Dodaj do ulubionych

rzucić palenie i nie przytyć?

16.06.05, 12:03
Witam. rzuciląm palenie 3 dni temu. To juz moja 3 próba. Za 1 razem
wytrzymaląm 2 tyg, za 2 - 5 miesięcy a teraz to juz na zawsze.
Szperałam na orumach i znalazłam info o TABEXIE.Kupiłam i powiem wam, ze
naprawde działa. Boje sie tylko jednego - ZE UTYJE. Po ostatniej próbie
doszło mi 8 kilo które z wielkim trudem zrzuciłam ale zaczęłam palic.
Jest ktoś kto rzucił palenie i nie utył??
Edytor zaawansowany
  • 16.06.05, 12:54
    Witam Cie!
    Dzis moj pierwszy dzien na Tabexie i jak narazie tylko 3papierochy (zazwyczaj
    10-12).
    Rzucalem palenie w grudniu (nie palilem ponad miesiac) i tez przytylem.
    Znalazlem jednak wyjscie z tego problemu i w moim przypadku to dzialalo.
    Mianowicie wieczorami przez ok.30min cwiczylem (brzuszki,przysiady itd.)w ciagu
    dnia jadlem duzo marchewek;)-tak zajmowalem paluchy i dodatkowo zaspakajalem
    ochote na przekaski.Do tego mietowe gumy bez cukru i woda.
    Teraz do tego wszystkiego dodam jeszcze bieganie i mam nadzieje,ze tym razem mi
    sie uda - czego i Tobie zycze!!!

    Napisz jak jest w trzecim dniu i ile teraz wypalasz.

    pozdrawiam
  • 17.06.05, 21:16
    Cze gosik!
    Nic sie nie martw!dwa lata temu moi znajomi rzucili palenie i nie przytyli ani
    grama!!!!!

    Ja patrze teraz na paczke i widze,ze mam tylko 4 papierosy:(
    Mam nadzieje,ze sie nie skusze i nie kupie nowej paczki!
  • 16.06.05, 13:55
    Paliłam ok 15 lat, minimum paczkę dziennie, kazda próba rzucenia konczyła się
    fiaskiem jak tylko swierdziłam, że utyłam choć kilogram. ostatnio ( 4 lata
    temu) rzuciłam palenie będąc w ciąży wówczas, na wewnętrzny argument, że utyję
    miałam wewnętrzną odpowiedź, że i tak utyję bo jestem w ciąży. i wiecie co,
    udało mi się rzucić palenie i nie utyć więcej niż norma przewiduje i więcej niż
    w poprzednich dwóch ciążach, w których paliłam niestety:(:(:(
    Z tym, że pilnowałam się aby tylko nie jeść za dwoje:)
    I jeszcze jedna ciekawostka: piszą i mówią, że dzieci matek palących w ciąży
    rodzą się z niską wagą ciała, a moje jak paliłam w ciąży urodziły sę zdrowe i z
    normalną dość sporą wagą urodzeniową, a najmlodsza z ciąży w której nie
    paliłam, urodziła się chucherko z niedowagą 2,5 kg ( wyjątek potwierdza
    regułę???)
    Pozdrawiam
  • 16.06.05, 16:41
    hyned od poniedziałku wogóle juz nie pale dzis jest 4 dzień. Wcześniej przez 4
    dni na tabexie palilam. a w piąty dziń musisz przestać.
    Z tego co zauważyłam to od 2 dnia z tabexem duzo mniej wypalałam a w 4 dniu juz
    tylko 3 papierosy i to tylko dlatego ze mniałąm je w domu. gdyby nie to to
    pewnie bym juz nie paliła. Ale rzucanie palenia liczę od dnia bez ani jednego
    papierocha.
  • 16.06.05, 17:05
    Zapalilem sobie po pracy,bo strasznie mnie ciaglo - i powiem,ze ten papieros
    wcale mi nie smakowal jak zawsze;)O tej godzinie zazwyczaj bylem po 15-16
    papierosku a dzisiaj tylko 5;)
    Oby sie udalo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • 17.06.05, 12:17
    Jak na razie mi sie udaje żyć bez pzpierosów, ale dzis mam straszne smaki...Ale
    wytrzymam, szkodaby było tych 4 dni. Poza tym narobilam wiele szumu wokół
    siebie, rozpowiedziałąm wszystkim, że znowu rzucam i tym razem to juz na
    zawsze. Nikt do konca mi nie wierzy- więc ja im pokażę!
    A jak u was??
    Nyhed kiedy masz porzegnanie z fajkami?
  • 17.06.05, 14:28
    Witam.
    Ja mam zamiar wypalic otatniego smierdziela w niedziele!Juz teraz widze,ze
    tABEX dziala, bo od wczoraj wypalilem ok.10-12 papierosow - gdzie normalnie
    wypalam ponad 20 dziennie.
    Troszke jednak przesadzilem wczoraj,bo jakos tak mi sie pokielbasilo,ze mam
    brac 2 tabletki co 2h - wiec wczoraj przedawkowalem,ale w pore sie
    zorientowalem,ze cos nie gra;)
    Ja tez narobilem szumu,ze rzucam palenie i teraz jak juz musze w pracy zapalic
    to wychodze z biura i sie ukrywam;)
    Jestem ciekawy jak wytrzymam dzisiejszy wieczor - zapowiada sie male spotkanie
    z alkoholem:( - wiem,ze alkohol nie jest wskazany podczas kuracji Tabexem,ale
    napewno sie nie wywine (poprzestane na jednym drinku)-tak sobie obiecalem;)

    Tym razem musi mi sie udac - zycie jest zbyt piekne,aby umierac - w dodatku na
    wlasne zyczenie i za wlasne pieniadze.Dodam tylko,ze tu gdzie mieszkam cena
    paczki papierosow to 20zl!-wiec dodatkowy bodziec;)

    pozdrawiam
  • 17.06.05, 21:23
    Ucieklem z imprezy,bo zaczynalo robic sie goraco.Na dodatek pelno palaczy i
    kazdy skory na dymka.
    Jutro rano wymkne sie z miasta i wyladuje sie na lonie natury;)Mysle,ze
    ostatniego wypale jutro;)

    Trzymajcie kciuki!
  • 17.06.05, 17:55
    Nie da sie rzucic palenia bez przytycia. ):
  • 17.06.05, 18:11
    Wiecie jakie jest Prawo Moore'a?
    Jest to prawo, które wymyślił w/w koleś w odniesieniu do układów scalonych, iż postępująca ich miniaturyzacja doprowadzi do tego, iż moc obliczeniowa procesorów będzie podwajać się co 18 miesięcy...do tej pory się sprawdza...
    Z końcem mojego 10 letniego palenia było podobnie (tak na poważnie próbowałem rzucić 6-7 krotnie) i nagiąłem to prawo do siebie i nazwałem je Prawo Kazika, tzn: rzuciłem 4 m-ce temu i przytyłem: 1kg w 1 m-cu, 2kg w 2 m-cu, 3kg-w 3 m-cu, 4kg - w 4 m-cu. Pochwalę, się że paliłem ponad paczkę dziennie, a rzuciłem z dnia na dzień, więc nie szukajcie substytutów papierosa (przechodziłem przez to) bo to nic nie da. Musicie ograniczać bytowanie wśród palących i nie nararzać się na pokusy ...po 3 m-cach już nawet nie myślisz o papierosach.
    Ostrzegam - ćwiczcie rano i wieczorem, chociaż 5 minut dziennie.
  • 17.06.05, 20:59
    A moze mi sie uda nie przytyć więcej jak 2 kilo?? Napewno! Idzie lato więc bede
    jadła wiecej owoców. Jak na razie nie jest żle bo jakna razie nic nie
    przytylam (za te 5 dni).Jak ostatnio rzucaląm toza miesiąc przytyłam 4 kilo
    czyli po 1kg an tydzień!
  • 19.06.05, 15:39
    I to jest problem!!Nie pale miesiąc,przytyłem 4kg!!
    Jem 30% więcej.Co robić?!
  • 22.06.05, 14:46
    I znów podpalam. Zaczęło sie od poniedzialku czyli wytrzymaląm tydzień bez
    papierosa.
    W piątek miałam kryzys ale go przetrwalam w sobote też ale poniedzialku nie
    wytrzymałam i zapaliłam 2. We wtorek też 2 i dziś też:(.
    Moze wpływ na to miał fakt że moja waga po tygodniu pokazała 0,5 kg wiecej.
    Jeszcze próbuje walczyć, nie kupuje tego świństwa palę okazjonalnie, no ale
    wiem ze to stara wymówka człowieka uzależnionego.
    Ale jeszcze to rzuce muszęsie tylko zaprzec.
  • 22.06.05, 15:08
    gosiiik napisała:

    > I znów podpalam. Zaczęło sie od poniedzialku czyli wytrzymaląm tydzień bez
    > papierosa.
    > W piątek miałam kryzys ale go przetrwalam w sobote też ale poniedzialku nie
    > wytrzymałam i zapaliłam 2. We wtorek też 2 i dziś też:(.
    > Moze wpływ na to miał fakt że moja waga po tygodniu pokazała 0,5 kg wiecej.
    > Jeszcze próbuje walczyć, nie kupuje tego świństwa palę okazjonalnie, no ale
    > wiem ze to stara wymówka człowieka uzależnionego.
    > Ale jeszcze to rzuce muszęsie tylko zaprzec.

    No nie przejmuj sie-to tylko 2 - takie male potkniecie;)Masz jeszcze szanse!!!!
    wazne jest to,abys nie kupila ich sama!(wiem to po sobie)
    Ja nie pale juz 4 dzien!i jestem b.szczesliwy!Nawet nie mialem jeszcze kryzysu!
    Cieszy mnie to,ze wreszcie nie smierdze!!!!
    Kurcze dumny jestem z tych 4dni!

    Trzymajmy za nas kciuki i nie palmy!
  • 22.06.05, 17:11
    Witam!
    też jestem z ciebie dumna! trzymaj tak dalej!
    ja mam "kaca moralnego" tak sie zarzekaląm i g....o z tego wyszło. Ale jest w
    tym moja wina bo przestałąm brać tabex tak jakoś zapomniałąm:(. Ale juzx dzis
    wzięłam 2 tabletki i kończe z tym swinstwem. Juz ani chmurki wiecej!!!
    Trzymajcie za mnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.