Dodaj do ulubionych

Druga twarz Al-Anonki (osoby wspoluzaleznionej)

06.03.19, 20:55
DRUGA TWARZ
Po kilkuletniej pracy nad swoim wspóluzaleznieniem w terapii, która
dala mi wiedze na temat choroby alkoholowej, uswiadomila mi równiez jak
bardzo ja potrzebuje pomocy trafilam wreszcie do Al-Anon.
Bardzo potrzebowalam rozwoju duchowego.
Wpadalam tez na mityngi AA. Pamiêtam jak wielkie wrazenie zrobili na mnie trzezwiejacy alkoholicy.
Podziwialam ich determinacje z jaka pracowali nad soba.
Urzeczona sluchalam jak pieknie mówili o uczciwosci o swojej wierze w sile
wyzsza, niektórzy nazywali ja wprost - Bóg. A ja w nich wszystkich widzialam piekne swiatlo i mialam pewnosc, mam ja nadal i miec bede zawsze, ze w takiej wspólnocie jest bezpiecznie, ze to cud dokonujacy sie na moich oczach.
To byli prawdziwi mezczyzni, cudowne kobiety, bo trzeba miec wielka odwage z jaka oni przyznawali sie do swoich dranstw, swinstw jakich dopuszczali sie w czasie picia i jak starali sie lagodzic skutki tych wydarzen wiedzac, ze byly zle, chore.
Pieknie mówili o swoich zonach, rodzinach, przyjaciolach - o zadoscuczynieniu i naprawianiu.
Dlatego byli piekni. Doczekalam sie wreszcie, ze mój maz trafil do AA.
Nie musze mówic jaka bylam szczesliwa. Ja w Al-Anon – maz w AA.
Czasem bylo jeszcze trudno ale z kazdym miesiacem lepiej i lepiej.
Pierwsza swieczka mojego meza. Bylam tak wzruszona, ze nie moglam zabrac
glosu. Cieszylam sie, ze mój maz coraz bardziej konsoliduje sie ze wspólnota,
ze jest z kazdym dniem bardziej radosny, dawalam mu bardzo duzo swobody.
I nagle jakas zmiana, jakies tajemnice. Ten kolejny rok trzezwienia mojego meza wykreslilabym ze swojego zycia, gdyby to bylo mozliwe.
Cios spadl nagle - kobieta, tez AA. Wszystko sie pokrecilo.
Zaczely sie klamstwa, ohydne zachowania tej kobiety. I choc wiedzialam,
ze te zachowania sa chore to i tak ból byl nie do zniesienia. Zniknelo
radosne zachowanie meza. Przemykal po domu z tym samym wyrazem twarzy co kiedys - kiedy jeszcze pil. Widzialam, jak sobie z tym nie radzil, wiem, ze nie
chcial mnie stracic. Nie rozumiem jak to sie dzialo, ze kazde klamstwo musialo byc zdemaskowane. Byc moze to przypadek, ja jednak mam przekonanie, ze to sprawa sily wyzszej. Jej to tez nie moglo sie podobac. Bez moich staran wpadaly mi w rece, czesto w dziwnych okolicznosciach, dowody zdrady. Program AA opiera sie przede wszystkim na bezwzglednej uczciwosci i jesli ktos od tego odchodzi musi sie liczyc z konsekwencjami. Wówczas we wspólnocie zobaczylam nieliczne grupki, które nie koniecznie trzezwieja nie koniecznie zgodnie z programem.
Wtedy to wlasnie zobaczylam, te druga twarz AA, a raczej gebe pelna
frazesów, gloszaca dalej tyle, ze juz z cynizmem o uczciwosci i wzrastaniu duchowym. Zobaczylam rozpaczliwie wyuzdane pozy, niewybredna elegancje, ostry makijaz, postawe macho, czyli po prostu pogon za bliskoscia i akceptacja. Te na szczescie nieliczne grupki zajmuja sie glównie zdobywaniem lub zmienianiem partnerów co w zasadzie jest normalne jesli nie krzywdzi przy okazji innych. Jesli nie niszczy czyjegos malzenstwa. I nic to, ze w domu placze, zona, ze rodzina dalej cierpi-przeciez ja trzezwieje. I sztandarowe haslo tejze grupki "Ja mam prawo". Prawo! Obnoszac sie z tym swoim prawem zupelnie zapominaja o obowiazkach. W mysl tego prawa, pedza do szczescia nie
zauwazajac, ze wlasnie kogos przewrócili, podeptali i nie przyjdzie im do glowy, ze przede wszystkim depcza swoja godnosc, ze wyzbywaja sie
szacunku glównie do samych siebie. W tym miejscu, az sie prosi zadac
pytanie - gdzie sa przyjaciele ze wspólnoty? - dlaczego nie powiedza
"stary/stara zastanów sie - co Ci to robi, rozbijasz malzenstwo, krzywdzisz innych". Prawdziwy przyjaciel tak by zareagowal. A moze w tej grupce wazniejsza jest rywalizacja i licytowanie sie? Moze trzeba sie temu przyjrzec?

Drodzy Alkoholicy, wiem, ze to co napisalam jest wam znane, wiem, ze
przyznacie mi racje - moze wiec dzialajcie, przeciwdzialajcie, moze
uchronicie w ten sposób jakis dlugoletni zwiazek, moze uchronicie kogos
od cierpien. Dzis nie wiem jakie beda losy mojego malzenstwa, ale to co
napisalam, moze bedzie dla kogos ostrzezeniem, moze otworzy komus oczy,
a moze serce. I tak was cenie drodzy alkoholicy.
Alanonka.
----
A...
Edytor zaawansowany
  • aaugustw 13.03.19, 10:25
    MEDYTACJA Al-Anon na dzien 13.03.
    Watpliwosci i obawy, ze trzezwy alkoholik moze nie wytrzymac bez picia, sa sprzeczne ze sposobem myslenia w Al-Anon. Czy pozwalamy sobie watpic, ze "on zaliczy program"? Czy jestesmy zaniepokojone, kiedy przychodzi do domu pozniej niz byl oczekiwany? Czy wysuwamy z tego wniosek, ze znowu zaczal pic? To musimy pokonac! Takiego nastawienia nie da sie ukryc a nasz brak zaufania moze przyniesc nieslychana szkode. Osoba, ktora probuje utrzymac trzezwosc, potrzebuje naszej milosci i zaufania. Nawet gdyby zdarzyl sie nawrot picia, krzywda nie spotkala nas, a nieszczesnika, ktory jeszcze raz zostal pokonany przez nalog. W takim przypadku powinnysmy okazac sobie cierpliwosc i wspolczucie. Nie pozwalajmy sobie na karanie alkoholika i nas samych.

    Rozwazanie na dzisiaj
    Bede sie starala chronic trzezwosc mojego umyslu. Ten dar Sily Wyzszej wyraza sie w spokojnej, rozsadnej postawie, bez wzgledu na to, co sie dzieje.

    "Modle sie o to, abym unikala bledu, jakim jest przewidywanie klopotow. Jezeli nadejda, zachowam spokoj i rozsadek."
    ----
    A...


    --
    --
    spirytum contra spiritus
  • jerzy30 27.03.19, 08:38
    aagucio znowu bredzi sam do siebie - wez sie lecz psycholu i nie zasmiecaj forum
  • afq 27.03.19, 09:14
    jerzy
    nie rozumiesz co aaugust robi
    sam do siebie nie bredzi skoro czytasz ty, czytam ja
    w tym wątku to twój post jest śmieciem

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 28.03.19, 12:40
    MEDYTACJA Al-Anon na dzien 28.03.
    Nasze spotkania rozpoczynaja sie zwykle przywitaniem, w ktorym tlumaczy sie cele naszej wspolnoty. Mowi ono, ze zbieramy sie, aby dzielic sie doswiadczeniem, sila i nadzieja. Jestesmy zachecane do dzielenia sie doswiadczeniami, jak stosujemy program Al-Anon w naszym zyciu.

    Sila, ktora dzielimy sie, daje kazdej z nas troche wiecej odwagi do przeciwstawiania sie codziennym trudnosciom. I wreszcie, dzielimy sie wzajemnie nadzieja, aby zaufac, ze przed nami jest lepsze zycie.

    Rozwazania na dzisiaj
    Czy zawsze biore pod uwage te trzy zasadnicze pojecia, zanim zaczne wypowiadac sie na spotkaniu Al-Anon? Czy nie wykorzystuje czasu spotkania jako okazji do narzekania na alkoholika? Czy moje slowa, moj glos i moje zachowanie ujawniaja litowanie sie nad soba i uraze? Czy probuje dzielic sie moimi doswiadczeniami, sila i nadzieja z przyjaciolmi w Al-Anon?

    "Nie bede oczekiwac, aby wszyscy na spotkaniu sluchali moich narzekan. modle sie o to, aby to, co wypowiadam bylo pomoca i natchnieniem dla innych lub by przedstawialo problem, dzieki ktoremu bedziemy mogly lepiej rozumiec i stosowac program".
    -----
    A...
  • aaugustw 29.03.19, 11:25
    MEDYTACJA Al-Anon 29.03.
    Niektore z nas, doswiadczajac wielu klopotow, na ktore - jak uwazamy - nie zaslugujemy, odwracaja sie od Boga, zdecydowane isc swoja droga, opierajac sie na wlasnej sile. Postepujemy jak dziecko, ktore wchodzac do ciemnego pokoju nie chce zapalic swiatla. Kiedy potknie sie i skaleczy, czy bedzie to wina ciemnosci? jezeli jadac gdzies, nie chcemy korzystac z samochodu, czyja jest wina, ze nasz przyjazd tak bardzo sie opoznil?

    Kiedy borykamy sie z problemem alkoholizmu i probujemy zalatwic to na wlasna reke, uparcie odmawiajac przyjecia pomocy, ktora moglibysmy otrzymac w Al-Anon, czyja to wina, gdy sprawy pogarszaja sie zamiast polepszac?

    Rozwazanie na dzisiaj

    Kiedy mam problem, spokojnie poszukam najbardziej inteligentnego sposobu rozwiazania go. Uzyje srodkow, ktore pomogly wielu innym uporac sie z problemami takimi jak moje. Program Al-Anon bedzie codziennie moim przewodnikiem, ktory przeprowwadzi mnie od klopotu do pogody ducha.

    "Jezeli nie lubie mojego "meczenstwa" i nie trzymam sie go, nie musze byc sama w uwalnianiu sie od tego, co mnie martwi".
    -----
    A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka