Dodaj do ulubionych

Uzależnienie krzyżowe

17.09.19, 08:57
Po raz pierwszy to okreslenie usłyszałam,
kiedy poszłam na spotkanie aa,
gdyz ostatnio alkoholu nadużywałam,
gdyż w związku z choroba mego syna,
chorego na schizofrenie od ponad 15 lat
i w związku z moimi rodzinnymi sprawami,
jego choroby i alkoholizmu (dopiero od 2 lat) jego nie wytrzymałam
gdyz od dwóch lat, mój syn na schizofrenie parnoidalna chory,
alkoholu naduzywa
(jego choroba podstawowa, znaczy sie schizofrenia paranoidalna
ponad prawie 15 lat trwa)
coraz bardziej juz sił psychicznych na to wszystko nie mam
a czasem po prostu alkohol jest lekiem na to całe zło,
na tych jego wrogów urojonych i nie proszonych,
w jego głowie i moim domu
których to on głośno wyzywa,
nawet po nocach,
spokoju nam nie daje, wysypiac sie nie mogę
a rodzina mnie oskarża, że jestem alkoliczka.
Edytor zaawansowany
  • aaugustw 17.09.19, 16:15
    mifredo napisala:
    … gdyz ostatnio alkoholu nadużywałam,
    gdyż w związku z choroba mego Syna...
    … coraz bardziej juz sił psychicznych na to wszystko nie mam
    a czasem po prostu alkohol jest lekiem na to całe zło…
    … a rodzina mnie oskarża, że jestem alkoliczka.
    __________________________________________________.
    Mifredo, nie ma takiego powodu dla ktorego musialoby sie pic.
    Alkohol jest bardzo zlym pomocnikiem. Pomaga tylko na krotki
    czas a potem problemy jawia sie nam ze zdwojona sila i trzeba
    by znowu pic - diabelskie kolo bez konca.
    Jezeli rodzina zauwaza twoj Problem to AA o ktorym piszesz
    moze duzo pomoc, jezeli sama tego zechcesz.
    Tylko na poczatku jest bardzo trudno...
    A...
  • mifredo 18.09.19, 10:32
    Zanotuję to sobie w moim zeszyciku
    a nawet wyuczę się na pamięć.
  • aaugustw 18.09.19, 16:55
    mifredo napisala, (cyt.):
    Zanotuję to sobie w moim zeszyciku
    a nawet wyuczę się na pamięć.
    ___________________________________________.
    A potem sprobuj (z cala prawda o sobie i cierpieniem)
    to wszystko zrozumiec i... wprowadzic do swojego zycia !
    A...
  • mifredo 18.09.19, 17:35
    Aaugustw, ja nie czuje się alkoholiczką,
    ciężko mi to słowo przez gardło przechodziło,
    kiedy na aa musiałam je z siebie wypowiedzieć:
    mam na imię i jestem.....
    Alkoholizm to choroba niezaspokojenia, nienasycenia,
    jakieś naczynie bez dna, gdzie żadna dawka nie jest wystarczająca,
    aż do utraty kontroli i nigdy alkoholik nie powie sobie dość.
    U mnie tego nie ma.
    Czasem po prostu lubię sobie drinka wypić czy jakieś piwko.
    Ostatnio częściej to było, niż zazwyczaj,
    ale wiadomo, że ciężkie chwile miałam.
    Z sądem sie uporałam, wszystko idzie w dobrym kierunku.
    Nigdy nie zostane całkowita abstynentka,
    gdyz w kroplach na żołądek alko jest i winku aloesowym,
    i w nalewce z dziurawca...
    a ja wrzody mam i czasem zażywam, gdyż to pomaga.
    Przyjemnie równiez jest wypić nieraz piwko, czy dwa.To nie grzech.
    Tak się tylko poprzymierzałam,
    siebie posprawdzałam.
    Alkohol mna nie rządzi i całkowicie swym życiem kieruję.

  • aaugustw 18.09.19, 18:40
    mifredo napisala, (cyt.):
    … Alkohol mna nie rządzi i całkowicie swym życiem kieruję.
    _______________________________________________.
    Hm... - to co ty tu robisz na FU ? - Po co chodzisz na AA?
    Dlaczego rodzina oskarża cie ze jestes alkoholiczka? -
    Cierpisz na rozdwojenie jazni…!?
    A...
  • mifredo 18.09.19, 18:55
    Już pisałam,
    że sprawdzić sie chciałam.
    Jestem raczej współzależniona od chorób mego syna.
    (Uzależnienie krzyżowe)
    Nie będę sie powtarzać,
    bo na początku mej wizyty tutaj,
    to napisałam, objaśniłam
    a dalej już nie chcę się odkrywać.
  • aaugustw 18.09.19, 20:05
    mifredo napisala:
    ... dalej już nie chcę się odkrywać.
    __________________________________________________________.
    Nasza choroba jest tak gleboka, jak glebokie sa jeszcze moje tajemnice.
    A...
  • mifredo 18.09.19, 20:32
    Raczej pisz moja choroba niż nasza.
    Ja się do niej nie przyznaję.

    Na F-20 się nie znasz plus uzależnienie krzyżowe,
    wiec nie będę tego tematu tu poruszała..
    Jedynie szpital mu może pomóc i specjaliści jacyś.

    Coś o tych tajemnicach gdzieś czytałam,
    każdy jakieś ma, o swoich tu kiedyś pisałeś?
    na aa wybebeszyłeś?
    Ja żadnych nie mam.
  • aaugustw 19.09.19, 11:10
    mifredo napisala:
    Coś o tych tajemnicach gdzieś czytałam,..
    ...Ja żadnych nie mam.
    _____________________________________.
    Tos mi bardzo zdrowa musisz byc… :-)
    Nie rozumiem tylko twojej obecnosci tu na FU :-/
    A...
  • mifredo 19.09.19, 11:36
    Rzeczywiście jest tu FU!
    A nawet FUJ!
    Kiedy taki "kórtóralny" tu rządzi, ...
    trzęsie wszystkim jak nawiedzony,
    rzeczywiście dewot,
    a w sumie fanatyk jedynie słusznej metody, aagustw=
    "aa gust w", który gust w uzależnieniach ma i tylko fanem jest AA.
    Poglądów, czy też zdań innych nie tolerujesz,
    jesteś niereformowalny.
    Nie czytasz ze zrozumieniem,
    dlatego nie rozumiesz mnie, ani innych.
    Nie zamierzam zatem po raz enty tłumaczyć się Tobie jak krowie na rowie,
    dlaczego tu weszłam.
  • aaugustw 19.09.19, 14:20
    mifredo napisala
    Rzeczywiście jest tu FU!
    A nawet FUJ!
    Kiedy taki "kórtóralny" tu rządzi, ...
    trzęsie wszystkim jak nawiedzony, rzeczywiście dewot…

    … Nie zamierzam tłumaczyć się Tobie jak krowie na rowie,
    ___________________________________________________________.
    Dorownujesz juz do poziomu "je-rzyga".
    We dwojke macie tak wysoki poziom, ze go dostrzec wcale nie mozna…
    A...
    Ps. tylko krowa nie zmienia swojego zdania, bo go nie ma...
  • afq 20.09.19, 08:59
    mifredo napisała:

    > Raczej pisz moja choroba niż nasza.
    > Ja się do niej nie przyznaję.

    odniosłem inne wrażenie mifredo
    ale ok, widocznie mylne

    jeśli masz problem, [bo może nie masz]
    to być może będziesz mieć okazje przekonać się
    jak podstawową sprawą jest uznanie istnienia tej choroby w sobie


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 20.09.19, 09:07
    mifredo napisała:

    > Aaugustw, ja nie czuje się alkoholiczką,
    > ciężko mi to słowo przez gardło przechodziło,
    > kiedy na aa musiałam je z siebie wypowiedzieć:
    > mam na imię i jestem.....
    > Alkoholizm to choroba niezaspokojenia, nienasycenia,
    > jakieś naczynie bez dna, gdzie żadna dawka nie jest wystarczająca,
    > aż do utraty kontroli i nigdy alkoholik nie powie sobie dość.
    > U mnie tego nie ma.
    > Czasem po prostu lubię sobie drinka wypić czy jakieś piwko.
    > Ostatnio częściej to było, niż zazwyczaj,
    > ale wiadomo, że ciężkie chwile miałam.
    > Z sądem sie uporałam, wszystko idzie w dobrym kierunku.
    > Nigdy nie zostane całkowita abstynentka,
    > gdyz w kroplach na żołądek alko jest i winku aloesowym,
    > i w nalewce z dziurawca...
    > a ja wrzody mam i czasem zażywam, gdyż to pomaga.
    > Przyjemnie równiez jest wypić nieraz piwko, czy dwa.To nie grzech.
    > Tak się tylko poprzymierzałam,
    > siebie posprawdzałam.
    > Alkohol mna nie rządzi i całkowicie swym życiem kieruję.
    >

    zaznaczam mifredo ze nie wmawiam ci uzaleznienia, jak jest wiesz lub bedziesz wiedziec tylko ty
    ale

    kazdy alkoholik ma wielki problem początkowo zeby przyznac "jestem alkoholikiem"
    kazdy mial wytłumaczenie przyjmowania alkoholu
    kazdy uwazal ze to nie alkohol rządzi jego zyciem

    a co do obecnosci alkoholu we wszystkim..
    kupuje nawet dezodoranty bezalkoholowe, są takie, a przez skórę też się wchłania
    syropy itp.. ok, robie tym problem w aptece, ale jak poszukają to sie okazuje że też mają
    powiem więcej, robie w aptece jeszcze większy problem kiedy mówie, że pseudoefedryna i codeina.. tego tez nie moge.. szukają jeszcze dłużej.. ale znajdują preparaty które przyjąć mogę
    wystarczy chcieć




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • mifredo 20.09.19, 09:37
    Bardzo dobrze, że ktos inny, poza "AA u gust w em",
    niby tego forum bóstwem,
    za jakiego on sie uważa,
    sie tu wypowiedział,
    w tym wątku, jaki założyłam.
    Ze schizofrenia syna, od lat sie zmagam,
    nie mam w związku z tym normalnego zycia.
    Ostatnio az do tego doszło,
    że do sądu jego chorobe podałam,
    gdy alkoholu zaczął naduzywać i coraz bardziej stał sie nienormalny.
    My starzy rodzice,
    juz tego nie wytrzymujemy.
    Sprawe wygrałam,
    będzie wbrew swej woli leczony,
    ale to potrwa, w cierpliwośc sie uzbrajam.
    ale najistotniejsze było,
    co sędzina w mowie ostatecznej powiedziała,
    otóż to, ze bardzo to rozumie,
    i wie, ze cała rodzina cierpi w związku z jego choroba.
    Jak można to mnie,
    jako matce, te emocje i napięcia na najwyzszych obrotach wytrzymac?
    Kiedy ja juz swoje nerwy zużyłam onegdaj w mej pracy zarobkowej,
    a na starośc wyładowany akumulator mam?
    Relanium nie działa,
    alkohol nieraz lepszy jest, by to wszystko ogarnąć.

    Niby na emeryturze, to dolce vita w sumie powinno być.
    ale tak nie jest.

    Ostatnio jeszcze prześmiewcze spoty doszły
    w wykonaniu Pszoniaka i innych "artystów"...
    jakoś intelektualnie czy tez duchowo,
    czy tez w sposób inny,
    nie jestem nad tym zapanować,...

  • afq 20.09.19, 09:47
    mifredo napisała:


    > Kiedy ja juz swoje nerwy zużyłam onegdaj w mej pracy zarobkowej,
    > a na starośc wyładowany akumulator mam?
    > Relanium nie działa,
    > alkohol nieraz lepszy jest, by to wszystko ogarnąć.


    mifredo

    był czas kiedy mój wyładowany akumulator nie dawał już siły bym wytrwał
    raz drugi dwudziesty podparłem się butelką
    pomyślałem, ok.. ciężko jest, ale może.. dożyje do lepszych czasów na takiej malutkiej nieprzytomce, byle mniej myśleć, lepiej spać
    przecież w końcu sprawy się wyprostują
    potem będzie znowu dobrze..

    już nigdy nie było

    dziś wiem, że to nie wina spraw które się złożyły
    nie wina alkoholu, który okazał się podstępny

    to ja nie umiałem zadbać o akumulator
    były powody dla których musiałem go spalić, nie umiałem inaczej


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • afq 20.09.19, 09:49
    mój alkoholizm nie zaczął się przy pierwszej butelce
    znacznie wcześniej

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 20.09.19, 10:00
    mifredo na pytanie (A...): Ile dzisiaj juz wypilas…??
    Odpisala, cyt:
    … wczoraj nic nie piłam, jeśli o alkohol ci chodzi,
    swoje robiłam, ale nie powiem co...
    później zmęczona lezałam i odpoczywalam.
    wcześnie poszłam spać…
    Dopiero dzis z rana, zimne piwko sobie piję,
    ______________________________________________.
    Klamiesz, jak szewc…!
    Pilas, a dzisiaj juz z samego rana piwkiem sie "leczysz"…!
    A...
  • mifredo 20.09.19, 10:05
    Po porostu suchy debilu, aaugustwie,
    sie odpi...sie ode mnie!
    wszystkich tu obrażasz!
    Zgłoszę naduzycie,
    niech cie z tego forum wywala!
  • mifredo 20.09.19, 10:18
    Afg, ja tu nie jestem doradca żadnym,
    ja po prostu tylko o sobie pisze,
    nikogo nie oceniam.
    Ciebie i twoich problemów w ogole nie znam.
    Jedynie co ci moge doradzic,
    to załóż o sobie watek o sobie,
    szczerze sie tam wypowiedz,
    moze jakies podobne twoimu problemowi, osoby sie znajda
    i tobie ci pomoga.
    Póki co, nic o tobie nie wiem.

    Ja równiez przez lata,
    od kiedy funkcjonuje w necie pod tym nickiem,
    nigdy podobnej do mnie osoby nie znalazłam,
    choc nawet blog pisałam,
    by taka matka schizofrenika jak,
    z podobnymi problemami sie do mnie odezwała.
    z tego wniosek taki wynika,
    że w sumie w zyciu człowiek kazdy jest sam,
    ze swoimi problemami.
    Czasem niestety,
    możesz natrafic na jakiegos fanatyka,
    ktory jeszcze wiecej szkody ci narobi,
    mimo swych rad..
    Ot zycie.
    dlatego nalezy samemu poszukiwac swej scieżki zyciowej i wyzwolenia dla swej duszy.

  • afq 20.09.19, 10:25
    mifredo napisała:

    > Jedynie co ci moge doradzic,
    > to załóż o sobie watek o sobie,
    > szczerze sie tam wypowiedz,

    dlaczego miałbym to zrobić?
    codziennie spotykam ludzi z którymi mam wiele wspólnego
    wiem, nie zauważyłaś :-)



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 20.09.19, 10:45
    mifredo do swojego alibi picia cementuje swoja "racje" dalej, (cyt):
    … od kiedy funkcjonuje w necie pod tym nickiem,
    nigdy podobnej do mnie osoby nie znalazłam...
    … z tego wniosek taki wynika, że w sumie w zyciu człowiek kazdy jest sam,
    ze swoimi problemami...
    dlatego nalezy samemu poszukiwac swej scieżki zyciowej i wyzwolenia dla swej duszy.
    _____________________________________________________________________.
    Nie znalazlas nigdy, bo nie mowisz calej prawdy, tylko czesc a to juz jest klamstwo…!
    "Często potrzeba więcej odwagi, aby zmienić swoje zdanie niż pozostać mu wiernym"
    Najwazniejsze naprzod, a to znaczy: Wyeliminuj ze swojego domu alkohol.
    Koncentrujesz i podpierasz sie ciagle choroba Syna po to, aby miec Alibi do picia…
    Przestaw hierarchie chorob. Skoncentruj sie najpierw na sobie.
    Czy to sa slowa "fanatyka", ktory jeszcze wiecej szkody ci narobi…!?
    Sprobuj. Zaryzykuj. Zaeksperymentuj. Odwagi ci zycze.
    A...
  • mifredo 20.09.19, 10:52
    Odwal sie ode mnie aaugustwie,
    moich wypowiedzi nie cytuj,
    nie podkreslaj!
    z kontekstu nie wyrywaj!
    na darmo sie wysilasz.
    Jak dla mnie to psychicznie jestes chory i idx sie leczyć psychiatrycznie!.
  • mifredo 20.09.19, 11:59
    gdyz w sumie,
    kies połączenie masz,
    z zwiazku z twym alkoholizmem,
    z jakimiś psychicznymi zaburzeniami
    na wczesniejsza chorobe chorowałes..
    nie jestem tu lekarzem,
    ani diagoz nie wystawiam,
    ale warto by bylo,
    gdybys sie udał do jakiegos lekarza,
    zanim tu sobie,
    tak bezkarnie pisujesz,
    i innych oceniasz,
    sambędąc chory.
  • mifredo 20.09.19, 12:34
    W sumie w tym watku o to chodzi,
    'byśsie się niby alkoholicy,
    do swych wczesniejszych chorob swoich sie przyznawali.
    ale niestety tak nie jest!
    Wiele osób , mi ten watek zasmieca,
    choc niby sa od alkoholu wolni dzieki AA i jego krokom.
    Zaden tu jednak z nich sie nie wypowiedzial,
    oswoim uzaleznieniu krzyzowym.
    pozwa
  • aaugustw 20.09.19, 12:40
    mifredo 20.09.19, 12:34
    Zaden tu jednak z nich sie nie wypowiedzial,
    oswoim uzaleznieniu krzyzowym.
    ________________________________________________.
    Z twojego pisania widze, ze twoje uzaleznienie krzyzowe to:
    tabletki (relanium) i alkohol.
    A...
  • aaugustw 20.09.19, 12:35
    mifredo napisala do A...
    Odwal sie ode mnie aaugustwie...
    Jak dla mnie to psychicznie jestes chory i idx sie leczyć psychiatrycznie!.
    … tu sobie, tak bezkarnie pisujesz, i innych oceniasz, sambędąc chory.
    _____________________________________________________________.
    I tu masz racje. Oboje jestesmy chorzy na te sama chorobe z ta roznica, ze
    ja zrobilem juz z tej choroby zdrowie i zostalem przywrocony do zdrowia
    psychicznego, duchowego i cielesnego.
    Alkoholizm to choroba CUD (ciala, umyslu i duszy).
    Teraz twoja kolej, abys znalazla odwage do zmian, nie szukajac Alibi do picia!
    A...
  • mifredo 20.09.19, 12:44
    A czy masz syna na schofrenie chorego
    i cierpisz w związku z tym od lat?
    Zatem sie ze mna nie porownuj,
    i odwaj sie odemnie.
  • afq 20.09.19, 12:49
    mifredo napisała:

    > A czy masz syna na schofrenie chorego
    > i cierpisz w związku z tym od lat?
    > Zatem sie ze mna nie porownuj,
    > i odwaj sie odemnie.

    widzisz mifredo
    ja mam w rodzinie osobę chorą na CHAD
    to również nie jest łatwe
    jednak nie piję

    mogę ci przytoczyć jeszcze ileś powodów jakie miałem
    to nie one maja znaczenie
    znaczenie ma to co ja z nimi zrobię




    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 20.09.19, 13:10
    afq napisał (m.in.) do mifredo:
    … mogę ci przytoczyć jeszcze ileś powodów jakie miałem
    to nie one maja znaczenie
    znaczenie ma to co ja z nimi zrobię
    ______________________________________________.
    Dokladnie tak to jest…!
    Ja takze nie pilem dlatego, ze mi smakowal alkohol lecz
    dlatego ze alkohol byl mi podpora dla moich wad charakteru.
    Do moich wypaczen i wynaturzen.
    A...
  • aaugustw 20.09.19, 12:51
    mifredo
    A czy masz syna na schofrenie chorego
    i cierpisz w związku z tym od lat?
    Zatem sie ze mna nie porownuj,
    i odwaj sie odemnie.
    ____________________________________________.
    Ja mam trzy kobiety w domu, ktorymi musze (bo chce)
    sie opiekowac. One czasami sa gorsze od jednej schizofremii
    i jak widzisz nie musze przez to pic…!
    Nas (ciebie i mnie) laczy za to choroba alkoholowa a tutaj
    moge sie z toba podzielic moim doswiadczeniem, sila i nadzieja…!
    A...
  • aaugustw 20.09.19, 13:11
    mifredo pyta:
    A czy masz syna na schofrenie chorego
    i cierpisz w związku z tym od lat?
    _______________________________________________.
    Ty tylko glosno wykrzykujesz chorobe swojego syna, ktora
    to choroba sie podpierasz do swojego uzaleznienia.
    A...
  • mifredo 20.09.19, 13:55
    Idź sie leczyc do jakiegos lekarza psychiatrycznego,
    gdyz twoich dyskusji z toba nie ogarniam.
    Ja chodzę do psychiartry i o swoje zdrowie psychiczne dbam.
    Nie znecaj sie nade mna w związku z tym,
    AAaguscie, jakoś tam aaugustw
    gdyz na policje to moge zglosic,
    jako osoba poszkodowana.
    Kiedy tu , na tym forum,
    nade mna sie wyzywasz
    i upust swej chorej psychice dajesz.
  • aaugustw 20.09.19, 14:30
    mifredo napisala do A...
    Idź sie leczyc do jakiegos lekarza psychiatrycznego,
    gdyz twoich dyskusji z toba nie ogarniam.
    Ja chodzę do psychiartry i o swoje zdrowie psychiczne dbam.
    Nie znecaj sie nade mna w związku z tym...
    gdyz na policje to moge zglosic,
    jako osoba poszkodowana.
    Kiedy tu , na tym forum,
    nade mna sie wyzywasz
    i upust swej chorej psychice dajesz.
    _______________________________________________.
    Nie mysl, ze mnie policja przestraszylas. Bylem na obiedzie.
    Ja dopiero zaczynam sie tu "znecac" nad toba, bo nie lubie
    zapachu alkoholu, choc sam alkohol totalnie jest juz u mnie
    zneutralizowany a co do decyzji zgloszenia mnie na policje
    to pozostawiam juz tobie.
    Sugeruje wczesniej poradzic sie w tym temacie twojego psychiatry.
    A...
    Ps. Moimi "lekarzami" i nauczycielami sa trzezwi alkoholicy we
    Wspolnocie AA.
  • mifredo 20.09.19, 16:02
    No i wode tylko pij,
    wszak alkohol jest dla ludzi,
    ktorzy hamulce mają i z miara pija.
    Szkoda tylko, że tych hamulcow jestes pozbawiony
    i kiedy alkohol zweszysz,
    to nigdy nie jestes nasycony.
    Nawet w internecie innych uważasz za nawalonych.!
    Choc po trzeżwemu tu maile pisza
    Idx jak najpredzej do psychiatry,
    gdyz nie mozna cie tu znieśc!
  • mifredo 20.09.19, 16:14
    Piszcie na temat!
    tego watku nie zasmiecajcie, pliz!
  • aaugustw 20.09.19, 16:35
    mifredo napisala:
    Piszcie na temat!
    tego watku nie zasmiecajcie, pliz!
    _________________________________________________________________.
    Jedyna osoba, ktora ten watek zasmieca i gada jak pijana - to ty…! (bez obrazy)
    A...
  • mifredo 20.09.19, 18:06
    Ale jednak to Ty,'jesteś tu najbardziej zasmiecajacym,
    niczego tu nie wnoszacym,
    czuy nie takk>
    AAgustwie,moje niezaprzeczlne tu gustwie
  • mifredo 20.09.19, 18:19
    AA u guście,normalnie mnie wkurwiasz,
    moje slowa tu cytując.,
    slowa z kontenstu wyrwane.
    Zajmij sie po prostu sobą
    i spokój mi daj.
    Juz od kilku dni powiedziałam,
    że dyskusja z toba mnie męczy,'
    energię mi odbiera,
    'zatem luj z tobą!
  • mifredo 21.09.19, 05:39
    Serce mi się krajało,
    kiedy do sądu,
    chorobę mego syna podałam,
    by go szpitalnie leczyli z tej jego schizofrenii
    i on mi śmiercią zagrażał i tym, że szpital spali wraz z "jego wojskiem".
    Od lat, to jakoś z mężem wytrzymujemy,
    ale my siwi, starzy, powiedzieliśmy dość!
    Nie znam ciągu dalszego, co dalej z tym będzie.
    Przyjdzie decyzja z sądu, będzie uprawomocnienie....
    Na miejsce w szpitalu się czeka.
    Mój syn nie jest agresywny, ale całkowicie pasywny,
    a przy tym ostatnio alkoholu nadużywa.
  • aaugustw 20.09.19, 16:30
    mifredo napisala:
    … alkohol jest dla ludzi, ktorzy hamulce mają i z miara pija.
    _______________________________________________.
    Tak, dla takich ten alkohol jest ludzi, w naszej tradycji.
    Nie napisalas tylko, (jak zwykle), ze on jest dla zdrowych
    psychicznie ludzi, ktorzy nie rozpoczynaja dnia, tak jak ty,
    piciem alkoholu.
    A...
  • aaugustw 20.09.19, 16:30
    mifredo napisala:
    alkohol jest dla ludzi,
    ktorzy hamulce mają i z miara pija.
    Szkoda tylko, że tych hamulcow jestes pozbawiony
    _________________________________________.
    Dlaczego szkoda? - Mozesz mi to wytlumaczyc…
    Dla mnie to jest cud, ze nie musze juz pic i jestem
    wolny i szczesliwy bez alkoholu.
    A...
  • aaugustw 20.09.19, 16:30
    mifredo napisala do (A...):
    Nawet w internecie innych uważasz za nawalonych.!
    Choc po trzeżwemu tu maile pisza
    _________________________________________.
    Nie odpowiedzialas mi; ile dzisiaj juz wypilas?
    A...
  • afq 20.09.19, 10:06
    aaugustw napisał:

    > Klamiesz, jak szewc…!

    szewc klnie
    kłamie Pinokio ;-)

    troche jakbys napisał "klniesz jak Pinokio!" :-D
    nie czepiam sie, to tylko żarcik taki



    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 20.09.19, 10:25
    afq napisał do A...:
    szewc klnie
    kłamie Pinokio ;-)
    ______________________________________________________________.
    Oooj, przepraszam. Co to nie robi pobyt grubo juz ponad wiek za granica...
    Jezeli juz mialby byc uzyty ten szewc, to bardziej pasowalyby tutaj te slowa:
    "pijesz jak szewc" (teraz mi to pasuje) ;-)
    A...
  • afq 20.09.19, 10:26
    aaugustw napisał:

    > afq napisał do A...:
    > szewc klnie
    > kłamie Pinokio ;-)
    > ______________________________________________________________.
    > Oooj, przepraszam. Co to nie robi pobyt grubo juz ponad wiek za granica...
    > Jezeli juz mialby byc uzyty ten szewc, to bardziej pasowalyby tutaj te slowa:
    > "pijesz jak szewc" (teraz mi to pasuje) ;-)
    > A...

    i szewski piątek :-D


    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • aaugustw 20.09.19, 10:15
    Zaraz sie rozplacze…
    mifredo argumentuje swoje uzaleznienie w taki oto sposob, (cyt):
    … ja juz swoje nerwy zużyłam onegdaj w mej pracy zarobkowej,
    a na starośc wyładowany akumulator mam...
    Relanium nie działa,
    alkohol nieraz lepszy jest, by to wszystko ogarnąć.
    ____________________________________________________.
    Tak, znam to doskonale; narzekalem na stres w pracy, bo sam go
    sobie robilem. Dzisiaj te sama prace "lewa reka" potrafilbym (bez
    alkoholu) zalatwic.
    Wtedy wszystko mnie denerwowalo; "mucha kolo ucha", a rano
    ptaki, ktore swoja morde darly… - to byly takze powody aby pic.
    Dzis wiem, ze: nie ma takiego powodu, dla ktorego musialbym pic,
    wiec nie uzalaj sie tak nad soba, lecz wywal z domu alkohol i szklo
    z ktorego to swinstwo pijesz, a wszystko bedzie inaczej.
    A...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka