Dodaj do ulubionych

Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionych)

08.01.20, 11:00
"DZIEN PO DNIU” W AL-ANON"

MEDYTACJA - 01.01.

Ten rok porownac mozna do ksiazki zawierajacej czyste kartki, na ktorych chce rejestrowac doswiadczenia oraz droge wlasnego rozwoju uzyskanego dzieki codziennemu stosowaniu zasad Al-Anon.

Al-Anon stalo sie dla mnie ostatnia deska ratunku, poniewaz problem, z ktorym zylam przekraczal moje sily. Wiem, ze moge sobie z tym radzic, jezeli w mysleniu i dzialaniu bede stosowala kazdego dnia zasady Al-Anon. Jezeli pozwole na to, aby to, co alkoholik mowi lub robi wywieralo na mnie wplyw - na stronicach mojego roku pozostana kleksy i plamy.

Bede sie starala unikac tego za wszelka cene.

Rozwazanie na dzisiaj

Dzien dzisiejszy moge przezywac tylko jeden raz, moja rozterka i rozpacz sa tak ogromne, ze bede musiala radzic sobie z nimi tylko z godziny na godzine, czy nawet z minuty na minute. Jednak pamietac bede nieustannie, ze nie mam wplywu na niczyje zycie, jedynie na swoje wlasne.

"Zdajac sobie sprawe z tego, ze nic nie moze mnie zranic, kiedy powierzam sie sile wyzszej, bede sie modlic, aby prowadzila mnie ona przez wszystkie godziny i minuty kazdego dnia. Chce pamietac o tym, aby powierzac kazdy problem Bogu, poniewaz wiem, ze On wskaze mi droge, ktora mam pojsc."
-----
A...
Obserwuj wątek
    • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:00
      MEDYTACJA - 02.01.

      Gdybym siedzac w cichym zakatku spojrzala w przeszlosc na wydarzenia mojego trudnego zycia w taki sposob, jakbym patrzyla na zycie innej osoby, albo jakbym czytala o tym w ksiazce, jak ocenilabym je? Wiem, ze moge to zrobic jedynie wtedy, gdy bede wystrzegala sie calkowicie usprawiedliwienia siebie i bede patrzyla na fakty w uczciwy sposob. Jezeli pewne rzeczy robilam lub wypowiadalam pewne slowa z pospiechem, w zlosci lub w rozpaczy czy wowczas pogarszala sie moja sytuacja? Czy wspominam pewne sprawy ubolewajac z tego powodu? Uczymy sie przez doswiadczenie tylko wtedy, gdy postanowimy nie powtarzac bledow z przeszlosci.

      Rozwazanie na dzisiaj

      Alkoholik pragnie uwolnic sie od poczucia winy; nie chce zaspokajac tego pragnienia przez karanie go. Nie bede lajac, ani plakac. Nie pomoze to, bowiem w pokonywaniu trudnosci, w ktore jestesmy uwiklane. Bede sie bardzo starala radzic sobie z codziennymi trudnosciami w sposob opanowany. Bede rowniez pamietac o tym, ze robie tak dla mojego wlasnego dobra.

      "Kiedy doswiadczam pokusy, aby zachowac sie bezsensownie, modle sie, abym sie zatrzymala i pomyslala zanim cokolwiek powiem lub zrobie. Prosze Boga, aby uwolnil mnie od moich nieprzemyslanych odruchow i aby pomogl mi stac sie takim czlowiekiem, jakim pragne byc."
      -----
      A...
      • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:05
        MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 03.01.

        Dlaczego marnuje drogocenny czas i energie, aby odgadnac, dlaczego alkoholik pije? Dlaczego nie uwzglednia potrzeb swojej rodziny? Dlaczego nie zwraca uwagi na swoje obowiazki i na opinie o sobie? Jedynie, co powinnam uswiadomic sobie, to fakt, ze cierpi on z powodu choroby zwanej alkoholizmem i odczuwa przymus picia.

        Jestem gotowa wspolczuc innym ludziom, ktorzy zapadaja na rozne choroby. Czy czynie im z tego powodu wyrzuty? Dlaczego wiec nie wspolczuje alkoholikowi z powodu jego choroby? Dlaczego go potepiam?

        Czy moge go wyleczyc czyniac mu wymowki? Czy moge zajrzec do jego wnetrza i rozpoznac istotna przyczyne jego cierpien?

        Rozwazanie na dzisiaj

        Fakt, ze jestem zona, dzieckiem, matka alkoholika nie daje mi prawa, abym go kontrolowala. Moge jedynie pogorszyc sytuacje, jesli bede go traktowala jak nieodpowiedzialne i niegrzeczne dziecko.

        "Dzisiaj przyrzekam Bogu i samej sobie, ze <pozostawie> problem, ktory narusza wewnetrzny spokoj. Modle sie, abym umiala oderwac sie od danej sytuacji, lecz nie od cierpiacego alkoholika. Moze bede mogla mu pomoc w odnalezieniu drogi do trzezwosci przez zmiane nastawienia oraz okazanie mu milosci i wspolczucia."
        -----
        A...
        • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:06
          MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 04.01.

          Jezeli mowie: "o wlasnych silach nic nie moge zrobic" - to znaczy, ze zamierzam szukac pomocy. Gdzie moge znalezc pomoc, jezeli moim problemem jest zycie z alkoholikiem? Znajde ja we wspolnocie Al-Anon. Tam znajde zrozumienie, sile i nadzieje. Tam naucze sie jak zgadzac sie z tym, czego nie moge zmienic i jak odwaznie zmieniac to, co zmienic moge. Pierwszym krokiem do uzyskania tego bedzie zrobienie postanowienia: chce chodzic na kazdy, gdy tylko to bedzie mozliwe, mityng Al-Anon, chce czytac literature Al-Anon, chce miec otwarty umysl i chce zastosowac w moim codziennym zyciu to, czego sie naucze.

          Rozwazanie na dzisiaj

          Moj wlasny sposob myslenia czesto zawodzi. Sama moge ogarnac spojrzeniem tylko niewielki odcinek drogi. Kiedy jednak uswiadomie sobie, ze na calym swiecie w ponad 26 tysiacach grup Al-Anon ludzie ucza sie jak rozwiazywac swoje problemy - czyz nie wymierzam sobie samej kary odrzucajac ten cudowny sposob zycia?

          "Dzielenie sie doswiadczeniami rozszerza nasze horyzonty i wskazuje nowe, lepsze sposoby radzenia sobie z trudnosciami. Nie potrzebujemy rozwiazywac ich w samotnosci."
          ------
          A...
          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:08
            MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 05.01.

            Dzisiaj bede sie koncentrowala na poznaniu glebszego znaczenia przykazania: "kochaj blizniego swego jak siebie samego".

            Zaakceptuje siebie, poniewaz jest to pierwszy warunek, aby moglo sie rozwijac we mnie dobro. Jezeli nie ma we mnie spokoju, ktory powinnam posiadac jako dziecko Boze, nie moge kochac blizniego ani mu pomagac. Ubolewanie nic tu nie pomoze. Przeszkadza mi tylko czynic dobro dzisiaj i byc tym lepszym czlowiekiem, jakim pragne byc jutro.

            Rozwazanie na dzisiaj

            Potepianie siebie za popelnione bledy jest rownie zle jak potepianie innych za ich bledy. W rzeczywistosci nawet siebie nie potrafimy ocenic prawidlowo.

            Tomasz a Kempis powiedzial: "Wszelkiej doskonalosci w tym zyciu towarzyszy pewien rodzaj niedoskonalosci i wszystkie nasze przewidywania sa niedoskonale".

            "Dzisiaj modle sie o madrosc potrzebna do zbudowania lepszego jutra przez wykorzystanie bledow oraz doswiadczen dnia wczorajszego".
            -----
            A...
            • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:09
              MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 06.01.

              Zanim poznalam Al-Anon, myslalam, ze nikt poza mna nie mial takich strasznych problemow. Bylo to powodem do litowania sie nad soba, a takze do odczuwania pretensji w stosunku do alkoholika i jego sposobu zachowania sie oraz do wykazania mu bledow i niedociagniec.

              Dzieki uczeszczaniu na mityngi Al-Anon otwarly sie moje oczy. Inni ludzie mieli znacznie trudniejsze problemy niz ja. Moj problem zobaczylam w innym swietle. Dostrzeglam tez, ze inni ludzie radzili sobie ze swoimi problemami odwaznie i z pewnoscia siebie. Pograzeni w sytuacji rownie trudnej jak moja, wykazywali wiekszy hart ducha, akceptowali fakt, ze alkoholik cierpi z powodu choroby. Znalazlam, wiec wiele powodow, aby odczuwac wdziecznosc za to, ze moj los nie jest gorszy. Moj ciezar powoli stawal sie lzejszy.

              Rozwazanie na dzisiaj

              Kiedy widze wszystko w czarnych kolorach, jestem w stanie rozjasnic to swiatlem, jakie daje zrozumienie i wdziecznosc.

              Zdaje sobie sprawe z tego jak wiele zalezy od punktu widzenia; moje niewlasciwe nawyki w mysleniu i postepowaniu musza zostac naprawione, dokonac tego moge jednak tylko ja sama.

              "Nie bede oczekiwac latwych rozwiazan moich problemow. Musze zdac sobie sprawe z tego, ze wiele trudnosci spowodowalam sama, poniewaz niewlasciwie reagowalam na wydarzenia codziennego zycia. Modle sie tylko o wskazanie mi lepszej drogi".
              ------
              A...
              • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:10
                MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 07.01.

                Ktos wyrazil sie o mnie w nieprzyjemny sposob. Czy moje uczucia zostaly zranione? Tak Czy tak powinno byc? Nie. W jaki sposob moge sie uwolnic od poczucia winy? Zanim bede w stanie rozwazac, co sie za tym kryje powinnam odseparowac sie wewnetrznie i nabrac dystansu. Jezeli byla to odpowiedz na moja wlasna nieuprzejmosc - powinnam blad naprawic. Jezeli nie - nie musze zaprzatac sobie tym glowy.

                Czy powinnam zignorowac poczucie krzywdy? Czy sie oburzyc? Nie, zostawie to w spokoju. Im mniej sie na ten temat mowi, tym szybciej wszystko wraca do normy. Nic nie moze mnie zranic, jezeli na to nie pozwole. Jezeli wiec cierpie z powodu czegokolwiek, co sie dzieje naokolo, cierpie z powodu tego, w jaki sposob o tym mysle i jak to odczuwam.

                Rozwazanie na dzisiaj

                Nie bede sie przejmowala i cierpiala z powodu zachowania sie i reagowania innych ludzi. Nie jestem odpowiedzialna za to, co robia inni, niezaleznie od tego jak ich zycie zwiazane jest z moim. Nie pozwole sobie na to, by wyprowadzili mnie z rownowagi; moim jedynym zadaniem jest poprawa mojego sposobu zycia.

                "Boze spraw abym umiala odseparowac sie wewnetrznie od tego, co mowia i robia inni oraz bym wyciagnela z tego wlasciwe wnioski i wskazania".
                -----
                A...
                • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:10
                  MEDYTACJA - 08.01.

                  Kiedy alkoholik otrzymal dar trzezwosci, moge byc wdzieczna za pozytywne konsekwencje tej zmiany? Za to, ze moge sie spodziewac punktualnego powrotu do domu, na wspolnie z rodzina spozywany obiad; ze moge bez obawy i skrepowania zaprosic przyjaciol; ze moge zaplacic rachunki i dzieki temu patrzec ludziom prosto w oczy.

                  Jezeli kiedykolwiek ogarnie mnie pokusa, aby watpic w te nowo osiagnieta trzezwosc, bede starala sie zachowac pewnosc, ze moje zaufanie pomoze mu w utrzymaniu trzezwosci, a mnie samej zapewni pogode ducha.

                  Rozwazanie na dzisiaj

                  Jezeli nawet ciagle jest jeszcze wiele problemow do rozwiazania, chce wykorzystac wszystkie mozliwosci, jakie niesie za soba trzezwosc. Chce zyc wedlug programu Al-Anon, pomagajac sobie w ten sposob w rozwiazaniu trudnosci, ktore moga nadejsc.

                  "Modle sie o to, abym nauczyla sie radowac dobrem, jakie daje kazdy dzien oraz abym nie lekala sie tego, co przyniesie przyszlosc, poniewaz jest ona w Bozych rekach".
                  -----
                  A...
    • mifredo Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 11:55
      Wszystko co al-anon głosi, bardzo mi pomaga.
      Dzięki niemu jeszcze nie zwariowałam.
      Jednak większość osób z powodu choroby alkoholowej małżonka(i), się rozwodzi.
      Ja pewnie tak samo bym zrobiła, ale jak tu wypchnąć z domu syna podwójnie chorego?
      W szpitalach miejsc brak, długo sie czeka na hospitalizacje.

      • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 18:10
        Mifredo, uradowaly mnie twoje slowa o tym, ze; wszystko co al-anon głosi,
        bardzo ci pomaga, ze dzięki niemu jeszcze nie zwariowałas.
        Widze, ze i tobie pomagaja te wypowiedzi ze Wspolnot 12-krokowych.
        Takze i ja bylem kiedys na pograniczu zwariowania. Dzisiaj tym
        wszystkim refleksjom duchowym zadzieczam moje spokojne zycie.
        Dzisiaj wiem, ze moje wewnetrzne szczescie nie jest zalezne od zewnetrznych warunkow.
        Tak, masz racje; większość osób z powodu choroby alkoholowej małżonka(i), się rozwodzi - niestety.
        A czy wiesz, ze decydujaca i najwieksza grupa tych rozwiedzionych stanowia zwiazki, w ktorych
        osoba uzalezniona przestala pic(!?).
        Mialem to szczescie, ze w moim zwiazku skorzystalismy z zona, z pomocy innych.
        Bylem takim "koniem", na ktorego nikt juz nie stawial. Ja sam takze nie. A jednak;
        Jakas sila wyzsza zdecydowala, ze stalo sie inaczej. W swym osiagnietym dnie moralnym,
        w swej osiagnietej najwiekszej slabosci, kiedy nie moglem juz zyc ani z alkoholem, ani bez niego,
        to znaczy; kiedy wiedzialem juz, ze jak sie nie napije to umre, a jak sie napije to alkohol mnie zabije,
        wtedy poczulem strach, wielki strach. Chcialem zyc. Zrozumialem moja bezsilnosc wobec alkoholu,
        postanowilem poprosic o pomoc i... otrzymalem ja.
        Potem byla dluga droga do trzezwosci. Zazdroscilem i zawiscilem z poczatku tym trzezwym,
        cos na styl, jak to jerzyk tutaj robi, aby podeprzec swoja sucha nietrzezwosc na mnie :-)
        Imponuje mi to.
        Dzisiaj trzymam sie blisko trzezwych alkoholikow, ktorym zawdzieczam bardzo duzo…!
        Czas zrobil swoje, czego i tobie zycze.
        A...
        Ps. tak na szybko, bo pakuje sie juz na urlop, za dwa dni odlot na 3 tygodnie ;-)
        • mifredo Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 08.01.20, 19:56
          Pięknie napisałeś o tym wszystkim.
          Trochę daleko mam na spotkania Al-Anon,
          kilka razy byłam ale zaprzestałam.
          W sumie męczą mnie te wszystkie nieszczęścia
          o których tam same kobiety opowiadają.
          Muszę sobie tę książeczkę o tych medytacjach kupić.
          Warto by było mieć pod ręką te medytacje,
          trochę inne od tych refleksji dla alkoholików.
          Bardzo jestem zadowolona, że to Al-Anon kilka miesięcy temu odkryłam.
          Tego mi było trzeba dla mojej udręczonej psychiki.

          Szczęśliwej podróży i udanego urlopu.

          • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 09.01.20, 11:10
            mifredo napisala, m.in. (cyt.):
            ".... Muszę sobie tę książeczkę o tych medytacjach kupić.
            Warto by było mieć pod ręką te medytacje," - (mowa o Al-Anon - moj przyp.)
            _________________________________________________________________________.
            Podaj tutaj swoj adres mailowy a wysle ci te Medytacje w "Word" - za darmo.
            A...
            • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 09.01.20, 11:20
              MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 09.01.

              Kiedy zycie z alkoholikiem doprowadzalo mnie do zbyt wielkiego przygnebienia, nie wiedzialam gdzie sie zwrocic o pomoc ani jaka podjac decyzje. Odrzucilam pojecie Boga, poniewaz mialam pretensje, ze nie slusznie mnie karal. Jednak odkrylam, ze "dzialanie na wlasna reke" pogarszalo sprawy jeszcze bardziej! W koncu z dna mojej rozpaczy zwrocilam sie do Niego ponownie oddajac moje zycie i moja wole w Jego rece. Kiedy wreszcie zaufalam Mu i calkowicie sie poddalam, doznalam poczucia wielkiej ulgi. Nie jestem w stanie zrozumiec jak to sie dzieje, ale chce zawsze pamietac, ze On jest gotowy przyjsc mi z pomoca tylko w takim stopniu, w jakim Mu zaufam.

              Rozwazanie na dzisiaj
              Jezeli zamiast zaufac Bogu, zaufam tylko wlasnej inteligencji, sile i madrosci nie znajde drogi do Niego ani tez nie uzyskam Jego pomocy. Bog ofiarowal mi laske wiary. Przyjmujac ja musze zrezygnowac z wlasnej ludzkiej woli i zaufac Bogu. Dante w Boskiej Komedii napisal "W Jego woli jest nasz pokoj ducha".

              "Z calego serca Bogu zaufaj,
              nie polegaj na swoim rozsadku,
              mysl o Nim na kazdej drodze,
              a On twe sciezki wyrowna".
              (Ksiega Przyslow 3, 5-6)
              -----
              A...
                  • aaugustw Re: Medytacja Al-Anon (dla osob wspoluzaleznionyc 10.01.20, 11:20
                    MEDYTACJA Al-Anon, na dzien 10.01.

                    Doszlysmy w koncu do Al-Anon, aby dzielic sie "doswiadczeniem, sila i nadzieja". Na poczatku wiekszosc z nas przychodzila zeby "brac", a nie "dawac". To, co chcialysmy otrzymac, to byla trzezwosc dla alkoholika. Wkrotce jednak zrozumialysmy, ze nie lezy to w naszych mozliwosciach. Przychodzimy, wiec tu, by znalezc pogode ducha dla siebie samych, dzieki "dawaniu" i dzieleniu sie z innymi.

                    Czasem zdesperowani i bezradni ludzie przychodza do Al-Anon, aby korzystac z uzdrawiajacej mocy doswiadczen. Pozniej, gdy alkoholik uzyska trzezwosc, uwazaja, ze grupa Al-Anon nie jest im dalej potrzebna. W chwili pokonania wlasnych trudnosci zapominaja o obowiazku niesienia pomocy innym.

                    Rozwazanie na dzisiaj
                    Zycie z alkoholikiem nie oznacza jedynie zycia z pijacym alkoholikiem. Moze to rowniez oznaczac wspolzycie z czlowiekiem, ktory probuje na nowo budowac swoje zycie, juz bez alkoholu. Jezeli kiedykolwiek potrzebowalismy Al-Anon, to potrzeba taka nie zanika w momencie pojawienia sie trzezwosci. Gdy zas jestesmy gotowe dawac innym, mozemy w zamian otrzymac cos od nich. Pomagajac innym, wzbogacamy wlasne zycie.

                    "Jezeli jest to w twojej mocy, czyn dobro tym, ktorzy tego potrzebuja" - mowi Biblia

                    "Modle sie o to, abym nie ulegla pokusie obojetnosci lub samolubstwa i pomagala innym, tak jak inni mi pomogli".
                    -----
                    A...
                    Do uslyszenia za trzy tygodnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka