Dodaj do ulubionych

AA to sekta?

18.10.06, 11:26
Na wstępie zaznaczę, że nie uważam AA za sektę. Ale wiele razy zetknęłam się
z taką opinią.
I mam pytanie do osób, którzy do AA mają stosunek nieobojętny (negatywny lub
pozytywny). Dlaczego można uznać AA za sektę (tzn. jakie "sekciarskie" cechy
ma AA) albo dlaczego nie można.
Pozdrowienia
Edytor zaawansowany
  • tranzyt80 18.10.06, 12:23
    wlacz kierunkowskaz i dodaj gazu
    zostan szczesliwa i omin ta materie
  • aaugustw 18.10.06, 13:27
    jot_ka napisała:
    > Na wstępie zaznaczę, że nie uważam AA za sektę. Ale wiele razy zetknęłam się
    > z taką opinią. I mam pytanie do osób, którzy do AA mają stosunek nieobojętny
    (negatywny lub pozytywny). Dlaczego można uznać AA za sektę (tzn.
    jakie "sekciarskie" cechy ma AA) albo dlaczego nie można.
    ________________________________________________________.
    Do AA przychodza ludzie, ktorzy dotknieci sa choroba alkoholowa. Jedyny warunek
    przynaleznosci do AA, ktory oni tam sobie sami stawiaja jest (trad. 3.),
    mianowicie wyrazaja oni wszyscy chec zaprzestania picia, na podstawie
    doswiadczen, ktore napisalo zycie innych alkoholikow.
    Preambula AA (kim sa Anonimowi Alkoholicy?):
    Anonimowi Alkoholicy sa wspolnota mezczyzn i kobiet, ktorzy dziela
    sie nawzajem doswiadczeniem, sila i nadzieja, aby...
    Wspolnota AA nie jest zwiazana Z ZADNA SEKTA, wyznaniem, dzialalnoscia
    polityczna, organizacja lub instytucja, nie angazuje sie w zadne publiczne
    polemiki...
    Naszym podstawowym celem jest trwac w trzezwosci i pomagac innym alkoholikom w
    jej osiagnieciu."
    - - - - -
    Ci, ktorzy chcieliby, np. wlozyc tam swoje ideologie marksa i engelsa - nie
    maja zadnych szans u innych alkoholikow w AA...
    A...
  • wolny32 18.10.06, 14:13

    Auguscik pisze:
    Wspolnota AA nie jest zwiazana Z ZADNA SEKTA,


    Młodzieź Wszechpolska nie ma nic wspolnego z faszyzmem,

    (na zdjęciu wyciągający rękę w gescie 'sieg heil" czlonek MW po prostu zamawia
    piwo).

    zeby nie bylo niedomówien- nie uwazam AA za sekte.
    uwazam za cos gorszego:)
    (to juz zart)

  • tranzyt80 18.10.06, 14:10
    to wyzej napisane to na papierze
    w realu tupiesz przez np.szesc lat co dziennie na "poznanie prania"
    do ukropu i
    zapijasz

    PS.patrz kolega Kylly :)
  • wolny32 18.10.06, 14:22
    ot_ka napisała:

    > Na wstępie zaznaczę, że nie uważam AA za sektę. Ale wiele razy zetknęłam się
    > z taką opinią.
    > I mam pytanie do osób, którzy do AA mają stosunek nieobojętny (negatywny lub
    > pozytywny). Dlaczego można uznać AA za sektę (tzn. jakie "sekciarskie" cechy
    > ma AA) albo dlaczego nie można.
    > Pozdrowienia

    a dlaczego nie mogą wypowiadac sie osoby o stosunku obojetnym?

    Auguscie, zapraszam!:)


    jakie sa cechy sekty?
    przede wszystkim cecha jest manipulacja w celu uwiązania ze soba czlonkow sekty-
    i takie jest AA- tyle ze z reguly to sie dzieje w jakims niecnym celu a tu cel
    jest zbożny.
    (pod warunkiem wejscia i wytrwania w pelni)

  • fredt 18.10.06, 15:42
    sekta - srekta

    niech sobie będzie czym chce, ważne że uratowało mi życie
  • aaugustw 18.10.06, 21:02
    fredt napisał:
    > sekta - srekta niech sobie będzie czym chce, ważne że uratowało mi życie.
    __________________________________________________________________________.
    ;-)) I to tez jest ta cala moja prawda Fredt ! ;-))
    "Wybacz im, oni nie wiedza co czynia" - powiedzial Jezus przed ukrzyzowaniem.
    A tak z drugiej - z logicznej strony patrzac:
    Kogo mialaby taka sekta reprezentowac (oprocz alkoholikow):
    - ruch murzynski ?
    - a moze bialych ?
    - katolikow ?
    - zydow ?
    - muzulmanow ?
    - wierzacych ?
    - ateistow ?
    - ........ ?
    A... moze wszystkich razem, do kupy wzietych? :-\\
    Ale to wtedy juz nie sekta :-(( - To jakas WSPOLNOTA AA...
    A...

  • aaugustw 18.10.06, 15:52
    wolny32 napisał:
    > a dlaczego nie mogą wypowiadac sie osoby o stosunku obojetnym?
    - - - - - - - - - - - -
    Moga! ale gdzie oni sa p. Wolny!? ;-)) (biale-czarne!) ;-))
    __________________________________________________________.
    (Dalej Wolny pisze):
    > Auguscie, zapraszam!:)
    > jakie sa cechy sekty?
    > przede wszystkim cecha jest manipulacja w celu uwiązania ze soba czlonkow
    sekty i takie jest AA...
    - - - - - - - - -
    Przepraszam, ale musze zadac pytanie:
    kto mialby niby mna manipulowac (lub innym alko?) w AA...
    A...
  • wolny32 18.10.06, 19:25
    Przepraszam, ale musze zadac pytanie:
    > kto mialby niby mna manipulowac (lub innym alko?) w AA...
    > A...

    niby nikt...:)
  • bercik38 18.10.06, 21:06
    Jeśli ktoś naprawdę chce wyjść z alkoholizmu to nie potrzebuje żadnego AA - to
    jest towarzystwo wzajemnej adoracji. 20 lat temu przestałem pić bez pomocy AA
    choć mnie namawiano na spotkania. Użalanie się na takich spotkaniach niema
    najmniejszego sęsu. A są też tacy co po spotkaniu idą wspólnie zachlać.
  • aaugustw 18.10.06, 21:30
    bercik38 napisał:

    > Jeśli ktoś naprawdę chce wyjść z alkoholizmu to nie potrzebuje żadnego AA - to
    > jest towarzystwo wzajemnej adoracji. 20 lat temu przestałem pić bez pomocy AA
    > choć mnie namawiano na spotkania.
    - - - - - - - - -
    Bercik - pierona! - Ty tak jak ja!! ;-))
    Ja tez sam od siebie przestalem juz od ok. 20 lat - bez pomocy AA - pic (mam na
    mysli mleko).
    A...
    Ps. Hm, nie wiem tylko co masz na mysli, piszac:
    "towarzystwo wzajemnej adoracji". Co tacy robia?
    Czy adoracja, to je to samo co onanizacja ? :-(
  • wolny32 19.10.06, 16:42
    wzajemna adoracja-
    na mityngu mowie, ze naleze do najwspanialszej wspolnoty na swiecie a Ty- ktory
    tez do tej wspolnoty nalezysz- sluchasz tego i az pękasz z dumy.
    potem sie odwzajemniasz zachwytami:)

    potem użalam się nad losem tych, którzy nie są tu dziś z nami, analizuję jak to
    oni marnie skończą- w odróżnieniu od nas tu którzy zwyciężyli.

    na koniec dodaje, że przeciez nikt nie obiecywal ze bedziez łatwo, tu trzeba
    ostro pracowac, taka sile wytrwalosc i moc udaje sie wydobyc z siebie niewielu-
    no i inni kiwają głowami niby to z uznaniem dla mówcy.

    ale zeby nie bylo, ze jest sie nie daj Boze pyszalkiem to jescze w wypowiedzi
    trzeba sobie podokładać, jakim to się było bydlakiem i ze jeszcze tropche z tego
    bydlaka w nas siedzi, ale przeciez jesesmy we wspolnocie, ktora bydlactwo z nas
    usunie, no i przeciez nigdy z niej nie odejdziemy, no to wlasciwie mozemy uznac,
    ze juz jestesmy czysci. taka kokieteria.

    to taki troche przejaskrawiony obrazek,

    ale spokojnie, to nie jest pastwienie się nad samym AA, w partiach politycznych
    i nowoczesnych korporacjach jest tak samo:)



  • aaugustw 19.10.06, 21:28
    wolny32 napisał:

    > wzajemna adoracja- na mityngu mowie, ze naleze do najwspanialszej wspolnoty
    na swiecie a Ty- ktory tez do tej wspolnoty nalezysz- sluchasz tego i az pękasz
    z dumy. potem sie odwzajemniasz zachwytami:)
    potem użalam się nad losem tych, którzy nie są tu dziś z nami, analizuję jak to
    > oni marnie skończą- w odróżnieniu od nas tu którzy zwyciężyli.
    > na koniec dodaje, że przeciez nikt nie obiecywal ze bedziez łatwo, tu trzeba
    > ostro pracowac, taka sile wytrwalosc i moc udaje sie wydobyc z siebie
    niewielu- no i inni kiwają głowami niby to z uznaniem dla mówcy.
    > ale zeby nie bylo, ze jest sie nie daj Boze pyszalkiem to jescze w wypowiedzi
    > trzeba sobie podokładać, jakim to się było bydlakiem i ze jeszcze tropche z
    tego bydlaka w nas siedzi, ale przeciez jesesmy we wspolnocie, ktora bydlactwo
    z nas usunie, no i przeciez nigdy z niej nie odejdziemy, no to wlasciwie mozemy
    uznac ze juz jestesmy czysci. taka kokieteria.
    > to taki troche przejaskrawiony obrazek, ale spokojnie, to nie jest pastwienie
    się nad samym AA, w partiach politycznych i nowoczesnych korporacjach jest tak
    samo:)
    _________________________________________________.
    Aha! :-0
    Jak sie nazywaja te wasze mityngi, ktory opisales ?
    A...
  • wolny32 20.10.06, 15:49
    do wątku tego i sasiedniego:

    Zadziwia mnie takie dziwne udawanie głupiego na tym forum przez niektórych-
    ze wszystko co napisane znaczy tylko tyle co napisane i nie licza sie konteksty,
    podteksty, to co miedzy wierszami itp.


    jezeli policjant na drodze mówi do mnie " będzie mandat. wypisywac czy taniej
    bez wypisywanie?" to jest łatwe do odczytania ze prosi o łapówkę.

    mozna sie adorowac a bardziej subtelny sposob, aczkolwiek te adoracje bez
    panierki tez sa dosyc częste.
  • lukikk 03.10.19, 21:45
    Moj ukochany przyjaciel wyszedł z odwyku, odwiedzałem go tam często bo cieszyłem sie że wyjdzie z tego bagna no i po prostu bo go kocham ponad życie. Wychodzi z odwyku i nagle kontakt między nami sie urywa. Zero. Nie wiedziałem o co chodzi, szukałem jakiejs winy w sobie. Mimo wszystko dałem mu oddetchnąć. Pomyślałem że może potrzebuje czasu dla siebie. Starałem sie znalezc wytłumaczenie dla czedgo tak sie dzieje. Nagle sie wyprowadził. Znikł. Napisałem do niego na fejsie, że bardzo mi przykro że sie nawet nie pożegnał i wtedy zasypał mnie stosem dziwnych formułek. Znam go jak własna kieszeń, to nie były jego słowa. Słowa typu - Nie musze się przed nikim tłumaczyc, nie chce teraz rozmawiac, nie musze z Tobą rozmawiać i wiele podobnych. Wtedy mnie olśniło. Moj wspaniały młody przyjaciel który grubiej zaimprezował został zindoktrynowany przez jakiegoś sku@#ysyna który po powrocie do domu odpala butle łychy. Dostał jakąs instrukcje i poodcinał od siebie bliskie, najukochansze mu osoby. Jego rodziną stała sie ekipa tykających bąb alkoholików anonimowych i kurwa sponsor, kolejny niewypał. I piorą mu tam banie. On nieszczesliwy ale trztyma fason i nie utrzymuje ze mna kontaktu. Co to za skur@#syństwo???????///////
  • aaugustw 04.10.19, 12:20
    lukikk napisal:
    Moj ukochany przyjaciel wyszedł z odwyku… i nagle kontakt między nami sie urywa. Zero....
    Dostał jakąs instrukcje i poodcinał od siebie bliskie, najukochansze mu osoby.
    Jego rodziną stała sie ekipa tykających bąb alkoholików anonimowych i kurwa Sponsor...
    I piorą mu tam banie….
    Co to za skur@#syństwo???????///////
    __________________________________________________________________.
    Pytasz, wiec odpowiadam…
    Twoj ukochany wyszedl z odwyku, ale jeszcze nie z nawyku.
    Zaprzestanie picia to nie wszystko, to dopiero poczatek...
    On potrzebuje teraz trzezwych doswiadczen, a ty jemu tego dac nie potrafisz, co juz
    widac chociazby po twoim wyrazaniu sie w tym wulgarnym, karczemnym jezyku.
    A...
    Ps. Przeczytaj sobie dzisiejsza Refleksje Al-Anon
  • jerzy30 07.10.19, 10:54
    nie jest prawda to co piszesz - kontaktu nie utrzymuje i ma racje - wyszedl z odwyku i przejrzal na oczy z kim mial do czynienia - z jakim potworem - pedrylem - utrzymuje trzezwowsc a tych walisz z .............z wscieklosci ze cie ukochany olal kompletnie - chodzi na AA - ma sponsora - odzyskal zycie
  • jerzy30 07.10.19, 10:48
    jot-ka AA sekta nie jest - ale jak trafisz [jak tu] na nawiedzonego aaowca - aagucia to uznasz to za sekte - takiego poyebusa swiat nie widzial - bylo tu wielu fajnych rozmowcow - aagucio sktutecznie ich zniechecil - to forum jest martwe i nie szukaj na nim ani pomocy ani porady - aagicio - nawiedzony dewot skutecznie je rozwalil to forum
  • ravis 07.10.19, 18:48
    Byłem na spotkaniu AA raz i więcej nie zamierzam. Powód? Jestem osobą głęboko niewierzącą a modły i odwoływanie się proszenie o pomoc czegoś co nie istnieje bardzo mnie rozbawiło. Moim zdaniem ateiści nie mają czego tam szukać. Chyba że źle trafiłem.
  • aaugustw 08.10.19, 15:05
    ravis napisal, )cyt.):
    Byłem na spotkaniu AA raz i więcej nie zamierzam. Powód?
    Jestem osobą głęboko niewierzącą a modły… o pomoc czegoś co nie istnieje bardzo mnie rozbawiło…
    __________________________________________________________________________________.
    O nie, nie... - Osobiscie widze, ze powod jest inny.
    Gdybys mial Problem i wielka Gotowosc do przezycia i trzezwienia, "żarłbyś zielona trawę i liczył na to,
    że to ci pomoże" - powiedział pewien terapeuta, trzeźwy alkoholik, a ja przyznaję mu pełną rację jego wypowiedzi...!
    Poza tym; co ty mozesz nam tu mowic o Wspolnocie AA, po jednorazowym pobycie na Mityngu AA…(!?).
    Ciebie rozbawila twoja niewiara, w ktora mocno wierzysz, a mnie rozbawily twoje napisane tu slowa o AA,
    gdyz przypomnial mi sie ten facet ktory uznal siebie za mechanika samochodowego po jednorazowym pobycie w garazu :-))
    A...
  • ravis 08.10.19, 21:51
    Słyszałem co słyszałem, widziałem co widziałem.... A Ty naucz układać się sensowne zdania w języku polskim: "Ciebie rozbawila twoja niewiara, w ktora mocno wierzysz" co to ma w ogóle znaczyć? Nie widzisz jakie brednie wypisujesz? Przypominam również, że w języku polskim występują takie znaki jak: ó, ł, ą, ę etc. a Twój post przypomina sms gimbusa. Jeśli ktoś do leczenia alkoholizmu potrzebuje zabobonów i szamanów to jego sprawa. Ja bardziej wierzę w psychiatrę, psychologa i terapeutą oraz najbardziej w wolną i silną wolę osoby podejmującej terapię. Coś co był świetne 1935 roku po prawie stu latach, biorąc pod uwagę postęp we wszystkich dziedzinach nauki, niekoniecznie musi mi odpowiadać. Mam problem i gotowość trzeźwienia ale bez nabożeństw na spotkaniach AA.
  • aaugustw 09.10.19, 10:10
    Widze moj kochany ravisku, ze dokladnie zrozumiales moje pisanie…! :-))
    Co cie tak zdenerwowalo…? - Czy to, ze jestes mocnej wiary, w te swoja niewiare…! :-o
    A...
    Ps. Twoja pewnosc, ze nie ma czegos takiego jak Bog, czy Sila Wyzsza (jakkolwiek tego nie kumasz)
    dowodzi tylko, ze jestes juz mundrzejszy od tej Tajemnicy otaczajacego nas swiata - bravo.
    Kiedy masz nastepny termin u psychola…?
  • afq 09.10.19, 12:10
    ravis napisał:

    > A Ty naucz układać się sensowne zdania w języku polskim

    ravis, zdanie tej treści, tak napisane
    jest dość zabawne :-)

    --
    cokolwiek mówię, nie oczekuję, że się ze mną zgodzisz
  • solwer 09.10.19, 12:36
    ravis 08.10.19, 21:51 wytyka Augustowi m.in.: brak polskich znaków w jego pisemnych wypowiedziach na tut. forum .
    Czytając od kilku lat posty Augusta, mogę stwierdzić, że język którym się on posługuje, należy do poprawnej polszczyzny. Ponownie wyrażam uznanie dla człowieka, który od ponad 30 lat przebywa za granicą, a tym samym ma utrudniony kontakt z żywym j. polskim, za tak sprawne nim władanie. Brak polskich znaków można tłumaczyć inną klawiaturą. Ponadto coraz powszechniejsze korzystanie ze smartfonów, niejako ruguje stosowanie polskich trzcionek w wypowiedziach, gdyż znacznie to przyspiesza pisanie tekstu odpowiedzi. Widzę to także u innych użytkowników tego forum ,a także na innych forach, nie tylko Gazety .Cóż znak czasu:) U Ciebie natomiast widzę: czepialstwo pospolite,wynikające jak sądzę z braku argumentów oraz niewiedzy .Nie słyszałeś chyba o twz podwójnym zaprzeczeniu, gdyż wtedy powiedzenie niewiara w którą wierzysz byłoby strawne i wbrew temu co piszesz logiczne. Jesteś nie na czasie. Gimnazja zostały zlikwidowane. Od końca czerwca tego roku, gimbazy i gimbusów już nie ma. Porównujesz więc do czego ? Do zdarzeń i osób nieistniejących? Przeanalizuj proszę pod względem zgodności przypadków i osób, Twoje zdanie „Ja bardziej wierzę w psychiatrę, psychologa i terapeutą oraz ……” No cóż panie czepialski po trzydniowym detoksie wydaje się Tobie że rozumy wszystkie posiadłeś, a tymczasem sadzisz byki na polu marchewkowym:( Wierzysz bowiem w „….silną wolę osoby podejmującej terapię”. Jest to kompletną bzdurą, gdyż silna wola nijak się ma do skuteczności terapii uzależnionych! Działają tu inne mechanizmy. Potwierdzi to każdy uzależniony który jest abstynentem dłużej niż rok.(do roku to można się: zawziąć, stosować hipnozę, jaką wszywkę itp.) Pokory życzę w dochodzeniu do trzeźwości. Solwer.
  • ravis 09.10.19, 14:45
    Chyba trochę odbiegamy od tematu... Wyraziłem swoją opinię na temat AA. Doskonale wiem, że gimnazja zostały zlikwidowane lecz w mowie potocznej zwroty "gimbus" i "gimbaza" jeszcze przez pewien czas będą funkcjonować.
  • aaugustw 09.10.19, 15:25
    Ravis napisal:
    Chyba trochę odbiegamy od tematu...
    … w mowie potocznej zwroty "gimbus" i "gimbaza" jeszcze przez pewien czas będą funkcjonować.
    _______________________________________________________________________________.
    Mow za siebie, chyba ze tytulujesz siebie juz w l.mn. (!?) :-\
    A...
    Ps. "gimbus" i "gimbaza", slysze to dzis po raz pierwszy.
    Jezeli to pogardliwe okreslenie, to jak nazywacie kogos nie rozwinietego, ale nie pogardliwie…!?
  • jerzy30 10.10.19, 10:41
    no to bedziesz dalej chlal - a tam nie ma modlow

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka