Codziennie kupuję po kilka rzeczy przez internet. Codziennie mówię sobie, że
już nie zajrzę do internetu, ale nie mogę się opanować. Mieszkanie zasypane
jest stosem niepotrzebnych rzeczy. Z pieniędzmi też krucho. Po każdym zakupie
czuję się jak alkoholik, który obiecał, że nie będzie pił, a jednak się
napił. Jak z tym skończyć? Czy ktoś ma podobny problem?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.