Dodaj do ulubionych

Styczen, 1. miesiac roku - 1. Krok AA

03.01.18, 09:45
2 stycznia - "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)
NAJPIERW FUNDAMENT
Czy niepicie to wszystko, czego mamy sie spodziewac po przebudzeniu duchowym? Nie; abstynencja to zaledwie sam poczatek... - Jak to widzi Bill, str. 8

Praktykowanie programu AA przypomina budowanie domu. Najpierw musialem polozyc solidny fundament z betonu, na ktorym moglbym postawic dom; dla mnie rownalo sie to zaprzestaniu picia. Ale niezbyt wygodne jest zycie na betonowym fundamencie bez zadnej ochrony, wystawionym na oddzialywanie goraca, zimna, wiatru, deszczu. Tak wiec, na fundamencie tym zbudowalem pokoj, gdy zaczalem stosowac program AA. Pierwszy pokoj chwial sie w podstawach, bo nie mialem jeszcze wprawy w tej pracy. Ale z biegiem czasu, wprowadzajac Program w zycie, nauczylem sie budowac coraz stabilniejsze pokoje. Im dluzej praktykowalem i im wiecej budowalem, tym wygodniejszy i szczesliwszy stawal sie dom, ktory teraz mam i w ktorym mieszkam.
cytat: Codzienne Refleksje; (C) BSK AA; Wszelkie Prawa Zastrzezone
A...
Edytor zaawansowany
  • 03.01.18, 09:46
    3 stycznia - "Codzienne Refleksje"
    BEZSILNOSC
    Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, ze przestalismy kierowac swoim zyciem.
    “DWANASCIE KROKOW I DWANASCIE TRADYCJI” str. 23

    Nie bez kozery juz w Pierwszym Kroku jest mowa o bezsilnosci: uznanie wlasnej bezsilnosci wobec alkoholu stanowi podwaline procesu zdrowienia. Dowiedzialem sie, ze nie mam ani sily, ani kontroli, o ktorych myslalem kiedys, ze je posiadam. Jestem bezsilny wobec tego co mysla o mnie ludzie. Jestem bezsilny wobec tego, ze czasem o wlos spozniam sie na autobus. Jestem bezsilny wobec tego, jak inni pracuja (lub nie pracuja) nad Krokami. Ale dowiedzialem sie takze, ze wobec wielu spraw n i e j e s t e m bezsilny. Nie jestem bezsilny wobec mojego wewnetrznego nastawienia. Nie jestem bezsilny wobec swojej sklonnosci do negatywnych mysli i postaw. Nie jestem bezsilny wobec przyjecia odpowiedzialnosci za swoje zdrowienie. Dysponuje sila, ktora pozwala mi wywierac pozytywny wplyw na mnie samego, na tych, ktorych kocham i na swiat, w ktorym zyje.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • 04.01.18, 08:55
    4 stycznia - "Codzienne Refleksje" AA
    ZACZNIJ OD MIEJSCA, W KTORYM JESTES
    Uwazamy, ze wyeliminowanie picia jest tylko poczatkiem pracy nad soba. Znacznie wazniejsze jest demonstrowanie przez nas nowych zasad w zyciu rodzinnym, zawodowym i roznych sytuacjach zyciowych.
    Anonimowi Alkoholicy, Str. 15 – 16

    Zwykle latwo mi jest byc milym wobec ludzi z AA i tam, gdzie odbywaja sie mitingi. Gdy pracuje nad zachowaniem trzezwosci, to razem z innymi uczestnikami AA swietuje wspolne nam wszystkim doswiadczenie wyrwania sie z piekla nalogu. Przewaznie nietrudno jest okazac zadowolenie i zyczliwosc wobec moich starych i nowych przyjaciol “na Programie”.
    Jednak w domu czy w pracy sprawy moga miec sie inaczej. Wlasnie w sytuacjach zaistnialych w tych dwoch dziedzinach zycia najwyrazniej uwidaczniaja sie male codzienne frustracje, ktore sprawiaja, ze z trudem zdobywamy sie na usmiech, zyczliwe slowo lub uwazne wysluchanie drugiego czlowieka.
    Totez, to wlasnie poza Wspolnota staje w obliczu prawdziwego sprawdzianu, ktory pokazuje, czy z powodzeniem krocze droga wytyczona przez Dwanascie Krokow.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • 05.01.18, 18:00
    5 stycznia - "Codzienne Refleksje" AA
    CALKOWITA AKCEPTACJA
    Alkoholik nie wyobraza sobie zycia bez alkoholu. Pewnego dnia nie bedzie umial wyobrazic sobie zycia ani z alkoholem ani bez niego. Wtedy dopiero, jak malo kto, pozna, co to jest samotnosc. Wowczas uswiadomi sobie, ze znalazl sie na skraju przepasci. Bedzie zyczyl sobie juz tylko smierci. - Anonimowi Alkoholicy, STR. 132 – 133

    Tylko alkoholik potrafi zrozumiec dokladnie znaczenie takiego stwierdzenia jak powyzsze. Podwojne przeslanie, ktore czynilo ze mnie niewolnika picia, wprawilo mnie takze w przerazenie i zagubienie. “Jesli sie nie napije, to umre” wspolzawodniczylo z “Jesli bede dalej pil, to alkohol mnie zabije”. Obie te obsesyjne mysli coraz bardziej przyblizaly mnie do dna. A siegniecie dna zaowocowalo calkowita akceptacja mojego alkoholizmu – bez najmniejszych nawet zastrzezen – ktora byla absolutnie niezbedna dla mojego zdrowienia. Nigdy w zyciu nie znajdowalem sie w trudniejszym i bardziej klopotliwym polozeniu; ale jak sie pozniej okazalo, dylemat ten byl konieczny, jezeli mialem odniesc sukces “na Programie”.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • 06.01.18, 01:51
    Proszę Pana mogę prosić o skontaktowanie się ze mną? burzajakburza@gazeta.pl
  • 06.01.18, 16:35
    6 stycznia - "Codzienne Refleksje"
    ZWYCIESTWO POPRZEZ KAPITULACJE
    Zaczynamy rozumiec, ze tylko bezwarunkowa kapitulacja umozliwia nam podjecie pierwszych krokow w kierunku wyzwolenia i odzyskania sily.
    Przyznanie sie do bezsilnosci okazuje sie w rezultacie solidnym fundamentem, na ktorym mozna budowac szczesliwe i wartosciowe zycie. - DWANASCIE KROKOW I 12 TRADYCJI AA, STR 23

    Gdy alkohol objal swym wplywem kazdy aspekt i zakatek mojego zycia, gdy butelki staly sie symbolem calego mego poblazania sobie przyzwolenia na wszystko, gdy wreszcie zrozumialem, ze o wlasnych silach nie pokonam potegi alkoholu – wowczas uswiadomilem sobie, ze ostatnia deska ratunku moze byc dla mnie tylko kapitulacja. Poddajac sie, odnioslem zwyciestwo nad wlasnym egoizmem i wygodnictwem, zwyciestwo nad moim upartym opieraniem sie zyciu, jakie zostalo mi dane. Gdy zaprzestalem walki – z kimkolwiek i czymkolwiek – wkroczylem na droge trzezwosci, pogody ducha i spokoju.
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • 07.01.18, 12:08
    aaugustw napisał:

    >Gdy zap
    > rzestalem walki – z kimkolwiek i czymkolwiek – wkroczylem na droge trzezwosci,
    > pogody ducha i spokoju.
    > A...
    >

    trochę to słabe z tym zaprzestaniem walki... co to za życie bez walki?


    --
    "Pocałuj mnie Hans, bo może nigdy nie będę miała na to ochoty"
  • 07.01.18, 14:10
    mariuszg2 naoisal: "trochę to słabe z tym zaprzestaniem walki... co to za życie bez walki?"
    ___________________________________________________________________________.
    My mowimy tu caly czas o walce z naszym uzaleznieniem w ktorej my; psycchicznie i duchowo
    chorzy zawsze przegrywalismy, a mimo tego probowalismy udowodnic sobie, bliskim i swiatu,
    ze potrafimy kontrolowac i panowac nad swoim nalogiem, (normalny czlowiek po jednej, gora
    dwoch niepowodzeniach nie przystepuje juz do takiej walki), ktora w takim przypadku jest walka
    z samym soba i z gory skazana jest na przegranie...
    To tyle w tym temacie, a jezeli ty nie uznajesz zycia bez (innej) walki, to juz twoj wybor.
    Mam tu na mysli walki na arenie sportowej, bo te inne to tylko szkodzenie sobie samemu
    na zdrowiu poprzez podbijanie cisnienia krwi, stres, nerwy, bole glowy, etc..!
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • 08.01.18, 08:28
    Tak właśnie miałem na myśli walkę gdzie są wyznaczone cele do zdobycia, etapy do pokonania oczywiście w duchu fair play. Na pewno nie będzie to walka w sensie samodestrukcji...tu pełna zgoda.

    --
    Mława jest OK
  • 07.01.18, 10:55
    Pierwszy (1) Krok Programu AA (Anonimowych alkoholikow) z doswiadczen wlasnych sugeruje i podpowiada nam:
    "Przyznalismy, ze jestesmy bezsilni wobec alkoholu, ze przestalismy kierowac wlasnym zyciem".
    Puszczam te slowa szczegolowo przez moja glowe. Alkohol nie jest moim problemem, juz dawno nie. Ta kapitulacje juz dawno mam za soba. Wymazuje wiec slowo alkohol z tego Kroku ("alkohol" w pozniejszych Krokach juz sie nie pojawia).
    Pozostaje mi teraz pytanie; przed czym mam jeszcze kapitulowac...? - Czy to, ze nie pije alkoholu nie zalatwia sprawy...?
    Do zobaczenia za trzy tygodnie - mam wczasy...! ;-)
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.