Dodaj do ulubionych

Krok Szosty AA (uwolnienie od wad charakteru)

01.06.18, 12:55
01 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" (AA)

ZMIANA STOSUNKU DO ZYCIA
Zmieni sie caly nasz stosunek do zycia i swiatopoglad - ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR. 72

Gdy pilem moja postawa wobec zycia cechowal egoizm i egocentryzm; liczylo sie przede wszystkim moje wlasne zadowolenie i przyjemnosc. Teraz, gdy trzezwieje, z wolna przestaje szukac swego. Cala postawa wobec zycia i ludzi naprawde sie zmienia. Pierwsze “A” z nazwy Wspolnoty uosabia dla mnie postawe (ang. attitude); wplywa na nia drugie “Symbolizujace dzialanie.

Pracujac nad Krokami, chodzac na mityngi i niosac przeslanie AA, moge odzyskac poczytalnosc i zdrowie duchowe. “Dzialanie” to slowo klucz i magiczne zaklecie! Przyjmujac postawe pozytywna i pomocna i wspomagajac ja systematycznym dzialaniem w AA – moge zachowac trzezwosc i dopomoc innym ja osiagnac. Teraz moja postawa sprowadza sie do gotowosci dania z siebie wszystkiego, azeby utrzymac trzezwosc!
----
A...



--
--
spirytum contra spiritus
Edytor zaawansowany
  • aaugustw 02.06.18, 14:20
    02 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" AA

    DROGA W GORE
    A oto Kroki, ktore sami stawiamy i ktore sa proponowanym przez nas programem zdrowienia.
    ANONIMOWI ALKOHOLICY, str. 50

    Powyzsze slowa stanowia wprowadzenie do 12 Krokow.
    Ich bezposredniosc i prostota pozwala odsunac na bok wszelkie psychologiczne badz filozoficzne dociekania na temat slusznosci i skutecznosci Programu.
    Slowa te opisuja, co nalezy zrobic; wprowadzic Kroki w zycie – a wowczas rezultatem jest trzezwosc.
    Nie oznaczaja one jednak, ze powinienem kroczyc droga wydeptana juz uprzednio przez innych, ale raczej, ze posiadam swoja wlasna droge do trzezwosci i ze sam musze ja znalezc.
    Moja droga jeszcze nikt nie szedl, a wiedzie ona ku bezmiernemu swiatlu na szczycie gory. Kroki wskazuja mi zarowno bezpieczne punkty zaczepienia, jak i rozpadliny, ktorych powinienem sie wystrzegac.
    Dostarczaja mi tez narzedzi, ktorych bede czesto potrzebowal podczas samotnej podrozy w glab mojej wlasnej duszy. Opowiadajac o tej podrozy, dziele sie z innymi sila, doswiadczeniem i nadzieja.
    -----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 03.06.18, 17:30
    03 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" (AA)

    ..NA SKRZYDLE MODLITWY
    …przechodzmy do wykonania Szostego Kroku Naszej Drogi… Podkreslamy juz, ze niezbedna jest nasza gotowosc do zmiany. - Anonimowi Alkoholicy, str.65

    Kroki Czwarty i Piaty byly trudne, ale warto je bylo “przerobic”.
    Przy Kroku Szostym natomiast utknalem w miejscu – totez siegnalem po Wielka Ksiege i przeczytalem w niej powyzszy fragment.
    Siedzialem na dworze, modlac sie o gotowosc, gdy wtem podnioslem wzrok i wysoko na niebie ujrzalem ogromnego ptaka.
    Patrzylem, jak nagle poddal sie on poteznemu gorskiemu pradowi powietrza. Niesiony przezen, to wznoszac sie, to pikujac, ptak dokonywal akrobacji, jakich smiertelne ptaki z pozoru dokonywac nie sa w stanie.
    Byl to dla mnie inspirujacy przyklad istoty, ktora” puscila” wlasna niemoznosc i oddala sie w rece sily wiekszej niz ona sama. Uswiadomilem sobie ,ze gdyby ptak “odzyskal swoja wlasna wole” i nie okazujac tak wielkiego zaufania, probowal sam kontrolowac swoj lot, to bylby sie tylko pozbawil najwyrazniej bezmiernej wolnosci i rozmachu….
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 07.06.18, 16:25
    07 Czerwiec - "Codzienne Refleksje"

    ..DLUGOFALOWA NADZIEJA

    Skoro przychodzimy na swiat tak sowicie wyposazeni w naturalne popedy, to trudno sie dziwic, ze czesto pozwalamy im wykraczac poza wyznaczone dla nich granice.
    Kiedy zaczynaja nami slepo kierowac albo kiedy swiadomie zadamy od nich wiecej przyjemnosci i wygod niz nam sie nalezy, wowczas zaczynamy oddalac sie od tego, co Bog zaplanowal dla nas tu, na Ziemi.
    To wlasnie jest miara naszych wad charakteru lub, jesli kto woli, grzechow.
    12 Krokow i 12 Tradycji, str. 66


    Oto slowa przynoszace dlugofalowa nadzieje i pozwalajace mi ujrzec w perspektywie zarowno istote mojej choroby, jak i droge zdrowienia z niej.
    Piekno programu AA polega na tym, ze wiem, iz z pomoca Boga moje zycie sie polepszy.
    Podroz, ktora odbywam dzieki AA, obfituje w coraz bogatsze przygody; zrozumienie staje sie prawda; obietnice i marzenia urzeczywistniaja sie – a “dzis” przemienia sie “na zawsze”.
    Gdy wkraczam w krag swiatla rzucanego przez AA, moje serce wypelnia sie Obecnoscia Boga.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • mariuszg2 12.06.18, 22:08
    no nie....picie jako postawa egoisty? nie.... myślałeś o tym, że picie to świadome samobójstwo z premedytacją?

    --
    Biegnij Forrest, Biegnij!
  • aaugustw 14.06.18, 08:35
    Mariusz napisal, (cyt):
    "no nie....picie jako postawa egoisty? nie.... myślałeś o tym, że picie to świadome samobójstwo z premedytacją?
    __________________________________________________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam…
    Tak, to postawa Egoisty… - Moj egoizm byl sila napedowa mego picia. Pilem po to , by uczcic sukces i po to, by utopic w alkoholu swoje smutki. Rozwiazaniem jest POKORA ktora odsuwa moja pyche we wszystkich sytuacjach i pozwala oddalic ode mnie moje leki, falszywe wyobrazenia, samolubstwo, etc...
    Co do drugiego pytania, odpowiadam:
    Tak, picie jest samobójstwem na raty, ale nie jest ono świadomym samobojstwem… - Alkoholik zbyt mocno kocha siebie aby swiadomie chciec oddac swoje zycie. Swiadomosc alkoholika jest chora, dlatego pije...
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 17.06.18, 11:30
    17 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" (AA)

    GLEBOKO W NAS SAMYCH
    Gleboko w nas samych znalezlismy Wspaniala Rzeczywistosc.
    Bo tylko w Niej mozna cos znalezc… wejrzyjcie wewnatrz samych siebie… Z takim nastawieniem, swiadomosc wiary na pewno do was nadejdzie. - Anonimowi Alkoholicy, str. 46, 47

    Poszukalem pomocy AA, poniewaz zaznalem glebi rozpaczy, samotnosci i przygnebienia.
    Gdy zaczalem zdrowiec i zmierzylem sie z pustka i ruina mojego zycia, z wolna otworzylem sie na mozliwosc uleczenia, jaka oferuje program AA.
    Chodzenie na mityngi, zachowywanie trzezwosci i praca nad Krokami pozwolily mi z rosnaca uwaga wsluchiwac sie w tlumiony dotad glos wlasnej duszy.
    Co dzien z nadzieja i wdziecznoscia czekalem na pewnosc swojej wiary i niezawodna milosc, ktorej zawsze tak bardzo pragnalem w zyciu.
    Proces ten doprowadzil mnie do spotkania z Bogiem – takim, jakim ja Go pojmuje.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 18.06.18, 11:55
    18 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" (AA)

    WSPOLNOTA W WOLNOSCI
    …gdyby ludziom zapewnic absolutna wolnosc i uwolnic ich od przymusu podporzadkowania sie komukolwiek, wowczas zjednoczyliby sie calkowicie dobrowolnie dla wspolnego dobra. - Jak to widzi Bill, str. 50

    Nie zyjac juz pod dyktatem innego czlowieka ani alkoholu, zyje w nowej wolnosci.
    Pozwalajac odejsc przeszlosci i zrzucajac z ramion zbyteczny ciezar, ktory tak dlugo dzwigalem, poznaje nowa wolnosc.
    Zaproszono mnie do zycia i do wspolnoty w wolnosci. Kroki sa “zalecanym” sposobem na znalezienie nowej drogi zycia – jako ze w AA nie ma przykazan ani nakazow.
    Dysponuje wolnoscia sluzenia soba – nie z obowiazku, tylko z potrzeby.
    Moge czerpac pozytek ze wzrostu i rozwoju innych uczestnikow AA i to, czego sie naucze przynosic mojej grupie.
    “Wspolne dobro” moze sie rozrastac w stowarzyszeniu wolnosci osobistej.
    -----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 22.06.18, 22:25
    22 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" AA

    DZIS JESTEM WOLNY

    To pouczajace doswiadczenie pomoglo mi trzezwo uswiadomic sobie, ze jest na tym swiecie mnostwo sytuacji, wobec ktorych ja osobiscie jestem bezsilny – ze swa bezsilnosc, ktora gotow bylem uznac w odniesieniu do alkoholu, musze tez oglosic wobec wielu innych rzeczy, ludzi i spraw.
    Przyszlo mi wiec zamilknac i pamietac, ze to On jest Bogiem, nie ja. - Jak to widzi Bill, str. 114

    Aby sie cieszyc spokojem umyslu, ucze sie akceptacji we wszystkich okolicznosciach mojego zycia.
    Swego czasu moje zycie przypominalo nieprzerwana bitwe, poniewaz czulem, ze przez kazdy dzien powinienem przejsc, walczac ze soba i ze wszystkimi innymi.
    W koncu bitwe te zaczalem sromotnie przegrywac. W efekcie upijalem sie i rozpaczalem nad swoim nieszczesciem.
    Gdy zaczalem “puszczac” problemy i pozwolilem Bogu dzialac w moim zyciu, zaczalem tez odczuwac spokoj umyslu.
    Dzis jestem wolny. Nie musze juz walczyc z nikim ani z niczym.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 28.06.18, 09:35
    28 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" AA

    DETERMINACJA WSPOLZALOZYCIELI WSPOLNOTY

    Po poltorarocznej pracy tym trzem ludziom udalo sie pozyskac do wspolpracy kolejnych siedmiu alkoholikow.
    Anonimowi Alkoholicy, str. 139

    Gdyby nie zaciekla determinacja naszych wspolzalozycieli, AA byloby spelzlo na niczym – jak wiele innych tzw. szlachetnych inicjatyw.
    Patrzac na wykaz stu mityngow tygodniowo, ktore odbywaja sie w moim miescie, wiem, ze AA jest dostepne przez dwadziescia cztery godziny na dobe.
    Gdybym zyl w czasach, w ktorych musialbym sie trzymac jedynie nadziei i pragnienia zaprzestania picia, na kazdym kroku doswiadczajac odrzucenia – to zaczalbym szukac latwiejszej drogi i szybko wrocil do dawnego sposobu zycia.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 29.06.18, 14:50
    29 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" AA

    JAK KREGI NA WODZIE
    Nauczywszy sie szczesliwego zycia, chcielismy przekazywac innym nasza recepte na szczescie…
    Tak, marzyly nam sie w AA takie rzeczy. Bylo to zupelnie naturalne, zwazywszy, ze wiekszosc alkoholikow to zbankrutowani idealisci..
    Dlaczegoz wiec nie mielibysmy podzielic sie naszym sposobem zycia ze wszystkimi ludzmi?
    12 Krokow i 12 Tradycji, str. 156

    Wspaniale odkrycie, jakim jest trzezwosc, sprawilo, ze zapragnalem zaniesc “dobra wiadomosc” calemu otaczajacemu mnie swiatu.
    W mojej glowie znow zalegly sie pelne pychy mysli o wielkosci, typowe dla czasow, w ktorych pilem.
    Pozniej dowiedzialem sie, ze skupienie sie na wlasnym zdrowieniu wymaga zaangazowania przez okragla dobe.
    Gdy stalem sie trzezwym obywatelem swiata, zauwazylem, ze – bez zadnego swiadomego wysilku z mojej strony – moja trzezwosc promieniuje na innych niczym rozchodzace sie kregi na wodzie; a zarazem wcale nie odrywalo mnie to od mojego glownego celu – czyli utrzymania trzezwosci – ani od pomagania innym alkoholikom w osiagnieciu jej.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 30.06.18, 13:20
    30 Czerwiec - "Codzienne Refleksje" AA

    OFIARA = JEDNOSC = PRZETRWANIE
    Jednosc, efektywnosc, a nawet przetrwanie AA bedzie zawsze zalezec od nieustannej gotowosci do poswiecenia naszych osobistych ambicji i pragnien na rzecz wspolnego dobra i bezpieczenstwa.
    Tak jak dla pojedynczego alkoholika poswiecenie oznacza zachowanie zycia, tak tez oznacza ono jednosc i przetrwanie kazdej grupy AA i calej Wspolnoty. - Jak to widzi Bill, str. 220

    Przekonalem sie, ze musze zlozyc w ofierze niektore cechy mojej osobowosci dla dobra calego AA; w efekcie, zostalem nagrodzony wieloma darami.
    Prestiz moze nadymac falszywa dume, jednak stosujac w zyciu Tradycje Szosta, zamiast tego otrzymuje dar pokory.
    Wspolpraca nie oznacza wiazania sie i zobowiazan czesto potrafi byc zwodnicza.
    Ale jesli pozostane bezstronny wobec interesow spoza Wspolnoty, to zachowam wolnosc utrzymywania jej w niezaleznosci.
    A to pozwoli jej przetrwac w dobrym stanie i byc zrodlem sily dla przyszlych pokolen.
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • aaugustw 06.07.18, 10:10
    6 lipca - "Codzienne Refleksje" AA

    ROZPOZNAWANIE LEKU
    Glownym motorem naszych wad byl samolubny lek… - 12 Krokow i 12 Tradycji, str. 76

    Gdy odczuwam dyskomfort, irytacje albo przygnebienie, szukam w sobie leku. Albowiem powyzsze stany maja swe zrodlo w tym wlasnie “szkodliwym i zzerajacym dusze cierniu”: w leku przed porazka, przed opinia innych ludzi, przed zranieniem itd. Udalo mi sie znalezc Sile Wyzsza, ktora nie chce, abym zyl w leku – i dlatego doswiadczenie AA wnosi do mojego zycia wolnosc i radosc. Nie chce juz zyc z mnostwem wad, ktore charakteryzowaly moje zycie w okresie picia. I Krok Siodmy uwalnia mnie od nich.
    Modle sie o pomoc w rozpoznaniu leku kryjacego sie pod dana wada, a nastepnie prosze Boga, aby mnie od niego uwolnil. W moim przypadku, metoda ta dziala niezawodnie i jest jedynym z najwiekszych cudow mojego zycia w AA.
    cytat: Codzienne Refleksje; (C) BSK AA; Wszelkie Prawa Zastrzezone
    ----
    A...

    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • samanta5 20.07.18, 23:09
    Cech charakteru nie jesteś w stanie zmienić no....chyba że będziesz się cały czas kontrolował. To nie jest zdrowe. Cenię sobie spontaniczność i naturalność. Nie musisz cały czas myśleć o nałogu i wypatrywać skąd może cię zaatakować. Nie pijesz, po prostu w to uwierz.
  • solwer 21.07.18, 22:37
    samanta5 20.07.18, 23:09 napisała m.in...Cech charakteru nie jesteś w stanie zmienić....Oj dowaliłaś spod dużego palca :) Nieprawda cechy charakteru można zmienić. Dowody? Wychowanie dzieci i młodzieży, także resocjalizacja. Powszechnie i częste zmiany z lenia w pracusia, czy letkiewicza i bawidamka w przykładnego męża,ojca rodziny. Tych przykładów nie zauważasz?
    Dalej piszesz.... no....chyba że będziesz się cały czas kontrolował. To nie jest zdrowe. Znowu nie zgadzam się z takim stwierdzeniem
    Czy zawsze się śmiejesz, gdy w twojej obecności ktoś plecie bzdury? Czy bekasz po sytym obiedzie? Chyba nie? A przecież powstrzymujesz naturalne odruchy. Robisz to dlatego, bo masz jakieś poczucie taktu, czyli cechę charakteru ,które łącznie z wiarygodnością, wyrozumiałością, uczciwością, tolerancją, należy rozwijać czyli zmieniać. Czyżby ze szkodą dla zdrowia ? Wymienionych cech najczęściej pijący alkoholik (ogólnie uzależniony) nie posiada i w kontaktach otoczeniem będzie traktowany jak przygłup, co przyjemne nie jest i daje powód do zapijki. Podobnie zresztą jak nadmierne przestrzeganie, takich pozytywnych cech jak asertywność,dociekliwość,pewność siebie, skromność ,może być wręcz uciążliwe ,także dla otoczenia. Czyli cechy te należy kontrolować., W praktyce należy okresowo analizować swoje postępowanie, by wyciągnąć wnioski, co dobrze lub źle robię. Dla osoby wdrożonej do takiego postępowania,nie będzie ono czymś sztucznym. Jeśli zauważy się, że taka analiza własnych zachowań i ,zastosowanie wniosków z niej wynikających ułatwia współżycie międzyludzkie, to w krótkim czasie stanie się naturalna potrzebą.
    Piszesz: Cenię sobie spontaniczność i naturalność. Naturalność, jak starałem się wykazać, różnie może być postrzegana. Spontaniczność ?
    Dwie dziewczynki(15lat) były na spacerze pieskiem. Zajęte rozmową nie zauważyły,że psiak wszedł na zamarznięty staw i zbliża się do przerębli. Wkrótce po tym słychać było żałosny pisk i skowyt pieska .Właścicielka psa spontanicznie ruszyła mu na pomoc. Wbiegła na lód, który się pod nią załamał. Utonęła razem ze swoim pupilem. Zdarzenie to opowiedział mi strażak, który brał udział w akcji ratowniczej .Mimo że od faktu minęło kilka lat, nie mógł powstrzymać łez. Od tego czasu strażak toczy pianę z ust, gdy widzi psa prowadzonego bez smyczy, a ja o twz zachowanie spontaniczne toleruję jedynie w postaci braw.
    Cyt : Nie musisz cały czas myśleć o nałogu i wypatrywać skąd może cię zaatakować. Nie pijesz, po prostu w to uwierz. Tak! Ja też uważam, że w końcu należy zrzucić ten garb alkoholika ,lecz....... przezorny zawsze ubezpieczony:)
  • samanta5 21.07.18, 22:52
    Moglibyśmy w nieskończoność przerzucać się przykładami i udowadniać z rożnych punktów widzenia rozumienie pojęć o których rozmawiamy. Cechy charakteru rozumiane jako wpojone wzorce nie podlegają zmianie. Jeżeli chcesz zmienić lenia w pracusia to ten pierwszy musiałby wcześniej wiedzieć, widzieć jak pracuś funkcjonuje, mieć tę postawę wpojoną. Z kogoś wychowanego w otoczeniu leni pracusia raczej nie zrobisz itd itd
    Przykład z dziewczynką i psem jest po prostu manipulacją. W ten sposób z każdej cnoty możesz zrobić przywarę.
    Pijącemu alkoholikowi niekoniecznie ma być przyjemnie, nawet dobrze by było gdyby odczuwał nieprzyjemność dość często, może to byłby bodziec do zaniechania picia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.