09.11.17, 20:10
Gdzies pisalem o pokorze, ale nie chce mi sie szukac gdzie... - Wiesz wolfbreslau, ze do trzezwosci potrzebna jest pokora...!? - Ale nie przejmuj sie; Pokora przychodzi wraz z doswiadczeniem, ktorego na razie masz tak malo...
Dlaczego ta pokora jest tak wazna, a bo nie my wplywamy na to przeznaczenie lecz to przeznaczenie na nas i wtedy pokornie my alko powinnismy sie temu poddac...!
(hm, dobrze to wymyslilem...!?)
A...
Edytor zaawansowany
  • wolfbreslau 10.11.17, 09:40
    nie istnieje nic takiego jak przeznaczenie. natomiast pokora, to normalny proces godzenia sie z rzeczywistocia, taka jaka ona jest, a nie jaka sobie wymyslamy. co nie wyklucza, naszych dzialan i sukcesow, by kierowac wlasnym zyciem.

    --
    lupus paradiso
  • grazkavita 10.11.17, 10:55
    A znasz Wilku powiedzenie ; człowiek strzela , Pan Bóg kule nosi?" Albo " Nie ma dymu bez ognia"? Przeznaczenie jest szczególnie aktualne dla człowieka , gdyż Bóg ma wobec każdego z nas inny plan... Tylko wtedy bedziemy naprawde szczęśliwi gdy z pokorą powiemy: Panie niech Twoja , a nie moja wola sie stanie! To właśnie pokora czyni człowieka wielkim, bo każe człowiekowi czerpac nie tylko ze swojego doswiadczenia , ale i innych... Nie mówiąc już o tym , że chrześcijanin potrafi oddac swój los w rece Pana , a Ten zawsze pomaga (że po swojemu to druga sprawa).
    Auguście! Dziękuję Ci , że poruszyłeś temat pokory , właśnie uświadomiłam sobie , że mam jej za mało...
  • wolfbreslau 10.11.17, 11:31
    droga grażyno. nie bede nikomu udowadnial czy mam , czy nie mam w sobie pokory, bo internet to niezbyt wiarygodnemiejsce po temu. natomiast co sie tyczy przeznaczenia: ja twierdze ,ze nie istnieje, ty wrecz odwrotnie. i tyle. z bogiem ,czy mimo niego, kazdy z nas sam tworzy swoje zycie. i z tego bedzie kiedys rozliczony. albo przed sądem niebieskim, w co nie wierze. lub w pamieć tych , ktorych kocham i na czym mi jedynie zależy. mnie bóg / cokolwiek to jest , lub nie jest/ nie przeszkadza w tym co robie. mnie to wystarcza. nie oczekuje pomocy od nikogo i niczego , poza tym tymi , ktorych jestem gotów o taka pomoc poprosić. to bardzo wąskie grono i mnie to wystarcza.

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 10.11.17, 11:47
    zatem wniosek plynie taki: czlowiek strzela, bog kule nosi... pokornie to znosimy. ergo: w czasie ostatniej wojny jedni strzelali, gazowali,mordowali, palili, gwalcili, bóg to nosił dalej z takiem jak wiadomo skutkiem. gdyby nie zechciał, to by nie doniósł. skoro doniosł ,znaczy zechciał. nalezy to zaakceptowac w pokorze i fertig. gdy nastepnym razem znów jakies ludzie postanowia wyslac do bozi kilkadziesiat milionow ludzii innych, nalezy im na to pozwolic i poczekac, co bóg zaniesie , gdzie i komu itd etc. przeznaczeeniem widocznie tych pomordowanych kiedys, teraz i zapewne w przyszlosci, było , jest i bedzie, byc pomordowanym....jakie to proste. pokora :-(

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 10.11.17, 15:10
    wolfbreslau w temacie: POKORA napisal: "nie istnieje nic takiego jak przeznaczenie."
    a grazkavita na to przytoczyla przyslowie: "Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi".
    _______________________________________________________________________.
    Postaram sie wolfbreslau pokazac tobie, ze przeznaczenie, jak najbardziej istnieje, mimo
    ze go nie widzisz, choc caly czas odczuwasz to na wlasnej skorze...!
    Ale najpierw, na wstepie pragne napisac, ze w przyslowiach jest madrosc narodu i nie
    lekcewaze ich...!
    To przyslowie: "Czlowiek strzela, Pan Bog kule nosi" (po niemiecku: "Der Mensch denkt und Gott lenkt")
    ma bardzo gleboki sens...!
    Ty natomiast widzisz w nim tylko wine Boga za wszystkie nieszczescia (o szczesciu nie wspominasz ani slowa).
    Duzo ludziom trudno jest zniesc to co nam Przeznaczenie przynosi, bo oczekuja wyniku z ich
    Niewinnego lub Winnego postepowania, ale Przeznaczenie nie podlega moralnemu porzadkowi...
    Co mam na mysli? - Jezeli bylbym winny i zostal ukarany albo bylbym niewinny i zostal
    uratowany, wtedy moglbym przyjac, ze Przeznaczenie jest moralnemu Porzadkowi i
    duchowym Regulom podporzadkowane a ja (alkoholik) moglbym wtedy na to wplywac
    poprzez swoja Niewinnosc, np. kleczac w Kosciele od rana do wieczora...!
    Idac dalej tym tokiem; jezeli niezaleznie od mej winy czy niewinnosci zostalem uratowany,
    a inni alkoholicy, niezaleznie czy byli winni czy nie ida "na dno", wtedy jestesmy w kazdym
    przypadku wydani tym Silom Wyzszym "na pastwe losu" - bez wzgledu na to, czy ty w te
    Sile wierzysz, czy nie...!
    Co nam zatem pozostaje? - Jedynym wyjsciem wtedy zostaje mi podporzadkowac sie POKORNIE temu
    Wszechwladnemu Wspoldzialaniu, ktore okaze sie potem moim szczesciem albo moim nieszczesciem.
    Taka postawa nazywa sie POKORA.
    Ona pozwala mi przyjac moje zycie i moje szczescie tak dlugo, jak dlugo ono trwa, niezaleznie
    od ceny jaka inni za to placa.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 10.11.17, 18:32
    aaugustw napisał:

    > nigdzie nie dostrzegam zadnej winy boga. nic takiego nie napisalem. z prostej przyczyny. boga nie ma....wiec nie moze byc winne, czemus ,cos, co nie istnieje.



    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 16.11.17, 20:50
    grazkavita napisala do wolfbreslau pouczajaco w formie bezokolicznikowej:
    "A znasz Wilku... ... To właśnie pokora czyni człowieka wielkim, bo każe człowiekowi czerpac nie tylko ze swojego doswiadczenia , ale i innych... Nie mówiąc już o tym , że chrześcijanin potrafi oddac swój los w rece Pana , a Ten zawsze pomaga (że po swojemu to druga sprawa).
    Auguście! Dziękuję Ci , że poruszyłeś temat pokory , właśnie uświadomiłam sobie , że mam jej za mało...
    __________________________________________________________.
    Nie ma za co dziekowac... - Lepiej pozno sobie uswiadomic, jak wcale...! ;-)
    A...
    Ps. Osobiscie nie lubie mowic o pokorze, bo to juz jest nie-pokorne...! ;-)


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 11.11.17, 15:10
    wolfbreslau napisal:
    "nigdzie nie dostrzegam zadnej winy boga... ...z prostej przyczyny. boga nie ma....wiec nie moze byc winne, czemus ,cos, co nie istnieje.
    ________________________________________________________________.
    Widze, ze jestes mocnej wiary, bo wierzysz z przekonaniem, ze Boga nie ma...!
    Wedlug takiej teorii, skad wedlug ciebie bierze sie to Przeznaczenie, ktore nas
    tak "hojnie" obdarza i na ktore nie mamy wplywu...!?
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 12.11.17, 11:16
    Często uciekamy od pokory, jak od czegoś wstydliwego, umniejszającego, a przecież to miłość jest pokorą. Człowiek, który kocha, myśli o drugim, nie o sobie. Potrafi umniejszyć się, cierpieć za kogoś, czuwać przy nim godzinami, nie zważając na siebie.
    Pokora nie jest słabością, ale wielką potęgą człowieka, dlatego, ze miłość jest potęgą.

    jan twardowski

    ps- jak juz pisalem, przeznaczenie nie istnieje....ale to inna bajka

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 12.11.17, 11:40
    Pierwszych Dziesięć Kroków AA jest dopiero startem w kierunku pokory, która pozwala mi przyjąć pomoc Bożą.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 13.11.17, 12:08
    najwiekszym nieporozumieniem w polskim AA, jest jego ewangelizacyjna forma....niespotykana gdzie indziej

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 13.11.17, 13:42
    wolfbreslau napisal: "najwiekszym nieporozumieniem w polskim AA, jest jego ewangelizacyjna forma....niespotykana gdzie indziej"
    ____________________________________.
    Widze, ze mylisz religijnosc z duchowoscia...!
    Dlugo mialem ten uraz wyniesiony z dziecinstwa (czyt. z b. slabo przekazanej mi religii).
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 14.11.17, 09:45
    aaugustw napisał:


    > Widze, ze mylisz religijnosc z duchowoscia...!
    > Dlugo mialem ten uraz wyniesiony z dziecinstwa (czyt. z b. slabo przekazanej mi
    > religii).

    ja nie mam urazu do religii. jest mi obojetna. natomiast mam uraz, gdy zamiast opowiadac o borykaniu sie z wychodzeniem z nałogu, zamiast mówic o budowaniu nowego zycia, zamiat o konkretach ,towarzysze z aa opowiadaja fanzoły ewangeliczno-katechizmowe na mityngu.



    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 14.11.17, 12:15
    własnie wróciłem z rowerowego codziennego objazdu lasu obok. zaliczyłem po drodze to co zwykle, plus to co mi sie udało wiecej/ czyli kilka "kapliczek" ścieżki zdrowia dla zdrowych inaczej / itdetc. wracając po drodze ,zatrzymała mnie kobieta, ktorej zeszło powietrze z koła jej roweru. zapytała, czy mam mozliwość jej pomóc: akurat miałem, to i spróbowałem. udało sie. ktoś tam powie: przeznaczenie, inny powie przypadek. a tak na chłopski rozum- co za różnica?. ja kobiecie pomogłem, ona szczęśliwa, ja sumienie mam czyste, ona zdążyła do pracy....a , że była blondynką długimi nogami?.....przeznaczenie :-)))


    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 14.11.17, 13:15
    wolfbreslau odpisal (do A...): ja nie mam urazu do religii. jest mi obojetna. natomiast mam uraz, gdy... towarzysze z aa opowiadaja fanzoły ewangeliczno-katechizmowe na mityngu.
    ________________________________________________________________________.
    To znaczy, ze masz Problem, czyli: jestes ofiara...! - Wiedz o tym, ze uraza jest toksyczna,
    podbija ci cisnienie krwi, wysoki puls, wywoluje bole glowy i inne choroby, itp. a ten, (czy
    ci), do ktorych zywisz uraze nawet o tym nie wiedza... - Sam sobie szkodzisz takim
    podchodzeniem do tak ciezkiego grzechu, ktory przezwyciezyc mozesz jedynie takimi, (jak
    sam piszesz), cyt; fanzolami "ewangeliczno-katechizmowymi"...!
    A...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 14.11.17, 13:30
    aaugustw napisał:


    > To znaczy, ze masz Problem,

    problemy sie rozwiazuje....przestałem chodzić na mityngi, gdzie ewangelizuja, zamiast trzezwiec :-))


    --
    lupus paradiso
  • grazkavita 16.11.17, 17:21
    Wilku!Świetnie Cię rozumiem - ja też nie libię jak ktoś myśli , że on wie najlepiej i mnie na siłę ewangelizuje.... To tak nie działa i jest tak samo obrzydliwe jak ye reklamy w telewizji - gdyby człowiek wierzył w te bzdury to połowę jego domu zajmowały by leki i suplementy...
    Abstrachujac więc od tego w co wierzymy , trzeba przyznać , że zło jest na świecie , ale miłość potrafi je przemieniać w dobro i w Oświęcimiu , w miejscu straszliwej kaźni pewien duchowny podarował obcemu człowiekowi najcenniejszą rzecz - życie !
  • aaugustw 16.11.17, 20:40
    grazkavita napisala do wolfbreslau: "Wilku!Świetnie Cię rozumiem -
    ja też nie libię jak ktoś myśli , że on wie najlepiej...
    _____________________________________________________.
    Luudzie, zazdroszcze wam... - Wy myslicie o tym co inni mysla...!!
    I z pewnoscia myslicie, ze tak jest...??
    A... ;-))

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • grazkavita 20.11.17, 19:53
    Do końca nikt nie zna myśli drugiego człowieka , a jednak niektórzy sprawiaja wrażenie jkagby nie znali pieknej myśli:wiem , że nic nie wiem... Ostatnio ktoś bardzo autorytatywnym tonem stwierdził , że alkoholicy nie zostaną zbawieni , bo tak jest napisane w Piśmie Sw. Wogóle go to nie obchodziło , że Bóg to dobry ojciec i wszystko przebacza pod warunkiem pojednania się z Nim i szczerej chęci poprawy....Nic do niego nie docierało, plutł dalej swoje androny popijajac piwem w samym środku bezalkoholowego miesiąca dla Kościoła jakim jest sierpień...
  • wolfbreslau 22.11.17, 08:18
    grazkavita napisała:

    zło jest na świ
    > ecie , ale miłość potrafi je przemieniać w dobro i w Oświęcimiu , w miejscu str
    > aszliwej kaźni pewien duchowny podarował obcemu człowiekowi najcenniejszą rzec
    > z - życie !

    zło jest. tak jak i dobro. nie znam natomiast przypadku by nastapiła cudowna zamaiana zła w dobro, przy pomocy miłości. a co sie tyczy Kolbego, dokonał wielkiego czynu.był to wyraz jakiejsc jego wewnetrznej potrzeby. jakiej, nie wiadomo. czyn sam w sobie swiadczył. i tyle. ale zadne zło nie zostało zamienione w dobro. jeden człowiek umarł z głodu w bunkrze , zamiast drugiego.....przypadek statystyczny. ja sie nie czepiam religii Grazka. tej religii, czy tamtej. na swój sposob jestem tez wierzacy, bo wierze ,ze boga nie ma..męczy mnie natomiast przebywanie wsrod ludzi ewangelizujacych swoje otoczenie, bez pytania o zgode. tak samo zreszta męczą mnie sfanatyzowani ateisci i feministki. wole od kontaktu z nimi spacer z psem. bo pies nie pieprzy głupot, tylko macha ogonem, spi w moich nogach gdy siedze na fotelu i zawsze jest gotów do wspolnej wyprawy gdziekolwiek.




    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 22.11.17, 12:40
    wolfbreslau napisal opacznie: "zło jest. tak jak i dobro. nie znam natomiast przypadku by nastapiła cudowna zamaiana zła w dobro, przy pomocy miłości."
    ______________________________________________________________________________________.
    Napisales poprawnie; zlo jest, tak jak i dobro, ale konczysz te mysl fatalnie zrzucajac wine znowu na Boga,
    ktory jest Miloscia...! :-(
    Czy zlo istnieje…?
    Odpowiem tym przykladem:
    Rzecz dzieje sie na pewnym uniwersytecie:
    Profesor zapytal studenta: Czy Bog stworzyl wszystko?
    Tak…! Padla odpowiedz.
    W takim razie Bog stworzyl takze i zlo.
    Student milczal, nie mogac znalezc dalszej odpowiedzi.
    Inny student zapytal tego profesora; czy on moze zadac mu pytanie?
    Tak. Odpowiedzial professor.
    Czy istnieje zimno? – Oczywiscie odparl professor…
    Na to student: W rzeczywistosci zimno nie istnieje. Zimno jest
    Calkowitym brakiem ciepla. Przedmiot moze byc badany tylko
    Jesli posiada i transmituje energie. To wlasnie cieplo jest obiektem,
    ktory transmituje swoja energie. Bez ciepla przedmioty sa obojetne,
    niezdolne do reakcji. Ale zimno nie istnieje. Termin zimno
    stworzylismy by wyjasnic brak ciepla.
    A ciemnosc ? – Zapytal student.
    Ciemnosc istnieje odparl professor.
    Myli sie pan ponownie. Ciemnosc jest calkowitym brakiem swiatla.
    Mozna badac swiatlo I jasnosc, ale nie ciemnosc. Pryzmat Nicholsa
    Pokazuje mnogosc roznych kolorow na ktore moze zostac
    Rozbite swiatlo pod wzgledem dlugosci fal.
    Ciemnosc jest terminem, ktory stworzylismy by wyjasnic calkowity
    Brak swiatla.
    A na koniec student zapytal:
    A zlo profesorze. Czy zlo istnieje ? – Bog nie stworzyl zla. Zlo jest
    Nieobecnoscia Boga w ludzkich sercach, jest brakiem milosci,
    czlowieczenstwa i wiary. Milosc i wiara one istnieja, ich brak
    prowadzi do zla.
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • burzajakburza 06.01.18, 02:15
    Słuchałam tej opowieści. .. Jest wspaniała
  • solwer 21.11.17, 21:06
    August napisał Cyt (hm, dobrze to wymyslilem...!?)
    Dobrze:)
  • grazkavita 22.11.17, 18:47
    To było bardzo piękne Auguście...
  • aaugustw 22.11.17, 20:15
    Grazkavita napisala: "To bylo bardzo piękne Auguście..."
    _____________________________________________.
    Tak Grazka, i mnie to sie bardzo podoba i przekonywuje!
    Od czasu, kiedy do mojego serca zaczely docierac takie
    sygnaly duchowe, postanowilem w samym sobie stanac
    po stronie dobra i nie musze juz wiecej pic alkoholu...!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • grazkavita 24.11.17, 12:48
    Wilku! Na początku postanowiłam "dać sobie spokój" i już nie poruszać tematu smierci Św O.Kolbe , lecz jak się powiedziało A to należało by powiedzieć B..Otóż ten duchowny kochał wszystkich ludzi i gdyby nie oddał życia za jednego z nich to jego życie straciłoby sens...A tak wypełnił swoje posłannictwo i jeszcze dał innym świadectwo , że można ze śpiewem na ustach i radością w sercu żegnać sie z tym światem , bo przecież idzie się do domu Ojca....A Gajowniczek gdyby nie został uratowany być może by upadł i powiedziałby Bogu :nie!Na pewno czułby się samotny i umierałby w strachu o dzieci i żonę....Wybacz , ale dla mnie ta zamiana miała głęboki sens...Przemyśl to proszę !
  • wolfbreslau 01.12.17, 11:24
    Grazyno....gdzie niby mialby upasc Pan Gajwniczek? juz niej niz bunkier glodowy chyba upasc nie mozna?
    prawda jest taka, ze w obliczu realnej smierci, wszyscy jstesmy sami z soba, lub niektorzy z nas doswiadczaja obecnosci jakiegos boga. ale nikt z boku , poza zainteresowanym tego nie wie....a gdybanie coby bylo , gdyby bylo w przypadku takim , lub innym , to brednie.z calym szacunkiem

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 01.12.17, 11:50
    wolfbreslal odpowiedzial do grazkavita:
    "Grazyno....gdzie niby mialby upasc Pan Gajwniczek? juz niej niz bunkier glodowy chyba upasc nie mozna?"
    ____________________________________________________________________.
    Pozwole sobie wtracic do tej rozmowy i odpowiedziec na to niby retoryczne pytanie;
    Otaczaja nas rzeczy na ktore czlowiek nie potrafi dac pelnej, zadawalajacej odpowiedzi,
    gdyz kazdy z nas, takze i cale narody podlegaja pewnym zasadom i regulom duchowym,
    ktore nas dotyka swoim palcem i ktore ogolnie nazywamy przeznaczeniem.
    Tajemnicy tej czlowiek nie potrafi ani przewidziec, ani zwietrzyc, inaczej stal by na rowni
    tej Wszechmocnej Sily lub Boga, jakkolwiek Go kto pojmuje lub nie rozumie...
    Na pytanie wolfa odpowiem wiec pytaniem:
    Czy to co spotkalo sponiewieranego Jezusa nazwac mozemy upadkiem, czy
    wzniesieniem sie, ktorego "efekt" ogarnia ludzi i narody po dzien dzisiejszy...!?
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • grazkavita 02.12.17, 17:47
    Wilku upaść można duchowo w beznadzieję , umierac można szczęśliwym , bo się kogoś ocaliło lub w poczuciu winy beznadziei....Odnoszę wrażenie , że mówię ze ślepym o kolorach...Masz rację Wilku :śmierć to śmierć - przejście na drugą strone o której niewiele wiemy , ale można zostawiać ten świat z poczuciem , że było się dobrym i że to wszystko co się dzieje ma sens...
  • wolfbreslau 05.12.17, 12:49
    umierałas już kiedyś ?....bo wybacz Grazka,ale opowiadasz bzdury.
    a co sie tyczy "uniesienia" Jezusa...najlepiej byłoby go samemu zapytac , jak sie czuł z gwozdziami i włócznią w ciele.
    gornolotne zapewnienia w cudzym imieniu , najłatwiej wyglaszac siedzac samemu wygodnie przed monitorem, lub podczas mszy, lub na innej defiladzie ku czci i pamieci...jak slodko umierac za ojczyzne i ludzkość....bzdury, ktorymi ludzkosc karmiona jest w imie cudzych interesow, przekonan i fanaberii.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 07.12.17, 09:50
    wolfbreslau napisal: "...a co sie tyczy "uniesienia" Jezusa...najlepiej byłoby go samemu zapytac , jak sie czuł z gwozdziami i włócznią w ciele."
    _________________________________________________________________.
    Na tego rodzaju wypowiedzi, mozna tylko kiwac glowa i wymowic; "No coment".
    Gdyz co ma piernik do wiatraka? - Co ma wspolnego duchowosc z gwozdziami i
    wlocznia?
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 07.12.17, 11:58
    Skoro- no comment.....to po co komentujesz? Dobrze wiedzieć co się pisze i co z tego wynika.jak na mityngu: mówimy o sobie i na temat,a potem zaczyna się opowieść,że dzieci i żona nie chcą chodzić do alanon i domagają się pieniędzy.a przecież pieniądze nie są najważniejsze dla mojej duchowości 😀

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 07.12.17, 19:10
    wolfbreslau napisal: "na mityngu: mówimy o sobie i na temat..."
    ___________________________________________________________.
    To tutaj nie jest Mityngiem AA, lecz Forum, na ktorym mozna ocenic tych,
    ktorzy jak ty myla sie i dalej ida do przodu, choc w odwrotnym kierunku..!
    ("Jestesmy wierni naszym bledom" - T. Fontane, moj przyp.)
    Przy tym porownuja przemysl metalurgiczny z zasadami duchowymi, ktore
    nas wszystkich otaczaja, czy nam sie to podoba, czy nie...!
    Tym regulom duchowym podlega cale nasze zycie; wdech-wydech, spanie-
    budzenie, aktywnosc-wypoczynek. Jedno bez drugiego nie moze istniec,
    one naleza do siebie, i sa caloscia naszego zycia. Smiech i placz, zdrowie i
    choroba, dawanie i branie, sluchanie i mowienie...
    Wszystko - bez wyjatku - dokonuje sie w tych wiecznych zmianach...
    Takze czas i przestrzen podlegaja tym Rytmom ze swoimi zmianami nocy
    w dzien, lata w zime, siewu i zbierania, przyplywu i odplywu....
    Jezeli gospodarz zasialby w zlym okresie, nic nie zbierze...
    Jest wiec waznym znac te zasady, aby optymalnie dla siebie rytmy te
    wykorzystac...!
    A...
    Ps. Mysl Paracelsusa dla ciebie wolfbreslau:
    "Kto wyobraża sobie, że wszystkie owoce dojrzewają w tym samym czasie co poziomki,
    nic nie wie o winogronach."

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 08.12.17, 10:15
    Nie rozumiesz co czytasz i odpowiadasz bez sensu

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 08.12.17, 11:55
    wolfbreslau napisal do (A...): Nie rozumiesz co czytasz i odpowiadasz bez sensu
    __________________.
    To dobrze, czy zle...!?
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 08.12.17, 16:24
    Dla idei pokory to ,bez różnicy.natomiast dla osób.ktore czasami tu coś czytają,to dowód ,że spora grupa uczestników AA, ma problemy natury mentalnej.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 08.12.17, 18:15
    wolfbreslau napisal: Dla idei pokory to ,bez różnicy.natomiast dla osób.ktore czasami tu coś czytają,to dowód ,że spora grupa uczestników AA, ma problemy natury mentalnej.
    ____________________________________________.
    "Spora grupa uczestnikow"...!? - Optymista jestes... -
    KAZDY alkoholik z pokora ma do czynienia. Jedni wiecej, drudzy mniej.
    (ci drudzy to ci, ktorzy przerabiaja juz Program duchowy AA... - Piatek, jade na Mityng)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 10.12.17, 00:45
    Ty nie masz nic wspólnego z pokorą,ani rozumem..ale to nie dotyczy wszystkich .ciebie tak.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 11.12.17, 14:50
    wolfbreslau napisal do (A...):
    Ty nie masz nic wspólnego z pokorą,ani rozumem..ale to nie dotyczy wszystkich .ciebie tak.
    __________________________________________________________________________.
    Waww, w jednym krotkim zdaniu az dwa razy podkreslasz moja niecnote..!
    Widac, ze podswiadomie uznales, ze w ten sposob potrafisz lepiej przekonac o tym innych,
    a skoro tak, to w swej swiadomosci stales sie od razu wiekszym...! :-)
    (cholewka, mialo byc w temacie pokory, i wyszly znowu nici...!)
    A teraz zupelnie juz powaznie:
    Ty probujesz dyskutowac o pokorze i Bogu, jak ten facet, lecacy na zlot ateistow. Siedzial obok pewnej dziewczynki, ktorej zaproponowal rozmowe w temacie; dlaczego nie ma Boga albo piekla i nieba po smierci. Chcial sobie tym czas lotu ukrocic.
    Dziewczynka odlozyla swoja ksiazke, ktora dopiero co zaczela czytac i odpowiedziala: OK, to moze byc interesujace, ale wpierw ja zadam pierwsza pytanie, i ateista zgodzil sie na te propozycje.
    Pytanie brzmialo: Jelen, krowa i zajac jedza te same rzeczy - trawe.
    Jelen wydala male granulki, krowa placki, a zajac male bobki. - Jak myslisz, dlaczego tak jest...?
    Facet myslal przez chwile i odpowiedzial: Hmm, nie mam pojecia...!
    Wiec ona na to: Czy naprawde uwazasz sie za kompetentnego aby rozmawiac o pokorze, Bogu, piekle i niebie po smierci, skoro nie potrafisz rozmawiac o gownie...!
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 12.12.17, 08:04
    ateiści , oraz nieznajome dziewczynki mnie nie interesuja .a o pokorze kiedys przeczytalem cos takiego : Często uciekamy od pokory, jak od czegoś wstydliwego, umniejszającego, a przecież to miłość jest pokorą. Człowiek, który kocha, myśli o drugim, nie o sobie. Potrafi umniejszyć się, cierpieć za kogoś, czuwać przy nim godzinami, nie zważając na siebie.
    Pokora nie jest słabością, ale wielką potęgą człowieka, dlatego, ze miłość jest potęgą.
    Jan Twardowski

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 12.12.17, 13:15
    Ladnie to opisal Twardowski, ale ja jestem alhoholikiem, ktory mial problemy z tak wielkim uczuciem, jakim jest Milosc przez duze "M", wiec ja siedopiero ucze i rozwijam duchowo i musze miec stale skale porownawcza z wartoscia przeciwna. Gdy mowa o Bogu, wiem ze i Diabel niedaleko. Gdy mowa o Milosci, wiem ze i nienawisc ukryta jest blisko. Gdy mowa o Pokorze, nadete EGO samo rosnie, itd... - Dlatego taka milosc, jaka on opisuje mozna uzyskac dopiero po 40 latach malzenstwa z jedna kobieta, kiedy te piekne pachnace kwiatki dawno temu juz opadly zanim dojrzaly te smaczne dzis owoce...! (ale skad on o tym mogl wiedziec?)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 14.12.17, 13:01
    miloscc to pojecie znacznie pojemniejsze niz 40 lat malzenstwa.....

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 14.12.17, 16:15
    wolfbreslau pouczyl znawczo: miloscc to pojecie znacznie pojemniejsze niz 40 lat malzenstwa.....
    ______________________________________________________________________________.
    Ty na mysli masz objetosc napisanych w tym temacie ksiazek, ale milosc to nie teoria, to swiety
    zwiazek, do ktorego potrzeba, jak do Tanga - dwojga ludzi...! - A im wiecej ze soba "tancza", tym
    lepiej im to (po 40-tu latach) wychodzi...!
    Ci samotnicy, ktorzy tak pieknie o milosci pisza i ktorej tak namietnie szukaja, w gruncie rzeczy
    niezdolni sa do do tego, aby najpierw siebie pokochac...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 09:56
    jesli chodzi o pouczanie, to ja akurat wiem lepiej co mam na mysli.
    to ,ze tobie milosc kojarzy sie tylko z kreceniem sie koło babskiej dupy, nie oznacza ,ze inni maja tak samo. i tyle w temacie pokory milosnej

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 15.12.17, 10:20
    Milosc, to nie tylko; "och" i "ach"... - ...Wiecej nie bede ci tlumaczyl, bo i tak nie zrozumiesz.
    To trzeba przezyc, a im dluzej bedziesz z kims drugim w stalym zwiazku, (na mysli nie mam
    psa lub innego zwierzecia), tym wieksze bedziesz mial tego doswiadczenie...!
    C.b.d.o.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 10:51
    widzisz to jest tak: miloscia darze swoje dzieci, rodziców , do mojej byłej zony czuje też milosc, milosc tkwi mi gdzie stam w sercu , gdy pomysle o moich dziadkach. miloscia darze tez kilka osob ze mna niespokrewnionych. nie powiem , zebym kochal cała ludzkosc i wszystkie istoty wokól. ale mam sporo milosci do moich zwierzat osobistych. i takie to proste. a co ja zrozumiem, lub czego nie....to wybacz :-) ale nie jestes w staniee tego zrozumiec . pisujemy sobie tutaj tylko we dwóch..i fertig. w kazdym razie ciebie miloscia nie darze. ale wspolczuciem tak. choc nic z tego nie wyniknie. bo nie umiem ci pomoc, choc tego potrzebujesz.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 15.12.17, 12:35
    Jezeli robisz wyjatki i mnie nie darzysz miloscia, to nie masz zadnego pojecia o prawdziwej Milosci (przez duze "M") ;-)
    Wspomnienia o dziadkach, rodzicach i zonie sa tylko nostalgicznym uczuciem, albo zalem po stracie - nie miloscia...
    Milosc, ktora nie jest zwiazana z obowiazkami i ich wypelnianiu z Kims drugim, nie umie byc prawdziwa miloscia...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:40
    co ty bredzisz czlowieku. moi rodzice zyja, i mam mnostwo obowiazkow wzgledem nich, z byla zona mam doskonaly kontakt w roznych sprawach dzialamy wspolnie,co sie tyczy dziadkow, to czy to nostalgia, czy coinnego, to akurat ja wiem, ty nie.a pomnik na cmentarzu w odleglym miescie sam sie nie posprzata i nie wyremontuje. co sie tyczy wyjatkow....na tym wlasnie polega milosc. ze jest wyjatkowym uczuciem...a nie tylko gapieniem sie na tylek wlasnej kobiety z nostalgicznym skojarzeniem, : ze czas och i ach juz dawno minał....kazdy auguscie ma takie skojarzenia na jakie sobie zasluzyl wlasnym zyciem. :-))

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:43
    przypominam ci , zebys jak zwykle nie odwracal kota ogonem i nie podpinal sie pod cudze wnioski: to ty ograniczyles w swojej wypowiedzi milosc....tylko do swojej kobiety. ja powolalem sie na slowa Twardowskiego w szerokim pojeciu milosci...zreszta ty akurat go wykpiles: bo co niby ksiadz moze wiedziec o milosci do baby :-)))


    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 15.12.17, 12:45
    wolfbreslau napisal: ..kazdy auguscie ma takie skojarzenia na jakie sobie zasluzyl wlasnym zyciem.
    ________________.
    Z tym sie zgadzam
    Nie chce innych...! ;-))
    A...
    Ps. to co przytaczas o tej nadzieji, poprzez grzebanie pacjentom w mozgu, jest tak samo pieprzniete, jak niektorzy tu uzaleznieni (nie pokazujac palcem)

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:48
    skoro to choroba jak twierdzsz, to gdzie maja grzebac? w dupie ?...sie zdecyduj sam choroba, czy nie .

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 15.12.17, 12:52
    Ani w dupie, ani w glowie... - W sercu...!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:58
    od serca to jest kardiologia....

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 15.12.17, 14:00
    Od glowy to ryba smierdzi, a od dupy to chyba wiesz kto jest kompetentny...!?
    Pozostaje Serce, Sumienie, Prawda, REGULY i ZASADY DUCHOWE...!!!
    Kazda inna droga to droga na skroty, ktora prowadzi do nawrotu i szamba...!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 19:11
    Proszę o sobie....

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 16.12.17, 12:20
    wolfbreslau napisal (do A...): Proszę o sobie....
    ____________________________________________________________________________________.
    Nie mam zadnych tajemnic. Powiedz mi co ciebie boli i co chcialbys w sobie zmienic i ode mnie uslyszec,
    wtedy podziele sie z toba moim doswiadczeniem o tym, co ja zrobilem i jak ja z tego wyszedlem...! ;-)
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 16.12.17, 18:13
    Głowa i dupa śmierdzące....to twoje doświadczenie. Zbędna mi taka nauka

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 17.12.17, 10:15
    wolfbreslau napisal (do A...): "...to twoje doświadczenie. Zbędna mi taka nauka"
    ________________________________________________________________.
    Znowu mylisz pojecia... - Ja nie pouczam, ja dziele sie swoim doswiadczeniem,
    a ty odrzuc to co ci nie pasuje lub uwazasz, ze jest niepotrzebne, ale BIERZ to
    co potrzebujesz, aby sie zmienic, gdyz bez zmiany bedziesz dalej tym, ktory byl.
    A co on robil, sam to najlepiej wiesz...! ;-)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 17.12.17, 14:05
    Byłem dziś w lesie,przed zakupami . Las nastraja mnie twórczo,zakupy przed świętami to koszmar ,gdyby nie pogoda ducha.js co prawda świat nie obchodzę,ale zakupy robię jak każdy.patrzac z boku na umęczonych nerwowych ludzi w szaleństwie przedświątecznym pomyślałem sobie: punkt widzenia,zależy od siedzenia.czy gdybym święta świętował,też bym był taki zagoniony?. No i wyszło mi ,że to kwestia dokonywanych wyborów i pewnej pokory nabytej w trakcie pijackiego życia. Odkąd nie pije cenią swój czas,spokój,zdrowie i samopoczucie.stad być może ową pogoda ducha 😀

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 17.12.17, 15:00
    wolfbreslau zapytal "zagubiony w lesie": "... czy gdybym święta świętował,też bym był taki zagoniony?."
    _______________________________________________________________________________________.
    Tak, bylbys nawet jeszcze wiecej zagoniony, bo z tego co piszesz wyczytuje dla ciebie święta świętowac
    oznacza latanie po sklepach, dokonywanie zakupow, a potem fizyczne konsumowanie tego za czym sie nalatalo...!
    O strawie duchowej i znaczeniu Swiat Bozego Narodzenia dla przyszlych pokolen, a w szczegolnosci dla tych slabych, biednych, cierpiacych, itp. ani slowa...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 18.12.17, 15:54
    Trudno nie robić zakupów . Chyba,że ktoś żyje duchem samym i tym co mu kobieta w siatach do domu dostarczy.
    Obawiam się jednak,że mój wymiar duchowy tak zwanych świat będzie nazbyt duchowy w porównaniu z tymi wszystkimi zabobonami kultywowanymi od lat. A co z tego cudownego okresu pozostanie dla ludzkości,i innych glodnowojennych....tego chyba nawet sw. Klaus nie wie,ani żaden inny zajączek. Zresztą? Kto by się tam przejmował pie...mi ,swietujcie cicha noc i narodziny pana. Ja w spokoju i po cichu to online z daleka 🐵

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 18.12.17, 17:02
    Wpadnę po nowym roku. Życzę wszystkim,by był jak najlepszy dla nich i ich bliskich.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 18.12.17, 20:05
    wolfbreslau napisal: Trudno nie robić zakupów ...
    __________________________________________________________________.
    To kolejny dowod na to, jak bardzo mozna sie mylic porownujac siebie z innymi...!
    Wiedz wilku, ze ja nie robie zakupow i nie bylem w zadnym sklepie od chyba juz 20 lat..!
    Do mnie nalezy zarabianie pieniazkow, ale jak one wygladaja takze ich nie widze...! ;-)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 19.12.17, 04:08
    Trudno żebym obserwował w sklepie ludzi których w nim nie było 😀

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 19.12.17, 18:55
    wolfbreslau napisal filozoficznie: Trudno żebym obserwował w sklepie ludzi których w nim nie było 😀
    _________________________________________________________________________________.
    A tych, na ktorych tam patrzyles, wierzysz ze cos tam zobaczyles, wg. motta; "Maja oczy a nie widza" 😀
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 20.12.17, 10:39
    nie trzeba byc jasnowidzem , lub psychologiem, by dostrzec u poszczególnych ludzi ich zmęczenie, drażliwosć, niecierpliwosc, znużenie, radość, dobry nastrój. to wiedza którą posiada niemal każdy człowiek, o ile posiada minimum empatii, wrażliwości, doswiadczenia zyciowego. tylko psychopaci sa pozbawieni tych zdolności obserwacji i wyciagania wlasciwych wniosków. dlatego okresla sie ich mianem psychopatów.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 20.12.17, 12:40
    wolfbreslau napisal: "nie trzeba byc jasnowidzem , lub psychologiem, by dostrzec u poszczególnych ludzi ich zmęczenie, drażliwosć, niecierpliwosc, znużenie, radość, dobry nastrój. to wiedza którą posiada niemal każdy człowiek, o ile posiada minimum empatii, wrażliwości, doswiadczenia zyciowego. tylko psychopaci sa pozbawieni tych zdolności obserwacji i wyciagania wlasciwych wniosków. dlatego okresla sie ich mianem psychopatów."
    _____________________________________________________________________________________.
    I po takim wyjasnieniu, jestes zapewne ogromnie zadowolony z siebie i swej bystrosci postrzegania...(!?).
    Ale ty zobaczyles tylko ich twarze i wymalowane na nich zmęczenie, drażliwosć, niecierpliwosc, znużenie,
    choc nawet takze radość i dobry nastrój.
    Nie zobaczyles jednak u nich tego najistotniejszego, tego najwazniejszego; ich duszy...! - Popatrz oni,
    mimo ich (jak to opisales w tym co zobaczyles); zmęczenia, drażliwosci, niecierpliwosci i znużenia, oni to
    robia - zapytales ich; dlaczego to robia?
    Ja wiem dlaczego... - Oni robia to z wdziecznosci i radosci, bo zblizaja sie Swieta Bozego Narodzenia... -
    Ta atmosfera tych Swiat unosi sie juz w powietrzu i dla serc posiadajacych minimum empatii, wrazliwosci i
    doswiadczenia zyciowego dziala i przenika do nich (i do mnie) przez ten Kanal wdziecznosci ta najwieksza
    Sila naszego wszechswiata - zwana Bogiem, jakkolwiek Go kto pojmuje. Wszystko co mnie spotyka jest
    czysta wola Boga i za to jestem wdzieczny, choc czasami zmeczony, drazliwy, niecierpliwy, etc. ale z
    psychopatami to ja nie mam nic do czynienia, procz tego Forum ;-)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 20.12.17, 17:03
    W odróżnieniu od ciebie,ja ich widziałem,z kilkoma w kolejce porozmawiałem itp...a ty jak zwykle zmyślasz,konfabulujesz i snujesz jakieś epopeje 😐

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 20.12.17, 17:38
    Pokora polega min na tym,że gdy ktoś opisuje swoją wycieczkę do Pernambuco,a ja tam nie byłem nigdy.to się nie wypowiadam na temat wyglądu, obyczajów i kuchni mieszkańców Pernambuco....choćby mnie nie wiem jak korciło wtrącić swoje 3 grosze siedzę cicho,słucham i decyduje czy pojadę tam kiedyś,czy raczej do Mongolii 😐

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 20.12.17, 20:10
    Ta moja wypowiedz trafila w ciebie mocno, bo az dwie wypowiedzi w tym temacie potrzebowales, w odstepie 0,5 godzinnym...! :-\
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 20.12.17, 21:09
    Po co ty snujesz jakieś domysły? Ile razy sam dawałeś kilka odpowiedzi jedna po drugiej? Mnie to ani przeszkadzało,ani nie interesowały motywy..automitomania i budowanie z fantazji zamków na lodzie mnie nudzi Auguście.lubie trzymać się faktów i realiów.a gdy pozwalam sobie na fantazje to raczej na wakacjach,lub w teatrze. Pozdrawiam

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 20.12.17, 21:30
    A tak z innej beczki.chyba nas wyrzucą zUE...oj będzie wesoło.

    --
    lupus paradiso
  • wolfbreslau 20.12.17, 23:04
    ● Pokora wznosi człowieka do nieba mocy i chwały, podczas gdy duma poniża go do samego dna niedoli i degradacji.

    i dodam od siebie, ze ciągle tej dumie mało :-)) czym wiecej pragnie, tym bardziej jej nie podoba sie to co juz ma ....i nazywa to czesto rozwojem :-))

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 21.12.17, 13:20
    wolfbreslau napisal: ciągle tej dumie mało :-)) czym wiecej pragnie, tym bardziej jej
    nie podoba sie to co juz ma ....i nazywa to czesto rozwojem :-))
    ______________________________________________________________________.
    To spostrzezenie jest ciekawe i musialem sie na tym chwile zatrzymac i zapytac siebie;
    jak ja to odczuwam i doszedlem do wniosku, ze tu najlepsza odpowiedzia na takie
    zachowanie, czyli; rownolegle idzenie pokory z pycha jest madrosc Syracha (Syr 18, 19-21);
    19 Ucz się, zanim ci przyjdzie przemawiać,
    i miej staranie o siebie, zanim zasłabniesz.
    20 Zanim sąd wydasz, zbadaj siebie samego,
    a w godzinę obrachunku znajdziesz przebaczenie.
    21 Nim wpadniesz w chorobę, upokórz się,
    a gdy zgrzeszysz, daj dowód nawrócenia!
    A...
    Ps. Pokora musi byc zawsze jeden krok do przodu wiecej anizeli pycha

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 21.12.17, 20:43
    Mnie polityka bawi. I bawi mnie naiwność społeczna.obojetnie w co kto wierzy. Polacy są jak dzieci....trochę smutne,ale mnie rozśmiesza.

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 22.12.17, 09:55
    wolfbreslau napisal: "Mnie polityka bawi. I bawi mnie naiwność społeczna.obojetnie w co kto wierzy."
    _________________________________________________________________________________.
    Tez by mnie to bawilo, gdybym stal z boku i przygladal sie glupocie, ale to wszystko odbywa sie moim
    kosztem, a wtedy zarty sie koncza.
    (ps. ponoc co roku Polska otrzymuje najwiecej pieniedzy z kasy UE - 10,0 miliardow)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 22.12.17, 10:15
    przesadzasz. to sie odbywa tak samo twoim , jak i moim kosztem. cala gospodarka unijna polega na wydawaniu wiekszej sumy pieniedzy na doplaty, subsyddia itp z podatków . innej opcji niema....no, czasem dodrukuja euro w chinach. na przyklad na rpzwoj niemiec po wojnie zlozyli sie podatnicy usa w postaci planu marschala....proste jak drut. :-))) i dlatego mnie to wlasnie bawi, ze naprzyklad ktos jak ty , wygaduje banialuki , bez rozumienia mechanizmu. polska otrzymuje najwiecej?....taka jest umowa akcesyjna: my wam dofinansowanie na pierdoly, a wy w zamian wpuszczacie nasz kapital do siebie w formie vacatio legis na lat 20 -))

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 22.12.17, 14:40
    Ty gadasz, jak PiS... - Ty jestes PiS...! (Pierdplnieci i Stuknieci)
    O zobowiazaniach swoich wola zapominac..
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 22.12.17, 20:21
    Przecież polska płaci co do niego należy...to o co ci chodzi? Twoje podatki i moje idą na to samo....:-)

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 23.12.17, 09:11
    Polska nie placi, tylko bierze pieniadze z UE, dlatego tak ladnie sie rozwija na friko a ustalenia z UE ma w d...
    W Europie rosnie szowinizm lokalny, ktory doprowadzi do wielkich napiec (Czasi, Wegrzy, Hiszpania, etc...),
    bo zaden z tych bubkow nie chce oddac wladzy. A efekt koncowy bedzie taki, ze ugodowi Niemcy znow beda winni...!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 23.12.17, 13:58
    o ile wiem ...austria w duzej mierze poparła pewne polskie postulaty.alemniejsza z tym.a dla Twojej wiadomosci...do kasy unijnej płaca wszyscy , którzy do niej nalezą. i nikt z niej nie otrzymuje nic za frico....myslisz, ze dotowanie latami grecji bylo za frico?...to sie mylisz. dzieki temu dotowaniu, mogles tam jechac na wakacje, inaczej by cie nie bylo stac. siedzialbys na tylku, glaskał swoja frau, siorbał piwo bezalkoholowe i kibicował bajernowi przy czarnobiałym tv , gdyby nie amerykanskie pieniadze z podatków bogatych jankesów....i jak tu sie nie smiac z takich znawcow polityki i ekonomii?...zwlaszcza gdy to przyszywane szwaby , lub inne ekonomiczne uciekiniery , co to chca byc bardziej lokalni niz sam papież :-)))

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 21.12.17, 13:02
    wolfbreslau napisal: A tak z innej beczki.chyba nas wyrzucą zUE...oj będzie wesoło.
    ___________________________________________________________________.
    Chcialbym, aby dali nauczke tym wszystkim "beretowcom", ale do tego nie dojdzie
    z dwoch powodow; wszystkie panstwa UE musza byc zgodne, a Wegrzy i Czesi sa
    temu przeciwni, po drugie wiekszosc narodu PL jest trzezwa i nie akceptuja obecnego
    pijanego rzadu PiS. A´propos; od niespelna roku zaczalem znowu interesowac sie
    polityka w Polsce, (kiedys gadalem z Urbanem przez ekran bialo-czarnego ekranu TV).
    To takze byl jeden z "powodow" dla ktorych pilem... ;-)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:51
    aaugustw napisał:


    > Nie chce innych...! ;-))
    >

    skoro przepiles najlepsze lata swojego zwiazku, to wspolczuje ci ,ze nie chcesz innych skojarzen. bo jaki pozytek mogla miec twoja kobieta z ciebie w tamtym stanie?....over



    --
    lupus paradiso
  • solwer 06.12.17, 00:43
    grazkavita 24.11.17, 12:48 napisała m.in.> Otóż ten duchowny kochał wszystkich ludzi i gdyby nie oddał życia za jednego z nich to jego życie straciłoby sens..<Miałaś dostęp do protokołów procesu beatyfikacyjnego?
  • wolfbreslau 15.12.17, 12:43
    www.youtube.com/watch?v=Bg_gb2-01CM
    --
    lupus paradiso

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.