Dodaj do ulubionych

Krok Osmy (8) Programu AA

01.08.19, 11:18
Dzień 1 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

ŻYĆ ŻYCIEM DUCHOWYM
Życie duchowe to nie teoria. Musimy nim żyć.
Anonimowi Alkoholicy,str.72

Kiedy byłem nowicjuszem w AA, nie mogłem pojąć, na czym polega życie duchowym aspektem Programu; teraz, gdy przetrzeźwiałem, nie mogę pojąć, jak można żyć bez duchowości. Bo to jej właśnie szukałem przez całe życie. Bóg, jakkolwiek Go pojmuję, udzielił mi odpowiedzi na wiele dręczących mnie pytań, które sprawiły, że piłem przez dwadzieścia lat. Żyjąc życiem duchowym i prosząc Boga o pomoc, nauczyłem się miłości, troski i współczucia dla wszystkich ludzi; umiem już też odczuwać radość w świecie, w którym kiedyś odczuwałem jako lęk.
Copyright © 1997, Alcoholics Anonymous World Services, Inc. All Rights Reserved.
(copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
-----
A...
Edytor zaawansowany
  • aaugustw 01.08.19, 11:20
    Jak ty rozumiesz: życie duchowym aspektem?
    Czym jest dla ciebie duchowosc?
    A...
  • jerzy30 01.08.19, 13:05
    sam do siebie napier ............................? jakis etat masz w AA ze tak bruzdzisz i szkodzisz - idz sie leczyc psycholu - lamiesz zasady AA - stale lamiesz - przetrzezwiales ????? w cztery du py jestes pijany - tu na tym forum byla cala kupa ludzi - jest garstka - zes pozostalych zniechecil i wystraszyl swoim belkotem - ci co sa to zaraz sie zmyja
  • aaugustw 01.08.19, 14:30
    je-rzyg narzygal:
    sam do siebie napier ............................? jakis etat masz w AA ze tak bruzdzisz i szkodzisz - idz sie leczyc psycholu - lamiesz zasady AA - stale lamiesz - przetrzezwiales ????? w cztery du py jestes pijany - tu na tym forum byla cala kupa ludzi - jest garstka - zes pozostalych zniechecil i wystraszyl swoim belkotem - ci co sa to zaraz sie zmyja
    _____.
    ;-)))))
    A...
  • aaugustw 01.08.19, 14:50
    Je-rzyg napisal, m.in. (cyt.):
    … tu na tym forum byla cala kupa ludzi - jest garstka - zes pozostalych zniechecil i wystraszyl…
    _____________________________________________________________________________.
    Hm, tak sobie pomyslalem: "nawet nie wiedzialem jaka we mnie drzemie Sila i Moc"...! ;-))
    Nie dziwota, ze stalem sie dla niego Sila Wielka…!
    W realu potrafilbym chyba zamienic je-rzyga w butelke, a jego promieniujacy fekaliami mozg w czysty alkohol ;-)
    A...
  • jerzy30 02.08.19, 14:07
    jak na razie to na forum sa trzy osoby - bylo jakies 60 - swira sobie odpuscili
  • afq 02.08.19, 08:03
    mozesz jerzy napisać które to zasady AA ty promujesz?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 02.08.19, 09:15
    Afg zapytal je~rzyga, czy moze on napisać które to zasady AA promuje?
    __________________________________________________________.
    Pozwolcie, ze sie wtrace do tej obszernej dyskusji…
    A wiec gdyby mnie o to zapytano, co on promuje, odpowiedzialbym:
    Dla niego najwazniejszym jest Krok Drugi AA, (az tyle juz przerobil).
    Krok Drugi mowi: "Uwierzylismy, ze Sila Wieksza od nas samych (dla niego A... oczywiscie - moj przyp.)
    moze przywrocic nam zdrowie".
    A... ;-)
  • afq 02.08.19, 10:07
    ok auguscie.. wg ciebie ten krok jest dla niego najwazniejszy

    ja jednak chcialbym wiedziec co swoim postepowaniem promuje
    bo jestem ciemny i zielony... i nie wiem/nie rozumiem/nie widze w tym niczego dobrego

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • jerzy30 02.08.19, 14:05
    afq - zasady sa takie ze AA jest jedynie w kregu osob uzaleznionych i na mityngach AA - nic sie nie wynosi na zewnatrz - nikogo do AA nie namawia i nie stosuje metody uporczywego belkotu i misji leczenia tu na forum - troche tu pobedziesz i zobaczysz sam ze to forum to badziew opanowany przez aagucia - jeszcze nie tak dawno wszyscy spoza AA to byli drobnopijoczki - aagucio ma zasade oceniania, osmieszania, krytykowania - jest lepszy - troche tu pobedziesz i sobie odpuscic bo jak stale bedziesz widzial ten jego belkot to machniesz reka - jak setki ludzi z tego forum - kiedys tu bylo naprawde ciekawie - aagucio sprawil ze wszyscy dali sobie spokoj - spokoj dyskusje ze swirem
  • afq 02.08.19, 15:08
    jerzy30 napisał:

    > afq - zasady sa takie ze AA jest jedynie w kregu osob uzaleznionych i na mityng
    > ach AA - nic sie nie wynosi na zewnatrz - nikogo do AA nie namawia i nie stosuj
    > e metody uporczywego belkotu i misji leczenia tu na forum

    ok, na upartego jakąś racje w tym masz, tyle ze ja nie czuje sie namawiany na AA
    nic nie wynosi sie na zewnątrz.. jerzy cos opacznie rozumiesz, tu nie chodzi o to zeby 12 kroków na zewnatrz nie wynosic tylko nie wynosic tego co ludzie o sobie na mitingu opowiedzieli, a tutaj nic takiego nie ma miejsca

    ale wracajac ... ja pytałem jak ty idee AA promujesz, czym? rozumiem ze czujesz ze masz zakaz promowania, nawet prezentowania postawy czlowieka który współczuje, nie ocenia itd, tak?
    wiec wszystko na wszelki wypadek robisz na odwrót zeby nikt ci takich wyrzutów nie zrobił jak ty augustowi?
    próbuje zrozumieć, co cie nakłania do takich a nie innych postów, ty sie nie zgadzaj z augustem, pytanie jest o to w jaki sposób sie nie zgadzasz, jak to okazujesz, jak?



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 02.08.19, 16:43
    napiętnować musisz jerzy wielu ludzi
    bo chyba mało kto pojmuje to wszystko zgdonie z twoim widzeniem
    wielu alkoholików mówi o krokach AA BARDZO GŁOŚNO
    nie sądzisz że to dobrze? nie, sądzisz że to zakazane, dziwne




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 02.08.19, 16:48
    jerzy.. poucz wszystkich, ze tak nie wolno





    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 02.08.19, 16:49
    facet to nagrał jerzy
    po dobroci, nikt mu nie nakazał
    i raczej wiedział że nagrywa sie po to by potem ludziom odtwarzac, nie sądzisz?

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 15.08.19, 08:15
    Dzień 15 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA

    CZYŻBYŚ NIKOGO NIE SKRZYWDZIŁ
    Niektórzy z nas potykali się jeszcze o inną kłodę. Uparcie trzymaliśmy się przekonania, ze pijąc nigdy nie skrzywdziliśmy nikogo oprócz siebie. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str.80

    Ten Krok wydawał się taki łatwy. Przypomniałem sobie kilkanaście osób, które skrzywdziłem – ale nie mogłem już nawiązać z nimi kontaktu. Mimo to, Krok ten nie dawał mi spokoju i unikałem rozmów, które go dotyczyły. Z czasem nauczyłem się badać te Kroki i te dziedziny mojego życia, które wywoływały we mnie niepokój. Odkryłem, jak chora była relacja z moimi rodzicami, których głęboko zraniło odizolowanie się od nich; relacja z pracodawcą, który martwił się moimi nieobecnościami w pracy, zanikami pamięci i wybuchami złości; chore były też moje relacje z przyjaciółmi, od których stroniłem, nie wyjaśniając im dlaczego. Gdy zmierzyłem się z krzywdami, które wyrządziłem, Krok Ósmy nabrał dla mnie nowego znaczenia. Nie odczuwam już niepokoju i czuję się oczyszczony i lekki.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 16.08.19, 09:40
    Dzień 16 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    WYPADŁEM Z ŻYCIA
    Warto… zastanowić się, co to właściwie znaczy, kiedy mówmy, że “skrzywdziliśmy” kogoś. Jakiego rodzaju “krzywdy” ludzie wyrządzają sobie nawzajem? Pojęcie “krzywda” możemy praktycznie określić jako takie zderzenie instynktów, którego rezultat kaleczy ludzi fizycznie, psychicznie lub duchowo.
    12 Kroków i 12 Tradycji, str.81

    Bywałem na mityngach, na których pracowano nad Krokiem Ósmym, i zawsze myślałem sobie tak: “Tak naprawdę to nie skrzywdziłem wielu ludzi, przede wszystkim to skrzywdziłem siebie samego”. Ale gdy wreszcie sporządziłem listę osób, którym wyrządziłem krzywdę, okazała się dłuższa niż przewidywałem. Albo kogoś lubiłem, albo kogoś nie lubiłem, albo czegoś od kogoś potrzebowałem – takie to było proste. Ludzie nie zachowywali się tak, jak bym chciał, i zażyłe relacje wymykały się spod kontroli z powodu nierozsądnych żądań moich partnerek. Czy moja postawa była wyrazem “grzechu zaniedbania”? Przez nadmierne picie “wypadłem z życia”: nie wysyłałem kartek z życzeniami, nie oddzwaniałem, nie miałem czasu dla innych ludzi ani nie uczestniczyłem w ich życiu. Jakąż łaską była możliwość przyjrzenia się tym relacjom i moralnego rozliczenia się z nich w obecności Boga – jakkolwiek Go pojmuję; uczyniwszy to, mogę żyć dalej, znajdując w sobie gotowość do szczerości i otwartości w kontaktach z ludźmi.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 17.08.19, 09:25
    Dzień 17 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    NAPRAWIANIE KRZYWD
    W licznych przypadkach, dojdziemy do wniosku, że choć krzywdy wyrządzone innym były niewielkie, to zraniły one dotkliwie nasze własne uczucia. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str.80

    Czy uważaliście kiedyś, że krzywda, jaką wyrządziliście wspólnikowi w pracy lub komuś z rodziny, jest tak niewielka, że nie trzeba za nią nawet przepraszać, bo osoba, której ona dotyczy i tak pewnie wcale jej nie pamięta? Jeśli taka osoba – albo wyrządzona jej krzywda – jest wciąż od nowa przedmiotem moich rozmyślań, wprawiając mnie w niepokój lub poczucie winy, to nazwisko tej osoby umieszczam na liście” aktów zadośćuczynienia” i staję się gotowy do szczerych przeprosin, wiedząc, że gdy dopilnuję wypełnienia tej ważnej części mojego zdrowienia, to poczuję się odprężony, a mój stosunek do tej osoby będzie wreszcie pełen spokoju.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    -----
    A...
  • aaugustw 18.08.19, 09:25
    Dzień 18 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    POWRÓT DO ZDROWIA
    Głębokie, czasem całkiem zapomniane, ale wewnętrznie niszczące konflikty uczuciowe nadal tkwią w podświadomości.
    12 Kroków i 12 Tradycji, str.80

    Poczucia winy i wstydu spowodowanego przez nadużywanie alkoholu mogę się pozbyć jedynie za pomocą pozytywnego działania. Wiedząc o moich niemiłych przygodach z okresu picia, przyjaciele wciąż mnie pytali: “Czemu to robisz? Tylko sam siebie krzywdzisz”. Wtedy nie miałem pojęcia, jak wiele prawdy jest w tych słowach. I chociaż krzywdziłem też innych, niektóre moje zachowania raniły moją własną duszę. Krok Ósmy dostarcza mi sposobu na wybaczenie sobie. Sporządzenie listy osób, które skrzywdziłem, przynosi mi ulgę w wewnętrznym bólu. Dokonanie zadośćuczynienia uwalnia mnie od ciężaru winy i wstydu, przyczyniając się do uleczenia.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 18.08.19, 15:42
    mariuszg2 napisal, m.in. (do A...):
    Chętnie poznam Twoją "technikę duchową". Owszem, potwierdzam, że myśli niektóre są zabójcze a niektóre zbawienne. Wykluczam wyłączne poleganie na pomocy innych. Oznacza to, że rezygnuję ze swojego ja, które w gruncie rzeczy jest dobre i innym nic do tego... dla przykładu odrzucam mowę nienawiści arcbpa Jędraszewskiego (o "tęczowej zarazie") . Uważam tę wypowiedź jako złą i pogrążająca rzesze wiernych i bezkrytycznych owieczek kościoła, którego jestem częścią. Odrzucam też myśl jaka pojawia się we mnie o tym, że de facto mamy tu do czynienia z czarną (kolor sutanny) zarazą bo to również mowa nienawiści prowadzący do samozniszczenia i pysznego zniewolenia mogącego wywołać głód.

    Zresztą zaobserwowałem u siebie ciągoty do zakładów bukmacherskich ...niby nie codziennie niby niewielkie kwoty ale jednak zapaliła się lampka…
    _______________________________________________________________________.
    Nikt ci nie kaze myslec myslami innych. W tym sztuka aby odroznic jedno od drugiego…
    Posluchalem innych (czyt. uwierzylem), ze dla alkoholika o tak nadetym EGO, skierowanym
    na siebie, jak ja to mialem, pokora jest jest fundamentem do trzezwienia.
    Przestalem byc wszechwiedzacy, zaczalem traktowac innych jako nauczycieli.
    Zaczalem pojmowac, ze jest cos wiekszego ode mnie. Jakas Sila, (Bog) i nie
    ja nim jestem. To byla szkola AA.
    Zdalem sie na te Sile szukajac oswiecenia. Szukam go na Mityngach AA,
    szukam go na tym Forum i w literaturze duchowej, aby zasady tej duchowosci
    rozpoznac, zrozumiec i wprowadzic do swojego zycia…
    Tego uczylem sie jak male dziecko uczy sie raczkowania, chodzenia, czy
    jazdy na rowerku.
    To nazywam "technika duchowa", ktora aby opanowac wpierw musialem
    przyjac siebie takim jakim jestem i na co mnie stac. Potem zaakceptowalem
    takie otaczajace mnie okolicznosci (takze "czarne sukmany), jakie one sa.
    Zrozumialem, ze warunki, polozenie, stan rzeczy egzystuja poprzez moje mysli,
    ktore przyczyniaja sie do moich czynow a te z kolei do stworzenia mojej tylko
    rzeczywistosci…
    A...
  • aaugustw 19.08.19, 09:05
    Dzień 19 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    UKŁAD ODNIESIENIA
    Wróćmy do naszej listy, puszczając w niepamięć krzywdy doznane od innych, postanowiliśmy skupić się na własnych błędach. W jakich okolicznościach byliśmy egoistami, kiedy byliśmy nieuczciwi, samolubni lub tchórzliwi?
    Anonimowi Alkoholicy, str. 58

    Jakąż cudowną wolność daje to, że nie potrzebuję już nieustannej aprobaty ze strony moich współpracowników ani ludzi, których kocham. Żałuję, że wcześniej nie wiedziałem o tym Kroku, bo od chwili, gdy uzyskałem wzorcowy układ odniesienia, stałem się zdolny do czynienia tego co trzeba, wiedząc, że moje działanie jest adekwatne do sytuacji i że tak właśnie trzeba postąpić.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    -----
    A...
  • aaugustw 20.08.19, 08:05
    Dzień 20 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    KU WOLNOŚCI EMOCJONALNEJ
    Ponieważ ułomne związki z innymi ludźmi niemal zawsze były bezpośrednią przyczyną wszystkich naszych bolączek, łącznie z alkoholizmem, żadna dziedzina poszukiwań nie może przynieść większych korzyści niż właśnie ta.
    DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 81

    Gotowość jest dla mnie czymś szczególnym, gdyż wydaje się, że osiągam ją na przestrzeni czasu; najpierw towarzyszy jej świadomość, a później lekkie uczucie dyskomfortu, które wywołuje we mnie chęć podjęcia jakiegoś działania. Gdy zastanawiałem się nad podjęciem Ósmego Kroku, moja gotowość do zadośćuczynienia wyrosła z pragnienia uzyskania przebaczenia – od siebie i od innych. Stałem się zdolny do przebaczenia innym z chwilą, gdy uświadomiłem sobie swoja własną rolę w relacjach i kontaktach z ludźmi. Chciałem zaznać spokoju i pogody ducha, które opisane są w obietnicach Programu. Praca nad pierwszymi Siedmioma Krokami uzmysłowiła mi, kogo skrzywdziłem, i że sam byłem swoim największym wrogiem. Wiedziałem, że aby odbudować swoje związki z ludźmi, będę musiał się zmienić. Chciałem nauczyć się żyć w harmonii ze sobą i innymi, tak aby móc żyć również w wolności emocjonalnej. Początek końca mojej izolacji od ludzi od Boga nastąpił wtedy, gdy sporządziłem listę do Kroku Ósmego.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    -----
    A...
  • aaugustw 23.08.19, 12:30
    Dzień 23 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    POSŁANIE AA W ŻYCIU RODZINNYM
    Czy jesteśmy zdolni wnieść w niejednokrotnie okaleczone życie rodzinne tego samego ducha miłości i tolerancji, z którym przychodzimy do grupy AA? - 12 Kroków i 12 Tradycji, str. 111

    Członkowie mojej rodziny cierpią z powodu skutków mojej choroby. Kochanie i akceptowanie ich takimi, jacy są – tak samo jak kocham i akceptuję uczestników AA – sprzyja powrotowi do mego życia miłości, tolerancji i harmonii. We wszystkich dziedzinach mojego życia muszę kierować się ogólnie przyjętymi zasadami uprzejmości i szanować granice osobiste innych ludzi.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 24.08.19, 10:05
    Dzień 24 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    ZAGADKA, KTÓRA DZIAŁA
    Być może da się znaleźć wyjaśnienie doświadczeń duchowych takich jak nasze, wszakże ja sam często próbowałem wyjaśnić własne, ale udało mi się zaledwie opowiedzieć jak to się stało. Wiem, jak to odczuwałem i jakie to przyniosło rezultaty, jednak teraz widzę, że nigdy w pełni nie zrozumiem związanych z nim, głębiej ukrytych “dlaczego” i “jak”.
    JAK TO WIDZI BILL, STR. 313

    Podczas pewnego otwartego mityngu AA doznałem głębokiego przeżycia duchowego, które sprawiło, że wreszcie wyrzuciłem z siebie tę "tajemnicę": "Jestem alkoholikiem!" Od tamtego dnia nie miałem alkoholu w ustach. Mógłbym powtórzyć wam słowa, które usłyszałem tuż przed wstąpieniem do AA i opowiedzieć, jak wielkie wywarły na mnie wrażenie - jednak d l a c z e g o stało sie tak a nie inaczej, nie potrafię wytłumaczyć. Wierzę, że jakaś Siła Większa niż ja sam wybrała mnie, abym zdrowiał - ale nie wiem, czemu… Staram się nie martwić tym, czego jeszcze nie wiem, ani zbytnio się nad tym nie zastanawiać; zamiast tego ufam, że jeśli będę dalej pracował nad Dwunastoma Ktokami, stosował zasady AA w codziennym życiu i dzielił się historią mojego zycia, to będę pomalutku prowadzony ku głębokiej i dojrzałej duchowości, dzięki której coś zostanie wyjawione. A na razie cieszę się darem, jakim jest dla mnie zaufanie do Boga, praca nad Krokami i pomaganie innym.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 25.08.19, 09:45
    Dzień 25 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA

    DAR WIĘZI
    Uwolnij mnie ode mnie samego…. - ANONIMOWI ALKOHOLICY, STR.54

    W okresie picia wielokrotnie piłem po to, by zbudować więź pomiędzy sobą a innymi; ale jedyne, co udawało mi się „zbudować” to więzy alkoholowego osamotnienia. Dzięki drodze życia AA otrzymałem dar poczucia więzi – z moimi poprzednikami, z tymi, którzy teraz mi towarzyszą i z tymi, którzy dopiero nadejdą. Na zawsze pozostanę wdzięczny za ten łaskawy dar od Boga.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 27.08.19, 11:45
    Dzień 27 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    SKUPIENIE
    Pierwszą wielką próbą skuteczności zasady AA zależności od Siły Wyższej była druga wojna światowa.. Anonimowi Alkoholicy wstępowali do wojska i zostali porozrzucani po świecie. Nikt nie wiedział, czy będą zdolni poddać się dyscyplinie, czy nie załamią się pod obstrzałem, czy zniosą monotonię i koszmar wojny?
    JAK TO WIDZI BILL, STR. 200

    Skupię myśli na Sile Wyższej. Wszystko podporządkuję tej tkwiącej we mnie mocy. Będę stawał w jej obronie niczym żołnierz, czując w sobie potęgę armii Ducha, przesycającego dziś moje życie. Pozwolę, by z Siłą Wyższą połączyła mnie falą jedności duchowej – poprzez wdzięczność, posłuszeństwo i dyscyplinę. Niechaj moc ta prowadzi mnie przez cały dzień. Niechaj kroki, które dziś postawię, umocnią moje słowa i uczynki; obym pamiętał, że posłaniem, które otrzymałem w darze od Siły Większej niż ja sam, winienem dzielić się z innymi.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    -----
    A...
  • jerzy30 27.08.19, 13:11
    aagucio od 15 do 25 sierpnia sam ze soba prowadzi dyskusje - trzeba miec leb zje bany ostro
  • aaugustw 27.08.19, 14:28
    jeżyk inwentaryzator napisal o A... (cyt.):
    aagucio od 15 do 25 sierpnia sam ze soba prowadzi dyskusje - trzeba miec leb zje bany ostro
    ___________________________________________________________________________.
    :-))) widze, ze ty juz nawet prowadzisz szczegolowa inwenture przytoczonych przeze mnie tu
    postow…!
    Piszesz o mnie ksiazke… - przyznaj sie... :-)))
    Osobiscie dziekuje ci za ten ubaw, ktorym mnie tu obdarzasz…! :-))
    W rewanzu, ja jako twoja Sila Wieksza bede dbal o to zebys mial jeszcze duzo energii do moich tu
    analiz i zebys byl dlugo zdrow fizycznie a swoja niepełnosprawnościa intelektualna nie przejmuj sie.
    A...
  • aaugustw 28.08.19, 15:45
    Dzień 28 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    ZRZUĆ CIĘŻAR Z SERCA
    Dzielenie się własnym doświadczeniem z tymi, którzy cierpią, przekazywanie im sposobów skutecznej pomocy ma szczególną wartość w naszym życiu… ciemna przeszłość… jest kluczem do życia szczęśliwego innych.
    Anonimowi Alkoholicy, str. 109

    Od kiedy zachowuję trzeźwość, uleczono we mnie wiele obolałych miejsc – związanych z oszukiwaniem bliskiej mi osoby, opuszczeniem najlepszego przyjaciela i zniweczenia nadziei mojej matki na to, że osiągnę coś w życiu. We wszystkich tych przypadkach ktoś ze Wspólnoty opowiedział mi o podobnym problemie, a ja mogłem podzielić się tym, co przydarzyło się mnie. I ilekroć kończyłem mówić, obie strony czuły, że zrzuciły jakiś ciężar z serca.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 29.08.19, 14:15
    Dzień 29 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA

    WYBIERAM ANONIMOWOŚĆ
    Jesteśmy pewni, że pokora, wyrażająca się w anonimowości, jest najlepszą z możliwych gwarancją rozwoju Anonimowych Alkoholików. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str. 187

    Ponieważ w AA nie obowiązują żadne normy prawne, mogę zająć takie stanowisko, jakie mi odpowiada – i korzystając z tego przywileju, wybieram anonimowość. Pokornie pragnę, aby Bóg posługiwał się mną we Wspólnocie jako jednym ze swoich narzędzi. Ofiarowanie to sztuka bezinteresownego dawania siebie i pozwalania, by pokora zajęła miejsce mojego ego. Kierując się trzeźwością, powstrzymuję się od wykrzyknięcia przed całym światem: “Jestem uczestnikiem AA”, przez co doświadczam spokoju wewnętrznego i radości. Pozwalam, by ludzie zauważyli, że się zmieniłem, i mam nadzieję, że spytają mnie, dzięki czemu mi się to udało. Zasady duchowości stawiam przed osądzaniem, malkontenctwem i krytykanctwem. Chcę, by w mojej grupie panowała miłość i troska – bo dzięki temu będę wzrastał.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    -----
    A...
  • aaugustw 30.08.19, 10:15
    Dzień 30 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA (Anonimowych Alkoholikow)

    JEDYNY WARUNEK
    “Niegdyś każda grupa AA miała własne zasady przyjmowania członków. Wszyscy panicznie się bali, że ktoś albo coś może wywrócić tę łódź… [wszystkie grupy poproszono] o nadesłanie propozycji "przepisów ochronnych". Zebrano strasznie długą listę. Gdyby te wszystkie przepisy obowiązywały w każdej grupie, zapewne w ogóle nikt nie mógłby wstąpić do AA”.
    DWANAŚCIE KROKÓW I DWANAŚCIE TRADYCJI, STR. 139-140

    Jestem wdzięczny, że Tradycja Trzecia wymaga ode mnie jedynie pragnienia zaprzestania picia. Przez całe lata łamałem obietnice. A we Wspólnocie niczego nie musiałem obiecywać – nie musiałem nawet się skupiać. Miałem tylko chodzić na mityngi – choćby i z zamglonym umysłem – żebym wiedział, że jestem w domu, u siebie. Nie musiałem też przysięgać dozgonnej miłości. Tutaj przytulali mnie całkiem obcy ludzie. “Będzie lepiej – dodawali mi otuchy. – Stać cię na to, żeby nie pić przez jeden dzień”. Więc z ludzi obcych zmienili się w pełnych troski przyjaciół. Co dzień proszę Boga, żeby pomógł mi wyjść naprzeciw tym, którzy chcą przestać pić, i żeby – błagam! – podtrzymywał we mnie uczucie wdzięczności..
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • aaugustw 31.08.19, 07:55
    Dzień 31 sierpnia "Codzienne Refleksje" AA

    WYJĄTKOWY PROGRAM
    Wspólnota AA nigdy nie dopuści do powstania grupy zawodowych Anonimowych Alkoholików.
    Nauczyliśmy się doceniać odwieczną maksymę: "Co otrzymałeś darmo - przekazuj darmo innym". Nie można się pogodzić pieniędzy z rozwojem duchowym. - 12 Kroków i 12 Tradycji, str 166

    Myślę, że na polu leczenia z alkoholizmu Wspólnota AA wyróżnia się tym, że opiera się wyłącznie na zasadzie wzajemnego dzielenia się Alkoholików swoim doświadczeniem. Właśnie to czyni Program wyjątkowym. Gdy postanowiłem przestać pić, zadzwoniłem do kobiety, o której wiedziałem, że trzeźwieje we Wspólnocie, i ona podzieliła się ze mną posłaniem AA. Nie otrzymała za to żadnego honorarium - jej nagrodą było to, że sama przez kolejny dzień zachowała trzeźwość. Dziś i ja nie mógłbym upomnieć się o zapłatę inną niż kolejny dzień wolności od alkoholu - toteż w tym względzie otrzymuję za swój wysiłek sowite wynagrodzenie.
    (copyright © 1997 by Alcoholics Anonymous World Services Inc.)
    ----
    A...
  • jerzy30 05.09.19, 11:18
    aagucio napier........ sam do siebie - zrobie wpis by aaguciowi nie bylo tak samotnie w tym napier..... - aagucio zdolny jestes - zniszczyc z pojedynke tak fajne forum
  • afq 05.09.19, 11:28
    kolejny atak masz jerzy?

    opowiedz jak ci minął ostatni tydzien

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 05.09.19, 11:30
    z forum odstraszaja ludzi takie posty jak twoje jerzy

    zalezy ci na forum?
    załóż ciekawy wątek

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mariuszg2 17.08.19, 18:31
    życie duchowe to nic innego jak życie rozumem. Bez myślenia uważam się za zagubionego i sprzedanego obcej przemocy prowadzącej mnie do samo destrukcji. 9 miesięcy abstynencji. Czy można uznać, że się narodziłem na nowo?

    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
  • 7zahir 17.08.19, 21:24
    .... to możesz uznać, ze narodziłes się na nowo
    i przed Tobą ciekawy okres nauki siebie i życia z pasja dziecka.
    😁
  • aaugustw 18.08.19, 09:20
    mariuszg2 17.08.19, 18:31
    … Bez myślenia uważam się za zagubionego i sprzedanego obcej przemocy prowadzącej mnie do samo destrukcji. 9 miesięcy abstynencji. Czy można uznać, że się narodziłem na nowo?
    __________________________________________________________.
    Juz po tym pytaniu widac, jak malo mozesz zaufac swojemu myśleniu...
    Ty możesz tylko uznać, że się narodziłes po 9 miesiacach na nowo, ale:
    czy to naprawde nastapi(lo) - czas pokaże.
    Tu masz racje, ze bez myślenia ani rusz… - Ono przemienia nasze zycie,
    powodujac to, ze albo bedziemy mieli powodzenie albo pecha, zdrowie
    albo chorobe, cierpienie albo szczescie a przy tym wszystkim bardzo malo
    zalezy od nas samych...
    Mnie osobiscie bardzo pomoglo nauczenie sie "techniki duchowej", wtedy
    dopiero (z pomoca innych) zobaczylem to czego wczesniej zobaczyc nie
    moglem, mianowicie to, ze moje niektore mysli prowadza mnie do katastrofy.
    A...
  • mariuszg2 18.08.19, 14:17
    aaugustw napisał:

    > Mnie osobiscie bardzo pomoglo nauczenie sie "techniki duchowej", wtedy
    > dopiero (z pomoca innych) zobaczylem to czego wczesniej zobaczyc nie
    > moglem, mianowicie to, ze moje niektore mysli prowadza mnie do katastrofy.
    > A...

    Chętnie poznam Twoją "technikę duchową". Owszem, potwierdzam, że myśli niektóre są zabójcze a niektóre zbawienne. Wykluczam wyłączne poleganie na pomocy innych. Oznacza to, że rezygnuję ze swojego ja, które w gruncie rzeczy jest dobre i innym nic do tego... dla przykładu odrzucam mowę nienawiści arcbpa Jędraszewskiego (o "tęczowej zarazie") . Uważam tę wypowiedź jako złą i pogrążająca rzesze wiernych i bezkrytycznych owieczek kościoła, którego jestem częścią. Odrzucam też myśl jaka pojawia się we mnie o tym, że de facto mamy tu do czynienia z czarną (kolor sutanny) zarazą bo to również mowa nienawiści prowadzący do samozniszczenia i pysznego zniewolenia mogącego wywołać głód.

    Zresztą zaobserwowałem u siebie ciągoty do zakładów bukmacherskich ...niby nie codziennie niby niewielkie kwoty ale jednak zapaliła się lampka...

    I tu zdaję się na siłę wyższą i szukam "oświecenia". Szukam go na tym forum wśród innych duchownych lub kolegów i koleżanek alkoholików, których znam... wciąż korzystam z pomocy terapeutów....

    i żyję chwilą...


    --
    Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka