Dodaj do ulubionych

Przestałem ćpać. Co dalej? Czy wrócę do dawnego ży

22.12.17, 13:00
Witam,

A więc mam 18lat i odstawiłem amfetaminę, ćpałem przez ok. roku (nie było to codziennością ) i nie mam już żadnej potrzeby ponownego zażywania jej, mogę powiedzieć że nie mam nawet ochoty ani chęci na branie, wiem że na pewno już do niej nie wrócę.
Uzależnienie samo znikło.
Nie ćpam już 5 miesięcy!! :-D :-D

Chodzę od jakiegoś czasu do Monaru, rozmawiam z psychologiem i żale się jemu że nie mam na nic chęci i ochoty, tak jak bym niczego nie potrzebował, zero zainteresowań i motywacji. W szkole na lekcjach już się nie skupiam jak wcześniej i do szkoły też za bardzo nie chce mi się chodzić. A został mi przecież ostatni rok :-/
Gadanie z kolegami też się jakoś pogorszyło :-/

Brałem psychotropy przepisane od lekarza bo pojawiła się depresja, nic mnie za bardzo nie cieszy i takie tam .. wiadomo jak wyżej napisałem.

Po paru dniach rozmowy z psychologiem postanowiliśmy że najlepszym wyjściem będzie więc udać się do szpitala psychiatrycznego gdzie przesiedzę maksymalnie 14 dni.
Wytrzymałem 10 dni, ale wypisałem się na własne żądanie, co prawda lepiej było mi może po psychotropach ale nawet nie chce mi się już ich brać :-/
Nie mam ochoty :-/
Efekty brania tabletek tylko mnie uspokajały i chciało mi się spać.
Po wypisaniu się nikt w szpitalu mi nie powiedział co mam dalej robić.....

Kolejna opcja jest taka którą uzgodniłem z psychologiem jest OŚRODEK TERAPEUTYCZNY
chociaż co prawda nie jestem uzależniony bo tak jak wcześniej wspomniałem nie mam nawet ochoty ćpać (chyba mi się znudziło no nie wiem ) nie chcę i już.
Tak wiem głupi byłem sięgając po to GÓWNO, nie wiem co mnie nawet skusiło, może chciałem zaszpanować nie wiem... Wziąłem raz potem chciałem jeszcze... Było to dla mnie przyjemnością ale jak mówiłem rok i przestałem. Nie miałem pojęcia wcześniej o skutkach ubocznych. Pewnie nawet jak bym wiedział olał bym to, powiem tylko że żałuję.. Straciłem tylko na tym 27kg i całe te szczęście które wcześniej miałem zanim zacząłem ćpać.

Chcę tylko aby ktoś mi napisał .... Jak odzyskać dawne życie (takie w którym się czułem przed ćpaniem) czy jest to możliwe ??.

Czy ten ośrodek jest dobrym rozwiązaniem ???!!!

Mówiąc jeszcze, zanim zacząłem ćpać byłem osobą dowcipną, pełną życia i energii, kochałem być w centrum uwagi jak i również byłem zawsze duszą towarzystwa. Zawsze miałem uśmiech na twarzy.
Niestety teraz już nic z powyższych rzeczy nie jest już takie same....

Chcę być tylko taki sam zanim jak przed ćpaniem ....
TO JEST MOJE JEDYNE MARZENIE I NIC WIĘCEJ MI NIE BĘDZIE POTRZEBNE.
Edytor zaawansowany
  • wolfbreslau 22.12.17, 13:53
    nie da sie wrocic dodawnego zycia sprzed uzaleznienia. zreszta?....po co, skoro skonczylo sie to wlasnie uzaleznieniem. moze czas zaczac cos zupelnie nowego?. pomoc w tym moze wlasnie osrodek terapii. powodzenia :-)

    --
    lupus paradiso
  • aaugustw 22.12.17, 13:55
    Na Mityngach AA nauczylem sie a dzis z wlasnego doswiadczenia to juz wiem, ze nie sztuka jest przestac pic. Sztuka jest nie powrocic do picia. A ze kazde uzaleznienie ma swoj wspolny mianownik, wiec jestem pewien, ze nie jest mozliwoscia zmienic w przeciagu roku swoj charakter tak diametrialnie, zwalajac wine na uzywke, wrecz przeciwnie; zaczalem pic, gdyz brakowalo mi odwagi do bycia odwaznym, do bycia w centrum uwagi i byc w centrum uwagi... - To nie Alkohol jest mi wrogiem, lecz moje Ego bylo mi przyjacielem...
    Nie badz wiec takim, jakim byles, bo tamten zaczal brac to gowno. Badz innym, a to mozna w sobie wycwiczyc... - Jak ?
    O tym sie dowiesz od zwyciezcow, na Mityngach dla narkomanow NA...!
    Dodam od siebie, ze ja musialem uczyc sie zycia od nowa. Musialem (bo chcialem) oduczyc sie starych nawykow i chorych tradycji i wytrenowac nowe...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • wroteknowynick 28.12.17, 02:28
    Ja wiem ze piosenkarka Fergie przestala miec halucynacje po odstawieniu metaamfetaminy dopiero po roku. To jest dopiero silna osobowosc ale przeszło
  • grazkavita 04.01.18, 10:20
    Ty też jestes wspaniały! Uwierz w to! Być może upadniesz , ale cóż to jest rzecz ludzka... Jak powiedział Jan Camil Norwid: walka jest normalnym zadaniem ludzkości, bitwa nie. Serdecznie pozdrawiam . Trzymaj się!
  • sebbastek 06.01.18, 01:05
    Witaj. Jestem alkoholikiem niepijącym od 10 lat i wiem jedno na pewno - nie zawsze pomoc psychologa czy psychiatry jest wystarczająca. Bez mitingów AA nie dał bym rady nawet po odwyku stacjonarnym. Więc spróbuj może przejść się na taki miting NA zanim wybierzesz się do ośrodka. Oni wiedzą co i jak się czujesz. Co przeżywasz. A zasady na mitingach są zgoła inne niż na terapiach. Nie twierdzę absolutnie, że terapii w ośrodku nie potrzebujesz, bo taką decyzję musi podjąć psycholog/terapeuta ale może prócz tego potrzebujesz zrozumienia osób takich jak My. Sam na początku jedynie przysłuchiwałem się na naszych AAowskich spotkaniach bo szczerze mówiąc jakoś wierzyłem bardziej w terapię niż w to. A tu się okazało, że obce osoby, nie dość, że czuły się podobnie jak ja i miały podobne problemy, to jeszcze miały różne sposoby na poradzenie sobie z nimi. Wtedy pojąłem sens mitingów i biorę w nich udział do dziś z nieukrywaną przyjemnością. Tam nie musisz nikogo znać i nikt nie musi cię wprowadzać. Dowiedz się tylko gdzie i kiedy takie spotkanie Anonimowych Narkomanów się odbywa i idź. Podejdź wcześniej do kogokolwiek i powiedz dlaczego tu jesteś, a oni już się tobą zaopiekują. Pamiętaj, że to nic nie kosztuje i do niczego nie zobowiązuje (prócz tajemnicy o usłyszanych historiach i poznanych ludziach), a możesz wiele, wiele zyskać.
    A jeśli chodzi o powrót do dawnego życia. No to po co Ci to skoro w tamtym musiałeś/chciałeś ćpać? Zacznij nowe, bez nałogu. Masz 18 lat i całe życie przed Tobą więc warto o nie walczyć bo kto wie co jeszcze wspaniałego może Cię w nim spotkać.

    --
    SEBBASTEK
    12039630

    I'll see you on the dark side of the moon...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.