Dodaj do ulubionych

amfetamina na egzamin- juz wiecej nie chce ale JAK

11.02.05, 13:00
wiem, ze jestem w stanie zdawac egzaminy bez tego shitu.
ale mialam jeden egzamin - kolos z prawa - i zaczelam brac. nauczylam sie,
zdalam... potem dalej - i bralam dalej. dzis mijaja 3 tygodnie - w tym czasie
zdarzylo mi sie nie brac max 3 dni. teraz juz nic nie mam i walcze ze soba,
zeby nie chciec chciec wiecej.
teoretycznie nie jestem glupia, wiem jakie to gowno i wiem co mi grozi, jak
nie przestane na dobre. ale rano budze sie tylko z ta jedna mysla - ze chce
miec dzien, w ktorym bede chciala pracowac, uczyc sie - a taka chec dawala mi
amfa: po prostu robilam wiele rzeczy, chcialo mi sie, a teraz - pustka
(zreszta taka sama JAK ZANIM zaczelam brac na ten egzamin - depresja i pustka
bynajmniej nie wynikajaca z braku pasji czy zainteresowan - chyba raczej z
frustracji i tego, ze nie widze zadnych perspektyw dla siebie).
i chce wiecej i nie chce, bo wiem, ze to wielkie gowno.
w dodatku bliski mi chlopak bierze tego duzo...
bledne kolo.
oczywiscie, podejmuje decyzje i nie biore i kropka.
ale jak poradzic sobie z tymi myslami, jak poradzic sobie z drzeniem na sam
widok (tak, unikac widoku), jak wykasowac z glowy ta jazde, ze zdaje mi sie,
ze po tym jest tak wspaniale?!
alkoholu nie pije z zasady, wszystko co wywoluje faze podobna do alkoholowej
jakos nigdy mnie nie bawilo, nie umialabym zyc w radosnym otepieniu i
oglupieniu. ale amfetamina... cholera!
Edytor zaawansowany
  • tynia3 11.02.05, 13:42
    Myślę, że powinnaś porozmawiać z terapeutą. Naprawdę. I nie z powodu samych
    narkotyków, ale faktu, że po nie sięgasz. Spróbuj. Nie zaszkodzi.

    www.monar.org
  • zoltanek 11.02.05, 13:52
    tynia, kim ty jestes? i jaki masz związek z osobami uzależnionymi? twoja wiedza
    na ten temat jest imponująca.
  • tynia3 11.02.05, 13:58
    O masz, dziękuję ;), ale wiem tylko troszkę ;).
    To nie wątek o mnie, więc tyle. Pozdrawiam serdecznie. Marta
  • leksheygyatso 11.02.05, 14:54
    witam,

    Amfetamina zaliczana jest do grupy bardzo silnie działąjących środków
    stymulujących, silnie uzależniających.Regularne zażywanie prowadzi bardzo
    szybko do stanów lękowych, halucynacji, omamów słuchowych, wystąpienia
    uczulenia i egzemy. Przy dożylnym przyjmowaniu pojawia się ryzyko uszkodzenia
    naczyń krwionośnych i uszkodzeń mięśnia sercowego. Uzależnienie od tego środka
    kończy się często chorobą psychiczną zwaną psychozą amfetaminową oraz ogólnym
    wyczerpaniem organizmu. Z powodu niedożywienia może wystąpić anemia.
    Jak rozpoznać: brak apetytu, duża ruchliwość, zaburzenia w myśleniu, szybkie
    mówienie, stan dużego pobudzenia, po którym następuje wyczerpanie i senność.

    Polecam do anonimowej konsultacji:

    0 801 199 990 - Ogólnopolski Telefon Zaufania
    Narkotyki - Narkomania
    Telefon oferuje: informację o sieci profesjonalnej pomocy, miniedukację,
    wsparcie psychologiczne.
    Czynny od 16.00 do 21.00 codziennie
    Całe połączenie płatne tylko 35 gr.


    0 800 12 02 89 - Infolinia Stowarzyszenia KARAN
    Informacja skierowująca i pomoc
    w problemach związanych z narkotykami
    Połączenie bezpłatne, czynne od pn. do pt., w godzinach 10.00 - 17.00

    0 801 109 696 - Infolinia Pogotowia Makowego
    Towarzystwo Powrót z U
    czynny codziennie od pon.-pt. 10.00-20.00, soboty 10.00-19.00

    Zyczę wszystkiego najlepszego i dużo zdrowia
    OM MANI PEME HUNG
    NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
    NAMO BUDDHA UZDRAWIANIA-TATHAGATA PROMIENIUJĄCEGO LAPIS LAZULI
    pozdrawiam
    lekshey


  • morlok.rap 18.02.05, 11:19
    AMFETAMINA jest silnie działającym stymulantem, ale piszcie do diabła prawdę.
    NIE POWODUJE UZALEŻNIENIA FIZYCZNEGO. Da się to g..no odtawić bez problemów.
    Zostaje tylko problem z psychiką. I tu jedni potrzebują terapeuty a inni radzą
    sobie sami.
    --
    Wszystko jest złudzeniem, ale nawet ono jest odbiciem tego co jest.
  • spiwor 11.02.05, 23:06
    Zakochaj się w czymś innym.
    Z czasem takie dni przychodzą rzadziej.
  • nikt02 16.02.05, 15:17
    Witam
    Mam problemy z jedzeniem uzaleznilem sie od jedzenia (odmiana bulimi). Zeby
    schudnac wiem ze na krotko zaczalem brac amfe. Biore od tygodnia i czekam
    wlasnie na 3g. Wiem podobnie jak ty ze to bagno ze to wciaga mowie sobie kurcze
    schudne i koncze. Tak naprawde nie wiem czy uda sie skonczyc bo latwo nie
    bedzie. Tez wstaje rano i wiem ze dzien moze byc do dupy moge miec depreche
    albo se walnac i wszystko bedzie gites. Rozumiem i pozdrawiam 3 mam kciuki za
    Ciebie
  • gb15 16.02.05, 17:40
    Nie będę doradzać, opowiem swoją przygodę z tzw. pemoliną (tak mi powiedziano,
    nie znam się) Poczestowala mnie nią koleżanka też przed egzaminem w dość dawnych
    czasach. Była dostępna u studentów WAM. Rzeczywiście, jak dopadałam do ksiązki
    to oderwać się od niej nie mogłam. Brałam dziennie po 1/4 malutkiej tableteczki,
    przez...chyba 5 dni. Po egzaminie, nieświadoma niczego, oczywiście nie dążylam
    by zdobyć to cudo, zadziałało, tak miało być i koniec. Ale to nie był koniec,
    wyobraź sobie, że tydzień nie mogłam zasnąć, wyglądalam jak wrak człowieka,
    potrafiło mnie wybić ze snu grające w nocy dwa piętra niżej radio, myślałam, że
    oszaleję. W końcu zebrałam się i pojechałam do mamy, powiedziałam co się dzieje,
    nie mówiąc o przyczynie, bo nie przyszło mi do głowy, ze to skutek uboczny tego
    "rewelacyjnego" specyfiku, tam doszłam do siebie. Od tego czasu nie biorę do ust
    żadnych leków.
  • kabanji 17.02.05, 11:52
    Powiem tak: kiedys sam mialem taki problem jak Ty, uwierz mi ze sama nie
    jestes. Opowiem jak mi sie udalo od tego uwolnic. Nie twierdze ze to dobry plan
    czy cos w tym stylu ale na mnie zadzialal i nie widze przeszkod zeby podzielic
    sie tym. Z reszta to wszystko zalezy od czlowieka. I gleboko w to wierze ze
    KAZDY ma na siebie sposob tylko problem jest ze znalezieniem go. Mi sie udalo.
    Najprostsza sprawa. Po 2 tyg. brania tego shitu zauwazylem ze ciagnia mnie do
    tego bardziej niz kiedykolwiek. Wtenczas zaczalem zastanawiac sie co mi sie w
    tym wszystkim najmniej podoba. Wybralem S.E.N.!! A raczej jego B.R.A.K.!!
    Uwielbiam spac i wiem ze gdy czlowiek nie ma wystarczajacej liczby godzin snu
    za soba to poranki sa najgorsze. Totalna depresja, frustracja, nerwy od samego
    poczatku i dwie mysli: 1. Po co ja oczy otworzylem? 2. Trzeba zadzwonic do
    znajomego po woreczek!! D.O.S.C.!! I w takiej sytuacji poprostu gdy tylko
    nachodzila mnie mysl o "woreczku" natychmiast przypominalem sobie ze ranek
    bedzie najgorsza chwila tego dnia!! Zdawalem sobie sprawe ze gdy nie wezme to i
    tak pewnie nie zasne. I kolejnej nocy rowniez nie zasne. I nastepnej tez! Ale
    swiadomosc tego ze nasz organizm jest nieprawdopodobna maszyna i w koncu
    przyjdzie noc ktorej nie zapomne. Gdzie organizm pozwoli odetchnac sobie jak i
    umyslowi. Kiedy wstane rano wszystko bedzie dobrze! To tzw. sila sugestii. I
    tak mowilem sobie az do znudzenia i w koncu nadszedl ten dzien! Dzien o ktorym
    marzylem, dzien w ktorym sie wyspalem i rano nie "marudzilem" (delikatnie
    mowiac) :)
    Mysle ze gdy sie postarasz sama znajdziesz taki haczyk na to uzaleznienie. I
    nie pozostaje nic innego jak do znudzenia przypominac sobie co jest w tym
    wszystkim najgorsze!! Niczego obiecac sie nie da! Chcociaz w sumie jedno sie
    da! Obiecuje Tobie ze w koncu nadejdzie ten dzien w ktorym obudzisz sie rano i
    juz nie bedziesz chciala tego brac. Tylko musisz byc konsekwentna! Odganiaj
    wszystkie mysli dotyczace amfy! WSZYSTKIE! Zastepuj je najgorsza rzecza jaka
    sie kojarzy wlasnie z tym i po pewnym czasie, nawet nie bedziesz wiedziala
    kiedy wszystko bedzie w jak najlepszym porzadku!!

    Tymczasem pozdrawiam, duzo konsekwencji w dzialaniach i duuuuuzo optymizmu!!
  • gb15 17.02.05, 12:22
    Można i tak, ale logika dość pokrętna.
  • kabanji 17.02.05, 13:03
    Akurat wtedy z logika u mnie nie bylo najlepiej! :) Z reszta teraz tez nie jest
    najlepiej. Ale lepiej niz bylo. Hehehe
  • katiushax 04.10.05, 23:44
    Witam !
    Należę do grupy osób, którym się udało zerwać z nałogiem i od ponad roku jestem
    zupełnie czysta. Byłam uzależniona od amfetaminy przez okres 2 lat i do tej pory
    odczuwam skutki jej zażywania. Pogorszyła się moja pamięć, szybkość myślenia.
    Zubożało moje słownictwo a rzeczy tak prozaiczne jak ortografia czy sposób
    wysławiania się - zaczęły stanowić dla mnie problem. Bardzo mnie frustruje i
    niepokoi ta sytuacja ponieważ boję się, że w moim mózgu miała miejsce jakaś
    straszna degradacja szarych komórek. Zawsze byłam uważana za osobę błyskotliwą a
    teraz tracę wątek nawet w czasie pisania tego właśnie postu. Proszę o jakąs
    radę...czy powinnam udadać się po radę do psychologa, zbadać swój mózg ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka