją po lufie i nadal zyją jakby nie pili wcale....ales mi wynalazl rym...
    __________________________________________________________.
    To nie byla elegia dla drobnopijoczkow, ani dla pijakow naduzywajacych
    picie alkoholu, lecz byly to slowa skierowane dla zwyciezcow, ktorzy
    zwyciezyli samych siebie...! - Tu niepotrzebne sa nam Lizystraty... - Tu nie
    ma zadnych wojen, aby kobiety szantazowaly mezczyzn swoim cialem...!
    .......................................
    > > jak sie wezmieta wnet do budowy,
    > damy wam dupy....i chłop gotowy :-)
    . - . - . - . - . -
    W taki oto sposob mysli stolek oborowy,
    poniewaz prawdziwy aowiec juz gotowy
    nie czyni tego dla zadnej bialoglowy...!
    A...
  • alkodarek 12.06.14, 08:51
    Normalne życie. Chyba, że AA i terapie dozgonne....
  • aaugustw 12.06.14, 15:15
    alkodarek napisał:
    > Normalne życie. Chyba, że AA i terapie dozgonne....
    ___________________________________________.
    Blad myslowy i uczuciowy, (czyli: jeszcze nietrzezwy)
    Powinno byc; Normalne życie rodzinne, dzieki AA...!.
    A...
  • iskram 12.06.14, 15:34
    > ___________________________________________.
    > Blad myslowy i uczuciowy, (czyli: jeszcze nietrzezwy)
    > Powinno byc; Normalne życie rodzinne, dzieki AA
    >>iskram napisała ;
    >> popełniasz błędy- nic nie powinno ,jeszcze poza AA ,człowiek ma swoje wartosci, AA niczego nie naucza!
    Zasady i Tradycje !
  • aaugustw 12.06.14, 15:46
    alkodarek napisał:
    > Normalne życie. Chyba, że AA i terapie dozgonne....
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    (A...): Blad myslowy i uczuciowy, (czyli: jeszcze nietrzezwy)
    Powinno byc; Normalne życie rodzinne, dzieki AA
    ----------------------------
    iskram oceniła (A...);
    > popełniasz błędy- nic nie powinno ,jeszcze poza AA ,człowiek ma swo
    > je wartosci, AA niczego nie naucza!
    > Zasady i Tradycje !
    ___________________________________________.
    To jest przyklad, jak zajmowanie sie polityka zaslepia i zagraza trzezwosci...! :-(
    A przytaczalem slowa Preambuly AA, ze nie zajmujemy sie takimi sprawami..! ;-)
    A...
    Ps. Miara trzezwosci (wg. Programu AA) jest zycie rodzinne - p. iskram...!
    (Tradycje sa do utrzymania Grup AA i do sluzb AA...)
  • iskram 12.06.14, 17:20
    Ps. Miara trzezwosci (wg. Programu AA) jest zycie rodzinne - p. iskram...!
    (Tradycje sa do utrzymania Grup AA i do sluzb AA...)

    >> iskram napisała;
    >> nie szufladkuj ludzi , jest róznorodnosć w swiecie , AA jest anonimowe ,a życie rodzinne kazdego z nas tym bardziej !
  • iskram 12.06.14, 17:35
    Wage i miare ma każdy sam !;-)))
  • aaugustw 12.06.14, 17:47
    iskram napisała:
    > Wage i miare ma każdy sam !;-)))
    ____________________________.
    Tak, ale jedni traca pare Kilo wagi,
    nie tracac przy tym swojej wagi...!
    A...
  • iskram 12.06.14, 17:53

    > Tak, ale jedni traca pare Kilo wagi,
    > nie tracac przy tym swojej wagi...!
    > A...
    >> iskram napisała;
    >> A drudzy zachowują normę przez całe życie...;-)))






  • aaugustw 12.06.14, 17:45
    (A...):
    Ps. Miara trzezwosci (wg. Programu AA) jest zycie rodzinne - p. iskram...!
    > (Tradycje sa do utrzymania Grup AA i do sluzb AA...)
    - - - - - - - - - - - - - - - -
    iskram odpisała na to (do A...);
    nie szufladkuj ludzi , jest róznorodnosć w swiecie , AA jest anonimowe ,a życie
    rodzinne kazdego z nas tym bardziej !
    _______________________.
    Ale Program AA jest jeden...! ;-)
    I w tej roznorodnosci w swiecie tworzy sie jednosc, zgodnie z Trad. 1 AA,
    aby kazdy alkoholik mogl powrocic do spoleczenstwa - do rodziny, ktora
    jest (powtarzam); miara trzezwienia i tu kolko sie zamyka...! ;-)
    A...
    Ps. Nie denerwuj sie... - Zlosc pieknosci szkodzi (pomijam tu trzezwosc...!)
  • iskram 12.06.14, 17:49
    Posiadam równowagę ,a złość miłosci obca.... ;-)))
  • iskram 12.06.14, 17:39
    ___________________________________________.
    To jest przyklad, jak zajmowanie sie polityka zaslepia i zagraza trzezwosci...! :-(
    A przytaczalem slowa Preambuly AA, ze nie zajmujemy sie takimi sprawami..! ;-)
    >>iskram napisała;
    >> Poznaj swój umysł , pozbądz sie strachu i kontroli innych ,a zobaczysz jaki bedzesz szczesliwy !;-)))

  • wolfbreslau 18.06.14, 15:39
    boja55 napisał:

    > Mawiam , że człowiek powinien uczyć się na cudzych błędach , bo to mniej boli ,
    > ale czasami o tym zapominam .

    a ja ucze sie tylko na swoich..i to boli nie tak bardzo.za to jest bezcenne/ nauka na cudzych błedach, to jak lizanie cukierka [rzez szybe :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 19.06.14, 17:30
    wolfbreslau napisał o nauce na błedach (do boja):
    > a ja ucze sie tylko na swoich..i to boli nie tak bardzo.za to jest bezcenne/ na
    > uka na cudzych błedach, to jak lizanie cukierka [rzez szybe :-)
    ____________________________.
    Dlatego jestes tam, gdzie jestes...!
    A...
  • wolfbreslau 20.06.14, 15:36
    aaugustw napisał:


    > Dlatego jestes tam, gdzie jestes...!
    > A...
    zazdroscisz? :-)

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 20.06.14, 16:10
    aaugustw napisał (do wolfa):
    Dlatego jestes tam, gdzie jestes...!
    - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau odpisał (do A...):
    > zazdroscisz? :-)
    _______________________.
    Az mnie oczy szczypia...! :-\
    A...
  • wolfbreslau 23.06.14, 08:11
    aaugustw napisał:

    > Az mnie oczy szczypia...! :-\
    > A...

    bo za duzo czasu spedzasz przed telewizorem na meczach i kompem :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 23.06.14, 11:35
    wolfbreslau napisał:
    > bo za duzo czasu spedzasz przed telewizorem na meczach i kompem :-)
    ____________________________________________________.
    Widze; ty dalej zyjesz obok mnie i we mnie, bo wiesz co robie...!
    A...
  • boja55 24.06.14, 11:08
    wolfbreslau napisał:


    > a ja ucze sie tylko na swoich..i to boli nie tak bardzo.za to jest bezcenne/ na
    > uka na cudzych błedach, to jak lizanie cukierka [rzez szybe :-)

    Konsekwencje własnych błędów poniosłem i je pamiętam . Teraz kiedy na to spoglądam , to widzę , że mogłem postąpić inaczej , nie upierając się przy własnym JA , czy też najpierw pomyśleć a potem robić . To już się stało i się nie wróci , więc nie ma co gdybać . Dziś już aż tak drastycznych błędów nie popełniam , nie walczę i biorę też z doświadczenia innych .
  • wolfbreslau 24.06.14, 11:13
    boja55 napisał:

    > wolfbreslau napisał:
    >
    >
    >
    > Konsekwencje własnych błędów poniosłem i je pamiętam . Teraz kiedy na to spoglą
    > dam , to widzę , że mogłem postąpić inaczej , nie upierając się przy własnym JA
    > , czy też najpierw pomyśleć a potem robić . To już się stało i się nie wróci ,
    > więc nie ma co gdybać . Dziś już aż tak drastycznych błędów nie popełniam , ni
    > e walczę i biorę też z doświadczenia innych .

    witaj Boja. miło Cie widzieć .
    ja zasadniczo uważam tak: nawet gdy wyzbywam sie swojego "ja", zeby cos tam osiagnać, ulepszyc....to i tak jest to zawsze decyzja mojego "ja"....nikogo innego :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 24.06.14, 11:24
    wolfbreslau napisał:


    > ja zasadniczo uważam tak: nawet gdy wyzbywam sie swojego "ja", zeby cos tam osi
    > agnać, ulepszyc....to i tak jest to zawsze decyzja mojego "ja"....nikogo innego
    > :-)

    Z tym się zgadzam , że to ja podejmuję ostateczne decyzje , jednak widzę różnice jak jest dziś , a jak było dawniej .
    Wiesz , chce mi się śmiać z samego siebie jak patrzę wstecz . Już to pisałem , ale tak naprawdę ja nauczyłem się żyć mając skończone 54 lata . Owszem w tamtym czasie też jakoś sobie żyłem , ale to obecne bardzo mi się podoba , jest takie pełniejsze .
  • wolfbreslau 24.06.14, 11:37
    boja55 napisał:

    >
    > Wiesz , chce mi się śmiać z samego siebie jak patrzę wstecz . Już to pisałem ,
    > ale tak naprawdę ja nauczyłem się żyć mając skończone 54 lata . Owszem w tamtym
    > czasie też jakoś sobie żyłem , ale to obecne bardzo mi się podoba , jest takie
    > pełniejsze .

    ja mam dopiero 52 :-)
    i jeszcze sie często szarpie z róznymi sprawami...mozliwe ,ze tak zostanie na zawsze.
    w końcu to moje "szarpanie" i niczyje inne.
    lubie siebie jakim jestem teraz. kiedys miałem z tym problem.
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 24.06.14, 11:38
    nie napisałem najwazniejszego Boja...uwielbiam kobiety ;-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 24.06.14, 11:51
    wolfbreslau napisał:

    > nie napisałem najwazniejszego Boja...uwielbiam kobiety ;-)

    Kobiety lubiłem "od zawsze" i czasami bardzo źle na tym wychodziłem . Teraz znalazłem tą jedyną i jest mi z tym dobrze , choć czasami obejrzę się za jakąś , ale tylko obejrzę .
  • wolfbreslau 24.06.14, 11:53
    boja55 napisał:

    , choć czasami obejrzę się za jakąś , a
    > le tylko obejrzę .

    a ja nie :-)
    oglądanie to dopiero wstęp....
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • boja55 24.06.14, 12:02
    wolfbreslau napisał:


    > a ja nie :-)
    > oglądanie to dopiero wstęp....

    Uśmiechnąłem się , bo pamiętam siebie kilka lat wstecz . Dziś już lata i możliwości nie te , oraz to że znalazłem Kobietę o której nawet nie marzyłem .
  • wolfbreslau 24.06.14, 12:08
    boja55 napisał:


    > Uśmiechnąłem się , bo pamiętam siebie kilka lat wstecz . Dziś już lata i możliw
    > ości nie te , oraz to że znalazłem Kobietę o której nawet nie marzyłem .

    całkiem mozliwe Boja, że to moje ostatnie "podboje"...wiek robi swoje, uroda gdzieś znika,libido też pewnie nie jest wieczne....a i coś takiego sie budzi, jak : zainteresowanie innymi walorami w zyciu :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:03
    wolfbreslau napisał (do Bola):
    > nie napisałem najwazniejszego Boja...uwielbiam kobiety ;-)
    __________________________________________________.
    Najwazniejszym tu byloby pytanie, czy one uwielbiaja ciebie..?
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:11
    aaugustw napisał:


    > Najwazniejszym tu byloby pytanie, czy one uwielbiaja ciebie..?
    > A...

    myslę ,że tak :-)
    a poza tym wole rozmiawiać z Bojem na męskie tematy .

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:15
    aaugustw napisał:
    Najwazniejszym tu byloby pytanie, czy one uwielbiaja ciebie..?
    - - - - - - - - - - - - - -
    wolfbreslau napisał:
    > myslę ,że tak :-)
    > a poza tym wole rozmiawiać z Bojem na męskie tematy .
    ________________________________________________.
    Ok, juz nie przeszkadzam, bo widze ze wolisz meskie tematy...!
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:18
    aaugustw napisał:

    >
    > Ok, juz nie przeszkadzam, bo widze ze wolisz meskie tematy...!
    > A...

    przeszkadzasz przewaznie...ale dzis mam dobry humor, mimo ze mnie nudzisz :-)
    ps-z kim bys gadal , gdyby mnie zabraklo?
    z Iskram?, której nawet połowy textów nie rozumiesz co Ona do Ciebie pisze ?
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:23
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > przeszkadzasz przewaznie...ale dzis mam dobry humor, mimo ze mnie nudzisz :-)
    > ps-z kim bys gadal , gdyby mnie zabraklo?
    > z Iskram?, której nawet połowy textów nie rozumiesz co Ona do Ciebie pisze ?
    __________________________________________________________.
    Nawet nie wyobrazasz sobie jakie rzeczy dzieja sie w milczeniu i ciszy...!
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:24
    aaugustw napisał:

    >
    > Nawet nie wyobrazasz sobie jakie rzeczy dzieja sie w milczeniu i ciszy...!
    > A...

    no, to zamilcz w końcu :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:27
    wolfbreslau napisał:
    > no, to zamilcz w końcu :-)
    ____________________.
    Alez ja caly czas milcze...!
    To pisanie tutaj jest tylko badaniem ciebie
    i twojego stopnia nietrzezwosci...! :-l
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:29
    aaugustw napisał:

    >
    > Alez ja caly czas milcze...!
    >

    bodaj od 8 lat ...o ile pamietam :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:42
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > bodaj od 8 lat ...o ile pamietam :-)
    _____________________________.
    Ty wiesz wiecej o mnie, anizeli ja...!
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:44
    aaugustw napisał:

    >
    > Ty wiesz wiecej o mnie, anizeli ja...!
    > A...

    u niektorych nazywaja to "skleroza"...i tyle
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:46
    Eska mnie zaprosiła na to forum jakies 8 lat temu...i tak sobie tu bywam.
    raz pod wozem ,, raz na rowerze :-0
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 13:55
    wolfbreslau napisał:
    > Eska mnie zaprosiła na to forum jakies 8 lat temu...i tak sobie tu bywam.
    > raz pod wozem ,, raz na rowerze :-0
    ______________________________________________________________.
    Tak, przypominam sobie... - Eska nawolywala wtedy do pospolitego ruszenia
    na AA i na A...
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 13:58
    aaugustw napisał:

    >
    > Tak, przypominam sobie... - Eska nawolywala wtedy do pospolitego ruszenia
    > na AA i na A...
    > A...

    tego nie pamietam...pamietam za to Ciebie, jako pospolite...ale nie ruszenie. raczej jako pospolita obstrukcja ..niezmienna i ta sama od lat ...
    czyli rozwój w sraczu :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:01
    Eska popełniła kiedys bląd...utożsamiła Ciebie z idea AA...alkodarek zreszta swego czasu też. owszem odmieniasz AA w swych wypowiedziach na wszelkie sposoby, ale to ma NIC WSPÓLNEGO Z aa.....to tylko Twoje urojenia i wirtualna kreacja :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 14:04
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > Eska popełniła kiedys bląd...utożsamiła Ciebie z idea AA...alkodarek zreszta sw
    > ego czasu też...
    _____________________________________________.
    Nie tylko oni popelniali i popelniaja bledy... - Ty takze...!
    Nie pokazuj palcem i nie tlumacz sie...!
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:05
    aaugustw napisał:


    > Nie tylko oni popelniali i popelniaja bledy... - Ty takze...!
    > Nie pokazuj palcem i nie tlumacz sie...!
    > A...

    kiedy to prawda :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 14:10
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > kiedy to prawda :-)
    __________________________.
    To tylko twoja nie pelna Prawda...
    A kazda czesciowa Prawda jest tylko zwyklym pelnym klamstwem...!
    (te prawde porownac mozna z Prawda w "Prawdzie"...!)
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:14
    aaugustw napisał:

    >
    > To tylko twoja nie pelna Prawda...

    ale to i tak prawda.w dodatku cala na Twoj temat .
    prawda ma to do siebie ,ze jest prawdziwa zawsze...no i jest :-)
    jak widać :-)


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:16
    jesteś August kabotynem i egocentrykiem....to cała prawda.
    ale ma to swoje zadanie do spełnienia....żeby wiedziec jak gó... cuchnie, trzeba je powąchac i czasem w nie wdepnać...każdy kto w Ciebie wdepnie, będzie sie później tego wystrzegał.szkoda butów :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:19
    zapomniałem napisać...jestes własnie August tym pampersem jaki mam w "niku" . do tego mi jesteś potrzebny i tylko :-)
    nasr... i wyrzucić
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 14:26
    wolfbreslau napisał:
    > zapomniałem napisać...jestes własnie August tym pampersem jaki mam w "niku" . d
    > o tego mi jesteś potrzebny i tylko :-)
    > nasr... i wyrzucić
    _____________________________________________.
    ;-)) To ze nie masz przy boku kobiety, to nie upowaznia
    jeszcze ciebie abys sie tak mocno podniecal...! ;-)
    Te mechanizmy Alkoholika znowu sie odezwaly, a ja potrafie je wyzwalac...! ;-)
    A...
  • aaugustw 24.06.14, 14:35
    aaugustw napisał (do wolfika):
    > Te mechanizmy Alkoholika znowu sie odezwaly, a ja potrafie je wyzwalac...! ;-)
    _____________________________________________________________.
    Jezeli nie wiesz wolfiku co mialem na mysli, to wytlumacze ci to inaczej:
    Z toba, jak z tym pajacykiem, ktory podskakuje tam gdzie ja go pociagne...! ;-)
    A...
  • aaugustw 24.06.14, 14:25
    wolfbreslau napisał:
    > jesteś August kabotynem i egocentrykiem....to cała prawda.
    > ale ma to swoje zadanie do spełnienia....żeby wiedziec jak gó... cuchnie, trzeb
    > a je powąchac i czasem w nie wdepnać...każdy kto w Ciebie wdepnie, będzie sie p
    > óźniej tego wystrzegał.szkoda butów :-)
    ________________________________.
    Dokladnie tak, wolfie...! ;-)
    Moja dobroc i szlachetnosc z przeszlosci byla wdeptywana w samo gowno...!
    (dot. chorych alkoholikow, ale mysle ze i tych, tzw. "noprmalnych"...!?).
    Wiem jedno: jeszcze nigdy dobroc nie byla doceniona, wrecz przeciwnie;
    zawsze byla ona ukarana... - Wielki paradoks tego swiata...!
    A...
  • aaugustw 24.06.14, 14:02
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > tego nie pamietam...pamietam za to Ciebie, jako pospolite...ale nie ruszenie. r
    > aczej jako pospolita obstrukcja ..niezmienna i ta sama od lat ...
    > czyli rozwój w sraczu
    ___________________________.
    To dlatego zalozyles pampersy...!?
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:05
    aaugustw napisał:

    > To dlatego zalozyles pampersy...!?
    > A...
    bo jestem rozsądny

    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 14:08
    wolfbreslau napisał (do A...):
    > bo jestem rozsądny
    ____________________.
    Grzeczny chlopczyk...! :-l
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 14:09
    aaugustw napisał:

    >
    > Grzeczny chlopczyk...! :-l
    > A...

    grzecznosc ma z tym nic wspólnego :-)
    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 14:12
    wolfbreslau napisał:>
    > grzecznosc ma z tym nic wspólnego :-)
    ________________________________.
    Duzo ma wspolnego, bo sa i tacy, ktorzy aby zrobic mamie na zlosc,
    robia sobie w gacie, a ty grzecznie nosisz pampersiki...!
    A...
  • iskram 24.06.14, 20:43


    aaugustw napisał:
    > Nawet nie wyobrazasz sobie jakie rzeczy dzieja sie w milczeniu i ciszy...!
    > A...
    >> iskram napisała;
    >> Potwierdzam ...... z głuchym na duszy sie nie porozumiesz!;-)))





  • aaugustw 24.06.14, 20:51
    iskram napisała:
    > Potwierdzam ...... z głuchym na duszy sie nie porozumiesz!;-)))
    _________________.
    To szczera Prawda...!
    A...
  • wolfbreslau 24.06.14, 21:05
    aaugustw napisał:

    > iskram napisała:
    > > Potwierdzam ...... z głuchym na duszy sie nie porozumiesz!;-)))
    > _________________.
    > To szczera Prawda...!

    a kto tu jest głuchy w takim razie ? :-)
    bo kto jest slepy , to juz wiem


    --
    trzeźwiejący bohater w pampersie
  • aaugustw 24.06.14, 21:48
    wolfbreslau napisał:
    > a kto tu jest głuchy w takim razie ? :-)
    ______________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam...
    Zawsze ten pytek...!
    A...
  • iskram 24.06.14, 21:55
    aaugustw napisał:
    > Pytasz, wiec odpowiadam...
    > Zawsze ten pytek...!
    > A...
    >> iskram napisała;
    >> I ten co wie? kto jest ślepy! ;-)))
  • aaugustw 24.06.14, 21:57
    aaugustw napisał (do wolfa):
    Pytasz, wiec odpowiadam...
    Zawsze ten pytek...!
    - - - - - - - - - - - - - - -
    > >> iskram napisała;
    > >> I ten co wie? kto jest ślepy! ;-)))
    ___________________.
    To logiczne...! ;-)
    A...
    Ps. die na mecz...