Dodaj do ulubionych

Wyrazy żalu

11.12.06, 00:30
składam rodzinom tych uzależnionych kobiet, które zginęły w pożarze
moskiewskiego odwyku.

Uzależnienie nie zna granic. To dotyczy także nas.

Kochani forumowicze! Żądajmy bezpiecznego leczenia - wszędzie, w każdym
ośrodku. Pytajmy. Domagajmy się. Nie róbmy bogów z psychiatrów czy terapeutów.
Oni nie są bogami ani wszechwiedzącymi. Popełniają karygodne błędy i
zaniedbania. Pamiętajmy - narkoman, pijak - to jeszcze nie więzień!!!

Dbajmy o siebie, troszczmy o siebie - nawet wtedy, jeśli jesteśmy chorzy...
czy po prostu - zwyczajnie głupi.

eska
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 06:18
      e4ska napisała:

      > Nie róbmy bogów z psychiatrów czy terapeutów.
      > Oni nie są bogami ani wszechwiedzącymi. Popełniają karygodne błędy i
      > zaniedbania.

      W kontekście pożaru,to jeszcze tylko obsesja czy juz paranoja?
      • janulodz Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 09:33
        W kontekscie pożaru można powiedzieć śmiało, że uzależnieni traktowani są jak bezmuzgowe, bezwolne istoty poddawane zamkniętym, surowym, eksperymentalnym reżimom często niczym nieuzasadnionym, a wynikającym jedynie z poczucia wyższości i wiary we własną nieomylność terapeutów i ich przełożonych.
        Brak wystarczających funduszy, a w rzeczywistości bandyckie nimi gospodarowanie , jak również przekonanie, że uzależnieni to nic nie warte istoty (celowo nie używam tu stosowanego najczęściej powiedzenia "jak bydło", bo według mnie bydłu też należy się szacunek) doprowadza do takich tragedii. Najgorsze jest to, że sami uzależnieni doprowadzani są do takiego stanu przez wpajanie im własnej niższości.

        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3783263.html
    • rauchen Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 10:52
      "Nie róbmy bogów z psychiatrów czy terapeutów.
      Oni nie są bogami ani wszechwiedzącymi. Popełniają karygodne błędy i
      zaniedbania. Pamiętajmy - narkoman, pijak - to jeszcze nie więzień!!!"

      Nie wiem ku czemu ten apel, i nie wiem kto robi z psychiatrow i terapeutow
      bogow.
      To tylko ludzie.
      A w ich pracy jest potrzebna wspolpraca pacjenta.
      Narkoman, pijak, to jeszcze nie wiezien, to prawda,
      ale jednoczesnie narkoman, pijak to czesto jazda po cienkiej linii, by zostac
      przestepca lub morderca.
      Oplujmy wszystkich psychiatrow i terapeutow, bo zle pracuja,
      a uzaleznionych pozostawmy na samoleczenie.
      Oby tylko z sukcesem.
      • rauchen Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 10:58
        Ponadto, wazniejsze niz leczenie jest zapobieganie.
        AA'owcy tez sa opluwani, za samo to ze istnieja, chociaz wsrod nich sa tacy co
        chodza do szpitali, szkol i wiezien by cos robic w tym kierunku.
    • aaugustw Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 11:27
      e4ska napisała:
      > składam rodzinom tych uzależnionych kobiet, które zginęły w pożarze
      > moskiewskiego odwyku. Uzależnienie nie zna granic. To dotyczy także nas.
      - - - - - - -
      Wspolczuje im takze...!
      _________________________________________________________________________.
      e4ska napisała dalej:
      > Kochani forumowicze! Żądajmy bezpiecznego leczenia - wszędzie, w każdym
      > ośrodku. Pytajmy. Domagajmy się. Nie róbmy bogów z psychiatrów czy terapeutów.
      > Oni nie są bogami ani wszechwiedzącymi. Popełniają karygodne błędy i
      > zaniedbania. Pamiętajmy - narkoman, pijak - to jeszcze nie więzień!!!
      - - - - - - - - - - - - - - - - - -
      Eska, konkretnie: Co zrobilas Ty w tym kierunku - praktycznie...!?
      (mnie nie chodzi o to, ile kto wyszczeka, tylko ile kto i co zrobil!)
      Ja, np. chodze do domu dla bezdomnych, wiezienia... - udzielam sie w
      mityngach organizacyjnych i roboczych "na zewnatrz". Bylem w szkole na
      spotkaniu z malolatami, itd..., itp...
      Bylem rowniez na Ukrainie, w Lucku, w takim wlasnie "szpitalu dla
      uzaleznionych" (alkoholicy, narkomani,itd...). Zrobilismy tam dla nich
      Mityng AA. Poznalem tam rowniez te ich warunki bytu i trzezwienia.
      Wiesz co mnie uderzylo w moje serce, to ze oni zyja tam jak w chlewie...
      Ze nie zajmuja sie nimi terapeuci, czy psychiatrzy, lecz pilnowani sa
      przez zwyczajny personal, sa to zazwyczaj kobiety ktore nie maja zielonego
      pojecia o tej chorobie... Pomiataja one nimi jak cholera, a ci uzaleznieni
      siedza cicho, zeby ich czasem nie wywalono, bo w "szpitalu" tym maja
      przynajmnie co zjesc, a przy tym nikt nie zabrania im pic...!!!
      Eska, nie terapeutow, czy psycholi trzeba zmieniac, lecz swiadomosc calych
      spoleczenstw wschodnich panstw tej naszej kochanej kuli ziemskiej
      A...
      Ps. Skad u Ciebie ta zadra na terapeutow...!? ;-))

      > Dbajmy o siebie, troszczmy o siebie - nawet wtedy, jeśli jesteśmy chorzy...
      > czy po prostu - zwyczajnie głupi.
      >
      > eska

      • hepik1 Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 12:38
        Daleki jestem od wszczynania bezsensownej dyskusji na temat "Z terapią(AA) czy bez?",bo takowych byłem świadkiem już dziesiątki razy,tu,tam i ówdzie;)

        Jedyne co mnie zastanawia,że uparcie do tematu i najwięcej do powiedzenia mają osoby,które całą swą wiedzę czerpią z drugiej albo trzeciej ręki...bo przecież nie można przez lata ,bazować na :
        janulodz:
        "Nie byłem na żadnej terapii. Dwa razy poszedłem na spotkana AA i dałem sobie
        spokój."
        eska:
        "chadzałam do przychodni (kilka wizyt),
        Ja na razie trzymam się od AA z daleka(...)

        I stąd pytanie moje -obsesja czy paranoja?
        Czy jeszcze cos innego?
        Ale co?
        Bo skąd inąd...to przecież całkiem sympatyczni,inteligentni ludzie:)
        • baasil Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 13:12
          zgadzam się z tobą hepik1."ślepi od urodzenia bajdurzą o kolorach".no,cóż, ale
          przecież manipulacja to cecha charakterystyczna alkoholika(i to zarówno
          czynnego jak i "suchego"- na tym forum multum tego.)
          i chyląc głowy nad ofiarami tragedii,nie zrównujmy jednak warunków leczenia w
          Polsce i w Rosji(tam niestety przeważają jeszcze metody obowiązujące u nas w
          latach 60-70 ubiegłego wieku).
        • rauchen Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 13:15
          ja mam tylko nadzieje ze nie jest to forma ponizenia tych, ktorzy z terapii i
          AA korzystaja, i sobie cenia to, co otrzymuja i co moga dac z siebie.

          Z drugiej strony mysle, ze osoby, ktore trzezwieja sami, i ktorym czasami udaje
          sie to we wspanialy sposob, sami tworza problem do takiego a nie innego
          traktowania alkoholikow: nie pokazuja swoich sposobow, zatrzymujac je dla
          siebie, nie dajac nawet mozliwosci tym psychiatrom i terapeutom, dla ktorych
          maja tyle zalu i krytyki, ze mozna.
          Nie potrzebujesz terapii dla siebie, idz i pokaz tearpeucie co i jak zbudowalo
          twoja trzezwosc. Nie dla siebie - zrob to dla innych, jesli troszczysz sie o
          ich los.
          Tyle ze nie z pozycji Boga, bo nim nie jestes.
          Z pozycji czlowieka.
          • janulodz Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 13:50
            Wybacz Rauchen, ale Ty chyba nie czytasz tego co ja od dwóch lat piszę na tym forum.
            Bardzo dokładnie i wielokrotnie opisywałem co wyzwoliło we mnie siły do zaprzestania picia, jak dochodziłem do trzeźwości i jak się rozwinąłem po zaprzestaniu picia.
            Piszę o tym i dzielę się z Wami swoim doświadczeniem, wiele osób do mnie pisze na priva i im też podpowiadam swoje metody, tylko Wy ( trzeźwiejący wg. jedynej słusznej metody) tego nie widzicie, albo nie chcecie widzieć.
            Nie śmiem i nigdy nie pretendowałem do pozycji Boga, ani innego Guru i nie uważam się za wyrocznię.
            Twierdzę tylko, że wytrzeźwiałem bez terapii i nie potrzebne mi są zorganizowane grupy typu AA do podtrzymywania mojego stanu.
            Bardzo mi pomaga to forum, Wasze głosy, doświadczenie innych, ale nie zarzucaj mi, że nie dzielę się swoim doświadczeniem , bo to jest nieuczciwe.
            Nie klepię wyuczonych formułek, nie cytuję Wielkiej Ksiegi, ani nie podaję linków do wszystkim znanych stron, tylko od siebie i w swoim imiemiu dzielę się z Wami swoją wiedzą i życiowym doświadczeniem.
            Z pozdrowieniami dla wszystkich uzależnionych
            Janu
            • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:04
              Nic nie wiedzialem o zadnym pozarze, to jakis koszmar wojenny!!! Tez wspolczuje, ale na co im teraz
              moje slowa? Nie ma juz komu wspolczuc. Kosmos.

              Do Janulodza mam pytanie: czy sam z siebie wyszedles i utrzymujesz w trzezwosci? Czy byles kiedys na
              jakimkolwiek mityngu, terapii indywidualnej? Pytam z ciekawosci, bez podtekstow, bo jak wiesz, jestem
              "zielony" w tych sprawach.
              • e4ska Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:24
                Mar., nie wiesz, bo jesteś zagubiony - przeszedłeś - zbyt dużo jak na krótki czas.
                Zginęło 45 narkomanek rosyjskich w pożarze zamkniętego odwyku. W oknach były
                kraty. Przejście ewakuacyjne - zatarasowane metalowymi drzwiami. Obsługa - wiadomo.

                Dla dziewcząt tam wyleczonych z narkomanii - ogniem i dymem - nic zrobić nie
                możemy. Możemy tylko - sami większą zachowywać ostrożność wobec proponowanych
                nam metod - zastrzyków, leków---- tak, Mar., a Ty leki bierzesz sobie jakby
                nigdy nic, jakbyś nie wiedział, że leki i alkoholizm to mieszanka piorunująca
                ----- bronić się należy nie tylko w sensie ograniczeń fizycznych, ale też -
                uszkodzeń swego psychicznego "ciała".

                Kogo poranią na duszy - ten do końca życia może nie wrócić do równowagi. Terapia
                ma trwale wyleczonych, tzn, zupełnie nie pijących - kilka procent!!! Dlaczego
                tak mało? A Ty myślisz, że jak sobie pójdziesz do terapeuty, to pić nie
                będziesz. Człowieku... możesz dopiero zacząć. Na całego.

                Zobacz, jak reagują ludzie po terapii i AA. Zamiast świeczkę zapalić ofiarom
                jako się na forumach praktykuje, oni jedno czują, widzą i słyszą - moje słowa to
                atak to na ich metodę... ich bogów... ich koślawą trzeźwość.

                Największym zamachem na terapeutyczne i psychiatryczne zabawy jest niedawna
                zmiana ustawy o leczeniu psychiatrycznym - ach, tak fajnie było, ach...

                Jak psom Pawłowa - ślina im cieknie na rozkaz dzwonka, chociaż nie wiedzą, w
                którym kościele dzwonią.

                Pij, Mar., pij, a potem idź na terapię - tylko nie myśl, że to ci ujdzie na
                sucho.... będziesz taki sam.
                Czego - nie życzę.
                • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:32
                  Do Eski: jak pisalem wczesniej metoda wspolnych rozmow, wywlekania swoich spraw jak w AA nie jest dla
                  mnie, choc moze nie tacy zmienili zdanie; kompletnie jeszcze nie wiem, co zrobie, miotam sie i czytam
                  Was wszystkich. Poki co, nie pije. Myslalem raczej o spotkaniu z psychologiem, prywatnie. Poki co.
                  • e4ska Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:54
                    Mar... Popełniłeś parę podstawowych błędów.

                    Piguły: drogi, pierwszy czas trzeźwienia powinien być nie jakimś czasem miłym i
                    przyjemnym, on ma boleć. Boleć - żebyśmy zrobili obrachunek ze swoim życiem. Nie
                    przy muzyczce, nie przy browcach. Musisz sam zadać sobie pytania i sam znaleźć
                    odpowiedzi. Bez złudzeń. Jeśli zatrujesz umysł czymkolwiek, nawet muzyką - nie
                    znajdziesz prawdy o sobie.

                    Jesteśmy prochem - a mimo to - możemy byc szczęśliwi.

                    Błędy - na kacu, zmaltretowany, brzydki, wystraszony - jedziesz na rozmowę z
                    żoną. Wskórałeś coś? Nie miałeś szans.

                    Czeka robota --- klienci ---- nie czekaj, zrób plan, komu co oddać, kogo i jak
                    okłamać, jak grać na czasie - i do roboty. Bo zacznie ciągnąć do picia - na
                    zasadzie: uciekam przed tym, co trudne.

                    Kobiety. Nie znajdziesz fajnej babki, jeśli będziesz w takim stanie fizycznym i
                    psychicznym. Dojdziesz do siebie, wyprostujesz się, natrafisz. Statystycznie
                    masz super szanse. Ja bym miała problem, gdybym szukała, Ty - nie.

                    Psychologa nie polecam. Na razie. Ale - do AA - jak najbardziej. Tam możesz
                    sobie jakoś w duchu zdzierżyć obrzędowość, jednak: nic nikomu nie mówisz o
                    sobie. chyba - że zechcesz. W AA - jeśli jesteś samotny - znaleźć możesz kogoś,
                    kto poświęci dla Ciebie i czas, i sympatią obdarzy. Poproś, powiedz... jest tam
                    tylu dobrych ludzi. AA to nie tylko ortodoksi w stylu aaugusta i rauchen, to
                    także wielu wspaniałych i dobrych osób. Spróbuj - jeśli ciężko Ci samemu. Idź.
                    Nie wstydź się. Możesz pojechać do innego miasta nawet. Idź. Adresy - na necie,
                    www.odwyk.pl - odnośniki. Ludzie tam pomagają sobie nawet w znalezieniu pracy...
                    spróbuj... tu albo tam. Żebyś nie siedział w domu bez żadnej chęci do czegokolwiek.

                    No, a teraz to i mnie czas. Czyli - w drogę.

                    A ofiarom odwyku - tylko pamięć i żal.


                    • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 15:24
                      Esko, mimo ze piguly i inne specyfiki, to przeciez na ciezkim odwyku podaja kroplowke i jakies
                      substancje odzywcze. Mialem zdechnac? Inaczej, poszedlbym po pak piwa. Mimo tych "pigul" i tak
                      cierpie. Czy koniecznie musze lezec w rowie lub wyjadac ze smietnika? Nie uwierzysz, ale robie teraz
                      rozrachunek ze soba. Duzy. Jeszcze nigdy nie myslalem o "pomocy", o ktorej tak duzo sie tutaj mowi.
                      Pisalem juz - muzyki nie slucham, filmow nie ogladam, TV tym bardziej. Wlasciwie, mam kontakt
                      jedynie z Wami. I rodzina.

                      Niestety, wczoraj nie pojechalem na randke z zona, tylko zalatwic kilka niechcianych interesow, ktore
                      po pijaku tez musialbym zalatwic. Nic nie wskoralem, bo decyzje w naszej sprawie jakby zapadly, wyrok
                      jak u Kafki juz zapadl. Ale pozostaly niuanse. Wczoraj, wracajac chcialem cos wypic, tez pisalem, ale
                      powiedzialem sobie, ze jutro juz sie nie podniose.

                      Dzisiaj oddalem pierwszy dlug, o tym nie pisalem. Zaczalem dzialac, ale dyskretnie, i caly czas mysle,
                      jak to rozlozyc w czasie, bo teraz jestem, jak wiesz wrakiem. Mysle o robocie i to powoduje, ze nerwy
                      zzeraja, bo mam taka prace, ze musze byc ABSOLUTNIE TRZEZWY. Nie uciekam przed tym, co trudne, a
                      raczej wlasnie probuje sprostac problemom, wiec nie pije.

                      Nie szukam teraz babki. Ogladam sie za nimi, odruchowo, ale zaraz odwracam wzrok, bo ladna,
                      ponetna, a ja sie nie nadaje do tego teraz, choc wiem, ze kilka amatorek chetnie umowiloby sie ze mna.
                      Dzisiaj, mam kolejne spotkanie z zona - znowu to nie bedzie randka. Tak wiec musze cos robic, zeby
                      nie zwariowac.

                      Tylko tyle.
                      • aaugustw Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 15:53
                        marblad napisał:

                        > Esko, mimo ze piguly i inne specyfiki, to przeciez na ciezkim odwyku podaja
                        kroplowke i jakies substancje odzywcze. Mialem zdechnac?
                        - - - - - - - - - - - - - - -
                        Marblad, kiedy czytam te porady Eski, ktore ona Tobie daje, nie moge sie
                        powstrzymac, zeby nie powiedziec; "chcesz wyjsc z tego gowna, nie sluchaj Eski".
                        ___________________________________________________________.
                        marblad napisał dalej:
                        > Mysle o robocie i to powoduje, ze nerwy zzeraja, bo mam
                        taka prace, ze musze byc ABSOLUTNIE TRZEZWY.
                        - - - - - - - - - - - -
                        Tego stanu nie osiaga zaden czlowiek za zycia...! ;-))
                        Moim celem nie jest doskonalosc, lecz zblizanie sie do niej...!
                        ______________________________________________________________.
                        marblad napisał dalej:
                        > Nie uciekam przed tym, co trudne, a raczej wlasnie probuje
                        > sprostac problemom, wiec nie pije.
                        > Nie szukam teraz babki. choc wiem, ze kilka amatorek chetnie umowiloby sie ze
                        mna...
                        - - - - - - - - - - -
                        No dobra, dobra... - Nie przesadzaj jak Eska.
                        Ja tam najpierw patrze na moje mozliwosci, a potem pisze te moja prawde...
                        A... ;-))
                        Ps. W jezyku niemieckim porady = Ratschläge --> (Schläge = razy, od bicia).
                        Dlatego Niemcy nie udzielaja nikomu porad, jak ma ktos postepowac...
                        Ratschläge to tez schläge (dawanie porad to inaczej bicie ich).
                        • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 16:42
                          Jak wiesz, August, nie slucham chyba nikogo do konca.
                          Tak, z tym dazeniem do idealu, podoba mi sie. Nie tylko, jesli idzie o trzezwosc.
                          A kobietki... no, coz, pomarzylem sobie.
                          • aaugustw Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 17:21
                            marblad napisał:

                            > Jak wiesz, August, nie slucham chyba nikogo do konca.
                            > Tak, z tym dazeniem do idealu, podoba mi sie. Nie tylko, jesli idzie o
                            trzezwosc. A kobietki... no, coz, pomarzylem sobie.
                            __________________________________________________.
                            Zebym ja mogl zobaczyc siebie potrzebuje lustro.
                            Takim lustrem dla mnie jest drugi alkoholik...
                            To forum tutaj jest swego rodzaju namiastka wirtualnego
                            Mityngu AA, ktory tez pomaga mi w trzezwieniu...
                            (nie bralbym inaczej w nim udzialu...!).
                            Z mojego doswiadczenia wiem, ze polaczenie tych wirtualnych
                            mityngow z realem (z Mityngami AA - w realu), daje mi optymalne
                            korzysci na mojej drodze, mojego rozwoju duchowego...!
                            A...
                            Ps. pytales mnie o to czy palilem, w czasie mojej abstynencji...
                            Tak, palilem. Nie pale dopiero od ok. 3,5 roku...
                            Kawe zaczalem relatywnie pic pozno. Od ok. 35 roku zycia.
                            Dzis pije b. duzo kawy, ale moglbym sie bez niej obejsc...
                            - - - -
                            (znalazlem cos takiego do ew. poczytania):
                            Czy AA jest dla Ciebie ?
                            Tylko ty sam możesz określić, czy program Anonimowych Alkoholików jest sensowny
                            i czy może on pomóc także Tobie. Decyzję podjąć musisz sam - nikt z AA nie
                            podejmie jej za Ciebie. Aby się o tym przekonać przyjdź na nasze spotkanie
                            (mityng). Zrezygnować możesz w każdej chwili. Nikt nie będzie Cię zmuszał do
                            niczego.
                            My, członkowie AA, stwierdziliśmy, że picie stwarzało nam wiele problemów i że
                            sami nie byliśmy w stanie sobie pomóc. Dlatego przystąpiliśmy do AA. Dla wielu
                            spośród nas trudno było uznać, że więcej już nie możemy pić towarzysko. Gdy zaś
                            bardziej doświadczeni członkowie Wspólnoty AA powiedzieli nam, że alkoholizm
                            jest chorobą, która da się leczyć tak samo jak każdą inną chorobę - zaczęliśmy
                            bacznie obserwować siebie samych i dostrzegać symptomy tej choroby u nas. Dziś
                            otwarcie mówimy, że nasza choroba jest groźna i śmiertelna, oraz że ma ona
                            bardzo ujemny wpływ na nasze codzienne życie. Wiemy też, że chorobę tą można
                            skutecznie powstrzymać. Alkoholizm jest chorobą nieuleczalną, ale nie
                            beznadziejną. Jak ją powstrzymać dowiesz się będąc z nami. Pamiętaj - my w AA
                            nikogo nie oceniamy, ani nie potępiamy. Niczego też nie nakazujemy, ani nie
                            zabraniamy. Wszyscy obecni na mityngach zobowiązani są jedynie do zachowania
                            anonimowości osób i zasłyszanych na mityngu spraw i zdarzeń. JEST TO
                            FUNDAMENTALNA ZASADA AA. Dzięki niej czujemy się swobodnie i bezpiecznie.
                    • aaugustw Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 16:02
                      e4ska napisała:
                      > Mar... Popełniłeś parę podstawowych błędów.
                      Boleć - żebyśmy zrobili obrachunek ze swoim życiem. Nie
                      > przy muzyczce, nie przy browcach. Musisz sam zadać sobie pytania i sam znaleźć
                      > odpowiedzi. Bez złudzeń. Jeśli zatrujesz umysł czymkolwiek, nawet muzyką - nie
                      > znajdziesz prawdy o sobie.
                      - - - - - - - -
                      I znowu te porady...! :-((
                      ____________________________.
                      e4ska napisała:
                      > Psychologa nie polecam. Na razie. Ale - do AA - jak najbardziej. Tam możesz
                      > sobie jakoś w duchu zdzierżyć obrzędowość, jednak: nic nikomu nie mówisz o
                      > sobie. chyba - że zechcesz. W AA - jeśli jesteś samotny - znaleźć możesz
                      kogoś, kto poświęci dla Ciebie i czas, i sympatią obdarzy. Poproś, powiedz...
                      jest tam tylu dobrych ludzi. AA to nie tylko ortodoksi w stylu aaugusta i
                      rauchen...
                      > spróbuj... tu albo tam.
                      - - - - - - -
                      Dla mnie jest to proba dawania komus czegos, czego sie samemu jeszcze nie ma!
                      (balakanie abstynenckie! - nie mylic ze studenckim).
                      A... ;-))
                • rauchen Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:43
                  zamiast zapalic swieczke, sama eska wykorzystalas przypadek w moskwie, zeby
                  wyrazic swoje osesyjna krytyke wobec psychiatrow i terapeutow,
                  a dalej, przekonywanie marblada, ze jego terapia zakonczy sie podobnie.
                  Po prostu No Comment!
                • hepik1 Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 05:16
                  (*)
                  "Trzy osoby zginęły, a cztery zostały ranne w poniedziałek w wyniku pożaru poddasza kamienicy w centrum Wrocławia.
                  Strażacy mieli problemy dostaniem się na miejsce pożaru, bo prowadząca tam klatka schodowa jest zamurowana."

                  Mam nadzieję,że w zamurowaniu nie maczali palców psychiatrzy czy terapeuci.
                  • e4ska Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 11:19
                    Hepik, sugerujesz mi fobię. Tymczasem - fakty pozostają faktami. Na odwykach
                    panują często straszliwe warunki, a leczenie psychiatryczne w ogóle to bardzo
                    chora dziedzina życia społecznego. Bałwochwalczy stosunek do terapeutów przynosi
                    więcej szkód niż pożytku.

                    Czytałeś może na Gazecie - artykuł o metodach leczenia anoreksji? Wolałabym
                    bliską osobę przykuć do kaloryfera niż oddać takim specjalistom. Nic dziwnego,
                    że "leczenie" anorektyczek jest "trudne". Przecież to nie jest leczenie, tylko
                    więzienie bez wyroku - wolałabym, żeby mnie w Łodzi wsadzono na Smutną niż na
                    Aleksandrowską. Na Smutnej mogłabym odwoływać się do Strasburga, na
                    Aleksandrowskiej - do Pana Boga, który urządzi trybunał dopiero w czasie bliżej
                    nieokreślonym.

                    Więc - jeśli uważasz, że nie należy ludziom, w tym alkoholikom i narkomanom,
                    wspominać o ich prawach do godności, to wybacz - ale mam wrażenie, że terapia,
                    jakiej Cię poddano, zabiła w Tobie wrażliwość... nie masz wyobraźni, nie umiesz
                    współczuć. Jesteś - jak to u nas się mawia - cyborgiem z zaprogramowanym
                    mózgiem, a program - lichutki. Hepik - aport, podaj łapę, Hepik się cieszy,
                    Hepik nie pije, do nogi - i na tym polega szczęście. Żadnych wątpliwości,
                    żadnych protestów - dobrze jest. Pranie pierwsza klasa. Mózg czysty jak łza.

                    Ale nie pisz, że za śmierć pacjentów nie ponoszą odpowiedzialności ich lekarze.
                    Jak to, tacy mądrzy, a dopuścili do podobnej sytuacji?

                    Jakoś - nie żal Ci spalonych kobiet... Nie widzisz różnicy między tragedią
                    moskiewską a wrocławską. To jest dla mnie bardzo poważny argument, dowód na to,
                    że terapia odczłowiecza. Ktoś powinien za to beknąć, tak mi się wydaje... dobrze
                    wiesz, kto.



                      • e4ska Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 12:25
                        Z wzajemnością;)

                        Czyja fobia lepsza? czyja gorsza?

                        A że terapie są do d., wiadomo przecież... teraz znów boscy tną się o kasę.
                        Dobrze, że jesteśmy w Unii, bo by nam system hameryckiego przymusu wprowadzili.

                        A najlepszy byłby nasz polski przaśny: nie chcesz na terapię - kulka w łeb. Co
                        to za pijak - nieleczony? Niech się zachla - ale po bożemu. Z odpowiednimi
                        mechanizmami i bez komfortu:)))
                        • aaugustw Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 14:49
                          e4ska napisała:
                          >
                          > A że terapie są do d., wiadomo przecież...
                          ___________________________________________________.

                          Nic na ten temat do tej pory nie bylo mi wiadomo...!
                          Dopiero tutaj, na tym forum poznalem dwie osoby: Eska
                          i jeszcze byl jeden, blizej nie zidentyfikowane "ufo",
                          od ktorych to po raz pierwszy uslyszalem.
                          Na Mityngach AA, na ktore chodzilem i chodze poznalem
                          bardzo, bardzo juz duzo innych ludzi dotknietych choroba
                          alkoholowa. Co najmniej polowa z nich, zanim dotarla do
                          AA zaliczyla roznego rodzaju terapie...! - Nie spotkalem
                          wsrod nich ani jednego jeszcze takiego aowca, ktory nie
                          chwalilby sobie tego, co mu dala terapia, zanim przystapil
                          on do AA...! (w AA wspolpracujemy dalej z wszelkiej "masci"
                          terapeutami, psychologami, lekarzami, ksiedzmi, itp... ale
                          nie laczymy sie z nimi...!).
                          A... ;-))
                          • e4ska Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 15:38
                            "Nic na ten temat do tej pory nie bylo mi wiadomo...!"

                            E, to Ty nic nie czytasz, niczym się nie interesujesz poza mityngami...
                            Oczywiście, nie chodzi o całkowite zastopowanie terapii, ale o zmianę. Bo jeśli
                            jest tak dobrze, to czemu jest tak źle! Czemu ceną za trzeźwość muszą być np.
                            takie ograniczenia jak w Twoim przypadku - zawodowy alkoholik - to nie dla każdego.

                            W ogóle terapia obecna to ślepy zaułek. Dosłownie - jak w moskiewskim odwyku.
                            Nikomu nie wolno gardzić cudzym życiem - od psychiatrów i terapeutów należy
                            wymagać.

                            A forum - do niedawna zakład kierujący chętnych i niechętnych na terapię - to
                            także miejsce dyskusji.

                            Warto zatem przypomnieć rzecz oczywistą - że można z powodzeniem wytrzeźwieć
                            samemu albo samodzielnie wyjść z narkotyków, o czym też wiele osób tutaj pisze.

                            Łażenie do więźniów - hmmm, cóż oni mają do gadania. Zawsze jakaś rozrywka - a
                            jaki to będzie miało sens, jakie rokowania - zobaczysz, kiedy wyjdą z paki.
                            Pogadać - dobra rzecz. Tutaj czy tam - masz czas, obijasz się, to sobie idziesz.
                            Na tym polega zawód - anonimowy alkoholik.
                            • aaugustw Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 15:50
                              e4ska napisała:

                              > W ogóle terapia obecna to ślepy zaułek...
                              > Nikomu nie wolno gardzić cudzym życiem - od psychiatrów i terapeutów należy
                              > wymagać....
                              ___________________________________________________________________________.
                              Eska nikt nie gardzi cudzym życiem, ani psychiatrzy, ani terapeuci...
                              Choroba alkoholowa to naprawde choroba smiertelna...! - Z niej wychodzi
                              tylko maly procent chorych i sa to ci, ktorzy b. mocno tego chca i ktorzy robia
                              cos przeciwko niej (tej chorobie...!). Reszta musi umrzec...!
                              Najwieksze osiagniecia w tym ma Wspolnota AA (Anonimowych Alkoholikow).
                              A...
                              Ps. Opisywalem juz parokrotnie, dlaczego alkoholik nie potrafi sam wyjsc z tej
                              choroby, ale do Ciebie to nie moze dotrzec z tej prostej przyczyny, ze Ty tylko
                              naduzywalas alkoholu, ale nigdy nie bylas chora na alkoholizm...!
                              • e4ska Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 16:12
                                Zostawmy - gardzą czy nie gardzą. Są i tacy, i tacy - bardzo porządni ludzie i
                                bardzo nieporządne zwierzęta.

                                Ja też wolałabym być tą "nadużywającą" - ale - jestem tym, kim jestem. I powiem,
                                że to mnie nie martwi. Kiedy słyszę, jak wiele osób boi się, że nigdy się nie
                                będą mogły napić, że zazdroszczą innym picia - kurczę, czego tu zazdrościć...
                                dziwię się.

                                Takiej męki, jaką sama sobie przysporzyłam - nie życzę nikomu. Był czas, że
                                chciałabym, aby mnie zamknięto gdzieś w lochu - żebym nie mogła wyjść po wódkę.
                                Głód alkoholowy jest straszny.

                                Może różnica tkwi gdzie indziej. W osobowości. Duchowo - są blondynki, czarni i
                                łysi. Są tacy, u których bajanie terapeutów wywołuje mdłości. Są tacy, co się
                                zakochują w bajarzach bez pamięci i żyć bez nich nie potrafią. Są tacy, którym
                                potrzebne doskonalenie duchowe na 12 kroków. I są tacy, którym nie pomaga nic.
                                I dla nich warto szukać innych rozwiązań. Więc - szukajmy.
                                O to mi chodzi.
                                • aaugustw Re: Wyrazy żalu 12.12.06, 16:59
                                  e4ska napisała:

                                  > Zostawmy - gardzą czy nie gardzą. Są i tacy, i tacy - bardzo porządni ludzie i
                                  > bardzo nieporządne zwierzęta.

                                  > Są tacy, którym potrzebne doskonalenie duchowe na 12 kroków. I są tacy,
                                  którym nie pomaga nic. I dla nich warto szukać innych rozwiązań. Więc -
                                  szukajmy. O to mi chodzi.
                                  _______________________________________________________________________.
                                  Zrozumialem w pelni tego Twojego maila...!

                                  Zgodzic sie jednak nie moge z tym co w nim napisalas, mianowicie ze:
                                  1.- na swiecie istnieja "nieporządne zwierzęta". - Znam tylko jeden ich
                                  gatunek, ktory sam zreszta nazwal siebie dumnie "czlowiekiem..."!
                                  (Bog w swym eksperymencie stworzyl najpierw malpe, zobaczyl, ze cos nie tak,
                                  wiec chcial poprawic swoje dzielo i stworzyl czlowieka. Od tamtej pory
                                  odechcialo mu sie eksperymentowania). :-((

                                  2.- Napisalas dalej, (cyt.): "I są tacy, którym nie pomaga nic. I dla nich
                                  warto szukać innych rozwiązań. Więc - szukajmy."
                                  Przepraszam Eska, ale to jest "Fixe Idee"!
                                  Setki tysiace specjalistow zajmuje sie ta problematyka i ta choroba i...NIC!
                                  Na dzien dzisiejszy nie wynaleziono zadnej tabletki na te chorobe, oprocz
                                  WIARY, ktora czyni cuda... i ktora znalezc mozna wsrod innych alkoholikow i
                                  w sobie samym!
                                  Zapamietaj, ze do uzaleznienia fizycznego od alkoholu dochodzi dopiero po
                                  kilkunastu latach intensywnego picia... To nie alkohol sam alkohol jest winien
                                  w tej chorobie...!
                                  (nie bede wchodzil w szczegoly, aby to teraz i tutaj opisywac. Powiem tylko
                                  tyle, ze Program AA jest naprawde prostym Programem duchowym, ktorego nie
                                  trzeba komplikowac przez i takich dostatecznie juz skomplikowanych ludzi, jakim
                                  sa alkoholicy).
                                  A...
                            • kolejanek Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 12:48
                              e4ska napisała:


                              > Nikomu nie wolno gardzić cudzym życiem

                              Dla Ciebie to tylko formułka,przeciez sama pogardzasz ludżmi zawodowo zwiazanymi
                              z leczeniem alkoholizmu.
                              • janulodz Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 13:38
                                kolejanek napisał:
                                Dla Ciebie to tylko formułka, przeciez sama pogardzasz ludżmi zawodowo zwiazanymi z leczeniem alkoholizmu.

                                Czytając takie zdanie to nie wiem , czy się śmiać, czy płakać nad tępotą
                                piszącego, sprawiającego wrażenie bezmuzgiego potakiwacza i bezkrytycznego powielacza zakodowanych przez ciągłe, łopatologiczne wpajanie tych samych schematów.
                                Coś na zasadzie: - a w Ameryce to Murzynów biją
                                Ja odczytałem apel Eski jako wezwanie do uczczenia pamięci ofiar nieludzko traktowanych chorych, zamkniętych i pozbawionych możliwości ucieczki, stłoczonych w urągających wszelkim zasadom bezpieczeństwa warunkach i pozbawionych jakiejkolwiek fachowej opieki. Ofiarami byli również niewykwalifikowani pracownicy personelu medycznego. Świadczyło to o karygodnych zaniedbaniach i pozbawionym człowieczeństwa stosunku do chorych.
                                Alkholik, narkoman - to swołocz nic niewarta. Stąd już krok do eutanazji.
                                Dało to autorce powód do wystosowania apelu o zmianę podejścia w leczeniu uzależnień, zadbanie o bezpieczeństwo, ludzkie podejście do chorych, odejście od schematyzmu i zaprzestanie traktowania psychiarów i terapeutów jak wszystkowiedzących bogów.
                                Zrozumiałeś Kolejanek?
                                • rauchen Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 14:02
                                  ja janu odebralam post eski podobnie jak kolejanek - juz to pisalamn - bardziej
                                  dajace ujscie niecheci do psychiatrow i terapeutow anizeli uczczenie pamieci
                                  ofiar.
                                  Terapeuta nie jest inspektorem budowlanym od sprawdzania jakosci materialow z
                                  jakich wybudowano szpital, w ktorym pracuje.
                                  • aaugustw Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 15:14
                                    rauchen napisała:

                                    > ja janu odebralam post eski podobnie jak kolejanek...
                                    (Eski niecheci do psychiatrow i terapeutow anizeli uczczenie pamieci ofiar.
                                    > Terapeuta nie jest inspektorem budowlanym od sprawdzania jakosci materialow z
                                    > jakich wybudowano szpital, w ktorym pracuje.
                                    _______________________________________________.

                                    Dziwne Janulodz, ale ja rowniez odebralem to w
                                    ten sposob, jak to opisuje Rauchen, czy Kolejanek...!
                                    A wierz mi, ze ludzie, ktorzy swoja trzezwosc
                                    zawdzieczaja AA, mowia ZAWSZE PRAWDE...!
                                    (nasza stawka jest nie tylko szczesliwe zycie, ale samo to zycie!).
                                    Nie moge tylko zrozumiec skad wziela sie ta piana na Twojej twarzy,
                                    kiedy pisales swe slowa...!? :-((
                                    A... ;-))

                                  • janulodz Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 15:21
                                    Jeżeli lekarz nie widzi, w jakich warunkach znajdują się pacjenci, godzi się na traktowanie ich jak więźniów, akceptuje życie człowieka chorego: w strachu, stresie i upodleniu, wiedząc (albo nie), że takie warunki w żadnym wypadku nie sprzyjają zdrowieniu, a jednocześnie nie przeciwdziała temu, to jest ..... a nie lekarz. Tak się "leczyło" chorych psychicznie w średniowieczu.

                                    • aaugustw Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 15:44
                                      janulodz napisał:

                                      > Jeżeli lekarz nie widzi, w jakich warunkach znajdują się pacjenci, godzi się
                                      na traktowanie ich jak więźniów, akceptuje życie człowieka chorego: w strachu,
                                      stresie i upodleniu, wiedząc (albo nie), że takie warunki w żadnym wypadku nie
                                      sprzyjają zdrowieniu, a jednocześnie nie przeciwdziała temu, to jest ..... a
                                      nie lekarz. Tak się "leczyło" chorych psychicznie w średniowieczu.
                                      ____________________________________________________________________________.
                                      Pisalem o tym co zobaczylem, np. na Ukrainie, w szpitalu dla uzaleznionych...
                                      Oni mi tam wiezniow nie przypominali, raczej warunki "oborowe".
                                      Tam sie az prosi o sponsora... Pieniedzy nie maja... A kto ze spoleczenstwa
                                      chce dac na "ochlaptusow"...? - Sami nie maja. Spoleczenstwo jest na takim
                                      poziomie swiadomosci, na jakim ono jest. Wot i cala prawda. Za to nie mozna
                                      obwiniac lekarzy, ani terapeutow, czy psychologow... Oni sa odpowiedzialni za
                                      inna prace, anizeli za warunki p-poz. czy te, ktore opisala Rauchen...!
                                      Kraty w oknach sa po to, zeby nie sprowadzali dziwek i kumpli do nocnych
                                      popijaw. Pic i tak oni tam pija...!
                                      A...
                                    • rauchen Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 15:56
                                      takie sytuacje, ktore sklaniaja lekarzy do pracy w takich warunkach, jakie byly
                                      im dane, nie dotycza wylacznie psychiatrow i terapeutow, juz bez przesady.
                                      I kolejna kwestia, to czy lekarz powinnien zostawic tych pacjentow i biegac po
                                      urzedach, w wielu wypadkach wiedzac ze i tak g.. w tych urzedach zalatwi, bo
                                      urzedy bardziej potrzebuja limuzyn dla dyrektorow, niz lekarzy z godna pensja.
                                • hepik1 Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 16:16
                                  Jak to się dzieje,Janoludz,że po jednym zdaniu Kolejanka erupcja epitetów:
                                  tępy,bezmuzgi potakiwacz,powielacz bezkrytyczny ..itp itd ?
                                  Podobna reakcja u Eski:
                                  "cyborg z zaprogramowanym
                                  mózgiem, Hepik - aport, podaj łapę, Hepik się cieszy,
                                  Hepik nie pije, do nogi "

                                  Przecież oboje nie byliście poddani praniu mózgów na terapii...to skąd taki język???
                                      • janulodz Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 18:09
                                        Według najnowszych badań psychologicznych najważniejsze jest wrażenie jakie się wywiera podczas pierwszych 5 minut znajomości. Potem trzeba bardzo długo, a czasem nawet bezskutecznie się starać, żeby to zmienić.
                                        • aaugustw Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 19:45
                                          janulodz napisał:

                                          > Według najnowszych badań psychologicznych najważniejsze jest wrażenie jakie
                                          się wywiera podczas pierwszych 5 minut znajomości. Potem trzeba bardzo długo, a
                                          czasem nawet bezskutecznie się starać, żeby to zmienić.
                                          ___________________________________________________________________________.
                                          Janulodz, to dotyczy reala, a po drugie to wrazenie o ktorym piszesz wywiera
                                          sie na drugiego nie swoja wiedza, lecz zachowaniem... - to decyduje..!
                                          A... ;-))
                                          Ps. Zupa moze byc tez sliwkowa, (nie mylic ze zlewaniem...!) ;-))
                                            • aaugustw Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 08:29
                                              janulodz napisał:

                                              > aaugustw napisał:
                                              > Ps. Zupa moze byc tez sliwkowa, (nie mylic ze zlewaniem...!) ;-))
                                              >
                                              > Przyznam szczerze, że nie zrozumiałem
                                              ________________________________________________________________________.
                                              No, zadalem niedawno pytanie; jaka jest roznica miedzy owocem a warzywem?
                                              Odpowiedziales, ze z warzyw robi sie zupy...! ;-)) -
                                              Okazuje sie, ze z owocow tez...!
                                              I dalej nie wiem jaka jest roznica...! :-((
                                              A...
                                  • e4ska Re: Wyrazy żalu 13.12.06, 17:24
                                    Hepiku, język jest mój własny... piszę to, co mi przychodzi do głowy. Żadnych
                                    inspiracji z zewnątrz.

                                    Reakcja "leczonych" na wszelkie słowa krytyki, ba, na brak entuzjazmu wobec
                                    oficjalnej linii "leczenia" - jest wyuczona - ja to tak widzę. To jest Twoja
                                    krzywda. Nie zajmujesz się sednem sprawy, mój wpis traktujesz jako atak na
                                    terapeutów i psychiatrów. Czy jesteś w stanie pojąć, że - skoro jest tak, jak
                                    jest - że psychiatrzy i terapeuci jak najbardziej polscy poniżają pacjentów,
                                    odbierają im godność, "wyflaczają", zmuszają do wegetacji w ordynarnych
                                    warunkach - to uzależniony powinien zachować rozsądny dystans. Np. zakaz
                                    telefonów - a czemuż to kontakt ze światem ma przeszkadzać? Zamkniętemu? Nie,
                                    ten telefon, przeszkadzałby personelowi w nic nie robieniu, czyli odpieprzaniu w
                                    kółko tego samego.

                                    Jeśli "leczenie" ma pomagać pod warunkiem, że w domu nie będzie alkoholu, pijak
                                    nie będzie łaził tam, "gdzie piją", do śmierci mityngował... i latał ustawicznie
                                    do terapeuty, żeby ten go albo pogłaskał, albo obsobaczył... to może nie
                                    nazywajmy tego leczeniem, tylko hochsztaplerką za publiczne pieniądze.

                                    Leczenie w każdym kraju kosztuje... ale zamiast zakładać kraty w oknach i
                                    zamurowywać wyjście awaryjne, czy nie lepiej wywalić z roboty ze dwóch
                                    dochtorów, przyjąć za to dwóch strażników... i ogrodzić teren, Burka
                                    wytresować...

                                    Mniej byłoby ofiar.
                                    • marblad Pomysl 13.12.06, 17:32
                                      Ja mam lepszy pomysl, Eska! Byc moze juz to ktos kiedys zaproponowal i znowu banalny jestem.

                                      Ale... wynalezc preparat na wzor esperalu, ktory wstrzykuje sie do kwioobiegu, ktorego nie mozna nijak
                                      wydobyc z organizmu, i ktory dziala tak, ze jak sie napijesz nawet dwa gramy alkoholu, umierasz w
                                      mekach jak po truciznie cholernej. Bezwarunkowo. Kto wtedy siegnie po alkohol?

                                      Oczywiscie, to nie proza autora "Raportu mniejszosci". Pacjent, jego rodzina, musieliby wyrazic zgode na
                                      wstrzykniecie tego neo-esperalu. No bo z d..., to se kazdy wyjmie.
                                      • aaugustw Re: Pomysl 13.12.06, 17:44
                                        marblad napisał:

                                        > Ja mam lepszy pomysl, Eska! ... wynalezc preparat na wzor esperalu, ktory
                                        wstrzykuje sie do kwioobiegu, ktorego nie mozna nijak wydobyc z organizmu...
                                        ___________________________________________________________________________.
                                        Ty znowu nawalony chcesz dyskutowac na tym forum na temat trzewosci...!?
                                        A...
                                        Ps. mojej odzywki nie myl przypadkiem z tym co napisalem wczesniej,
                                        ze z takim jak Ty ja nie mam zamiaru sie dzielic juz tym "chlebem".
                                        Nie chce miec wiecej pogryzionej reki...!
                                      • e4ska Re: Pomysl 13.12.06, 17:45
                                        Do Rauchen - a to. To to to, co przeczytałaś. Wyobraź sobie, że to jest nie
                                        tylko moje zdanie, ale bardzo wielu ludzi... w tym ofiar leczenia
                                        psychiatrycznego. Są takie... są.

                                        Mar., to byłoby nieludzkie. Myślisz, że strach przed męką - to byłoby życie? A
                                        Ty nie możesz wytrzymać męki--- że żona oddala sie od ciebie, że robota ponagla,
                                        że cię to cholerstwo ciągnie...

                                        strach... a boisz sie przecież, co dalej... więc - chcesz posmakować strachu -
                                        idź do psychiatry i poproś anticol - też pomaga na krotko... ochłonąć choćby i
                                        decyzje podjąć. ale ty chyba - źle żyjesz... i sam, jako człowiek inteligentny,
                                        powinieneś sobie to życie naprawić - bo tak jak dotąd - jedyna radość w butelce.
                                        Może jaka fajna spowiedź, jaka pielgrzymka - jeśli wierzysz. Próbuj. Trzymam kciuki.

                                        Też coś podobnego przerabiałam. Ciąg trwał ponad cztery miesiące. Wróciłam do
                                        żywych. Ale to był... cud. Tego cudu - doczekasz? Może już dziś...

                                        • rauchen Re: Pomysl 13.12.06, 19:11
                                          eska, pewne sprawy w szerszym ujeciu wygladaja zupelnie inaczej, niz by sie
                                          chcialo, a zabezpieczenia niekoniecznie sa wymierzone przeciwko tobie, mimo ze
                                          mozesz to tak odbierac, bo po spojrzeniu w szerszym aspekcie, sa aby tobie
                                          sluzyc.
                                          Swiatla na przejsciu dla pieszych mozna odbierac jako ZAKAZ przechodzenia, gdy
                                          jest czerwone swiatlo, ale z drugiej strony jest to ochrona ciebie poprzez
                                          danie ci (w miare) bezpieczenstwo przy przechodzeniu na zielonym swietle.
                                          Kraty w oknach szpitala mozesz odbierac jako wymierzony w ciebie zakaz
                                          wyskoczenia z okna, gdy przyjdzie ci na to ochota, ale z drugiej strony jest to
                                          ochrona innych przed toba, zebys ty kogos nie wyrzucila przez to okno, jak
                                          tobie przyjdzie ochota.
                                          Zamknieta na klucz sala w szpitalu, mozesz odebrac jako odebranie ci wolnosci,
                                          przez to ze nie mozesz wyjsc na zewnatrz, ale z drugiej strony ochrona ciebie,
                                          zeby ktos cie przypadkiem nie odwiedzil w nocy i czyms nie zadzgal.

                                          A to, ze ja bym chciala tak a nie inaczej, to wiesz, jak ze wszystkim o
                                          egoistyczym zabarwieniu.
                                          • aaugustw Re: Pomysl 13.12.06, 19:50
                                            rauchen napisała:

                                            > eska, pewne sprawy w szerszym ujeciu wygladaja zupelnie inaczej, niz by sie
                                            > chcialo, a zabezpieczenia niekoniecznie sa wymierzone przeciwko tobie, mimo
                                            ze mozesz to tak odbierac, bo po spojrzeniu w szerszym aspekcie, sa aby tobie
                                            > sluzyc.
                                            ______________________________________________________________________________.
                                            Mnie przekonalas - ja wierze w Twe slowa...! ;-))
                                            A...
                                      • rauchen Re: Pomysl 13.12.06, 17:47
                                        alkoholizm jest choroba chroniczna, i powroty do picia moga sie zdarzyc, to raz,
                                        a dwa, ze alkohol mozna przez przypadek wchlonac z jakims jedzeniem, nie majac
                                        o tym zadnego pojecia, np sosik z octem, batonik z etylowanilia, czy nawet
                                        kefirek.
                                • kolejanek Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 00:06
                                  janulodz napisał:

                                  > Czytając takie zdanie to nie wiem , czy się śmiać, czy płakać nad tępotą
                                  > piszącego, sprawiającego wrażenie bezmuzgiego potakiwacza i bezkrytycznego pow
                                  > ielacza zakodowanych przez ciągłe, łopatologiczne wpajanie tych samych schemat
                                  > ów.

                                  A ja czytając takie zdanie mam wrażenie,że własnie ono zostało napisane przez
                                  bezmózgiego potakiwacza itd...

                                  > Zrozumiałeś Kolejanek?

                                  Tak jest!!!od tej chwili odrzucę wszelkie schematy i będę potakiwał tylko
                                  Tobie.Może nauczę sie operowac inwektywami.

                                  Wiem o co chodziło Esce,ale jesli coś krytykuje powinna wiedzieć,że sama może
                                  zostać skrytykowana.

                                  • janulodz Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 00:29
                                    Czyli wiesz o co chodziło, ale musiałes skrytykować, bo nawet jakbyś się zgadzał - to sie nie zgadzasz, ze ktoś krytykuje to z czym Ty sie zgadzasz.
                                    • rauchen Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 08:53
                                      > Czyli wiesz o co chodziło, ale musiałes skrytykować, bo nawet jakbyś się
                                      zgadza
                                      > ł - to sie nie zgadzasz, ze ktoś krytykuje to z czym Ty sie zgadzasz.


                                      mysle janu, ze doskonale wiesz, ze nie o to chodzilo w jakiejkolwiek wypowiedzi.
                                      • janulodz Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 09:54
                                        Masz rację Rauchen, że nie o to chodziło.
                                        Chodziło o śmierć w męczarniach 45 młodych uzależnionych od narkotyków i alkoholu kobiet, której można było uniknąć.
                                          • e4ska Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 10:50
                                            A gdzieś ty zaleciała... pewnie, można było zapobiec zatonięciu Titanica... i
                                            drugiej wojnie światowej też.

                                            Z maniackim uporem zaprzeczasz, że psychiatrzy nie są odpowiedzialni za śmierć
                                            pacjentek. Jeśli nie słyszeli nic o pożarach zakładów psychiatrycznych - a w
                                            Polsce też był bardzo tragiczny wypadek - to znaczy, że są ignorantami.
                                            Przychodzili do roboty, pacjentki trzymali w celach, i brali za to kasę. To ja
                                            się pytam - za co? Normalni oni są? Oni są chorzy psychicznie. I do obłędu chciwi.

                                            A nasza psychiatria... to tylko zus może powiedzieć, ile rentek wypłaca się
                                            zdiagnozowanym wariatom. No i sądy. Tutaj nadzieja, że trafiła kosa na kamień...
                                            bo wszyscy poszlibyśmy na zwolnienie.

                                            Gdyby losem więźniów w zakładach psychiatrycznych nie zajęli się kiedyś ludzie
                                            spoza zawodowego kręgu, to by jeszcze robili lobotomie, droga Rauchen. Kto by im
                                            przeszkodził? Lubią swój fach i to wszystko.
                                            • rauchen Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 11:04
                                              lekarz w polsce na panstwowym etacie jest do bledu chciwy,
                                              pokazali to ci z, sorry, lodzkiego pogotowia


                                              a ty eska nie lubisz swojego fachu, i odwalasz robote z musu?
                                              no to nie zazdroszcze prawde mowiac.
                                              • rauchen Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 11:19
                                                a zeby nie bylo tylko o lodzi,
                                                to jeszcze ten szpital w bydgoszczy,
                                                co gdzies w polowie roku postanowili do konca roku nie przyjmowac nowych
                                                pacjentow z nowotworami, bo kasy zabraklo.

                                                Karetki ktore nie chca wyjezdzac do chorych pacjentow.

                                                Lekarz tzw domowy, ktory kazal mi najpierw udowodnic ze jestem ubezpieczona,
                                                zeby mnie zbadac.

                                                Moj brat z wrzodami na zoladku dostal termin na gastroskopie za pol roku.

                                                Czy powinnismy wymieniac dalej podobne przypadki?
                                                  • e4ska Re: I po co ten ZUS? 14.12.06, 12:01
                                                    Mar., zarzynanie złotej kury - to, co zus robi ze swoimi płatnikami... a i tak
                                                    im na nic nie starcza. Jeśli płacisz - to wiesz, jak jest. No i wytworzyła się
                                                    żałosna metoda ucieczki - rentka - a tę trzeba kupić sobie - najlepiej u
                                                    psychiatry. Trudne do sprawdzenia. Ciekawe - jakby za alkoholizm dawali wysokie
                                                    renty... że to niby taki alkoholik nie może łożyć na swoje dziatki, współmażonka
                                                    swego w nędzy trzyma i strachu... to może siedzielibyśmy, Mar., w tej samej
                                                    przychodni dzisiaj... narąbane obadwa. Mogłoby być całkiem fajnie:)))

                                                    Rauchen:
                                                    "a ty eska nie lubisz swojego fachu, i odwalasz robote z musu?
                                                    no to nie zazdroszcze prawde mowiac".
                                                    Tak, jestem psychiatra:)))prawie... w każdym razie choroby psychiczne nie są mi
                                                    obce...
                                                  • rauchen Re: I po co ten ZUS? 14.12.06, 12:13
                                                    taka jest sytuacja w Polsce, ze renta czesto daje ci wiecej niz praca.
                                                    Moj brat jest na rencie, bo jest inwalida, ale nie z powodu alkoholizmu i nie
                                                    od psychiatry, tylko tak juz ma.
                                                    Ja zarabialam w Polsce kilka razy wiecej niz moj brat dostawal renty.
                                                    Moj brat mogl wziasc z banku kredyt na lodowke, na pralke, komputer, itp.
                                                    ja nie dostalam zadnego kredytu, chcialam na studia, bo bylam zatrudniona na
                                                    umowe-zlecenie, ponad rok w jednej firmie, nie szkodzi, ale nie mialam stalych
                                                    dochodow :)))
                                                    moj brat mial :)))
                                                  • marblad Re: I po co ten ZUS? 14.12.06, 12:27
                                                    I to tez jest chore, ta sytuacja, powaznie i nieuleczalnie. Sam kiedys myslalem, czy by se renty u
                                                    psychologa nie zalatwic, z moim wolnym zawodem, zawsze pare groszy na benzyne by bylo albo na pak
                                                    piwa. W ogole strach pojsc do szpitala panstwowego. I tu jest jedyny plus - trzeba dbac o zdrowie, zeby
                                                    przypadkiem nie znalezc sie w szpitalu panstwowym. No, chyba, ze sie da koperte, ale w takim razie, po
                                                    co ZUS?
                                                  • janulodz Alternatywa ZUS u 14.12.06, 12:26
                                                    I w tym dogodnym momencie powinienem zaprosić wszystkich szanownych przedmówców do skorzystania z moich usług w zakresie pośrednictwa finansowo -ubezpieczeniowego proponując im zawarcie kontraktów na zapewnienie sobie miłej i pogodnej starości, a w najgorszym dla nich przypadku do zagwarantowania niezłego uposażenia dla krewnych po szanownym zmarłym.
                                                    Wszelkich informacji o kondycji naszego ZUS u, oraz możliwosci zainwestowania swoich pieniędzy udzielam chętnie i bezpłatnie w swoim biurze.
                                                    Dziękuję za stworzenie sprzyjającego klimatu do mojej oferty :)))
                                                  • aaugustw Re: Alternatywa ZUS u 14.12.06, 18:37
                                                    janulodz napisał:

                                                    > Wszelkich informacji o kondycji naszego ZUS u, oraz możliwosci...
                                                    __________________________________________________________________.

                                                    Slyszalem, ze najmilszy zwrot w jezyku polskim, to; "zwrot podatku"
                                                    A... ;-))
                                    • kolejanek Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 12:49
                                      janulodz napisał:

                                      > Czyli wiesz o co chodziło, ale musiałes skrytykować, bo nawet jakbyś się zgadza
                                      > ł - to sie nie zgadzasz, ze ktoś krytykuje to z czym Ty sie zgadzasz.

                                      Zgadzam sie ze wszystkim co napiszesz...co oczywiście nie znaczy,ze tak jest w
                                      istocie.
              • janulodz Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:24
                Wybacz Marblad, że podam Ci tylko linka do swojego ostatniego opisu wychodzenia z 30 letniego alkoholizmu. Opisałem w nim swoje przejścia i własciwie swoje zycie spedzone na "spożywaniu"
                Teraz z zapartym tchem sledzę Twoje zmagania i trzymam za Ciebie zaciśnięte już nie kciuki, a całe pięści. Nie staraj się jednak mnie naśladować,tylko wybierz dla siebie swoją indywidualną drogę. Ja sobie dałem radę sam, co wcale nie świadczy,że z Tobą będzie tak samo, ale cel uświęca środki i jeżeli nie dasz rady musisz się zwrócić o pomoc. Ja odpowiem na każde Twoje pytanie.
                Wytrwaj. Teraz już może być tylko lepiej.
                Janu

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=176&w=51985873
                • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:36
                  Dzieki, Janu za link. Przeczytam. W razie czego bede pytal.
                  A dzisiaj, zamiast telefonu lub maila do "terapeuty", musialem z prawnikiem. Co za specyficzna metoda
                  na "wyjscie"!!! Jesli nikt tak nie mial, nazwijcie ja metoda Marblada.
                  • janulodz Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 15:45
                    Marblad każda metoda jest dobra, która prowadzi do celu.
                    Moją metodę mogę nazwać "na widok z okna", Twoja "na prawnika", a najważniejsze jest dotarcie do punktu zwrotnego ( swojego dna jak kto woli) i rozpoczęcie wspinaczki do trzeźwości. Od Ciebie zależy, kiedy znów wdrapiesz sie na tą swoją "górkę"
                    Wiesz, ze dla mnie wspomnienie męki, jaką przechodziłem w momencie zaprzestania picia i powolne wychodzenie z tego koszmaru, a potem radość z każdego coraz lepszego dnia stanowiły jeden z najwiekszych bodźców niewracania do chlania.
                    Żal było utracić to co się takim poświęceniem osiągnęło.
                    • marblad Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 15:53
                      I ja to mialem wczesniej, podobne myslenie. Jak pieknie bylo wstac rano i napic sie kawy. Usnac bez
                      lekow. Poczytac. Poklocic sie o pierdoly. Widok z okna na pola cieszyl, przelatujacy samolot radowal itd. I
                      dlatego najwazniejsze dla mnie teraz to sie podniesc, zeby zaczac "wspinaczke". Jaka metoda? Jeszcze nie
                      wiem.
                • marblad Do Janu 11.12.06, 15:49
                  Juz przeczytalem. Musze przyznac, ze ze mna az tak zle nie bylo, choc w dawnej pracy naukowej
                  czesto popijalem umiejetnie lub bralem rozne zwolnienia, lecz mialem dlugie okresy przerwy. Pisalem
                  wczesniej, ze udalo mi sie uniknac izby wytrzezwien, lezenia w rowie czy bijatyk. Zawsze cos mnie
                  uratowalo, jakis zart lub ktos pomogl. Sorry, raz z banki dostalem od faceta 2-metrowego. Upadlem,
                  podnioslem sie i wyszedlem. Zastawialem zegarek rano o 6:00, taksowkarz wiozl mnie na kredyt
                  (zaufal, a ja mu odalem dnia nastepnego), lubilem pic sam, choc z kims kogo lubie - tez. W knajpach,
                  gdzie duzo lasek. Pierwszy raz upilem sie tanim winem w wieku 14 lat. Najgorsze byly zawsze ranki, te
                  chlodne, mroczne, jak teraz. Co robic? Isc do pracy? Zapic? Zwolnienie lekarskie? Nie zaskocze nikogo
                  swoim piciorysem. Wypilo sie duzo, ale zawsze stwarzalem pozory (do czasu), choc gdzies tam sie
                  przewrocilem tu i owdzie, wracajac dzielnie do domu. Ostatnio, w miejscach mojego "urzedowania" juz
                  wiedza, ze nie jestem smakoszem piwa, ze to cos wiecej.

                  Rozumiem, ze kazdy musi znalezc swoja droge do Trzezwosci. Skoro jednemu sluzy AA, drugiemu
                  psycholog, a trzeciemu silne postanowienie, zrodzone z przykrych doswiadczen. Mnie wlasnie te
                  wspomnienia z pijackich dni, te upodlenia i zmarnowany czas najbardziej przemawiaja do
                  "rozumu" (tam niewiele zostalo, kilka szarych komorek zaledwie). Teraz place za to wszystko. Nie tylko
                  za picie, co moj charakter, egoizm. Moze alkoholizm jest wynikiem mojej chorej duszy?
            • rauchen Re: Wyrazy żalu 11.12.06, 14:23
              akurat ciebie janu czytam ciebie uwaznie,
              i nawet moze nie zdajesz sobie sprawy z tego,
              ze nie moge wyjsc z podziwu dla tego co piszesz.
              Bo pomimo ze ty dajesz sobie rade sam,
              i po wszelkich przejsciach w dyskusjach na temat AA i terapii,
              ty wyslesz szukajacego pomocy zarowno do AA jak i do terapeuty,
              i doszedles do wniosku, dlaczego, sam, bez wzgledu na to co jest pisane tu czy
              tam.
              I ja ciebie za to naprawde cenie.
    • e4ska Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 09:12
      Ważne spostrzeżenie, Rauchen:
      "wazniejsze niz leczenie jest zapobieganie.
      AA'owcy tez sa opluwani, za samo to ze istnieja, chociaz wsrod nich sa tacy co
      chodza do szpitali, szkol i wiezien by cos robic w tym kierunku".

      Wpis nic nie mówi o aowcach - kompletnie nic. Ale Ty - swoje. Akurat na tym
      forum dokonuje się cudowne samoopluwanie - i nic ani raczej nikt nie może
      zatrzymać tego dziwacznego procederu.

      Odczytując wpisy "wiadomo o kogo chodzi": lepiej by było dla profilaktyki, żeby
      nie wpuszczać do szkół takowych "wiadomo"... pewnie i do szpitali, i do więzień
      - bo jeśli trzeźwość takie ma dawać skutki, to po co tu trzeźwieć?

      Wchodzenie do szkoły ludzi nie przygotowanych pedagogicznie jest wielką pomyłką
      - pogadanki to żadna metoda. Niech taki trzeźwy młody alkoholik z AA pójdzie na
      osiemnastkę i pokaże, jak się można bawić bez alkoholu i narkotyków. Oczywiście,
      nie mam na myśli żadnego pięćdziesięcioletniego psychiatry czy terapeuty, bo ten
      albo by się popłakał, albo uwalił na wstępie. Zgodnie z powszechnym
      przekonaniem, ma taki bardzo nierówno tu i tam. Po co psuć młodzieżową zabawę.
      • aaugustw Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 09:26
        e4ska napisała:

        > Wchodzenie do szkoły ludzi nie przygotowanych pedagogicznie jest wielką
        pomyłką...
        _____________________________________________________________.
        I tutaj dalas sobie sama odpowiedz kobieto, (chcialem napisac;
        "babo") ;-)),
        W chorobie tej nalezy postepowac, jak sugeruje AA, to znaczy
        kazdy powinien dzielic sie tylko wlasnym doswiadczeniem, a nie
        pouczac nikogo i wymadrzac sie na wzor Eski... - Wtedy nie ma
        mowy o zadnym peagogicznym bledzie, nawet kiedy gloszone to bedzie
        w kosciele...!
        A...
      • rauchen Re: Wyrazy żalu 14.12.06, 09:44
        eska, tu nie chodzi o pokazanie ze mozna sie bawic na osiemnastce bez alkoholu,
        bo doskonale zdajesz sobie sprawe ze nie wszyscy z tych ktorzy na tej
        osiemnastce beda, w przyszlosci stana sie alkoholikami.
        Wg mnie o wiele wazniejsze jest uswiadomienie, ze istnieja powazne zagrozenia w
        uzywkach.
        Zeby nie bylo tak, ze osoba widzaca kolege, kolezanke, ktora zaczyna miec
        wyrazne problemy z alkoholem, nie byla spostrzegana jako osoba pozbawiona
        silnej woli, czy osoba niepowazna.
        Zeby osoba ktora zaczyna miec problemy nie wstydzila sie zglosic tam gdzie
        potrzeba, zeby uzyskac pomoc.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka