Dodaj do ulubionych

Zdecydowane - nie

14.05.01, 20:00
Witam

Wprawdzie popieram opinie Kolegi, ktory neguje sens takiej "dyskusji", ale,
poniewaz mialem stycznosc z tematem, poza Krajem, dodam slow pare. Mlodym
ludziom chodzi glownie o "rozdzielenie" narkotykow na tzw. twarde i miekkie, w
imie latwego uzycia. Faktem jest, ze dzis dyskoteka w Polsce bez marihuany i
extasy nie moze istniec (wiem, o czym pisze!). Faktem sa krociowe fortuny
robione przez (jeszcze) niemal bezkarnych polskich "narko-bossow". Ale, to sie
wkrotce zmieni. Zas KAZDY narkotyk konczy sie smiercia! To jest aksjomat
dowiedziony przez nauke. "Lapczywosc" swych Rodakow na wiesci dochodzace z
krajow Skandynawii, rozumiem. Ale, ci zafascynowani zapominaja, ze sa to kraje
o na tyle odmiennych tradycjach i kulturze, niz Polska, ze jakakolwiek
proba "przeszczepu" np Prawa holenderskiego w Polsce - udac sie nie moze.
Tamten, zbudowany wokol religi protestanckiej swiat, ma wiele "hamulcow", o
ktorych tutaj, w Polsce, nawet nie mozemy jeszcze nawet marzyc. Inna jest
mnentalnosc ludzi, inna swiadomosc spoleczna, inna obyczajowosc. Pomimo tego,
holendrzy takze przeklinaja swego ustawodawce za ten "dopust", ktory w
niektorych okolicach przybiera postac niemal zywiolowej kleski (zwlaszcza
osiedla imigrantow). W Polsce, kraju, ktory dopiero odzyskuje swa narodowosc po
latach dyktatury komunizmu, taki "eksperyment" zakonczylby sie tysiackroc
bardziej tragicznie. Wbrew opiniom niektorych liberalow, narkobaroni ocaleliby.
Rzez objelaby tylko dzieci. Niewinne dzieci. Do konca az zachwycone
swa "wolnoscia" Do samiutkiej (niemal) Radosnej Narkotycznej Smierci.
Blagam, Nie - takim "tematom"
--
Pitur
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 14.05.01, 20:20
    1. Zakazać produkowania, obrotu, posiadania wszelkich środków które uzależniają.
    2. Zakazać mówienia i pisania o takich środkach bo jest to ich reklamowanie.
    3. Powołać specjalny urząd i policję do pilnowania w/w zakazów.
    4. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku zaparzyć sobie ziółek, posłodzić
    miodkiem, usiąść spokojnie przed TV i włączyć swój ulubiony serial.
    5. Dać wnusiowi czekoladowego cukierka w nagrodę za prawidłową odpowiedź na
    pytanie: Kto jest mądrzejszy - babcia czy dziadek?

    Narkomania zniknie bo nie będzie narkotyków. Zresztą po co wyważać otwarte
    drzwi? Czyż nie tak postapiono w krajach gdzie narkomanię udało się zwalczyć?

    Krates
  • Gość: (*_*)wro IP: *.wroc-kwi.dialup-ppp.ids.pl 14.05.01, 22:03
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 15.05.01, 22:08
    Dobre, Krates, dobre...
    Moze do Radia Maria zadzwonisz?
  • aliens 15.05.01, 23:33
    zakazane lepiej smakuje - tym nie zwalczysz narkomanii
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 15:02
    To miało być ironiczne.
    Przecież nigdzie nie uporano się z narkomanią w ten sposób.

    Krates
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 18:10
    No przeciez zajarzylismy...
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 18:16
    ... pomyślałem, że serio mnie do RM odsyłasz.
    Nie słucham więc nie wiem ale słyszałem że są raczej... dosłowni.

    Krates
  • Gość: adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 18:24
    Te forum i tak lekko dziwne. Albo Cie uwielbiaja, albo Cie zwalczaja.
    Zeby tylko gliniarze numerkow komputera nie zciagali.
    Nie lagalizacja, lecz akceptacja jest jedynym rozwiazaniem.
    Bo narod podatny jest...
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 18:58
    Pozdrowienia dla adasa

    Gość portalu: adas napisał(a):

    > Te forum i tak lekko dziwne. Albo Cie uwielbiaja, albo Cie zwalczaja.

    To chyba ok? Gdyby wszyscy się zgadzali i myśleli to samo to... paw!
    Forma jest niedojrzała ale to młode forum, niewykrystalizowane. Albo zostanie
    takie - same pyskówki w stylu napisów w toalecie albo (co mało prawdopodobne)
    przekształci się w forum dyskusyjne z prawdziwego zdarzenia z długimi wątkami,
    bywalcami, itd.

    > Zeby tylko gliniarze numerkow komputera nie zciagali.

    Chętnie posiedzę za poglądy ;)

    > Nie lagalizacja, lecz akceptacja jest jedynym rozwiazaniem.

    A ja odwrotnie myślę. Wisi mi akceptacja a wszystko co nie szkodzi postronnym
    powinno być legalne. Nie będzie mi tępy urzędas mówił co jest dla mnie złe czy
    dobre i dbał o moje dobro takie jak sobie w swojej ograniczonej łepetynie
    wykoncypował. Zaczyna się od narkotyków, trucizn, broni palnej, zapinania pasów
    ale już dochodzi do soli niejodowanej, oscypków, zakupów w niedzielę. Za parę lat
    nie będzie można sobie herbaty mocnej zaparzyć albo kajakiem na środek jeziora
    wypłynąć bo jakiś idiota kiedyś tak zginął albo sobie zaszkodził.

    > Bo narod podatny jest...

    Kto nie myśli samodzielnie, chętnie się rozgląda w poszukiwaniu jakichś wygodnych
    poglądów.

    Krates

  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 19:47
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > dito
    >
    > Gość portalu: adas napisał(a):
    >
    >
    > To chyba ok? Gdyby wszyscy się zgadzali i myśleli to samo to... paw!
    > Forma jest niedojrzała ale to młode forum, niewykrystalizowane. Albo zostanie
    > takie - same pyskówki w stylu napisów w toalecie albo (co mało prawdopodobne)
    > przekształci się w forum dyskusyjne z prawdziwego zdarzenia z długimi wątkami,
    > bywalcami, itd.

    a mlodzi bledy moga popelniac...

    >
    > > Zeby tylko gliniarze numerkow komputera nie zciagali.
    >
    > Chętnie posiedzę za poglądy ;)

    Stary, zarty zartami, ale ryzyko jest... jesli adresik by chcieli to by mieli...
    >
    > > Nie legalizacja, lecz akceptacja jest jedynym rozwiazaniem.
    >
    > A ja odwrotnie myślę. Wisi mi akceptacja a wszystko co nie szkodzi postronnym
    > powinno być legalne. Nie będzie mi tępy urzędas mówił co jest dla mnie złe czy
    > dobre i dbał o moje dobro takie jak sobie w swojej ograniczonej łepetynie
    > wykoncypował. Zaczyna się od narkotyków, trucizn, broni palnej, zapinania pasów
    >
    > ale już dochodzi do soli niejodowanej, oscypków, zakupów w niedzielę. Za parę l
    > at
    > nie będzie można sobie herbaty mocnej zaparzyć albo kajakiem na środek jeziora
    > wypłynąć bo jakiś idiota kiedyś tak zginął albo sobie zaszkodził.

    Chodzi mi wlasnie o akseptacje srodowiska palaczy ze strony gliniarzy,
    przymknac oko itd.
    >
    > > Bo narod podatny jest...
    >
    > Kto nie myśli samodzielnie, chętnie się rozgląda w poszukiwaniu jakichś wygodny
    > ch poglądów.
    >
    Ta. Ale jeden umi myslec a inny szybko jezdzic na rowerze...
    >

  • Gość: Paulina IP: *.starfoods.pl 22.05.01, 14:06
    Krates,

    Czy ty naprawdę znasz kraj, w którym zlikwidowano problem narkotyków? Podaj
    proszę, bo mi się wierzyć nie chce. Problem narkotyków nie zniknie nigdy, bo
    zawsze znajdą się chętni, żeby spróbować i chętni, żeby na tym zarobić. Zbyt
    duże pieniądze wchodzą tu w grę. Widziałeś może 'Traffic'? Polecam, przemyśl
    sobie szczególnie rolę zagraną przez Michael'a Douglasa.
  • Gość: Alan IP: *.*.*.* 10.06.01, 20:44
    Całkowicie się zgadzam. Nie należy legalizować handlu narkotykami i czynić z
    dzisiejszych przestępców przyszłych przedsiębiorców. Dobre prawo powinno
    chronić przed złem, a nie je legalizować. Próba opodatkowania tego typu
    działalności to początek końca praworządności. Zyski odprowadzone do kasy
    państwa nigdy nie zrekompensują strat ludzkich. Państwo nie może czerpać
    dochodów z tragedii swoich obywateli, ekonomia nie ma tu nic do rzeczy.
  • Gość: ced IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.01, 00:19
    a gdzie udalo sie ja zwalczyc przez takie metody ?
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 14.05.01, 20:54
    Spór toczy się o pryncypia:
    Wolność czy Bezpieczeństwo?

    Jestem za Wolnością dla dorosłych a Bezpieczeństem dla nieletnich.

    Zło nie jest w substancji takiej czy innej ale w użytku jaki z niej robimy.
    Ta sama morfina może być dobrem, gdy podana cierpiącemu i złem gdy dziecku dla
    wciągniecia w nałóg.

    Czy naprawdę lekarz ma większe prawo do decydowania o kimś niż ten ktoś o sobie?

    Jeśli wybierzemy Wolność to wprawdzie część jednostek uczyni z niej niewłaściwy
    użytek (stoczy się na własne życzenie lub z własnej głupoty) ale pozostaną
    odpowiedzialni za swoje postępowanie.
    Jeśli wybierzemy Bezpieczeństwo to staniemy sie podobni bezwolnym bydlętom,
    którym właściciel obory odebrał wszelką możliwość decydowania o sobie. Zresztą
    zupełne bezpieczeństwo i tak nie jest możliwe - wyuczona nieodpowiedzialność
    bydląt, mimo wszelkich zabezpieczeń, zawsze znajdzie sposób aby zadziałać
    autodestruktywnie. Nie będzie marihuany to będą więcej wódy żłopać i narzekać
    że rząd im pomóc nie chce.

    Ale powiedz mi w końcu: jesteś patriotą polskim czy holenderskim?
    Chciałbyś Polaków "dla ich dobra" ubezwłasnowolnić czy z innego powodu?
    Twoim zdaniem może Polak broń posiadać? kupować wódkę? pędzić bimber? palić
    papierosy? Zauważ, że każda z tych rzeczy może i bardzo często wpada w ręce
    nieletnich a nawet jeśli nie wpada to dorośli dają fatalny przykład uznając je
    za legalne i używając. Może lepiej byłoby zabronić w Polsce tego wszystkiego,
    dla dobra obywateli oczywiście - albo po prostu nie uchylać zakazów już kiedyś
    wprowadzonych przez gubernatora Franka w GG.

    Krates





  • pitur 14.05.01, 22:20
    Wybacz, ale nie pociagne tego tematu. Jeszcze troche na ten temat znajdziesz
    ode mnie w "Pytaniach do Gazety" - "Bezpieczenstwo w miescie". Wystarczy. Nie
    wiem nawet, czy nieswiadomie nie zainicjowalem tego kretynskiego tematu.
    Autorzy witryny mogli wyciagnac bledne wnioski. Masz juz, jak widze zwolennika
    (powyzej), a zapewne (przewiduje to), bedzie ich wiecej. Masz prawo nazywac
    mnie "dziadkiem", wszak autorytety w Polsce nie istnieja. Ale, masz tez
    obowiazek uszanowac moje Prawo do "votum-separatum" - mojej wlasnej opinii.
    Widzialem duzo.. Za duzo, aby spac spokojnie. To jest jak wojna. Tylko bronia
    nie sa kalasze, czy noze, a: lulki, sreberka i strzykawki. Kopczyk ziemi, lub
    kamien w scianie ZAWSZE wienczy "potyczke". Nie ma wygranych. Gina wszyscy.
    Aha, jestem Polakiem. Z obywatelstwa BRD zrezygnowalem. Holenderskiego nie
    mialem nigdy i nie ubiegalem sie o nie..
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 00:29
    Wszyscy dobrze wiedzą jak działają narkotyki i do czego prowadzą.
    Jeśli ktoś chce szybko zobaczyć drzwi kaplicy zawsze znajdzie sposób.
    Moim zdaniem największym problemem są młodzi ludzie którzy wchodzą w życie
    w bardzo złych warunkach. Jeśli narkotyki są już obecne w 6 klasowych
    podstawówkach to niestety ale jest bardzo źle. Dorosły człowiek potrafi
    rozsądnie wybierać natomiast młodemu myślenie najlepiej nie wychodzi i to się
    zawsze żle kończy.
    Jestem przeciwko legalizacji narkotyków, a tak w ogóle to bardzo mi się podoba
    polityka Kaczyńskiego (zaostrzył przepisy). Uważam, że to pierwszym miejscu
    dealerzy powini pójść do piachu. Czy nie ma już w Polsce tzw. Likwidatorów
    Nie dość, że Polska jest pełna przemocy i tkwi po uszy w gównie to jeszcze
    zachód podsyła nam syf jakim są narkotyki obojętnie jakie.
  • Gość: cashan IP: *.cyberk.net.pl 15.05.01, 10:11
    Bzdura na bzdurze...

    Prawie nikt w tym kraju nie wie jak dzialaja narkotyki. Prawie nikt nie wie
    rowniez ze alkohol to jeden z najsilniejszych narkotykow jakie istnieja, i to
    ze nikotyna i kofeina to tez narkotyki ( tak, tak, kawka tez narkotyk).

    To ze nam wolno pic ipalic a nie wolno przypalac trawki to tylko efekt
    kulturowy.
    Moim zdaniem nalezy zalegalizowac narkotyki oraz wprowadzic handel w aptekach.
    Pozwoli to na:
    - kontrole ilosci sprzedarzy, oraz selekcje/indexacje kupujacych;
    - wychwycenie narkomanow ktozy wymagaja pomocy;
    - powstrzyma rozwoj chorob zwiazanyc z brakiem higieny zwiazanej z
    zapodawaniem narkotykow "wklujnych";
    - zapewi towar o dobrej jakosci ( minimalizacja zgonow z powodu zlego towaru ).
    - pozwoli na uzyskanie srodkow finansowych na leczenie narkomanow, a
    kednoczesnie rozwoj placowek sluzby zdrowia ( w tej chwili i tak nie panstwo
    lozy);
    - damy prace rzesz rolnikow, chemikow, transportowcow, sprzedawcow, lekarzy i
    wielu innym;
    - uzyskamy srodki i mozliwosci prowadzenia racjonalnyc kampanii uswiadamijacyc;
    - odbierzemy srodki finansowe organizacjom mafijnym i przesuniemy ta gotowke do
    skarbu panstwa.

    Tyle w skrocie. Zalet jest wiele, wad dodatkowych wlasciwie zadnych bo juz sa
    one obecne. Kto chce i ta kupuje i bierze...

    cashan
  • Gość: mx IP: 172.28.172.* / *.isw.intel.com 15.05.01, 10:30
    Powiem Tobie szczerze ze dla mnie to cala ta sprawa wyglada tak:
    Obracam sie w towarzystwie nietypowym dla niektorych, sa to ludzie ktorzy pala
    trawe, haszyk, jedza pigulki, kwasiki, wciagaja scierwo (szuwax). Sa to tylko
    przewaznie grupki osob moze 5 na 30. Reszta pali sobie od czasu do czasu
    Marihuane ale nie pala jej codziennie tylko poprostu jak jest okazja dobrze sie
    pobawic gdzies sie przejsc w dziwne miejsca i nie widze powodow dla ktorych
    mialo by to byc zabronione. Dla mnie bardziej upadla alkohol niz Marihuana.
    Jestem za calkowitym zlikwidowaniem TWARDYCH narkotykow (pigulki, kwasy,
    wciaganie, LSD) ale naprawde nie widze nic zlego w Marichuanie. Przeciez to
    dala nam natura w przeciwienstwie do innych narkotykow (ktore stworzylismy my
    ludzie). Nie slyszalem nigdzie w wiadomosciach, gazetach zeby czlowiek, ktory
    byl pod wplywem marichuany zrobil cos zlego, nizegodnego z prawem. A ile
    slyszymy co zrobil jakis pijak, i wogule .... szkoda gadac. Pozdrawiam.
  • Gość: mivan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 11:49
    Rację ma pan MX. Więcej: ile ludzi umiera z przepicia dziennie? Dużo, prawda? A
    od palenia maryś nikt na świecie nie umarł i nie umrze (musiałby wypaliś jakieś
    4000 skrętów naraz :)- dawkę śmiertelną alkocholu znamy wszyscy). A papieroski?
    Śmierdza, trują, uzależniają fizycznie. Trawka uzależnia psychicznie i jak wiem
    z doświadczenia jest to trudne do osiągnięcia. Prezesik zakładów tytoniowych
    nie jest takim sobie "baronem"? Pozdrawiam ludzi z drugiej strony barykady
    (chodzcie do nas, chodzcie do nas)
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 12:20
    Chciałem dodać że każdy z nas ma kontakt z narkotykami codziennie.
    Narkotykami (opium lub używki)są:
    1 herbata
    2 kawa
    3 cola
    4 papierosy
    5 alkohol (wódka, wino, piwo)
    6 prochy
    7 trawka

    Wszystkie te produkty mają wspólne właściwości

    a) w odpowiednich ilościach uzależniają
    b) w skrajnych przypadkach najczęściej prowadzą do zgonu (dotyczy to pkt
    4,5,6,7)
    c) wciąż bardzo mała grupa ludzi jest dobrze poinformowana, a co za tym idzie
    dzieci czy dorośli próbując coś nie wiedzą w co się ładują

    Oczywiście warto jeszcze dodać że wódka, piwko, winko są dla ludzi.
    To znaczy można to pić ale w odpowiednich ilościach.
    Jeśli chodzi o narkotyki nie chce znać podziału na miękie czy twarde, bo i tak
    wszystkie prowadzą do samego dna człowieczeństwa. Może faktycznie marihuana nie
    jest bardzo szkodliwa, ale ktoś kto ją pali na pewno sięgnie też po coś
    mocniejszego.

    A co ma zrobić gość, kiedy kumple mu doradzają by się do nich przyłączył?

    Lecz myśle, że "po to Bozia dała szare komórki, by ich używać" mówiąc
    ZDECYDOWANIE NIE!!!!!!!

    Siedziałem w tym i wiem co mówię.
    Ale wiem też, że "łatwo jest o tym mówić, kiedy nie ma się gówna we krwi..."
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 22:27
    Z tą herbatą, kawą i colą to faktycznie przesadziełem (byłem po czterech
    piwkach). ;)
    Po przeczytaniu kolejnych listów muszę przyznać, że faktem jest to, że więcej
    przestępstw (przynajmniej w Polsce) spowodowanych jest przez pijaków niż przez
    ludzi "najaranych". Śmieszne są dla mnie stwierdzenia tych, którzy biorą i
    czują się świetnie. Ludzie! czy wy nie wiecie o tym, że mimo tego, że jesteście
    teraz młodzi i silni przyjdzie czas kiedy wyskoczą wam siwe włosy, dopadną was
    jakieś nowotwory lub zawał serca. A wszystko to będzie się z wami działo dzięki
    odlotowych drug-ach. Wy będziecie zdychać jak koty, a wasi kumple którzy
    zachowali rozum (przestali brać) będą mocno zdiwieni waszym stanem zdrowia.
    Choć życzę wam 100 lat to i tak wiem, że dożyjecie jakichś 30-stu.
    A bierzcie sobie tą waszą "gandzię" którą można porównac do walenia się
    młotkiem w głowę.

    Powodzenia w tym krótkim, szybkim ale za to odlotowym życiu życzy wam - Drugman.

  • Gość: chilum IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 12:20
    > a) w odpowiednich ilościach uzależniają
    > b) w skrajnych przypadkach najczęściej prowadzą do
    zgonu (dotyczy to pkt
    > 4,5,6,7)
    Marijuana pt.7-nie stwierdzono-so,nie kłam

    > Oczywiście warto jeszcze dodać że wódka, piwko, winko
    są dla ludzi.
    > To znaczy można to pić ale w odpowiednich ilościach.
    A drug`i dla jesionoow?
    Racjonalizujesz swoje picie,misiuIMO
    > Jeśli chodzi o narkotyki nie chce znać podziału na
    miękie czy twarde, bo i tak
    > wszystkie prowadzą do samego dna człowieczeństwa. Może
    faktycznie marihuana nie
    >
    > jest bardzo szkodliwa, ale ktoś kto ją pali na pewno
    sięgnie też po coś
    > mocniejszego.
    Teoria eskalacji jest nieprawdziwa i uzywana właśnie w
    takich celach-manipulacj.
    > Siedziałem w tym i wiem co mówię.
    Wybacz,ale szczerze wątpię,czy grzałeś cokolwiek.
    greetz for[u]
    .
    ."
  • Gość: nrayan IP: *.itcmp.pwr.wroc.pl 25.05.01, 14:18
    A czy zdajesz sobie człowieku sprawe,ze jak nie było jeszcze kapitalizmu to tez
    byli narkomani?czy myslisz że zjadanie grzybków halucynogennych,wąchanie
    kleju,czy tez jedzenie bieluniu nie było popularne?Takze nie obwiniaj
    półotwartych granic o spowodowanie fali narkomani w Polsce(tak często i
    znienacka nagłaśnianej przez media...).

    Wszystko jest dla ludzi!DLA LUDZI!
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 14:33
    Witam Pitura!

    pitur napisał(a):

    > Wybacz, ale nie pociagne tego tematu. Jeszcze troche na ten temat znajdziesz
    > ode mnie w "Pytaniach do Gazety" - "Bezpieczenstwo w miescie". Wystarczy. Nie
    > wiem nawet, czy nieswiadomie nie zainicjowalem tego kretynskiego tematu.

    Jednak ciągniesz ten temat. I b.dobrze bo unikanie trudnego tematu nic nie da.
    Właśnie na to chcę zwrócić uwagę. Delegalizacja narkotyków i schowanie głowy w
    piasek NICZEGO nie rozwiązuje (vide USA) - może być tylko plastrem na sumieniu -
    w praktyce (znów USA) wzmacnia narkobiznes i świat przestępczy, działa
    korupcjogennie, kosztuje mnóstwo pieniędzy podatników (a wiesz że to pomnaża
    obszary nędzy) a w rezultacie dotyka głównie OFIARY narkotyków - każdej policji
    łatwiej wyłapywać skądinnąd uczciwych obywateli posiadających nielegalne środki
    albo odurzonych uzależnionych niż zmierzyć się ze zorganizowanymi grupami
    dysponującymi ostrą bronią, środkami łączności, determinacją, pieniędzmi,
    wpływami.
    Być może źle mnie zrozumiałeś, więc spróbuję jeszcze raz wyłuszczyć mój punkt
    widzenia:

    1. Narkomania i zw. z nią nieszczęścia są skutkiem NIEODPOWIEDZIALNOŚCI
    narkomanów. Wyniesionej z domu lub nabytej. Zupełnie podobnie rzecz ma się z
    alkoholizmem i innymi uzależnieniami. To jest PIERWOTNA przyczyna. Dopóki nie
    zwiększy się ODPOWIEDZIALNOŚĆ obywateli problem nie zniknie i nie zmniejszy się.

    2. Dostępność, legalność mają znaczenie wtórne i marginalne. Skupianie się na
    nich albo ograniczanie się do tej sfery jest działaniem pozornym, mydleniem oczu
    dobrym dla sentymentalnych panienek, które "patrzeć nie mogą..." Wszystkie znane
    mi przykłady delegalizacji (prohibicja w USA, walka z narkotykami w USA i
    Europie) czy ograniczania dostępu (alkohol w Skandynawii) wcale nie ograniczały a
    conajwyżej maskowały po wierzchu rosnący podskórnie problem.

    3. Szkodliwość i siła uzależniania.
    Oczywiście są substancje bardzo i mniej niebezpieczne, bardziej i szybciej lub
    mniej i wolniej uzależniające. Różna jest też podatność osobnicza na różne
    środki. Gdyby był taki mądry który mógłby stwierdzić co gorsze: 50% kobiet
    uzależnionych od proszków od bólu głowy (zrób wywiad wśród swoich znajomych a
    zdziwisz się jak wiele kobiet to lekomanki), 30% populacji od nikotyny, 10% od
    alkoholu, 2% od marihuany (a 60% pacjentów w końcowej fazie choroby nowotworowej
    uzależnionych od morfiny?) to możnaby próbowac różnicować regulacje prawne dot.
    tych substancji.
    Dla mnie to nie jest sprawa państwa, bo państwo nie jest właścicielem swoich
    obywateli aby miało im dyktować co mają ze sobą robić. Właściwa rola urzędników
    podobna jest do roli nocnego stróża, który ma pilnować posesji przed złodziejami,
    sprzątać chodnik a nie decydować kiedy lokatorzy wracają do domu, co przynoszą w
    torbie, kogo sprowadzają i co robią w swoich mieszkaniach nawet jeśli w mniemaniu
    stróża staczają się po równi pochyłej.
    Dobre prawo pozwalałoby na zasądzenie ogromnych odszkodowań od tych, którzy
    wprowadzają do obrotu niebezpieczne środki bez informacji o ich szkodliwości.
    Nikt nie mógłby twierdzić, że nie wiedział czym ryzykuje a chcącemu nie dzieje
    się krzywda. Dopiero konsekwentne trzymanie się tej zasady może zwiększyć
    odpowiedzialność obywateli za siebie. (Nauczą się na swoich i cudzych błędach)

    4. Sprawa nieletnich. Tutaj oczywiście potrzebne jest surowe prawo i drakońskie
    kary za jakiekolwiek udostępnianie nieletnim środków uzależniających. Podkreślam -
    karanie nie tych nieletnich (im dawać cukierki kiedy przyjdą na policję i
    przyniosą prochy) ale tych którzy im dają, sprzedają lub namawiają do narkotyków,
    wódki, papierosów a także hazardu, nierządu i innych rzeczy o których nie mogą
    nieletni odpowiedzialnie samodzielnie decydować (oddawanie organów np.)

    > Autorzy witryny mogli wyciagnac bledne wnioski. Masz juz, jak widze zwolennika
    > (powyzej), a zapewne (przewiduje to), bedzie ich wiecej.

    Nie szukam zwolenników tylko okazji do wymiany i przedyskutowania poglądów.

    Masz prawo nazywac
    > mnie "dziadkiem", wszak autorytety w Polsce nie istnieja.

    Autorytet nie wynika z wieku, choć zwykle lądzie z wiekiem mądrzeją.
    Łatwo utracić swój autorytet wypowiadając się na tematy spoza swojego zakresu
    kompetencji i tak pokończyła się większość autorytetów w Polsce.
    Kto jest autorytetem w dziedzinie prawa? W demokracji każdy wyborca jest do tego
    uprawniony bo to Lud za przeproszeniem jest źródłem prawa. Twój i mój głos będzie
    ważył tyle samo przy wyborze posłów, którzy uchwalą prawo i prezydenta, który je
    zawetuje lub nie.
    Będzie monarchia to porzucę te dywagacje i uznam autorytet króla.

    Ale, masz tez
    > obowiazek uszanowac moje Prawo do "votum-separatum" - mojej wlasnej opinii.
    > Widzialem duzo.. Za duzo, aby spac spokojnie. To jest jak wojna. Tylko bronia
    > nie sa kalasze, czy noze, a: lulki, sreberka i strzykawki. Kopczyk ziemi, lub
    > kamien w scianie ZAWSZE wienczy "potyczke". Nie ma wygranych. Gina wszyscy.

    Zawsze wszyscy giną. Czy piją mleko, wódkę czy palą marihuanę.
    Twierdzenie, że wszyscy, którzy używają marihuany skończą uzależnieniem od
    twardych narkotyków jest równie uzasadnione jak twierdzenie, że każdy, kto pije
    piwo skończy jako alkoholik. A nawet mniej uzasadnione bo w piwo to jednak etanol
    i regularne picie piwa jest już alkoholizmem a regularne palenie marihuany jest
    conajwyżej uzależnieniem od marihuany.
    Widziałem pijaków i widziałem ludzi palących marihuanę. NIE TWIERDZĘ, że
    marihuana jest dobra. Ale wódka jest stokroć gorsza, to co robi z ludzi,
    nieszczęścia jakie powoduje, koszmar dla najbliższych, zgony, choroby, wypadki,
    dręczone dzieci, nędza. Idę o zakład, że żony i dzieci pijaków byłyby SZCZĘŚLIWE,
    gdyby ich mąż czy ojciec zamienił wódkę na trawkę. (nb, marihuana jest jednym z
    niewielu skutecznych leków wspomagających leczenie alkoholizmu - piszę
    wspomagających bo prawdziwa przyczyna to osobowość uzależniona i jedyne leczenie
    dające szanse to psychoterapia np. taka jaką robią Anonimowi Alkoholicy)

    > Aha, jestem Polakiem. Z obywatelstwa BRD zrezygnowalem. Holenderskiego nie
    > mialem nigdy i nie ubiegalem sie o nie..

    Nie pytałem o obywatelstwo, tylko o Twój patriotyzm, bo zdajesz się sądzić iż
    Holendrzy są bardziej odpowiedzialni i mogą mieć więcej wolności a Polacy
    korzystaliby z nabytej wolności nieodpowiedzialnie.
    W czym jeszcze należałoby ograniczyć Polaków aby nie zrobili sobie krzywdy? Co
    sądzisz o godzinie policyjne?
    W ten sposób, ograniczając wolność obywateli NIGDY nie doczekamy się większej ich
    odpowiedzialności.

    Pozdrawiam,
    Krates

    > --
    > Pozdrawiam
    > Pitur

  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 18:52
    Patrioto!
    Zrezygnowales...takiego fajnego goscia wypuscili?
    A umiesz po niemiecku?
  • Gość: biko IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.05.01, 08:34
    Kategorie: wolność i bezpieczeństwo w tym wypadku poddają się zbyt łatwo
    relatywizowaniu.
  • Gość: m&m IP: *.gazeta.pl 15.05.01, 13:28
    To chyba oczywiste, że jest wynikiem świadomego wyboru to, czy ktoś wybiera
    narkotyki, filatelistyke, czy chodowle kaktusów. Zajęcie jak każde inne :))

    Rodzice słyszą, że narkotyki na 100% zabiją ich dzieci, dzieci słyszą, że
    narkotyki są cool.

    Czy nie chodzi o to, że różne strony mają różne informacje. Obie chcą szczęścia
    i robią to, co uważają, że powinny.

    A co myślicie o tym, żeby razem z legalizacją wszelkich, uzależniających
    gadżetów, wymusić na ich producentach kampanie informacyjną conajmniej o tym
    samym nasileniu co kampanie reklamowe?
  • Gość: WAK IP: 195.112.95.* 15.05.01, 14:07
    Witam,

    Z tresci Twojego posta wynika, ze faktycznie znasz problem, a nie jestes jakims
    oszolomem, ktory uslyszal kilka opinii w TV lub wyczytal co nieco w gazetach.
    Nie zgadzam sie jednak z Toba w kilku kwestiach:
    Nie wiem co dla ciebie oznacza mlody czlowiek, ale znam osoby, ktore maja lat 50
    i wiecej, przyznaja sie do palenia marihuany przez wiele lat, a nawet
    skosztowania czegos ciezszego, a jednak udalo im sie dobrze wychowac swoje
    dzieci, osiagnac sukces w zyciu zawodowym i nie musza dnia zaczac od zapalenia
    jointa. Robia to od czasu do czasu, kiedy pozwala na to czas i okolicznosci. To
    jakby obala mit ze kazdorazowe siegniecie po narkotyk prowadzi do niechybnej
    smierci. Jednoczesnie uwazam, ze podzial na narkotyki lekkie i ciezkie istnieje.
    Zgodzisz sie ze mna, ze jest roznica pomiedzy faktem i skutkami zapalenia jointa,
    a wstrzykniecia sobie dzialki.
    Co do dalszej czesci twojej opini musze przyznac, ze Polska na pewno nie dojrzala
    do modelu holenderskiego. Uwazam jednak, ze obecne polskie prawo jest
    przegieciem. Jestem wolnym, doroslym czlowiekiem, zyje w kraju ktory okresla
    siebie jako panstwo demokratyczne i powinienem miec pelne prawo do zapalenia
    sobie jointa, a nie byc traktowanym jak narkoman.

    pozdrawiam wszystkich !!!
  • Gość: Paka IP: *.public.svc.webtv.net 15.05.01, 14:28
    NIE?a dla czego?
    nie mze powiedziec osoba ktora nigdy nie przypalila!
    ja osobiscie uwazam ze to co my robimy to jest nasza sprawa ,wiec jesli mam ochote na kokaine ,marihuane czy inne gowno to je biore tak samo jest z alkoholem.
    Ja mieszkam w Stanach od dwoch lat ,i mimo ze sa tutaj ostre prawa anty-narkotykowe to marihuana jest traktowana z przymrozeniem oka .Za posiadanie mozesz byc spisany i konfiskacja towary jest niewykluczona,a w najgorszym wypadku idziesz siedziec na 24h.
    Inna sprawa w posiadaniu twardych.
    Ja przypalam sobie mary jane od 6 lat ,i niemoge powiedziec ze mnie uzaleznila ,az paleniem rozne bywa .jednego tygodnia pale 3 ray w tygodniu a czsami przez tygognie nicnie przypalam bo nie mam ochoty.
    Ja osobicsie wyprobowalem prawie kazdego narkotyku,jedynie nie daalewm w zyle,sprbowalem raz dwa razy i mi wystarczy,owszem bylo konkretne halo,ale mozna tego doswiadczyc i nie uzalezniac sie od razy.
    Ja pierwszy kontakt z narkotykami ialem w wieku15 lat ,od tamteo czasu gandzia jest mi bliska ,ajestem na 2 roku studiow prawniczych ze srenia gpa 3.9
    pozdro
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 17:14
    Jesli jest prawda to co piszesz, to nie obraz sie, ale zycze Ci, aby Cie
    zlapano, a po odbyciu kary i leczeniu, bedziesz mogl zawod prawnika zdobyc. Nie
    wczesniej. Nie chcemy pijanych i nacpanych: lekarzy, pilotow, prawnikow,
    nauczycieli. Jest dluzsza lista takich zawodow. Zreszta, chyba powinienes byc
    swiadom ryzyka, (dlatego to "prawo" zdaje mi sie brednia..), ze w czasie
    pierszej Twej rozprawy kazdy lawnik bedzie Cie mogl z mocy Prawa - usunac z
    Sali? Nic na to nie poradzisz, chyba ze pojdziesz do mafii na doradce, ale
    smierc, zadana wlasna reka, dopadnie Cie wszedzie.. Przykro mi pisac te slowa,
    ale moze brutalne fakty jakos przebija sie przez te opary cuchnacego dymu, i
    dotra do Twego zacpanego teraz umyslu..
    --
    Czego Ci zyczy
    Pitur
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 17:28
    Gość portalu: WAK napisał(a):

    Witam i ja

    > Nie wiem co dla ciebie oznacza mlody czlowiek, ale znam osoby, ktore maja lat 5
    > 0 i wiecej [...]

    Otarly sie o zaglade, i odbily.. Chwala Bogu, zwciezylo gdzies w nich wychowanie
    wyniesione z domu, a moze moralne hamulce? Dalszego postepowania takich ludzi nie
    podjalbym sie juz wytlumaczyc tak prosto, jak to Ty czynisz. Moze sa jednak
    chorzy?..

    > jakby obala mit ze kazdorazowe siegniecie po narkotyk prowadzi do niechybnej
    > smierci. Jednoczesnie uwazam, ze podzial na narkotyki lekkie i ciezkie istnieje

    To nie jest "mit", to jest pewnik. Kazdy eksperyment, ktory sie konczy przezyciem
    ofiary nalezy traktowac jako "wyjatek od reguly".
    Nie ma "lekkich" narkotykow. Na uzaleznienie sklada sie wiele czynnikow, nie
    tylko fizycznych i psychicznych. Dlatego piszacy tu o herbacie, czy tytoniu,
    popelniaja drobny blad.. Otoz, gdyby np. tyton byl scigany prawnie, i kupowany
    na "dzialki" w bramie, jego dzialanie moglobyby byc zupelnie inne! To samo
    dotyczy innych uzywek. Zapominacie o determinancie psychicznym, poteznej sile,
    ktora sprawia, ze czlowiek moze UWIERZYC w moc tej, lub innej substancji,
    i "oddac sie" calkiem w jej wladanie. To jest trudny temat. Jakiekolwiek
    uproszczenia przynosza mu wiecej szkody, niz pozytku. Dlatego uwazam dyskusje na
    ten temat tutaj za bezsens. Zostawmy to specjalistom.

    > Zgodzisz sie ze mna, ze jest roznica pomiedzy faktem i skutkami zapalenia joint
    > a, a wstrzykniecia sobie dzialki.

    Jedynie manualna.. Dopoki palisz, nie musisz cierpiec bolu uklucia. Ale, kiedy
    juz opanujesz strach przed tym bolem...

    > [..]Jestem wolnym, doroslym czlowiekiem, zyje w kraju ktory okresla
    > siebie jako panstwo demokratyczne i powinienem miec pelne prawo do zapalenia
    > sobie jointa, a nie byc traktowanym jak narkoman.

    Tym co napisales, dowodzisz, ze nie jestes jeszcze dorosly. Doroslosc, to
    odpowiedzialnosc (w tym takze prawna) za swe czyny. Polskie Prawo zakazuje
    posiadania JAKICHKOLWIEK narkotykow. Lamiac je, dowodzisz wlasnej niedojrzalosci,
    lub.. nalogu.
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: WAK IP: 195.112.95.* 16.05.01, 12:23
    > popelniaja drobny blad.. Otoz, gdyby np. tyton byl scigany prawnie, i kupowany
    > na "dzialki" w bramie, jego dzialanie moglobyby byc zupelnie inne! To samo
    > dotyczy innych uzywek. Zapominacie o determinancie psychicznym, poteznej sile,
    > ktora sprawia, ze czlowiek moze UWIERZYC w moc tej, lub innej substancji,
    > i "oddac sie" calkiem w jej wladanie. To jest trudny temat. Jakiekolwiek
    > uproszczenia przynosza mu wiecej szkody, niz pozytku. Dlatego uwazam dyskusje n


    A jednak jestes oszolomem, ktory zaczyna bredzic, kiedy mu brakuje argumentow.
    A juz teoria o fajkach sciganych prawem to juz mnie zabiles... Szkoda slow
    pa
  • Gość: Piotrek IP: *.acn.waw.pl 15.05.01, 15:08
    Ludzie ja jakoś pale pięć lat i żyje. Pracuje, uczę się, prowadze normalne życie. Pamiętajcie, że zakazany
    owoc kusi najbardziej.
  • Gość: Ela IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.05.01, 15:32
    Również uważam, że najgorszym narkotykiem naszego kraju jest alkohol, i
    oczywiście nasze ulubione polskie używki -
    -kawa
    -herbata
    -papierochy
    -...itd
    dlaczego nim nikt nie przeczy?
    Czy one spożywane regularnie nie uzależniają?
    Myślę, że jednym ze sposobów byłoby wprowadzenie kartek na alkohol, żeby nie
    rozpijać ludzi, myślę, że dużo by to dało,
    Na kawę trzeba wprowadzić specjalne zaświadczenia lekarskie i będą ją kupowali
    tylko ludzie, którzy naprawdę mają niskie ciśnienie, na papierochy też, będą
    palić tylko ci co naprawdę nie mogą przestać z powodu rozwijającego się w nich
    raka.


    Jest tylko jeden problem: gdyby Polacy przestali pić, zaczęliby trzeżwo myśleć,
    i zaczęliby się buntować naszemu rządowi, więc dlatego nie jest zbyt korzystną
    rzeczą dla rządu wprowadzać jakiekolwiek ustawy dotyczące alkoholu, i używek


    Ale alkohol na kartki, co o tym myślicie?

  • Gość: Igla IP: *.etob1.on.wave.home.com 15.05.01, 17:16
    Dzieki takim ludziom jak wy ten swiat schodzi na psy.co wy mozecie mowic o
    narkotykach jak wy gowno o nich wiecie.Zdecydowanie - NIE !!!
  • Gość: mivan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 15.05.01, 18:07
    Brawa dla pana Pitur'a. Co za bzdury Pan pisze! Czytam sobie co ludzie piszą
    ale ty wuja jesteś GWIAZDĄ! Takiego bzdurnych argumentów przeciw nie czytałem
    juz dawno. Odpowiedzi na wypowiedz WAK'a rozbroiły mnie - ma Pan zadatki na
    polityka. Czy skoro juz uznajemy trawkę za narkotyk i jak Pan sądzi palenie jej
    prowadzi do brania czegoś mocniejszego to czy jak wypiję sobie piwko później
    mam ochotę na spirytus? Nazwał Pan WAKa niedorosłym? To oznaka słabych
    argumentów. Text o działkowanym tytoniu jest BOMBA! Sprzedawajmy trawkę w
    paczkach (20 skrętów z filtrem) i jej moc osłabnie ;) Nie moźe do Pana dotrzeć
    że od maryśi praktycznie nie mozna sie uzaleznić jak od np. papierosów. Skoro
    nie jestem uzalezniony to jak mam sie leczyć na odwyku? Udawać jak mnie tam
    wyślą po złapaniu upalonego na ulicy? Pozdrawiam.
  • Gość: beta IP: 192.168.202.* / *.Szczecinek.Net.PL 15.05.01, 18:42
    Papierosy,narkotyki i wreszcie alkohol to ucieczka od normalnego życia.Nie
    łudźmy się-te wszystkie nałogi "dotykają "ludzi
    słabych,nieprzystosowanych .Człowiek,który ma szczęśliwe życie(nie znaczy,że
    dostatnie),ma pasje- nie szuka "terapii" zastępczej.W społeczeństwie jest
    jednak więcej ludzi zagubionych -ustawodastwo powinno to uwzględniać.Państwo
    musi "chronić" ludzi słabych,w tym też dzieci,nawet wtedy,kiedy to się nie
    będzie komuś podobać.Smieszy mnie,jeśli ktoś na równi stawia narkotyki ,herbatę
    czy kawę.
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 15.05.01, 22:06
    Gosciu, ale TY masz pojecie, a niech Cie...
    Co robia wedlug Ciebie ludzie mocni?
    Menadzerowie ciagna metrami kokaine, bo ich na to stac. Ty myslisz, ze jaka to
    oni maja nagrode za "stres", a jak nie to na wode i kur...
    Gdzie Ty zyjesz?
    Nie czuje sie slaba osoba a dragi biore od czasu do czasu, chociaz mi sie
    normalne zycie podoba...
    I co TY na to?
    ..juz Sokrates mowil: Wiem, ze nic nie wiem, pamietasz?
  • Gość: irenix IP: *.chello.pl 16.05.01, 03:53
    To co piszesz potwierdza zdanie Twoich
    oponentow,jestes slabym zagubionym czlowiekiem tak jak
    Ci menagerowie ciagnacy metrami kokaine,najwyrazniej
    rzeczywistosc was przerosla wiec cpajcie sobie dalej w
    imie swojej wolnosci a wkrotce na polu zostana tylko
    ci naprawde silni.I bardzo dobrze.Szkoda mi tylko
    dzieci bo niestety ludzie tacy jak Ty sa dla mlodych i
    bardzo mlodych szalenie toksyczni .Prezentowana tu
    demagogia jest fantastycznym usprawiedliwieniem dla
    mlodych poczatkujacych cpunow.Cpaja mianowicie
    przeciwko spoleczenstwu zgredow niestety czesto padaja
    na barykadach.Pozdrawiam Was mile cpuny jawne i
    zakonspirowane Zgred.A swoja droga wasza ukochana
    pisze sie przez "h" a nie "ch" moze zamiast palic
    troche by sie poczytalo to pomaga na ortografie i
    jasnosc umyslu.
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 18:20
    Ireniksie!

    1. Nie przypominam sobie, zebym gdzies napisal ukohana.

    2. Nikogo nie zachecam, tylko reaguje na wypowiedz, ze
    narkotyki biora tylko ludzie slabi.

    3. Na mlodych trzeba uwazac, jasne. Tylko na nich
    uwazac jest ciezko.

    4. Badz dalej idealem, takich ludzi jak Ciebie
    bedziemy potrzebowac, gdy wszyscy zaczna wymierac
    poprzez przedawkowanie marihuany.

    5. Cos Cie bardzo darwinizm pociaga. Juz kiedys ktos
    taki chyba byl...
  • Gość: mim IP: *.jgora.dialog.net.pl 15.05.01, 19:41
    Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich własnego uznania.


    Bolesław Prus
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 15.05.01, 19:56
    Pale bo mi sie to podoba. Proste, inni popijają piwko, drinki itp. Wcale nie robie z tego problemu.
    Prowadze normalne życie. Przedemną ktoś napisał, ze pali się lub pije poto żeby uciec przed
    rzeczywistością. Byc moze tak jest, ale niech ta mądra osoba zastanowi się dlaczego tak właśnie robimy?
    Ludzie którzy myślą że pozjadali wszystkie rozumy, tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia co się
    dzieje. Oni najchętniej pozamykali by nas w klatkach, wtedy nie mieliby problemów. Realia są takie, że
    np. więcej morderstw jest popełnianych pod wpływem alkoholu niż po ziole. ten co chce niech pali, inni
    niech żyją w szarym świecie!
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 16.05.01, 23:30
    Rozumiem, ze jest zakazane nieletnim kupowanie alkoholu, papierosow itp. Mam 22 lata i pale tez
    sporo. Nierozumiem tylko jednego. Czemu jakis człowiek, ktory niewiadomo skąd się wziął, ma mi mówic
    co moge robic. Nigdy nikogo nie namawialem do palenia, ani tez nikt mnie namawial. Pale prawie pięć
    lat i jakos nie siegam po here, amfe itp. Problem nie jest ziolo, tylko ludzie tacy jak wy! Ludzie ktorzy lubią
    się modrzyć na tematy o ktorych nie mają zielonego pojęcia! Ludzi ktorzy sa zapatrzeni w samych siebie i
    niewidzacych zadnego sensu zycia! Jestem zdecydowanie za legalizacja marihuany i haszyszu! I zadni
    ludzie i zadna ustawa mi nie przeszkodzi w tym co lubie robic!
  • pitur 16.05.01, 11:24
    Witaj

    Mam do Ciebie prosbe. Piszesz, ze znasz temat od "praktycznej" strony. Ja wiem
    tylko tyle, co widzialem, co zanotowala moja pamiec, sluch i wzrok. Zmysly
    zawodne.. Obserwuje istna "ofensywe" wykpiszy, wielbicieli tanich wrazen typu
    wypalenie smroda, czy "strzal w zyle". Prosze, wspomoz mnie praktyczna strona
    tematu, moze chocby jedna z tych osob zdolamy razem przekonac, ze nie warto
    oddawac zycia za troche smrodu, i dziwacznych halucynacji? Moze wogole, o czym
    wspomina jeden z Kolegow, nasze media robia blad, opisujac rynsztok slowami
    godnymi pieknej basni? A przeciez jest to tylko szambo, upadek na dno
    czlowieczenstwa. Nazywanie tego "wolnoscia", i domaganie sie "prawa" do niej
    wymaga, moim zdaniem, bardziej stanowczej reakcji tych, ktorym THC, czy inna
    heroina nie zmacila jeszcze myslenia do tego stopnia, ze nie sa w stanie
    odroznic zapachu szamba od woni kwitnacej rozy mlodosci..
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • kola 16.05.01, 15:04
    jak widze zuapaues niezuom paranoje f temacie dragow..
    wytlumacz mi chuopie, bo doprawdy nie rozumiem,
    dlaczego tak bardzo upierasz sie przy totalnej
    delegalizacji i surowym karaniu dorosuych, sfiadomych,
    wolnych ludzi, ktorzy majom akurat OCHOTE
    na "wypalenie smroda", jak to nazywasz.. [osobiscie
    znalazubym innom nazwe, cos w rodzaju "spozycie
    ambrozji" ;)))] ..nikt, nikogo do tego nie przymusza,
    nikt ci nie grozi, ba! nawet nie reklamuje.. wodke
    mozesz nabywac nawet cysternami i nikomu to nie
    przeszkadza.. marihuany, ktorej lecznicze wuasciwosci
    potwierdziu nawet raport WHO [utajniony zresztom przez
    lata z tego powodu] nie wolno w naszym zauosnym kraju
    nawet posiadac.. sprobuj poczytac sobie na temat tej
    uzywki, a dowiesz sie dlaczego marysie otacza taki
    [podobny chyba Twojemu] zabobonny strach ludzi, ktorzy
    NIC nie wiedzom na jej temat.. dowiesz sie dlaczego
    najwienksi mysliciele, artysci, pisarze i poeci -
    ludzie wielu kultur i wszelkich profesji przez wieki
    caue korzystali z jej dobroczynnych wuasciwosci..
    ktos tu przyoczyu pienkne zdanie:
    "Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich własnego
    uznania." ..nie rozumiem zupeunie, dlaczego do ciebie
    ono nie przemawia.. tak trudno jest zdobyc sie na
    odrobine tolerancji dla drugiego czuowieka?!
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 15:18
    Witam

    Czy to, co piszesz, Kolego, to jest:
    a) dysgrafia ? (wtedy przepraszam)
    b) nieznajomosc polskiej mowy ?
    c) efekt wypalonej wlasnie "ambrozji" ?
    Niezaleznie od przyczyny, odcyfrowanie Twego, dosc pustego poslania, sprawilo
    mi spore trudnosci. Coz, "jaki Pan, taki kram"..
    --
    Pozdrawiam i Wspolczuje
    Pitur
  • kola 16.05.01, 15:31
    Gość portalu: Pitur napisał(a):

    > Witam
    >
    > Czy to, co piszesz, Kolego, to jest:
    > a) dysgrafia ? (wtedy przepraszam)
    > b) nieznajomosc polskiej mowy ?
    > c) efekt wypalonej wlasnie "ambrozji" ?
    > Niezaleznie od przyczyny, odcyfrowanie Twego, dosc pustego poslania, sprawilo
    > mi spore trudnosci. Coz, "jaki Pan, taki kram"..
    > --
    > Pozdrawiam i Wspolczuje
    > Pitur


    po prostu mam zabawe pishonc f ten sposob.. shkoda jednak, ze poza pustosuowiem i
    mauo subtelnom zmianom tematu zabrakuo w tfojej - jakze celnej :PPP - riposcie
    jakichkolwiek [!] argumentoof..

    jak to byuo? - jaki pan, taki kram?
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 15:30
    Witam

    Czy to, co piszesz, Kolego, to jest:
    a) dysgrafia ? (wtedy przepraszam)
    b) nieznajomosc polskiej mowy ?
    c) efekt wypalonej wlasnie "ambrozji" ?
    Niezaleznie od przyczyny, odcyfrowanie Twego, dosc pustego poslania, sprawilo
    mi spore trudnosci. Coz, "jaki Pan, taki kram"..
    --
    Pozdrawiam i Wspolczuje
    Pitur
  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 16.05.01, 15:04
    Kochani,

    Przeczytalem wszystkie Wasze "za i przeciw". Smutne jest jedno w naszym Polskim
    Narodzie ze nikt nie respektuje zdania innych. Zawsze chcemy "narzucic" nasze
    indywidualne zdanie bez wejscia w temat - bez glebszej edukacji. Co po niektore
    Wasze wypowiedzi budza smutek i wspolczucie. Czy ktos z Was zadal sobie troche
    trudu i przeanalizowal ten temat od strony naukowej? Informacje ktore podajecie
    sa skrajne - ogolnie krytyczne. Nikt z osob ktore tak bardzo neguja legalizacje
    narkotykow, nie ma "zielonego" pojecia o ich dzialaniu. Co mozecie powiedziec o
    pozytywnych skutkach dzialania np. marijuany (dla tych co probuja robic
    poprawki ortograficzne tego slowa, tak wlasnie sie poprawnie je literuje)??
    Zajrzyjcie do tematow: "A moze by tak zaczac od doglebnej edukacji na temat"
    oraz "Gdy rozum spi rodza sie upiory" i poczytajcie takze jakas konkretna
    naukowa literature na ten temat zanim zabierzecie glos. Moze nawet przelamcie
    wlasne zasady - zapalcie, wciagnijcie i dopiero potem zabierzcie glos w
    dyskusji. Wszyscy jestesmy doroslymi ludzmi, kierujacymi sie wlasna wola i
    instynktem. Nie sugerujmy sie plotkami - sprawdzmy to sami od "podszewki".
    Najlatwiej jest "narzucic" dyktature - takie lub inne prawa. Nieco trudniej
    jest podejsc do tematu obiektywnie - z konkretna doza faktow oraz obszernym
    programem edukacji.

    Krzysztof Kowalski
    Sydney.
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 15:25
    Witam Chris

    Moze na english przejdziemy? Na razie pisze krotko, po polsku, w jezyku Naszych
    Rodakow: swoje teoryjki pozostaw mieszkancom dalekiego, slonecznego Sydnej. Tu
    jest Polska, a my mamy o wiele wieksze problemy, niz leczenie i utrzymywanie
    milionow narkomanow. Wiem jak wygladaja ulice miast Zachodu.. Podobnie juz
    zaczyna wygladac np. warszawska Starowka. Na narkomanskie "enklawy", oraz na
    miliony chorych na socjalu jeszcze nas nie stac. Gdy juz bedzie nas stac,
    poczytamy Panskie dziela o "marijuanie" z przyjemnoscia..
    --
    Pozdrawiam z Kraju
    Pitur
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 15:58
    Piszesz Chris: "Dla wszystkich ktorzy chca dyktowac co MORALNE a co NIE". A ja
    nie dyskutuje o moralnosci. Ja o Prawie pisze. Czy wiesz, co to jest Prawo?
    Wsiadaj do samolotu do Polski z jakas trucizna w kieszeni, a my Ci tu w Polsce
    pokazemy, jak dziala Prawo. Potem, po ekstradycji, bedziesz mial dlugo co
    wspominac, cmiac skreta na sydnejskiej ulicy. Prawo Twego Kraju mnie i moich
    Rodakow nie obchodzi, bo tu nie obowiazuje. Pisanie "ponad granicami" ma takie
    skutki uboczne, ze mozna bariery prawne "przeskoczyc". Jednak, czy nie warto
    zadac sobie troche trudu, aby dowiedziec sie, czy to, o czym do innego Kraju
    piszemy, jest w nim legalne, czy nie. Inaczej mozemy sprawic "odbiorcy" klopot.
    Doradzanie drinka mieszkancowi Kuwejtu moze sie zle dla niego skonczyc, o czym
    zapewne wiesz.. Informuje wiec ponownie Polonusow: "Posiadanie jakichkolwiek
    narkotykow jest w Polsce zabronione". Prawnie. Kropka.
    --
    Pitur
  • kola 16.05.01, 16:17
    przez takich wuasnie "osfieconych" to prawo.. :PPP

    dla informacji p. pitura:
    ta dyskusja toczy sie wuasnie nad sensem delegalizacji, bo o tym, ze prawo
    takie obowionzuje wie kazdy, Chrisa nie wyuonczajonc.. [panie pitur, nie
    wystarczy krzyczec, czasem warto takze wsluchac sie [wczytac?] w to, co mowiom
    inni..]

    chris:
    jak widzisz przesuanie Twego posta do niektorych nie dociera - przysuowiowy
    groch o sciane.. odpornosc na wiedze jest zastraszajonca w naszym narodzie..
  • pitur 16.05.01, 16:51
    Ki9lku "madrych inaczej" pisze o Prawie. Jeden pisze o prawie faszystowskich
    Niemiec.. Otoz, moj drogi Kolego, za nieprzestrzeganie tamtego prawa grozily
    ruszty i komin. Zapewniam Cie. Czy slusznie, nie wypowidam sie. Faszyzm byl (i
    jeszcze gdziniedzie odzywa..) zbrodnia przeciw ludzkosci. Polska jest
    demokratycznym Panstwem Prawa. Opowiedzialnosc za czyn karalny wyznacza KK, a
    nie samowolny wyrok ss-manskiego kata. To pierwsze
    Drugie, do Kolegi, ktory poucza mnie, "co jest tematem..". Ja dobrze wiem co.
    Stad moj sprzeciw od poczatku, przeciw samemu tematowi. Nie robie tego 'na
    zlosc' nikomu, ani Tobie, ani zadnemu z polskich respondentow. Pragne Waszego
    dobra. Nie wiem, jak pisze ktos z Kolegow "co dla innych dobre", ale wiem, co
    jest zle. Jesli nawet moge sie zgodzic z mala w sumie, poza rozedma pluc,
    szkodliwoscia cannabis-u, to jest faktem, ze ogromny procent heroinistow
    zaczynal wlasnie od "lekkiej trawki". To wystarczylo, aby zlamac w nim wole
    zycia, aby stac sie nosicielem i siewca (kolezanki, koledzy) smierci. Nie mam
    zamiaru "robic za autorytet", mnie ta dyskusja bezposrednio nie dotyczy,
    dziecko mam juz dorosle i poza Polska, a mnie raczej nikt nawet na papierosa
    nie namowi. Ot, stary pryk, ktory sie ostal nalogom. Ale, powtarzam, niie moge
    patrzec obojetnie na proby exportu smierci do Polski. Zwlaszcza, ze wiele
    dzieciakow, ktorych mowy nawet nie rozumialem, umieralo jeszcze pare lat temu
    na chodniku pod mymi oknami. Dawalem im czasem pare marek, wiedzac, ze to juz
    nic nie da. Paskudne uczucie, mowie Wam. Smutne ale to nie byli Polacy. Teraz
    pod mymi oknami czasem wyja Polacy (mieszkam juz w Kraju), pijani Polacy.
    Wolalbym, aby juz tak zostalo, tzn. abym nie sluchal znow jekow konajacych, tym
    razem "moich"- polskich narkomanow. To tyle ode mnie. "Reduty Ordona" sam
    budowac nie mam zamiaru, stad i moja prosba do "Drugmana", bo Wy, cos mi sie
    zdaje, zorganizowani jestescie? Zidentyfikowalem juz sporo hostow z wiadomej
    www. Dyskusja jednostki z grupa jako skazana na kleske, jest bez sensu. Czyli,
    dyskutujcie ze soba sami. Moze Wam "zalegalizuja" umieranie?
    --
    Pozdrawiam Wszystkich
    Pitur
  • Gość: Pablito IP: 10.1.1.* / 195.116.107.* 16.05.01, 17:00
    Stało się siostro, ten wariat uciekł... Ktoś za to odpowie!!!
    Pozdro dla wszystkich...
  • kola 16.05.01, 17:15
    o, przepraszam.. ja tu sie z nikim nie organizuje..
    niemniej cieszy fakt, ze nie wszyscy rozumujom w kategoriach dogmatu..

    hmm.. argument o tym, ze zdecydowana wienkshosc heroinistow zaczynauo
    od „lekkiej trawki” jest tak samo wartosciowy, jak ten, ze wienkshosc
    alkoholikow zaczynaua od picia piwa.. zaden to argument..

    szanuje pitura troske o innych oraz chenc oszczendzenia im cierpien i upadq..
    miaubym jednak, jeśli można, jednom rade.. otoz najlepshom chyba metodom znanom
    ludzkosci na odwiedzenie kogokolwiek od czegokolwiek jest perswazja i edukacja,
    nie zakaz.. zabranianie czegokolwiek powoduje jedynie wzrost
    zainteresowania „owocem zakazanym”, a przy tym rodzi baaardzo niepozondane
    sqtki uboczne w postaci jednostek, a czensciej grup, zajmujoncych sie
    dostarczaniem tegoz produktu maluczkim.. tracimy na tym wszyscy, zyskuja
    jedynie mafie.. hmm.. jakies wnioski? ;)
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 17:42
    Ciekawa dyskusja :)

    Po jakimś liście przypomniał mi się dawny koleżka z liceum (już nie żyje)
    zawsze miał ciekawe twierdzenia na wszystko. Kiedyś ładnie powiedział:
    "W życiu trzeba wszystkiego spróbować, a dopiero później to oceniać"
    Miał po części rację, ale tak naprawdę to idiotyczna teza typowa dla empirystów.
    Bo po co ktoś ma iść zła drogą. Wpadać w gówno, w którym już tyle osób się
    potopiło? Jak powiedział któryś ze świętych: "wszystkie drogi zostały już
    wyznaczone, pozostało nam tylko wybór między dobrem a złem".

    Nie będę nikogo przekonywał bo nawet 1000 listów nie pomoże głupiemu.

    Odeśle wszystkich najaranych, rozkojarzonych, niezdecydowanych do książek:
    1. "Dzieci z dworca ZOO" - lektura obowiązkowa dla początkujcego narkomana,
    światowy bestseller
    2. "Ćpun" Melvin Burgess młodzieżowy bestseller
    3. "Trainspotting" Irvin Welsch
    Jeżeli już nie potraficie czytać obejrzyjcie sobie filmową adaptację Davida
    Lincha pozycji 3-ej pod tym samym tytułem

    A jeśli już nawet straciliście wzrok możecie posłuchac dialogów.

    Jeśli jest już za późno tzn nie macie kontaktu ze światem zacznijcie kopać
    sobie własny grób bo tak naprawdę żaden normalny człowiek nie chce znać ćpunów!

    UWAGA
    To wszystko co tu wymieniłem następuje po sobie tak jak dzień po nocy.

    Radze wam zejść ze złej drogi najaranego cwaniaka bo na końcu zawsze
    znajdziecie DNO - PIEKŁO.

    Jeżeli chcecie zdychać jak psy to życzę wam zdrowia na pewno się przyda!
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 18:39
    JUZ TYLKO DUZE LITERY!
    NASZA GENERACJA NA ROZNICE POMIEDZY MARIHUANA A HEROINA: GDZIE WY ZYJECIE?
    POROZMIAWIAJCIE Z MLODZIEZA!
    HERA TO BYL NARKOTYK WASZEJ GENERACJI!!!
    MY MAMY TRAWKE:)
  • pitur 16.05.01, 18:53
    Gość portalu: Drugman napisał(a):

    Witaj

    Dziekuje. Probowalem zlapac M.K. i namowic Go aby do tych ludzi pare slow
    napisal. Niestety, nikt nie odpowiada.. A szkoda. Z tego co slyszalem, ten
    Czlowiek poswiecil temu tematowi cale swoje zycie, tu w Polsce. Wie sporo..

    > Ciekawa dyskusja :)

    Ciekawe deptanie czlowieka przez innych ludzi, chciales pewnie napisac :). Oni
    nie chca pojac zadna miara, ze naprawde nie chce Ich krzywdzic, lub oszukiwac, a
    chce sprobowac pomoc. Pomoc zrozumiec, na raz (gdzie byli Rodzice?) jak dziala
    Prawo, czemu nalezy unikac sytacji wystawiajacych nas na ryzyko, skad biorze sie
    radykalna postawa osob naprawde dojrzalych. Itd. itp..

    > Nie będę nikogo przekonywał bo nawet 1000 listów nie pomoże głupiemu.

    Moze choc jedna osoba pomysli: a moze w ich slowach jest ziarnko prawdy? A moze
    ktos, kto np. jutro, po przeczytaniu tej dyskusji powie "-Nie" komus kto podsunie
    mu skreta, prochy, czy strzykawke? Moze to wlasnie bedzie: TO PIERWSZE NIE? Potem
    na moralizowanie jest juz za pozno, o tym wiem. Dlatego zawsze trzymalem sie od
    tego z dala. W nienawisci do drugow wychowalem Dziecko. A dzis, o dziwo, sam mam
    wyrzuty sumienia: - czy nie zrobilem w tej sprawie za malo? Moze cos przeoczylem,
    komus nie potrafilem pomoc?

    > [..] bo tak naprawdę żaden normalny człowiek nie chce znać ćpunów!

    Przerazajaca prawda! Moze ja jestem nienormalny, bo zal mi bylo tych ludzi
    zawsze. Nie wiem czemu, ale nie umiem uciec od poczucia winy za los setek tysiecy
    niezyjacych juz bardzo mlodych ludzi, ktorzy mogliby zyc, tutaj z nami, gdyby
    nie.. Odrzucenie przez srodowisko jest tym, co ja zawsze odrzucoalem, lub, po
    cichu, wstydzilem sie swego strachu przed okazaniem sympatii (nie akceptacji!)

    > To wszystko co tu wymieniłem następuje po sobie tak jak dzień po nocy.

    Probuje to wlasnie, od pierwszego listu - napisac. Wiem, to brzmi niewiarygodnie:
    z jednej strony mlody, inteligentny (niestety, najczesciej) czlowiek, z
    drugiej "chemia z piekla rodem". Wynik, zdawaloby sie pewny: rozum zwyciezy.
    Niestety - rozum zawsze przegrywa. Dlatego prosilem Cie o pomoc, bo sam nie
    umiem "wczuc sie" w role, przed ktora, instynktownie przestrzegam innych. Nie
    potrafie podac rzeczowych argumentow "na nie". Moze Marek?
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 16.05.01, 19:56
    Alez my jestesmy wdzieczni za Twe slowa.
    JAk sam mowisz, nie masz doswiadczenia, za to duzo patosu i bolu w swoich
    wypowiedziach.
    Przeciez tu nikt nie heroizuje strzykawki!
    Zrozum to w koncu...
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 23:19
    Gość portalu: Adas napisał(a):

    > Alez my jestesmy wdzieczni za Twe slowa.

    Hmm.. Nie przesadzaj. Niektorzy Koledzy, sa az za bardzo wdzieczni :)

    > JAk sam mowisz, nie masz doswiadczenia, za to duzo patosu i bolu w swoich
    > wypowiedziach.

    Bo powtarzam, nie potrafie przechodzic obojetnie wobec cierpienia, a moja
    profesja (zawod wykonywany) zbyt czesto mnie do tego zmuszala. Stad, i teraz,
    w "jesieni zycia" miewam wyrzuty sumienia.

    > Przeciez tu nikt nie heroizuje strzykawki!
    > Zrozum to w koncu...

    Tak. Ci, ktorzy przewineli mi sie przed oczami (wspomnienia) zapewne tez kiedys
    nie "heroizowali". A jaki byl ich final?
    PS. Z ostatniej chwili, reply ktore otrzymalem od Kolegi- Prawnika z USA
    (wyslalem pytanie o biezacy stan prawny jesli idzie o dopuszczalnosc narkotykow
    tam), cytuje, w skrocie: "..no to wlasnie sie sytuacja troche zmienila -
    doslownie w ostatnich dniach Sad Najwyzszy USA uznal marihuane za taki sam
    narkotyk jak kazdy inny". To chyba ladny "koniec wienczacy dyskusje".
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 00:05
    Czytałem te wasze listy aż mi oczy wyszły na wierzch.
    Część z nich jest w porządku. Myśle, że nawet
    zgodziłbym się na pomysł sprzedawania znaczonych
    narkotyków w aptekach. Bo jeśli ktoś z was nie wie to
    wam wyjaśnie. Narkotyki w medycynie nazywane jako
    psychotropy od dawna są dostępne w aptekach. Leki te
    mają zbliżony skład i działanie do waszej maryśki,
    kwasu, nawet trawki. Ciężko chorym podaję się jakiś
    syf po to by uśmierzyć im ból.
    _______________________________________________________
    Najważniejszą rzeczą jaką chciałbym wam przekazać jest
    następujący fakt:

    KAŻDY NARKOTYK OBOJĘTNIE CZY TRAWKA, MARIJANA CZY
    KOMPOT POWODUJE:
    T R W A Ł E Z M I A N Y W M Ó Z G U
    tzn jeżeli ktoś ćpa nie ważne czy często czy żadko za
    każdym razem niech pomyśli (jeżeli jeszcze umie to
    robić), że działa wbrew sobie. Jaranie choć dla
    każdego jest zajebiste można tylko porównać do walenia
    łbem w ścianę z rozbiegu.
    _______________________________________________________

    Czy teraz jest to jasne?

    Nie jestem całkowitym przeciwnikiem narkotyków.
    Zamiast zakazywać najpierw wolałbym aby poinformowano
    całe społeczeństwo o śmiertelnych zagrożeniach czy
    chociażby w wspomnianym waleniu w ścianę.
    Dlaczego tak mało jest przedstawianych w tv
    autentycznych reportaży o umierających ćpunach???
    Jeżeli ktoś lubi sobie przypalić od czasu do czasu
    skręta to niech pamięta o tym, żeby nie brał sią za
    odpowiedzialne stanowiska pracy (chociaż naukowo nawet
    udowodniono, że jeden skręt nie szkodzi na organizm
    tak jak papieros )
    POWTARZAM N A R K O T Y K I uszkadzają system nerwowy

    Po jakimś czasie wszystko szwankuje, cały świat się
    wali. My wtedy patrząc na delikwenta mówimy, że jest
    na głodzie. Ale jeżeli któś bierze to jego mózg bardzo
    skurczony i rzeczywiście ciężko jest go do
    czegokolwiek przekonać.

    Słowem jak kogoś rajcuje branie to niech sobie bierze,
    Rozumiem też doskonale ludzi słabych, biednych, dla
    nich narkotyk tak jak sen jest ucieczką od
    rzeczywistości. Ale niech ci co biorą, po paru latach
    kiedy dorwie ich jakaś choroba, niech nie proszą
    lekarzy o pomoc bo wtedy naprawdę jest już za późno!
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 17.05.01, 22:42
    Boze człowieku co ty wygadujesz! Jaka jest różnica miedzy trawką, a jak piszesz maryaka? W tej chwili
    nie pali sie takich rzeczy lecz squna i haszysz. A jesli jestes takim madrym i oczytanym czlowiekiem to
    chyba wiesz na co jest awiomarin i chyba tez wiesz na co ten lek jest! Pale piec lat i jakos nigdy mi
    ziolo nie przypomnialo jakiegos leku na wymioty. Chyba tez wiesz ze psychotropy tez sie uzywa w
    psychiatrykach? I jacy ludzie stamtad wychodza. Ja nie snuje sie potym swiecie tak jak oni. Nie obraz
    sie za to co napiszesz, ale smię przypuszczac ze nigdy nie paliles, wiec chyba niepowinienes sie
    wypowiadac na ten temat. Niepotrzebnie robisz afere. Pozdrawiam
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 18:39
    pitur napisał(a):

    Ale, powtarzam, niie moge
    > patrzec obojetnie na proby exportu smierci do Polski. Zwlaszcza, ze wiele
    > dzieciakow, ktorych mowy nawet nie rozumialem, umieralo jeszcze pare lat temu
    > na chodniku pod mymi oknami. Dawalem im czasem pare marek, wiedzac, ze to juz
    > nic nie da. Paskudne uczucie, mowie Wam.

    Pisz konkretniej. Gdzie i kiedy to było? W jakimś kraju gdzie zalegalizowano
    marihuanę?
    W Holandii? Wątpię. A nawet jeśli tak, to zaledwie parę lat legalności marihuany
    przyniosło POPRAWĘ bo teraz takich obrazków w Holandii nie uświadczysz - w
    odróżnieniu od krajów gdzie narkotyki są nielegalne.

    Podejmij rzeczową dyskusję a nie rozckliwiasz się jak baba nad swoimi ODCZUCIAMI.
    Wszystkim nam przykro z powodu ludzkich nieszczęść ale czy masz jakieś
    PRZEMYŚLENIA?

    Krates

    P.S.
    Jestem wrogiem stadnego myślenia, nagonek i organizowania opinii publicznej,
    wypowiadam się wyłącznie w swoim imieniu. Obraziłeś mnie insynuując jakąś formę
    spisku Twoich oponentów.
    K.
  • pitur 16.05.01, 19:55
    Gość portalu: Krates napisał(a):

    Czesc

    > Pisz konkretniej. Gdzie i kiedy to było? W jakimś kraju gdzie zalegalizowano
    > marihuanę?

    Nie. Poludnie Niemiec. W sumie niewielkie miasto (ok.100tys mieszk), nazwy nie
    podaje, bowiem nadal mieszka tam moja Rodzina. "To" przychodzilo jak fala.
    Jesienia grupy brudnych, zakapturzonych czesto dzieci ciagnely do miasta. Gdzie
    zyly latem, nie wiem. Nie zastanawialem sie wtedy nad tym. Uwazalem, ze od tego
    jest Policja. Nie jestem specjalista, ale wiem, ze ci mlodzi ludzie nie gardzili
    niczym, od taniego wina, piwa. Na pewno cos palili - co nie wiem (cynfolia nad
    zapalniczka), potem te sreberka fruwaly wszedzie, marihuana na pewno, kiedys byla
    afera na cale miasto, padlo bowiem na jednego z sasiadow podejrzenie o handel,
    znalezli jakies zielsko w jego bagazniku. Jak sie to skonczylo, nie wiem.
    Powtarzam, narkomani "zyli" caly czas obok w czasie mojego pobytu poza Polska, po
    prostu nie mialem czasu aby analizowac to co postrzegalem, a wzrok szybko sie
    oswaja. Porownawczo: narkomanow np. we Frankfurcie (n. Menem) bylo tylu co dzien
    na ulicy, co w Polsce pijanych w dzien wyplaty. Wlasciwie, byli wszedzie, po
    krotkim czasie ich widok obojetnial, nie razili nawet. Byli.

    > W Holandii? Wątpię. A nawet jeśli tak, to zaledwie parę lat legalności marihuan
    > y
    > przyniosło POPRAWĘ bo teraz takich obrazków w Holandii nie uświadczysz - w
    > odróżnieniu od krajów gdzie narkotyki są nielegalne.

    Wlasnie w czasie wizyty weekendowej u znajomych widzialem slynny
    amsterdamski "hyde park" (wejsc nam nie pozwolono), pokazywany przez gospodarzy
    jako turystyczna atrakcja. To nawet z daleka wygladalo strasznie. Nie znam
    niestety flamandzkiego, bowiem sprzedawali gazetki (na utrzymanie tych ludzi), w
    ktorych byly statystyki: ile osob nosi AIDS, ile umarlo w ubieglym tygodniu, ilu
    Policja zarejestrowala, ilu przeniesiono do szpitala poza miasto. Raz tylko jeden
    spotkalem sie z "tematem" w swym srodowisku, ktos zaproponowal mi "palenie", o
    ile zrozumialem, ale Gospodarze usuneli natreta. Powtarzam, "obecnosc" narkotykow
    czy to w Niemczech, czy w Holandii, czy w pn. Francji, Hiszpanii (tam tylko
    bylem) "czulo sie" zawsze wrecz fizycznie.

    > Podejmij rzeczową dyskusję a nie rozckliwiasz się jak baba nad swoimi ODCZUCIAM
    > I.

    Aby podjac, jak to okreslasz, "rzeczowa dyskusje", trzeba miec wiecej danych, niz
    ja mam. Ja to tylko odczuwalem, slyszalem, ze jest obok, cos tam pokazali w TV.
    Jedno wynioslem - lek przed przeniesieniem tego "ku..ewskiego" klimatu do Polski.
    Bo jednak u nas jeszcze tego niemal nie spotkalem. Widzialem pare razy (chyba?)
    narkomanow na Starym Miescie w W-wie, ale "stezenie" bylo setki razy mniejsze,
    niz np. w Niemczech. Tu, w malym miescie (40 tys) narkomanow nie widac wcale.
    Tam - sa wszedzie. Ponadto, czytam gazety. Handel w polskich szkolach, na
    ulicach, gdzie nikt nie dzieli, jak wielu z Was usiluje mi dowiesc, na "twarde"
    i "miekkie", to tylko kwestia ceny. "Klient nasz pan". Watpie, aby mlody
    czlowiek, powiedziawszy "a", nie przeszedl do nastepnej litery "alfabetu".
    Statystyki smiertelnosci (w Polsce tez), czytalem, to bylo przerazajace, np.
    zaledwie co 10-ty narkoman w Polsce przekracza wiek 30-tu lat. (jakies pismo
    Monaru). Te dane, zblizone do tego, co slyszalem w Niemczech, kaza sie
    zastanowic: - czy tylko co 10-ty narkoman uzywa marihany? Czemu tak szybko
    umieraja?

    > Wszystkim nam przykro z powodu ludzkich nieszczęść ale czy masz jakieś
    > PRZEMYŚLENIA?

    Mam. Nie przenosic bezmyslnie czegos, co nie jest nam do niczego potrzebne, a z
    czym przy naszych trudnosciach gospodarczych na pewno sobie nie poradzimy. Inne
    przemyslenie: narkotyki sa odbiciem potwornego rozwarstwienia ekonomicznego
    Polakow. W mazurskiej wsi widzialem dzieci idace do szkoly.. boso. Watpie, aby
    tam jakiekolwiek narkotyki trafialy. W polskich duzych aglomeracjach bardzo
    mlodzi ludzie prowadza wozy, ktorych cena przekracza czesto moje
    finansowe "horyzonty", i wiem, ze tu wlasnie rodzi sie 'zapotrzebowanie na
    wolnosc'. To zmusza do zastanowienia: po co? Czy nie nalezy tych ludzi probowac
    ratowac przed samymi soba?

    > Jestem wrogiem stadnego myślenia, nagonek i organizowania opinii publicznej,
    > wypowiadam się wyłącznie w swoim imieniu. Obraziłeś mnie insynuując jakąś formę

    Coz, biorac pod uwage fakt, ile razy mnie obrazano.. Choc fakt, nie Ty. Choc ja
    zapewne nie doczekam tego od Tych, ktorzy mnie zmieszali (i zmieszaja) z blotem,
    pisze: "Kratesie"- Przepraszam.
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 21:53
    piturze,
    dziękuję za Twój post.

    Nie zmieniam zdania ale o wiele lepiej Cię rozumiem.

    Zgadzam się, jeśli chodzi o ostrzeganie przed niebezpieczeństwem jakimi mogą
    stać się narkotyki w rękach nieodpowiedzialnych ludzi. Narkotyki mogą prowadzić
    do śmierci. Na pewno silne albo używane bez umiaru narkotyki prowadzą do
    szybkiej śmierci. Wierzę, że istnieją substancje uzależniające prawie od razu i
    takie, które natychmiast wywierają nieodwracalne skutki. Nie ma żartów z
    psychotropami. TO JEST NIEBEZPIECZNE.
    Zgadzam się, że należy chronić nieletnich przed narkotykami.

    Ale nie zgadzam się, aby zakazywać czegokolwiek dorosłym. Tak jak nie jest póki
    co zabroniona jazda motocyklem, pływanie w jeziorze, uprawianie sportów
    ekstremalnych, przejadanie się, picie alkoholu, palenie papierosów, golenie się
    brzytwą, seks pozamałżeński bez prezerwatywy czy wreszcie próby samobójcze
    (choć każda z tych rzeczy jest niebezpieczena i wiele osób przez to ginie lub
    traci zdrowie) tak i nie powinno być zakazane dorosłym używanie dowolnych
    narkotyków.
    Legalizacja (i np. sprzedaż w aptekach) pozwoliłaby na na kontrolowanie obrotu
    niebezpiecznymi substancjami. Istnieją w tej chwili sposoby na oznaczanie
    partii towarów w sposób nie dający się usunąć - przy zastosowaniu tej metody
    możnaby łatwo ustalić osoby odpowiedzialne za udostępnianie narkotyków
    nieletnim i karząc je drakońsko odwieść od tego procederu.

    To było podsumowanie mojego stanowiska w sprawie narkotyków, bo myślę, że się
    nie przekonamy. Ze swej strony dziękuję za przedstawienie swoich poglądów i

    pozdrawiam,

    Krates

    PS Chcesz bardzo dobrze dla bliźnich ale spróbuj o nich na chwilę zapomnieć
    albo, jeśli wolisz, oddaj ich pod opiekę Opatrzności, zwolnij się z
    funkcji "stróża brata swego" i zastanów się: czego jeszcze oprócz narkotyków
    chciałbyś aby właśnie Tobie zabroniono dla Twojego dobra. Czy są to tylko
    rzeczy, których i tak nie robisz (jak branie narkotyków) czy też może są i
    takie, które choć niebezpieczne robisz czasem a gdyby Ci ich zabronić to,
    szanując prawo zrezygnowałbyś z nich?
    Logicznie rzecz biorąc powinieneś być zwolennikiem prohibicji, gdyż wszelki
    alkohol bardzo szkodzi młodym ludziom i prowadzi do alkoholizmu.
    Czy jesteś za prohibicją a jeśli nie to jakie masz argumenty przeciwko niej?
    Tylko nie mów, że sam pijesz od dawna i świetnie się czujesz ;)

    K.
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 16.05.01, 23:02
    Czesc

    Cieszy mnie, ze atmosfera sie uspokoila (moze). Ale, wiesz, mam kilka jeszcze
    refleksji z tej dyskusji.. Bo to byla dla mnie ciekawa przygoda. Zauwaz, moze
    sie ze mna nie zgodzisz, ze jesli ktos reagowal, reaguje na mnie, czy kogos
    innego, kto oponowal - zywiolowo, w czesto nieokrzesany sposob, mam wrazenie,
    ze pisze.. do trupa. Ten czlowiek umrze, ae nie dlatego, ze np. ja tak chce,
    ale dlatego, ze dyskusja z nim jest juz niemozliwa. Kiedys bylem na musicalu
    "Tommy". Jest tam taki fragment, ktory mozna przetlumaczyc jako "po drugiej
    stronie lustra (w odbiciu)". Ci ludzie, jeszcze o tym nie wiedzac, juz tam
    trafili. Co do dyskusji z Toba. Widze ze daleko Ci do dogmatyzmu, mi zreszta
    tez :). Wyrazam jedynie to co czuje, poniewaz nie mam zawodowego przygotowania
    do takich dyskusji (jestem prawnikiem ekonomista), ale, jesli napisze chocby
    slowo np. w obronie Swiatyni Opatrznosci, to natychmiast zostaje
    obwieszczony "wojujacym Katolikiem", choc Kosciol odwiedzilem ostatnio w
    Wielkanoc (poprzednio - Pasterka), i nikt, z tych co mnie znaja "normalnie" nie
    okreslilby mnie jako fanatyka. Zachowuje daleko idacy krytycyzm. Otarlem sie o
    protestantyzm, i kilka mysli, idei z tamtej religii mnie urzeklo. Jesli napisze
    o bezsensie "wieszania psow" na AWS, natychmiast jestem,
    cytuje: "Zydem", "ukrytym czlonkiem AWS", "prowokatorem", "masonem". Sprawdz.
    Dziwi mnie to, i to mocno. Obawiam sie, ze czyjs fanatyzm rodzi inny fanatyzm
    (nie moj, mam swoje wlasne zycie). Ale to jest nie "fair". Pytasz o alkohol.
    To, jak z Kosciolem ;) Ostatnio kilka kieliszkow w Wielkanoc, poprzednio w
    Swieta. Nie potrzebuje pic. Przez wiele lat nie mialem na to pieniedzy, potem
    czasu, a teraz nie mam checi. Wystarczy mi widok pijanego Rodaka. Prohibicja -
    Bron Boze. To nic nie da, a dostarczy naszej mafii kolejnych kokosow. Ponadto,
    do walki z alkoholizmem Polska jest znacznie lepiej przygotowana, niz do
    batalii z narkomania nieletnich. Ogolnie, wydaje mi sie, ze temperatura
    dyskusji opadla. Kto mial chec wymienic sie pogladami, zrobil to, kto chcial
    jedynie mi poublizac - tez to zrobil ;-). Nic w moim zyciu to nie zmienilo, i
    nie zmieni. Jestem, i bylem spolecznikiem, od zawsze. W latach niewoli
    pomagalem (sam nie nalezac) Opozycji. Ucierpialem za to. Niewazne. Wazne, ze
    odzyskalem swoj Dom, i chcialbym, aby byl to dom spokojny i bezpieczny. A
    jeszcze taki, chyba tez to dostrzegasz, ten Nasz biedny Dom - nie jest..
    --
    Pozdrawiam Cie
    Pitur
  • Gość: Pablito IP: 10.1.1.* / 195.116.107.* 16.05.01, 16:24
    Chłopie, od samego początku hodujesz farmazony, ale żaden nie ubawił mnie tak
    jak twój ostatni post. PRAWO powiadasz. Otóż wyobraż sobie, że faszystowskie
    Niemcy też miały swój porządek prawny i też byli w swoim kraju i też robili co
    chcieli i też eliminowali ludzi slabszych (ty chcesz to robić za słabość do
    Marii) i robili to zgodnie z kodeksem. Poprzednie prawo zezwalało na posiadanie
    narkotyków na własny użytek. Z dnia na dzień gram trzymany w szufladzie okazał
    się trefnym towarem, ze który można iść do pudła. Jeżeli jesteś takim
    fanatykiem prawa, to podejrzewam, że gdyby sądy pod wpływem kościoła
    katolickiego zaczęły zamykać za masturbację, przyjął by to bez mrugnięcia
    okiem. Powiem Ci jako człowiek z otwartym umysłem - prawo może być złe i dobre.
    Ustawa o narkomanii jest gigantycznym knotem. Nara!
  • Gość: Tadzioo IP: *.interecho.com 16.05.01, 17:50
    "Faktem jest, ze dzis dyskoteka w Polsce bez marihuany i
    extasy nie moze istniec" <---- albo jestem niesiwadomym narkomanem albo tylko
    wydaje mi sie ze chodze na dyskoteki... myslalem ze chodze i ale widac bylem w
    bledzie.... dzieki Piutr ze mnie uswiadomiles.No ale tak serio mowiac to bylem
    juz nie raz na jakiejs imprezie. I wiem ze nie tylko ja naleze do tych ludzi co
    potrafia bawic tak z narkotykami jak i bez nich. Ci co je biora nie sa zli. Mam
    wielu kolegow ktorzy lubia se zapalic i jakos specjalnie nie widzialem zeby
    umirali. Niestety nie mam czasu sie rozpisywac, a szkoda, bo jest co
    komentowac...
  • Gość: Chris K IP: 203.101.8.* 16.05.01, 20:28
    Drodzy Piturze i Drugman'ie,
    Troche ubolewam nad Waszym skrajnym punktem widzenia. Co to znaczy PRAWO...??
    Hmmm?? Kiedy opuszczalem Polske w maju 1981 r. tez istnialo "PRAWO". PRAWO
    ktore przesladowalo tych ktorzy chodzili na manifestacje do np. Katedry Sw Jana
    w WAW-wie na Swieto (prawnie nielegalne w tamtych czasach) Niepodleglosci 11-
    Listopada. Wedlug PRAWA z tamtego okresu, wielu mlodych chlopakow (studentow,
    absolwentow szkol srednich) stracilo zdrowie a takze przyplacilo zyciem, gdyz
    jakies oportunistyczne czerwone skurwy...y ustalili pewne PRAWO - aby moc
    kontrolowac spoleczenstwo. Tak wiec nienawidzac obludy, chamstwa,
    komunistycznego bandytyzmu, oraz braku jakiejkolwiek tolerancji dla czlowieka.
    Dlatego tez postanowilem oposcic moj rodzinny dom, moich rodzicow i moj kraj.
    Nie dlatego ze mi sie tak chcialo - tylko dlatego ze nie moglem tego wiecej
    scierpiec. Wyjechalem do Nowej Zelandii po okresie 6-cio miesiecznego pobytu w
    Austrii (miesiacu czasu spedzonego w Traiskirchen pod Wiedniem) - slawnym
    obozie uchodzcow i nastepnie "pensjonacie" w Gussingu. Widzialem rozne sytuacje
    i slyszalem o roznych dylematach i tragediach. Ukonczylem studia w Wellingtonie
    (Automatyke Przemyslowa - jesli chodzi o scislosc), poznalem genialnych ludzi,
    ich kulture, obyczaje, sztuke oraz tamtejsze PRAWO. To wlasnie Maurysi (Maori)-
    prawdziwi Nowo-Zelandczycy (w odroznieniu od Anglo-sasow) poczestowali mnie
    prawdziwa trawa. Nauczyli mnie nurkowac (scuba diving) i zasmakowac najlepszych
    na swiecie owocow morza. W '87 roku przeprowadzilem sie do Sydney, gdzie
    pracuje (prowadzac wlasna dzialalnosc gospodarcza) i mam przyjemnosc ZYCIA.
    Sprobowalem w zyciu: "kompotu" (jeszcze w Polsce); trawy (ktora to nadal pale -
    od czasu do czasu) oraz koksu i amfetaminy. Czy robi to ze mnie "cpuna"??
    Zdecydowanie nie. Nie czuje ze musze cos brac i nie mam zadnego glodu
    narkotycznego. Odwiedzam Polske co roku (czasami nawet dwukrotnie w roku,
    spedzajac tam nawet po kilka miesiecy) gdyz opiekuje sie moimi starszymi
    rodzicami (niestety jestem jedynakiem - i to jest calkiem do DU..). Dotad dokad
    zyja moi rodzice, ja bede zawsze dla nich. Zawdzieczam im moje wychowanie,
    moralnosc, czulosc na krzywde ludzka, wyksztalcenie i wlasna osobowosc. Moj
    Ojciec - Kleberczyk - walczyl o ten kraj w '39 roku. Byly nauczyciel tak samo
    zreszta jak i moja Matka.
    Jedno Wam powiem: - WYCHOWANIE, KOMUNIKACJA, TOLERANCJA I EDUKACJA. To trzeba
    potrafic przekazac aby godnie bez przymusu i dyktatury moc wychowac dzieci w
    dzisiejszych czasach. Od NAS to wszystko zalezy - nie od PRAWA lub terroru jaki
    sobie narzucimy.

    BRAWA dla KOLI i innych postepowych intelektualistow - dzieki takim ludziom jak
    Ty, jest mozliwe aby dostrzec i docenic PRAWDE (patrz: "Gdy rozum spi, rodza
    sie upiory"). Cenie sobie ludzi za ich dociekliwosc w ustalaniu konkretnych
    faktow dazenia do PRAWDY.

    Pozdrawiam Wszystkich - Krzysztof.
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 00:23
    Może po części masz rację ale i tak mieszkająć w Australii nie znasz polskich
    realiów. Punkt widzenia zależy od miejsca pierdzenia. Chciałem ci powiedzieć,
    że: jeżeli w roku 1981 uciekłeś to zachowałeś się jak ostatni dupek i dalej nim
    jesteś. Łatwo ci teraz dyskutować o narkotykach kiedy siedzisz przed komputerem
    mając dobrze płatną prace, a co za tym idzie i pieniądze na każdy narkotyk.
    W Polsce obecnie wcale nie jest tak wspaniale jak to wygląda na pocztówkach.
    Wiele milionów ludzi żyje w kompletnym ubóstwie praktycznie bez szans na
    polepszenie ich życia nie wiedząc co zrobić dorośli sięgają po alkohol a młodzi
    po narkotyki. Chyba zboczyłem z tematu. Ale jeszcze raz ci powiem, że dla mnie
    to ty jesteś takim małym chujkiem, który czerpie radość z brania gówna.

    Chciałem jeszcze dodać, że już teraz na przyjęciach dla V.I.P.-ów lub
    businessman-ów obok alkoholu na stołach stawia się tace z trawką lub prochami ot
    tak dla rozerwania się.

    Najgorsze w tym wszystkim jest to, że o ile człowieka kulawego można przekonać
    do tego by poszedł do ortopedy natomiast kogóś kto bierze i ma ograniczone
    możliwości percepcyjne nie łatwo namówić do odrzucenia tego syfu.
  • kola 17.05.01, 10:54
    ales mnie pan zaimponowau, panie drugmanie.. ho, ho.. przeca pan sie marnujesz
    z takimi poglondami i takim podejsciem do odmiennych poglondow.. jakbys sie
    chuopie dobrze zakrenciu, to moze bys zuapau lepshom robote - bo jak widac
    gorycz ogromnom odczuwasz na samom mysl, ze komus sie powioduo - w takim, na
    ten pshykuad, radiu maryja[ne] za didzeja albo jako koscielny w sw. brygidzie..
    cos mi mowi, ze tam bys sie wykazau.. w razie czego zostaje zawsze posada
    rzecznika p. moskala, ale tu moze byc mauy problem, bo jakos polonusow nie
    trawisz..

    mam nieodparte wrazenie, ze poza prostackim pluciem na wszystkich myslacych
    odmiennymi kategoriami, nic wiencej nie uslyszymy juz od drugmana w tej
    dysqsji – myle sie?
    swojom drogom, to zastanawiajonce jest, jak szybko niektorym ludziom puszczajom
    nerwy, kiedy publicznie wychodzi na jaw ich ignorancja oraz brak elementarnej
    wiedzy dotyczoncej tematu, w ktorym probujom sie wypowiadac; zasuyshane gdzies
    teoryjki okazujom sie fikcjom a argumentacja zupeunie chybiona..
    panie drugmanie – „koncz wasc, fstydu [sobie] oszczendz..”

    pitur:
    z ogromnom satysfakcjom zauwazam, ze twoj ostatni post [16-05-2001, 23:02:17 -
    panie adminie, dlaczego nie mozna uszeregowac mesgow w kolejnosci ich
    pojawiania sie na forum, zapytuje? to naprawde ulatwiuoby zorientowanie sie w
    biezoncym temacie dysqsji..] jest utrzymany w o wiele spokojniejszym
    i „niedogmatycznym” ;), rzekubym, tonie.. rzeczywiscie, o wiele lepiej pozwala
    zrozumiec Twoj sprzeciw i motywy, jakie Tobom kierujom.. przyjmuje je do
    wiadomosci, chociaz pozostane przy swoim stanowisq – dorosuy, odpowiedzialny,
    wolny czuowiek powinien miec w nashym kraju mozliwosc dokonywania SAMODZIELNYCH
    wyborow; takze dotyczoncych tego czy marihuane palic czy tez nie..
    chconcemu nie dzieje się krzywda.. [jak mawiali starozytni Gorale.. ;)))]

    psSs..
    panie Krzysztofie z Antypodow – pan sie nie przejmuje.. istnieje duza szansa,
    ze za nastempne pokolenie Polakow nie trzeba bendzie sie wstydzic [vide
    drugman].. :)

    Krates – niezue podsumowanie.. wyczulem liberaua? ;)

    pozdro
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 11:06
    Żal mi dupę ściska kiedy czytam (próbuję rozczytać te znaczki jakiegoś
    niedrorozwoja) twój list. Jesteś żywym przykładem degenerata pisząc każdy wyraz
    z błędami.
    Zadziwiające, że już do takiej tempoty doprowadzają w naszym kraju narkotyki.
    Szkoda mi ciebie, smętny chłopcze.
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 17.05.01, 19:17
    Gosciu! Tepy jestes.
    Nawet stylu kolegi Koli nie mozesz zaakceptowac.
    Na poczatku pseudo-naukowy, a teraz prymitywny.
    nerwy puscily?
    zapal sobie i sie zrelaksuj
    Buziak od Adasia
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 17.05.01, 12:38
    Dzięki. Odkąd w Polsce liberał to ktoś taki jak Rokita, Syryjczyk, Balcerowicz
    albo nawet Borowski(!) wolę się nazywać anarchokapitalistą lub libertarianinem.
    Mniejsza o słowa. Nie trawię państwowej biurokracji.

    Krates
    pzdrw

    kola napisał(a):

    > Krates – niezue podsumowanie.. wyczulem liberaua? ;)
    >
    > pozdro

  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 13:11
    Witam

    Z przykroscia musze stwierdzic jedno, wbrew temu, co piszesz "kola" o sobie
    sam, i wbrew Twym, niegramatycznym "osadom", jestes moim zdaniem najglupszym z
    dyskutantow (oprocz durnia z Kraju Kangurow, ale tamtemu moze juz mozg
    narkotyki wyzarly?). Przykro mi oceniac ludzi, nie jest to moim powolaniem. Czy
    nie moglbys odbyc kilku lekcji ortografii i nauczyc sie pisac po polsku?
    Latwiej byloby z Twoimi bredniami polemizowac. Otoz, ja "nie spuszczam z tonu",
    jak (bodaj, jesli dobrze odczytalem te bazgroly) napisales, ale dyskutuje z
    Kolega, ktory stawia mi pytania. Ja odpowiadam. Stawiam pytania Jemu. On
    odpowiada. Itd. Cywilizowane (i nienacpane) kraje nazywaja to: dyskusja. Zas
    Twoje "natchnione monologi" na takowa dyskusje miejsca nie daja. Ty nie pytasz,
    Ty WIESZ! Z uporem osla probujesz ta wiedze "sprzedac" kazdemu, nie
    zastanawiajac sie nawet, czy czyjs poklask (tani) nie stanie sie przyczyna
    smierci klaszczacego. Brak Ci czegos, co nazywamy "odpowiedzialnoscia za
    slowo". I Ty mienisz sie "doroslym odpowiedzialnym czlowiekiem"? ROTFL.
    --
    Pitur
  • Gość: Chris K IP: 203.101.8.* 16.05.01, 20:34
  • Gość: Citizen IP: *.netia.pl 16.05.01, 21:11
    > Zas KAZDY narkotyk konczy sie smiercia! To jest aksjomat
    > dowiedziony przez nauke.
    > --
    > Pitur

    Jeśli ktoś daje wiarę temu stwierdzeniu niech odpowie sobie samemu na jedno
    pytanie: Czy kiedykolwiek słyszałem o jednym, jedynym przypadku śmierci
    spowodowanym używaniem marihuany?
  • Gość: Krates IP: *.delta.com.pl 16.05.01, 22:13
    Nie daję wiary temu twierdzeniu ale gwoli uczciwości powiem, że słyszałem o
    JEDNYM takim przypadku.
    Ściślej rzecz biorąc był to śmiertelny wypadek prawdopodobnie pod wpływem
    marihuany a nie śmierć z powodu zażycia marihuany.
    Gość tak się ujarał, że wyszedł przez okno na dziesiątym piętrze aby sobie
    polatać. Niestety grawitacja nie została wyłączona. Po prawdzie to nie wiadomo
    czy to była trawa czy hasz i czy gość nie zażywał jeszcze czegoś. Mógł też być po
    prostu pijany. Takie wypadki są tak rzadkie że właściwie legendarne - trudno
    oddzielić prawdę od konfabulacji osób opowiadających.
    Teraz, kiedy o tym myślę to aż wydaje mi się dziwne że tak mało jest wypadków po
    trawie. Widziałem kilku gości, którym wyraźnie ziele zaszkodziło, wyczyniali
    różne niebezpieczne głupstwa i nigdy nic się nikomu nie stało. Może jakiś anioł
    czuwał nad nimi? Ten sam, który niechybnie czuwa nad pijakami, cudem uchodzącymi
    z życiem z sytuacji, których trzeźwy by nigdy nie przeżył.

    Pozdrawiam,
    Krates

    Gość portalu: Citizen napisał(a):

    > Jeśli ktoś daje wiarę temu stwierdzeniu niech odpowie sobie samemu na jedno
    > pytanie: Czy kiedykolwiek słyszałem o jednym, jedynym przypadku śmierci
    > spowodowanym używaniem marihuany?


  • Gość: Citizen IP: *.netia.pl 17.05.01, 02:51
    Hej, no to rewelacja. Mamy JEDEN przypadek śmiertelny wobec tysięcy umierających
    rocznie od papierosów i alkoholu. A w samochodach w Polsce, o ile dobrze
    pamiętam, 18000 zabitych rocznie.

    Gość portalu: Krates napisał(a):

    > Nie daję wiary temu twierdzeniu ale gwoli uczciwości powiem, że słyszałem o
    > JEDNYM takim przypadku.
    > Ściślej rzecz biorąc był to śmiertelny wypadek prawdopodobnie pod wpływem
    > marihuany a nie śmierć z powodu zażycia marihuany.
    > Gość tak się ujarał, że wyszedł przez okno na dziesiątym piętrze aby sobie
    > polatać. Niestety grawitacja nie została wyłączona. Po prawdzie to nie wiadomo
    > czy to była trawa czy hasz i czy gość nie zażywał jeszcze czegoś. Mógł też być
    > po
    > prostu pijany. Takie wypadki są tak rzadkie że właściwie legendarne - trudno
    > oddzielić prawdę od konfabulacji osób opowiadających.
    > Teraz, kiedy o tym myślę to aż wydaje mi się dziwne że tak mało jest wypadków p
    > o
    > trawie. Widziałem kilku gości, którym wyraźnie ziele zaszkodziło, wyczyniali
    > różne niebezpieczne głupstwa i nigdy nic się nikomu nie stało. Może jakiś anioł
    >
    > czuwał nad nimi? Ten sam, który niechybnie czuwa nad pijakami, cudem uchodzącym
    > i
    > z życiem z sytuacji, których trzeźwy by nigdy nie przeżył.
    >
    > Pozdrawiam,
    > Krates
    >
    > Gość portalu: Citizen napisał(a):
    >
    > > Jeśli ktoś daje wiarę temu stwierdzeniu niech odpowie sobie samemu na jedn
    > o
    > > pytanie: Czy kiedykolwiek słyszałem o jednym, jedynym przypadku śmierci
    > > spowodowanym używaniem marihuany?
    >
    >

  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 17.05.01, 04:51
    Witam Panie Dragmanie,

    To bedzie chyba moja ostatnia korespondencja z Panem, gdyz widze ze przez Pana
    zaczyna ziac ZAWISC, ZAZDROSC i ROZGORYCZENIE. Wiesz Pan co? Wlasnie mamy taka
    a nie inna sytacje w Polsce, gdyz brakuje nam tolerancyjnych, racjonalnie
    myslacych ludzi w tym kraju. Komuna wyzbyla sie intelligencji w latach '80-
    tych, aby latwiej im bylo rzadzic. Ci ktorzy sa tolerancyjni i maja objektywne
    spojrzenie na rzeczywistosc (obecna mniejszosc spolecznej intelligencji) sa
    zagluszani przez "KONSERWY" lub "POLITYCZNE MAFIE". Tak sobie pomyslalem: -
    moze pod nazwa Dragmen, kryje sie jakis ksiadz lub osoba dla ktorej realia
    rzeczywistosci i fakty naukowe sa niczym "basn". Jezeli chodzi o mnie - Panie
    Dragman - to powiem Panu jeszcze dwie rzeczy: gdyby sytuacja z '81 roku sie
    powtorzyla w tych samych okolicznosciach to zrobilbym TO SAMO PONOWNIE. Ja - w
    porownaniu do wiekszosci tych ktorzy zrobili potezna kase w Polsce przez
    ostatnie 20-40 lat (okradajac i oszukujac bez zadnych skrupulow system
    panstwowy oraz spoleczenstwo), pracowalem i uczylem sie na emigracji odmawiajac
    sobie wielu rzeczy. Pan nie masz zielonego pojecia co to znaczy imigracja.
    Najlatwiej jest zaklasyfikowac ludzi, przypinajac im etykietke "huj"
    lub "tchorz" i wpakowac do jednej beczki.
    Jestes Pan bardzo ograniczony i cholernie konserwatywny Panie Dragman. Nie wiem
    czym sie Pan zajmujesz obecnie w kraju i tak naprawde mnie to nie interesuje.
    Ja nigdy nie osadzalem, nie osadzam i nie bede osadzal ludzi po ich wygladzie,
    zachowaniu, sposobie mowienia, gestykulacji czy dobytku materialnym. Tego
    niemniej nauczyla mnie KULTURA tutejszego swiata. Za co temu srodowisku (a
    przede wszystkim moim Rodzicom oraz innym osobom napotkanym w moim zyciu)
    jestem niezmiernie wdzieczny. Czlowieka trzeba poznac od wewnatrz aby moc cos o
    nim powiedziec. Czasem to zajmuje cale zycie.
    Nie jestem pewien czy pozostajac w Polsce w 1981 zachowalbym te same wartosci
    duchowe m.innymi - tolerancje i wyrozumienie - w ktore to wlasnie
    jestem "bogaty". Ja nadal uczciwie pracuje i nikomu lapowek nie podsadzam pod
    nos (zostalbym za to wysmiany i zignorowany w tutejszym swiecie biznesu). Cos
    takiego jak narkotyki na przyjeciach dla biznesmanow to chyba jakas Panska
    daleko posuwajaca sie wyobraznia. Zdarzylo mi sie byc gosciem na trzech czy
    czterech przyjeciach tzw VIP-ow (jak to Pan okresla) podczas moich wizyt w
    Polsce. Zaoszczedze sobie energii i klawiatury aby to skomentowac. To Pan chyba
    znasz ciekawe "towarzystwo" VIP-ow? Moze to VIP-y z Proszkowa lub jakiegos
    Wolomina?
    Jezeli chodzi o realia i rzeczywistosc obecnej sytuacji w kraju, to znam ja
    chyba bardziej niz Panu moze sie to wydawac.

    Pulawski, Kosciuszko, Chopin, Strzelecki i inni ktorzy to opuscili kraj przez
    minione stulecia - to tez tchorze i oportunistyczne huje. Tak???

    Oj smutnys Pan, Panie Dragman, smutnys....

    Wychowanie, charakter, wolna nieprzymuszona wola i edukacja - (zapamietaj to
    sobie Panie Dragman) to czynniki ktore kieruja nami w zyciu.

    Pozdrawiam i zycze wiecej TOLERANCJI, WYROZUMIENIA I GLEBSZEJ EDUKACJI NA PEWNE
    TEMATY.
  • Gość: HANIA IP: *.etob1.on.wave.home.com 17.05.01, 05:14
    Pozdrawiam Pitura i Dragmana.Dzieki. Przeciez Wy nie musicie tego robic a
    jednak zalezy Wam na doli tych biedakow.Och jacy oni ubodzy.Panie Chris prosze
    sie tak nie denerwowac,oni sie uniesli.
  • Gość: Pablito IP: 10.1.1.* / 195.116.107.* 17.05.01, 11:08
    Moi drodzy,

    Chcialbym zaznaczyc, ze nazywanie biednym kogos, kto od czasu do czasu przypali
    jest podobne do uzalania sie nad Hugh Heffnerem, ze nie ma czasu dla rodziny...
    Haniu, dziecko, nie mow mi ze ci ludzie sa biedni, bo najprawdopodobniej duza
    czesc z nich radzi sobie w zyciu o wiele lepiej niz ty, a na pewno jest
    bardziej wartosciowa niz ten pętak Drugman (oszczedz sobie chlopie czasu na
    pisanie do mnie, bo nie bede z toba korespondowal). Z czlowieka ceniacego sobie
    wolnosc osobista (ktora wladza nam coraz skuteczniej ogranicza) ustawa o
    narkomanii zrobila przestepce, ktorego trzeba odosobnic i sila leczyc - mówimy
    to przynajmniej o 30% młodzieży. LUDZIE !!! Co z tego, ze VIPy wciagna kilka
    kresek na stoliku, czy wypala kilka skretow?!? Dlaczego nie wolno im tego
    zrobic. Wiedza co czynią i czym im to grozi, odniesli sukces o jakim wielu z
    mas nawet nie ma szans śnić, są dorośli i odpowiadają za siebie! Nie włączajmy
    w to uzależnienia dzieciaków, bo trzeba je edukować a nie zabraniać w imię
    zasady "nie, bo NIE". Wielu wartościowych ludzi wciąga, pali skręty i co z
    tego... Każdy z was, ja też, by się zdziwił gdyby wiedział ilu ludzi
    eksperymentowało z dragami. Jest to niezła zabawa ale na ostrzu żyletki. Można
    się stoczyć dużo szybciej niż przez alkohol, ale porównajcie liczbę pacjentów
    monaru i ośrodków odwykowych. Spójrzcie na awantury domowe i ludzi bez
    przyszłości chlających za swoje 600,00 PLN pensji miesięcznie, wracających do
    domu, katujących w zamroczeniu żonę i dzieci i tak 365 dni w roku, na ich synów
    którzy powiększają liczbę młodocianych bandytów i 16-letnie córki z brzuchem.
    Ten problem dla was w ogóle nie jest kurwa ważny!!! WY będziecie mnie uczyć jak
    mam żyć, a drugman będzie mi mówił jak mam chronić moje dzieci przed
    narkotykami?!? Walcie się!!! Mam dosyc ucisku zdrowego rozsądku przez idiotów i
    bezrobotnych pijaków, którzy z ojcem Rydzykiem i proboszczem Jankowskim będą
    wmawiać Krzychowi kto jest prawdziwym Polakiem!!! On ma rację - jak ci nie
    pozwalają żyć tak jak chcesz i nic z tym nie możesz zrobić, należy znależć
    swoje miejsce gdzie indziej, ważne jest pozostać wiernym swoim przekonaniom!!!
    Ale apelujędo normalnych. Zostańmy tu walczyć z ciemnotą, bo bez nas ten kraj
    się stoczy... Pozdro!!!
  • Gość: Pitur IP: 217.96.220.* 17.05.01, 13:29
    Gość portalu: Chris K napisał(a):

    Australijscy narkomani nie sa problemem Polski, Chwala Bogu. Brak nam tego i
    owego, fakt, ale w brudnym kraju pelnym aborygenow, rdzennych mieszkancow
    Australii, ktorych jeszcze nie zdazyli wymordowac pijani i
    nacpani "kolonizatorzy", takze mozesz sie czuc tylko - zakala. Niczym wiecej.
    Przepelnia mnie duma, ze tacy jak Ty opuszczaja Polske. Tatus byl UB-ekiem?
    Zgadlem? Czy milicjantem?

    > Pulawski, Kosciuszko, Chopin, Strzelecki i inni ktorzy to opuscili kraj przez
    > minione stulecia - to tez tchorze i oportunistyczne huje. Tak???

    Nie obrazaj ludzi wielkich - umieszczajac ich w kontekscie swej nacpanej "wizji"
    jako przyklad.. No wlasnie czego? Czy nietolerancji Rodakow, czy tez rozbiorowyh
    okupantow? Czy Ty wogole znasz Historie (wielka) Kraju, w ktorego jezyku piszesz?

    > Oj smutnys Pan, Panie Dragman, smutnys....

    Powinien "zapalic faje", nie? Wiesz, oszolomy, ten szczegolny gatunek oszolomow,
    do ktorego sie zaliczasz, maja taka ciekawa ceche: niszczac swe otoczenie, sami
    pozostaja cali. A fakty sa inne. Wobec Drugmana jestes, moim zdaniem - glupim
    szczeniakiem. Zamorskim rozwydrzonym smarkiem.
    --
    Bez pozdrowien
    Pitur
  • Gość: Pablito IP: 10.1.1.* / 195.116.107.* 17.05.01, 14:53
    Ty chłopie jesteś po prostu żałosny... W jednym miejscu puszczasz głodne
    kawałki o kulturze dyskusji, w drugim w ogóle nie używasz argumentów innych niż
    inwektywy, absurdy, androny i wycieczki osobiste...

    Ty w ogóle nie znasz i nie chcesz poznac problemu "narkomanii", chcesz po
    prostu wyeliminować narkomanów, ba - wszystkich ludzi, którzy mieli lub mają
    jakikolwiek kontakt z narkotykami. Z jednej strony jęczysz jak stara baba, że
    żal ci tych ludzi, że konali u ciebie w progu jęcząc o feniga, z drugiej tak
    cholernie ich nienawidzisz, że postawiłbyś ich wszystkich pod ścianą i dał
    komendę do strzału. Jesteś typowym przykładem ciemnogrodu, nie trafiają do
    ciebie żadne argumenty ludzi, którzy mają pogląd na rzeczoną dziedzinę. Słuchać
    ciebie, to tak jak gadać ze ślepym o kolorach, albo z księdzem o kamasutrze.
    Jestes ekspertem z dziedziny, a nie chcesz jej wcale poznac. Gratuluję postawy,
    jeśli jako rodzic, będziesz myślał że twoje dziecko pali z cynfolii marihuanę
    (a gdzies to napisales), to nawet się nie obejrzysz jak będziesz odwiedzał go w
    Monarze, bo helena nikogo nie oszczędza i trzeba umieć ją rozpoznać, żeby
    przeciwdziałać. Ne potrafisz zdefiniować problemu narkomanii, nie wiesz o co w
    tym wszystkim chodzi i dlaczego ludzie się staczają. Nie chcesz wiedzieć i nie
    chcesz zrozumieć. Widać tu, że nie jesteś osobą, która zna dzisiejsze realia i
    jest w stanie odwieść kogoś od narkotyków lub przetłumaczyć im co jest w nich
    tak niebezpiecznego. Lepiej zakazać i udawać, że problem nie istnieje, bo
    wszyscy, którzy biorą to przestępcy i degeneraci. Spójrz ile jest osób,
    okazjonalnie sięgających po narkotyki osiągających sukcesy w życiu zawodowym i
    prywatnym i świetnie funkcjonujących w społeczeństwie. Tak jak już
    powiedziałem, narkotyki to taniec na ostrzu żyletki, można się łatwo
    unicestwić, ale nie każdy który pali marihuanę jest narkomanem. Jest za to
    bardzo poważny problem uzależnień, który należy zwalczać, ale nie prohibicją bo
    nie przynosi ona żadnych efektów oprócz tych kryminogennych! Ty nie dostrzegasz
    różnicy bo nie jesteś w stanie ogarnąć tego problemu w wymiarze psychologicznym
    i społecznym. Studiuję pracuję, płacę podatki - dużo większe niż większość
    społeczeństwa. Żaden zakuty, betonowy łeb bez pojęcia o dziedzinie nie powie mi
    że jestem narkomanem. Tyle!!!

    P.S.
    A od Krzyśka się odpieprz, bo ma więcej rozumu, więcej wie i więcej przeszedł
    niż ty, drugman, Hania i inni ciemniacy-moraliści razem wzięci!

    Forza Chris...
  • pitur 17.05.01, 15:28
    Gość portalu: Pablito napisał(a):

    Witam

    > Ty chłopie jesteś po prostu żałosny... W jednym miejscu puszczasz głodne
    > kawałki o kulturze dyskusji, w drugim w ogóle nie używasz argumentów innych niż
    >
    > inwektywy, absurdy, androny i wycieczki osobiste...

    Probowalem z tym Kolega rozmowy - skutki obejrzyj sobie, np. "Dla Pitura..", itd.
    Coz, jesli ktos do dyskusji nie dorosl, olewam Go. I tyle..

    > cholernie ich nienawidzisz, że postawiłbyś ich wszystkich pod ścianą i dał
    > komendę do strzału.

    Po czesci, to prawda.. Jesli byloby to rozwiazaniem calego problemu - nie
    zawahalbym sie przed tym ani chwili. Ale to nic nie da.

    > jeśli jako rodzic, będziesz myślał że twoje dziecko pali z cynfolii marihuanę
    > (a gdzies to napisales), to nawet się nie obejrzysz jak będziesz odwiedzał go w

    Hmmm. Moje "dziecko' jest juz chyba starsze od Ciebie, jest lekarzem w
    szwajcarskiej klinice, ma dwojke wlasnych, zdrowych dzieci, ktore wkrotce pojda
    do szkoly, oddalonej od narkotykow na ile sie da. Czyli, chyba, Kolego,
    kolejne "pudlo" (ktore to juz..)

    > Lepiej zakazać i udawać, że problem nie istnieje, bo
    > wszyscy, którzy biorą to przestępcy i degeneraci.

    A gdzie u mnie cos takiego wyczytales??? To sa chorzy ludzie. Ale, ta choroba
    jest na tyle specyficzna, ze powstaje z ich woli. Czy pojmujesz wogole jeszcze
    obled tematu o ktorym tu chcesz dyskutowac?

    > Spójrz ile jest osób,
    > okazjonalnie sięgających po narkotyki osiągających sukcesy w życiu zawodowym i
    > prywatnym i świetnie funkcjonujących w społeczeństwie.

    Czekam na przyklady (R. Riedel? :)

    > nie każdy który pali marihuanę jest narkomanem.

    90% palacych nimi bedzie. To tylko kwestia czasu rozwoju choroby (jak i
    alkoholizm zreszta..)

    > i społecznym. Studiuję pracuję, płacę podatki - dużo większe niż większość
    > społeczeństwa. Żaden zakuty, betonowy łeb bez pojęcia o dziedzinie nie powie mi
    > że jestem narkomanem. Tyle!!!

    Ja Ci spokojnie napisze - Ty juz nim jestes. Stad Twoj krzyk. Znam ta piesn.
    Problem jest tylko w tym, czy ktos moze miec "prawo" (vide Dostojewski) zakazywac
    innym prob, ktorych cena jest zycie i kariera zawodowa. Moim zdaniem: moze. I
    musi, aby jak najmniej osob poszlo w Twoje slady..
    --
    Lacze Wyrazy Wspolczucia
    Pitur
  • Gość: snajper IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 22.05.01, 16:56
    W takim razie trzeba zakazać alkoholu i tytoniu. Przeciez to też szkodliwe
    narkotyki. Dlaczego tego nie postulujesz? Czyżbyś czerpał jedynie zyski z
    handlu narkotykami, dlatego tak gorąco zwalczasz pomysły legalizacyjne?
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 17.05.01, 19:21
    Wyjales mi slowa z ust.
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 17.05.01, 19:24
    Zeba wyjasnic pomylke. Do Chrisa to bylo a nie Pitura.
  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 17.05.01, 17:21
    Drodzy Koledzy i Kolezanki: Serdeczne dzieki za udzial w dyskusji - szczegolnie
    dla WAS - postepowych liberalow, tolerancyjnych i normalnie myslacych ludzi: -
    Grzeska za temat "Gdy rozum spi rodza sie upiory"; Koli - za bardzo wnikliwa
    analize faktow; Pablicie - wielkie dzieki za moralne poparcie!; Citizenowi - za
    logiczne myslenie; Kratesowi, Hani i innym.
    Gdybyscie kiedykolwiek byli w okolicach Australii - dajcie znac! Bedzie mi
    bardzo milo pokazac Wam Sydney i okolice. Z najwieksza przyjemnoscia zasiade z
    Wami do jakiejkolwiek dyskusji przy butelce swietnego Australijskiego Shiraz
    lub Cabernet Sauvignon. Podajcie jakies swoje namiary - np. e-mail.

    Podziekowania "zasniedzialym KONSERWOM" - wy tez musicie byc na tym swiecie aby
    byla pewna odmiana. Inaczej zanudzilibysmy sie w "klubie ZGODY i tych samych
    POGLADOW". Niestety Pitur - troche mnie rozczarowales brakiem spostrzegawczosci
    i arogancja.

    Moj Ojciec nie byl ani UB-ekiem ani policjantem. Moj Ojciec WALCZYL z okupantem
    niemieckim i bolszewickim w ostatnich tygodniach Kampanii Wrzesniowej 1939 roku
    pod dowodztwem Gen. Franciszka Kleberga. Czy ty w ogole wiesz kto to byl
    Kleberg i czym zaslynal dla naszego kraju?
    Nastepnie przesiedzial w niewoli jenieckiej przez 5 i 1/2 lat. Po wojnie
    studiowal medycyne z ktorej to musial zrezygnowac z powodow politycznych na 5-
    tym roku. Ukonczyl Wyzsza Szkole Nauk Politycznych w W-wie (Wydzial Konsularny)
    i tylko dlatego ze mial "moralny kregoslup" i nie nalezal nawet do ZBOWID-U
    (nie mowiac o bandzie PZPR) to do emerytury pracowal jako nauczyciel PO w
    Tecnikum Chemicznym. Byl jednym z pierwszych nauczycieli ktory wstapil do
    SOLIDARNOSCI w 1980 roku! To dzieki takim ludziom jak moj Ojciec mozesz mowic
    po Polsku i zyc w wolnym kraju - czlowieczku.

    Zapamietaj to sobie: NIGDY NIKOGO NIE OBRAZAJ a w szczegolnosci czyjejs
    rodziny. Moj Ojciec i moja Matka maja po 81 lat i przezyli to czegos TY na
    szczescie nie przezyl. Sugerujac i osadzajac innych pokazujesz tylko swoja
    PROSTACKA nature. Nie masz zielonego pojecia o mnie, ani o mojej Rodzinie.
    Niemniej tez dziekuje Ci za wypociny (logiczne badz nie - niech to osadza inni)
    w tej naszej dyskusyji.

    Wszystkiego Najlepszego dla WAS wszystkich - ZDROWIA, sukcesow i wszelkiej
    radosci.

    Krzysztof Kowalski
    Sydney.
  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 17.05.01, 18:15
    I jeszcze jedno Panie Piturze: piszesz Pan: "Brak nam tego i
    owego, fakt, ale w brudnym kraju pelnym aborygenow, rdzennych mieszkancow
    Australii, ktorych jeszcze nie zdazyli wymordowac pijani i
    nacpani "kolonizatorzy", takze mozesz sie czuc tylko - zakala."

    To jest wlasnie przyklad jak co poniektorzy sa oswieceni i poinformowani w tej
    naszej "biednej" Polsce. Co ty wiesz czlowieku o Australii? Chyba tylko tyle ze
    sa tu Kangury, Aborygeni itd... O jakim ty brudnym kraju wspominasz? Chyba
    Polska w tym przoduje i tacy rozgoryczali i upierdliwie zawistni ludzie jak Ty.
    Kolonizatorzy Brytyjscy wyrzneli Aborygenow i Maurysow juz 212 lat temu. Na
    szczescie nie wszystkich.

    Ja na Twoim miejscu naprawde nie robilbym sobie wstydu - czlowieku. Pojdz
    chociaz do Publicznej Biblioteki i poczytaj najpierw troche na pewne tematy a
    nastepnie zabieraj glos w dyskusji.

    Zegnam.
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 18:35
    Ech...

    Napisalem to, co o Australii wiem. Fakt. Nie neguje. Ale, przeciez, jak
    wyliczasz powyzej, Twoja Rodzina ma dla Polski ogromne zaslugi, napewno
    wieksze, niz jakas tam rodzina Turowiczow. Ale nalezalo mi sie! Nt. Rodziny
    nie powinnismy pisac nawet w zlosci. Wlasnie druga przegladarke otwieram, aby
    przyklad Twojej wiedzy o swej wlasnej Ojczyznie, Polsce zacytowac. Moment.
    Tymczasem odpowiem Ci (niech mam ta radoche:) na kilka innych problemow: -
    zrozum, jakikolwiek bylby sluszny Twoj poglad, nie probuj go przenosic w
    zupelnie Ci nieznanne realia, a taka jest teraz dla Ciebie Polska. Kim byl gen.
    Franciszek Kleeberg, wiem. Wiem takze kim byl gen. Haller (obawiam sie, ze Ty
    juz nie..). Efektem naszej polityki miedzywojennej stalo sie pol wieku niewoli
    (Hitler, komuna). Czy nalezy powtarzac wciaz tamte bledy? Ponadto, nie wiem
    skad wziely sie uwagi o cpaniu przez Rzad? Czy ktos moglby mi podac wiecej
    szczegolow? To sprawa Prokuratora, chocby to byla "tylko" marijuana [ :) ]
    Pora na obiecany cytat: "Pulawski, Kosciuszko, Chopin, Strzelecki i inni.."
    Coz, poza jednym (Chopin) pozostali dwaj opuscili nieistniejaca wtenczas Polske
    z "woli Imperatora Wszechrusi i Polski Piotra", czyli, rosyjskiego Cara. Jak
    sie wiec miewa Twoja wiedza o przeszlosci wlasnej Ojczyzny? Za nie-zaprosiny
    dziekuje, nie skorzystalbym i tak.. Swoja droga, goscinny jestes. Wiesz,
    przypomnialo mi sie cos jeszcze. Kiedys uczono, kto kolonizowal Australie, i
    kim byli Jej pierwsi mieszkancy. Pomysl o tym czasami..
    --
    Pozdrawiam z Kraju
    Pitur
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 17.05.01, 19:44
    Patriotyzm- "sposob myslenia", ktory ukazal sie w Europie po wojnie 30-letniej
    a wiec w roku 1648.
    Od tego czasu zaczely pojawiac sie panstwa tzw. terytorialne. Przedtym ludziom
    bylo raczej obojetne gdzie mieszkaja, najwazniejsze bylo, zeby mieli co do ust
    wlozyc.
    Cala historia Polski jest niestey na innym micie, patrityzmie przed 1648 oparta.

    Nie wiem czy ma sens rozmawiac z ludzmi, ktorzy popadaja w schematy
    nationalistyczne lub rasistowskie.
    Drugman i Pitur sie sami zdyskwalifikowali.
    Niba to cierpienie, biedne dzieci; ale jesli cierpi czlowiek innej nacji to
    tchorz, skurwysyn lub brudas... poplakac sie mozne nad taka argumentacja.

    Zjawisko koncentrowania sie na wlasnej naradowosci pojawialo sie najczesciej w
    sytuacji problemow gospodarczych danego kraju, patrz Niemcy styczen 1933,
    nacjonalizm Polski pomiedzy wojnami, Wlochy w latach dwudziestych.
    ...ale az tak zle w Polsce nie jest, zeby ponowmie popadac w ten sam tryb
    myslenia.
    Na bledach sie czlowiek chyba uczy.

    Szkoda, ze Wam sie az tak zle wiedzie.
    Dopoki stac was na 1.Lige, nie jest jeszcze tak zle.
    Przynajmniej mozecie sobie pospiewac...

    Do Drugmana: Jesli trawa zmienila moj mozg, moj sposob myslenia w ten sposob,
    ze ty jestes normaly a ja nie, bardzo jej za to dziekuje.
    Wole juz byc psychicznie chorym.

  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 20:22
    Gość portalu: Adas napisał(a):

    Witam

    > Patriotyzm- "sposob myslenia", ktory ukazal sie w Europie po wojnie 30-letniej
    > a wiec w roku 1648.

    Nie tylko.. Teraz, w przelomowym momencie, gdy Polska, moja Ojczyzna (lzawo, nie?
    chyba wylysieje odo lez:) jest wciagana w europejskie wysoko zorganizowane
    srtuktury (czy masz chocby wyobrazenie jaka przepasc dzieli nas np. od naszych
    zachodnich Sasiadow, pod kazdym mozliwym wzgledem, od filozofiii, po etyke, od
    Wiary po ekonomie, itd.) jedyna szansa przetrwania jest samoswiadomosc. To
    dlatego w Polsce znalazlo sie ostatnio tylu "lysych Zydow", ktorych spora czesc
    ma juz "nauke cywilizacji" za soba, i zapewniony spokojny byt. A jednak - sa TU.
    Jak myslisz, po co?

    > Od tego czasu zaczely pojawiac sie panstwa tzw. terytorialne. Przedtym ludziom
    > bylo raczej obojetne gdzie mieszkaja, najwazniejsze bylo, zeby mieli co do ust
    > wlozyc.

    Problem nie lezy w tzw. terytorium. Chodzi o Narod, o to idzie gra. Jesli nic nie
    zrobimy, Europa "polknie" nas jak Chicago jakas grupe etniczna polyka, przetrawi
    i "wypluje", np. Ciebie jako sluzacego w niemieckim domu, a Twa Rodzine, np.
    Hiszpan zabierze "dla zabawy" na swoj jacht. Nie obraz sie, prosze, ja nie
    atakuje, po prostu inne przyklady (abys to odczul) nie przychodza mi do glowy. Z
    gory Cie przepraszam! Dlatego nawet lewaccy ekstremisci, protestujacy przeciw
    globalizmowi, maja troche racji.. Przecietny Obywatel tzw. Zachodu postrzega nas
    jako tyle i tyle hektarow ziemi do wykupienia, i tyle i tyle (ponad 38 mln.) par
    rak do pracy. Jestesmy takze ogromnym "rynkiem zbytu". Ale nigdy, zrozum, nigdy
    Narodem. Narodem "moga byc" dumni Niemcy, Francuzi, a nawet.. Rosjanie, ale nie
    Polacy. Pojaltanskie myslenie ma bardzo trwale korzenie. Z Berlina, Bonn, czy
    Paryza, nadal jestesmy "bekartem Europy" i "papuga Narodow". Zrozum to. Dla
    Polski nie ma w EU miejsca. Polski - jako Narodu. Tylko wlasna sila finansowa,
    nasza praca mozemy sie probowac bronic. Bo to bedzie wojna. "Najdluzsza wojna
    nowozytnej Europy", ktora sie juz w zasadzie, negocjacjami z EU rozpoczela..
    A polacy nie nawykli do brutalnych prawd. Komunizm oduczyl nas zapobiegliwosci,
    troski o wlasny los, powtarzal ze "spokojny jest dom". A to bylo klamstwo! Wokol
    istnial swiat, gdzie rodzily sie i topnialy fortuny, zabijano sie, i plodzono,
    trwaly wojny, ludzie majetni zostawali jednego dnia nedzarzami, a nedzarze
    krezusami. Mur oddzielil nas od zycia.. Teraz mamy "wrocic"..

    > Cala historia Polski jest niestey na innym micie, patrityzmie przed 1648 oparta
    > .

    "Nie, to co Pan widzi to nie sen, to ja sie Panu snie" [A. Mleczko] - to trafnie
    oddaje nasza sytuacje.

    > Nie wiem czy ma sens rozmawiac z ludzmi, ktorzy popadaja w schematy
    > nationalistyczne lub rasistowskie.
    > Drugman i Pitur sie sami zdyskwalifikowali.

    Nacjonalizm, w sensie jakim go uczyla komunistyczna nauka, nie istnieje juz od
    ponad 30-tu lat. Istnieje cos innego -"narodowy interes". Niby to samo,
    ale "inaczej".

    > Niba to cierpienie, biedne dzieci; ale jesli cierpi czlowiek innej nacji to
    > tchorz, skurwysyn lub brudas... poplakac sie mozne nad taka argumentacja.

    Coz, zawsze wieksze emocje pozytywne budzii we mnie niedola Polaka, niz niedola
    obywatela innego Kraju. On ma swa wladze, swoja elite intelektualna, niech ta o
    niego zadba. Inaczej sie nie da.. Powtarzam: to rzeczywistosc!

    > Szkoda, ze Wam sie az tak zle wiedzie.
    > Dopoki stac was na 1.Lige, nie jest jeszcze tak zle.
    > Przynajmniej mozecie sobie pospiewac...

    Bynajmniej. Powtarzam Ci, wielu z Polakow juz "pociaga za sznurki" tego swiata.
    Maja pozycje, majatki, swiat liczy sie z nimi - bo musi. Jesli ich zabraknie,
    koniec bedzie taki, jak opisalem na poczatku. Tzw. "braterstwa",
    internacjonalizmu nie ma juz nigdzie. Im predzej to, moj Rodaku pojmiesz, tym
    lepiej. Dla Ciebie.
    --
    Pozdrawiam (skompromitowany)
    Pitur
  • Gość: Adas IP: *.pppool.de 17.05.01, 20:53
    Gość portalu: Pitur napisał(a):

    >
    > > Patriotyzm- "sposob myslenia", ktory ukazal sie w Europie po wojnie 30-let
    > niej
    > > a wiec w roku 1648.
    >
    > Nie tylko.. Teraz, w przelomowym momencie, gdy Polska, moja Ojczyzna (lzawo, ni
    > e?
    > chyba wylysieje odo lez:) jest wciagana w europejskie wysoko zorganizowane
    > srtuktury (czy masz chocby wyobrazenie jaka przepasc dzieli nas np. od naszych
    > zachodnich Sasiadow, pod kazdym mozliwym wzgledem, od filozofiii, po etyke, od
    > Wiary po ekonomie, itd.) jedyna szansa przetrwania jest samoswiadomosc. To
    > dlatego w Polsce znalazlo sie ostatnio tylu "lysych Zydow", ktorych spora czesc
    >
    > ma juz "nauke cywilizacji" za soba, i zapewniony spokojny byt. A jednak - sa TU
    >
    A: Nie lysi Zydzi, tylko lysi skini. Przepasc: widze to inaczej; inny kraj,
    inny obyczaj. Portugalia (Hiszpania) przyjete przed ponad dwudziestoma latami,
    byly krotko przed tym dyktatura, i nikt ich nie polknal. Madryd i Lisabona dalej
    stoja, w Portugalii Unia zreformowala cala gospodarke ze srodkow europejskich.
    SAlazar pobobnie rozwalil ten kraj jak ruska komuna Polske. A wiec, wiara w
    siebie tak, strach nie. Jaka jest inna opcja, zastanowiles sie nad tym? Polski
    rynek juz jest zalany zagranicznym kapitalem. Bez Unii i kapital ucieknie i potem
    bedziecie mogli jeszcze wiecej spiewac...
    >
    > > Od tego czasu zaczely pojawiac sie panstwa tzw. terytorialne. Przedtym lud
    > ziom
    > > bylo raczej obojetne gdzie mieszkaja, najwazniejsze bylo, zeby mieli co do
    > ust
    > > wlozyc.
    >
    > Problem nie lezy w tzw. terytorium. Chodzi o Narod, o to idzie gra. Jesli nic n
    > ie
    > zrobimy, Europa "polknie" nas jak Chicago jakas grupe etniczna polyka, przetraw
    > i
    > i "wypluje", np. Ciebie jako sluzacego w niemieckim domu, a Twa Rodzine, np.
    > Hiszpan zabierze "dla zabawy" na swoj jacht. Nie obraz sie, prosze, ja nie
    > atakuje, po prostu inne przyklady (abys to odczul) nie przychodza mi do glowy.
    > Z
    > gory Cie przepraszam! Dlatego nawet lewaccy ekstremisci, protestujacy przeciw
    > globalizmowi, maja troche racji.. Przecietny Obywatel tzw. Zachodu postrzega na
    > s
    > jako tyle i tyle hektarow ziemi do wykupienia, i tyle i tyle (ponad 38 mln.) pa
    > r
    > rak do pracy. Jestesmy takze ogromnym "rynkiem zbytu". Ale nigdy, zrozum, nigdy
    >
    > Narodem. Narodem "moga byc" dumni Niemcy, Francuzi, a nawet.. Rosjanie, ale nie
    >
    > Polacy. Pojaltanskie myslenie ma bardzo trwale korzenie. Z Berlina, Bonn, czy
    > Paryza, nadal jestesmy "bekartem Europy" i "papuga Narodow". Zrozum to. Dla
    > Polski nie ma w EU miejsca. Polski - jako Narodu. Tylko wlasna sila finansowa,
    > nasza praca mozemy sie probowac bronic. Bo to bedzie wojna. "Najdluzsza wojna
    > nowozytnej Europy", ktora sie juz w zasadzie, negocjacjami z EU rozpoczela..
    > A polacy nie nawykli do brutalnych prawd. Komunizm oduczyl nas zapobiegliwosci,
    >
    > troski o wlasny los, powtarzal ze "spokojny jest dom". A to bylo klamstwo! Woko
    > l
    > istnial swiat, gdzie rodzily sie i topnialy fortuny, zabijano sie, i plodzono,
    > trwaly wojny, ludzie majetni zostawali jednego dnia nedzarzami, a nedzarze
    > krezusami. Mur oddzielil nas od zycia.. Teraz mamy "wrocic"..

    Akurat studiowalem rok w Niemczech i sluzacym nie bylem, z Niemcami mialem
    normalny kontakt. Jesli ich akceptujesz takich jak sa, tez Cie akceptuja takim
    jakim jestes... MNIEJ KOMPLEKSOW!, prosze.
    >
    > > Cala historia Polski jest niestey na innym micie, patrityzmie przed 1648 o
    > parta
    > > .
    >
    > "Nie, to co Pan widzi to nie sen, to ja sie Panu snie" [A. Mleczko] - to trafni
    > e
    > oddaje nasza sytuacje.
    >
    > > Nie wiem czy ma sens rozmawiac z ludzmi, ktorzy popadaja w schematy
    > > nationalistyczne lub rasistowskie.
    > > Drugman i Pitur sie sami zdyskwalifikowali.
    >
    > Nacjonalizm, w sensie jakim go uczyla komunistyczna nauka, nie istnieje juz od
    > ponad 30-tu lat. Istnieje cos innego -"narodowy interes". Niby to samo,
    > ale "inaczej".

    A:Kto tu mowil o 30-latch. Przeczytaj uwazniej moja poprzednia wypowiedz.
    >
    > > Niba to cierpienie, biedne dzieci; ale jesli cierpi czlowiek innej nacji t
    > o
    > > tchorz, skurwysyn lub brudas... poplakac sie mozne nad taka argumentacja.
    >
    > Coz, zawsze wieksze emocje pozytywne budzii we mnie niedola Polaka, niz niedola
    >
    > obywatela innego Kraju. On ma swa wladze, swoja elite intelektualna, niech ta o
    >
    > niego zadba. Inaczej sie nie da.. Powtarzam: to rzeczywistosc!

    A:Widzisz to inaczej, to jeszcze moge zrozumiec
    >
    > > Szkoda, ze Wam sie az tak zle wiedzie.
    > > Dopoki stac was na 1.Lige, nie jest jeszcze tak zle.
    > > Przynajmniej mozecie sobie pospiewac...
    >
    > Bynajmniej. Powtarzam Ci, wielu z Polakow juz "pociaga za sznurki" tego swiata.
    >
    > Maja pozycje, majatki, swiat liczy sie z nimi - bo musi. Jesli ich zabraknie,
    > koniec bedzie taki, jak opisalem na poczatku. Tzw. "braterstwa",
    > internacjonalizmu nie ma juz nigdzie. Im predzej to, moj Rodaku pojmiesz, tym
    > lepiej. Dla Ciebie.

    Przeciez obrazales Chrisa jako czlonka Polonii. Dalej od niego oczekujesz
    pomocy? Nic nie musze pojmowac. Juz pojalem. Z drugiej strony rozumiem, ze masz
    inna historie zyciowa, i po 40-ce tolerancja sie raczej konczy.

    P.S.
    Bys plynnie po tym niemiecku mowil i sie w koncu z jakims obcokrajowcem
    zakumplowal, moze bys sie inaczej rozwinal. Teraz juz jest niestety za pozno.



  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 22:28
    Czesc

    "Adas", nie rozumiem, czemu przyjmujesz wroga wobec mnie postawe? Czy dlatego,
    ze okreslam 'priorytet'? tzn. najpierw Polska, potem nasze slabosci i problemy?
    Niemiecki znam chyba dobrze. Musialem. Skonczylem tam Prawo Handlowe. Fakt, nie
    byly to "pelne" Studia, ale nie spostrzeglem, aby obdarzano mnie jakimis
    przywilejami. Znam wielu intelektualistow swego pokolenia stamtad. Utrzymujemy
    wciaz ozywione kontakty. "Sprawa Chrisa". Smutna sprawa. Ona nie zaczela sie
    tutaj. Zaczela sie w czasie dyskusji o Swiatyni Opatrznosci. Dal on wtedy taki
    pokaz czysciutkiego komunizmu, ze SLD byloby dumne majac Go w szeregach. A ja
    nienawidze SLD - spadkobiercow komunizmu, czego zreszta wcale nie kryja..
    Zreszta, tam przeprosilem. "Odpowiedz" byla podobna jak tutaj - pogardliwe
    milczenie. Mozna dyskutowac - powtarzam. Ale nie mozna dyskutanta lekcewazyc.
    Dlatego tez dalem pokaz swego lekcewazenia Jemu. Moze zrozumie. Ja ta lekcje
    (bo to bylo dla mnie cenne doswiadczenie) zrozumialem. Lada dzien ten
    watek "zniknie" z serwera. My pozostaniemy. Chcialbym, abysmy mogli dyskutowac
    na rozne tematy, wszyscy, mlodzi i starzy, ale zdrowi. A przynajmniej nie
    pijani lub pod wplywem narkotykow.. Tyle ode mnie - na koniec.
    --
    Serdecznie Pozdrawiam, i za niepelne zrozumienie Dziekuje
    Pitur
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 17.05.01, 22:46
    Czekaj, nie pojalem, o czym Ty piszesz. Chodzi Ci o tzw. skin-head`eow? Oni sa
    i w Polsce. To zwyczajni bandyci, dno, o ktorym nie warto pisac. Nie
    reprezentuja zadnych "pogladow", ktore im przypisujesz (dlatego nie zrozumialem
    o czym piszesz). Od czasu pogromu w Sollingen, nikt z nimi nie "dyskutuje"
    inaczej, niz ich "jezykiem"- pala. Innego nie rozumieja. Np. w Berlinie (osti)
    utworzono specjalny Pluton (cos jak nasze ZOMO), ktory "leje rowno", tylko sie
    gdzies postawia. Nie sadzilem, ze tego argumentu uzyjesz w powaznej dyskusji. Z
    nimi nie liczy sie nikt. W Polsce, na fali swoistego "liberalizmu" potrafia
    terroryzowac cale dzielnice, miasta. To fakt. Ale, dzwiek przeladowywanej
    parabelki ma na ten gnoj wplyw zbawienny - znikaja jak duchy. Mam nadzieje, ze
    wkrotce znikna z naszych ulic zupelnie. Ja ich "nie widze". Ponownie Cie
    przepraszam za niezrozumienie z powodu innej "optyki".
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 18.05.01, 00:48
    mózgu.
    Mów do słupa, a słup jak dupa.
    Mam nadzieję, że nie będę musiał pisać jeszcze.
    Chciałbym pójść na jakiś kompromis i wszystkich pogodzić.
    Bo szczerze mówiąc w tej chwili Polska ma tysiące ważniejszych spraw do
    rozwiązania niż problemy z głupimi ćpunami. A niech sobie zdychają jeżeli to
    śmierć ich podnieca. W Polsce obecnie wg mnie największym problemem jest
    bezrobocie, szerząca się bieda i pogłębiającą się przepaść między ludźmi bardzo
    bogatymi(wąska elita), a masą Polaków nie mających co do garnka włożyć.
    Po cholere nam zmiany przepisów, zakazy, nakazy?
    Gdyby każdy Polak miał pracę i pełny brzuch na pewno by nie sięgał po alkohol i
    naroktyki. Problemu z narkotykami nie da się kompletnie wyeliminować podobnie
    jak z kurwami, czy mafiosami. Taki jest już świat. Sądze, że najlepszym
    wyjściem jest INFORMOWANIE ludzi o faktycznych zagrożeniach, a nie straszenie
    ich codziennie nowymi wiadomościami. Rodacy pogódźcie się z innymi, którym
    szajba strzeliła, albo woda sodowa uderzyła do głowy. Nie ważne do czego
    dojdziemy na farum. Dla mnie ważne są czyny, a nie puste slogany słowne.
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 19.05.01, 17:06
    Pale ziolo ale wcale niemam przycmionego mozgu. Zgodze sie z Toba. Mieszkam od urodzenia w
    Warszawie. Widze jak sie tu wszystko zmienia. Jest tu coraz wiecej firmowych sklepow, butikow itp.
    Ale najwiecej doszlo tu Ludzi ktorzy wieczorem zaczynają swoją wedrowke po smietnikach! Jest to dla
    mnie straszne! Zbierają puszki, starą zywnosc itp. Zal mi jest Tych ludzi naprawde, wczoraj wieczorem
    pewien czlowiek poprosil mnie o pare groszy na jedzenie. Nogi mi się ugieły. Nadodatek ten czlowiek
    bal sie mnie! Mimo ze nie mialem zlych zamiarow. Wiem ze jesli tak dalej bedzie to Polska sie
    podzieli, a tego niewytrzymamy! Pozdrawiam Cię i mam nadzieje ze takich ludzi jak My co
    dostrzegamy to co sie tu dzieje jest więcej. Od nas zalezy jak bedzie w przyszłosci.
  • Gość: snajper IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 22.05.01, 17:10
    A dla mnie jest obojętne, czy będę służącym u Niemca czy u Polaka. A dla mnie
    jest obojętne, czy będę dyrektorem firmy niemieckiej czy polskiej. Bo nie jest
    ważne u kogo się pracuje, ważne jest co się robi. A robi się to, co się umie,
    co się potrafi. I chyba właśnie dlatego wśród niektórych widać panikę i
    przerażenie. Przerażenie przed w miarę obiektywną oceną ich zdolności i
    umienjętności. Bo może się okazać, iż nadają się oni jedynie na służących. Są
    to osoby wyznające pogląd, że lepiej być księciem na własnej kupie gnoju niż
    koniuszym w pałacu. Nazywają to patriotyzmem. A jest to po prostu strach przed
    obniektywną oceną swojej osoby.
  • Gość: Chris K IP: 203.101.8.* 18.05.01, 05:39
    Moi Drodzy Rodacy,

    To jest wlasnie przyklad, jak latwo mozna BEZPODSTAWNIE I NIESLUSZNIE OSADZIC
    druga osobe o cos - co w ogole nie mialo miejsca, gdyz uleglo NIEZROZUMIENIU
    lub "PRZEKLAMANIU".
    Ja nigdy nie uczestniczylem w FORUM dyskusyjnym na temat "Swiatyni". Nawet nie
    wiem o czym jest ta dyskusja! Przez zupelny przypadek trafilem na obecne tu
    FORUM dyskusyjne o NARKOTYKACH.
    W miare czsu i dyskusji zwykle poznaje sie ludzi. Tak jak Ty Pitur zarzuciles
    mi cos - gdyz "zalozyles" ze widziales moj ID gdzies indziej, tak samo ja
    wywnioskowalem o Tobie nie sluszne zdanie.

    Podzielam w pelni Twoja opinie na temat UE. Ja tez w tym przypadku gleboko
    jestem przekonany ze czlonkostwo Polski w UE w niczym pozytywnym sie NIE
    PRZYCZYNI dla Polski i Polakow. Niemniej do tego czasu zanim bedziemy czlonkiem
    UE, UE zdola nam zniszczyc resztki naszego przemyslu (w bardzo pokojowy sposob -
    restrukturyzacji itd, itp) - jezeli w ogole jakikolwiek przemysl w Polsce
    jeszcze istnieje. Widza NAS i POZADAJA jako 40-milionowy Narod KONSUMENTOW!
    Tylko tyle. Nikt nie chce aby Polska byla "PARTNEREM" handlowym lub co gorsze
    KONKURENTEM. Tak samo jak wejscie Polski do NATO i co za tym idzie nowy rynek
    zbytu dla UE lub USA na przestarzaly para-militarny sprzet.

    Tak - absolutna RACJA - brakuje nam takiego NACJONALIZMU jaki istnieje we
    Francji, Izraelu czy Niemczech. Wielka szkoda gdyz, wlasnie dlatego ze nie
    potrafimy miec tej JEDNOSCI w czasach pokoju i prawdziwej DEMOKRACJI, to ZAWSZE
    poprzez wieki dostawalismy i dostajemy po dupie.

    Jezeli chodzi o moja wiedze na temat historii - Piturze, to chyba "cos tam"
    jest. Oprocz historii z ksiazek w podstawowce oraz szkole sredniej - lat 60-
    tych i 70-tych, uczono mnie glownie w moim "rodzinnym domu". PRAWDZIWEJ
    HISTORII ktora w tamtych czasach nie istniala w podrecznikach historii badz
    byla na tzw "cenzurze" komunistycznych kuratoriow szkolnictwa.
    Moj Ojciec jak i Matka urodzeni w 1920 roku (wychowani w erze Pilsudzkiego)
    nauczyli mnie o tej historii Polski ktorej wielu Polakow nie zna i z kazdym
    nowym pokoleniem ta historia ginie.

    Na wiele tematow by tu mozna pisac - niemniej czas ogranicza nasze mozliwosci a
    FORUM ktore tu istnieje jest na zupelnie inny temat.

    Problem NARKOMANII istnieje na calym Swiecie i sie powieksza. Jest napewno
    najwiekszym zagrozeniem dla dzieci i mlodziezy - tych ktorzy so najbardziej
    podatni i najmniej psychicznie odporni. Nalezy "goraczkowo" szukac logicznych i
    optymalnych rozwiazan tego socjalnego problemu.

    Nie nalezy natomiast wprowadzac DRAKONSKICH kar i wiezic "niewinnych" -
    najmniej znaczacych jednorazowych "uzytkownikow" (users). A Bandyci, Mafie oraz
    skorumpowana plejada politykow bedzie nadal nieuchwytna, dobrze zorganizowana i
    oni wlasnie beda powiekszac "krwawe plony" z tragedii i nieszczescia wielu
    rodzin.
    Najwiekszy obowiazek spoczywa na RODZICACH, srodowisku WYCHOWAWCZYM oraz
    EDUKACJI. Kazdy z nas przeszedl dziecinstwo - wiemy w jaki sposob zesmy
    reagowali gdy nam czegos zabraniano i stosowano dyscyplinarne kary - w domu lub
    szkole.
    Swiat sie zmienil od "tamtych" lat i to nie na korzysc. Obecna mlodziez tez.
    Wplyw zewnetrznych srodkow masowego przekazu (TV, RADIA czy PRASY) jest
    niepokojaco silny - szczegolnie na mlodociane pokolenie.
    W wiekszosci nie jest to przekaz informacji ktore bylyby pozytywnym elementem
    dla rozwijajacych sie mlodych ludzi. Rodzice - w dzisiejszych czasach totalnie
    pochlonieci praca, kariera zawodowa, biznesem - nie majacy wystarczajaco czasu
    na godne wychowanie potomstwa.

    Miejmy nadzieje ze nie bedzie gorzej.

    Zegnam - i Pana tez zapraszam do Sydney - Panie Piturze, jezeli zdarzy sie Panu
    zawitac kiedys w przyszlosci w te okolice. Na szczescie bedac tak odlegle od
    tego calego Swiatowego "zgielku" mozna tutaj (jeszcze - Dzieki Bogu) godnie,
    spokojnie i w miare "beztrosko" zyc.

    Wszystkiego Najlepszego!
  • pitur 18.05.01, 11:44
    Czolem Chris

    Sprawdzilem - to byl "Kris", Mea Culpa. Przepraszam Cie. Niesluszne bylo moje
    uprzedzenie (mialem je jeszcze PRZED nasza rozmowa). Watek nt. Swiatyni
    Opatrznosci jest w tym samym Katalogu, co ten, tylko "wyzej" - sprawdz moje
    slowa, prosze. Dlatego tez teraz zalogowalem sie (czesto nie chce mi sie
    zwyvczajnie, pisze "w przelocie", kiedy mam czas na to) aby byc latwo
    identyfikowlnym. W koncu nazwy kont na GW nie moga sie powtarzac :).
    Na temat: chcialbym Cie prosic, abys sprobowal uznac moje zle slowa pod Twoim
    adresem - za nienapisane. Wiem, to trudne, ale prosze Cie o to.
    Wroce do EU. Ja tu z tego powodu jestem. Nie jest mi, oglednie piszac,
    najwygodniej, brakuje wielu rzeczy. Ale jestem. Gdy patrze na swoj Narod,
    widze, ze Jemu brakuje jeszcze wiecej. Ale zrozum mnie, skad ta moja "tyrada", -
    narkotyki (wszystkie) sa ostatnia rzecza na liscie rzeczy brakujacych. Wiem,
    ze sam nic nie zdzialam, chocbym byl Rockefellerem o mozgu Einsteina. A nim i
    nie jestem :). Potrzebna jest wspolpraca. Stad moja "obecnosc" na GW, jednej z
    nielicznych polskich gazet, dostepnych niemal wszedzie. Choc, przyznam Ci, nie
    wszystkie poglady ideowe, nie wszystkie oceny Jej Redaktorow podzielam. Ale,
    doceniam jej "przebicie", i godze sie z faktami.
    Latwosc ocen - w tym krzywdzace slowa pod Twym adresem - wynikla z tego, ze juz
    sie w "wojowanie" wczuwam, budujac swoiste, myslowe "okopy"..
    Krzysztofie, rozumiem, jak mogles odebrac moj atak, i chocby dlatego chetnie
    bym kiedys Twoj Kraj-Kontynent odwiedzil. Ale raczej nie bedzie to mozliwe
    (wiek, niechec do podrozy, itd.). Mam inny pomysl. Wkrotce powinienem
    dysponowac lepszym (mocniejszym) sprzetem PC. Moze telekonferencja? Musze tylko
    jakos "przekonac" swego ISP, aby sie zaczal wywiazywac ze swych obowiazkow
    wobec mnie (pasmo), bo slono za to place, a dostaje niemal nic. Jesli w obrebie
    tej uslugi bedzie to niemozliwe, zakupie lacze stale. Wtedy powinnismy sie,
    jesli zechcesz, "zobaczyc". Tymczasem, ponownie chylac czola - przepraszam Cie
    za krzywde, jakiej ode mnie nieslusznie doswiadczyles.
    PS. Moze bedziesz na Starym Kontynencie? Za pare lat, gdy juz sie tu troche
    wyklaruje, mozemy odbyc wspolnie wspaniala "podroz przez Historie" kolebki
    Cywilizacji - Europy. Zapraszam. Na swoj koszt.
    --
    Serdecznie Ciebie i Rodzine Pozdrawiam
    Pitur
  • kola 18.05.01, 14:56
    hmm.. dojrzauy, dosfiadczony i inteligentny - wydawauoby sie - czuowiek..


    "> cholernie ich nienawidzisz, ze postawiubys ich wszystkich pod sciana i dal
    komende do strzalu.

    Po czesci, to prawda.. Jesli byloby to rozwiazaniem calego problemu - nie
    zawahalbym sie przed tym ani chwili. Ale to nic nie da."

    /me: ..i jak to skomentowac? kretynstwo - to chyba odpowiednie suowo..


    "brak nam tego i owego, fakt, ale w brudnym kraju pelnym aborygenow, rdzennych
    mieszkancow Australii, ktorych jeszcze nie zdazyli wymordowac pijani i
    nacpani "kolonizatorzy", takze mozesz sie czuc tylko - zakal."

    "Napisalem to, co o Austarlii wiem"

    /me: ..sondzonc po tfoich wypowiedziach na tym forum, to nie tylko o australii
    napisaues to, "co wiesz".. [lol]


    ">nie kazdy, ktory pali marihuane jest narkomanem.

    90% palacych nimi bendzie. To tylko kwestia czasu rozwoju choroby (jak i
    alkoholizm zreszta...)"

    /me: ..zapomniaues dopisac drobnej rzeczy - "ja, pitur, tak uwazam.."
    ..nie wydaje mi sie, aby te wyssane z palca dane potwierdziu jakikolwiek
    szanujoncy sie lekarz czy terapeuta.. ba! mam wrazenie, ze nawet prof.
    Melibruda by sie skshywiu.. [lol]


    "Problem jest tylko w tym, czy ktos moze miec "prawo" (vide Dostojewski)
    zakazywac innym prob, ktorych cana jest zycie i kariera zawodowa. Moim zdaniem:
    moze I musi aby jak najmniej osob poszlo w twoje slady.."

    /me: ..o, tu piszesz caukiem mondrze - "twoim zdaniem"; powinienes tylko wzionc
    pod uwage, ze som na sfiecie ludzie, ktorych zdanie bywa odmienne od tfojego..
    ja, na pshykuad, uwazam, ze takie prawo mi nie przysluguje i nie chciaubym, aby
    ktokolwiek je sobie rezerwowau wzglendem zarowno mnie, jak i kogokolwiek
    innego.. staram sie stawiac na tlumaczenie i usfidamianie ludziom zagrozen
    zwionzanych z pewnymi wyborami, ty wolisz pojsc drogom zakazow i traktowania
    ludzi jak niesfiadome niczego wokou siebie byduo.. tym sie roznimy..


    "Zas KAZDY narkotyk konczy sie smiercia! To jest aksjomat dowiedziony przez
    nauke."

    hmm.. na polskim uniwersytecie mnie nauczono, ze nauka nie uznaje aksjomatow w
    ogole, bo inaczej zaprzeczyuaby sama sobie.. na aksjomatach opiera sie wiara -
    to elementarna roznica, ale moze nauka niemiecka opiera sie na innych zasadach..
    hmm 2.. zycie takze konczy sie smierciom - to aksjomat wywiedziony z
    doswiadczenia naszego gatunq.. dlaczego chcesz decydowac za innych, w jaki
    sposob majom wykorzystac czas swego zywota? live & and let live.. tlumacz - nie
    przymuszaj..


    >Spójrz ile jest osób, okazjonalnie sięgajacych po narkotyki i osiągających
    sukcesy w życiu zawodowym i prywatnym i świetnie funkcjonujacych w
    spoleczeństwie.

    "Czekam na przyklady (R. Riedel? :)"


    Witkacy - meskalina, eter, cannabis (wszelkie pochodne trawy), opium, pejotl -
    razem z qmplami-artystami.. na oko - jakas pouowa poetow okresu miendzywojnia..
    van Gogh - opium i pochodne..
    Szekspir - cannabis, liscie koki (paliu, ale zapewne takze zuU..)..
    Mickiewicz - opium, eter..
    Kochanowski - opium..
    Picasso - pejotl, meskalina, cannabis, opium, eter [podobno lubiu go
    najbardziej.. ;)]..
    Salwador Dali - pejotl i to sporo..
    Che Guevara - cannabis, liscie koki..
    Martin Luter [ten od tez, nie mylic z M. L. Kingiem] - opium i pochodne..
    krolowa Elzbieta I - opium oraz inne na bazie..
    Homer - podobno odurzau sie wuasnym specyfikiem na bazie opium..
    Bill Clinton - prezydent.. [juz suysze te riposty: - tez mi autorytet!! monica,
    rozporek, cygaro etc. ..niewazne - prezydentem byu - i to niezuym.. gospodarke
    USA na nogi postawiu? postawiu.. marysie paliu? paliu.. chociaz sie nie
    zaciongau.. ;)))]
    Al Gore - kandydat na urzond tegoz, wczesniej viceprezydent w administracji
    Clintona..
    poza tym polscy obecni.. Kaziu, Kora, Urszula - ta kocha wszelkie speedy.. u
    Kory tak nashuwiu towarzystwo, ze koniec.. ;)
    W. Walendziak - poseu panskiego AWS - cannabis..

    ..to oczywiscie tylko niewielka czensc osob znanych i na ogou szanowanych,
    ktore pshyshuy mi do guowy w tej chwili
    ..nie jest moim zamiarem - co mozna byuo zauwazyc podczas cauej tej dysqsji;
    niestety, do tego potrzebny jest otwarty umysu i odrobina dobrej woli -
    gloryfikowanie narkotykow pod jakomkolwiek postaciom.. moim podstawowym celem
    jest usfiadomienie co poniektorym, ze zakazywanie posiadania czy zazywania
    substancji psychoaktywnych jest nonsensem, poniewaz jedynym tego squtkiem jest
    wzrost zainteresowania nimi przez osoby do tego niepshygotowane [muodziez] oraz
    niewyobrazalne wrencz zwienkshenie sie dochodow organizacji pshestempczych..


    "Z przykroscia musze stwierdzic, ze to co piszesz "kola" o sobie sam, i wbrew
    Twym niegramatycznym "osadom", jestes moim zdaniem najglupszym z dyskutantow"

    /me: ..pisze o sobie sam [w domysle, ze jestem najmondrzejszy, jak mniemam?]
    gdzie, jesli uaska? bom skuonny zarzucic ci ugarstfo, acan..
    ..w swietle tego, co nawypisywaues tu publicznie - i niekoniecznie pod moim
    adresem - miast rzucac inwektywami, na twoim miejscu zapadubym sie pod ziemie..


    "Czy nie moglbys odbyc kilku lekcji ortografii i nauczyc sie pisac po polsku?
    Latwiej byloby z twoimi bredniami polemizowac."

    /me: ..gdy braknie argumentow w polemice, siengamy po srodki zastempcze? to ma
    sfojom nazwe w psychologii - sprawdz.. [lol]
    ..zdziwiubys sie i mocno zafstydziu wiedzonc, jak sfietnie posluguje sie
    polszczyznom, zarowno mowionom, jak i pisanom..


    konczonc..

    wiesz pitur, po tfoich aroganckich, prostackich i - jak sie ostatecznie
    okazuje - nieprawdziwych zarzutach pod adresem niektorych uzytkownikow tego
    forum nie powinienem w ogole kontynuowac z tobom jakiejkolwiek polemiki, bo sie
    po prostu do takowej nie nadajesz.. twoim problemem jest to, ze ty NAJPIERW
    wiesz lepiej, a potem ataqjesz na oslep osoby, ktorych poglondy z roznych
    powodow ci nie odpowiadajom.. smutne to i przykre, bo momentami moguo sie
    wydawac, ze zalezy ci na WYMIANIE poglondow, a nie na doktrynerskim ich
    MANIFESTOWANIU.. jak widac, wrazenie byuo kompletnie mylne.. pou biedy jeszcze,
    ze zachowaues na stare lata resztki pshyzwoitosci i potrafiues zdobyc sie na
    przeproszenie Krzysztofa za swoje chamstwo - zawsze to jakas pociecha.. jak to
    mowiom - czuowiek uczy sie caue zycie..
  • pitur 18.05.01, 17:04
    Witam

    Z trudem przebrnalem przez Twoja epistole (czemu - zmilcze). Pokrotce sprobuje
    Ci odpowiedziec. Jak tutaj trafilem: jest Forum, o ktorym niedawno przeczytalem
    w GW, a w tym forum pisze "Polecamy:". Ze zdumieniem zauwazylem nowy
    temat: "Narkotyki - legalizacja czy nie?", co odczytalem, zgodnie ze swa
    mizerna (co zreszta podkreslasz) jako: "Smierc w mekach - tak czy nie". I
    odpowiedzialem, ze nie widze sensu takowej dyskusji, bo to chyba oczywiste dla
    kazdego zdrowo myslacego czlowieka. Okazalo sie ze nie. Sa juz w Polsce tacy,
    ktorzy czuja sie na silach i chca decydowac o losie swoim i innych. Przy czym:
    dygresja - oddzielmy sprawe "raczkujacej" Polski od "reszty swiata", bo Nam do
    tej reszty daleko. I nie narkotyki sa ta dziedzina od ktorej "pogon" powinnismy
    rozpoczynac. Piszesz, ze masz juz wyzsze wyksztalcenie (z takim pismem.. kazdy
    adiunkt oszalalby muszac przechodzic te meki:). Zgoda. Do czego Cie to
    wyksztalcenie obliguje, poza inna "optyka zycia"? Czy do czynienia swym braciom
    dziur w mozgu, do psychicznego krzywdzenia? Wymieniles nazwisko (o tej
    (bzdurnej w calosci) "liscie" nie wspomne - moze jestes rockowym muzykiem?:)
    Jacka M. Spotkalem Go kiedys. O ile wiem, narkomania sie juz od lat nie zajmuje
    (powod zmilcze..), prowadzi terapie alkoholikow, duzo pisze i podrozuje po
    swiecie. Czy podpieranie sie autorytetami mialoby ratowac Twe mizerne racje?
    Nie, ono je tylko obala. Stanowisko w.w. na temat jest mi akurat swietnie
    znane, i brzmi "nie". Inna jest motywacja, ale jak juz pisalem, nie
    jestem "lekarzem od uzaleznien" a ekonomista, i krotko: widze sprawe tak:
    potrzebny jest pracownik szybki, rzutki, smialy, myslacy. Kazdemu. Pijak lub
    narkoman nigdy na siebie nie zapracuja, a beda ciezarem dla innych. To jest moj
    aksjomat, choc podobno takowych nie ma. Ekonomiczny aksjomat.
    Oczywiscie, to co Ty (czy moze Twoj krag towarzyski) robisz sobie gdzies tam, w
    domu, akademiku, w lesie mnie nie interesuje. To jest Twoj prywatny swiat, i
    wara od niego wszystkim. Ale jedna z podstawowych regul wspolzycia w demokracji
    mowi: "Tyle mojej wolnosci, o ile nie ma w niej niewoli innych" (pisane z
    pamieci. "Innych" tzn. Rodziny, Przyjaciol, i.. pracodawcy. Czy potrzebujesz
    jeszcze jakichs argumentow, aby moj punkt widzenia zrozumiec?
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 19.05.01, 08:31
    Panowie!
    Chcialbym podkreslic kilka faktow:-
    Caulkiem mnilo i pshyemniem siom czyta te polemnikie na tym FORUM. Chcialbym
    dorownac koledze Koli w tym frywolnym stylu pisania - gdyz brzmi to calkiem
    niezle fonetycznie (zajebista zabawa!), niemniej bylby to juz plagiat.

    Musze przyznac, ze uczestnicy tego FORUM to: interesujacy, inteligentni i pelni
    humoru ludzie. Zagladam na te strony juz prawie codziennie.
    Szkoda tylko ze w zyciu tak malo jest czasu i mozliwosci na wszystko w czym
    chcialoby sie wziasc udzial, zobaczyc, poznac czy zwiedzic.

    Jedno jest pewne: dziennikarze i redaktorzy gazety wyborczej musza czerpac (z
    co poniektorych) z naszych "wypocin" natchnienie do pisania artykulow i tym
    samym zarabiaja niezle na zycie.

    My natomiast robimy to dorywczo jako hobby - badz dla zabicia czasu i nikt nam
    za to nie placi. A moze by tak pomyslec przez chwile nad jakims biznesem ktory
    by przynosil jakies dochody?? Oczywiscie jezeli istnieje zainteresowanie
    jakimkolwiek konceptem, to wymienmy szczegoly pomyslow juz byc moze poza tym
    portalem.
    Oczywiscie jest to "wolna" propozycja i prosze ja traktowac bez zadnych
    zobowiazan.

    Proponuje nowy temat: "Jak spedzasz wolny czas".

    P.S. Kola - z Ciebie musi byc niezly komediant. To widac na odleglosc ze
    jestes "wyluzowanym klientem". :-)
  • pitur 19.05.01, 11:11
    Witaj Chris

    Juz po przeczytaniu Twojego listu przejrzalem (konsumujac, biedny keyboard:)
    caly ten watek (185 listow) pobieznie, i onmijajac swoje wlasne (za dlugie,
    stanowczo za dlugie i zbyt dygresyjne moim zdaniem - musze na tym popracowac).
    Ale - gdzie Ty tu dostrzegasz.. humor. Jesli mialby to byc humor, to chyba
    przypomina on tzw. szmoncesy, np. o zawodach olimpijskich urzadzonych przez SS
    w Oswiecimiu i im podobne. Humorystyczny (dla mnie) sposob pisania Kolt nie
    jest. Jest trudny do odczytania. Kilka zaledwie lat poza Polska skutecznie
    oddzielilo mnie od "fonetycznej" polszczyzny ("pisze glowa") i trudno mi bardzo
    takowa odczytac. Tematyka, np. o rozstrzelaniu (zreszta nie ja to napisalem, ja
    sie pod tym podpisalem, z pewnym "ale..", co juz wystarczylo jako mizerniutki
    cel do ataku oponenta. A`propos, Chris, czy w Twoim Kraju istnieje kara
    smierci? Pytam zupelnie powaznie. W Polsce jej dzieki zabiegom wielu oszolomow
    nie ma, (dozywocie tez jest fikcja, max to 15 lat w lekkich warunkach). Ja to
    uwazam za powazny blad. Nic zupelnie, jak to jest np. w USA nie odstrasza moich
    Rodakow przed czynami nieznanymi w innych Krajach gdzie KS jest. Prawo jest
    czesto tylko "pustym slowem". Pomnij nasza polemike o Prawie, poczules sie nia
    chyba urazony. A mi chodzilo tylko o fakt, ze ja nie bedac prawnikiem, nie moge
    Prawa interpretowac, naginac, i chocby jego przepisy zadawaly mi sie byc
    najbardziej durne (jest taki np. o paleniu w czasie jazdy) MUSZE sie do nich
    stosowac, bo inaczej ryzykuje konflikt, ktory powinien zawsze konczyC sie KARA,
    czyli maja "strata". Czy konczy? To juz inny temat, jedna z dziedzin w ktorej
    moj Narod musi jak najszybciej dogonic cywilizowany swiat. Napisz cos o Karze
    Smierci w Australii, jak bylo, jak jest. Prosze.
    --
    Pozdrawiam Serdecznie
    Pitur
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 19.05.01, 16:42
    Humoru troszke jest. Smiac mi sie chce gdy czytam wypowiedzi ludzi ktorzy madrza sie na temat
    palenia a nawet nie wiedza jak zioło wygląda! A Polskie prawo jest szczerze mowiąc do dupy.
    Pozdrawiam
  • Gość: Chris K IP: *.nas.one.net.au 20.05.01, 07:22
    Nie - nie ma w Australii "Capital Punishment" (kary
    smierci). Prawo jest smiesznie poblazliwe. Za przemoc
    i gwalt (fizyczny na osobie plci przeciwnej dla
    przykladu) stosowane sa kary wiezienia od 2 do 10
    (moze 15) lat z zawieszeniem badz zamiana np. 4-6 lat
    (za tzw "dobre sprawowanie") na prace spoleczna.
    Zwykle ci sami przestepcy trafiaja do pudla wczesniej
    lub troche pozniej (tym razem na 25-lat lub zycie) za
    kolejne przestepstwo - tym razem znacznie wiekszego
    rodzaju (brutalne meczycielstwo lub mord). Natomiast
    za przestepstwa natury finansowej (np.
    gospodarcze) "czesto i gesto" wsadza sie ludzi na
    minimum 10-15 lat. Tez zalezy od okolicznosci. Nie ma
    nawet w najmniejszym stopniu porownania miedzy
    Australia, Europa czy Pln Ameryka. Australia jest
    nadal (jak na zmieniajaca sie sytacje zycia i
    bezpieczenstwa na swiecie) bardzo unormowanym i
    spokojnym krajem.

    Jezeli chodzi o US - to PRAWO na tym kontynecie jest
    paranoja. Podobnie jak w Polsce w obecnej chwili.
    Oczywiscie pomijajac KS. W zaleznosci od ilosci
    funduszy finansowych, przestepstwa kryminalne
    zmieniaja - "czesto i gesto" - swoj status z powodow
    tzw "uchybienia formalnego" (technicality thesis).
    Przyklad: OJ Simpson. Ten kraj wraz z ich cala zasrana
    demokracja predzej czy pozniej szlag trafi. Zupelnie
    tak samo jak szlag trafil Cesarstwo Rzymskie lub
    sowiecki pseudo-komunizm. Mamy tego przyklady: masowe
    zabojstwa w szkolach, zamachy bombowe, paranoidalne
    (skorumpowane) wybory rzadowe i niezliczona ilosc
    spraw sadowych (w przewazajaco wiekszej mierze
    cywilnych badz gospodarczych). Jedno jest pewne:
    komfortowe zycie dla tych ktorzy sa w Stanach dobrymi
    prawnikami (przecietnymi tez). Oni nigdy nie beda
    narzekac.

    Polska - coz, wszyscy wiemy co w naszym kraju znaczy
    PRAWO. Jeden wielki ZART. Jedynie w przypadkach
    zagrazajacych interesom Panstwa (badz tez grupie
    rzadzacej - a konkretnie pewnym indywidualnym osobom)
    stosuje sie internowania, areszt badz "konkretne" kary
    wiezienia. Ile zabojcow i bandziorow z
    najprzerozniejszych grop przestepczych przebywa na
    tzw. urlopach wakacyjnych w wiezieniach, - majac TV
    kablowa, telefony komorkowe i odwiedzajace ich
    prostytutki. To sie nazywa zaklad poprawczy lub
    wiezienie??? Smiech i zalosna paranoja. A cale
    spoleczenstwo musi to utrzymywac. Kara smierci napewno
    zastanawia trzykrotnie przed popelnieniem ciezkiego
    przestepstwa kryminalnego. Chociaz wielu uwaza ze
    gdyby istniala (np w Polsce) to przestepcy mogliby byc
    bardziej bezwzgledni wobec swoich ofiar. Z drugiej
    strony urodzilem sie i wychowalem w czasach gdy KS
    byla prawnie i konstytucyjnie egzekwowana w PRL-u.
    Musze stwierdzic ze nie bylo za moich mlodocianych lat
    takiego terroru jak obecnie. Byli tzw. "gitowcy"
    (chyba obecna odmiana nacjonalistow), punk-i,
    cwaniaczki i lobuzerstwo z tzw Pragi czy Woli. Ale nie
    bylo tak bardzo agresywnych i bezwzglednych bandytow
    jak obecnie. Egzekucje i mordy nalezaly do rzadkosci.
    Przynajmniej nie bylo o nich tak bardzo slychac jak
    obecnie.
    Dzisiaj widzimy to na porzadku dziennym - i wypadki te
    nie naleza tylko do porachunkow miedzy grupami
    przestepczymi.
    Ja osobiscie zostalem napadniety w zeszlym roku (15-
    sierpnia) w Zakopanem (tuz za Urzedem Miasta)
    odprowadzajac dziewczyne na kwatere. Pomijajac
    okolicznosci, napad ten byl na tle rabunkowym z
    uzyciem policyjnych pal, kominiarek na twarzach
    (balaclava), noza oraz gazu paralizujacego. Na
    szczescie oprocz licznych siniakow, zademu z nas nic
    powaznego sie nie stalo. Sprawcow oczywiscie nie
    wykryto i prokuratura w Zakopanem umorzyla sledztwo po
    dwoch miesiacach.
    Kazde z nas rownie dobrze moglo byc w tym momencie juz
    tylko statatystyka ofiar smiertelnych. Nastepnie
    spoleczenstwo dziwi sie - dlaczego turysci zagraniczni
    nie odwiedzaja Polski? A ogolna sytuacja lokalnej
    gospodarki handlowej dramatycznie spadla w porownaniu
    do poprzednich lat. Jezeli za naklady finansowe
    przeznaczone dla organow scigania i prawa (jezeli
    takie naklady w ogole sa generowane) grupa rzadzaca
    panstwem badz regionem kraju baluje - trwoniac je - to
    nic dziwnego. Kto chce narazac zycie w walce z
    przestepczoscia za PLN 1200 miesiecznie???

    Mozna by tu pisac wiele i bez konca - nie wiem co to
    moze zmienic. Nikt nie odroci faktow i nie przywroci
    zdrowia i zycia tym ktorzy je stracili.

    Trzeba by bylo utworzyc NOWA PARTIE - prowadzona przez
    2-giego Pilsudzkiego. Wprowadzic kolejny STAN WOJENNY
    zdjac rzad i brutalnymi srodkami zrobic czystke z
    bandytami, mafia i korupcja. Nawet gdyby do tego
    doszlo jakims przedziwnym cudem - to nasi "cudowni
    przyjaciele" z Zachodu okrzyczeli by nas Faszystami i
    tyranami. Gdyby to nie pomoglo - uzytoby militarnej
    sily NATO (podobnie jak w Kosowie) w imie "demokracji".

    Wszystkim (naszym Zachodnim "sojusznikom" i nie tylko)
    raczej pasuje obecny stan wewnetrzny Polskiej RP.
    Ogolny chaos i korupcja gdzie dzieki wlasnie Polskiej
    Grupie Rzadzacej, mozna ten kraj wykupic i rozgrabic.

    Niedawno w "Sydney Morning Herald" byl ciekawy artykul
    opisujacy Polske jako jeden z najbardziej
    skorumpowanych systemow administracyjno-gospodarczych
    krajow centralnej Europy. Cytuje: "Jaka suma pieniedzy
    mozna wprowadzic/zmienic dana ustawe sejmowa? USD$3
    mln. Cudna reklama.

    Pozdrawiam - KK.
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 20.05.01, 11:19
    Mieszkam tu od urodzenia, a dokładnie w Warszawie. I masz racje, tutaj wszystko ma swoja cene.
    Bandyci mają swoje interesy taki jak: kawiarnie, sklepy, dyskoteki itp. Mam dosyc tego kraju, ustroju.
    Bezdomni są bici na oczach wszystkich, a policja sie tylko patrzy. Pełno tu młodocianych bandytów
    ktorzy ubierają sie w dresy. Pełno tu debili ktorzy zarabiają pięściami! Planuję uciec stąd, jak najdalej.
    Niedługo wszyscy zaczną skakać sobie do oczu! Ja wtedy tego nie zniosę! Kocham jak wszyscy swoją
    ojczyzne, ale niezasluguje na takie zycie! Uwierz mi, ze jakbym miał okazje stąd wyjechać to
    niezastanawialbym się ani chwili. Pozdrawiam
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 20.05.01, 11:37
    Ja również zamierzam wyjechać do jakiegoś spokojnego i
    bezpiecznego kraju. Najpierw na Zachód a później na
    kontynent australijski. Może kiedyś będę miał okazję
    podać rękę (na zgodę) do Krysztofa K (Chris K).
    Uważam, że w kwestii naszego kraju niewiele można już
    zrobić, banda u władzy nie odchodzi od koryta jakieś
    20 lat. Nawet jeżeli przyjdą nowi, młodzi ludzie to i
    tak wtedy nasz kraj będzię bardzo biedny, bo już dawno
    został sprzedany niemcom (pod przykrywką Unii
    Jewropejskiej). Co tu dużo mówić, nie chciałbym aby ja
    i moje dzieci pracowały dla niemców zupełnie jak
    niewolnicy. Znam dobrze historię a ona lubi się
    powtarzać. Natomiast "Polak przed szkodą i po szkodzie
    głupi" Wiem też, że pisząc na forum nie wiele można
    zmienić. Ważne są czyny, ale ja do polityki nie
    wchodzę bo to największa kurwa świata.

    Pozdrawiam wszystkich próbujących walczyć z obłudą i
    kłamstwem wokół naszej ojczyzny.
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 20.05.01, 12:27
    Masz racje. Takich ludzi jak my jest wiele. A co bedzie jak wszyscy wyjadą? Jak tak dalej bedzie to
    bedziemy walczyc miedzy sobą! Pozdrawiam
  • pitur 20.05.01, 12:14
    Witaj Krzysztofie

    Przeczytalem. Przeczytalem tez odpowiedzi. Jest dokladnie tak jak myslalem.
    Prawo USA. Nie epatowalbym sie zbytnio sprawa Simpsona i podobnymi,
    bowiem "groza" Prawa US jest to, ze jest ono niemal nieobliczalne. Zasada
    precedensu, oraz Prawa Stanowe (kazdy Stan stanowi doraznie swe Prawo)
    powoduje, ze zbrodniarz nigdy nie wie, co go spotka. Wizja dymiacych uszu
    (krzeslo elektryczne) przesladuje go (poza Alaska moze) wszedzie. Nawet tam
    gdzie KS nie ma. Wszystko zalezy od Sedziego i opinni publicznej. Australia -
    przemyslalem to co napisales. Wydaje mi sie, ze ogromna przestrzen, ilosc
    niepisanych praw moralnych, oraz koniecznosc dostosowania sie do ogolnych norm
    wspolzycia w celu wspolnym - przetrwania, powoduje, ze pomimo iz lagodne, Prawo
    jest szanowane. W Polsce jest teraz strasznie! Rozni "humanisci" na sile
    wciskaja nam kit, "co dzieje sie w glowach biednych zbrodniarzy", i kaza im..
    wspolczuc! Na podparcie tego uzywaja nawet Wiary, choc Biblia mowi wyraznie o
    rozdziale kary ziemskiej i Boskiej. Bog wybacza zawsze, czlowiek tylko wtedy
    gdy uzna ze winny poniosl zasluzona kare, przyznal sie, upokorzyl.
    A to ma zwiazek z nasza dyskusja! Potezny. Bowiem, sam zakaz, bez egzekucji
    jest dla jednych meka sumienia, a dla innych wyzwaniem!
    Przedstawie Ci krotko prosta arytmetyke mordercy kolegi ulicznym kaflem -
    rozwalil mu czaszke w obecnosci kolegow - dzieci z zimna krwia, komentujac to
    ze smiechem, porownujac z obejrzanymi na video filmami. Wydarzenia te zostaly w
    calosci odtworzone. "Motywem" miala byc znoszona kurtka i kilka zlotych w
    kieszeni ofiary. Dzieki "humanistom" ten typ (powiesilbym od razu) wiedzial ze:
    do 18-tego roku "pobedzie" w poprawczaku, gdzie stetryczale panie opiekunki
    beda mu podtykaly zabawki i podreczniki, a durne panie psycholog - "wnikac w
    glab jego psychiki" i dociekac - czemu zamordowal, liczac na to ze powie im
    jakies rewelacje - skoro on sam nie wie czemu. "Kluski byly krzywe" (takie
    polskie powiedzenie mlodych, oznacza bezsens..). Potem rozprawa, wyrok, i po
    pol roku wychodzi. Nie pytaj mnie jak? - nie wiem. Dzis jest "zolnierzem"
    wolominskiej mafii z szacunkiem (taka przeszlosc..) kolesiow. Czegoz wiecej
    chciec od "zycia"? Wiecej "humanistow"- kretynow?
    Sprawa J. Pilsudskiego. Byl politykiem wielkim, jedynym ktory moglby uciszyc
    Hitlera, gdyby dozyl. Zgoda. Ale dzis mamy inne realia. Demokracja nie oznacza
    przyzwolenia na wszystko ("robta co chceta") jak chca "humanisci". To wieksze
    Prawa, ale tez wieksza osobista odpowiedzialnosc. Jak jest - widziales sam w
    Zakopanem (przyjmij wyrazy wspolczucia). Tego nie zmieni liberalizacja Prawa.
    CXhyba ze to bandyta ma tym Krajem rzadzic, juz na zawsze. Narkotyki "miekkie"
    sa w Twojej Ojczyznie tylko rozrywka, odskocznia od zycia - zrozum mnie,
    prosze - a w Polsce sa UCIECZKA sfrustrowanych dzieci, ktorym realia
    dzisiejszej Polski juz "bokiem wylaza".. Dlatego to sa nieporownywalne warunki.
    Ucieczka "od.." wiedzie do nalogu niemal zawsze, relax badzrdzo rzadko. Czy
    mnie Chris rozumiesz?
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 20.05.01, 12:39
    Z tym sie zgodze. Coraz wiecej tu dzieci ktore kradną poto aby kupic here itp. Ale to niema związku z
    tym ze bandziory rzadzą naszym krajem. My młodzi, cała nadzieja jest w nas nie w ludzich ktorzy sa
    przyzwyczajeni do dawnych lat. Ktos kiedys powiedzial. Bedzie dobrze w państwach bylego bloku
    komunistycznego tylko wtedy jak ludzie ktorzy urodzili sie do roku 75 wymrą. Jest to okrutne
    twierdzenie, ale moze cos w tym jest? Mam dosyc tej sytuacji tego kraju. Codziennie tylko sciema i nic
    pozatym. A ludzie niczym jak barany, stoją, wegetują nie mają zadnych mysli. Szok! Pozdrawiam
  • pitur 20.05.01, 13:17
    Gość portalu: Trust napisał(a):

    > [..] jak ludzie ktorzy urodzili sie do roku 75 wymrą.

    Oddaje sie (`57-my) do Twej dyspozycji. Pomimo ze nie
    pomne, co zlego uczynilem. Z komunistam walczylem
    (slowem pisanym np.) "od zawsze". Nie bylo latwo..
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 20.05.01, 16:58
    Nie gniewaj sie Pitur za to co napisałem. Nie ja te slowa wymyslilem. Nie jestem za tym zeby
    dokonywac jakiejs czystki. Ale sam wiesz jak jest. Ludzie w Twoim wieku rzadzą naszym państwem i
    tak jak kiedys kombinowali to robia to i teraz. Jestem Tobie wdzięczny tak jak innym co walczyli za to
    zebysmy ( my młodzi) mieli lepiej. Pochodze z rodziny o bardzo patriotycznych poglądach. Jeden
    dziadek przeszedl cala ściezkę wojenną siedzial na syberii drugi byl w Katyniu, Babcia na
    przymusowych robotach i ojciec w wiezieniu za poglądy. I jak myslisz co oni teraz czują. Czy oni i
    tysiace innych ludzi cierpieli za ten burdel co teraz jest? Wszystko zalezy teraz od nas normalnie
    myslacych ludzi! Naprawde nie chcialem Cie urazić. Pozdrawiam
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 20.05.01, 17:42
    No cos Ty! :) "Mordek" nie napisalem, bo nie wiem na ile sa one tu znane,
    ponadto temat jest "powazny" jako calosc. Ale, wogole uogolnianie
    (jakiekolwiek) nie jest dobre, to tak na marginesie. Zauwaz, ze ja pisze od
    poczatku "nie" na temat topicu, potrafiac to uzasadnic, i nie pisze "nie - na
    zawsze". Wszystko sie zmienia, i my ludzie, i warunki nas kreujace, motywujace
    do dzialan. Teraz, jak juz napisalem Chrisowi, oraz wczesniej o imperatywie
    psychicznym, o uzaleznienie psychiczne w Polsce jest bardzo latwo. Znane Ci
    jest na pewno pojecie (psychologia - podstawy) pojecie "ucieczki do"
    i "ucieczki przed"? O ile ta pierwsza (do) nie stanowi wielkiego ryzyka (od
    tytoniu, herbaty az po najsilniejsze opiaty), o tyle ucieczka "przed", nawet w
    proszek do prania (wachaja to..) lub galke muszkatolowa moze sie skonczyc
    smiertelna psychiczna (!) zaleznoscia. Dotyczy to tez marihuany. A`propos
    obserwuje kto w naszych mediach mowi "tak", czesto sa to osoby majace powod aby
    zyczyc Polsce i Polakom jak najgorzej. Nie uogolniam, te slowa nie dotycza
    naszej dyskusji, nikogo stad - ale sa i tacy ludzie. Musimy o tym o mlodzi i
    starzy pamietac.. BTW. Do wadzi nigdy mnie nie ciagnelo. Kocham przyrode.
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 21.05.01, 02:19
    A narkomani zamilkli ?! I dobrze.
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 21.05.01, 02:21
    A narkomani zamilkli ?! I dobrze.
  • kola 21.05.01, 10:42
    Gość portalu: Asia napisał(a):

    > A narkomani zamilkli ?! I dobrze.

    rence opadajom po prostu.. nie zauwazyuas, byszczaczq, ze topik poshedu w NIETZO
    innym kierunq?! :PPP

    psSs..
    maua prosba na pshyshuosc..
    zmieniajonc temat danej dysqsji zakuadajcie po prostu nowy wontek na stronie, bo
    ewentualni nowi chentni do wziencia w niej udziaUu bendom - i nie bez racji -
    odnosic wrazenie, ze temat zostau definitywnie zakonczony..
    to tak f temacie netykiety.. ;)
    thnx
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 11:30
    kola napisał(a):

    Witam

    > rence opadajom po prostu..

    Jedno z Twych nielicznych czesciowo zrozumialych zdan. Nie pal tyle tego
    smiecia.. ;->

    > nie zauwazyuas, byszczaczq, ze topik poshedu w NIETZ
    > O
    > innym kierunq?! :PPP

    Niwwiele pojalem, oprocz tego, ze Prawo nie ma Twym zdaniem, nic wspolnego z
    narkomania. Otoz mylisz sie - ma. W Posce zakazuje ich posiadania. Jesli Ci takie
    rozwiazanie nie odpowiada, wyprowadz sie do innego Kraju. KS - koniecznosc, ma
    tez sporo wspolnego z tematem (zmuszenie do respektowania Prawa Narodu, ktory nie
    chce pojac, ze KK to nie "grupa dyskusyjna" a zbior przepisow - paragrafow, ktore
    musza byc respektowane).

    > psSs..
    > maua prosba na pshyshuosc..
    > zmieniajonc temat danej dysqsji zakuadajcie po prostu nowy wontek na stronie, b
    > o
    > ewentualni nowi chentni do wziencia w niej udziaUu bendom - i nie bez racji -
    > odnosic wrazenie, ze temat zostau definitywnie zakonczony..
    > to tak f temacie netykiety.. ;)
    > thnx

    Netykieta??? Kolego, Ty piszesz o netykiecie? Zaloze sie, ze 90% Czytelnikow nie
    rozumie, o czym piszesz. Netykieta kaze pisac w kazdym jezyku - poprawnie. Ty zas
    ja nagminnie lamiesz tymi bazgrolami. Pondto, nikt z Gosci nie moze ustalac
    tematow, czynia to moderatorzy Redakcji Forum GW. BTW Jakbys spojrzal na topice
    tobys zauwazyl, ze te ne odnoszace sie wprost do glownego nurtu tmatu sa inaczej
    tytulowane, np. moje pytanie o KS.. Czyli - wciaz nie wiesz o czym piszesz, a jak
    juz piszesz (np. o Witkacym, gdzie Ci do niego..:), to rece i gacie opadaja :->>>
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • glimmung 21.05.01, 12:10
    Przeglądam posty i nadziwić się nie moge ile oportunizmu może sie kryć w jednej
    osobowości. Mam pytanie, które musze zadać - Szanowny Panie Pitur, czy mi się
    wydaje, czy ma Pan poglądy narodowo-socjalistyczne?

    Takie totalne myślenie - wszystkie sfery życia obywateli uregulowac prawnie,
    kontrolować a nieposłusznych (określanych m.in. jako oszołomi zabić).

    I to wszystko po polane dość niesmacznym sosem z troski o wszystkich, o Naród -
    Panie Pitur daj Pan ludziom spokój. Ten mentorski ton i posądzanie wszystkich o
    głupotę i niedojrzałość - nieco obrzydliwe.

    Przepraszam za mało oględne słowa ale z postawami totalnymi trzeba walczyć.

    Glimmung
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 12:27
    Witam

    Widzisz, jak napisal bodaj Chris, "gdy rozum spi, budza sie upiory". Czy upior
    o ktorym piszesz, ktory zamordowal bodaj 100 mln ludzi (jeszcze nie policzono)
    nie nazywa sie "komunizm"? Jesli tak, to prawda dla mnie "dobry komunista to
    martwy komunista". To nie "sos" i "nacjonalizm" a koniecznosc - fizycznej
    eksterninacji - powieszenia, roznych kiszczakow i jeruzelskich. To sa
    zbrodniarze, przy ktorych niejaki Hitler to zaledwie malenki karzelek.
    Jesli sie myle i nie o komunizm Ci chodzi, to po co i za co mnie atakujesz
    publicznie? Za namawianie do opamietania w sprawie Swiatyni? Za zruganie kata i
    oprawcy zwacego siebie "systemem" w istocie SS-man bylby dumny znajac takie
    bydle. Czy chodzi Ci o moje prawicowe sympatie? Czy w panstwie demokratycznym
    jest to juz, jak narkotyki, karalne? Czy caly ten "sos", o ktorym Wasci
    piszesz, nie wylal sie wlasnie teraz na Panska glowe? A fe, wstyd :)
    PS. Milujacych pyatania "na temat" przepraszam, ale powyzsza genialna tyrada na
    temat nie byla, a odpowiedzi wymagala.
    --
    Pitur
  • Gość: mivan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 13:26
    Pan panie pitur przypominasz mi dresiarza ktory za przyburzenie dostal po ryju
    i mowi : pobili mnie. Na argumenty nie odpowiadasz tylko atakujesz osobe ktora
    je wysuwa. Jak dla mnie nie jestes osoba zbyt rozgarnieta aby z toba
    dyskutowac. Zwracem sie wiec do innych: maryha nie uzaleznia, szkodzi tak jak
    papierosy (lecz pokazcie kto wypala 20 skretow dziennie) i nawet pachnie
    ladniej ;). Mordy moje kochane - wiedzcie o czym piszecie (nie tyczy to pana
    pitura ktory nic nie wie).
    pozdrawiam
  • Gość: Pitur IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 15:27
    Pan Pitur "nic nie wie", ale zarzut faszyzmu to mu Kolego postawino. I on ten
    zarzut odparl, niszaczac bzdure zarzut piszacego. Ty zas o jakichs dresiarzach
    zaczynasz, a potem.. apiac. Toc Ci jeszcze raz przypomne: Prawo Polskie
    zabrania wszelkich narkotykow posiadac, kiszczak bedzie wisial, a Pitur
    faszysta nie jest i nigdy nie byl. Komunista tez. Trudno go przegadac, ale to
    juz problem poziomu "gadajacch" a nie moj :)
    --
    Pitur
  • Gość: mivan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 15:44
    Ten argumencik o prawie jest do niczego. Wlasnie o tym mowimy - prawo trza
    zmienic, bo dopuszcze towary bardziej szkodliwe (wiadomo) a zakazuje marysi.
    Caly czas o tym mowa, a pan swoje. To nie kwestia przegadania czy poziomu ale
    otwartosci na inne poglady (syndrom "grochu o sciane"). Co pan sadzi o
    alkocholu (np. piwo)?
  • pitur 21.05.01, 16:18
    Gość portalu: mivan napisał(a):

    Witaj

    Watki "osobiste" pomijam, i prosze Cie, nie uzywajmy ich.

    > Co pan sadzi o alkocholu (np. piwo)?

    Odpowiem Ci dluzej, bo wiem dokad "zmierzasz". Gdyby np. slady obrzedow
    Praslowian z konopiami znaleziono na Wybrzezu, co jest faktem w przypadku piwa
    wlasnie (bylo ich napojem kultowym), ten argument (o piwie) mialby jakis sens.
    Kultura picia alkoholu jst w Europie (szczegolnie Srodkowej) zakorzeniona od
    wielu tysiecy lat. Alkoholizm jest ohydnym nalogiem, ktory pochlania ogromna
    ilosc (doroslych) osob oraz kosztuje nasz wszystkich wielkie kwoty (podatki). To
    sa fakty. Ale: nie wszyscy Polacy pija, to raz, a po drugie, moim zdaniem cala
    kampania antyalkoholowa jest bzdura, skonstruowana tak aby "wilk (antyalkoholicy)
    by syty, i owca (pijacy) cala". Powodow jest zapewne wiele.. Osobiscie uwazam ze
    w ciagu 5-10 lat odpowiedniej polityki anyalkoholowej, wspomaganej przez
    wszystkie Wyznania, istniejace w Polsce, ilosc pijakow zmalalaby do paru procent,
    a etykietka "pijak" bylaby dziesiatki razy bolesniejsza niz etykietka "narkoman"
    (jest ich tysiace razy mniej, niz pijakow). To jest moja odpowiedz na kilka
    watkow, jakie sie juz pojawily o alkoholu (o kawie i herbacie nie wspominam, bo
    to jest smieszne). Ale, nie ma sie to nijak do potrzeby rozpetywania kolejnej
    spirali nalogu narkomanii, chocby miala to byc "lekka" narkomania. Hasel
    typu: "Milion palaczy haszyszu - na milion alkoholikow" :) nie popre. Naszego
    Kraju na to nie stac. To moj osobisty poglad, i chyba mam prawo go glosic?
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Mapocian IP: *.nationale.com.pl 21.05.01, 16:23
    Witam wszystkich,
    Od jakiegos czasu sledze watek glowny i wszystkie poboczne tej dyskusji. Sporo
    czasu (którego nie mam za wiele w pracy) zajelo mi przeczytanie WSZYSTKICH
    wygloszonych opinii.. Pozwole sobie na zabranie glosu.
    Szanowny Panie Piturze nie wiem jakie były te niemiecko - polskie doswiadczenia
    ale nie zazdroszcze. Pale trawe od jakis siedmiu lat i gdyby ktos nazwal mnie
    tylko z tego powodu degeneratem to bym sie wkurzyl. Twoje „narkoman” - nazywasz
    tak tych, którzy pala trawe - brzmi zupelnie jak „degenerat” (tak ja to
    odebralem). Cos Ty tam zobaczyl?? Nie wszyscy jaracze sa „do rany przyloz”,
    tak samo jak nie każdy konsument piwa czy paczkow! Tak jak istnieje kultura
    picia w moim slowniku jest kultura palenia. Można zlopac browara pod mostem i
    spawac na postronnych (o obiciu nie wspomne), można tez pic w cywilizowany
    sposób nikomu nie przeszkadzajac. Trawa nie przeszkodzila mi w znalezieniu
    dobrej pracy i wywalczeniu silnej pozycji w firmie. Piszesz min: „... potrzebny
    jest pracownik szybki, rzutki, smialy, myslacy. Kazdemu. Pijak lub narkoman
    nigdy na siebie nie zapracuja, a będą ciezarem dla innych”. Jeżeli Twoja
    definicja narkomana obejmuje osoby o moim stazu (probowalem tez innych
    specyfikow) to oswiadczam, iż: pracujac potrafie być szybki, rzutki, smialy a
    nade wszystko myslacy- tego wymaga charakter mojej pracy! Stac mnie nawet na
    wlasne projekty!! Nie mysl, ze urodzilem się w czepku, wim jakie to uczucie
    kiedy macha się lopata i nie ma co do gara wlozyc. Pamiec o tym i o ludziach,
    którzy mi pomogli nie pozwala mi popasc w narkotyczna, alkoholowa czy jaka tam
    ekstaze i olac wszystkiego co mam teraz. Jeżeli ktos jest glupi to uzalerzni
    się od waty cukrowej i tego nie zmieni ani prawo moralne, ani stanowione.
    Zaostrzanie kar to moim zdaniem slepa uliczka. Jaki jest tego sens skoro nie
    jest egzekwowane obecne? Nowelizacja ustawy o narkotykach to pomylka. Wiem ma
    umozliwic karanie hurtownikow, jednak ci, jak chyba wszyscy tu obecni
    stwierdzili, są i pozostaja bezkarni - dysponuja fortuna zrobiona na handlu
    min. narkotykami. Jeżeli ma to być powazny przepis, wypadaloby lapac nurow a
    przeciez nie ma miejsc w wiezieniach dla prawdziwych przestepcow. To, ze
    policja ma nie karac tych maluczkich cpunow wcale mnie nie pociesza. Nie podoba
    mi się swiadomosc tego, ze policjant ma wlasciwie wladze zatrzymania i
    skazania. Tak jak to już w tym kraju bywa: pomysl w zalozeniu niezly, wykonanie
    do dupy. Kara Smierci? Tu się z Toba zgodze ale tylko w tym, ze powinna być.
    Zarezerwowalbym ja tylko dla sprawcow najciezszych przestepstw (np. pedofile) i
    stosowalbym ja w wypadkach skrajnie razacych. Ty chcialbys zaserwowac KSa
    wiekszosci myslacym inaczej. Jeżeli tak jest w rzeczywistosci to ten „laik”
    Hitler (w porownaniu do zbrodni Stalinowskic ) moglby być z Ciebie dumny (na
    pewno czytales „Moja Walke”). Nie chcac być posadzanym wyjasniam, ze również
    nie kocham lewicy, lubie natomiast palic ziele i nic komu do tego dopoki nie
    wchodze z butami w czyjes zycie!
    Przepraszam, ze tak dlugo- to i tak nie wszystko.
    Pozdrawiam WSZYSTKICH.
    Mapocian
  • pitur 21.05.01, 17:10
    Witam

    Na temat zawod, praca marihuana nie napisze wiele, poza: gratuluje Ci. Jestes,
    co sie czuje, doroslym samodzielnym czlowiekiem, ktory radzi sobie z zyciem.
    Ale odpowiedz mi szczerze, czy wszyscy "palacze", ktorzy tutaj pisza nimi sa?
    KS - dziekuje za poparcie, ale.. Czy ja gdzies pisalem o zabijaniu "myslacych
    inaczej" (???) Czy abym Ci sie z kims nie pomylil? (moze z panem H. lub S.) Czy
    mlodzian rozwalalacy cudze zycie kraweznikiem bez powodu jest "myslacym inaczej
    niz ja" czlowiekiem, czy zwyczajnym zbrodniarzem?
    Czy moja od lat powtarzana opinia o koniecznosci KS dla "wierchuszki"
    zbrodniarzy komunizmu (od Wybrzeza az po Slask) jest proba
    eliminacji "myslacych inaczej"??? Nie podoba mi sie taka opinia o mnie "z ust"
    doroslego czlowieka. Skad sie ona wziela? Czy nie kieruje Toba zwyczajne -
    uprzedzenie, czyjs podszept? Nie pojmuje tego.
    Wszystkiego Dobrego, nie daj sie zyciu. Mysle, ze moglibysmy wiele jeszcze razy
    podyskutowac na rozne tematy z "naszego zycia". Tylko prosilbym Cie, bez
    uprzedzen, i przesadzanych z gory "schematow" myslenia. Tego nie znosze.
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 21.05.01, 19:28
    Witam wszystkich!
    Zaznaczam, że jestem zwolennikiem opcji pana Pitura.
    Jestem za karą śmierci. Natomiast co się tyczy przestępstw w Polsce powiem
    krótko: tam gdzie jest bezprawie i bezkarność rodzi się przemoc
    Więzienia są już teraz przepełnione, nic dziwnego skoro na zimę każdy drobny
    przestępca chce się tam dostać. A to dlatego, że polska jurysdykcja oferuje
    każdemu menelowi ciepłą cele rodem z hotela: z telewizorem, jedzeniem,
    warunkami sanitarnymi, a wszystko to kosztuje nas - podatników jakieś 400zł
    miesięcznie za każdego rozbójnika. Rozwiązanie, które napewno przyczyniło by
    się do zmniejszenia przestępstw jest proste:
    Weźmy przykład z naszego wschodniego sąsiada - Ukrainy. Byłem tam i czułem się
    wspaniale chodząc po mieście o 3 w nocy nie czując żadnego zagrożenia o życie,
    Dlaczego w tym biednym kraju nikt nie chce zejść na drogę przestępczą???
    Bo każdy głupi wie że jeżeli trafi do kicia to tam dopadną go różne choroby
    (białaczka, żółtaczka, hiv, "syfilis" ogólny :))po których kostucha dopada
    każdego w bardzo krótkim czasie.
    Radziłbym naszym rządzącym aby nadmiar - "naszą śmietankę" wysyłali na do ciupy
    ukraińskiej może gdyby złapali tam np hiv-a zrozumieliby, że nie tędy droga...
  • Gość: Pitur IP: 213.7.33.* 21.05.01, 21:06
    No dobra panowie, przyznam sie wam.
    Jestem psychicznie chory i nie mam nic lepszego do
    roboty niz siedziec przed komputerem.
    Z moja twarza tez nie mam co wychodzic na miasto.
    Przykro mi, sorry Kola.
    Pitur.
  • pitur 21.05.01, 22:05
    Witam Was

    Nie zawsze chce mi sie logowac. Ale to co uczynil "ktos", kto jest tylko
    tchorzem nie wartym spluniecia (podszycie sie pode mnie) to juz chyba jest
    dowod na "poziom" tej dyskusji. Kolesiu podszywajacy sie, chyba nikt dawno nie
    skul Ci Twej parszywej mordy? Podaj mi na box adres, a uczynie to z radoscia.
    Choc tchorze maja do siebie to, ze wola byc "w cieniu".
    PS. Koles, milej biegunki. I nie wymiotuj jednoczesnie, postaram sie, abys
    lanie przezyl. Moze tylko troche bolec..
    --
    Nie pozdrawiam a czekam..
    Pitur
  • Gość: Pablito IP: 217.99.12.* 21.05.01, 21:03
    Trochę mnie nie było ale jak wróciłem do forum to serce zaczęło bić mi szybciej
    i musiałem zjeść „Sznikiersa” żeby się uspokoić. Zaczynam martwić moim
    czekoladowym uzależnieniem ale rozmawiałem wczoraj z mamą, która zapytana czy
    odnoszę sukcesy zawodowe jako jej syn odpowiedziała jednoznacznie
    twierdząco: „Tak synku, jesteś człowiekiem bezwzględnie inteligientnym J
    (pozdro!!!), pracujesz, studiujesz, zarabiasz na dom odpalasz czasem trochę
    kasy swojemu młodszemu bratu, STAĆ cię na te batony i grunt żeby wszystkie mamy
    miały takich synów! Cóż to w końcu matka, więc siłą rzeczy nie może być
    obiektywna, chyba jednak mam problem i nie zdaję sobie z niego sprawy
    przepraszam. Wybaczcie więc że jako człowiek skalany słabością nie mniejszą niż
    Anna Maria Jopek (która też ponoć odnosi sukcesy, ale o tym mówią krytycy
    muzyczni piszą dziennikarze, w sumie wszyscy i tak wiedzą że krytycy i
    dziennikarze to ćpuny, no bo jak się oni ubierają - argument odpada i możemy
    przyjąć, że Ania jest nikim) wezmę udział w dyskusji o prawie przez duże P,
    prawie tak duże jak P...lenie (głupot) albo jak „Pitur”. Z Drugmanem kojarzy mi
    się inna duża litera (ktoś wie jaka?!?). Asiu, czas na Colgate!

    Prawo powiadacie. Jako nieobiektywny narkoman, czyli typ stojący po ciemnej
    stronie prawa (choć ja uważam, że Maria jest wielkim początkiem i absolutnym
    źródłem Jasnej Strony Mocy) nie jestem autorytetem, pozwolę powiedzieć Wam
    koledzy jak widzę sprawę absolutnej heroizacji KPK, o KPC nie będę się
    wypowiadał bo nie jest on aż tak kontrowersyjny. Kary śmierci nie tknę, bo sam
    nie jestem pewien, generalnie jestem przeciw jako osoba słaba bojąca się
    przeciwstawić łamaniu prawa, zmarihuanizowana o zwiotczałym umyśle,
    indoktrynowanym za pieniądze unijnych żydów i niemców (to nie ortograf,
    specjalnie piszę małą literą, żeby podkreślić odrazę, może być Pitur, Drugman,
    nieźle!?). Skorzystam tu z punktu widzenia osoby, która ukształtowała mój
    pogląd (a twój Pitur?!? Czytałeś „Zapiski Torquemady”). Przepis jest prosty –
    wpieprzmy do więzienia wszystkich, którzy łamią porządek publiczny i normy
    etyczne. Przede wszystkim jednak tych narkomanów (czyli jak wiadomo złodziei,
    gwałcicieli), co blunty tak przynajmniej kilka razy w miesiącu jarają. Trzeba
    ich przykładnie ukarać na równi z japiszonami-menedżerami przedsiębiorstw co
    zbierają koks z miski do sałatki i wciągają przez zwinięte 100-złotówki. W
    zasadzie pozostaje dla narkomaów tylko KS bo oni są niereformowalni. Z katem
    nie będzie problemu, bo jak napisałeś w razie jakby co, to się podejmiesz.
    Zniknie problem narkomanii (jak nie będzie tych narkomanów z sukcesami, zniknie
    żydowsko-narkomański lobbing) a na miejsca tych osób wejdą prawdziwi obywatele
    straight-edge’owcy, dziś bezrobotni. Przemysł rozkwitnie na równi z demokracją
    (nie będzie komu korumpować polityków, zniknie problem mafii kiedy nie będzie
    narkomanów). Polska będzie krajem miodem i mlekiem płynącym, bo jak wiadomo
    miód, podobnie jak (cyt. z Pitura) „piwo był napojem kultowym Słowian a
    kultura (tudzież jej brak – cyt. Pablito) alkoholu jest w Europie (szczególnie
    Środkowej) zakorzeniona od wielu tysięcy lat”. Dzięki mleku rosną dzieci i
    można je później wysłać do dobrej szkoły oddalonej od narkotyków (ponoć takich
    nie ma, ale gratuluję Pitur, że twoje wnuki w takiej wyjątkowej się uczą). Czyż
    moja prawna recepta nie jest złota?! Dla tych, którym się podoba oświadczam iż
    jeden z czwórki prawdziwych Polaków (obok Jankowskiego, Rydzyka i Wrzodaka)
    Bronisław Pawłowski złożył mi propozycję objęcia teki prokuratora generalnego.
    Pitur, bądź mym sokołem, dysponując Prawem uzdrowimy ten kraj!

    Pozdro rycerze Jasnej Strony Mocy ...
  • Gość: kola IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.01, 22:03
    Pablito, nie wiem co Ty bierzesz, ale musi byc zajebiste!! ;))))))))))
    pozdro i guemboki szacunek!!

    :)

  • glimmung 22.05.01, 18:09
    Gość portalu: Pitur napisał(a):

    > Witam
    >
    > Widzisz, jak napisal bodaj Chris, "gdy rozum spi, budza sie upiory".

    tak tak, to oczywiście cytat z niejakiego Chrisa (LOL)

    [...]
    >To nie "sos" i "nacjonalizm" a koniecznosc - fizycznej
    > eksterninacji - powieszenia
    [...]

    Z Panem jest naprawde źle, Panie Pitur. Jeżeli chodzi Panu o prowokacje, to
    udana, ale jeśli na serio Pan chce ludzi wieszać, to ja dziekuję, wolę chyba nie
    dyskutować (ryzykowne)...

    >za co mnie atakujesz
    > publicznie?

    Wie Pan, Panie Pitur je nie atakuję, tylko chcę fakt potwierdzić. Wydaje mi się,
    że nie bardzo Pan przemyślał swoje stanowisko w sprawie narkotyków i wielu innych
    sprawach, choć o ty nie teraz. Z jakąś taką zawziętością chce Pan raczej niszczyć
    niż rozumieć, wieszać niż wybaczać wreszcie wojować niż pertraktować i szukać
    kompromisu.

    glimmung

    p.s. a mniejsza szkodliwość marihuany od innych używek to fakt naukowy i nawet
    Pański "słuszny gniew" tu nic nie zmieni...
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 21.05.01, 22:06
    Oj Asiu niemasz pojęcia wiec się nie udzielaj! Idź do kościoła, bo tam jest Tobie chyba najlepiej.
    Teraz jestem totalnie napalony, i napewno jutro pojde do pracy. A Ty? Wegetujesz przed ksiazkami i
    starasz sie zablysnac przed innymi, ale Ci to nie wychodzi. Pozdrawiam
  • pitur 21.05.01, 22:21
    Witam

    Nie da sie ukryc, zwazywszy brak argumentow ze strony narkomanow. To bylo latwo
    przewidziec. Kol. Asia ma wiecej tzw. "oleju" w malym palcu, niz Ty w glowie..
    Nie odpisywalem na (fakt) nieliczne podziekowania, ale nie po to pisze, aby mi
    dziekowano. Chce zyc w lepszym wolnym sprawiedliwym Kraju. Chce byc bezpiecznym
    na ulicy, chce, aby nasi Sasiedzi wyzbyli sie streotypow myslowych o "anarchii,
    pijanstwie i zlodziejstwie" moich Rodakow. Poklask nie jest mi tutaj potrzebny.
    Jesli ktorykolwiek z celow dalby sie osiagnac kosztem mego zycia - oddam je bez
    wahania. Wiem o czym pisze, bo w nocy z 12-13 grudnia 81 stalem w samej koszuli
    na dziedzincu MO naprzeciw zarepetowanego AK-47, i zdawalo mi sie (taki byl cel
    moich oprawcow) ze juz nigdy nie zobacze Slonca (byla noc). Ale slonce wzeszlo,
    oddano mi ubranie, i tylko zapaleniem pluc przyplacilem tamta przygode. Wierze,
    ze tak bedzie zawsze. Pozdrawiam tych wszystkich, Was, ktorzy zechcieli mnie
    zrozumiec, Kolezanki, Kolegow. Wiek nie ma znaczenia. Wazne jest abysmy wszyscy
    zyli w Wolnym Kraju. Ostatni czyn, niegodny czlowieka (podszywanie sie pode
    mnie) jakiegos degenerata kaze mi po przemysleniu uznac dyskusje z tak
    nastawionymi "rozmowcami" za niemozliwa. Choc, jak na razie, fakty sa po mojej
    stronie. Jak bedzie jutro - zalezy od Was wszystkich. Polska jest krajem
    demokratycznym.
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: Pitur IP: *.pppool.de 21.05.01, 22:43
    No i znowu sie to wydarzylo.
    Ten zly Pitur ze mnie wylazl.
    Probuje go trzymac na krotkiej smyczy, ale nic z tego.
    Sam go nie lubie, ale wiecie jak to ze schizofrenikami jest.
    Jeszcze raz Was przepraszam.
    Jestem bardzo strachliwym czlowiekiem, czasami pisze tez pod ksywa drugman.
    Kiedys wszystkim ufalem, ale zostalem rozczarowany.
    A wiec bronie sie cwaniactwem. Zona mnie ignoruje, a z drugiej strony w ogole
    nie pociaga, nawet bez wodki szybko sie robie agresywny.
    Na chwile musze zniknac, bo w zakladzie jest od 22.45 cisza nocna.
    Sprubuje sie w trakcie nocy ponownie dorwac do komputera.
    Napewno znowu bede wszystkiemu zaprzeczal, i przekinal na jakis anonimowych.
    Przepraszam z gory i caluje.
    Wasz Piturek.
  • pitur 22.05.01, 01:32
    Fuck you, fucking bastard.
    Do Rodakow (to swinia-emigrant, pewnie synalek
    pzprowca, widzialem takich sporo). Ale takze -
    tchorzliwa swinia. Uzywa tylko cudzych podpisow.
    Swego sie uzyc boi. Normalka. Zafajdany tchorz..
    --
    Pitur
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 21.05.01, 22:57
    W glowie mam wiele. I widze jedno. Ze to co Ty walczyles, jest teraz sprzedawane po kawałku. A
    demokracja? Jest i w imę wolności syn Wałesy został uniewinniony. Jest wiele takich przykładów.
    Zapewne jesteś w takim wieku ze nie powinienem Ciebie pouczać. A naprawde orząśnij sie i spojz
    prawdzie w oczy. Ty, Ja i 40 milionow innych ludzi zyje w wielkim burdelu! Ja i inni mlodzi ludzie nie
    jestesmy winni za to co sie tu dzieje! W was byla cala nadzieja, ze wyciagniecie na rowną nasz kraj. A
    jak narazie to widze ze wszystko, czyli zgliszcza zostawicie nam. Ja napewno nie dorobie sie garba,
    tyrajac na innych! Inaczej od Ciebie widze demokracje. Wywalanie ludzi na ulice to jest wasza
    demokracja! Zastanow sie panie Pitur nad tym co oczekujesz od ludzi mlodych. Czy wchodzac w
    dorosle zycie powinni odrazu brac sie za leczenie Polski?
  • pitur 22.05.01, 01:27
    Gość portalu: Trust napisał(a):

    Witaj

    > W glowie mam wiele. I widze jedno. Ze to co Ty walczyles, jest teraz sprzedawan
    > e po kawałku. A
    > demokracja? Jest i w imę wolności syn Wałesy został uniewinniony. Jest wiele ta
    > kich przykładów.
    > Zapewne jesteś w takim wieku ze nie powinienem Ciebie pouczać. A naprawde orząś
    > nij sie i spojz
    > prawdzie w oczy. Ty, Ja i 40 milionow innych ludzi zyje w wielkim burdelu! Ja i
    > inni mlodzi ludzie nie
    > jestesmy winni za to co sie tu dzieje! W was byla cala nadzieja, ze wyciagnieci
    > e na rowną nasz kraj. A
    > jak narazie to widze ze wszystko, czyli zgliszcza zostawicie nam. Ja napewno ni
    > e dorobie sie garba,
    > tyrajac na innych! Inaczej od Ciebie widze demokracje. Wywalanie ludzi na ulice
    > to jest wasza
    > demokracja! Zastanow sie panie Pitur nad tym co oczekujesz od ludzi mlodych. Cz
    > y wchodzac w
    > dorosle zycie powinni odrazu brac sie za leczenie Polski?

    Tak, tego od Was, mlodych oczekuje. A z tym ostatnim dziesiecioleciem to troche
    nie tak, jak piszesz jest.. Choc miewam podobne do Twoich odzczucia, i swietnie
    Cie rozumiem. Mam na codzien kontakt z mlodszymi od siebie. Oni mowia tak samo
    jak Ty. Nie dziwie sie im do konca. Mlodosc bywa niesprawiedliwa, ale "widzi"
    sprawy ostro, takimi, jakimi sa. Zrozum, to nie ja bralem udzial w polskiej
    zdradzie narodowej, tzw. okraglym stole, ktory pozwolil zbrodniarzom uniknac
    zasluzonej kary. To nie ja glosowalem na L. Walese, ktoremu od 89 roku uwaznie
    sie przygladam, i jestem coraz pewniejszy ze byl komunistyczna wtyka - agentem.
    Przeczytaj chocby czesc topicu "Sprawa gornikow z "Wujka..", wiem to jest "stary
    i nudny" temat, ale tamte lata, tamte decyzje spowodowaly, ze polscy patrioci
    mieli juz na starcie bardzo ograniczone "pole dzialania". Jest mozliwe, ze byloby
    zupelnie inaczej, ze nie byloby powodu do tego watku, ze cala transformacja byla
    by znacznie lzejszym procesem bez "bagazu" sowieckich "gieneralow" i rodzimych
    zdrajcow i UBekow. To te smiecie, nie zniszczone w pore - szkodzi nadal. Nam
    wszystkim. I Tobie i mi. Nie jestem "wrogiem mloodziezy", jak przeczytalem w
    jednym z anonimow. Nie chcialbym byc przedmiotem atakow typu "Sprostowanie"
    powyzej, ktorego metoda jest zywcem wzieta z SB-ckiej "szkoly". Ale jestem.
    Pomysl, czy dzieje sie tak tylko dlatego, ze pragne, abysmy jako Narod, mogli
    demokratycznie samostanowic o swoim losie, wspolnie, bez "doradcow" z piekla
    rodem?
    --
    Pozdrawiam
    Pitur
  • Gość: snajper IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 22.05.01, 17:44
    Polscy patrioci mieli na juz na starcie nieograniczone "pole dzialania". To
    właśnie oni protestowali w sierpniu 1980, oni walczyli w okresie stanu
    wojennego, oni organizowali okrągły stół i tworzyli pierwsze niezależne rządy.
    Niestety, są dziś opluwani przez osoby, w swojej opinii, niedocenione,
    zapomniane. Przez osoby marzące o krwawej kąpieli, która zasokoiłaby ich
    krwiożercze instynkty. Które cały czas marzą o wywieszaniu inaczej myślących na
    latarniach. Należy do SLD - na latarnię! TO co, że urodził się w 1980 roku. To
    też zbrodniarz, bo komunista!! To typowy tok myślenia tych ludzi. Malutcy
    nienawistnicy, zazdroszczący innym wielkości.
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 02:10
    Za to ty blyszczysz w calej krasie slowami : niemasz,orzasni sie, spojz !!! Cha
    cha ! Faktycznie trawa nie dziala na wasze pozostalosci mozgow.
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 02:13
    Ta wiadomosc byla do Trusta i Kohly !
  • Gość: Chris K IP: 203.101.10.* 22.05.01, 05:43
    Kochani,

    Z tego co czytam to widze ze zrobil sie tu lekki "rozgardiasz". Na dodatek
    falszywa "malpka" skacze i impersonuje (podszywa sie) innych. To moze smieszne
    na krotka mete - ale troche nie FAIR. Jezeli chcesz polemiki "STARY" to miej
    jaja i dolacz w swoim wlasnym imieniu do nas. Inaczej tylko siejesz bezsensowny
    zament.

    Ja wierze w MLODZIEZ. Absolwentow Wyzszych Uczelni i nie tylko. Od nich zawsze
    sie wszystko zaczynalo. Pamietam jeszcze bedac "szczeniakiem" jak Ojciec mnie
    odsuwal od okna (ja przyklejajac nos do szyby) gdy patrzylem na przelewajace
    sie oddzialy Milicji i Studentow na obecnym Placu Politechniki i ul.Polnej W
    WAW-wie. Koktajle molotowa lecialy z okien balkonu przeciwleglego budynku na
    ul. Nowowiejskiej. Jak sie okazalo lata pozniej - koktajle te fruwaly z
    mieszkania jednego z Profesorow wydzialu Elektroniki. Zacny czlowiek. Nie
    jestem jednak przekonany jakby to bylo dzisiaj gdyby do czegos tam doszlo?
    Podobno MLODZIEZ w Polsce (i nie tylko) w dzisiejszych czasach tez jest pod tym
    ogromnym wplywem "fali sukcesu" i zadzy pieniadza.

    Zgodzicie sie ze mna? Chetnie wyslucham Waszego zdania.

    Moim zdaniem - jezeli wszystko bedzie zmierzac z takim impetem i sila ogolo-
    swiatowej globalizacji i wyniszczenia, ludzkosc unicestwii sie wkrotce sama.
    Nie bedziemy musieli sie martwic o mozliwosc konfliktu nuklearnego. Chyba
    widzicie jak ekspansjonistyczna jest sila korporacji - w US czy Europie?
    Narzucanie woli innym, niszczenie srodowiska i zniewalanie ludzi. Popatrzcie
    sami: napewno pamietacie miejsca z Waszej przeszlosci - kawiarnie, kluby,
    punkty uslugowe etc. gdzie zescie chodzili, lub spotykaliscie sie z gronem
    Waszych znajomych/przyjaciol? Ile z tego dzisiaj pozostalo?
    Z kazdym rokiem w pokojowy sposob tracimy nasza niezaleznosc, nasze dziedzictwo
    kulturowe i nasza godnosc. Przestaja sie liczyc uczucia, sentymenty czy
    historia.
    Szmal, szmal i jeszcze raz szmal - z taka to zasada wychodzi w wiekszosci
    dzisiejsze spoleczenstwo. Czy aby wszyscy tak mysla? Mam nadzieje ze NIE. Mam
    nadzieje ze jest w naszym kraju sila ludzi ktorzy wierza, maja nadzieje i beda
    chcieli cos zrobic na lepsze - by mozna bylo w nim GODNIE zyc.
    Dlaczego musimy sie tulac po Swiecie - my Polacy. Ja nie chcialem oposzczac
    mojego wlasnego kraju, moich kolegow i tych szczeniecych wrazen jakie
    przezywalem w '70 i poczatkiem '80 lat. Jestesmy bardzo madrym i inteligentym
    NARODEM - z niesamowicie bolesna historia. Dlaczego sie sprzedajemy? Polak -
    Polaka? Wstydzimy siebie nawzajem - tak czesto sie to zdarza tuz poza granicami
    kraju. Dlaczego nie potrafimy brac przykladow z innych nacji i pomagac sobie
    wzajemnie? Patrz np Narod Zydowski. Oczywiscie nie chcemy aby "ktos" sie
    nam "wtrazalal" do naszych polityczych i ekonomicznych interesow lub dyktowal
    co musimy zrobic a co nie. Sami o tym decydujmy - mamy MADRYCH ludzi - napewno.
    Ale nie dajmy sie podzielic!!!! JEDNOSC i TOLERANCJA - pamietajcie - JEDNOSC i
    TOLERANCJA! Tylko to nas moze utzymac w stabilizacji. Nie dajmy sie zgnoic! Nie
    bojmy sie wyglaszac jawnie nasze poglady!! Nie dajmy sie ZASTRASZYC!

    Wierzmy i utwardzajmy nadzieje ze "przyjdzie kiedys lepszy dzien" - bedzie
    mozna GODNIE i BEZPIECZNIE zyc w Polsce.

    Byc moze wyda sie Wam ze jestem idealista - tak mnie wychowano - WIERZE i MAM
    NADZIEJE.

    Sciskam i pozdrawiam - Krzysztof z Antypodow.
  • Gość: mivan IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 22.05.01, 09:00
    Pana pitura rozumiem choć nie rozumiem dlaczego nas nie rozumie. Niejaka asia
    nie mówi nic ciekawego więc ją pominę. Podszywanie się za pitura jest
    pogwałceniem netykiety i sam bym go skopał (podszywacza). Argumenty o
    przyćmionych umysłach i o braku doświadczenia nie są argumentami. Brzmią jak
    epitety. Czy pan panie pitur opiera swoją wiedzę o marysi na jakimś
    doświadczeniu? Wnioskuję że nie. Jest coś takiego jak prawda i fakt. Wystarczy
    poczytać raporty medyczne (vide WHO). Jeszcze raz - fakty nie ideologie.
  • Gość: Chris K IP: 203.101.8.* 22.05.01, 10:34
    Podzielam zdanie Mivanie - powinnismy wszyscy kierowac sie FAKTAMI
    (potwierdzonymi przez nauke i ojektywny sadaz/analize: za i przeciw). W koncu
    nie tylko NARKOTYKI unicestwiaja spoleczenstwo. Jezeli bedziemy naduzywac
    czegokolwiek - np obzerac sie lakomie, to w krotce zauwazymy ze jestesmy otyla
    masa tluszczu. To samo z alkoholem i nikotyna. To drgie - podobno - jest
    bardziej uzalezniajace od HEROINY. Jezeli chodzi marijuane - to prawda ze -
    konopie nie wyzwalaja agresywnosci w porownaniu do alkoholu. Naduzycie
    marijuany - przedawkowanie - ma pewien ujemny wplyw gdyz wywoluje u danej grupy
    osob obawe i paranoje. Zawartosc THC przy paleniu konopii ma pozytywne
    dzialanie lecznicze przy wielu schorzeniach. Ponadto marijuana jest swietnym
    RELAXANTEM. Pomogla wielu osobom w ich problemach impotencji.

    Coka tez ma dzialanie lecznicze - niemniej podawana w roznych ilosciach
    regularnie - na przestrzeni "dluzszego okresu czasu" wyjalawia organizm i
    doprowadza do stanu smierci.
    Nie mozna powiedziec ze od jedno- czy nawet kilku- razowego sprobowania tych
    srodkow organicznych mozna sie uzaleznic.
    Ale oczywiscie w duzej mierze to kwestia charakteru i odpornosci psychicznej.
    Malolaci i dzieci sa najbardziej pod tym wzgledem zagrozeni.

    Ciekawy kacik sie tutaj zrobil - ze stalymi bywalcami.

    Pozdrawiam Wszystkich - Krzysztof z Antypodow.
  • kola 22.05.01, 11:53
    "Choc, jak na razie, fakty sa po mojej stronie." –
    omatkosfientajozefieciesloijezusienazarenski, rozbrajajonce po
    prostu!! ;]]]]]]]]]]]

    ..jakie fakty? o czym ty do mnie rozmawiasz? guowa cie aby nie boli?
    ..nie wysunoues ani jednego rozsondnego argumentu w dyskusji o legalizacji
    narkotykow w naszym kraju, poza swoim standardowym "prawo zakazuje i juz!!"
    [rotfl], nie ustosunkowaues sie do zadnego przytoczonego przez tfoich oponentow
    faktu pomijajonc argumenty dla twojej teorii niewygodne oraz zbywajonc
    dyskutantow dyrdymauami o swoim kombatanctwie.. i ty masz czelnosc twierdzic,
    ze fakty som po tfojej stronie?! niebywaue..
    zaprawde, powiadam ci pitur, masz niezuy bauagan pod kopuUom, a przy tym wstydu
    ani krzty!! zastanow sie chuopie nad swoim zdrowiem, bo mam nieodparte
    wrazenie, ze zyjesz w swoim ciasnym, dusznym, wyimaginowanym swiecie, gdzie
    wyznaczyues sobie – bog wie po co – jakoms tajemnom misje zwalczania
    wszeteczenstwa swiatowego i kazda probe wytumaczenia ci, ze moze byc inaczej,
    niz to sobie uroiues, traktujesz jak atak siu ciemnosci na ciebie, Narod,
    Prawo, Polske i co tam jeszcze sobie umysliues..
    swiat [oraz nasz pienkny kraj] poshedu do przodu, nowe, o wiele sfiatlejsze
    pokolenie zastempuje dogmatykow tfojego pokroju, rozum stara sie zwalczyc
    glupote i zabobon, a ty wcionsh powtarzasz idiotyzmy rodem z konspiracyjnego
    spotkania stetryczauych ZBOWiD-owcow – „oni”, „walka”, „misja”, „agenci” [..ale
    najbardziej misie podobauo „czyjs podszept” ;)))))))))))))))))))))] ..z takim
    nastawieniem, nie powinienes miec – moim zdaniem – pretensji o to, ze jakis
    odrobine mniej wyrozumiauy [dla wariatow ;)] muody czuowiek podszywa sie pod
    tfego nicka i szydzi z ciebie okrutnie – sam go do tego sprowokowaues.. [„moj
    boze, stforzyuem potwora!!” ;)]
    ..nie jestem lekarzem, ale nawet dla medycznego laika sprawa wydaje sie byc
    oczywista – jestes schizofrenikiem z objawami powaznej [i postempujoncej]
    paranoi..
    „usfiadom to sobie..” – jak mawiau poeta, bo samoswiadomosc to pierwszy krok ku
    wyzdrowieniu..


    psSs..
    nie chciauem przytaczac tfoich glupawych teorii, bo post ten nabrauby rozmiarow
    mauej broszury, ale tego smakowitego konska nie moguem sobie odmowic:

    „Zrozum, to nie ja bralem udzial w polskiej zdradzie narodowej, tzw. okraglym
    stole, ktory pozwolil zbrodniarzom uniknac zasluzonej kary. To nie ja
    glosowalem na L. Walese, ktoremu od 89 roku uwaznie sie przygladam [sic!
    przyp. moja ;)], i jestem coraz pewniejszy ze byl komunistyczna wtyka -
    agentem. Przeczytaj chocby czesc topicu "Sprawa gornikow z "Wujka..", wiem to
    jest "stary i nudny" temat, ale tamte lata, tamte decyzje spowodowaly, ze
    polscy patrioci mieli juz na starcie bardzo ograniczone "pole dzialania". Jest
    mozliwe, ze byloby zupelnie inaczej, ze nie byloby powodu do tego watku, ze
    cala transformacja byla by znacznie lzejszym procesem bez "bagazu"
    sowieckich "gieneralow" i rodzimych zdrajcow i Ubekow [;)]. To te smiecie, nie
    zniszczone w pore - szkodzi nadal. Nam wszystkim. I Tobie i mi.”

    ..chyba tylko o masonach i cyklistach nie byuo, ale kto wie – moze w
    suplemencie cos sie znajdzie.. [;)]

    ..jedno ci jednak musze, pitur, szczerze przyznac – potrafisz mnie chuopie
    rozbawic, jak mauo kto ostatnio.. doceniam i zycze dalszych sukcesow na tym
    polu.. :)
  • pitur 22.05.01, 13:25
    Witam

    Chlopie, lecz sie. Twoja choroba, zwana nienawiscia do
    myslacych inaczej, poczynila juz zaiste ogromne
    postepy. Niedawno pisales cos o netykiecie, a dzis
    nazywasz zaszczanego tchorzliwego gnoja, ktory lamie
    nie tylko netykiete, ale wszystkie zasady
    wspolzycia "kolega ktory nie wytrzymal"? Czy Ty masz
    chocby cztery klasy podstawowej skonczone -
    "absolwencie" (chyba wieczorowka?). Jesli zas chodzi
    Ci o rzekomy "brak argumentow", to chyba nie tylko
    pisac, ale i czytac nie potrafisz. Zauwaz, 90%
    normalnych doroslych uczestnikow Forum omija ten watek
    z daleka. Jedynie Chris, i kilku pelnoletnich Kolegow
    podejmuje sie dyskutowac z takimi jak Ty. Ja tez moge
    to czynic, ale z konkretami, a nie z balwanstwami o
    Witkacym, np. Co Ty masz z nim wspolnego? Narodowosc?
    Co, poza "polpisaniem" po polskawemu - umiesz?
    Palic marihuane? Co jeszcze? Bo kultury brak Ci na
    pewno, dowiodles tego chocby powyzej. I Ty chcesz
    dyskutowac? O czym? Z kim? Ze soba samym???
    --
    Pitur
  • Gość: snajper IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 22.05.01, 17:51
    Przyganiał kocioł garnkowi ... Przeczytaj chłopie swój post i wykreśl z niego
    zdania przepełnione nienawiścią do oponenta. I co, zostało coś? Jeśli uczciwie
    wykreślałeś, to powinien zostać jedynie podpis - Pitur
  • Gość: Chris K IP: 203.101.8.* 22.05.01, 12:51
    Podzielam zdanie Mivanie - powinnismy wszyscy kierowac sie FAKTAMI
    (potwierdzonymi przez nauke i ojektywny sadaz/analize: za i przeciw). W koncu
    nie tylko NARKOTYKI unicestwiaja spoleczenstwo. Jezeli bedziemy naduzywac
    czegokolwiek - np obzerac sie lakomie, to w krotce zauwazymy ze jestesmy otyla
    masa tluszczu. To samo z alkoholem i nikotyna. To drgie - podobno - jest
    bardziej uzalezniajace od HEROINY. Jezeli chodzi marijuane - to prawda ze -
    konopie nie wyzwalaja agresywnosci w porownaniu do alkoholu. Naduzycie
    marijuany - przedawkowanie - ma pewien ujemny wplyw gdyz wywoluje u danej grupy
    osob obawe i paranoje. Zawartosc THC przy paleniu konopii ma pozytywne
    dzialanie lecznicze przy wielu schorzeniach. Ponadto marijuana jest swietnym
    RELAXANTEM. Pomogla wielu osobom w ich problemach impotencji.

    Coka tez ma dzialanie lecznicze - niemniej podawana w roznych ilosciach
    regularnie - na przestrzeni "dluzszego okresu czasu" wyjalawia organizm i
    doprowadza do stanu smierci.
    Nie mozna powiedziec ze od jedno- czy nawet kilku- razowego sprobowania tych
    srodkow organicznych mozna sie uzaleznic.
    Ale oczywiscie w duzej mierze to kwestia charakteru i odpornosci psychicznej.
    Malolaci i dzieci sa najbardziej pod tym wzgledem zagrozeni.

    Ciekawy kacik sie tutaj zrobil - ze stalymi bywalcami.

    Pozdrawiam Wszystkich - Krzysztof z Antypodow.
  • Gość: jezus IP: *.pool.mediaWays.net 22.05.01, 14:37
    Naprawde nie wytrzymalem.
    Ty piturowy czubku, kiedy w koncu zrozumiesz, ze Kola tak specjalnie pisze?
  • kola 22.05.01, 14:45
    teraz z cauom odpowiedzialnosciom moge powiedziec, ze sam jezus sie za mnom
    ujou.. ;)))
  • Gość: Eryk IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 20:43
    Jezu ,nie moge tego czytac !!! Rzygac sie chce !!!
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 22.05.01, 22:34
    No widzisz Asiu jaka Ty jesteś. Czy paliłaś kiedykolwiek? Raczej nie. Niemasz pojęcia co to jest
    palenie! Dlaczego sie udzielasz? Nalezysz pewnie do grona ludzi ktorzy byli tez np. za zaprzestaniem
    emitowania filmu pt. " Dogma " Mieszasz w naszym zyciu i nawet chyba nie zdajesz sobie z tego
    sprawy! A mozg jeszcze posiadam, bo jakby bylo inaczej to chyba nie chodzilbym do szkoly i
    niemialbym odpowiedzialnego stanowiska w pracy. A Ty?
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 21.05.01, 02:21
    A narkomani zamilkli ?! I dobrze.
  • Gość: Asia IP: *.etob1.on.wave.home.com 21.05.01, 02:21
    A narkomani zamilkli ?! I dobrze.
  • Gość: Finwe IP: *.acn.waw.pl 22.05.01, 15:35
    Z tego co wyczytalem z tych wszystkich postow to i tak zdecydowana wiekszaosc
    ludzi jest za tym zeby podzielic narkotyki na miekkie i na twarde.
    Podzielmy je !!! bo roznica jest zasadnicza miedzy nimi !!!
    Natomiast osoby bedace przeciwko marihuanie to chyba sa tylko i wylacze dlatego
    ze sami tego nigdy nie palili a w wiekszosci wypadkow sa najzwyklejszymi
    alkoholikami i gowno ich obchodzi co sie z innymi dzieje.
    Moim zdaniem sama legalizacja konopii samej w sobie znacznie podniosla by zyski
    naszego pieknego kraju !!!
    Przeciez ta skromna roslina zostala stworzona dla ludzi. Po to tylko zeby
    czerpano z niej korzysci. Czy Pan Pitur jest w stanie przytoczyc nam przyklad
    siertelnego w skutkach palenia marihuany ??? Sadze ze nie jest w stanie bo taka
    sytuacja jeszcze nie zaistniala.
    W takim razie skoro nie moze byc to legalna roslina to faktycznie beda sie na
    tym bogacic "narkotykowi bossowie" a nie panstwo.
    Przemyslcie ze uzywki szkodliwe typu papierosy sa legalne natomiast roslina
    ktorej palenie nie powoduje raka jest nielegalna ... i jaki w tym sens ???
    Panie Pitur prosze o odpowiedz a moze jak nie pan to ktos inny mi to wyjasni.
    Jest jeszcze wiele argumentow ktore mozna przytoczyc i ktore to przemawiaja za
    tym aby umozliwic hodowle konopii na duza skale ( pod kontrolo rzadu ).
    Panstwowe plantacje przeciez nie przynosily by strat.
    Po pierwsze a mysle ze jest to bardzo istotny czynnik z 1ha konopii uzyskujemy
    tyle samo masy papierowej co z 4ha lasu !!!
    Mysle ze tu zieloni mogli by dodac cos od siebie bo przeciez konopia odrosnie
    na nastepny rok a na te wszystkie wyciete drzewa musimy czekac dlugie lata.
    Tak samo moze ktos by byl w stanie odpowiedziec na pytanie dlaczego wyniki
    badac nad szkodliwoscia marihuany sa zastrzezone ??? dlaczego ich nie
    opublikowona tylko sa tajne !!!???
    Jezeli konopia by byla legalna to przeciez nasze podupadle rolnictwo bardzo
    szybko by stanelo na nogi !!! z tego przeciez mozna robic olej jadalny znacznie
    bardziej bogaty w bialko i mineraly od slonecznikowego a juz nie wspomne o
    rzepakowym ktory jest smieszny - rzepak daje sie swiniom !!!
    Do tego wszystkiego sa odmiany konopii w ktorych zawartosc THC nie przekracza
    0.2% a w takim wypadku polecam picie piwa bezalkoholowego !! hehehe
    Ale co tam palmy wiecej papierosow i pijmy wiecej alkoholu a umrzemy szczesliwi
    na marskosc watroby i raka pluc !!!
    Moze ktos to przemysli ze konopia jest darem a nie plaga

    Pozdrawiam wszystkich
    Finwe
  • Gość: WAK IP: 195.112.95.* 22.05.01, 15:39

  • pitur 22.05.01, 17:45
    Witam

    Niefortunnie wybrales cytat na tytul ;-))). A powaznie, koncze. Zachowujecie
    sie jak piecioletnie dzieci krzyczace: "-Chce loda!, Daj mi go natychmiast!", a
    gdy pojawi sie na drodze jakis "zly Pitur" natychmiast probujecie go opluc, cos
    mu (jakis faszyzm, jakis alkoholizm, czy cos z glowa) przykleic. Krzyczacym
    najglosniej przypominam ze: - kazdemu, kto chcial ze mna powaznie podyskutowac
    odpowiedzialem (co nie znaczy wcale, ze "kupilem" Jego poglady), a ponadto, co
    WAZNE: Policja przechodzi wlasnie szkolenia, jak reagowac na przypadki
    ujawnienia narkotykow. Nie przewiduje sie np. zadnych sankcji wobec osob juz
    uzaleznionych, o ile nie posiadaja przy sobie ilosci wskazujacej na handel.
    Nikt nie bedzie zatrzymywal za posiadanie tzw. "skreta". Zreszta - ani jeden
    taki przypadek nie mial dotad w Polsce miejsca! Scigani beda natomiast wszyscy
    domorosli hodowcy narkotykow , ich dealerzy, oraz ich organizacje (grupy). W
    swietle tych informacji, ktore otrzymalem z wiarygodnego zrodla, zaden z Was
    nie powinien sie czuc zagrozony - najwyzsza mozliwa kara za skreta, jesli np.
    dmuchniecie tym smrodem w nos policjantowi, moze byc tzw. "spisanie" i
    powiadomienie Rodzicow, szkoly lub miejsca pracy o incydencie. Nic wiecej! O co
    Wam wiec chodzi? Zeby narkotyki sprzedawano w Komisariatach?
    Ode mnie oosobiscie: trudno mi z Wami rozmawiac, zbyt czesto atakujecie osoby
    (tu: mnie), a nie opinie, poglady. Takimi metodami nic nigdy nie uzyskacie. Bo
    w koncu, czy Wy znacie moje poglady na temat o ktorym pisze? Nie, Wy czytacie
    to co ja napisalem - a to nie jest to samo! Rzeczywiscie koncze ta polemike,
    zanim mnie "zwykli" znajomi zaczna pytac: "-gdzie Piotrze trzymasz te
    narkotyki?" :). Milo mi bylo "porozmawiac" z kilkoma osobami, ktore "wiedza
    czego chca", mniej milo czytac obelgi pod swym adresem, a juz najmniej mila
    byla ta podwojna prowokacja, ktorej Autorom radzilbym sie zastanowic nad
    rezygnacja z pisania do jakichkolwiek publicznych forow. Takie czyny sa
    niedopuszczalne!..
    --
    Wszystkich Pozdrawiam i Dziekuje
    Pitur
  • Gość: jezus IP: *.pppool.de 22.05.01, 18:12
    wybaczam Ci bo nie wiesz co czynisz...
  • Gość: Pablito IP: 217.99.13.* 22.05.01, 22:20
    Moi drodzy, ponieważ odnoszę wrażenie iż nasz drogi Pitur odszedł z forum (wiek
    już przecież miał słuszny – chyba ze czterdzieści i cztery lata, jak ten
    litewski komuch Mickiewicz pisał), pozwalam sobie odegrać rolę kronikarza jego
    złotych myśli i przekazać je potomnym. Z wielkim trudem, wymagającym niemałego
    poświęcenia i przynajmniej 5-ciu klas podstawówki zebrałem poglądy i argumenty
    dyskusyjne naszego nieodżałowanego. Część z nich jest odrobine wyrwana z
    kontekstu, stanowi jednak całość samą w sobie, która oddaje esencję przekazu
    naszego Guru.

    Zaczynam więc od tekstów nieśmiertelnych:

    Cyt.
    - dzis dyskoteka w Polsce bez marihuany i extasy nie moze istniec (wiem,
    o czym pisze!).

    - To jest jak wojna. Tylko bronia nie sa kalasze, czy noze, a: lulki,
    sreberka i strzykawki. Kopczyk ziemi, lub kamien w scianie ZAWSZE
    wienczy "potyczke". Nie ma wygranych. Gina wszyscy. .Aha , jestem Polakiem.

    - ...wymaga, moim zdaniem, bardziej stanowczej reakcji tych, ktorym THC,
    czy inna heroina nie zmacila jeszcze myslenia do tego stopnia, ze nie sa w
    stanie odroznic zapachu szamba od woni kwitnacej rozy mlodosci..

    - Pragne Waszego dobra.

    - Zrozum, to nie ja bralem udzial w polskiej zdradzie narodowej, tzw.
    okraglym stole, ktory pozwolil zbrodniarzom uniknac zasluzonej kary. To nie ja
    glosowalem na L. Walese, ktoremu od 89 roku uwaznie sie przygladam, i jestem
    coraz pewniejszy ze byl komunistyczna wtyka - agentem. Przeczytaj chocby czesc
    topicu "Sprawa gornikow z "Wujka..", wiem to jest "stary i nudny" temat, ale
    tamte lata, tamte decyzje spowodowaly, ze polscy patrioci mieli juz na starcie
    bardzo ograniczone "pole dzialania". Jest mozliwe, ze byloby zupelnie inaczej,
    ze nie byloby powodu do tego watku, ze cala transformacja byla by znacznie
    lzejszym procesem bez "bagazu" sowieckich "gieneralow" i rodzimych zdrajcow i
    UBekow. To te smiecie, nie zniszczone w pore - szkodzi nadal. Nam wszystkim. I
    Tobie i mi. Nie jestem "wrogiem mloodziezy", jak przeczytalem w jednym z
    anonimow. Nie chcialbym byc przedmiotem atakow typu "Sprostowanie" powyzej,
    ktorego metoda jest zywcem wzieta z SB-ckiej "szkoly".


    Nie zapominam także o przekazie dotyczącym tolerancji wobec inaczej myślących:

    Cyt.
    - zycze Ci, aby Cie zlapano, a po odbyciu kary i leczeniu, bedziesz mogl
    zawod prawnika zdobyc. Nie wczesniej

    - jesli ktos reagowal, reaguje na mnie, czy kogos innego, kto oponowal -
    zywiolowo, w czesto nieokrzesany sposob, mam wrazenie, ze pisze.. do trupa...

    - Ten czlowiek umrze, ae nie dlatego, ze np. ja tak chce, ale dlatego, ze
    dyskusja z nim jest juz niemozliwa...

    - Czy upior o ktorym piszesz, ktory zamordowal bodaj 100 mln ludzi
    (jeszcze nie policzono) nie nazywa sie "komunizm"? Jesli tak, to prawda dla
    mnie "dobry komunista to martwy komunista". To nie "sos" i "nacjonalizm" a
    koniecznosc - fizycznej eksterninacji - powieszenia, roznych kiszczakow i
    jeruzelskich. To sa zbrodniarze, przy ktorych niejaki Hitler to zaledwie
    malenki karzelek.


    Nasz mistrz ganił za nieprzestrzeganie netykiety, chamstwo i za to, że ktoś nie
    wytrzymał:

    Cyt.
    - Niedawno pisales cos o netykiecie, a dzis nazywasz zaszczanego
    chorzliwego gnoja, ktory lamie nie tylko netykiete, ale wszystkie zasady
    wspolzycia "kolega ktory nie wytrzymal"?


    ...Choć jak każdy z nas był człowiekiem i jemu także zdarzały się chwile
    drobnej słabości, kiedy jego argumentacja stawała się odrobinę ofensywna:

    Cyt.
    - wbrew temu, co piszesz "kola" o sobie sam, i wbrew Twym, "osadom",
    jestes moim zdaniem najglupszym z dyskutantow (oprocz durnia z Kraju Kangurow,
    ale tamtemu moze juz mozg wyzarly?)

    - w brudnym kraju pelnym aborygenow, rdzennych mieszkancow Australii,
    ktorych jeszcze nie zdazyli wymordowac pijani i nacpani "kolonizatorzy", takze
    mozesz sie czuc tylko - zakala. Niczym wiecej. Przepelnia mnie duma, ze tacy
    jak Ty opuszczaja Polske. Tatus byl UB-ekiem? Zgadlem? Czy milicjantem? Wiesz,
    oszolomy, ten szczegolny gatunek oszolomow, do ktorego sie zaliczasz, maja taka
    ciekawa ceche: niszczac swe otoczenie, sami pozostają cali. A fakty sa inne.
    Wobec Drugmana jestes, moim zdaniem - glupim szczeniakiem. Zamorskim
    rozwydrzonym smarkiem

    - Kolesiu podszywajacy sie, chyba nikt dawno nie skul Ci Twej parszywej
    mordy? Koles, milej biegunki. I nie wymiotuj jednoczesnie, postaram sie, abys
    lanie przezyl

    - Fuck you, fucking bastard. Do Rodakow (to swinia-emigrant, pewnie
    synalek pzprowca, widzialem takich sporo). Ale takze - tchorzliwa swinia. Uzywa
    tylko cudzych podpisow. Swego sie uzyc boi. Normalka. Zafajdany tchorz..

    - Czy Ty masz chocby cztery klasy podstawowej skonczone – „absolwencie"
    (chyba wieczorowka?). Jedynie Chris, i kilku pelnoletnich Kolegow podejmuje sie
    dyskutowac z takimi jak Ty. Ja tez mogę to czynic, ale z konkretami, a nie z
    balwanstwami o Witkacym, np. Co Ty masz z nim wspolnego? Narodowosc?



    Nieważne, jako, że wiedział naprawdę dużo o narkotykach...:

    Cyt.
    - "To" przychodzilo jak fala. Jesienia grupy brudnych, zakapturzonych
    czesto dzieci ciagnely do miasta. Gdzie zyly latem, nie wiem. Nie zastanawialem
    sie wtedy nad tym. Uwazalem, ze od tego jest Policja. Nie jestem specjalista,
    ale wiem, ze ci mlodzi ludzie nie gardzili niczym, od taniego wina, piwa. Na
    pewno cos palili - co nie wiem (cynfolia nad zapalniczką), potem te sreberka
    fruwaly wszedzie, marihuana na pewno...


    I o prawie, przez duże P:

    Cyt.
    - Czy wiesz, co to jest Prawo? Wsiadaj do samolotu do Polski z jakas
    trucizna w kieszeni, a my Ci tu w Polsce pokazemy, jak dziala Prawo. Potem, po
    ekstradycji, bedziesz mial dlugo co wspominac, cmiac skreta na sydnejskiej ulicy

    - Polska jest demokratycznym Panstwem Prawa. Opowiedzialnosc za czyn
    karalny wyznacza KK, a nie samowolny wyrok ss-manskiego kata

    - Prawo Polskie zabrania wszelkich narkotykow posiadac, kiszczak bedzie
    wisial, a Pitur faszysta nie jest i nigdy nie byl. Komunista tez. Trudno go
    przegadac, ale to juz problem poziomu "gadajacch" a nie mój...


    I o historii...:

    Cyt.
    - Wiem takze kim byl gen. Haller (obawiam sie, ze Ty juz nie..)...

    - Sprawa J. Pilsudskiego. Byl politykiem wielkim, jedynym ktory moglby
    uciszyc Hitlera, gdyby dozyl...



    ...jako bystrzak szybko też nauczył się stać po właściwej stronie lufy...:

    Cyt.
    - Poklask nie jest mi tutaj potrzebny. Jeśli ktorykolwiek z celow dalby
    sie osiagnac kosztem mego zycia - oddam je bez wahania. Wiem o czym pisze, bo w
    nocy z 12-13 grudnia 81 stalem w samej koszuli na dziedzincu MO naprzeciw
    zarepetowanego AK-47, i zdawalo mi sie (taki byl cel moich oprawcow) ze juz
    nigdy nie zobacze Slonca (byla noc)...

    - Np. w Berlinie (osti) utworzono specjalny Pluton (cos jak nasze ZOMO),
    ktory "leje rowno", tylko sie gdzies postawia. Nie sadzilem, ze tego argumentu
    uzyjesz w powaznej dyskusji. Z nimi nie liczy sie nikt. W Polsce, na fali
    swoistego "liberalizmu" potrafia terroryzowac cale dzielnice, miasta. To fakt.
    Ale, dzwiek przeladowywanej parabelki ma na ten gnoj wplyw zbawienny - znikaja
    jak duchy. Mam nadzieje, ze wkrotce znikna z naszych ulic zupelnie. Ja ich "nie
    widze".


    ...a co najważniejsze, jak sam podkreślał, potrafił rzeczowo dyskutować i
    starannie dobierać argumentów...:

    Cyt.
    - Zauwaz, ze ja pisze od poczatku "nie" na temat topicu, potrafiac to
    uzasadnic

    - Moje "dziecko' jest juz chyba starsze od Ciebie, jest lekarzem w
    szwajcarskiej klinice, ma dwojke wlasnych, zdrowych dzieci, ktore wkrotce pojda
    do szkoly, oddalonej od narkotykow na ile sie da...

    - w Polsce znalazlo sie ostatnio tylu "lysych Zydow", ktorych spora czesc
    ma juz "nauke cywilizacji" za soba, i zapewniony spokojny byt.

    - Czy nie kieruje Toba zwyczajne - uprzedzenie, czyjs podszept? Nie
    pojmuje tego.

    - Nie da sie ukryc, zwazywszy brak argumentow ze strony narkomanow. To
    bylo latwo przew
  • Gość: Jezus IP: *.pool.mediaWays.net 23.05.01, 09:43
    Synu!
    Dziekujemy Ci za tak trudna praca.
    Poprosze ojca, by Cie wynagrodzil.

    Wasz Dzizus
  • Gość: Finwe IP: *.acn.waw.pl 22.05.01, 15:52
    Przypadki śmiertelne w wyniku przedawkowania lub chronicznego nadużycia różnych
    środków odurzających, legalnych i nielegalnych. Dane z USA.
    Używka Ofiary (na rok) Status prawny
    Tytoń 360,000 [legalny]
    Alkohol 130,000 [legalny]
    Leki przepisane przez lekarzy 18,675 [legalne]
    Kofeina 5,800 [legalna]
    Kokaina 2,390 [nielegalna]
    Heroina 2,147 [nielegalna]
    Aspiryna 986 [legalna]
    Marihuana 0 [nielegalna]

    Mysle ze to wystarczy i nie wymaga kometarza.
    Natomiast glupotach takich ludzi jak Pan Pitur ze chyba wezme sie sam za handel
    bo ciezko o prace !!!
    Zamiast takich starcow w rzadzie nalezy wybierac mlodych ludzi ktorzy to robia
    z przekonania a nie dla kasy

    Pozdrawiam wszystkich ( nie Pana Pitura )
    Finwe
  • Gość: Mapocian IP: *.nationale.com.pl 22.05.01, 17:39
    Witam ponownie,
    Na poczatku ustosunkuje się do reakcji na mój list Pitura. Cyt.- „Tylko
    prosilbym Cie, bez uprzedzen i przesadzonych z gory „schematow” myslenia. Tego
    nie znosze.” Otoz ja również! Ty z kolei jestes encyklopedycznym przykladem
    czlowieka kierujacego się powyzszymi. Napisalem poprzedni list w takiej formie
    jakiej wydawalo mi się, ze oczekujesz. W odpowiedzi otrzymalem dobre slowo o
    mnie samym (za co dziekuje) oraz stek bzdur i zadnego konkretu. Sam po czesci
    jestem winien bo nie ograniczylem się do tematu przewodniego, dajac Ci kolejna
    mozliwosc „odjechania”. Myslalem, ze przy zachowaniu formy konwersacji darujesz
    Sobie ten (ograny juz do obrzygania) wykret. Cyt.- „Czy moja od lat powtarzana
    opinia o koniecznosci KS dla „wieruszki” zbrodniarzy komunizmu (od Wybrzeza az
    po Slask) jest proba eliminacji „myslacych inaczej”???”- TAK!!! Jeżeli tego nie
    rozumiesz to wybacz ale jestes idiota. Wiem, ze nie podoba Ci się taka opinia
    z moich „ust” (cyt.- „doroslego czlowieka”) ale na pytanie: „Czy nie kieruje
    Toba zwyczajne- uprzedenie, czyjs podszept?” mogę odpowiedziec tylko tyle, ze
    powinienes się zapoznac z dzialaniem Haloperidolu i najlepiej zaczac go
    stosowac. Kola, to się nazywa schizofrenia paranoidalna (z objawami lekowymi
    Pitur?).
    Teraz Dragman. Cyt.- „ Wezmy przykład z [...} Ukrainy. [...] Bo każdy glupi wie
    ze jeżeli trafi do kicia to tam dopadna go rozne choroby (bialaczka, zoltaczka,
    hiv, „syfilis” ogolny [...] Radzilbym naszym rzadzacym aby nadmiar- “nasza
    smietanke” wysylali na do ciupy ukrainskiej może gdyby zlapali tam np. hiv-a
    zrozumieliby, ze nie tedy droga...” Dragman slyszales cos o organizacjach
    obrony praw czlowieka??! Jestes elementem z pewnoscia nie rokujacym nadzieji.
    Jezeli jakikolwiek czlowiek mialby tam się znalezc, to oddaje swój glos na
    ciebie cymbale. Skoncz już to “piturzenie” i idz zarazac zloczyncow.
    Po calosci. Pitur nie popieram metody “Pitur2” czyli glupszy ale Twoja reakcja
    to postawa godna prawdziwego humanisty (“ postaram się abys lanie przezyl”)-
    przez internet czy chcesz się naprawde z nim bić???: )))
    Asiu, Trust nie ma racji zostan z nami! Wprowadzasz jakze lubiany element
    humorystyczny. Naprawde lubie czytac te Twoje odkrywcze, glebokie przeslania.
    Tak trzymaj!
    Cyt- “Chce zyc w lepszym wolnym sprawiedliwym Kraju.” I inny “ pragne abysmy
    jako Narod mogli demokratycznie samostanowic o swoim losie, wspolnie,
    bez “doradcow” z piekla rodem” Pitur o jakiej wolnosci i samostanowieniu Ty
    mowisz? Kto dal Ci i Tobie podobnym prawo (MORALNE nie stanowione- jak
    wyjasnial już Pablito Hitler tez stanowil prawo) do zabraniania palenia mi
    marysi czy haszu?? Chyba udowodnilem, ze nawet dlugoletnie i czeste uzywanie
    nie musi przeszkodzic w zrobieniu np. kariery? Nie zbywaj mnie proszę
    opowiesciami o Swoim umartwieniu, dobrze? Piszesz tez, ze nie jestes wrogiem
    mlodziezy. O to Cie nie smiem posadzac ale moim zdaniem jestes wrogiem umyslu!
    Ten “zacny czlowiek” (pisal o nim Krzysztof), nastepnie wykladowca, który
    rzucal koktajlami molotowa z balkonu tez w tamtych czasach na pewno był
    okrzykniety przez Twój odpowiednik “wywrotowcem”.
    Krzysztofie, nawolujesz do jednosci i tolerancji. Naklaniasz do wyglaszania
    naszych pogladow. Tolerancja i wyglaszanie (oficjalne) pogladow na temat
    legalizacji miekkich może sprawic, ze strace prace i nie dostane innej
    (wystarczy zasrany test!)!!!! Ta sytuacja nie zmieni się szybko ale SIĘ ZMIENI.
    Przykladem niech będzie angielska izba lordow rozpatrujaca wniosek o
    ograniczona legalizacje i inne kraje europejskie gdzie na trawe przymyka się
    oko. Cyt.- “Jeszcze raz- fakty nie ideologie.” Pitur o Witkacym (sinior Kola)
    to nie balwanstwa ale fakt (jak kazde nazwisko, które podal, zapomnial jednak o
    starozytnych Chinach, Grecji, Rzymie, Egipcie oraz Inkach i Aztekach!),
    przeczytaj jego (Witkacego i przyjaciol) ksiazke pt: “Narkotyki”- bral prawie
    wszystko i to opisywal przy pomocy przyjaciol. Tak wiec imputowanie Koli
    czterech klas (jest ponizej dopuszczalnego poziomu dyskusji) stawia Cie w
    swietle... niekorzystnym (sic!) : )) Tak jeszcze na marginesie to grom osob,
    którym zarzucasz tepote (patrz studenci wieczorowi i ci niewyksztalceni) moglo
    by Cie zjesc z butami w takiej pogadance bo wyksztalcenie nie rowna się
    inteligencjji (na pewno przychodzi Ci jakis przykład do glowy).
    Dzieki Finwus za odpowiedz na apel, pozostan tu przez chwile proszę.
    Sprostowanie w odpowiednich warunkach konopie odrastaja w 3-4 miesiace (nie mam
    na mysli szklarni!), korzenie o wyjatkowej zdolnosci spulchniania gleby
    uzdatniaja ja do uprawy “normalnych” plodow rolnych itd.
    Reasumujac: Mój zegarek (calkiem niezly) wytrzymuje zanurzenie do glebokosci 50
    m. Pitur, Ty ze swoim hermetycznym lbem moglbys pobic rekord swiata zanurzenia
    bez skafandra!!!
    Pozdrawiam wszystkich
    Mapocian
  • Gość: jezus IP: *.pppool.de 22.05.01, 18:16
    ... to Wy chcecie syna Bozego bic?
    wszedlem w Pitura 2, bo tam juz nadzieji nie bylo,
    chcialem go natchnac duchem Swietym.
    Kochajmy sie.
    Wasz J.
  • Gość: Dysza IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 21:03
    To tez censeura ???
  • Gość: Irek IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 20:55
    Ale masz swietny zegarek !
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.05.01, 11:21
    Takie statystyki to możesz sobie w dupę wsadzić.
    Zauważ ile osób umiera nie przyznając się do brania.
    Ile przypadków śmiertelnych jest tuszowanych itd.

    Może w Polsce wciąż więcej umiera żulów niż ćpunów a to dlatego, że tych
    pierwszych jest kilkanaście razy więcej.

    Po dłuższej lekturze waszych listów powiem krótko:
    Nie chce mi się dyskutować z przyćmionymi kretynami.
    a tak w ogóle to: CHUJ WAM W DUPĘ JEBANE ĆPUNY
    Zresztą i tak nie pozostało wam zbyt wiele życia.
    Wszystkim karierowiczom, biedakom, tempakom (nawet jeżeli gdzieś zajdziecie to
    i tak zawsze przegracie ze zdrowymi i silnymi ludźmi) Powodzenia!
  • Gość: Pablito IP: 10.1.1.* / 195.116.107.* 23.05.01, 11:40
    No, tym ostatnim argumentem kolega nas, tu zebranych, przekonał.
    :)
  • Gość: kola IP: *.magcomm.com.pl 23.05.01, 15:53
    Gość portalu: Drugman napisał(a):

    > Po dłuższej lekturze waszych listów powiem krótko:
    > Nie chce mi się dyskutować z przyćmionymi kretynami.
    > a tak w ogóle to: CHUJ WAM W DUPĘ JEBANE ĆPUNY

    dragman - jestes homoseksualistom?

  • Gość: adas IP: 217.51.70.* 23.05.01, 17:48
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 23.05.01, 19:38
    Gość portalu: kola napisał(a):

    > Gość portalu: Drugman napisał(a):
    >
    > > Po dłuższej lekturze waszych listów powiem krótko:
    > > Nie chce mi się dyskutować z przyćmionymi kretynami.
    > > a tak w ogóle to: CHUJ WAM W DUPĘ JEBANE ĆPUNY
    >
    > dragman - jestes homoseksualistom?

    Wypraszam sobie takie wstawki.

    A
    specjalnie
    dla
    ciebie (koleńko):

    METROWY CHUJ CI W PIZDĘ !!!
  • Gość: Trust IP: *.acn.waw.pl 23.05.01, 23:17
    Wszyscy mamy wady i zalety, ale tak naprawdę gdy czytałem Twoje wypowiedzi myslałem ze jestes
    inteligetną osobą. A tu szok. Tak odzywają sie z tzw. marginesu i jak widać onie nie biorą tu udzialu.
    Jestem ciekaw czy powiesz to ksiedzu? Pozdrawiam
  • Gość: Drugman IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 24.05.01, 00:40
    A co powiesz na to, że z jednego komputera może korzystać 5 osób?

    Nigdy nie miałem złych intencji. Ale jak stare przysłowie mówi:

    "Wejdziesz między wrony to zaczniesz krakać tak jak one"

    Narkomani polący lekkie czy twarde - OBUDŹCIE SIĘ !!! (bo przyjdzie moment
    kiedy będzie już za późno)
  • kola 22.05.01, 17:09
    do admina:
    dlaczego przy tytule tematu data ostatniego wpisu pokazuje, ze zostau on
    dokonany 22-05-2001, o 16:56:18, a po otwarciu tegoz wontq w dalszym ciongu
    ostatnim wpisem jest post Finwe [;)] z 22-05-2001, 15:52:56 ?
    wierze, ze to nie cenzura..
  • Gość: Dysza IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.05.01, 21:02
    Tak koles Kola , to censeura !
  • kola 22.05.01, 21:31
    heh.. po tej niezwykle guembokiej i tchnoncej elokfencjom wypowiedzi "dyszy"
    zerknouem przez chwile po adresach id [3 najblizsze tematy jeno.. ;)] i wiecie
    co ciekawego zauwazyuem?
    otoz obecni na tym forum "Igla", "Eryk", "Irek", "Hania", "Asia", "amber"
    oraz "dysza" i "ani" to albo jakas sekta straight-edge korzystajonca z jednego
    kompa oraz providera [*.etob1.on.wave.home.com - wszystkie komentarze
    infantylne, utrzymane f podobnie puytkim, niepopartym jakimikolwiek
    argumentami, tonie -anty] albo tez jeden lamer wpisujoncy sie po prostu
    wielkokrotnie po to, aby stworzyc wrazenie, iz ktos jeszcze akceptuje bzdury,
    ktore wypisuje.. osobiscie stawiaubym na drugom ewentualnosc..

    bezpuciowcu, [bo nie wiem ostatecznie, jak mam się do ciebie zwracac..] czy
    twoje wypociny to jakies chorobliwe multiplikowanie jazni czy tez po prostu nie
    masz psa i szukasz w ten osobliwy sposob pshyjaciela? hmm.. a moze ty z rodziny
    radia maryja[ne] jestes, co?

    [lame, kurde bele.. ;)]
  • Gość: jezus IP: *.pool.mediaWays.net 23.05.01, 09:37
    I samotnym trzeba wybaczyc, bo nie maja nikogo.
    Oby wszedl w nich Duch Bozy.
  • Gość: LaFoR IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.01, 00:33
    pitur napisał(a):

    > Witam
    >
    > Wprawdzie popieram opinie Kolegi, ktory neguje sens takiej "dyskusji", ale,
    > poniewaz mialem stycznosc z tematem, poza Krajem, dodam slow pare. Mlodym
    > ludziom chodzi glownie o "rozdzielenie" narkotykow na tzw. twarde i miekkie, w
    > imie latwego uzycia.

    niech zgadne - uwazasz ten podzial za sztuczny?
    wobec tego przypomne Ci, ze np. kofeina czy teina z farmakologicznego
    punktu widzenia tez sa narkotykami. oczywiscie nie wspominam juz
    naszych ulubionych: nikotynie i alkoholu. czy wobec tego
    nie uwazasz, ze powinnismy jednakowo traktowac kawe i heroine?
    przeciez narkotyk to narkotyk.
    ja juz dzis rzucam haslo: "kazdy, kto dzis grzeje kompot na dworcu
    zaczynal od picia kawy!". albo mocnej herbatki. zdelegalizowac!

    Faktem jest, ze dzis dyskoteka w Polsce bez marihuany i
    > extasy nie moze istniec (wiem, o czym pisze!).

    chyba nie wiesz.

    Faktem sa krociowe fortuny
    > robione przez (jeszcze) niemal bezkarnych polskich "narko-bossow". Ale, to sie
    > wkrotce zmieni.

    zmienic to moze _tylko_ legalizacja. na prawde tego nie rozumiesz?

    Zas KAZDY narkotyk konczy sie smiercia! To jest aksjomat
    > dowiedziony przez nauke.

    na nauke to Ty sie moze nie powoluj. byl kiedys w magazynie 'gazety' taki
    obszerny wywiad z farmakologiem prof. Jerzym Vetulanim na temat narkotykow
    wlasnie. przeczytaj, moze sie dowiesz co na to nauka, bo sie osmieszasz
    wyskakujac z 'aksjomatami' w dziedzinie, o ktorej, jak widze, nie masz pojecia.
    na hyperreal.pl tez powinien byc ten art.


    [ ciach propagandowy belkot o
    zlych_cpunach_i_protestantach_holendrach_bez_hamulcow i
    biednych_dzieciach_ofiarach_narkobaronow_ocalalych_po_legalizacji ;) ]

    'rence łopadają!'
    odechcialo mi sie pisac.

    - lafor -

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka