Dodaj do ulubionych

Claude Diolosa Chiny,kuchnia...., tajemnice medycy

01.08.06, 10:37
zaciekawil mnie fragment. Co wy na to?
"Z punktu widzenia medycyny chińskiej alkoholizm jako choroba nie istnieje.
Raczej należałoby mówić o chorobliwym uzależnieniu od soli i białka
zwierzęcego, które wymuszają picie alkoholu. Sól, w naszej diecie stosowana
zawsze w nadmiarze, wysusza ciało i wywołuje przykurcz , a mięso często
wywołuje zastój czi (popularnie zwany niestrawnością) oraz prowadzi do
rozgrzania pęcherzyka żółciowego. Nadmierne i stałe odżywianie się tymi
produktami prowadzi do powstania silnego napięcia, tak w ciele, jak i
emocjonalnego. Skurczony, ..gorący” pęcherzyk żółciowy odpowiada też za
postawy agresywne. Pojawia się potrzeba rozładowania napięcia. Alkohol
doskonale jej odpowiada, działa bowiem “wybuchowo”. Ponieważ ma gorącą naturę
(re) i należy do przemiany metalu, ma właściwość rozprzestrzeniania –
przełamuje zastoje, relaksuje i odsuwa wszystkie problemy tak długo, jak się
pije. Alkohol wpływa też nawilżająco na organizm wysuszony przez sól. Jednak
ta wewnętrzna wilgoć to tzw. śluz wznoszący się ku górze – stąd
uczucie “pękania głowy”. Wprawdzie alkohol równoważy zimną naturę soli i
ułatwia trawienie, jednakże ciągła potrzeba picia jest pochodną niewłaściwej
diety.
Każdy rodzaj alkoholu ma inne właściwości. Powyższe uwagi dotyczyły wódki i
spirytusu. Tak silne alkohole odpowiednio stosowane, ułatwiają trawienie
zalegającego w żołądku mięsa i innych ciężkostrawnych dań. Skutecznie
rozgrzewają ciało we wstępnej fazie przeziębienia “wypychając” chorobę na
zewnątrz, Czerwone wino ma smak gorzki i ciepłą naturę – oddziaływuje na
śledzionę wzmacniając krew, szczególnie w połączeniu z pewnymi ziołami. Piwo
jest gorzkie, o naturze neutralnej. Gorzki smak piwa działa wydalające, w
dół, jest więc moczopędne. Alkohol (ostry – metal) w piwie jest kontrolowany
przez chmiel (gorzki – ogień), dlatego napój ten może być stosowany w niezbyt
dużych ilościach nawet w kuracji odwykowej przy uzależnieniu alkoholowym.
Alkoholikami są zazwyczaj ludzie mający zbyt mocne jang; nigdy nie spotkamy
ich wśród wegetarian odżywiających się głównie sałatkami i świeżymi owocami.
Alkoholicy to ludzie jedzący dużo mięsa, kiełbas i soli. Im więcej ich jedzą,
tym alkohol jest im bardziej potrzebny, gdyż takie pożywienie jest zupełnie
niezrównoważone. Dlatego każdemu, kto chciałby zerwać z nałogiem alkoholizmu
można zalecić dziewięćdziesięciodniową dietę wegetariańską bez używania soli.
Stosujący te dietę powinni pić dużo piwa z pszenicy (w Polsce niestety jest
ono trudno dostępne, na Zachodzie nie ma z jego nabyciem większych
problemów). Piwo pszeniczne ma zdolność wydalania soli z organizmu oraz
działa oczyszczająco.
Powyższa terapia antyalkoholowa jest niezwykle skuteczna, gdyż usuwa
przyczyny, łatwiej więc pacjentowi powstrzymać się od picia."
Edytor zaawansowany
  • jerzy30 01.08.06, 11:12
  • kylly 01.08.06, 11:50
    hehe bełkot ?? oj to nie bełkot...jak któś kiedyś ładnie
    powiedział "piramidalna bzdura" ;)))
  • jerzy30 01.08.06, 12:54
    i bede chlal spokojnie do konca zycia - i sie odalkohole [przestane byc
    alkoholikiem]
  • e4ska 01.08.06, 12:57
    A jak tam jest z alkoholizmem w Chinach... w tradycyjnej kulturze Państwa Środka
    było tylu alkoholików co na sarmackich włościach i wioseczkach kmiecych?

    Pomijając wszystkie dziwności metafizyczne tekstu mozna zastanowić się, czy
    właśnie sposób odżywiania nie jest jednym, podkreślam - jednym z wielu -
    czynników mających wpływ na alkoholizm i jego rozwój. Ja zmieniłam dietę po
    odrzuceniu alkoholu, tak wyszło, musiałam... ale też apetyt mi się zmienił
    zupełnie. Smakuje mi zupełnie co innego niż kiedyś, np. śledź solony nie do
    przełknięcia, a lubiłam, lubiłam... ku zgrozie rodziny zajadam się np. płatkami
    owsianymi z oliwą i warzywami, pożeram też soję - tę już bardziej z obowiązku.
    Zamiast się wyśmiewać, warto pomyśleć, czy alkohol - spożywany w końcu jak każdy
    inny pokarm, nie wstrzykiwany dożylnie ani wwąchiwany - smakuje nam dlatego, że
    źle jadamy? Źle jesz, źle pijesz, źle żyjesz...
    Piwa pszenicznego bym nie polecała, ale rezygnacji z paskudnych przesolonych
    potraw - nie powiem "nie":)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka