Dodaj do ulubionych

Moja historia

15.05.19, 07:23
Witajcie. Mam 34 lata i jestem alkoholiczka... Od alkoholu nigdy mbie nie stronilo ale kiedys to bylo tylko "na imprezach" juz wtedy jakby nie potrafilam stanac na 1-2 piwach natomiast moze kilka razy zdarzylo mi sie totalnie zwazyc ale kiedy to bylo... Pozniej nastapil etap malzenstwa,urodzilam 2 dzieci (nie pilam) w 2011 rozstalam sie z mezem i zaczelo sie na dobre. Pilam wieczorami praktycznie caly czas. Poznalam obecnego partnera (nie pijacy) ale ja nadal po 2-3 a czasem wiecej piwek dziennie no tak po ciezkim dniu. Zaszlam w ciaze, oczywiscie zero alkoholu, po ciazy 2 lata karmienia piersia - abstynencja pelna gębą. Jak tylko przestalam karmic to jakgdybg mnie ktos glodna do koryta dopuscil... Browarki dzien w dzien wieczorami i to coraz wieksze ilosci to byl 2017 r. Od tego czasu mialam moze pare dni abstynencji, wyczynem bylo jak wypilam tylko 4 piwka. Moj partner wtedy byl zadowolony ze "nic nie pilam" bo nie mial pojecia ze jednak tak... Ostatnie 2 miesiace mam zawirowania zyciowe i... Zaczelam popijac juz od rana. Najpierw sporadycznie a ostatni bity miesiac codziennie! Stoczylam sie totalnie. Sama nie moglam w to uwierzyc, ze ja taka w oczaxh innych normalna ulozona kobieta wstaje rano, trzesie sie i idzie otworzyć piwo ktore po pierwszych lykach zwraca ale zaciska zeby i pije na umor zeby tylko zrobilo sie lepiej. Po takim miesiecznym maratonie kiedy nie pilam tylko w nocy ludzie zaczeli mi zwracac uwage ze strasznie spuchla mi twarz. Byla impreza u nas gdzie oczywiscie nie stronilam, nastepnego dnia obudzilam sie z wielka opuchlizna na twarzy, ledwo bylo widac oczy. Na 3 dzien moja cera dosłownie zrobila sie pomaranczowa. Zaczelam czytac o odtruciu, brac witaminy, elektrolity, pic butelke wody za butelka. Oczywiscie nie pilam nic w te dni i pisze to teraz dopiero w 4 dzien mojej abstynencji. Dopiero dzis moge cos napisac bo trafiam palcami w klawiature... Ostatnie dni i noce to byl koszmar. Wymioty, w trzesawka, w nocy dreszcze, poty tak mocne ze budzilam sie cala mokra... Hmmm budzilam, nie moglam spac wcale. Tragedia... Wczoraj wzielam tabletki uspokajajace i jakos zasnelam, spocilam sie leciutko i juz tak sie nie trzese. Po tych przejsciach mowie sobie ze nigdy juz w to nie wejde. Wesprzecie? Aa dzis jade zapisac sie na terapie bo sama w zyciu nie dam rady
Edytor zaawansowany
  • afq 15.05.19, 09:57
    sam nikt nie daje rady
    cała historia z jej różnymi etapami brzmi dla mnie bardzo znajomo
    i pewnie każdy alkoholik to powie

    jednym słowem, jestes zupełnie normalną uzaleznioną, z normalnymi objawami odstawienia, ale mozna z tego wyjść
    to nie będzie łatwy i krótki proces, za to pełen bardzo tez pozytywnych zaskoczen

    trzymam kciuki!


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.05.19, 09:59
    heh.. 15 maja dwa lata temu.. to moja pierwsza wizyta w ośrodku :-)
    taka zbieżność :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.05.19, 10:04
    na dziś zrobiłaś bardzo ważny i bardzo duży krok

    przyznałaś przed sobą ale i przed resztą świata że jesteś alkoholiczką i nie panujesz nad nałogiem

    pamiętam że przyznanie się do tego że jestem w tym słaby, dało mi dużo siły :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 15.05.19, 10:20
    Witaj Kamila333,
    Deklaracja AA, ktora przed 54 laty po raz pierwszy ogloszona zostala na Konwencji AA w Toronto, mowi:
    JESTEM ODPOWIEDZIALNY
    Gdy ktokolwiek, gdziekolwiek potrzebuje pomocy chce, aby napotkał wyciągnięta ku niemu pomocną dlon AA
    I za to jestem ODPOWIEDZIALNY
    I ja Kamila wyciagam do Ciebie te dlon.
    To wszystko co nam tu opisalas jest autentyczne, bo i ja podobnie przezylem swoj koszmar.
    Chce cie wesprzec calym sercem, bo taka odczulem wewnetrzna potrzebe, kiedy przeczytalem Twoje slowa. Mam bardzo duzo Tobie do powiedzenia i nawet nie wiem od czego zaczac. Najwazniejszym dla mnie bylo to, aby nie siegnac po ten pierwszy kieliszek, czy butelke piwa, gdyz ta lokomotywa zabija nie te wagoniki. Dowiedzialem sie takze, zebym nie pil tylko Dzisiaj, a jutro jak sie obudze takze tylko 24 godz. Nie moglem spac. Poty mnie oblewaly lub zimne dreszcze. Meczylem sie okrutnie ale najgorsza byla moja chora psycha, ten diabelek ktory mi podpowiadal; "napij sie a wszystkie tortury znikna". Ja jednak posluchalem tego cichutkiego glosu abym nie pij i nie bral zadnych srodkow zmieniajacych moja swiadomosc. Wytrzymalem. Ustaly wymioty, strach, dreszcze i poty Wrocilo pomalu spanie i apetyt. Zaczalem dochodzic do zdrowia fizycznego. Zaczalem uczeszczac na Mityngi AA, na ktorych poznalem takich samych jak i ja. Oni tam podzielili sie ze mna (i dziela sie po dzien dzisiejszy); odwaga, sila i nadzieja. Potem nastapil moj rozwoj duchowy (moralny). Zaczalem powracac do trzezwego spoleczenstwa. Odzyskalem rodzine, prace, prawo jazdy. Dzisiaj jestem bardzo wdzieczny za wszystko i za te chorobe, bo gdyby nie ona nie bylbym dzisiaj tym, kim jestem; wolnym, nie pijacym, szczesliwym alkoholikiem...
    Pozdrawiam i zycze odwagi do zmian samej siebie i swoich wad charakteru…!
    A...
  • kamilaa333 15.05.19, 17:30
    Dziekuje za te slowa i za wsparcie
  • solwer 15.05.19, 10:54
    Kamilo:)
    Poprzednicy dali rady, udzielili wsparcia. Każdy z tu piszących, przechodził to samo lecz przeżywał w inny sposób .Dlatego doskonale rozumiemy co czujesz. Mnie pozostało dołączyć do nich i życzyć wszystkiego najlepszego.S.
  • kamilaa333 15.05.19, 17:33
    Tak jak obiecalam, zapisalam sie na terapie na 29.05 niestety dopiero. Narazie daje sobie rade-musze bo moja watroba jest na wykonczeniu. Mam juz zazolcone bialka (bilirubina podwyzszona) reszta prob watrobowych tez tragedia. Ehhh
  • 7zahir 15.05.19, 17:47
    Spokojnie.
    Wątroba jest narządem doskonale i szybko regenerującym się.
    Słuchaj zaleceń lekarza , a wszystko będzie dobrze.
    Zrozumiałam się, ze zapisałaś się na terapie w ośrodku leczenia uzależnień.
    Na mityng AA możesz wybrać się wcześniej .
    Poszukaj gdzie są w Twojej okolicy
    tu www.aa.org.pl/mityngi/index013.htm
    Musisz na mapce po lewej stronie zaznaczyć jaki region Polski Cię interesuje.
  • 7zahir 15.05.19, 17:49
    Może tu link wklei mi się lepiej 🙂 i będzie Ci łatwiej przejść na stronę.
    forum.gazeta.pl/forum/w,176,83726447,83726447,HALT_.html?p=83897102

    Pozdrawiam i trzymam kciuki.
  • 7zahir 15.05.19, 17:57
    www.aa.org.pl/mityngi/index013.htm
  • zdzislaw50 15.05.19, 21:20
    Tak jak napisał wcześniej solwer, każdy z nas przechodził podobnie ten okres picia. Moje zakończyło się po przestraszeniu śmiertelnym, zrozumiałem że następny ciąg skończy się źle.po wyjściu z detoksu ze szpitala podjąłem terapię w poradni uzależnień i tam poznałem mechanizmy choroby, bo jest to choroba, poważna , śmiertelna choroba. Po zakończeniu terapii zacząłem szukać pomocy wśród takich jak ja i trafiłem na mitingi AA na które chodzę do dziś. Terapia była dla mnie ważna ponieważ pokazała mi mechanizmy choroby i dała środki pomocne w jej zwalczaniu. Życzę Ci wytrwałości i powodzenia, pamiętaj, że da się żyć beż picia a życie jest na trzeźwo cudowne, pozdrawiam Zdzisław.
  • kamilaa333 15.05.19, 21:45
    Wiem gdzie u mnie w miescie sa mitingi natomiast nie wiem czy chcialabym na nie uczeszczac.
  • kamilaa333 15.05.19, 21:47
    Wiem gdzie w moim miescie sa mitingi lecz jestem ze tak powiem malo do nich przekonana.
  • afq 15.05.19, 22:00
    a co cie zniechęca? jesli moge spytać?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • kamilaa333 15.05.19, 22:15
    Nie chce nikogo urazic ale wiem ze tam wiele idzie w kierunku wiary a ja jestem osoba totalnie niewierzaca.
  • afq 15.05.19, 22:50
    na pewno spotkałabys sie tam z forma modlitwy, krótkiej i tylko na wstepie
    modlitwy o pogodę ducha :-)
    usłyszałabys tam o Bogu, ale z wyrażnym dopowiedzeniem "jakkolwiek go pojmujemy"
    los? opatrzność? siła wyższa niz twoja wola
    tu nie ma religii
    ale fakt, jesli w żaden sposób nie umiałabyś zwalczyć uprzedzenia do takich "aktów wiary"
    to poczujesz sie nieswojo, choc niepotrzebnie
    bo tam nikt nikogo nie nawraca i nie ma to nic wspolnego z Bogiem z którym ludzie zazwyczaj mają skojarzenia
    nawet na trzezwość na siłe nikt nikogo nie nawraca

    to co jest za to na pewno cenne
    to kontakt z trzezwymi alkoholikami
    ludzmi którzy tak jak my tutaj, rozumiemy co przechodzisz bo to po prostu znamy z wlasnego zycia
    i którzy potrafią w związku z tym otoczyc zrozumieniem, przychylnością i chęcią nienachalnej pomocy

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.05.19, 22:54
    nieraz słyszałem ze AA to jakas sekta :-)
    sam o sobie nie moge powiedziec ze jestem wierzący
    w pierwszej chwili, kiedy wybralem sie na miting, poczulem sie ze nie jestem we wlasciwym dla mnie miejscu, ale przelamalem sie
    zrozumialem czy jest ten Bóg o którym mowa

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 15.05.19, 22:55
    ale rób to co czujesz że będzie dobre dla ciebie

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 16.05.19, 10:00
    Kamilaa333 napisala, (cyt.):
    Nie chce nikogo urazic ale wiem ze tam wiele idzie w kierunku wiary a ja jestem osoba totalnie niewierzaca.
    ______________________________________________________________________________________.
    Po pierwsze kamilko: Ty nie masz takiej mocy w sobie, abys mogla kogokolwiek urazic, jezeli ten ktos nie dopusci tego negatywnego uczucia do siebie. A jezeli ktos do tego dopusci, wtedy sam sobie jest winien ;-)
    Po drugie kamilko: Czemu "klamiesz", ze jestes >totalnie niewierzaca< przeciez przychodzac tu do nas juz wierzysz
    w moc tej grupy, czyli tej Sily Wyzszej ktora moze ci pomoc, bo podswiadomie czujesz, ze sama to tylko mozesz
    narobic sobie w gacie. Poza tym, czy ty nie wierzysz wtedy kiedy, (np.) jak planujesz urlop lub chcesz sie przemiescic z miejsca "A" do "B", ze twoje plany sie powioda? - Co wcale nie jest takie oczywiste, skoro zycie (statystyka prywatna) mowi, ze na 10 zaplanowanych spraw sprawdzaja sie moze 3(?) - Tu dziala Sila Wyzsza, jakkolwiek to pojmujesz lub nie kumasz. I jeszcze jedno, piszesz; "tam wiele idzie w kierunku wiary". To ja pytam ciebie; co ciebie interesuje wiara innych? - Jezeli ty bedziesz wierzyc w noge stolowa i to ma tobie pomoc, dlaczego nie mialabys w to uwierzyc? - Tu chodzi o twoje zycie, a nie o to; czy sie napijesz, czy nie…!
    Ps. Kiedy rozpoczynalem swoja abstynencje, wystapilem z Kosciola. Tak mocno bylem zawirowany psychicznie. W koncu podczas aktywnego picia lamalem wszystkie przykazania Boze, wiec jak moglem wierzyc w tego Boga - (religijnego)?
    Dopiero z uplywem czasu i wraz z moim rozwojem moralnym, zaczynalem sie czuc glupio, ze nie solidaryzuje sie z moimi rodzicami i pradziadami, ktorzy od wiekow wierzyli w te religie. Dzisiaj, na moje (alkoholika) szczescie mam ten uniwersalny duchowy Program AA, ktory daje kazdemu wolna reke. Takze i ja mam dzisiaj swoja Sile Wieksza ode mnie, jakkolwiek ja to pojmuje i nikomu nic do tego. Wczesniej nie znalazlem ani innego sposobu, ani zadnego lekarstwa na moja chorobe.
    A na to, ze z tej jednej monoteistycznej religii Zydowskiej oprosilo sie tyle innych religii nic nie poradze, ale one wszystkie maja jedna wielka decydujaca zalete; przekazuja nam od wiekow te pozytywne wartosci duchowe i kierunek, w jakim mam podazac do szczesliwego przeznaczenia.
    Pozdrawiam i zycze tobie wolnego wyboru pomiedzy: pic albo zyc.
    A...
  • 7zahir 16.05.19, 15:32
    ... do momentu gdy zrozumiałam, ze na mityngach
    Słowo Bóg to tylko 3 litery, skrót myślowy
    opisujący ulgę jaka czułam gdy pozbyłam się leku przed odrzuceniem z powodu poczucia winy.
    Te 3 litery symbolizują czyjaś pomoc z zewnątrz .
    Dla mnie było to zrozumienie, ze nie jestem sama,
    ze inni tez zmagali się z tym co odbiera mi sen,
    a co najważniejsze, ze poradzili sobie i pomogli mi zrozumieć,
    jak zmagać się z pijanym myśleniem.

    Na swój użytek wymyśliłam sobie rodzaj kreskówki
    w której spragnione alkoholu moje szare komórki robią wszystko
    żebym się nie leczyła i wróciła do picia. To jest tzw pijane myślenie.
    To one tworzą myśli, które zmienić mogę tylko ja i to wbrew pozorom
    nie jest takie trudne gdy dowiemy się jak to się robi.

    Wspaniałe jest mieć kontakt z ludźmi, którzy wiedza jak sobie radzić
    w różnych emocjonalnych zawirowaniach życiowych.
    Można do nich zadzwonić nawet w środku nocy, bo rozmowa jest najcenniejszym lekiem.

    Teraz z perspektywy 16 lat życia bez alkoholu stwierdzam,
    ze nauka nowego życia i poznawanie siebie jest bardzo ciekawe.




  • 7zahir 16.05.19, 16:37
    alkoholizm.eu/?sel=etapy
    grupawdrodze.blogspot.com/2010/06/zasady-dla-trzezwiejacych-alkoholikow.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.